IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry!

Pomoc dla nowych graczy

Forumowy Discord

Share | 
 

 Miedziana czara

Go down 
AutorWiadomość
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Miedziana czara   2018-01-17, 22:43

Miedziana czara nijak nie wpasuje się w uporządkowaną i schludną architekturę Seireitei. Obdrapany budynek o dachu pozbawionym niejednej już dachówki stoi ukośnie wobec pozostałych zabudowań ulicy, które w większości zamieszkują studenci mający szczęście otrzymać od akademii własne domostwo.

Tym razem niepozorne zewnętrze nie kryje bogatego wnętrza. Krzesła i ławy obstawiają stoły o wyszorowanych blatach, na których palą się świece wypełniające salę ciepłym, żółtym blaskiem. Znakiem rozpoznawczym lokalu jest stojąca na środku izby miedziana misa, która w porze zakończenia zajęć w akademii wypełniania jest jedzeniem. Studenci mogą kosztować je za darmo.

To właśnie uczniowie akademii w przeważającej większości są klientami karczmy. Już same drzwi Miedzianej czary zwrócone są zapraszająco ku wielkim schodom akademii, które dzieli zaledwie szerokość ulicy. Od popołudnia aż do wieczoru lokal jest zazwyczaj wypełniony gwarną masą  studencką raczącą się tanią sake, aczkolwiek i przygodny shinigami zajrzy do środka od czasu do czasu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-18, 20:24

Chikaze

Klimat Rukongai, który odczuwała podczas zakupów towarzyszył jej również po wejściu do karczmy. Wystrój wnętrza bardzo podobny do rukońskich przybytków, z czego wyróżniała się leżąca na stole misa ustawiona pośrodku sali. Inna rzecz klientela. Zamiast styranych życiem chłopów i okazjonalnych podróżnych, Miedzianą czarę wypełniał rozgardiasz studentów. Jedynie popijający w kącie sake shinigami odróżniał się od białym mundurków. Z tego co widziała wszystkie stoły obstawione taboretami były zajęte. Jedynie przy szynkwasie i na ławach spoczywających przy szerokich stołach było trochę luzu. Pachniało potem, sake i jedzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
900/990  (900/990)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-18, 21:23

Więc coś jednak było na rzeczy, że władza była głównie w rękach szlachty. Wola króla dusz? A widział go ktoś? Będzie musiała się podpytać o szczegóły. Ale teraz nie było na to czasu ani miejsca. Może jakoś przy obiadowej? Gminna wieść zdaje się przynajmniej częściowo mówić prawdę. Nic dziwnego, że osoby pokroju wyzwolicieli się pałętają po kątach.
Na pozostałe kwestie wzruszyła ramionami. No trudno. Mógł mieć rację, bo nie wyglądał źle. Ona nie miała do siebie aż takiego zaufania, ale nie miała nigdy problemów z uzębieniem. Dobre geny, pomijając pewną nierówność pod sklepieniem.
-Postaram się, heheh~!-To już powiedziała po uśmiechu, gdy sobie poszła. Akurat w stronę akademii... No no. Gdyby taki przybytek był obok szkoły policyjnej albo akademii wojskowej... Czy nawet zwykłej szkoły na ziemi... Nie przeszło by. Była na razie w dobrym nastroju, pomimo zasiania pewnej wątpliwości.
Wnętrze jeszcze mocniej przykleiło uśmiech na twarzy. Były to zdecydowanie klimaty bliższe jej sercu niż sterylne drogi seireitei. Może będzie tu wpadać częściej?
Ale też rzadko w sumie widziała by było aż tak tłoczno. Przecisnęła się jakoś do szynkwasu, gdzie zażyczyła sobie sake. Nie będzie się dobijała do wielkiej misy na środku, bo chociaż bez problemu by się mogła tam przepchnąć to i po co. Planowała sobie usiąść przy... Hm. Dwa wyjścia. Dziwnym trochę jej się wydawało, że sam jeden shinigami sobie siedział gdzieś na boku, ale też po co miałaby się wtryniać? Pewnie akurat sobie odpoczywał.
...może nawet aż za tłoczno tu było? Ale mogła przynajmniej sobie spocząć na ławie. Popijając sobie lokalny trunek postanowiła sobie rozejrzeć się nieco po bywalcach. Może nawet temu shinigami, jak kompletnie nikogo ciekawego nie przyuważy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-19, 14:43

Podeszła, zamówiła, odebrała i siadła na brzegu ławy wraz z buteleczką sake i czarką. Sąsiad obok, ciemnorudy student, upijał się na smutno z grobową miną opróżniając raz po raz czarkę. Po jego drugiej stronie z kolegę naprzeciwka rozmawiał kolejny student. Zastanawiali się czy niejaka Ayako jest jeszcze dziewicą i czy któryś z nich ma u niej jakieś szanse. Jeszcze dalej wgłąb ławy trójka uczniów dyskutowała o wymarzonej dywizji. Szczególnie wysoko stały akcje trzeciego oddziału (bo wiele nie trzeba robić i pracuje się w bezpiecznych warunkach za murami) i piątego (można stanąć po drugiej stronie barykady i rządzić gówniarzami). Wszyscy zajęci swoim towarzystwem nie zwracali uwagi na Chikaze.
Jeśli chodzi o shinigai'ego, to na moment ich spojrzenia się spotkały. Zmarszczył brwi, wychylił czarkę, po czym powrócił do leniwego taksowania izby. Wyglądało to, jakby pilnował, albo też szpiegował studentów. Sake smakowała średnio. W Rukongai zdarzyło się pić lepiej za podobną cenę, aczkolwiek nie raz próbowała gorszych sikaczy.


[Pozwoliłem sobie odjąć 70 ryo z Twojej karty za całkowite wydatki]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
900/990  (900/990)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-19, 15:20

Brzeg może nie był najbardziej optymalnym miejscem, ale mogła sobie przynajmniej komfortowo położyć torbę, czy to na kolanach czy między stopami. Paradoksalnie to nie rukongai, gdzie samym wyglądem odstraszała potencjalnych złodziei, i musiała bardziej pilnować swojego dobytku. Wydała na to w końcu całkiem solidny grosz.
Za to rozmowy były odświeżające. Tak dawno nie była w takiej luźnej, sielankowej atmosferze. A miała sporo do nadrobienia w socjalizowaniu się, gdyż nigdy nie była tym typem co by za tym przepadał. Trochę jej się zmieniło w tym nowym życiu. Ale już jej się podobało widząc jak różnicowane i proste tematy się tu podejmowało. Albo i nie.
...tylko ten shinigami... On tu prywatnie czy służbowo? Nie zamierzała by to jej popsuło wieczoru, więc jedynie po krótkim taksowaniu się wzrokiem wzruszyła ramionami. Była tuż przed nalaniem sobie napitku. No to zobaczymy jak to smakuje...
...po opróżnieniu czarki westchnęła. Nieco rozczarowana.
-Może być ale pijałam lepsze-Spodziewała się po centrum zaświatów czegoś lepszego. Mniej gryzącego po gardle i paradoksalnie mocniejszego, ale uszło. W międzyczasie zdecydowała jak sobie urozmaici dzień.
-Co tam Cię męczy, kolego?-Zagadnęła, obracając głowę do zapijającego się studenciaka. Zatkała sobie przy tym butelczynę korkiem. Takie doświadczenia jeszcze ze świata żywych-Wyglądasz na dość strapionego
Jakoś dywagacje na temat podbijania do dziewcząt ją nie interesowały, a o dywizjach jeszcze zdąży się podowiadywać. A tutaj może się czegoś dowie ciekawszego. Ewentualnie ją zignoruje, albo okaże się to być czymś podobnym, o czym mówili chłopcy kawałek dalej.
Jakby ją zignorował to go nawet szturchnie i powtórzy pytanie. Postawa przyjazna, luźna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-20, 14:20

Smętny student nie odtrącił zaproszenia do rozmowy. Wprost przeciwnie, wyraźnie potrzebował się wygadać. A komu to już bez różnicy.
- To już koniec. - Spojrzał na Chikaze smutno chociaż na moment odpuszczając czarce. Miał chłopskie, grubo ciosane rysy i podkrążone brązowe oczy. - Nie wytrzymuję już tutaj. Wszystko jest takie trudne i nawet nie ma czasu żeby odpocząć. Wyleją mnie... - W kącikach oczu zalśniły łzy. - Będę musiał wrócić do domu, a przecież cała rodzina była ze mnie taka dumna. Shinigami w rodzinie, wielka rzecz. Wielka rzecz dla nich i dla mnie, bo gdyby nie to, to co mi by zostało? Ojciec jest cieślą, ale ja nie mam do tej roboty ani talentu ani chęci. Będę się tylko męczyć, ale przecież coś będę musiał robić żeby mnie z domu nie wyrzucili. O ile od razu mnie nie wyrzucą kiedy powiem, że nie dałem rady. - Głos łamał się coraz bardziej. Westchnął płaczliwie. - Shinigami... gdyby nim został byłbym bogaty, a tak... pewno umrę w biedzie i samotności. Może to lepiej, bo po co się męczyć? Nic tylko cierpienie i ta niepewność co do jutra. Pomału mam już tego dosyć. A może w następnym życiu bardziej mi się poszczęści? - Uśmiechnął się blado. - Tak... może będzie lepiej. Lepiej niż teraz. Może. - Kiwnął głową i nie przejmując się czarką pociągnął sake prosto ze swojej buteleczki.
Nikt z otoczenia nie przejmował się niedolą pogrążonego w rozpaczy studenta. Rozmawiali o swoich błahych sprawach nie zauważając siedzącego obok nieszczęścia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
900/990  (900/990)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-20, 15:24

Ale jej się chłopaczyna rozgadał, aż musiała sobie nalać. Na pierwszy rzut oka wydawał się jej przedstawicielem tej trzeciej grupy studentów, co miała tylko trochę większe od przeciętnej reiatsu. Po jego opowieści i po trochu po wyglądzie dało się to stwierdzić. Chłopak nie wytrzymuje presji i nie ma może zbyt wielkiego talentu, i sobie nie radzi. Trochę to rozumiała... Ale z drugiej strony z jakiegoś dziwnego powodu wokół niej byli albo sami czystokrwiści, albo bardziej doświadczeni, albo cholerni wymiatacze co sztukę wojenno-duchową mieli w małym palcu. Albo kami czy mutanty...
...No, miała trochę zaburzoną percepcję tego co faktycznie można uznać talentem a co nie. Po trzech latach przygód w końcu miała poziom jak tutejsi oficerowie, to...
...Nie no, cholera jasna. Tak też nie może być, że się chłopaczyna zadręcza. Jeszcze faktycznie coś sobie zrobi.
-Ciężka sprawa...-Ona się jednak ograniczyła do czarki. Też nie wypiła z niej całości, tylko troszkę-Ale nie beznadziejna... Najpierw mnie wysłuchaj. Byłam w dość kiepskiej sytuacji. Byłam nikim, i żyłam z dnia na dzień bez jakiegokolwiek celu. Do momentu aż poczułam tą iskrę. Zwiększony poziom reioku, jak się potem okazało. Jak światło ogniska w środku ciemnego lasu, dawało mi cel, schronienie, i nadzieję w moim nędznym życiu. Ale to nie wystarczało. Ciężko ćwiczyłam każdego dnia jak tylko mogłam... Nawet nie po to by się ono nie zmarnowało, ale bym mogła pewnego dnia w końcu przekonać się... Dlaczego?-Uśmiechnęła się do chłopaka jak najbardziej pokrzepiająco, jak tylko mogła-Jaki był cel w tym, że to właśnie ja, a nie ktoś inny otrzymał tą iskrę? W życiu nic nie dzieje się przypadkiem. Gdyby tak było, to już by mnie tu nie było. Każdy upadek jest lekcją, i na pewno nie zostałeś tutaj przyjęty przypadkiem, ani nie znalazłeś się tu bez powodu. Musisz... Bezczelnie i z premedytacją wygryzać od losu to, co chcesz. I się nie poddawać, by nigdy potem nie żałować, że coś jeszcze mogłeś zrobić a nie zrobiłeś. Kto wie, może jest w tym jakiś cel, byś stał się silniejszy?-Była taka miła, że nalała chłopakowi ze swojej własnej butelki do czarki. Chociaż mógł mieć już dość. Uniosła lekko swoją.
-Będę trzymała za ciebie kciuki... Matko, jak ja zmiękłam, sama nie wierzę...-Zaśmiała się do siebie, i pociągnęła porządnie ze swojego naczynka. Co ona się przejmuje jakimś przypadkowym chłopaczkiem poznanym w knajpie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-24, 14:39

Nieborak patrzył na nią zrazu jakby niewiele z przemowy rozumiał, potem jednak w jego oczach pojawił się błysk. Spojrzał na nią niemalże z czcią.
- Naprawdę? I wierzysz, że nawet komuś takiemu jak ja może się udać? Tak... masz rację. Muszę chociaż spróbować. Wciąż jest szansa, że jakoś się uda jeśli wezmę się za siebie. Tak... nie mogę się poddawać. Nie mogę tylko pić. - Wstał chwiejnie pomagając sobie dłońmi ustawionymi na blacie. - Dziękuję. Jak dobrze, że są tutaj jeszcze takie dobre dusze. Będę prosić duchy o wszelkie błogosławieństwa dla ciebie! I przyrzekam, dam z siebie wszystko.
Pełen nowo zyskanej wewnętrznej siły ruszył ku wyjściu. Po drodze co prawda nieomal nie wywrócił się o stół, co spotkało się równocześnie z oburzeniem i wesołością siedzących przy nim studentów, ale koniec końców udało się mu bezpiecznie opuścić karczmę.
Wolne miejsce na ławie szybko zostało zajęte przez śniadego bruneta będącego typowym przedstawicielem frakcji przystojnych brutali.
- Hej, chyba nie widziałem cię tu wcześniej. Jestem Sochiro z drugiego roku. Może napijemy się razem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
900/990  (900/990)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-24, 15:35

Miała duże wątpliwości po jego mętnym spojrzeniu i jeszcze bardziej przymulonym wyrazie twarzy czy cokolwiek rozumiał z tego co ona do niego mówiła, ale któraś zębatka w jego głowie chyba zaskoczyła i zapaliła jedną z latarni za jego okiem. Wzruszył i poruszył się strasznie, a ona otrzymała całkiem zbalansowaną i optymalną formę wdzięczności. Czyli obyło się bez obściskiwania. Kiwała mu głową na znak, że absolutnie zgadza się z tym co mówi. To wystarczyło by znacznie bardziej podbudowany na duchu podziękował jej za wszystkie czasy, i zwolnił miejsce dla tych którzy mogą sobie pozwolić na tego rodzaju przerwę.
-No ja myślę, powodzenia!-Zawołała do niego jak się oddalał. Skrzywiła się lekko, podśmiewując pod nosem jak prawie wpadł na stolik. Jeden dobry uczynek dzisiaj miała załatwiony. Ech... No, to teraz co by tu...
Długo się nie namyślała co zrobić ze swoim życiem w karczmie. Przyroda nie lubi pustki i ktoś szybko zajął miejsce. Tym razem był to ten rodzaj hardego przystojniaka. Nie był taki zły, nawet jak jakoś bardzo nie była nim zainteresowana. Ale co tam, co jej szkodzi, sama całej tej butelki nie zmęczy... Mogłaby, ale jutro zajęcia...
Myśl ta ją rozbawiła i wprawiła w dobry nastrój. Jakby wcześniej go nie miała, hah!
-A pewnie, czemu nie?-Otworzyła buteleczkę i nalała zarówno jemu jak i sobie. Na darmowe się załapał, szczęściarz, ale co ją to tam-Nie dziwię się, jestem tu dopiero trzy dni. Chikaze-Rozmyślnie nie powiedziała który rok, ale mógł się domyślić, że pierwszy albo jeszcze coś zupełnie innego. Pewnie się zainteresuje, ale po co od razu zarzynać rozmowę?
W każdym razie, uśmiechnęła się tak miło, jak szelmowsko. Zatkała buteleczkę.
-Niezłe miejsce. Pijałam co prawda lepiej, ale taki tłumek dobrze mi robi. I nie jest aż tak daleko, może będę wpadać częściej-Zagadnęła w ten sposób, trochę odciążając chłopaczynę z wysiłku zaczęcia rozmowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-25, 19:18

- Aaa, świeża krew. - Nie miał nic przeciwko temu, że dziewczyna mu polała. - Aha, przyjemna miejscówka. Łatwo nawiązać nowe znajomości. - Puścił do niej oko, po czym osuszył do połowy czarkę. - Fajny mundurek tak w ogóle. Pierwsze widzę studentkę w czarnej hakamie.
Tymczasem do lokalu wtoczył się kolejny shinigami. Dosłownie wtoczył. Swoje musiał ważyć, a brzuchol mocno opinał mundur. Rozejrzał się niespiesznie, po czym usiadł przy stoliku zajmowanym przez drugiego boga śmierci. Koledzy z tej samej ławy z kolei w końcu doszli do genialnego wniosku, że Ayako na pewno nie oprze się miodowym ciasteczkom cioci Rei.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
900/990  (900/990)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-25, 19:52

"Świeża krew". Zapewne mniej świeża, niż chłopaczkowi może się wydawać, ale nie zamierzała mu psuć zabawy czy wrażenia. Korciło ją też by się trochę pochwalić, ale może wilczyca miała trochę racji. A na tworzeniu dystansu pomiędzy sobą a innymi jej nie zależało.
-Hehe, widzę właśnie-Bez skrępowania też trochę upiła, odmrugując. Mniej niż wcześniej, tym razem chyba sobie będzie dawkować jak na dziewczę przystało. Tak jak też się domyśliła, nawiązał do mundurka. Nie miała kompletnie pomysłu jak to skomentować, ale zdała się na intuicję-A dzięki. Dali mi taką to wzięłam. Chociaż zwykły czerwony mundurek bardziej by mi pasował do oczu, nie uważasz?-Zawiesiła na nim przez dłuższy moment spojrzenie, nawet ograniczyła mruganie. Dopiero gdy kątem oka zobaczyła dość... Napięty mundur shinigami obejrzała się tam. Takie indywidua też przechodzą przez akademię? Naprawdę musiały nadrabiać w innych aspektach... Albo to typowy przykład mylnych pozorów.
W sumie bez znaczenia. Nieważne co na ubraniu, ważne co pod nim... Rety, dobrze, że tego nie powiedziała na głos. Wyszłaby albo na dziwną, albo zboczoną. Pewnie jednocześnie.
Podobnie jak tamta dwójka. Już zaczynało się to robić trochę żałosne. Chwilkę na nich popatrzyła, by potem przewrócić oczyma.
-Zupełnie jakby się chcieli naraz za nią zabrać...-Mruknęła znacznie ciszej. Studenci w zaświatach niewiele się różnili od tych na ziemi, jak widać. Zwróciła się dalej jednak już normalnie, bezpośrednio do rozmówcy-Myślałeś już o dywizji? To zdaje się dość popularny temat
A dała mu jakąś szansę. Czemu nie, nie był wcale taki najgorszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-25, 20:26

- Istotnie. - Uśmiech odsłonił zęby może nie tego najbielszego odcienia bieli, ale jak na tutejsze warunki było chyba przyzwoicie. W dodatku patrzył na nią jakby krwisty kolor oczu przypadł mu do gustu.
- Dywizja? Ja już na początku powiedziałem, że idę do jedenastki. - Oparł łokieć o blat i przesadził jedną nogę po drugiej stronie ławy, tak, że siedział teraz na wprost zwrócony do Chikaze. - Gotei potrzebuje teraz dobrych wojowników patrząc na to co się ostatnio wyprawia. Ryoka tu, ryoka tam. Daliby więcej swobody jedenastce, a od razu ubyłoby problemów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
900/990  (900/990)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-25, 20:59

No nienajgorzej, zazwyczaj była większa bieda u tutejszych dusz niż to. Dalej to nie był na przykład jej poziom gdzie rzeczywiście starała się dbać o swoje uzębienie, ale taka siódemka na dziesięć by była. Ona pozostała dalej na swojej pozycji, trochę dlatego, że miała blisko siebie swoją torbę.
I słowa które wygłosił potwierdzały pozory jego wyglądu. Gorącokrwisty młodzik, który miał trochę poukładane we łbie. No całkiem całkiem. Ale wzbudziło to jej zainteresowanie. Drugi rok. Znaczy, że siedział tu już rok. I wspominał o jakimś zamieszaniu. Chyba.
-Ryoka? O pustych słyszałam, ale o czymś takim... Może raz, bo nie pamiętam-Zapytała całkiem szczerze, i jeszcze bardziej zainteresowana-I co tu się ostatnio działo? Też myślałam o jedenastce, ale inne dywizje też brzmią całkiem... Porządkująco, że tak powiem-Upiła sobie na spokojnie z czarki. Powoli dochodziła do jej połowy. No, może jej pobyt tutaj zaowocuje w jakiś informacjach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-28, 17:19

- Ryoka, puści, każdy teraz może wleźć do Seireitei jakby to była jakaś przydrożna karczma. - Chłopak skrzywił się i w walce z zażenowaniem wychylił kolejną czarkę. - Najpierw była ta sprawa z włamem do dwunastej dywizji. Jakiś pusty i jakaś kobietka, od której też pustego było czuć. Ledwo zaś kilka tygodni temu pierwszaki mieli jakieś ćwiczenia terenowe w Rukongai i tam też pojawił się shinigami mający coś ze pustymi wspólnego. Cud, że żaden dzieciak nie postradał życia.Nie żeby to był tylko jeden taki wypadek. Vo są jakieś egzaminy w terenie to coś musi pójść nie tak. Parę lat temu kilku studenciaków spotkał przykry koniec w świecie żywych, bo ktoś z góry nie zadbał o odpowiednie środki bezpieczeństwa.
Zbulwersowanie zbulwersowanego młodzika przyciągnęło okazję kolegów dotąd zastanawiających się w jaki sposób odebrać dziewictwo koleżance.
- Ty trochę ciszej. Nie jesteś tu sam - szepnął jeden z nich wskazując dyskretnie na shinigami, którzy patrzyli się teraz prosto na Sochiro.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
900/990  (900/990)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-28, 19:12

Ryoka i puści... Zastanawiała się co jedno mogło mieć z drugim wspólnego. Wiedziała, że są puści co trochę wyglądali jak shinigami, ale to inaczej wyglądało... Wiedziała na pewno, że Ryoka to jakaś forma intruza, czy osoby która nie powinna być w Soul Society bądź Seireitei. Czy to znaczy, że w oczach tych tutaj była Ryoka?
Dowiedziała się paru rzeczy. O paru włamach, które jednak w żaden sposób nie pasowały do tego o czym wiedziała. Pusty i kobietka... Brakowało przynajmniej dwóch osób, które by się w jakiś sposób wyróżniały. A reszta stała się zdecydowanie za wcześnie, by mogło mieć to cokolwiek wspólnego. No nic... Dobrze jednak wiedzieć, że takie wypadki się zdarzają. Mało zaskakujące, ale jakaś to wiedza była.
-No to... Nie brzmi najlepiej-Mruknęła odstawiając na moment czarkę od okolic swoich ust-Ale pomyśl co by się działo gdyby nikt nie pilnował porządku. Wypadki się zdarzają. Ważne, by nie stały się normą, a jak już się staną to nie wyrządziły szkód-I wypiła sobie ponownie. Rzuciła tylko okiem na shinigami gdy Ci zostali wskazani. Hm. Nie, chyba wszystko w porządku.
-Aaaa... wybaczcie, kolega chyba jest z tych gorącokrwistych. No, ale skoro już rozmawiamy, kim jest ta cała Ayako?-Dziewczyna zwana Chikaze wyszczerzyła zęby, z radością wchodząc na tak delikatny temat jak ten. I przyjrzała się uczniakom by ocenić, czy rzeczywiście na pierwszy rzut oka by mieli szansę u jakiejkolwiek samicy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-28, 20:05

Hardość Sochiro uleciała pod srogim spojrzeniem dwójki shinigami. Nie odezwali się słowem, ale wyglądali na tyle groźnie, że chłopak zarzucił temat niekompetencji Gotei i tylko sączył sake żeby czymś się zająć.
Dwójka dalszych młodzików spojrzała po sobie z niewyraźnymi minami, jakby dopiero teraz uświadomili sobie, że ich rozmowa mogła zostać podsłuchana.
- A... to taka nasza dobra koleżanka z klasy - rzekł jeden z nich.
Oboje mieli rysy podobne jak nieszczęsny pijaczek. Jeden brunet, drugi szatyn. Nie wyróżniali się absolutnie niczym i większość ludzi nawet nie zwróciłaby na nich uwagi mijających ich na ulicy.
- Jedenastka to prawdziwi wojownicy. - Sochiro nie pozwolił, aby niezręczne milczenie z jego strony trwało dłużej. Przywołał na twarz uśmiech, aczkolwiek nie wyglądał już tak pewnie jak przed kilkoma chwilami. - Praktycznie całe ich życie to walka w przeciwie... no, w innych oddziałach tak dużo nie walczą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
900/990  (900/990)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-28, 20:51

Faktycznie wyglądali srogo. Ona się jednak niezbyt tym przejmowała, bo była grzeczna. To nie ona gadała za głośno o pewnych rzeczach i nie ściągała na siebie spojrzeń zirytowanych, wyszkolonych żołnierzy, z którymi być może kiedyś będzie jej dane współpracować. No, przynajmniej nie w tym momencie. Nie to co niektórzy.
Ale z tą grzecznością to też lekko przesadzała, bo jednak zebrało jej się by trochę poznęcać się nad biedną, nieco zbyt napaloną młodzieżą. Żeby chociaż oni jakoś wyglądali... Absolutnie nic specjalnego. Cóż mogła więcej zrobić?
-Aha. To powodzenia-Mrugnęła do nich, i wróciła spojrzeniem do biednego, zbyt gorącokrwistego studenta, który to jeszcze bardziej nie wiedział kiedy zamknąć jadaczkę niż ona. A to już coś znaczyło. Nawet go troszkę polubiła, ale by miała wzdychać za nim po nocach - raczej nie.
-Naprawdę? Sam mówiłeś, że jest coraz więcej tałatajstwa z zewnątrz. Pełne ręce roboty dla trójki... dziesiątki... nawet trzynastki jak o tym myślę. Chociaż przyznam, jedenastka brzmi nieźle. Jak słowa zawodzą to zostaje "mowa" ciała, co?-Chikaze zachichotała złośliwie dopijając to co miała w czarce, i ponownie rozlała sobie i chłopakowi. Dla niej byłaby to czwarta... Chyba wystarczy jej.
-Jak tak czytałam... Każda dywizja ma swoje miejsce. Bez którejś powstałaby luka, którą trudno byłoby zapełnić. Nawet jak ich zadania się czasem zazębiają... Ale to chyba dobrze? Nie wiem, za krótko tu jestem...-Jeszcze bardziej męczyła tą ostatnią czarkę niż poprzednią. Mogłaby się upić, pewnie, ale jak jutro miała zajęcia to trzeba było się oszczędzać.
-Jedno jest pewne. Na pewno nie zabraknie dla nas roboty. I dobrze, bo by mnie szlag trafił jakby tak było... To co, za tą chwilę lenistwa?-Zdała sobie sprawę z pozornej sprzeczności w tym co powiedziała, ale każdy czasem zasługuje na trochę odpoczynku. Upiła troszeczkę przy "toaście".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-29, 19:24

- Eee tam. - Przewrócił oczami. - Dziesiątka i trzynastka rzeczywiście coś robią, ale trójka? Siedzą za murami i zbijają bąki. - Mówił niemalże szeptem w razie gdyby okazało się, że obecni nieopodal shinigami pochodzą właśnie z trzeciej dywizji.
Chętnie przyjął toast zapewniając, że z każdym kolejnym miesiącem w akademii Chikaze będzie coraz bardziej cenić chwile które będzie mogła przeznaczyć na beztroskie leniuchowanie.
Światło wpływające do środka przez otwarte okno rumieniło się coraz bardziej, lecz klientów bynajmniej nie ubywało jakby studenci nie bardzo przejmowali się w jakiej formie przystąpią do jutrzejszych zajęć. Najwyraźniej chcieli jak najlepiej wykorzystać swoje chwile lenistwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blondi


avatar

Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
162/180  (162/180)
Punkty Reiatsu:
900/990  (900/990)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-01-29, 19:47

Rozbawiło ją trochę podsumowanie chłopaczyny, tak samo jak jego obawa przed srogim spojrzeniem i konsekwencjami ze strony przesiadujących tu shinigami.
-Mam jeszcze troszkę czasu na decyzję, to na spokojnie się dowiem gdzie jest najciekawsza robota-Ona się nie przejmowała, bo i nie mówiła niczego obelżywego w niczyją stronę.
Ostatnia czarka, tak jak mówiła. I zamierzała się tego trzymać, bo gdyby jutro wstała z kacem to byłby marny jej los. Miała chyba ćwiczenia fizyczne z tym całym gościem, który tak wilki przeciągnął wokół całego Seireitei. Musiała być zatem w formie.
I zaczynało się powoli ściemniać. To już chyba był ten moment, ta. Jeszcze Daisuke będzie się o nią martwił, jak jak ona o niego wczoraj.
-Oj tak, na pewno... Już mam wrażenie, że jest to towar deficytowy... Ech jutro mam ciężki dzień, więc będę się zbierać-Chikaze, które była średnio chętna do ruszenia się z miejsca chwyciła butelczynę, jeszcze nalewając chłopakowi na odchodne alkoholu. Nie była jednak aż taka miła, i resztę zostawiła sobie, chowając ją do środka plecaka. Zmobilizowała się jednak by jeszcze zrobić jedną, całkiem przyjemną przyjazną minę dla chłopaka. Nawet nie jakąś bardzo efektowną czy energiczną, tylko zwyczajny, miły uśmiech dziewczęcia które dobrze spędziło czas-Miło było poznać, Sochiro! Do zobaczenia kiedyś!
No. Teraz następne wyzwanie dnia. Wyjść z karczmy w jednym kawałku, i dotrzeć do domu. Trochę jednak była głodna...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Miedziana czara   2018-02-06, 14:35

Chłopak wydawał się nieco zawiedziony, iż Chikaze już się zbiera, ale nie zatrzymywał jej. Prostym krokiem dotarła do domu. Sake dało dobry humor, żadnych poważniejszych konsekwencji ze sobą nie przyniosło.

http://bleach.iowoi.org/t1757p330-dom-chikaze
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Miedziana czara   

Powrót do góry Go down
 
Miedziana czara
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Inne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com