IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sala numer 5

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Czw 11 Lut 2010 - 16:51

Teraz Ginyu zrozumiał skąd się wzięły te kostuchy i to wszystko co widział w tamtym miejscu.
Poczekał kulturalnie ,aż lekarz skończy zmieniać opatrunek , po czym podziękował ,zebrał swoje klamoty i opuścił Szpital. Po wyjściu udał się w stronę domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sob 13 Lut 2010 - 20:16

Po tym jak we troje wylądowaliście w szpitalnych łóżkach, zaczął się dla was błogi okres lenistwa. O ile Takao i ty nie mieliście aż tak dużych zmartwień, to Koji okupił sporym bólem powrót do zdrowia. Przez resztę czasu pozostawał milczący na niemal wszystko, co się do niego mówiło czy też na wydarzenia w otoczeniu. Nauczyciele zostali powiadomieni o całym wydarzeniu, zatem nie musieliście się martwić ewentualnymi karami za wagarowanie. Choć mogliście być pewni, że nadrobić będziecie musieli zaległości.
Takao został wypisany już drugiego dnia, jego rana mimo poważnego wyglądu była najłatwiejsza do wyleczenia. Ty opuściłaś szpitalny budynek kolejnego dnia, pozostawiając z lekkim smutkiem Kojiego, który miał tam spędzić jeszcze trzy dni. Trucizna w jego ciele zrobiła więcej szkód, a poza tym chłopak z trudem dochodził do siebie, po przeżytym wstrząsie.
Było koło południa, zatem dość czasu dla siebie bowiem zajęcia miałaś mieć od dnia następnego. Do ciebie zatem pozostawał wybór, co zamierzasz robić do końca dnia...




[Przywróć do normalnego poziomu PŻ i PR]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshizaki Katsuko





Mistrz Gry : Misza

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/100  (85/100)
Punkty Reiatsu:
56/210  (56/210)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sob 13 Lut 2010 - 20:43

Katsuko w końcu mogła trochę odpocząć. Choć po dwóch dniach zaczęła się już trochę nudzić i nawet, o dziwo... tęsknić za zajęciami. co dziwiło nawet ją samą. Kiedy opuszczała szpital była trochę smutna i zmartwiona. Powodem tego wszystkiego był Koji. Od momentu kiedy znaleźli się w ogóle sie nie odzywał, po za tym było po nim widać, że z trudem dochodzi do siebie. Kiedy zielonowłosa tak nad tym rozmyślała przypomniała sobie o kartce i swoim przemoczonym trzy dni temu stroju. Zastanawiała się kim był chłopak, który rzucił w nią na lekcji Zori'ego. Przypomniała sobie wtedy też o spotkaniu. Jakby na to nie patrzeć, miało się ono odbyć mniej więcej w czasie kiedy spotkała pustego. Ta myśl była bardzo natrętna i nie mogła opuścić głowy dziewczyn. -Ciekawe kto rzucił we mnie tą karteczką... Kurcze, może gdybym nie zanosiła Takao-senpai tej torby... Ehh ale i tak, co się stało to się nie odstanie...-pomyślała i stwierdziła, że wróci do swojego domu. Jednak natrętne myśli nie chciały odejść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sob 13 Lut 2010 - 21:01



Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 2 Mar 2010 - 16:14

<Tesuko Yoshi>

Obudziłeś się z ciężkiego snu. Dopiero po dłuższej chwili zorientowałeś się, że leżysz w szpitalnym łóżku na sali. Czułeś się obolały jeszcze i zmęczony, ale rany nie doskwierały ci już. Zapewne zasługa sanitariuszy. Gdy jedna z pielęgniarek zauważyła, że się ocknąłeś dość szybko wyszła. Wróciła w towarzystwie jakiegoś oficera z VI Dywizji. Ten podszedł do ciebie, zmierzył cię wzrokiem.
- Widzę, że doszedłeś do siebie. Zatem odpowiesz mi na parę pytań. - oficer nie raczył ci się nawet przedstawić, ale w sumie w stosunku do adeptów mógł sobie na to pozwolić. - Co robiłeś tamtego wieczoru, w tamtym miejscu. Kto odpowiada za śmierć adeptki. Co się tam wydarzyło. - w jego głosie brzmiała surowość - Chcę znać odpowiedzi na te pytania. Zatem mów.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshi





Karta Postaci
Punkty Życia:
47/78  (47/78)
Punkty Reiatsu:
47/62  (47/62)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 2 Mar 2010 - 16:25

Śmierć... to znaczy że nie żyje pomyślał załamany lecz po chwili zdał sobie sprawę w jakiej sytuacji się znajduje, był oskarżony o zabójstwo Siedziałem w barze z moim przyjacielem i od niego dowiedziałem się że powstała jakaś nowa organizacja która prowadzi rekrutacje. Wtedy zauważyłem jakieś podejrzanego typka w płaszczu po chwili zniknął za pomocą Shunpo. Po jakimś czasie znowu go zauważyłem gdy szedł ulico i postanowił ruszyć za nim. Po chwili na drodze stanęła mi moja przyjaciółka Katsuko na początku jej nie poznałem gdyż była w pałaszu a jej twarz zakrywał kaptur, wywiązała się walka i gdy zadała mi poważne obrażenia i byłem bliski śmierci kontrole nad moim ciałem przejął Zanpaktou, nie mogłem nic zrobić. Gdy przeciwnik został pokonany ja odzyskałem władze nad swoim ciałem lecz byłem zbyt wycieńczony i nie mogłem nic zrobić. Później straciłem przytomność i obudziłem się w tym miejscu Powiedział spokojnym głosem, miał nadzieje że uwierzą w jego wersję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 2 Mar 2010 - 17:35

Oficer słuchał całego wywodu z dość kwaśną miną. Gdy skończyłeś pokręcił ciężko głową.
- Zanpakutou nie mogą przejąć kontroli nad swym właścicielem, są częścią jego samego i z nim współpracują. - parsknął - A jeśli tego nie wiedziałeś, to zastanawiam się co ty robiłeś na zajęciach. - spoglądał na ciebie z niedowierzaniem i ironią na twarzy - Kim był ten gość w płaszczu, skąd pomysł o jakiejś organizacji ? Czemu zaatakowała cię twoja przyjaciółka lub czemu ty ją zaatakowałeś ? Czemu jej ciało wyglądało, jakby ktoś się nad nią znęcał nim zada ostatni cios ?



[Uzupełnij sobie PŻ i PR +50]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshi





Karta Postaci
Punkty Życia:
47/78  (47/78)
Punkty Reiatsu:
47/62  (47/62)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 2 Mar 2010 - 17:44

Chciał wykrzyczeć w twarz jak to wielkim idioto jest ten oficer ale się powstrzymał, wziął głęboki oddech i powiedział Gdybym znał odpowiedz na jakiekolwiek zadane pytanie już dawno bym o tym powiedział jego głos był spokojny co mogło oznaczać że naprawdę nie ma pojęcie dlaczego się to wszystko wydarzyło. Lecz po chwili dodał Skoro pan nie wie o żadnej nowej organizacji to uważam iż nie jest pan osobo o odpowiednich kwalifikacjach aby mnie przesłuchiwać, skoro wiem więcej od pana i nie może pan potwierdzić prawdy wypowiedzianych przeze mnie słów Powiedział z zadziornym uśmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 2 Mar 2010 - 17:52

- No proszę, ledwo od ziemi odrósł a już szczeka. - parsknął kpiąco oficer. Chwycił cię za ubranie i przyciągnął do siebie - To co ja wiem a czego nie wiem, nie należy do twojej wiadomości adepcie. I do oficera powinniście się zwracać z należytym szacunkiem. Ale skoro uważacie się za takiego cwaniaka, to mamy dla ciebie miejsce. - pchnął cię z powrotem na łóżko, dmuchnął w wyjęty gwizdek. Po chwili w sali pojawiło się dwóch shinigami, do których się zwrócił - Ma zakaz opuszczania tego pomieszczenia dopóki nie wydobrzeje przez najbliższe dwa dni. Potem, jeśli nie otrzymacie innego rozkazu, ma trafić do Gniazda Larw, jako podejrzany o morderstwo i spiskowanie.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshi





Karta Postaci
Punkty Życia:
47/78  (47/78)
Punkty Reiatsu:
47/62  (47/62)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Wto 2 Mar 2010 - 18:08

Widać że mocno zdenerwował tego oficera. Bardzo pana przepraszam jeżeli w jakikolwiek sposób pana uraziłem, jest mi niezmiernie przykro. Powiedział w stronę oddalającego się oficera. Chciał go przeprosić, w takiej sytuacji nie warto było robić sobie wrogów. Leżąc chwile zastanawiał się nad swoją sytuacja jest oskarżony o morderstwo i spiskowanie, to nie wróży dobrze Głupi Zanpaktou mam przez nią tylko kłopoty pomyślał. Lecz zastanawiało go jedno miejsce a konkretnie to Gniazdo Larw Przeprasza, mógłbyś mi powiedzieć czym jest to całe Gniazdo Larw Spytał jednego z shnigamich którzy mają za zadanie go pilnować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 3 Mar 2010 - 14:16

Shinigami spojrzał na ciebie.
- To więzienie, gdzie trafiają niebezpieczni osobnicy. Nie słyszałem aby ktoś opuścił kiedyś tamto miejsce. - dostałeś odpowiedź. Zatem istotnie, miałeś problem i to duży.
"Nie ja wplątałam cie w ten problemy. Ale ty sam, a raczej ten drugi, który się budzi..." - usłyszałeś szept w głowie, który zdawał się należeć do dziewczyny.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshi





Karta Postaci
Punkty Życia:
47/78  (47/78)
Punkty Reiatsu:
47/62  (47/62)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 3 Mar 2010 - 16:42

No to mam problem, jeśli nikt nie opuścił tamtego miejsca to muszę przygotować jakiś plan w razie jeśli został bym tam zesłany Zastanawiał się nad tym chłopak, jakoś nie chciał spędzić całego "życia" w więzieniu z nieciekawymi typkami. Nie gadaj głupot przecież w świecie shinigami nie może być kogoś innego poza jego Zanpaktou, wystarcz że wiem o istnieniu tego szkieletu, to nie możliwe aby było coś jeszcze. A ty cały czas mówiłaś o poświęceniu i zabiciu shinigami. Przez ciebie jestem... nie właściwie to jesteśmy w niekomfortowej sytuacji, zdajesz sobie sprawę że odbiorą mi Ciebie gdy mnie tam wyślą. Jedyny co mu pozostało to prowadzić rozmowę z swoim Zanpaktou, i tak nie miał nic lepszego do roboty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 3 Mar 2010 - 16:47

"Heh, a kto tu mówi o zanpakutou dzieciaku ? " - dał się słyszeć inny głos. Ten sam, który wtedy słyszałeś w tamtej uliczce. "Gdybyś mi dał wolną rękę nie byłbyś teraz bliski więzienia. Ale jeśli oddasz mi kontrolę nad swym ciałem może coś poradzimy."


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshi





Karta Postaci
Punkty Życia:
47/78  (47/78)
Punkty Reiatsu:
47/62  (47/62)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 3 Mar 2010 - 16:56

Nie Odpowiedział krótką Jesteś aż tak głupi, nawet jak udało by ci się pokonać tych dwóch shinigami na zewnątrz jest ich setki A teraz powiedz, kim jesteś... i dlaczego zabiłeś Katsuko Ostatnie słowa wręcz wykrzyczał w myślach.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 3 Mar 2010 - 17:04

"Albo ona albo ty. Jakbym ci nie pomógł i jej nie zabił ona zrobiła by to na pewno." - parsknął głos - " Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że wolałeś zginąć marnie i niczego nie osiągnąć."
To nie był głos twego zanpakutou. Ten głos był okrutny i złowieszczy, ale miał rację. Jakby na to nie spojrzeć, w tamtej walce uratował ci życie. "Choć niestety nie wykorzystałem w pełni swych sił, bo by cie wtedy wogóle nie zraniła."


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshi





Karta Postaci
Punkty Życia:
47/78  (47/78)
Punkty Reiatsu:
47/62  (47/62)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 3 Mar 2010 - 17:10

Nie musiałeś jej zabijać, wystarczyło tylką ją obezwładnić "Powiedział" zdenerwowany Nadal nie odpowiedziałeś mi na moje pytanie. Kim ty Jesteś?! Był już dość zdenerwowany, to o nim mówiła kobieta, lecz kim lub czym on był, przecież to nie możliwe aby w świecie shinigami był ktoś poza jego własnym Zanpaktou przynajmniej tak wynikało z jego wiedzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 3 Mar 2010 - 17:22

"Tak było szybciej i wygodniej. Eh, naprawdę jest z ciebie słabeusz. Nie będę miał zatem problemów z tobą w przyszłości." - głos pogrywał sobie z tobą. - A co do tego kim jestem, to nie zasłużyłeś na tę wiedzę. Dowiesz się w swoim czasie. Gdy będę tego chciał.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshi





Karta Postaci
Punkty Życia:
47/78  (47/78)
Punkty Reiatsu:
47/62  (47/62)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 3 Mar 2010 - 17:32

Denerwowało go już że każdy uważa go za słabeusza. Ale jednak musiał uznać że to coś uratowało mu życie i choć zrobił to z wielką niechęcią powiedział Dziękuje. W końcu dzięki niemu nadal żył. Leżał przez jakiś czas wpatrując się w sufit Jakie są szanse że zostanę wysłany do tego całego Gniazda Larw Spytał shinigami'ego który stał najbliżej niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 3 Mar 2010 - 17:41

Shinigami wzruszył ramionami.
- To zależy od przebiegu dochodzenia. Zatem do samego końca nie będzie pewne.
Wieści nie były wesołe, towarzystwo tego kogoś również nie napawało otuchą. Zapowiadały się ciężkie dwa dni.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshi





Karta Postaci
Punkty Życia:
47/78  (47/78)
Punkty Reiatsu:
47/62  (47/62)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 3 Mar 2010 - 17:48

Odpowiedz shinigami nie napawał go optymizmem, musiał tu spędzić całe dwa dni, a perspektywa ciągłego leżenia nie napawało go otuchą. Po jakiejś godzinie udało mu się wstać i wtedy podszedł do okna (o ile takowe tu jest) i przyglądał się zajęciom innych shinigami. Z chęcią wyszedł by na dwór, nie lubił długo przebywać w zamkniętych pomieszczeniach, no ale cóż nic nie mógł zrobić. Każda minuta strasznie się dłużyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sro 3 Mar 2010 - 19:15

Za oknami, które znajdowały się na trzecim piętrze niewiele się działo. Co jakiś czas ktoś wchodził lub wychodził na plac szpitala. Kogoś wnosili. Praca trwała bez ustanku. Było straszliwie nudno.
"No dalej, na co czekasz. Przecież walczyłeś w obronie swojego życia. Wiesz, że jesteś niewinny zatem po co tutaj sterczysz ?


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yoshi





Karta Postaci
Punkty Życia:
47/78  (47/78)
Punkty Reiatsu:
47/62  (47/62)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Czw 4 Mar 2010 - 7:08

Spokojnie mam już plan, narazie musimy cierpliwie czekać aż do wyroku, a gdybym jednak został skazany, wtedy będziemy musieli uciec, jakoś nie mam ochoty spędzić w więzieniu całego życia Wyjaśnił spokojnie po czym dodał Ale ty nie powinnaś się nudzić przecież nadal przebywasz w wewnetrznym świecie, a on nie jest mały to ja musze tu siedzieć zamknięty Było strazliwie nudno przynajmiej rozmowa z Zanpaktou nie należała do tych nudnych czynności. Zazdrościł shinigami na zewnątrz, togo że są wolni, też by z chęcio wyszedł na dwór.

[Przepraszam za błędy, jestem w szkole.]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Czw 4 Mar 2010 - 10:27

Nim minęły te dwa dni, podczas których nieraz byłeś kuszony przez tajemniczy głos do zrobienia tego czy tamtego i czasami z trudem się opanowywałeś by nie rzucić się do gardła innym, w końcu zostałeś zabrany z sali i przeprowadzony na przesłuchanie. Prowadzony przez dwóch shinigami za bardzo nie miałeś okazji na ucieczkę, choć głos myślał inaczej. "Naprawdę dajesz się prowadzić niczym owca na rzeź." - usłyszałeś jeszcze zanim wkroczyliście do Gabinetu dyrektora.


Tutaj => http://bleach.iowoi.org/akademia-shinigami-f8/gabinet-dyrektora-t1021.htm


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Nie 25 Kwi 2010 - 11:40

Akihiko $02$0012b

Akihiko został położony na łóżku, słyszał jak co chwila ktoś biegł tam i spowrotem po sali ,dziś był wyjątkowy dzień. Dzisiaj był wielki ruch centrali leczniczej z powodu jakiejś nieudanej akcji XI oddziału i kończyły się miejsca wolne, a kolejni Shinigami byli opatrywani przez Sanitariuszy. Ktoś podszedł do łózka Akihiko, gdzie on leżał, pośpiesznie go zbadał i gdzieś zniknął. Nie widział wyraźnie, ale wiedział ,że to sanitariusz, gdyż po chwili zaczął opatrywać Akihiko. Łóżko Akihiko znajduje się przy samym oknie, za którym ładnie świergotały ptaki, które ledwo można było usłyszeć pośród tego całego zgiełku.

Tymczasowe premie : Słaby wzrok; Wada wymowy.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Algalon




Mistrz Gry : Ginuś

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Sob 1 Maj 2010 - 11:21

Gdy tylko się obudził chciał sobie przypomnieć dlaczego się tutaj znalazł, jednak gdy pierwsze szczegóły zaczęły się pojawiać w jego głowie to zrezygnował z dalszego dochodzenia nia chcąc jeszcze bardziej się pogrążać. Otworzył oczy co jak się okazało nie było najmądrzejszym pomysłem. Zamazany obraz i zawroty głowy zmusiły Akihiko do zamknięcia powiek, jedyne co mu zostało to wsłuchiwanie się w świergot ptaków. To, ze leżał w centrali leczniczej popchnęło go do tego aby dowiedzieć się w jakiś sposób co z jego stanem zdrowia, chcąc zwórcić na siebie uwagę zawołał kogoś z presonelu

-lekaszz...

Z wypowiadania czegokolwiek więcej zrezygnował gdyż to co przed chwilą "powiedział" było na tyle ciche i niewyraźne, że z pewnością nikt tego nie usłyszał. Jednak nie martwił się o swój mętny wzrok, czy rozcięty język. Co do stanu zdrowia fizycznego był optymista. *Język się zrośnie a wzrok z powrotem wyostrzy... to tylko kwestia czasu* Gorzej jednak było z jego stanem psychicznym, gdyż takie porażki zapadają w pamieć na dłużej niż trwa leczenie ran fizycznych... Akihiko chcąc jak najszybciej dojść do zdrowia nei bawił się w przedwczesne wychodzenie z łózka, po prostu usnął...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Nie 2 Maj 2010 - 12:48

Akihiko$02$0013

Słowo które próbował wypowiedzieć Akihiko było tak ciche i niewyraźnie ,bardziej przypominało westchnięcie niż słowo, jednak po chwili uznał ,że lepiej będzie zasnąć i także zrobił. Jakże było jego wielkim zdziwieniem gdy po zamknięciu oczu poczuł delikatny wietrzyk, który owiewał jego twarz. Natychmiast otworzył oczy i widział wyraźnie, czuł się także jak nowo narodzony. Rozejrzał się wokoło i zobaczył tylko ,że stoi w dziwnej alei, gdzie z drzew spływały delikatnie czerwone, złote i pomarańczowe liście prosto na ziemię, gdzie ozdabiały i stawały się częścią całego złotego dywanu.

Spoiler:
 

Akihiko nie czekał ruszył przed siebie w dół złocistej ścieżki wprost w objęcia drzew. Po 15 minutach marszu nasiliły się szmery spadających liści, myślał ,że to tylko jest jakimś dziwnym urojeniem, lecz był pewny gdy nagle , niespodziewanie wokoło niego liście utworzyły tubę na wysokość jego szyi zamykając go całkowicie w sobie. Dopiero teraz zauważył ,że te liście to nie są liście, lecz małe płomyczki naśladujące liście. Swoją drogą teraz Akihiko czuł z pewnością czyjąś obecność. Ktoś powiedział spokojnym z pozoru cichym ,lecz o dosyć wysokim natężeniu głosem, który dochodził zewsząd. Po głosie nie dało się namierzyć osoby posiadającej tego głosu który wypowiedział z pozoru proste zdanie. -Nie jesteś gotowy. Odejdź!-



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Algalon




Mistrz Gry : Ginuś

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Nie 2 Maj 2010 - 14:05

Gdy tylko znalazł się w tym świecie który wyglądał niczym krajobraz opisany w jakimś poetyckim utworze od razu poprawiło mu się samopoczucie. Uwielbiał podziwiać uroki natury, zwłaszcza, że ostatnio nie mógł zobaczyć praktycznie niczego wyraźnie. A teraz nagle wszystko w takich pięknych zalewających całą otaczającą go przestrzeń żywych kolorach. to, że pomiędzy drzewami znajdowała się alejka przysypana spadającymi z drzew liśćmi wręcz zachęcało do przechadzki. Zwykle z pięknem natury bardziej kojarzyły mu się kwitnące na wiosnę wiśnie. Jednak to co widział tutaj biło na głowę ziemskie krajobrazy. Rozkoszując się całym tym widokiem zaczął iść przed siebie, uczucie błogości i odprężenia narastało aż w końcu osiągnęło punkt kulminacyjny i szmer poruszanych na wietrze liści nasilił sie tworząc wokół niego wir...
*Tego było mi trzeba, nie ma to jak odprężenie w takim otoczeniu.*
Gdy jednak został zamknięty w płomiennym wirze zorientował się, ze coś tu jest nie tak jak być powinno. No i ten głos. Wszystko to ewidentnie świadczyło o tym, że nie jest tutaj sam. Wprawdzie już chwilę wcześniej wyczuł czyjaś obecność, ze dopiero teraz została ona potwierdzona przez wypowiedziane słowa. Akihiko od razu się do nich odniósł nie wiedząc co się dzieje

- ale zaraz, moment... Nie jestem jeszcze gotowy... Ale na co mam być gotowy. No i najważniejsze, kim jesteś !?

To pytanie bardzo nurtowało młodego adepta, w końcu cała ta sytuacja raczej nie należała do takich jakie zdarzają się na porządku dziennym. Co więcej... odstawała wręcz od normalnego postrzegania świata. Jakoś nie czul strachu, nie mógł sobie wyobrazić by w takim miejscu mogło mu się stać coś złego... jedyne co w nim narastało to ciekawość...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Nie 2 Maj 2010 - 17:06

Akihiko $02$0014

-Kim jestem? Tego uczyłeś się na tych swoich wykładach.- Powiedział cień, którego nie mógł Akihiko dostrzec dokładnie, był dokładnie parę drzew dalej, częściowo schowany za drzewem, teraz głos dochodził dokładnie z tamtąd, widocznie widoczność postaci ma związek z wydawanym dźwiękiem, ale to nie to było najważniejsze. Adepta dalej nurtowało pytanie "Kim on jest do diabła?", ale i tak wcześniej czy później młody adept wpadnie na odpowiedź,lecz zastanawiał się bardziej nad tym jak wybrnąć z zamknięcia w tym małym prywatnym więzieniu ze złotych płomyczków. Mimo wszystko one były jakieś nie zwykłe. Były ogniem, lecz nie parzyły, wręcz przeciwnie. Dawały uczucie ulgi i rozluźnienia, choć krępowały ruchy, były prywatnym masażem. Ciekawiło go czym to dokładnie jest i kim jest ta osoba. Z daleka wyglądało jakby na powrót wrócił "za drzewo".

Po jakich 15 minutach usłyszał czyjś głos za sobą ,który powiedział -Pierwszy Teścik. Masz się wydostać, wtedy będziesz mógł mnie zobaczyć.- Powiedział już mu znajomy głos, lecz z takim typowym dla nauczycieli tonem, którego się nie da opisać, po prostu trzeba go znać. Widać taki nauczyciel ,który podchodzi życiowo do sprawy, jest ta postać, kimkolwiek on jest.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Algalon




Mistrz Gry : Ginuś

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/100  (100/100)
Punkty Reiatsu:
110/110  (110/110)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Nie 2 Maj 2010 - 20:00

- Uczyłem na wykładach ? A wiec jesteś aranacarem!

Wypalił Akihiko chcąc sprawdzić nastawienie nieznajomego do żartów (niekoniecznie śmiesznych) oraz jego rodzaj poczucia humoru.
*jeżeli to ktoś przyjaźnie nastawiony to raczej mi nic nie grozi. Gdyby zaś to był ktoś wrogi to nieważne co bym powiedział i tak bym długo nie pożył. Zwłaszcza widząc co się tutaj dzieje...*
Wykombinował w swojej głowie młody adept. Następnie przystąpił do badania tego dziwnego zjawiska w jakim się znalazł wyciągnął z tego tylko tak błahe wnioski jak to, że te "liście" są nieparzącymi płomieniami, co więcej są miłe w dotyku... to dawało do myślenia. Jednak nie one były głównym punktem zainteresowania... gwoździem programu był tajemniczy nieznajomy o charakterystycznym głosie. Gdy usłyszał co ma zrobić to nastąpiła chwila zastanowienia nad tym co przed chwilą pobieżnie analizował * a wiec trzeba się bardziej skupić na tych płomyczkach... dobra to skoro wiem już, że nie są dla mnie szkodliwe to co zaszkodzi spróbować * Pierwszym ruchem było to co podpowiedział instynkt, czyli najzwyklejsza siłowa próba wypchnięcia chociażby ręki na zewnątrz. Akihiko z góry zakładał jednak iż jest ona bezcelowa, lecz zrobił ten ruch aby wykluczyć najbardziej oczywistą możliwość
* przecież to nie mogło by być aż tak banalne... a co jeżeli się uda ? zobaczmy *
Drugim wariantem wydostania się stąd jaki zakładał jest to, że ogień ten nie jest zwykłym płomieniem lecz jest formowany przez reiatsu... w końcu gdzież można by spotkać płomienie w kształcie liści ? Akihiko postanowił w swoich działaniach ruszyć głową i użyc bardziej wysublimowanych metod po czym zsynchronizować swoje reiatsu z otaczającym go wirem płomieni. Aby się bardziej odprężyć poddał się temu swoistemu masażowi jaki sprawiały mu tysiące płomyczków. Lekko opierając się o nie coraz bardziej się rozluźniał, na chwile zapomniał o swojej ciekawości... Tym co istniało w tej chwili był tylko on i płomienie... Właściwie ten drugi wariant nigdy nie był drugim, od razu zakładana porażka rozwiązania siłowego bardziej motywowała do tego aby dobrze się przyłożyć do głównego planu a zarazem potwierdzenia tego, że to co zaobserwował Akihiko nie jest błędznym rozumowaniem i te płomienie rzeczywiście składają się z reiatsu. W końcu było tutaj tak przyjemnie... przez chwilę odprężył się na tyle, ze zapomniał nawet w jakim celu ma opuszczać to miejsce.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ginyu Kaien





Mistrz Gry : El Muere Padro Diablo

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Nie 2 Maj 2010 - 20:42

Akihiko $02$0015

-Tak jestem Arrancarem.- Powiedział męski głos, który po chwili, cichy śmiech, podpiął wypowiedź pod sarkazm i słychać było jak się ucisza. Akihiko zaczął przez chwilę się siłować z liśćmi co poskutkowało usłyszeniem chwilowego donośnego śmiechu, który brzmiał, jak śmiech jakiegoś starszego faceta o niskim głosie, trochę ochrypniętym. Liście nie dawały za wygraną, a śmiech został powstrzymany i słychać było na powrót już znajomy głos. -Chłopaku, wreszcie dostarczyłeś mi rozrywki i przepraszam za śmiech.-

Mimo wszystko Akihiko się nie poddawał i postanowił spróbować drugi wariant. Zamknął oczy i zaczął synchronizować swój rytm z rytmem pochodzący z ognistych liści. Rozluźnił się zupełnie wdał w głęboki trans. Czuł jak złoty całun, którym był wręcz związany sterczącowłosy, przestaje go opatulać i zostaje tylko na plecach podtrzymując go. Po chwili otwiera oczy i widzi, że leży na "kanapie" stworzonej z płomyczków. Leżał tak chwile gdy nagle nad nim stanął pewien mężczyzna.
Spoiler:
 
-Coś szybko poszło. Teraz jesteś gotów.- Zaśmiał się mężczyzna trzymając cygaro w ustach i co chwila pykając okręgi z dymu. -Najpierw Ciebie nauczę jak tu wracać, ponieważ zaskarbiłeś sobie odrobinę mojego zaufania.- Pyknął parę razy swym cygarem i począł tłumaczyć. -Najpierw wsłuchaj się w rytm swojego serca. Następnie młodzieńcze, uporządkuj Reiatsu by płynęło zgodnie z krwią, która w Tobie pływa i przepływała zgodnie, tak jak powinna,gdy to już dokonasz. Wyobraź sobie, siebie ,że zatapiasz się w sercu coraz głębiej i głębiej, po czym jeśli wszystko dobrze zrobiłeś, znajdziesz się spowrotem.- Zakończył chwilowym śmiechem i pyknięciem pary razy cygarem.



Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala numer 5   Today at 16:17

Powrót do góry Go down
 
Sala numer 5
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Centrala Lecznicza-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog