IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Mieszkanie Dana Adlera

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Skald


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sro 2 Sie 2017 - 18:29

Dan był zmęczony na tyle, że nawet nie skomentował faktu, iż został zabrany do cudzego domu bez wcześniejszego zapytania o zgodę. Chaos w samym mieszkaniu wyglądał natomiast całkiem jak ten pozostawiany w jego lokum przez Kasumi. No, może z wyjątkiem kapliczki ku czci drogiego zmarłego. Jak osoba wychowana przez Europejczyków Adler nigdy do końca nie przywykł do niektórych aspektów japońskiej kultury. Mieszkanie z szafką stanowiącą coś w rodzaju nagrobka i miejsca kultu było tu dobrym przykładem.
Zaproszenie do piwnicy mocno blondyna zdziwiło. Przez chwilę stał u szczytu schodów przekrzywiwszy przy tym głowę i uniósłszy prawą brew. Po chwili wzruszył jednak ramionami, wsunął dłonie w kieszenie i ruszył za Panią Tsukone. Batjaskinia dziennikarki nieprzyjemnie kojarzyła mu się z piwnicznymi grotami osób chorych psychicznie. Trzeba było jednak przyznać, że ilość zebranych informacji oraz sposób, w jaki kobieta połączyła poszczególne sprawy był bez zarzutu. Za każdym razem wyjaśnienie zdawało się bezsensowne, wymyślone na siłę i spisane na kolanie przez pięcioletnie dziecko. Gdy domorosła pani detektyw mówiła policjant powoli obszedł pokój zerkając na porozwieszane materiały. Zatrzymał się przy opisach wydarzeń, w których uczestniczył ostatecznie przystając przy zdjęciu rozszarpanego businessmana. Przez dłuższą chwilę zastanawiał się czy powinien coś powiedzieć. Poczuł, że jego mięśnie napinają się, a wciśnięte w kieszenie ręce zaczynają drżeć. Od wielu lat zmagał się z drążącą go pewnością, że w sklepie Pana Sunaku spotkał ślady czegoś potwornego, co na pewno nie było wybuchem gazu. Ledwie kilka dni wcześniej taplał się zaś we krwi osoby, która bez widocznego powodu rozpadła się we własnym samochodzie. Wiedział, że zobaczył tam wtedy coś dziwnego i przezroczystego. Coś, co przypominało monstrum, z którym dopiero co się zmagał. Przez chwilę Adler wyglądał jakby walczył z jakąś wewnętrzną siłą. W końcu chęć podzielenia się z kimś swoimi przeżyciami i przemyśleniami zwyciężyła. Mężczyzna odetchnął powoli przez przeponę. Jego mięśnie stopniowo się rozluźniły, a dłonie przestały drżeć.
- Byłem w sklepie Pana Sunaku. - Powiedział wreszcie nie spuszczając oczu z twarzy zmarłego męża rozmówczyni. - Powiedzieli, że to wybuch gazu. Wybuchy gazu nie wyrywają ludziom dziur w klatce piersiowej. Nie takich. Nie w ten sposób. Poza tym kierunek wcale się nie zgadzał.
Dana nie obchodziło, że jego słowa mogą brzmieć niejasno. Nie zastanawiał się nad tym, czy może ufać Tsukone, czy też nie. Po prostu wypuszczał ze swojego organizmu coś, co toczyło go jak ropna wydzielina.
- W tym samochodzie też nic się nie zgadzało. Ten człowiek musiałby chyba wybuchnąć na siedzeniu. - Ciągnął coraz szybciej. - Tyle że pasażerce nic nie było. Jak to możliwe? No i to monstrum, które dziś spotkaliśmy. Dlaczego zaatakowało akurat mnie? Dlaczego groziło mojemu d...
Nagle Adler rozwarł szeroko oczy, przycisnął prawą dłoń do twarzy i zamilkł. Skąd potwór wiedział, że w ogóle ma dziecko? Nie przypominał sobie by kiedykolwiek bawił się w demonologa, albo uczęszczał na czarne msze by sprzedawać rogatym diabłom szczegóły ze swojego życia. Po chwili w jego głowie ukazał się obraz jedynej znanej mu osoby, która kiedykolwiek groziła Kasumi. Szalony narkoman, którego zastrzelił...bo przecież kto inny?
Policjant musiał teraz wyglądać jak ofiara jakiegoś dziwnego ataku. Nagły strach o córkę oraz nieprzyjemne połączenie, które właśnie utworzyło się w jego głowie poraziły go niczym piorun.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Pią 4 Sie 2017 - 10:24

Tsukone słuchała spokojnie jego wypowiedzi z miną, która wiele mówiła. Mówiła przede wszystkim o uldze. Najwyraźniej teraz dopiero kobieta otrzymała jakiekolwiek potwierdzenie tego, że nie jest zwyczajnie szalona. Zapewne zdarzały się chwile, gdy wątpiła w całe to śledztwo oraz w swoje zdrowie psychiczne. Zapewne jakiekolwiek oparcie było dla niej wielką ulgą.
Dopiero po chwili dostrzegła, że Dan zawiesił spojrzenie na zdjęciu jej męża. Opuściła w tedy wzrok, zaczęła wyglądać na nieco zmieszaną. Odwróciła się znowu do laptopa i zaczęła coś klikać na klawiaturze, a Adler nie widział obecnie jej twarzy.
Gdy skończył wypowiedź spojrzała w jego stronę, a na jej twarzy ukazało się przerażenie. Być może poczuła się winna, że nie połączyła faktów wcześniej? Może czuła się winna, że zamiast odwieźć Dana do córki wyciągnęła go tutaj?
- Panie Adler... może... odwiozę Pana do domu i zadzwoni Pan w tym czasie do córki?
Stwierdziła po kilku chwilach zamykając laptopa i łapiąc porzucone obok niego kluczyki do samochodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 5 Sie 2017 - 7:00

W tej konkretnej chwili kilka kawałków układanki wskoczyło na miejsce. Stwór nie tylko wiedział, że Dan ma córkę, ale także groził, że zrobi jej krzywdę. Musiał więc skądś go znać, a także żywić do niego silną urazę. Jedyną taką osobą, która przychodziła blondynowi do głowy był niedawno zastrzelony narkoman. Czyżby umrzyk był jakimś okultystycznym guru zdolnym do przywołania demonów? Nie, raczej nie. Facet nie wyglądał ani na zbyt uduchowionego, ani na przesadnie inteligentnego. Owszem, potrafił dojść do tego, gdzie mieszka Adler, ale to nie wymagało wielkiego geniuszu. Poza tym w zachowaniu potwora było wiele podobieństw do zmarłego narkomana...te gniewne wrzaski, ta psychotyczna furia! Policjant powoli przesunął dłonią po twarzy jednocześnie starając się wyrównać oddech. Przy wdechu celowo napiął wszystkie mięśnie, po czym stopniowo rozluźnił je podczas wydechu.
- Pani Tsukone. - Powiedział w końcu. Jego głos był dziwnie obojętny, wyprany z emocji. - Zachowanie potwora, z którym się zetknęliśmy bardzo przypomina postępowanie narkomana, który włamał się do mojego domu. Ich zapiekła nienawiść do mojej osoby, oraz wiedza na mój temat także by się zgadzały. Do jakich wniosków to Panią prowadzi?
Adler stał z rękoma skrzyżowanymi na piersi. Intensywne, niemalże piekące spojrzenie utkwił zaś w twarzy rozmówczyni. Chciał się przekonać, czy kobieta dojdzie do podobnych wniosków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Nie 6 Sie 2017 - 18:51

- Wygląda to tak, jakby to Narkoman był odpowiedzialny, prawda? Nawet… jeśli nie żyje.
Pani Tsukone podeszła do artykułu o sklepie Pana Sunaku.
- Tutaj mamy inną informację. Pan Sunaku na miesiąc przed wypadkiem miał wypadek samochodowy. Wjechała w niego od tyłu młoda dziewczyna. Stwierdzono, ze była pijana i nieuważna. Zginęła, a Pan Sunaku nie został o nic oskarżony. Oczyszczono go ze wszystkich zarzutów.
Tsukone przeszła spory kawałek i dotarła do artykułu o wypadku samochodowym.
- Ofiara to Omura Nobu, przykładny mąż a także cyngiel Yakuzy. W swoim życiu prawdopodobnie spowodował śmierć przynajmniej 8 osób. Ani razu nie skazany, wielokrotnie podejrzewany.
Tsukone pokręciła lekko głową, jakby chciała odpędzić z niej nadciągające myśli. Te jednak wiodły do jednej konkluzji, która nie była zbyt dobra.
- Wszystkie te zdarzenia mają powiązanie z czyjąś śmiercią Panie Adler.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Nie 6 Sie 2017 - 19:54

Dan zaśmiał się ponuro.
- Czyli mamy do czynienia z mściwymi duchami? - Mruknął pocierając brodę palcami. - Duchami, które zmieniają się w coś potwornego, zdolnego do ziania ogniem, wybijania dziur w samochodach i tak dalej?
Ta teoria wydawała się zupełnie niedorzeczna. Tak samo jak walka z rogatą poczwarą napadającą na kawiarnie.
- To by znaczyło, że po okolicy biega całkiem sporo potworów o białych pyskach i dziwacznych mocach. - Ciągnął w zamyśleniu obserwując fotografie dotyczące poszczególnych spraw. - Jak to możliwe, że nikt ich nie widzi? Nawet ja na początku nie byłem w stanie dostrzec nic poza zarysem jego sylwetki.
W tym momencie spojrzenie policjanta przyciągnęła fotografia rozszarpanego businessmana.
- A co z tym mężczyzną? Cała reszta, włącznie ze mną, odpowiada za czyjąś śmierć. Czy w jego wypadku było podobnie?
Adler wiedział, że zadaje niedelikatne pytanie. Był jednak zdania, że aby wyciągnąć logiczne wnioski należy mieć pełen obraz sprawy. Nawet jeśli wiąże się to z naruszeniem starych blizn.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Pon 7 Sie 2017 - 14:44

Słowa Dana najwyraźniej nie były dla Tsukone przyjemne. Jej entuzjazm wygasł, odwróciła głowę i spojrzała w stronę jednej z map na ścianie. Wyraźnie zrobiła to po to, aby nie patrzeć na Adlera.
- On… odrzucił dziewczynę. Powiesiła się.
Tsukone najwyraźniej nie miała wielkiej ochoty mówić na ten temat. Nie wyjaśniała, że „ten mężczyzna” był jej mężem. Nie próbowała nawet skomentować jego śmierci.
- Ale ma Pan racje Panie Adler. Wszystko wygląda na to, że to jakieś złe duchy. Ja… też długo ich nie widziałam. Dopiero po tym, jak jeden z nich zabił mi męża zaczęłam widzieć różne rzeczy. Niekiedy dziwne kształty, niekiedy ludzi z łańcuchami z piersi. Raz nawet samuraja w czarnym kimonie. Ehh… wiem, brzmi, jakbym była po prostu szalona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Czw 10 Sie 2017 - 20:05

- Walczyłem dziś na pięści z rogatym, ziejącym ogniem demonem. - Powiedział z krzywym uśmiechem Dan. - Aha, no i stałem w gorejących płomieniach, które w żaden sposób mi nie zaszkodziły. Czy brzmię jak ktoś poczytalny?
Wzruszył ramionami, rozejrzał się dookoła, po czym znowu zerknął na Panią Tsukone.
- Obawiam się, że albo chorujemy na tego samego świra, albo po prostu jesteśmy jak ten dzieciak z filmu, który widział martwych ludzi. Ja co prawda nie widuję nieboszczyków, ale z pewnością widziałem to rogate coś. - Rzucił z dziwnym dla tej sytuacji spokojem. - W tej chwili niewiele mnie obchodzi, która z tych możliwości jest właściwa. Obchodzi mnie to, że oboje mamy dzieci, które mogą ucierpieć przez te dziwactwa. Naszym obowiązkiem jest je chronić.
Adler zastanowił się chwilę.
- Tak sobie myślę...może inne, nieagresywne duchy będą nam w stanie coś powiedzieć o tym czymś z białą maską?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Czw 10 Sie 2017 - 23:37

- Ja… cóż, nie wiem. Nie rozmawiałam z nimi, raczej się ich troszkę bałam.
Tsukone opuściła lekko głowę, później zaś ujęła własny podbródek w palce i zaczęła myśleć.
- Znam jedno miejsce, w którym zawsze można znaleźć jednego z tych z łańcuchem z piersi. W sumie jedną, to starsza pani. Mijam ją niemal codziennie w drodze do pracy.
Spojrzała w końcu na Dana, wyraźnie teraz już pochłonięta swoim śledztwem bardziej niż sprawami osobistymi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Pią 11 Sie 2017 - 18:34

Dan przytaknął ruchem głowy.
- No to na co czekamy? Czas odwiedzić od dawna martwą babcię i spytać czy wie coś o morderczych, białopyskich potworach!
Może to trochę dziwne, ale Adler nie bał się spotkania z duchem. Cholera, nie czuł się nawet dziwnie, ani nietypowo. Ostatecznie, czymże byli „zwyczajni” zmarli przy istocie, z którą jeszcze kilka godzin temu walczył?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Pią 11 Sie 2017 - 19:25

Pani Tsukone wstała i zarzuciła torebkę na swoje ramię. W dłoniach już trzymała kluczyki. Wyraźnie sama pomyślała o tym samym.
Nie musieli jechać daleko. Ledwie trzy przecznice dalej reporterka zatrzymała swój samochód i skierowała się w stronę niewielkiego parku. Przecięła kilka alejek, aż w końcu podeszła do ławeczki przy fontannie. Siedziała na niej niewielka staruszka o siwych włosach związanych w kok. Na oczach miała okrągłe okulary w grubych oprawach z plastiku. Zdawała się nie zwracać najmniejszej uwagi na Dana i Panią Tsukone. Obok ławeczki znajdowały się znicze i kwiaty w butelce. Z daleka wyglądało to tak, jakby starsza pani przyszła na miejsce, gdzie zmarł ktoś dla niej ważny.
Dopiero przyglądając się lepiej Dan dostrzegł coś dziwnego. Kobieta miała przytwierdzony do środka piersi łańcuch, który wiódł aż do ławki. Łańcuch wyglądał, jakby stanowił integralną część oparcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sro 16 Sie 2017 - 20:56

Dan przez chwilę przyglądał się staruszce. Wyglądała tak normalnie. Normalnie na kogoś, komu jakiś powalony sadysta wszczepił kawał łańcucha w klatkę piersiową. Nie mniej, babinka nie wydawała się nikomu zagrażać. Posłał swojej towarzyszce krótkie spojrzenie, delikatnie przytaknął, po czym ruszył ku ławeczce.
- Przepraszam Panią. - Zagadnął do ducha uśmiechając się tak sympatycznie, jak tylko potrafił. - Czy mogę się dosiąść?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Pon 21 Sie 2017 - 13:53

Starsza Pani spoglądała na bok, zupełnie jakby nie dostrzegając Dana. Dopiero po kilku chwilach spojrzała na policjanta i zdała sobie sprawę, że mówi on do niej. Wyglądała na wielce zaskoczonego tym, że ktoś postanowił się do niej odezwać.
- Tak… - przez chwilę wyraźnie upewniała się, czy Dan ją słyszy. – Tak proszę bardzo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 26 Sie 2017 - 21:05

Dan przez pełną niezręcznej ciszy chwilę zbierał myśli. W sumie to trudno mu się dziwić. Nie co dzień staramy się zagadywać do duchów okupujących parkowe ławeczki.
- Chciałem zapytać... - Zaczął wreszcie wyraźnie zakłopotany. - Czy dobrze się Pani czuje? Ma Pani łańcuch w piersi, ale nie wydaje się z tego powodu cierpieć. Nie potrzebuje Pani czasem pomocy?
Ok, dobra, to zabrzmiało naprawdę kiepsko i Adler doskonale o tym wiedział. Przywykł jednak, że ludzie sami proszą go o pomoc, lub są po prostu w tarapatach. Nigdy wcześnie nie rozmawiał z kimś, kto wygląda jakby potrzebował pilnego zabiegu chirurgicznego, ale zachowuje się jak gdyby nic się nie stało. No, może nie licząc ludzi w stanie skrajnego szoku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Pon 28 Sie 2017 - 12:09

- Łańcuch? Och...
Kobiecina zasłoniła się lekko, tak jakby chciała schować coś wstydliwego. Odpowiedziała dopiero po kilku chwilach.
- Nie. To, nie boli ani nic. Po prostu jest tutaj odkąd... no, umarłam.
Głos staruszki lekko stracił pewność, gdy mówiła ostatnie słowa. Pewnie nie było łatwo mówić o swoim własnym zgonie.
Wskazała spokojnie na znicze i kwiaty w butelce ustawione obok ławki. Zapewne to właśnie dla niej zostawiano tą ofiarę. Czyżby staruszka zmarła na tej ławeczce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Czw 31 Sie 2017 - 21:04

Dan poczuł się jak ktoś, kto właśnie nieuprzejmie zmusił starszą panią do podzielenia się jakimś wyjątkowo wstydliwym sekretem. Zakłopotanie na jej twarzy mówiło samo za siebie.
- Um... - Mruknął pocierając się dłonią po potylicy. - Przykro mi, że to Panią spotkało.
Blondyn przez krótką chwilę zbierał się w sobie. Miał wrażenie, jakby sam fakt, że ma zamiar zadawać tej biednej staruszce jakieś pytania był szczytem bezczelności. Co ją mogą obchodzić jego kłopoty? Przecież, kurde, umarła i teraz pewnie zastanawia się co począć dalej.
- Nazywam się Dan Adler. - Zaczął wreszcie. - Wygląda na to, że umiem widzieć zmarłych. Przy okazji zostałem jednak zaatakowany przez czarnego potwora z białą maską na pysku. To coś próbowało mnie pożreć...groziło też mojej córce. Nigdy wcześniej nie spotkałem podobnego monstrum. Boję się o swoje dziecko. Właśnie dlatego muszę spytać, czy jako osoba, która...przeszła na drugą stronę, nie ma Pani pojęcia, czym ten potwór może być?
Dan zamilkł wbijając spojrzenie gdzieś w bok.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Pią 1 Wrz 2017 - 22:32

Starsza pani przysłuchiwała się Danowi przez kilka chwil, słysząc zaś o zagrożeniu dla córki poklepała go lekko po dłoni. Uczucie to było dziwne, troszkę tak, jakby ktoś pomacał go po dłoni morką szmatką. Mimo wszystko jednak było absolutnie fizyczne.
- Te potwory… proszę się trzymać od nich z daleka. One…
Starsza pani zawiesiła głos na kilka chwil rozglądając się dookoła. Następnie dodała dość ożywionym szeptem.
- ... one jedzą ludzi! Co prawda zwykle tylko tych co nie żyją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 2 Wrz 2017 - 12:27

Dan spojrzał na rozmówczynię oczyma wielkimi jak spodki.
- „One”? - Spytał z wyraźnym niedowierzaniem. - Chce Pani powiedzieć, że jest ich więcej? W takim razie jak to możliwe, że nie zniszczyły całego miasta?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 2 Wrz 2017 - 18:13

- Ja sama widziałam dwa.
Starsza pani opuściła lekko spojrzenie ku ziemi.
- Każdy inny. Jeden trochę jak wielki nietoperz, a drugi jak wielki pająk. Oba miały te dziwne maski, ale też inne. Widziałam, jak ten nietoperz zjadał jedną dziewczynę o tam.
Wskazała palcem na dach budynku, który sąsiadował z parkiem. Był to niski blok mieszkalny.
- Zjadał ją po kawałku, a później zniknął i już go nie widziałam. Ale nie widziałam, żeby się taki rzucał na żywego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sro 6 Wrz 2017 - 12:42

Słuchając, jak ektoplazmiczna staruszka opisuje masakrę ludzkich dusz Dan poczuł zgrozę. Zgrozę i złość. Jak to możliwe, że podobne monstra chodzą po tym świecie zagrażając tym, którzy marzą już tylko o spokoju? Jak ma bronić Kasumi przed takim zagrożeniem? Ledwie zdołał zmusić jedną bestię do odwrotu. Co jeśli pojawią się następnie? Zacisnął pięści tak mocno, że aż chrupnęły.
- A czy widziała pani kiedyś aby ktoś je przepędził? – Spytał wbiwszy spojrzenie w ziemię. Szczerze mówiąc nie miał wielkiej nadziei na pocieszającą odpowiedź. - Przecież to niemożliwe, aby pozwolono im po prostu mordować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Czw 14 Wrz 2017 - 11:24

- Nie. - Starsza pani pokręciła powoli głową. - Nikt ich nie widzi, tylko umarli. Jakby jeden stał sobie tutaj, to nikt by nic nie zrobił. A jak Pan umarł?
Kobieta uniosła spojrzenie na Dana patrząc na niego ze smutkiem.
Tuż obok Pani Tsukone spokojnie notowała w niewielkim notatniczku. Nie odezwała się dotychczas, wiec staruszka wyraźnie uznała, że ta nawet nie widzi i nie słyszy wymiany zdań zmarłych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 16 Wrz 2017 - 20:52

Dan prawie zakrztusił się powietrzem. Nie wiedział czy śmiać się z oczywistej pomyłki, czy obawiać zimnego dreszczu, który przebiegł mu po plecach. Nigdy nie spodziewał się, że zostanie żywcem zaliczony do grona umarłych. Tego typu osiągnięcia były zwykle zarezerwowane wyłącznie dla aktorów i gwiazd rocka.
- Przepraszam, ale ja nie umarłem. - Dopiero po mikrosekundzie zastanowił się dlaczego właściwie przeprosił. Byciem żywym nie powinno być wszak odbierane jako afront, prawda? - Po prostu widzę panią i te potwory. Nie spotkała pani innych żywych, którzy także by to potrafili?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sro 20 Wrz 2017 - 12:24

Starsza Pani uniosła lekko brwi, później zaś spojrzała na Dana z pewną pobłażliwością. Zupełnie jak na dziecko, któremu nie chce się niszczyć naiwnej wiary w Świętego Mikołaja.
- Nie, niestety nie. Tylko zmarli widzą zmarłych Proszę Pana. Przynajmniej z tego, co wiem.
- To nie prawda. – Wtrąciła się po raz pierwszy Pani Tsukone. – Ja również widzę zmarłych, widzę Panią a jestem pewna, że żyje.
Staruszka zamyśliła się na kilka chwil marszcząc przy tym czoło, które i tak pełne już było zmarszczek.
- Skoro… skoro tak państwo mówicie. Jeśli Pan i Pana żona martwicie się o swoją córkę, to pewnie powinniście zadbać o to, żeby te potwory jej nie znalazły. Nie wiem, czy da się je jakoś zatrzymać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 23 Wrz 2017 - 16:47

Dan westchnął ciężko. Po raz kolejny tego wieczoru poczuł, że zmęczenie zaległo na jego ramionach niczym ładunek cegieł. Słowa staruszki trochę rozjaśniły sprawę. Z drugiej strony świadomość, że po świecie biegają hordy zamaskowanych bestii niejednego wpędziłaby w chorobę psychiczną. Tym bardziej, że wciąż nie udało mu się przecież wpaść na pomysł, jak skutecznie chronić swoich bliskich.
- Bardzo dziękuję za Pani czas. - Powiedział wstając z ławki. - Czy możemy Pani jakoś pomóc?
Jeśli duch babci nie miałby żadnych życzeń Adler zapewne uznałby rozmowę za zakończoną. Najpewniej nadszedł już czas by wrócił do domu i spróbował jakoś wypoczać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 23 Wrz 2017 - 17:38

Pani Tsukone zdawała się być nieco obruszona słowami starszej pani, ale nie zareagowała inaczej niż tylko nieco niewyraźna i zdziwioną miną.
W końcu odeszli od ławki i staruszki, która prosiła jedynie o nowe kwiatki raz na jakiś czas, jeśli to możliwe. No i może troszkę towarzystwa, jeśli by się dało? Urocza prośba uroczej staruszki, która niestety była zimnym trupem już od jakiegoś czasu.
- No cóż, to było... pouczające. - Na twarzy Pani Tsukone znowu pokazał się miły uśmiech. - Tak w ogóle, jestem Tsukone.
Wyciągnęła dłoń w stronę Dana zapewne chcąc niniejszym przypieczętować akt porzucenia oficjalnego odnoszenia się do siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Nie 24 Wrz 2017 - 8:55

Adler zanotował sobie w pamięci miejsce, gdzie przebywała dusza staruszki. Przyniesienie tu którejś nocy kwiatów i zamienienie z nią kilku słów nie będzie go wiele kosztować, a kto wie, może będzie dla niej czymś bardzo cennym?
- I trochę przerażające. - Skwitował pocierając palcami lewej ręki skroń. Teraz, gdy napięcie powoli schodziło z jego ciała poczuł skradający się z głębin ból głowy. Słysząc propozycję przejścia na „ty” również się uśmiechnął, po czym uściskał wyciągniętą dłoń. - Dan. Niezła przygoda jak na jeden popołudniowy wywiad, co nie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sro 27 Wrz 2017 - 13:18

- No tak! Wywiad... zgubiła notatki w całym tym zamieszaniu.
Westchnęła cicho i pokręciła głową uśmiechając się lekko, następnie nieco nerwowym ruchem poprawiła fryzurę umieszczając niesforny kosmyk za uchem.
- To co, odwiozę Cię do domu Dan, a może... może w jeszcze jakoś odtworzymy ten wywiad? Muszę go przedstawić w redakcji do końca tygodnia.
Tsukone zamilkła na chwilkę i ruszyła powoli w stronę samochodu.
- Ja będę szukała tych potworów Dan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 30 Wrz 2017 - 16:41

Podążający za Tsukone, Adler przystanął. Jeśli kobieta zdecydowałaby się odwrócić napotkałaby zaskakująco twarde spojrzenie pary chłodnych, błękitnych oczu. Nieprzyjemne wrażenie zostałoby zapewne spotęgowane nagłym, mocnym zaciśnięciem przez mężczyznę pięści.
- I co im zrobisz, jak je znajdziesz, Tsukone? - Trudno było jednoznacznie określić emocje, które niósł jego ochrypły głos. Była tam złość, może nawet nieco pogardy. Była pretensja i zawód. Było wreszcie niechętne zrozumienie wymieszane ze współczuciem. Był bezmiar zmęczenia. - Dasz im się pożreć i zostawisz swoje dziecko bez matki? Sama widziałaś, do czego te bestie są zdolne. Jaki masz plan, co? Masz się za komiksową super-bohaterkę? Za heroinę z mangi? Już próbowałaś być kimś takim, prawda? Właśnie dzisiaj, gdy niemalże spalono Cię na skwarkę. Szukaj wiedzy, informacji i poszlak. Odnajduj dowody, by móc pokazać ludziom prawdę. Znajdź sposób by ostrzec ich przed niebezpieczeństwem. Czy to czasami nie jest Twoja robota?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 7 Paź 2017 - 0:22

- Nie wiem co zrobię jak któregoś znajdę.
Tsukone zatrzymała się i opuściła głowę spoglądając ku ziemi. Rękoma skrzyżowała na piersi, po chwili jednak ułożyła je tak, że niemal sama się obejmowała.
- Ale wiem, że nikt mi nie uwierzy Dan. Ty byś uwierzył, jak byś nie zobaczył tego dzisiaj? Uwierzył byś w niewidzialne potwory, które napadają na ludzi i zioną ogniem? Albo rozdzierają ich na kawałki jakby byli z papieru? – przerwała na chwilę, gdy głos zaczął jej się łamać. – Jeśli zacznę to pisać, stracę prace. Bez pracy nie utrzymam Tetsu. Koło się zamyka Dan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Skald


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
40/40  (40/40)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Sob 7 Paź 2017 - 9:10

Dan odetchnął powoli i spokojnie stopniowo rozluźniając przy tym palce. Nie powinien reagować tak nerwowo. Ta kobieta straciła najbliższą osobę w sposób, o którym nie mogła nikomu powiedzieć. Cierpiała wiedząc, że nikt jej nie uwierzy, a więc i nie udzieli pomocy. Zapewne bała się też o siebie i syna, tym bardziej, że nie wiedziała o istnieniu kogokolwiek, kto mógłby ich obronić. Policjant potarł kark starając się nieco rozluźnić mięśnie, po czym wyciągnął papierosa i zapalniczkę. Zaciągnął się porządnie, po czym podszedł do Tsukone i stanął obok niej.
- Nie musi. - Rzucił wydmuchując dym z płuc. - Ale twoje zwłoki też nic nikomu nie udowodnią. Żyjesz z pisania więc wiesz, że nie wolno ci rzucić nic, czego nie można sprawdzić albo udowodnić. Znaczy to tyle, że musimy być cierpliwi, szukać dowodów lub sposobów by inni zobaczyli to co my.
Adler ponownie wpuścił dym do płuc. Z pewnym rozbawieniem dostrzegł, że doświadczenie z demonicznym płomieniem w jakiś sposób wpłynęło na to, jak odbierał swój nałóg. Papierosy jeszcze nigdy nie dawały mu tyle przyjemności.
- Jest jeszcze jedna sprawa. - Dodał wydmuchując szarą smugę ku niebu. - Nie wierze żebyśmy tylko my je widzieli. To znaczy, że gdzieś na świecie są ludzie, którzy mogli przeżyć to co my i teraz dręczą ich te same wątpliwości. Dwie osoby to mało, ale dlaczego mamy pracować we dwoje? Może mogłabyś publikować swoje doświadczenia pod pseudonimem, gdzieś w internecie? Wtedy nie ucierpiałaby Twoja praca, nie musiałabyś dawać się zeżreć, a osoby, które także spotkały te monstra mogłyby zobaczyć, że nie są same. Trochę by to wszystko trwało, ale kto wie, może przyniosłoby coś dobrego?
Błękitne oczy policjanta spojrzały na Tsukone z nowym, ciepłym spokojem. Ciepło to nie wynikało z jakiegoś głębokiego uczucia, lecz z ludzkiej chęci pocieszenia, oraz przekonania, że właśnie wpadł na dobry pomysł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   Nie 8 Paź 2017 - 2:11

Po kilku chwilach milczenia Tsukone odwróciła się w stronę Dana z lekko zaczerwienionymi oczami.
- We dwoje? Um… nie zakładałam, że będziesz chciał ze mną nad tym pracować.
Spojrzenie kobiety było pełne zaskoczenia, ale najwyraźniej było to zaskoczenie miłe. Na jej twarzy widać było odrobinę ulgi. Może bała się dalej tropić pustych samopas? W końcu podczas ataku w parku ona nie mogła zrobić kompletnie nic, podczas gdy Adler poranił potwora dość poważnie. Na pewno poważniej, niż potwór poranił jego.
- Wiesz, to niewdzięczne zajęcie. Nawet ja myślę, że jest szalone i nie ma wiele sensu, skoro nie mogę nic im zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mieszkanie Dana Adlera   

Powrót do góry Go down
 
Mieszkanie Dana Adlera
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com