IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Akademik: Pokój Shirotori

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik: Pokój Shirotori   Nie 3 Wrz 2017 - 22:38

- Najchętniej to w ogóle bym nie walczył - gderał Shu. - Tamte łobuzy pewnikiem wystawią przeciwko nam najlepszych z pierwszej grupy. Nie mamy szans, chociaż dla osoby, która stoczyła walkę z ryoka pojedynek na bokkeny z kilkoma uczniami pewno nie brzmi przerażająco, ale mi się to nie uśmiecha.
Shu zdawał się zły na cały świat, że został postawiony przed takim wyzwaniem, co niezbyt spodobało się Manabu.
- Rozumiem cię, ale co innego możemy zrobić? Skoro nauczyciele wiedzą o podobnych bitkach, to nie mamy co do nich iść po pomoc, a jak się nie stawimy na miejscu to ci szlachcice są gotowi zatruć nam następne cztery lata. Tak przynajmniej mi się wydaje... ech, gdybyśmy tylko mieli więcej czasu do namysłu. - Pokręcił głową z rezygnacją, po czym odetchnął głęboko i zerknął na Shirotori'ego. - Nie jestem dobry ani w bokkenie, ani w walce na pięści. Z hakudo znam tylko shou, a z bakudo kilka jednocyfrówek. Ojciec nauczył mnie za to jak opatrywać rany, także jeśli sam nie zostanę mocno zbity to będę mógł wam trochę ulżyć w cierpieniu. - Uśmiechnął się krzywo.
- Całkiem szybko biegam - mruknął Shu. - Ale nie jestem zbyt wytrzymały także plan biegania w kółko, aż w końcu goniący mnie drab padnie na ziemię raczej nie wchodzi w grę. W sumie znam dość sporo jednocyfrowych kido, a z większego kalibru umiem rzucać kashitsu i kasai.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Akademik: Pokój Shirotori   Pon 4 Wrz 2017 - 20:13

Najwyraźniej wizja wieczornego pojedynku trochę przerosła jakiekolwiek oczekiwania chłopaków. Niby uczęszczali na wszystkie zajęcia, jak również prawię regularnie trenowali. Jednak życie momentami bywało po prostu brutalne. Głównie dlatego Shirotori unikał tłumów czy sztucznych relacji. Wolał działać na własną rękę. "Przynajmniej nikt nie wbije noża w plecy... Ostrożność, czujność oraz cierpliwość... Musisz zaatakować pierwszy, jeśli pragniesz przeżyć wśród tych hien." Kolejny raz przez głowę chłopaka przeszło "to" dziwne porównanie. Nieznane słowa irytowały niczym zjawy. No mniejsza... Ktoś musiał podjąć męską decyzję. Szkoda tylko, że ponownie padło na białowłosego. Wręcz nienawidził grać funkcji kapitana.
-Z całym szacunkiem panowie, ale wystarczy tego marudzenia. Pomogliście mi wtedy, więc ponoszę pełną odpowiedzialność. Szczerze przyznaje, że początkowo wolałem uniknąć starcia. Jednak teraz przyjmę ich wyzwanie na klatę. Ktoś tam zostanie zwycięzcą, a ktoś przegranym... Ja też dysponuję paroma zaklęciami i niespodziankami. Najlepiej zacząć starcie od ognistego wiru. Zamiast bezpośrednio nokautować swojego przeciwnika, to posłać zaklęcie we wrogiego sparing partnera... Chwilowo mało istotne... Zbieram swoje szanowne cztery litery i idę...- Chłopak nie zamierzał tak łatwo odpuszczać. Właściwie choć minimalnie próbował nadać sens temu pojedynkowi. Pragnął wierzyć, że spłaci dług wobec współtowarzyszy albo nauczy tamtych nieco pokory czy szacunku. Przecież wszystko posiada przyczynę, jak również druga głębie. Shirotori postanowił sprawdzić te hipotezy. Jeżeli uruchomi błędne koło "mordobicia", to ciężko zwątpi w sensowność "akademickiego systemu"... Tymczasem młodzian ruszył pomału do drzwi. Najwyższy czas przezwyciężyć własne słabości, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik: Pokój Shirotori   Czw 7 Wrz 2017 - 11:28

Koledzy spojrzeli na Shirotori'ego z nadzieją. Oto lider potrzebny w trudnych czasach, osoba, która mierzyła się ze znacznie większym niebezpieczeństwem niż paru łobuzów i przeżyła.
- Zaczekaj, Shirotori-san. - Usłyszał za sobą głos Manabu, gdy podszedł już do drzwi. - Może powinniśmy jakoś przygotować się przez te parę godzin?
- Trochę mało czasu żeby uczyć się czegoś nowego - odparł Shu.
- Niekoniecznie. Zawsze możemy znaleźć jakiegoś starszego ucznia, który brał udział w podobnym starciu i wypytać o jakieś porady. Nie zaszkodziłoby dowiedzieć się z kim przyjdzie nam walczyć. Na pewno wśród pierwszej grupy krążą plotki na temat naszych przeciwników.
- Hej, to faktycznie niegłupie. Nie spodziewałem się tego po tobie Manabu. Zawsze taki spokojny, a tutaj takie strategiczne pomysły cię nachodzą.
- Hmm. To nie jest nic nadzwyczajnego. Po prostu chcę dać nam szansę. Nie możemy tam iść z myślą o jak najmniejszym wymiarze kary.
- W sumie... nikt na nas pewno nie postawi. Mielibyśmy branie u dziewczyn jakbyśmy jednak wygrali - zaśmiał się Shu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Akademik: Pokój Shirotori   Nie 10 Wrz 2017 - 21:36

Właśnie tych spojrzeń Shirotori nie lubił najbardziej. Dosłownie złudna nadzieja... Towarzystwo zaczęło widzieć w nim kogoś więcej niż zwykłego, prostego uczniaka. No niestety... Do bohaterstwa sporo mu brakowało. Przecież gdyby dysponował super mocami, to kapitanowie już dawno zaproponowaliby białowłosemu ciepła posadkę. Tymczasem drużyna "samotnych zwierzaków" zyskała prawdziwego taktyka. Gdyby (jakimś cudem) znaleźli jeszcze wojownika z krwi i kości, to prawdopodobnie wygraliby ten bezsensowny pojedynek. No cóż... Jego matka zawsze mawiała: lepszy wróbel w garści niż gołąb na dachu. Dlatego Shiro pokiwał głową, kiedy spokojnie wysłuchał propozycji Manabu...
-Ewentualnie podpowiedziałby skąd wziąć lepszą broń... Właściwie miałem szalony pomysł, ale trudno szukać odpowiednich roślin wieczorem. Gdybyśmy tak wymazali miecze jakąś trującą rośliną, lub powodującą swędzenie... Nikt nie zakazał nam przebiegłości, prawda? Dobra chłopaki! Idziemy, bo szkoda czasu. Zdobądźmy choćby szczątkowe informacje i wtedy układajmy jakikolwiek plan działania.- Chłopak zachowywał stoicki spokój. Nie pierwszy raz zostanie pokonany. Jeszcze pamiętał docinki pod prysznicem, a później tamten upadek podczas ucieczki. Owszem wyrównają rachunki, ale co potem... Jakoś czuł, że porażka jest im pisana niczym mroczna przepowiednia. Ostatecznie musiał dać szansę chłopakom. Może go mile zaskoczą? Tymczasem należało odszukać kogoś życzliwego. Wszak nie każdy lubił jawnie mówić o tych szemranych pojedynkach, prawda?  


Ostatnio zmieniony przez Haruaki Kuchiki dnia Pon 11 Wrz 2017 - 18:25, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik: Pokój Shirotori   Pon 11 Wrz 2017 - 16:10

[Co kopiujesz fragmenty moich postów. Bo cię jeszcze za pogwałcenie praw autorskich pozwę ];< ]

Pomysł Shirotori'ego chłopcy przyjęli z mieszanym entuzjazmem.
- To mogłaby być myśl jakbyśmy rzeczywiście mieli więcej czasu. - Manabu podrapał się po szyi. - Nawet znam odpowiednie zioła, ale to musielibyśmy je podać im na jedzenia czy picia. Wysmarowanie bokkenów raczej dobrego efektu by nie dało.
- Rany, nie będę już od ciebie żebrać niczego do picia - stwierdził nieco zaniepokojony wypowiedzią kolegi Shu. - Hmm, ale z tą przebiegłością trafiłeś w punkt. Szkoda tylko, że nie jestem zbyt przebiegły...
Gdy wychodzili z pokoju morale drużyny nie należało do najwyższych. Wieść o ich walce musiała już się rozejść. Dwójka starszych studentów, których minęli na korytarzu ze śmiechem życzyła im otrzymania jak najmniejszego wymiaru kary. Shu przełknął nerwowo ślinę, aczkolwiek zaraz nabrał pewności. Wypiął dumnie pierś i uniósł głowę. gdy jakaś ładna dziewczyna podeszła i poprosiła ich żeby pokazali szlachciurom, że akademia nie jest ich prywatnym folwarkiem.
- Chłopaki... no to teraz nie możemy przegrać - mruknął, gdy dziewczyna już się oddaliła. Zerknął na wciąż im się przyglądających starszych studentów. - To co? Próbujemy z tymi? Wydają się dobrze zorientowani.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Akademik: Pokój Shirotori   Sob 16 Wrz 2017 - 22:20

Przepraszam... Poprawie się i wlepię po całości...


No cóż... Shirotori ze stoickim spokojem przemilczał jakiekolwiek wyjaśnienia odnośnie pomysłu z roślinami czy truciznami. Najwyraźniej nie posiadał (jakże ważnego u lidera) daru tłumaczenia. Ewentualnie współtowarzysze mocno zawężali zakres własnej wyobraźni. Tymczasem cenne minuty uciekał, a kluczowych informacji nie przybywało. Musieli koniecznie znaleźć jakichś "życzliwszych" uczniów. Wtem... Chłopak błyskawicznie powrócił myślami do pewnego wspomnienia. "Tamten chłopak mnie podniósł. Później powiedział coś o przejęciu sprawy... To jego należałoby wypytać o szczegóły. Może nawet jego znajomi udzielili by nam wsparcia..." Niespodziewanie Shiro poczuł nikły przypływ nadziei. Zaczerpnął pokaźny haust powietrza i popędził przed siebie niczym pies spuszczony ze smyczy. Oczywiście lepiej chwilowo omijać strony, gdzie szlachcice zamieszkiwali pokoje samodzielnie. Plotki stanowiły ostatnią rzecz jaką chciałby dzisiaj odczuć. Ostatecznie Shiro wytężał swój słuch, a także wzrok. Przecież jegomość skierował swe "dawne" słowa bezpośrednio do niego. Raczej niemożliwością byłoby przegapienie go, prawda? Oby pozostała dwójka nadążyła. Ewentualnie zobaczą się we wskazanym przez "bandytów" miejscu...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Akademik: Pokój Shirotori   Pon 18 Wrz 2017 - 16:22

- H-hej, dokąd! - Usłyszał za sobą speszonego Shu. Koledzy popędzili za Shirotorim nie mając oczywiście pojęcia gdzie ten zmierza. Studenci odskakiwali z drogi pędzącemu młodzianowi. Ktoś tam zagroził, że zawoła dozorczynię, bo bieganie po korytarzach jest zakazane, ale kto by się przejmował kapusiami. Miał ważniejszą sprawę na głowie.
Szczęśliwie wśród osób, których szukał znajdowała się mocno charakterystyczna persona. Być może jedyna taka na całą akademię i to ją właśnie białowłosy dojrzał po kilku minutach poszukiwań. Siedział w akademickiej stołówce wraz z rudym chłopakiem, który również uczestniczył w wydarzeniach tamtego feralnego dnia miesiąc temu.
- Bo jeszcze nam stół stratujesz. - Zaśmiał się ciemnoskóry student przeczesując palcami czarne loki, gdyż Shirotori rzeczywiście ledwo zdołał wyhamować. Shu i Manabu zniknęli, najwyraźniej zgubili się nie mogąc dorównać narzuconemu tempu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Akademik: Pokój Shirotori   Wto 19 Wrz 2017 - 21:55

Nareszcie coś poszło zgodnie z planem. Choć trzeba przyznać, że takowych sytuacji bywało coraz mniej. Niestety niechciana sława niosła za sobą olbrzymie konsekwencje. Właśnie dlatego współtowarzysze widzieli w nim "chodzący cud" zamiast normalnego nastolatka. Tymczasem należało znaleźć język w gębie i popytać jegomościa o istotne sprawy. Tylko jak zacząć tę banalną historię... Wszak przyjął wyzwanie głównie przez wcześniejsze poświęcenie Shu. Wreszcie białowłosy wziął kilka głębszych wdechów, aby uspokoić rozszalałe serducho. Następnie przybrał normalna postawę. Wolał unikać kolejnych długów czy jakichkolwiek zobowiązań.
-Przepraszam, że przeszkadzam podczas posiłku. Jestem Shirotori Onpuu. Dokładnie jakiś miesiąc temu ocaliłeś mi skórę przed czerwonowłosym kolegą, pamiętasz?- Właściwie Shiro po raz pierwszy nie był pewny na ile sobie może pozwolić. Przecież rozmówca mógł go błyskawicznie odprawić. Ewentualnie zrobią z igły widły, ale cóż...
-Teraz mam pewien problem... Ten sam jegomość pragnie abym wziął udział w honorowym pojedynku z kimś pierwszorocznym. Problem w tym, że samodzielnie jeszcze jakoś przyjąłbym lanie albo coś... Niestety moi współtowarzysze także zostali wciągnięci... Oni pomogli mi podczas tamtej bójki i chciałbym jakoś zrekompensować tę przysługę. Dlatego szukam informacji u mądrzejszego od siebie, czyli konkretnie ciebie.- Oby ciemnoskóry zrozumiał cokolwiek z tego monologu. W końcu Shirotori starał się brzmieć oficjalnie, jak również poważnie. Nawet przyglądał się rozmówcy z lekkim zaciekawieniem. Przecież to ostatnia deska ratunku, prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Akademik: Pokój Shirotori   

Powrót do góry Go down
 
Akademik: Pokój Shirotori
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog