IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Zachodnia Pustynia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Pią 17 Lut 2012 - 20:26

Instynkt pokazał kły i zaczął się ślinić.

Duch postanowiła się skradać, podkraść jak najbliżej i nadal sprawdzając językiem otoczenie odczekać jeszcze moment.
"Myślisz, co? Zastanawiasz się, co też mogło się stać. Ale jesteś nieostrożny, oj nie. Ale spokojnie, za chwilę zamienimy kilka słów..." - myślała, a jej oczy zwęziły się jak te drapieżników, które dojrzały łatwą ofiarę.

Jednak umysł nadal królował.
"Coś czai się na mnie między skałami, prawda? Podstępna istoto?"

Duch chce podejść aż do linii kamieni na wzgórzu. Ciągle uważa na siebie sprawdzając językiem powietrze i poszukuje oczyma czegoś co może przypominać jakiegoś przeciwnika. Póki co nie kamuflowała się, ale postanowiła maskować swoje reiatsu, o czym nieumyślnie zapomniała wcześniej.
Podejrzewa, że ktoś inny może zostać zwabiony całą tą sytuacją, a nawet jeśli nie to, że stworek zbliży się jeszcze bardziej do jaskini. Cierpliwość była jej największą cnotą, dlatego też obserwowała i analizowała. Ponadto nie była specjalnie głodna więc musiała zwalczyć jedynie wewnętrzną dzikość. Tak też, jeśli stwór nie postanowi wejść do jaskini by samemu sprawdzić zagrożenie, które mogłoby czekać na Duch, a zarazem Miliko nie wyczuje żadnego potencjalnego napastnika, planuje ona podkraść się jak najbliżej i mówiąc:
- Witaj maleńki - zaatakować. Korzystając z efektu zaskoczenia chce przygnieść swym ciężarem ofiarę. Jako iż nie czuje się głodna to postanowiła sprawdzić czy ten stwór faktycznie jest inteligentny na co wskazywałby jego gest.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Wto 21 Lut 2012 - 2:12

Duch nie czuła nic nowego... Powietrze wokoło wypełniało to słabe rei. Za dużo cząstek jak na tak małą istotkę, jednak wciąż poziom był żałośnie słaby. Większość istot nie raczyła by się pewnie nawet polowaniem na coś takiego. Stworek nie podchodził do jaskini. Duch widziała za to jak porusza się nos potworka i wąsy, szukał czegoś, wąchał. Jej jednak nie czuł, a tak przynajmniej się zdawało. Potworzyca bez problemu go zaszła od tyłu Równie łatwo przygniotła stwora który zaczął żałośnie piszczeć...

Problem pojawił się jednak tu, właśnie w tej chwili. Duch w jednej chwili zrozumiałą czemu tego rei było tak wiele w całej okolicy. Otóż takich samych szczurzych hollow było więcej, wilka wychyliło się z jaskini, kolejne zerknęły zaa skał. Następne dwa odkopały się spod piasku. Została otoczona... Przeciwników było 13. Żaden jednak nie zaatakował.

Duch dostrzegła że te tłoczące się pod jaskinią zaczęły... Się łączyć - dokładnie tak. Przylegały do siebie i stapiały się w jedną masę jak plastelina formowana w groteskowe kształty... Człowiecze. To coś zaczęło przypominać kształtem człowieka, istotę nieco większą od duch - Nie atakuj nas... Nas, nie atakuj proszę... - Proszę ? Czy hollow mógł powiedzieć proszę ? Cóż... To właśnie zrobił. Wypowedział twe słowa soim piśkliwym głosikiem.
Spoiler:
 



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Wto 21 Lut 2012 - 19:44

Dała się zaskoczyć, podejść jak zwyczajny nowicjusz - właśnie taka myśl pojawiła się w jej głowie, gdy z niemałym zaskoczeniem obserwowała kolejne istoty, które pojawiały się znikąd.
"Czemu na to nie wpadłam? Głupia! Nie przypuszczałam, że to w ogóle możliwe! Czym to coś jest..."

Patrzyła zafascynowana na łączące się stwory, a instynkt szeptał do niej:
"Spójrz, spójrz na nie. Łączą się, głupie stwory! Oto okazja! Gryź zabij!"
W jej wnętrzu zaczęło rodzić się coś jak pierwotny warkot zwierzęcia, ale nagle umysł strzelił myślą jak biczem by wygonić wrodzoną dzikość.
"One mówią." - Jedno proste zdanie, ale z gatunku tych, które zmieniają postrzeganie całej sytuacji.

Duch postanowiła puścić przygniecionego Hollowa po uprzednim upewnieniu się, że jest na pozycji pozwalającej jej skoczyć do ucieczki, gdyby coś poszło nie tak.
Język wysunął się powoli, gdy Duch zbierała myśli. Przekręciła nieco łeb i spojrzała w oczy nietypowego potwora.
- Ty mówisz. - stwierdziła bardziej niż spytała, a jej głos mimo największych chęci wyraził zdziwienie i coś co brzmieć mogło jak delikatna nutka euforii.
- Proszę? Dziwne to słowo w ustach jednego z mieszkańców tej pustyni. - Ze względu na wewnętrzną porażkę w samokontroli postanowiła szybko przejąć inicjatywę.
- Czym jesteś? - spytała i obserwowała zarówno małe jak i dużego Hollowa czy aby nei chcą zaatakować, a w jej umyśle i sercu rozpoczęła się wojna...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Wto 21 Lut 2012 - 20:20

Wokół duch było jeszcze kilka potworków, wszystkie "małe" szczury zdawały się jednak bać potworzycy, cofały się w stronę jaskini, najpewniej również chały się połączyć... Wypuszczony szczur sam odskoczył piszcząc cicho. Udał się w stronę formującej się bestii. Im więcej gryzoni się połączyło, tym silniejsze było rei potworka. - Jestem... Tym samym co ty - głos zaczął robić się basowy, sylwetka jeszcze nieco urosła, w końcu formując się porządnie.
Spoiler:
 
Teraz faktycznie wyglądał jak hollow. Duch dobrze widziała jego maskę wyposażoną w groźną naturalną broń - ostre i wielkie zębiska.
- Jestem... Oczyma i uszami tej pustyni - uznał basowym głosem. - A ty jesteś jedną z ciekawskich istot... Ja mam informacje



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Wto 21 Lut 2012 - 22:27

Wojna ta pochłonęła ją tak bardzo, że nim zorientowała się co się dzieje stał przed nią już uformowany Hollow.

"Czyżby błąd?" - Przemknęła myśl, a ostrożność zjeżyła się, niestety zbyt późno.
"Czyżbym straciła kartę atutową, gdy wypuściłam małego? Błąd w negocjacjach. Cóż, co mi pozostaje. Zabawię się w jego grę."
- Informacje? - Powtórzyła z powątpiewaniem w głosie. Jej oczy omiatały oponenta w poszukiwaniu wszelkich niezbędnych informacji. Chciała odnaleźć punkt ciężkości, zobaczyć, czy używa ogona by się podeprzeć, jak szybko się porusza itd.

Wtedy uderzyła myśl uderzająca w świadomość niczym piasek pustyni w oczy. Duch otrząsnęła się z białego pyłu i zmrużyła oczy, a w nich pojawiła się odrobina niepohamowanego gniewu.
- Wiesz, gdzie jest Grimmy? - Być może wpadła w pułapkę stwora, ale jej doświadczenie w takich zagadnieniach było niewielkie. Dla wielu ludzi oczywistym jest, że informacje coś kosztują. Niestety do istot świadomych nie należała Duch, która to zdążyła już zdziczeć w samotności, a do tego zapomnieć wiele niuansów obcowania z żywymi istotami.

Wtedy złapała też inny wątek.
- Masz informacje, jesteś uszami i oczami pustyni. Skoro tak to zapewne wiedziałeś o moim przybyciu. Czego chcesz? - Duch wzięła głębszy wdech by wyglądać na większą, a do tego rzuciła wzorkiem na boki jakby w poszukiwaniu niewidocznego napastnika. Język zaczął znów pracować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Wto 21 Lut 2012 - 23:48

Hollow był masywny, gdyby się całkowicie wyprostował na pewno byłby większy od duch. Jego ogon wił się lekko, trudno było jednak dokładnie stwierdzić jak dobrze potrafił korzystać z dodatkowej kończyny. Nie wydawał się być najbardziej zgrabną i gibką istotą świata, a wręcz przeciwnie. Budowa świadczyła raczej o ciężkości i powolności wynikającej z wagi mięśni.
Mimo to jednak wszytko nie wydawał się być ani odrobinę agresywny, pozostawał jednak ostrożny, tak jak by bał się czegoś.

- I tak... I nie... - Odpowiedział na pierwsze pytanie. Słowa formował przez dłuższą chwilę. Zupełnie jak by czysta mowa sprawiała mu pewne trudności. - Twoje przybycie... Nie czekałem na nie - uznał - Czekałem... Na kogoś odważniejszego od tamtych... Wszyscy boją się podejść. Niektórzy już uciekli przed chaosem który tu zapanuje... - Spokojnie zerkał na Duch swoimi czerwonymi oczyma - Chce... Przysługi za informacje..



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Sro 22 Lut 2012 - 23:52

"I tak i nie? Hę? Nie wie nic. Czegokolwiek się boi z pewnością odpowie na moje pytania wymijająco. Tak..." - Duch wyszczerzyła zęby w paskudnej imitacji uśmiechu.

- Przysługę? A to niby jaką? I skąd mam wiedzieć, że mnie nie oszukasz? - uniosłaby brew, gdyby potrafiła, w tej sytuacji jednak pokręciła lekko pyskiem.

"W najgorszym wypadku, co może się stać? Umrę? Też mi coś. Ale może wreszcie przerwę tą beznadziejną monotonię.... i dowiem się, gdzie On jest. A kiedy to zrobię wypytam się o wszystko co z nim związane, a później owinę ogon wokół jego krtani..."

Przymknęła na moment oczy, gdy się zamyśliła, ale po chwili otworzyła je patrząc ze słabo ukrywanym entuzjazmem na stwora.
"Coś nowego i ktoś do rozmowy... hmm"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Nie 26 Lut 2012 - 15:48

- Nie oszukuje, ludzie oszukują, shinigami oszukują... Wielu oszukuje, ale nie ja - potwór mówił w sposób dosyć... Dziwaczny, a jakiegoś powodu miał wyraźne problemy z wyrażeniem tego co chce powiedzieć. - Jeśli się zgodzisz ty też mnie nie oszukasz - uznał, z jego głosu wynikało że jest całkowicie przekonany o tym że ma racje.

Milczał przez chwilę, potem popatrzył gdzieś w bok, jak by w cale nie bał się tego że duch go zaatakuje, prawdopodobnie miał by podstawy żeby się nie bać, wyglądał raczej na silnego. - Widziałaś kiedyś białą wierze ? - zapytał przenosząc spojrzenie na Duch - Wszyscy świadomi mówią... Że to miejsce w którym możesz znaleźć umysł. Że tam znika głód... Jest tam wielu, bez masek, bez strachu - mówił spokojnie - Chce się tam dostać, będę potrzebować stada... Silnego, odważnego stada... - świadomi ? bez masek ? Cóż potwór chyba trochę kręcił...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Wto 28 Lut 2012 - 23:05

"Mówisz, żeś taki niewinny. Ostatnim razem skończyło się to rzezią.." - gdy takowa myśl przepłynęła przez przestworza jej umysłu ciało przeciął dreszcz.
"Nie oszukasz, hę? Też coś. Może i jesteś szczery, ale zadanie będzie samobójcze, prawda?" - warczała w myślach, ale z zewnątrz przyglądała się tylko stworowi.
"Jak to z tobą jest, krewniaku? Co..." - Kolejna myśl została brutalnie przerwana, gdy rozpoczął mówić o białej wieży. Choć to dopiero kwestia stada wyrwała dziurę w myślach Ducha.

"Stado..." - jej oczy błysnęły życiem. "Chcesz stworzyć stado. Stado silne, odważne, pozbawione słabości, w którym każdy może na siebie liczyć. Stado wystarczająco potężne by nie trzeba było się bać." - Z każdą myślą, w dużej mierze przekraczającą intencje rozmówcy, w jej wnętrzu rodziło się jakieś dawno zapomniane uczucie, coś co do niedawna budziło by u niej pogardę, coś co zdawało się tylko słabostką, która nie miała znaczenia.

Choć jej myśli pląsały radośnie, to jedynie uważny obserwator dojrzałby w jej oczach płomyki ekscytacji. Cała reszta natomiast widziałaby jak duch przekrzywia lekko łeb, szczerzy zęby w swej imitacji uśmieszku i ironicznie pyta:
- Czyżby? Widzisz jestem tu od dłuższego czasu i jedyna biel jaką pamiętam to ta przeklęta pustynia. Ciężko mi w to wszystko uwierzyć. A do tego stado? Doprawdy wierzysz, że trafią się naiwne bestie, które zamiast się posilić postanowią współdziałać? - Te słowa choć skierowane w stronę stwora zabolały ją.

- Niech będzie przysługa. - Powiedziała wreszcie. - Co mam zrobić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Pią 2 Mar 2012 - 0:57

- Naiwne ? Nieee... Mądre, na tyle mądre by widzieć że potęga to współpraca... Ja to widzę - uznał spokojnie, cóż... Pewnie wiedział coś o współpracy skoro rozpadał się na kilkanaście części... Ciekawe czy to były wszystkie ? - Przysługa... Nie odbiorę przysługi teraz, teraz jest za wcześnie - Potworek przyglądał się duch ze spokojem... raczej nienormalnym dla Hollow. W końcu jej rozmówca nie tylko nie atakował wszystkiego co wydzielało rei, na dodatek chyba lubił rozmawiać, a przynajmniej tak by się mogło wydawać, w końcu rozmowa trochę już trwała. - Przysługą będzie dołączanie do stada... Jeśli nie będzie chciała dołączyć to znajdę inna przysługę...

Potwór wyciągnął w kierunku duch swoją ogromną łapę, zrobił to dosyć gwałtownie, przez chwile wyglądał na takiego który chciał zaatakować, jednak takiego czegoś nie zrobił... Miast tego duch widziała że z w okolicy jego ramienia coś dziwnego zaczęło dziać się z skórą i mięśniami. Deformowały się, coś tam się działo... Chwile później z jego ciała wybił się hollow, szczur, nieco większy od domowego... Przebiegł on po ręce, wskoczył na dłoń i zerknął na Duch. - To umysł... To moja jedna myśl... On pomoże Ci odnaleźć to czego szukasz... I potem mi znaleźć ciebie - Uznał. - To czego szukasz... Nie wiem gdzie jest teraz, ale wiem że poszedł do świata żywych... Przyszedł po niego i po innych człowiek w skórze człowieka...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Pią 2 Mar 2012 - 13:37

"Mądre, hę? Głupcze, nie wiesz z czym wiąże się obcowanie z innymi istotami." - Pomyślała i gdy chciała to powtórzyć na głos on sprecyzował czym miałaby być przysługa. To uczucie, zapomniane i pozostawione samemu sobie na tak długi czas znów drgnęło. Było to przyjemne odczucie, ale nie lubiła go. Czuła, że nie pasuje do Ducha, że jest czymś co może jej zaszkodzić, że nie rozumie go i obawia się nim pokierować.

Nagle machnął w jej stronę, a jej nogi już się ugięły gotowe do uniku, a zarazem prosty gniew ruszył się gdzieś w głębi. Jednak szybko się uspokoił, gdy okazało się, że to nie atak. Patrzyła z mieszanką fascynacji i swoistej grozy na wyłaniającego się szczura.
Popatrzyła na zwierzę z powątpiewaniem, gdy usłyszała jaką ma spełnić rolę. Chciała znów poddać pod wątpliwość jego słowa, ale zrezygnowała. Zamiast tego spytała:
- Człowiek w skórze człowieka? Brzmi to bardzo dziwnie.
"Świat żywych akurat, gdy chciałam się tam przejść nieźle." - Ogon ruszył się lekko jakby w odruchu zadowolenia.
- Jak on ma mi pomóc? - dodała po chwili.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Sro 7 Mar 2012 - 19:36

[ Na boga ! (nie wiem tylko którego), przeholowałam z tym człowiekiem xP, ale za raz to naprawię, sory]

Potwór zmrużył lekko oczy jak by nad czymś myśląc, zupełnie jak by się zastanawiał nad pierwszym zdaniem które wypowiedziała duch - Źle się wyraziliśmy... To jeden z nas udający człowieka... Ale jest inny niż ty i ja... Pachnie od niego czymś bardzo silnym i bardzo, bardzo złym - uznał. Cóż, Duch nic takiego nie czuła, a przecież była całkiem niezła w wyczuwaniu rei prawda ? Baaa... Niezła to było mało powiedziane. W końcu temu zmysłowi zawdzięczała wielokrotnie swoje życie. Albo Hollow blefował, albo miał dobre metody.
- On, my wiemy jak wygląda towarzysz tego kogo szukasz... Może Ci pomóc. On też doprowadzi mnie do Ciebie kiedy przybędę po zapłatę - uznał - A teraz... Pokaże Ci że jestem uczciwy - uznał, przez moment milczał - Ja widzę co on widzi czuje co on czuje i słyszę jego myśli, on jest moją częścią, jednym z nas - otworzył nieco szerzej oczy - zadecyduj czy chcesz jego, mojej pomocy sama...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Sob 10 Mar 2012 - 19:40

Przez umysł Ducha przebiegło kilka wariantów. Mogła zrezygnować, oczywiście. W końcu to mógł być podstęp zważając na to jakie niestworzone rzeczy ten stwór opowiada. Z drugiej strony nie obawiała się tego. Wiedziała, że sobie poradzi, a nawet jeśli nie to jaka w tym różnica? Myśl o tym, że mogłaby zostawić potencjalną szansę na stado z niejasnych dla niej przyczyn budziła w niej obawę. Coś co opuściło ją tak dawno temu. A do tego to drżące uczucie wypełniające jej ciało, którego nie potrafiła nazwać. Po długiej minucie ciszy, gdy trawiła wszystkie słowa wreszcie odezwała się.
- Niech będzie. Zgadzam się. Chcę pomocy. - Mówiła oszczędnie, ostrożnie dobierając słowa. Spotkała już kiedyś kogoś kto wyglądał jak człowiek i miał maskę. Jednak wspomnienia były odległe, zamazane. Pamiętała tylko paraliżujący strach i podziw. Musi to sprawdzić. Musi pójść do świata żywych i go odnaleźć. Musi wiedzieć czy on żyje. Czy może się zemścić. Żyje tylko po to. Nic innego nie ma sensu. Zemsta... Stado... Bardziej poczuła niż uświadomiła sobie, że zamknęła ślepia i skrzywiła się na samą myśl o bolesnych wspomnieniach. Znów rozwarła ślepia i spojrzała pewnie na stwora.
- Niech więc prowadzi. - Mruknęła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Sro 14 Mar 2012 - 13:38

Potwór milczał, nie przerywał ciszy która zapanowała wokoło. Przez kilka chwil słychać było tylko smagania wiatru, uderzał silnie i brutalnie... Zupełnie jak by chciał przegnać wszytko i wszystkich ze swojej pustyni. Kiedy duch się odezwała przytaknął, potem szczur, czy czym był ten mały potwór wskoczył na ramię duch - Nie jest w stanie otworzyć Garganty... Ty to musisz zrobić - powiedział jeszcze cudak, po czym to dodał - On... Ja będziemy jednak pomagać najlepiej jak tylko będziemy mogli. Sami zajmiemy się sprawami tu, znajdziemy stado


Kto by pomyślał że "szalonemu" hollow wyszukiwanie stada może się powieść, w końcu właśnie uczynił duch potencjalną kandydacką. Wyraźnie w potworze było coś... Coś dziwnego. Sam fakt braku agresji był dziwny.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Pon 19 Mar 2012 - 16:09

Nie była pewna czy może mu ufać, ale to nie grało roli. Nie chciała by to uczucie wracało. Strach. Z jakiego powodu? Nie rozumiała. Jednak myśl o odwiecznym wrogu zmusiła ją do działania.
- Dobrze. - odparła po prostu i uniosła ogon. Zakręciła końcówką kółko niczym człowiek nadgarstkiem i przecięła na odlew powietrze. Jeśli udało jej się otworzyć Gargantę ruszyła do świata żywych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Wto 20 Mar 2012 - 19:24

Z Gargantą nie było żadnego problemu, otworzyła się niezawodnie tak jak zawsze, gdy duch postanowiła z niej skorzystać. Czarny portal zdawał się prowadzić w nicość, jednak Hollow wiedziała co było na jego końcu... I wiedziała że w świecie który wyglądał tak łagodnie i spokojnie było wiele zagrożeń. - Będę... Czekać i pomagać... - uznał jeszcze nie koniec dziwaczny stwór. Potem odsunął się o dwa kroki w tył i zaczął się rozglądać.
Piasek szybko zaczął zasypywać ślady które zostawił.

Zapraszam >>>> http://bleach.iowoi.org/t349-centrum-markety-deptaki-i-publiczne-ubikacje



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Pią 2 Sie 2013 - 14:34

Oscuridad - #00 #0001
Otwarcie się kościanego portalu na pustkowiach Hueco Mundo zwiastowało twój powrót ze świata żywych. Wyszedłeś zeń, zstąpiwszy na zimny, suchy piasek. Drzwi Garganty zamknęły się za twoimi plecami z przeszywającym dźwiękiem łamanych kości. Byłeś w domu. Twoim nowym domu. Jednakże nikt nie czekał na ciebie z ciepłym obiadkiem. Jak okiem sięgnąć nie było w pobliżu żywej duszy, a szkoda. Wracałeś tutaj głównie, aby się posilić.
Spoiler:
 
Od zachodu zbierał się chłodny wiatr. Mogłeś mieć tylko nadzieję, że nie jest to zaczątek burzy piaskowej.
Powrót do góry Go down
Oscuridad




Mistrz Gry : Deviol

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Pią 2 Sie 2013 - 15:50

Noga Oscuridada wynurzyła się z odmętów czarnego portalu. Powoli zanurzyła się w zimnym, drobnym pisaku, który stanowił nieodzowny element tej ponurej krainy. Na stopie poczuł dotyk małych, zimnych ziarenek. Po chwili znajdował się już cały na pustyni, a portal z którego wyszedł został zamknięty. Za każdym razem ten zimny piasek, który czuł przy okazji każdego powrotu przypominał mu o jego położeniu. Jego sylwetka, jego maska, jego dziura w  klatce piersiowej. Nikt nie rozpoznał by w nim dawnego, ułożonego i szczęśliwego mężczyzny. Stał się hollowem, stworzeniem które nie powinno istnieć. Gdyby nie jego rodzina, dla której chciał żyć już dawno pozbawił by się swojego żałosnego życia. On jednak nie mógł się poddać. Musiał walczyć. Miał dla kogo. Od rozmyślań wyrwał go chłodny powiew wiatru. Jego obecność oznaczała możliwość powstania burzy piaskowej. A przesiadywanie na środku pustynie w trakcie takiej zamieci nie jest najlepszym pomysłem. Rozglądając się po nieprzebranym ogromie w poszukiwaniu potencjalnej kryjówki ruszył przed siebie. Postanowił nie dać się zaskoczyć możliwemu ataku żywiołu. Oczywiście mógłby także po prostu przejść do świata ludzi i tam przeczekać, aż pogoda w krainie wiecznej nocy wróci do nomy. Jednak obawiał się, że jego tak długa obecność w Karakurze mogła by zwrócić uwagę niepożądanych osób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Sob 3 Sie 2013 - 23:23

Oscuridad - #00 #0002
Maszerowałeś przed siebie czując na swoich plecach nie tylko wiatr, ale i rozbijające się nań kryształki piasku. Nie musiałeś się wcale oglądać za siebie, aby poczuć że lada chwila rozpęta się piekło. Stanąć na szczycie wydmy czy pogodzić się z losem i przycupnąć za nią? Ciekawe jakie to uczucie, zostać pogrzebany żywcem. Piasek przesypywał się stając się ciężarem dla stóp. W trakcie swojego krótkiego nieżywota zdążyłeś poznać różne oblicza bezlitosnej pustyni. Lecz to co miało nadejść... Kto mógłby się tego spodziewać?

Kątem oka spostrzegłeś coś. Usłyszałeś świst. Nagły wybuch szarpnął tobą, wyrzuciwszy w powietrze. Lot nie należał do najprzyjemniejszych, ale też nie trwał długo. Ruch rotacyjny twojego ciała ustał po uderzeniu w wydmę. W chwilach, jak ta mogłeś podziękować temu czym jesteś. Co prawda zakręciło się w głowie, lecz poza tym wyszedłeś z tego bez szwanku. Poza tym wiatr ustąpił.
Powrót do góry Go down
Oscuridad




Mistrz Gry : Deviol

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Sob 3 Sie 2013 - 23:53

Oscuridad, lekko obolały powoli podniósł się, po tym krótkim locie. Był lekko zdezorientowany przez zaistniałą sytuacje. Nie spodziewał się , że zamiast burzy piaskowej zostanie wyrzucony przez wybuch. Nieco roztrzęsiony, krótkim lotem rozejrzał się po okolicy w poszukiwaniu zagrożenia. Wiedział, że w tym świecie takie wybuchy nie oznaczają nic dobrego. Biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenie można się domyślać że cała burza, która miała nastąpić pojawiła się w skutek walki jakich potężnych istot. A to, że został wyrzucony świadczyła o tym, że znajdowali się oni gdzieś niedaleko.

Nie było sensu stawać i rozglądać się po okolicy, bo to mogło niepotrzebnie zwrócić czyjąś uwagę. Pusty postanowił przykucnąć i z niewielkiego ukrycia, bo jak można by się dobrze ukryć na wielkiej płaskiej pustyni, postanowił obserwować dalszy los wypadków. Wiedział, iż istoty władające taką mocą mogły by go bez trudu pozbawić jego marnego żywota. Miał jednak nadzieję, że na swej drodze nie spotka żadnych nieoporządzanych "gości". Było by to kłopotliwe, biorąc pod uwagę fakt że od kilku dni nic nie jadł, i jego głównym celem obecnie było pozbawić życia jakiegoś słabego hollowa w celu pożywienia się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Nie 4 Sie 2013 - 12:27

Oscuridad - #00 #0003
Wylądowałeś na wydmie i z tego co zdążyłeś już zauważyć, część pustyni, w której się znalazłeś była poprzecinana barchanami. Mogłeś się ukryć, lecz nie było widać takiej konieczności. Wiatr, który mógł świadczyć o uwolnieniu potężnego reiatsu zniknął. Probówałeś dostrzeć ślady dalszej walki, lecz nic takiego nie zauważyłeś. Nic poza podłużną, szeroką wyrwą, jakby ktoś lub coś postanowiło przeciąć pustynie na dwoje. Początek szczeliny musiał znajdować się gdzieś poza linią horyzontu. Może koniec będzie lepiej widoczny. Wspiąwszy się na wydmę dostrzegłeś w oddali czarny kształt. Już z daleka można było powiedzieć, że ugrzązł w piasku. Poza tym na polu między wydmą a czarnym obiektem były porozrzucane ciemne punkciki, szacując, twojej wielkości.
Powrót do góry Go down
Oscuridad




Mistrz Gry : Deviol

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Nie 4 Sie 2013 - 13:02

Pusty odetchnął z ulgą widząc, iż w pobliżu nie ma nikogo niebezpiecznego. Powoli wstał rozglądając się dookoła. Ujrzał wielką wyrwę na środku pustyni, która ciągnęła się za horyzont. Patrząc na jej ogrom, musiał tego dokonać ktoś niezwykle potężny, ktoś komu lepiej nie wchodzić w drogę. W oddali zauważył coś czarnego znajdującego się na końcu wydmy. W niedalekiej odległości od czarnego punktu, były porozrzucane mniejsze elementy, prawdopodobnie tego czegoś co tam utknęło. Biorąc pod uwagę ogólny obraz, tego jak wygląda pustynia można było się z łatwością domyślić, że to coś wytworzyło te dziurę swoim ciałem. Oscuridad, kierowany ciekawością postanowił zejść i sprawdzić co to. Istniało niepodobieństwo, że może być to ktoś potencjalnie groźny, ale biorąc pod uwagę fakt w jakim jest obecnie stanie nie powinien stanowić większego zagrożenia. Po drodze postanowił, się także przyjrzeć kilku mniejszym odłamkom.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Nie 4 Sie 2013 - 16:34

Oscuridad - #00 #0004
Między tobą a celem znajdowała się spora przestrzeń do przebycia. Im bliżej celu, tym wyraźniejsze stawały się kontury dziwnego obiektu. Z tyłu przypominał on rufę statku. Spojrzawszy nań pod innym kątem można było zauważyć, zapewne wyrastające z pokładu, dwa maszty. Prawdopodobieństwo odnalezienia odłamków wzrosło, gdy w istocie, czarny kształ okazał się być wielkim okrętem. Czy posiadał jakąś załogę, trudno było powiedzieć.

Założyłeś przyjrzeć się odłamkom statku. Zboczyłeś odrobinkę z kursu, aby przyjrzeć się najbliższemu. To co zobaczyłeś mogło tobą wstrząsnąć, gdyż przed twoimi oczami leżał ubrany na czarno mężczyzna i nie był to shinigami. Coś w jego ubiorze mogło wskazywać na dawną epokę. Możliwe, że był częścią załogi. Jasne oczy mężczyzny wpatrywały się w czerń nieba wiszącego nad pustynią, gdzie jego skóra niemal dorównywała jej bieli. Widać zmarł niedawno, pozostawiwszy na swoim obliczu zmartwienie. Gdy się zbliżyłeś ciało mężczyzny napełniło się życiem. Podniósł dłoń, przekrzywiwszy głowę w twoją stronę.
- Ty... Powiedz Claire, że ją kocham... Powiedz... Mam nadzieję... że jest bezpieczna...
Z ostatnim tchnieniem człowiek opadł bezwładnie na piasek. Wtedy wydarzyło się coś dziwnego. Jego ciało zaczęło się rozkładaćw gwałtownym tempie, a nad nim samym zbierała się czarna chmura. Gdy zwłoki zniknęły obłok, jakby "rozejrzał się" wokół, po czym wystrzelił się w stronę okrętu, gdzie... Mógł wylądować. Chyba. Wszystko to stawało się coraz dziwniejsze.
Powrót do góry Go down
Oscuridad




Mistrz Gry : Deviol

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Nie 4 Sie 2013 - 19:33

Oscuridad się mylił. W istocie nie była to jakaś dziwna forma życia a statek. Tylko skąd u diabła na środku pustyni wzięło się coś tak dziwnego. Pustemu krążyła po głowie ta myśl. Nie trapiła go jednak długą, gdyż chwilę później ujrzał jeszcze coś dziwniejszego. Ciało człowieka, leżące na środku pustyni krainy wiecznej nocy. Co u licha się tu dzieje. Skąd wziął tu się ten człowiek. Hollow spojrzał na niego z politowaniem. No cóż raczej mi już tego nie powie. Gdy o tym pomyślał rozległ się cichy głos, który nieco przestraszył Oscuridada. Ten człowiek przekazał mu jego ostatnią wolę. Na pustym nie wywarła jednak zbytniego wrażenia. Biorąc pod uwagę, że ta istota była człowiekiem, jego przyjaciółka, dla której tak usilnie szukał ochrony także zapewne była zwykłą kobietą. Mężczyzna chyba był idiotą, skoro myślał że on będzie szukał jakieś Claire aby przekazać jej jego ostatnie słowa. Jednak biorąc pod uwagę, że wspomniał o niej będąc kilkanaście metrów od dziwnego statku, można wnioskować, że to właśnie tam znajdowała się jego ukochana. Kobieta w Hueco Mundo. Ciekawe. Bez pomocy nie przetrwa nawet godziny. Pusty uśmiechnął się na tę myśl. Użycie jej jaką przynęty, może skutecznie zwabić słabsze hollowy co pozwoli mu się pożywić.

Z rozmyślań o jego planie wyrwało go kolejne jeszcze dziwniejsze zjawisko. Ciało nieznajomego rozłożyło się prawie natychmiastową i zamieniło w jakąś tajemniczą energię. To że skierowała się do statku już jakoś nie zdziwiło hollowa. Po tym co zobaczył był przygotowany na wszystkie niespodzianki, włącznie z zjawieniem się tutaj wszystkich shinigami w celu zamiecenia pustyni. Uśmiechnął się na myśl o tej wizji po czym przechodząc w miejscu, w którym jeszcze przed chwilą znajdowały się zwłoki mężczyzny, ruszył w kierunku statku, w którym z pewnością znajdowała się ta cała Claire. Musiał jednak uważać. Ten wybuch narobił sporego hałasu i z pewnością zwrócił uwagę innych hollowów. Jedna myśl nie dawał mu spokoju. Skąd się oni tutaj wzięli i co zamierzali zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Nie 4 Sie 2013 - 23:08

Oscuridad - #00 #0005
Zbliżając się do czarnego okrętu zauważyłeś, iż pozostałe "odłamki" również zmieniały stan skupienia. Co prawda czas, w którym się przeistaczały był różny, lecz wszystkie, jak jeden mąż uderzały w kadłub statku, a część trafiało na pokład. Ludzkie reiryoku. Rozpoznałeś tę energię jako ludzkie reiryoku. Były tego setki. Może tysiące. Wszystkie nieprzerwanie napływały do statku, a im stawiałeś krok bliżej, tym mocniej była wyczuwalna ich aura. W końcu piasek pod twoimi stopami zadrżał. Miałeś dobry widok na wysoką burtę statku oraz na piracką flagę powiewującą na szczycie najwyższego masztu.

- Ani kroku dalej, chłopcze. Ani kroku dalej, o ile cenisz swą duszę...
Głos niosący w sobie ostrzegawczą nutę doszedł z pokładu. Zza burty wychyliła się twarz właściciela nieprzyjemnie chrapliwego głosu i jego wygląd wcale nie zamierzał temu zaprzeczać. Widocznie wychudzoną twarz porastało zewsząd gęste włosie barwy samego okrętu. Głowę nieznajomego wieńczył kapitański kapelusz. Można było bezpiecznie założyć, iż cały ten statek należał do niego. Spoglądał na ciebie wyraźnie skrzywiony, lecz zaraz uśmiechnął się, zaświeciwszy nieswoimi zębami - w większości były złote, tylko brak funduszy wypełnił je srebrem.
- Wooohohohooo. Patrzcie no! Nie spodziewałbym się. W tych oczach błyszczy intelekt. Może zastąpiłbym nimi część swoich zębów? Yahahaharrr~! Harr, harr, harr...
Kapitan zachwalał swoje poczucie humoru śmiejąc się ile może. Ostatecznie oparł się łokciem i wyjrzał nań, patrząc z rozbawioną miną.
- Chcesz zobaczyć statek, co? Omal cię nie rozgnietliśmy, więc tyle się tobie należy. Ale przecież żyjesz. Yahahaharrr! Harr... Wstrzymaj się z tym na razie. Dotknij kadłuba, a poszatkuje ci rękę!


Ostatnio zmieniony przez Deviol dnia Pon 5 Sie 2013 - 14:45, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Oscuridad




Mistrz Gry : Deviol

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Pon 5 Sie 2013 - 0:01

-Co tutaj robisz - spytał pogardliwie. Ta cała energia, z tych wszystkich ciał była zgromadzona w tym statku. O co tu chodzi? Zastanawiał się pusty. Piracki statek pojawia się znikąd na środku pustyni i pochłania energię z tajemniczych ciał.
Nie wiem czy jesteś tego świadom, ale za chwilę w tym miejscu zjawią się setki pustych. I zaufaj mi nie będę oni tak skłonni do rozmów. Jeśli nie zamierzasz mi powiedzieć co tu robicie po prostu stąd odejdę. - Chłodnym spojrzeniem przeniknął kapitana. Tak naprawdę nie chciał rezygnować z statku. Jeśli będzie to konieczne, to wedrze się do niego siłą.

Nagle przypomniał sobie o prośbie tego mężczyzny. Może ona da mu szanse bezpiecznie dostać się na pokład.
-Hej! - krzyknął - czy na tym waszym statku znajduje się niejaka Claire. Szukam jej. Mam dla niej wiadomość do przekazania. Pusty miał nadzieję, że ta informacja pozwoli mu na bezkonfliktowy sposób dostania się na te łajbę. W końcu nie znał siły tego kapitana. A nie chciał się pakować w walkę z przeciwnikiem, o którym nic nie wie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Pon 5 Sie 2013 - 14:44

Oscuridad - #00 #0006
Kapitan zaśmiał się na twój ton, po czym pokręcił głową jeszcze bardziej rozbawiony.
- Jaki odważny, a do pięt nie dorasta... Nic się nie martw. Wszystko jest pod kontrolą.
Orzekł uśmiechając się od ucha do ucha. Uśmiechem, na który mogą sobie pozwolić ci, którzy sądzą, iż tak naprawdę nic nie jest im w stanie zagrozić. Kapitan odwrócił głowę w stronę pokładu.
- Valimusie! Sprowadź mi niewolnika!
Zwrócił się do kogoś, a to mogło oznaczać, iż nie był sam. I jacy niewolnicy? Czyżby mówił o Claire? Brodacz westchnął, oparłszy głowę na pięści odzianej w rękawicę.
- Claire, Claire, Claire... Będziemy musieli chwilę poczekać. Coś mi świta... Może sobie nawet przypomnę. Cierpliwości, chłopcze.
Kapitan ziewnął.

Przez jakiś czas gapiliście się na siebie w milczeniu. W końcu na statku można było usłyszeć czyjś jęk oraz szuranie czegoś po pokładzie. Brodacz odwrócił się, aby odebrać zdobycz. Widziałeś jak dłoń kapitana zacisnęła się na gardle nieszczęśnika. Mężczyzna pokręcił z politowaniem głową. Odwrócił się w twoją stronę. Zakręcił chudzielcem nad swoją głową, po czym cisnął nim w miejsce tuż obok ciebie. Stworzenie wbiło się w piasek, wznieciwszy dookoła kryształowy pył.
- Mała przekąska - rzekł kapitan - lecz miej się na baczności. Głodziliśmy tego homara przez parę dni. Harr, harr, harr.
Należało mieć się na baczności. Z piasku wynurzyła się, najpierw ręka, a później głowa niesamowicie wychudzonego hollowa. Jego maska przypominała maskę hokeisty z półkulistymi wybrzuszeniami na miejscu oczu. Wyglądało to, jak połówki piłeczek pingpongowych z wywierconą maleńką dziurką. Hollow przekrzywił głowę, zasyczawszy, nim ponownie zakopał się w piasku.
- Powodzenia, chłopcze. Teraz się zacznie. Valimus, chcesz popatrzeć? Nie? Szkoda. Przypomniałbyś sobie stare dni, harr harr.

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Oscuridad




Mistrz Gry : Deviol

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Pon 5 Sie 2013 - 19:34

Z pewnością, kapitan był silnym człowiekiem. A przynajmniej tak mu się wydawało. Dopóki jego umiejętności nie były w pełni znane lepiej nie było ryzykować bezpośredniego starcia. Na wieść o niewolnikach Oscuridad został zaskoczony. Niewolnicy? O jakich niewolnikach on mówi. Na początku pierwsze na myśl przyszło mu to, że wykorzystywał tych ludzi, których ciała leżały dookoła. Jednak gdy jego oczom ukazał się osłabiony pusty, w jego umyślę zapanował chaos. Zastanawiał się jak do diabła udało mu się zmusić Hollowy do pracy. Ponad to wydawał się, iż były mu one posłuszne co wydawał się już kompletnym szaleńcem. Jak bestie, którymi kierował jedynie głód miały by być komukolwiek posłuszne. Pusty próbował przeanalizować sytuacje. Po reakcji kapitana było widać, iż nie przejął się stratą towarzyszy. Biorąc pod uwagę dziwne okoliczności ich śmierci, ci ludzie mogli być po prostu wykorzystywaniu jako energia potrzebna do zasilania statku lub samego dowódcy. Z pewnością nie był to zwykły statek biorąc pod uwagę fakt, tego co stało się w momencie gdy ludzie umarli. Ewidentnie cała energia z ciał została zgromadzona w tym statku. Dodatkową co tu robiły Hollowy, dlaczego ich trzymał. Jako siła robocza, byli by raczej beznadziejni z powodu swego charakteru. Chyba, że ten człowiek jest w stanie w jakiś sposób je kontrolować. Mógł ich, także wykorzystać jako źródło energii, jednak w takim wypadku, dlaczego trzymał by tego pustego w takim stanie zamiast od razu go użyć.

Tak wiele pytań krążyło mu po głowie. Nie mógł jednak teraz się nad nimi zastanawiać. Z pewnością został poddany próbie. Kapitan zapewne chciał sprawdzić czy Oscuridad nada mu się na coś. Hollow zdawał sobie z tego sprawę lecz nie to było obecnie jego największym problemy. Musiał zmierzyć się z wygłodniałym pustym. A z doświadczenia wiedział że głodny demon jest o wiele niebezpieczne od tego, który na przykład przed chwilą się najadł. Jego są ruchy bardziej nieprzewidywalne, nie kieruje się żadna logiką. Ciało takiego demona poddaje się całkowicie instynktowi, który za wszelką cenę pragnie tylko zaspokoić swój głód. Nie zważając na żadne koszta. Mimo to można to także wykorzystać na swoją korzyść, demon kierowany instynktem nie myśli logicznie, w tym samym nie jest w stanie uniknąć nawet najprostszych pułapek. Pusty korzystając z tego że przeciwnik go nie widzie postanowił wykorzystać to na swoją korzyść. Zamknął oczy i się skupił. Z wizualizował swój układ reiatsu. Wyobraził sobie jego centrum w miejscu mózgu. W kanalikach przypominających żyły płynęła ciemno niebieska energia. Rozchodził się po całym ciele, jednak nie była tak silna jak w głównym skupisku. Hollow instynktownie zaczerpnął część energii z źródła i posłał ją kanałem wzdłuż prawej ręki. Ciemny płomień zgromadził się w jego dłoni. Jednak w ciąż tkwił wewnątrz ścian kanaliku. Po raz kolejny instynkt podpowiedział mu aby, zmniejszyć jej objętość do granic możliwości a następnie gwałtownie uwolnić. Udało mu się. Poczuł jak energia zgromadzona w dłoni wydostaje się poza jego skórę. Otworzył oczy i spojrzał na swoją rękę. Było na niej nagromadzone ciemnoniebieskie reiatsu. Wiedział co z nim zrobić.
-Chciałabyś się najeść, ty mała poczwarą? Choć tu i spróbuj mnie zabić! -Krzyknął najgłośniej jak potrafił. Mówiąc to kilkukrotnie podskoczył, starając się zrobić jak najwięcej hałasu. Wiedział, że to przyciągnę jego przeciwnika. Po tym, gdy stwierdził, że to wystarczy spojrzał na swoją dłoń po czym skierował zawartą na niej energie na miejsce, w którym stał. Chciał je pokryć swym reiatsu tak aby jego przeciwnik chcący zaatakować Oscuridada wynurzy się z pod ziemi, znajdzie się wprost w miejscu pułapki, która powinna zatrzymać jego ruchliwość. Po osadzeniu swojego reiastu hollow natychmiastową odskoczył w prawą stronę, zachowując czujność na wypadek, jakby pusty okazał się inteligentniejszy i zaatakował z innej strony. W pogotowiu wciąż miał energię która znajdowała się na jego dłoni.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Pon 5 Sie 2013 - 21:12

Oscuridad - #00 #0007
Można powiedzieć, że stanąłeś wtedy na swego rodzaju tacy, choć zapewne dla przeciwnika było to spotkanie z włazem kanalizacyjnym. Poczułeś mocne uderzenie w spód tarczy reiryoku. Zeskoczyłeś z niej, gdy poczułeś drugie uderzenie. Tym razem hollowowi udało się przebić, a w miejscu gdzie niedawno stałeś wyryte były ślady pazurów. Usłyszałeś spod ziemi warknięcie. Przeciwnikowi się chyba nie spodobała ucieczka potencjalnego obiadu. Ciekawe kto na kogo zapoluje. Jak na razie to tyś byłeś spychany do defensywy oraz... zepchnięty z dala od statku.
- Ha! Spodziewałem się, że nie dasz sobie rady! Jednak zapewnisz mi jakiś spektakl... Harr harr harr...!
Słowa kapitana nie były zbyt pokrzepiąjące, a jego śmiech nie dodawał otuchy. Dobrze wiedzieć, iż byliście w zasięgu jego wzroku.

Wtedy pusty zmienił swoją taktykę. Przekopywał się pod ziemią co jakiś czas, wyrzuciwszy piachem do góry. Informował o swoim położeniu podobnie, jak płetwa rekina daje znać rozbitkowi o niechronnej śmierci. W końcu "schował płetwę" szykując się do ataku. Z twojej lewej wzbił się tuman kurzu. To nie to! Wzbił się również za tobą!

[Aktywacja zdolności: -5 PR]
[Utrzymanie zdolności: -1 PR]


Ostatnio zmieniony przez Deviol dnia Sro 7 Sie 2013 - 11:07, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Oscuridad




Mistrz Gry : Deviol

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Pon 5 Sie 2013 - 22:50

Oscuridad dostrzegając nadchodzący atak szybko, płynnym ruchem roztoczył tarczę reiatsu z obu stron potencjalnego ataku. Nie miał pojęcia jak przeciwnikowi udało się równocześnie "pojawić" w dwóch miejscach. Nie było to jednak ważne. Wiedział, że bezpośredni atak może nadejść tylko z jednej strony. Najbardziej prawdopodobny był atak zza pleców. Jednak hollow nie mógł sobie pozwolić na przypuszczenia. Wolał się zabezpieczyć. Gdy to zrobił szybko uciekł w jednym z wolnych kierunków. Czekał aż przeciwnik wbije się w prost w jego tarczę. Gdyby to się udało, pusty roztacza wokół swojego przeciwnika energię uniemożliwiając mu dalszą ucieczkę i przegotowuje się do wykończenia wroga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Zachodnia Pustynia   Today at 2:54

Powrót do góry Go down
 
Zachodnia Pustynia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 9 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog