IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Dom w lesie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/230  (230/230)
Punkty Reiatsu:
805/805  (805/805)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Sro 24 Lut 2016 - 12:09

No fajne, fajne, tylko szczerze powiedziawszy mogłyby bardziej być emocjonalne. Bo czasami mam wrażenie, że rozmawiam z jakąś kukiełką.
Pokiwał głową na znak zgody.
Ano, moja może nie jest aż tak, ale lubi ingerować w wygląd gigai.
Rozsiadł się wygodniej na kanapie.
Haha
O takich misjach to jeszcze nie słyszał.
Oczywiście nic tajnego i nic specjalnego. Miałem za zadaniem załatwić adjuchasa lubującego się w starszych ludziach. Miał jakieś podobno zdolności związane z zimnem. Miałem nawet gdzieś jego zdjęcie, jeżeli się nie zawieruszyło po tym niefortunnym zdarzeniu.
Ich rozmowę przerwał telefon. Odebrał ponownie iphona od Karasa i przyłożył do ucha.
Ohayo, jestem jestem. Szczerze to też myślałem, że już po mnie. Ale spokojna głowa, jestem trochę poturbowany, ale żyję. Szczerze to nawet nie wiem gdzie jestem, bo się już tu obudziłem. W każdym razie prawdopodobnie mój znajomy odstawi mnie jutro.
Spojrzał na Karasa badawczo, zastanawiając się czy to nie problem.
A wtedy już wam wszystko opowiem, zgoda? A i przeproś tam wszystkich ode mnie, że się musieliście martwić. Przekaż też Kazukiemu, żeby nikomu nie zlecał tego adjuchasa, bo ja chce się nim zająć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Sro 24 Lut 2016 - 19:25

- He? Co to niby za znajomy? - Dopytywał Jun. - Twoja cukierkowa dusza powiedziała, że cię jakiś podejrzany facet stamtąd wyciągnął. Wracaj jak najszybciej chłopie. To nie jest sprawa którą można odwlekać. Hyuu naprawdę się wkurzył, jak usłyszał, że jakiś typo na ciebie naskoczył... wiesz co? Powiedz gdzie jesteś to po ciebie podjadę.
Jun wyraźnie nie chciał pozwolić Tanace na obijanie się u Karas'a. Chyba w Bellato nie byli przyzwyczajeni do takich sytuacji. W końcu mało która istota miała na tyle siły, aby poturbować vizarda, który w dodatku znikał potem w niejasnych okolicznościach.
- Jakieś kłopoty? - Szepnął Karas. - Jeśli koledzy się niecierpliwią, aby cię ujrzeć to sam mogę cię do domu przetransportować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/230  (230/230)
Punkty Reiatsu:
805/805  (805/805)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Sro 24 Lut 2016 - 19:46

Baardzo stary, dzięki niemu między innymi udało mi się do was trafić.
Zerknął na Karasa, mrugając porozumiewawczo. Od tysiącleci się "znają".
Oj tam od razu podejrzany
Starał się trochę rozładować sytuację i uspokoić zdenerwowanego Jun'a.
Wszystko wam opowiem, jak się spotkamy, za dużo będzie gadania przez telefon. Serio nie wiem gdzie jestem, poczekaj chwilę
Przyłożył iphona do klatki piersiowej i zasłonił.
Chcą, żebym od razu wrócił. To na pewno nie będzie problemem?
Kiedy otrzyma odpowiedź, ponownie przyłoży iphona do ucha.
No dobra, w takim razie za chwilę będziemy ruszać. Będę w mieszkaniu.
Poczekał na odpowiedź i rozłączył się, wcześniej się żegnając.
Eh, szkoda że tak wyszło.
Westchnął i oddał iphona Karasowi.
Teraz pewnie będą się dopytywać o Ciebie. Powiem im, że jesteś arrancarem i że znamy się dzięki Bell. A jak będą pytać o ten dom, to powiem, że jesteś gdzieś w lesie, ale nie wiem gdzie. Czy tak może być?
Zapytał, nie ukrywając rozczarowania, że już musi się stąd zabierać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Sro 24 Lut 2016 - 20:35

Karas zrobił urażoną minę, jakby Tanaka rzucił obrazą nazywając go bardzo starym.
- Jestem przyzwyczajony do kłopotliwych osób - mruknął drapiąc się po tyle głowy.
-No to czekamy na ciebie. Na razie - pożegnał się Jun przed zakończeniem połączenia.
- Belle będzie niepocieszona, jak wróci - zauważył Karas. - Ale jak będzie chciała zrobić ci burę za brak pożegnania to sama się u ciebie stawi. Zawsze miej w lodówce przygotowanych kilka śliwek. - Mrugnął do Tanaki.
- Jej, naprawdę nie musisz się tym tak martwić. Mogłoby być nawet zabawnie, gdyby zgraja vizardów zrobiłaby nalot na ten dom. - Parsknął śmiechem kręcąc głową. - Ehh, nawet nie wiesz jak brakuje mi kogoś z kim mógłbym powalczyć na poważnie... nie miej mi tego za złe.
Ostatnie słowa skierował do Mizuki, która podeszła i oparła dłonie o oparcie sofy.
- Nie mam o co się obrażać. Doskonale wiem, że nie jestem dla ciebie wyzwaniem... przynajmniej na razie.
Karas zaśmiał się.
- I to mi się podoba. To co? Możemy wyruszać? Ahh, nie zapominajmy o twoich rzeczach.
Wrócili jeszcze na górę, aby wziąć zanpakuto, a także okrwawioną i podziurawioną bluzę.
Mizuki pożegnała się z Tanaką krótkim "do zobaczenia", spoglądając przy tym na niego ukradkiem, jakby bała się spojrzeć mu prosto w oczy.
Tanaka po raz kolejny odbył podróż pomiędzy światami, której ostatnim przystankiem był dach apatto. Ktoś jednak już tam na nich czekał.

http://bleach.iowoi.org/t2062-apatto
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Nie 21 Maj 2017 - 16:46

Yuzuru Tanaka

Zdecydowanie dobrze, że wyszedł wcześniej. Odnalezienie domku okazało się trudniejsze niż przypuszczał i skończyło się na tym, iż pod drzwi dotarł parę minut po czasie. Cóż, w niektórych kręgach spóźnianie się było ponoć modne.
Mizuki zaskoczyła Tanakę niecodziennym dla siebie, a bardzo codziennym dla świata żywych ubiorem.
Spoiler:
 
- Cześć. - Wzrok dziewczyny przesunął się na butelkę wina i bombonierki. - Emmm... nie musiałeś.
Zakłopotana podrapała się po policzku i zrobiła mu miejsce, aby mógł wejść. W środku tak samo przytulnie, jak podczas ostatniej wizyty. Wnętrze w odcieniach brązu i ogień tańczący w kominku nadawały pokojowi bardzo przytulny i ciepły klimat.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/230  (230/230)
Punkty Reiatsu:
805/805  (805/805)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Pon 22 Maj 2017 - 11:11

W końcu przybył na miejsce. Nie było to proste zadanie. Najwidoczniej wskazówki Karasa były złe, albo on coś pomieszał, każda z opcji była prawdopodobna. Wynikiem tej sytuacji było to, że się spóźnił. Na szczęście wyszedł sporo wcześniej i obsuwa nie była tak duża. Poza tym miał nadzieję, że nikt go nie śledził. Co prawda był w gigai i jego reiatsu było ukryte, ale ktoś mógł go obserwować od momentu wyjścia z apatto. Zapukał do drzwi, a po chwili otworzyła mu dziewczyna. Mizuki była ubrana bardzo zwyczajnie jak na ludzi z tego świata. Tanaka zdążył się już przyzwyczaić do tych strojów, a niektóre mu się nawet podobały.
Cześć
Przywitał się z delikatnym uśmiechem na twarzy.
Nie chciałem przychodzić z pustymi rękoma.
Wszedł do środka, po czym wręczył dziewczynie wino i bombonierkę.
Wybacz za spóźnienie, ale miałem małe problemy z dotarciem tutaj.
Powiedział podczas zdejmowania kurtki, którą następnie powiesił na wieszaku. Rozejrzał się po pomieszczeniu i wciągnął głęboko powietrze. W jego nozdrza uderzył zapach drewnianej konstrukcji domku, oraz drzewa palonego w kominka. Ach, jaka szkoda, że Bellato nie ma siedziby w miejscu podobnym do tego, wtedy życie byłoby zdecydowanie przyjemniejsze, mimo że w Apatto przecież nie było tak źle.
Muszę przyznać, że pasuje Ci styl ludzi z tego świata.
Zagaił siadając w fotelu, o ile dziewczyna pierwsza usiądzie, jak nie to będzie stać.
Karas już wyruszył gdzieś na święta?
Starał się jakoś rozpocząć rozmowę by nie nastała niezręczna cisza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Pon 22 Maj 2017 - 20:43

Mizuki wzruszyła ramionami.
- Nie ma sprawy.
Zamknęła drzwi za Tanaką i stanęła przez kominkiem, jakby nie wiedziała za bardzo co z sobą począć. Chętnie chwyciła się zaproponowanego tematu rozmowy.
- Czy ja wiem... W sumie jest to całkiem wygodne, ale niezbyt potrafię się do tego przyzwyczaić. Jak to całego tego świata zresztą. - Westchnęła cicho. - Uhhm, tak Karas wyruszył wczoraj i nie będzie go do nowego roku. Nie wiem czy ci wspominał, ale jak powróci to ma mnie zabrać do Soul society. Tak... powrót do domu. - Uśmiechnęła się niewyraźnie. Wzrok prześlizgnął się na butelkę wina. - Ach tak, znajdę jakieś naczynie.
Na moment zniknęła w innym pomieszczeniu, po czym wróciła z dwoma kubkami. Jeden był z reniferem, drugi ze świętym Mikołajem.
- Przepraszam. Ten dom nie jest zbyt dobrze zaopatrzony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/230  (230/230)
Punkty Reiatsu:
805/805  (805/805)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Wto 23 Maj 2017 - 19:28

Myślę, że to kwestia czasu, aż się przyzwyczaisz. Ja do tej pory również jeszcze się nie zaadaptowałem. Ale z biegiem czasu zauważam, że wcale nie jest tu tak źle. Jest wiele intrygujących rzeczy, chciałbym spróbować wiele z nich.
Nie wiedział ile czasu Mizuki znajduje się już w świecie żywych, ale najwidoczniej do tej pory nie potrafi się tu odnaleźć. Nie każdy jest zdolny do życia w zupełnie innym środowisku. Tanaka do tej pory myślał, że również należy do tej grupy osób, jednak powoli przekonuje się, że to nie prawda. Słowa Karasa naprawdę zaczynają się spełniać, że świat ludzi jest naprawdę interesujący i warty poznania.
Tak, słyszałem że wracasz do świata dusz. Mam nadzieję, że nikt Cię tam nie będzie niepokoił. Może i nie jestem tak silny jak Karas, ale jeśli będziesz potrzebowała pomocy to możesz na mnie liczyć.
Uśmiechnął się delikatnie.
Zabierasz ze sobą bliźniaczki, prawda? Właśnie, co u nich słychać?
Po chwili dziewczyna wyszła. Tanaka w międzyczasie sięgnął po wino i próbował je otworzyć.
Nic nie szkodzi, przynajmniej nie musimy pić z butelki
Starał się aby rozmowa przebiegała luźno. Miał nadzieję, że Mizuki zrelaksuje się i będzie czuła się swobodniej. Jeśli uda mu się otworzyć butelkę to naleje im wina do kubków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Czw 25 Maj 2017 - 20:33

- Ja jestem bardziej konserwatywna. Ten świat jest dla mnie stanowczo zbyt głośny i zbyt tłoczny.
- Hmpf, od razu, że będę potrzebowała pomocy. - Uśmiechnęła się. - To chyba ja powinnam cię o niej zapewnić. Słyszałam, że znowu wpakowałeś się w jakieś kłopoty.
Na pytanie o bliźniaczki do pomieszczenia wtoczyła się jasnowłosa dziewczyna odziana w białą koszulkę i krótkie szorty. Mamrocząc pod nosem przeszła chwiejnie przez pokój, aby na koniec zaliczyć bliskie spotkanie ze ścianą.
- Oto one. - Mizuki machnęła dramatycznie ręką. - Dostaliśmy od Katriny gigai i wygląda na to, że przez swoją więź obie mogły się w nim zmieścić. Bardzo lubią chodzić, co jak widzisz niezbyt dobrze odbija się na ich zdrowiu.
Blondynka klepnęła na podłodze i zaczęła rozmasowywać nos. Jedną ręką, gdyż druga robiła młynki dłonią.
- W sumie nie ma co się dziwić. Przez kapitana nie mogły nacieszyć się zbytnią mobilnością.
Tanaka jak prawdziwy mężczyzna nie potrzebował korkociągu i samą swoją siłą odkorkował wino. Czerwone, pół wytrawne. Nie miał pojęcia o winach dlatego trudno orzec czy smak tego akurat na tle innych odznaczał się dodatnio czy może wprost przeciwnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/230  (230/230)
Punkty Reiatsu:
805/805  (805/805)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Czw 25 Maj 2017 - 22:06

Może była konserwatywna, a może po prostu uparta, nie wnikał. Szkoda tylko, że nie chciała spróbować. Z resztą już podjęła decyzje, że wróci do Soul Society.
Tam będziesz zdana wyłącznie na siebie, przyda Ci świadomość, że jednak możesz na kogoś liczyć.
Uśmiechnął się również, który po chwili pomieszał się z zakłopotaniem, gdy Mizuki wspomniała o jego kłopotach. Podrapał się w tył głowy.
Nie zaprzeczę, że trochę ostatnio miałem problemów. Ale wiesz, że one same mnie znajdują. Grunt, że jakoś udało mi się z nich wygrzebać. Podjąłem też działania mające na celu chociaż niektóre z nich rozwiązać.
Do pokoju wbiegła niezgrabnie dziewczyna, która po chwili uderzyła w ścianę.
A więc, to było źródłem hałasu, ze słuchawki...
Widać nie bardzo sobie radziły, ale wyraźnie można było dostrzec ich radość.
Oj tam, parę siniaków to niewielka zapłata za radość, która z nich teraz bije. Mogą chociaż teraz poczuć się wolne i korzystać z tego. Dobrze wiemy, co to znaczy utracić wolność.
Spojrzał na Mizuki porozumiewawczo.
Ale dość smutów.
Podniósł do góry kubek z winem i poczekał aż dziewczyna również to zrobi.
Wypijmy za świetlaną przyszłość, aby nikt więcej nie zakłócał wam spokoju w Soul Society.
Po swoich słowach wypił wino. Nie było najgorsze, ale nie bardzo wiedział jak powinno smakować. Pił coś takiego pierwszy raz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Nie 28 Maj 2017 - 15:30

Na pogawędce upłynęło kilka dłuższych chwil. Wspominali dawne dzieje, gdy zamiast Mizuki istniała Mizuri. Dziewczyna oznajmiła, że ma zamiar przejść całe Rukongai wzdłuż i wszerz, no, może z pominięciem najbliższych okręgów. Wolała nie spotkać się ze shinigami, którzy za pewne mieli ją oznaczoną jako wroga Seireitei.
Bliźniaczki w pewnym momencie obrały na cel Tanakę. Wpadły na niego i ramionami zaplotły uścisk na jego szyi. Ponad ramieniem dwóch dusz w jednym ciele, Yuzuru dojrzał zirytowane spojrzenie Mizuki.
- To pewno Claire. Ona ciągle by wszystkich obłapiała. Cynthia jest bardziej stonowana. No chodźcie tu, pora iść spać.
Mizuki z pewnym trudnościami rozszczepiła bliźniaczki od Tanaki, gdyż te chyba całkiem lubiły obściskiwać ludzi. Łatwo wytłumaczalne, pamiętając pierwszy raz, gdy Yuzuru je ujrzał splecione w siostrzanych uścisku w szklanej tubie.
Wkrótce znalazły się w łóżku, a Mizuki wróciła do pokoju. Usiadła na sofie, nieco spięta, bo rozmowie urwano wątek.
- Ehh, nie jestem w tym dobra. - Westchnęła. - W pogaduszkach znaczy się. Przez całe życie raczej działałam niż gadałam
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/230  (230/230)
Punkty Reiatsu:
805/805  (805/805)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Nie 28 Maj 2017 - 19:38

Bardzo miło się im gawędziło. Były to zupełnie inne wrażenia kiedy spotkanie było zaplanowane, a nie wynikało z przypadku. Nic ich nie poganiało, mogli sobie rozmawiać bez przeszkód, no prawie. Bliźniaczki tak jak ostatnim razem zainteresowały się jego osobą i zawiesiły mu się na szyi. Gdy spostrzegł zirytowane spojrzenie Mizuki, pogłaskał dziewczynki po głowie, dając tym do zrozumienia, że wcale mu to nie przeszkadza. Rozmowy z Mizuki pozwoliły mu przypomnieć jego stare dzieje, kiedy poczuł namiastkę wolności, takiej jakiej zawsze pragnął. Dziewczyna niebawem zrealizuje to marzenie, w sumie to jej tego zazdrościł. Z drugiej strony od tamtych wydarzeń wiele się zmieniło i jego pragnienia chyba również ewoluowały. Chciał poznać świat żywych, który go zaintrygował. Chciał spróbować wielu rzeczy, miał nadzieję że będzie mu dane to zrobić, biorąc pod uwagę jego niebezpieczną profesję. Mizuki wróciła po ululaniu dziewczynek. Wyglądała zdecydowanie na spiętą.
Nie martw się. Ja również nigdy nie byłem za dużą gadułą, wolałem tak jak Ty działać.
Sięgnął po butelkę wina, żeby znowu im polać.
Na pewno jest Ci trudno samej zajmować się bliźniaczkami, w Soul Society pewnie będzie to jeszcze trudniejsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Nie 28 Maj 2017 - 20:09

Mizuki parsknęła śmiechem sięgając po kubek z reniferami.
- Och, jeszcze by tego brakowało żebym brała je ze sobą. Katrina zgodziła się je przygarnąć. Myślę, że to dobre rozwiązanie. Nie bardzo sobie wyobrażam jakbym miała podróżować z nimi po Soul society, a Katrina jest osobą godną zaufania i będzie umiała dobrze się nimi zająć.
Od strony schodów dobiegł stukot, ktoś szybko pokonywał kolejne stopnie. Mizuki wstała marszcząc brwi, zapewne spodziewała się bliźniaczek, ale do pokoju wparowała Belle. Jak zwykle na bosaka, tym razem odziana w szare kimono, podarte od dołu, aż do linii kolan.
- Och, elf tutaj też jest, świetnie! - Weszła na kanapę siadając na oparciu. - Czym nas więcej tym nasza vendetta będzie straszniejsza - rzuciła z zapałem klaskając.
- Ciii! Dopiero co bliźniaczki uśpiłam - syknęła Belle. - Co to jest ta vendetta?
- Zemsta! - Niemal krzyknęła Belle nic nie robiąc sobie z grymasu Mizuki. - Zemścimy się na psach za to co zrobili z biedną babunią Josei. No... tego karła też możemy pomścić przy okazji.
- Psy... jakie znowu psy? I co się stało z Josei-san?
- Mercenari ją zabili. - Belle szarpnęła za jedną z kościanych szpil spinających jej włosy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/230  (230/230)
Punkty Reiatsu:
805/805  (805/805)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Nie 28 Maj 2017 - 21:19

Może nieświadomie, ale udało mu się rozbawić Mizuki. Miło było zobaczyć szczery uśmiech na jej twarzy. Miał nadzieje, że taki humor będzie jej dopisywał już do końca spotkania. Mieli jeszcze trochę alkoholu, a jak wiadomo etanol działa ogłupiająco. Może dzięki temu uda się podtrzymać taką atmosferę. Również sięgnął po swój kubek.
O to miło z jej strony, że się nimi zajmie. Będziesz miała w takim razie dużo łatwiej. Domyślam się, że w takim wypadku będziesz czasami wpadała do świata żywych żeby je odwiedzić?
To że bliźniaczki zostają w świecie żywych było mu bardzo na rękę. Będzie mógł wtedy liczyć na to, że czasami będzie widywać się z Mizuki, gdy ta przyjdzie do Katriny. Łatwiej będzie mu utrzymywać z nią kontakt. Upił trochę wina z kubka i usłyszał kroki z góry. Również pomyślał, że to bliźniaczki, jednak szybko okazało się to błędnym przypuszczeniem. Na dół, zeszła do nich Bell. Była zupełnie inaczej ubrana niż zazwyczaj, ale może było to zamierzone, w końcu nigdy nic nie wiadomo co w jej głowie siedzi. Mizuki ubiegła jego pytanie, również nie widział czym jest vandetta. Gdy usłyszał, że sprawa dotyczy Josei bardzo się zaniepokoił, a gdy dowiedział się, że staruszka nie żyje zacisnął mocno pięści. Te kobietę traktował jak swoją babcię. Kiedy wpadał w kłopoty ta nigdy nie odmawiała mu pomocy. Była to dla niego dotkliwa strata. Podzielał zdanie, że Mercenari musi dostać za to nauczkę i to srogą. Żeby zabijać taką kobietę, która nikomu nie wadzi, haniebne. I cały czar dzisiejszego spotkania prysł. Chyba naprawdę amory nie są pisane Tanace.
Jak to się stało i dlaczego to zrobili?
Zapytał aby dowiedzieć się jak wygląda sytuacja. Musieli to przemyśleć, chociaż nie spodziewał się aby Bell również tak uważała. Ona pewnie od razu by leciała skopać im tyłki, dawny Yuzuru też by tak zrobił. Teraz jednak trochę się uspokoił i zaczął zastanawiać się nad konsekwencjami. Mercenari to nie byle kto i atakowanie ich bez żadnego planu było bardzo nierozważne. No chyba, że Bell wiedziała dokładnie kto ją zabił. W takim wypadku można by się było pozbyć delikwenta od razu i zaspokoić rządzę zemsty chociaż na chwilę dopóki nie zdobyto by informacji kto zlecił jej zabójstwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Nie 28 Maj 2017 - 22:21

- Raczej wątpię żebym tutaj zaglądała. - Mizuki podparła głowę dłonią i wpatrzyła się w ogień. - Chcę odciąć się od tego co dotąd mnie spotkało. Zacząć nowe, nie tak bardzo skomplikowane życie. Nazwiesz to może ucieczką, ale... ech, potrzebuję tego. Potrzebuję, abym na nowo mogła decydować o sobie bez obaw, że jutro wpadnie po mnie zgraja arrancarów, shinigami'ch, albo jeszcze innych dziwaków.

***

Mizuki była nie mniej wstrząśnięta od Tanaki. Spoglądała szerokimi oczyma na Belle, która z ich trójki wydawała się na tą chwilę najspokojniejsza.
- No to ten Aiba cały wykończył biedną babunię. Znaczy się Aiba. - Przewróciła oczyma. - Ten Aiba, co to potem z elfem na cmentarzu się bił. Ten który dołączył do Mercenari i chciał znaleźć Mizuki żeby ona powiedziała gdzie można znaleźć prawdziwego kapitana, bo ten sztuczny chciał go zabić. Babunia nie chciała puścić pary z ust to się zeźlił i ją ukatrupił.
- Zaraz... to kiedy się to stało - zapytała Mizuki, na co Belle wzruszyła ramionami.
- Dowiedziałam się o tym niedługo po tym, jak brat tutaj elfa przyniósł po tej walce na cmentarzu. Pamiętacie że udałam się po tym sprawdzić co z babunią?
- To był już jakiś czas temu. Co cię zatrzymało? - dopytywała Mizuki.
- Uhhhh, no tego... miałam powody! - Belle skrzyżowała ramiona. - Zresztą teraz mówimy o zemście! Pomożecie czy sama mam się tym zająć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/230  (230/230)
Punkty Reiatsu:
805/805  (805/805)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Pon 29 Maj 2017 - 18:54

Niestety Mizuki nie miała zamiaru już tutaj wracać. W sumie jej się nie dziwił skoro chciała rozpocząć nowe życie.
Nie, nie uważam tak. Myślę, że trzeba wielkiej odwagi aby zdecydować się zostawić wszystko za sobą i rozpocząć od początku.
Starał się uśmiechnąć pokrzepiająco, jednak nie bardzo mu wyszło, bo uśmiech był raczej smutny.

A więc odpowiedzialnym tego za to morderstwo był Aiba. Na twarzy Yuzuru pojawił się jeszcze większy grymas złości. Pieprzony suczy syn, na dodatek dołączył do Mercenari. Tanaka wiedział, że to bardzo silny przeciwnik. Nie czuł się gotowy na kolejną konfrontację z nim. Wiedział, że nie jest jeszcze na tyle silny aby móc mu zagrozić. Mizuki wyręczała Yuzu, zadając trafne pytania. Sam chciałby się dowiedzieć czemu Bell mówi o tym dopiero teraz, co robiła do tej pory.
To jednak ważne, czemu dopiero teraz nam o tym mówisz?
Powiedział z wyrzutem. Wiedział jaka Bell jest, ale mimo wszystko powinna ich poinformować od razu gdy tylko się dowiedziała.
Na mnie możesz liczyć, masz jakiś plan?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Pon 29 Maj 2017 - 21:46

- Miałam żałobę nooo! Musiałam dojść do siebie po tym wszystkim. - Belle nachmurzyła się, klepiąc nerwowo piętami o oparcie sofy. Zaraz jednak powrócił jej dobry humor, gdy Tanaka zameldował gotowość do akcji. - Świetnie! Na ciebie zawsze można liczyć elfie! A plan... no, plan jest taki żeby ich wszystkich ukatrupić. Potężnie ukatrupić!
- Zaraz zaraz. - Mizuki uniosła dłonie próbując ostudzić gorącą atmosferę. - Nie bądźmy lekkomyślni. Chcecie mi powiedzieć, że ot tak chcecie najechać jedną z potężniejszych organizacji w Karakurze.
- Yep - zgodziła się Belle.
- Tak po prostu? Bez przygotowań?
- Yep.
Mizuki westchnęła. Przyłożyła dłoń do czoła i pokręciła głową.
- Szaleństwo. - Spojrzała na Tanakę. - Rozumiem co musisz czuć. Twoja dobra znajoma poniosła śmierć z ręki największego wroga, ale pomyśl choć przez chwilę! Jesteś silny, ale Karas opowiadał mi o Mercenari. Mają tam ludzi obdarzonych mocami, pustych, a nawet shinigami. Nie ma szans abyście poradzili sobie w dwójkę. W dodatku nie jesteś już wolnym strzelcem, należysz do Bellato. Myślisz, że vizardom spodobało by się jakbyś bez żadnej konsultacji wpadł do siedziby innej organizacji?
- Och, przestań. Kto by się przejmował jakimiś tam vizardami. - Belle strzepnęła dłonią w kierunku Mizuki, jakby chciała uciszyć denerwujące dziecko. - Jak ty z nami pójdziesz to na pewno sobie poradzimy. Przecież opanowałaś już te swoje ban zai.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/230  (230/230)
Punkty Reiatsu:
805/805  (805/805)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Pon 29 Maj 2017 - 22:33

Nie potrafił sobie wyobrazić Bell w żałobie, no ale czasami pozory mylą. Kiedy usłyszał jaki jest plan Bell to mina mu zrzedła. Bez żadnego planu to czyste szaleństwo.
Myślałem, że Bell jednak cosik przygotowała. Aż tak szalony nie jestem, żeby bez żadnego planu ich najeżdżać.
Chciał pokazać, że ma chociaż jakieś resztki zdrowego rozsądku.
Aczkolwiek nie mogę puścić im tego płazem. Aiba musi ponieść konsekwencje.
Tanaka absolutnie nie miał żadnego planu, ale wiedział jaki powinien być jego rezultat. Śmierć Aiby będzie dla niego wystarczająca.
We dwójkę na pewno nie ale założę się, że mają wielu wrogów i to trzeba by wykorzystać. Mizuki, wolnym strzelcem byłem jedynie wtedy, gdy mieszkaliśmy w dolince. Przez resztę życia cały czas ktoś stoi nade mną. Ale nikt nie może mi odebrać prawa do zemsty. Aiba atakując mnie na cmentarzu na własne życzenie uczynił Bellato swoim wrogiem.
Nie spodobał mu się również ton Bell na temat vizardów.
Słuchaj Bell, wiele im zawdzięczam i liczę się z nimi. Mam nadzieję, że poprą tę inicjatywę.
Wydawało mu się, że się przesłyszał. Czy Bell miała na myśli, że Mizuki opanowała bankai?
Czy masz na myśli bankai?
Zapytał zaskoczony. Wiedział, że dziewczyna jest silna, ale aż tak?
Poza tym.
Pokręcił głową aby się otrząsnąć.
Mizuki nie może iść z nami. Ona nie była tak przywiązana do Josei, nie możemy od niej wymagać takich działań. Poza tym to jej chcą i za wiele by ryzykowała pokazując się im.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Sro 31 Maj 2017 - 17:31

Tanaka wyczuwał napięcie jakie zapanowało między Belle, a Mizuki. Obie sztyletowały się wzrokiem próbując w międzyczasie przekonać Yuzuru do swoich racji.
- Najprostsze rozwiązania są najlepsze - optowała arrancarka. - Weźmiemy ich z zaskoczenia, narobimy bigosu i nim zdążą się spostrzegą już nas tam nie będzie. A ci twoi koledzy nie muszą o niczym wiedzieć.
- Och tak, oczywiście! Oboje wyglądacie tak pospolicie, że nie ma mowy żeby po takim ataku ktoś powiązał właśnie was z całym zajściem. Wpierw Yuzuru powinien porozmawiać o wszystkich z pozostałymi vizardami, natomiast ty zwróć się do Karasa. Powinien ci wlać trochę oleju do głowy.
- C-co?! Sama się olejem opij! Myślałam, że jesteś w porządku, ale widać, że elfowi trzeba będzie znaleźć inną żonę!
Konflikt eskalował do punktu, w którym walczące strony nie bardzo zwracały uwagę ani na Tanakę ani na jego słowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/230  (230/230)
Punkty Reiatsu:
805/805  (805/805)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Sro 31 Maj 2017 - 22:00

Nie musiał słuchać argumentów ani jednej, ani drugiej. Dobrze wiedział co powinien zrobić i nie miał zamiaru ulegać.
Najprostsze są najlepsze to fakt, ale nie w tym przypadku Bell.
Te tak się zaangażowały w dyskusję, że chyba przestały go zauważać. Miał ochotę krzyknąć by obie się zamknęły, jednak nie zrobił tego. Tym pewnie by zniechęcił do siebie jedną i drugą. Ponadto pewnie bliźniaczki by się pobudził o ile już nie zostały wyrwane ze snu przez podniesiony głos tych tutaj.
Uspokójcie się, proszę was.
Powiedział błagalnym tonem łudząc się, że w ogóle usłyszą jego słowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Czw 1 Cze 2017 - 20:31

Dwie rozjuszone harpie zaatakowały Tanakę gniewnymi spojrzeniami, gdy ten ośmielił się odezwać.
- Nie widzisz, że ona wiedzie cię na zgubę?
- Ja? Ja?! Uratowałam elfa niezliczoną ilość razy, a ty nastręczałaś mu tylko coraz to większych kłopotów. - Belle pokazała Mizuki język. - Gdybyś się nie pojawiła, to elf po dziś dzień żyłby sobie spokojnie w dolince.
Atak Belle spadł niczym młot na Mizuki. Przez moment wydawała się oszołomiona, a potem twarz eksplodowała czerwienią. Oczy zwęziły się w dwie błękitne szparki tryskające iskrami.
- To... tego już za wiele. Gdybym nie zawdzięczała tyle Karasowi, to bym ciebie...
Nie dokończyła. Krucze włosy zafalowały wściekle, gdy Mizuki odwróciła się na pięcie i ruszyła szybko na piętro. Belle uśmiechnęła się półgębkiem widząc odwrót wroga, po czym jakby nigdy nic uśmiechnęła się wesoło i zaszczebiotała do Tanaki.
- To co? Idziemy się mścić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/230  (230/230)
Punkty Reiatsu:
805/805  (805/805)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Czw 1 Cze 2017 - 20:48

Gdy te spojrzały na niego gniewnie poczuł, że robi się cholernie malutki. Nie chcąc narażać się jeszcze bardziej zamilkł. Ta nerwowa atmosfera dziwnie uspokajająco na niego zadziałała. Gniew związany z wiadomością o śmierci Josei zelżał, ale nie na tyle by wybić mu z głowy chęć zemsty. Tego uczucia chyba nic nie zdoła z niego wyplenić. Spodziewał się, że może do tego dojść. Bell powiedziała o wiele za dużo. Gdy Mizuki pobiegła na górę, a Bell jak gdyby nigdy nic, zagadnęła do niego to miarka się przebrała.
Przesadziłaś.
Powiedział chłodno i stanowczo. Nie czekając dłużej ruszył na górę za Mizuki. Jeśli zastał przed sobą zamknięte drzwi to zapukał pytając.
Mogę wejść?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Czw 1 Cze 2017 - 21:43

- He? Ale co ja właściwie takiego zrobiłam? - Belle przekrzywiła głowę spoglądając na Tanakę z niezrozumieniem.
Poszedł na górę dając arrancarce czas na przemyślenie swojego zachowania, co może było zbyt optymistycznie powiedziane. Belle nie należała do takich co by zbytnio przejmowali się konsekwencjami swoich akcji.
Yuzuru dostrzegł uchylone drzwi. Zajrzał do środka, ujrzał Mizuki siedzącą na łóżku i przyglądającą się bliźniaczkom, które opuściły gigai i teraz spały splecione w uścisku.
- Prawdę mówiąc trochę będzie mi ich brakować. Przyzwyczaiłam się do nich - wyszeptała Mizuki.
W pokoju panował chłód, a jedyne światło przychodziło wraz z promieniami księżyca i gwiazd zaglądającymi przez okno.
- W sumie to Belle ma trochę racji... Jakbym się wtedy nie przypałętała, to mógłbyś wieść spokojne życie, w którym sam byłbyś sobie panem. - W głosie Mizuki szemrało poczucie winy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/230  (230/230)
Punkty Reiatsu:
805/805  (805/805)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Czw 1 Cze 2017 - 22:03

Nie miał zamiaru wdawać się w żadne dyskusje. Nie liczył na to, że Bell zrozumie o co mu chodziło. Możliwe, że te "braki emocjonalne" wynikały z pierwotnej natury arrancarki ,z tego, że kiedyś była hollowem.
Wszedł przez uchylone drzwi i usiadł obok Mizuki.
Dziewczynkom też będzie Ciebie brakować. Mnie również...
Powiedział po chwili również szeptem aby ich nie obudzić.
To nie prawda. Gdybyś Ty się nie przypałętała, to prędzej czy później ktoś inny by po mnie przyszedł. Jeśli nikt by nie przyszedł to ja bym musiał kogoś znaleźć kto pomógłby mi z moim hollowem. Tak przynajmniej mamy miłe wspomnienia z tamtego okresu
Przysunął się do niej nieco bliżej tak by ich ramiona się stykały.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Sob 3 Cze 2017 - 20:59

- Będą pod opieką lepszą od tej jaką kiedykolwiek mogłabym im dać. - W głosie Mizuki pojawiła się wilgotna nuta. - Zasługują na to po tym wszystkim co przeszły.
Delikatnie pogłaskała jasnowłose główki. Lewa bliźniaczka smarknęła i podrapała nos przez sen. Yuzuru nie pamiętał czy to Cynthia czy Claire.
-No tak, zapomniałam o tym, że przyciągasz kłopoty - powiedziała z lekką dozą rozbawienia. - Tak... to był miły okres. Żałuję tylko, że nie byłam sobą... chociaż... może wtedy byśmy się nawzajem posiekali?
Zadrżała na zbliżenie Tanaki, lecz nie wycofała się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/230  (230/230)
Punkty Reiatsu:
805/805  (805/805)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Sob 3 Cze 2017 - 21:46

Ty również zasługujesz na spokój.
Spojrzał na bliźniaczki. Spały tak spokojnie, były tak niewinne. Aż ciężko mu było sobie wyobrazić co za potworem trzeba być aby takich niewinnych istotach przeprowadzać chore eksperymenty. Zdecydowanie zasługiwały na lepsze życie.
Może jeszcze ucieknę tym kłopotom, a jeśli nie to niech tylko nie będzie gorzej
Cicho się zaśmiał i zbliżył do niej. OD razu poczuł zapach jaśminu z nutką wanilii. Tak jak wtedy w dolince.
A co byś zrobiła inaczej gdybyś była wtedy sobą? I dlaczego od razu posiekali? Może nie byłoby tak źle.
Miał straszną ochotę ją przytulić tak jak dawniej. Chciał się położyć by ta położyła się wraz z nim i zasnęła z głową na jego klatce piersiowej. Nie zdecydował się, przynajmniej na razie, nie chciał jej spłoszyć. Zdecydował się jedynie, a może i aż, na muśnięcie jej dłoni swoją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Nie 4 Cze 2017 - 16:50

- W tamtym okresie? Zacznijmy od tego, że w ogóle bym nie uciekała z Torre de Mezcla. A jeśli nawet znalazłabym się w Soul society, to starałabym się powrócić do wieży. Wtedy jeszcze wydawało mi się, że kapitan zapewni mi... - Urwała czując dotyk Tanaki. - Najlepsze życie - dokończyła z napięciem. Odwróciła głowę od bliźniaczek. Spojrzała na Yuzuru jednym okiem. - Wiesz... chyba powinniśmy stąd iść. Znaczy się z pokoju... Tak... jeszcze bliźniaczki się obudzą i trudno będzie je na nowo uśpić. Wrócimy na dół? Co prawda nie mam ochoty oglądać, ani tym bardziej słuchać tej małej zołzy, ale bez nadzoru gotowa jeszcze zrobić coś głupiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/230  (230/230)
Punkty Reiatsu:
805/805  (805/805)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Nie 4 Cze 2017 - 17:42

Tanaka w sumie do tej pory nie wiedział jak Mizuki znalazła się wtedy w jego dolince. Jakoś nigdy nie miał okazji o to zapytać. Mimo, że był tego bardzo ciekawy nie chciał teraz rozwijać bardziej tego wątku, może potem jeszcze o to wypyta.
Teraz też nie mam ochoty słuchać Bell.
Spojrzał również w jej oczy.
Tym bardziej, że przyszedłem tutaj aby Cię odwiedzić i z Tobą spędzić czas.
Uśmiechnął się delikatnie. Musiał w końcu coś zrobić, na Mizuki nie mógł liczyć bo znając ją ona nie odważy się na nic. Powoli, bez pośpiechu objął ją jedną ręką kładąc swoją dłoń na jej talii.
Jeśli boisz się, że obudzimy bliźniaczki to po prostu posiedźmy tutaj w ciszy.
Następnie chciał drugą dłoń położyć na jej plecach i nieco ściągnąć do siebie by ją przytulić. Chciał poczuć jej ciepło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Nie 4 Cze 2017 - 18:44

- Hmm, no w sumie - rzekła, chyba nie do końca przekonana.
O ile Tanaka nie miał doświadczenia w tego typu sytuacjach, to chociaż próbował nadrobić improwizacją, natomiast Mizuki nie garnęła się nawet do tego pozostawiając inicjatywę w rękach Yuzuru. Spięta niczym kamienny słup pozwoliła objąć się i przytulić, chociaż sama nie wykonała żadnego gestu pokroju ściśnięcia dłoni Tanaki czy choćby spojrzenia głęboko w oczy. Kamienny słup.
- Ekhm... no tak, niezbyt komfortowo czuję się w podobnych sytuacjach. Przywara wyniesiona z czasów dzieciństwa jak sądzę... Wiesz raczej nie miałam okazji żeby być z kimś blisko. Niańki, potem nauczyciele i w końcu akademia. Bycie bękartem jednego z czerech rodów nie gwarantuje ci szczęśliwego życia w Seireitei. Nawet pomniejsi szlachcice patrzą na ciebie z wyższością, a pochodzący z Rukongai widzą w tobie doskonały przykład hipokryzji arystokracji. Ehh, dlatego właśnie byłam wdzięczna kapitanowi Aibie za to, że uwolnił mnie z tego życia. Dziwnie to zabrzmi, ale lepiej czułam się w Hueco mundo otoczona przez pustych i arrancarów niż w Seireitei.
Mizuki wydawała się mówić tylko po to, aby nie zapanowała niezręczna cisza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka



avatar

Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
230/230  (230/230)
Punkty Reiatsu:
805/805  (805/805)

PisanieTemat: Re: Dom w lesie   Nie 4 Cze 2017 - 19:09

Serce waliło mu jak dzwon mimo, że to nie pierwszy raz kiedy byli tak blisko. Sama świadomość wychodzenia z własnej inicjatywy wystarczająco podnosiła poziom adrenaliny. Nie wiedział, czy ona chce tego czy też nie. Była strasznie zamknięta, nie mógł poznać czy jest spięta ponieważ tak jej to przeszkadzało, czy może z innego powodu.
Nie jesteś w tym sama, ja również nigdy nie byłem z kimś blisko. Rodzina od zawsze trzymała mnie na dystans. Gdy Novembrre zabrał mnie z Seireitei to również byłem mu wdzięczny. W końcu poczułem się zauważonym.
Bał się, że Mizuki dalej jest pod wpływem Aiby. Możliwe aby tak mocno namieszał jej w głowie? Nie potrafi przyjąć do wiadomości, że bez niego może być jej znacznie lepiej?...
Z perspektywy czasu wiem jednak, że to wszystko było fałszywe , że mnie po prostu wykorzystał. Prawdziwe szczęśliwy byłem wtedy z Tobą, w dolince

Dłoń z jej pleców przeniósł na jej włosy delikatnie głaszcząc jej głowę.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom w lesie   

Powrót do góry Go down
 
Dom w lesie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 3Idź do strony : Previous  1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog