IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 3/3
Shadow - 1/1 | Kovacs - 0/1 Ekkusu - 3/3


Share | 
 

 Mieszkanie Dana Adlera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Skald




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Pią 11 Lis 2016 - 13:26

Dan zmarszczył brwi i wyciągnąwszy dłoń ponad stołem delikatnie stuknął Kasumi palcem w czoło.
- Nie o to pytam, głuptasie. - Westchnął stawiając przed córką napełnioną wcześniej szklankę. - Pytam dlaczego uznałaś, że bijąc się pomożesz Tetsu. Mogłaś przecież, na przykład, zacząć głośno wołać o pomoc.
Dał dziewczynce chwilę do namysłu sam zająwszy się własną colą. Bąbelki syczały cichutko, a szyjka butelki wyda z siebie klasyczne „glugglugglug”.
- Uderzając Kenjego zrobiłaś mu wstyd przed wszystkimi kolegami. - Zaczął po chwili. - Teraz będzie chciał jakoś to sobie odbić, może z pomocą jakiś swoich kumpli. Szkolni brutale cieszą się gdy inni się ich boją, a żeby się ich bano muszą pokazać wszystkim, że są najsilniejsi, że nikt nie może ich bezkarnie pobić. Innymi słowy: uderzając Kenjego najpewniej sprowadziłaś kłopoty nie tylko na siebie, ale i na Tetsu.
Dan powoli obracał pustą już butelkę w palcach wpatrując się w grę światła na szkle. To, co mówił było w równym stopniu pogadanką wychowawczą, co wyrażeniem jego własnych obaw o córkę. Pamiętał jak sam wpędzał siebie i innych w kłopoty. Jako policjant znał też wielu wyrośniętych Kenjich, chcąc nie chcąc wiedział więc nieco o ich stylu myślenia. Cholera, dlaczego bycie dorosłym oznaczało też bycie hipokrytą?
- Co teraz zrobisz, Kasumi? - Niebieskie oczy ojca uważnie wpatrywały się w buzię córki. - Zbierzesz drużynę koleżanek i razem będziecie już zawsze chodzić za Tetsu by upewnić się, że Kenji nic mu nie zrobi? A może chcesz być taka jak Kenji? Bijąc innych pokazywać, jaka to jesteś silna? Poza tym co ja i Twoja mama byśmy zrobili gdyby stała ci się jakaś krzywda?
Ostatnie słowa wypowiedział nieco mniej opanowanym tonem niż planował. Przez chwilę jego myśli pełne były obrazów, na których Kasumi miała rozbitą głowę, albo wstrząśnienie mózgu. Chrząknął w pięść i pociągnął łyk zimnej coli. To pomogło mu odzyskać kontrolę nad sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 12 Lis 2016 - 12:24

Dziewczynka zmarszczyła buńczucznie brwi gdy tata stuknął ją w czoło. Później zaś pokręciła lekko główką, zupełnie jakby chciała strząsnąć z czoła coś co palec ojca na niej pozostawił.
- No... nie pomyślałam jakoś... - po słowach ojca dziewczynka wyraźnie się zmieszała -... ale to co miałam zrobić? Sobie patrzeć jak go bije i jak kradnie?
Opuszczone ku ziemi spojrzenie dziewczynki zapewne było pełne zakłopotania. Trudno bowiem o bardziej zmieszaną istotę, niż dziecko któremu ukochany rodzić wykaże błędy postępowania. Dodatkowym zaś elementem, który sytuacji nijak poprawić nie mógł było to, iż pomimo nowo nabytej wiedzy nadal nie potrafiła by rozwiązać problemu w sposób odmienny i lepszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 19 Lis 2016 - 12:36

Dan westchnął i pokręcił powoli głową. Czuł lekkie wyrzuty sumienia. Kasumi była w końcu tak naprawdę jeszcze bardzo młoda i nie należało być dla niej przesadnie surowym. Nie mniej, skoro już zaczął swoją pogadankę powinien ją ciągnąć tak, by dziewczynka wyciągnęła jak najwięcej właściwych wniosków.
- Wiem, że chciałaś pomóc Tetsu, córeczko. - W tonie głosu blondyna nie pozostało już nic z niedawnej surowości. Można w nim było usłyszeć jedynie absolutne zrozumienie. - Widzę, że jesteś dzielna i chcesz pilnować by słabsi koledzy nie byli krzywdzeni przez tych silniejszych. To dobrze, wiesz?
Mężczyzna złożył dłonie na blacie stoły i splótł palce. Wbrew pozorom nie chodziło mu o to by wyglądać jakoś przesadnie mądrze. Po prostu chciało mu się palić i chciał w ten sposób zapobiec odruchowemu sięganiu do kieszeni.
- Jest w tym wszystkim jedno ale... - ciągnął unosząc zaciśniętą w pięść prawicę. - Siła nigdy nie powinna być twoim pierwszym sposobem na rozwiązywanie problemów. Ona bardzo rzadko coś naprawia, raczej sprawia, że inni też zaczynają bić. W twoim przypadku mogłaś zrobić wiele rzeczy, na przykład: krzyknąć na Kejnego, zawołać nauczycielkę, albo po prostu wyprowadzić tego głąba z równowagi odpowiednimi słowami. Żaden z tych sposobów nie działa w każdej sytuacji, ale o biciu powinno się myśleć dopiero gdy wszystko inne zawiedzie. Pomyśl, co by było gdybym w pracy bił każdego, kto wejdzie na chodnik, albo ukradnie ciastka ze sklepu? Ludzie by się mnie bali i nie lubili by mnie. Znacznie lepiej takiego złodziejaszka nastraszyć, ostrzec przed tym, co się stanie jeśli mnie nie posłucha. Wtedy wszyscy zobaczą, że nie chciałem nikomu zrobić krzywdy. Że jestem dobrym gościem.
Dan rozwarł pięść i wyciągnął otwartą dłoń ku córce.
- Poza tym, Kasumi, zawsze trzeba patrzeć też na innych. To co się dzieje skądś się wzięło, no nie? Skoro Tetsu nie umie się obronić, to może potrzebuje silniejszego, pewniejszego siebie przyjaciela, który nauczy go jak się zachować gdy ktoś go męczy? Może ktoś musi mu pokazać, że jest silniejszy i fajniejszy niż mu się wydaje? A może Kenji zachowuje się jak głąb, bo spotkało go coś bardzo niemiłego? Może próbuje pokazać innym, jaki jest silny, bo myśli że nie ma innego talentu? Nie możemy naprawić wszystkiego, co złe, ale może spróbować pomóc tylu ludziom, ilu zdołamy, co nie?
Adler wyszczerzył zęby w uśmiechu i poczochrał włosy dziewczynki. Jasna cholera, ale się rozgadał. Miał nadzieję, że mała cokolwiek z tego wyniesie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 26 Lis 2016 - 9:49

Dziewczynka przysłuchiwała się swojemu tacie spoglądając na dół i trzymając w obu dłoniach szklankę z napojem. Jej zawartość delikatnie krążyła w środku gdy Kasumi kręciła naczyniem.Złagodzenie tonu głosu zdawało się w jakiś sposób odnosić odwrotny skutek. Nie trudno było dostrzec oczywiste - dziewczynka najzwyczajniej w świecie bardziej bała się sprawić zawód tacie niż go rozzłościć. Gdy skończył wyraziła to nawet słowami.
- Tato... jesteś na mnie zły? Bo myślałam, że nie będziesz... Bo słyszałam, że ty też jak trzeba było to biłeś takich jak Kenji i myślałam...
Biedactwo skuliło się nieco bardziej w sobie spoglądając na tatę jedynie przez krótkie chwile, zupełnie niczym szczenie złajane przez swego pana.
- ... i ten, to jak mam nauczyć Tetsu jak się bronić? Przecież nie pokażę mu jak się bić bo to źle.
Tym razem spojrzała już na swego ukochanego Tatę z nieco większą śmiałością. Zapewne oczekiwała mądrej porady co do dalszego postępowania, któż zaś inny mógł jej ją dać niż sam Dan Adler, policjant, były szkolny obrońca no i, co najważniejsze, jej własny tato?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 7 Sty 2017 - 12:45

Widok zakłopotanej córki szczerze Dana rozczulił. Trzeba było szybko działać.
- Kasumi... - Zaczął wciąż się uśmiechając. - Oczywiście, że nie jestem na Ciebie zły. Po prostu przestraszyłem się na myśl, że coś mogło Ci się stać.
Mówiąc objął palcami zaciśnięte dookoła szklanki rączki dziewczynki. Starał się przy tym nadać swojemu głosowi tak ciepły i spokojny ton, na jaki go tylko było stać. Nie powinno to być wyzwaniem – wszak Adler kochał swoją córkę na zabój.
- Pewnie, że tata nie raz się bił. - Przyznał z pewnym zakłopotaniem. - Ale zawsze starał się najpierw jakoś inaczej rozwiązać sprawę.
To było bezczelne kłamstwo. W szkole Dan nie raz i nie dwa wdawał się w bójki starając się w ten sposób przytrzeć nosa szkolnym osiłkom. Prawda była jednak na tyle niewychowawcza, że pewna manipulacja wydawała mu się całkowicie usprawiedliwiona.
- Wiesz, kochanie – Ciągnął. - Mam propozycję. Razem pomożemy Tetsu, ok? Ty możesz, jeśli chcesz, zostać jego przyjaciółką. Przyjaciele sprawiają, że czujemy się odważniejsi i pewniejsi siebie, a szkolne osiłki rzadko chcą bić odważnych i pewnych siebie. Tata za to weźmie Cię jutro do parku i razem poćwiczymy kilka chwytów żebyś wiedziała jak się bronić nie robiąc innym krzywdy. Jeśli chcesz mogę też porozmawiać z mamą Tetsu i zaprosić go żeby ćwiczył z nami. Człowiek, który wie, że w razie czego umie się obronić jest odważniejszy i ciężej go przestraszyć. Co Ty na to, Kasumi?
Adler z uśmiechem czekał na odpowiedź córki. Nie wiedział czy zrobił dobrze, wierzył jednak, że podstawy sztuk walki, szczególnie zaś związana z nimi filozofia, mogą dać dzieciakom zasoby potrzebne do skutecznego radzenia sobie ze szkolnymi agresorami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Pią 13 Sty 2017 - 14:12

Dan mógł mieć racje dając swoje porady, mógł się także kompletnie mylić. Nie wiedział tego, ale jedno wiedział na pewno - odniósł spory sukces. Dziewczynka bowiem uśmiechnęła się i bez najmniejszych zarzutów zgodziła na jego plan. Wyraźnie wierzyła, że rady jej Taty sprawią, że Tetsu za trzy dni stanie się kimś z poziomu Jackie Chana i da sobie radę ze wszystkimi brutalami świata. Dan był niemal pewny, że w jej głowie Tetsu i Ona sama stają się już superbohaterami ratującymi świat dzięki treningom i przyjaźni (i zapewne z dodatkiem świeżo odkrytych supermocy, jak to w mangach, grach i filmach). W końcu w oczach dziecka tata-policjant był człowiekiem zdolnym walczyć lepiej niż każdy zły człek tego świata. Cóż... Dan mógł mieć jedynie nadzieję, że się nie zawiedzie...
Dalsza część posiłku upłynęła całkiem wesoło. Dan rozmawiał ze swoją córeczką o nowinkach ze szkoły, o nowej bajce, którą dziewczynka oglądała, gdy mama była w pracy oraz o tym, że miała niebawem dostać rower i iść na urodziny do swojej przyjaciółki ze szkolnej ławki. Dopiero gdy wsiedli już do samochodu dziewczynka zadała pytanie, które brzmiało dość groźnie...
- A co fajnego u Ciebie Tato dzisiaj? Uratowałeś kogoś?
Dan zaś kątem oka dostrzegł swojego nowego sąsiada, mężczyzna robił akurat zdjęcie swojego samochodu telefonem komórkowym. Pech chciał, że w kadrze musiał być też samochodzik samego Adlera.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Pią 13 Sty 2017 - 18:28

Niewinne pytanie zadane przez Kasumi dało niespodziewanie piorunujący efekt. Dan zesztywniał na moment,a rysy jego twarzy stężały. Prawica, którą chciał właśnie uruchomić silnik zadrżała tak mocno, że breloczek zwisający przy kluczykach zatrząsł się niczym wahadełko. Palce lewej dłoni zacisnęły się zaś na kierownicy z siłą, od której zbielały paznokcie. Przez ułamek sekundy Adler poczuł widmo żelazistego zapachu krwi. Mężczyzna wziął głęboki, powolny oddech i spróbował skupić myśli na córeczce. Za nic nie chciał by jego dziwne zachowanie ją przestraszyło. Dobra motywacja trochę pomogła.
- A wiesz, nic wielkiego. - Powiedział nieco zachrypniętym głosem. - Był taki wypadek samochodowy i tata musiał pomóc jednej pani żeby mogła ją zabrać karetka.
Uf, udało mu się powiedzieć coś w miarę składnego. Dobrze, nawet bardzo dobrze! Blondyn nieco się rozluźnił i w końcu uruchomił samochód. Już miał ruszać, gdy ponownie dostrzegł swojego nowego sąsiada. Zmarszczył brwi przyglądając się zachowaniu młodego mężczyzny. Jaka była możliwość, że kilkukrotnie, w różnych miejscach i o zróżnicowanej porze spotka się tą samą osobę? Zaskakująco niewielka. Inna sprawa, że podobne robienie zdjęć nieco za bardzo kojarzyło się z technikami szpiegowskimi widywanymi w filmach akcji. Czyżby chłopak był jakimś psycholem, albo prywatnym detektywem? Dlaczego miałby się interesować zwyczajnym policjantem? Dan już chciał wysiąść z auta i podejść do sąsiada, gdy ponownie przypomniał sobie o Kasumi. Teraz nie było czasu na załatwianie tego typu spraw. Adler obiecał więc sobie, że rozmówi się z „przypadkowym człowiekiem” gdy mała wróci już do mamy. Tymczasem należało wrócić do domu. Blondyn ruszył więc i ostrożnie wśliznął się w powstający korek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 14 Sty 2017 - 0:00

W drodze do domu Dan przedarł się przez korki na dwóch ulicach oraz pokonał ulice pod swoim mieszkaniem dwukrotnie szukając miejsca parkingowego. Mógł je znaleźć za pierwszym razem, ale ustąpił uprzednio Pani Tomoe - starszej sąsiadce mieszkającej pod Danem. Kobieta miała problemy z chodzeniem, więc miejsce bliżej domu było dla niej szczególnie istotne. Po drodze Kasumi nie dawała mu zbyt wiele czasu na trapiące rozważania, jej buzia prawie w cale się nie zamykała.
W końcu Dan dotarł do swojego mieszkania i wpuścił do środka swoją latorośl. Kas niemal od razu skierowała się do miejsca, gdzie zwykle zostawiała swój szkolny plecaczek. Dan miał zaś chwilę by samemu przejść transformacje pomiędzy Adlerem wyjściowym a Adlerem domowym. Nie zdołał jeszcze porządnie zdjąć butów, gdy dziewczynka podeszła do lodówki. Przyglądała się zawartości przez kilka chwil z pełnym skupieniem, a później otwarła buzię po raz kolejny.
- Tatoo, a masz może mój sok?
Tato oczywiście miał sok, przecież go kupił! Trzeba tylko sięgnąć do torby z zakupami... która została w samochodzie... szlag...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 14 Sty 2017 - 23:21

Dan wpierw palnął się dłonią w czoło, a później uśmiechnął przepraszająco.
- Pewnie, że mam. - Powiedział drapiąc się po potylicy. - Tyle że starczy wiek sprawił, że zapomniałem zabrać zakupów z bagażnika.
Adler wziął kluczyki oraz klucze do mieszkania i ruszył ku drzwiom.
- Zaraz będę. - Rzucił obracając się przez ramię. - W razie czego hasło to „obento”. Nie otwieraj nikomu, kto go nie zna!
Pójść na dół i zabrać rzeczy z auta. Nie brzmiało to jak jakoś wyjątkowo skomplikowana misja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Nie 15 Sty 2017 - 1:02

Dan ruszył na dół dość energicznym krokiem na korytarzu dostrzegając tylko kątem oka nowego sąsiada. Młody mężczyzna spokojnie otwierał drzwi do swojego własnego mieszkania. Stały przy nim dwie wielkie siaty z zakupami. Nie zauważył chyba nawet dobrze obecności Adlera skupiony na próbie znalezienia klucza w kieszeni spodni.
Policjant zszedł na dół w kilku szybkich susach i dotarł do samochodu. Zakupy, rzecz jasna, czekały spokojnie na swoją kolej. Nie pozostawało nic więcej, niż wziąć ze sobą torbę i wrócić do swojego domu i do swojej córki. Czy coś, cokolwiek mogło pójść nie tak przy tak prostej czynności?
Dan nie sądził, żeby cokolwiek mogło pójść nie tak... a jednak...
Huk wystrzału przeciął ciszę klatki schodowej krusząc ostatecznie spokój dzisiejszego dnia. Dan znał się nieco na broni i szybko zrozumiał, że strzał dobiegał z góry i strzelano z broni sporego kalibru. Może jakiegoś rewolweru albo strzelby?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Nie 15 Sty 2017 - 1:27

Dan zesztywniał na kilka sekund. Wystrzały z wielkokalibrowej broni w tej okolicy? Z tego co wiedział nikt tu nawet nie trzymał tego typu pukawek. Nie było jednak czasu na zastanawianie się, trzeba było zobaczyć, czy nic nikomu nie grozi. Och, chodziło oczywiście przede wszystkim o Kasumi. Wszystkie niezwykłości tego dnia sprawiły, że Adler stał się nieco paranoiczny. Bezwiednie ściskając w lewej ręce zakupy mężczyzna ruszył w stronę, z której usłyszał wystrzały. Wyuczonym godzinami szkoleń oraz praktyki odruchem sięgnął po telefon komórkowy by zadzwonić do swoich kolegów po fachu. Wbrew filmowym fantazjom pierwszą czynnością, jaką podejmował w podobnych sytuacjach każdy policjant było poinformowanie odpowiednich osób: podanie adresu i natury wezwania.
Dan chciał jak najszybciej znaleźć się przy drzwiach swojego mieszkania. Upewnić się, czy Kasumi nic nie grozi. Nie oznaczało to oczywiście, że nie zareaguje jeśli na niższych piętrach zobaczy coś niepokojącego. W takim wypadku pewnie spróbowałby się przyczaić i rozeznać w sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Nie 15 Sty 2017 - 3:29

Dan złapał za telefon i ruszył biegiem po schodach słysząc jak sygnał wybierania numeru miesza się z odgłosem krzyku przerażenia. Krzyku, który zdecydowanie pochodził wprost z gardła małej Kasumi.
- ZAMKNIJ SIĘ!
Ryknął po chwili męski głos, Dan zaś usłyszał jak krzyk zamienia się w łkanie. Męski głos... głos w jakiś sposób znany.
Dan w końcu stanął przed drzwiami swojego mieszkania. Ogromna dziura ziała w miejscu, gdzie powinien znajdować się zamek oraz klamka. Zawiasy lekko się skrzywiły. Drzwi wisiał na nich teraz sztywno uchylone na tyle, aby Adler mógł zerknąć do środka. Niemal od razu spostrzegł coś, co straszliwie go przeraziło.
Na ziemi nieopodal drzwi siedziała Kasumi ściskając swoją buzię w drobnych dłoniach. Spomiędzy paluszków przeciekała drobna stróżka krwi. Dwa kroki od niej stał mężczyzna - nowy sąsiad. W dłoni trzymał strzelbę o dwóch spiłowanych lufach. Z jednej z nich unosiła się delikatna stróżka dymu. Sam mężczyzna ubrany był dokładnie tak jak przed chwilą, nie miał na sobie jedynie kurteczki, a dzięki temu do głowy Dana zaczęły docierać fakty.
Najpierw zauważył ten najdrobniejszy a zarazem najbardziej istoty - bliznę po postrzale na prawym ramieniu. Poza tym dostrzegł również na przedramionach tatuaże więzienne. To wystarczyło, aby przypomnieć Adlerowi na wpół zapomnianą twarz. Ten nos, te oczy, te brwi... w końcu zrozumiał, czemu nowy sąsiad wydawał mu się znajomy. Blizna po postrzale znajdowała się dokładnie w tym samym miejscu, w które siedem długich lat temu Josuke postrzelił agresywnego ćpuna. Tego samego ćpuna, któremu Dan zawdzięczał swoją bliznę na dłoni. Tatuaże a rękach świadczyły, że był w więzieniu, ale najwyraźniej zdołał już odsiedzieć swoje.
Czemu wcześniej go nie poznał? Cóż, upływ czasu zmienił go, chłopak miał teraz inne ubranie, inną fryzurę, inny kolor włosów a nawet nieco inne rysy. Osiem lat wiele mogło w człowieku zmienić.
Mężczyzna dostrzegł Adlera przez uchylone drzwi i wyszczerzył się prowokacyjnie.
- Widzisz Skurwysynu, tym razem otwarłem drzwi zanim dotarłeś na miejsce. Odłóż jebany telefon.
Obrzyn uniósł się lekko do góry celując z wola w Dana. Policjant zaś mógł by właśnie usłyszeć, jak ze słuchawki dobiega głos dyspozytora policji.
-Halo? Halo?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Today at 11:51

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Dana Adlera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs