IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Luźny dziennik wydarzeń z sesji Mizuki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Luźny dziennik wydarzeń z sesji Mizuki   Wto 16 Lut 2016 - 13:22

Zrobione na użytek techniczny, z najważniejszymi wydarzeniami. Jak będzie czas to będzie to zrobione bardziej fabularnie

Dzień 1

Zamieszanie z Yoshiyukim Masakim i Takano Miho, gdzie ta druga zdzieliła tego pierwszego po pysku, Saruwatari odprowadziła do higienistki. Po zajęciach wpadła na grupę podpitych mężczyzn, którzy dostali bęcki od dziewczyny nazywającej się Eva. Poszły do kawiarni Ariel. Wymieniły się numerami telefonów

Parę dni później

Yoshiyuki poprosił Mizuki, by ta pośredniczyła w operacji przeprosin Miho. Ta zgodziła się na to w zamian za bliżej nieokreśloną przysługę w przyszłości. Miho przyjęła, aczkolwiek dopiero przez wiadomość wysłaną przez bramkę. Jakimś dziwnym sposobem zdobyła numer Mizuki. Przekazała chłopakowi, który był z tego powodu entuzjastycznie zadowolony.
Gdy wróciła do domu zorientowała się, że na forum napisała do niej Murena zainteresowana współpracą, i pojawiła się informacja odnośnie rytuału przywołania. Napisała do pierwszej i wyraziła zainteresowanie drugim.

Dzień następny (trzeci)

Poza typowym dniem szkolnym oraz przyglądaniem się próbom nawiązania kontaktu pomiędzy Yoshiyukim a Miho, Mizuki spotkała się z Mureną. Chwilkę poudawała po czym zaczęła się zastanawiać, czy czasem potem nie wyda jej kiepskiej opinii, więc zagrała w otwarte karty. Porozmawiały trochę w kawiarni u Ariel (Między innymi o zbliżającym się wydarzeniu, oraz o energii otaczającej to miejsce. Została zaproponowana teoria, że jest to bariera), a potem pojechały do Riki/Mureny popracować w laboratorium (Naczynia na energię potrzebną do przywoływań). Mizuki podzieliła się swoimi notatkami w tym zakresie. Została na noc

Dzień czwarty

Plotki pojawiły się w szkole (Przez Kikuo) kto to niby nie pojawi się w szkole. Okazała się być to Yorimitsu Memphis, która wpadła od razu w oko klasowemu prymusowi, który to zareagował nieadekwatnie do pytania belfra. Mizuki została społecznie przymuszona do zobowiązania się do udzielenia pomocy w potrzebie nowej koleżance.
W drodze powrotnej do szkoły spotkała ducha, który był goniony przez innego, potwora. Duch zaprowadził ją na budowę bloku, gdzie rozrysowała zaklęcie na podłodze. I została wepchnięta do szybu. Została pochwycona przez shinigami, chociaż dała o sobie znać klaustrofobia. Pierwszy pocałunek z duchem kobiety, całkiem nieźle.
Została potem przeniesiona przez nią do domu shinigami, która się przedstawiła jako Kawasaki Emi. Powiedziała jej na temat zaświatów (Są zaświaty gdzie powinny trafiać dusze, ale jak za długo zostają na ziemi to zamieniają się w potwory, pustych. Ona jest shinigami który pomaga duchom dostać się na drugą stronę i oczyszcza potwory z grzechów popełnionych w tej formie. Zostawiła jej wspomnienia by była uważna, ale przestrzegła by nie szukała go na własną rękę. Mizuki troche się wygadała więc musiała pokazać sztuczkę magiczną. Odwiozła Mizuki do domu. Dostała wiadomość od Memphis, kiedy by się mogły umówić na powtórki. Następny dzień wydawał się odpoiwiedni
Noc byłaby normalna gdyby nie dziwne sny właśnie z tym dziewczęciem w roli głównej. Zakończyła się zamienieniem wody w wannie w bagno.

Dzień piąty

Obudziła się w kiepskiej formie, jakby chora, miała migrenę i bóle mięśniowe, które trzymały ją aż do końca zajęć. Pojechała z Memphis do Ariel. Po drodze dowiedziała się, że a) Rodzice Memphis nie żyją b) Miała szeroki zakres zainteresowań c) Była nieprzyzwoicie uprzejma d) Ale zarazem naprawdę dobrze wyedukowana. Po przybyciu na miejsce dostała od Ariel napar, który postawił ją na nogi wręcz podejrzanie szybko i precyzyjnie. I przyznała, że się spotkała po to by kogoś poznać, i zweryfikować swoją tezę że w sumie nie potrzebowała sobie niczego powtarzać. Ogólnie miała mieszane uczucia co do niej.
Została odwieziona do domu, obgadana przez staruszki, i reszta dnia przebiegła

Parę dni później (dzień pełni, szósty)

Chiyo zachowywała się trochę dziwnie, to złapały ją na długiej przerwie z Hatsue i wyszło, że wszystkie miały sny w różnym natężeniu związane z Memphis. I wywołały wilka z lasu, którego Mizuki musiała odesłać do automatu. I przy okazji Rika potwierdziła swoją obecność przy rytuale.
Po zajęciach skoczyła do domu i potem pojechały do opuszczonej fabryki. Tam Mizuki z Mureną zajmowały się utrzymaniem bariery. Coś faktycznie się pojawiło, i to wielkiego. Ryknęło przeciągle, że prawie strop się zawalił. Stworzenie pozostawiło berło, a Mizuki zaczęła pytać co to konkretnie było i co to jest. Mężczyzna z wewnętrznego kręgu zwrócił się do niej, że sami nie wiedzą i jak by była zainteresowana to by potem do niego zadzwoniła. Wywołał u niej dziwnie pozytywne/nienegatywne odczucia.
Pojechały potem do Riki, gdzie Mizuki podzieliła się informacjami uzyskanymi od Kawasaki Emi. I poszły spać.

Dzień następny, siódmy, niedziela

Poznała rodziców i jej małą siostrę. Hatsue po jej powrocie do domu napisała, że chciałaby się spotkać. Więc poszły jeszcze z Chiyo do kina. Przy okazji umówiła się z Hiratą na spotkanie na środę. Poszperała za tym duchem, ale nic nie udało jej się znaleźć.

Dzień ósmy, poniedziałek

W szkole Mizuki wychwyciła, że Yoshiyuki będzie grał z ludźmi z Senshinkan, czyli ze szkoły z której był ten duch. Podpytała o Miho, poprosiła, by się zorientował w sprawie jej „kolegi” co przestał się z nią kontaktować, i zasugerowała mu zaproszenie Miho na randkę. Po załatwieniu sprawy Hatsue zaczepiła Mizuki która wygadała się ze spotkaniem, obracając ją jednak w „randkę” rozbudzając ciekawość koleżanki.

Międzyczas

Forum na którym Mizuki przesiadywała przeżyło najazd jakiś wieszczów zguby. Głosząc, cytując,  „zblizajacy sie wkrotce koniec koncow. Taki, w ktorym nie bedzie ani lepszych, ani gorszych, bo wszystko zostanie unicestwione i wymazane z historii, jakby nigdy nie mialo miejsca. W miejsce kont blokowanych wyrastaly dwa kolejne” Po paru razach jednak dali sobie spokój. Albo dał czy dała.

Środa, dzień dziewiąty

Mizuki po szkole skierowała się do domu, by się przygotować porządnie na spotkanie. Pojechała do Hiraty, gdzie w sumie spędzili bardzo miło czas przeplatany rozmowami na konkretne tematy, żartami i flirtem. Z rzeczy istotniejszych: Mizuki zasugerowała, że niekoniecznie musi być to broń, ale przedmiot do osiągnięcia jakiegoś duchowego oświecenia, które mogłoby pomóc z komunikacją. Potem rozwinęło się to w kategorię jakiegoś „testu”. Rozmowa rozwijała się całkiem dobrze, i Mizuki była coraz bardziej zainteresowana i tematem, i samą osobą Hiro. Zadeklarował, że porozmawia z Madame Yukką by ją wprowadzić bardziej w temat. Po powrocie zadzwoniła do Hatsue tak jak zapowiedziała.

Dzień dziesiąty

Hatsue czekała na Mizuki już przy ogrodzeniu. Mizuki wolała jednak poczekać na Chiyo. Na długiej jednak została zaciągnięta przez Hatsue w jakieś zacisze, by ta im opowiedziała. Opowiedziała robiąc wrażenie na koleżankach, tylko nie do końca wiedziała czy pozytywne i negatywne. Dzień minął dobrze dla wszystkich, bo Mizuki promieniowała szczęściem. Do czasu, aż zaczęła się nad tym bardziej zastanawiać. Najpierw poszła kupić trochę rzeczy z "groty okultyzmu" czy jakkolwiek sie ten sklep nazywał. Co ciekawe, spotkała mężczyznę który wyglądał jakby się urwał z jakiejś powieści przygodowej i zdawało jej się, że czuła od niego moc. Mongolsko-europejskie rysy twarzy, dziwne. Poszła do kawiarni Ariel, wstępnie w celu by w końcu wyciągnąć coś od niej, ale ostatecznie zauważyła, że straciła kontrolę nad swoimi myślami i uczuciami i sama zaczęła się jej zwierzać. Gdy chociaż trochę odzyskała nad sobą panowanie podziękowała jej bardzo za pomoc, i czym prędzej udała się realizować swój plan stworzenia amuletu na jasność umysłu. W sklepie z ozdobami jakiś chłopaczek z obsługi by ją trzepnął mopem, na co się zdenerwowała strasznie i planowała nawet ciśnięcie klątwy, ale ostatecznie na razie nic z tym nie zrobiła. Po powrocie do domu amulet jej wyszedł mocno tak sobie, ale przynajmniej ma kartę zniżkową w tym sklepie.

Dzień jedenasty

Dzień kręcił się wokół wizyty u Miho. Przeszłą się do niej w oficjalnym celu przekazania notatek i dopytania o projekt od informatyka, ale miała ochotę ją po prostu trochę poznać i to była całkiem dobra okazja do tego. Zastała ją faktycznie zaziębioną, zaspaną, i wyraźnie zszokowaną że ktoś ją zastał w stanie rozsypki. Jej szybkość w ubraniu się była zadziwiająca. Jednak trochę się o sobie dowiedziały. O Miho, że jej ojciec był marynarzem i bardzo rzadko bywał w domu, a o Mizuki historię z ojcem. Chociaż o stanie zdrowia matki nie wspominała. Poruszyła też temat izolacji Miho oraz Yoshiyukiego. Starała się ją zapewnić o tym, że Mizuki jest do niej pozytywnie nastawiona i by może pomyślała o daniu szansy temu chłopakowi. Samo dziewczę wychwyciło wiele podobieństw pomiędzy nimi i uznała, że można spróbować być jej przyjaciółką.
Miho natomiast zaproponowała spotkanie ich matek. Mizuki uznała to za dobry pomysł, by trochę wyciągnąć jej matkę do ludzi i by się nieco rozerwała, więc na to przystała. Reszta dnia przebiegła bezproblemowo.

Dzień dwunasty

W czasie szkolnym Mizuki pocieszyła Yoshiyukiego, że Miho była tylko chora i by się tak tym nie przejmował tym wszystkim, bo nie było na razie do tego powodu. Dowiedziała się też, że faktycznie był jakiś przypadek samobójstwa w tamtej szkole i był jakiś duch w tamtej łazience. Możliwe. Takie były plotki. Podziękowała mu, stwierdziła, że są kwita, i życzyła powodzenia.
Był to tez dzień w którym miała się spotkać po raz drugi z Hiro. Pojechali na miejsce gdzie znajdowało się to berło („Centrum Prawdy i Poznania”) gdzie została przedstawiona do tego jeszcze mężowi Madame Yukki, który się przedstawił jako „Sumu”. Duża konspiracja. Na dole w piwnicy było jednak berło, które zareagowało w bardzo specyficzny sposób. Wyładowaniami elektrycznymi, zaburzeniami przesyłu energii i wystrzeleniem Hiro w ścianę gdy ten próbował je chwycić.
Wymienili się spostrzeżeniami na ten temat, pojechali do Hiro gdzie w sumie już za bardzo nie rozmawiali na ten temat. Mizuki jednak wykazała się sporą śmiałością która polegała na objęciu z tyłu Hiraty i przytrzymaniu go trochę, na „obolałe po uderzeniu plecy”. Było to spotkanie luźniejsze niż poprzednio, i Mizuki podeszła do tego bardziej swobodnie, zarówno w mowie jak i w myślach.
Reszta dnia bez większych rewelacji.

Dzień trzynasty, niedziela

Zgodnie z planem Mizuki i Miho doprowadziły do spotkania ich matek. Wszystko szło zgodnie z planem. Nie przewidziała jednak tego, że Ariel (Do której kawiarni, cóż za zaskoczenie, postanowiły się udać) coś ewidentnie gryzło. Pojechały do domu Miho, i po rozmowie na różne tematy z Miho Mizuki postanowiła tam wrócić i zbadać sprawę. Wykazała się przy tym niesamowitą próbą okazania empatii, albo przynajmniej wsparcia. Co też podpasowało Ariel na tyle, że ta zaproponowała podzieleniem się swoją historią w późniejszym terminie, który będzie bardziej odpowiadał Mizuki. Jakby nie patrzeć, ta pierwsza pracowała a ta druga się uczyła. Umówiła się z nią na sobotę. A z Hiratą na wtorek, na drugą próbę okiełznania mocy berła.

Dzień czternasty, poniedziałek

Mizuki podsłuchała rozmowę Yoshiyukiego i Hatsue. Mizuki, która dość mocno zaczęła się przejmować całą sprawą zasypała swoją koleżankę podejrzeniami i pytaniami, co ją w pewnym momencie mocno rozsierdziło, skutecznie potem psując resztę dnia. Pod koniec dnia ją przeprosiła, co się zakończyło dosyć neutralnie.
Mizuki odwiedziła Miho, gdzie spędziły trochę czasu wspólnie. Jak Mizuki się zbierała jej koleżance coś się stało i zemdlała. Wezwana została karetka i Miho w śpiączce (czy czymkolwiek, w czym się znajdowała) została w szpitalu. Jej matka też. Mizuki natomiast wróciła do domu przejęta. Próbowała znaleźć jakąś przyczynę, ale ostatecznie pomimo całonocnych poszukiwań nic nie znalazła.

Dzień piętnasty, wtorek

Przyczyna parodniowej nieobecności Memphis została "wyjaśniona". Sprawy rodzinne. Chiyo zwróciła uwagę na marny stan Mizuki, który ona zbyła zrzucając to na trudności z nauką/kryzys egzystencjalny/bardzo enigmatyczne zaakcentowanie swojej niemocy. Hatsue zaproponowała, podejrzewając zapewne ich ostatnie spięcie o Yoshiyukiego, że zrezygnuje z całej zabawy, ale Mizuki dość szorstko powiedziała jej, by się tym nie przejmowała i zajęła sie swoimi sprawami. W gruncie rzeczy o to jej chodziło. Dopiero pod koniec wypowiedzi wymusiła uśmiech, ale słaby.
Potem koleżanki zaproponowały jej wspólne wyjście, ale jako, że miała swoje plany nic z tego nie wyszło. Grzecznie odmówiła. Napisała też do matki Miho, jak wygląda sytuacja i czy czegoś jej potrzeba.
Mizuki pojechała z Hiratą do "centrum poznania". Nawet on zwrócił uwagę na jej stan, i również raczej nie uwierzył w błahość powodu.
Jak dotarli na miejsce madame Yukka zaproponowała posiłek i medytacje. Mizuki się zgodziła, a efekt tego ostatniego był bardzo... przekonujący i intensywny. Sen/Wizja/Majaki były realistyczne, i przedstawiały scenę z mitu o Krishnie i Bakasurze. Którą stała się częścią. I prawie została pożarta przez tego ostatniego, ale coś się zadziało. Złota aura Mizuki, jej kopia, oddalenie ze sceny. Znalazła się na wysuszonej ziemi, gdzie ujrzała srebrzystą Miho przestrzegającą ją przed kimś w tym budynku i sugerującą powrót. Obudziła się.
Mizuki, poruszona oraz zdezorientowana wybudziła ostrożnie Hiratę, który zabrał ją na zewnątrz. Tam opowiedziała mu o pierwszej części wizji. Wrócili do środka, gdzie już grupa się wybudziła. Wspomniała krótko Madame o swoich doświadczeniach.
Eksperyment z berłem był interesujący. Z początku powietrze aż drżało od energii, gdy Mizuki weszła do środka. Przy chwycie zrobiło jej się najpierw słabo, a potem wypełniła ją energia, która emanowała na zewnątrz w postaci prądów elektrycznych. Próba nagięcia berła do swojej woli skończyła się skupieniem ich w jednym punkcie, gdzie pozostał jedynie znak "御". Spotkanie się zakończyło, Mizuki pojechała do szpitala, gdzie w sumie poza godzinami przyjęć nic się nie dowiedziała. Wróciła do domu.
Umówiła się z Riką na piątek wieczór, z Hatsue i Chiyo na czwartek po szkole, z Hiratą natomiast następnego dnia. Czyli na środę. Resztę nocy poświęciła na naukę. "W końcu niedługo egzaminy", chociaż wielokrotnie sobie wypominała, że nie miała pojęcia co dalej ze sobą zrobić.

Dzień szesnasty, środa

Memphis wróciła, a do klasy zawitał ktoś "nowy". Suzuki (Hm) Eva, znajoma z tamtego incydentu. Od razu poznała Mizuki, a Mizuki od razu poznała ją, chociaż to ta pierwsza wyszła potem z powitaniem. Energicznym. Porozmawiały chwilę, i Mizuki zaproponowała pomoc w nauce na niedzielę, tym samym planując sobie tydzień aż do samego końca.
Kikuo próbował swojego szczęścia, ale został pokonany w siłowaniu się na rękę. Tak samo jak paru innych chłopców. Yoshiyuki natomiast spasował, co zadowoliło Mizuki, chociaż również przypomniało o obecnej sytuacji.
Hirata po nią przyjechał, tak samo jak dnia wcześniejszego. Mizuki była w trochę lepszym nastroju. Pojechali jednak najpierw do szpitala. Tam Mizuki "porozmawiała" ze swoją koleżanką, wspominając o paru rzeczach które ostatnio się zadziały w szkole. Oraz o wizji. Miho natomiast zareagowała delikatnym ruchem palców jak Mizuki ją chwyciła za dłoń. Chociaż może jej się wydawało. Pewnie odruch.
Mizuki z Hiratą pojechali do centrum. Po wymienia opinii na temat tego, co teraz się działo z przedmiotem i (już raczej stałych) drobnych żartach i flirtach skierowali się do pomieszczenia z berłem, gdzie Mizuki czuła jakąś energię, ale wyraźnie słabszą. Podjęła próbę wywołania jakiejś reakcji

cdmn.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Luźny dziennik wydarzeń z sesji Mizuki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Offtop :: Wasza Twórczość-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog