IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Plac główny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Plac główny   Czw 14 Maj 2009 - 6:33

Stanął i czekał, aż ktoś podejdzie do niego. Spojrzał w niebo, a następnie na nauczyciela. Cały czas namyślał się, jakie zadania może dostać.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Czw 14 Maj 2009 - 13:59

Grupy zbierały się dosyć sprawnie. Co najmniej połowa ludzi już zebrała się w grupy, a ty wciąż nie miałeś swych towarzyszy. Spojrzałeś na nauczyciela. Wasze spojrzenia spotkały się na krótką chwilę, wydawało Ci się nawet, że ten uśmiechnął się. Nie dane jednak było Ci się przyjrzeć.
-Hejjj, chcesz być z moją koleżanką w grupie??- tuż przed twoje oczy wskoczyła niska blondyneczka. Jej strój był przystrojony kwiatami, miałeś wrażenie, że należy do typowej grupy dziewczyn chcących się pokazać. Jej koleżanka była niemalże jej kompletnym przeciwieństwem. Sportowa sylwetka, średnio urodziwa twarz, dłonie nerwowo ułożone na drewnianej katanie. Wszystko to zdradzało Ci, że była najprawdopodobniej tykającą bombą.
-To jak będziesz z nami?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Plac główny   Pią 15 Maj 2009 - 5:49

-Czemu nie... - Powiedział spokojnie. Spojrzał na dwie dziewczyny, a zaraz po tym zapiął plecak, aby książka nie przemokła. Gdy spoglądał w niebo zastanawiał się nad wczorajszą nocą i to, co się wtedy wydarzyło. Przypomniał sobie również rozmowę z koleżanką z klasy.
-A więc, co mamy robić? - Zapytał stanowczo
(Jeszcze jutro matura ustna i będę często odpisywał ^^)
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pią 15 Maj 2009 - 9:28

(Spadaj ;p ja mam ustny polski dopiero w środę za tydzień ;( )

Po kilku następnych minutach grupy były już gotowe. Wasz nauczyciel naciągnął sobie kapelusz tak, że zasłaniał mu oczy.
-Dobrze... teraz dalsza część zadania...- wskazał w kierunku muru oddzielającego Sereitei od Rukongai
-Idziemy tam- uśmiechnął się- będziecie walczyć w lesie, a waszymi wrogami będziecie wy sami. Wszystkie chwyty dozwolone, oczywiście oprócz zabijania i poważnego okaleczania nawzajem...- Wsadził dłoń za pas i wyciągnął jakąś buteleczkę, odkręcił ją i wychylił buteleczkę do dna
-Aijaj, dobre- otarł usta rękawem
-No dalej ruszajmy...- popędził was.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Plac główny   Pią 15 Maj 2009 - 11:08

Chłopak wraz z resztą grupy udał się do lasu.
Gdy już dotarli, wyjął z plecaka drewnianą katanę z rękojeścią owiniętą w bandaż,
na której końcu ten swobodnie zwisał.
Oparł ją o swój bark czekając na polecenia nauczyciela.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Sob 16 Maj 2009 - 18:42

Ruszyliście niczym jakaś pielgrzymka w kierunku murów. Mijaliście tereny mieszkalne, mijaliście domy szlacheckie. Można było rzec, że poszliście na wycieczkę krajoznawczą. Mijający was shinigami życzyli wam owocnych "łowów". W końcu dotarliście do terenów granicznych.
-Teraz pilnujcie się- rzekł do was wasz nauczyciel - Tutejsi ludzie bywają... hmmm nadgorliwi- poprawił swą katanę i ruszył dalej. W końcu dotarliście. Przybrałeś swą pozę.
-No to drogie dzieci. Od teraz macie 5 minut zanim wszystko się zacznie. W ciągu tych 5 minut macie rozbiec się w waszych grupkach po lesie, a gdy czas minie zaczniecie polowanie na siebie. Jak już mówiłem, macie nie pozabijać się i nie powodować poważnych urazów. Osoba która, przegra pojedynek, siada na ziemi. Jeśli pozostała część grupy wygra... wtedy przegrany członek drużyny, może wstać i kontynuować zawody. Drużyna przegrana, natychmiast wraca tutaj, z uniesionymi rękoma. Drużyna, która zostanie ostatnia, wygrywa.
-No to już, już ruszajcie się.


Załóż nowy temat w Rukongai-->Inne. Niech nazywa się Las wokół Rukongai i tam pisz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pią 26 Cze 2009 - 14:43

Przygoda Kamys Tsuki

Dotarłaś do murów akademii, robiły wrażenie. Stanęłaś przed schodami, było ich dosyć sporo, a prowadziły do ogromnej bramy. Stało tam kilkunastu uczniów, którzy żywo rozmawiali o czymś. Zrobiłaś pierwszy krok, gdy znów odezwał się twój żołądek i to naprawdę głośno. Usłyszałaś czyjś śmiech, byłaś pewna, że ktoś śmieje się z Ciebie. Obróciłaś głowę w kierunku śmiechu i zobaczyłaś Mężczyznę w sile wieku (na oko 35 lat). Obok niego leżał słomkowy kapelusz. W dłoni trzymał guinomi i zanosił się śmiechem. Tak, to był Mito Inahara. Wasz nauczyciel od Hakudy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pią 26 Cze 2009 - 15:12

Dziewczyna złapała się prawą dłonią za brzuch, jej twarz była pełna podenerwowania, mimo iż była młoda to na jej obliczu widoczne były lekkie zmarszczki, w miejscach które uwydatniały wściekłość, wrogość tudzież irytacje. Zmrużyła lekko swoje niebieskie oczy.
Nie byłą osobą która specjalnie lubiła okazywać szacunek innym, niemniej do nauczycieli (niektórych), żywiła jego resztki. Dlatego też postanowiła się nieco uspokoić i w myślach policzyć do 10... Samo liczenie szybko zostało przerwane, gdyż dziewczyna uznała że takie głupoty i tak nie mają sensu.
- Co jest niby w tym takiego śmiesznego ? – Oczywiście głos jej naładowany był niemalże wyczuwalną irytacją. Zmarszczyła nieco silniej brwi. – A Sensei nie ma przypadkiem żadnych zajęć ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pią 26 Cze 2009 - 15:40

Mężczyzna zareagował niemalże natychmiast. Podniósł dłonie w przepraszającym geście i uśmiechnął się
-Nie chciałem Cię urazić…- tu zrobił pauzę- Tsuki?- bardziej zapytał niż oznajmił.
-Po prostu śmiesznie było zobaczyć dziewczy… kobietę taką jak ty, gdy skręca się z głodu- odstawił naczynie, zobaczyłaś, że było pełne sake i sięgnął po pudełeczko, które leżało obok niego.
-Zapomniałaś zjeść… biedaczysko, a czeka Cię taki ciężki dzień.- otworzył pudełeczko. W środku leżało kilka Takoyaki.
-Poczęstuj się- wyciągnął pudełko w twoim kierunku- Nie martw się nie gryzę.

-Co do twojego drugiego pytania… mam i to niedługo… ale chyba nikt nie zauważy jak sobie trochę wypije… czyż nie?- mrugnął do Ciebie porozumiewawczo i wychylił naczynie z sake.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pią 26 Cze 2009 - 15:56

Kiedy wyciągnął do niej pudełeczko, mina dziewczyny zmieniła się diametralnie... Podirytowanie ustąpiło miejsca zaciekawieniu, zaś błękitne oczy opanowała pewna rządzą... Oczywiście nawet gdyby nauczyciel gryzł, bił bądź robi cokolwiek innego postanowiła się poczęstować. Choć poczęstować było słowem nieodpowiednim, rzuciła się niemal na pudełeczko, i zaczęła spożywać takoyaki jeden po drugim. Gdy udało się jej zjeść wszystkie, albo chociaż jak najwięcej usiadła obok nauczyciela – Kamys Tsuki... – Wymamrotała niewyraźnie z pełną buzią... Później zerknęła na naczynie z sake – Uhhm... Jezdnie powinno się popijać dla zdrowia... – Przełknęła zbyt dużą ilość pokarmu, przez co skrzywiła się lekko
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pią 26 Cze 2009 - 16:42

Inahara niemalże odskoczył, gdy rzuciłaś się w jego kierunku. Złapałaś pewnie pudełko w dłonie i zaczęłaś pożerać jego zawartość. Podniosłaś na chwilę swą głowę by ujrzeć zdziwienie, wymieszane z rozbawieniem na twarzy swego nauczyciela. Prawa brew lekko mu drgała, a usta miał szeroko otwarte.

Dokończyłaś swe danie i rzuciłaś coś o piciu. Inahara zrobił wrażenie, jakby nie zrozumiał, o co Ci chodzi na początku.
-Hmm no nie wiem…- rozejrzał się dookoła- a zresztą… wypijmy jak przyjaciele!- wyciągnął drugie naczynie i nalał Ci sake do pełna.

Wypiliście kilka kolejek, rozmawiając o jakiś głupotach, a to o dzisiejszej pogodzie, albo o fryzurze jednej z nauczycielek. W pewnym momencie jednak Mito spoważniał.
-Powiedz mi… dlaczego chcesz zostać Shinigami? Jesteś dosyć markotna i wybuchowa. A jednak widzę w tobie potężną determinacje. Czym jest to spowodowane?- zerknął na Ciebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pią 26 Cze 2009 - 16:52

- Dolej... – Nim dziewczyna odpowiedziała wysunęła w stronę nauczyciela naczynie, nie ma to jak darmowe picie między lekcjami. Chciała wykorzystać nauczyciela jak się da, nie wiadomo kiedy znów będzie jej dane się napić sake nie za swoje pieniądze. Później zmarszczyła brwi, zamknęła oczy i podrapała się po głowie wolną dłonią, burząc falę sterczących kosmyków. Jej włosy ogólnie dawno temu zostały porządnie potraktowane szczotką, dziewczyna była zbyt leniwa by o nie dbać – A bo ja wiem ? To lepsze niż siedzenie na tych... Nie wiem jak to nazywacie, te biedne okręgi. – Dziewczyna oczywiście nie była wylewna i nie miała zamiaru podawać nauczycielowi poważniejszych powodów. Chociaż zapewne jeszcze trochę sake zmieniło by jej nastawienie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pią 26 Cze 2009 - 21:54

Nauczyciel spoglądał na Ciebie słuchając twojego… hmmm żądania, przynajmniej wyglądało na to, że tak to odebrał
-Przykro mi, ale masz przed sobą cały dzień. Nie daj boże upijesz się i zrobisz coś, czego będziesz żałować, lub upojenie Ci minie i dostaniesz objawów choroby dnia następnego.- Najwidoczniej uważał to za dobry dowcip, bo roześmiał się.

Twojego wyjaśnienia jednak wysłuchał z powagą
-Rukongai- powiedział, gdy skończyłaś- jare jare, kiepski powód, ale no cóż zawsze jakiś- zebrał się ze swego miejsca i założył swój kapelusik.
-Niedługo zaczynają się zajęcia, czas ruszać młoda panno- złapał za pudełko i zajrzał do środka, na jego twarzy ponownie zagościło zdziwienie, obrócił pudełko do góry nogami i potrząsnął nim kilka razy. Spojrzał na Ciebie
-Zjadłaś wszystko??!!- ryknął, lecz po chwili spojrzał w niebo i podrapał się po głowie- No to sobie nie podjem dziś- ruszył w kierunku akademii
-Nie dobrze… znów czeka mnie uczelniana stołówka… brrr- ujrzałaś jak jeszcze przeszły po nim dreszcze, gdy znikał Ci za jednym z zakrętów.

Miałaś teraz pełen wybór. Iść na zajęcia z Kidou, zerwać się, spróbować wkręcić do innej grupy. A może masz inny pomysł?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Sob 27 Cze 2009 - 8:33

- Ale maruda... - Skomentowała nim nauczyciel poszedł sobie jeszcze. Na jej bladą twarz powróciło zirytowanie. Zmarszczyła brwi i odetchnęła cicho wstając z prędkością leniwca, coś cichutko strzeliło w jej nie rozciągniętym ciele.
Dziewczyna przez krótki moment rozważała za i przeciw pójścia na 4 godziny kidou, i jak się okazało Kamys uznała iż za nie było żadnych argumentów.
Rozważała wiec możliwość urwania się, chociaż szybko przestała, nie miała perspektyw na spędzie wolnego czasu.
Został więc pomysł wkręcania się do innej grupy która aktualnie miała by jakieś sztuki walki... Tak ten pomysł spodobał się kobiecie wyraźnie.
Oparła nadgarstek na bokenie, zgarbiła się, ziewnęła rozleniwiona i ruszyła w stronę sali w której praktykowano walkę bronią białą bądź walkę wręcz. Dziewczyna miała pewien poważny problem.. W całej swojej „wspaniałości” nie do końca pamiętała gdzie owe sale się znajdują.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Sob 27 Cze 2009 - 10:04

Przeskakiwałaś po kilka schodków na raz. Istnym cudem było, że nie potknęłaś się, ani nie poślizgnęłaś po drodze. Dotarłaś na sam szczyt, przed tobą rozpościerały się gigantyczne dwuskrzydłowe drzwi. Wyglądały na wykonane z drewna i wzmocnione wieloma stalowymi płytami. Lecz wiedziałaś, że tak naprawdę były zrobione z duchowych cząstek. Tak jak wszystko tutaj.

Stały one otworem. Zawsze tak było. Zamykano je jedynie w nadzwyczajnych wypadkach, a zdarzały się niezwykle rzadko. Zajrzałaś przez nie i twoim oczom ukazał się sporych rozmiarów placyk. Najczęściej trenowano tutaj zielarstwo, albo inne tym podobne przedmioty. Były to zajęcia dodatkowe, na które chyba nikt nie chodził. Lecz teraz było tutaj pusto.

Przebiegłaś przez plac i wpadłaś do głównego budynku. Korytarz również nie nosił żadnych oznak bytności, kogo kol wiek. Najwidoczniej zajęcia zaczęły się już i wszyscy siedzieli w klasach.

Do twoich uszu dobiegł dźwięk uderzenia jednego przedmiotu o drugi. Po chwili następny. Wsłuchałaś się i usłyszałaś, że dźwięk ten powtarza się dosyć często. Dochodził on z jednej z sal obok Ciebie. Uchyliłaś trochę drzwi do sali( a raczej ruchomą ściankę). Wsadziłaś głowę do środka. Dostrzegłaś ogromną matę rozłożoną na środku Sali. Stało na niej wielu uczniów, każdy trenował ze swoim partnerem. Większości szło to dosyć topornie.

Między nimi przechadzał się pewien osobnik.



Był to chyba nauczyciel. Widziałaś go wcześniej wśród innych nauczycieli, lecz nigdy nie zamieniłaś z nim ani słowa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Sob 27 Cze 2009 - 10:38

Dziewczyna nie była dobra w wszelakich składankach, nigdy nie bawiła się w podchody ani nic w tym guście, wiec weszła do sali otwarcie, zaś jej nadejście dodatkowo zaznaczył dźwięk szybko i gwałtownie zasuniętych drzwi. Chwile później weszła głębiej, wysunęła zza obi swój zadbany boken, i ustawiła się po boku. Na początku Kamys rozejrzała się za osobą bez pary.. Szybko jednak poszukiwanie partnera znudziło ją i przeniosła wzrok na nauczyciela – Kto jest tu najsilniejszy ? – Oczywiście za pewne w całej swej „ogromnej” inteligencji zważyła nawet że pytanie nie jest na miejscu bacząc na to że wtargnęła do sali spóźniona i to jeszcze na nie swoje zajęcia, chociaż te fakty zdawały się jej nie interesować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Sob 27 Cze 2009 - 18:58

Drzwi zasunęły się z trzaskiem. W Sali zapadła cisza, wszyscy skupili się na tobie. Ruszyłaś w kierunku maty, wszyscy schodzili Ci z drogi zdziwieni. Nauczyciel złożył ręce na klatce piersiowej i spoglądał na Ciebie ostrym, a jednocześnie badawczym spojrzeniem.

Miałaś wrażenie, że trafiłaś na jakichś idiotów, albo zaciętych wojowników. Choć z drugiego mogło wynikać pierwsze, zważając na ilości siniaków, jakie każdy z nich posiadał.

Gdy padło twoje pytanie, niemalże natychmiast zgłosiło się kilka osób, gdy Ci zobaczyli, że nie są jedynymi, którzy uważali się za najsilniejszych rzucili się sobie do gardeł. Na prawo i lewo posypały się wyzwiska.

Poczułaś ucisk na swoim ramieniu. Obróciłaś się i dostrzegłaś nauczyciela.
-Spóźniłaś się…- spoglądał wprost w twoje oczy. Chyba próbował wyłapać każde twoje kłamstwo.- Możesz mi wytłumaczyć, dlaczego? I jeszcze, czemu Cię nie poznaje?- poczułaś jak jego dłoń zacieśniła się mocniej.

Nim jednak dane było Ci cokolwiek odpowiedzieć, jeden z uczniów złapał Cię za rękę i pociągnął
-Wybacz Sensei, ale muszę nauczyć tą kobietę gdzie jej miejsce!!- przeprosił pełnym oddania głosem swego nauczyciela, a następnie zwrócił się do Ciebie- Walcz zemną, jestem najlepszy w całej grupie!- Młodzieniec puścił Cię i oddalił od Ciebie o jakieś 5 metrów. Był to naprawdę młody chłopak. Na ludzkie dałabyś mu między 16-18 lat. Głowę miał wygoloną na łyso. Na twarzy nosił liczne ślady po ospie. Lecz od razu dostrzegłaś jego dłonie. Były małe, ale skóra wyglądała na twardą. Na dłoniach dostrzegłaś kilka pęcherzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Sob 27 Cze 2009 - 19:15

Dziewczynę zdziwiła początkowa reakcja uczniów, raczej nie była do takich rzeczy przyczajona, i na pewno wolała by żeby walczyli, aniżeli marnowali siły na kłótnie.

Sam nauczyciel wywołał w niej swoiste uczucie niepewności, i była bliska powiedzenia mu że przyszła tu tylko wyzwać kogoś na walkę, no i że tak naprawdę nie należy do klasy, co za pewne nie było by za mądre. Na szczęście dla niej łysy chłopak ją wyzwał.

Dziewczyna przyglądała się przez moment chłopcu. No i miała szczerą nadzieje że jest hardy... Oczywiście Sama Kamys nie była mocarna, ale lubiła walczyć z silniejszymi od siebie. To zawsze podnosiło porzeczkę, i sprawiało że kobieta miała szanse się wykazać.

Wyjęła więc boken, złapała go w obydwie dłonie „ostrze” skierowała w dół. Stanęła w lekkim rozkroku, i wypuściła powietrze, uśmiechając się zawadiacko do chłopaka. Uśmiech rzadko kiedy gościł na jej zwykle zirytowanej twarzy.
- Atakuj pierwszy, czekam – Wolała oddać pierwszy ruch, miała zwykle szanse wtedy ocenić jak silny jest przeciwnik i jak szybko i zwinnie się porusza. Choć przez takie głupie pomysły walki kończyły się czasem nawet po pierwszym ciosie.


Ostatnio zmieniony przez Kamys Tsuki dnia Nie 28 Cze 2009 - 6:34, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Sob 27 Cze 2009 - 19:56

Młodzieniec trzymał swój boken jedynie w prawej dłoni. Ostrze miał skierowane do dołu. Nie trzymał żadnej gardy, a atakowanie z takiej pozycji, chyba nie należało do najłatwiejszych.

Uniósł głowę odsłaniając podbródek i uśmiechnął się
-Noooo DOBRA!- Zachowanie chłopaka zmieniło się. Ruszył na Ciebie pochylony. Ostrze wciąż trzymał w tej samej pozycji. Trzymałaś swój miecz mocno w dłoniach, gotowa na kontratak. Był coraz bliżej, a mimo to nawet nie uniósł miecza.

Byłaś gotowa wykonać ruch, gdy ten przebiegł Ci po ramieniem i przykucnął. Obróciłaś za nim głowę i ujrzałaś jak obracał się w twoim kierunku na pięcie. Ostrze miał uniesione na wysokości twych kolan. Chciał ciąć z obrotu. Odskoczyłaś do przodu, a jego boken przeciął niebo.

Chłopak wstał i spojrzał na Ciebie. Ostrze znów opuścił
-Piękny refleks- dostrzegłaś jak jego dłoń zacisnęła się na rękojeści i ponownie ruszył w twoim kierunku. Znów zgięty, lecz miecz ułożył po swej lewej stronie. Gdy był przy tobie ciął przez całą długość twego ciała. Jego ruchy były łatwe do odczytania. Zrobiłaś krok w bok, a jego atak ponownie trafił w pustkę. Był teraz doskonale odsłonięty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Sob 27 Cze 2009 - 20:08

Dziewczyna przyglądała się przez krótki moment chłopakowi, w jej oczach zaiskrzyło wyraźnie zadowolenie. Chłopak miał inny styl walki, ciekawy. Kobieta była pewne że za kilka lat jeśli się uda stoczy z nim piękną walkę, ale już na prawdziwe miecze, przynajmniej tak sobie pomyślała.

Skupiła uwagę na chłopaku. Tu wyprowadziła pierwsze uderzanie, i dziwo nie było tu uderzanie imitacją miecza, a prosty kopniak nazywany czasem „partyzantem” skierowany na klatkę piersiową, tudzież brzuch chłopaka. Zaplanowała już kolejny cios, miało być to szerokie cięcie skierowane w stronę klatki piersiowej chłopaka. Jeśli chodzi o walkę mieczem, używała stylu typowego dla akademii... W końcu dopiero tu uczyła się walczyć na miecze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Nie 28 Cze 2009 - 10:25

Uniosłaś nogę do góry, wciąż jednak zgiętą i przygotowaną do ataku, gdy chłopak odwrócił się do Ciebie w taki sposób, że mogłaś zaatakować go czysto w klatkę piersiową. Wyprostowałaś nogę z morderczą siłą.

Na twarzy chłopaka pojawił się uśmiech. Jego dłoń z zawrotną prędkością powędrowała w kierunku twojej nogi. Złapał ją kilkanaście cm przed sobą, na wysokości stępu, niemalże w miejscu. Jego uśmiech stał się jeszcze szerszy. Skierował swój boken w twoim kierunku, szykował się do pchnięcia. Wiedziałaś, że ta walka nie jest już zwykłą walką treningową. Jednocześnie dotarło do Ciebie skąd te wszystkie siniaki się pojawiły.

Twoje ciało reagowało automatycznie. Gdzieś tam w głębi Ciebie zakodowałaś sobie plan działania, a twój organizm wprowadził go automatycznie w życie. Zrobiłaś szeroki zamach na wysokości klatki młodzieńca. Rozcięłaś mu kawałek kimona, a na jego małej klatce piersiowej pojawiła się czerwona pręga. Był też jeszcze jeden ważny efekt. Puścił twoją stopę i odskoczył do tyłu.
-Dobrze!!...- uniósł swoją dłoń na wysokość swojej twarzy, tak żebyś mogła ją ujrzeć w całej okazałości- Teraz, gdy wiem, że radzisz sobie w walce na miecze mogę walczyć na poważnie- Zacisnął swoją dłoń i opuścił ją szybko.

Miecz znów trzymał w prawej dłoni, tym razem jednak ostrzem uniesionym do góry. Odbił się prawą nogą od maty. Dłoń z bokenem cofnął trochę do tyłu. Wyglądał jakby płynął parę centymetrów na ziemią. Lecz robił to z niesamowitą prędkością. Jeszcze po drodze wziął zamach, a gdy znalazł się przy tobie uderzył ostrzem od góry wprost w twoją głowę. Zasłoniłaś się i to zapewne uratowało twoją głowę przed rozłupaniem. Poczułaś jak nogi i ręce uginają się pod tobą. Miałaś wrażenie, że drewniane deski pod matą połamały się pod siłą tego uderzenia. Zaraz za pierwszym uderzeniem poszła seria następnych, dużo szybszych, ale również o wiele słabszych. Były jednak chaotyczne i łatwe do blokowania. W pewnym momencie odskoczyłaś do tyłu, a jego miecz uderzył o matę. Widziałaś jak wokół niego unosił się pył, a może wypełnienie maty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Nie 28 Cze 2009 - 10:44

Odskok był idealnym momentem na odetchnięcie, niewielkie kropelki potu spływały po skroniach dziewczyny w dół. Kamys mimowolnie uśmiechnęła się pod nosem w niezbyt przyjemny sposób, typowy dla nie do końca zdrowych na umyśle postaci.
Złapała boken ponownie w obydwie dłonie, stanęła w rozkroku i opuściła nieco środek ciężkości.
Ciężko było walczyć jej na miecze w taki sposób, chłopak walczył niezwykle chaotycznie, przez co na dłuższą metę trudno było przewidzieć jego ruchy, dodatkowo był silny i wytrzymały. Za to dziewczyna zdołała lizną nieco stylu walki mieczem jakiego to uczyli w akademii, i jej ruchy były raczej niemal jak otwarta księga.

- Też nie mam zamiaru dawać ci forów łysolu – Oczywiście Kamys nie zmierzała się poddawać, im było trudniej tym też było ciekawiej. Uniosła boken „ostrzem” w górę, ustawiła go po boku i oczywiście trzymała w obu rękach. Tu narodził się w jej głowie nieco poroniony plan który miała zamiar wykorzystać. Wybiła się z lewej stopy silnie i zaszarżowała na chłopaka. Będąc blisko o dziwo nie wyprowadziła żadnego uderzenia, miast tego wykonała wślizg na jego nogi, z zamiarem uderznia sandałami w kostki chłopaka. Gdyby ten plan miał się powieść, kolejnym ruchem było by pchnięcie na plecy/klatkę piersiową przeciwnika... A gdyby nie to mogła się tylko modlić o pomyślne bloki kolejnych ciosów
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Nie 28 Cze 2009 - 12:26

Twe kroki były pewne i szybkie. Młodzieniec trzymał swój boken niezmiennie w prawej dłoni, lecz na pewno brał Cię już bardziej na poważnie. Ostrze zwrócone do góry dawało mu możliwość szybkiej reakcji.

Gdy byłaś blisko ugiął lekko nogi. Gdy zmieniłaś swoją pozycję i rozpoczęłaś wślizg ten wyskoczył do góry. Przejechałaś pod nim, natychmiast odwracając się i usiłując uderzyć mieczem. Ten jednak już w locie zaczął obracać się i gdy tylko wylądował zaatakował Ciebie. Wasze miecze spotkały się ze sobą. Byliście w czymś, co przypominało chyba zwarcie, tylko przez krótką chwilę. Twój przeciwnik nie odskoczył, po prostu zabrał swój miecz z twojego i zadał szybkie pchnięcie. Odsunęłaś się, lecz i tak trafił. Przejechał po twoim ramieniu zostawiając czerwoną pręgę. Będziesz dumną posiadaczką nowego siniaka.(-2PŻ)

-Hah… niezła zabawa, co nie?- chłopak stanął w dobrze Ci znanej pozycji bojowej i spoglądał w twoim kierunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Nie 28 Cze 2009 - 13:02

Mimowolnie skrzywiła się gdy została dźgnięta, złapała boken w dłoń prawą i lewą poczęła masować przez moment bolące miejsce, całe szczęście że były to miecze treningowe.

Po chwili jednak odetchnęła i uśmiechnęła się, opuszczając lewą dłoń ponownie na rękojeść bokena. Ścisnęła nań palce silnie, tak że niezbyt rozgrzane stawy strzeliły głucho i cichutko.
Tu dziewczyna wyszczerzyła się znów w niezbyt przyjemnie, w uśmiechu było jednak całkiem sporo wesołości.
- Ano niezła, noo ale dalej łysolku – Dziewczyna nie była zbyt skora do rozmów podczas walki, już bez nich miała problemy z koncentracją i skupieniem.
Przez moment analizowała sytuacje, i styl walki chłopaka, chodź trzeba przyzna że w analizie to Kamys mistrzem nie była, przez co niemal od razu porzuciła myślenie i postanowiła się wziąć do natarcia. Tak atak, choćby i nawet nie przemyślany był na pewno ciekawszy i zabawniejsze niż głupie według dziewczyny planowanie.

Wypuściła z płuc powietrze, złapała nieco świeżego i wybiła się silnie z prawej stopy w stronę chłopaka. Uderzyła bekonem od góry celując w jego głowę, modliła się o to aby chłopak zblokował. Jeśli nastąpił by blok kobieta wyprowadził by proste kopnięcie w górę na jego krocze...
Jeśli nie, obróci „otrze” na bok i zaatakuje na jego kolana, szerokim cięciem.

Tsuki była wyraźnie zadowolona z poziomu chłopca. Jej niebieskie oczy pełne było stalowo błękitnych iskier zacięcia, zafascynowania i ogromnej chęci wygranej na raz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Nie 28 Cze 2009 - 13:50

Chłopak nawet nie drgnął. Nie odpowiedział na twe słowa, nie ruszał się, kiedy traciłaś czas na myślenie. Stał z szerokim uśmiechem to zaciskając, to rozluźniając palce lewej dłoni.
Gdy ruszyłaś na niego otworzył usta i zaśmiał się. Jego śmiech poniósł się po całej Sali. Dopiero teraz dostrzegłaś, że wszyscy rozsunęli się by nie przeszkadzać wam w walce. Nawet nauczyciel stał z dłonią położoną na swym ostrzu.

Chłopak działał zupełnie jak przewidywałaś. Zasłonił się mieczem.
-Musisz się bardziej post… ugh…- Słowa wypowiadał z niezwykłą pewnością siebie. Lecz nim dokończył twój but wylądował na jego kroczu. Zamilkł jak rażony piorunem. Otworzył szerzej powieki, oczy zrobiły się szkliste i wydawały się pytać, „Za co?”.

Chłopak osunął się na matę, robiąc tak zwany koszyczek z dłoni, wokół swego przerodzenia. Cała sala ryknęła, jak jeden mąż śmiechem. Wygrałaś, byłaś zwycięzcą. Kilka osób pomogło wstać twemu przeciwnikowi, który wciąż zdawał się masować obolałą część ciała. Kilka innych osób poklepało Cię po ramieniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Nie 28 Cze 2009 - 14:11

Kamys odetchnęła cicho, wsunęła ponownie boken za obi. Chłopak był mocarny, ale dalej był chłopakiem... I chwała mu za to, Tsuki inaczej mogła by mieć poważny problem.
Może i był to cios poniżej pasa, jednak dziewczyna sądziła że każdy sposób na walkę jest dobry.

O dziwo uśmiechnęła się całkiem miło (co było niemal epickim wydarzeniem), do byłego oponenta. Zmrużyła nieco oczy i odezwała się głosem wolnym od irytacji – Jesteś dobry. Cholernie dobry... Powiesz mi jak masz na imię ? Żebym zwiedziła na przyszłość.– Stanęła znów przygarbiona i ponownie oparła nadgarstek prawej ręki na bokenie.

Planowała urwać się powoli z zajęć innej klasy, po walce trzeba było odpocząć, najlepiej zjeść coś przy tym. O pójściu na kidou nawet nie pomyślała, w końcu to o wiele zbyt nudne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Nie 28 Cze 2009 - 14:58

Chłopak wciąż trzymając się za krocze odpowiedział cicho i opryskliwie
-Jun Kasai… przyszły Kenpachi i zapamiętaj sobie to kobieto… bo następnym razem ja zwyciężę- po tych słowach uniósł dłonie i spróbował się ruszyć.

-Jesteś świetna…- usłyszałaś z prawej strony.
-To było genialne- usłyszałaś z lewej.
Niemalże wszyscy zasypali Cię pochwałami. Nauczyciel stał przy Juni’e. Był to świetny moment na to by móc się wymknąć. Co postanowiłaś wykorzystać.

Korytarze były wciąż puste. Nie miałaś pojęcia ile czasu potrwała walka. Ale widocznie nie było jeszcze pierwszej przerwy, a może już trwały kolejne zajęcia. Twoje kroki skierowały Cię ponownie na plac przed akademią. Było to miejsce, gdzie odpoczywali wszyscy uczniowie. Również tu zawsze się posilali. Lecz teraz było tu cicho i pusto.

Oprócz jednej osoby. Młody mężczyzna, o niezwykle oryginalnej fryzurze stał oparty o jedną z poręczy. Ubrany był w dwu kolorowe kimono. Góra stroju była czarna, dół niebieski. Na twarzy wytatuowanego miał czerwonego węża, a włosy ustawione w kolce, w świecie żywych niektórzy nazywali taką fryzurą Punkiem, inni żartobliwie taranem bojowym. Chłopak chyba Cię zauważył i uśmiechnął się nikle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Nie 28 Cze 2009 - 15:30

Spotkanie z łysym chłopakiem sprawiło iż dziewczyna postanowiła pilniej uważać na zajęciach z walki mieczem, jak i walki wręcz. Kolejne spotkanie może nie skończyć się tak dobrze dla dziewczyny, a odczuwała ogromną chęć ponownego zmierzania się z wojakiem.
Tsuki nie chciała urywać się z kolejnego przedmiotu, niemniej nie śpieszyło się jej teraz do żadnego przejawu aktywności fizycznej.

Dziewczyna raczej nie byłą przyczajona do tego iż jest zauważyła, a tym bardziej nie była przyczajona do uśmiechu nieznajomych. Wiec na sam początek rozejrzała się na lewo, na prawo i za siebie, upewniając się że to na nią patrzy chłopak...
I nie zależnie od wyniku wzrokowej ekspertyzy postanowiła „olać” studenta.. Usiadła na najbliższym stopniu, sunęła lekko połę kimona by zerknąć na siniaka, poczęła go masować.

Zgłodniała, chodź nie chciało się jej nigdzie ruszać, postanowiła właśnie tu zaczekać na przerwę między kolejnymi zajęciami. Odchyliła się nieco by spojrzeć w niebo.. Później zamknęła oczy szybko zapominając o obecności chłopaka
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Nie 28 Cze 2009 - 19:02

Czułaś jeszcze przez jakąś chwilę wzrok chłopaka na sobie. Weszłaś do jednej z altanek. Był to średnich rozmiarów budyneczek, do którego wchodziło się po schodkach. Odgrodzony był niskim białym płotkiem. Posiadał również zadaszenie z zielonych dachówek. Ławki znajdowały się przy płocie środek zostawiając wolny. Czasami grywali tutaj różni „artyści”.

Twój żołądek znów się odezwał. Była to jedna z twoich wizytówek. Częsty głód.

Odsłoniłaś niepewnie swoje ramię i obejrzałaś siniaka. Nie był duży, ale gdy go dotknęłaś poczułaś w ramieniu nerwoból, który natychmiast kazał Ci wycofać dłoń. Gdy powtórzyłaś czynność byłaś już gotowa na to, co miało nastąpić. Pomogło Ci to zwalczyć ból, a po kilku chwilach masowania, zniknął on kompletnie.

Twój brzuch odezwał się ponownie. Ale i tak nie było żadnego jedzenia w pobliżu. Spojrzałaś w niebo. Słońce niedawno opuściło najwyższy punkt. Oznaczało to, że jest, po 12, czyli na walce minęło Ci trochę ponad 2 godziny. Niezły wynik.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Nie 28 Cze 2009 - 19:17

- Jeeeść... – Dziewczyna wymamrotała sama do siebie, słysząc kolejny żałosny dźwięk pochodzący z jej brzucha. Kamys zaczęła się zastawiać nad spodami zdobycia jezdnia. Jej myśli krążyły pomiędzy żebraniem, okradnięciem kogoś ze śniadania no i zakupieniem czegoś... Westchnęła cicho.
Wstała leniwie, prawą dłoń opierała na bokenie, lewą zaś trzymała się za brzuch, była znudzona, rozleniwiona i głodna. I zastanawiała się co jest gorsze.. Głód czy spacer do stołówki.
Po kolejnym burknięciu brzucha postanowiła że ma na tyle siły by iść na stołówkę. A wiec ruszyła... Stawiała powoli, leniwie kroki, tak jak by kolejny ruch musiała zbierać energie...
Gdy wyszła z altanki zerknęła za chłopakiem którego widziała wcześniej... Potem zaś ruszyła w stronę stołówki z nadzieją że uda się jej wyżebrać/wymusić siłą jedzenie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plac główny   Today at 7:42

Powrót do góry Go down
 
Plac główny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 10, 11, 12  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog