IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy
Forumowy Discord

Share | 
 

 Ośrodek P.E.J.S.

Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
133/180  (133/180)
Punkty Reiatsu:
314/960  (314/960)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Pon 26 Mar 2018 - 20:40

No tym razem była niemal pewna, że jej ręce się załamywały przez różnice w sile. On to zrobił specjalnie by pokazać jej miejsce w szeregu? Ciekawe jakby się zachował gdyby to były zajęcia z kontroli nad reiryoku albo shunpo. Raz to miała wrażenie, że w ogóle wypuści bokken z rąk, tak na nią naparł. Wyślizgnąć się z tego nie było sposobu jak już się uparła na przyjęcie całości zamiast jak zwykle zamarkować coś czy od razu próbować uniknąć. Przekraczało to jej możliwości siłowe... Zresztą kto by się spodziewał po osobie jej wzrostu, że będzie ot tak blokować uderzenia osoby o jedną-czwartą od niej wyższą? On jakby ją złapał to przy najszczerszych chęciach by się nie wyślizgnęła.
Oczywiście musiało to być wspomniane. Uniosła brew, ściągnęła usta na prawy bok... "Naprawdę?". Hmpf. Nic jednak nie powiedziała.
Kolejne zadanie było... Mało konkretne. Mieli zaatakować we dwójkę, no dobra. Ale jednocześnie, jakoś osobno, mieli się skoordynować jakoś? Zerknęła na Tamotsu trochę... Nie będąc pewna co zrobić?
Ech, mniejsza. Wzruszenie ramion było wystarczającym wyrazem jej podejścia.
Przy ataku zamierzała flankować. Atak frontalny nie był do końca dla niej, przynajmniej jeżeli miała przy tym możliwość skorzystania z pomocy drugiej osoby. Poza tym wiedziała, że nie ma szansy się przebić bezpośrednio, więc jej cięcia były bardziej zaczepne. Chciała poprzez swoje działania na tyle odwrócić uwagę swojego oponenta, by jej partner miał znacznie łatwiejsze dojście do skutecznego ataku. A jeżeli się skupi... wykorzysta swoją mobilność by trafić go w najbardziej odsłonięte w danym momencie miejsce.
Nie da spokoju. Na pewno będzie chciała ta osoba mieć ich dwójkę naprzeciw siebie. Ona na pewno by chciała. Tym samym przechodząc do momentu, kiedy ona będzie tą broniącą się...
...przede wszystkim - próbowała mieć ich dwójkę przed sobą. Na dwa fronty jeszcze nikt nie wygrał, a im więcej przeciwników miała przed sobą tym lepiej. Poza tym... łatwiej chyba będzie jej unikać niż blokować, ewentualnie mogła próbować lekko przekierowywać ataki. Na pewno nie będzie w stanie przyjąć ich tak bezpośrednio jak chciał od nich ten cały Natsuo - bardziej częściowo będzie je zsuwać od samego początku. Zazwyczaj to działało w jej przypadku. W najgorszym wypadku będzie się wycofywać, w najlepszym - jeżeli jeden z przeciwników będzie dalej od drugiego, to pokusi się o kontratak. Ale raczej w to wątpiła - oni na pewno będą bardziej skoordynowani niż ona z kimkolwiek z nich.
Była na tyle miła, że nie używała technik szybkiego poruszania się. To by było trochę nie w porządku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Wto 27 Mar 2018 - 18:52

Ustawili się szykując do kolejnego ćwiczenia, gdy drzwi dojo rozsunęły się. Do środka wszedł dyrektor Pejsu, szósty oficer V dywizji. Poczynił kilka kroków wgłąb sali, po czym stanął i zaczął się przyglądać wszystkim po kolei. Zazwyczaj uśmiechnięty teraz twarz miał sztywną, a spojrzenie dziwnie puste.
Położył dłoń na rękojeści zanpakuto i skoczył ku stojącemu najbliżej Tamotsu, który nie mógł nic zrobić, aby powstrzymać ostrze, które cięciem ubroczyło krwi z piersi. Zanim poszedł kolejny cios, poprzecznie do pierwszego i wilczy olbrzym zatoczył się do tyłu.
Zarówno Chikaze, jak i Natsuo byli całkowicie zaskoczeni sytuacją, ale to dziewczyna jako pierwsza otrząsnęła się z szoku.

[ 1 - Chikaze, 2 - Natsuo]  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
133/180  (133/180)
Punkty Reiatsu:
314/960  (314/960)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Wto 27 Mar 2018 - 19:53

Miała cały opracowany plan działania. Szybka kalkulacja tego, co powinna robić w trakcie tego ćwiczenia. Pozycja broni, ogólne zachowanie, sposób ataku. Ogólne sprawy, to, co robiłaby w normalnej walce. Pierwszym odpierającym ataki miał być Tamotsu. W sumie sensownie, bo był z nich największy. Wszyscy się ustawili...
Kto pierwszy zareagował na rozchylające się drzwi dojo? A trudno powiedzieć, jakoś na to nie zwróciła uwagi. Ale w drzwiach stał Yuushiro, i w normalnych warunkach przypuszczałaby, że może chciał sprawdzić jak idzie zastępstwo na zajęciach. Coś było jednak nie tak. Mocno nie tak. Długo go nie znała, fakt, ale miał wyraz twarzy jakby ktoś mu narobił do kubka z kawą i nawet się specjalnie z tym nie krył. I próbował wydedukować, którego z nich to było.
W tamtej chwili trzymała bokken opuszczony do dołu, stojąc w pozycji wyprostowanej. Była generalnie przodem, może lekko obrócona. Miała więc dobry widok na to, co się stało parę sekund później.
Kurwa. Jebana. Mać!
Krew odeszła. Od wszystkiego. Ale jak ponownie łupnęła to z takim impetem, że aż ją zamroczyło. Nawet nie myślała, tylko poczuła to co się działo. Jedyne logiczne wyjaśnienie jakie jej przyszło to to, że wszystko trafił szlag. Jak, czemu, i co się za chwile stanie - na to już nie starczyło miejsca, ani nawet zdrowego rozsądku ze strony "Chikaze".
-Coś Ty...-Bo właśnie przez jej lewą rękę przepływały obsceniczne wręcz ilości reioku (Tyle ile się dało do jego następnego ruchu). Zresztą nie tylko - przez całe jej ciało reiatsu płynęło w sposób, który dopiero po chwili dało się zauważyć (+10 siły +18 szybkości +3 wytrzymałości). Perspektywa tego co się działo, co może... I co już być może nigdy się nie stanie... I co będzie z...
-...KURWA ZROBIŁ!-Krzyknęła, a jej oczy jakby nabiegły krwią. Byle skończyło się na metaforze, ale...
Pierwsza poleciała lewa. A za nią uderzenie duchowe, które było wycelowane prosto w rękę bądź ręce, które trzymały zanpaktou. Następnie prawa, ale to wraz razem z nią. Ponieważ jeżeli tylko zanpaktou oponenta odsunęło się na tyle, by mogła to zrobić - rzuciła się na niego z całą mocą na jaką tylko mogła sobie pozwolić za pomocą shunpo. Co prawda najpierw celowała w podbródek, ale potem było to bez najmniejszego znaczenia. Tłukła jak i gdzie popadnie. I normalnie - i duchowo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Wto 27 Mar 2018 - 20:32

Yuushiro nie miał zamiaru poprzestać na dwóch uderzeniach. Ruszył za Tamotsu, aby zadać kolejny cios, gdy dłoń dzierżąca zanpakuto odleciała gwałtownie grzmotnięta przez różowy wykwit energii. Uderzenie Chikaze było na tyle silne, że oficerem zarzuciło lekko na bok. Był odsłonięty, lecz wulkan emocji przeszkodził dziewczynie w wykorzystaniu szansy. Za wiele reiatsu poszło w shunpo, w dodatku nie najlepiej ukierunkowane przez co odbija się wysoko, lecz za krótko, aby dosięgnąć Yuushiro, który obrał ją na cel. Odwrócił się w jej kierunku, poczynił długi krok i wbił kolano w brzuch dziewczyny. Chociaż nie do końca. Najwyraźniej i on źle wyliczył i cios bardziej prześlizgnął się po jej boku. Zapiekło, ale nie aż tak jak mogło.
Tymczasem również Natsuo doszedł do siebie, a szczególnie ocucająco zadziałał widok unoszonego zanpakuto, które zaraz miało spaść na głowę Chikaze.

[-11 PŻ, - 67 PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
150/150  (150/150)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Wto 27 Mar 2018 - 23:29

Uczniowie zabrali się do treningu, natomiast ich niezbyt doświadczony nauczyciel do obserwowania. Chciał wypatrzyć wszelkie wady ich ruchów, sprawdzić czy ich pomysły będą dobre czy złe, by po tym pochwalić za niezłe, a w przypadku słabych dać kilka porad od siebie. Nim, jednak zaczęli do sali wszedł sam szósty oficer. Natsuo już chciał się mu kłaniać grzecznie i pytać czy może w czymś pomóc gdy dojrzał jego spojrzenie, w którym coś ewidentnie było nie tak. Dalej już było tylko bardziej niedobrze, wręcz fatalnie. Shinigami dobył katany i zaatakował Tamotsu, który uzbrojony w bokken nie miał szans obronić się przed atakiem takiej szychy, srogo oberwał. Mogli się tylko cieszyć, że to trafiło na niego, najsilniejszego, najbardziej wytrzymałego z całej czwórki znajdującej się na sali, kto inny mógł zostać zabity jednym ciosem o takiej sile. Po tym do boju przeszła Chikaze, której kontrofensywa, jednak nie przyniosła wiele korzyści. Nie minęło wiele czasu, a ta też leżała na ziemi oberwawszy z kolanka, a miecz wysokiej rangi oficera szykował się do śmiercionośnego ciosu. Shihouin nie mógł być z siebie dumny, że tyle zajęło mu wyjście z zaskoczenia, teraz musiał ratować swoich uczniów, pożyczonych po pożyczonych, ale jego podopiecznych, za których bezpieczeństwo odpowiadał. Szybko, więc zaczął zbierać energie (-20 PR) do stosownego bakudou przy tym naprędce rysując w powietrzu symbol i wskazując palcem na Yuushiro.
- Geki. - powiedział mając nadzieje, że zdąży to zrobić na tyle szybko, aby paraliżująca siła zaklęcia wstrzymała było nie było jego przełożonego przed zabiciem studentki z jego placówki nauczania. Miał nadzieje, że też da to mu tyle czasu, aby skupić dwukrotnie większe ilości energii (-40 PR) i dotknięcie podłogi aktywując kolejne zaklęcie wiążące bez inkantacji dodając przy tym konieczne słowo:
- Nawa. - jeśli próba się powiodła zakrzyknął do uczniów - UCIEKAJCIE! - samemu zaś dobył katany i jeśli zostało mu jeszcze troche czasu to zawołał do oficera:
- Co Pan robi!?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
133/180  (133/180)
Punkty Reiatsu:
314/960  (314/960)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Sro 28 Mar 2018 - 12:29

Tak nie do końca zarejestrowało co poszło nie tak poza tym, że faktycznie tak było. Znalazła się za daleko by wykonać odpowiednie uderzenie, aczkolwiek na pewno kiedyś już jej coś podobnego wychodziło. Ćwiczyła to tak wiele razy, więc dlaczego jej teraz nie poszło jak trzeba?
Ani nie miała głowy ani czasu na zastanawianie się nad tym, bo w przeciwieństwie do niej ktoś wykorzystał okazję. Coś nikt nie miał szczęścia do tych ataków bezpośrednich - spodziewała by się, że jednak uderzenie z doskoku w brzuch zaboli bardziej. Owszem, zabolało, ale nie na tyle by na przykład osunęła się na kolana. To on teraz miał inicjatywę i instynkt działał w sposób wyjątkowo logiczny.
Kolejne shunpo, tym razem które miała zamiar wykonać do tyłu, by odskoczyć i zwiększyć dystans pomiędzy nią a shinigami. Akurat nie liczyło się dla niej czy wyląduje na ziemi czy nie, bo i tak planowała wylądować trochę nad nią, poprzez manipulację powietrza.
Rozwiązanie mniej satysfakcjonujące, ale planowała wykonać kolejne uderzenia. Shinigami mieli swoje zaklęcia pieczętujące, ona miała swój "pieczętujący" grad ciosów. Obydwa stosowane z bezpiecznej odległości.
Aczkolwiek gdyby tamten planował coś powiedzieć, to by może się nawet chwilę wstrzymała. Nie było natomiast mowy, by ot tak się wycofała. Przynajmniej nie teraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Sro 28 Mar 2018 - 14:33

Ostrze oficera zamarło centymetry od głowy Chikaze. Czerwona aura zatrzymała zabójczy zamiar dając uczennicy możliwość wycofania się poza zasięg wrogiej stali. Podłogę dojo przebiły połyskujące reiatsu sznury, które okręciły się wokół Yuushiro. Bakudo Natsuo były jednak niczym dla siły szóstego oficera. Napiął mięśnie, na czerwonym licu wybrzmiały żyły i aura geki rozprysła się, a za nią poszły rozerwane na kawałki sznury. Zamiast ruszyć do ataku, Yuushiro opadł na kolano, a zaraz potem z jego nosa trysnęła krew, gdy różowy pobłysk pojawił się na jego twarzy. Runął uderzając tyłem głowy o podłogę. Kończynami wstrząsnął gwałtowny skurcz. Natsuo rozpoznał w tym objaw nadużycia reiatsu, który przez chwilę powinien unieruchomić oficera.
Wbrew rozkazowi Shihouina żaden ze studentów nie uciekł. Chikaze użyła swojej mocy, aby dopiec Yuushiro, a Tamotsu ślizgiem dopadł do leżącego i uwięził jego głowę w uścisku. Za nim skoczyła Tsukiko, która porwała zanpakuto i odrzuciła je pod ścianę.

Chikaze: - 36 PR
Natsuo: - 60 PR


[Natsuo pierwszy]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
150/150  (150/150)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Sro 28 Mar 2018 - 18:29

Adrenalina wzięła górę, Natsuo już nie zastanawiał się czemu wymierza Kidou w swego przełożonego. Po prostu ratował swoich podopiecznych, a przed jaką osobą to inna sprawa. Co się stało z oficerem ciężko było powiedzieć, ale w tej chwili nie to było najważniejsze. Na szczęście szlachcic zdążył w odpowiedniej chwili aktywować Geki, dzięki czemu Chikaze zyskała odpowiednią ilość czasu do dania drapaka. Po tym zaklęciu nauczyciel dorzucił drugie, mocniejsze, choć również bez inkantacji, łańcuchy Nekutai Rensa owinęły się bezlitośnie w okół członków zarządcy PEJS'u. Niestety siła szóstego co do siły Shinigami w piątej dywizji była zbyt wielka dla dwóch, nawet całkiem solidnie doładowanych Bakudou, za pewne i nie bez wpływu było też to, że młodzieniec rzucał je na szybko, bez inkantacji... choć podejrzewał, że nawet recytując takową Kidou nie zatrzymałyby na zbyt długo wojownika o takiej klasie. Ten najzwyczajniej w świecie rozerwał je na strzępy gdy oberwał w zęby z potężnej zdolności jaką wcześniej ukazała im na manekinie Chikaze. Wyglądało jakby ten przyszedł już do nich wymęczony, jakby nie miał energii... ale na co on ją zmarnował w środku Seiretei? I co ważniejsze czemu ich zaatakował? Póki co, jednak nie było czasu na pytania i odpowiedzi. Uczniowie i tym razem postanowili olać jego rozkaz, co stanowiło pewną powtarzalność, w zamian za to powalili oficera, a także rozbroili i chwycili w klincz, to był naprawdę zgrany atak, każdy odpowiadał za coś innego. Jemu pozostało czym prędzej podbiec i przystawić końcówkę ostrza katany trzymanej oburącz parenaście centymetrów od nosa mężczyzny.
- Yuushiro-dono proszę się poddać! - zawołał będąc w sytuacji, w której w każdej chwili mógł mu wbić Nijigen Kijo w twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
133/180  (133/180)
Punkty Reiatsu:
314/960  (314/960)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Sro 28 Mar 2018 - 19:09

Cholera jasna, był szybszy niż się spodziewała! Jednak z jakiegoś powodu jego miecz, i w ogóle cały on zatrzymał się w miejscu. Jak się oddalała zobaczyła jeszcze sznury skrzące aż skrzące od reiatsu. Głównie mówił ten cały Shihoujin. To jego zasługa?
Zastanowiła się dopiero nad tym po sprzedaniu konkretnej buły prosto w nos Yuushiro. Nie było to przesadnie trudne, nawet jeśli wyrwał się z tej masy zaklęć jaka została na niego rzucona - z jakiegoś powodu padł na kolano. Zmęczyło go to? Widziała już w sumie, jak się ktoś wyrywa z tych zaklęć pieczętujących.
Reszta poszła bardzo szybko. Poleciał na podłogę, Tamotsu złapał jego głowę... Nawet ona bałaby się wykonać jakikolwiek ruch przy perspektywie nie tylko skręcenia karku, ale zwyczajnie urwania jej... A Tsukiko rzuciła zanpaktou gdzieś daleko-daleko.
-Tamotsu, trzymasz się?! Utrzymasz go?!-Zawołała tak podekscytowana, jak i zmartwiona, gotowa w każdej chwili naładować kolejne uderzenie gdyby było coś nie tak. Obróciła też głowę w stronę Natsuo-Sensei, mam lecieć po pomoc?!
Gotowa do działania, ale... Przynajmniej wrócił z nią kontakt. Zresztą, w porównaniu do ogarniętego chuj-wie-czym szefa PEJSu była od samego początku przytomna jak neurochirurg.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Sro 28 Mar 2018 - 21:27

Oficer doszedł do siebie i chwycił ramię Tamotsu jedną ręką, tą która nie oberwała uderzeniem Chikaze.
- Dam radę - warknął Tamotsu i rzeczywiście Yuushiro szybko zrezygnował z oporu. Zamknął oczy i westchnął głęboko. Wtedy Chikaze spojrzała na Natsuo, a ten wycelował w nią palec i beznamiętnym głosem rzekł:
- Byakurai. - Smuga białego światła ugodził dziewczynę w brzuch, drążąc bólem i gorącem.
Odruchowo chwyciła się za ranę, natomiast na koniuszku palca Shihouin'a ponownie zakwitł
jasny ognik.

[ - 36 PŻ Chikaze ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
133/180  (133/180)
Punkty Reiatsu:
314/960  (314/960)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Sro 28 Mar 2018 - 22:03

Kiwnęła głową na tą informację. Ta sytuacja była cholernie poważna, i zdawała sobie z tego sprawę. I tak teraz będą musieli się gęsto tłumaczyć z tego co się stało. Dobrze, że był z nimi inny shinigami który będzie mógł powiedzieć co tak naprawdę się tutaj stało.
Chikaze rozluźniła się trochę widząc, że Yuushiro dał za wygraną. To sporo im ułatwi. Teraz tylko wystarczy, że polecą po wsparcie i sprawa jakoś pójdzie. Ciężko, ale chyba tak. Tylko to niepotrzebne ściąganie na siebie uwagi... Co tak długo tamten nie odpowiadał, tak albo nie, do cholery.
-...To jak, mam lecieć czy... urrrrk!-Chikaze aż cofnęła się do tyłu o pół kroku, łapiąc za ranę. Gdy ta spojrzała na "senseia" ten odwrócił się do niej i wywalił zaklęcie! Dlaczego w brzuch a nie na przykład w głowę - nie miała pojęcia. Jakby chciał ją zabić to by przecież to zrobił bez najmniejszego problemu.
Na ten moment jednak się to nie liczyło. Jej oczy były szeroko otwarte. Miała tego dosyć. Popatrzyła spode łba nienawistnie na Natsuo, zaciskając zęby. Jej ciało znowu rozbłysnęło różowym światłem (+15 szybkości)
-Ty skurrrwy...-Jedno uderzenie. Prosto w jego twarz. Ostatnio to zadziałało, i było to znacznie lepsze niż celowanie w palec - bez sprawnej twarzy nie wypowie zaklęcia. I będzie mogła poprawić następnym uderzeniem. I następnym, do momentu aż nie będzie w stanie czarować... Czy sprawiać problemów. Będzie też próbowała uniknąć zaklęcia, jeżeli się nie wyrobi.
Co tu do cholery się działo?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Czw 29 Mar 2018 - 21:07

Ataki Natsuo były szybsze i nim Chikaze zdążyła naładować uderzenie musiała unikać kolejnego promienia. Przykucnęła i zaklęcie przemknęło nad głową, co jednak nie zniechęciło sensei'a, który przygotowywał się po raz trzeci do użycia tego samego kido. Tym razem jednak to on nie zdążył i spotkał go podobny los co Yuushiro, gdy uderzony w twarz poleciał na spotkanie z podłogą. Obok Chikaze przemknęła Tsukiko, która powtórzyła manewr brata i zakleszczyła głowę nauczyciela w uścisku swoich ramion.
- Skupcie się! To coś może zawładnąć kolejnym z nas! - krzyknął Tamotsu wciąż blokujący Yuushiro.


[ - 46 PR]  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
133/180  (133/180)
Punkty Reiatsu:
314/960  (314/960)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Czw 29 Mar 2018 - 21:39

Tym razem wymiana nie była na jej korzyść jeżeli chodzi o szybkość, ale udało jej się uchylić głowę. Z tej pozycji już byłaby zdziwiona gdyby się nie wyrobiła ze swoim kontratakiem. Ponownie pięść okazała się być silniejsza od palca. Poleciał na deski, i został przejęty, tym razem przez Tsukiko.
Całe szczęście, że nie było tutaj trzeciego shinigami, bo chyb ona nie wykonałaby podobnego manewru. Nie mając celu do bicia uspokoiła się nieco, ale dalej sytuacja była bardzo napięta. Tamotsu miał rację.
-Postaram się!-Odkrzyknęła mu, ale... Co do cholery może zrobić? Miała co prawda zdecydowanie zbyt duże doświadczenie jeżeli chodzi o siły które mogłyby chcieć przejąć władzę nad jej umysłem, ale teraz nawet nie wiedziała z czym walczy!
Co mogła zrobić... Skupić się na swoim umyśle i w bardzo intuicyjny sposób wypatrywać jakichkolwiek oznak, że coś jest nie tak. Że coś próbuje przejąć kontrolę nad jej ciałem, albo wkrada się do niej. Będzie musiała próbować to wtedy wyrzucić, jak i zachować przytomność i świadomość, że ona to ona...
...To mogło być coś zupełnie innego. I było. Zawsze miała jakąś kontrolę, ale to wyglądało... Szlag by to, szlag!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Czw 29 Mar 2018 - 22:06

Chikaze skupiła się na sobie, lecz nie czuła obecności, która szykowałaby atak na jej umysł. Była tylko ona, rodzeństwo i dwójka shinigami. Jeden z tych ostatnich nie dał jeszcze za wygraną.
- Nawa.
Gdy spojrzała w tamtym kierunku ujrzała Natsuo wyswobadzającego się z uścisku Tsukiko, którą z kolei oplątywały sznury. Shihouin nic nie robiąc sobie z krwi gęsto spływającej z rozbitego nosa, przyklęknął i położył dłoń na podłodze. Chikaze usłyszała trzask pod stopami, ale nie zdążyła odskoczyć nim i ją zaczęły oplątywać sznury. Pierwsze dwa okręciły się wokół nóg, a dwa następne wystrzeliły wyżej. Jeden okręcił się wokół prawicy, a drugi zaatakował tors wiążąc przy okazji również lewicę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
133/180  (133/180)
Punkty Reiatsu:
314/960  (314/960)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Czw 29 Mar 2018 - 22:56

Skupiła się tak bardzo na sobie... Że nie zauważyła jak bardzo sytuacja była daleka od bycia kontrolowaną. Skubaniec okazał się być znacznie bardziej cwany niż tamten oficer, i Tsukiko zaczęły oplatać sznury, takie same jak oficera. A potem ją.
Było źle, bardzo źle. Skubany przyklęknął, i zanim Chikaze zareagowała już została całkowicie unieruchomiona. Co gorsza... Nie do końca wiedziała jak się wyswobodzić. Nie miała z tymi kidou do czynienia w praktyce... Z tej strony.
Na szczęście jednak czytanie wieczorami podręcznika od kidou opłaciło się. Wiedziała co musiała zrobić, i miała dwie opcje. Z czego jedna zdawała się być nieco bardziej skuteczna od drugiej.
Przeznaczyła tyle reiatsu ile tylko w danej chwili mogła na przełamanie tego bakudou. Ile tego zejdzie - nie miała pojęcia. Ale następnie zamierzała ponownie trzasnąć shinigami w przestrzeń pod żebrami. Zakrwawiony nos i twarz nie skutkują? Ciekawe jak będzie mu się mówiło gdy będzie się dławił swoimi wymiocinami... Albo przynajmniej łapał oddech.
...potem go poskładają. Chyba. Nie miała jednak niczego w pobliżu by go zakneblować, więc... Plan pierwszy wraca do łask. Jakby próbował cokolwiek zrobić to mu poprawi. Była jeszcze słabsza od Tsukiko więc nie było mowy, by go mogła przytrzymać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Wto 3 Kwi 2018 - 21:23

Chikaze wyzwoliła płomień różanej energii, który szybko zaczął pożerać więzy. Shihouin wstał, spojrzał na nią beznamiętnie i wyciągnął do góry rękę. Pojawił się nad nią żółty ognik, który bez ostrzeżenie eksplodował blaskiem, gdy wypowiedziane zostało słowo:
- Ranpu.
Światłość wdarła się do głowy Chikaze i przepaliła jej wnętrze falą ostrego bólu. Nie mogła powstrzymać krzyku, podobnie zresztą jak rodzeństwo, ale to jej wyczulone oczy otrzymały największy cios. Upadła na podłogę, gdyż zdążyła unicestwić więzy, ale w kilku następnych chwilach  całym jej światem był rozrywający czaszkę ból. Ledwo co dotarły do niej kolejne martwe słowa Shihouina.
- Pokaż nieznane, Nijigen Kijo.
Poczuła napływ reiatsu, niższe od jej własnego, ale o ile nie mogła powiedzieć. Nie mogła się skupić. Jednocześnie powrócić paskudny dźwięk z przeszłości - dźwięczenie łańcucha. Usłyszała bolesne westchnięcie Tamotsu, a potem następnie.
- Bracie! Tyyy! - Krzyknęła Tsukiko i warknęła wściekle. Chyba zaszarżowała na wroga, ale po specyficznym dźwięku shunpo Chikaze mogła przypuszczać, że Shihouin zrobił unik. Jęknięcie Tsukiko powiedziało, że nadziała się na kontratak. Wtedy ryknął Tamotsu, aż miała wrażenie, że ściany od tego się zatrzęsły, ale ponownie Natsuo uciszył go jednym słowem - byakurai.
W końcu ból osłabł i Chikaze odzyskiwała trzeźwość umysłu, jednak otwarcie oczu pełnych łez skutkowało powrotem oszałamiającego cierpienia.

[ - 35 PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
133/180  (133/180)
Punkty Reiatsu:
314/960  (314/960)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Wto 3 Kwi 2018 - 22:37

Szło to całkiem szybko. Jednak za wolno, by powstrzymać shinigami przed rzuceniem następnego zaklęcia, które doprowadziło ją do pasji. Jej biedne oczy zapłonęły jakby faktycznie przyłożył do nich żywy ogień. Ostatnio tak krzyczała gdy biała wrona przeorała jej ramię. Czy historia teraz będzie podobna? Upadek na ziemię też był podobny, aczkolwiek udało jej się wyhamować dłońmi. Co z tego jednak, gdy od razu chwyciła się za czoło i przesłoniła oczy w pierwotnym odruchu. Powinna o tym była pomyśleć wcześniej. Co gorsza - nie była jedyna. Co gorsza - walka zaczynała się robić znacznie poważniejsza.
Oparła się na innych zmysłach. Usłyszała coś, co... Nie wiedziała co to. Ale coś się zmieniło. Miała wrażenie, że COŚ się zmieniło, i do tego słyszała dźwięk który przyprawiał ją o ciarki. W tym momencie chyba sobie dorabiała do tego teorię, ale... Za każdym razem.
...Nieee... Nie da się zaszlachtować jakiemuś podrzędnemu czarnuchowi. Przeszła przez tyle i musiała pokonać tyle przeciwności...
Najpierw Tamotsu. Potem Tsukiko. Potem znowu Tamotsu. Krzyki rodzeństwa gotowały jej własną krew. Z każdym ciosem oddalała się jej szansa na powstrzymanie katastrofy. Na odkupienie tego, co zrobiła w przyszłości. I perspektywa pozostawienia Daisuke kompletnie samego.
Właśnie to przelało czarę. Nie liczyło się już dla niej co się stanie. Ważne, by to ona
Najpierw zawarczała. Zacisnęła mocno pięści. Warkot przeszedł w krzyk, który rozległ się po pomieszczeniu. Nie samego bólu, a furii która ją ogarnęła, dodatkowo potęgowanym jej cierpieniem gdyż otworzyła oczy, próbując znaleźć niewyraźny kształt tego, kto jej to zrobił, albo wyczuć jego własną energię.
Do tej pory nie miała okazji walczyć z kimś na jej poziomie na poważnie. Albo były to mocno poniżej, albo dla zabawy, albo raz skończyło się to natychmiastowo. Teraz jednak... Emocje, które kiedyś były znacznie przytłumione wzięły górę.
Odkręciła kurek. Wyrzuciła z siebie potężny ładunek mocy. Co tym osiągnęła - nie miała pojęcia, ale na pewno było to wyczuwalne (60 PR na napór reiatsu).
Nie widziała wyraźnie. Ale nie zamierzała zwlekać ze swoim działaniem. Wiedziała, że cokolwiek miałaby zrobić - nie może stać w miejscu. Jeżeli udało jej się za pomocą zmysłu wzroku bądź wyczucia reiatsu zlokalizować Shihouina - uderzy w niego raz i zmieni pozycję. Jakąkolwiek, byleby nie stać w tym samym miejscu przez cały czas. Powtórzy następnie procedurę, zwiększając w wolnej chwili swoją sprawność działania, jeżeli znajdzie na to czas (+15 reiatsu w szybkość).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Sro 4 Kwi 2018 - 21:10

Tym razem aura Chikaze buchnęła z podwójną mocą. Poczuła jak energia wychodzi z niej i otacza ją czemu towarzyszyło przyjemne uczucie ciepła i mrowienia. Niestety aktualna kondycja oczu nie pozwalała napawać się widokiem gęstego płomienia aury. Nie widziała też reakcji walczących, którzy jednak nie pozwolili sobie na podziwianie różanego spektaklu.
Pomimo razów jakie na niego padły, Tamotsu przejawiał coraz większą żądzę walki. Ryknął ponownie i brzmiał już bardziej jak zwierzę niż człowiek. Wyzwolił energię, która chociaż niższa od tej Chikaze, to zdawała się przewyższać moc jaką pokazał dotychczas Shihouin. Ten pomimo bodźców dochodzących z wielu stron zachował spokój i wykonał shunpo sekundę przed tym, jak Chikaze wypuściła swój atak. W jej oczach był tylko czarną plamą, do której przylepiła się żółta lina. Drugi koniec trzymała Tsukiko. Jednocześnie Tamotsu zaszarżował, chyba nawet nie trzymał bokkena, tylko ruszył na przeciwnika z pięściami. Shihouin uniknął kilka pierwszych ciosów, po czym posłał wilczego brata w tył przy pomocy najprostszego hado. Wykorzystał ten czas, aby zerwać linę Tsukiko, ale jednocześnie Chikaze wstrzeliła się w ten moment, gotowa do zadania kolejnego ciosu. Tego już nie był wstanie uniknąć. Rąbnęła go gdzieś w  okolicach piersi. Czarna plama zakołysała się, gdy wtem naskoczył na nią Tamotsu. Zwalił się na Shihouin'a i zaczął go okładać warcząc przy tym wściekle.
- Uspokój się bracie! - Tsukiko rzuciła się na plecy Tamotsu próbując go odciągnąć.

[ - 147 PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
133/180  (133/180)
Punkty Reiatsu:
314/960  (314/960)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Sro 4 Kwi 2018 - 22:48

Tak... TO JEST MOC, KTÓREJ SZUKAŁA. Nieskrępowana eksplozja siły, szarpiąca wszystkim wokół jak huragan! Oczy ją dalej piekły i ledwo widziała na oczy, ale tym bardziej przez to mogła poczuć moc. Swoją, jak i Tamotsu, który też spuścił swoje reiatsu ze smyczy. Dalej pod tym względem nie mógł się z nią równać, ale po chwili mogła się przekonać, że wcale nie musiał.
Przed tym jeszcze mogła się trochę wyżyć. Pierwszy atak zakończony porażką nie zraził jej w żadnym stopniu. Jej ciało było napędzane adrenaliną, bólem, i chęcią wyrządzenia jak największej szkody przeciwnikowi. Było to jednak trudne - nie widziała go, i tylko masa reiatsu została zmarnowana na jedno uderzenie. Miała go jeszcze jednak sporo w zanadrzu. Może nie byli na tyle sprawni technicznie jak shinigami, ale... Była ich trójka. Wpieniona, wręcz rozwścieczona trójka zabijaków.
Jednak jej szał nikł, a wręcz schował się przed tym co pokazał sobą Tamotsu. Wystarczyła tylko chwila, nałożenie się paru czynników jednocześnie - trudno było się bronić przed trzema formami ataku naraz. Wilk już siadł na swojej ofierze, rozszarpując ją na kawałki... Metaforycznie. W pewnym sensie. Ale wywołało to efekt który czasem występuje w naturze - jedno zwierze onieśmielone siłą i brutalnością drugiego wycofuje się.
Nie widziała tego, i może i lepiej. Bo przez moment była skołowana. Wzrok dalej jej nawalał, i gdzieś jednak z tyłu głowy wiedziała, że nie powinna atakować. I jeżeli ktokolwiek tutaj umrze - będą mieli kłopoty.
Jeden instynkt gasł, drugi wracał. Ten mniej krwiożerczy.
Nie była zadowolona. Ale po chwili nieskoordynowanego patrzenia się na sytuację postanowiła działać. Jakoś. Na pewno nie tak - musiała się wzmocnić, co też zrobiła przed podbiegnięciem do jednej wielkiej zbitej plamy (+18 reiatsu w siłę)
-Dosyć, wystarczy!-Chikaze krzyknęła, bardziej wściekła niż wystraszona. Nawet nie chciała podchodzić pod pięści wielkoluda - jedno uderzenie i na pewno będzie leżeć na deskach. Natomiast chciała zajść go od tyłu... Co było trochę łatwiejsze bo słyszała mniej więcej skąd krzyczała Tsukiko, i łapiąc go w pasie odciągnąć od opętanego shinigami.
Może we dwójkę dadzą radę. I może już będą mieli spokój... I tamten przeżyje...
...Ale gdzie do cholery był ten medyk?! Głuchy?! Ślepy?! MARTWY?!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Czw 5 Kwi 2018 - 15:34

Wspólnie z Tsukiko chwyciła od tyłu Tamotsu, który bez opamiętania masakrował razami Natsuo sensei. Nie było to łatwe, bowiem chłop miał więcej siły niż one dwie razem wzięte, ale Tsukiko nie przestawała szeptać uspokajających słów, co w końcu przywróciło Tamotsu zmysły.
- Już dobrze. Przepraszam, poniosło mnie. - Wstał, a jako, że oczy Chikaze zaczynały poprawnie funkcjonować, to dostrzegła kilka, dość obficie krwawiących ran, którymi Shihouin obdarował Tamotsu. Sam sensei nie był wcale w lepszej kondycji. Twarz miał mocno obitą i gdyby nie interwencja Chikaze i Tsukiko mogła to być jego ostatnia lekcja jaką prowadził. Póki co wydawał się stracić przytomność. W przeciwieństwie do Yuushiro, który znienacka krzyknął "Mam to!"
Oficer klęczał przyciskając ramiona do piersi. Usta miał zaciśnięte jakby zmagał się z wielkim brzemieniem. Jego postać otaczała blada aura jasnozielonego reiatsu.
- To coś znowu chciało nade mną zawładnąć - rzucił pospiesznie. - Ale... chwyciłem to i... lećcie po pomoc!
Jak na zawołanie pojawił się pejsowy medyk. Fukuto Nori rozsunął nieśmiało drzwi i zajrzał do środka, lecz nie do niego wpierw odezwał się Yuushiro.
- Chikaze-san, biegnij do mojej dywizji i sprowadź pomoc. Najlepiej kapitana albo panią porucznik. Nori-san zajmij się proszę Shihouinem-san i odprowadź resztę uczniów do swojego gabinetu. Chyba dam radę utrzymać to coś, ale lepiej nie ryzykować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
133/180  (133/180)
Punkty Reiatsu:
314/960  (314/960)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Czw 5 Kwi 2018 - 18:47

Skłamała jakby powiedziała, że czuła się pewnie i komfortowo trzymając go tak. Za ramię się wręcz bała, bo w tym szale mógłby się mocniej zamachnąć i albo by poleciała w tył, albo zaczął i nią tłuc. I tak tylko wspierała Tsukiko, której jakoś się udało go uspokoić. Nie spodziewała się, że tak w ogóle potrafiła, ale chyba uratowało to shinigami życie. Mogła to ocenić jak już powoli jej wrócił wzrok. Każdy chyba oberwał, ale... Chyba Shihouin najbardziej. Właściwie to nawet zaczęła się obawiać, że nawet jak teraz nie zejdzie to... E tam, sama wychodziła z... Acz jej tak pyska nikt nigdy nie obił...
W końcu przynajmniej przestała obejmować Tamotsu jak imadło. Przetarła oczy widząc, że nikt się nie rusza i... Jakiś nie zamierza cokolwiek robić. Zaczął przez to powoli wchodzić ból... Jak ten w ogóle mógł nie reagować na te parę cięć? Facet był... Niesamowity... Chwilę się na niego zapatrzyła przez to.
-Tsk... To co teraz-To było dobre pytanie. O dziwo dostała odpowiedź od najmniej aktywnej osoby. Przy tym też... Był przynajmniej lekko sceptyczna. Zauważyła parę rzeczy. "Znowu"? I co do cholery ma znaczyć ta zmiana aury? Wcześniej miał taką żółto-złotą...
Przynajmniej medyk wyszedł. Miała wątpliwości, ale fakt faktem oni sami tu nic nie zrobią.
-...Coś w nim faktycznie siedzi. Kolor reiatsu ma nie taki...-Skomentowała, patrząc na niego z ukosa. Przeszła wtedy do rodzeństwa. Miała złe wspomnienia z takimi rzeczami, i było widać w niej pewne zaniepokojenie
-Uważajcie... Dobra?-Lekkie zawahanie. Diabli jedne wiedziały czego mogła się spodziewać jak tu wróci. Ale fakt, dobrze by było się sprężyć.
...faktycznie zamierzała tam polecieć. Chrzanić budynki, przeleci i przeshunpuje nad nimi. Każda chwila zwiększała szansę, że będzie jakaś kolejna niespodzianka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Pią 6 Kwi 2018 - 12:36

[Trochę przyspieszymy żeby nie przedłużać]

Kolejne wydarzenia potoczyły się bardzo szybko. Kwatery piątej dywizji znajdowały się kwadrans drogi od Pejsu, a dzięki shunpo Chikaze znalazła się tam w oka mgnieniu. Niestety miała nieszczęście natrafić na wyjątkowo upartego strażnika, który nie chciał jej wpuścić do środka, ale raban jakiego narobili wystarczył, aby zainteresować jakiegoś oficera znajdującego się akurat w pobliżu. Potem wszystko potoczyło się gładko, Chikaze została zaprowadzona do pokoju medycznego, bo ubytek reiatsu sprawił, że ledwo trzymała się na nogach. Dostała do jedzenia jakieś wysokoenergetyczne suchary i położono ją na kozetce. Ponoć sam kapitan piątki udał się do Pejsu, aby sprawdzić co i jak. Przesiedziała z dwie godziny, aż odwiedził ją ciemnowłosy shinigami w okularach by poinformować, że wszystko jest pod kontrolą. Jej koledzy i nauczyciel znajdują się pod dobrą opieką i nic im nie zagraża, natomiast cokolwiek stało za atakiem na nich zostało uziemione przez Yuushiro. Już sprowadzono ekspertów z XII dywizji, którzy mieli rozszyfrować zagadkę. Jak stwierdzono, reiatsu Chikaze wydawało się w porządku dlatego puszczono ją do domu pod eskortą shinigami w okularach. Daisuke w domu jeszcze nie było. Zapewne został na lekcjach pisania i czytania.

http://bleach.iowoi.org/t1757p390-dom-chikaze#64376
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Pon 9 Kwi 2018 - 15:32

Chikaze

Po kolei zostały zaproszone do gabinetu Yuushiro gdzie szorski shinigami z VI dywizji wypytywał o to czy podczas pobytu w Rukongai mieli kontakt z siłą, która wczoraj ich zaatakowała. Podejrzewano bowiem, że to coś wślizgnęło się do Seireitei, aby rozprawić się z ich trójką, do czego użyci zostali shinigami. Pytano ją między innymi o to czy miała kontakt z przeklętymi przedmiotami, podejrzanymi miejscami mogącymi stanowić ośrodek zakazanych kultów. Czy nadepnęła na odcisk jakiemuś kami, albo czy zasłużyła na to żeby zostać przeklętą. No i czy poznała wilcze rodzeństwo wcześniej, czy może dopiero w Seireitei na nich się natknęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
133/180  (133/180)
Punkty Reiatsu:
314/960  (314/960)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Pon 9 Kwi 2018 - 17:26

Przynajmniej Daisuke był w lepszym stanie, acz nie mniej zmęczony. Śmierdział też strasznie potem, więc chociaż mu pozwoliła zdrzemnąć się w ogrodzie rzuciła też, by się umył przed snem. Za dużo nie pogadali bo obydwoje byli wymęczeni przez los. Przynajmniej on zdawał się nie mieć żadnych głębszych ran. Wieczór minął błyskawicznie - Chikaze rozłożyła się na swojej macie koncertowo, i długo jej nie zajęło zanurzenie się w dość głębokim śnie. Prawdopodobnie gdyby ktoś coś od niej chciał to by jej nie dobudził.
Następny dzień był trochę lepszy. Bandaże i opatrunki zdawały rezultat i nawet jej nic nie dokuczało poza zmęczeniem. Zastanawiała się tylko co dzisiaj będzie, co z Tamotsu, Yuushiro, i tamtym Shuhouinem... Czy jak im tam nadali. Nawet nie pamiętała kto zrobił śniadanie, ale z pustym brzuchem nie wyszła.
-A jak Ci idzie kido?-Zapytała blondynka w drodze do akademii-Całkiem ciekawe rzeczy. Takie jakby mini moce, tylko bardziej upierdliwe bo trzeba się nagadać. Ale ciekawe
Musiała prosto to ująć i uprościć, nawet jeśli było to nieco bardziej skomplikowane. Nie dlatego, bo by jej nie zrozumiał, ale miała zazwyczaj dość luźne podejście do takich spraw.
Szło się jednak całkiem miło. Szkoda, że jakoś ostatnio mniej czasu ze sobą spędzali... Ale może to i lepiej? I tak ten czas szybko minął, bo dochodzili już do schodów
-No, to na razie... Uważaj na siebie. Nie zrób komuś krzywdy!-Chikaze mrugnęła jeszcze chłopakowi na do widzenia, i poszła raźniej do ośrodka. Cokolwiek by się tam działo... Dobrze by było pogadać o tym dzisiaj wieczorem.
Mogła się jednak spodziewać, że najpierw ktoś z nią będzie chciał zrobić to samo. Ktoś z szóstej dywizji... Bezpieczeństwo wewnętrzne? Nie pamiętała, jakoś tak chyba. Dziwne. No ale najpierw weszła do środka Tsukiko. Dzięki temu mogła się chwilę zastanowić co powiedzieć a co nie. Gdy przyszła potem jej kolej - usiadła sobie wygodnie przed stolikiem. Wyglądała na zmęczoną więc to działało na jej korzyść, ale też powinna zachować... nieco powagi.
Powinna.
-Czy miałam... Ummmm... Nie przypominam sobie. Ale jeśli chciała się nas pozbyć, to mogła być w tym nieco bystrzejsza. Poczekać i zatłuc pojedynczo, na przykład, albo coś...-Pozwoliła sobie na komentarz. Tak, rzucanie się na czwórkę doświadczonych wojowników, a potem na trójkę, bardzo dobry plan...
...Nieco się skrzywiła gdy przypomniała sobie o problemach. Gdyby to była na przykład ona, a nie Tamotsu który otrzymywał razy, mogłoby się to skończyć znacznie gorzej.
-Nieeee, ja od takich miejsc i rzeczy trzymam się z daleka. Zależy mi na sile, ale nie za wszelką cenę... Aaaa, mam nadzieję, że nie~...-Chikaze rzeczywiście się przejęła tym, że któremuś z bogów mogła podpaść.
-No może wzorem cnót nie byłam, ale jest masa innych, znacznie gorszych drabów którym się takie rzeczy nie przytrafiają... To wydaje mi się, że nie... Nawet za bardzo nie udało mi się rozkręcić jako łowca nagród. O rodzeństwie... słyszałam raz, ale byli parę okręgów przede mną. Jednak się rzucają w oczy. Wilcze rodzeństwo z małym chłopcem, tyle. Sama spotkałam ich dopiero tutaj
Tyle powiedziała. Nic konkretnego, nic nie wiedziała, coś słyszała ale w żadnym razie pomocnego. Niestety, nie przypominała sobie, by coś podobnego miało miejsce w jej życiu. Przynajmniej na to wyglądało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Czw 12 Kwi 2018 - 21:32


- Noo... to dość trudne dla mnie. Sensei mówi, że moje reiatsu jest za duże i trudniej mi je kontrolować, a to w kido najważniejsze. Chociaż ja myślę, że i tak jest z tym dużo lepiej niż na początku. Dotąd nic mi nie wybuchło w rękach, a podobno to często się zdarzało studentom z większym reiatsu.

***

- Ach tak? - W ten sposób odpowiadał shinigami na każde wyjaśnienie Chikaze. Jego kamienna twarz nie pozwalała rozszyfrować co myśli o jej wytłumaczeniach.
Koniec końców nie zakończył ich spotania stwierdzeniem typu "Coś kręcisz i możesz być pewna, że dowiem się jaki masz związek z tą sprawą" i tylko poinformował, iż w razie czego może zostać wezwana na kolejne przesłuchanie. To tyle też jeśli chodzi o jej dzisiejsze obowiązki. Dostali dzień wolny od zajęć na dojście do siebie, a pejsowy medyk podarował Chikaze dwie niebieskie pigułki odnawiające reiatsu żeby szybciej zregenerowała siły. Według Tsukiko Tamotsu jutro powinien być już w pełni sił, co stanowiło spory wyczyn po tym jak urządził go Shihouin. Yuushiro pozostawiał dla nich drzwi otwarte gdyby chciały pogadać. Tsukiko nie skorzystała z tego woląc odwiedzić brata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
133/180  (133/180)
Punkty Reiatsu:
314/960  (314/960)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Czw 12 Kwi 2018 - 22:04

-A... Coś w tym może być. Mi zawsze trochę lepiej kontrola szła niż samo... rozrastanie, że tak to ujmę-Westchnęła pod nosem, przypominając sobie stare czasy-Trudniejsze, znaczy, że jesteś lepszym materiałem. Jak się nie ma czego kontrolować to też łatwiej idzie... Więc to nawet dobrze. Tak trzymaj
Posłała mu w tym momencie uśmiech. Dobrze, że się słuchał mądrzejszych... I przy tym miał swoje cele. To najważniejsze. Nawet gdy ten cel... Jest dość płynny. Przynajmniej jest to jakiś kierunek.
***
"Ach tak". No tak. Nie przykładała do tego takiej wagi, bo reagował tak niezależnie od tego czy karmiła go prawdą czy półprawdą, to też się nie przejmowała. Chciał wywołać u niej reakcję ale mu nie wychodziło. Machnęła na to ręką.
Dostała od medyka... Kojarzyła tą pigułkę. Na samym początku dostała coś podobnego od Vormunda...
-...Mam je wziąć od razu, czy drugą później jakoś... To się połyka?-Dopytała, biorąc pierwszą z nich niemal od razu gdy to potwierdził. Była w końcu dzikusem z rukonu, a dość mocno pilnowała tego, by wszyscy wokół tak myśleli. Miała też wolny dzień, co było jej... I w smak i niezbyt. Bo co miała teraz zrobić ze swoim wolnym czasem?
Ucieszyła się natomiast gdy Tsukiko podzieliła się wieściami. Może aż za bardzo, bo nawet klasnęła w dłonie.
-To dobrze! Wczoraj nieźle oberwał... Ale i tak jak na tyle razów trzymał się... Ummmm, po twarzy tego Shihouina aż może... Erm, tak czy siak, pozdrów go ode mnie, okej?-Troszkę się zakręciła, aż się jakoś trochę zaczerwieniła, ale i tak chciała dobrze. Niewiele to znaczyło, ale skoro wilcza siostra poszła odwiedzić brata... To do niej należało zadanie rozeznania, co to do cholery mogło być.
Więc ona akurat skorzystała z zaproszenia. Gdy Tsukiko poszła ona po chwili przeszła do drzwi dyrektora pejsu. Zapukała nawet.
-To ja, Chikaze!-Gdyby mogła wejść to to zrobiła, i nie chrzaniąc się z dalszymi grzecznościami usiadła sobie. Wyglądała głównie na zaniepokojoną-Jak się czujesz? Wczoraj to... Do końca nie wiedziałam, czy to dalej Ty czy może to... Co to właściwie było?-Zapytała, nieco głupio, ale był w tym pewien cel. Zmarszczyła swoje brwi, jakby szukała czegoś w swojej pamięci...
-...pierwszy raz coś takiego widziałam. Opowiesz mi o tym co pamiętasz?-Za długo nie tańczyła wokół tematu, tylko przeszła do rzeczy. Oparła swoje dłonie o kolana, nachylając się przy tym. Przez moment wyglądała na złą z jakiegoś powodu, ale opanowała się. Czy chociaż mimikę-To coś chciało nas pozabijać, więc... Może w tym co widziałeś jest coś, co dałoby nam jakąś wskazówkę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Pią 13 Kwi 2018 - 15:05

- Doodbytniczo - rzekł sennie medyk, który odprawił Chikaze machnięciem ręki najwyraźniej, aby móc w spokoju przyszykować się do drzemki.

***

- Cóż, trudno mi opisać to co przeżyłem. - Yuushiro podrapał się po policzku - Najpierw przychodzi do mnie nieznajomy shinigami, a potem ciemność. Dopiero za drugim razem, gdy chciał się do mnie dorwać udało mi się stawić opór, a i wtedy nie dałbym sobie rady gdyby nie pomoc mojego poczciwego zanpakuto. I wtedy to też zobaczyłem... coś jakby zielona bulwa, z której zwieszało się mnóstwo macek owiniętych wokół mojego ciała. Nigdy wcześniej się z czymś takim nie spotkałem, ale jeśli miałbym zgadywać to był to pewien rodzaj kami. To albo XII dywizja znowu nie potrafi trzymać swoich eksperymentów w zamknięciu. - Wzruszył ramionami. - Wolałbym tą drugą opcję, to wtedy wszystko byłoby przynajmniej jasne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
133/180  (133/180)
Punkty Reiatsu:
314/960  (314/960)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Pią 13 Kwi 2018 - 21:41

Zaklaskała cztery razy, będąc pod podobnym wrażeniem jak gdy jeden z chłopców z 54 okręgu chciał się popisać przez znajomymi i wywinął orła na błocie. Niezwykłe poczucie humoru. Neko mógłby się uczyć.
***
Blondynka słuchała tego z uwagą, acz jeżeli cokolwiek w tym zwróciło jej uwagę - to na zewnątrz tego nie było widać. Natomiast w środku...
...znowu cholerne macki. Tylko dlaczego zielone? Nie mówił też nic o paszczach, więc chyba to nie było to... Czy też ona. Całe szczęście. Tylko tego brakowało, żeby faktycznie pojawiła się ona tutaj, w Seireitei.
W każdym razie przekrzywiła głowę, mrucząc przeciągle. Wysilała mózgownicę, i to nawet nie na pokaz.
-No nie... Nic mi nie przychodzi do głowy... Kami to ja raczej szanuję, więc nie wiem, czemu miałoby się coś od nich rzucać...-Miała z kolei inne przypuszczenie, ale to by oznaczało, że sytuacja się naprawdę zaczyna wymykać konkretnie spod kontroli. I powinni szybko zacząć myśleć nad jakimiś krokami zaradczymi.
-...cholera. Nieciekawie. Gorzej, jak znowu pojawi się coś podobnego...-Mruknęła niepocieszona. Nie miała nawet za bardzo jak się bronić... Zwłaszcza teraz. Pięści może nawet z jej mocą się sprawdzały, ale strasznie ją to męczyło. Bardziej, niż takie jedno porządne cięcie...
-...dobra... Może się przejdę... Jak coś wymyślę czy zobaczę to powiem, dobra?-Podniosła się, otrzepała kolana...-...wiesz może, gdzie teraz pierwszy rok drugiej klasy ma zajęcia?
Wiedział, nie wiedział - trudno, i tak poleci do akademii. Tak, poleci, bo ostatnio shunpo zrobiło się jakoś trochę bardziej męczące. A tak to zaoszczędzi sobie trochę czasu, i przy okazji poćwiczy. Trochę nad ziemią, dosłownie centymetr - im niżej będzie się trzymać tym lepiej.
Przestanie latać jak dotrze do schodów. Tam się przejdzie normalnie. Dla zdrowia, kondycji. Czemu nie. Zerknie, jak tam sobie radzi jej podopieczny. Może też przy okazji... Dyskretnie uda jej się wyklarować pewną kwestię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
90/90  (90/90)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Nie 15 Kwi 2018 - 13:14

- Jasne, trzymaj się i do jutra.
Na zewnątrz zrobiło się ciepło, żeby nie powiedzieć gorąco. Zbliżało się lato przez co wszelka bardziej absorbująca aktywność fizyczna stanie się jeszcze bardziej męcząca. Chikaze ruszyła do akademii, kiedy na skrzyżowaniu drogę przeciął jej czarny kot. Zwierzak umykał przed zielonowłosą, rogatą istotą roztaczającą wokół siebie słodki zapach ukwieconej łąki.
- Kici kici! Zaraz cię złapię! - Wołała przemykając przed Chikaze.

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Chikaze


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
133/180  (133/180)
Punkty Reiatsu:
314/960  (314/960)

PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   Nie 15 Kwi 2018 - 13:57

-Do jutra-Rzuciła unosząc rękę na pożegnanie. Widziała tyle rzeczy w swoim życiu i miała tylko mgliste pojęcie na temat tego co to za cholerstwo mogło być. Dwie możliwości, i obie kompletnie nie do sprawdzenia w tym momencie. I nie wiadomo kiedy coś nowego się pojawi by wydusić to życie-po życiu z niej do ostatniej kropli. Już to było dla niej bardzo męczące... Tak... No nic, przejdzie się do Daisuke. Zobaczy, jak sobie radzi, może przy okazji też pogada z Haru na ten temat. To była w sumie trzecia opcja, możliwe, że najbardziej prawdopodobna.
Chikaze szybowała sobie ulicami Seireitei. Planowała dopiero przy schodach wylądować i pójść w górę jak każdy normalny śmiertelnik... Ale opadła wcześniej. Znacznie wcześniej niż by się spodziewała.
I nie było to spowodowane czarnym kotem przebiegającym jej drogę, acz była na tyle obeznana z zachodnimi przesądami by wiedzieć, że to nie jest najlepszy omen. Nie nie, zdecydowanie to nie było to.
Było to przez rogatą, zielonowłosą dziewczynę, która przebiegła tuż za kotem. Całkiem ładną, ale przede wszystkim - rogatą. Jej serce uderzyło jak młot. Planowała później wyruszyć na poszukiwania, ale... O kur#$!
Może w Japonii, przez to, że była po drugiej stronie gaijinów, wszystko było też na odwrót?
...Cholera, nie ma co się zastanawiać, szybko zanim ucieknie!
Chikaze nie zamierzała się chrzanić - podbiegła do skrzyżowania dróg. Przygotowała ostrożnie, roztropnie reiatsu pod stopami, i wykonała skok shunpo w ich stronę, by ich minąć. Chciała się znaleźć nie tylko przed dziewczyną, ale i przed kotem. Planowała zajść całej dwójce drogę, i obrócić się do nich przodem. W razie potrzeby skoczy drugi raz. I złapie kota.
-Cześć!-Zawołałaby z uśmiechem, całkiem promiennym. Wróciło w niej życie przez ekscytację... Ale i zdenerwowanie. Podświadomie zdawała sobie aż zbyt dobrze sprawę z tego, ile od tego zależy. I co może się stać, jeżeli to schrzani-Czy to Ty jesteś Niji? Łał... W sumie nie wiem co powiedzieć... Nie wystraszyłam Cię, mam nadzieję? Możemy pogadać?-Paplała co jej przyszło do głowy, ale najpierw chciała się upewnić, że nigdzie jej nie ucieknie, nie zniknie... Generalnie, że nie zmarnuje ten szansy. Już się raczej nie powtórzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ośrodek P.E.J.S.   

Powrót do góry Go down
 
Ośrodek P.E.J.S.
Powrót do góry 
Strona 4 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Inne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog