IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Bar

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next
AutorWiadomość
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Bar   Wto 2 Mar 2010 - 15:11

Walczyłeś z uporem i determinacją, choć wiedziałeś, że na uratowanie Komatsu jest już za późno. Czułeś jednak, że powoli, z trudem zaczynasz zdobywać przewagę. A może to efekt tego, że nie było już przeciwnika.
" Przestań ! To ciało będzie moje ! Jesteś zbyt słaby !" - słyszałeś głos, który dobiegał z twojego wnętrza. Zanpaktou z brzdękiem upadło na ziemię, twe ręce powędrowały do głowy. Chyba miałeś szansę na wygraną.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshi





Karta Postaci
Punkty Życia:
47/78  (47/78)
Punkty Reiatsu:
47/62  (47/62)

PisanieTemat: Re: Bar   Wto 2 Mar 2010 - 15:22

Nie... nie... nie... Powtarzał co chwila nie mógł się poddać, za wszelką cenę musiał odzyskać kontrole na swoim ciałem, musiał pomóc Komatsu. Cały czas się łudził że może jej pomóc choć tak naprawdę wiedział że już za późno, mimo to nie poddawał się. Nie mógł się poddać nie teraz. Musi odzyskać kontrole nad swoim ciałem i zanieś Komatsu do Szpitala Nie poddam się! Wykrzyczał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Bar   Wto 2 Mar 2010 - 15:33

"Nieeeeee !!!" - długi cichnąć krzyk w twej duszy trwał zdaje się wieki, nim ucichł. Padłeś na kolana, skrwawiony i wycieńczony. Nie miałeś sił by się podnieść, bo coś powiedzieć. Przed tobą leżało ciało dziewczyny, okaleczone w okrutny sposób i wiedziałeś, że to ty tego dokonałeś. A przynajmniej twoje ciało pod cudzą kontrolą.
Gdzieś w oddali widziałeś zbliżające się światła lampionów, mogłeś tylko zgadywać kto nadciągał. Teraz, nie za bardzo już miałeś ochotę na jakikolwiek wysiłek. Wątpliwe było, abyś wykonał coś większego.



[dodaj sobie +2 do Psychiki, +2 do Reiatsu, -1 do Kontroli Reiatsu]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshi





Karta Postaci
Punkty Życia:
47/78  (47/78)
Punkty Reiatsu:
47/62  (47/62)

PisanieTemat: Re: Bar   Wto 2 Mar 2010 - 15:45

Ciekawe czy to przyjaciel czy wróg zastanawiał się, nie miał siły nawet mówić. Po prostu bezwładnie leżał na ziemi. Spojrzał na dziewczynę Co "ja" jej zrobiłem Pomyślał z frustrowany, jak mogłem dopuścić aby mój własny Zanpaktou przejął nade mną kontrole. Ciekawe czy Yamada o tym wiedział i był w to wplątany, a jeśli nie to jak ja mu o tym powiem. Cały czas zastanawiał się nad swoją sytuacją która nie była zbyt wesoła. Jednak po chwili zmęczenie wzięło górę i nie chciało mu się nawet myśleć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Bar   Wto 2 Mar 2010 - 16:03

Słyszałeś, że ktoś krzyknął. Nadbiegło kilku, lecz nie widziałeś już kto. Przestałeś już czuć cokolwiek. Rany dały o sobie znać. I straciłeś przytomność.


http://bleach.iowoi.org/centrala-lecznicza-f14/sala-numer-5-t267-150.htm


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Bar   Sro 10 Mar 2010 - 16:24

Przygoda Kazuo

Niedaleko zauważyłeś bar , z którego widać było plac główny, więc nie było problemu. W każdej chwili mogłeś oceniać stamtąd sytuację.

Wszedłeś do baru, zauważyłeś, że nikogo tu nie było. Usiadłeś przy barze i zamówiłeś coś do jedzenia. Rozglądnąłeś się, co się dzieje w barze. Niestety nic się nie działo. Tamta gość jakby zastygł w bezruchu. Nie chciałeś mu przeszkadzać, więc czekałeś z niecierpliwieniem na swoje zamówione danie. Ten bar był dosyć schludny jak na bar. Widocznie właściciel starał się jak mógł. Podłoga była bardzo czysta jak na bar. Ta schludność była chyba wymuszona nudą właściciela i chęcią przyciągnięcia większej ilości osób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Bar   Sro 10 Mar 2010 - 16:31

Po chwili siedzenia Kazuo znudził się czekaniem na posiłek. * No ile można czekać... W końcu zamówiłem tylko śniadanie, nie wyobrażam sobie ile tu się czeka na obiad...* Pomyślał, po czym zwrócił się do faceta stojącego przy barze.
-Przepraszam, czy długo mam jeszcze czekać na swój posiłek? O ile mi się wydaje jajecznicy nie robi się zbyt długo, a bardzo chce mi się jeść. Więc jeżeli mógłby pan przyspieszyć tempo byłbym bardzo wdzięczny. Przy okazji, naprawdę, jest tu bardzo ładnie i czysto, ale jeżeli tak długo trwa przygotowanie posiłku, straci pan klientów. Ostatnie zdanie powiedział spokojniej niż pozostałą część, by nie urazić faceta.
Powrót do góry Go down
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Bar   Sro 10 Mar 2010 - 16:40

Kazuo siedział podirytowany na swoją jajecznicę. Wygarnął trochę gościowi za ladą. Po czym odwrócił się by spojrzeć na plac główny. Powoli zaczeli zbierać się uczniowie. W tej chwili stała tam grupka 6 adeptów, gdy nagle usłyszałeś uderzenie czegoś ciężkiego o blat lady. Rozglądnął się i zobaczył kolosalną jajecznicę z 6 jajek, obok leżało 3 grubych kromek chleba, do tego była jeszcze gorąca herbata. Kazuo usłyszał tylko miłe -Smacznego!-

Bez zastanowienia, zjadł całą jajecznicę. Zapłacił i wyszedł. Ruszył w stronę Placu głównego ,gdzie stało kilka grupek adeptów.

[Czekaj na odpowiedź w tym temacie i odpisz sobie 15 ryo za śniadanie.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami




Mistrz Gry : Benorn

Karta Postaci
Punkty Życia:
48/60  (48/60)
Punkty Reiatsu:
23/30  (23/30)

PisanieTemat: Re: Bar   Sro 6 Paź 2010 - 16:43

Po podziękowaniach złożonych nauczycielom, wyszedł z budynku Akademii.
Chcąc nieco odreagować po tych wszystkich nerwach, skierował powoli swoje kroki do baru. Może jeśli zje coś treściwego i ciepłego, lepiej się poczuje. Bo teraz czuł się... No właśnie.
Jak się czuję? Powinienem się cieszyć, a mimo to... Jestem zdziwiony? Nie... Wystraszony...? Taaak, to chyba dobre słowo. Boję się, że nie dam rady utrzymać tempa Akademii, i że nie będę sobie radził, nie mniej...
Muszę dać sobie radę. Tego chcieliby tata i mama!

Utrwalając chęć zostania Shinigami myślami o rodzicach, przyspieszył tempo nieco.
Poprawił okulary na nosie, gdy nieco opadły mu w dół, i rozejrzał się.
Seireitei było piękne. To nie to samo co Rokungai.
W końcu dotarł do baru, gdzie zaraz zamówił gorące ramen z dużą ilością mięsa.
Mimowolnie zaczął liczyć stoliki, i osoby przy nich siedzące...
To było niezależne od niego.
Po chwili usiadł przy jednym z wolnych, który w miarę możliwości nie był za daleko od lady z której mógłby odebrać swoje zamówienie.
Tathonou Zori... Ten z pewnością będzie pilnował żeby mi przypadkiem nic nie szło za dobrze.
Zachichotał mimowolnie pod nosem. Zastanawiali go poznani nauczyciele, i analizował jaki powinni mieć do chłopaka stosunek.
Kuronomatsuki Ichiro. Przejawił zainteresowanie faktem, że chcę dołączyć do Instytutu Technologicznego, i chyba zaimponował mu fakt, że tak szybko opanowałem Kidou. Podejrzewam że z tym nauczycielem mogę być w miarę dobrych stosunkach.
Inahara... Osobnik z poczuciem humoru, wyraźnie nie lubiący krytyki. Ceni chyba pomysłowość. Z nim też powinno być w miarę dobrze, o ile będę hamował swój język zanim palnę coś głupiego.
Dyrektor... Cóż. Jego nie potrafię zanalizować, za mało się póki co dowiedziałem. Ale odnoszę wrażenie, że w swoich decyzjach liczy się z opinią innych. Czyli, nie wierzy we własną nieomylność. I słusznie, bo nikt nie jest nieomylny. Zatem to roztropny człowiek.

Ziewnął cicho, rozciągając się.


Takeru Theme Song

Tak zapisuję myśli postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Bar   Pią 15 Paź 2010 - 19:49

Przybytek, pełen był najprzeróżniejszych jegomości. Dostrzegłeś wielu shinigami, kilkunastu studenciaków, a nawet kilka sztuk osób, które były zapewne najzwyklejszymi duszami. Dość nietypowy widok jak na seireitei, nie shinigami, nie mieli raczej wstępu na te tereny. Kilka osób spoglądało na te dusze dość podejrzliwie, lecz większość była zbyt zajęta popijaniem alkoholu by zajmować sobie sprawę innymi. Obsłużyła Cię nastoletnia kelnerka, która również musiała być najzwyklejszą duszą.

Zagubiłeś się w swoich przemyśleniach, gdy poczułeś czyjąś dłoń na swoim ramieniu. Powróciłeś do świata rzeczywistego w momencie, gdy ktoś objął Cię ramieniem i wrzasnął Ci do ucha
-RUSZ SIĘ MŁODY!- Mężczyzna był kompletnie pijany, siadł obok Ciebie i wybuchnął gromkim śmiechem. Przez chwilę walczył z atakiem kaszlu, po czym znów się zaśmiał. Postawił, z ogromnym hukiem, dzbanek z jakimś płynem na stole i podał Ci naczynie do picia.
-Nie napijesz się ze mną?- Wybełkotał. Jego policzki były całkiem czerwone, wzrok mętny i rozlatany, a na twarzy gościł szeroki uśmiech, typowy obraz pijanego człowieka, choć tak naprawdę był shinigami. Właśnie podeszła do was kobieta, która przyniosła Ci jedzenie. Położyła je tuż przed tobą, po czym najzwyczajniej w świecie, odeszła, zostawiając Cię ze swoim "towarzyszem".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami




Mistrz Gry : Benorn

Karta Postaci
Punkty Życia:
48/60  (48/60)
Punkty Reiatsu:
23/30  (23/30)

PisanieTemat: Re: Bar   Sob 16 Paź 2010 - 9:30

Oho. Pytanie zupełnie zbiło go z tropu. O ile mężczyznę w miarę możliwości próbował obdarzyć uprzejmym uśmiechem, naturalnie ustępując miejsca, o tyle na alkohol nie miał najmniejszej ochoty. Miał jedynie cichą nadzieję że nie zareaguje gniewem na odmowę.
- Przepraszam, ale po pierwsze: nie jestem pełnoletni, po drugie: nie mam ochoty na alkohol. Tym niemniej, dziękuję za propozycję.
Starał się zabrzmieć tak sympatycznie jak to tylko było możliwe. Nie chciał kłopotów z pijanym shinigami, a podejrzewał że nie skończyłoby się to dobrze. Po chwili pochylił głowę w japońskim ukłonie.
- Itadakimasen.
Odłamał od siebie pałeczki, by po chwili rozpocząć jedzenie otrzymanego ramen.


Takeru Theme Song

Tak zapisuję myśli postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Bar   Sob 16 Paź 2010 - 14:17

Mężczyzna przyjrzał Ci się uważniej, przymknął jedno oko i wycelował w Ciebie palcem
-Ty!- zatoczył się, lecz nim spadł z krzesła, podparł się drugą ręką za stół i złapał równowagę. Zmrużył oczy i kontynuował
-Ale potowarzyszyć mi możesz- przysunął się bliżej niskiego stolika i nabrał sobie trochę płynu, który najprawdopodobniej był alkoholem. Przez chwilę wpatrywał się w niego, jak gdyby zastanawiał się, czy rzeczywiście powinien to wypić. Lecz, w końcu, wlał ów trunek w swoje gardło. Nawet się nie skrzywił, jeno czknął lekko.
-Mówię Ci Eizo, nie ma nic lepszego niż lekki trunek na rozpoczęcie dnia. Chociaż, na zakończenie też jest dobry- Zaniósł się śmiechem, z własnego kawału. Uwagę również mogło zwrócić, że wypowiedział jakieś imię, mimo, że przy stoliku była tylko wasza dwójka. Nalał sobie kolejną porcję, gdy ty zacząłeś pochłaniać swoje jedzenie.
-Wiesz co, Eizo?- Zbliżył się do Ciebie.
-Powiem Ci w tajemnicy. Jestem bardzo ważną osobą. Potrafię używać Ban-kai- Zarechotał ponownie
-Jeśli będziesz dla mnie miły i napijesz się ze mną, to może ci go pokaże- Starał się wyprostować, lecz miernie mu to wyszło
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami




Mistrz Gry : Benorn

Karta Postaci
Punkty Życia:
48/60  (48/60)
Punkty Reiatsu:
23/30  (23/30)

PisanieTemat: Re: Bar   Sob 16 Paź 2010 - 17:12

- Bankai...?
Wymamrotał cicho... Owszem, istniały bez wątpienia najróżniejsze osoby o dużej sile, i nie powiedziane że zaraz musieli wyglądać groźnie lub mądrze.
- Nie jestem Eizo. Mam na imię Takeru. Ishigami Takeru. I jak już mówiłem, nie wolno mi pić. Nie jestem jeszcze pełnoletni. Nawet gdybym chciał, to mogliby mnie za to wyrzucić z Akademii, a dopiero co się do niej dostałem. Cudem, z resztą.
Wymamrotał te słowa, usiłując wyjaśnić swoje położenie. Miał cichą nadzieję, że mimo ilości alkoholu we krwi osobnika, zrozumie co do niego mówi. Cóż, nadzieja matką głupich - jak sam Takeru uważał, jednak co innego mógłby zrobić? Jeśli ten pijak nie kłamał, to na pewno nie chciałby z nim zadzierać. Próbuje więc po prostu mu delikatnie wyperswadować ideę spicia chłopaka.


Takeru Theme Song

Tak zapisuję myśli postaci


Ostatnio zmieniony przez Ishigami dnia Sob 16 Paź 2010 - 20:03, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Bar   Sob 16 Paź 2010 - 18:44

Mężczyzna zakołysał, potakująco, swym czerepem.
- Tak!, mam Bankai!- Po wypowiedzeniu tych słów beknął porządnie. Nalał sobie, kolejną, porcję płynu i przechylił naczynie, następnie przetarł usta rękawem i ponownie beknął.
-Oh, Eizo, Ty stary zgrywusie, myślisz, że bym Cię nie poznał? Skąd żeś wymyślił takie śmieszne imię?- Poklepał Cię trochę za mocno po ramieniu, przez co musiałeś się nachylić troszkę mocniej nad swym jedzeniem.
-Dobrze, skoro nie chcesz, to nie. Będzie więcej dla mnie- ponownie napełnił naczynie. Ty w tym czasie spokojnie dokończyłeś swe danie. W sumie mogłeś już sobie pójść, lecz twój towarzysz ponownie odezwał się do Ciebie.
-Eizo, powiedz mi. Co sądzisz o tych idiotycznych rebelian...- Nie dokończył. Czyjaś dłoń rąbnęła go po głowie. Był to kolejny shinigami, w o wiele lepszym stanie.
-Stary idiota! Najpierw się upija, a następnie wygaduje jakieś idiotyzmy- Złapał swego towarzysza za kark i najzwyczajniej w świecie wyniósł go na zewnątrz. Po chwili jednak wrócił
-Przepraszam Cię za jego zachowanie- Odezwał się do Ciebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami




Mistrz Gry : Benorn

Karta Postaci
Punkty Życia:
48/60  (48/60)
Punkty Reiatsu:
23/30  (23/30)

PisanieTemat: Re: Bar   Sob 16 Paź 2010 - 20:08

- A, nic się nie stało.
Odparł obdarzając wybawiciela miłym uśmiechem. Wyraźnie odetchnął z ulgą, gdy przestano go zaczepiać. Następnie oparł się plecami o oparcie od krzesła, poprawiając swoje okulary. Przymknął nieco oko podbite przez Zori'ego. Wciąż mu to dokuczało.
- Jeśli można spytać, kim jest "Eizo"? Tak mnie nazywał ten Shinigami. Jest do mnie podobny, czy co?


Takeru Theme Song

Tak zapisuję myśli postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Bar   Nie 17 Paź 2010 - 18:52

Shinigami podrapał się po głowie.
-Nie mam pojęcia. Zapewne sobie coś wymyślił- Uśmiechnął się szeroko
-Zresztą, podejrzewam, że dużo wymyślonych rzeczy dziś Ci powiedział. Niestety, łeb ma twardy, ale jak się już upije to mógłby niezłe bajki pisać- Poklepał Cię jeszcze po ramieniu
-No... to na mnie już czas. Miło było Cię poznać mały, mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy- I kolejny uśmiech, skierowany w twoim kierunku, pokazał się na jego twarzy. Jednak był to ostatni, nim jeszcze zdołałeś odpowiedzieć, ten obrócił się i udał w kierunku wyjścia. Na jego twarzy pojawił się, przez krótki okres, grobowy wyraz twarzy. Chyba twój, niedoszły, towarzysz będzie miał przechlapane. Więc wszystko się skończyło, znów byłeś sam i wolny, tylko... co teraz powinieneś zrobić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishigami




Mistrz Gry : Benorn

Karta Postaci
Punkty Życia:
48/60  (48/60)
Punkty Reiatsu:
23/30  (23/30)

PisanieTemat: Re: Bar   Pon 18 Paź 2010 - 15:44

Ostatnie słowa mężczyzny rozbrzmiały echem w głowie Takeru: "Mam nadzieję, że jeszcze się spotkamy."
Nie rozumiał. Przecież Shinigami uwolnił go tylko od zapijaczonego gościa, zamienili dwa słowa. Co to niby miało znaczyć?
Cóż, musiał założyć po prostu, że powiedział to grzecznościowo.
Gdy chłopak dokończył posiłek, odebrał rachunek. Zostawił zapłatę na stoliku, z małym plusikiem dla kelnerki, po czym dźwignął się na nogi.
Dopiero teraz odczuł w pełni ból wszystkich mięśni po egzaminie. Mimowolnie stęknął z wyraźnym niezadowoleniem w głosie, łapiąc się oparcia krzesła na którym wcześniej siedział. Teraz skierował się do wyjścia, pomagając sobie każdą rzeczą jakiej mógł się złapać.
Jutro będzie miał cholernie ciężki ranek.
Po chwili ruszył w stronę swojego domu. Nie było sensu zahaczać o żadne miejsce po drodze, kiedy przecież ledwo się trzymał na nogach.
Poza tym, nawet nie miał takiej ochoty.
Nie szedł jednak w pośpiechu, bo i tak było to w aktualnym stanie praktycznie niemożliwe.


Takeru Theme Song

Tak zapisuję myśli postaci
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Bar   Czw 21 Paź 2010 - 9:56

Na zewnątrz zaczął zapadać już zmrok. Słońce schowało się za murami miasta już jakiś czas temu. Zerwał się również trochę mocniejszy wiatr, który wyginał pomniejsze drzewa. Skierowałeś swe kroki w kierunku swego mieszkania.

(Przenosimy się do tematu z twoim mieszkaniem)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Bar   Czw 14 Sie 2014 - 14:16

Gdy tylko weszli do baru to w tłoku i dymie dwaj rozmawiający ze sobą chłopacy zniknęli mu z oczu. Tymczasem miał kilka możliwości działania. Mógł podłączyć się do jakiegoś stolika, w którym byli ludzie na tyle nawaleni, że nie będzie im robiło różnicy czy znają czy nie znają Kovashi'ego, a i tak będą polewać mu kolejki, bo sami najzwyczajniej w świecie butelki nie dadzą rady skończyć, a przecież marnotrawienie dóbr to zło. Mógł też pójść do baru i zamówić sobie flaszkę i z nią gdzieś pójść (wszakże co bardziej pomaga w zawieraniu przyjaźni niż mocny alkohol?), albo pić samemu. Generalnie możliwości było sporo, a wszystko do wyboru młodego adepta Hiroto.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Bar   Czw 14 Sie 2014 - 14:53

Kovashi zdecydował się na zawarcie znajomości z już odpowiednio przygotowanymi ludźmi. Podszedł więc do stolika gdzie siedziało kilka wesołych osób i przywital sie z nimi serdecznie. W razie czego pojdzie i dokupi flaszke. W końcu, ile ona mogła kosztować?
Niemniej jednak w głowie miał słowa Rukonczykow. Odnotował w głowie że jutro o 20 warto pojawić sie na boisku. Teraz jednak mial kilka okazji by wypytać obecnych tu o to co sie tam dzieje. Może ktoś będzie coś wiedzieć. A pytania tutaj nie powinny sprawić większych problemów. W końcu alkohol rozwiązuje języki
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Bar   Sob 6 Wrz 2014 - 19:29

Kovashi zdecydował się na ekonomiczną opcję spędzenia wieczoru w tym przybytku. Przeszedł się po zadymionej sali, lawirując między stolikami i szukając ludzi, którzy już byli odpowiedni "zaprawieni". Znalezienie ich okazało się zaś wcale nie takie łatwe. Warto było, bowiem przypomnieć, że przybytek ów większości zapełniany był przez studentów akademii, a przecież Hiroto przyszedł tu niewiele po zakończeniu zajęć. Z tego powodu łatwo można było wydedukować, że impreza ledwie się zaczynała. Także Ci bardziej pijani to raczej osoby, które odpuściły sobie przyjście na pierwszy dzień roku, zwiały z ostatnich zajęć lub po prostu mający tak zwany syndrom słabej głowy. Spotkał grupkę podpitych shinigami, którzy oblewali z tego co podsłyszał awans, któregoś z nich, ale Ci raczej nie chcieliby pić ze studentem do tego pierwszoroczniakiem. Udał się, więc dalej w poszukiwania, aż spostrzegł grupkę przy 4 osobowym stoliku, w którym zajęte były tylko 3 krzesła wszystkie przez studentów akademii shino. Kovashi nie kojarzył żadnego z nich, więc albo byli w innej grupie albo na wyższym roku. Na środku stolika zaś stała duża flaszka sake oraz 3 miseczki, do których nalewa się ów trunek z czego można było wnioskować, że owo 4 miejsce było przez nikogo nie zajęte. Pierwszą z osób siedzącą najbliżej miejsca, w którym stał czarnowłosy była dziewczyna o dziwnej cerze dla daltonisty. Nie była, bowiem ni to biała ni czarna, ot szara. Kolor, jednak falowanych, długich włosów jakie opadały na ramiona dziewczyny dopiero był zagadką dla kogoś z taką chorobą jaką posiadał Hiroto. Nigdy, bowiem nie widział czegoś takiego, tego odcienia szarości nie był w stanie podpiąć ani do brązu ani ciemnego blondu zaś najbliżej temu było do koloru rudego, lecz nadal to nie było do końca to. Mundur akademii jaki nosiła był nieco podrasowany. Ładnie ucięte zostały rękawy, a i stworzony został dekolt ukazujący część jej średniego rozmiaru biustu. Choć wielkość miseczki mogła być złudnie powiększona przez szczupłą budowę rukonki. Twarz miała zbudowaną z ostrych rys, jej oczy były spore i o ciemnej barwie, zaś nosek miała mały. Uroki jej twarzy podkreślał lekki makijaż. Ostatnią ciekawą rzeczą na jaką warto było zwrócić uwagę w jej wyglądzie był tatuaż znajdujący się na jej lewym ramieniu. Był to łeb wilka z paszczą przygotowaną do ugryzienia wytworzoną przy metodzie tworzenia tylko przy pomocy czarnego koloru. Generalnie rysunek był ładny mimo, że mało szczegółowy. Tuż obok niej siedziała również dziewczyna. Była od ciemnoskórej niższa i jeszcze drobniejsza. O ile tamta się wydawała chuda i dziarska ta zdawała się delikatna. Miała czarne włosy uczesane w elegancki kok choć widać było, że pochodzi z rukongai. Jej cera była dość jasny, a twarzy została ozdobiona licznie rozsianymi piegami. Generalnie wyglądała ona jakby nie za bardzo wiedziała co tutaj robi. W odróżnieniu od pozostałej dwójki (szczególnie wcześniej wspomnianej wytatuowanej dziewczyny) wydawala się absolutnie trzeźwa. Ostatnią osobą był chłopak. Miał koło 1.75 i raczej damską budowę ciała. Jego skóra zaś wyglądała na chorą. Ozdobiona licznymi skazami była miejscem, na które spadały jego czarne, tłuste włosy. Miał ciemne oczy, oraz bladą cerę, zaś głowa nieźle mu się kiwała od spożytego alkoholu. Gdy Kovashi się przywitał wszyscy spojrzeli na niego w zupełnie inny sposób. Wytatuowana obejrzała go od stóp do głów i uśmiechnęła się zalotnie, niższa kiwnęła dłonią na przywitanie i z zażenowaniem spojrzała na swoją koleżankę, zaś chłopak patrzył na niego z miną "czy ja go kurde skądś znam?".
- Siadaj, wyglądasz na trzeźwego, więc rozmowa z Tobą będzie raczej sensowniejsza niż z tymi dwoma. rzekła niższa wyraźnie wkurzona tym, że jej towarzysze uchlali się jak dzikie zwierzęta. Ciemnoskóra położyła jej głowę na ramieniu i powiedziała pijanym głosem:
- Twoje słowa... ranią mnie na wskroś Mia-chan. na co czarnowłosa chwyciła głowę koleżanki i ponownie ustawiła ją do pionu przez co ta odkiwnęła się na drugą stronę na tyle, że pojawiło się niebezpieczeństwo upadku. Szybko, jednak złapała równowagę i spojrzała na towarzyszkę z miną widocznie udawanego gniewu.
- No, więc co Cię sprowadza do tej speluny? spytała owa Mia-chan z wyraźnym sarkazmem w głosie kompletnie olewając to co robi dziwno włosa. Tymczasem ów chłopak postanowił szybko wybić go ze stanu trzeźwości i skądś wytrzasnął czwartą miseczkę, wszystkie ustawił w rządku i z niebywałą precyzją wręcz do jego stanu nalał wszystkim alkoholu. Wychodziło na to, że niska również spożywała sake. Czy to oznaczało, że ma aż tak mocną głowę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Bar   Sob 6 Wrz 2014 - 20:00

Kovashi chodził przez pewien czas aż wreszcie znalazł stoik przy którym siedziały osoby które, według niego, mogły nie mieć nic przeciwko jego obecności. Ten osąd był słuszny i już po paru chwilach siedział przy stoliku a chłopak nalewał mu sake. Obejrzał jeszcze dokładnie siedzących przy nim ludzi. Wszyscy wyglądali dość typowo, może poza dziewczyną z tatuażem, a i zachowaniem nie odbiegali od normy jaką Daltonista często widział w Rukonie. Ot trójka ludzi którzy przyszli do baru żeby się rozerwać. Szkoda tylko, że dwójka z nich nie wyglądała na zbyt solidnych. Kovashi wysłuchał dziewczyny i odpowiedział po krótkiej chwili
- Nic szczególnego. Przyszedłem poznać ludzi, pogadać, troszkę się rozerwać...- Mówiąc to, obserwował ruchy pijanego. Kiedy nalał 4 miski sake uświadomił sobie, że jego rozmówczyni też musi pić. Uznał, że musi posiadać niesamowitą odporność na alkohol. Kontynuował jednak swoją wypowiedź. - A wy wyglądacie na takich co przyjmą dodatkową osobę dla towarzystwa- Uśmiechnął się lekko patrząc na drobną dziewczynę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Bar   Wto 9 Wrz 2014 - 9:57

Najniższa z tu obecnych chwyciła miseczkę i spokojnie jednym łykiem wypiła jej zawartość wykrzywiając się trochę po czym odłożyła ją na stół i powiedziała:
- Nie przesadzaj z tym rozrywaniem się, bo Cię jutro Zori dopiero porozrywa. rzekła to z lekkim uśmieszkiem. Zaś za pewne ta gra słowna spowodowała wybuch pijanego śmiechu jej ciemnoskórej koleżanki. Nawet pełne zażenowania spojrzenie koleżanki nie przeszkadzało wytatuowanej w ubawie. Gdy już przestała robiąc sobie przerwę na wypicie rozlanej kolejki zaś do głosu ponownie doszła drobna dziewczyna:
- A tak nawiasem mówiąc to jestem Mia zaś te dwa chlejusy to Sakane i Noriaki. rzekła pokazując najpierw na swoją koleżankę, a potem na kolegę, który nota bene zaczął rozlewać już kolejną kolejkę zdegustowany najwyraźniej, że nowy towarzysz do kielicha jeszcze nie osuszył tego co zostało mu nalane. Chłopak generalnie wyglądał na małomównego od kiedy Kovashi przyszedł Noriaki nie odezwał się choćby słowem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Bar   Wto 9 Wrz 2014 - 12:43

Daltonista również wypił swoją sake kiedy tylko spostrzegł zdegustowanie na twarzy Noriakiego. Zaraz potem powiedział:
-A ja jestem Kovashi. Dużo słyszałem o Zorim. Czy to prawda, że jest aż tak ostry dla wszystkich studentów?.
Liczył na to, że uda mu się uzyskać jakieś informacje dotyczące zarówno nauczyciela jak i ogólnego życia w akademii. Poznanie nowych towarzyszy też nie byłoby takie złe, gdyż wydawały się dość barwnymi postaciami i nie wiedzieć czemu Kovashi czuł się pośród nich nawet dobrze. Mając jednak na uwadze słowa dziewczyny Kovashi nie chciał tutaj całej nocy. bądź co bądź jutro też są zajęcia a on nie chciał przypominać na nich trupa. Musiał więc wyjść o odpowiedniej porze, albo wtedy kiedy poczuje zmęczenie. Na razie jednak ta chwila wydawała się dość odległa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Bar   Wto 9 Wrz 2014 - 17:27

Kovashi chwycił miseczkę i osuszył ją jednym łykiem szybko, jednak został pokarany za swój brak ostrożności. Okazało się, bowiem że tutejsze sake nie jest delikatnym trunkiem, a raczej jest alkoholem czystym i mocnym, a może po prostu ta trójka wybrała specjalnie tego typu alkohol, by łatwo, szybko i tanio się nawalić. Hiroto najpierw został porażony okrutnym smakiem napoju, który aż wykrzywił mu twarz, a potem poczuł przyjemne ciepło w brzusiu. Gdy zadał swoje pytanie Mia uśmiechnęła się półgębkiem zaś Noriaki zrobił nieprzyjemną minę.
- To nie jest najlepsze miejsce na rozmowy o Zorim. Część z tutejszych gości przyszła tu, bo zepsuł on im dzień.- po czym spojrzała z tym samym uśmiechem na Noriakiego i zapytała:
- Przypomnij, jaką Tobie karę za spóźnienie dzisiaj wymierzył? nim czarnowłosy odpowiedział to polał jeszcze wszystkim kolejkę i opróżnił swoją miseczkę pośpiesznie po czym nieprzyjemnym gardłowym głosem powiedział:
- Kazał cały wykład biegać wokół akademii i pojutrze przyjść zdać materiał, który został przerobiony na lekcji, którą "opuściłem". Sakane, która przez jakiś czas kiwała się tylko nagle po raz drugi wybuchnęła śmiechem co spowodowało po raz wtóry minę zdegustowania na twarzy chłopaczka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Bar   Sro 10 Wrz 2014 - 11:14

Alkohol był mocny. I to bardzo. Kovashi, który pijał już sake, nie spotkał się jeszcze z tak czystą jej odmianą. Była idealna do tego by szybko zapomnieć o problemach otaczającego świata. I żeby obudzić się z niemiłosiernym kacem. Daltonista uznał, że przystopuje trochę z wchłanianiem kolejnej porcji sake. Tak będzie najlepiej zwłaszcza jeśli jutrzejsze wykłady mają być z Zorim. Kac na pewno nie pomoże mu wywrzeć dobrego wrażenia a na razie nie ma ochoty na przebieżki wokół Akademii i zdawanie materiału. Po tych krótkich przemyśleniach wrócił do rozmowy.
- Długo już jesteście w Akademii? - zapytał. Był ciekaw czy jego przewidywania się sprawdzą. Obstawiał w myślach, że jego towarzysze są na trzecim roku. Coś wewnątrz niego w pewnym sensie zmuszało go do poznawania ludzi i ich nastrojów. Kovashi często to u siebie obserwował jednak nigdy nad tym głęboko nie zastanawiał. Teraz też nie miał na to czasu. Jeśli w odpowiedzi Mii, bo liczył, że ona jedna będzie z nim rozmawiać, znajdzie się to samo pytanie Kovashi odpowie zgodnie z prawdą. Następnie ponownie zapyta się grupy.
- A w ogóle skąd jesteście?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Bar   Pią 12 Wrz 2014 - 10:03

- To nasz drugi rok. rzekła Mia wychylając kolejną miseczkę sake. To samo zrobiła Sakane znacznie mniej pewnie niż niższa koleżanka przez co jedynym pełnym naczyniem pozostało to, które przynależało do Kovashi'ego. Po drugim pytaniu wypaliła odpowiedzią od razu ciemnoskóra:
- Nie no wiesz z seiretei! po czym wybuchła śmiechem czym wywołała fale zażenowania u swojej czarnowłosej koleżanki. Ta z kolei odchrząknęła i gdy Sakane się opanowała dodała coś od siebie:
- Choć Sakane-san ma chyba trochę racji. - ta wypowiedź z kolei wywołała zdziwienie na twarzy dziwnowłosej - od kiedy dołączyliśmy do akademii to jesteśmy z gotei, a nasze wcześniejsze pochodzenie nie ma grama znaczenia. Nie jesteśmy już szlachcicami ani rukończykami tylko studentami akademii shino, a potem shinigami. powiedziała dość poważnie Mia. Taka podniosła atmosfera zaś chyba nie odpowiadała milczącemu Norkiakiemu, bowiem szybko zapełnił puste 3 miseczki i podał je odpowiednim osobom sam swoją od razu osuszając.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Bar   Sob 13 Wrz 2014 - 11:18

- Jest w tym logika - odrzekł Kovashi i się uśmiechnął.- Jednak nie powinniśmy zapominać o tych którzy nie mają takiego szczęścia jak my i cały czas narażeni są na niebezpieczeństwo życia w Rukonie. Ten poważny wywód Daltonista skwitował wypiciem swojej porcji sake. Tym razem jednak był przygotowany na jej podły smak więc nie skrzywił się tak bardzo. Oglądał on swoich towarzyszy czekając na ich reakcje. Nie był pewny czy Ci go poprą. Co do dwóch pijanych nie był nawet pewien czy dotarło do nich to co mówił. Jednak zdanie Mii mogło być trzeźwe i wartościowe. Szukała sensownej rozmowy to ją znalazła. Żeby tylko chciała dalej w niej uczestniczyć
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Bar   Wto 16 Wrz 2014 - 9:30

- Ble, pieprzenie. odrzekła spokojnie na wywód Kovashi'ego Mia robiąc sobie przerwę na wychylenie napitku. Po czym kontynuowała - Nikt nigdy nikogo tak w dupę nie kopał jak rukończyk rukończyka. Nie zgodziła się z tezą daltonisty, który właśnie po raz drugi wykrzywiał swą twarz, bo nalaniu w siebie okrutnego trunku. Fakt, że trochę mniej, bowiem tym razem nawet nie spodziewał się smacznego ryżowego smaku, ale tak czy inaczej moc sake zrobiła swoje po chwili, jednak przekształcając się w ciepłe uczucie w brzuszku. Podczas ich rozmowy Sakane położyła głowę na swym ramieniu i głośno chrapiąc udawała, że śpi pewno w ten sposób komentując mało zabawowy temat rozmowy Mii i Hiroto. Noriaki zaś tak jak to on w milczeniu zebrał wszystkie miseczki i nalał po raz wtóry do nich alkoholu, po czym rozłożył je tak, by każdy mógł sobie je spokojnie sięgnąć samemu nie czekając na innych osuszył swoje naczynie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kovacs





Mistrz Gry : CZaras

Karta Postaci
Punkty Życia:
65/80  (65/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Bar   Wto 16 Wrz 2014 - 16:50

-Wiem coś o tym- odpowiedział Kovashi dotykając blizny na twarzy.-Ale temu dałoby się zaradzić. Nie każdy chce walczyć i nie wszyscy są bandytami. Odpowiedni system i dałoby się żyć spokojnie. Ale wszyscy którzy mają na to środki są zbyt zajęci wydawaniem ich na siebie widać było, że Mia ma nieco odmienny pogląd niż Daltonista. Nie przeszkadza to jednak w prowadzeniu dyskusji. Kovashi uznał, że nie będzie już więcej pił. Jego organizm może już nie przyjąć alkoholu. A to źle by się skończyło
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Bar   Today at 14:16

Powrót do góry Go down
 
Bar
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 3 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Inne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs