IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Zachodnia dzielnica

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7
AutorWiadomość
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
881/899  (881/899)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Sro 11 Paź 2017 - 22:14

-Kto wie, kto wie... Może szybciej, niż myślisz-Wtedy jeszcze była całkiem kontent. Nawet cierpliwie czekała na odpowiedź zarządcy, który coś się z tym ociągał dobudzając kolejnych trepów. Doczekała się jednak.
Nastała niezręczna cisza.
Bardzo niezręczna cisza.
Bardzo niezręcznie
niebezpieczna
cisza.
Cały czas z uśmiechem. Ale czerwona na twarzy. Na jej prawym ramieniu pojawiła się niewielka, różowa smuga reiatsu. Na moment kalkulacje poszły w odstawkę. Zdrowy rozsądek też.
-Chyba się kurwa przesłyszałam. Daisuke, słyszałeś to co ja?-Chikaze obróciła głowę do swojego podopiecznego, cały czas mówiąc tak, by tamten ją dosłyszał-Za załatwienie sprawy, która równie dobrze mogłaby wpieprzyć ich pierdolone owce, krowy, dziwki i śmierdzące dupy ten skurl oferuje mi stęchłą słomę i letnią kaszę-Reiatsu zniknęło. Zamilkła na chwilę, by po chwili się roześmiać. Był to jednak śmiech pełen kpiny i z nutką groźby.
-Jestem ciekawa, co ludzie powiedzą tam na dole gdy im o tym opowiem. "Hej, wasz władyka nie chciał mi zapłacić za uporanie się z waszym problemem, bo nie dostał złotych łusek z kirina, którego zabicie przeklęłoby waszą wioskę na wieki. Powinnam was zrównać z ziemią, ale już macie z nim tak przejebane, że aż mi was szkoda". No chłopaki, co myślicie, wasz szef zapunktuje czy nie? Wy mi świadkiem!-Zerknęła na budzących się chłopków. Ino na chwilę, bo już się obróciła wskazując głową na zejście do wioski.
-Ale nie ma tego złego. Już rozumiem, dlaczego tutaj ściągnęło to kurestwo. Jak nie ono to co innego... To miłej zabawy!-Rzuciła unosząc dłoń do góry w geście pożegnania. Zamierzała zejść na dół, porobić trochę złej reklamy zarządcy, i ruszyć dalej w podróż do centrum soul society.
Pierdolony skurwysyn. Faktycznie mogłaby mu rozwalić chociaż chatę, ale... Raz, sama nie była święta, dwa, co jej to da? Jej wystarczy, że jemu zajdzie za skórę w ten sposób, obnażając jak bardzo chciwym chujem on jest. Że jest gotów narazić życie wszystkich dla cholernego złota.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Czw 12 Paź 2017 - 12:52

Daisuke pokiwał niepewnie głową wyczuwając zbliżającą się burzę. Widziała, jak w trakcie gdy mówiła kark zarządcy robił się coraz bardziej czerwony. Chłopkowie tylko przecierali oczy i rozglądali się głupawo najwyraźniej nie rozumiejąc do końca co się właściwie wydarzyło.
Ishifone chciała już ruszać, kiedy zarządca wydał z siebie warknięcie.
- Czy ja mówiłem, że nie dam pieniędzy? Nie, nie mówiłem. Dostaniecie pięćset ryo jak tylko wrócimy na dół.
Chociaż nie widziała jego twarzy, sprawiał wrażenie wystraszonego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
881/899  (881/899)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Czw 12 Paź 2017 - 14:18

Ishifone nie zatrzymała się od razu. Nie przeciągała napięcia w nieskończoność, zależało jej na pieniądzach ale nie była chciwa. Stanęła sobie, przeciągnęła niepospiesznie. Nawet stęknęła sobie w pewnym momencie, co by dać upust swoim emocjom które się w niej kotłowały.
-No. Niech będzie-Burknęła w końcu, znacznie bardziej ukontentowana-Trzeba było tak od razu?
To, że facet ewidentnie teraz starał się zachować twarz było oczywiste. W sumie jej to w tym momencie latało, byle by dostała pieniądze. Dużo tego nie ma, patrząc po nagrodach za zlecenia, ale już z tego można przez jakiś czas wyżyć. Obróciła się, i chociaż dalej czerwona na twarzy nie dawała innych oznak zagrożenia z jej strony. Nawet uśmieszek zelżał i stał się bardziej naturalny.
-Dobra, Daisuke, pomożesz mi dobudzić tą trójkę?-Zapytała w końcu. Prawdę powiedziawszy i tak trzymała urazę, i wolała to załatwić tak szybko, jak się da. Podeszła by do tego co niby się zajmował kuszą, i za pomocą szturchnięciami swojej nogi w różne części ciała, i tekstami z rodzaju "Wstawaj obiboku" "Rusz się kotlecie" oraz "Nie mam całego dnia, podnoś się" by ich próbowała dobudzić. Zapytałaby od biedy Daisuke, czy czasem nie ma bukłaka z wodą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Czw 12 Paź 2017 - 17:53

Zarządca stwierdził, że co on będzie zajmować się wybudzaniem niekompetentnych chłopów i zrzucił to zadanie na dwójkę mężczyzn, którzy doszli do siebie w największym stopniu. Sam zaczął schodzić ze wzniesienia nie oglądając się za siebie.
Ishifone podjęła się zadania unikanego przez resztę, czyli postawienia do pionu trojaczków. Nie było to zbyt trudne. Wystarczyło kilka szturchańców, aby nieboraki zaczęły kontaktować. Gdy już trochę rozeznali się w sytuacji powstało zamieszanie. Jeden za drugim skoczyli na równe nogi i rzucając dzikimi spojrzeniami poczęli wrzeszczeć.
- Co to ma być? Skąd się tu wzięliśmy?!
Jako, że Ishifone stała najbliżej szybko obrali ją sobie ze cel.
- A ty to kto? Odpowiadaj jeśli życie ci miłe! - warczał ten z kuszą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
881/899  (881/899)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Czw 12 Paź 2017 - 19:08

I poszedł w pizdu. I dobrze. Ogarnie tutaj tylko tych tutaj, do czego oczywiście nikt w najmniejszym stopniu się nie garnął, odbierze zapłatę, i tyle ją tu będą widzieli. W sumie całkiem niezły bilans, zarobiła trochę, wieśniacy będą mieli spokój i poczucie, że coś ma nad nimi jakąśtam pieczę, i ten skurl na górce będzie miał żarcie. Ishifone zawsze miała problem z pojęciem, czemu niby kłamstwo jest takie złe skoro można dzięki niemu załatwić rzeczy normalnie niewykonalne.
Parę kuksańców, nawet nie mocnych, ale mogła trochę przesadzić przez poprawkę na ich masę. Podnieśli się, i czy to spojrzenie Ishifone takie badawcze było, czy sami z siebie nagle dostali szaleju, podskoczyli jak zwierzęta i od razu zaczęli wygrażać. Zwłaszcza jej. Niemądre posunięcie, mieli szczęście, że była bardziej zainteresowana tym co się z nimi właściwie stało niż ich szczekotem. Najpierw przekrzywiła głowę, a potem uśmiechnęła cwanie.
-Ciekawe, wiedziałam, że coś z wami było nie tak. Macie sporo szczęścia-Chwyciła kant kasy między palec wskazujący a kciuk lewej dłoni, by mogli się przyjrzeć jej twarzy, a ona ich oczom. Ciekawe, czy zmieniły kolor-Na moje to coś was wcześniej opętało, i dopiero moja interwencja was uwolniła od wpływu czegokolwiek, co się w was zalęgło... Jesteście w... Ej, wy tam, jak się ta wiocha nazywa?-Zawołała zerkając obok olbrzymów na jednego z chłopków. Nie przejmowała się, ale na jakieś gwałtowniejsze ruchy przy bądź w stronę broni zamierzała reagować shunpo i zmianą pozycji na bezpieczniejszą.
-A ja... Chikaze. Po prostu-Prawy kącik jej ust powędrował nieco do góry. Tak, była całkiem kontent, że nie wiedzą co się dzieje. Jednak pozostawało pytanie - czym było to ich opanowało? I dlaczego zniknęło?
-No. To teraz ja. Co ostatniego pamiętacie? Gdzie ostatnio byliście?-To było na tyle ciekawe, że postanowiła podrążyć temat. Kto wie na jaki trop wcześniej wpadli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Czw 12 Paź 2017 - 21:44

Nawet szybko wyszli z początkowego szoku. Gdy wspomniana została możliwość opętania zaczęli dyskutować w swoim gronie o jakimś stukniętym czarowniku z bagien, ale ostatecznie nie byli pewni czy właśnie on za wszystkim stał.
Chłopek odkrzyknął, że pochodzi z Owczego pola, co jednak nic trojaczkom nie mówiło także zażądali informacji, w którym to okręgu właściwie się znajdują. Gdy się dowiedzieli wpadli w zasępienie, gdyż ich ostatnie wspomnienia łączyły się z okręgiem leżącym trzy dni drogi od obecnej lokalizacji.
- Spaliśmy w dziczy, bo nie zdążyliśmy wrócić do miasta po polowaniu - oznajmił ten z mieczem. Nerwowo skubał wąsa. - Prosta sprawa. Uporaliśmy się z nią szybko i właśnie wszyscy kładliśmy się spać przy ognisku. Ty miałeś być na warcie - zwrócił się do kusznika, który splunął w bok.
- Tak było! Siedziałem i gapiłem się w ogień całkiem trzeźwo, ale potem wszystko się urwało. Tak po prostu urwało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
881/899  (881/899)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Pią 13 Paź 2017 - 0:28

Oddała im sprawiedliwość, dosyć szybko się ogarnęli i nawet nie próbowali zrobić niczego głupiego. Miło z ich strony, że w przeciwieństwie do tego motłochu byli w stanie się opanować. I nawet prowadzić jakąś konkretniejszą rozmowę z jakimiś przypuszczeniami. Czarownik z bagien, ciekawe. Rukongai było jeszcze bardziej zaskakujące niż ziemia.
Dopiero gdy zakapiory zapytały o okręg Ishifone zdała sobie sprawę z problemu jej pytania. Jeszcze nie przywykła, że trudno się spodziewać by ktokolwiek ogarniał więcej mieścin niż w jego najbliższej okolicy. Inaczej niż na ziemi, gdzie jednak mapy albo inne metody orientacji w terenie są na porządku dziennym. Nie było to wielkim problemem, ale powinna o tym pamiętać by nie wychodzić na kretynkę. W każdym razie, ostatnie co pamiętali było trzy dni stąd.
-Hmmmmm... No coś was kontrolowało, to na pewno-Dziewczyna złapała się drugą dłonią za podbródek-No ale chyba, przyznam, że trochę przypadkiem, posłałam to coś w diabły. Tak mi sie wydaje-Dało się wyczuć pewną dumę w jej głosie.
-Powiedzcie mi tylko gdzie było to bagno. Nie chciałabym wpaść czasem na to samo-Poczekała na odpowiedź. W sumie to wiele więcej nie mogła tutaj zrobić. Miała nadzieje że załapią, że są jej dłużnikami. Kiedyś to się może przydać-No. To my schodzimy na dół. Może się kiedyś jeszcze gdzieś zobaczymy-Ishifone obróciła się, i tak jak wcześniej po prostu uniosła dłoń na bok w trakcie odchodzenia. Skinęła na Daisuke, by podążył za nią.
Odebrać nagrodę, i won z tego cholernego kurwidołka. Wystarczająco się dzisiaj nadenerwowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Nie 15 Paź 2017 - 14:12

Czarownik zamieszkiwał pięćdziesiąty ósmy okręg ćwiartki północnej, także już go wyminęli. Trojaczki okazali się posiadać strzępki kultury, bo nawet podziękowali za posłanie w cztery diabły złej siły, która ich opętała.
Po zejściu na dół zarządca nie koniecznie należał do najszczęśliwszych dusz w Soul society, ale sakiewkę w ryo oddał bez zrzędzenia. W końcu posiadając miły ciężar mamony przy sobie, Ishifone z Daisuke ruszyli dalej ku Seireitei.
Sieć wiosek robiła się coraz to gęstsza, a i zamiast nich trafiało się na prawdziwe miasteczka, do których prowadziły porządne szerokie drogi. Dusz na trakcie również spotykało się więcej, podobnie z zajazdami, jak i przydrożnymi kapliczkami zbudowanymi ku czci okolicznym kami. Ujemną stroną bardziej cywilizowanych terenów było mniejsze zagęszczenie zwierzyny, ale teraz mogli sobie pozwolić na porządne posiłki bez konieczności babrania się we wnętrznościach zdobyczy. Zresztą dobry człowiek, któremu sprzedali dwie królicze skórki ostrzegł żeby po minięciu trzydziestego okręgu nie buszowali po lasach, bo zwierzyna w nich mieszkająca stanowiła własność szlachty.
Dni mijały spokojnie, aczkolwiek parę razy słyszeli o jakichś dziwnych stworach grasujących w okolicach. Ich rysopis bardzo się różnił. W czterdziestym siódmym okręgu drwal opowiadał o spotkaniu z fioletową panterą, która grzecznie zapytała o lokalizację najbliższego jeziora, bo tak się złożyło, że naszła ją ochota na kąpiel. Zajazd na granicy czterdziestego czwartego i piątego okręgu gościł niedawno kobietę o gadzim ogonie i nietoperzowatych skrzydłach. Połamała ręce jednemu z gości, który źle na nią spojrzał co tak zaimponowało przejezdnemu kupcowi, że najął ją do ochrony.
W trzydziestym ósmym okręgu kobiety robiące pranie zostały wystraszone przy rzece przez żywą kulę wodorostów. Wioska w trzydziestym piątym stała się domem dla chodzącego na dwóch łapach niedźwiedzia, który za smakołyk chętnie opowiadał o swoim heroicznym boju ze złotą świnią ziejącą ogniem. Odszedł jednak na dzień przed przyjazdem Ishifone twierdząc, że wkrótce wróci, ale ma do załatwienia sprawę niecierpiącą zwłoki. Więcej szczegółów nie zdradził. Na polu ryżu w trzydziestym drugim wyrosło zaś drzewo rodzące różowe owoce o jajowatym kształcie, których zjedzenie dawało starcowi wigor młodzieniaszka. Ishifone wigoru nie brakło pomimo tego, że prawdopodobnie podczas trzech kolejnych tygodni podróży minęły jej urodziny.
W trzydziestym okręgu zostali powitani przez shinigami. Spotkali ich na odcinku traktu otoczonego przez łąki z rzadka porośnięte drzewami. Dwóch czarnowłosych bogów śmierci wyglądających na późną drugą dziesiątkę jeśli chodzi o przeżyte lata. Obaj mieli brązowe oczy i pospolite rysy twarzy. Chyba bracia, chociaż nie uznali za konieczne się przestawić. Zamiast tego zagrodzili Ishifone drogę, a ich podejrzliwe miny nie zapowiadały niczego dobrego.
- Kim jesteście i dokąd zmierzacie? - Zapytał bez ogródek jeden z nich.


[ + 1 inteligencja, ryo ustaw na 515]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
881/899  (881/899)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Nie 15 Paź 2017 - 17:30

Była nawet w dobrym nastroju, to i odrzekła trojaczkom, że nie ma problemu. Tu faktycznie mieli wobec niej pewien dług wdzięczności, wszystko w każdym razie na to wskazywało. Kto wie kiedy może się on jej przydać. Na pewno wiedziała kiedy inny pozytyw z tej wyprawy może, czyli pieniądze które dostała za swój nieodparty urok osobisty. Była całkiem zadowolona. Ciężkość jej sakwy sugerowała naprawdę kawałek spokojnego życia przez nimi. W sumie zdawało się być to całkiem uczciwą wymianą. Tylko trochę inaczej przedstawiła fakty.
Nie czekała na jakiekolwiek pochwały czy wyrazy wdzięczności. Opuścili mieścinę całkiem szybko, bo i też byli przejazdem a całkiem późno nie było. Niezły zarobek jak na pół dnia przedstawienia.
***
Z przykrością musiała stwierdzić, że im dalej w las, tym cywilizacja niby większa ale też bardziej nudno. Właściwie nie było niebezpieczeństw na ścieżkach i poza nimi, co stanowiło pewnego rodzaju urozmaicenie na początku jej podróży. Teraz jednak nawet ciężko było znaleźć jakąś zwierzynę, i poniekąd dowiedziała się dlaczego - od trzydziestego okręgu lasy należały do szlachty. Pies ich gwizdał, już za nimi nie przepadała. Lubiła chodzić sobie po nich, nawet nie po to by coś sobie upolować, tylko dla samej radości z przebywania w nim. Było za to lepsze drogi, większe wioski czy nawet miasteczka, a wraz z nimi więcej dusz. Ilu się tam historii nasłuchała... Aż trudno powiedzieć, czy to wypadkowa środkowego rukonu i populacji, czy też tutaj mieli akurat taką fantazję. Sporo było kapliczek poświęconych kami, to na pewno. Daisuke wypytywał, na ile to może być prawdą, na co Ishifone albo próbowała podpiąć to pod jakiś mit jaki znała, albo otwarcie mówiła, że pierwsze słyszy ale nie wyklucza. Nie byłą encyklopedią, ale w tym temacie jak coś wiedziała i nie zdradzało jej ziemskiego pochodzenia to się dzieliła. Fioletowa pantera jednak przebiła większość z tego, ale nie mogła zaprzeczyć, że coś takiego mogło się faktycznie wydarzyć. Mimo to było dosyć nudno. Żadnego z tych dziwów sama nie widziała, chociaż nawet poświęciła chwilę by zobaczyć, ile prawdy jest w tym całym drzewie.
Zrobiła sobie trochę przyjemności, i na swoje urodziny załatwiła sobie nieco bardziej bogaty obiad niż zazwyczaj. Daisuke zresztą też, informując go w trakcie o przyczynie tej decyzji. Przy okazji skomentowała, jak bardzo nie znosi zimy. I że większość co jej się złego przytrafiło przypadało właśnie na ten okres.
Ishifone więcej uwagi przykładała do rozwoju Daisuke niż do własnego. Na początku trochę przez to, że musiała odzyskać siły po dość jednak wymagającym spektaklu, ale potem weszło jej to nieco w rutynę. Fizycznie to najczęściej urządzała sparingi bez broni, w trakcie których ćwiczyli to czego nauczył ich Kanosuke, jak i ogólnie ćwiczyli kondycje i reakcję. On znaczy, bo ona przede wszystkim doprowadzała do formy prawe ramię. Zachęcała przy tym podopiecznego do wzmacniania swojego ciała za pomocą reiatsu, opisując mu... Chyba któryś raz z kolei co dokładnie może robić na tak podstawowym poziomie. Głównie chodziło o wzmocnienie ogólnej struktury mięśni, kości i skóry, ukierunkowanej albo na ich twardość, albo na wydajność, bądź też moc. Na jego poziomie takie korzystanie w trakcie walki było dobrym ćwiczeniem, a była to podstawa w trakcie jakiś poważniejszych potyczek.
Sama ćwiczyła też tak jak zwykle, próbując jednak swoich sił w łączeniu swoich dwóch zdolności. Bardzo jej się podobało, że mogła właściwie z marszu gdy ktoś do niej podszedł zaatakować go w zwarciu, by go naładować swoją energią którą potem mogła detonować. Było to trochę problematyczne w przypadku pierwszej zdolności, która miała tendencję uderzać w tym samym momencie co ona, przez co cel mógł się wyślizgnąć. Mogła też sama skracać dystans i napierać na przeciwnika. Albo przygotować niemiłą niespodziankę... Nawet spróbowała przesłać trochę reiatsu do podłoża przez swoje stopy i zobaczyć, czy to działa. Podobnie jak przetestować coś w rodzaju granatu w formie małej sakiewki z jakimś ostrym żelastwem przewiązanej sznurkiem. Naładować sam materiał sakiewki, rzucić, odpalić. Jeżeli miała racje, powinno wszystko to wystrzelić w losowych kierunkach. I jeżeli miała rację, to sobie przygotuje tak z trzy inne.
Oczywiście też ćwiczyła sztukę walki tachi. Tu jednak nie mogła za bardzo liczyć na kogokolwiek, ograniczając się do męczenia drzew i powietrza. A może jednak... Mała zdrajczyni zrobiła się całkiem kreatywna.
Najpierw zaczęło się od tego, że poprosiła Daisuke by zebrał trochę chrustu, gdy akurat raz z dwóch razy zdecydowali się spać w dziczy. Trzeba było jednak go pociąć, więc Ishifone zdecydowała się to zrobić. I ją olśniło. Chociaż dopiero potem zrealizowała ten pomysł.
Miała dwie metody. Pierwsza polegała na tym, że skakała po lesie i wykonywała cięcie. Od razu potem skakała do następnego celu, którym zazwyczaj była upatrzona gałąź albo przynajmniej pień drzewa, i do następnego. W ten sposób ćwiczyła sobie szybkość reakcji i orientację w warunkach przyspieszonego ruchu. Cel. Skok. Atak. Cel...
Druga wymagała Daisuke, którego prosiła by podrzucał wysoko do góry (Albo też na bok, bo mówiła mu, że może i nawet czasem powinien) rzeczy. Co to były patyki czy jakieś jagódki czy cokolwiek, co dało się podrzucić i nie było kamieniem, Ishifone wyskakiwała z dość znacznego dystansu i próbowała to trafić, by potem przeskoczyć na taki sam dystans za Daisuke. Jej podopieczny narzucał jej tempo samemu się męcząc, a dla niej było to wyzwanie by trafić to z większego dystansu. Musiała się nauczyć jak atakować w trakcie wykonywania shunpo. I na pewno ten proces sam w sobie polepszy jej percepcję.
***
No i dotarli do sławetnego trzydziestego okręgu. Miejsce, gdzie zaczynała się jurysdykcja szlachty i shinigami. Dziewczę nie mogło się wręcz doczekać, bo oczekiwała snobizmu i wysoko noszonych nosów. Ścieżka była oszczędna w roślinność, ale bywało zdecydowanie gorzej. W zimę, ale jednak. Mimo to pogoda była znośna. Nie przeszkodziło to jednak, pomimo jej początkowemu entuzjazmu, wstać lewą nogą dwójce bogów śmierci, która zagrodziła im drogę. Cóż za zbieg okoliczności. Oni do niej z podejrzliwością, a ona z ciekawością. Podeszła kawałek, stając sobie stylowo z lekko opuszczoną kasą na oczach.
-No proszę. Tak się zastanawiałam kiedy w końcu spotkam kogoś waszego gatunku-Uniosła głowę, odsłaniając kawałek swojej twarzy-Na mnie mówią Chikaze, a mój podopieczny to Daisuke. Generalnie to do centrum. Trochę z ciekawości jak tam wszystko wygląda, po części za jakąś robotą-Była miła, nawet bez większej złośliwości czy brawury, acz pewności siebie jej nie brakowało.
-Wyglądacie tak, jak sobie was wyobrażałam-Kiwnęła głową, bez żadnych oznak wrażenia-Nie obrazicie się, jak was wypytam o parę rzeczy?
Poprosić nie zaszkodzi. Czarnych powinno być tu więcej, ale jak była okazja teraz to czemu nie. Znała tylko jedną stronę opowieści.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Nie 15 Paź 2017 - 18:16

Z ładowaniem ziemi pod stopami nie miała problemu, chociaż zauważyła, że przebiega to znacznie szybciej gdy jest na bosaka. Z butami energia przesyłała się dość opornie.
Sakiewkowe granaty działały różnie. Raz zawartość wystrzeliwała jak popcorn w mikrofali, raz robiła stromy łuk w powietrzu i lądowała tuż obok miejsca, w które rzucono sakiewkę. Jeśli miała ochotę łatwo mogła zakupić odpowiednią ilość sakiewek, jak i opiłków żelaza do ich wypełnienia.
Daisuke opanował umiejętność wzmacniania ciała na zadowalającym poziomie z czego to był bardzo dumny. Bardzo podobało mu się, że odrobina skupienia i już mógł biegać znacznie szybciej czy rzucać głazami, których normalnie by nie podniósł.
Ishifone również wcale nieźle szło z nowymi ćwiczeniami. Co prawda nie zawsze udało się przeciąć rzuconą przez chłopca gałązkę, aczkolwiek z ciałem przeciwnika nie powinna mieć tego problemu. Wciąż zdarzały się poślizgi przy końcowym wylądowaniu, ale były niewielkie i nie groziły upadkiem.

[+ 1 zręczność, kontrola reiatsu]

***

Sądząc po minach bogom śmierci nie spodobało się słowo "gatunek" użyte w ich kontekście.
- Nie tak szybko. Najpierw TY odpowiesz na nasze pytania - rzekł ten z lewej. Był nieco wyższy od brata i policzki miał usiane rzadko piegami. - Przyjmujecie zlecenia tak? Jesteście zarejestrowanymi najemnikami?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
881/899  (881/899)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Nie 15 Paź 2017 - 18:56

Była zadowolona z efektów treningu. Dopóki nie wymyśli sposobu, by jakoś ze środka eksplodować tymi sakiewkami takie coś musiało wystarczyć. A może to kwestia wprawy, jak to często wychodziło?
Z shunpo też szło jej coraz lepiej. Przeciwko motłochowi powinna dać radę. Daisuke też robił postępy i już opanował pewne podstawy. Może nawet niedługo go trochę puści do jakiejś walki... Tylko ostrożnie.
Heh. Staruszek Vormund byłby z niej dumny, że tak się opiekuje młodymi...
***
Nie przejęła się w większym stopniu. Jakoś nie pałała do czarnych większą miłością, ale też nie wywoływali u niej strachu. Banda z bardziej skoncentrowanym reiatsu niż dusze, ale mniej niż quincy.
-Nie ma co się tak irytować... No dobra szefie, pytaj-Musiała trafić na jakiś świeżo upieczonych upierdliwców. Albo mieli jakiś interes w tym, by ją jakoś zagiąć. Na razie jednak zamierzała zagrać w ich grę. Delikatne zaintrygowanie wykwitło na jej twarzy-Ooo? Pierwsze słyszę o jakimś rejestrowaniu. Najwidoczniej w zewnętrznych okręgach kiepsko z przepływem informacji. Może to przez te gangi?-Uśmiechnęła się przepraszająco, trochę jak ciocia która za mocno naciągnęła sweterek na bratanka.
-Jestem jednak ciekawa nowych możliwości. W sumie tego też dotyczą moje pytania-Poczekała teraz na nich. Napalone młodziki. Ale albo ich skasuje od razu, albo uciekną i będzie mieć kłopoty. Po co jednak kusić los?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Nie 15 Paź 2017 - 19:12

- Bez rejestracji nie otrzymasz nagrody za wykonanie zadania, ani nie będziesz dostawać o nich najnowszych informacji. - Wytłumaczył piegowaty. - Z zewnętrznych okręgów jesteście? Który dokładnie?
Drugi shinigami stał pół kroku z tyłu. Palcami stukał o rękojeść katany przewieszonej za obi na lewym boku. Milczał pozwalając, aby towarzysz mówił dalej.
- Pouczam was, że po przekroczeniu trzydziestego okręgu nie możecie bezkarnie podnosić poziomu swojej energii. Zróbcie jakąś burdę, a będziecie mieć całe Gotei na swoim karku - mówił buńczucznie unosząc wyżej podbródek. - Oczywiście możecie wybrać też inną drogę. Gotei 13 przyjmuje w swe szeregi każdą duszę o czystym sumieniu i wysokim poziomie energii duchowej. Żaden wybór nie oferuje większych możliwości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
881/899  (881/899)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Nie 15 Paź 2017 - 19:35

Westchnięcie było dostatecznym wyrazem co myślała o tym Ishifone, ale nie sposób było walczyć z całym systemem który właściwie działa na jej korzyść. Nawet, jeżeli sam fakt istnienia systemu ją gryzł.
-Biurokracja, uroczo. Witamy w cywilizacji-Zerknęła na Daisuke, nie kryjąc rozbawienia. Temu też pewnie średnio to pasowało. Dalsze ograniczenia... Tym bardziej. Zwłaszcza, że były dosyć bezsensowne i dużo mówiły o stosunku czarnych do tego, co się działo w pozostałych okręgach. Jeszcze jednak była miła.
-Siedemdziesiąty drugi-Jeszcze raz popatrzyła, już bardziej otwarcie na towarzysza-A Ciebie zgarnęłam z sześćdziesiątego siódmego, jak się nie mylę... Podnoszenie energii to dość ogólne pojęcie. Chodzi wam o to, by nie pozabijać cywili swoim reiatsu, czy o coś jeszcze innego?-Skrzyżowała ręce na piersi. Tamten z tyłu cały czas miał rękę na rękojeści. Naiwny.
-Tak słyszałam. Żołd, największa siła w całym soul society... Zawsze mnie dlatego zastanawiało, czemu jest tylu strażników. Co spotykałam to zdawali się nie narzekać-Delikatnie rzuciła rękawicę chłystkom. Ciekawe co jej odpowiedzą. Coś jej jednak wpadło do głowy, co wywołało niewinny uśmiech numer... jakiśtam.
-A, jak dokładnie wysoki? Taki jak wasz? Pokażecie?-Niewinna prośba. Trochę wręcz głupawa, ale kusiło ją by utrzeć im nosa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Nie 15 Paź 2017 - 19:57

Zdecydowanie nie podobała im się lekceważąca postawa Ishifone. Spoglądali na nią z coraz większą niechęcią, a ten niższy coraz głośniej pukał palcami o rękojeść.
- Chodzi o głupie wyrzucanie swojego reiatsu wszędzie dookoła. Posiadasz dość sporą energię, także doskonale zdajesz sobie sprawę jak podobna siła działa na zwykłe dusze.
Zmarszczył brwi i zazgrzytał zębami, gdy pojawiło się słowo strażnik.
- Zwykli łowcy głów. Nic po za tym, chociaż przyznaję... dość przydatni PÓKI grają na naszych warunkach.
Chwilę potem nerwowość wskoczyła na wyższy poziom. Shinigami poczerwienieli na twarzach.
- Nie testuj naszej cierpliwości. Masz się odpowiednio zachowywać, a jak nie to spotkają cię przykre konsekwencje twojej głupoty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
881/899  (881/899)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Nie 15 Paź 2017 - 20:26

Czyli tak jak myślała. Nie używała tej metody walki zbyt często, więc nie powinno być specjalnie problemu. Ciekawe, że mieli takie podejście w stosunku do strażników. Pewnie dlatego, że faktycznie potrafią porządnie odwalić swoją robotę nie chełpiąc się przy tym. Ciekawe, że kompletnie nie skomentowali jej "pochodzenia".
Trochę jednak przegięli mówiąc o TYLKO dość sporej energii. Ale fakt faktem, że miała nad nią pewną kontrolę, więc nie mieli całkowitego obrazu. Ona też nie, ale nie próbowała ich nawet za bardzo wyczuwać.
-Odpowiednio zachowywać... W porządku, nie będzie z tym problemu-Wcześniej uśmiechnięta i luźna, jej twarz w chwilę przybrała poważny, nawet trochę chłodny wyraz. Popatrzyła przenikliwie na jednego i drugiego, sama oceniając ich poziom energii w stosunku do jej własnego. Tak dla ciekawości.
-To wszystko, panowie?-Ton również przybrał bardziej oficjalną, wyważoną nutę. Poczekała nawet-Gdzie się zgłosić do rejestracji najemniczej a gdzie w sprawie służby
Ręce nawet nie ruszyły się o milimetr. Nogi też.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Nie 15 Paź 2017 - 20:35

Trochę się rozluźnili, gdy zmieniła ton. Zerknęli na siebie nawzajem, po czym piegowaty odchrząknął i zaczął mówić.
- Godzinę drogi stąd znajduje się nasz posterunek. Możemy was tam zaprowadzić jeśli jesteście zainteresowana rejestracją. Cała procedura zajmie kilka godzin, po których możecie udać się gdzie tylko chcecie z wyłączeniem samego Seireitei. Jeśli zaś chodzi o służbę, to musicie pójść do samego miasta. Tam zostaniecie przebadani, a także poddani testom mającym za zadanie określić poziom waszych umiejętności.
Aury shinigami nie robiły wrażenia. Wydawały się nawet nieco mniejsze od energii Daisuke.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
881/899  (881/899)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Nie 15 Paź 2017 - 21:02

Niby mniejsze, ale Daisuke miał problemy z kontrolą, a oni są lepiej przeszkoleni. Miała jednak wrażenie, że spokojnie dałaby sobie z nimi radę. Po co jednak prowokować potyczki, które mogłyby na nią ściągnąć więcej problemów?
-Kilka godzin? Dość długo jak na zwykłą papierkową robotę-Skomentowała z kamiennym wyrazem twarzy. Wzruszyła nieznacznie ramionami. Banda dzieciaków którzy się zachłysnęli statusem. Jakby tylko wiedzieli, jak bardzo mogą mieć przefikane jeżeli tamci fanatycy mówili prawdę...
...o ile mówili prawdę. Albo się nie mylą. Ta. To był jeden z głównych powodów, dla których się zastanawiała. Jednak ta rejestracja nie brzmiała tak źle.
-Ale dobrze, jakbyście byli tacy uprzejmi...Skorzystamy-Wbrew obiegowej opinii Ishifone jest w stanie zachowywać się przyzwoicie i wysławiać się w sposób wyważony. Jednak w większości przypadków jej się nie chce, a jak już to robi to dla własnej korzyści. Tak było i w tym przypadku.
Dała się zaprowadzić. Po drodze jednak zagadnęła do nich.
-Długo już służycie?-Podpytała, niby by zabić czas-Słyszałam, że moc shinigami jest nie do porównania nawet z silnymi duszami z rukonu. Wiele też słyszałam o zanpaktou i ich, nierozerwalnie sprzężonych z ich właścicielami. Jaka jest jednak poza tym różnica między duszami, a shinigami?-Była to swego rodzaju zagadka, która nigdy nie została jej wytłumaczona. Quincy byli polarną opozycją do shinigami. Dusze były sobie gdzieś tam pośrodku. Ale czym się różnili shinigami od dusz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Nie 15 Paź 2017 - 21:43

Komentarz o czasie trwania procedur pozostawili bez komentarza. Skinęli głowami zapraszając ich do wspólnego marszu ku posterunkowi. Szli obok siebie po jednej stronie drogi, Daisuke z Ishifone po drugiej. Czuć było pewne napięcie.
- Dużo by mówić - stwierdził na pytanie piegowaty. - Dzięki odbytemu szkoleniu shinigami są szybsi i silniejsi od zwykłych dusz. Mają nieporównywalnie wyższy poziom reiatsu, nad którym potrafią panować. Są wyszkoleni w walce bronią białą, w walce wręcz, a także opanowali arkana magii demonicznej. Nie wspominając o ogromie przyswojonej wiedzy na temat świata duchowego i istot go zamieszkujących.
- Niedawno rozpoczął się nasz drugi rok służby - dodał drugi, gdyż piegus zignorował to pytanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
881/899  (881/899)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Nie 15 Paź 2017 - 22:33

Demoniczna magia? Brzmiało to dosyć niebezpiecznie, zwłaszcza gdy sobie przypominała, że jednak piekło istnieje. Kontrastowało też z dosyć podniosłą aurą quincy. Musiałaby się dowiedzieć więcej, ale... Nie teraz. Może to zabrzmieć... Nie, raczej nie. Było widać, że coś tam wie na temat shinigami, ale nie wszystko. I tak też było w istocie.
Nie odpowiedzieli jednak na jej pytanie. Nie tak, jakby tego chciała.
-Miałam coś innego na myśli-Sprostowała. Chwilę się jakby zastanawiała nad tym, by ostatecznie machnąć ręką-No mniejsza, może mi ktoś inny na to odpowie
Na informacje o służbie kiwnęła głową. Jak na dusze to dosyć krótko, natomiast na ludzi... Sama miała przecież z trzy lata doświadczeń. Znacznie wybiegających poza to, co zwykły rekrut mógł przeżyć, ale...
-Nie ukrywam, jestem ciekawa kontrastu...-Mruknęła do siebie, patrząc w niebo jakby tam szukała odpowiedzi na dręczące ją pytania. Może znalazła je tam gdzieś?-Co byście powiedzieli na sparing w walce wręcz? Bez nieczystych ruchów, żadnego prania po pyskach czy klejnotach. Słowo-Nawet teraz serio nie chodziło jej o upokorzenie kogokolwiek. Faktycznie była ciekawa, ile tacy szarzy rekruci mogą sobą reprezentować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   Pon 16 Paź 2017 - 21:31

- Jak na mój gust jesteś zdecydowanie zbyt bojowa - odpowiedział cierpko piegus. - Żadnego sparingu nie będzie.
Shinigami nie garnęli się do rozmowy. Narzucili szybkie tempo marszu jakby chcieli się szybko uwolnić od ich towarzystwa po dotarciu na miejsce. Strażnicę ujrzeli dość szybko, chociaż dojście do niej to inna sprawa. Musieli pokonać kawałek drogi, a potem jeszcze wspiąć się na wzgórze. Trzeba przyznać, że posterunek bogów śmierci z zewnątrz prezentował się bardzo solidnie.
Znad muru zerkał na nich kolejny shinigami.
- Do rejestracji pewno?
- Taa, otwieraj bramę.


http://bleach.iowoi.org/t2170-ponocna-stranica#63444
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zachodnia dzielnica   

Powrót do góry Go down
 
Zachodnia dzielnica
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog