IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Mieszkanie Dana Adlera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Skald




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Pią 11 Lis 2016 - 12:26

Dan zmarszczył brwi i wyciągnąwszy dłoń ponad stołem delikatnie stuknął Kasumi palcem w czoło.
- Nie o to pytam, głuptasie. - Westchnął stawiając przed córką napełnioną wcześniej szklankę. - Pytam dlaczego uznałaś, że bijąc się pomożesz Tetsu. Mogłaś przecież, na przykład, zacząć głośno wołać o pomoc.
Dał dziewczynce chwilę do namysłu sam zająwszy się własną colą. Bąbelki syczały cichutko, a szyjka butelki wyda z siebie klasyczne „glugglugglug”.
- Uderzając Kenjego zrobiłaś mu wstyd przed wszystkimi kolegami. - Zaczął po chwili. - Teraz będzie chciał jakoś to sobie odbić, może z pomocą jakiś swoich kumpli. Szkolni brutale cieszą się gdy inni się ich boją, a żeby się ich bano muszą pokazać wszystkim, że są najsilniejsi, że nikt nie może ich bezkarnie pobić. Innymi słowy: uderzając Kenjego najpewniej sprowadziłaś kłopoty nie tylko na siebie, ale i na Tetsu.
Dan powoli obracał pustą już butelkę w palcach wpatrując się w grę światła na szkle. To, co mówił było w równym stopniu pogadanką wychowawczą, co wyrażeniem jego własnych obaw o córkę. Pamiętał jak sam wpędzał siebie i innych w kłopoty. Jako policjant znał też wielu wyrośniętych Kenjich, chcąc nie chcąc wiedział więc nieco o ich stylu myślenia. Cholera, dlaczego bycie dorosłym oznaczało też bycie hipokrytą?
- Co teraz zrobisz, Kasumi? - Niebieskie oczy ojca uważnie wpatrywały się w buzię córki. - Zbierzesz drużynę koleżanek i razem będziecie już zawsze chodzić za Tetsu by upewnić się, że Kenji nic mu nie zrobi? A może chcesz być taka jak Kenji? Bijąc innych pokazywać, jaka to jesteś silna? Poza tym co ja i Twoja mama byśmy zrobili gdyby stała ci się jakaś krzywda?
Ostatnie słowa wypowiedział nieco mniej opanowanym tonem niż planował. Przez chwilę jego myśli pełne były obrazów, na których Kasumi miała rozbitą głowę, albo wstrząśnienie mózgu. Chrząknął w pięść i pociągnął łyk zimnej coli. To pomogło mu odzyskać kontrolę nad sobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 12 Lis 2016 - 11:24

Dziewczynka zmarszczyła buńczucznie brwi gdy tata stuknął ją w czoło. Później zaś pokręciła lekko główką, zupełnie jakby chciała strząsnąć z czoła coś co palec ojca na niej pozostawił.
- No... nie pomyślałam jakoś... - po słowach ojca dziewczynka wyraźnie się zmieszała -... ale to co miałam zrobić? Sobie patrzeć jak go bije i jak kradnie?
Opuszczone ku ziemi spojrzenie dziewczynki zapewne było pełne zakłopotania. Trudno bowiem o bardziej zmieszaną istotę, niż dziecko któremu ukochany rodzić wykaże błędy postępowania. Dodatkowym zaś elementem, który sytuacji nijak poprawić nie mógł było to, iż pomimo nowo nabytej wiedzy nadal nie potrafiła by rozwiązać problemu w sposób odmienny i lepszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald




Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 19 Lis 2016 - 11:36

Dan westchnął i pokręcił powoli głową. Czuł lekkie wyrzuty sumienia. Kasumi była w końcu tak naprawdę jeszcze bardzo młoda i nie należało być dla niej przesadnie surowym. Nie mniej, skoro już zaczął swoją pogadankę powinien ją ciągnąć tak, by dziewczynka wyciągnęła jak najwięcej właściwych wniosków.
- Wiem, że chciałaś pomóc Tetsu, córeczko. - W tonie głosu blondyna nie pozostało już nic z niedawnej surowości. Można w nim było usłyszeć jedynie absolutne zrozumienie. - Widzę, że jesteś dzielna i chcesz pilnować by słabsi koledzy nie byli krzywdzeni przez tych silniejszych. To dobrze, wiesz?
Mężczyzna złożył dłonie na blacie stoły i splótł palce. Wbrew pozorom nie chodziło mu o to by wyglądać jakoś przesadnie mądrze. Po prostu chciało mu się palić i chciał w ten sposób zapobiec odruchowemu sięganiu do kieszeni.
- Jest w tym wszystkim jedno ale... - ciągnął unosząc zaciśniętą w pięść prawicę. - Siła nigdy nie powinna być twoim pierwszym sposobem na rozwiązywanie problemów. Ona bardzo rzadko coś naprawia, raczej sprawia, że inni też zaczynają bić. W twoim przypadku mogłaś zrobić wiele rzeczy, na przykład: krzyknąć na Kejnego, zawołać nauczycielkę, albo po prostu wyprowadzić tego głąba z równowagi odpowiednimi słowami. Żaden z tych sposobów nie działa w każdej sytuacji, ale o biciu powinno się myśleć dopiero gdy wszystko inne zawiedzie. Pomyśl, co by było gdybym w pracy bił każdego, kto wejdzie na chodnik, albo ukradnie ciastka ze sklepu? Ludzie by się mnie bali i nie lubili by mnie. Znacznie lepiej takiego złodziejaszka nastraszyć, ostrzec przed tym, co się stanie jeśli mnie nie posłucha. Wtedy wszyscy zobaczą, że nie chciałem nikomu zrobić krzywdy. Że jestem dobrym gościem.
Dan rozwarł pięść i wyciągnął otwartą dłoń ku córce.
- Poza tym, Kasumi, zawsze trzeba patrzeć też na innych. To co się dzieje skądś się wzięło, no nie? Skoro Tetsu nie umie się obronić, to może potrzebuje silniejszego, pewniejszego siebie przyjaciela, który nauczy go jak się zachować gdy ktoś go męczy? Może ktoś musi mu pokazać, że jest silniejszy i fajniejszy niż mu się wydaje? A może Kenji zachowuje się jak głąb, bo spotkało go coś bardzo niemiłego? Może próbuje pokazać innym, jaki jest silny, bo myśli że nie ma innego talentu? Nie możemy naprawić wszystkiego, co złe, ale może spróbować pomóc tylu ludziom, ilu zdołamy, co nie?
Adler wyszczerzył zęby w uśmiechu i poczochrał włosy dziewczynki. Jasna cholera, ale się rozgadał. Miał nadzieję, że mała cokolwiek z tego wyniesie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 26 Lis 2016 - 8:49

Dziewczynka przysłuchiwała się swojemu tacie spoglądając na dół i trzymając w obu dłoniach szklankę z napojem. Jej zawartość delikatnie krążyła w środku gdy Kasumi kręciła naczyniem.Złagodzenie tonu głosu zdawało się w jakiś sposób odnosić odwrotny skutek. Nie trudno było dostrzec oczywiste - dziewczynka najzwyczajniej w świecie bardziej bała się sprawić zawód tacie niż go rozzłościć. Gdy skończył wyraziła to nawet słowami.
- Tato... jesteś na mnie zły? Bo myślałam, że nie będziesz... Bo słyszałam, że ty też jak trzeba było to biłeś takich jak Kenji i myślałam...
Biedactwo skuliło się nieco bardziej w sobie spoglądając na tatę jedynie przez krótkie chwile, zupełnie niczym szczenie złajane przez swego pana.
- ... i ten, to jak mam nauczyć Tetsu jak się bronić? Przecież nie pokażę mu jak się bić bo to źle.
Tym razem spojrzała już na swego ukochanego Tatę z nieco większą śmiałością. Zapewne oczekiwała mądrej porady co do dalszego postępowania, któż zaś inny mógł jej ją dać niż sam Dan Adler, policjant, były szkolny obrońca no i, co najważniejsze, jej własny tato?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Today at 11:38

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Dana Adlera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog