IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy
Forumowy Discord

Share | 
 

 Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny

Go down 
AutorWiadomość
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
160/160  (160/160)
Punkty Reiatsu:
320/560  (320/560)

PisanieTemat: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-14, 21:19

Jest to nieduży pokój, który mimo tego został przewidziany dla czterech osób. W każdym z rogów pomieszczenia ustawione jest proste łóżko, a obok niego szafka nocna o niewielkich rozmiarach. U stóp każdej z prycz ustawiono dość mały kuferek, w którym każdy z studentów może zamykać swoje rzeczy bez obawy o skradnięcie ich. Na przeciwko drzwi zamykanych na klucz znajduje się okno, z którego światło rozjaśnia ten pokój zrobiony z niewielkim polotem... ale za to jak funkcjonalnie.
------------------------------------------------------------

Kisuke wszedł do środka i od razu spadły na niego spojrzenia dwójki osób, które już kojarzył. Pierwszym z nich był Taki, który bez koszulki podlewał ziemie w doniczce, którą miał postawioną na swej szafce nocnej, a także rudy chłopak, który dziś zabłysnął zwycięstwem w biegu długodystansowym oraz pojedynku z paniczem Kasumi-Ouji, on z kolei sprawiał wrażenie tak zaspanego jakby był dosłownie pięć sekund od zaśnięcia gdy otwierane drzwi mu to przerwały. Zapadła głucha cisza, którą przerwał Taki... a jakże!
- Emmm Kisuke-san? Co Ty tu robisz? - zapytał ze zdziwieniem wypisanym na twarzy oraz jak to zwykle u niego bywało ogromną szczerością.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoto


avatar

Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
112/112  (112/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-14, 22:19

-Emmm... Będę mieszkał w akademiku.- Odparł. Był w lekkim szoku, myślał, że dostanie własny pokój.
Nie widział sensu, aby się tłumaczyć czemu, tak postanowił.
-Od teraz będziemy dzielić pokój. Więc jeszcze raz miło mi was poznać. Mam nadzieje, iż nie będziemy sobie przeszkadzać i poznamy się lepiej.- Szczerze uśmiecha się, kryjąc swoją zszokowaną minę. Ukłonił się, po czym sięgnął do kuferka przy swoim łóżku, wciągając zwykłe czyste, szkarłatne kimono.
-Idę się umyć i coś zjeść wrócę za chwilę. Nie musicie na mnie czekać.- Rzekł w ich stronę.
Wyszedł i poszedł do łaźni po drodze, myślał o swoich współlokatorach.
*Ten rudy chłopak raczej nie będzie problemem, cały czas śpi i tak, ale Taki może być problematyczny. Szkoda, że nie dostałem własnego pokoju, ale w końcu nikt mi nigdy nie powiedział, że będę miał własny pokój. A mogłem mieszkać u wuja. Teraz to już nie ma odwrotu, trzeba zacisnąć zęby i żyć z konsekwencjami*
Po kąpieli, i praniu. Udał się do stołówki, gdzie wziął tace z jedzeniem i siadł przy wolny stoliku. Licząc, że zobaczy kogoś znajomego, którego darzy większą sympatia niż Takiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
160/160  (160/160)
Punkty Reiatsu:
320/560  (320/560)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-14, 22:54

Kisuke okazał się pewną dozą naiwności licząc, iż otrzyma pomieszczenie tylko dla własnej dyspozycji. Takie placówki jak akademik zawsze były wypełnione po brzegi, więc póki co młodzian musiał albo nauczyć się żyć z współlokatorami, albo zrezygnować z mieszkania w tym miejscu i jednak wrócić do wuja. Jego nowi koledzy byli nie mniej zdziwieni, niż on. O ile rudzielec jeszcze potrafił to ukryć to Taki rozdziawił delikatnie usta gapiąc się na Kuchikiego i wypalił w końcu:
- Arystokrata w akademiku, ale numer! - druga wypowiedź, również zdziwiła kolegów, irokez zamrugał kilka razy, natomiast drugi z chłopaków ziewnął potężnie i powiedział z przekąsem:
- Chyba nie liczyłeś, że potrzebujemy Twojej zgody, żeby pójść gdziekolwiek, czy zrobić cokolwiek, prawda paniczu? - fakt zabrzmiało to troche pompatycznie, jakby Kisuke udzielał im zgody na robienie czegoś bez oczekiwania na niego. Taki spojrzał to na jednego to na drugiego w napięciu chyba ciekaw czy będzie jakaś bitka, ale do takiej nie doszło, bo szlachcic poszedł sobie najpierw kierując się do łaźni. Jeśli to, że pokoje są wieloosobowe go zaskoczyło, to musiał przeżyć prawdziwy szok, gdy zobaczył, że w akademiku jest wspólny natrysk, na którym zobaczył kilka twarzy, które przewinęło mu się przed oczyma podczas rozpoczęcia roku. Na koniec kąpieli do łaźni wpadli starsi uczniowie zdzielając ich po tyłkach skręconymi ręcznikami nazywając to "uroczystym przywitaniem kotów w akademiku". Po tym udał się do stołówki. W tej zrobiono wszystko, aby pomieścić jak najwięcej osób. Przez całą jej długość ciągnęły się dwie ławy, stosunkowo wąskie, okół których poustawiano ławki, natomiast po drugiej stronie pomieszczenia znajdowała się lada, przy której znajdowały się pracujące tu panie, tam otrzymywało się posiłki, każdy taki sam. Niestety Kuchiki przyszedł w godzinie sporego obłożenia przez co musiał sporo czasu odczekać w kolejce. Dziś posiłkiem był rosół, tzw. ramen. Znalezienie miejsca, w którym byłoby trochę wolnego miejsca było trudne, ale się to arystokracie udało. Co do posiłku to był on gorący, rozgrzewający, ale też niezbyt smaczny, choć i nie tragiczny. Wypatrzenie nikogo z klasy mu się nie udało, a także nie potrafił wyzbyć się uczucia, że ludzi zwracają na niego uwagę, a niektóre spojrzenia, które są mu posyłane są nieprzyjazne. Rukończycy nie wiedzieli co arystokrata robi w akademiku, więc pewnie wymyślali przeróżne wyjaśnienia, nic tylko czekać, aż rozejdą się jakieś plotki. Nie mniej po niedługim czasie brzuszek Kisuke był pełen, tak samo jak miska po zupie. Mimo, że było około godziny dwudziestej to chciało mu się spać, był zmęczony, ale za mógł jeszcze coś zaplanować na ostatnie godziny dnia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoto


avatar

Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
112/112  (112/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-14, 23:41

Kisuke dzisiejszego wieczoru w akademiku poczuł jakby przynajmniej połowa osób tam była mu wroga. Żeby nie myśleć o tym, postanowił wziąć prezent od wuja i na dachu w samotności poćwiczyć. Zanim zaczął trenować, pogłowie chodziły mu słowa rudego współlokatora.
*Naprawdę uważają, że jedyne co potrafię to rozkazywać ludziom i popijać soczek. Nie wybierałem rodzinny, w której się urodziłem! Nie znają mniej ani mojego życia, patrzą jedynie przez pryzmat nazwiska.* Kiedy chłopak poczuł, że zaczyna żalić się nad sobą macha głową na boki, odganiając złe myśli. Zabiera się do ćwiczenia, siada po turecku i chwytam reishukaku oburącz. Zaczyna wlewać powoli do urządzenia swoje reiatasu całe proces wyglądał dość podobnie jak w treningu, który przeszedł pod okiem Renatro. Ale napełnianie kulki nie było takie proste i łatwe jak stworzenie kulki w dłoni. Po dwóch godzinach Kisuke postanowił nie przemęczać się zbyt mocno, ponieważ jutro czekał go kolejny długi i trudny dzień. Wraca do pokoju i kładzie się spać bez słowa. Nie chciał już dzisiaj zaogniać sytuacji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
160/160  (160/160)
Punkty Reiatsu:
320/560  (320/560)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-15, 13:25

Pierwszy dzień w akademiku nie był dla Kisuke zbyt komfortowy, ten szybko zatęsknił za samotnością. Potrzebę bycia samemu postanowił młodzieniec szybko spełnić, najpierw jednak udał się z powrotem do swego pokoju, tam jak się okazało dwójka jego kolegów już smacznie kimała, z czego Taki przy tym cicho pochrapywał mając otwarte usta, przez co wyglądał dość śmiesznie. Zajęcia u Inahary zebrały swoje żniwo. Szlachcic wziął swą kulkę, którą otrzymał w prezencie po czym ruszył w górę akademika. Niestety po dłuższych oględzinach klapa wiodąca na dach, którą znalazł okazała się zamknięta na dach, więc jeśli nie chciał ją dziurawić jakimś kidou to zdaje się, iż musiał się zadowolić jakimś innym miejscem. Ku temu wyszedł on z akademika i usiadł w jego okolicy na trawce po turecku starając się poćwiczyć swą kontrolę energii. To niestety szło mu słabo. Do treningu tego typu trzeba było stanu niemal medytacyjnego, a głowę blondyna zapełniały burzliwe myśli związane z ocenianiem go po pozorach przez mieszkańców akademika. Jakby tego było skutki dzisiejszych zajęć dodatkowo utrudniały mu robotę. Nie tylko powieki wydawały się ciężkie przez zmęczenie, ale i doskwierał mu ból miejsc trafionych przez Takiego podczas pojedynku. Spróbował raz, drugi, trzeci, ale wciąż nie wychodziło, gdy przy ostatnim przyłapał się na przyśnięciu na parę minut zdaje się, iż musiał pogodzić się z tym, że raczej dziś sobie skutecznie nie potrenuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoto


avatar

Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
112/112  (112/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-15, 13:42

Nic nie szło, po jego myśli młodego arystokraty, postanowił dać, upuść swoim frustracją.
Wyciągnął palec wskazujący ku niebu i zaczął gromadzić w placu reiatsu.
-Palcu sprawiedliwego, wskaż grzesznika. Zaklęcie destrukcyjne numer cztery Byakurai!-
Następnie bardzo zmęczony udał się do pokoju, w którym odłożył kule do kuferka. I położył się na łóżku. Popatrzył chwilę w sufit i odpłynął do krainy snów.

-4 PR


Ostatnio zmieniony przez Aoto dnia 2018-04-15, 20:51, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
160/160  (160/160)
Punkty Reiatsu:
320/560  (320/560)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-15, 19:03

- W DUPE SE TYM STRZEL OŚLE! - rozbrzmiał krzyk z jednego z okien akademika. Chyba strzelanie koło okien zaklęciami nie było najlepiej widzianym sposobem wyładowywania frustracji. Nie mniej chłopak sobie poszedł, wkurzając się, że coś mu tu dziś nie za bardzo wychodzi, więc najlepiej ten dzień po prostu przerwać kładąc się spać. W kiepskim nastroju zatem udał się do pokoju, otworzył go i tam zobaczył coś co nie za bardzo mogło się mu spodobać. Oto Taki i ten rudy spali sobie w najlepsze, a tymczasem jakiś chłopak, dość drobny szatyn o długich włosach, klęczał przed jego kufrem i coś kombinował przy jego zamku. Kuchiki nie widział szczegółów, bo zasłaniały je plecy Rukończyka, ale wyglądało to dość niepokojąco. Co młodzieniec powinien zrobić, jak zareagować? Ciężko było stwierdzić, może to tylko pozornie tak źle wyglądało, a w rzeczywistości nie było tak źle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoto


avatar

Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
112/112  (112/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-15, 20:48

Kisuke borykał się z dylematem. Nie wiedział co ta osoba, robiła dokładnie przy jego skrzyni, ale też nie mógł pozwolić sobie na opinie osoby, którą każdy może bezkarnie okraść.
-Znalazłeś coś tam interesującego?- Zapytał szeptem.
-Nie radzę wykonywać gwałtownych ruchów, Nie chcemy chyba zbudzić całego akademika?- Dodał lekko zirytowany, całym zajściem starając się trzymać nerwy na wodzy.
-A teraz mi powiedz czego, tu szukałeś i dlaczego!- Jego minia wskazywała, że jest śmiertelnie poważny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
160/160  (160/160)
Punkty Reiatsu:
320/560  (320/560)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-15, 22:53

Chłopak słysząc słowa Kisuke zamarł w pozycji, potem posztywniał, wyprostował się i błyskawicznie odwrócił przodem do szlachcica z rękami za plecach. Miał ziemistą cerę, czerwoną opaskę na czole oraz jasne oczy. Kuchiki nie chciał zbudzić całego akademika, ale nagle sam zaczął krzyczeć czym obudził Takiego, który wymamrotał:
- emmm co tu się dzieje? - rudzielca zbudzić się nie udało, widać wyjątkowo twardo spał. Trzeba było, jednak przyznać, że arystokrata miał prawo do zezłoszczenia się. Niespodziewanie szatyn nagle zaczął bić mu pokłony:
- Przepraszam najmocniej Panie kolego! Chciałem tylko zobaczyć z jakiego drewna jest Pana skrzynka! Jestem z zawodu stolarzem! To moja pasja! - zaczął pokrzykiwać wyprawiając przy tym czołobitne pokłony. Przy ostatnim z nich zbudził się i rudy.
- Co Wy za cyrki odwalacie? Spać nie dajecie. - powiedział wyraźnie niezadowolony z zaistniałej sytuacji. Tymczasem długowłosy kontynuował pokłony prosząc o wybaczenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoto


avatar

Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
112/112  (112/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-16, 14:44

-Masz mnie za debila?- Na jego twarzy ujawnił się grymas złości.
-Nic się nie stało. Kolega po prostu pomylił pokoje.- Powiedział do rudzielca i Takiego.
Po czym złapał długowłosego za przegub dłoni i wywlekł na korytarz.
-A teraz powiesz mi prawdę i nie próbuj wcisnąć mi kitu każda skrzynia, w akademiku jest taka sama. Jedyne co ją wyróżnia to fakt, że należy do mnie, więc jeżeli jeszcze raz wspomnisz albo powiesz coś o drewnie i byciu stolarzem to od razu, zawlokę Cię do nauczyciela i zgłoszę próbę kradzieży.- Obniżył swój głos, żeby nie zbudzić całego piętra.
Jego wzrok wskazywał, iż jest śmiertelnie poważny. Kisuke uważnie przygląda się chłopakowi, który ewidentnie chciał albo coś wyciągnąć ze skrzyni, albo coś podłożyć. Przypomniało mu się, że młody mężczyzna przez chwile miał ręce za plecami, mógł coś ukrywać.
-A i jeszcze jedno. Wyciągnij wszystko, co masz przy sobie i połóż przed sobą.- Chciał być pewny, że nic nie zniknęło z jego kuferka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
160/160  (160/160)
Punkty Reiatsu:
320/560  (320/560)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-16, 16:55

Kisuke nie uwierzył szatynowi na słowo, ani też nie dał wiary jego czołobitnym ukłonom. Jego słowami udało się zaspokoić ciekawość rudego, który wyglądał na gościa, który ma większość rzeczy głęboko w poważaniu. W przypadku Takiego było inaczej, ten spoglądał czujnie to na jednego to na drugiego. Szlachcic postanowił zastanego chłopaka wytargać z pokoju co... cóż nie wyszło mu. Brakło mu sił, aby tak ciągnąć Rukończyka, który szarpnął ręką i wyswobodził ją z niezbyt silnego uchwytu blondyna.
- A kto powiedział, że to nie jest mój pokój? I nie targaj mnie! - powiedział sfrustrowany młodzieniec, który nie chciał się do niczego przyznać. Założył ręce na piersi jakby urażony i dodał:
- Widać, żeś Panicz ja nie rozpoznajesz skrzyni z drewna młodego od skrzyni z drewna starego. Ignorant! - zawołał na koniec robiąc nie mało hałasu co wyraźnie przeszkadzało rudemu, który opatulił swa głowę szczelnie poduszką. Ostatnie słowa Kuchikiego sprawiły, iż długowłosy parsknął śmiechem. Z małego wyskoku rzucił się na wolne łóżko i rzekł prześmiewczo:
- No no... już paniczu opróżniam swe kieszenie... tylko proszę nie karz mnie!... Jak chcesz to idź sobie do nauczycieli, ale beze mnie... i uważaj żeby nie narobić w spodnie! - Wyglądało na to, że facet szczerze i otwarcie kpił z naszego szlachcica. Co on zrobi w tej skrajnie irytującej sytuacji?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoto


avatar

Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
112/112  (112/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-16, 19:49

Ostatnie zdanie szatyna rozbawiło młodego szlachcica.
-Brak mi słów na twoją głupotę. Mówisz mi, żebym nie narobił w spodnie, kiedy to ty sam kilka chwil temu biłeś mi pokłony i przepraszałeś. A teraz próbujesz obrócić kota ogonem. Nie jesteś nawet wart energii, która zużywam, mówiąc do Ciebie. Jedno jest pewne, jeżeli coś zginęło z mojego kuferka. Będę wiedział do kogo się zgłosić po moją własność.- Szlachcic nie miał już ochoty ciągnąć bezsensownej dyskusji z kimś, kto poziomem inteligencji równa się z dziki psem.
-Taki-san znasz tego pajaca? Naprawdę on jest czwartym współlokatorem?-
Podszedł do swojej kuferka i zanim go otworzył, przyjrzał się czy są jakieś ślady, które wskazywałby na próbę otwarcia wytrychem albo czymś podobnym.
W końcu otworzył i włożył wcześniej wyciągnięte reishukaku. Upewnił się, czy dobrze zamknął. Położył się na swoim łóżku, przez chwile popatrzył jeszcze w sufit później, obrócił się na bok i zasnął.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
160/160  (160/160)
Punkty Reiatsu:
320/560  (320/560)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-16, 22:02

Napięcie między dwoma kogucikami rozładowało się szybciej, niż się napięło. Powrzucali sobie, potem Kisuke powiedział co zamierzał, a szatyn odpyskował mu czymś przynajmniej równie złośliwym. Taki jedynie wzruszył ramionami na pytanie szlachcica no i wszyscy poszli w kimę. O tyle spokojniej, że zamek kufra nie wydawał się w żaden sposób naruszony, a w środku młodzieniec miał komplet swoich rzeczy. Albo więc przybył na czas ratując zawartość skrzynki przed włamaniem albo jego nowy współlokator rzeczywiście bawił się w ciesielską ocenę wyrobu... albo było to jeszcze coś innego. Nie mniej Kuchiki nie miał siły, żeby martwić się o bezpieczeństwo jego rzeczy gdy zaśnie, bowiem ledwo po tym jak położył się w niezbyt wygodnym łóżku i zamknął oczy to już smacznie zasnął. Coś było w powiedzeniu, iż najszczęśliwsi kładą się spać Ci co najwięcej pracują.

Piszemy tutaj
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
160/160  (160/160)
Punkty Reiatsu:
320/560  (320/560)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-27, 10:43

Kisuke postanowił swe kroki skierować od razu do stołówki. Tam stanął w kolejce na spokojnie oczekując swojej kolejki, a także doglądał czy nie ma może na sali jego współlokatorów. Dojrzał jedynie Takiego, który tęsknym wzrokiem spoglądał przez okno. Tym razem na kolacje otrzymali kulki ryżowe z szprotkami do zagryzania. Z tacką jedzenia udał się do swego kolegi z irokezem, który jednak nie był pozytywnie nastawiony do jego propozycji. Młodzieniec energicznie pomachał głową i rękami jeszcze mając szprotkę w ustach, a po przełknięciu pokarmu dodał:
- O nie nie nie! Mam dość na dziś tej diabelskiej magii! - widać było, że kidou to nie była sprawa, która mu zbytnio odpowiadała. - Zresztą mam już plany. Muszę poszukać jakichś drzew, bo tu w okolicy wszystko poza trawą jest tak martwe, że aż mnie to przytłacza. - powiedział jak zwykle będąc wylewnym młody Rukończyk, który zdaje się, że był mocno przywiązany do natury.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoto


avatar

Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
112/112  (112/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-27, 17:30

-Rozumiem, jeżeli będziesz miał większe problemy z zaklęciami. Chętnie Ci pomogę, może nie jestem w tym mistrzem, ale razem zawsze będzie łatwiej. Sam zeszłej nocy zastanawiałem się gdzie, można tutaj znaleźć jakiś zagajnik. Wczoraj byłem zbyt zmęczony na szukanie. Mam nadzieje, że Twoje poszukiwania będą owocne.- Uśmiechnął się.
Nie zwlekając długo, powiedział -Smacznego.- i zaczął pałaszować kulki ryżowe, przegryzając szprotkami. Po skończonym posiłku wstał.
-Dziękuje za posiłek.- Poszedł odnieść naczynia.
Zanim pójdzie się umyć, postanowił przysiąść na podłodze przy stoliku nocnym i przepisać notatki. Najgorsze co mogłoby go spotkać poza bójką ze Omaeda to jeszcze zapomnieć notatek dla Kumiko.
Jak tylko skończył i zamknął notatki w swoim kuferku. Udał się do łaźni. Umył się i uprał noszony dzisiaj mundurek. Wrócił do pokoju, gdzie usiadł na łóżku i czytał książek wypożyczoną dzisiaj na przerwie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
160/160  (160/160)
Punkty Reiatsu:
320/560  (320/560)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-28, 13:02

- Dzięki Kisuke-san. - powiedział Taki, klepnął go w ramię i wstał - To do zobaczyska. - dodał i wyszedł ze stołówki za pewne od razu kierując się bezpośrednio na poszukiwanie drzew, parków czy innych tego typu skupisk zieleni. Młody Kuchiki pozostał sam spokojnie kończąc posiłek i udając się na górę, by... zająć się obowiązkami. Mianowicie musiał przepisać to co napisał na zajęciach z prawa Soul Society, więc cztery godzina pisania na nowo. Teraz tylko przepisywał, więc mogło mu to zajęć krócej, ale za to pozycja do pisania mniej wygodna, ręka zmęczona, a i godzina późna. Zatem udał się do pokoju gdzie Yoshihito spał... a jakże. Natomiast Shunsuke skądś wykombinował czasopismo wydawane przez Stowarzyszenie Mężczyzn Shinigami, z którego okładki uśmiechała się piękna Pani porucznik V oddziału pani Ohba, która z okazji początku roku akademickiego opowiadała o swoich wspomnieniach z czasu nauki. Usiadł i zaczął pisać, po dobrej godzinie znad czasopisma wyjrzał szatyn by rzucić zaczepnie:
- Już się dałeś wcisnąć pannie pod pantofel panie panicz? - zapytał obserwując jak ten smaruje kolejne wersy mimo obolałego nadgarstka oraz niemal odciśniętego zarysu pióra na dłoni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aoto


avatar

Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
112/112  (112/112)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-28, 13:32

-Shunsuke-san nie spodziewam się, że rozumiesz, na czym polega honor i duma. Wiec pozostawię Twoje pytanie bez komentarza albo nie, w sumie odpowiem, Ci. Po prostu biorę odpowiedzialność za swoje słowa i czynny. Możesz myśleć, co chcesz. Nie bardzo mnie interesuje Twoje zdanie.- Powiedział chłodno. Dalej w ciszy kontynuował przepisywanie, nie miał ochoty na zaczepne komentarze od cieśli. Kiedy skończy, wyciąga ze skrzynki swoje szkarłatne kimono, a notatki włożył i zamknął kluczem. Wstaje i idzie korytarze do łaźni, w której zażywa miłej kąpieli i pierze dzisiejszy uniform, który następnie rozwiesza, aby wyschnął. Na koniec tego męczącego dnia rzuca się na łóżko i czytając podręcznik, odpływa do krainy snów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras



avatar

Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Don Imperatore

Karta Postaci
Punkty Życia:
160/160  (160/160)
Punkty Reiatsu:
320/560  (320/560)

PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   2018-04-28, 14:40

Shunsuke nie przejął się słowami Kisuke, który wziął te małą kpinę bardzo na poważnie. Wręcz wydawałoby się jakby to zbulwersowanie było wodą na płyn dla Rukończyka, który zachichotał i dodał:
- Tylko pamiętaj, jak rozboli Cię ręka to powtarzaj sobie "to nasza wspólna decyzja, nie nabija mnie w butelkę". - po czym z rozbawieniem, wrócił do swojej lektury. Tymczasem czas mijał powoli, plecy od niewygodnej pozycji oraz dłoń od pisania bolały coraz mocniej, natomiast w pokoju było coraz ciemniej. Około godziny dwudziestej drugiej do pokoju wrócił Taki dość mocno umorusany, a najnowszy przedstawiciel rodu Kuchiki wciąż nie skończył przepisywania. Była około wpół do jedenastej gdy w końcu postawił ostatnią kropkę mocno tym wszystkim zmęczony. Mimo tego postanowił być obowiązkowym chłopcem i choć nie ubrudził ani nie zapocił dziś swego munduru to również go uprać tuż po kąpieli. Tym razem starsze roczniki nie zrobiły mu kocówy, więc kąpiel przebiegła spokojnie. Po powrocie świeży i pachnący położył się na niezbyt wygodnym łóżku co było prawdziwym ukojeniem dla jego pleców, które zdrętwiały od schylonej nad szafką nocną pozycji. W efekcie nie za wiele zdążył przyswoić gdy został przyjęty w objęcia Morfeusza.

Uzupełnij sobie PR

Piszemy dalej tutaj
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny   

Powrót do góry Go down
 
Pokój Kuchiki Kisuke i ferajny
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog