IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry!

Pomoc dla nowych graczy

Forumowy Discord

Share | 
 

 私たちはすべて死ぬつもりです。

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2
AutorWiadomość
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
77/100  (77/100)
Punkty Reiatsu:
12/81  (12/81)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2017-07-10, 20:47

Chłopak miał cichą nadzieję, że dobrze zrozumiał instrukcje kolegi. Najpierw ratują rudowłosą, a później uciekają w dwa przeciwstawne kierunki. 'No w sumie... To mogłoby zmylić tego mięśniaka. Chyba nagle nie stworzy swojego sobowtóra, prawda?" Właściwie lepszy taki pomysł niż żaden. Dlatego Shiro postanowił nieco zmienić dotychczasową taktykę. Międzyczasie wykonał ostry skręt i zaczął biec bezpośrednio na dryblasa. Ostatecznie wyciągnął obie ręce, żeby złapać dziewczynę za ręce albo nogę. Oby Rose jakoś mu pomogła w swoim oswobodzeniu. Kiepsko by było, gdyby dama zupełnie przypadkowo go kopnęła, jednocześnie nokautując. Mniejsza... Jeżeli ten manewr poskutkuje, to pozostawało widowiskowo zwiać w kierunku studni. Ciekawe co ich tam czeka. Właściwie oby czeterołap nie zaszkodził...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore


avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2017-07-11, 20:26

Widząc, że chłopak biegnie w jej stronę próbuje w jakikolwiek sposób przesunąć się, lub raczej zwisnąć tak, by ułatwić mu ewentualne pochwycenie własnej osoby. Uścisk był piekielnie silny, więc szczerze wątpiła, by udało się ją wyrwać, a jeśli już by obyło się to bezboleśnie. I tak teraz nie miała już wyboru.


Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2017-07-12, 00:28


悪戯者 事件 #0000 #0007


- Hmpf! - padl komentarz zza plecow, gdy Onpuu nagle zmienil kierunek.
Nie wygladalo to najlepiej. Ot biegl chlopak na wielkiego, zezloszczonego draba i wlasciwie, co dalej. Zanim jednak nastapilo spotkanie, przelecial obok niego woreczek, ktory ladujac na ziemi rozsypal swoja zawartosc, ktora byly male kulki. Shinigami nie zdarzyl wziac korekty na pupalke i wywinal orla na kulkach. Jednoczesnie katapultowal wieznia, choc upadajac trafil tez noga w zoladek Rose, az ja zemdlilo i zaswiecily gwiazdy przed oczami. Chlopak nie mial wyjscia, jak zlapac lecacego ku niemu rudzielca. Dzieki adrenalinie udalo sie, choc piorkiem nie byla. Shinigami mial juz wstac, gdy z podloza wyrosly galezie, przytrzymujac go. Po chwili Ran poprawil zolto-swietlistm lancuchem.
- Schyl sie!
Oo zdarzyl w miedzyczasie rozciagnac kawalek przezroczystaj folii na wysokosci twarzy. Jak mozna bylo sie spodziewac obiekt zartu uwolnil sie dosc szybko i za chwile powtornie wywinal orla wpadajc fizjonomia w owa folie, klnac przy tym okrutnie. Biegnac do wspomnianego wczesniej rozwidlenia Ran wspomnial, zeby nastepnym razem poczekal z dzialaniem na dywersje. U celu rzucil na ziemie male pudeleczko, ktore zaczelo wyc niemilosiernie. Do tego dodal garsc czegos, z czego jedno bylo swieca dymna. Pchnal lekko chlopaka z balastem w kierunku studni.
- To do pozniej.
Wyszczerzyl sie i potruchtal w druga strone. Pudelko skutecznie uniemozliwialo dzwiekowe namierzenie poscigu, jak u uciekajacych. Nie oddalili sie znaczaco, gdy uslyszeli serie hukow i blysnelo za plecami. Studnia byla niedaleko. Przecisnac sie obok, a za nia sciana? Kundel placzacy sie pod nogami zachwial rownowaga i kamienie zaczely zblizac sie w niepokojacym tempie. Co prawda Onpuu mogl liczyc na amortyzacje w postaci trzymanego dziewczecia, tylko dosc prawdopodobne, ze bedzie miec o to zal. Kontakt z murkiem nie nastapil. Przelecieli dalej wpadajac na jasna, miekka sciezke. Otaczal ich mrok. Przez chwile widac jeszcze bylo uliczke ze studnia i slychac szczekajacego psa, a potem to okienko mlasnelo i zostali w ciemnosci, roswietlonej jednie drozka.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
77/100  (77/100)
Punkty Reiatsu:
12/81  (12/81)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2017-07-16, 20:50

Shirotori trochę błędnie zrozumiał intencje kolegi, ale ostateczny efekt pozostawał taki sam. Trzeba po cichu przyznać, że Ran naprawdę był ubezpieczony na każdą sytuację. Koniec końców dryblas zaliczył bolesny upadek, jednocześnie wypuszczając zakładnika. Chłopak wolał nawet nie myśleć co nastąpiłoby, gdyby przypadkowo upuścił rudowłosą. Całe szczęście element ucieczki przebiegł bez większych komplikacji. Choć przez krótką chwilę białowłosy obawiał się wpadnięcia do studni... Jednak ostatecznie wbiegł do wnętrza tunelu albo jaskini. Mniejsza o szczegóły... Szkoda tylko, że wyjście/wejście natychmiast zniknęło. Niespodziewanie Shiro wziął głębszy oddech. Psiur został na zewnątrz! Trudno... Pozostawało uspokoić nieco skołatane nerwy. Młodzian powoli postawił rudowłosą. Prawdopodobnie kopniak w brzuch odcisnął swoje piętno, więc lepiej spytać o samopoczucie niewiasty...
-Najwyraźniej zostaliśmy tutaj sami. Rose... Wszystko w porządku? Potrzebujesz chwili odpoczynku? Chcesz iść dalej czy będziemy planować ewakuację?- Bądź co bądź Shiro zachował względny spokój i opanowanie. Pretensje czy kłótnie obecnie zbytnio im nie pomogą, prawda? Białowłosy skorzystał z okazji aby zerknąć dookoła. Może dojrzy coś ciekawego prócz tej ścieżki. Ewentualnie rudowłosa podsunie inny plan działania... Jedna sprawa była pewna niczym gwiazdy czy wiatr. Chwilowo utknęli i byli odcięci od świata zewnętrznego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore


avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2017-07-17, 14:28

Nagła zmiana kierunku, kopnięcie w żołądek i inne dziwne rzeczy... Rose nie była do końca pewna swojego położenia w czasoprzestrzeni. Wiedziała jedno. Bardzo, ale to bardzo zbierało jej się na zwrot śniadania. Ciekawym był jednak fakt, że mimo iż widziała przed sobą ścianę, to nie zderzyła się z nią.

-Przeżyję... Możemy iść, byleby niezbyt szybko. Ciemno tutaj. Gdzie my wogóle jesteśmy?



Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
77/100  (77/100)
Punkty Reiatsu:
12/81  (12/81)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2017-07-17, 20:11

Całe szczęście Rose jakoś powoli dochodziła do siebie. Co prawda trudno sprawdzić jej ogólne samopoczucie czy stan zdrowia. Przynajmniej zadała pytanie za sto punktów. Prawdę mówiąc Shirotori także myślał nad pochodzeniem tego miejsca. Kompletnie nie wiedział gdzie aktualnie są oraz jak znajdą drogę powrotną...
-Właściwie... Sam chciałbym to wiedzieć. Biegłem koło studni według wskazówek Rana, a zaraz potem ściana magicznie zniknęła. Teraz zostaliśmy uwięzieni wewnątrz tunelu albo jaskini. Prędzej obstawiałbym zapomniane przejście czy szlak handlowy dla cicho ciemnych. Jednak powinniśmy sprawdzić dokąd prowadzi skoro wyjście zamknięto na amen...- Chłopak próbował zachować szczątki optymizmu. Choć gdzieś wewnątrz nękało go nieprzyjemne przeczucie. W końcu kto normalny wędrowałby podobnym szlakiem... Właściwie nie pozostawało im nic innego niż faktycznie sprawdzenie dokąd prowadzi. Oczywiście ktoś mógł zastawić pułapki. Ewentualnie spacer zostanie zakończony ślepą uliczką. Wtedy nastąpi przysłowiowy klops... Jednak lepiej zachować ponure wizje na niedaleką przyszłość. Toteż białowłosy ruszył jako pierwszy. Próbował wymacać ścianę i podążać wzdłuż niej. Gdyby poczuł podmuch wiatru, usłyszał kapiącą wodę, wyczuł jakiś charakterystyczny zapach... Cokolwiek....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2017-07-18, 01:51


悪戯者 事件 #0000 #0008


Wszechogarniajaca ciemnosc rozswietlona jedynie droga pod nogami. Scian zadnych na wyciagniecie reki nie dalo sie wymacac. Sama zreszta lekko sprezynujaca sciezka wydawala sie zawieszona w powietrzu. Brak ruchu, zapachow, odglosow. Gdyby byli w tunelu, czy jaskni, powinno pojawic sie chocby echo ich wlasnych glosow. Chyba, ze bylaby to ogromna pieczara. Nikt nigdy nie wspominal o takich strukturach pod Seireitei. Poza tym wpadli z uliczki w ta ciemnosc dosc szybko. Za szybko, by uznac to za lot na dno gigantycznych podziemi. W jednostajnym mroku, przedzielonym jedynie kreska trudno bylo mierzyc uplyw czasu i odleglosci. Rose zupelnie przeszly nudnosci. Po tysiacu oddechow na koncu bialej linii zaczelo rosnac cos, mogace byc wyjsciem. Jednoczesnie za nimi droga zaczela powoli rozpadac sie.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
77/100  (77/100)
Punkty Reiatsu:
12/81  (12/81)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2017-07-20, 21:22

Chłopak z całych sił starał się zachować wewnętrzny spokój oraz przejrzystość myśli. Jeden poważniejszy błąd mógłby kosztować ich utratą zdrowia albo nawet życia. Przynajmniej Rose powoli dochodziła do siebie. Co prawda trudno ocenić jej zdrowie fizyczne czy aktualny stan psychiczny. Mimo wszystko białowłosego zaniepokoił fakt, że wokół panowała wszechogarniająca pustka. W normalnych warunkach każda jaskinia posiadała jakikolwiek charakterystyczny punkt np. jezioro, mnóstwo tuneli, chropowate ściany itp. Tymczasem spacerowicze ugrzęźli po uszy...
-Rose... Znasz jakieś przydatne zaklęcia? Posiadasz konkretne umiejętności? Chyba utknęliśmy w jakieś wysublimowanej pułapce...- Shirotori próbował obrócić sytuację w swego rodzaju kiepski żart. Niestety... Niespodziewanie los (albo ktoś z góry) postanowił z nich srogo zakpić. Dzięki wyostrzonemu zmysłowi niemal natychmiast wyłapał charakterystyczny dźwięk. Ten moment wystarczył aby zamrozić mu krew w żyłach...
-Biegnij... Biegnij jeśli życie Tobie miłe...- Tylko tyle (albo AŻ tyle) miał do powiedzenia rudowłosej. Mogła mu zaufać i zawierzyć własne życie lub zupełnie zignorować. Międzyczasie chłopak postanowił nie sprawdzać ile wolnej przestrzeni im zostało. Zadziałał instynktownie i pobiegł przed siebie. Zwolnił dopiero wtedy, kiedy niebezpieczeństwo minęło...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore


avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
27/42  (27/42)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2017-08-12, 10:06

Rose czując co się święci i słysząc radę chłopaka zaczęła biec na tyle szybko by oddalić się od niebezpieczeństwa oraz jeśli jej się uda zachować trochę sił na cokolwiek co może zdarzyć się później.

-Szczerze powiedziawszy to nie bardzo... - Rose, nawet jeśli znała kilka zaklęć nie chciała o tym mówić. To miejsce zdecydowanie nie było normalne i nie była pewna czy nikt właśnie w tej chwili ich nie obserwuje - -O twoich też nie chcę wiedzieć, nie teraz. - powiedziała, licząc na to, że w głowie chłopaka pojawią się podobne myśli jak w jej.


Event: 90/90 PŻ ; 90/90 PR

"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

"Uważam się za człowieka z zasadami. Ale który człowiek sądzi inaczej? Nawet rzezimieszek, jak zauważyłem, uważa swoje czyny za w pewnym sensie „moralne”. Może inna osoba, czytając o moim życiu, nazwie mnie religijnym tyranem. Może nazwie mnie arogantem. Czemu opinia tego człowieka miałaby być mniej ważna niż moje własna? Chyba wszystko sprowadza się do jednego faktu. W ostatecznym rozrachunku to ja mam wojsko." ~Fragment dziennika Ostatniego Imperatora, Z Mgły Zrodzony - Brandon Sanderson

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2017-11-30, 19:53


悪戯者 事件 #0000 #0009


Jasniejszy punkt w oddali wydawal sie uragac kadetom i wydawal sie niemal rownie odlegly, co w momencie zauwazenia zagrozenia. Pustka zas zdala sie pochlaniac sciezke coraz lapczywiej. Gdy zmeczenie, mimo wspomagania adrenalina, zaczelo chwytac za nogi, koniec drogi urosl w trzech krokach do prostokatnego okna w nicosci. Nie bylo czasu by zatrzymac sie i spojrzec co jest dalej. Wypadli oboje z ciemnosci. Pod nogami skonczylo sie cokolwiek, co dawaloby oparcie. Spadli trzy metry nizej na piaszczyste zbocze, strulawszy sie kawalek.
Jak okiem siegnac bezkresne pustkowie. Piach, czasem samotna skalka. Ksiezyc wiszacy nad tym wszystkim, niczym wyrzut sumienia. Blisko szczytu pagorka, prawdopodobnie wielkiej wydmy, na ktory spadli, znajdowala sie kamienna iglica z dwoma ramionami. Na oko mogly byc w jednej czwartej wysokosci. Niedaleko znajdowal sie czarny prostokat, ktory wkrotce zafalowal i zaczal blednac.

Goryl czlapal przed siebie, jak zwykle szukajac ofiary, badz miejsca do odpoczynku. Monotonie otoczenia zaburzyl na horyzoncie szpikulec. Rownie dobrze mozna bylo udac sie tam. Zawsze to punkt orientacyjny dajacy poczucie, ze nie kreci sie w kolko. Gdy byl juz niedaleko podstawy gory piachu, na ktorej stal ten gigantyczny krzyz, w jego poblizu pojawil sie czarny prostokat, z ktorego wkrotce potem wypadly dwie postacie.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
77/100  (77/100)
Punkty Reiatsu:
12/81  (12/81)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2017-12-03, 20:12

Niby wszystko szło sprawnie, ale pod koniec drogi ktoś albo bardziej coś interweniowało. Przed uciekającymi otworzyło się swego rodzaju przejście. Przynajmniej tak Shirotori wolał myśleć, bo niezbyt wierzył w szczęśliwe zbiegi okoliczności czy cudowne ocalenia. Właściwie nie miał zielonego pojęcia gdzie aktualnie się znajdują ani dlaczego owe miejsce wywoływało u niego złe przeczucia. Całe szczęście okolica wyglądała na raczej opustoszałą.
-Wszystko w porządku Rose? Co powiesz, żebyśmy sprawdzili tamten budynek? Uważam, że pozostawanie na widoku sprowadzi na nas większe kłopoty… Lepiej zbadać jako tako obcy teren, prawda?- Chłopak starał się zachować względny spokój. Jednak zaczął go ogarniać lekki niepokój. Właściwie większość pytań zadał dziewczynie szeptem, żeby uniknąć większych problemów. Ostatecznie ktoś mógł ich właśnie podglądać albo podsłuchiwać. Wreszcie młodzian ruszył w kierunku dziwnej konstrukcji. Tak wysoki punkt widokowy mógł dostarczyć wielu informacji odnośnie najbliższego terenu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2017-12-04, 22:15


悪戯者 事件 #0000 #0010


Rose wygladala na wzglednie nienaruszana fizycznie, chociaz strasznie rozczochrana i opiaszczona. Burknela cos, czego Onpuu nie zrouzumial, ale podazyla za nim. Wspinalo sie wolno, sypkie podloze uciekalo spod nog. Wieza byla ogromna. Kwadratowa podstawa o boku osmiu, moze dziesieciu metrow i na oko dziesieciokrotnie wyzsza. Powierzchnia zimna w dotyku. Nie widac bylo wejscia, czy okien, jesli konstrukcja w ogole byla pusta w srodku. Widok z gory nie napawal optymizmem. Pustynia. Monotonna do bolu. W paru miejscach wiatr wlasnie przetaczal tumany pylu. Dziewczyna usiadla pod krzyzem wodzac wzrokiem po horyzoncie.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Saru





Karta Postaci
Punkty Życia:
61/156  (61/156)
Punkty Reiatsu:
88/88  (88/88)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2017-12-04, 22:56

Pustynię Hueco Mundo wiele łączyło z nadmorskimi kurortami lazurowego wybrzeża... cóż głównie piasek, sporo niego, ale w odróżnieniu od wybrzeży śródziemnomorskich świat pustych i arrancarów nie proponował za wielu rozrywek. Ot raz od czasu do czasu jakieś polowanie, bądź walka o życie, a między tym długie etapy nudy, tułaczki bezcelowej z nadzieją, że trafi się na pokarm słabszy od siebie i przede wszystkim nieznośny głód. Nie należy się, więc dziwić Saru, że gdy tylko zobaczył w oddali coś interesującego, co nie biło potężnym złowrogim reiatsu, które mogłoby go ubić to bez większego namysłu ruszył w kierunku tego czegoś. Hollow zresztą rzadko kiedy korzystał ze zdrowego rozsądku, a raczej podążał za instynktem i pragnieniami. Tym razem to, jednak wydawało się ciekawe, więc z niejakim podnieceniem młody Pusty ruszył, ku dwóm dziwnym postaciom. Wydawały się drobne, więc ten nie obawiał się za wiele tylko po prostu szedł w ich kierunku, tak aby przyjrzeć się niecodziennemu znalezisku. Nie spieszył się ani też nie ociągał, po prostu ze średnią prędkością poruszał w stronę owej osobliwości, która spadła mu przed nos.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
77/100  (77/100)
Punkty Reiatsu:
12/81  (12/81)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2017-12-19, 21:11

Chłopaka nieco zaniepokoiła małomówność rudowłosej. Obecnie znaleźli się w niezłym bagnie, więc parę pomysłów byłoby na wagę złota. Poza tym Shiro widział rzeczy z męskiego punkt, a ona damskiego. Dlatego różnica zdań pomogłaby ustalić im priorytety. Przynajmniej dotarli w wyznaczony punkt obserwacyjny. Pustynny krajobraz był wręcz przytłaczający. Białowłosy westchnął głośno, jednocześnie przykucając niedaleko stabilnej budowli. Niby nic wielkiego, ale lepiej uciekać przed wzrokiem ciekawskich...
-Rose... Ten tunel przeniósł nas w bliżej nieokreślone miejsce. Od teraz nie wiem czego oczekiwać. Bądź czujna i przede wszystkim licz na siebie. Możliwe, że ktoś albo coś będzie próbował nas rozdzielić...- Pierwszy raz młodzian wypowiedział swoje obawy na głos. Oczywiście mógł się mylić, ale zawsze lepiej dmuchać na zimne. Niby powinni współpracować, ale praktycznie każde odpowiadało za siebie. Chwilowo to ona stanowiła słabe ogniwo przez dość dziwne samopoczucie. Shiro musiał szybko coś wymyślić, bo inaczej będą stanowili łatwy kąsek dla ewentualnych drapieżników.
-Wypadałoby zmienić swoją lokację i zbudować gdzieś prowizoryczne schronienie... Poza tym bez zapasów jedzenia czy picia będzie ciężko...- Chłopak nie zamierzał owijać w bawełnę. Jeśli Rose taki stan rzeczy przeszkadzał, to zawsze mogła zaproponować coś od siebie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2017-12-26, 17:45


悪戯者 事件 #0000 #0011


Rose prychnela i zazgrzytala zebami.
- Pewnie, ze nieokreslone miejsce... w dupie jestesmy, ot co. Wszystko przez tego pajaca i jego zarciki...
Wiatr zerwal sie niespodziewanie na tyle porwisty, ze w ramach szukania schronienia trzeba bylo schowac sie za iglica. A pozniej przemieszczac sie zgodnie z jego kaprysami, bo zlosliwe zjawisko natury postanowilo pobawic sie z kadetami i co pare minut zmienialo kierunek. Ograniczalo przy tym widocznosc do najwyzej kilkunastu metrow, wiec wedrowka w tych warunkach bylaby na oslep.

Gdy goryl dotarl do podstawy wydmy, z ktorej wylaniala sie struktura, wokol niej zaczal tanczyc wiatr, przeslaniajac jej dolna czesc. Gdy byl w polowie wirujacy krag zaczal sie poszerzac wychodzac mu naprzeciw. Nie czyniac mu jednak zadnej krzywdy. Gdy dotarl na szczyt, wiatr odskoczyl od budowli na trzydziesci metrow przeslaniajac tylko horyzont. Z bliska krzyz byl ogromny, chociaz dla potepionej duszy nie przedstawial zadnej wartosci. Przy nim chowaly sie zauwazone wczesniej dwie postacie. Niezbyt duze. Moze jednaj trzeciej wysokosci tego, co goryl. Do polowy biale, a na dole jedna niebieska, druga czerwona.

Los kadetom chyba nie sprzyjal. Wirujacy piach dal im nieco odetchnac tylko po to, by wylanil sie z niego najprawdziwszy hollow. Masyne czarne cielsko z charakterystyczna dziura. Biala maska z zoltymi slepiami. Moze jak byl taki kanciaty, to chociaz nie byl zbyt zwinny, chociaz to w tym swiecie nigdy nie bylo regula.
Spoiler:
 

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
77/100  (77/100)
Punkty Reiatsu:
12/81  (12/81)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2018-01-04, 18:04

Shiro chciał coś powiedzieć odnośnie zachowania Rose, ale nie zdążył. Specyficzne zjawisko pogodowe skutecznie udaremniło jakiekolwiek próby. Dlatego odruchowo zasłonił ręką dolną część twarzy. W końcu połykanie piasku średni mu się widziało. Całe szczęście wir zniknął i ponownie mogli odetchnąć. Przynajmniej tak im się wydawało... Najwyraźniej pustynia postanowiła przedstawić im nieplanowanego gościa...
-O kurna... Na wielkiego Króla Dusz... Rose!- Zaskoczenie początkowo wzięło górę nad instynktem samozachowawczym. Jednak białowłosy mimowolnie szukał schronienia za tajemniczą budowlą. Dopiero tam zaczął cicho wymawiać inkantację zaklęcia. Miał nadzieję, że Rose uczyniła podobnie. W końcu przezorny zawsze ubezpieczony. Poza tym drewniane mieczyki raczej średnio wyrządzą krzywdę takiemu kolosowi. Jeszcze nie odjęło mu rozumu czy logiki...
-Siło boska, zatrzymaj i odrzuć! Zaklęcie wiążące numer osiem - odepchnięcie! Czego od nad chcesz?!- Według chłopaka chwilowo lepiej było działać defensywnie niż ofensywnie. Toteż pomyślał akurat o fali odepchnięcia. Oczywiście zachował wszystkie gesty, jednocześnie obserwując poczynania pustego. Właściwie bardziej obawiał się lekkomyślności dziewczyny. Nietrudno sprowokować zwierzę do ataku, prawda?
-Rose... Pomyśl nad zaklęciem wiążącym...- Oby koleżanka nie spanikowała albo zaraz nie rzucała wyzwania bestii...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saru





Karta Postaci
Punkty Życia:
61/156  (61/156)
Punkty Reiatsu:
88/88  (88/88)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2018-01-19, 17:28

Saru spojrzał na te dziwne, żałosne małe stworzenia. Odczuł jakby Deja Vu, jaby kiedyś je widział. Nie te konkretnie co do szczegółów, ale jakby kiedyś taką rasę spotkał, było dla niego dziwne, bo był stu procentowo pewien, że w jego pamięci siedzi jedynie biały piasek, czarne niebo i biało czarny pokarm. To dziwne poczucie tylko go rozgniewało, a istotki wyglądały na wrogo nastawione. Jedna nawet wytworzyła coś świecącego w ręce, wyglądało jak energia, która spowijała małpiszona gdy ten bardzo się starał zrobić coś lepiej, niż zwykle. No i jeszcze przy tym jedna z nich, ta niebieska na dole darła się paskudnie. To tylko spotęgowało uczucie bólu głowy, które wystąpiło pod maską Pustego. Masywny Hollow postanowił, więc posmakować innej kuchni i sprawdzić czy te dziwne, cherlawe istoty smakują inaczej, niż te jemu podobne. Saru postanowił najpierw zająć się tym z kulką świecącą, aby przestał pokrzykiwać, bo było to bardzo nieprzyjemne. Ruszył, więc na chłopaka chwytając w wielką garść sporo piasku i gdy już się zbliży ciskając nim w maluszka. Instynkt podpowiadał mu, że lepiej nie zbliżać się do tej kulki. Piach miał odwrócić uwagę i oślepić krzykacza, by po tym Małpiszon mógł zaciśniętą pięścią przywalić mu od boku, prosto w bok, bark, żebra i te sprawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2018-06-10, 23:02


悪戯者 事件 #0000 #0012


Plan byl dosc dobry. Shirotori musial sie zaslonic przed kupa piachu rzucona przez malpiszona. Niemniej zorientowal sie w sytuacji na tyle dobrze, by zrobic to w sposob, by nadal wykorzystac zaklecie do obrony. Wielka piacha trafila jakby w cos gumiastego, co lekko ugielo sie, a potem odbilo lapsko, tak ze goryla obrocilo o czterdziesci piec stopni. Bylo dosc oczywiste, iz raczej nie zamierzal z kadetami rozmawiac. Mimo ochronnego kidou Onpuu musial zrobic trzy kroki w bok. Bydle bylo silne. Wiatr na moment zelzal, by po chwili znow podniesc tumany tanczace wokol wiezy. Cos zaskrzeczalo w gorze, ale szybko zostalo zagluszone przez warunki panujace dookola. Instynkt goryla podpowiadal mu, ze gdzies tam moze czaic sie konkurencja, czekajaca na dogodny moment, by zwedzic mu obiad. Raczej za slabe, by mu podolac, skoro nie atakuje, a przypatruje z daleka. Rose nadal nie wygladala na zachwycona, aczkolwiek twarz przybrala zdeterminowany wyraz. Wpatrywala sie w przeciwnika zmruzonymi oczami, przyczajona na rogu budowli.
Spoiler:
 

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
77/100  (77/100)
Punkty Reiatsu:
12/81  (12/81)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2018-06-13, 16:51

Shiro doskonale rozumiał powagę obecnej sytuacji. Mógłby nawet zaryzykować i stwierdzić, że szczęście właśnie mu sprzyjało. Przynajmniej w tym konkretnym przypadku. Ciekawe, bo zamiast strachu odczuwał dziwną motywację. Chciał przeżyć, więc umysł pracował na najwyższych obrotach. Gdyby tak odwrócił czymś uwagę bestii. Wtedy mógłby zaryzykować rzucenie wiru ognia albo całkiem innego zaklęcia. Właściwe... Czy Rose zamierzała jedynie stać i patrzeć ze swojego bezpiecznego kąta? Dziewczyna powinna wykazywać minimalną chęć współpracy. Przecież sami nie mieli najmniejszych szas na cokolwiek... Jeszcze te dziwne dźwięki wokół, jak również irytująca pogoda.
-Siło boska, zatrzymaj i odrzuć! Zaklęcie wiążące numer osiem - odepchnięcie!- Shiro starał się zachować prowizoryczny spokój. Tutaj nie było miejsca na błąd. Jednak upływ czasu miewał zgubne skutki. Właściwie hollow z każdym zaklęciem zyskiwał sporą przewagę nad chłopakiem. Może zmiana formy ułatwiłaby zadanie? Pomyśli nad tą ewentualnością później.
-Rose zaklęcie! Kobieto chcesz nas zabić?! Spróbuj zaatakować bestię czymkolwiek!- Gdyby koleżanka skupiła uwagę wroga na siebie, to chłopak zyskałby pewne pole manewru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saru





Karta Postaci
Punkty Życia:
61/156  (61/156)
Punkty Reiatsu:
88/88  (88/88)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2018-06-13, 20:58

Dziwna, mała istota dała radę zasłonić się świecącą kulką, instynkt Saru dobrze mu podpowiedział, że lepiej tego unikać. Oto masywna pięść odbiła się od tej kuleczki, tak śmiesznej rozmiarem, aż całego małpiszona obróciło. To tylko rozsierdziło jeszcze bardziej Pustego, który warknął wściekle, niczym bezrozumna bestia. Na domiar złego istotka zaczęła ponownie coś pokrzykiwać nie mając w sobie krzty litości dla bólu głowy, który przez dziwną sytuację pojawił się w łepetynie Małpiszona. Hollow zdecydowanie musiał coś z tym zrobić, bo niemiłosiernie go to wkurzało. Skoncentrował on swoją energie, aby przyspieszyć swoje ruchy (+8 do szybkości), ponieważ jego nowy plan wymagał pospieszenia się. Nie było w tym zbyt wiele finezji, stwór zwyczajnie chciał chwycić w masywne łapsko chłopaka korzystając z ramienia, które po obróceniu go znajdowało się bliżej białowłosego. W ten sposób Saru starał się wykorzystać moment, w którym jego niepozorny przeciwnik zamiast się ruszać to wydaje te głośne, irytujące dźwięki, zaciskając na nim silne paluchy nim ten zakończy pokrzykiwać. Jeśli to się uda to Pusty chce chwycić go tak silnie jak tylko potrafi, a następnie podnieść do góry, by nie dając mu za wiele czasu wziąć szeroki zamach, wymierzyć i cisnąć celując prosto w to drugie małe stworzonko. Takim sposobem Małpiszon miał w planie trafić oba robaczki za jednym razem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna



avatar

Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2018-06-14, 18:24


悪戯者 事件 #0000 #0013


Rozezlony goryl probowal pochwycic kadeta, ktory ponownie spostrzegl sie na czas i zdarzyl przygotowac zaklecie. Poczul przy tym mrowienie w palcach, jak nigdy wczesniej przy jakimkolwiek kidou, ale moze to tylko sceneria i olbrzymie lapsko zblizajace sie bardzo szybko. Zostalo odbite z jeszcze wieksza sila, niz poprzednio. Niczym szmaciana lalka na patyku. W jedna strone, w druga strone. Doprawdy irytujace pchly. Jednak stala sie potem rzecz nieco po mysli malpiszona. Podczas piruetu niekotrolowanie pacnal kadeta druga reka, posylajac go w strone Rose. Owiń męża, nie pozwól oddychać. Zaklęcie wiążące numer sześć - Reidou! Rudzielec zdarzyla jeszcze wykonac wlasny ruch. Hollow zostal owiniety. Troche go laskotalo i zaslanialo widok. Potem Onpuu wpadl na Rose. Lapsko bylo ciezkie, ale kosci raczej byly cale.
Spoiler:
 

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Shirotori



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
77/100  (77/100)
Punkty Reiatsu:
12/81  (12/81)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   2018-06-15, 17:51

Najwyraźniej ktoś czuwał nad losem biednych uczniów akademii. Może sam Król Dusz postanowił dać Shirotoriemu jeszcze jedną szansę. Szczególnie, że po prostu powtórzył poprzedni manewr. Wypowiedziane zaklęcie zdziałało i uchroniło chłopaka przed łapą hollowa. Całe szczęście, bo bycie papką średnio mu odpowiadało. Nawet Rose zaczęła współpracować. Jednak dobra passa się skończyła, kiedy kolejny cios dosięgnął celu. Praktycznie świat zawirował Shiro przed oczami. Chwilę później widział wszystko jakby w spowolnionym tempie. Leciał przed siebie, a grawitacja całkowicie zniknęła. Rose wyglądała na zaskoczoną, jednak niewiele mogła zrobić. Ostatecznie przyjęła pęd chłopaka na przysłowiową klatę. Przynajmniej Shiro nie czół jakiegokolwiek bólu. Kierowany głównie adrenaliną szybko wstał i rozeznał się w obecnej sytuacji. Skoro hollow został ogłuszony, a raczej chwilowo oślepiony, to uczniowie zyskali moment do ewentualnej ucieczki...
-Rose wszystko gra? Musimy uciekać, a przynajmniej przemieścić się gdzieś dalej.- Po tych słowach białowłosy chwycił pewnie nadgarstek dziewczyny. Owszem otwarta przestrzeń wystawiała ich na niebezpieczeństwo. Jednak przy tej dziwnej konstrukcji także niewiele mogli. Chyba najrozsądniej sturlać się wzdłuż zbocza. Bieganie tylko wyciągnęłoby z nich potrzebne pokłady energii. Dopiero tam Shiro zaczął recytować następne zaklęcie.
-Zawiruj powietrze ogniem z czeluści - zaklęcie destrukcyjne numer dziesięć - Kasai!- Chciał wycelować wirem ognia w tułów stojącego hollowa. Niewielka, ale boląca rana byłaby doskonałym punktem zapalnym. Niestety wykonanie odpowiednich gestów trochę mu zajęło...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saru





Karta Postaci
Punkty Życia:
61/156  (61/156)
Punkty Reiatsu:
88/88  (88/88)

PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   Today at 11:38

Saru nigdy nie był istotą, która wymyślałaby jakieś skomplikowane taktyki bitewne, on w walce zawsze stawiał na swoją wyjątkową wytrzymałość oraz siłę tak, aby zmiażdżyć wrogów robiąc z nich papkę. Teraz, jednak te insekty wyjątkowo go wkurzały stosując jakieś dziwne metody. I tym razem mimo, że w życiu tak szybko się nie poruszał i tak jeden z tych potworków skończył gadać, pojawiła się ta przeklęta świecąca kulka, która odrzuciła rękę biednego małpiszona. W tym wypadku robak, jednak zapłacił za to jak bardzo był irytująco i piskliwie głośny, bowiem co prawda niechcący, ale otrzymał wielkim łapskiem cios, który wystrzelił go w powietrze. Niestety okazało się, że było jak z muchami. Klapniesz taką w powietrzu, poleci, pofrunie, a potem znowu w irytujący sposób bzyczy latając w okół Ciebie nie chcąc uprzejmie zdechnąć! Co za beznadziejny brak dobrej woli! To wszystko zaczynało Pustego niemiłosiernie wkurzać, szczególnie że po chwili został owinięty jakimś cholerstwem. Od razu napiął swoje muskuły starając się rozerwać w jakimś miejscu papier, wyciągnąć palce między zwoje papirusa i porozciągać na boki, byle żeby jak najszybciej wydostać się z uwięzi, aby przypadkiem obiad mu nie uciekł. Po oswobodzeniu się Saru postanowił wykorzystać swą zdolność twardej rączki pokrywając pancerzem lewą rękę, aż do przedramienia (-10 pr). Jego plan był dość prosty, ta dłoń utwardzona miała służyć mu za tarczę, do osłaniania się przed wszelkimi ciosami jakie będą mogły spaść na niego ze strony dziwacznych, małych stworków, natomiast prawą zamierzał wymierzyć im rewanż za ból jaki sprawili swoimi piskliwymi głosikami. Gdy, więc tylko się oswobodził to pomagając sobie długimi rękoma, niczym goryl popędził za karaczanami. Jego taktyka na te bitkę była prosta, jednego utłuc jak najszybciej, a potem dopaść drugiego. W jakiej kolejności to nie było ważne. Saru widział, że dziwaczne techniki potworków są irytujące i uprzykrzające życie, więc najlepiej zrobić tak, żeby tylko jeden z nich mógł z tego czegoś korzystać. Dlatego też zarzucił pomysł rzucania jedną istotką w drugą, a zamierzał wrócić to potężnych ciosów ciężkimi pięściami, którymi to chciał pogruchotać kości stworzonek, tak by potem móc dokończyć dzieło chwytając zmiażdżonego karalucha w dłoń i odgryzając mu głowę, a potem pożerając resztę ciała. Następnie kierował swoją uwagę na drugiego z kolei, aby z nim poradzić sobie w ten sam sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: 私たちはすべて死ぬつもりです。   

Powrót do góry Go down
 
私たちはすべて死ぬつもりです。
Powrót do góry 
Strona 2 z 2Idź do strony : Previous  1, 2

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Inne :: Eventy-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog