IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Akademik - Pokój rodzeństwa Tanaki

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Rose Nevermore



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: Akademik - Pokój rodzeństwa Tanaki   Wto 18 Kwi 2017 - 18:32



Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Akademik - Pokój rodzeństwa Tanaki   Nie 16 Lip 2017 - 22:14

~Toshi 1~ Final

Koniec końców stanąłeś przed drzwiami pokoju wspólnego. Ayumi najwyraźniej nie spała o czym świadczyły odgłosy dobiegające z wnętrza pomieszczenia. Chyba coś przestawiała albo przygotowywała rzeczy na pierwszy dzień zajęć szkolnych. Trudno... Ostrożnie wszedłeś do środka. Siostra natychmiast przeniosła wzrok ze swojego mundurku na twoją osobę. W tej chwili przypominała obrażonego kota, który zaraz porządnie narozrabia. Nic dziwnego... Po pierwsze pozostawiłeś ją samą. Druga sprawa dotyczyła wspólnego wypadu z wilczą damą. Wreszcie siostra stanęła po twojej części sypialni. Obie jej ręce spoczywały na biodrach. Dumna postawa dodawała jej groźnego wyrazu.
-Wiesz w ogóle która godzina?! Gdyby ktoś ciebie przyłapał na korytarzu, to dostałbyś solidną karę. Musisz przyznać, że taki początek dnia byłby kiepski... Gdzie się podziewałeś bracie?- Ayumi próbowała brzmieć srogo, ale gdzieś tam pobrzmiewała nuta szczerej troski. Po krótkiej chwili dziewczyna dostrzegła książki, które trzymałeś pod pachą. Dopiero wtedy jej złość całkowicie uleciała. Usłyszałeś ciche westchnięcie...
-Wiesz... Spędziłam trochę czasu z Astą. Całkiem dziwna osóbka. Niby lubi rozmawiać o głupotkach, ale jakoś tak... Czuje się przy niej niczym głuptas. Przynajmniej nie przeraża mnie tak, jak większość osób. Choć miałam wewnętrzną ochotę dotknąć jej uszu. Uważasz, że są prawdziwe?- Płeć piękna próbowała jakoś załagodzić sytuację. Zmiana tematu była idealnym rozwiązaniem. Właściwie mogłeś przeprosić Ayumi i iść spać. Jutro czekają waszą dwójkę dość wyczerpujące zajęcia. Ewentualnie mała pogawędka jeszcze nikomu nie zaszkodziła. Ile prawdy ujawnisz siostrze zależało od ciebie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Akademik - Pokój rodzeństwa Tanaki   Czw 20 Lip 2017 - 12:39

No nareszcie był w swoim pokoju, nienarażony, bezpieczny. No niestety to uczucie ulgi prawie, że natychmiast czmychnęło. A dokładniej rzecz ujmując ktoś o to dobitnie się postarał. W pierwszej chwili był wściekły o to, na tego kogoś, że ma czelność psuć mu to błogie uczucie satysfakcji, ulgi, zwycięstwa. Jednak widok siostry, jej postawa i jej słowa sprawiły, że jego twarz szybko złagodniała. W ciszy wysłuchał jej słów, z którymi w duchu się zgadzał gdyż miała nieco racji i słuszne pretensje. Nie tak to powinno wyglądać i nie tak to sobie wyobrażał ten pierwszy dzień w Akademii. Kiedy skończyła mówić, jej postawa wraz z wyczuwalną troską w głosie dopełniła dzieła zniszczenia. W tym momencie nie tylko nie był na nią zły, ale także było mu wstyd z powodu swojego nieodpowiedzialnego postępowania. Dziewczyna nawet nie musiała się zbytnio wysilać, aby to wiedzieć gdyż wszystkie te uczucia były jasno i wyraźnie wymalowane na jego twarzy.
- Masz rację miałbym kłopoty i to już pierwszego dnia. Nie było to zbyt rozsądne postępowanie. Jednak ta lektura tak mnie wciągnęła, byłą tak interesująca, że nie mogłem się powstrzymać przed tym żeby na miejscu wypróbować te wszystkie ćwiczenia. Delikatnie mówiąc zatraciłem się w tym wszystkim i nim się obejrzałem było już tak późno. Co prawda książki pod pachą i potwierdzenie bibliotekarki może mogłoby coś zdziałać, ale lepiej nie kusić wilka z lasu. Przepraszam za to, za to, że Cię zmartwiłem. Znów dałem ciała no nie? Znów to samo, nie wyszło tak jak powinno. Sorki za to, że masz brata taką niedojdę, jeśli chodzi o kontakty z płcią piękną.
Uznał, że zmiana tematu to najlepsze rozwiązanie w tym momencie. Jeszcze przyjdzie pora, że opowie jej całą dzisiejszą przygodę, ale jeszcze nie teraz, nie, kiedy jest w takiej a nie innej formie. Już wystarczająco mocno martwiła się dzisiaj o niego. Poza tym miał nadzieję, że ten żartobliwy ton nieco rozładuje tą ciężką atmosferę a może sprawi, że Ayumi nieco rozchmurzy się.
- A to, co masz na myśli mówiąc, że czujesz się przy niej jak głuptas? Posiada tak rozległą wiedzę? Ma tak wspaniałe umiejętności? Czy też może posiada jakieś nieprawdopodobne umiejętności?
Szybko zaintrygowały go jej słowa. Uznał, że wciągnięcie ją w dyskusję pomoże w szybszym wymazaniu tego cierpkiego posmaku pierwszego wrażenia, jakie zrobił po powrocie do wspólnego.
- Nie mów tego nikomu, ale ja też ledwo, co powstrzymałem się przed tym żeby nie pomacać ją po uszkach. Naprawdę mam nawet teraz na to dziką ochotę, ale o tym cśśśśśśśśśśśś w szczególności Astcie ok? To będzie tak nasz wspólny sekret, tajemnica jak to miało miejsce za dawnych czasów.
Po czym podszedł do dziewczynki pogłaskał ją po czule, pocałował w czoło, po czym przytulił. To miało nie tylko takie znaczenie, że bardzo ja kocha, ale również drugie, że już jest w porządku, że już nie ma, czym się martwić, bo już jest bezpieczny z nią tutaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Akademik - Pokój rodzeństwa Tanaki   Sro 2 Sie 2017 - 22:09

Ayumi trochę złagodniała, kiedy dostrzegła twoje zmęczenie oraz nieco skruszoną minę. Przynajmniej wróciłeś z nocnej eskapady cały i zdrowy. Poza tym szczęśliwie ominęła ciebie kara czy perspektywa nocowania poza pokojem. Koniec końców dziewczyna westchnęła przeciągle. Przyznałeś jej rację, więc uznała iż dopięła swego. Wreszcie zaczęliście rozmawiać o wilczej pannie. Siostra momentalnie wzruszyła ramionami. Najwyraźniej nie umiała konkretnie określić skąd u niej takie odczucia...
-Wiesz Toshi... Niektórzy ludzie obgadują Astę za plecami. Ona jednak zbywa wszystko ignorancją albo stosownym milczeniem. Dodatkowo jest dużo starsza od naszej dwójki. Prawdopodobnie dlatego czuję niepewność w jej towarzystwie... Ja... Chyba pójdę spać, bo rano rozpoczynamy zajęcia. Dobranoc braciszku...- Dziewczyna swobodnie odwzajemniła uścisk, ale zaraz potem czmychnęła do własnej części sypialni. Najwyraźniej wolała nie być traktowana niczym dzieciak. No cóż... Pozostałeś zupełnie sam wśród swych myśli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Akademik - Pokój rodzeństwa Tanaki   Pią 4 Sie 2017 - 10:13

Odetchnął cicho, kiedy stwierdził, że nie zamierza więcej drążyć tego tematu. Następnie skupieniu i nie przerywając wysłuchał tego, co ma mu do powiedzenia siostra. Niestety nie dowiedział się zbyt wiele na temat, który go interesował odnośnie Asty. Może kiedyś uda mu się z nią samemu porozmawiać i zaspokoi swoją ciekawość. Póki, co zdawał sobie sprawę z tego, że Ayumi ma racje gdyż naprawdę było już dość późno. Jemu jednak nie było spiesznie do snu, zbyt wiele myśli kłębiło się w jego głowie. Poza tym adrenalina, która popłynęła jego żyłami po niedawnych przejściach jeszcze nie został w pełni ugaszona.
- Dobranoc.
Jeszcze zdołał odpowiedzieć nim małolata zniknęła w swej części pokoju. Przez krótki chwilę jeszcze patrzył się w ciemności, jakie panowały po jej stronie i w których zniknęła. Kolejny raz w tak krótkim czasie ponownie cicho westchnął. Starał się przeanalizować te skrawki informacji, jakie zdobył odnośnie wilczej dziewczyny, ale do niczego go to nie doprowadziło. Lekko sfrustrowany cicho wędrował po swoim pokoju. Powinien już kłaść się spać, ale jakoś sen go nie morzył. Dla uspokojenia się i pozbierania myśli zaczął jeszcze raz studiować książki, które zabrał ze sobą. Trochę to pomogło, ale nie sprawiło żeby wreszcie mógł usnąć. Uznał, że trochę wysiłku nie zaszkodzi mu. Po czym odłożył książkę na bok a po chwili refleksji schował je do swej torby. Jeszcze parę minut zajęło mu przygotowania wszystkiego niezbędnego na jutrzejsze zajęcia i był już gotowy. Ponownie przećwiczył ćwiczenia zamieszczona w tomiszczach. Dopiero ogarniające zmęczenie przerwały dalszy trening. Szybko umył się i w końcu poszedł do łóżka, gdzie nie potrzebował zbyt wiele czasu, aby zasnąć mocnym snem. Musiał nazbierać sił gdyż czekał go pracowity dzień. Miał tak wiele do zrobienia, tyle planów do zrealizowania a tak mało czasu na to wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Akademik - Pokój rodzeństwa Tanaki   Pią 4 Sie 2017 - 22:30

~Toshi 2~

Pierwsza noc była ciężkim przeżyciem dla ciebie... Po pierwsze jako rodzeństwo zamieszkiwaliście zupełnie nowe miejsce. Druga sprawa dotyczyła przeżytych wcześniej przygód. Dodatkowo zadziałała mieszanka najróżniejszych emocji. Wreszcie nieświadomie odwiedziłeś krainę snów. No cóż... Mógłbyś przysiąc, że ledwo zamknąłeś oczy, a już musiałeś wstać. Tymczasem za oknem słońce leniwie wschodziło. Pierwsze promienie delikatnie rozświetlały wnętrze sypialni. Ayumi jeszcze spała, więc prawdopodobnie miałeś kilka chwil. Przecież nikt nie zabraniał porannej włóczęgi. Poza tym dziewczyny funkcjonowały nieco inaczej niż mężczyźni. Właściwie mogłeś zostawić jej karteczkę i wyjść gdziekolwiek. Może Asta weźmie pod opiekę twoją bratnią duszę. Niespodziewanie usłyszałeś ciche pukanie do drzwi. Najwyraźniej nieznajomemu zależało na obudzeniu tylko ciebie. Koniec końców miałeś prawo zignorować intruza, jednak wtedy tożsamość jegomościa pozostanie zagadką...


(Jeśli twoja postać miała jakiś sen, to śmiało go opisuj...)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Akademik - Pokój rodzeństwa Tanaki   Pią 4 Sie 2017 - 22:54

Może i szybko usnął, ale zaraz też musiał wstać. Minęła chwila tak my się wydawało. Nie dość, że miał wrażenie, że w ogóle nie spał tej nocy to jeszcze to dziwne wrażenie. Szybko zerwał się z łóżka jak oparzony. Wyglądało na to, że był jeszcze lekko zaspany, ale nawet nie zdawał sobie z tego sprawę.
- No Asta bardzo to mnie cieszy, ale wiesz chyba to jednak tak za szybko dla mnie tak sądzę. Wiem, że to ja chciałem się spotkać i w ogóle no, ale taka zabawa w berka to trochę jeszcze za dużo dla mnie na takim etapie naszej znajomości.
Zaczął sam gadać do siebie nawet nie zdając sobie z tego sprawy przy okazji komicznie wymachując rękoma jakby przed czymś bronił się zasłaniając twarz i gardło. A musiał w duchu przyznać, że było, przed czym. Wszystko było ładnie cacy pięknie. Udało mu się zagadać do dziewczyny, zaprosić na spacer na zewnątrz. Nawet się zgodziła i jakoś rozmowa nieźle kleiła się im. No tylko, że potem coś skiepściło się. Zapytał się o coś nią. No może to było trochę za wcześnie na takie pytanie. Mogła nie odpowiadać na nie zrozumiałby to, nie musiała od razu zamieniać się, przybierać formy ogromnego, srebrnego wilka i zacząć gonić go. Co prawda coś tam starała się do niego mówić niestety on jeszcze na tą chwile nie tylko nie umie po wilczemu mówić, ale jeszcze nie zna na tyle dobrze tego języka żeby zrozumieć, co się do niego mówi. To naturalne, że zaczął cofać się, potem biec, a nawet uciekać gdzie pieprz rośnie skoro zaczęła go gonić. No rozumiał to, nie miał nic przeciwko zabawie w berka, ale mimo wszystko jednak mogłaby gonić go, jako człowiek no. W szczególności, że ni w ząb nie rozumiał, co chce mu przekazać. Wilcza dziewczyna. No to było trudne takie uciekanie, takie taktyczne wycofanie się, jakby coś mu nogi oplotło. No w sumie to i prawda byłą, to była jego własna kołdra, a nie jakaś nie widzialna siła, ale skąd miał o tym wiedzieć skoro to wszystko, co przeżywał, doświadczał teraz działo się w śnie, ba to było w jego własnym, osobistym śnie nikogo innego tylko jego. W końcu udało mu się zbiec, uniknąć katastrofy a po prawdzie mówiąc to obudzić się. Nie miał innego wyjścia skoro aż z wrażenia grzmotnął o podłogę spadając z łóżka. Na szczęście był owinięty we własną kołdrę, która nie tylko wytłumiła siłę upadku, ale także wyciszyła go, dzięki czemu w ten oto jakże wspaniały sposób mógł cieszyć się bardzo wczesnym porankiem. Dodatkowo ktoś pukał mu do czoła, a nie zaraz poczekajcie, to ktoś dobija się do ich pokoju. Ktoś cicho pukał do drzwi tak się wydawało. Skoro mu się to wydawało toteż nie zwlekając dłużej postanowił sprawdzić któż to postanowił wybawić go z tych durnych rozmyślań czy Asta najpierw ogryzie mu rękę czy też nogę, kiedy to opadnie z sił i ona w końcu dopadnie go będąc pod postacią tegoż wilka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Akademik - Pokój rodzeństwa Tanaki   Sob 5 Sie 2017 - 20:02

Marzenia senne czasami lubiły płatać figle. W końcu odnosiły się do rzeczywistych osób albo miejsc. Prawdopodobnie jeszcze kiedyś poznasz jego prawdziwe znaczenie. Ewentualnie przypiszesz daną sytuację do tego momentu. Międzyczasie odważnie ruszyłeś w kierunku wejścia. Osoba słysząca kroki przestała pukać i najwyraźniej czekała na konkretny sygnał. Zdążyłeś tylko lekko uchylić drzwi. Nieproszonym gościem okazał się Kyo. Czupryna czerwonych włosów zabawnie kontrastowała z niebieskim mundurkiem akademii.
-Witam szanownego kolegę. Mam nadzieję, że nie przeszkadzam. Właściwie miałem małe problemy ze snem, więc postanowiłem pospacerować. Nasza opiekunka powiedziała mi, że tutaj ciebie znajdę. Pewnie zauważyła jak wychodziliśmy razem. Jak samopoczucie przed zajęciami?- Chłopak wyglądał na bardzo przejętego dzisiejszym dniem. Właściwie wyglądał jakby nie spał dobre pół nocy. Pod jego oczami zauważyłeś cienie świadczące o zmęczeniu. Kolega stał cierpliwie w progu, jednocześnie posyłając tobie przepraszający uśmiech. Bądź co bądź mogłeś jeszcze spać, a on ciebie obudził...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Akademik - Pokój rodzeństwa Tanaki   Sob 5 Sie 2017 - 23:00

Lekko zaspany udał się do drzwi by zaraz po ich uchyleniu ujrzeć czerwony łeb Kyo. Też sobie wybrał porę na odwiedziny jednak widok jego twarzy i śladów po nieprzespanej nocy uchroniły go przed jakąkolwiek uszczypliwością. Toshi na chwilę zniknął w swym pokoju. Wyrwał kawałek kartki i nakreślił na niej kilka słów.
Już wyszedłem. Nie czekaj na mnie. Spotkamy się na zajęciach. Wytłumaczę Ci wszystko jak się spotkamy. Porządnie najedź się, choć tego nie muszę Ci mówić, ani tego żebyś niczego nie zapomniała, gdyż jesteś odpowiedzialną osobą.
Dopiero, kiedy uznał, że jest wystarczająco jasno opisana sytuacja wyszedł z pokoju cicho za sobą zamykając drzwi. Oczywiście zabrał ze sobą wszystkie niezbędne rzeczy na zajęcia w tym wczoraj wypożyczone książki. Po ćwiczeniach będzie musiał ponownie udać się do biblioteki w celu wypełnienia niezbędnych formalności uprawniających go do zatrzymania na dłużej niezbędnej lektury.
- Witaj Kyo. Nie da się tego nie zauważyć.
Krótko skwitował słowa kolegi. Po czym skierował swe kroki na korytarz kierując się bezpośrednio do miejsca, gdzie odbędą się zajęcia. Jednak szedł krokiem, za którym swobodnie nadąży czerwonowłosy chłopak.
- Coś Cię gryzie Kyo? Nie bądź taki spięty na pewno świetnie sobie poradzisz.
Nie tylko próbował dodać odwagi studentowi, ale także chciał w ten sposób zapobiec niezręcznej ciszy. Teraz czekając na otwarcie się kumpla szedł obok niego lekko uśmiechnąwszy się do niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Akademik - Pokój rodzeństwa Tanaki   Nie 6 Sie 2017 - 17:09

Chłopakowi wyraźnie ulżyło, kiedy przerwałeś panującą wokół ciszę. Co prawda większość rówieśników jeszcze spała, ale ciche rozmowy raczej nie powinny im przeszkadzać. Tymczasem Kyo westchnął cicho, jednocześnie uważnie obserwował drogę przed wami. Musieliście pokonać schody, korytarz czy sławetną stołówkę. Niestety towarzysz podróży poważnie rozmyślał nad swą decyzją o wstąpieniu do akademii.
-Toshi... Co zrobisz jeżeli nie przetrwasz pierwszego roku? Opuścisz akademię czy powtórzysz rok? Moja rodzina bardzo na mnie liczy... Poza tym sama wioska potrzebuje przynajmniej jednego obrońcy. Nie chcę zawieść ich oczekiwań. Myślałeś trochę nad innymi wyborami? Przykładowo taki nauczyciel albo najemnik...- Najwyraźniej kolegę naszły pierwsze wątpliwości. Co prawda dopiero zaczynaliście rok szkolny, jednak sporo osób odpadało w przedbiegach. Niespodziewanie na horyzoncie zauważyłeś Ginko. Płeć piękna siedziała przed budynkiem i starannie pielęgnowała kwiaty. Przez krótki moment wasz wzrok skrzyżował się. Dziewczyna wyglądała tak, jakby chciała podziękować. Aczkolwiek koniec końców udała obojętność...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Akademik - Pokój rodzeństwa Tanaki   Nie 6 Sie 2017 - 20:15

Od razu dało się zauważyć, że kolegę coś gryzie. Zbyt długo nie musiał czekać na wyjaśnieni tej zagadki. Uważniej przyjrzał się swemu kompanowi, ale nie zatrzymał się a jedynie zwolnił kroku. Przez krótką chwilę zastanawiał się nad słowami, które dopiero, co usłyszał.
- Nie nigdy się nad tym nie zastanawiałem. Po prostu nie widzę takiej opcji, aby nie zostać Shinigami. Uwierz mi na mnie też liczą, a dokładniej rzecz ujmując patrzą mi na ręce i każde moje niepowodzenie, każda porażka to może być mój koniec. Nie każdemu przypadliśmy wraz z Ayumi do gustu. Jako członek rodu zostały nałożone na mnie bardzo duże wymagania, którym muszę zwyczajnie sprostać. Porażka nie wchodzi w ogóle w rachubę. Nie możesz poddawać się już na starcie. Nawet jeszcze nie zaczęliśmy nauki. Moim zdaniem zbyt wcześnie zastanawiasz się nad tym. Powinieneś swoją energię skupić na ciężkiej pracy i treningu nad tym, co nas czeka w Akademii. Przyjdzie jeszcze ku temu odpowiedniejsza pora, aby zastanowić się nad Twoimi wątpliwościami. Swoją determinację musisz skupić na osiągnięciu postawionego przed sobą celu. Trochę za wcześnie na takie rozważania. Przemyśl to sobie proszę. Poza tym zawsze możesz na nas liczyć, na wspólny trening, naukę czy przygotowania do zajęć.
W końcu zakończył swój przydługawy monolog. Choć bardzo się starał ukryć swe uczucia to mimo wszystko towarzysz mógł, co nieco zauważyć. Mogło to być lekkie zażenowanie i niedowierzanie, nigdy by nie przypuszczał, że można się poddać zanim się jeszcze zaczęło. Z drugiej strony swą przemową chciał go odwlec od tego, od tego, że się podda już na starcie właściwie zanim jeszcze podejmie jakąkolwiek próbę. Choć postawa czerwonowłosego nie przypadłą m udo gustu to mimo wszystko postanowił nie zostawiać go samego. Wyraził swoją opinie, ale reszta już nie od niego zależała. Teraz już z całkiem złym humorem i skwaszoną miną szedł obok kolegi wprost na miejsce gdzie miały odbyć się zajęcia. Szedł w milczeniu czekając na odpowiedź i reakcje, ale przede wszystkim po to, aby dać mu czas na przetrawienie jego słów. Całe szczęście, że na horyzoncie pokazała się Ginko. Szybko sobie przypomniał wczorajszą sytuację i pomimo tego, że ostatecznie okazała obojętność on się do niej lekko uśmiechnął, kiedy ją mijali. Przez całą drogę rozglądał się na boki oraz nerwowo ruszał rękoma, gdyż po prawdzie to nie wiedział jak ma się odnieść do tej sytuacji. W końcu nie jemu jest oceniać decyzji innych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Akademik - Pokój rodzeństwa Tanaki   Wto 8 Sie 2017 - 22:30

Ogólne podejście Kyo nie za bardzo przypadło tobie do gustu. Całe szczęście, mimo niezadowolenia czy zupełnie innego punktu widzenia, uszanowałeś zdanie kolegi. Dzięki temu nieco załagodziłeś obecną sytuację. Koniec końców czerwonowłosy milczał przez dłuższy czas. Wyglądał tak, jakby myślał nad swoją odpowiedzią. Tymczasem dzielnie maszerowałeś na pierwsze zajęcia. Niestety Ginko nie zauważyła twojego uśmiechu. Może nawet i lepiej... Po co wkładać kij w środek mrowiska. Przecież tamten chłopak najwyraźniej podrywał tą panienkę. Mniejsza... Dostrzegliście na horyzoncie tereny zielone akademii.

z/t
Lekcja...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Akademik - Pokój rodzeństwa Tanaki   

Powrót do góry Go down
 
Akademik - Pokój rodzeństwa Tanaki
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs