IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Plac główny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Nie 28 Cze 2009 - 19:43

(Mała poprawka, w ostatnim poście napisałem, że straciłaś ponad 2 godziny. Oczywiście chodziło mi o 3 godziny. Dziękuje za uwagę)

Podniosłaś się z jednej z ławeczek, ta skrzypnęła uwolniona od ciężaru. Twój brzuch zawtórował temu dźwiękowi. Postawiłaś swe kroki na schodach i zeszłaś powoli na dół.

Chłopak stał w tym samym miejscu. Zdawał się wpatrywać z ponurą miną w niebo. Gdy zobaczył, że spoglądasz na niego uśmiechnął się ponownie i nawet zamachał do Ciebie.

Ruszyłaś po schodach uczelni, ba niemalże wbiegłaś po nich niczym sprinter. Na uczelnianych korytarzach pojawiło się kilka osób. Nie znałaś ich, no może niektórych, ale to tylko z widzenia. Wszyscy należeli do starszych roczników. Większość z nich posiadała swoje zanpaktou. Lecz wiedziałaś i tak, że są to ostrza nieposiadające żadnego mieszkańca.

Przebiegłaś kilkoma innymi korytarzami, a także zostałaś zmuszona do przekradnięcia pod drzwiami do Sali kidou. Słyszałaś jak z środka wydobywały się odgłosy wypowiadanych zaklęć.

Wpadłaś do stołówki. Było tam zaledwie kilka osób. W tym znany Ci nauczyciel, który poczęstował Cię rano swoim jedzeniem. Nie widział Cię. Popijał coś i grzebał patyczkami w swoim talerzu ze smętną miną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Nie 28 Cze 2009 - 20:01

Nauczyciel.. niedobrze. Trudno, była zbyt głodna żeby bawić się przed nim w podchody.
Ruszyła więc przed siebie, a jej przybycie dodatkowo w oznajmiło ciężkie uderzanie sandałów o podłogę. Nie żeby Kamys ciągle chciała zaznaczać soją obecność, ona po prostu nie skradła się zbyt dobrze, a nawet gdyby umiała to by się jej nie chciało.

Postanowiła iż wymusi na obsłudze oddanie jej jak największej ilości pożywienia, tak żeby starczyło jej chociaż do końca zajęć.
Mimo iż jezdnie akademii nie szczyciło się specjalnie dobrym smakiem, to jednak było darmowe...

Gdy odebrała już swoją porcje, postanowiła że usiądzie obok wcześniej spotkanego nauczyciele, w sumie miała ku temu powód.
Otóż chciała poprawić soje umiejętności walki, a tak się składało że on uczył walki wręcz. –Bryy sempai – Kamys była na tyle leniwa, aby nie wypowiedzieć „dzień dobry” w całości. Usiadła obok niego bez pytania i powoli więziła się do pałaszowania - Smacznego – rzuciła miedzy kęsami... Później na moment odłożyła pałeczki i zerknęła na nauczyciela – Mam chyba... Pytanie i Prośbę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pon 29 Cze 2009 - 12:28

Założyłem nowy temat ;p. Żeby nie było, że stołówka jest na głównym placu ^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pon 29 Cze 2009 - 19:50

Dotarłeś do ogromnego budynku. Jedyne, co mogłeś do niego porównać to Las Noches. Choć niewiele miałeś innych odnośników. Ponieważ w Hueco Mundo niewiele było budynków.

Plac był opustoszały nigdzie żywej duszy. Liczne altanki dawały pewnie cień strudzonym. Lecz nie wiedziałeś, do czego służył ten budynek. Wyglądał trochę niczym jakiś pałac.

Lecz chwileczkę. Widzisz kogoś. Jakiegoś młodzieńca. Niebiesko czarne kimono. Fantazyjna fryzura w kształcie kolców. Tak to on!. Stał zapatrzony w niebo, jego zanpaktou wisiał przy jego pasie, a dłonie miał schowane w połach swej szaty. Wyglądało na to, że na kogoś czeka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rezoshi Maouro





Karta Postaci
Punkty Życia:
10/50  (10/50)
Punkty Reiatsu:
140/140  (140/140)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pon 29 Cze 2009 - 20:20

Cholera mam mało czasu jest dość niebezpiecznie muszę to szybko zakończyć Skaczę na ziemię najciszej jak mogę po czym dochodzę obok niego gdy znajduję się tak 10 metrów od niego naprężony na tylnich nogach rzucam się wprost na plecy jeśli się uda przebijam pazurami kark schinigami dla pewności wgryzam się w niego po czym szukam po szatach rękojeści
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pon 29 Cze 2009 - 20:42

Zacząłeś się skradać. Przechodziłeś między krzakami coraz bliżej shinigamiego. Ten wciąż czekał i spoglądał w niebo. Byłeś jakieś 20 metrów od niego, gdy nadepnąłeś na małą gałązkę. Dźwięk pękającego drewna poniósł się po okolicy.

Shinigami zareagował od razu. Widać dobrze go przeszkolono. Odskoczył od płotu wyciągając swe ostrze. Obrócił się w kierunku płotu.
-Kto tam jest?- chwycił miecz oburącz i ustawił go przed sobą, nogi rozstawił w lekkim rozkroku.
-Wychodź tchórzu!- zacisnął swoje dłonie jeszcze mocniej
-Czuje twoje reiatsu!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rezoshi Maouro





Karta Postaci
Punkty Życia:
10/50  (10/50)
Punkty Reiatsu:
140/140  (140/140)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pon 29 Cze 2009 - 20:47

Celuję prosto w shinigami wystrzeliwuję jedną serie pazurów z lewej łapy biegnę w jego stronę po czym wystrzeliwuję pazury w tors przeciwnika cały czas biegnąc po czym uderzam pod nogi na pięcie odwracam się skaczę na schinigami gryzę w kark
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Sro 1 Lip 2009 - 19:41

Ruszyłeś z impetem w kierunku przeciwnika. Zbliżałeś się do niego z ogromną prędkością. Do momentu, gdy podniosłeś łapę. Bieg z maksymalną prędkością bez użycia wszystkich łap okazał się niemożliwy. Dało to kilka dodatkowych sekund Shinigami.

Poleciała pierwsza seria pazurów. Shinigami rzucił się przed siebie i zanurkował pod nimi. Piękny fikołek postawił go z powrotem na nogi. Wtedy wleciałeś na niego zwalając go na ziemię. Przeleciał nad tobą i rąbnął twarzą w chodnik. Obróciłeś się na pięcie i rzuciłeś na niego. Widziałeś pełne skupienie na jego twarzy. Przeturlał się w bok wypowiadając na prędce słowa.
-Chmuro, urwij się, spadnij na wroga, odepchnij ode mnie. Zaklęcie destrukcyjne numer dwadzieścia trzy, NAMI!- ułożył dłonie pod siebie. Powstała fala powietrza wyrzuciła go lekko do góry. Po chwili wylądował bezpiecznie z ostrzem w dłoniach

-Hollow… tutaj?- ustawił swe ostrze tuż przy twarzy zwrócone w twym kierunku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rezoshi Maouro





Karta Postaci
Punkty Życia:
10/50  (10/50)
Punkty Reiatsu:
140/140  (140/140)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Sro 1 Lip 2009 - 20:27

Odskoczył do tyłu Masz coś czego potrzebuję rękojeść Daj mi ją a odejdę ...

Naprężony na tylnich łapach czeka na odpowiedź shinigami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Sro 1 Lip 2009 - 20:33

Shinigami sięgnął dłonią za kimono i wyciągnął pewien przedmiot. Była to pięknie zdobiona rękojeść. Liczne kamienie wkomponowane w rękojeść świeciły odbijając światło słoneczne.
-Tego szukasz?- schował ją z powrotem- Nigdy tego nie dostaniesz!!...- złapał swą katanę mocniej.

Ruszył wprost na Ciebie. Ostrze trzymał przy twarzy skierowane ku tobie. Zjawił się po chwili przy tobie. Był wolniejszy od Ciebie, widziałeś to doskonale. Pchnął Cię ostrzem. Lecz udało Ci się odskoczyć. Kilka sekund później, a zatopiłby w tobie swą zimną stal. Shinigami natychmiast zwrócił się ku tobie i chwycił ostrze w bardziej obronnej pozycji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rezoshi Maouro





Karta Postaci
Punkty Życia:
10/50  (10/50)
Punkty Reiatsu:
140/140  (140/140)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Czw 2 Lip 2009 - 7:55

Pomyślałem to jest moje życie
Naprężony wyskoczyłem na shinigami próbując uderzyć zana z boku po czym w locie uderzając shinigami w w twarz jesli sie uda uderzam w tułów całą swoją siłą jeśli upadł skaczę i gryzę w szyję
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Czw 2 Lip 2009 - 11:12

Kei

Ruszyłeś ponownie, Shinigami nie poruszał się, czekał do ostatniej chwili. Naprężyłeś mięśnie na tylnich nogach i wyskoczyłeś. Bóg śmierci uniósł swe ostrze nad głowę i zamachnął się na Ciebie. Poczułeś jak jego ostrze wbiło Ci się na wysokości lewego barku, część ostrza wbiła się również w górną część klatki piersiowej.(-10PŻ). Zapiekło piekielnie, jednak zamachnąłeś się i uderzyłeś swoją łapą w jego twarz. Twoje pazury rozcięły mu cały policzek od ucha do ust. Widziałeś przebłyskujące z rany zęby.

Shinigami zepchnął Cię ze swego ostrza i odskoczył do tyłu.

Na schodach do akademii pojawił się jakiś osobnik. Był daleko, toteż nie dostrzegłeś go wyraźnie. Lecz widziałeś, że na głowie nosi słomkowy kapelusz. Jego dłoń leżała na jego ostrzu. Zaraz za nim wybiegła jakaś zmachana młoda kobieta (Tsuki).

Tsuki

Profesor wciąż nie odpowiadał na twe pytania. Zamiast tego kierował się korytarzami ku głównemu wyjściu. Gdy dobiegliście do ostatniego zakrętu. Widziałaś, jak ugiął prawą nogę, czyli tą, na której właśnie opierał cały ciężar swego ciała. Gdy zaczął ją prostować najzwyklej w świecie zniknął Ci z oczu. Znowu zrobił tą sztuczkę. Pojawił się obok dwuskrzydłowych drzwi i otworzył je.

Gdy dobiegłaś do nich byłaś już nieźle zmachana, a profesor zniknął za nimi już dosyć dawno. Wybiegłaś na zewnątrz. Na początku oślepiło Cię jasne słońce. Jednak, gdy tylko twój wzrok przyzwyczaił się do nadmiaru promieni słonecznych dostrzegłaś, że na dworze odbywa się mała batalia. Shinigami, którego widziałaś już wcześniej, ten, który uśmiechał się do Ciebie i machał Ci dłonią. Trzymał swoje ostrze w dłoniach i stał naprzeciwko ogromnego kota.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rezoshi Maouro





Karta Postaci
Punkty Życia:
10/50  (10/50)
Punkty Reiatsu:
140/140  (140/140)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Czw 2 Lip 2009 - 11:29

Zakończę to szybko shinigami żegnaj!\
Zaryczał po czym z zaskoczenia wypuścił pazur w rękę shinigami po czym skoczył w prost na niego uderzył prawą łapą w twarz puzniej lewą 2x po czym odgryza mu głowę
szybko sięga do kieszeni jesli sie uda skacze na dach po czym biegnie w miejscu gdzie zaczął przygode do wieży
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Czw 2 Lip 2009 - 11:40

-Senseii.... Macie dziwne... Koty w tym świecie – Dziewczyna zmarszczyła lekko brwi, oczywiście gdyby uważała na wykładach (czego nie robiła), może i zgadła by iż jest to tak zwany hollow. Niemniej w owej chwili posiadała organiczną wiedze odnośnie tego świata.

Dziewczyna podejrzewała że nie odbywała się tu walka treningowa Pana z kotkiem, po chwili dopiero dotarło do niej że wcześniejsze zachowanie nauczyciela które odebrała jako upicie tak naprawdę było zdenerwowaniem

Nie była zbyt dobrze uzbrojona, nie znała też się za dobrze na kidou, niemniej gdy była na kilku zajęciach udało się jej nawet zapamiętać niemal całą inkarnację jednego zaklęcia które spodobało przede wszystkim z wyglądu. Splotła ręce, skierowała je w stronę kotka przez moment zastanawiając się.

- Zawiruj powietrze ogniem z...czeluści - zaklęcie destrukcyjne numer...dziesięć - spal! – Oczywiście bacząc na pamięć dziewczyny w dwóch miejscach musiała na moment zrobić przerwę. Była prawdziwe ciekawa czy jej działanie da w ogóle jakiś efekt, nie była pewna czy dobrze wszystko zrobiła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Czw 2 Lip 2009 - 12:24

Tsuki

Sensei wyciągnął swój miecz i ruszył po schodach w dół. Był naprawdę szybki, po chwili znajdował się już na dole i pędził bez słowa ku walczącym.

Złożyłaś dłonie przed sobą i zaczęłaś wymawiać słowa zaklęcia. Gdy skończyłaś miałaś wrażenie, że nic się nie stanie. Nagle jednak z twych dłoni wystrzelił wir ognia. Minął zaskoczonego nauczyciela i mknął ku ogromnemu kiciusiowi. Ten coś właśnie krzyczał.

Twój czar był niedaleko niego. Nauczyciel również znajdował się w bliskiej odległości. Gdy kot zaryczał. Dostrzegłaś jak tuż przed nim powstała niewidzialna ściana. Twój czar rozbił się o nią. Najwyraźniej jednak nie stała ona w miejscu. Sensei przykucnął i podparł się wolną dłonią. A tą, w której trzymał ostrze przytrzymywał kapelusz. Gdy ogromna fala powietrza uderzyła w niego.

Młody Shinigami był dużo słabszy od nauczyciela. Więc gdy fala powietrza dotarła do niego ten został odrzucony do tyłu, jakiś przedmiot wyleciał zza jego kimona.


Kei

Stary shinigami zbiegł po schodach. Był niezwykle szybki, nim zdążyłeś choćby nabrać powietrza w płuca on już był na dole schodów. Dziewczyna wyprostowała złożone dłonie ku tobie. Wykonywała właśnie chyba jakieś zaklęcie. Po chwili pędziła ku tobie ognista fala, ukształtowana w wir.

Zaryczałeś. Poczułeś jak twoje ciało wypełniło się po brzegi reiatsu. Następnie pomknęło ku paszczy. Energia opuściła twe ciało pod postacią ogromnej ściany dźwiękowej. Czar kobiety rozbił się na niej, następnie pomknęła ku reszcie shinigami.

Staruszek przykucnął, by nie zostać zdmuchniętym. Natomiast twój cel został odrzucony do tyłu. Widziałeś, jak zza poły jego kimona wyleciała rękojeść. Upadła z brzękiem na ziemię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rezoshi Maouro





Karta Postaci
Punkty Życia:
10/50  (10/50)
Punkty Reiatsu:
140/140  (140/140)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Czw 2 Lip 2009 - 12:31

Korzystając z tego że są zaskoczeni skacze po rękojeść biorę w paszczy biegnę w biegu wkładam rei w łapy
skaczę na dach 1 2 3 4 5 6 widzę wieżę co mnie jeszczę bardziej motywuję jak najszybciej mogę
zbliżam się do wieży
gdy jestem już przed nią
No nic muszę zarezykować kumuluję energię w paszczy
po czym wypuszczam cero w powietrze arrancar powinien je zauważyć
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Czw 2 Lip 2009 - 12:40

Dziewczyna przyuważyła iż koteczek zainteresował się rękojeścią, zaś wedle starej zasady jeśli nie da się czegoś obronić, należy to zniszczyć tylko po to aby nie pochwycił tego wróg.

Istniała też inna ewentualność, otóż koty nie mają raczej chwytnych łap, zaś z tego co zdołała chyba zauważyć niewidoczna ściana wyszła z jego psyka... Czyli jeśli będzie miał zajęty pysk, nie będzie w stanie zablokować w ten sposób ciosu, a przynajmniej tak sądził niezbyt inteligentny móżdżek dziewczyny.

- Zawiruj powietrze ogniem z czeluści - zaklęcie destrukcyjne numer dziesięć - spal! – Wykrzyczała już pewniej inkarnacje, uznając że poprzednio dobrze powedziała skoro zadziałało. Oczywiście feralnym punktem planu była szybkość przeciwnika... Aleee czemu nie spróbować ?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Czw 2 Lip 2009 - 17:23

Tsuki

Kot jednym susem znalazł się na przy przedmiocie i zaczynał pochylać się nad nim. Skupiłaś wszystkie swe zmysły i wymierzyłaś w jego kierunku złożonymi dłońmi. Wypowiadając słowa zaklęcia poczułaś znajome mrowienie, a także lekkie wypompowanie, które towarzyszyło Ci raczej rzadko, zważając jak często korzystałaś z kidou.

Ogień pomknął ku celowi. Ten trzymał przedmiot już w paszczy i spoglądał w twoim kierunku. Po chwili zniknął Ci z oczu zasłonięty ognistą burzą. Trwało to zaledwie chwilę. Pojawił się niedaleko, nawet nieosmolony.

Sensei był przygotowany już od jakiegoś czasu. Lecz atakował dopiero teraz. Ponownie wykorzystał sztuczkę ze znikaniem. Pojawił się tuż przed kotem. Widziałaś jak kot podkulił przednie łapy chcąc odskoczyć. Nie miał by szans, ucieczka nawet z jego szybkością była niemożliwa, gdy zmuszono go do konfrontacji z nauczycielem hakudy.

To, co nastąpiło po chwili było równie niespodziewane, jak pojawienie się koto podobnego stworzenia. Ostrze, Inahary natrafiło na przeszkodę w postaci drugiego ostrza. Drugie ostrze należało do dziwnie ubranego osobnika (zdjęcie znajduje się w Hueco Mundo-> Pustkowia-> Pustynia najdalej od Las noches). Odepchnął on nauczyciela i położył swą dłoń na drugim ostrzu. Skierował swój wzrok na drugiego osobnika
-Masz?- jego głos był bardzo spokojny.

Kei

Rzuciłeś się w kierunku rękojeści. Nikt nawet nie próbował Ci przeszkodzić. Przynajmniej tak Ci się wydawało. Złapałeś swój cel w pysk i poczułeś rosnącą temperaturę. Spojrzałeś w kierunku schodów by ujrzeć jak kobieta ponownie bawiąc się kidou próbowała Cię usmażyć. Na twoje szczęście jej czar był bardzo powolny, toteż mimo tego, że był już naprawdę blisko, wciąż miałeś mnóstwo czasu, aby odskoczyć.

Fala ognia trafiła w miejsce gdzie jeszcze niedawno stałeś. Jeszcze czułeś bijące ciepło od tamtego miejsca. Chciałeś ruszyć dalej, gdy nagle tuż przed tobą pojawił się staruszek w słomkowym kapeluszu. Zamachnął się swym ostrzem z niesamowitą prędkością. Skuliłeś przednie łapy, chcąc odskoczyć w bok. Nie było na to czasu. Shinigami był dużo silniejszy niż twoi dotychczasowi przeciwnicy.

Ostrze zaczęło opadać w kierunku twej maski, gdy nagle zasłonił Cię jakiś cień, a do twoich uszu dotarł dźwięk uderzenia stali o stal. Tuż przed tobą stał Koji z wyciągniętym lewym ostrzem, zablokował cios wymierzony w Ciebie. Przez chwilę przepychali się, lecz shinigami został odepchnięty do tyłu. Arancar obrócił się i spojrzał na Ciebie
-Masz?- rzucił spokojnie. Jego druga dłoń wylądowała na drugim ostrzu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Czw 2 Lip 2009 - 17:48

- Sensei... To już zaczyna być co najmniej dziwne. Co tu się dzieje ? – Dziewczyna może i była w gorącej wodzie kompana, niemniej nie na tyle aby rzucać się na nieznajomego który zdołał odrzucić jej nauczyciela... W mniemaniu małego móżdżku Kamys, musiał być potężny.

Nie miała zbyt wielu możliwości, nie miała nawet porządnej broni, no i wiedziała że w kidou nie jest za dobra. W takich wypadkach jej duma dopuszczała odwrócenie się i spieprzanie jak najdalej się da, i zapewne zrobiła by tak gdyby nie to iż uznała że dziwny jegomość z katnami i tak by ją zabił, gdyby tylko miał na to ochotę.

Wyciągnęła boken, złapała go w obie ręce, i ustawiła go po boku, „ostrze” wznosiło się ku niebu. Może i nie była to zbyt przydatna broń, ale zawsze mogła jakimś cudem utrzymać dystans... Chociaż z drugiej strony drewno miało by nikłe szanse z ostrą stalą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rezoshi Maouro





Karta Postaci
Punkty Życia:
10/50  (10/50)
Punkty Reiatsu:
140/140  (140/140)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Czw 2 Lip 2009 - 18:22

Tak mam nie zabijaj ich są zbędni wybełkotał ponieważ rękojeść miał mocno ściśnięta w zębach

Odwrócił sie w stronę schinigami

Daruję ci życie wykorzystaj to mądrze jeśli jeszcze raz wejdziesz mi w drogę zginiesz

Ruszajmy!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Czw 2 Lip 2009 - 20:55

Tsuki

Wyciągnęłaś swój miecz treningowy. Wyglądałaś z nim dosyć śmiesznie na tle prawdziwych ostrzy. Lecz zawsze dawało Ci to jakąś ochronę. Wielki kot wykrzyczał coś o tym, że daruje życie shinigami, z którym walczył i, że jeżeli wejdzie mu w drogę jeszcze raz to go zabije. Następnie zwrócił się do nowo przybyłego osobnika. Widziałaś zdziwienie na jego twarz. Widziałaś również jak podniósł dłoń ze swego drugiego ostrza i trzasnął nią kotowatego w łeb
-Nie będziesz mi rozkazywał gołowąsie!

Obok Ciebie przebiegło kilku innych nauczycieli. Wszyscy mieli wyciągnięte katany. Zaraz za nimi pojawiło się całe stado uczniaków.
-Hollow? Tutaj?- wykrzyczał jeden z uczniów podnieconym głosem. Po całym zbiorowisku poniosły się słowa niedowierzania. Każdy próbował się przepchać byle tylko znaleźć się jak najbliżej.

Nauczyciele zbiegli właśnie ze schodów, gdy nowo przybyły osobnik uniósł dłoń i pstryknął palcami. Kilka osób zaczęło krzyczeć i pokazywać rękoma na niebo. Gdzieś na wysokości 20 metrów pojawiła się czarna linia, która zaczęła się rozwierać ukazując coś w rodzaju przejścia. Z środka wyjrzało kilka ogromnych białych masek o długim nosie.
-Czy to są Gilianie?- zapytał przerażonym głosem jakiś chłopak, który właśnie przepchał się przez tłumy i znalazł się w pierwszym rzędzie gapiów.

Wszyscy atakujący zatrzymali się na ten widok. Gilianie natomiast otworzyli swe paszcze i wystrzelili jakieś żółte fale energii wprost w kierunku dwóch napastników. Po chwili zaczęli się unosić ku długonosym.
-Co to wszystko znaczy?- tego typu pytania szybko opanowały większość tłumu. Po kilku chwilach obaj osobnicy zniknęli w przejściu, które zaraz się zamknęło z głośnym trzaskiem.
(+2 psychika, +1 siła, +1 inteligencja, +1 zręczność)

Kei

Dziewczyna chyba dała za wygraną, wyciągnęła swój śmieszny miecz treningowy i stanęła w pozycji obronnej. Staruszek stał wpatrzony w waszą dwójkę, prawą dłonią przytrzymywał swój kapelusz, lewa zwisała mu bezwładnie. Na jego twarzy malował się spokój. Wykrzyczałeś swe przemówienie, w kierunku szpiczasto włosego, shinigami, który wciąż leżał na ziemi. Gdy odezwałeś się do Kojiego ten zrobił zdziwioną minę. Po chwili poczułeś uderzenie na swej głowie.
-Nie będziesz mi rozkazywał gołowąsie- krzyknął Ci niemalże do ucha.

Z drzwi uczelni wybiegło kilku następnych shinigami, wszyscy zostali widocznie wcześniej poinformowani o tym, co się dzieje, ponieważ nie zatrzymali się nawet na chwilę, a część z nich miała przygotowane ostrza w dłoniach. Niektórzy nawet chyba w formach shi-kai. Zaraz za nimi pojawiła się cała rzesza młodych shinigami, Ci jednak zatrzymali się na szczycie schodów obchodząc dziewczynę dookoła.

Koji zaniósł się cichym śmiechem. Uniósł swą dłoń na wysokość twarzy i pstryknął palcami. Po zgromadzonych poniosła się fala ohów i ahów. Wysoko nad wami rozwarła się garganta, a z środka wyjrzało kilka głów Gilianów. Shinigami zatrzymali się jak rażeni piorunem. Nikt nie odważył się nawet ruszyć. Po chwili Menosy użyły swej specjalnej umiejętności, jaką było negacion.

Wznosiliście się coraz wyżej podziwiani przez zgromadzone rzesze bogów śmierci.
-Świetnie się spisałeś- Koji poklepał Cię po głowie, jego głos świadczył o tym, że był naprawdę zadowolony.

Garganta zamknęła się za wami.
(Ciąg dalszy będzie jak tylko Tubo się odezwie)
(+1 inteligencja, +2 szybkość, +1 reiatsu)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Czw 2 Lip 2009 - 21:11

- .... Dziwne ? – Skomentowała patrząc w górę, na dziwne istoty z śmiesznymi nosami... Niestety widoczny był tu jej brak uwagi na lekcjach, gdyż nie miała pojęcia o czym mówi tłum... W ogóle nie miała pojęcia co się stało. Wiedziała tylko jedno... Nie lubiła aż tak wielkich chaotycznych zebrań.
Schowała boken, i czując duszności zaczęła przepychać się w tył, chcąc po prostu opuścić to feralne miejsce.

Przez fakt związany z użyciem energii na kidou, poczuła znów lekki uścisk w żołądku, nie czekając ruszyła znów w kierunku akademii, a dalej do jadalni. Postanowiła że w wolnej chwili wypyta o wszystko swojego nauczyciela...

Planowała najeść się spokojnie jak człowiek, zaś potem ruszyć na resztę zajęć, nawet gdyby miło być to ostanie 5 minut kidou. Jej twarz znów przybrała zirytowaną formę.
Wyraźnie nawet nie przejęła się całą sytuacją... Niewiedza to błogosławieństwo, jak ktoś mądry mawiał.


Ostatnio zmieniony przez Kamys Tsuki dnia Czw 2 Lip 2009 - 22:52, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Czw 2 Lip 2009 - 21:57

Wracamy do stołówki ;]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pon 13 Lip 2009 - 18:38

Wyszedłeś wraz ze swoją koleżanką na plac przed akademią, tam właśnie miał czekać na was nauczyciel od Hakudy ( http://bleach.iowoi.org/npc-f55/nauczyciele-akademii-t619.htm - Mito Inahara ), wokoło niego stała grupka uczniów, zaś sam nauczyciel patrzył w niebo, wyglądał na poważnie rozleniwionego, widać zastanawiał się co tu teraz z taką menażerią robić.

Szybko podeszliście do reszty sam sesnei najpewniej nie zauważył nawet waszego spóźnienia... Westchnął cicho i zerknął na was - Noo dobra.. Dobierze poćwiczymy trochę w parach, noo dobierz Cie się raz, dwa... - Sam nauczyciel usiadł sobie na murku nieopodal, zerkał na gromadkę.

Dziewczyna na początek rozejrzała się za białowłoskiem, ten jednak znalazł już partnera, a wiec wzrokiem wskazała na cienie i zaczerwieniła się - Uhhh.. Ja... Czy ty.. Też nie masz przypadkiem pary ? - znów się zaczerwieniła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pon 13 Lip 2009 - 18:45

-No nie da się ukryć, że nie. Poza tym będzie miło jak ze mną potrenujesz - powiedziałem uśmiechając się. Trochę dziwiło mnie, że tak trudno jej zachowywać się naturalnie w towarzystwie ludzi. Może i nie przepadałem za towarzystwem, ale bez przesady... - Tylko postaraj się mnie nie zabić. - powiedziałem, żartując. Poza tym mięśnie jeszcze troszkę dawały o sobie znać...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pon 13 Lip 2009 - 19:14

Dziewczyna przytaknęła uśmiechając się lekko, mimo wszytko jednak dalej była czerwona jak burak

Gdy już wszyscy się ustawili sensei klasnął w dłonie, odetchnął Cicho no i zaczął wam wydawać kolejne komendy.. były to ćwiczenia które widziałeś raczej na WF w szkole, zwykle nie sprawiały Ci większych problemów, teraz jednak co jakiś czas musiałeś oduczać, nawet jeśli nie chwiałeś to dziewczyna nalegała widząc jak dostajesz zadyszki .. Żabki dziś wyraźnie Cie wykończyły.

Półtorej godziny mijało.. Długo... Nawet bardzo. Sensei wydawał wam polecania, co jakiś czas przyglądał się kolejnym uczynią, a później patrzył w niebo, wyraźnie lubił ową czynność.

Kiedy w końcu zajęcia się skończyły miałeś chwilkę żeby odetchnąć, byłeś zmęczony... Widziałeś już z daleka swojego "ulubionego" wykładowce, który w silnych rekach trzymał dwa standardowej długości bokeny. Sam Mito zainteresował się pojawieniem wykładowcy na placu głównym... Ten człowiek zwykle oznaczał kłopoty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pon 13 Lip 2009 - 19:32

- Nie no tylko nie on - powiedziałem cichutko do siebie. Jego obecność wpływała na mnie bardzo niekorzystnie. Coś w kościach mówiło mi, że chyba już czas. Bynajmniej nie była to uszczęśliwiająca myśl. Miałem nadzieję, że przynajmniej uda mi się coś mu zrobić, bo patrząc na jego historię byłoby to całkiem sporo jak na "nędznego uczniaka". Przygotowywałem się psychicznie na najgorsze, lecz ciągle powtarzałem sobie jedno. "Umysł jest początkiem wszystkiego", a jako, że często medytowałem, byłem całkiem dobry w kontrolowaniu swojego umysłu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pon 13 Lip 2009 - 20:05

Wykładowca wkroczył na teren placu... Cóż, widziałeś jak uczniowie po prostu odsuwają się grzwcznie, już wielu od niego oberwało, i większość nie chciała mieć z nim więcej żadnej walki... Dziewczyna stała obok Ciebie przerażona, chyba nie wiedziała co ma robić...

Po chwili na środku placu zostałeś tylko ty, twoja koleżanka, Mito i wykładowca... Ten ostatni zbliżał się do Ciebie, w pewnym jednak momencie Inahara wstał, zagroził drogę Tathonou, i zaczęli żywo o czymś dyskutować... Zori odepchnął lekko na bok nauczyciela od Hakudy, ten skrzywił się lekko, widać nie tylko ucznią wykładowca działał na nerwy

- Daj spokój to tylko dzieciak ! - Mito krzyknął za wykładowca, ten jednak ślicznie go "olał".
Zori stanął jakieś 5 metrów przed tobą, spojrzał na dziewczynie obok Ciebie - Spadaj gówniaro, innym razem przyjdzie twoja kolej - Dziewczyna zerknęła na ciebie przepraszająco i odeszła. Chwile później twój oponent rzucił do Ciebie boken, swój trzymał w prawej ręce, "ostrze" miał skierowane w dół. Czekał chyba na twój ruch.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pon 13 Lip 2009 - 20:13

Złapałem miecz i trzymałem go oburącz. Przez chwilę się koncertowałem i próbowałem zapanować nad gonitwą myśli. Przez cały czas przyglądałem się wykładowcy i patrzyłem mu w oczy. Miałem nadzieję, że uda mi się odczytać z nich jakieś zamiary. Kiedy udało mi się oczyścić umysł z niepotrzebnych myśli, stałem i patrzyłem na wykładowce. Nic nie mówiłem bo wiedziałem, że nie miało to sensu. Dzięki stopni w jakim kontrolowałem umysł, nagle przestałem odczuwać ból mięśni. Pozwoliłem sobie na jedną myśli "Chwała niech będzie dziaduniowi, szkoda, że musiał umrzeć z rąk tego hollowa". Cały czas przyglądałem się przeciwnikowi, mając determinację w oczach. Z tego co dostrzegłem, mój "szanowny" wykładowca, też wziął ten pojedynek na poważnie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Plac główny   Pon 13 Lip 2009 - 21:01

Otóż ochraniacz na czołu rzucał z powodzeniem cień na oczy, przyglądać się jednak dokładniej zauważyłeś że Zori posiada tylko prawe oko, lewe skryte było pod opaską. Idąc dalej, ciężko było Ci wyczytać jakieś zamiary... Widziałeś tylko iskry agresji.

Jak się miało okazać zamiar ukazał się sam - Zaczynaj dzieciaku - Widać postanowił zlitować się na tyle aby pozwolić wykonać Ci pierwszy atak. Oczywiście nie krzywił się zbyt przyjemnie... Wiatr trącał jego płaszczem, niemniej nie odsłaniał lewej reki.

Mimo usilnych prób dalej odczuwałeś taki sam ból mięśni.. Cóż super wytrzymały na ból i zmęczenie to ty nie byłeś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Plac główny   Today at 2:54

Powrót do góry Go down
 
Plac główny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 5, 6, 7 ... 10, 11, 12  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs