IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Pustynia najdalej od Las Noches

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15  Next
AutorWiadomość
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Nie 9 Sty 2011 - 20:23

[Za poleceniem Ekkusu]

"Wszystko krąży..."
Duch znalazła sobie kryjówkę nieopodal skały wyglądającej z daleka jak przytulne, jak na te warunki, schronienie. Zakopała się w piasku kilka metrów od niego. Jedynie jej pysk wystawał minimalnie nad powierzchnię. Raz na jakiś czas sprawdzała językiem, czy nie pojawiły się jakieś cząsteczki energii przygnane wiecznym wiatrem... i czekała. Trzy dni bez ruchu. Miała czas na myśli. Jak zawsze, gdy wyczekuje aż ofiara wpadnie w pułapkę. Jednak bezczynność wywołuje wspomnienia. Z tego powodu opuściła ukrycie i postanowiła ruszyć dalej w piaski pustyni.
"Wszystko co mnie otacza to tylko Cykl. Cykl istnienia, upadku, głodu..."
Nie była głupia. Wiedziała, że to nie jej teren łowiecki. Postanowiła poruszać się "korytami" pomiędzy wydmami i to tak by kierować się pod wiatr, który miałby pomóc jej usłyszeć nadchodzące niebezpieczeństwo. Co chwilę też językiem sprawdzała czy coś nie pojawiło się w okolicy.
"Śmierć to tylko początek innego Cyklu. Stajesz się częścią czegoś większego. Innej istoty... Śmierć to początek zmian. Czemu tak się tego boimy?..."
Była przygnębiona. Nie wiedziała czy to przez nieudane łowy, czy może swój żywot.
"Siła jest kluczem. Tak... trzeba to pamiętać. To tylko instynkt, ale to on nas tworzy... Ciekawe co powiedziałby Ryu?..."
Skarciła się w duchu. Zawsze tak było. Jeśli miała czas na myśli prędzej czy później pojawiały się wspomnienia, tęsknota i żal. Skrzywiła się.
"Może kiedyś wrócę do tamtego świata. Jest tam... bardziej kolorowo. Ten piach jest nudny. To nie teren dla łowcy. Wszędzie ta biała, przeklęta pustynia..."
Pogrążona we własnych myślach na chwilę straciła czujność. Szybko jednak otrząsnęła się i parła dalej przez pustynię tym razem koncentrując się na bodźcach świata. Nie miała zamiaru dać się zaskoczyć jakiemuś amatorowi przekąsek. Wiedziała, że nie jest silna, ani też wytrzymała. Otwarta walka nie była dla niej, więc planowała unikać jej... ale z drugiej strony. Może po śmierci nastanie coś nowego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Nie 9 Sty 2011 - 21:11

Jak zwykle duch poruszała się powoli, ostrożnie, w poszukiwaniu ofiary. Tak można by w skrócie podsumować jej działania. Była do tego całkiem dobrze przystosowana, więc jak na razie osiągnęła połowiczny sukces - nie została przez nikogo zauważona. Za to ona wyczuła coś ją interesującego niedaleko właśnie pojawił się pusty, prawdopodobnie od niej słabszy. Niedługo po tym jak to poczuła nawet go ujrzała. Mający dwa metry wysokości pusty o kształcie pancernika szybko wywijał nóżkami, węsząc naokoło prawdopodobnie w poszukiwaniu dokładnie tego, co Miliko, czyli czegoś do skonsumowania. Robiła się już trochę głodna, więc... wypadało by, pomimo jej myśli, zająć się łowami, w tym przypadku najpewniej znajdującym się pomiędzy wydmami biedaczkiem.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Nie 9 Sty 2011 - 21:44

Duch zamarła. Przystąpiła do szybkiej analizy. Jej oczy jeszcze moment temu swobodnie obserwujące okolicę skoncentrowały się na celu. Instynkt. On ją motywował.
"Węszy. Czyli tak tropi. Jest większy. Zapewne wolniejszy. Pancerz na plechach. Atak od góry odpada. Jeśli duży to ciężko upada. Atak od boku będzie najlepszy."
Powoli zaczęła schodzić z wydmy tak by prawie całkowicie stać się niewidoczną. Co chwilę językiem sprawdzała kierunek, z którego nadchodzi przeciwnik. Stara się podejść od nawietrznej, aby jej przyszły posiłek nie wywęszył jej zbyt szybko. Zamaskowała swoje Reiatsu. Jednak zawsze wolała zostawić margines błędu. Wolała przecenić niż nie docenić przeciwnika.
"Załóżmy, że wielkość to iluzja i jest tak szybki jak ja. Jeśli ma przewagę masy nie mogę pozwolić mu się rozpędzić. To musi być szybkie. Atak i zwarcie. Żadnego odskakiwania na dalszą odległość. Pierwszy cios musi go zranić."
Zbliżyła się nieco po czym postanowiła zasymilować się z podłożem (aktywuję kamuflaż). Wtedy to powoli podeszła na wydmę i przyległa do podłoża by się z nim zlać. Spodem ogona zasłoniła większość maski pozwalając jedynie oczom na obserwację (spód skierowany jest do Pustego by maska, ani wypustki ogona i grzbietu nie zdradziły jej pozycji.).

Plan był prosty: Poczekać aż cel zbliży się na odległość około dziesięciu metrów i ustawi się choć na moment bokiem. Jeśli tak się stanie poderwać się i rzucić z maksymalną prędkością wspartą odrobiną Reiatsu (2) w stronę pancernika. Następnie tuż przed nim skoczyć i uderzyć w jego bok tak by górne łapy znalazły się na grzbiecie wroga, a dolne wraz z całym impetem uderzyły bardziej od spodu. Wreszcie jej ogon zawija się podczas skoku i ma na celu uderzenie szpikulcem w podbrzusze ofiary. Wzmacnia go Reiatsu by nadać impetu uderzeniu (4). Jeśli akcja się powiedzie Duch ma zamiar zadać kolejne ciosy ogonem jednocześnie uważając na łapy przeciwnika i jego ogon. Duch ma nadzieję, że pancernik straci równowagę i upadnie, a wtedy powinien być łatwym łupem.

Jeśli natomiast przeciwnik zbliży się, ale nie obróci wtedy stara się odczekać jeszcze chwile by zmniejszyć dystans, ale jeśli okaże się to niemożliwe rusza na niego, około 2 metrów przed nim odskakuje w bok i w odbija się jeszcze raz by uderzyć od boku jak w powyższym wypadku (takie samo rozdanie rei).

Ostatnia sytuacja, którą rozważa Duch to możliwość iż przeciwnik wypatrzy ją pierwszy. Zakłada, że wtedy postanowi zaszarżować. Więc czeka aż on nabierze prędkości, wtedy zamachuje się ogonem by cisnąć piaskiem w oczy napastnika i odskakuje w bok. Następnie przechodzi do powyższego planu. (w tym przypadku wydaje 3 pkt na szybkość i 3 na siłę).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Nie 9 Sty 2011 - 22:16

Wszystko jak na razie szło zgodnie z jej planem polowania. Powoli zeszła z wydmy tak, by ani zsuwający się piasek nie zdradził jej pozycji, ani jego skrzypienie, ani jakikolwiek gwałtowniejszy ruch. Powietrze również nie zdradzało jej pozycji, gdyż pancernik ciągle węszył swoim ryjkiem, ale niczego nie zauważył. Zeszła na dół, przyległa do podłoża, i miała na tyle dużo szczęścia, że akurat pancernik szedł ogólnie do niej bokiem. Nie musiała zatem zbyt długo czekać na dogodne warunki do ataku. Miliko uderzyła w niego z całym impetem, ale go nie wywróciła, tak samo jak nie przewaliła go dość silnymi uderzeniami swojego ogona, które jednak zrobiły mu krzywdę. Pancernik wyciągnął łapy w bok by złapać jaszczura, jednak ta odskoczyła i pozwoliła mu się przewalić na bok. Ewidentny błąd przeciwnika, który został bezwzględnie wykorzystany przez pustą. Wgryzła się w jego ciało i zadawała kolejne rany wszelkimi ostrymi przymiotami jej ciała, aż jej zdobycz zamieniła się w cząstki duchowej energii które ona wchłonęła. Powinno wystarczyć na jakiś czas... teraz powinna sprawdzić, czy czegoś nie ma w pobliżu...
I było, owszem. Ale coś zdecydowanie innego od tego, do czego była przyzwyczajona. Najczęściej spotykała się ona z ciężkim, odpychającym zapachem innych pustych. Nie przypominało to też ostrego, przenikającego ją do głębi zapachu Quincy. To było coś bardziej subtelnego. Coś jakby jej język znajdował się w powoli sunącej przez pustynie mgle nasączonej zapachem... czegoś starego. Trudno było jej to określić. Ten zapach był praktycznie wszędzie, ale największą kumulacje osiągał jakieś 3/4 kilometra stąd na północ.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Nie 9 Sty 2011 - 22:58

Gdy zaczęła konsumować ofiarę poczęła mówić do niej:
- Nie martw się. Twoja śmierć przysłuży się komuś innemu. To Cykl. Twój dobiegł końca i połączył się z moim. Może kiedyś narodzisz się na nowo? Kto to może wiedzieć.
Zaczynała mówić do zwłok. Samotność powoli wchodziła jej na psychikę.

Wtedy pojawił się zapach. Początkowo przeszły ją dreszcze. Niepokój. Cóż innego można czuć wobec nieznanego? Chciała się odwrócić i odejść by nie narażać się na problemy i już postawiła pierwsze kroki w przeciwnym kierunku, gdy pomyślała:
"Może już nigdy nie dowiem się co to było? Poza tym co mogę stracić? Życie? Też mi coś! A to coś... jeszcze nigdy czegoś takiego nie czułam..."
Już kilka chwil później zawróciła, a jej umysł pochłonęło roztrząsanie czymże może być owe źródło zapachu. Gdzieś tam głęboko w niej siedział strach, że wszystko może się skończyć, ale z drugiej strony nie robiła tu nic poza pogoniami za kolejnymi ofiarami.

Weszła na wydmę i spojrzała w kierunku, z którego pochodzi zapach. Przekrzywiła łeb jak miała w zwyczaju, gdy coś oceniała.
"Szanse na zgon są porównywalne wszędzie, więc czemu nie zaspokoić ciekawości?"
Z tą myślą jako przewodnikiem ruszyła na północ. Nadal zachowywała ostrożność, ale tym razem nie poruszała się powoli, lecz biegła truchtem. Nie chciała by to coś uciekło. Dopiero w odległości około trzystu metrów postanowiła zwolnić i zacząć maskować Reiatsu. Zbliżając się stara się wypatrzeć źródło zapachu. Wspomaga się w tym zadaniu językiem wskazującym kierunek. Jednocześnie stara się ukryć przed oczyma potencjalnego obserwatora.

Gdyby ktoś od kilku Cykli śledził Miliko i udałoby mu się umknąć jej czujnemu spojrzeniu, a ponadto byłby dobrym obserwatorem, ujrzałby subtelną różnicę w jej zachowaniu. Stała się nieco żywsza niż dotychczas. Czyżby to dlatego, że coś wyrywa ją z monotonii?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Pon 10 Sty 2011 - 20:42

Pomysł z pomaganiem sobie językiem okazał się bardzo mądrym posunięciem. Nie dlatego, że ten cel był jakoś specjalnie szybki czy ruchliwy. Po prostu im była bliżej, tym zapach był coraz bardziej mącony przez zapach innych pustych, którzy prawdopodobnie przybyli tutaj z podobnego powodu co ona. Chcieli sprawdzić, co jest źródłem tego dziwnego reiatsu. Może niektórzy sądzili, że to łatwy łup? Stare jest przecież słabe... wytarte... chociaż...
Tak czy siak, dobiegnięcie dziewczyny do wyznaczonej wcześniej przez nią pozycje zajęło jej jakieś 7 minut. Później zaczęła się poruszać w typowej dla siebie manierze, czyli powoli oraz ostrożnie. Pustych przybywało, jednak pomimo to nie mąciło to woni tego dziwnego tworu jaką było... no właśnie, co? Tego się pewnie dowie za chwilę.
W czasie swojej powolnej wędrówki widziała, jak w tamtym kierunki szły co najmniej dwie grupy pustych. Ogólnie naliczyła ich z 15 sztuk, przeważnie pędzących ślepo przed siebie. Można powiedzieć - z wywieszonym językiem. Ona jednak oparła się pokusie popędzenia razem z nimi w sam środek przewężenia pomiędzy wydmami. Znalazła się na skraju by mieć w miarę dobry widok, a jednocześnie być niezauważoną, i...
Zobaczyła, cóż to takiego jest. Widziała wcześniej coś podobnego, ale tylko podobnego. Otóż była to kobieta Miała długie, zielone włosy, niebiesko białą szatę z żółtymi znakami słońca, półksiężyca i gwiazdy, oraz szpiczastą czapkę. Na ramionach natomiast miała niewielki płaszczyk je zakrywające, związany żółtą kokardką. W dłoni natomiast trzymała długą laskę zwieńczoną dość sporym półksiężycem. Sunęła powoli na swych... chwilę... ona nie miała nóg! Zamiast tego spod szaty wydostawało się coś w rodzaju mgły. Z tej odległości trudno było ocenić, ale chyba nie zdawała sobie sprawy z tego, że właśnie była osaczona przez bandę pustych łasych na tak smakowity kąsek.
Mimo to Miliko miała jakieś takie przeczucie, że lepiej się nie wychylać. Może to wynikało z jej doświadczenia...

(Parę obrazków przedstawiających mniej więcej jej wygląd
http://img197.imageshack.us/img197/3403/93c15618d6816d3b5303dd7.jpg
http://img696.imageshack.us/img696/9392/ef367a4ec0d9097f6386f07.jpg
http://img198.imageshack.us/img198/4034/6030c983182e6f949c30205.jpg )


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160


Ostatnio zmieniony przez Ekkusu dnia Wto 11 Sty 2011 - 18:50, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Pon 10 Sty 2011 - 21:54

Instynkt wołał... nie, on wył.

"Pędź tam! Pędź! Pożryj! Rośnij w siłę!"

Potrząsnęła głową by pozbyć się natrętnych myśli. Wiedziała, że wyjście to głupota. Jakkolwiek kusząco by się to nie wydawało. Po pierwsze ilość pustych była zbyt wielka. Po drugie ta... istota?

"Im niewinniej wyglądasz tym więcej niespodzianek możesz mieć w zanadrzu."

Wiedziała to bardzo dobrze. Postanowiła nie ruszać się i obserwować. Informacja to potęga. Jeśli wiesz z czym walczysz masz kartę atutową już na początku.

"Jeśli okaże się czymś faktycznie słabym to po chwili Hollowy będą chciały się pozabijać. Wtedy poczekam i wykończę ostatniego, który powinien ledwo stać na nogach. To będzie uczta jakiej jeszcze nie miałam. Jeśli okaże się czymś silnym to lepiej nie wchodzić jej w drogę. Ale może zostawi zwłoki. Padlina to zawsze pokarm, a pokarm zaspokoi głód i instynkt - do czasu"


Rozważała w myślach, a jednocześnie przyglądała się ruchom nieznanej postaci. Raz na jakiś czas odwracała pysk by upewnić się czy coś nie chce jej zaatakować od tyłu. W razie czego zakopała ogon pod piaskiem i ustawiła szpikulcem tak by jeden szybki ruch wystarczył, aby pozbyć się natręta, choć na chwilę.
Teraz przywiązywała jeszcze większą wagę do maskowania swego Reiatsu, a ponadto była gotowa zamaskować się jeśli postać zacznie zmierzać w jej kierunku. Miała nadzieję, że nie wypatrzy jej natychmiast.
Śmierć mogła być jej niejako obojętna, ale nieznane jest czymś, co wzbudza zarazem ciekawość jak i grozę. Skoncentrowała się i zaczęła przywiązywać uwagę do każdego, nawet najmniejszego ruchu nieznanej istoty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Pon 10 Sty 2011 - 22:23

Parę razy ktoś niemalże ją rozdeptał, ale obyło się bez niespodziewanych ataków z tyłu bądź z boku. Zresztą, zapach tej osoby był na tyle intensywny, że trudno by było określić zwykłemu łowcy dokładne źródło Reiatsu. Ale jako, że ona była specjalistką w tropieniu, to potrafiła nawet w takim zagęszczeniu energii duchowych wykryć źródło w pewnej granicy błędu.
Ostatecznie ona sama została na wydmie, a reszta Hollowów okrążyła kobietę. Zaskakujące, jak nawet dzikie bestie w obliczu wspólnego celu mogą podjąć współpracę, nawet tymczasowo. Istota w środku ostatecznie przestała się poruszać, i swobodnie rozejrzała się dookoła. Pierwsze na nią rzuciły się na nią duchy najmniejsze, później średnich rozmiarów, a te większe chyba postanowiły chyba chwilkę poczekać, chociaż ciągle były w pozycji bojowej. Tak czy siak, zasłoniły jej widok.
Ale nie na długo. Szarość i czerń otoczenia została oświetlona przez krótki blask filarów światła, które pojawiły się wprost z nieba, po jednym na każdą maskę pustego. Po tym krótkim pokazie otoczenie spowiła czarna mgła, prawdopodobnie z tych wszystkich dusz. Kobieta natomiast wydawała się nietknięta...
-Wiem, że tu jesteś! Wyłaź, ale już!-Krzyknęła w lekko zirytowanej manierze, jak matka szukająca swojego dziecka. Miała dojrzały, mocny, kobiecy głos.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Pon 10 Sty 2011 - 22:59

Była zafascynowana, gdy obserwowała biegnących Pustych. Nie przypuszczała, że mogą być tak ślepi by prawie ją zadeptać. Instynkt w nich musiał być kluczem do istnienia. Nadawać sens ich Cyklom.
Później obserwowała ich śmierć, a jej oczy robiły się coraz większe. To nie był tylko szok, ale też narastające lawinowo, skrajne przerażenie.
Gdy kobieta się odezwała Duch na chwilę zamarła. Gdyby miała sierść ta stanęłaby jej dęba. Zaczęła nerwowo ruszać ogonem. Od dawna tak się nie czuła.

"To było do mnie? Ale może o kogoś... nie, niemożliwe... mówi wyłaź... czyli się chowa... i jest jedna... czyli ja... Ale jak?! Różnica musi być niewiarygodna... ona zrobi co zechce... ale... przecież... to będzie koniec?"


Jeszcze przez chwilę się nie ruszała po czym powoli wstała, wyprostowała się i zrobiła służalczo krok w stronę postaci. Jednocześnie nabrała powietrza i spróbowała wyglądać na większą niż w rzeczywistości. Choć była to akcja, która miała nadać jej pewności siebie, a nie przestraszyć kobietę. Ktoś kto zachowuje zimną krew w walce 15 na 1 raczej nie przestraszy się pojedynczej jaszczurki.

"Zabiła ich wszystkich. Natychmiast. Ale jeśli chciałaby i mnie uśmiercić zrobiłaby to dawno. Czyli czegoś ode mnie chce. Może to sadystka? Nie.. jej głos by to zdradził... chociaż niewinność skryła już zabójczą broń... może teraz mroczne zamiary?"


Duch zaczęła powoli i ostrożnie dreptać w stronę kobiety, gotowa w każdej chwili się zatrzymać lub odskoczyć. Jakkolwiek idiotycznie by to nie wyglądało, uniosła pysk nieco w górę i wpatrywała się raz w postać, a raz w niebo nad sobą. Zastanawiała się czy takie coś bardzo boli. Z drugiej strony głos tej osoby miał w sobie nutkę, która kazała być posłuszną. Jak opiekun, który wie lepiej co dla ciebie dobre i mówi jak masz się zachować.
Stanęła w w miarę bezpiecznej odległości, przekrzywiła łeb, wzięła głęboki oddech by się uspokoić, bo przecież nie chciała sprawić wrażenia przerażonego zwierzaka, i odpowiedziała:

- Tak? - jej głos mimo wszystko lekko zadrżał. Ponadto w tej chwili był dość słaby. Mimo to miał w sobie tę nutkę pozwalającą na precyzyjne określenie płci rozmówcy.

Jej myśli biegły jak szalone, zapętlały się i powielały. Wreszcie opanowała je. Zaczęła wpatrywać się w postać. Teraz z bliska. Nie, to nie było wpatrywanie się. To było pochłanianie oczyma. Jak ktoś kto ujrzał swego idola i pragnie napawać się tym widokiem przez wieczność. W rzeczywistości było to spowodowane dwoma czynnikami. Po pierwsze czuła wręcz paniczny niepokój, choć ta kobieta miała coś w sobie... Po drugie od tak dawna nikt z nią nie rozmawiał, a teraz mogła odpowiadać na pytania! Ba! Nawet sama je zadawać! Cóż za odmiana w porównaniu do rozmowy ze zwłokami...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Wto 11 Sty 2011 - 19:02

Kobieta spokojnie czekała, aż Duch wreszcie dojdzie do niej na odległość umożliwiającą przeprowadzenie jakiejkolwiek rozmowy bez krzyczenia przez pół pustyni. Dopiero z bliska Pusta zauważyła, że powoli i rytmicznie unosi się ona w przestrzeni, nawet wtedy, gdy oparła swoją laskę o piasek. A co do samej twarzy tej dziwnej istoty... wyglądała na 25 latkę, chociaż przenikliwość i bystrość bijąca z jej oczu przeczyła temu w całej rozciągłości tego stwierdzenia. Nie mówiąc już o mocy. Przecież wszyscy się na nią rzucili, a ona nie miała na sobie żadnego draśnięcia. Nawet jej ubranie było nietknięte.
-Spodziewałam się kogoś innego. Za dużo szczęścia na raz szkodzi, jak sądzę...-Kobieta pochyliła się lekko nad pustą i sięgnęła po coś za szatę. Gdy jej ręka wróciła, trzymała w niej dziwne, różnokolorowe kamyczki. Jej dłoń zbliżyła się bardzo blisko pyska pustej... naprawdę czuła się bardzo pewna siebie. W końcu Miliko była od niej o wiele większa, nie mówiąc już o rzędzie ostrych jak brzytwa zębów. Ale co się dziwić...
-Boisz się? Na razie nie ma czego. Proszę, spróbuj. Są trochę stare, ale powinny być dobre-Kobieta lekko się uśmiechnęła-No, śmiało. To byli twoi znajomi? Już sam fakt, że mówisz świadczy o tym że zasługujesz na lepsze towarzystwo...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Wto 11 Sty 2011 - 20:16

Gdy usłyszała pierwsze słowa kobiety spuściła pysk jakby poczuła się winna, że zawiodła jej oczekiwania. Sama nie wiedziała czemu to zrobiła. To był odruch bezwarunkowy. Natychmiast jednak się otrząsnęła. Zmierzyła ją nieufnym spojrzeniem, a gdy ta wystawiła dłoń cofnęła się minimalnie.
"Co to jest?"
Zbliżyła nieco pysk i zebrała językiem zapach. Przekrzywiła łeb w lewo i przez chwilę wpatrywała się w te kamyczki. W międzyczasie odpowiedziała.
- Nie, nie boję... no... - tutaj zniżyła głos jakby była tym zawstydzona - może trochę...
Nadal była przestraszona, choć słowa kobiety nieco ją uspokoiły. Jednak pojawiła się wątpliwość.
"Na razie? Znaczy, że jak zechce to mnie załatwi? No ale z drugiej strony. Lepsze na razie, niż zginąć natychmiast."
Wreszcie po dokładnej inspekcji postanowiła przyjąć ten podarek, czy smakołyk czy cokolwiek to miało być. Wtedy uświadomiła sobie, co robi.
"Zaaaaraz! Przecież ona traktuje mnie jak zwierzaka! Jak jakiegoś psiaczka!"
Złość zaczęła w niej narastać. Przezwyciężyła nawet strach.
"Ja jej zaraz... och... ale kiedyś obserwowaliśmy ludzi z Ryu... te ich zwierzaki miały całkiem dobrze... może to nie takie złe? Z resztą ciekawa jestem co będzie się działo dalej."
Gniew odpłynął. Pozwoliła sobie na westchnienie i rozluźnienie. Gdy zjadła postanowiła odpowiedzieć na resztę pytań. W końcu co miała do stracenia, a współpraca może okazać się zyskowna.
- Nie. Nie znajomi. Przypętali się po prostu... wolałam obserwować co się stanie... Ja... - tutaj głos jej się załamał i zamilkła. Spuściła jednocześnie głowę.
"Jestem zupełnie sama" - dokończyła zdanie w myślach. Nie była gotowa by mówić komuś, a w szczególności komuś zupełnie obcemu, komu nie ufała, takich rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Wto 11 Sty 2011 - 21:17

Kamyczki okazały się słodkie, chociaż słowa o ich wieku znalazły swoje potwierdzenie w ich lekkiej cierpkości. Ponadto swoim wrażliwym językiem wyczuwała tez jakieś dziwne smaki. Coś, co niby kojarzyła, ale za chiny ludowe nie potrafiła skojarzyć z czymś konkretnym. Ale smakowało jej. Ponadto została poklepana po masce faktycznie jak piesek chwalony przez swojego pana. Wtedy też uwagę kobiety zwróciły blizny. Przejechała po nich lekko opuszkami palców. Zamyśliła się gładząc pustą, w czasie gdy ta rozgryzała lepiące się do zębów przysmaki.
-Hmmmm... inna faktura... i do tego jeszcze to... nie zawsze się liczy pierwsze wrażenie, nieprawdaż-Czarodziejka wróciła do rzeczywistości, co zamanifestowała skupieniem swojego wzroku na oczy Ducha. Wysłuchała, co miała do powiedzenia, i ze zrozumieniem pokiwała głową. Jej pozycja górnej części wskazywała na to, że przykucnęła, gdyż wyrównała różnicę poziomów..
-"Nie mam znajomych". Zgadłam? Ale nie dziwię się... mamy ze sobą więcej wspólnego niż mogło by się wydawać... przejdziemy się trochę?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Wto 11 Sty 2011 - 22:01

Gdyby była kotowatym, zamruczałaby. Gdyby była psowatym, zamerdała by ogonem. Była jaszczurką. Na szczęście potrafiła mówić więc podczas głaskania raz na jakiś czas wzdychała i przysuwała się minimalnie do kobiety. Niepokój zniknął i zastąpiło go poczucie... bezpieczeństwa?
"Cóż to za smak... jakiś znajomy, ale... hmm..."
Gdy Czarodziejka zaczęła przyglądać się blizną, wzrok Ducha mimowolnie podążył za jej spojrzeniem. Wysłuchała uwagi i wzruszyłaby ramionami, gdyby mogła. Postanowiła podsumować to za chwilę, gdy lepkie słodkości znikną już z jej zębów.

Chciała coś powiedzieć na temat złudzeń, ale w tym momencie rozmówczyni zeszła do jej poziomu i odezwała się.
Krew w żyłach Ducha niemal zamarła. Przez ułamek sekundy myślała, że kobieta czyta jej w myślach. Na szczęście później przyszła dalsza część wypowiedzi. Tak więc Duch pokiwała głową z niechęcią. To nie była niechęć do rozmówczyni, a jedynie do przyznania się do tego stanu. Również nie tyle przed nią, co przed samą sobą. Była to myśl, którą odpychała od siebie za wszelką cenę.
- Tak... możemy się przejść. Nigdzie mi się nie spieszy. - jej głos z każdym słowem stawał się weselszy.
Zrobiła to. Rozważyła przez chwilę możliwość odejścia. Założyła nawet, że Czarodziejka ją puści. Jednak... bała się... przez chwilę było jej miło i przyjemnie. Nie czuła się sama. Bała się to stracić. Więc postanowiła pójść.
Gdy zrobiły pierwsze kilka kroków Duch na chwilę zatrzymuje się w miejscu. Po czym ogląda się za siebie. Przez chwilę wpatruje się w pustynie. Ale to pozory. Rozmyśla. Dokonuje pewnego podsumowania. Zdaje sobie sprawę, że jakiś Cykl w jej życiu się kończy, że otwiera się jakiś zupełnie nowy... i nie tęskni do poprzedniego. Patrząc na przeszłe polowania w samotności, musiała się do tego przyznać. Miała dość, serdecznie dość. Uśmiechnęła się promiennie i ruszyła truchtem za kobietą.
- Jestem Duch, a jak ciebie mam nazywać? - zagaiła jeszcze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sro 12 Sty 2011 - 17:42

Czarodziejka poczekała chwilę na pustą, pochyliwszy głowę w zrozumieniu, albo przynajmniej akceptacji. Dość dziwnie wyglądał uśmiech pustego, którego maska pełna jest ostrych zębów, ale o dziwo kobieta też się uśmiechnęła, chociaż dokładniej tak jak wcześniej, delikatnie i tajemniczo. Poczekała chwilę aż do niej dobiegnie, i ruszyła przed siebie.
-Duch... przez jakiś okres czasu też tak siebie nazywałam. Później jednak uznałam, że zasługuje na coś lepszego niż bezosobowe określenie milionów. Nazwałam siebie "Mima"... i tak tez możesz mnie nazywać. Wszelkie zwroty grzecznościowe typu Pani, Panienko, Panno, również akceptuje-Kobieta zachichotała, czyli zapewne było to żartem.
-Jeżeli tym razem nie trafię to możesz się na mnie obruszyć, ale chyba nie masz tutaj zbyt wiele do roboty, prawda?-Zapytała nagle po przerwie w rozmowie-Minęło niewiele czasu od mojego ostatniego odrodzenia, i prawdę powiedziawszy trochę się w tym wszystkim gubię... świat się naprawdę zmienił. Jest wiele nowych rzeczy, ale również bardzo wiele starych... co to ja miałam... możesz mi powiedzieć coś o aktualnym rozkładzie sił? Jakiego typu istoty tutaj żyją?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sro 12 Sty 2011 - 21:13

Duch przestała się uśmiechać, choć nadal była zadowolona. Przysłuchiwała się uważnie słowom Mimy.
- Czasem myślę o sobie jak o Miliko... Ale... to brzmi trochę jak ludzkie imię... a ja jestem jaszczurką... Poza tym nie zasłużyłam sobie na takie określenie. - tutaj spuściła znów wzrok i zamilkła na chwilę. W jej wnętrzu rozgrywała się batalia. Z jednej strony nie ufała jej jeszcze i obawiała się zdrady. Ale z drugiej strony było jej obojętnym co się stanie i chciała wrzucić to z siebie.
Wreszcie podjęła decyzję.
- Imię to tylko nazwa, ale określa kogoś wyjątkowego w jakiś sposób. Ja taka nie jestem. Gdybym była... oni... by... żyli... - w tym momencie było widać gołym okiem jak zmusza się by to powiedzieć. Westchnęła w sposób wyrażający niezmierzony żal. Ale starała się brnąć dalej mimo, że jej głos zaczynał się załamywać.
- Zawiodłam Ryu i innych... gdybym nie igrała z losem nic by się nie stało... nie jestem wyjątkowa... nie zasługuję na nic więcej niż te młokosy gnane jedynie instynktem. Różnica polega na tym, że ja potrafię mówić, ale każde z nas instynkt pcha naprzód. Granica między mną, a którymkolwiek z tamtej piętnastki jest niewielka. Więc... na razie niech zostanie Duch... - to ostatnie powiedziała niemal proszącym tonem. Samotność nie była jej jedynym problemem. Tak naprawdę obwiniała się za to wszystko. Nie potrafiła znieść myśli, że wystarczyłoby odpuścić i przestać prowokować tego twardogłowego Adjuchasa i nic by się nie stało.
Zamilkła. Próbowała odzyskać wewnętrzny spokój. Akurat, gdy udało jej się, Mima zadała swe pytanie.
- Zależy. Póki co zajmuję się... igraniem z życiem? - tutaj bardziej spytała niż stwierdziła fakt.
- Nie mam rozległej wiedzy. Wiem, że jesteśmy teraz na terenie Grimmego. Adjuchasa odpowiedzialnego za... - przerwała i znów westchnęła - ... ma swoją szajkę. Jest prawdopodobnie najsilniejszy w okolicy. Znam jeszcze jednego z jego towarzyszy. Zwie się Medo. Bardzo zwinny i wytrzymały. - Mówiąc jego imię zacisnęła łapy na piasku i uderzyła ze złości ogonem o ziemię.
"Zemsta... tak, kiedyś się zemszczę. Zabiję ich obu własnoręcznie." - miotała się w myślach. Kilka chwil później się uspokoiła.
- Nic więcej nie wiem... zaraz... powiedziałaś: "odrodzenia"? Właściwie nie pytałam o to, ale kim ty jesteś? Widać, że wiesz czym ja jestem, ale ja nie wiem nic o tobie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sro 12 Sty 2011 - 22:08

Mima uważnie słuchała wszystkiego do Duch miała do powiedzenia. Patrzyła się na nią nieco z góry, ale trudno od niej wymagać by była cały czas w pozycji pochylonej. Chociaż... skoro nie miała nóg... natomiast gdy pusta zapytała, kim właściwie ONA jest, jej uśmiech trochę się poszerzył, jakby właściwie na to czekała.
-Tak się właśnie zastanawiałam, kiedy o to zapytasz... jestem duchem. Nie duszą, a duchem. Dusze mają swój początek w którymś ze światów, nieważne czy jest to Soul Society, czy Ziemia, czy jeszcze jakieś inne. Innymi słowy, w pewnym sensie "żyją". A jak żyją, to mogą też umrzeć. Symbolem tej śmiertelności jest łańcuch bądź dziura w piersi, którą każdy ma bądź miał. Soul Society jest pewnym wyjątkiem w tej kwestii, ale tam panują trochę inne zasady. Może istnieje coś jeszcze bardziej pierwotnego niż dusza? Coś, co tylko najsilniejsi są w stanie dostrzec?-Mima na chwilę się zamyśliła, zaraz jednak wróciła do wyjaśnień-Pomiędzy tym wszystkim istnieje miejsce, w którym nie ma życia. Nie ma świadomości, życia, indywidualności. Jest tylko bezmyślna egzystencja trwanie w niczym. Niektórzy nazywają to odchłanią, inny pustką, a jeszcze inny używają określenia "Void". Ale to właśnie ja stąd pochodzę. Jak udało mi się wyrwać z tej stagnacji, nie mam pojęcia. Ale fakty są faktami. Wiem natomiast, na czym polega zjawisko "reinkarnacji". Także w twoim przypadku... ale dość już. Zaschło mi trochę w gardle-Duch nawet nie zauważyła, jak przestały maszerować przed siebie. Ale wróciły do tego...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Czw 13 Sty 2011 - 18:34

Mętlik w jej głowie tylko się powiększył.
- Void? To trochę jak u nas... póki twój umysł się nie przebudzi, twe życie polega tylko na pogoni za czymś do zjedzenia. Jednocześnie nawet po zdobyciu jakiejś świadomości konieczność podążania za instynktem jest przytłaczająca. Poza tym czy ty przez przypadek nie powiedziałaś, że jesteś... nieśmiertelna? - Duch uważnie obserwuje reakcje rozmówczyni i kiedy otrzyma odpowiedź pyta się jeszcze:
- Mówiłaś też o "reinkarnacji"... ale nie rozumiem co masz na myśli i gdzie w tym moja rola... Nie jestem po reinkarnacji cokolwiek by to nie miało znaczyć. Od kiedy pamiętam jestem, jaka jestem. Wiem, że wcześniej coś było, ale jest to dość... zamazane. Wtedy kierował mną instynkt...
Czuła, że zaczyna się gubić w potoku słów. Nowych pojęć zaczęło pojawiać się zbyt wiele. Będzie musiała to na spokojnie przemyśleć.
- Jeszcze jedno pytanie, jeśli pozwolisz. Co masz zamiar teraz robić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Czw 13 Sty 2011 - 21:41

Ponownie Mima wysłuchała uważnie, co miała do powiedzenia Duch. Nie zauważyła niczego niepokojącego, chociaż... wtedy, jak zabijała tych pustych tez wyglądała bardzo spokojnie. Przed wszystkim jednak - bezbronnie.
-No widzisz., tam nawet czegoś takiego nie ma. Istoty tam egzystujące po prostu snują się w przestrzeni. Ja się z tego wybiłem... i tak oto jestem. I nie, nie jestem nieśmiertelna, ale zabicie mnie nie należy do rzeczy łatwych nawet, gdy ktoś jest o wiele silniejszy ode mnie. Skupmy się jednak na razie na znalezieniu czegoś do picia. Nie żartowałam mówiąc, że moje gardło wymaga nawilżenia... tak samo jak ty potrzebujesz czasu na przetworzenie powiedzianych przeze mnie pojęć. Nigdzie nam się nie spieszy... jeszcze nie widziałam, by świat ot tak się zawalił. Nic na to nie wskazuje... tak więc... wiesz może, gdzie są tutaj jakieś źródła wody pitnej?-Ostatecznie jej wypowiedź zapytała się bardzo szczerym pytaniem, po którym Mima zaczęła powoli machać swoją laską. Miała przy tym lekko zmarszczone brwi.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sob 15 Sty 2011 - 7:51

[zakładam, że wiem skoro włóczę się tutaj od pewnego czasu]

- Woda?... ach tak. Mniej więcej półtora kilometra. Najpierw trzeba dojść do tamtych kamieni - Duch kiwa pyskiem w stronę niewielkich skał wznoszących się, pozornie, niedaleko. - A później już tylko odbić w lewo i dojść do samotnego drzewa wznoszącego się w dolince...

Duch objęła przewodnictwo i jednocześnie spojrzała jeszcze raz na Mimę.
- Co robisz?
Po uzyskaniu odpowiedzi lub jej braku, rusza do źródła wody. Jednocześnie uświadomiła sobie jak bardzo straciła czujność. W związku z tym raz na jakiś czas znów językiem sprawdza trop. Nawet jeśli jest z tak silnym sojusznikiem, jeśli można tak powiedzieć, to czujność jest podstawą. Ponadto przecież Mima jest wabikiem na Hollowy.
Póki co postanowiła nie zadręczać się wątpliwościami i poczekać aż spokojnie dotrą do źródła wody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sob 15 Sty 2011 - 18:45

-A szukałam wody... chociaż chyba moja laska nie nadaje się na różdżkę. Za duża-Mima dała się prowadzić przez pustą, która... niestety, ale przez strasznie charakterystyczny zapach kobiety miała bardzo utrudnione zadanie z wyczuwaniem zapachów. To tak, jakby ktoś podstawił człowiekowi pod nos świeży francuski ser i nagle kazał jej wyczuć woń pomarańczy po drugiej stronie ulicy. Zbyt duże zakłócenia.
-Spokojnie, wszystko mam pod kontrolą. Nie stanie nam się żadna krzywda-Zapewniła ją kobieta gdy Duch wychodziła z siebie by cokolwiek wyczuć. Obydwie w końcu dotarły do niewielkiego źródła wody, z którego prawdopodobnie pobierało środki niezbędne do życia... albo przynajmniej kiedyś to robiło, zaschnięte, gołe drzewo. Nie zniechęciło to jednak kobiety, która przyklęknęła przed źródłem i wybierała wodę dłońmi.
-Bardzo Ci dziękuję-Powiedziała wracając na równą mgłę-Tego właśnie potrzebowałam... to teraz... może powiesz mi, czego ty byś chciała? Może jakiś drobiazg? Mówiłaś coś o jakimś Ryu i Grimmim...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sob 15 Sty 2011 - 19:53

Trochę przerażało ją poczucie braku węchu. Straciła tymczasowo jeden z najistotniejszych zmysłów. To tak jakby zawiązać człowiekowi oczy i kazać mu znaleźć kluczki do samochodu. Do tego przyszła chwila na refleksje. Postanowiła poukładać sobie wszystko w głowie.
"Czyli Mima to duch. Nie jest stąd, tylko z jakiegoś wymiaru, w którym nie istnieje sens egzystencji. Nie wie jak się wyrwała. Jest potężna i wykorzystuje, poniekąd, podstęp do zaskakiwania przeciwnika. Jest sama. Jest trochę jak ja..."
Westchnęła. Położyła się koło wyschniętego drzewa, ogonem zakryła się z jednej strony, oparła pysk na łapach i patrzyła na pijącą towarzyszkę. Po usłyszeniu pytania przez chwilę milczała nadal walcząc ze sobą.
"Może warto zaryzykować?"
Miała obojętny wyraz pyska, choć w oczach było widać smutek. W końcu zaczęła mówić.
- Nie zawsze byłam sama. Kiedyś... wiele Cykli temu miałam stado. Tutaj instynkt rządzi rzeczywistością. Współpracować można, gdy silniejszy zamiast uśmiercać słabszych postanowi zrobić z nich kompanów. Tak poznałam Ryu... Polowałam wtedy na terytorium Grimmiego. Ajuchasa, który miał swoje stado i zaczynał dominować okolicę. Akurat wpadliśmy na siebie. Wzajemnie się wywęszyliśmy i mieliśmy walczyć, gdy zaczął zbliżać się "pan tych ziem". - Tutaj jej głos z dość obojętnego zmienił się na sarkastyczny i ociekający jadem, by po chwili znów przybrać pierwotny ton. - Uciekliśmy mu i dopiero wtedy się starliśmy. Wygrałam, ale on był podobny do mnie. W stylu polowań, nawet trochę w charakterze. Dlatego postanowiłam spróbować się z nim dogadać. Później szło już łatwo. Z czasem przyłączyli się inni. - Tutaj zrobiła przerwę, pozornie zastanawiając się, ale w rzeczywistości tłumiąc w sobie emocje. Nie chciała by jej teraz przerwały. - Był tam też Medo. Już o nim mówiłam. Wbił nam nóż w plecy. Dogadał się z tym całym Grimmim i powiedział mu, gdzie się chowamy. Straciłam wtedy niemal wszystkich towarzyszy. Z Ryu zbiegliśmy do realnego świata. - Znów zrobiła przerwę. - Słodka ironia... z deszczu pod rynnę. Ukrywaliśmy się. Dobrze nam to szło, bo byliśmy do tego przystosowani. Ale pojawił się ten... Quincy - Wypluła niemal to słowo. - Zabił Ryu na moich oczach. Ale nie da się tego naprawić. Oni zabijają zupełnie. Nie ma reinkarnacji, czy jak to tam nazwałaś. - Znów przerwa na uspokojenie się. - Później wróciłam tutaj...
Zamilkła i przez chwilę wpatrywała się w przestrzeń.
- Czego bym chciała? Nie mam wielu potrzeb. Pragnę zemsty, ale nie zrozum mnie źle. Tutaj raczej nie pomożesz, bo chcę tego dokonać własnoręcznie. To byli moi towarzysze. Więc nie mogę cię o to prosić. Zostało mi niewiele, bardzo niewiele... Robię to co podpowiada mi instynkt. Chcę rosnąć w siłę. Jakkolwiek zwierzęco by to nie zabrzmiało... Żeby się zemścić potrzebuję siły. Gdybym chciała stworzyć stado... potrzebowałabym siły. W tym świecie wszystko sprowadza się do tego jednego czynnika. Ale mam do ciebie prośbę. Nie wiem czy to drobiazg czy nie... Jeśli nie masz nic przeciwko chciałabym choć trochę z tobą podróżować. Nie mam gdzie się podziać, a przy tobie czuję się jakbym chociaż na chwile miała swoje miejsce. - Czuła, że za chwilę głos całkowicie się jej załamie. Dawno... czy raczej nigdy nie robiła takiego wyznania. To było dla niej trudne, ale chciała to z siebie wyrzucić nawet jeśli miałaby się zawieść. Potrzebowała tej chwilowej ulgi. - Jeśli jednak wcześniej sama o tym pomyślałaś i chciałabyś żebym się z tobą trzymała, to chciałabym byś obiecała, że któregoś Cyklu nie znikniesz, tak po prostu... Że póki nie postanowimy się rozdzielić nie zostawisz mnie samej...
Zamilkła. Już pod koniec odwróciła wzrok od Mimy. Nie chciała by jej reakcja przerwała jej słowa, albo po prostu nie chciała stchórzyć. Teraz nadal patrzyła w przestrzeń gdzieś z boku. Bała się spojrzeć jej w oczy. Bała się jej reakcji.
"Co ja robię? Co ja robię?! Po co to mówiłam?! Jak to zabrzmiało?! Co to miało być?! Co mi odbiło?! Co ona pomyśli? Zaprzepaszczę szansę przez jakąś głupią wylewność! Co we mnie wstąpiło?! Głupia, głupia! Już tego nie cofniesz! Stracone! Wszystko zaprzepaściłaś!"
Chciała zacząć cofać słowa, przeprosić, ale głos odmówił jej posłuszeństwa, więc milczała. Czekała na reakcję drugiej strony. Gdyby wiedziała jak się to robi zapewne by się modliła, ale teraz przyszło jej tylko patrzeć na piaski pustyni i liczyć na pozytywny obrót sprawy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Nie 16 Sty 2011 - 20:31

Początkowo kobieta uśmiechała się, tak samo zresztą jak wcześniej, jednak im dłużej słuchała Miliko, tym jej twarz stawała się coraz bardziej poważna. Było w tym coś niebezpiecznego i groźnego. Stała wyprostowana z laską wbitą w ziemię, i uważnie słuchała tego, co duch miała do powiedzenia. Ostatecznie, co Miliko zobaczyła zanim spuściła głowę, był ostry wzrok Mimy, który przeszywał ją do żywego. Nic dziwnego, że się bała, nie tylko tego, że mogła zaprzepaścić coś tak w tym momencie jej potrzebnego.
Gdy poczuła na swojej głowie zimno, aż podskoczyła w miejscu. Był to koniec laski Mimy, która ciągle obserwowała ją tym potężnym wzrokiem. Duch miała wrażenie, że zaraz zakopie się pod ziemię.
-Siła... i co dalej z tą siłą? Czym jest ta cała "siła"? Siłę można bardzo prosto przeciwstawić innej sile. Można też przyłożyć masę o wiele mniejszych, całkowicie ją neutralizując. Siła tak naprawdę jest niczym przy ogromie wszystkich światów. Ci, którzy panują dzięki sile, upadają i są zastępowani przez innych, których wspólna siła była większa. Cesarze, króle, imperatorzy... co po nic zostało? Ruiny. Natomiast wiedza jest wartością, której nie da się, ot tak, sparować. Ludzie wiedza o barbarzyńcach tyle, że byli. O Naukowcach natomiast wiemy niemalże wszystko, A co więcej, to ich dokonania są tymi, które zapisały się w dziejach i służą ludzkiej masie. Siła, cóż to! Phaw!-Fuknęła zdenerwowana, odsuwając laskę z głowy Miliko i obracając ją w dłoni. Wpadła ona w jakich rodzaj amoku.
-Moc nie płynie tylko z siły. Wiedza jej głównym źródłem! I jeśli chcesz kiedyś pomścić swoich towarzyszy, powinnaś być ponad całym tym motłochem! Być wyjątkowa! Patrzeć na świat z podniesioną głową, ale nie z zadartym nosem! Z pokorą, ale nie strachem! Z szacunkiem, ale bez obłudy! Jesteś w stanie? Jeśli tak, proszę bardzo, możesz mi towarzyszyć, jeśli tylko dotrzymasz kroku!-Wyglądało na to, że skończyła. Zastygła w bezruchu czekając na odpowiedź ducha.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Nie 16 Sty 2011 - 21:22

Gdy patrzyła na jej wyraz twarzy, słuchała jej słów i przetwarzała je, jej uczucia znów szalały. Czuła się źle i głupio, wstydziła się tego co powiedziała. Ba! Zaczynała się nawet na siebie złościć. Jednocześnie przerażał ją wzrok Mimy. Z jednej strony chciała przejawić chęć słuchania i patrzyła jej w oczy, ale po chwili nie dawała rady wytrzymać spojrzenia i spuszczała głowę. Po czym powtarzała proces, raz za razem. Jednocześnie jej ogon przesuwał się nerwowo w lewo i w prawo sunąc po piasku.

Nie była pewna czy rozumie wszystko o czym mówi Mima, ale starała się to pojąć. Mówiła o jakiś naukowcach i barbarzyńcach, cesarzach i imperatorach. Wprawdzie Duch nie wiedziała co to jest, ale domyślała się z jej słów.
"Naukowcy musieli być twórcami wiedzy, bo to o wiedzy Mima mówi w superlatywach. Barbarzyńcy natomiast musieli władać siłą, bo to ją krytykuje. Z kolei cesarze i imperatorzy byli wymienieni razem z królami czyli chodzi mniej więcej o to samo."
Jakkolwiek niejasne byłyby pojęcia Duch rozumiała przesłanie. Choć gościła czasem w ludzkim świecie to "wychowała się" tutaj. Dla niej siła była wszystkim co składa się na walkę. Polowała z przemyśleniem, ale dla niej to również była siła. Teraz to wszystko zyskało inne znaczenie.

Gdy Mima skończyła Miliko jeszcze chwilę milczała. Podczas tej przemowy zdążyła wykopać za sobą spory dołek poprzez ruch ogonem. Była ciekawa jak to będzie, co Mima ma na myśli mówiąc o wiedzy, co się wydarzy dalej... ale zarazem nie chciała być sama. To dało jej natychmiastową odpowiedź, ale milczała, bo chciała być pewna, że podejmuje decyzję nie ze strachu przed Mimą, czy samotnością, ale z własnej woli wynikającej z potrzeby i chęci.

- T-tak - wydusiła z siebie wreszcie. Skarciła się w duchu. Potrząsnęła łbem i spojrzała prosto w oczy rozmówczyni. - Tak, Mima. Pójdę za twoim przykładem i dam z siebie wszystko! - Poprawiła się, tym razem pewnie i stanowczo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Pon 17 Sty 2011 - 19:39

Przez dłuższą chwilę jeszcze Mima przyglądała się pustej, a tak dokładniej jej oczom. Siła jaka biła z nich była niemalże nie do zniesienia, ale udało jej się wytrwać.
-Doskonale-I jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki, kobieta wróciła do wcześniejszego, spokojnej i przyjemnej, acz majestatycznej postawy-Wykazałaś wolę. Jeżeli obrócisz ją w czyn, osiągniesz to, czego pragniesz. Będzie ciężko, ale i tak kroczysz po mniej pochyłej ścieżce niż reszta demonów zamieszkujących ta krainę... a co do demonów...-Zanim zjawa dokończyła, machnęła parę razy za siebie, i ruszyła w wyznaczonym przez siebie kierunku. Duch oczywiście za nią zaczęła iść.
-Moim aktualnym celem jest znalezienie pewnej osoby powiązanej z miejscem, w którym spędziłam najwięcej mojego świadomego czasu. Miałam nadzieje, że zwabie ją swoją obecnością, ale chyba nie jest głupia, a brałam pod uwagę taką opcję... wiem, że ma bardzo dużą moc, i nazywa się Paranoia... może ją znasz?-Zapytała obracając się na chwilę-Chętnie bym z nią porozmawiała


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Pon 17 Sty 2011 - 22:39

Duch odetchnęła z ulgą, gdy Mima przyjęła jej wyznanie.
- Paranoia... - Powtórzyła cicho. - Niestety, pierwsze słyszę.
Przez chwilę milczała drepcząc dalej za towarzyszką.
- Chociaż... - Chciała się przysłużyć, wykazać czymś. - Może powiesz mi jak wygląda? Możliwe, że kiedyś ją widziałam.
Jednocześnie Duch starała się przypomnieć sobie kogoś o tym imieniu, ale bezskutecznie. Obawiała się, że w tej sprawie nie jest w stanie pomóc.
- Porozmawiać? - w głosie Ducha można było wyczuć nutkę powątpiewania. - Łączy was pozytywna czy negatywna znajomość? - Była ciekawa i liczyła, że może dowie się czegoś więcej o Mimie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sro 19 Sty 2011 - 15:03

-Na wszystkie twoje pytania odpowiadam... jeszcze nie wiem. Nie znam tej osoby, słyszałam o niej jedynie z opowieści i legend. Większość osób nie ma zbyt o niej zbyt dobrego zdania, nieważne czy mówimy o jej aktualnym wcieleniu, czy o poprzednim... ciekawe, jak to było z tobą... kim byłaś... i jak wykorzystywałaś moc, która była tobie dana. Ale widzę, że Cię to interesuje-Mima lewitowała dalej, i wyglądała na zadowoloną z tego, że może podzielić się jakąś historią.
-Aktualnie jednak jest ona demonem, tak jak ty, w dodatku bardzo silnym i niebezpiecznym, który ma dwie formy. Pierwszą z nich jest postać atrakcyjnej blondynki z błoniastymi skrzydłami, druga natomiast trefnisia z maską lekarzy z czasów czarnej śmierci. Dziób jak u ptaka i takie sprawy... rezyduje ona w swojej posiadłości od ziemią, w tak zwanej "odwróconej wieży" razem z podobnymi jej stworzeniami. Parę lat temu stała się bardzo aktywna, co według mnie jest zastanawiające... i dlatego chce z nią obmówić parę spraw. Może dowiem się czegoś interesującego... to co, widziałaś kiedyś coś podobnego?-Niestety jednak, Duch nie przypominała sobie czegoś podobnego.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Czw 20 Sty 2011 - 17:25

Przekręciła głowę i przez chwilę przeszukiwała wspomnienia. Wreszcie pokręciła przecząco głową:
- Niestety nie.
Zrobiła krótką pauzę by zebrać myśli.
- Czyli mówisz mi, że wcześniej, w czasach, których nie pamiętam byłam kimś innym? - westchnęła. - No tak. Cykl. Wszystko krąży. To nawet logiczne. - Powiedziała już bardziej do siebie niż do Mimy. - A jeśli wolno spytać na jakiej podstawie to wywnioskowałaś? Chodzi ci o tę bliznę? Może to jakiś wzorek... - jej głos świadczył o braku przekonania. - No ale jeśli kiedyś tam, załóżmy, byłam duszą to czemu mi ta blizna została? Przecież nie powinno tak być... chyba...
Była nieco przybita. Zupełnie jak ludzie, którzy mają nagle dziurę we wspomnieniach, ale świadomość, że przez ten czas mogli zrobić coś głupiego. Tyle, że w jej przypadku ta dziura miała nieznane rozmiary.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Pią 21 Sty 2011 - 14:53

-Szczerze powiedziawszy... nic z tych rzeczy. Chociaż faktycznie, ktoś mógłby się tym sugerować. Ja jednak mam swoje sposoby... jak podrośniesz to może Cię nauczę. Na razie nie zaprzątaj sobie tym głowy. Stare ludzkie przysłowie głosi: błędem jest martwienie się czymś, na co nie ma się wpływu-Kobieta szła dalej, ochoczo lewitując nad pustynią. Duch nie miała niestety takiego komfortu, z różnych względów. Jej oś ciała była ulokowana dość nisko, a ona sama nie była do końca w nastroju, pomimo słów Mimy, która w pewnym momencie wędrówki zatrzymała się, jakby nasłuchując.
-Ktoś się do nas zbliża... coś nieco silniejszego od tamtych pustych... może to ten cały twój Grimmy zamierza nas odwiedzić? Możesz mi coś powiedzieć na jego temat?-Dalej była uśmiechnięta-Może dowiemy się od niego czegoś, co mogłoby pomóc w poszukiwaniach. Jako Ajuchast" powinien mieć jakieś pojęcie, co się dzieje. Może tamte demony były z jego świty? Przynajmniej część... no nic, może będziemy miały szczęście... jak będziesz uważać na swoje tyły


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sob 22 Sty 2011 - 18:56

"Nie zaprzątaj sobie tym głowy. Pfff! Łatwo powiedzieć. To jest niepokojące. To nie jest taki..."
Gdy Mima oświadczyła swoje spostrzeżenie Miliko odruchowo sprawdziła językiem powietrze. Jednak była pewna, że pójdzie to na marne przez... nietypowy zapach Mimy. Walczyły w niej sprzeczne odruchy. Z jednej strony chciała się maskować i obserwować, z drugiej głupio było odsunąć się od tak od Mimy. Jednak stwierdziła, że towarzyszka będzie musiała zaakceptować jej styl bycia.
Przywarła do ziemi, rozejrzała się i dopiero upewniając się, że nic jej nie grozi zaczęła odpowiadać, a jednocześnie powoli wdrapywać się na jakąś wydmę by odszukać wzrokiem intruza. Zaczęła maskować też swoje Reiatsu.
- Grimmy? Kiedy ostatnio go spotkałam był humanoidem. Większym od człowieka około dwóch razy. Wydłużone przednie ręce, którymi się podpiera. - Zaczynała mówić coraz bardziej lakonicznie. W jej przypadku był to objaw coraz większej czujności. - Dobrze trzyma balans. Ciężko go przewrócić. Silny i wytrzymały. Powolny. Bardzo trudno zranić. Jego maska jest bez wyrazu. Jak jakiegoś mordercy. W miejscu ust ma tylko cienką kreskę. Oczy duże i puste w środku. Niepokój towarzyszy każdemu kto w nie patrzy. Na masce pojedynczy róg. Strzela z niego Cero - zadrżała na wspomnienie energii palącej towarzyszy - Sadystyczny. Kiedy trafia na słabszego znęca się nad nim przez długi czas i wymyśla nowe sposoby uśmiercania, które wykorzystuje w walce z silniejszymi osobnikami. - To zdanie ociekało nienawiścią. - Szybko się regeneruje. Niezbyt inteligentny, ale Medo pomaga mu w tych sprawach. - Na chwilę zamilkła przeszukując wspomnienia. - Sokoli wzrok, ale za to słaby słuch. Niemal zawsze ma przy sobie kogoś z kim jego zdolności się uzupełniają. Więcej nie wiem.
Zamilkła i nadal wściekle poszukiwała zbliżającej się istoty. Jeśli będzie ona zbyt blisko odruchowo Duch kamufluje się. Jednocześnie zakopuje też ogon by mieć efekt zaskoczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sob 5 Lut 2011 - 11:27

Mlaskanie językiem, tak jak zresztą sądziła, nie przyniosło rezultatu. Ciągle czuła ten nietypowy zapach pochodzący od Mimy, który zagłuszał wszystko wokół. Opowiadała w międzyczasie o swoim wrogu, wspinała się na wydmę... a zjawa uważnie jej słuchała.
-Silny, głupi, z uzupełniającym go sługą... całkiem rozsądne. Ale pamiętam, im bardziej osoby w danej grupie są od siebie zależne, tym łatwiej po wybiciu jednego trybiku zniszczyć cały mechanizm. Wpierw trzeba mieć dość siły sprawczej... ukryj się gdzieś, obserwuj... ucz się...-Natomiast Duch be problemu ujrzała zbliżających się osobników. Znała ich,przynajmniej ogólnie. Duże, wysokie postacie, o ciele jakby zasłoniętym płaszczem... jak oni się nazywali? Gillianie?
-Hmmmm... spotkałam parę takich jak oni. Zapewne mają zwrócić nasza uwagę, osłabić, podczas gdy tamci będą zacieśniać krąg... eh, szkoda, że Yuka tam została. Zapewne znalazłaby ją bez problemu... na razie jednak sugeruję, byśmy się ulotnili z tego nieprzyjaznego terenu. Zabrzmi to śmiesznie... ale nie potrafię sama przenosić się pomiędzy światami. Taka moja przypadłość... pomożesz?-Zapytała swobodnie, jakoś się tym specjalnie nie przejmując. A brzmiało to faktycznie dość dziwnie. Osoba o takiej sile nie mogąca przenosić się z Hueco Mundo przez bramy?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Today at 9:56

Powrót do góry Go down
 
Pustynia najdalej od Las Noches
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 15Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog