IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Pustynia najdalej od Las Noches

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 13, 14, 15
AutorWiadomość
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Nie 6 Lut 2011 - 17:30

Gdyby było to możliwe, Duch uniosłaby brew, jednak z powodu braku tejże umiejętności spojrzała zdziwiona na Mimę i już chciała coś powiedzieć, ale powstrzymała się uznając, że na takie rzeczy przyjdzie pora.
"Yuka? Rany, rany. I jeszcze nie umie otworzyć Garganty? Dziwne. No cóż..."
Brak tej, podstawowej, zdolności budził w niej spore zdziwienie, ale zarazem dawał satysfakcję - mogła się do czegoś przydać.
Duch podpełzła do Mimy po czym uniosła swój ogon tak by szpikulec unosił się w pionie. Zatoczyła końcówką niewielki okrąg, co przypominało ludzki ruch nadgarstka, po czym machnęła w tył zupełnie jakby chciała przeciąć powietrze. Faktycznie rozcięła je otwierając w ten sposób Gargantę. Rzuciła jeszcze okiem w stronę Gillian i kiwnęła pyskiem na Mimę, by ta weszła do środka. Następnie sama podąża za nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Czw 16 Cze 2011 - 14:36

Projekcja umysłu Ducha nagle została brutalnie przerwana. Głód jaki poczuła wzrósł, zaś w pobliżu czuła jaką przyjemną woń. Cała przygoda okazała się snem, co jest raczej czymś niezwykłym dla hollowa, wręcz bardzo niezwykłym. Ale Duch w końcu nie była przeciętna, była kimś więcej, tylko nie była w stanie sobie dokładnie przypomnieć kim. Niemniej nie było to dla niej teraz istotne. Liczył się ten potworny głód i ten cichy, lecz wyraźny głosik w głowie, mówiąc Jedzenie jest blisko, nie obijaj się, czas na łowy. Przyjemna woń wskazywała, że posiłek znajduje się całkiem niedaleko, jakieś 500m na północny-wschód, zdaje się, że zaraz za wydma, przy której leżała pusta.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Czw 16 Cze 2011 - 15:21

- Mima co się... - zaczęła odruchowo, gdy otworzyła oczy. Jednak piaski pustyni zaskoczyły ją i przywarła do ziemi. Chwilę zajęło jej dojście do siebie i poukładanie wszystkiego w głowie. Warknęła i zacisnęła pazury na piasku. Chciała wrzasnąć ze wściekłości, ale rozsądek ją powstrzymał. Wszystko okazało się kłamstwem. Ta chwila, w której wreszcie miała mieć towarzysza została jej brutalnie wyrwana przez rzeczywistość. Gardłowy warkot powoli przekształcił się w cichy jęk żalu.
Duch padła na brzuch. Dopiero po chwili głód uderzył ponownie. W odpowiedzi mlasnęła językiem i uśmiechnęła się do siebie. Chociaż jeden plus z całej sytuacji.

Wyprostowała się i przeciągnęła aż trzasnęły kości, rozejrzała się szybko upewniając się o swym bezpieczeństwie i dopiero wtedy bez pośpiechu zaczęła wdrapywać się na wydmę. Co pewien czas językiem ustalała odległość i kierunek. Gdy zbliżała się na szczyt przywarła bardzo nisko do piasku i bardzo powoli wychyliła część maski by rzucić okiem na otoczenie. Była gotowa natychmiast uskoczyć albo cofnąć pysk jeśli ktoś miałby ją zauważyć.

Z jej umysłu odpłynęły na jakiś czas wszystkie wspomnienia o Mimie czy mieście. Został sam chłód rzeczywistości. Wśród szarych piasków pustyni obudził się drapieżnik. Polowanie właśnie się rozpoczęło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Czw 16 Cze 2011 - 22:40

Otóż widok zaskoczył Ducha. Pusta zdziwiła się, gdyż zamiast spodziewanego jednego pustego, dojrzała 3. Żeby było ciekawiej, jeden z nich miał paść ofiarą dwóch pozostałych. Sytuacja byłaby typowa, gdyby nie to, że Duch nie wyczuwała aż dwóch źródeł energii duchowej.

Pierwszy pusty, ten który się wycofywał, przypominał humanoidalne drzewo, nie wydawał się specjalnie silny, mimo to, nie było czuć od niego bijącego reiatsu. Postać była dziwna, mierzyła mniej więcej 170 cm i gdyby się nie poruszała, można by pomylić ją z drzewem. Jak to po pustych, nie dane Ci było rozpoznać płci osobnika.

Jego pierwszym przeciwnikiem była małpopodobna postać, której reiatsu również nie było wyczuwalne. Nie wyglądała na silną i była stosunkowo mała, nie mierzyła więcej niż 120 cm, ale z pewnością była szybka i zręczna. Natomiast drugi oponent to było coś, co popularnie zwane jest mantykorą. Wydawała się nie być specjalnie szybka, ale z pewnością ogon zakończony żądłem był niebezpieczny. Jej długość wynosiła na oko 2,5m zaś wysokość 1m. Od niej też biło nieprzyjemne, aczkolwiek nie spektakularne reiatsu.

Duch z pewnością miała możliwość wykorzystać element zaskoczenia, jeśliby poczekała. 3 pustych jednego dnia to niebywały obiad, ale może warto by było zdobyć jakiegoś poplecznika? Zawsze to ktoś do towarzystwa, którego z pewnością Duchowi brakowało, a świadczył o tym sen.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Czw 16 Cze 2011 - 23:50

"Dwóch na jednego ech? Typowe. Współpraca? Też mi coś. Nie powinni polegać tylko na tym. Myślą, że jak mają siebie to mogą więcej?" - nie wiedziała czemu, ale fakt, że te dwa Hollowy współpracowały napawał ją wściekłością.

Natychmiast zaczęła maskować swoje Reiatsu, ponieważ nieumyślnie, zapewne rozkojarzona snem, zapomniała o tym. Umysł ochłodził się i mogła analizować.
"Małpowaty, drzewiasty i mantykora. Dwóch na jednego. Pomóc dójce? Idiotyzm. Liczenie na łaskę i podział łupu? Głupota. - Jej koncentracja rosła. W między czasie postanowiła powoli okrążać zbiegowisko i zmierzać tak by pozostawać w ukryciu piasku, ale zarazem kierować się za mantykorę.
"Czyli pomagam drzewcowi. Szybka małpa, silna mantykora. Małpa będzie problemem. Ale zignorowanie silniejszego to głupota. Będą walczyć przeciw sobie. Mogę zająć się wielkim. Nie może odlecieć ani użyć ogona. Kto wie co mu to da. Prosta sprawa."

Plan w jej głowie już się skrystalizował. Postanowiła zacząć się maskować optycznie. W tej formie było to dużo łatwiejsze zadanie. Schowała się za wydmę i truchtem postanowiła obiec ją tak by być za mantykorą. Wtedy powoli wspiąć się na szczyt wydmy, gdzie będzie miała lepszą pozycję do ataku. Przez pewien czas drapieżnik obserwuje walkę dając się zmęczyć przeciwnikom i przy okazji dostrzec ich styl ruchu i walki. Wiedziała, że nawet jeśli drzewiec będzie z nią walczyć, a dwójka pozostałych będzie sprawiać problemy to, gdy się zmęczą walka będzie dużo łatwiejsza. Obserwując walkę Duch czeka na moment, gdy mantykora nie tylko ustawi się do niej tyłem, ale zarazem będzie miała ogon gotowy do ataku na drzewca bądź ustawi go w pozycji stojącej. W tym momencie Duch rzuca się sprintem wspomaganym odrobiną Reiatsu (-4 na szybkość) i wybija się w powietrze ponownie wspomagając się (-2 na siłę) energią duchową. Chce wykonać jedną z dwóch rzeczy.

Albo wpaść na grzbiet mantykory i swoim ciałem przydusić ogon by nie stanowił zagrożenia, następnie jednym szponem machnąć po błoniastym skrzydle, a drugim mocno zagnieździć się w ciele ofiary, a zarazem wgryźć się w jej ogon by go unieruchomić. Już w locie wykonuje zamach ogonem i korzystając z faktu, że jest dłuższa, a zarazem wspomagając atak odrobiną Reiatsu (-2) ma zamiar wbić go w podbrzusze ofiary, które zapewne jest najsłabszym jej miejscem. Ma nadzieję, że trafi w jakiś organ witalny. Celuje tam, gdzie spodziewa się trafić na płuca.

Druga możliwość zakłada jedynie kosmetyczną zmianę - Duch w locie chcę złapać zębami ogon przeciwnika, a jeśli to się nie uda wtedy swym ogonem chce przyszpilić tamten do ciała ofiary korzystając z mniejszej ilości Reiatsu (-1). Wtedy zamiast gryźć ogon wgryza się w cielsko ofiary.

Duch ma nadzieję, że dwa pozostałe będą walczyć ze sobą.
Kiedy jest już na przeciwniku rezygnuje z maskowania optycznego, ponieważ wiele jej to nie da, a pochłaniać będzie jedynie cenne Reiatsu, którego znaczną część zużyje przy ataku.
Wiedziała, że to ryzykowne, ale taki drapieżnik jak ona ma jedną szansę na zabicie bądź znaczne osłabienie przeciwnika, inaczej będzie po niej.

Pozostaje ostatnia sprawa. Jeśli nie uda jej się manewr z ogonem mantykory ma zamiar zmienić pozycję. Gdy wyląduje faktycznie zaczepi się pazurami szarpiąc zarazem skrzydło, co ma nadzieję spowoduje znaczny ból, ale zarazem szybko wyrywasz szpony i zbliża się do karku ofiary wokół którego chce owinąć ogon tak by jego wypustki wbiły się w gardziel. Wtedy też ostrze wbija się w kark, a jedną łapą duch przytrzymuje go drugą ponownie wbijając się w ciało i gryząc je.

Jeśli wróg chce wywrócić się na grzbiet Duch natychmiast zeskakuje by zaraz po tym odbić się i zaatakować podbrzusze mantykory.

(Umm odejmę sobie Rei, gdy powiesz mi ile kosztowało to maskowanie + zobaczę, który wariant dałeś - piszę, bo to moja nomen omen pierwsza walka i nie wiem do końca jak to działa ;p)


Ostatnio zmieniony przez Shadow dnia Pią 17 Cze 2011 - 7:34, w całości zmieniany 1 raz (Reason for editing : Dodałem pół zdania, bo zapomniałem jednego szczegółu dodać.)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sob 18 Cze 2011 - 16:37

Duch przymierzała się chwilę po czym skoczyła. Lecz nie był to najszczęśliwszy dzień pustej. Małpa zauważyła jakimś cudem ducha i wrzasnęła do jej przeciwnika, ten postarał się zmienić ułożenie. Duch wylądowała ciężko na mantykorze, podgryzając jej ogon, zaś ostrzem własnego zadając dość złośliwą ranę w bok, lecz mimo to nie udało jej się uszkodzić skrzydeł. Przynajmniej ogon miał teraz ograniczoną ruchliwość. Sama pusta została po chwili szamotaniny zrzucona z bestii, które wymierzyła silny cios z bok pustej, ta na szczęście zeszła mu z drogi, chodź nie na tyle by całkowicie uniknąć zadrapania, które pojawiło się na boku.

Małpa już zignorowała odsiecz i sama ruszyła na drzewiastego pustego, który to widząc, że coś się dzieje postanowił uderzyć. Tamtych dwoje zbliżali się do siebie dość szybko, ale Duch nie mogła ich obserwować, gdyż musiała się zając własną walką. Aktualnie znajdowała się jakieś 15m od mantykory, która to próbowała wzbić się w powietrze używając skrzydeł, przy czym wzniecała tumany piasku ograniczającego widoczność. Przeciwnik ryknął w furii, co mogło być pomocne bohaterce.

[Łącznie -9 PR]


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sob 18 Cze 2011 - 19:14

"Szlag, szlag, szlag!" - Pomyślała, gdy tylko usłyszała krzyk małpy. Teraz mogło być tylko gorzej. I faktycznie znów zaklęła w myślach, gdy wylądowała na ziemi, a ponadto została draśnięta. Cała sytuacja była do niczego. Jedyny plus, który teraz dostrzegała to fakt, że małpa jest zajęta.

Wściekłość czy może szaleńcza zazdrość na ułamek sekundy przysłoniła jej umysł. Ilu ran uniknęłaby, gdyby miała sprzymierzeńca. Lecz teraz było coś ważniejszego.

Piasek ograniczył widoczność. Skrzywiła się, ponieważ sama chciała go użyć w razie czego, a teraz jej własny pomysł został wykorzystany nieświadomie przeciw niej.

Zmarnowała atak. Nie może dać z siebie wszystkiego, ponieważ nie wie jak zareaguje zwycięzca drugiej walki na jej obecność. Wiedziała też, że jeśli pozwoli mantykorze się wzbić to istnieje bardzo duże prawdopodobieństwo, że tu zginie... nie żeby był to jakiś problem, ale poddawać się to coś żałosnego.
Podjęła decyzję. Była najlepszym wariantem, który przyszedł jej do głowy. Zmienić punkt ciężkości... znaczy się przyrąbać mantykorze.

Natychmiast rzuciła się najszybciej jak potrafiła w kierunku, z którego dobiegał ryk, powiew powietrza i przede wszystkim "zapach" Reiatsu, który sprawdziła językiem. Gdy tylko przeciwnik znajdzie się w zasięgu jej skoku Duch pragnie wybić się i uderzyć z całym impetem w mantykorę i ją wywrócić (jeśli stoi bokiem) lub znów na nią wskoczyć (jeśli tyłem bądź przodem). Jakkolwiek by się nie stało jej celem jest okaleczenie skrzydeł przeciwnika, a dopiero wtedy atak w inne miejsca najlepiej w gardło bądź maskę by skończyć to szybko.

Jeśli będzie to możliwe Duch chce zagnieździć się wszystkimi łapami w ciele przeciwnika, a zarazem machnąć ogonem w stronę ogona należącego do przeciwnika by uchronić się przed spodziewanym ciosem, a następnie wbić ostrze w jego nasadę.
Jeśli natomiast przeciwnik będzie poza zasięgiem takiego ataku, a uda się go przewrócić Duch próbuje po prostu go wypatroszyć.

W momencie skoku Duch syczy jedynie
- Zdychaj.

Daję 3 reiatsu w szybkość 1 w zręczność i 2 w siłę
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Czw 23 Cze 2011 - 22:33

Duch rozpędziła się i w końcu przez piasek dostrzegła postać przeciwnika. Mantykora była skierowana do niej przodem i powoli zaczynając się wznosić. Potężne skrzydła były dość dobrze widoczne przez piasek. Nie było powodu do paniki, gdyż oponent jako istota zewsząd pozbawiona intelektu, sama sobie utrudniła zadanie, gdyż zamaskowała piaskiem Ducha. Wtedy też pusta znalazła perfekcyjną chwilę do ataku. Otóż mantykora poczuła dość wyraźnie poprzednią ranę przez co nie zorientowała się w zamierzeniach atakującej. Duch wykonała swój plan w 100% a nawet bardziej, gdyż jej ogon, w zasadzie przypadkiem, wbił się głęboko w nasadę ogona oponenta, w skutek czego stał się bezwładny i tylko ciążył bestii. Dodatkowo zgodnie z planem dość dotkliwe zostały uszkodzone skrzydła, które stały się raczej bezużyteczne. Z wszystkich ran zaczęła szybko płynąć posoka. Mantykora starała się wgryźć w ducha, ale ta, poprzez silne ruchy skrzydeł, została podrzucona i uniknęła silnych szczęk. Wylądowała dość blisko swego przeciwnika w pozycji, która sprzyjała zarówno unikom jak i atakom. Rozwścieczona bestia ruszyła z kłami i pazurami w szale co tylko mogło pomóc inteligentniejszej pustej.

Duch dobrze wyczuwała, że walka tamtych dwóch pustych przebiega dość równo póki co, lecz wydawało się, że szala zwycięstwa jest po stornie małpopodobnej istoty. Niestety to nie był jeszcze czasu upewnienia się co do sytuacji innych, kiedy to samemu walczyło się o przetrwanie.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Pią 24 Cze 2011 - 12:18

Gdy tylko zraniła ogon mantykory poczuła wielką satysfakcję. Była pewna że walka jest już zakończona gdy rozerwała błony skrzydeł. Wreszcie okazało się, że ma idealną pozycję.

Wiedziała, że idzie jej rewelacyjnie, ale zarazem była pewna, że osiągnęła limit, który wcześniej sobie narzuciła. To jest ostatni atak, który może wzmocnić Reiatsu. Na więcej sobie nie pozwoli. Plan był prosty i raczej nie zakładał alternatyw.

Najpierw sprawi pozory chęci przyjęcia szarszy, ale w rzeczywistości zamachnie się ogonem by uderzyć w kupkę piasku i cisnąć go w oczy przeciwnika. W tym momencie odskakuje na bok i chce zranić nogę mantykory, a następnie znów zaatakować jej bok. Ogonem dźga tym razem w podbrzusze jak najbliżej gardła Pustego. Wreszcie szponami i zębami ma zamiar ranić jak najbardziej przeciwnika, a później odskoczyć i unikać wszelkich jego ataków. Chce po prostu wyczekać aż ten się wykrwawi.

[1 szybkość 1 zręczność 3 siła]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sob 25 Cze 2011 - 13:46

Duch miała całkiem dobry plan, który spełnił się w większości. Otóż mantykora szarżując zgodnie z zamiarem dostała piaskiem po oczach, przez co pusta mogła przeprowadzić swój atak. Bezbłędnie trafiła ogonem w podbrzusze zostawiając obfitą ranę, niestety w amoku przeciwnik nie pozostał zupełnie dłużny. Szerokie cięcie pazurami łapy zostało nieco za późno dostrzeżone przez pustą. Odskoczyła, ale mimo to na prawym boku jaszczurki pozostał niezbyt głęboki, ale krwawiący i bolesny ślad. Pusta nie poddała się i zaatakował jeszcze raz wymijając kolejne ataki przeciwnika i zadając jeszcze kilka silnych ciosów. Nastąpił koniec walki, gdyż oponent runął na ziemię. Teraz też Duch zauważyła, że małpiatka też leży na ziemi niemrawo. Czuła zanikającą energię duchową, ale po obu stronach. Tymczasem okazało się, że jedyny ocalały pusty stoi sobie jak gdyby nigdy nic i obserwuje Ducha.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sob 25 Cze 2011 - 20:49

Gdy pazur przedarł jej skórę syknęła z bólu. Jednak popełniła błąd. A każda rana, każde zadrapanie spowalniało ją i mogło odebrać szansę na zwycięstwo w następnej potyczce.

Zaatakowała ze zdwojonym samozaparciem. Musiała to zakończyć. Drapała, gryzła, kąsała i robiła wszystko co w jej mocy by stwór wreszcie padł. Gdy truchło runęło na ziemię, Duch dla pewności poderżnęła mu jeszcze gardło.
- Ostrożności nigdy za wiele - szepnęła do siebie. - Teraz jesteś mój. Pozna... - przerwała monolog przeznaczony dla zwłok, który był jej odruchem bezwarunkowym od wielu cykli i obróciła się natychmiast, ponieważ przypomniała sobie o walce tamtej dwójki. Uniosła ogon gotowa ugodzić nadchodzącego przeciwnika, ale gdy to nie nastąpiło cofnęła się za truchło swego oponenta. Przez dłuższą chwilę w całkowitym milczeniu mierzyła wzrokiem drzewca. Chciała wypatrzeć rany, słabe punkty postawy i ogólnie wyczuć ile ma sił. Wiedziała, że bez tych informacji może zginąć. Dopiero, gdy skończyła analizować przekrzywiła nieco pysk.
"Co zrobisz? Zaatakujesz, czy może odejdziesz? A może chcesz poprowadzić dialog? HA! Dialog, też mi coś. Puści i współpraca albo rozmowa haha! Ale z drugiej strony ci dwaj działali razem... może warto spróbować?"
Na sekundę uciekła wzrokiem speszona.
"Ale jak to się robiło?"
- Emm. Umiesz mówić? - Zagaiła Pusta. Tak dawno nie prowadziła dialogu, że nawet nie wiedziała jak go zacząć. Zazwyczaj rozmawiała ze zwłokami, a te nie zważały na to co mówi, więc nie było problemu z domysłami czy czymkolwiek innym. Zastanawiała się też jak to się skończy. Szczerze mówiąc miała nadzieję, że uda jej się odtworzyć jakąś formę stada. Nie musiała być przywódcą. Wystarczy, że będzie miała z kim pogadać. Tak... pogadać. Do tego tułaczka rzucała się jej na głowę, bo już sam umysł zaczął ją zdradzać. Żeby przysyłać takie wizje. Też coś.
Jej myśli galopowały dalej - a jeśli będzie musiała stoczyć walkę o dominację, tak jak z Ryu? Ehh... Ryu. Przeklęty człowiek. Zaklęła w duchu i zacisnęła pazury na piasku. Po chwili wróciła jednak do rzeczywistości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sro 29 Cze 2011 - 21:50

- Zdaje się, że tak. Jak widzę Ty też, więc nie jesteś tępą jaszczurką. - Powiedział drzewiec. Jego głos był raczej łagodny, co było niezwykłe w przypadku pustych. Powolnym lekkim ruchem podchodził do Ducha. - Dziękuję, za pomoc, chodź gdyby nie byli razem nie miałbym tylu problemów. Może mogę Ci pomóc w zaleczeniu tej paskudnej rany na boku?

Nieznajomy wyglądał dość przyjaźnie, biła od niego jakaś aura, która sprawiał, że Duch czuła się spokojniejsza. Niemniej może była to po prostu skrywana radość z możliwości rozmowy, a może jeszcze coś innego. Faktem jednak było, że drzewopodobny pusty mówił i dodatkowo był raczej inteligentny, chodź niezbyt silny. Przynajmniej tak się wydawało na pierwszy rzut oka.

[Przepraszam, zapomniałem wcześniej napisać: -15 PŻ]


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Pon 4 Lip 2011 - 20:43

Słysząc słowa o inteligencji Duch się żachnęła.
"Jak w ogóle śmiał myśleć, że jest inaczej. Przecież tylko bystrzak zrobiłby to co ja... chociaż z drugiej strony głupi ten bystrzak, że wolał ryzykować.. Hmm.."- Oczywiście, że nie jestem - rzuciła szorstko. Poczuła się urażona. Poza tym nie chciała się spofualać. Niby komplement, ale mógł chcieć uśpić czujność.
"Jesteś taka bystra, taka miła, że aż cię zeżrę jak tylko się odwrócisz" - warknęła w myślach.

- Ej, ej, ej! - Krzyknęła cofając się o krok. Przekręciła lekko pysk. - Wyleczysz? Jaasne. Mam ci uwierzyć? A może po prostu jesteś chętny by mieć potrójny posiłek? - Słowa wylatywały bardzo szybko z jej pyska. Mówiąc je cofnęła się jeszcze o krok i nastawiła ogon niczym skorpion gotów ukąsić ofiarę. Jednocześnie dopiero teraz poczuła ciepło spływającej po boku krwi, a zarazem, żę robi jej się chłodno, a z mięśni powoli acz nieubłaganie ulatuje siła przyzwana adrenaliną. Do tego lekko się zachwiała ze zmęczenia. Nie było z nią najlepiej, ale starała się nie dać tego po sobie poznać, choć jeśli drzewiec zachował sprawność umysłu to zapewne zauważy jej nieudolne próby.

"Przez chwilę poczułam się niemal jak wtedy... To nie było prawdziwe. Mima i to wszystko... Skąd mogę wiedzieć, że to nie kolejny sen? A może teraz śnię, a tamto było prawdą? Może warto zaryzykować. Z resztą co mam do stracenia?" - Myśli śmigały przez jej rozjętrzony, a zarazem próbujący się opanować umysł. Drzewiec wygląda dość niewinnie do tego te nici spokoju, które przez chwilę oplotły Ducha by zostać zerwane przez nagłą ofertę Hollowa, dawały jej do myślenia. Miała nadzieję, ale nie miała zamiaru ryzykować idiotycznej śmierci dla mrzonki. Jeśli miała zginąć to w honorowej walce, a nie jak jakiś półgłowek przechytrzony przez drzewo. Z drugiej strony...

- Wybacz - głos Ducha stał się łągodniejszy i wyrażał zakłopotanie - jednak nie mogę uwierzyć ci od tak. Skąd mogę wiedzieć, że to nie sztuczka? Jeśli chcesz mnie tknąć udowodnij najpierw, że potrafisz to zrobić. Sam z pewnością też zostałeś ranny w walce z tymi dwoma. - Mówiąc to cofnęła się jeszcze o krok i machnęła ogonem.
"Hollow i wdzięczność? Tak... jasne. Co dalej Shinigami, którzy porozmawiają nim zabiją? Quincy, którzy nie dematerializują ofiar?" - Myśląc o tym ostatnim znów zacisnęła pazury, ale natychmiast tego pożałowała. Nagły tępy ból przeszył jej ciało jak błyskawica, a z rany wyciekło nieco więcej posoki. Na moment przymknęła oczy i wydała z siebie cichy syk opadając zarazem na prawą stronę ciała. Jednak jeśli drzewiec chce wykonać krok w jej strone natychmiast podrywa się i ponownie ostrzegawczo bije ogonem o ziemię.


[Mam nadzieję, że mogę sobie pozwolić na opisy tego typu jeśli chodzi o reakcję jej ciała - chyba zawiera się to w przeżyciach osobistych postaci, jeśli nie to powiedz ;)]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sro 6 Lip 2011 - 1:01

-Jak sobie życzysz. - odparł łagodnie pusty. Po chwili Duch mogła zaobserwować jak zielonkawa poświata rozświetla sylwetkę jej "towarzysza", a samo drzewo zaczyna się regenerować. Jednocześnie rzuciło jej się w oczy, że gdy ten zużywał swą energię, gałęzie, które porastały kilka kluczowych obszarów, zaczęły się lekko kurczyć. Widać to był miernikiem mocy potencjalnego oponenta.

Gdy Duch odruchowo sprawdziła reiatsu w otoczeniu, doświadczyła czegoś dziwnego - energia bijąca w tej chwili od leczącego się, nie była w zasadzie ani trochę podobna do energii pustego. Była znacznie łagodniejsza, zaś jej zapach wpływał... kojąco? Uspokajająco? A może to było jeszcze coś innego? Jeśli bohaterka chciałaby się o tym przekonać, zdecydowanie musiała by spędzić trochę czasu z potencjalnym towarzyszem. Po jakiś 5 minutach, drzewiec przestał rozpraszać mrok swą poświatą i zwrócił się do Ducha.
- Teraz, mam nadzieję, że mi wierzysz. Więc może mogę już Ci pomóc, zanim ktoś Cię zaatakuje? - Mówił, a w zasadzie szeptał bardzo łagodnym głosem, który wpływał dziwnie hipnotycznie na pustą. Tak jakby dławił instynkt, wyzwalał rozum spod okowów głodu, sprawiał, że chciało się zaufać temu niepozornemu stworzeniu. Kiedy już słowa dotarły pod względem treści, Duch przyjrzała się uważnie. I rzeczywiście tam gdzie wcześniej mogła dostrzec rozcięcia, teraz była zwykła, typowa dla pustych, struktura z tej dziwnej substancji.

Spoiler:
 


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Czw 7 Lip 2011 - 19:38

Duch obserwowała poczynania drzewca niemal bez mrugania. Gdy piekły ją oczy mrugała błyskawicznie, a następnie znów bacznie przyglądała się Pustemu i tak do oporu. Starała się dostrzec każdy nawet najmniejszy szczegół. Gdy dostrzegła zachowanie gałęzi błyskawicznie policzyła ile ich jest i oszacowała ile siły ma jej potencjalny przeciwnik.

Gdy mlasnęła językiem natychmiast poczuła się jakby łykała leki uspokajające. Było to na tyle odmienne i zarazem przyjemne od tego co spotkało ją dotychczas, że powtarzała czynność co kilka chwil.

Gdy drzewiec odezwał się, Duch natychmiast odzyskała trzeźwość umysłu machając łbem na boki. Skarciła się w myślach, za odpłynięcie wraz z tym przedziwnym uczuciem. Jednak głos Pustego nie pomagał w cale zachować przytomności umysłu. Mimo jej największych chęci i naturalnej, wręcz, podejrzliwości, a zarazem pragnienia utrzymania się na dystans wszystko szło w łeb.

Sama nie wiedziała czy to samotność, niemal trans wywołany głosem, czy może po prostu dowody sprawiły, że uwierzyła mu, a wręcz wkroczyła niepewnie w ten rodzaj relacji między istotami zwany zaufaniem. Były to dopiero iskierki tlącego się cicho płomienia.

Powoli opuściła ogon i rozluźniła napięte do granic mięśnie, które do tej pory powodowały tylko natrętny ból w boku. Zadrżała. Znów uderzył w nią chłód wywołany upływem krwi. Do tego zdawało jej się, że jak tak dalej pójdzie zdrętwieje jej przednia łapa. Spojrzała półprzytomnie na drzewca i zrobiła krok w jego stronę. Starała się wygonić z umysłu nici tego spokoju. Obawiała się, że to może być jakaś próba uśpienia jej czujności.
- Umm, tak... wierzę. - Gdy wspomniał o ataku odruchowo obróciła pysk, ale po chwili wróciła spojrzeniem do "towarzysza". - No to do dzieła - szpenęła z obawą w głosie. Mówiąc to przymknęła oczy spodziewając się bólu. Była gotowa dźgnąć go ogonem, gdy tylko uzna, że grozi jej niebezpieczeństwo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sro 13 Lip 2011 - 16:36

Duch poczuła jak ta kojąca energia zaczęła się rozlewać po jej ciele, lekko wzmagając ból w boku, który zaraz zaczął ustępować. Lecz pusta nie była w stanie w pełni poczuć tych subtelnych zmian, gdyż bliskość tego konkretnego reiatsu działała jak narkotyk, pozwalała oderwać się od świata tu i teraz i powędrować w jakieś inne, osobiste miejsce. Coś zaczęło się przebijać przez umysł, jakieś niewyraźne obrazy, sylwetki, walki, ale wszystko nieostre, dźwięki były przytłumione. Po chwili zaczęła napływać ciemność w pole widzenia, dźwięki się oddalały, jak również jakiekolwiek poczucie ciała, czasu, wszystko było jak w transie. Duch starał się walczyć z nadchodzącym odpłynięciem świadomości, jednakże tak naprawdę już się mu poddała, kiedy pozwoliła się leczyć. Nie potrafiła i w pewnym sensie nie chciała się opierać, ciemność była niesamowicie kusząca. W końcu zawładnęła nad pustą...

Duch otworzyła oczy. Znajdowała się w dokładnie tym samym miejscu, leżała wygodnie na piachu i stwierdziła, że coś się zmieniło. Po chwili dotarło do niej, że nie czuje bólu w boku.
- Pewnie dziwnie się czujesz, ale przyzwyczaisz się. - usłyszała głos drzewca i zobaczyła go stojącego nieopodal.

Rzeczywiście, czuła lekki zawrót głowy, a dodatkowo niesamowitą niechęć do robienia czegokolwiek. Podświadomość wysyłała jej myśli, że mogłaby tak w nieskończoność leżeć i nic nie robić, po prostu cieszyć się z wygodnego piasku pod sobą.

[Odnów sobie PŻ i 5 PR; +1 do kontroli reiatsu]


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Czw 14 Lip 2011 - 10:09

Wizja, a później mrok i cisza. To właśnie zabsorbowało ją do reszty.
"Co tu się dzieje" - pytała się świadomość. - "Gdzie jestem?"

Nagle się ocknęła. Początkowo zdezorientowała rzuciła mętnym wzrokiem na boki. Czuła się tak dobrze... Tak cudownie, błogo... Chciałaby trwać tu wieczność. Jedynie niesłychany wysiłek woli pozwolił jej podnieść pysk z ziemi. Wbiła ślepia w drzewca.
- Ty... otrułeś... mnie - nie dało się określić czy jest to stwierdzenie czy tylko pytanie. Sama nie mogła nawet dokończyć myśli, ponieważ opuściła pysk i oparła go na piasku usadawiając się wygodnie. Mruknęła zadowolona i przymknęła oczy. Było jej wspaniale.
"Rusz się! To oszustwo! WALCZ O ŻYCIE!" - krzyczała w myślach, ale to nie pomagało. Rozleniwienie było zbyt wielkie, a umysł też powoli się poddawał. Spojrzała w bok na swą ofiarę i wyobraziła sobie jak ją pożera. Jak kończy się ten przeklęty głód. Tak! Nagle podchwyciła myśl. Zaczęła marzyć o braku głodu. O tym, że nie jest jego niewolnikiem, że może robić co się jej podoba. W tym przypadku było to leżenie na piasku. Postanowiła stawić opór wiecznemu głodowi i robić to co sama postanowi. Tak więc postanowiła, że nigdzie na razie nie idzie.

[Umm dodałem ten punkt i zwiększyła mi się pula max, ale chyba nie dodaję tego 5 jeszcze. (10 +5 za zregenerowanie i nie daję + 5 za podniesienie statu) Bo nie wiem zbytnio]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Czw 14 Lip 2011 - 21:33

- Bynajmniej. Nie przyzwyczaiłaś się jeszcze do mojej energii. Bywa, że tak działa. I to jest właśnie moją najgroźniejszą bronią, dlatego nie mogłem walczyć z tamtą dwójką. Pilnowali się nawzajem. - powiedział łagodnie drzewiec. Po czym zaraz dodał. - Zaraz powinno Ci przejść, z biegiem czasu przyzwyczaisz się.

Rzeczywiście, czas leniwie płynął, ale z każdą minutą uczucie rozleniwienia i ciężkości było coraz słabsze. Po dłuższej chwili Duch powróciła do pełni władzy nad sobą. W pobliżu jeszcze leżały jeszcze zwłoki przeciwnika Ducha, które zostały przez nią szybko skonsumowane gdyż dopadło ją niebagatelne poczucie głodu. W końcu najedzona miała już pełną władzę nad sobą.

- I co dalej? - Zapytało retorycznie drzewo.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Pią 15 Lip 2011 - 11:53

- Acha - odparła leniwie. Chciała się zdrzemnąć, ale tylko największy wysiłek siły woli powstrzymywał ociężałe powieki przed zsunięciem się na oczy. Leżała tak ciągnące się niemal wieczność minuty i rozkoszowała się każdą sekundą. Wreszcie poczuła głód.

Napięła mięśnie z wysiłkiem i podniosła się. Zawlekła się w stronę zwłok i zagłębiła zęby w ciele mantykory. Nie miała nawet siły by zacząć gadać do zwłok. Dopiero, gdy skończyła popatrzyła na drzewca. Czuła, że wreszcie odzyskała kontrolę.

- Możemy... - Jej oczy błysnęły nagle, a głos zaczął drżeć z podniecenia - możemy udać się w dalszą drogę razem. - Zasugerowała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Czw 28 Lip 2011 - 17:52

[Będę Ci teraz odpisywał kiedy będę mógł, przy okazji poszukam jakiegoś porządnego Mistrza Gry w zastępstwie. Przepraszam, za sytuację.]

- W zasadzie nie mam nic przeciwko. Możemy ruszyć dalej, ale gdzie mielibyśmy się skierować. W zasadzie jestem w tych stronach, bo wędrowałem bez większego celu. - Odparł nowy towarzysz Ducha. Tym samym, chcąc czy nie chcąc pusta została przewodniczącą dwu osobowej ekipy. I musiała zdecydować gdzie chce się kierować. Z nawyku zbadała reiatsu, ale nie była w zasadzie w stanie wyczuć żadnego godnej uwagi źródła, a poza tym nie była głodna. Dookoła zaś była tylko pustynia i więcej pustyni. Nic ciekawego. Ale tak to już bywa w Heuco Mundo. Zapewne Świat Żywych jest ciekawszy... Ale wiązała się z nim pewna nieprzyjemność, więc udanie się tam pozostawało ryzykiem. A więc co też mogła chcieć zrobić pusta?

[+10 PR]


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Shadow




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
8/60  (8/60)
Punkty Reiatsu:
25/42  (25/42)

PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Sob 30 Lip 2011 - 12:41

Przez jej umysł przemknęło wiele możliwości. Wreszcie, gdy odrzuciła prawdopodobieństwo spotkania Quincy zdecydowała.

- W takim razie przywitajmy się ze światem żywych. Co jeszcze umiesz poza leczeniem? Ta wiedza będzie potrzebna. - powiedziała spokojnie i zaczęła zataczać niewielkie okręgi końcem ogona by otworzyć Gargantę. Po otrzymaniu odpowiedzi właśnie to robi przez przecięcie z wizgiem powietrza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pustynia najdalej od Las Noches   Today at 9:56

Powrót do góry Go down
 
Pustynia najdalej od Las Noches
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 15 z 15Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 13, 14, 15

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog