IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry!

Pomoc dla nowych graczy

Forumowy Discord

Share | 
 

 Południowa dzielnica

Go down 
Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next
AutorWiadomość
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Południowa dzielnica   2018-02-26, 16:03

Ze względu na łagodny, ciepły klimat szlachta upodobała sobie ćwiartkę południową na miejsce dla swoich letnich rezydencji. Mieszkańcy południa uchodzą za najbardziej uśmiechniętych i pogodnych, lecz również za najbardziej leniwych i skorych do cwaniactwa.
W praktyce ćwiartka liczy tylko siedemdziesiąt osiem okręgów, gdyż dalej rozciąga się jedyne w Soul society morze. Rozsiane po nim niewielkie, malownicze wysepki przez kartografów Seireitei traktowane są jako dwa brakujące okręgi.
Na obszarze czterdziestego drugiego okręgu znajduje się największy wulkan w Soul society uznawany za miejscowych jako dom potężnego ducha ognia, który w chwilach złego humoru trzęsie ziemią i wyrzuca w niebo słup dymu.  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-19, 10:43

CZaras aka Shihouin Natsuo

Natsuo powrócił do chaotycznego, pełnego życia Rukongai stanowiącego odbicie uporządkowanej i cichej Seireitei. Pierwszy incydent spotkał go w jeszcze w pierwszym okręgu, gdzie na oko dziesięcioletnia dziewczynka podeszła do niego i zapytała czy zostanie jej mężem. Zaraz to został zasypany przeprosinami przez jej starszego brata, który podbiegł i zasłonił siostrze usta. "Wybacz czcigodny, shinigami. Głupia sąsiadka naopowiadała jej, że ślub ze shinigami zapewnia dostatnie życie, to teraz smarkula zaczepia każdego w czarnym kimonie." W trzecim okręgu został poczęstowany jabłkiem przez starowinkę, która jednak wyglądała całkiem w porządku. Południe zastało Natsuo w czwartym okręgu i wtedy po raz pierwszy pożałował, że nie zabrał ze sobą kapelusza. Słońce przypiekało solidnie i chociaż tyle, że ciemniejsza karnacja stanowiła jako taką ochronę przed promieniami. Na obiad mógł spożyć jedzenie przygotowane przez matkę, bądź zajść do gospody, gdzie jako shinigami mógł liczyć na darmowy posiłek.
Gdy doszedł do ósmego okręgu pomału zaczęło się już ściemniać i wtedy właśnie jego uwagę przyciągnął tłumek zgromadzony wokół stojącego na beczce mężczyzny. Ogorzała, łysa dusza odziana w noszące ślady długiego użytkowania kimono przemawiała z zapałem.
- Ludu Rukongai! Przyłączcie się do Wyzwolicieli i stańcie z nami naprzeciw tyranii wysoko urodzonych! Czyż nie zabierają wam waszych owoców pracy? Czyż nie zabierają wam waszych dzieci, aby zrobić z nich swoich bezwolnych żołnierzy? Czyż nie więżą naszego prawowitego króla? Przebudźcie się! Damy wam broń, ale wy sami musicie skruszyć nią swe łańcuchy! Połączmy siły, a czas wyzysku już wkrótce dobiegnie końca i zapanuje dobrobyt i szczęście!
Widownia szeptała. "O czym on gada?", "To jeden z tych szaleńców, którzy powodują niepokoje w dalszych okręgach, "Ma odwagę. Przecież zaraz natoczy się tu patrol shinigami." Niektórzy już zauważyli Natsuo i teraz cichaczem odłączali się od zbiegowiska by chybcikiem zniknąć z widoku byleby nie zostać powiązany z krzykaczem na beczce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-19, 16:33

Natsuo spotkała ładna pogoda do przeprawy przez Rukongai... może nawet zbyt ładna. Słońce paliło srogo, ale chłopak postanowił na to nie narzekać, dzięki temu połacie terenu, które od zawsze go pasjonowały mogą wyglądać ładniej. Poza tym wolał upał, niż jakby miało mu lać. Podróż mijała mu całkiem przyjemnie. Jedyny incydent jaki zdarzył mu się do ósmego okręgu był dość nieszkodliwy, a może nawet dość zabawny. Ostatecznie w jeden dzień udało mu się dotrzeć, aż do ósmego okręgu. Tu się ściemniało, a on nie za bardzo miał ochotę na nocne przeprawy po terenach, które nie zna, więc w tym miejscu postanowił przenocować. Tak czy siak zrobił sporo kilometrów i wyglądało na to, że już jutro dotrze do wyznaczonego miejsca. Oznaczało to, że konkretną część soboty oraz niedzielę będzie miał dla siebie, bo z tego co mówiła pani oficer to szkolenie ma zacząć się w poniedziałek. Już zamierzał szukać sobie jakiejś przyjemnej oberży, aby wynająć pokój na noc gdy zobaczył zgromadzenie wytworzone w okół jakiegoś typka, który wykrzykiwał jakieś niestworzone rzeczy. Uśmiechnął się z politowaniem na głupoty, które ten opowiadał. Jako student akademii, a potem Shinigami oddziału pedagogicznego spotkał wielu Rukończyków udających się do Seiretei z marzeniami zostania Bogami Śmierci, ale nie wydawało mu się, aby natrafił choćby na jednego, który by został ściągnięty na siłę, odciągnięty od piersi matki, a potem indoktrynowany. Shihouin uważał, wręcz że Akademia za mało przykłada się do kształtowania charakteru swoich uczniów. Tak czy siak tacy ludzie, byli niebezpieczni, jak mówią "sto razy powtórzone kłamstwo staje się prawdą". Dlatego szlachcic nie mógł sobie odpuścić wtrącenia swych trzech ryo, szczególnie że miał gadane, więc była szansa, że go zniszczy jego własną bronią.
- Wichrzycielu! Ci ludzie pragną pokoju, nie zajmuj im cennego czasu bzdurami o niepotrzebnej wojnie! - zawołał idąc powoli w kierunku zbiegowiska patrząc prosto na łysola.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-19, 20:54

Gdy Natsuo się odezwał, tłumek rozstąpił się jakby stanowił jeden organizm, otwierając korytarz między anarchistą, a shinigami.
- Wojna jest potrzebna! - Łysy mężczyzna nabrał jeszcze więcej rezonu. - Bez niej nie uda nam się naprawić świata. Za późno już na to gdyż trzymający władzę nie oddadzą jej po dobroci. Trzeba działać szybko póki wciąż nie okradli na z całej naszej siły!
Coraz więcej ludzi umykało i została tylko grupka najbardziej odważnych i ciekawskich, jak to się wszystko skończy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-19, 21:55

- A po cóż wojna? Po co młodzi ludzie mają ginąć w walce ze swymi braćmi zza drugiej strony muru? Po to żeby jacyś wichrzyciele doszli do władzy? - zapytał kpiącym tonem. Sprawa nie była śmieszna, ale Natsuo chciał, aby łysol rozpędził się jeszcze bardziej, sprowokować go, aby się rozemocjonował, bo wówczas może powiedzieć więcej, niżeliby chciał. Informacje to potęga, a dowiedzieć się kto pragnie wojny między Rukongai, a Seiretei byłoby dużym sukcesem, szczególnie jeśli udałoby się to zrobić bez tortur czy przesłuchań. Po tym postanowił dolać jeszcze oliwy do ognia:
- Powiem Ci jakie byłyby skutki wojny. Prości ludzie odciągnięci zostaliby od wytwarzania żywności, nastałby głód, Shinigami zostaliby odciągnięci od polowania na Pustych, którzy zaczęliby panoszyć się w dalszych okręgach Rukongai, duża ilość zwłok to szansa na sporą ilość epidemii, walki wywołują pożary pozbawiając wielu dobrych ludzi dachów nad głowami, brak kontroli Shinigami sprawiłby, że przestępcy w Rukongai, szczególnie dalszych okręgach rozpanoszyliby się jeszcze bardziej. Zatem podczas wojny lud może tylko stracić... skoro, więc nie występujesz w interesie ludu, to powiedz o kogo dobro dbasz podjudzając do wojny, kto ma na niej zyskać Wyzwolicielu Wichrzycielu? - zapytał na koniec Shihouin uważnie obserwując łysola. Ciekaw był czy jego plan fortelu wypali i uda mu się wyciągnąć z niego informacje. Dużo czasu na takie przekomarzanki nie miał, musiał jeszcze znaleźć sobie nocleg, ale nie chciał z dyskusji wyjść na przegranej pozycji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-22, 20:51

Przemowa Natsuo trafiła do gustu tym paru ciekawskim, którzy pozostali na miejscu. Kiwnięciami głową i aprobującymi mruknięciami dali znak, że zgadzaja się ze słowami shinigami, co wyraźnie podcięło skrzydła łysemu mówcy.
Rozejrzał się wokół jakby szukając choćby jednego poplecznika, a gdy nikogo takiego nie dostrzegł, zszedł z beczki.
- Hmpf, jeszcze się okaże, shinigami, kto będzie miał ostatecznie rację. Obyś w porę dostrzegł błędy w swym rozumowaniu - rzekł, po czym odwrócił się i ruszył drogą prowadzącą wgłąb Rukongai zerkając co chwila za siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-22, 22:51

Natsuo odniósł liryczne zwycięstwo nad łysym demagogiem co przyniosło mu pewną dozę satysfakcji. Aby go w tej kwestii jeszcze bardziej pognębić to nawet nie skomentował jego desperackich słów rzuconych na koniec, jedyne machnął na niego ręką z politowaniem, a także odezwał się do zebranych:
- Niezły czubek, co nie? - to oczywiście powiedział z wesołym uśmiechem. Wichrzyciela postanowił zostawić samemu sobie, nie znał się on ani na tych wyzwolicielach, ani na prowadzeniu przesłuchań, a prowadzenie pościgu za tym gościem w środku Rukongai nie wydawało mu się pomysłem rozsądnym. Jedynie tym wzbudziłby ciekawość ludu jego osobom, na zasadzie "skoro Shinigami się nimi interesują to coś musi być na rzeczy", a on paniki nie chciał wzbudzać. Dlatego uznał, że sprawę lepiej będzie zostawić zawodowcom z oddziałów dziesiątego oraz szóstego, aby oni się tym zajęli. On ograniczy się do złożenia im raportu o zaistniałej sytuacji jeśli będzie taka możliwość u pana Akiyamy to przy użyciu środka listownego, a jeśli nie to po powrocie ze szkolenia. Wydawało mu się, bowiem że obecność demagogów wojennych tak blisko Seiretei nie była zbyt dobrą wieścią, bo oznaczała, iż Ci czuli się silni, bezkarni... albo tragicznie zdesperowani. Obie opcje brzmiały kiepsko, bo obie skłaniały ludzi do robienia głupich rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-23, 17:01

Wichrzyciel zniknął w końcu z oczu Shihouin'a, a resztka widzów rozeszła się. Nie miał problemu ze znalezieniem noclegu na poziomie. Tych w pierwszych okręgach ćwiartki południowej nie brakowało.
W kolejnym dniu podróży zwarta miejska zabudowa ustąpiła miejsca urokliwym wioskom otoczonych sadami cytrusów i plantacjami herbaty. Natsuo minął niejedną drogę prowadzącą do bramy, za którą kryła się szlachecka posiadłość. Gdzieś tutaj powinna znajdować się letnia willa należąca do głównej gałęzi rodu Shihouin'ów, ale nie potrafił jej dokładnie umiejscowić.
Droga przebiegała bez zakłóceniem. Co kilka godzin spotykał patrol shinigami i szlacheckie lektyki. Jedzenie serwowane w karczmach było naprawdę dobrej jakości i żaden malkontent psioczący na Seireitei nie wpadł mu w oko. Rukończycy zdawali się wieść szczęśliwe i beztroskie życie, ale już taki klimat panował w południowej ćwiartce.
Do celu dotarł w niedzielę, gdy zachodzące słońce opromieniało świat pomarańczem. Posiadłość Akiyamy znajdowała się jakąś godzinę drogi od głównego traktu i jak na dom tak zasłużonego kapitana prezentowała się nader skromnie. Spadzisty dach z czerwonego drewna i bielone ściany nie pomieściłyby w sobie choćby połowy pomieszczeń, które znajdowały się w domu rodzinnym Natsuo. Teren nie był ogrodzony, a i imponującego ogródka brakło. W pobliżu znajdował się tylko staw z zawieszonym nad nim delikatnym łukiem mostkiem.
Na drewnianym tarasie siedział otyły, stary mężczyzna w prostym, granatowym kimonie. Trzymał w ustach małą fajkę i spoglądał w oranżowe niebo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-23, 18:20

Dalsza część podróży minęła Natsuo już bez żadnych ekscesów, natomiast pełna była podziwiania uroku Rukongai. Chłopak był zauroczony klimatem miasta wędrujących dusz, można było w nim zobaczyć wszystko. Gdzieś hen daleko wielkie lasy i góry, nieco bliżej dzikie miasta kultywujące wiarę w siłę, a tu bliżej piękne wsie pełne spokoju i harmonii. Trudno było tu szukać wzniosłej architektury, piękny dzieł z kamienia, a także typowego dla dworu czystych dusz wojskowego porządku, ale także nie było tu tyle rutyny, pośpiechu czy napięcia, czas wydawało się, że płynie tu znacznie wolniej. Szlachcic zaczynał podczas drogi rozumieć czemu stary człowiek wybrał życie w tym miejscu, daleko od zgiełku białej stolicy Soul Society. Po urokliwej podróży okraszonej zwycięstwem w bitwie na słowa Shihouin dotarł do celu zostawiając za białym murem swoje troski, o których podczas tej drogi przynajmniej na chwilę zapomniał. Na tarasie dostrzegł mężczyznę. Czy to nim był ów Akiyama-sama? Natsuo spodziewał się kogoś cóż... mniej przy kości. Chłopak pozwolił sobie podejść w miarę blisko i się przywitać:
- Dzień dobry. - powiedział w miarę głośno, w końcu miał do czynienia z kimś mocno sędziwym, przy tym kłaniając się delikatnie - Czy zastałem Akiyame-sama? - zapytał uprzejmie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-23, 18:50

Mężczyzna spojrzał na Natsuo i uniósł brew.
- Patrzysz na niego, pisklaku.
Były kapitan zdecydowane wyglądał na swoje dwa tysiące lat. Rozlazły i zwalisty o zwisających policzkach i podwójnym podbródku. Ostało się tylko kilka kępek białych jak śnieg włosów wyrastających tuż nad uszami. Resztę łysej czaszki szpeciły brązowe plamy. Wodniste, niebieskie oczy częściowo skrywały się za ciężkimi powiekami, których wydawało się starzec nie miał nawet siły unosić. Akiyama wydął grube, popękane wargi.
- Shihouin Natsuo, tak? Widzę, że zostało w tobie coś ze starej rodowej krwi. Hmpf, dobrze, że się nie spóźniłeś. Nie wiele mi czasu już zostało i nie mam ochoty go marnować na bezproduktywne czekanie. - Machnął ręką w kierunku Shihouin'a. - No podejdź. Powiedz czego w ogóle oczekujesz po pobycie tutaj.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-23, 19:20

Natsuo ukłonił się mu jeszcze raz:
- Rad jestem, że trafiłem w odpowiednie miejsce. To zaszczyt Pana poznać. - powiedział starając się nie za bardzo wgapiać się w odciski jakie pozostawił na jego ciele czas. To byłoby niegrzecznie ze skrzywieniem na twarzy obserwować go, ktoś tak doświadczony na pewno odgadłby myśli jakie kryją się za tego typu spojrzeniami. Mimo, iż podejrzewał że pytanie było retoryczne to potwierdził:
- Zgadza się proszę Pana. - po czym zgodnie z zaleceniem podszedł bliżej legendy, wśród Shinigami, Jego kolejne polecenie wprawiło go, natomiast w niemałe zakłopotanie. Młodzieniec podrapał się po głowie i z lekkim zażenowanie, ale za to pełną szczerością powiedział:
- Cóż... przez pobyt w szpitalu dowiedziałem się o tym szkoleniu ledwie w czwartek, więc nie za bardzo miałem czas, żeby to wszystko sobie tak dokładnie przemyśleć... ale szczerze mówiąc miałem nadzieje, iż pod pańskim okiem uda mi się rozwinąć co nieco w każdym elemencie... szczególnie tu chodzi mi o doświadczenie, zdolność podejmowania odpowiednich decyzji. - w istocie liczył, że Akiyama podzieli się z nim nie tylko kwestiami treningowymi, ale też doświadczeniem, które pozwoli przynajmniej zmniejszyć ilość błędów takich jak te z konkursu na oficera do minimum. W końcu facet pewno dowodził siłami Shinigami przez wieki to musiał się na tym znać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-23, 19:44

Odpowiedź Natsuo niezbyt zadowoliła Akiyamę.
- Nie mamy czasu żeby pracować nad wszystkim. Musisz być bardziej zdecydowany. - Zakręcił młynka dłonią. - Usiądź obok. Przed kolacją zdążę udzielić pierwszej lekcji.
Pomimo niezbyt ciekawej powierzchowności, Akiyama pachniał całkiem przyjemnie rozsiewając wokół siebie eteryczny zapach ziołowego olejku.
- No więc jakie twoje decyzje ci się nie zwróciły. - Zdanie zakończył głośnym smarknięciem i wypluciem żółtej flegmy poza taras.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-23, 20:35

Starzec spieszył się z udzielaniem swych nauk co w sumie odpowiadało Natsuo, który bardziej obawiał się iż ten będzie flegmatyczny. Chłopak usiadł obok Akiyamy powoli rozważając w czym szczególnie chciałby się podszkolić. Jeśli miał wybrać to stwierdził, że w Kidou nie ma takiej potrzeby. Co prawda nie był zdania, że jest w tym doskonały, ale w ostatnich starciach jego zdolności w rzucaniu zaklęć zdały egzamin uprzykrzając skutecznie życie nawet barbarzyńcy Tanace. Gorzej to wypadało w walce mieczem. W tym przypadku porażka z zielonowłosym, a także niezbyt pewne zwycięstwa nad psiskami wywoływały złe wspomnienia. Do tego te ostatnie relacje z Nijigen Kijo... to wszystko budziło lekko niesmak, szczególnie gdy młodzian przypomniał sobie jak dobrze wypadał na tle kolegów i koleżanek z grupy w tym elemencie gdy kończył akademie.
- Chciałbym się skupić na mieczu, podszlifować walkę z nim za równo w formie uśpionej jak i uwolnionej... nie pogardziłbym, również kilkoma poradami w kwestii Shunpo, które już prawie opanowałem. - powiedział Shihouin starając się być bardziej konkretny. Na pytanie starca odnośnie decyzji postanowił nie mówić o tej z ratowaniem jego Zanpaktou, które nie okazało się jego Zanpaktou, bo to byłoby za dużo skomplikowanego gadania.
- Pochopnie podjąłem ryzyko ściągając na moją grupę klęskę... na szczęście tylko podczas ćwiczeń, ale i tak pozostawiło to niesmak. - powiedział szlachcic szczerze nieco znowu się zasępiając. Wspominanie tamtych porażek nie było najprzyjemniejszym z zajęć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-23, 20:52

- Ze swoim zanpakuto sam musisz sobie poradzić. Każdy shinigami sam musi zostać mistrzem swego shi kai i ban kai. Tak... ale mogę cię nauczyć co nie co o władaniu kataną. Nie kolejnych dziesięciu rodzajów cięć i pchnięć, albo sposobu ustawiania kończyn dokładnych co do milimetra. Nauczę cię czegoś znacznie więcej - rzekł wyraźnie z siebie zadowolony.
- Hmpf, w takim razie musisz więcej myśleć. Rozważać wszystkie możliwe warianty wydarzeń i iść tym, która gwarantuje największe szanse na sukces przy najmniejszych stratach. Czemu przegrałeś? Jakie konkretne decyzje do tego doprowadziły? - zapytał natarczywie, jakby nie chciał stracić choćby sekundy z miesięcznego szkolenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-23, 21:07

- Brzmi dobrze. - powiedział Natsuo. W sumie mógł się tego spodziewać co do Zanpaktou, chociaż miał nadzieje, że człowiek który miał do czynienia z tysiącami mieczy będzie mógł coś doradzić jak się dogadać z Nijigen Kijo, jak zyskać jej szacunek.
- Cóż... starałem się podejmować ryzyko nie pochopnie, opierając je o rozsądne założenia, ale zdaje się, że nie za bardzo mi to wyszło. - rzekł chłopak szczerze może mając w tej wypowiedzi nutkę tłumaczenia się przed starym wodzem.
- Chyba wynikło to z chciwości do zdobycia większej ilości punktów. Konkurencja była taka, aby trzy grupy obroniły przydzielonego im obiektu, a w razie możliwości zdobyło kolejne. Każda z grup miała czterech członków wraz z dowódcą. Ja stosunkowo szybko postanowiłem podzielić grupę na pół, aby połowa broniła tego co mamy, a połowa postarała się zdobyć dodatkowe punkty. Po tym broniący bazy zostali zaatakowany przez jedną z pozostałych grup, a zwiadowcy wpadli w pułapkę. Obronić obiekt się udało, ale tracąc większość energii oraz odnosząc rany, które jeden ze zwiadowców wyleczył zapadając w sen z powodu straty prawie całego Reiatsu. Już wtedy byliśmy skazani na walkę o życie do samego końca. Mimo to wysłałem pozostałą dwójkę na zwiad, a samemu nierozważnie podjąłem się pojedynku za dodatkowe punkty, w którym przegrałem... potem reszta drużyny idąca mi na ratunek, również. - opowiedział Shihouin starając się tyle o ile skracać, ale robić to tak, aby wciąż zachować sens tego co stało się w kieszeni między wymiarowej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-24, 14:52

- Shinigami nie może pozwolić sobie na ryzyko. Musi działać rozsądnie. - Akiyama podzielił się pierwszą mądrością, a za nią poszły kolejne. - Znałeś swoich przeciwników? Jeśli tak to powinieneś zastanowić się wpierw nie nad swoim ruchem, lecz na ruchem który oni mogli wykonać, aby się do niego odpowiednio dostosować. Jeśli przeciwnik jest agresywny, wtedy powinieneś postawić na obronę, jeśli niezdecydowany, wtedy ty powinieneś zaatakować, jeśli tchórzliwy, ty zbieraj to co ci potrzebne podczas gdy on skrywa się w kryjówce.
Ścianka za nimi rozsunęła się. Z domu na taras wyszła na oko piętnastoletnia dziewczyna w prostym, białym kimonie przepasanym niebieskim obi. Miała delikatną urodę szlachcianki. Jasne, słomkowe włosy uwiązane w kok długą białą szpilą oraz ciemnoniebieskie, modre oczy. Z jakiegoś powodu wydała się Shihouinowi znajoma.
Ukłoniła się.
- Akiyama-sama, kolacja i pokój dla gościa są gotowe.
- To Yumi, moja gospodyni - przedstawił ją krótko, po czym z ciężkim westchnięciem podniósł się na nogi. Byli niewysoki, o dobrą głowę niższy od Natsuo, jedynie odrobinę przerastający swoją gosposię.
Od wewnątrz domostwo prezentowało się solidnie, ale wciąż był to standard pasujący bardziej do obrotnego rukońskiego kupca, a nie emerytowanego kapitana. Zazwyczaj służba jadała osobno, ale tutaj zasiedli do stołu w trójkę.
- Nie lubię ciszy przy jedzeniu, także nie wzbraniaj się przed pytaniami - poinformował Akiyama. Humor mu się poprawił, gdy zabrał się za kolację. W poszczególnych miseczkach znajdowała się  sałatka z ośmiornicy w occie, makaron udon w sosie sojowym, zupa miso z wodorostami i kawałkami tofu oraz kawałek wędzonego węgorza. Na deser była świeża mandarynka, a do popicia zimna zielona herbata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-24, 16:03

Rada Akiyamy była bardzo mądra. Natsuo popisał się wyjątkową naiwnością mając nadzieje, iż reszta ekip, również będzie wzbraniać się od walki z innymi Shinigami. Po Kasumi widać było, że jej determinacja jest na tyle duża, aby zaatakować kolegów i koleżanki, aby wygrać konkurencje. Logicznym było zaś, że zaatakowała właśnie jego, o jego grupie miała więcej informacji przez wzgląd na posiadanie w drużynie Airi oraz Ryuu, a do tego jest świeższym Bogiem Śmierci, niż Hachiro, zatem można było podejrzewać, iż jest też mniej doświadczony oraz zwyczajnie słabszy. W ten sposób na to nie patrzył do tej pory, więc jedynie wzmogło się w nim uczucie dania ciała. Przy analizowaniu tego zamyślił się z troszku przybitą miną. Mimo tego powiedział:
- Dziękuję za rady, w przyszłości postaram się być mniej krótkowzroczny. - po tym weszła gospodyni, której ten postanowił się przedstawić.
- Nazywam się Natsuo, miło mi poznać. - rzekł z uśmiechem po czym za byłym kapitanem udał się do jadalni. Wnętrze było ładne, choć dość skromne, pozbawione przepychu. Szlachcic postanowił spełnić prośbę Akiyamy i nie milczeć podczas jedzenia. Nim, więc nałożył sobie cokolwiek zapytał:
- Właściwie jest coś co mnie zastanawia... wie Pan może czemu to ja zostałem wybrany na to szkolenie? - był ciekaw czy była to decyzja samego starca, a jeśli to czym podyktowana, czy też kogoś innego, a jeśli to kogo i czemu padło właśnie na niego samego. Co do jedzenia to młodzieniec postanowił posmakować kawałeczka każdego z dań, był to wynik przyzwyczajenia z domu, w którym to ojciec pragnął aby domownicy spróbowali wszystkiego co stworzy i podzielili się opinią. Nim, jednak zaczął jeść powiedział jeszcze:
- Itadakimasu. - aby nie wyjść na buraka. Odpowiedzi słuchał z uwagą, a w razie gdyby była ona na tyle krótka, aby nie zdążył zjeść do jej zakończenia to zapytał jeszcze o powód wyprowadzki z Seiretei, oczywiście na tyle grzecznie na ile potrafił. Starym ludziom należał się szacunek, szczególnie gdy kiedyś byli kapitanami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-24, 16:17

- Nie powiedzieli ci? Wybrałem ciebie, bo masz potencjał, a ja nie marnuję czasu na beznadziejne przypadki. Po za tym miałem za ucznia członka każdego wysokiego rodu z wyjątkiem Shihouin'ów. Możesz więc uznać, że jesteś brakującym kawałkiem do mojej kolekcji.
Akiyama jadł ze smakiem i również Natsuo musiał przyznać, że kolacja została dobrze przygotowana. Po za tym mógł cieszyć się różnorodnością smaków od słonawego udon, po lekko kwaśnawą ośmiornicę, ostrawego węgorza natartego jakimiś mocnymi ziołami i słodką mandarynkę.
- Hmpf, to takie dziwne, że stary człowiek wybiera łagodny klimat i spokój zamiast zamieszania Seireitei. Wystarczająco wiele wieków spędziłem w mieście żeby mi się w końcu znudziło.
Yumi jadła cicho ze wzrokiem utkwionym w swoich miskach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-24, 17:35

- Nie było za wiele czasu na rozmowy o tym szkoleniu, bo gdy zaproponowano mnie Panu to zdaje się, że leżałem w szpitalu. Także szczerze mówiąc niewiele wiem na temat Pana nauk czy metod treningowych... a właściwie to nic. - powiedział Natsuo, u którego ten doświadczony mężczyzna wywołał falę szczerości. Przez nią co nieco wychodził na durnia. Najpierw przyznał się do pochopnych decyzji skazujących jego grupę na porażkę wychodząc na lekkomyślnego, a teraz wyznał, iż na szkolenie przyszedł właściwie w ciemno, bez żadnych informacji. Ta myśl wprawiła go w lekkie zakłopotanie. Miał nadzieje, że ten już w pierwszy dzień nie pożałuje, iż wybrał właśnie Shihouina. Zresztą okazało się tak jak podejrzewał, że jego nazwisko miało do czynienia z wyborem jego osoby, acz tylko częściowo, więc nie był aż tak sfrustrowany.
- Nie powiedziałem, że to dziwne. Tylko byłem ciekaw czy dobrze podejrzewałem. - powiedział zgodnie z prawdą. W końcu przez drogę zastanawiał się czemu Akiyama wybrał Rukongai, zamiast luksusów Seiretei i miał swe podejrzenia, które okazały się słuszne.
- Proszę powiedzieć, czemu oddał Pan swą emeryturę na poczet nauczania początkujących Shinigami? Nie był Pan w piątym oddziale o ile mam dobre informacje. - zapytał mając nadzieje, iż ten tym razem nie zrozumie mu tego w zły sposób, taki negatywny jak poprzednio, bo młodzieniec nie miał złych intencji zadając te pytania. Po prostu sądził, że można po zakończeniu służby oddać się przyjemniejszym zajęciom, niż nauka młodzieńców... szczególnie gdy podczas pracy nie szukało się swego powołania w pedagogice, lecz walczyło w innym oddziale.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-24, 17:54

- To się tego nauczysz. W praktyce. - Emerytowany kapitan uderzył denkiem miski o kant stołu. - Są jeszcze ośmiorniczki?
- Tak, Akiyama-sama. Zaraz je przyniosę. - Gosposia wstała, ukłoniła się i zniknęła w innym pomieszczeniu.
- Hmpf, po co ci o mnie tyle wiedzieć, chłopcze? Powinieneś interesować się nie mną tylko tym czego mogę cię nauczyć.
Yumi powróciła z miską sałatki. Postawiła ją przed zadowolonym Akiyamą, lecz nim usiadła i sama powróciła do posiłku skierowała pytanie do Natsuo.
- Shihouin-sama. Pragniesz dokładki czegoś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-24, 18:28

- Lubię wiedzieć z kim mam do czynienia. Poza tym pomyślałem, że będę mógł się nauczyć od Pana nie tylko zdolności typowo praktycznych, ale też choćby tego jak żyć, aby w zawodzie Shinigami dożyć emerytury. - powiedział Natsuo, którego zdziwiła wypowiedź Akiyamy. Sądził, że to naturalne że gdy spotyka się drugą osobę, szczególnie tak charakterystyczną jak pierwszy kapitan, którejś z dywizji to niczym dziwnym jest chęć poznania tej osoby. O treningu pomyślał, że dowie się w praktyce gdy ten już mu pokaże. No, ale może rzeczywiście powinien dopytać? Może ten dziadek był skrycie nieśmiały i nie lubił o sobie mówić?
- Zatem... wspomniał Pan iż nauczy mnie czegoś znacznie więcej, niż cięć czy postaw w walce mieczem. Co miał Pan na myśli? - zapytał będąc zaintrygowanym tym stwierdzeniem. Sam nauczał Zanjutsu, a wówczas skupiał się na podstawach, których szlifowanie uważał, za drogę do mistrzostwa w walce na miecze. Tymczasem ten staruszek powiedział mu, że może go nauczyć czegoś znacznie przerastającego je, więc od razu wzbudził w nim spore zainteresowanie. Z kolei co do służki to uśmiechnął się do niej delikatnie i powiedział:
- Nie, dziękuje najadłem się, było pyszne. - nie chciał się przejść przed treningiem, bo jeszcze złapie go kolka czy coś w tym stylu, a nie chciał przed nowym mistrzem wypaść źle. - Poza tym w moim wypadku taka wzniosła tytulatura nie jest potrzebna. - dodał, aby być wiernym swym ideałom, które przekazał mu ojciec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-24, 19:07

Akiyama zachichotał.
- Och? Dożyć emerytury? To zły zawód sobie wybrałeś. Shinigami nie powinni wychodzić myślą dalej niż najbliższa przyszłość, bo nic więcej może ich nie czekać. Nawet członkowie w teorii mniej bojowych oddziałów nie mogą czuć się pewnie. Hehe, emerytura. Dobre sobie. - Przypływ wesołości zakończyło ciężkie westchnięcie. Akiyama popatrzył spod ciężkich powiek na miskę z ośmiorniczkami. - Czasami lepiej jest umrzeć w młodej chwale niż w starej żałości.
Wzdrygnął się, popatrzył po wszystkich. Uśmiechnął krzywo.
- Mniejsza o biadania starego człowieka. Powiedz mi lepiej na czym polega walka? Albo nie, nie marnujmy czasu na nietrafione odpowiedzi. Zapewne skupiasz się na przeciwniku i otoczeniu. Próbujesz przewidzieć następny ruch wroga i znaleźć na niego skuteczną kontrę. To jest dobre na początek, ale potem trzeba wybić się ponad podstawy. Będziesz musiał opróżnić swoje serce ze wszystkiego, a potem poczuć każdą drobinę reiatsu cię otaczającą. Znasz się na medytacji? Bardzo ci to pomoże.
Yumi nie wydawała się zaskoczona brakiem respektowania przez Shihouina typowych szlacheckich konwenansów. Pokłoniła się tylko i powróciła do posiłku.
- Hmpf, masz już narzeczoną chłopcze? - Zapytał Akiyama bez ostrzeżenia. - Za moich czasów shinigami nie mogli się żenić. Uznawano, że rodzina oddala nas od wykonywania służby ku chwale króla dusz. Oczywiście zakaz ten nie obejmował czterech wielkich rodów, a potem rozszerzono to na pomniejsze rodziny szlacheckie żeby w końcu całkowicie z tego zrezygnować. W końcu dziecko shinigami ma potencjał żeby pójść w ślady rodzica. Hmpf, wygodnie jest zgarniać narybek rodzący się na miejscu niż ganiać za nim po Rukongai.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-24, 20:42

Natsuo sądził, iż ktoś kto przeżył tyle bitew ma jakiś sposób, aby z każdej opresji wyjść cało, a jak się okazało tak nie było, a on został dosłownie wyśmiany. Cóż... szkoda. Tak czy siak szlachcicowi wydawało się, że dobrze będzie podpatrzeć filozofie Akiyamy, poznać go od strony osobistej, w końcu może znajdzie sobie prawdziwy autorytet? Kogoś kogo warto naśladować? Ciężko było stwierdzić, bo sam póki co kroczył po części drogą swego ojca, jedynie zbaczając w bok w kwestii oddziału oraz swej wizji przyszłości, w której nie chce leczyć pojedynczych osób, ale uleczyć całe społeczeństwo. Wysłuchał spojrzenia na walkę byłego Kapitana, która go zaskoczyła. Walka nie oparta na fizycznym dostrzeganiu luk i wykorzystywaniu ich, ale na czymś bardziej... duchowym.
- Cóż... trochę w życiu medytowałem, do świata swej Zanpaktou wchodzę bez problemu, ale chyba wciąż daleko mi do specjalisty w tej dziedzinie. - odpowiedział szczerze po chwili orientując się, że to prawdopodobnie było pytanie retoryczne. Po tym, jednak podrapał się po głowie i powiedział:
- Przepraszam Akiyama-sama, ale nie za bardzo rozumiem jak wyczuwanie reiatsu w otoczeniu miałoby mi pomóc w walce na miecze. - mówił to zgodnie z prawdą. Może zbierana energia była przydatna gdy ścierało się na zaklęcia, wyczuwanie jakichś drgań czy coś, ale podczas fizycznego ścierania się na ostrza? Nie potrafił znaleźć sposobu w jaki wyczuwanie energii w okół miałoby mu pomóc w odparciu wrogiego cięcia czy zadaniu precyzyjnego pchnięcia. Po tym wysłuchał dość interesującej ciekawostki na temat historii Gotei 13, by samemu odpowiedzieć na pytanie:
- Nie, proszę Pana. - a następnie dodać coś od siebie - Moi rodzice nie zamierzają szukać mi małżonki, uważają że sam znajdę sobie najlepszą, a szczerze mówiąc nie spieszy mi się do ożenku. Życie członka V oddziału jest mniej przewidywalne, aniżeli mógłbym się tego spodziewać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-24, 20:56

- Hmpf, czego was uczą teraz w tej akademii? - Niezadowolenie Akiyamy przetrwało tylko do kolejnego kęsa sałatki z ośmiornic. - Reiatsu jest wszędzie. Jest w powietrzu, jest w największym drzewie i najmniejszym insekcie. Jest też w nas. Wszystko jest zbudowane z reiatsu i jeśli wczuć się w jego wibrację jesteś wstanie dostrzec wszystko. Wyczujesz złe intencje, odgadniesz następny ruch przeciwnika gdy ten dopiero będzie o nim myśleć. Przejrzysz jego duszę na wskroś. Nazywamy to wyższą, bądź boską świadomością i to jest coś co doskonali się przez wieki. Lepiej więc zacząć jak najszybciej.
Akiyama z aprobatą przyjął brak pośpiechu Natsuo co do ożenku.
- I słusznie. Shinigami nie powinni się wiązać. Rodzi to potem tylko cierpienie, gdy nie wróci się z kolejnej misji.
Kolacja pomału dobiegała końca i nawet Akiyama pomimo kolejnej dokładki pomału opróżniał swoje miski.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-24, 21:58

Wyglądało na to, że zrobienie dobrego pierwszego wrażenia na panu Akiyamie nie było dane Natsuo, który znowu się skompromitował, tym razem popisując się niewiedzą. Zawsze myślał, że jest dość kumatym chłopakiem, że nowe rzeczy łapie dość szybko i tym podobne, a także że ma niezłe informacje, ale tu cóż... mu nie poszło.
- Brzmi dobrze... choć bardzo skomplikowanie. - stwierdził szczerze Natsuo. Konkretniej brzmiało jak Shunpo w akademii. Czyli nauka czegoś w czym można jedynie postawić pierwsze kroki, a szansa na to że się uda jest raczej znikoma. Nie mniej Shihouin zgadzał się z starcem, że lepiej zacząć wcześniej, aby być przed rówieśnikami o krok w przód, być troche bliżej opanowania tej zdolności, która dawała przewagę właściwie na każdym polu. W kwestii wiązania się już przeciwnie. Postanowił zaryzykować i wyrazić swoją opinię na głos:
- Jeśli wolno to cóż... w tej kwestii się nie zgadzam. W relacjach międzyludzkich nie ryzykując bólem nie za bardzo jest szansa na szczęście. Posiadanie bliskich osób, natomiast jest silnym bodźcem motywującym do powrotu z każdej kolejnej misji, do dawania z siebie wszystko, do awansu, z kolei dzieci Shinigami mają zdaje się większe szanse odziedziczyć duży potencjał. Szczególnie gdy dani Shinigami już są oficerami spędzającymi większość czasu na administrowaniu oddziałem z Seiretei to tym bardziej nie widze przeciwwskazań do wiązania się. W każdej pracy człowiek potrzebuje odskoczni, szczególnie tak stresującej jak ta Bogów Śmierci. Sądzę, natomiast że lepiej gdy jest to związek czy rodzina, niż alkohol lub hazard. - wyraził swą szczerą opinię obawiając się, że starzec go za nią zruga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-24, 22:31

Starzec go nie zrugał. Chyba wyznania Shihouin'a wzbudziły w nim dawne wspomnienia, bo uśmiechnął się półgębkiem i przymknął na moment oczy.
- Ahh, tak. Pamiętam dobrze, jak to było. Trunki i hazard to były tylko dwie z naszych rozlicznych rozrywek. Wesoła z nas gromada była, nie ma co. Tak się złożyło, że wysokie rody obrodziły w bardzo rozrywkowych członków, hehe. Hmpf, ale nic nie trwa wiecznie. - Skrzywił się. Spojrzał na Natsuo. - Tak, tak, przez takich jak ty pojawiają się niedorzeczne pomysły żeby zastąpić nas sztucznymi tworami, które nie potrzebują żadnej odskoczni tylko bez przerwy wykonują swoją pracę. Shinigami przede wszystkim muszą być silni umysłem, dopiero potem ciałem. Nie dla nas przyjemności świata. Idealny shinigami powinien być jak maszyna. Niestrudzony, nieugięty i niezawodny. Rzecz jasna wszyscy jesteśmy tylko duszami i taki ideał rodzi się tylko raz na sto lat. - Zaczął się wiercić na macie. - Dobrze, kolacja skończona. Chcesz jeszcze o coś zapytać? Jak nie to Yumi pokaże ci pokój.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-24, 23:05

Natsuo zamrugał kilka razy. Czyżby ten starzec w młodości był duszą towarzystwa, która zamiast myśleć nad zakładaniem rodziny wolała wypełniać luki między pracą alkoholem i zakładami. Cóż... nie wyglądał na takiego. Po chwili, jednak zamrugał jeszcze raz tym razem znacznie szybciej. Czy ten starzec go w ogóle słuchał? Gdy skończył mówić młodzian zrobił gest uspokajający, choć chyba skierował go bardziej w swoją stronę, niż starego Shinigami i powiedział:
- Zaraz zaraz, przecież przed chwilą sam powiedziałem, że Shinigami potrzebują odskoczni od pracy... to jak przeze mnie? - zapytał z niedowierzaniem. Nie chciał tak od razu stracić w oczach jego nauczyciela, a wyglądało na to, że ten teraz patrzy na niego jako bezdusznego typa co by wojowników z Gotei 13 ganiał po całym świecie bez chwili wolnego, aż by w końcu wyzionęli ostatni oddech. Czy to wszystko dlatego, że nie zgodził się z nim w kwestii związków Bogów Śmierci? Wydawało mu się to dziwne.
- Zdaje się, że na tę chwilę nic mi nie przychodzi do głowy. - powiedział Shihouin nie chcąc jeszcze bardziej podkopywać swoich kontaktów z Akiyamą jeszcze nim szkolenie na dobre się rozpoczęło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-25, 11:37

- A przez ciebie. W oczach rady shinigami potrzebujący odskoczni jest mniej efektywny. Hmpf, w dodatku sztucznym tworom nie musieliby nic płacić, więc kolejna korzyść. No, jak nie ma pytań to może iść. - Akiyama machnął ręką i zajął się dokańczaniem kolacji.
Yumi zaprowadziła Natsuo do niewielkiego pokoju, w którym oprócz maty do spania znajdowała się szafka na rzeczy, a na niej lampa oliwna. Skromne warunki, ale było czysto, a pościel pachniała świeżością. Przez otwarte okno wpadało światło gwiazd.
Yumi zasunęła za sobą drzwi i westchnęła, całkowicie porzucając swój oficjalny ton.
- Akiyama-sama nie jest taki zły, Natsuo-san. Mogę tak do ciebie mówić? Nie musisz obawiać się wczesnej pobudki, bo lubi sobie poleżeć czasami nawet do południa. Ostatniemu jego uczniowi niezbyt to się podobało. Liczył na bardziej intensywne szkolenie. - Dziewczyna wzruszyła ramionami. - Jakby coś to łazienka jest po lewej. Mamy tam zapasowe ręczniki jakbyś nie wziął własnego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
146/170  (146/170)
Punkty Reiatsu:
560/560  (560/560)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-25, 18:37

Natsuo nie miał pojęcia co ma wspólnego z radą Shinigami, a do tego z ludźmi twierdzącymi, że Bogowie nie potrzebują odskoczni. Tym bardziej nie wiedział skąd coś takiego wywnioskował pan Akiyama, gdyż dwukrotnie podkreślił, iż właśnie coś takiego jest niezbędne w tak bardzo stresującej pracy. Czy, aż tak bardzo nie spodobało mu się to, że szlachcic uważał, iż lepszą odskocznią jest rodzina, niż alkohol i hazard?
- Dobrze. - mruknął, więc niezadowolony z bezpodstawnych oskarżeń, a potem udał się za Yumi.
- Pewnie. - odpowiedział z uśmiechem na pytanie tyczące się zwracania do niego. Chłopak, wcale nie uważał, że starzec jest zły. Dość dziwny i owszem, a także pewno za bardzo się skupia na tym co ma do powiedzenia, przez co mało skupia się na wypowiedziach reszty stron, ale zły to on raczej nie jest. - Dziękuje, myślę że trafię. - podziękował dziewczynie za wskazanie za równo pokoju jak i łazienki. Warunki nie były zbyt luksusowe, ale Shihouin jak na ironie nie był do takowych przyzwyczajony. W kwaterach szeregowców, a szczególnie w akademiku odwykł od uroków życia na dworze arystokratycznego rodu. Informacje o lubowaniu się w śnie do późna gospodarza nie zasmuciło go. Najwyżej jeśli w stanie wcześniej to zabierze się za szlifowanie Shunpo, albo potrenuje z Nijigen Kijo. Młodzian uznał, bowiem, że ta wyprawa jest idealną okazją do naprawy stosunków z jego Zanpaktou.
- Czy jeszcze coś powinienem wiedzieć o zasadach życia w tym miejscu? - zapytał Yumi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Imperator Kuchiki



avatar

Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Big Sis Haru

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   2018-04-25, 19:16

Yumi podrapała się po kąciku ust.
- Hmm, chyba nie. Akiyama-sama nie jest zbyt zasadniczy. Czasami zdarza się mu się odpłynąć i wtedy potrafi długo gadać o starych czasach i w ogóle to przypomina bardziej wakacje niż jakiś ciężki obóz szkoleniowy. - Oparła dłonie o biodra, cmoknęła. - Hmm, ale jesteś taki sam jak o tobie opowiadała. Moja kuzynka, Shiori, chodziła z tobą do jednej klasy. - Zachichotała. - Zawsze się tak śmiesznie czerwieniła, jak wujkowie mówili, że powinna próbować zdobyć twoje względy. Dla dziewczyny z drobnej szlachty byłby to spory awans żeby wyjść za członka wysokiego rodu, ale ona nie była z tych co to na prestiż lecą. Hmm, ale chyba za dużo gadam. Przepraszam, tutaj za bardzo nie ma z kim porozmawiać. Także wszystko co najważniejsze wiesz. Śniadania mamy dość późne, ale jak poczujesz głód to możesz zajrzeć do kuchni to przygotuję ci coś do przekąszenia. - Ukłoniła się, ale wstrzymała się na chwile z wyjściem gdyby Natsuo czegoś jeszcze sobie zażyczył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Południowa dzielnica   

Powrót do góry Go down
 
Południowa dzielnica
Powrót do góry 
Strona 1 z 5Idź do strony : 1, 2, 3, 4, 5  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog