IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dwór Matsu

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Dwór Matsu   Nie 4 Wrz 2016 - 15:47

[Tu pojawi się opis]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Nie 4 Wrz 2016 - 15:53

Ishifone

Stanęli na placu przed budynkiem. Hayabusa wyszedł, po czym wyciągnął z tylnego siedzenia torbę Ishifone i przewiesił ją sobie przez ramię.
- Dotarliśmy, słowiku. Zdążajmy szybko, bo liczę na to, że domownicy uraczą nas czymś ciepłym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Nie 4 Wrz 2016 - 17:52

Ruszył z kopyta. Przysługa, tak? Cóż, miała szczęście w takim razie. Ciekawe, od kogo się właściwie dowiedział o całej sytuacji. A przede wszystkim tego, gdzie ona się znajdowała. Może akurat wpadł w odpowiednie miejsce w odpowiednim czasie? Ponoć zdarzało mu się wczesniej odwiedzać ten sklep.
Po drodze zatrzymali się w barze. Kojarzyła to miejsce. Z widzenia i z opowieści. To o nim w dniu kiedy zaczęła nowe życie opowiadał jej Ryouji
-Ponoć całkiem niezłe-Kiwnęła głową w zastanowieniu, kiedy zamówił jedzenie. W sumie cokolwiek zamówił było dla niej obojętne, więc nie marudziła. Potem minęli "jej" stare mieszkanie. W sumie ciekawe, czy dalej tam żyje. Kto go tam wie. Nie miało to większego znaczenia.
Potem hrabia zaczął opowiadać o swoich podróżach, przygodach... urodził się w XVI?
Chwila... próbowała sobie przypomnieć coś na temat bounto, ale... nie. Czyżby potrafili żyć tak długo? Będzie musiała zapytać... i najlepiej zapisać. Ale to może jak będzie spokojniej. Teraz jakoś nie miała siły i ochoty na dokształcanie się.
Poruszył potem jednak pewną kwestię. Ishifone oparła się o siedzenie i przymknęła oczy. Zawsze lubiła się wymykać na przechadzki, albo po prostu spędzać trochę czasu w miejscach gdzie było... inaczej. W Karakurze to był las. Albo świątynia matki.
-To ich problem. Ostatnio mało co wychodziłam, ale chyba jeszcze nie zrobili dźwięku i obrazu dorównującemu choćby i zwykłemu lasowi za miastem. O zapachu i pozostałych zmysłach nie wspominając-Westchnęła-Chociaż taka komórka jest przydatna. I nie smrodzi jak auto
W ten jakże delikatny sposób dała do zrozumienia, że nie przepadała za podróżami tym środkiem transportu. Była jednak z przodu więc nie było aż tak źle.
Mijały godziny, a rozmowa się po jakimś czasie uspokoiła. Muzyka również, jak hrabia w końcu ją zmienił. Ishifone ona nawet odpowiadała.
Jak tak się zastanawiała, to... w sumie, kiedy ona ostatnio tak sama z siebie opuściła Karakurę? Nie mogła sobie przypomnieć. Męczyła ją jednak ta podróż, i nawet nie zauwazyła jak usnęła.
***
Jeżeli miała jakieś sny, to ich nie pamiętała. Obudziła się w dość dobrym momencie. Akurat, by się trochę ogarnąć i popodziwiać widoki.
Może pogoda była kiepska, ale przynajmniej w środku auta było ciepło. Mogła to przeżyć. A sam hrabia był chyba jakiś nakręcony, bo nic nie było po nim widać. Zostawiła jednak tą uwagę dla siebie.
W końcu dotarli na miejsce. Wyszła i miała zapytać, czy zabrać torbę, ale hrabia ją uprzedził. No dobra.
Jedna informacja jednak ją zastanowiła, i to na tyle, by zapytać.
-Domownicy?-Wystrzeliła. Zastanowiła się potem, czy czasem nie chodzi o służbę, ale to trochę by dziwnie zabrzmiało. Kiwnęła głową-Przynajmniej nie będzie aż tak cicho...

...od kiedy zaczął to być dla niej jakiś czynnik?
Nic to. Zgodnie z sugestią zamierzała zabrać się z nim w miarę żwawo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Wto 6 Wrz 2016 - 16:33

- Ach tak, chyba nie myślałaś, że będziesz miała wyłącznie dla siebie cały ten dom.
Piętrowy dworek wyglądał na całkiem zadbany, w dodatku panowała tu specyficzna atmosfera, którą Ishifone odczuła dopiero po kilku chwilach. W powietrzu krążyło coś upajającego, co sprawiało, że serce biło spokojniej, a wszelkie myśli stawały się bardziej klarowne.
Weszli do środka, gdzie w przedsionku zdjęli buty i poczekali, aż gospodarz ich przywita. Pojawił się niewysoki mężczyzna, ledwo pół głowy wyższy od Ishifone, który przyglądał się gościom wyraźnie zdumiony. W dodatku zza jego obi wyglądała rękojeść katany.
Spoiler:
 
- Nie spodziewaliśmy się ciebie, hrabio.
- Hmm, tak. Chyba powinienem was uprzedzić. No cóż, mleko się już wylało. W każdym razie jak się miewasz, Ryoto-san? Przyprowadziłem wam gościa na święta. Biedactwo nie miało się gdzie podziać. Sam rozumiesz, Karakurski kocioł, a że ten dom jest zawsze otwarty dla takich osób, to oto jesteśmy! - Hayabusa rozłożył ramiona i pokłonił się lekko.
Ishifone dostrzegła, że chociaż twarz mężczyzny wyrażała uprzejme zdziwienie, tak już w oczach błyskała niechęć, gdy spoglądał na hrabiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Wto 6 Wrz 2016 - 17:54

Mrugnęła parę razy.
-Cóż...-Nie potrafiła tego wytłumaczyć, ale jakoś wyobrażała sobie siebie przechadzającej się po pustych korytarzach i pokojach. Co zresztą zamierzała uskuteczniać.
Ale tak, z jakiegoś powodu sądziła, że w gruncie rzeczy będzie tutaj sama. Nie krępowała się jednak przed stawianiem kolejnych kroków.
Całość wyglądała na ciekawą i zadbaną. A atmosfera... nie wiedzieć czemu, ale kojarzyło jej się to trochę ze świątynią jej matki. Na razie prezentowało się to nieźle.
Zrobiła trochę głupią rzecz. Pojechała z nieznajomym nie wiadomo do końca gdzie, bo w pewnym momencie usnęła. Nawet jakby chciała wrócić będzie to utrudnione, bo nie znała okolicy. Jeszcze. Będzie musiała się rozejrzeć. Przyjemne z pożytecznym.
Jednak co do domowników... szybko się jeden pokazał. Na pierwszy rzut oka wyglądał jak shinigami, ale oni mieli chyba inne kimona. Czarne... chwila, nie, miał on takie pod spodem. Więc jednak?
Pierwsze co Ishifone zrobiła to się nisko ukłoniła.
-Kumagae Ishifone-Przywitała się-Jestem wdzięczna za gościnę. Postaram się nie sprawiać problemów
Podniosła spojrzenie dopiero gdy się zaczęła prostować. Jej twarz, zazwyczaj wyrażająca głęboki brak zainteresowania do czegokolwiek, była o wiele spokojniejsza i wyrażała nawet delikatną ciekawość.
Trochę ją jednak łamało. Spanie w fotelu nie było czymś najprzyjemniejszym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Pon 12 Wrz 2016 - 17:37

Mężczyzna przeniósł spojrzenie na quincy i odwzajemnił ukłon.
- Ueda Ryoto. Miło cię poznać. - Wyprostował się. Zaprosił gestem dłoni do środka. - Proszę, rozgośćcie się.
Po chwili siedzieli już na matach przy niskim stoliczku, którego blat zdobiły malowane złotem i srebrem winorośle skręcające się we wszystkie strony, aczkolwiek gdy patrzyło się na całość, miało się wrażenie, że tworzy to określony obraz. Kobieca twarz? Cóż, wystarczyło przekrzywić trochę głowę, a już widziało się sowi pyszczek.
Cały pokój stworzony był w podobnej stylistyce. Podłoga pokryta matami tatami, a na drewnianych ściankach przedstawiono prastary las wyglądający całkiem przekonywująco, ale i niepokojąco przez żółtookie kruki przyglądające się gościom z malowanych gałęzi. Ryoto nalał parującego wywaru do trzech jasnozielonych czarek, na których również znajdowały się motywy winorośli.
- A więc quincy. - Gospodarz usiadł na swoim miejscu naprzeciwko Ishifone i hrabi. - Dobrze. Mamy tutaj dwójkę quincy, więc nie będziesz czuła się samotna. Nie musisz się o nic martwić. Jeśli będziesz potrzebować, to możesz zostać z nami przez długi nawet czas.
- Gościnny jak zawsze! - Uśmiechnął się hrabia, jednak Ryoto nie odwzajemnił tego, a nawet przywołał na twarz politowanie, kiedy Hayabusa zachłysnął się wrzątkiem.
Zapach herbaty działał kojąco na zmysły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Pon 12 Wrz 2016 - 18:15

Jakkolwiek wobec hrabii był niezbyt przyjemnie nastawiony, tak do niej był przynajmniej neutralny. Pocieszające. Męczenie się ze sdwoją ciągle pogarszającą się reputacją było dosyć uciążliwe.
Ciewawe, że kiedyś miała całkowicie gdzieś, kto i co o niej myślał.
W każdym razie przeszli do izby, która była nadzwyczaj interesująca pod względem wystroju. Już samemu stolikowi przyglądała się przez jakiś czas, analizując zarówno fragmentami, jak i w całości. Wszędzie twarze. Wszędzie się coś na nią patrzyło. Bardzo ładne... jakkolwiek niepokojące.
Przynajmniej tak sądziła. Bo całość atmosfery domu była nadzwyczaj kojąca. Nawet zapach herbaty koił jej ostatnio poszarpane zmysły i nerwy. Siedziała tak chwilę z czarną blisko jej twarzy, chłonąc go. Słuchała.
Wypadałoby wyrazić swoją wdzięczność. Była na tyle spokojna, że nawet obyło się bez standardowego wrażenia pogardy i obojętności.
-Bardzo mi miło. Może tutaj będę miała trochę spokoju-W końcu upiła nieco, przymykając oczy-Co to dokładnie za miejsce? Kim są jego mieszkańcy?
Dowiedziała się o dwóch quincy, ale co z resztą? I dlaczego się tutaj znajdowali... czy też kryli? Jaką rolę pełnił ten budynek? Schronienia? A może miejsca wypoczynku?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Wto 13 Wrz 2016 - 17:22

- Całkiem wyjątkowe miejsce. - Ryoto uśmiechnął się. - Zamieszkane przez duchy, których aura przyciąga zbłąkane ludzkie dusze. Chociaż również żywi się tu garną, ale od początku. Pierwotnie ta posiadłość należała do pewnego ekscentrycznego człowieka, który żył samotnie w harmonii z duchami. Dwieście lat temu nowym mieszkańcem stałem się ja i tak trwam tu do dziś. W międzyczasie dołączył do nas Murasaki-san, pewien sędziwy quincy szukający spokojnego miejsca gdzie mógłby spędzić zimę życia. Młodsi, Sasaki Hana i Nakano Michi dołączyli stosunkowo niedawno. Oprócz tego od czasu do czasu zawitają tutaj, nazwijmy to, sezonowi goście, aby odpocząć kilka dni. - Tutaj zerknął na Hayabusę, który właśnie chuchał na swą herbatę.
Tymczasem z góry dobiegł dźwięk skrzypiec, któremu zdecydowanie bliżej było do rzępolenia średnio utalentowanej dziesięciolatki, niż do idealnej harmonii muzyki tworzonej przez prawdziwego muzyka.
- Ach tak, jest też Bell. Hmm, przyjaciółka Michi'ego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Wto 13 Wrz 2016 - 23:07

Całkiem wyjątkowe. Wszystkie miejsca które do tej pory odwiedzała były całkiem wyjątkowe. W różnym sensie. Pozytywnym, negatywnym... wygodnym. Znośnym. Albo po prostu. Duchy. Ciekawe, czy te duchy jeszcze się tutaj kręcą. Mogło to być...
...niebezpieczne. Zwłaszcza, jeżeli straci nad sobą kontrolę. Jeszcze o tym nie wspominała. Jeszcze nie. Po co psuć od razu nastrój. Było na razie nawet przyjemnie. Słuchała historii tego miejsca, która... była. I na pewno miała więcej niż dwieście lat, sądząc po słowach tego Shinigami.
To niesprawiedliwe. Taki żyje i żyje i ma czas zrobić wiele rzeczy. A ona? Miała może przed sobą coś koło sześćdziesięciu-siedemdziesięciu lat w ciągłym rozpadzie. Jak się jej poszczęści.
A potem? Miała wrażenie, że cokolwiek się z nią stanie to nie będzie z tego powodu zadowolona.
Na razie jednak wszystko było w porządku. Akurat w jej przypadku część "na razie" była kluczowa.
Zaczęło się od szarpiącej jej czuły słuch kakofonii. Skrzywiła się mocno, prawie polewając się herbatą. Mówił o dwójce quincy, więc jedna z tych...
Nawet nie zdążyła skończyć myśli, a już się zaczęło wszystko pierdolić.
-B-bell?-Zrobiła nieco większe oczy niż powinna. Postawiła czarkę na stoliku-Niebieskie włosy, czerwone oczy, paskudny charakter?
Wypluła to z siebie. Prawie dosłownie, chociaż na szczęście obyło się bez śliny latającej po otoczeniu.
I co robić? Cholera by to... jeżeli potwierdzi jej słowa...
...prawdę powiedziawszy, nie miała pojęcia. Schowa zapewne twarz w dłoniach, wydając z siebie cichy jęk bólu. A jeśli nie... odetchnie. "To całe szczęście". Może się myli. Może jest nadzieja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Sro 14 Wrz 2016 - 17:05

Ishifone nie musiała przyjmować cierpiętniczej postawy, bowiem wszelkie obawy zostały szybko rozwiane przez Ryoto.
- Hmm, wiem o kogo ci chodzi, ale nie musisz się obawiać. Bell tu mieszkająca jest zupełnie inną... osobą. - Wyraźnie zawahał się nim nazwał Bell osobą.
- A więc znasz małą Belle? - Hayabusa zdawał się całkiem rozbawiony tą informacją. - Wydaje się, że mamy sporo wspólnych znajomych. Może znasz w takim razie również jego brata? Po prawdzie razem odkryliśmy to miejsce.
Mina Ryoto sugerowała jakoby wcale nie chciał, aby osoby pokroju hrabiego i jego znajomych odkrywały to miejsce. Od początku swą mimiką i tonem głosu dawał do zrozumienia, że nie przepada za szlachetnie urodzonym gościem, który tego albo nie zauważał, albo też miał to w głębokim poważaniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Sro 14 Wrz 2016 - 17:54

Zaczęła lubić tego shinigami. Chociaż fakt, że ją w ogóle znał... I hrabia też. Po prawdzie to po jego zachowaniu jakoś mogła się tego spodziewać. Odetchnęła mimo tego z ulgą. "Całe szczęście" też wyszło z jej ust. Chwyciła ponownie czarkę. Wyraz twarzy jej jednak spoważniał gdy zaczęła formułować zdania określające charakter tej "znajomości". Chwyciła czarkę.
-To przez nią zaczęły się moje problemy-Zaczęła wyraźnie zirytowana. Miała powiedzieć coś więcej, ale uznała, że nie ma co kłapać jęzorem przy obcych. Niby potem i tak najprawdopodobniej by to wyszło, ale jeszcze jej pobyt tutaj nie był przyklepany. Napiła się. Jej palce zaciskały się na czarce na samo wspomnienie o tym-A tak dokładniej, to "zapoznała" mnie z jej koleżkami. A oni ze mną. Brata jednak nie widziałam...
Upiła jeszcze trochę. Nie chciała tego mówić, ale chyba jednak wypadało by się zastanowić jak to rozwiązać.
-...i nie jestem pewna, czy chciałabym... nigdy nie wiem, czy to Bell czy Belle... mniejsza...-Westchnęła jeszcze raz. Chociaż to rzępolenie brzmiało niepokojąco. Tak bardzo podobne do niej i jej... postawy.
-W każdym razie właśnie przez to, że ją poznałam, mam pewną przypadłość, o której powinnam wspomnieć-Zaczęła mówić nieco wolniej, ważąc każde słowo-Muszę się żywić cudzą energią duchową. Więc musiałabym prosić, by ktoś mi ją udostępniał. Nie chciałabym nikogo więcej skrzywdzić
Wbiła swoje spojrzenie w tego "shinigami". Mocno. Jakby jej mocno zależało... bo i cholera jasna zależało. Gdzie ona teraz inaczej pójdzie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Czw 15 Wrz 2016 - 17:29

- Nie zaskakuje mnie to - odrzekł chłodno Ryoto. - Istoty podobnego formatu niejako specjalizują się w ściąganiu nieszczęść na niewinnych.
- E tam. - Hrabia zdawał się być innego zdania. - Belle to słodka dziewczyna, chociaż faktycznie potrafi być mściwa, jak jej się za skórę zajdzie. - Tutaj posłał spojrzenie Ishifone jakby to wszystko była jej wina.
Następne kilka chwil dłużyły się kobiecie niemiłosiernie. Słyszeli tylko skrzypce, których zgrzyt coraz bardziej przypominał muzykę poprzedzającą straszną scenę w horrorze. Czy te winorośle nie wiją się czasem niczym robaki? Natomiast twarz Ryoto stała się upiorna. Zbladła, a oczy wręcz przeciwnie, przekształciły się w czarne otchłanie.
Wszystko dlatego, że powiedziała o swojej klątwie. Poczuła, że podobne osoby nie są tu mile widziane.
- No, Ryoto-san. Przecież to quincy. Nie odmówisz chyba quincy? - Słowa hrabiego wyciągnęły Ishifone z zagęszczającego się koszmaru. Ruch na blacie ustał, oblicze Ryoto odzyskało naturalne barwy i tylko muzyka nadal budziła nutkę niepewności.
Mężczyzna w kimonie westchnął.
- Naturalnie, że nie chcesz. My też nie chcemy, dlatego też postaram się, aby do niczego złego nie doszło.
Ryoto zadał kilka pytań. Głównie o przypadłość Ishifone, o sposób w jaki funkcjonuje, jak się manifestuje i w jakim stopniu nad nią panuje. Gdy już dowiedział się wszystkiego czego chciał  skinął tylko głową.
- Nie brzmi to tak źle. Przypomina trochę bounto.
- Całkiem tak. - Zgodził się hrabia.
- Cóż, będziemy ostrożni - kontynuował Ryoto - mamy wolne pokoje. Znajdzie się dla ciebie miejsce. - Uśmiechnął się, choć dość blado. - Niestety nasza młodzież udała się do miasteczka, więc będziesz musiała trochę poczekać, aby poznać współlokatorów. Przestawię cię za to naszemu szlachetnemu nestorowi. Jako quincy może dopomóc ci w zrobieniu kroku naprzód. - Zawahał się. - Chociaż wiele będzie zależeć od jego humoru.
Wstał i spojrzał pytająco na kobietę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Czw 15 Wrz 2016 - 18:44

Ugryzła się w język, by czasem mu czegoś nie odpowiedzieć. Hrabi znaczy się, apropo tej całej Belle. Jeżeli za warknięcie ściąga na kogoś takie kłopoty jak to, to niech ją diabli wezmą i porozrywają na kawałki. Chociaż zmrużyła mało przyjemnie oczy, gdy poczuła spojrzenie hrabi na sobie. Sam jest niewiele lepszy. Nawet nie trzeba czegokolwiek robić, by sprowadził kłopoty, co udowodnił jej w pięknym stylu wczoraj.
Zresztą, szybko o tym zapomniała. Bo się wygadała. A jak się wygadała, to zaczęło lecieć na łeb jej wszystko. Właściwie to zastygła w tej pozie intensywnego spojrzenia, mogąc jedynie ruszać gałkami ocznymi. A miały na co patrzeć. Zdecydowanie miała na co patrzeć. Twarz shinigami zrobiła się blada, a jego oczy... jedynie na chwilę popatrzyła w dół. Gdy poczuła ruch. Stół na którym opierała swoje dłonie ruszał się. Ruszała się jego powierzchnia, zamieniwszy się w robactwo, ohydnie prześlizgujące się pod jej palcami.
Nie wiedziała, gdzie patrzeć. Nawet nie chciała zerkać w bok na hrabię, obawiając się, jakie potworności na nią czekają.
Bezpośrednim skutkiem było to, że sama zbladła jak papier. Czuła to. Jak krew odchodziła jej z twarzy i wszystkich członków. kryjąc się w środku niej, jakby obawiając się tego, co może się dziać.
Nic nie wyjdzie ze spokojnej atmosfery, na jaką liczyła. A jego zapowiedź brzmiała w tej sytuacji wyjątkowo groźnie. Wciągnęła nieco głośniej powietrze. Całe szczęście, że to w końcu ustało.
Odpowiedziała na pytania. Nie mogła się specjalnie ruszyć z jakiegoś powodu, więc siedziała lekko pochylona, wpatrując się w niego intensywnie. Opowiedziała o zębatej macce. O tym, że jest w ograniczonym stopniu panować nad tym, powstrzymywać ją, jak i wskazywać kierunek. I przede wszystkim, że może żywić się z manifestacji energii. Czyli na przykład kule. Jak coś jeszcze chciał wiedzieć, odpowiadała.
Bounto. Kojarzyła. Może. Zawsze, gdy o tym opowiadała to pojawiał się ten element... strachu. Powinna się dziwić? Chyba nie. Gdyby tylko wiedzieli, co się działo u niej w środku...
Dopiero gdy wstał powoli zaczęła odzyskiwać motorykę. Powoli. Sztywno obróciła głowę w jego stronę. Nie czuła się najlepiej.
Ale powinna coś robić. Coś działać.
-Dobrze-Wstała, chociaż z trudem. Nie mogła już przełknąć reszty herbaty-Chętnie go poznam
Nie brzmiało to przekonująco. Ze spokoju który jeszcze parę chwil temu tak bardzo sobie ceniła niewiele pozostało. Tyle chociaż, że ruch trochę ją... zmobilizować.
-Czy powinnam mieć coś na uwadze?-Zapytała. Przebłysk inteligencji-Czegoś nie robić, nie mówić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Nie 18 Wrz 2016 - 12:24

Hrabia został przy stole racząc się herbatą, podczas gdy Ishifone i Ryoto ruszyli na piętro.
- Murasaki-san jest dość... humorzasty, dlatego proszę cię nie zraź się od razu, gdy powie coś niekoniecznie miłego. Poza tym nie lubi rozmów o pogodzie oraz zbytecznych uprzejmości.
Stanęli przed ścianką shoji.
- Murasaki-san, przybył do nas nowy gość. Quincy. Może chciałbyś się się przywitać?
Cisza. Przez chwilę, bo potem usłyszeli gderliwe mruczenie, które Ryoto musiał uznać za aprobatę, gdyż przesunął ściankę. Uderzył w nich powiew zimna. Drzwi na balkonik były otwarte, chociaż sam lokator pokoju siedział wewnątrz, na fotelu z wysokim oparciem. Odłożył książkę na stolik ("Stary człowiek i morze", jak zauważyła Ishifone), po czym spojrzał niechętnie na gości.
Z wyglądu staruszek przypominał podwórkowy postrach, który machał groźnie laską na bawiące się za głośno dzieci.
Chude kończyny ukryte w żółtej koszulce z długim rękawem i brązowych spodniach. Chmurne szare oczy i sękaty nos. Czoło wysokie dodatkowo jeszcze przez zakola podniesione, oraz starannie wystrzyżona w szpic, diabelska siwa bródka. Śmierdział papierosami, których paczka leżała zresztą na stoliku obok odłożonej książki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Nie 18 Wrz 2016 - 13:54

Humorzasty. To bardzo szerokie pojęcie pod którym mogło się kryć wiele rzeczy. Jeżeli jej wersja tej cechy podpadała pod jego kategorie, to może się nawet nie pozabijają.
-Czyli do sedna. W porządku-Kiwnęła niemrawo głową, ciągle będąc, delikatnie ujmując, w szoku po wcześniejszym przeżyciu. Przynajmniej nabierała nieco więcej kolorów. Powoli. Ale zawsze.
Weszli do środka po czymś, co zapewne doświadczony słuchacz mógłby przyjąć za "zaproszenie" do środka. Kogo ujrzała? Bez szaleństw, staruszek. Jedynie co go trochę wyróżniało to bródka.
Ishifone jednak dość szybko nauczyła się, że pozory mylą.
Ukłoniła się lekko. Jeszcze tak nie zmiękła, by zapomnieć jak się postępuje z takimi osobami.
-Kumagae Ishifone-Zrobiła z dwa kroki, by znaleźć się nieco bliżej-Chciałam Cię poznać, skoro już tu będę siedzieć. Jeżeli to możliwe, chciałabym też skorzystać z Twojego doświadczenia jako Quincy-Przedstawiła prosto sprawę. Przyjęła obojętny wyraz twarzy, chociaż mogła być dalej nieco blada na twarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Nie 18 Wrz 2016 - 15:55

Gdy Ishifone przedstawiała się starzec bez pośpiechu wpakował sobie papieros do ust, wygrzebał ze spodni zapalniczkę i zakrzesał ogień zaciągając się dymem, który następnie wydmuchał w kierunku quincy. Zaswędziało w nosie, nie potrafiła powstrzymać kichnięcia.
- Quincy, quincy! Wszędzie przeklęci quincy! I my niby mamy być na wymarciu, jak co chwile przyłazi tu taki i marudzi o dzieleniu się doświadczeniami. A co ja jestem? Na pewno nie pieprzoną przedszkolanką żeby was uczyć sznurówki wiązać.
Było zimno, śmierdziało, dym gryzł w oczy, stary quincy marudził w najlepsze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Nie 18 Wrz 2016 - 17:29

Wcześniej już Ishifone czuła ten zapach, ale teraz to już musiała spłycić oddech i oddychać nieco bardziej przez usta, co by tego okropnego zapachu nie wdychać. Nie pomogło. Kichnęła, przysłaniając nos przed tym okropieństwem. Krótkie "psik!" wymsknęło się z jej ust. I... tyle. Ryoto nie kłamał. Zrzęda konkretna, ale czy ją to mocno wzruszało? Średnio. Oparłaby się o ścianę, jak to miała w swoim zwyczaju, ale była trochę daleko. Rąk na piersi nie założyła. Nie było co przyjmować takiej postawy. Mrużyć oczy jednak musiała, bo gryzło. Paskudny zapach.
-Ponoć jesteśmy wielką rodziną... a rodziny się nie wybiera. Trochę czasu tez już minęło-Zamiast tego... usiadła. Po prostu, przed nim, na podłodze. Była jednak wyprostowana w swoim siadzie japońskim, i patrzyła mu się w oczy. Jakoś będzie musiała wytrzymać zapach.
-Czyli ten drugi quincy też był u Ciebie tą prośbą?-Zapytała, ciągnąć ten temat. Wysłuchała-Jednak mi by zależało. Nawet, gdyby to była zwykła rozmowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Nie 18 Wrz 2016 - 17:45

- Hmpf, już dość się w życiu nasłuchałem tego pieprzenia o wielkiej rodzinie. Ale jak już ktoś chce znać moje zdanie, to rodzinę zawsze można wpakować do pudła i wysłać na biegun. - Zarechotał paskudnie, jakby właśnie wyobraził sobie Ishifone wychodzącą ze skrzyni pływającej na lodowej krze.
- Ta druga gówniara mogłaby skończyć tak samo. Taa, była tutaj i płaszczyła się tak samo jak ty teraz.
Potem jednak uspokoił się. Spojrzał na siedzącą quincy, pociągnął kilka razy za bródkę. Kolejny kłąb siwego dymu powędrował pod sufit.
- Coś ty w ogóle umiesz? Czy może jesteś kolejnym żądnym atencji żółtodziobem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Nie 18 Wrz 2016 - 18:20

Kiwnęła głową, jak opowiedział swoją całkiem ciekawą wizję. Co mogłaby powiedzieć? Wiele, ale naprawdę nie wiedziała jak ująć kwestię Warhwelt by czasem ją nie trafił szlag. Pozytywem sytuacji było to, że przynajmniej już doszła do siebie. W miarę.
-Po co stać jak można usiąść?-Lekko jej drgnęła brew gdy wspomniał o "płaszczeniu się". Siedziała jednak spokojnie. Nieznacznie przekrzywiła głowę, z lekkim chrzęstem jej mięśni rozluźniających się po dość długiej, niewygodnej jeździe. W końcu się jednak uspokoił i przynajmniej mogli porozmawiać na spokojnie.
-Udało mi się skonstruować swój łuk. Z drobną pomocą. Poza tym opanowałam technikę lotu i hirenkyaku. Dopracowuje teraz technikę tworzenia ginto na zaklęcia, których znam parę-Pochyliła głowę, zastanawiając się, czy czegoś czasem nie pominęła. Jedynie na moment, bo wróciła spojrzeniem gdy nic jej nie przyszło do głowy-Z ważniejszych kamieni milowych to chyba tyle. Mam też całkiem dobre oko, ale to najlepiej sprawdzić w praktyce
Zaszła go w ten sposób, ale wątpiła, by się złapał. Jednak trochę "zganienia uczniaka" mogło go utwierdzić w przekonaniu swojej wyższości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Pon 19 Wrz 2016 - 16:58

Gdy zaczęła wymieniać nabyte umiejętności, Murasaki uniósł brwi. Nawet popatrzył na nią z pewnym zainteresowaniem, chociaż szybko się zreflektował i przybrał obojętny wyraz twarzy.
- No cóż, wygląda na to, że nie jesteś totalnym żółtodziobem i znasz przynajmniej podstawy podstaw. Heh, w sumie jeśli chodzi o praktykę to mógłbym cię wystawić naprzeciw gówniary, to przy odrobinie szczęścia pozbyłbym się chociaż jednej z was. A może nawet dwóch jeśli los sprzyjałby mi szczególnie mocno.
Ryoto musiał uznać, że Ishifone poradzi sobie w pogawędce, gdyż bez słowa zasunął za sobą ściankę. Po chwili rozległy się odgłosy schodzenia po schodach.
Tymczasem staruszek pstryknięciem palca posłał niedopałek papierosa do ceramicznej popielniczki leżącej na podłodze obok maty do spania.
- Też mam niezłe oko, chociaż ostatnimi czasy trochę się przymgliło i lepiej już nie będzie. Kto cię uczył fachu? Bo po nazwisku wnioskuję, że jesteś nieczystej krwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Pon 19 Wrz 2016 - 17:24

Ciekawa koncepcja i podejście. Kto wie, może faktycznie nauczyła by się tu więcej rzeczy niż u Vormunda. Ale na szczęście udało się jej go zainteresować. Czyli jednak nie była aż tak bardzo w tyle, a przynajmniej nie była traktowana jako nowicjusz.
-Wolałabym ograniczyć liczbę ludzi na moim sumieniu-Powiedziała to poważnie, ale przez generalny brak emocji trudno było to wyczuć. A zwęzić oczu już nie miała za bardzo jak, bo śmierdziało strasznie i już ograniczała skażenie swojego ciała na tyle, na ile było to możliwe.
Nie odwracała głowy, ale słyszała, że Ryoto się wycofał. Może to i lepiej. Przynajmniej miała pewność, że jest na dobrej drodze. Zadał tez pytanie... dość ciekawe, jak zareaguje.
-Głównie Adalbert von Fuchs, chociaż epizodycznie miałam okazje się szkolić u innych, w tym u jego brata-Kiwnęła lekko głową. Na jej twarzy pojawił się zgryźliwy uśmiech-Moim zdaniem najwięcej nauczyła mnie moja tendencja do wpadania w kłopoty
Powiedziała u innych. Więcej niż dwa. Miała na myśli tego cholernika Schmitta, oczywiście. I brata Vormunda. To wystarczało. Nic nie zdradziła, nie powiedziała za dużo. I dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Pon 26 Wrz 2016 - 16:24

- Hmpf, ludzkie sumienie jest bardzo pojemne - skwitował krótko moszcząc się wygodniej na fotelu.
Zimny powiew wdarł się do pokoju niosąc ze sobą garść śnieżynek. Ishifone zadrżała natomiast staruszek zdawał się niewzruszony. Ożywił się natomiast, gdy powiedziała o swoich dotychczasowym mentorach.
- Ach tak, von Fuchs'owie to stary i poważany ród czystej krwi. Ten tam jeden z braci, jak słyszałem, zadomowił się w Karakurze, a drugi szwęda się tu i tam. - Krótka pauza podczas której przyglądał się Ishifone dość intensywnie. - Z tym drugim trenowałaś w jakichś ciekawych miejscach? - zapytał jakby od niechcenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Pon 26 Wrz 2016 - 16:58

-Widziałam co się dzieje z ludźmi, gdy się to przeceni-Zmarszczyła oczy. Pamiętała co się stało z Adamem. Zastanawiała się tylko dlaczego teraz przyjął ludzką postać. Udało mu się zebrać na tyle sił, by sprostać sile kolektywu dusz? Może. Ona sama jednak... gdyby to wszystko przyjęła, z pewnością stała by się czymś takim, co widziała w Hueco Mundo.
Teraz jednak nie musiała się tym chyba martwić. Za specjalnie. Przynajmniej nie takim losem. Co do innych jednak - jak najbardziej.
Zimno. Zima w końcu, a ona była ubrana w stosunkowo lekkie ubrania. A ten jakby nigdy nic... albo może jej się wydawało.
Jej uwagę przykuła pauza. Mógł wiedzieć? Może. Nie mogła jednak kusić losu.
-Trochę z nim podróżowałam, jednak nie na tyle długo bym zobaczyła cokolwiek ciekawego-Skłamała, rzecz jasna, bez mrugnięcia okiem-Potem jednak wróciłam do Karakury. Pobyłam tam trochę czasu, i... powiedzmy, że przygody się mnie trzymają-Kiwnęła głową. Trochę miała do opowiadania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Nie 2 Paź 2016 - 15:16

- Pewnie to i lepiej. Ten drugi brat z tego co pamiętał nadawał się na tresera niedźwiedzi, a nie na nauczyciela dla jakiegokolwiek quincy.
Ishifone miała wrażenie, że staruszek nieco się uspokoił, po usłyszeniu odpowiedzi, jakby z twarzy znikło ledwo dostrzegalne wcześniej napięcie.
- Z przygód w Karakurze nie może wyjść nic dobrego. To miasto jest największym duchowym burdelem jaki ten świat ma nieszczęście nosić. Ale nie zbaczajmy z tematu. - Chrząknął. - Chcesz żebym poopowiadał ci kilka ciekawych rzeczy o tajemnej wiedzy wielkiego rodu quincy? - rzekł z ostentacyjną wręcz ironią. - Cóż, nic za darmo. Nie powiem, w tym domu żyje się całkiem przyjemnie, ale mało tu rozrywek. Zabaw mnie. Opowiedz jakąś śmieszną historyjkę z morałem, zaśpiewaj staromodną piosenkę cobym sobie swoją młodość przypomniał, albo wymasuj mi stopy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Nie 2 Paź 2016 - 16:55

Opis ten całkiem się zgadzał. Właściwie biorąc pod uwagę jego zaangażowanie i metody, to rzeczywiście, pewnie niedźwiedź strzelający z duchowego łuku miał szansę na przejście przez to co on.
-Coś w tym może być. Wyglądał na takiego co by przez taki trening przechodził-Pozwoliła sobie na złośliwość, a co. Też mogła od czasu do czasu, głowy jej na to zbytnio nie urwą. Przynajmniej nie tutaj. Miała jednak wrażenie, że coś wiedział. Może nawet o tamtych, ale ani ona, ani on nie mieli wcale ochoty o tym rozmawiać. Może to i lepiej.
-To widzę, że miałam nie-sa-mo-wi-te szczęście-Przesylabizowała zgrabnie. Kocioł Karakurski, tak. Zgrabna nazwa, chociaż i on to opisał całkiem dobrze. Potem jednak...
-Eh?-Uniosła brew, a twarz przybrała wyraz zdegustowania. Masowanie stóp zgreda, dobre. Nie. Zabawać go będzie, dobre sobie.
Z drugiej strony, co ona będzie robiła przez ten cały czas?
-Trochę recytowałam u Adalberta w knajpie, więc jeżeli jest pan fanem czegoś takiego to...-Kiwnęła głową. Tylko co by mogła, cholera jasna... podrapała się po głowie-...bo kiedy ja jasna... śpiewałam... czego pan w ogóle słuchał?
Niby wolała klasykę, to jakoś mogła może coś wymyślić. Ale to też ten człek uznawał za staromodę?
Jak kojarzyła, to mogłaby zaśpiewać... czy też raczej spróbować. Inaczej pozostawała jej chyba recytacja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Pon 3 Paź 2016 - 16:39

Ze starszych tytułów Ishifone znała choćby kuro neko no tango czy też ringo no uta. Zaśpiewała jak umiała, chociaż przeszkadzał nieco wciąż obecny płaczliwy dźwięk skrzypiec.
Murasaki przymknął oczy, jakby delektował się koncertem Ishifone. Mogła mieć dobre przeczucie, a przynajmniej do czasu ogłoszenia recenzji.
- Meh, brzmisz trochę jak mojej nieświętej pamięci teściowa po kilku głębszych łykach czereśniowej nalewki. Niemniej wciąż przypomina to głos człowieka, co jest już jakimś sukcesem.
Spojrzał nagle na ścianę po lewej. Chwilę potem pisk skrzypiec ustał.
- Hmph, wrócili. - Wrócił uwagą na Ishifone. - To jak? Wciąż jeszcze możesz mi wymasować stopy. Przydałoby się. Ostatnio dokuczają mi nagniotki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Pon 3 Paź 2016 - 17:40

Wyprostowała się jak przypomniała sobie pierwszą z brzegu piosenkę. Wzięła oddech...
Zaśpiewała jak umiała, co było dobrym opisem jej umiejętności, czy też raczej... mniejsza. Nie było chyba aż tak źle, przynajmniej nie kazał jej się zamknąć i sprawdzić, czy nie ma jej za drzwiami. Albo by wyrzucić te płaczliwe skrzypce przez okno. Zaczynało jej to działać na nerwy, ale czego się spodziewać po kimś kogo imię się zaczyna na "B".
Opinia staruszka powinna ją oblecieć, ale po tym wysiłku jaki ją kosztowało choćby spróbowanie zrobienie z siebie błazna lekka żyłka jej wyszła na skroni.
"A by go diabli..." Mruknęła w myślach zaciskając zęby. Dosyć panowania.
-Za dużo wrażeń naraz to też niedobrze-Jeszcze czego, już wolałaby szorować dywan w November Eleven językiem. Wstała-Dziękuję za rozmowę. Zgłoszę się później-Ukłoniła się przed nim sugerując, że uznała umowę za zawiązaną. Nawet jeśli nie, to choćby przez starczą wredotę tego dziada nie zamierzała dać za wygraną.
Nic bardziej jej nie motywowało jak wejście jej na odcisk.
Wyszła potem z pokoju. Zamierzała skonfrontować się z tymi lokatorami, którzy właśnie wrócili. By mogła ich już na wstępie ocenić, rzecz jasna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Wto 18 Paź 2016 - 16:49

Murasaki bez słowa wrócił do czytania książki, całkowicie tracąc zainteresowanie Ishifone, która wychodząc z pokoju mogła wreszcie doznać odrobiny ciepła. Staruszek nie mógł liczyć na długą zimę życia jeśli wciąż będzie siedział przy otwartym oknie, ale to już nie jej problem.
Zeszła na dół i nim jeszcze doszła do samego przedpokoju usłyszała rozmową pomiędzy mężczyzną, a kobietą.
- Zakaż jej w końcu tego rzępolenia, bo aż uszy krwawią. - Głos kobiety podszyty był irytacją.
- To ważne żeby rozwijała swoje zainteresowania. - Mężczyzna dla odmiany przemawiał ze spokojem. - Zresztą ćwiczenia czynią mistrza.
Odpowiedziało mu pełne niedowierzania fuknięcie, ale oto Ishifone już odsuwała ściankę.
Dwoje młodych ludzi ściągało z siebie pokryte szybko topniejącymi płatkami śniegu, kurtki. Oboje wyglądali na około dwudziestkę. Ładna dziewczyna o zielonych oczach i długich brązowych włosach, nieco wyższa od Ishifone i jeszcze wyższy jegomość w okularach, mający zmierzwioną wiatrem czuprynę, która posiadała dość osobliwą barwę właściwą liściom drzew w pełni lata.
Co prawda w Japonii widywano osoby o włosach najróżniejszych kolorów, niemniej i tak przeważała nudna czerń.
W ich pierwszym spojrzeniu, jakim obdarzyli Ishifone, malowały się różne emocje. Dziewczyna zdawała się całkiem zaciekawiona nieznanym gościem, natomiast w chłopaku wyczuwało się pewne napięcie, chociaż to on jako pierwszy ukłonił się i przedstawił.
- Nakano Michi.
Dziewczyna najwyraźniej czekała, aż Ishifone pierwsza zdradzi swoje imię.
Spoiler:
 
Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Wto 18 Paź 2016 - 18:17

Wydawał się nie być zainteresowany, ale nie przeszkadzało jej to. Przyjdzie później i jak będzie robić jej wykręty to go przyciśnie w ten czy inny sposób. Zawsze to jakieś ciekawsze doświadczenie. Nie zamierzała siedzieć i czekać z założonymi rękami. Zwłaszcza, że nie wiadomo jak to jej życie się teraz potoczy, i o co będzie musiała walczyć.
...dziwne stwierdzenie. Ale miała przeczucie, że prędzej czy później czas próby nadejdzie. Walki o jej duszę, i powinna być na to przygotowana.
Urywek rozmowy nie był zbytnio interesujący, ale z obu stron prawdziwy. I w każdym przypadku "niestety", ugh. Jej biedne uszy cierpiały znacznie.
Przesunęła w końcu drzwi, i jej oczom ukazały się dwie osoby. Młode,. Dziewczyna wyróżniała się jedynie ogólną urodą i oczyma. Chłopak natomiast miał pasujące do jej patrzałek włosy. Dziwne... chociaż nie powinna być zaskoczona. Dom sam był specyficzny i ściągał dziwadła. Czasem nawet znaczne... a to jej oczy zawsze kwalifikowały się jako te "niepokojące", to taka tam zieleń to był drobiazg.
-Kumagae Ishifone-Również się ukłoniła. Co na jej twarzy można było wyczytać? Nic konkretnego. Przeniosła spojrzenie na dziewczynę. Prawdopodobnie była to Sasaki Hana, ta quincy. Pozwoliła się jej jednak przedstawić, skupiając na niej swoje spojrzenie i nawet cierpliwie czekając. Jeżeli to się potwierdziło...
-To Ty jesteś tą drugą quincy?-Zapytała. Zakłożyła ręce za plecy i podeszła trochę bliżej-Będę tu mieszkała przez jakiś czas... w spokoju i zgodzie z waszą dwójką, mam nadzieję?-Jak zwykle, grzeczna, spokojna mowa sprawiała jej problemy. Mało doświadczenia. Przekrzywiła głowę w bliżej nieznanym celu. Może po to, by nie stała sztywno jak kamień.
-A Ty kim jesteś?-Zapytała potem chłopaka. To przynajmniej zostało, że bez potrzeby nie kłopotała się formami grzecznościowymi-I kim jest ta Bell, która raczy nas tym... tą osobliwością?-Poprawiła się szybko, krzywiąc się trochę. Próbowała być grzeczna. I te próby było widać. Że to były próby.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Nie 23 Paź 2016 - 17:25

- Sasaki Hana. - Ukłoniła się płytko potwierdzając przypuszczenia. Zdjęła z siebie kurtkę i uwagę Ishifone natychmiast przykuł srebrny łańcuszek zwieńczony pojedynczą perłą, który zdobił szyję Hany. Ponadto musiała mieć dobre zdrowie skoro w taką pogodę nosiła krótką spódniczkę odsłaniając gołe nogi.
- Quincy jak się patrzy. - Podwinęła rękaw ukazując drugi srebrny łańcuszek, z którego tym razem zwisał krzyż quincy. - Aha, dobrze, że tak się deklarujesz, bo różne tu indywidua trafiają. - Uśmiechnęła się kwaśno. - Jak będziesz po sobie sprzątać to wojny między nami nie będzie.
Przez ten czas Michi zdążył się rozebrać. Miał na sobie ciemnozielony włochaty sweter nieco na nim zwisający.
Wzdrygnął się, gdy Ishifone bez ogródek zaatakowała go pytaniem.
- Zwykłym człowiekiem, no... tyle, że ze świadomością duchową. A Bell jest moją... moim tworem. Tak to mogę najlepiej określić.
- A ty Ishifone-san... Mogę ci mówić po imieniu? Czym się wyróżniasz? Jesteś może bounto? Bo chyba przyjechałaś z hrabią Hayabusą. - zapytała Hana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dwór Matsu   Today at 18:22

Powrót do góry Go down
 
Dwór Matsu
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 3Idź do strony : 1, 2, 3  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Pozostałe Tereny :: Inne-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com