IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Teren Otwarty za akademią

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 22, 23, 24, 25, 26  Next
AutorWiadomość
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Sro 26 Lut 2014 - 20:47

Cóż ludzie w takich sytuacjach, a na pewno Natsuo nie myślą o jakiejś głębokiej analizie tylko działają instynktownie. Tak też chłopak zrobił. Ów instynkt podpowiedział mu, że gdy coś trzyma Cię za kostkę to wcale nie dobrze i warto to urżnąć. Dlatego czym prędzej zrobił zamach i siadając na tyłku pionowym cięciem uderzył jak najdalej od swojej stopy w mackę potwora. Celem było oczywiście ucięcie mu kawałka macki, którym to przeciwnik trzymał jego nogę. Po tym od razu starał się stanąć na nogi i w jakiś sposób unikać kul wytworzonych z reiatsu oraz macek. W sumie liczył, że tych pierwszych nie uświadczy z uwagi na limit wydłużania się macek, który zostaje nadwyrężony poprzez zejście 4 metry w dół, które zostały osiągnięte przez zeskoczenie potwora z kolumny. Miał również nadzieję, że urżnięcie macki przeciwnika trochę zdziwi pustego przez co da mu czas na przejrzenie na oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Sro 26 Lut 2014 - 21:16

Podniósł się do pozycji siedzącej co wywołało silne zawroty głowy. Zamazana macka dwoiła i troiła się w oczach, ale po ryku pustego poznał, że trafił w to co zamierzał. Trudno było mu jednak ją odciąć. Macka była gruba i musiałby wyprowadzić na nią mocne poziome cięcie.
Poczuł, jak pusty wyzwala reiatsu. Natsuo oderwał się od ziemi. Przed oczami mignęły mu kolejno ściana, sufit i kolumny. Jedna z nich wyszła mu na spotkanie. Rąbnął ciałem w kamień, aby zaraz opaść z powrotem na podłogę. Wydawało mu się, że zaraz czaszka pęknie mu z bólu. Dziesiątki mroczków pojawiło się przed oczyma jeszcze bardziej dezorientując i zaburzając zmysł wzroku. W uszach piszczało, a w ustach czuł metaliczny smak krwi. Wciąż jednak ściskał w dłoni swoje asauchi.

[ -15 PŻ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 27 Lut 2014 - 15:07

Natsuo nie tylko był punktowany przez hollowa, ale wręcz nokautowany. Gdyby w takim momencie człowiek myślał trzeźwo, a nie był całkowicie oszołomiony to arystokrata spokojnie wymyśliłby, że jeszcze ze 2-3 takie uderzenia i straci przytomność. Co wiadomo, że skończy się ostateczną przegraną. Doszedłby też do wniosku, że jak najszybciej należy zebrać się do kupy, oswobodzić i wrócić do walki rozpoczynając jej drugi etap, który zakończy się jego sukcesem. On, jednak nie za bardzo myślał. Kierowały nim instynkty strachu przed bólem i wielka determinacja nie poczucia go jeszcze raz. Pewien może nieco pomniejszy, ale instynkt przetrwania. Dlatego szlachcic nawet nie myślał o skomplikowanych rozwiązaniach, strzelaniu zamiast do macki to prosto do przeciwnika póki sam się do niego przywiązał czy innych ryzykownych, ale pomysłowych taktykach. Jego podejście było teraz proste "Za słabo rąbnąłem, więc muszę rąbnąć mocniej." Dlatego jak najszybciej skupił sporo reiatsu powiększając siłę swoich mięśnie (+10 siła). Zrobił to siadając. Następnie korzystając z siły, którą poprzez doładowanie energią zdobył po raz kolejny ciął po prostu z góry na dół na czuja. Czuł gdzie ma nogę, a nawet czuł gdzie jest ona schwytana. Dlatego wystarczyło machnąć jak najsilniej meczem w miejsce kawałek dalej. Shihouin mógł mieć tylko nadzieję, że trafi, a podwojona siła skróci mackę pustego i oswobodzi jego nogę. Wtedy ten nie czekając zbyt wiele postanowił skorzystać z faktu, że przed chwilą rąbnął w kolumnę przez co ta jest stosunkowo blisko niego. Dzięki temu może się za nią schować i zyskać chwilę czasu, aby chociaż tyle o ile wrócić do siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 27 Lut 2014 - 15:51

Od początku ta walka nie układała się po jego myśli. Nie pamiętał, kiedy ostatnio dostał takie bęcki, chociaż po prawdzie nie miał czasu na rozmyślanie o tym. W stanie otumanienia i szoku brakowało miejsca na finezyjne plany. Pozostała tylko brutalna siła mająca dać zwycięstwo.
Przelał reiatsu w mięśnie ramion i z sykiem powietrza spuścił ostrze w dół. Pusty ryknął, uścisk na kostce znikł i nie doświadczył eksplozji bólu. Znaczyło, że trafił w to co planował.
Coś kapnęło mu na twarz. Chyba posoka potwora, który cofnął do siebie zranioną kończynę. Nigdzie nie widział jej odrąbanego kawałka, ale musiał ucapić ją całkiem mocno. Wciąż odczuwał zawroty głowy, a wzrok miał mętny. Nie najlepszy stan do walki, chociaż i pusty musiał się teraz zmagać z niemałym bólem sądząc po jego porykiwaniach rozlegających się gdzieś za Natsuo.

[-10PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 27 Lut 2014 - 16:20

Natsuo pierwszy raz podczas tej walki zrobił coś pożytecznego i udanego. Zranił przeciwnika i to wychodziło że całkiem boleśnie. Macki musiały być mocno unerwione gdyż na oba trafienia pusty zareagował dużym bólem. Zdecydowanie jeśli rzeczywiście był to sztuczny twór, a nie prawdziwa bestia to zdecydowanie bardziej realistyczny aniżeli te, z którymi ścierali się podczas egzaminów z kidou. Nie mniej nie było się nad kim użalać, ale wstawać i przesuwać szale zwycięstwa na swoją stronę. Strzelanie z dystansu zaklęciami przy teraźniejszym jego stanie wzroku nie miało większego sensu, jednak znał parę bakudou, które polegały na wyciągnięciu czegoś z ziemi pod przeciwnikiem przez co nie wymagały wielkiego celowania, a co za tym idzie nawet rozmazana postura hollowa powinna wystarczyć. Do tego Pusty wył jak oszalały, więc na pewno nie będzie zwracał teraz na niego na tyle uwagi co wcześniej. Dlatego trzeba było spróbować to wykorzystać. Arystokrata zaczął, więc wstawać mówiąc raczej cicho:
- Z ziemi naszej wyjdźcie, by nędznika spowić! Zaklęcie wiążące numer dwadzieścia sześć... skupiając nieco ponad wymaganą ilość reiatsu do tego zaklęcia (-27 rei). Następnie po wstaniu obrócił się i poszukał wzrokiem przeciwnika za swoimi plecami, a konkretniej z miejsca, z którego dochodziło zawodzenie. Gdy go znalazł wysłał reiatsu pod jego stopy i przekształcił w łańcuchy, które wystrzelą z ziemi i szczelnie obwiążą potwora. W momencie wystrzelenia z ziemi Natsuo dokończył inkantacje nazwą zaklęcia:
- Nekutai Rensa. Zanim przejdzie, jednak do fazy jakiegoś hadou to zdecydował, że wzmocni jeszcze wiązanie kolejnym kidou. Nie chcąc, więc powielić błędu z pierwszej części egzaminu na kidou, w którym to zwlekał z drugim bakudou, a gdy już je rzucił to pierwsze się dezaktywowało przez co było po zabawie. Z tego powodu ten od razu po zakończeniu pierwszego kidou zaczął wypowiadać pospiesznie drugą inkantacje:
- Las drzew pochłania przeciwnika, który chcę zranić odwieczną naturę. Słońce i woda pomoc niosą temu kto pomocy potrzebuje. Zaklęcie wiążące numer osiemnaście... Przy tym skupił kolejną dawkę reiatsu lekko przewyższającą minimalną konieczną do wykonania zaklęcia (- 20 rei). Następnie ową energie ziemią przesłał do pustego oraz przekształcił ją w obwiązujące pędy, podczas których wyrośnięciu z ziemi powiedział:
- Mokuhon. Ten hollow nie wyglądał na tak silnego fizycznie jak ten, którego mieli związać podczas egzaminu z kidou. Szczególnie z uwagi na fakt, że atakował z dystansu. Dlatego Shihouin miał nadzieję, że rzucone bakudou przytrzymają go dłużej. Liczył na to szczególnie, że ten potwór użył już troszkę reiatsu podczas walki. Nie mniej główna nadzieja była w tym, że nie długo, ale "wystarczająco długo" pozostanie przeciwnik w miejscu. Od razu, bowiem po rzuceniu tych zaklęć szlachcic pospiesznie zjadł drugą pigułkę i jeśli związanie się udało to złapał asauchi w lewej ręce, a w prawej zaczął kumulować sporo reiatsu (- 40 rei) zaczynając wypowiadać inkantacje do hadou, które miało zakończyć te walkę:
- Zaklęcie destrukcyjne numer 32... nie było ono długie, a więc chłopak nie miał wiele czasu, ale potwór miał go jeszcze mniej. Wolną prawą rękę z otwartą dłonią na przedzie wycelował w związanego oponenta i to w tej dłoni skupił całe przygotowane reiatsu. Następnie krzyknął:
- Okasen! całą energię uwalniając pod postacią rozszerzającego się promienia, który dosłownie miał zmieść z powierzchni pokoju zamaskowaną bestie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 27 Lut 2014 - 16:42

Ujrzał pustego, który owinął zdrową macką tą zranioną. Istotnie jego największa broń stanowiła równocześnie największą słabość. Zajęty swoimi obrażeniami nie zareagował na szykującego się do rzucenia bakudo studenta. Dzięki temu mogły powstać łańcuchy, które wyrżnęły z klepiska i dopadły pustego. Skrępowały jego kolana, macki i połączyły się w wyniku czego stwór runąłby na podłogę gdyby nie oplotły go gałęzie przywołane kolejnym zaklęciem.
Natsuo ujrzał, chociaż wzrok miał mętny, jak biała plama, będąca maską pustego zwraca się w jego kierunku. Stwór musiał wiedzieć co się szykuje bowiem wyzwolił silny wir reiatsu, aby jak najszybciej wyzwolić się z blokady. Ta była jednak podwójna, a rzucenie okasena nie wymagało wiele czasu.
Chłopak zbierał reiatsu, które teraz odnawiało mu się szybko dzięki zjedzeniu pigułki.
Żółtozłote światło zaiskrzyło przed dłonią studenta i uwolnione pognało przed siebie.
Huk, blask eksplozji i ginący w nim ryk pustego. Światło znikło zastąpione przez tuman dymu zasłaniającego miejsce uderzenia kidou. Po chwili rozległ się słaby charkot. Dym rozwiał się na tyle, że Natsuo ujrzał leżącego na brzuchu pustego. Moc okasena targnęła nim okrutnie, ale wciąż sie poruszał. Szmaragdowe ogniki wciąż utkwione były w chłopaku. Pusty zaczął pełznąć w jego stronę pomagając sobie jedną zdrową macką. Druga ciągnęła się bezwładnie za nim.

[-47PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 27 Lut 2014 - 17:15

Natsuo dwoma akcjami szybko przeszedł z stanu graniczącego z fatalną porażką do takiego, w którym wystarczyło już tylko przypieczętować zwycięstwo. Fakt, że wystrzelił z siebie wiele reiatsu, ale pigułka sprawiła, że nie był jakoś okrutnie wymęczony, a i trening z ostatniego tygodnia dawał profity. Nie mniej wszystko poszło po jego myśli... no może poza jednym. Związanie poszło pomyśle, a i Okasen trafił bezpośrednio w cel. Jedyną wadą był fakt, że potwór przeżył, a nawet zachował zdrowie w jednej kończynie. Nie mniej poza tym obrażenia były okrutne, druga macka była bezwładna, z tego co wyglądało nogi też, bo hollow nie wstawał tylko pełzał powoli na brzuchu. To zdecydowanie zmniejszał jego mobilność. Nawet ataki macką zostały ograniczone do pewnego wąskiego terenu. Dlatego według Shihouina wystarczyło obiec przeciwnika szerokim łukiem i oflankować od strony, po której jest jego martwa macka i stamtąd pchnąć go w maskę. Swój plan arystokrata zamierzał wprowadzić w życie jak najprędzej. Dlatego chwycił miecz oburącz, chyba, że obrażenia lewej ręki okazały się zbyt poważne, aby z sensem jej używać podczas walki, to wtedy używał tylko prawej kończyny górnej. Nie mniej tak czy inaczej Natsuo musiał zmusić swoje wymęczone treningiem i ranami ciało do jeszcze jednego wysiłku. Ruszył, więc jak najszybszym biegiem po łuku oflankowując rywala od tej strony, po której nie miał użytecznej macki. Tamtą drogą, którą określił za bezpieczną i pchnąć oponenta od tyłu prosto w tył głowy, jeśli to nie zabije przeciwnika to jeszcze raz i kolejny, aż do skutku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 27 Lut 2014 - 17:57

Wyglądało na to, że zakończenie walki stało się tylko formalnością. Pusty próbował ratować się reiatsu, które otoczyło jego poskręcaną postać. Dźwignął się na zdrowej macce odsłaniając tym samym sczerniałą pierś, w którą rąbnął okasen. Chyba jednak nie był już zdolny do uczynienia niczego więcej. Odwracał tylko głowę, aby nie stracić z oczu zbliżającego się Natsuo.
Ranne ramię Shihouin'a piekło boleśnie, ale mógł nim poruszać chociaż przyprawiało to go o kolejną porcję bólu. Mobilność tej ręki została ograniczona, ale przynajmniej druga zachowała pełną sprawność.
Ruszył na pustego. Jadowicie szmaragdowe ogniki zwęziły się. Ostrze przecięło powietrze i spadło na obleczoną w białą maskę głowę. Chrupot. Pęknięcie przecięło gładką powierzchnię. Pusty westchnął głośno i upadł na klepisko. Ogniki zamigotały i zniknęły.
To koniec. Natsuo zwyciężył i gdy wróg został pokonany po drugiej stronie sali z kolumnami pojawiły się drzwi. Otworzyły się czemu towarzyszyło przeciągłe skrzypnięcie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 27 Lut 2014 - 18:06

Analiza Natsuo okazała się prawidłowa. Przeciwnik utrzymywał się w walce tylko wolą walki albo może głupotą, tudzież może rzeczywiście był sztuczny i najwyraźniej został tak zaprogramowany. Nie mniej prawdziwym końcem tej walki był trafiony okasen zaś to pchnięcie jedynie formalnością. Shihouin musiałby się postarać, aby tego nie wygrać. Nie mniej ostrożności nigdy za wiele jak powiadają. Nie mniej bój ten zakończył się nareszcie dla adepta i arystokrata był z siebie dumny. Raz dlatego, że wygrał, a dwa że zrobił to mimo niekorzystnie układającej się dla niego walki. Z drugiej, jednak strony doprowadzenie się do tego stanu, danie przeciwnikowi szansy do poharatania go w ten sposób było jawnym błędem Natsuo i tym razem nie myślał o nim jako o czymś co obniżało jego wynik z egzaminu. Większą karą był ból, który go prześladował. Szlachcic wypluł z ust resztki pozostałej krwi po uderzeniu w kolumnę, schował miecz i spokojnie udał się do drzwi. Następnie otworzył je licząc, że nie czeka na niego tam bezpośrednio kolejne zadanie. Miał nadzieję, że spotka tam ludzi, którzy podleczą jego rany i dadzą płyn regenerujący reiatsu. Zdecydowanie lepszym, by było gdyby musiał czekać na zakończenie walki przez wszystkich, a potem jeszcze na uleczenie ich i przez ten czas dać się nieco złożyć do kupy przed przystąpieniem do drugiej części. Jeśli natomiast tam czekał go ów kolejny etap to cóż mógł poradzić... musiał stawić mu czoła i zamierzał zrobić to na tyle dobrze na ile w tym momencie mógł pozwolić mu organizm.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 27 Lut 2014 - 18:38

Natsuo wyszedł ze sali z kolumnami pozostawiając za sobą pokonanego pustego, i oto znalazł się w kolejnym korytarzu. Na przeciwległej ścianie naliczył jedenaście drzwi.
- Masz może trochę sake?
Niedaleko, ze skrzyżowanymi nogami, siedział Sorata. Czerwonowłosy masował kark. Obok niego leżało nagie ostrze splamione krwią. Jedna z katan, którą otrzymali nieposiadający asauchi studenci.
Podniósł głowę i spojrzał na Natsuo. Uśmiechał się mimo paskudnie wyglądającego, pęczniejącego coraz to bardziej pod okiem siniaka.
- To ja widzę, że mi poszło lepiej, panie kolego.
Zapewne Shihouin nie przedstawiał sobą zbyt pociesznego widoku. W końcu przygrzmocił ze sporą siłą w kolumnę. Właśnie zresztą poczuł, jak po nosie spływa mu stróżka krwi. Wybuch kuli reiatsu pozbawił z kolei jego mundurek kawałka rękawa i przy tym osmalił dość mocno przedramię, wciąż promieniujące nieprzyjemnym bólem.
Poza tym zużył dość sporo reiatsu i pojawiło się związane z tym zmęczeniem. Na szczęście póki co lekkie, a i dobrym znakiem było to, że odzyskiwał ostrość widzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 27 Lut 2014 - 18:48

Natsuo na widok, który go zastał westchnął, następnie sprawną ręką przetarł nos, aby zetrzeć krew i powiedział:
- Wybacz, że nie cieszę się na Twój widok Sorata-san, ale miałem nadzieje, że po tej walce czeka mnie jakaś pomoc medyczna. rzekł. Nie odpowiedział na pytanie odnośnie sake. Wydało mu się, że logicznym jest, iż nie bierze ze sobą alkoholu na ważny egzamin. Żałował teraz, że nie wziął ze sobą na egzamin zakupionej na cele jego skromnej pedagogicznej działalności apteczki.
- Taa raczej dałem ciała i dałem się dwa razy konkretnie trafić. I tak miałem sporo farta, takie uderzenia mogłyby się skończyć dla mnie znacznie większymi obrażeniami. Swoją drogą, jak wyglądał Twój przeciwnik? Ocenił chłopak stosunkowo spokojnym głosem. Istotnie gdyby uderzył mniej fortunnie o kolumnę to spokojnie mógłby połamać żebra, a z tego że jako tako się trzymał wnioskował, że żadnych poważnych obrażeń wewnętrznych nie doznał. Następnie idąc za maksymą "kto pyta nie błądzi" szlachcic zapytał Soraty:
- Nie masz może jakiegoś kawałka bandażu, który byś chciał odsprzedać?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 27 Lut 2014 - 19:21

- To chyba obaj się przeliczyliśmy. - Jego śmiech szybko przerodził się w kaszel. Złapał się za brzuch i skrzywił boleśnie. - Mój przeciwnik? - Wesołość znikła z jego głosu. - To była wredna, gulgocząca małpa co skakała wokół mnie i okładała pięściami. Była szybka, ale trochę ognia i od razu przestała być taka harda. - Uśmiechnął się krzywo.
Nim Natsuo zadał kolejne pytanie, otworzyły się jedne ze drzwi za nimi. Schylając się wyszedł z nich Nobu. Potężny, ponad dwumetrowy markotny chłopak przypominający z twarzy goryla.
Po jego ramieniu spływały potoczki krwi. Czerwona plama znaczyła również mundurek opinający się na jego szerokiej piersi.
Rzucił im krótkie spojrzenie.
- Bandaż? Nie mam - odrzekł Sorata.
Jedne z jedenastu drzwi otworzyły się.
- Wiecie... tak sobie teraz myślę. - Ponownie odezwał się czerwonowłosy. - Tych drzwi jest jedenaście. A do egzaminu o ile pamięć mnie nie byli przystąpiło trzydzieści trzy osoby. Wiecie do czego zdążam?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 27 Lut 2014 - 19:35

- Szkoda. Skwitował tylko brak bandażu przez Sorate. Bardziej zafrasowało go pytanie odnośnie jedenastu drzwi. Odciągnięty bólem i zamroczeniem od takich detali. Faktycznie, to dość ciekawe spostrzeżenie. Idealnie 3 razy mniej drzwi to by mogło znaczyć że...
- Są trzy takie pomieszczenia jak to, w którym jesteśmy. Co oznacza, że jesteśmy dzieleni na trzy drużyny złożone z tych, którzy wygrali starcie z pustym. Co by oznaczało, że rywalizacja w drugim etapie będzie oparta na konkurencjach drużynowych, a siła jest zależna od tego ilu i w jakim stanie wyjdzie przez te 11 drzwi. Wypowiedział swoją opinię Shihouin. Następnie uśmiechnął się zawadiacko i spojrzał po nowo obecnych i zapytał:
- Co powiecie na pomysł zapolowania sobie na hollow i uratowania tyłka potencjalnym członkom naszej drużyny?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 27 Lut 2014 - 20:05

Sorata podźwignął się z ciężkim westchnięciem.
- Nie dadzą nam spokoju jeśli tam nie wejdziemy, co? Obyśmy tylko nie trafili na jakiegoś hollowa zabijaki.
Czerwonowłosy ruszył do otwartych drzwi, ale wtedy odezwał się Nobu.
- Poczekajcie - przemówił niskim, głębokim głosem. - Może... powinniśmy obmyślić jakąś strategię. Jest nas teraz trzech, to chyba pusty w tym pokoju będzie silniejszy od tych, z którymi walczyliśmy.
Nobu pozostał dla Natsuo zagadką. Na lekcjach mało co mówił i zdawał się nie posiadać bliższych znajomych. Pod tym względem przypominał trochę Saburo, był jednak od niego o wiele większy przez co szlachcice nie odważali się dokuczać chłopakowi również pochodzącemu z rukonu.
- Aj, w sumie nasz wielki kolega mówi z sensem. - Sorata posłał gorylowi uśmiech, który został zignorowany. Niezrażony tym czerwonowłosy kontynuował. - W końcu jesteśmy też troszkę poobijani i lepiej umówić się co do naszych rol w drużynie. - Wzruszył ramionami. - Moja siostra zrobiła coś podobnego podczas tej wyprawy do świata żywych i od tego czasu paraduje z rodowym asauchi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 27 Lut 2014 - 20:27

- Strategia do dobry pomysł. Zgodził się z uwagą Nobu. Jako, że znał się na tym całkiem nieźle to postanowił od razu po tym wypowiedzieć swoje zdanie:
- Wydaje mi się, że powinniśmy podzielić nasze działanie na dwie części. Taką w ofensywie oraz defensywie. Warto, abyśmy wiedzieli jak się ustawić w każdym wypadku. Zakładając, że zetrzemy się z jednym przeciwnikiem to mam nadzieje, że od razu przejdziemy do ofensywy. Moja propozycja jest taka. Wchodzimy tam w formacji klinu. Dwóch z tyłu jeden lekko z przodu. Zadaniem tych dwóch z przodu jest związanie celu i nieumożliwienie mu trafienia tego z przodu. On, bowiem gdy my zaczniemy wiązać od razu ruszy do ataku. Pożądany scenariusz jest oczywisty. Dwóch związuje oponenta dając czas trzeciemu na wykończenie go czy to przy pomocy ataku fizycznego czy hadou. Gorzej sytuacja się ma jeśli będziemy musieli zetrzeć się z przeciwnikiem bardziej liczebnym niż jeden. Wtedy proponuje działać metodycznie. Tym sposobem, który podałem kasujemy szybką akcją jednego, a później kolejnych. Grunt, aby pierwszym uderzeniem z zaskoczenia zmniejszyć liczebność wroga. Zaś co do ról to powiem Wam szczerze, że mi się nadal trzęsie w głowie po tym jak Hollow cisnął mną o kolumnę także nie widzę się w roli atakującego. Nie wiem jak się maluje sytuacja u Was. Zaś co do defensywy. Przy założeniu, że będzie jeden przeciwnik sugeruje, aby rozdzielić się odskakując w 3 strony świata tak, jednak aby cały czas zachowywać resztę w polu widzenia. Przeciwnik wybierze jednego z nas. Ten ma za zadanie uciekać, aby dać dwóm pozostałym czas na wykończenie rywala, bowiem są w dogodnej do tego pozycji. Sprawa maluje się gorzej gdy rywale będą bardziej liczebni, wtedy bym się nie rozdzielał, bowiem jeśli puści będą na tyle inteligentni, aby przeprowadzić jeden zmasowany atak na któregoś z nas mogą szybko go wyeliminować przez co zmniejszą naszą liczebność nie mówiąc już o tym, że nikt z nas raczej nie chciałby zostać wyeliminowanym. Wtedy proponuje trzymać się kupy i zwrócić się w ciasnym szeregu w stronę przeciwnika. Najlepiej, aby w takim wypadku obronić się przed największym szturmem przy pomocy jakiegoś bakudou blokującego. Jeśli natomiast zostalibyśmy otoczeni co byłoby najgorszym z możliwych scenariuszy to zwrócić się do siebie plecami i każdy odpowiada za jedną trzecią koła, którą pilnuje. Wtedy pozostaje mieć nadzieje, że nikt z nas nie da ciała, bo wtedy plecy dwóch pozostałych zostaną odsłonięte. Następnie Shihouin spojrzał badawczo po kolegach mając nadzieje, że podoba im się ten plan i będzie im służyć. Natsuo, bowiem z tej trójki najmocniej odczuł starcia z pierwszej części egzaminu, więc podejrzewał że na polu bitwy będzie mógł pokazać najmniej. Co za tym idzie chociaż swoim zmysłem taktycznym chciał pomóc drużynie jak najlepiej potrafił. Po krótkim spojrzeniu spytał:
- Co sądzicie? I kto podejmuje się roli atakującego, a kto drugiego wiążącego?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 27 Lut 2014 - 21:10

Słuchali go. Na koniec Nobu ograniczył się do zgodnego kiwnięcia głową natomiast Sorata parsknął śmiechem.
- Masz gadane, nie ma co. Zupełnie, jak moja siostra. Dziwne, że się jednak nie spikneliście. - Puścił Natsuo oczko. - No cóż, jeśli o mnie chodzi to mogę być i atakującym i tym drugim. Umiem mocno przyłożyć, a i parę bakudo znam.
- Wolę atakować. Słabo u mnie z kidou - przyznał się Nobu.
- No to ustalone. - Sorata klasnął w dłonie. - Dwóch małych chowa się za jednym dużym. Możemy już ruszać, panowie? - Spojrzał na drzwi, z których leniwie zaczęła wypływać gęsta jak śmietana mgła. Wyglądało na to, że tam w środku raczej nie będą mieć dobrej widoczności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Pią 28 Lut 2014 - 14:09

Natsuo nie skomentował porównania jego do Sorami. Wobec szlachcica czerwonowłosa nigdy nie była specjalnie gadatliwa. Nawet wtedy owego feralnego wieczoru w pierwszej klasie przy bakudou nie wymówiła nawet inkantacji. Na pytanie zaś odpowiedział krótko:
- Nie. A było to z tego powodu, że dopiero teraz zauważył gęstą mgłę, która znajdowała się w tamtejszym pokoju. Ona wiele utrudniała. Za pewne nie uda im się zobaczyć zbyt wcześnie oponenta, a co za tym idzie złapanie go nim ten nie wyłapie ich obecności będzie trudne. Szczególnie do myślenia dawał Shihouinowi, jednak fakt jak dobrze otoczenie zgrało się z umiejętnościami jego poprzedniego przeciwnika. Od razu, więc kontynuował spiesząc z wyjaśnieniami:
- W środku jest gęsta mgła, której nie uwzględniłem w taktyce. W takim wypadku nie ma opcji, żebyśmy się rozdzielali. Podejrzewam, że przeciwnik będzie starał się odtrącić, któregoś z nas od grupy i ubić go gdy będzie osobno. W razie gdyby do czegoś takiego doszło to używamy dźwięku do nawigacji. Innymi słowy jeśli nie ma koło Ciebie chociaż jednego z towarzyszy to drzesz się ile wlezie. Za dużym ryzykiem jest też puszczanie atakującego samego we mgłę nie będąc do końca pewnym czy związało się rywala. Dlatego Nobu-san czekaj aż zakończymy bakudou, a dopiero ruszaj kawałek przed nami gdy i my będziemy mogli ruszyć. Będziemy Cię ubezpieczać w razie gdyby bestia się uwolniła w jakikolwiek sposób. W defensywie trzymamy się w kupie i staramy się uniknąć rozdzielenia. Ta mgła sporo utrudnia, a jest jeszcze jedno... Nie wiem jak u Was, ale mój przeciwnik był idealnie dostosowany do areny, w której walczyliśmy. Teren wręcz uwypuklał jego zalety, a chował wady. Ta gęsta mgła może oznaczać, że nasz następny oponent nie będzie zbytnio ufał swojemu zmysłowi wzroku, a raczej swoje umiejętności poznawcze oprze na słuchu, węchu lub w najgorszym wypadku, reiarze. Innymi słowy jest znacznie większa szansa na to, że przeciwnik nas wyczuje jako pierwsi i starcie zaczniemy od defensywy. Losy walki mogą zależeć od tego jak szybko wykryjemy jego atak. Aby zwiększyć szansę proponuje poruszać się powoli. Na szpicy jakiś metr przede mną i Soratą-san idzie Nobu-san i on monitoruje wszystko co jest przed nami. Po prawej z tyłu idę ja z uwagi na pomniejszoną zdolność do działania mojej lewej ręki. Będę obserwował całą prawą stronę. Sorata-san pójdziesz po lewej z tyłu i do Ciebie będzie należała nasza lewa flanka. Jeśli, któryś z nas coś dojrzy, nawet najmniejszy ruch to informuje resztę, następnie zatrzymujemy się. Jeśli jest to front sytuacja jest prosta, pozostajemy w szyku. Ja i Sorata-san skupiamy reiatsu i staramy się złapać oponenta niż ten zaatakuje nas. Nobu-san zaś skupia się na obronie, jego zadaniem jest zablokowanie ataku w razie gdyby nam się wiązanie nie powiodło. Gorzej jeśli atak następuje z któregoś z boków. Wtedy jeśli będziemy mieli czas to zwracamy klin szpicą w stronę miejsca ryzyka i postępujemy analogicznie jak w wypadku ataku frontalnego. Jeśli zaś takowego czasu nie będzie to wszyscy zwracamy się w stron ryzyka, Nobu-san postępuje krok do przodu, aby wesprzeć te osobę, która wykryła niebezpieczeństwo. Oboje w takim wypadku skupiają się na przyjęciu ataku natomiast trzeci z tyłu skupia się na bakudou. Jeśli mu się uda to drugi wiążący jak najszybciej dokłada swoje zaklęcie, a atakujący kończy zabawę. Jeśli zaś wiązanie się temu jednemu nie uda to cała dwójką skupia się na defensywie i odparciu zagrożenia. No to tyle chciałem powiedzieć. Na koniec Natsuo uśmiechnął się i prawą ręką wyjął katanę. Lewą wolał mieć wolną do rzucania kidou, czyli do krótkich bolesnych wysiłków, a nie stałych bolesnych. Jeśli jego nowi towarzysze się zgodzili z jego planem to uśmiechnął się zawadiacko i dodał:
- No to chodźmy skopać mu dupę. Następnie skierował się do wejścia. Pierwszy miał wejść Nobu, a potem w nieważnej kolejności on i Sorata. Od razu po przejściu drzwi ustawił się w swoim miejscu szyku i zaczął wypełniać przydzielone samemu sobie zadanie. Jeny, Tsukino-san ze swoim reiarem byłaby tutaj nieocenionym wsparciem. Pomyślał próbując przebijać się wzrokiem przez gęstą mgłę. Jeśli zobaczył cień, choćby ruch to zatrzymał się mówiąc cicho:
- Stać. Jeśli to coś było bez ruchu to Shihouin pokazał im. Jeśli zaś był to ruch i to ofensywny to chwycił miecz oburącz i zamiast się cackać krzyknął liczbę od 2 do 6 w raz z połówkami, która oznaczała godzinę, na której zobaczył przeciwnika. Oczywiście przyjął pozycję obronną. W zależności od sytuacji działał według planu. Jeśli był tym rzucającym bakudou to zdecydował się na Nekutai Rensa bez inkantacji, na które zużył troche więcej reiatsu aniżeli tego wymagało w porcji minimalnej (-30 rei).
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 11:39

Ściągnięte brwi Nobu i zmarszczki na czole świadczyły o tym, że z uwagą słucha Natsuo i stara się wszystko zapamiętać jeśli chodzi o przedstawiony przez niego plan. Sorata natomiast wydawał się być lekko znudzony. Krążył wzrokiem wokół drzwi, z których wylewała się mleczna mgła i zdawał się słuchać wywodu Natsuo jednym uchem. Widocznie preferował działanie zamiast długich przemów.
- Świetnie! Wszystko jasne - oznajmił z uśmiechem, gdy czas słów przeminął.
Weszli do środka w formacji zaleconej przez Shihouin'a. Od razu otoczyła ich lepka, gęsta jak śmietana mgła. Zewsząd zostali przyparci przez nieprzeniknioną biel. Nie widzieli nawet słabych zarysów ścian pomieszczenia, które mogło być albo bardzo duże, albo też zgoła niewielkie. Ograniczona widoczność uniemożliwiała im chociaż pobieżne zbadanie terenu w jakim mieli stoczyć walkę. Póki co jednak nic jej nie zapowiadało. Panowała niepokojąca cisza.
- Nic nie wyczuwam - szepnął Sorata. - Jeśli coś tu jest to musi dobrze ukrywać swoje rei. Chociaż po prawdzie nie jestem geniuszem w jego wykrywaniu...
Nobu milczał, próbując przeniknąć wzrokiem mgłę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 13:23

Holipa, najpierw przeciwnik, którego nie można sięgnąć, bo stoi na jakiejś kolumnie, a teraz to... Co za katastrofa, nic nie widać. Jeśli w ogóle zorientujemy się, z której strony padł cios to i tak będzie dobrze. Mam nadzieje, że będziemy walczyć z mniej inteligentnym gnojkiem w porównaniu do tego mackowego z pierwszej rundy. Jeśli trafilibyśmy na takiego jak ten to wystarczy, że zaczaiłby się i wciągnął, któregoś w mgłę. Reszta niewiele, by mogła zrobić, a tamten musiałby radzić sobie sam. Że też musieli mi się trafić tacy niewygodni przeciwnicy. Czy nie mogła to być skacząca małpa jak w przypadku Soraty-san? Miałbym teraz chociaż więcej reiatsu i pełną władze w obu rękach. Niech to szlak. Natsuo starał się realizować plan najlepiej jak tylko potrafił. Wybałuszał oczy na swoją strefę wpływu starając się wyłapać cokolwiek, próbując przebić się wzrokiem jak najdalej przez mgłę. To było, jednak trudne. Z czasem, więc Shihouin doszedł do wniosku, że lepiej będzie więcej uwagi poświęcić zmysłowi słuchu. Oczywiście, nadal obserwował, ale głównie nadstawiał uszy. Logika tego była prosta. Jeśli coś ich zaatakuje to musi to być słychać. Nawet jakikolwiek atak z dystansu tworzy hałas pod postacią pędu przebijania się przez powietrze. Wadą tego pomysłu był fakt, że coś mogło się do nich zakraść po cichaczu, choć to było trudne w takiej całkowitej ciszy, lecz lepszego pomysłu arystokrata nie miał. Miecz trzymał nadal tylko w prawej ręce, lewą dokładając tylko w razie zagrożenia. Poruszał się również powoli do przodu w swojej ustalonej pozycji. Wszystko zgodnie z planem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 13:35

Trójka studentów, niemalże już shinigami, stali się teraz przysłowiowymi dziećmi we mgle. Bezradnie rozglądali się za przeciwnikiem, który mógł zaatakować z każdej strony.
Natsuo przestawił się na zmysł słuchu, co już po chwili przyniosło pewne efekty. Mianowicie usłyszał coś jakby stukot tępo zakończonych pazurków o podłogę. Złą wiadomością było to, że chyba zbliżał się do nich więcej niż jeden wróg. Odgłosy dochodziły z przodu i z boku, a przynajmniej tak się chłopakowi wydawało. Nie były one zbyt donośne. Ktokolwiek czaił się we mgle, raczej nie był zbyt pokaźnych rozmiarów.
- Zaraz zacznie się zabawa - wyszeptał Sorata, który również musiał usłyszeć zbliżające się zagrożenie. - Co ty na to, szefie? - zwrócił się do Natsuo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 13:49

- Jak zna ktoś hadou numer 18 to niech się nie krępuje i ładuje w tego przed nami. Szepnął Natsuo mając pobożną nadzieję, że ktoś dysponuje tym ciekawym kidou. Niestety, bowiem Shihouin takiego nie posiadał, a w w tej sytuacji byłoby idealne. Nie dosyć, że miało szeroki zasięg, więc pewno trafiłoby oponenta dając im okazje to składnej akcji wykończającej to jeszcze na chwile rozwiałoby mgłę, a to mogłoby zadziałać tylko na korzyść dla studentów. Po swojej wypowiedzi arystokrata spojrzał po twarzach towarzyszy oczekując, że gestem odpowiedzą mu czy znają takowe zaklęcie. Jeśli okazało się, że nie to Natsuo wypowiedział się jeszcze raz szeptem:
- Oflankujmy tego z przodu. Po szerokim łuku od czystej strony cały czas w klinie. Do czasu, aż przeciwnik nie wykona śmiałego ruchu idźmy powoli i cicho. Rzekł, a następnie według swojego planu zaczął otaczać oponenta. Cel tego planu był oczywisty. Walka na dwóch frontach nie należała do najprzyjemniejszych rzeczy jaka mogła spotkać żołnierza. Znacznie lepiej było obejść przeciwnika i zaatakować go od boku tak, aby wszyscy rywale byli przed Tobą. To ułatwiało obronę i zmniejszało szansę na zostanie trafionym z zaskoczenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 14:09

- Zrobiłbym to gdybym coś widział, a na oślep celować nie będę - usłyszał gniewny szept Soraty. Natsuo widział niewyraźnie jego postać otoczoną przez kłęby mgły. Byli blisko siebie, a mimo to nie widział go zbyt dobrze. Kilka kroków dalej i czerwonowłosy utonąłby w białym morzu znikając kolegom z oczu.
Nobu wydał z siebie ochrypły krzyk. Natsuo zobaczył, jak majacząca przed nim, potężna postać kolegi zachwiała się. Sam poczuł dotyk i ciepło nieco poniżej kolana. Coś na niego wskoczyło, ale mgła uniemożliwiała mu dojrzenie szczegółów.
Stukoty pazurków rozbrzmiały ze wszystkich stron.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 15:34

Co za głąb! Po to masz użyć tego hadou abyśmy na oślep nie celowali! Pomyślał i już chciał przekazać te informacje Soracie gdy niepokojące sygnały nadeszły od Nobu, który zachwiał się, a aby on się zachwiał trzeba było całkiem sporo. Nie mniej arystokrata pewno popędziłby mu na pomoc gdyby nie fakt, że nagle i on znalazł się w tarapatach. Shihouin nie zamierzał pozwalać temu czemuś chodzić po jego ciele dlatego szybko skupił trochę reiatsu w palcu środkowym i wskazującym lewej ręki (-2 rei) i przyłożył tam gdzie czuł, że coś na nim jest kierując nimi w stronę ziemi oraz odchodząco od nogi i powiedział nie bawiąc się w inkantacje:
- Shou. Uznał, że na tak małe coś powinno tyle wystarczyć. Powodów użycia takiego ruchu było sporo. Mogło szybko zrzucić balast z jego ciała przy małej ilości zabranego reiatsu. Ponadto ukierunkowanie go w ten sposób zapewniało spore bezpieczeństwo. Tak mały cel powinien szybko zostać odstrzelony od nogi i wręcz wbity w ziemię. Do tego pchnięcie w teorii mogło rozgonić trochę mgłę co pozwoli Shihouinowi dowiedzieć się z czym tak właściwie mają do czynienia oraz wykonania kolejnego ruchu, Gdym bowiem tylko zrzucił owo coś z siebie to pchnął je szybko asauchi tak, aby ukatrupić. Jeśli udało mu się uwolnić to powiedział:
- Jesteśmy otoczeni, plecami do siebie. Było to obgadane wcześniej, więc powinno szybko zostać wykonane. Dopadł, więc plecami do swoich towarzyszy i chwycił miecz oburącz starając bronić przed tym co stukocze pazurami w tak denerwujące sposób o posadzkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 16:35

Coś na jego nodze, oderwało się od niej, gdy wykonał zaklęcie. Natsuo ujrzał kilka par czarnych, ostro zakończonych owadzich odnóży ruszających się rozpaczliwie, gdy ich właściciel próbował przewrócić się na brzuch. Ten został przeszyty przez asauchi. Rozległo się ciche pyknięcie i z ciała stworzonka wyciekła żółta ciecz, którą zaraz zakryła powracająca na swe miejsce mgła.
Stanęli do siebie plecami.
- To coś parzy - warknął Nobu.
- Gogyou. - Od strony Soraty rozległ się szum pióropusza ognia.
Tymczasem znowu coś skoczyło na Natsuo i tym razem były to dwa stworzonka. Jedno znalazło się na stopie, dotyk drugiego Shihouin poczuł na brzuchu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 17:00

Wszystko szło według najgorszej możliwości wymyślonej przez Natsuo. Wróg ze sporą przewagą liczebną, który na domiar złego ich otoczył. Sytuacja była tym bardziej kiepska, że nie mogli wykorzystać siły Nobu ani przewagi, którą dawały techniki dystansowe z powodu panującej mgły. Krótko mówiąc było zatopieni w błocie po uszy. Musieli się natomiast jakoś wydostać. Póki co, jednak pozostało im tylko się bronić przed atakami tych małych gnojków i eliminowaniu ich jednego po drugim, a ze słuchu wychodziło, że było ich raczej sporo. Natsuo najpierw zajął się tym bliższym jego ważnych organów. Dlatego ponownie skupił reiatsu w palcach środkowym i wskazującym lewej ręki (- 2 rei) i tym razem od strony swojego brzucha przyłożył je do ciała pustego. Następnie powiedział:
- Shou. Takie użycie zaklęcia powinno wystrzelić go dosyć daleko, a co za tym spowodować spore obrażenia. Problemem został drugi hollow. Na szczęście Shihouin czuł swoje ciało, więc mógł tępą stroną katany wymacać gdzie jest łydka, a gdzie stopa i gdzie powinien robala przeciąć. Do tego miecze te były bardzo ostre, a przeciwnik nie jest znaczny, więc krótkie cięcie z nadgarstka powinno wystarczyć, aby uwolnić stopę Natsuo. Takie cięcie miało takową zaletę, że było bardzo krótkie i wymierzone przez co szlachcic wiedział dokładnie co obejmie ów atak, a ryzyko przypadkowego dziabnięcia siebie zostawało zminimalizowane.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 17:16

Stłumiony warkot nadszedł od strony Nobu. Goryli chłopak musiał mieć problemy z odpędzaniem od siebie insektów. Natsuo szło lepiej. Ponownie przy pomocy shou pozbył się jednego natręta, lecz, gdy szykował się na pozbycie drugiego, rozległ się dźwięk jakby ktoś przekuł mały balon. Ogień ogarnął stopę Natsuo. Do ust cisnął się krzyk. Ranioną nogą wstrząsnęły dreszcze.
- Ha! Chyba usmażyłem wszystkie - usłyszał pełen zadowolenia głos Soraty.
Ból był więcej niż zajmujący, Shihouin mógł wyobrazić sobie, że jego stopę pokrywają czerwone pęcherze. Ale chyba natarcie dobiegło już końca. Nie słyszeli już stukotu owadzich nóżek. Natsuo słyszał tylko ciężkie sapanie Nobu.

[-15PŻ] [-2PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 17:34

Natsuo zacisnął ręce, aż do bólu i wykrzywił twarz, a to wszystko, aby nie wydać z siebie okrzyku bólu. Czemu? Shihouin nie miał pojęcia czemu tak bardzo nie chciał krzyknąć, bo w końcu jego przeciwnik i tak wiedział gdzie są. Nie mniej musieli iść dalej.
- Te gówienka nie miały maski, czyli nie mogły być naszym głównym przeciwnikiem. Zakładam, że główny gnojek wytwarza je, aby nas zmęczyć i wykończyć gdy nie będziemy mieli siły. Składamy klin i idziemy tam. Tu wskazał miejsce mniej więcej między ich prawą stroną, a frontem. Chodziło o to, że pierwsze odgłosy pojawiły się z przodu i z wschodu co oznaczało, że należy iść po przekątnej, aby dotrzeć do tego co je wysłało. No, a przynajmniej tak w teorii. Shihouin zagryzł zęby, bo wiedział, że poruszanie teraz będzie bardziej bolesne aniżeli wcześniej, a nie chciał odgryźć sobie języka. Po tym ustawił się w swojej pozycji i ruszył do przodu.
- Działamy tak jak poprzednio tylko nieco przyspieszmy. Szepnął i ruszył. Tak samo jak poprzednio swoje rozpoznawanie oparł na zmysłu słuchu. Ostatnio to dało radę, więc czemu teraz nie miałoby?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 17:44

Każdy krok natężał ból i Natsuo musiał zaciskać zęby, aby nie wydobyć z siebie głośnego westchnięcia.
Nobu musiał oberwać jeszcze bardziej, ale nie dawał tego po sobie znać i dalej szedł na przodzie przecierając im drogę.
Poszli we wskazanym przez Shihouin'a kierunku, ale nie udało im się zaskoczyć czającego się we mgle przeciwnika, który nie dawał znaku życia.
- To jest beznadziejne - odezwał się wyraźnie zirytowany Sorata. Jego ognista czupryna majaczyła po lewej. - My sobie chodzimy, a ta paskuda po cichu zmieni swoją pozycję, z której będzie mógł nas bezkarnie atakować. Musimy się pozbyć tej mgły - rzucił gniewnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 18:15

Natsuo również zaczął odczuwać bezcelowość ich pracy. Nie chciał, jednak tego okazywać. Można był rzec, że był dowódcą tej drużyny, więc nie mógł popaść na duchu, bo to już kompletnie zniszczyłoby morale jego ludzi. Musiał coś wymyślić. Według jego teorii jest jakiś statek matka, który czai się we mgle i wysyła na nich te potworki. Te osaczają ich i zadają rany poprzez detonacje samego siebie i obryzganie jakimś dziwnym płynem. Pomieszczenie było również problemem. Jeśli było takiej wielkości jak to, w którym walczył poprzednio Shihouin to spokojnie można by zacząć biec w kółko i w końcu usłyszałoby się przemieszczającego potwora. Wszystko, jednak wskazywało na to, że tym razem arena jest większa. Tak czy inaczej poruszanie się powoli nie miało sensu, a arystokrata do dalszego planowania potrzebował wiedzy jak długie jest to pomieszczenie.
- Panowie przyspieszmy. Pociągnijmy truchtem przed siebie. Po drodze Wam wytłumaczę czemu. Powiedział przyspieszając to niezbyt szybkiego truchtu. Ów robal siadał na przedzie jego stopy, wiec miejscem najmniej zranionym powinna być pięta. Aby, więc chociaż trochę zminimalizować ból szlachcic stąpał właśnie na pięcie i zmniejszał jak najbardziej użycie tej nogi w biegu. Mimo to zacisnął zęby, a językiem operował za nimi w celu wypowiadania słów. Sprawiało to, że były one może i mniej wyraźne, ale przynajmniej nie groziło odgryzieniem jęzora. Gdy wyruszyli biegiem zaczął wytłumaczyć dlaczego przyspieszyli:
- Nie ma sensu się wolno poruszać, Pusty i tak zna nasze położenie. Moim zdaniem jest główny potwór, który nasyła na nas coraz to kolejne fale owych owadów. Mają one nas zmęczyć i uczynić łatwymi do zabicia. One nas osaczają, bo poruszamy się wolno. Są, jednak małe i mają krótkie nogi, więc gdy przyspieszymy nie powinny nas dogonić. Kupi nam to trochę czasu na wymyślenie dalszej strategii. Poza tym podejrzewam, że to nie są osobne życia, te owady. A raczej chodzące bomby z jakąś substancją parzącą. Dlatego za pewne sterowane są przy pomocy reiatsu, a więc muszą być w jakiejś odległości od głównego pustego. Przez to hollow również będzie musiał się przemieszczać wraz z nami, a do tego bardziej desperacko, aby nie utracić kontroli nad owadami. Celem ich biegu była przeciwległa ściana areny. Natsuo chciał określić jak rozległy jest ów pokój, bowiem potrzebne mu to było do dalszego określenia strategii działania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 18:30

- Też tak myślę, że jakiś większy sukinsyn się tu ukrywa - mruknął Sorata. - Bylebyśmy tylko nie zmęczyli się tym biegiem. No i twoje teorie to tylko przypuszczenia. Może te karaczany mają więcej autonomii i nie są tak zależne od szefa jak myślisz. Albo ma on na nie większy zasięg wpływu obejmujący całe to miejsce.
Ruszyli. Wykorzystanie pięty w biegu nieco zmniejszyło ból, aczkolwiek wciąż był on dość dotkliwy. Stosunkowo szybko dostali się do ściany, co oznaczało, że pokonali dystans jakichś kilkunastu metrów.
- Znam Hyaku ken - odezwał się Sorata. - No wiecie... tą kulę co wypluwa z siebie miecze naokoło. Możemy jej użyć i liczyć na to, że stwora draśnie.
Nobu wciąż milczał. Nie wtrącał się do ich rozważań.
Gdzieś z tyłu doszedł ich niewyraźny skrobot pazurków. Pogoń ruszyła za nimi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Today at 0:06

Powrót do góry Go down
 
Teren Otwarty za akademią
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 23 z 26Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 22, 23, 24, 25, 26  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com