IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sala numer 5

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 9 Lut 2010 - 18:25

Ginyu sie wkurzył, lecz podszedł do tego swą logiką. Skoro kostucha ma taki ubaw, to czemu , nie uprzykrzyć jej tego??. Ginyu zaczął wrzeszczeć i koncentrować reiatsu na jego słowach:Burza zmysłów, im gwałtowniejsza, tym szybciej się wyładuje.. Stopuje ,żeby nabrać powietrza po czym postępuje tak jak było napisane na zwoju który zdążył przestudiować o tym zaklęciu i kończy tymi słowami. Zaklęcie destrukcyjne numer dwadzieścia pięć – Grzmot!. Wiedział ,że może się nie udać za pierwszym razem w takim wypadku powtarza to maksymalnie 3 razy do skutku, cały czas celując swym Kidou w ręke kostuchy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 9 Lut 2010 - 18:40

Z pewnością rzucenie tak wysokiego zaklęcia, w takim stanie, można byłoby zaliczyć do wyczynu ekstremalnego. A już na pewno nie dla początkującego studenta. Reiatsu tak szybko jak zebrało się w twych dłoniach, uciekło wzniecając falę niegroźnej energii. Jedynym tego efektem było chwilowe uwolnienie ręki od pyłu, który nie dając za wygraną znów począł oblegać twą dłoń.

Ból! Ból! Dlaczego ta kostucha śmieje się głosem ojca?! Czego ten pył ode mnie chce?! Gdzie ja, do cholery, jestem?!

Tyle pytań, które były jednak, w tym momencie, najmniejszym zmartwieniem Kaien'a.
Znów, poczuł zapach śmierci... Czuł jak ciemność go wchłania, jak on sam staje się pyłem. Czasu było niewiele, a sytuacja beznadziejna...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 9 Lut 2010 - 18:48

Ginyu, nie miał pojęcia gdzie jest, ale także nie miał zamiaru umierać. Ginyu jak najwięcej energii starał w tej chwili skumulować w nodze ,żeby uwolnić ją od ręki kostuchy i tym samym uwolnić się od pyłu. Przestał myśleć o śmiercii, totalnie skoncentrował się na tym ,żeby skumulować jak największe pokłady reiatsu w nodze i odepchnąć nogę od ręki kostuchy. Przestał nawet się odzywać. Starał się oddzielić o całego zamieszania wokół niego ,a skoncentrować się na tym by całe możliwe reiatsu posłać w stronę nogi. Teraz nawet nie zważał na ból ,bo wiedział ,że jeśli skoncentruje się na bólu to będzie go boleć jeszcze bardziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 9 Lut 2010 - 19:19

Ginyu próbował zapomnieć o wiercącym go, w głębi, bólu. Skupił się na odepchnięciu tajemniczego pyłu. To było jego ostatnie koło ratunkowe. Czuł, że ziarna rozrywają go od wewnątrz.
Reiatsu! Reiatsu! Kaien nigdy nie był najlepszy w sferze kontrolowania Reiatsu. Skąd mógł wiedzieć, że kiedykolwiek znajdzie się w takiej sytuacji?!
Ku jego wątpliwej uciesze, czuł jak energia Reiatsu w żółwim wręcz tempie, kumuluje się w jego nodze. Nodze, której i tak już nie czuł. Całej we krwi. Koścista ręka nie dawała wciąż za wygraną.
Chłopak czuł, że nie ma już więcej sił na kumulowanie Reiatsu, musiał puścić.

Wtem, huk! Błękitna poświata owiła jego nogę, po czym rozprzestrzeniła się po całej 'nicości'.

- Głuupczeeee!! - wrzasnął żałośnie kostuch - ...Co żeś narobił?! - dodał, patrząc się na rozsypującą w pył, dłoń. Wyciągnął już w stronę Kaiena drugą, póki co, "zdrową" kończynę, jednak i ta wraz ze zbliżaniem, zaczęła się rozpadać. Po chwili, w miejscu gdzie wisiała dotychczas pokraka, został jedynie pył.

Wtedy zaczęła się, jeszcze większa, męka. Wszystkie ziarna zaczęły wylatywać z ciała Kaiena, pozbawiając chłopaka sporej ilości krwi.
Gdyby nie, widoczny brak grawitacji, zapewne upadł by wykończony. Zawisł jednak, w dotychczasowej pozycji, wpatrując się przed siebie...

Z nicości wyłoniło się dziesięciu kostuchów...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 9 Lut 2010 - 19:33

Pierwsze co wpadło mu na myśl to zacząć uciekać jak najdalej od nich. Odskoczył do tyłu przy pomocy niewielkiej ilości reiatsu odepchnął się od powietrza ,żeby odskoczyć jeszcze dalej. Po czym odwrócił się od nich i zaczął biec przed siebie tylko oby jak najdalej od białych postaci i od pyłu. Nie chciał ich więcej widzieć jedyne co go interesowało to z tego wybrnąć. Nie chciał umrzeć. Nie zważał na ból ,który dobiegał z jego ciała wiedział ,że to sygnał ,który informuje go, że nie jest dobrze. Nie miał także zamiaru się odwracać ,bo wiedział z historii opowiadanych mu przez jego matkę, zawsze takie coś kończyło się źle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 9 Lut 2010 - 20:10

Kaien odskoczył. W tym momencie, każda z setek jego ran na ciele, dała o sobie znać, przenikliwym bólem.
Chłopak przyklęknął. Złapał się za nogę... której już właściwie nie było. Dopiero teraz zwrócił uwagę na krwawy ochłap, który został mu z kończyny. Czy to wina jego Reiatsu?! Czy to, któryś z nich?!

Kaien zaklął. Nie dało się wyrazić słowami beznadziejności tej sytuacji.
Wtedy to, znów poczuł ten mdły zapach, którego również nie sposób było opisać... zapach śmierci. Odruchowo, spojrzał się przed siebie. Trudno mu było uwierzyć w ten widok. Jeden z kostuchów stał tuż przed nim. Żywe oblicze Kaiena i martwą czachę pokraki, dzieliły centymetry.

Do nienormalności całej sytuacji, można dodać i to, że nieumarłemu, z białej czaszki wyrastały długie, brunatne włosy. Spięte w kucyk. Skądś to znał... Ten przyciągający zapach włosów - to też znał!
Z ciemnych czeluści, trupich oczodołów spojrzały na niego duże, szmaragdowe oczy. Widział w nich strach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 9 Lut 2010 - 20:28

Ginyu otworzył szeroko oczy i się przeląkł. Po chwili krzyknął YUMI-CHAN!??. Jednak przeszła mu myśl ,że to może być podstęp. Momentalnie skupił się na swoim reiatsu wiedział bowiem ,że w sile fizycznej nie ma szans z nim to może przy pomocy reiatsu które ,przechyliło szalę bardziej w stronę Ginyu. Kaien skupił się na reszcie reiatsu jakie posiadał i przelał je na swoją dłoń silniejszej ręki, która był już gotowa do ataku i zaciśnięta w pięść. Po czym wykrzyczał atakując prosto w głowę białej postaci- Nie możesz być Yumi-chan! Już nie spróbujesz mnie więcej wrobić! GIŃ!!! w trakcie krzyczenia ostatniego słowa ręka była u celu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 9 Lut 2010 - 20:44

W innej sytuacji, Kaien nigdy nie uwierzyłby w to co zrobił.
Jego zakrwawiona pięść, wylądowała, z całą jego nienawiścią, pomiędzy szmaragdowymi oczami Yumi - chan.
Nawet, nie spodziewał się, że masa kostna ustąpi tak łatwo. Ręka prześlizgnęła się nad "jej" szyją. Zamiast, jak to w normalnej sytuacji, pokruszonych kawałków kości, jej czaszka zamieniła się w pył, który odleciał w dal.
Do tego dołączyła reszta szkieletu, który przykryty był zaledwie skrawkami czarnego materiału - wszystko to przemieniło się w śmiercionośny pył i zmaterializowało się na powrót parę metrów dalej. Koło, pozostałej, dziewiątki.

Ty...! - rzekła przerażonym głosem, wskazując na Ciebie kościanym palcem. Pierwszy raz usłyszałeś taki ton, swojej koleżanki. - ... Ty jesteś śmiercią...! Ty pociągniesz śmiercionośne żniwo za sobą!... Wszyscy Twoi (...) , bo to (...) zostaniesz... sam... - Kaien nie mógł zrozumieć, wszystkiego, co istota próbuje mu przekazać. Niektóre słowa, jakby rozpływały się w przestrzeni... Tak samo jak po chwili, zrobiły to kostuchy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 9 Lut 2010 - 20:55

Pierwsze po zniknięciu białej postaci, o czym pomyślał Ginyu to oględziny jego ciała ,czyli jakie ma rany i w jakim stanie się czuje z reiatsu. Po tych oględzinach wstaje i się rozgląda. Nie zamierza wołać nikogo ,żeby nie ściągnąć na siebie więcej kłopotów. Po czym przystępuje do rozmyślania nad ew. planem wydostania oraz nad tym gdzie wogule się znajduje, bo tego nawet nie wie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 9 Lut 2010 - 21:03

Rany? Jakie rany...
Kaien dokładnie przyjrzał się swemu ciału. Swojej nodze. Ta najwyraźniej, z resztą jak i inne kończyny, nie pamiętała chyba ostatnich 10 minut.
Chłopak nie wyczuł również żadnych ubytków w Reiatsu.

Dla Ginyu, wszystko byłoby w najlepszym porządku, gdyby nie fakt, że... kompletnie nie ma pojęcia gdzie się znajduje i jak ma stąd wyjść.
Utknął w totalnych ciemnościach i nie zapowiadało się na to, by cokolwiek miało je przegonić.

Czyżby został uwięziony, we własnej podświadomości? A może naprawdę jest w piekle?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 9 Lut 2010 - 21:24

Pomyślał ,skoro tu jest ciemno a ja mam pustkę w głowie to musi mieć jakieś powiązanie. Po czym usiadł po turecku i starał się skoncentrować na świecie w sobie, i dowiedzieć co w nim jest . Nie myślał o tym co jest, co się dzieje wokoło niego tylko to co jest w nim w środku. Wiedział bowiem ,że siedzenie bezczynnie i czekanie na durny rozwój wydarzeń w miejscu, gdzie posiada się wiele pytań jest nie wskazane ,że w tym miejscu jest się raczej, uwięzionym lub zagubionym. Robił wszystko by maksymalnie się skoncentrować na jego wewnętrznym świecie.Także musiał przygotować się do tego co tam zasta i ew. ze spotkanymi tam postaciami porozmawiać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 10 Lut 2010 - 14:58

Ginyu próbował skupić się na swoim wewnętrznym świecie. Tu, jednak, czekało go spore zaskoczenie. Trudno było to opisać, lecz niczego podobnego nie czuł. Wypełniała go pustka. Co to mogło oznaczać?

Wtedy, zewsząd, zadudnił głos.

- Kaien! Ginyu Kaien-san, czy słyszysz mnie ? - chłopak, po raz pierwszy usłyszał ten głos.

Dźwięk go otaczał, po czym odbijał się echem w jego uszach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 10 Lut 2010 - 15:08

Ginyu zdziwił się i zastanawiał czyj jest ten głos. Po chwili powiedział
-Kim jesteś?
chwilę siedział w tej samej pozycji po czym dodał
-Czyżbyś był w moim świecie wewnętrznym? Jeśli tak to co tam robisz?
Teraz zostało mu czekać na odpowiedź tego kogoś do kogo należał ten głos.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 10 Lut 2010 - 16:36

Odpowiedź, jednak, nie nadchodziła. Ginyu czekał cierpliwie. Z resztą, co mógł robić innego?
Wtedy, coś go złapało za ramię. Uścisk był, co prawda, delikatniejszy niż ten, który miał ostatnio, wątpliwą przyjemność, poznać na swojej łydce, jednak nadal pewny. Ku twojemu zdziwieniu, byłeś sam pośród ciemności. Zero kostuchów czy innych pokrak.

Niewidzialna dłoń szturchnęła Tobą lekko.

- Kaien - san! Kaien - san! - zawołał głos, już odrobinę głośniej - Yarre, yarre. Albo zapadł w śpiączkę, albo naprawdę twardo śpi...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 10 Lut 2010 - 16:46

Ginyu zrozumiał,że te kostuchy objawiły mu sie w snie. Nie wiedział jednak, jak się obudzić. Postanowił Zamknąć oczy i namierzyć ,skąd pochodzi głos i wtedy będzie wiedział gdzie jest wyjście. Jeśli zrozumie, Głos jest wszędzie wokół niego wtedy spróbuje namierzyć reiatsu osoby wołającej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 10 Lut 2010 - 17:11

Kaien szybko pojął, że nie namierzy głosu dzięki uszom. Ten dobiegał z każdej strony. Mógł, nawet przypuszczać, że narodził się on w jego głowie. W równie szybkim tempie, okazało się, że wyczucie Reiatsu, również, nic tu nie da.
Co robić? Co robić?
Czuł, że jest sam. Już wolałby, chociaż obecność tych kostuchów. Kogokolwiek. A może, jednak, nie?

Wtedy poczuł ją! Poczuł czyjąś obecność. Z czeluści wyłoniła się znajoma sylwetka.
Zobaczył siebie samego. Na jego twarzy malowała się nienawiść. W ręce trzymał bokken.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 10 Lut 2010 - 17:22

Ginyu się najpierw zdziwił, po czym zrozumiał po twarzy osoby stojącej przed nim, że to nie przelewki. Mimo poddenerwowania, spokojnie wstał i zadał pytanie
-Czy będziemy musieli walczyć? Nie martw się, nie pokonasz mnie.
Po tych słowach staną w pozycji bojowej gotowy do uniknięcia ew. zaatakowania. Ginyu nie miał zamiaru zaczynać ataku na samego siebie. Widział ,że jeśli to nie uniknione będzie musiał walczyć do końca. Mimo ,iż szukał kogoś to miał na myśli kogoś, kto mu pomoże ,a nie siebie samego który chce siebie/mnie zabić.
To się trochę nie trzyma kupy. Skoro chce się bić to będę musiał się bronić.
Po tych myślach już zupełnie skoncentrował się na przeciwniku
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 10 Lut 2010 - 21:33

...nie pokonasz mnie... Zdanie te odbiło się echem po ciemnych zabudowaniach nicości.
W końcu, najwyraźniej, trafiło do uszu dziwnej osoby, którą byłeś ty sam. Na jego twarzy nadal malował się dziwny grymas, który mówił, o niechęci do wszystkiego, co go otacza.

Wycelował trzymany bokken w Twoją stronę. Wtedy stało się coś, czego nikt nie mógł się spodziewać. Kawałek drewna, począł się przemieniać w stal. Po chwili, to co miało być bokkenem, okazało się być najprawdziwszą Kataną.
Nie zamierzał się jednak do ataku. Stał jedynie z ostrzem katany, skierowanym w Twoją stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 10 Lut 2010 - 21:43

Przez chwilę na twarzy Ginyu był namalowany wyraz zdziwienia, po czym się wyprostował. Stał ciągle na ugietych nogach ,żeby być gotowym do ew. uniku.
Kaien podniósł delikatnie głowę ciągle patrząc na przeciwnika.
Zapytał z zadziwającym spokojem i powagą: - Kim jesteś?
Poczekał chwilę na odpowiedź po czym dodał ciągle będąc gotowym uniku Czemu tu jesteś? Po co będziemy walczyć? Pusta walka nie ma sensu.
Stał ciągle w takiej samej pozie i gotowy do unkiu, lecz w jego oczach malowała się słaba niepewność ,zakrywana przez chęć uzyskania odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 10 Lut 2010 - 22:42

Istota przypominające Kaien'a, zrobiła parę kroków do przodu. Miecz był wymierzony w Ginyu. Czuł narastający strach i... nienawiść.
Był coraz bliżej. Chłopak, zaczął się instynktownie cofać do tyłu.
Nie miał nawet broni! Jak mógł się obronić, przed... samym sobą?

- Jestem... - zasyczał...

- ... twoją nienawiścią... - dokończył głos zza niego. Kaien upadł na kolana. Co się stało?... Obrócił głowę.
Zobaczył spływającą, mu z ramienia, bordową posokę.
Ból pojawił się, dopiero, po jakimś czasie. Przeszył całe jego ramię.

Klon, podający się za jego negatywne uczucia, był już za nim. Z, czerwoną od krwi, kataną w ręku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 10 Lut 2010 - 22:51

Ginyu z grymasem na twrzy klęczał. Postanowił zrobić coś czego by się jego nienawiść nie spodziewała. Nagle do głowy wpadł mu genialny pomysł. Wymamrotał tak ,żeby nienawiść niesłyszała.
-Wąż swe mięśnie rozpręża, ciężar zwiększ jego oręża.

Po tych słowach obrócił się w stronę przeciwnika ,zrobił wszystko tak jak nauczył go ten sam shinigami co go zawiózł do akademii i jednym tchem wypowiedział
-#23 - Gyokaku.

Po tym ataku Naładował swe ręce jak największym rei i podślizgnął się do swego wroga unikając ciosów i atakując go w brzuch i twarz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Czw 11 Lut 2010 - 14:05

Kaien począł mamrotać inkantacje. Nienawiść, jedynie stała w miejscu, z widoczną irytacją na twarzy, przyglądając się ruchom Ginyu.
Ten po chwili, wykrzyczał nazwę Kidou.

Jego przeciwnik zatoczył się w miejscu. Na jego obliczu, zaczęło się malować lekkie zdziwienie. W końcu, wyglądało na to, że broń przeważyła go swoim ciężarem. Uklęknął na jedno kolano.

Kaien już szarżował w jego stronę, ładując całe Reiatsu w ręce. Był coraz bliżej. W końcu miał oponenta na wyciągnięcie dłoni. Wtedy go spostrzegł. Szyderczy uśmiech na opuszczonej twarzy nienawiści.
Klinga zasyczała w powietrzu. Zadrasnęła, jedynie, drugie ramię Ginyu, gdyż ten wykazał się tym razem większym refleksem i odskoczył.

Dziwne... Był pewien, że ostrze go nie dosięgnie. Był ostrożny. A jednak. Przecież nie mogło się wydłużyć. Co to ma znaczyć?

- Chciałeś wykorzystać grawitację w takim miejscu, huh? - wycedził klon - ... dobry żart.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Czw 11 Lut 2010 - 14:20

*Szlag!* Ginyu był zdezorientowany. Co się wogule stało?. Mocno się zdenerwował.
Po ułamku sekundyy przeleciały mu w myślach słowa jego ojca *Pamiętaj! Złość jest twoim wrogiem!
Pierwsze co zrobił to spokojny głęboki wdech i wydech. Dzięki temu ukoił swoje nerwy. I wpadł na ciekawy pomysł. Skoro to jest jego wewnętrzny świat to on, może być taki jaki Ginyu chce. To postanowił ,że zechce ,by jego nienawiść się rozleciała, na początku nie wiedział jak to zrobić. Wpadł na pomysł, by się skoncentrować i wyobrazić jak na ciele jego przeciwnika powstają 2 głebokie rany na plecach .
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Czw 11 Lut 2010 - 14:29

Kaien postanowił się skoncentrować. Dwie dziury... Dwie rany...

Zabudowania nicości zaczęły falować. Wszystko było zniekształcone. Łącznie z sylwetką, znów, zdziwionej 'Nienawiści'.

- No, no... Majstrujesz w czasoprzestrzeni? - na "Twojej" twarzy pojawił się złośliwy uśmiech - ... To mnie nie zabije! Zrozum! Jestem nieśmiertelny! Ty mnie stworzyłeś! Twoje negatywne emocje, które się skumulowały podczas ostatnich wydarzeń, zrodziły mnie! A teraz Cię zabiję! ! ! - wrzasnął, łapiąc katanę w obie ręce.

Wokół niego, pojawiła się ciemna aura. Jego reiatsu wzrastało. Miał rację. Ten sposób unicestwienia go, nie działał...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Czw 11 Lut 2010 - 14:53

Ginyu dowiadując się ,że to nie działało przygotował się do ewentualnego uniku i pomyślał: *Niezadziałało, bo chciałem zrobić coś co nigdy nie miało miejsca,czyli dodawać syutacje. Dlaczego ,by nie wymazać swej nienawiści z tego świata wymazać wszystkie sytuacje związane z nim. W końcu to JA jestem tego miejsca Panem.* po tej myśli która przemkneła w ułamku sekundy przez myśli Ginyu, był cały czas gotowy do uniku. Skoncentrował się tak jak wcześniej, lecz na tym ,że nienawiść nigdy nie istniała w jego świecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Czw 11 Lut 2010 - 15:48

-Co jest? - zasyczał jego, nieprzyjemnie, zdeformowany głos - Nie zaatakujesz mnie? Nie wyładujesz na mnie swojej agresji? W takim razie, ja zaatakuję Ciebie...

Jak rzekł, tak zrobił. Zaszarżował na Ginyu z mieczem nisko opuszczonym na poziomie uda. Kaien, jednak, był zajęty czym innym. Wymazaniem go, ze swojej głowy i pamięci.
W końcu, otworzył oczy i zauważył biegnącego siebie. Nienawiść skoczyła w górę, po czym cięła pionowo, z nad głowy.

- Shine! - ostrze ominęło Kaiena, gdyż ten zrobił unik. Odskoczył w bok.

Co się stało? Jest wolniejszy... Potężne reiatsu zniknęło... Jest w stanie unikać jego ciosów... Może wypatrzyć luki w jego postawie i bezproblemowo uderzyć...
Nienawiść słabła i w jego głowie i poza nią....
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Czw 11 Lut 2010 - 16:05

Ginyu zamiast walczyć z wrogiem i być bardzo agresywny, postanowił się totalnie uspokoić. Domyślił się ,by osiągnąć spokój trzeba zapomnieć o wszystkim i skoncentrować się na miejscu ,gdzie ten spokój wręcz emanuje. Postanowił stanąć wyprostowany ,ponieważ był pewny swego i wpierw powiedział bardzo spokojnym i opanowanym głosem.
-Uspokój się. Ta walka do niczego dobrego nie prowadzi.-

W rzeczywistości nie mówił tego do nienawiści, jako kogoś innego. Ginyu mówił to do siebie by się uspokoić, po czym skoncentrował się, nie zamykając oczu i mając ciągle swego drugiego Ja na oku. Większość jego uwagi wylądowała w miejscu ,które go na pewno uspokoi. Było to miejsce ,gdzie wszędzie było widać jego ulubiony kolor Niebieski. Było to miejsce gdzie było błękitne niebo ponad głową, a pod stopami niezakłócone lustro bezkresnego morza. To miejsce naprawdę go uspokajało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Czw 11 Lut 2010 - 16:22

- Zaatakuj mnie, tchórzu! - wrzasnęła nienawiść. Czułeś, jak jej reiatsu słabnie. - Boisz się?! Aaaa! - po tych słowach, z krzykiem rzucił się na Kaiena.

Cios był, aż za łatwy, do uniknięcia. Miecz przeciął pustkę. Ginyu stał już parę metrów dalej.
W rzeczywistości, myślał o czym innym. Chciał być, jak najdalej od nienawiści.
Ta się, jednak, nie poddawała. Próbowała sprowokować chłopaka jeszcze parę razy, a jej cięcia były coraz łatwiejsze do odczytania.

W końcu oponent upadł zmęczony na kolana. Ciężko dyszał.

- Dobij mnie... - rzekł spokojnym głosem - Chcę zginąć z honorem...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Czw 11 Lut 2010 - 16:28

Ginyu na początku w ogóle nie zwracał na niego uwagi. Przy ostatnich słowach odpowiedział zupełnie spokojnym głosem.

- Nie martw się, pokazałeś na co Ciebie było stać. Teraz zniknij całkiem.

Po ostatnich słowach , dalej czuł się błogo, szczęśliwy, nie czuł żadnego zdenerwowania. Czuł się wręcz jak małe dziecko ,które dostało ,przed chwilą, wymarzony prezent .
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Czw 11 Lut 2010 - 16:45

Nienawiść sykliwie zachichotała.

- A więc nie sprowokuję Cię nawet honorem?... Racja, nie mam czegoś takiego. - po tych słowach, katana w jego ręce znów zamieniła się w bokken - ... Kiedyś się jeszcze spotkamy... Jestem tego pewien...

Po chwili, rozpłynął się.

Znów został sam w pustce. Tym razem, jednak, czuł się inaczej. Wiedział, że może stąd wyjść, jeżeli tylko tego zechce. Tak, też zrobił.

Ciemność zafalowała. Zaczynała przeradzać się w szpitalny pokój, za którym tak zatęsknił...


... I wreszcie się wydostał. Pierwsze, co zobaczył, to stojący nad nim Shinigami z czwartego oddziału i lekarz w białym odzieniu.

- Wreszcie się obudziłeś!... - stwierdził lekarz - Pan już może stąd odejść... - skierował się do czarno kimoniastego. Tak też zrobił Bóg śmierci. Coś pomamrotał pod nosem, po czym skierował się do drzwi.

- Nie martw się, jeżeli miałeś jakieś koszmary... - kontynuował doktor - ...czasem po lekarstwach to się zdarza, jednak powinno minąć.

Kaien czuł, że jego ręką już ktoś się zajął, gdyż nie sygnalizowała każdego ruchu bólem.

- Zmienię Ci bandaż i możesz udać się do domu...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Today at 17:53

Powrót do góry Go down
 
Sala numer 5
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Centrala Lecznicza-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog