IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Teren Otwarty za akademią

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 23, 24, 25, 26  Next
AutorWiadomość
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 18:59

- Uwierz mi, że też chciałbym wiedzieć coś na pewno. Póki, jednak czegoś nie odkryjemy pozostały nam tylko przypuszczenia. Dystans pokoju okazało się nie duży. Jak będą dużo biegać to za pewne w końcu na gnoja trafią. Było to rozwiązanie żmudne i ryzykowne, lecz zawsze jakaś opcja. Wypowiedź Soraty dała Natsuo drugą opcję do obmyślenia. Hmm... pomyślmy. To zaklęcie wyrzuca z siebie sporo ostrzy jak któreś trafi to za pewne usłyszymy okrzyk bólu co pomoże nam zlokalizować bestie. Chyba liczenie na szczęście tylko nam pozostało. Shihouin uśmiechnął się smutno i powiedział:
- Wal, detonuj po jakiś 8 metrach lotu, ja i Nobu-san nadstawimy uszu w razie jakby coś trafiło, abyśmy zlokalizowali gnoja. Do dzieła. powiedział i zamknął oczy. Skupił się stuprocentowo na słuchu mając nadzieję, że Soracie uda się użyć zaklęcia na tyle szybko, aby mogli jeszcze ominąć robale w drodze to zranionego głównego potwora. Jeśli wogóle go zranią. Dużo musieli w tej walce pozostawić szczęście, a tego Shihouin nie lubił, i to bardzo. Wolał mieć wszystko zaplanowane od A do Z i postępować zgodnie z planem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 19:12

- Okej, lepiej byłoby ustawić się na środku pomieszczenia żeby ostrza wszędzie dotarły, ale sądząc po tych odgłosach lepiej się pospieszyć. - Sorata rozpoczął inkantację. - Przybywam po raz kolejny do twej kuźni, moi przeciwnicy stanęli i nie ugięli się przed twoją bronią, więc błagam wyjdź zemną i ukaż im twoje dzieło. Zaklęcie destrukcyjne numer dwadzieścia cztery. Hyaku Ken!
Nad ich głowami uniosła się ciemna kula, która z sykiem powietrza zaczęła wystrzeliwać z siebie dziesiątki ostrz. Przeszywały one mgłę, w której czaiły się nieprzychylne im stwory.
Usłyszeli niewyraźny pisk, a potem drugi. Kilka insektów musiało oberwać, ale gdy kula przestała miotać ostrzami wciąż słyszeli zbliżający się stukot.
- Cholera! - Sorata wystąpił przed nich. - Zaklęcie destrukcyjne numer sześć! - Spal!
Z ust chłopaka wyprysnęła pomarańczowa wstęga płomieni. I po tym zaklęciu stukot nie ustał. Czerwonowłosy musiał jednak poważnie przetrzebić drugą falę insektów. Blisko za sobą mieli też ścianę, więc choć z jednej strony nie powinien czekać ich atak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 19:44

- Dobra wpadłem na pewien pomysł jak spróbować wyciągnąć miejsce, w który siedzi hollow. Tymczasem ubijmy te małe gnojki to da nam chwile czasu, i powiedzcie mi. Zna ktoś z Was poza mną hadou numer 21? Zapytał. Jego plan był całkowicie prosty, lecz oparty na pewnym teoretycznym założeniu. Otóż Natsuo liczył, że pokój jest zrobiony na planie kwadratu. Z jego obliczeń wynikałoby, że arena ma około 20 metrów długości, jeśli miał tyle samo szerokości to można było wystosować pewien plan. Gdyby, więc ktoś poza nim znał juu ken to po prostu naprzemiennie postawialiby punkty z reiatsu co metr. Gdy dotarliby do krańca sali zrobiliby siatkę ostrzy. Następnie wystrzeliliby przed siebie na wysokości jakiegoś 1.5 metra. Potwór musiałby mieć niezłego farta, żeby uniknąć takowego uderzenia. Jeśli nikt to miecze leciałyby co dwa metry, to i tak jedna z ich ostatnich nadziei przed planem "biegaj, a może na niego trafisz". Nie mniej do tego czasu trzeba było wyeliminować resztę robali. Shihouin starał się to zrobić jak najszybciej, aby te nie zdążyły wybuchnąć i poparzyć go jeszcze raz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 20:06

- Nie znam tego zaklęcia - burknął ponuro Nobu.
- Ha! Za to ja znam wszystkie Keny - oznajmił znacznie weselej Sorata.
Stukot był coraz wyraźniejszy. Czerwonowłosy rzucił kolejne hadou nr.6, a Nobu wydał z siebie gniewne warknięcie. Natsuo po raz kolejny poczuł dotyk odnóży na stopie. Poczuł to bardzo dokładnie, bowiem była to raniona wcześniej część ciała. Tym razem zdążył zadziałać zanim potworek oblał go żrącą cieczą i rozprawił się z nim przy pomocy cięcia asauchi. Nie wszystko poszło jednak do końca, jak sobie tego życzył, bowiem przecinając insekta uwolnił również płyn, który rozlał się płomieniem na rozognionej już wcześniej stopie. Musiał odrzucić truchło, aby więcej specyfiku nie wylądowało na nim. Mniejszy zwierz został pokonany. Nadchodził czas zapolować na grubą rybę.
On i Sorata rozbiegli się wzdłuż ściany zaznaczając miejsca, z których miały wystrzelić ostrza. To stało się chwilę później, kiedy zakończyli inkantacje. Nie rozległ się jednak żaden dźwięk świadczący o tym, że trafili.
- Co za! - usłyszał gniewny okrzyk Soraty.
Albo pusty potrafił zapanować nad bólem i nie wydać z siebie choćby mruknięcia, albo też w ogóle go nie trafili.

-6PŻ -21PR
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 9 Mar 2014 - 20:30

- Szlak by to trafił! warknął Natsuo po niepowodzeniu kolejnego planu. Jest kilka opcji. Albo gnojek kryje się w ziemi, albo biega po suficie, albo jest bardzo wąski, albo bardzo niski, albo bardzo twardy. Chociaż jakby był taki twardy to raczej walczyłby bezpośrednio. Tak czy inaczej nie wiadomo co gorsze. W mordę kto by pomyślał, że dadzą kogoś tak wymagającego. W czym tkwi sęk? Czym to jest? Następnie westchnął i powiedział:
- Teraz przeciwnik znajduje się w korzystnej sytuacji. Siedzi tam sobie wytwarza robale te rozchodzą się na całą salę i tak nas osaczają w drugim końcu. Zaskoczmy go. Pobiegnijmy do przodu. Nim robale się rozejdą ominiemy je, którymś bokiem, a następnie przeszukamy teren za ich plecami, czyli miejsce, w którym jak sądzę przebywa prawdziwy przeciwnik. Jeśli nikt nie ma lepszego pomysłu to do dzieła, bo czas nagli. Jeśli rzeczywiście ani Sorata ani Nobu na żaden pomysł nie wpadli to Shihouin zagryzł zęby i ponownie stawiając zranioną stopę na pięcie ruszył do przodu tym razem szybszym truchtem. Celem było usłyszenie stukania jak najszybciej i odbicia, do którejś flanki przyspieszając gwałtownie tak aby minąć raczej wolne robaki.
- Rozszerzmy szereg, stańcie dwa metry od siebie. Powiedział Shihouin. Wtedy rozszerzyli pole widzenia z jakichś 3-4 metrów do 7-8 metrów. Następnie skierował ich w poprzek sali. Tak zbadają największą ilość terenu, a więc największa szansa, że któryś z nich na paskudę trafi. Do tego gdy już skończą spotkają się mniej więcej w rogu, więc bez nakładu reiatsu zostaną w tym samym punkcie co poprzednio. Tak czy inaczej będą musieli się rozprawić z robalami. Jeśli natomiast się powiedzie zyskają szanse do zakończenia tego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Wto 11 Mar 2014 - 12:23

Usłyszał ciężkie kroki Nobu i pospieszny bieg Soraty. Dramatyczne sytuacje wymagały dramatycznych rozwiązań i chyba nie pozostawało im nic innego, jak biegać we mgle mając przy tym nadzieję, że szczęście dopisze i trafią na pustego.
Natsuo poruszał się z rosnącym trudem. Nagle dotarło do niego, jak bardzo jest zmęczony. Zużycie reiatsu na kolejne zaklęcie sprawiło, że nagle bardziej zaczęły mu dokuczać obrażenia odniesione w pierwsze walce i te spowodowane przez insekty. Ramię, które dosięgnęła eksplozjach wybuchało rwącym bólem, a stopa piekła, aż łzy napływały do oczu.
I jeszcze ten tępy ból promieniujący w głowie. Z dużą siłą przywalił w kamienną kolumnę, więc i tak dobrze, że jeszcze trzymał się na nogach.
To wszystko zrobił mu mackowy pusty i insekty, a czający się we mgle przeciwnik czekał na nich będąc w pełni sił.
- Hej! Mam skurczyarghh!- Słowa Soraty przeszły w krzyk bólu.
Był gdzieś po lewej i najwyraźniej natknął się na nieśmiałego pustego. Sądząc po krzyku to spotkanie nie zakończyło się dla czerwonowłosego tak jakby sobie tego życzył.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Wto 11 Mar 2014 - 14:48

- Co jest!? Zawołał Natsuo licząc, że Soracie nie stało się coś na tyle poważnego, aby uniemożliwić odpowiedź. Chłopak w sumie zakładał, że w zwarciu bestia będzie raczej słaba. Gdyby nie to nie kryłby się we mgle i nie nasyłałby tych cholernych robali tylko normalnie atakował. Shihouin całkowicie starał się ignorować objawy, którymi jego ciało mówiło "dzisiaj już sobie poszalałeś, wracaj do domu" i działał dalej. Teraz na domiar złego musiał jeszcze bardziej zacisnąć pięści, zęby i cokolwiek tam chcecie, aby wykrzesać z siebie jeszcze trochę energii. Wraz z krzykiem, więc złapał lepiej katanę i ruszył w miejsce, z którego usłyszał krzyk. Starał się patrzeć, słuchać, a przede wszystkim liczył na odpowiedź Soraty, która pozwoli mu uniknąć kolejnych bęcków. Nie za bardzo wiedział na co się przygotować i w sumie miał nadzieje, że i w tym czerwono włosy mu pomoże.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Wto 11 Mar 2014 - 16:18

Natsuo odpowiedział jedynie kolejny wywołujący ciarki krzyk. Brzmiał, jakby czerwonowłosego właśnie obdzierano ze skóry. Musiał się spieszyć, bo koledze wyraźnie groziło niebezpieczeństwo.
Shihouin przedzierał się przez mgłę, gdy wynurzyła się z niej macka. Nie zdążył zrobił uniku. Otarła się o policzek i świat utonął w bólu. Ciało przeszył dreszcz. Nerwy twarzy wrzasnęły bólem, podobnie, jak nie panujący nad tym Natsuo.
Cofnął się. Nogi się pod nim ugięły i runął we mgle. Z boku wyskoczył wielki kształt. Nobu ryknął chrapliwie. Jego dłoń otoczyło reiatsu. Zrobił krótki zamach i rąbnął w to coś ukrywające się we mgle.
Ból przed chwilą nie do zniesienia, teraz zelżał, tak, że Natsuo mógł myśleć o czymś innym niż o ogniu ogarniającym jego twarz. Nieco dalej poczuł wzmagającą się energię. Chyba należała do Soraty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Wto 11 Mar 2014 - 18:44

Natsuo poczuł ogromny, przeszywający ból mimo, że przysiągłby iż rana nie była głęboka. Dla kogoś obserwującego oczywistym byłoby w tej sytuacji, że do jego krwi dostał się jakiś specyfik, który znajdował się na macce. Bardzo prawdopodobne, że było to coś podobnego do tego, które pływało w żyłach tych małych biegających gnojków. Shihouin, jednak o tym nie myślał. W zasadzie nie myślał o niczym, a jedynie doświadczał w bolesny sposób co przyprawiło Sorate o taki wrzask. W całym bólu zapomniał nawet jak się stoi, więc cudem było że pamiętał jak się oddycha. Nagle ból drastycznie się zmniejszył gdy tylko Nobu użył swoich potężnych muskułów, aby odpłacić pustemu z nawiązką. Przekreślało to teorie jakieś trucizny. Za pewne potwór po dotknięciu przy pomocy reiatsu wytwarzał ból. Natsuo coraz bardziej nienawidził tego Hollow choć zdawał sobie sprawę, że to za pewne podróbka. Nie mniej chłopak zdawał sobie sprawę, że nie można potworowi pozwolić uciec i w tym starciu go ubić. Zbyt wiele kosztowało ich znalezienie go we mgle, aby teraz gdy go złapali dali czmychnąć. Szlachcic podejrzewał, że z ucieczka może bestia mieć problem po bezpośrednim trafieniu pięścią przez Nobu i że w tym momencie ich przeciwnik jest raczej oszołomiony. Dlatego chłopak postanowił sztucznie osłabić wpływ ran na jego organizm skupiając reiatsu w ciele (+ 5 do wytrzymałości). Następnie wzmocniony energią popędził ile wlazło w miejsce, w którym przewidywał, że był potwór. Chciał go dopaść póki jest oszołomiony trafieniem przez gorylego chłopaka z rukongai. Chodziło o to, aby ominąć owe macki i znaleźć się w bezpośrednim zwarciu. Następnie wbić asauchi ile sił w maskę i zakończyć żywot tego złego stworzenia. Plan był bardzo ogólny, ale w tej mgle, bez informacji o wyglądzie, ilości macek, a nawet tymczasowym stanie przeciwnika bardziej szczegółowego nie dało się wymyślić. No, a przynajmniej arystokrata sensu takowego wymyślania nie widział.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Sro 12 Mar 2014 - 15:30

Reiatsu częściowo zagłuszyło ból. Natsuo podźwignął się. Widział, jak dwie macki okładają chroniącego się ramieniem Nobu. Kolejna śmignęła nad głową szlachcica, który postąpił wprzód, aby znaleźć się obok pustego.
Z mgły wyłonił się czarny oczodół otoczony przez biel maski. Nie zastanawiając się dźgnął w niego asauchi. Pusty wydobył z siebie głośny pisk. Nagle z drugiej strony na pustego runęła szkarłatna błyskawica, której blask przedzierał się nawet przez gęstą mgłę. Bestia zakołysała się i upadła w biel.
Biel, która po kilku sekundach zaczęła rzednąć, a po kilkunastu następnych znikła niemalże zupełnie odsłaniając ich martwego wroga.
Spoiler:
 
Nie posiadało nóg, tylko macki. Nabrzmiały odwłok pokryty był bąblami półprzezroczystej tkanki, w której dojrzeli nieruchome insekty. Natsuo widział dziurę w masce, które zrobiło jego asauchi, jednak to cios Soraty okazał się dla stwora śmiertelny. Obrócił on połowę maski w strzępy.
Teraz czerwonowłosy położył się na ziemi. Dyszał ciężko, ale próbował się uśmiechnął.
Nobu opadł na jedno kolano, schylił głowę i zamarł w tej pozycji.
Za nimi otworzyły się kolejne drzwi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Sro 12 Mar 2014 - 15:46

Studenci przeszli do ofensywy. Atak z dwóch stron naraz przez Natsuo i Soratę przyniósł tej walce zakończenie. Na szczęście na korzyść drużyny, w której znajdował się arystokrata.
- Holipa, mam nadzieje, że to był ostatni. Powiedział szlachcic chowając asauchi do sayi. Następnie tak jak koledzy postanowił chwile odpocząć i usiadł na tyłku. Następnie podrapał się po głowie i dodał:
- Odwaliliśmy kawał dobrej roboty. Po czym położył się na plecach. Jeny, jak za tymi drzwiami będzie kolejny hollow to nie ma opcji, żebyśmy sobie dali z nim radę. Szczególnie jakby był na poziomie tego tutaj. Nieźle gnojek dał nam w kość, chwile zajmie zanim się wykurujemy, chociaż ja chyba odniosłem poważniejsze rany w poprzedniej walce. Ze strony Natsuo nastąpiła chwila ciszy. Po tej ten podźwignął się do pozycji siedzącej i powiedział:
- Myślę, że za drzwiami powinna być pomoc medyczna. Idziemy? Sam nie zamierzał iść do kolejnych drzwi. Wszystko w tym zadaniu robili razem, więc i ukończyć powinni je razem. Dlatego tylko kiedy jego towarzysze zdecydowali się na pójście do drzwi to i on wstał i do nich ruszył. Nie spieszył się, a raczej starał się zminimalizować ból. W tym celu ranną nogę stawiał na pięcie i ogólnie ograniczał jej używanie przez co sprawiał wrażenie kulejącego na ową kończynę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Sro 12 Mar 2014 - 16:07

Sorata dźwignął się do pozycji siedzącej. Spojrzał na pustego.
- Obrzydlistwo. - Skrzywił się. - On chyba lewitował w powietrzu. Dlatego go wtedy nie trafiliśmy. No i te paskudztwa. - Ze wstrętem zerknął na odwłok, w którym rodziły się mniejsze insekty.
Po chwili wstał na równe nogi. Nobu potrzebował jeszcze kilka sekund. On dostał znacznie więcej razów od macek, a wystarczył tylko jeden, aby posłać Natsuo na ziemię.
Poczuli od niego lekkie tchnienie. Widać goryli chłopak również postanowił ukoić ból reiatsu. Wstał ciężko i spojrzał na drzwi. Twarz miał ściągniętą. Kiwnął głową na znak, że mogą już iść.
Znaleźli się w kilkunastu metrowym korytarzu, gdzie po drugiej stronie czekały ich kolejne drzwi. Tym razem nie weszli do dziwnego pomieszczenia z czającym się gdzieś w cieniu pustym. Tym razem powitała ich dwójka shinigami, którzy odprowadzili ich do łóżek. Przypominało to punkt medyczny, który zorganizowano na egzaminie z kidou.
Ramię Natsuo zostało usztywnione i zawinięte w bandaż. Posmarowano mu stopę jakąś lepką mazią, która wywołała uczucie kojącego chłodu. Potem dali mu jeszcze do wypicia jakiś cierpki w smaku specyfik.
- No młodzieży! Ostatni egzamin za wami, jak tam samopoczucie? - Wkroczył Mito. Uśmiechał się raźno.
- Byłoby świetne, gdyby zamiast pustych przyszłoby mi się mierzyć z pięknymi dziewczynami w walce na błotnistym polu.
Mito zaśmiał się i pacnął czerwonowłosego w plecy, aż ten zgiął się w pół.
- Inahara-sama, proszę nie ranić moich pacjentów! - Oburzył się lekarz wyglądający tu na najstarszego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Sro 12 Mar 2014 - 16:20

Natsuo poszedł do drzwi razem z towarzyszami. Zobaczenie kolejnego korytarza wywołało w nim całkowite zrezygnowanie i przebicie się przez niego było dla niego męczarnią. W głowie już, bowiem widział kolejnego pustego, z którym będzie musiał walczyć w następnym pokoju. Następne pomieszczenie, jednak wywołało pozytywną niespodziankę u arystokraty. Shihouin z wdzięcznością poddał się kuracji i nawet podziękował gdy Ci skończyli. Położył się na łóżku i tak trwał gapiąc się w sufit. Gdy wszedł Inahara i odbyła się ta scena szlachcic jedyne co zrobił to oderwał wzrok od miejsca, w której się patrzył, by spojrzeć co się działo, aby ponownie wrócić do poprzedniego stanu rzeczy. Chyba wiem, który wykładowca wymyślił ten egzamin, a na pewno kto wymyślił naszego przeciwnika. Jestem pewien, że były to podróbki hollowów, a nie prawdziwe bestie. Z tego co, bowiem pamiętam stworzenia duchowe jak my czy puści znikają po śmierci, a te gdy zostały zabite, a raczej uszkodzone nadal tam leżały. Tak czy inaczej wysoko podkręcili poziom trudności. W życiu bym się nie spodziewał, że na egzaminie będę ostrzelany, rzucony o ścianę, oblany jakimś parzącym syfem, zbity mackowym bólem. To dla mnie za wiele jak na jeden dzień. Shihouin obawiał się, że zabawi tutaj znacznie dłużej aniżeli po egzaminie z kidou. Teraz problem, bowiem nie tkwił w nadużyciu reiatsu, choć i z tego wynikało zmęczenie, ale bardziej z ran ciała. Uleczenie tych natomiast może zająć dłużej niż godzinkę. Dlatego rozejrzał się po sali szpitalnej czy nie ma tu jakichś innych osób, których stan mógłby go zaciekawić, a następnie ułożył się możliwie najwygodniej. Starał się zasnąć choć szczerze mówiąc wątpił, że mu się uda po takim dniu pełnym wrażeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Sro 12 Mar 2014 - 16:58

W sali oprócz nich była tylko jedna grupa. Tsukino chrapała już na polowym łóżku, a jej koledzy będącymi studentami z innej grupy rozmawiali cicho w kącie pomieszczenia.
Nie dane było Natsuo łatwo zasnąć, bo ledwo ułożył się wygodnie, a padł na niego wielki cień.
- Gratulacje, młody. Należy ci się. - Mito wręczył Shihouin'owi kopertę. - To zaproszenie na oficjalne zakończenie roku. Ubierz się ładnie i zaproś jakąś śliczną dziewczynę. - Mrugnął do studenta porozumiewawczo. - Naciesz się tymi chwilami, bo potem już tylko ciężki trud pracy shinigami.

[Jeżeli nie masz więcej pytań, to możesz opisać jak spędzisz następne dwa tygodnie przed uroczystym zakończeniem. No, o ile oczywiście w ogóle się na nie wybierasz ;p]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Sro 12 Mar 2014 - 17:31

- Dzięki Sensei. Postaram się. powiedział Natsuo zmęczonym głosem. Nie wypadało leżąc rozmawiać z osobą wyższej rangi, więc przeszedł do pozycji siedzącej i odebrał kopertę. Położył ją w jakimś miejscu, które było na tyle blisko, aby ta się nigdzie nie zapodziała oraz na tyle daleko, aby nie było opcji, aby przewracający się podczas snu Shihouin pomiętolił ją. Arystokrata mógł być dumny, że ukończyli to zadanie już jako drudzy. Kto wie? Może to podniesie im punkty na egzaminie? Chociaż za pewne za rany jakie odnieśli polecą im po punktach.

Następne trzy dni Natsuo poświęcił całkowitej rehabilitacji. A dokonywała się ona poprzez stuprocentowy brak pracy. Spał długo, czytał książki niezwiązane z nauką, spędzał czas z rodziną i przyjaciółmi. Pytał ich jak im egzaminy poszły, a szczególnie ten ostatni najbardziej upierdliwy dla samego szlachcica. Spotkał się również z Chinatsu zapraszając ją na uroczyste zakończenie. Ją oczywiście też troskliwie wypytał jak jej poszły testy na zakończenie roku. Postanowił też załatwić jej wizytę u jakiegoś szlacheckiego stylisty, który specjalnie na ten wieczór (?) zrobi jej makijaż, wybierze odpowiednią sukienkę i tak dalej. Słowem zrobi na cud. Poza tym chłopak złożył wizytę również wizytę Shunowi, czyli człowiekowi, od którego między innymi zależy jego wynik z pedagogiki. Spytał go co u niego słychać, czy znowu pobił się z Nokogirim (wyraźnie żartobliwym tonem), jak mu poszły egzaminy i tym podobne sprawy. W jeden z tych trzech dni Shihouin odwiedził również swój pokój w akademiku, aby podzielić się wrażeniami z tam znajdującymi się znajomymi. W tym czasie przyszły shinigami zastanawiał się też w jaki bezpieczny sposób nauczyć się hadou numer sześć, aby nie spalić dworu rodu. Wpadł na jeden pomysł i zamierzał go realizować. Przez kolejne dni szlachcic już nie mógł się opierdzielać, bo zbytnio by go serce bolało, że traci tyle czasu. Wdrążył, więc w życie plan treningowy. Był on, jednak znacznie lżejszy od tego, który zastosował przed ostatecznym egzaminem. Był on rozdzielony na dwa dni. W pierwszym arystokrata biegał, ćwiczył z reishukkaku oraz wykonywał serię kata. W drugi natomiast ćwiczył siłowo, czyli wykonywał pompki, brzuszki, podciągnięcia, mostki i przysiady. Wszystko, jednak w niezbyt katującej organizm ilości. Męczył się przy tym, i to całkiem mocno, ale nie na tyle aby na następny dzień mieć problem z poruszaniem. Potem nastąpiła medytacja z asauchi na kolanach i ponownie kata również mając ostrze w ręce. W wolnym czasie chłopak starał się w księgach rodowej czy to szkolnej biblioteki znaleźć wzmianki o stylu "miecz i pięść" tam szukając podpowiedzi jak w owe zręcznościowe ćwiczenia wpleść elementy hakudy, by przybliżyć się do opanowania tej sztuki walki, na której młodzianowi od jakiegoś czasu zależało. Poza tym codziennie chłopak poczyniał kroki do nauczenia się hadou numer sześć. Było ono ważne dla jego stylu walki, ponieważ nie potrzeba było do niego użycia rąk, a Sorata pokazał jak może być efektywne gdy użyje się go dobrze. Dzięki gogyou będzie mógł zablokować katanę przeciwnika swoją i buchnąć mu ogniem prosto w twarz, aby walkę zakończyć jakimś atakiem mieczem. Do tego to zaklęcie było niskiego numeru, a więc cechowało się sporą ekonomią. Naukę tego zaklęcia można było podzielić na trzy etapy. Pierwszym było szukanie informacji. Natsuo szperając w zasobach biblioteki rodowej i szkolnej szukał wszelkich informacji na temat tego kidou. Spisał sobie inkantacje, zapamiętał porady treningowe i przeszedł do drugiej części. Nim było zapamiętanie inkantacji. Dopiero po tych dwóch sprawach przeszedł do prawdziwej nauki zaklęcia. Głównym problemem przy nauce było odpowiednie zmaterializowanie reiatsu w płomień, ale to powinno Shihouinowi pójść stosunkowo szybko z uwagi na to, że znał już dwa hadou związane z żywiołem ognia. Aby zachować bezpieczeństwo arystokrata zawsze wystrzeliwał płomienie w niebo z dala od ludzi, budynków czy drzew. Taki mało forsujący plan ćwiczeń pozwolił Natsuo zachować wystarczającą ilość czasu wolnego, aby korzystając z rady Inahary - korzystać z wolnego. Także nadal starał się spotykać z wszelkimi ludźmi, których lubił, czytać książki, ćwiczyć kaligrafię, a może nawet czasem oddać się mniej "grzecznej" rozrywce i pójść do jakiegoś pubu czy kasyna. Oczywiście chłopak zamierzał udać się na uroczyste zakończenie roku. Wydawało się to młodzianowi przyjemnym zwieńczeniem jego starań przez te wszystkie lata. W ostatni dzień przed uroczystością Shihouin znowu odpuścił sobie trening siłowy czy to biegowy, zależy jaki to wypadł oraz katę. Wykonał niemęczące ćwiczenia medytacji dokładając do nich trochę z reishukkaku, a poza tym ponownie opierdzielał się przez calutki dzień.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 13 Mar 2014 - 19:05

Mito poklepał jeszcze Natsuo po ramieniu, aczkolwiek uczynił to znacznie delikatniej niż gdy miało to miejsce z Soratą. Wyglądało na to, że już nie będzie się widywać z sensei'em od hakudy. To samo tyczyło się zresztą pozostałych nauczycieli, jak i większości jego kolegów. Pora było zrobić krok naprzód.

***

Miał czas wolny i nie musiał się już do niczego przygotowywać. Żadnych egzaminów i testów, żadnych stosów notatek i długich wypracowań, które zlecił im do napisania Zori. Słowem koniec akademii, a przynajmniej taką mógł mieć nadzieję, bo po ogłoszeniu wyników egzaminów mógł się gorzko rozczarować. W dodatku sam dyrektor miał o nich poinformować na balu kończącym co wydawało się dosyć osobliwe. Powinni w końcu świętować wtedy udany koniec akademii, a tak wszyscy wystrojeni w najlepsze szaty, będą w napięciu wyczekiwać czy w ogóle dany będzie im powód do zabawy.
Przynajmniej nie musiał się martwić o dobór partnerki. Chinatsu była więcej niż ukontentowana zaproszeniem Natsuo. Nie miała też nic przeciwko wizycie u stylisty i nowym kimonie. Pytana o wyniki z egzaminów dziewczyna wzruszała ramionami twierdząc, że poszło jej na miarę oczekiwań.
Również i Shun, gdy Natsuo złożył mu wizytę, ostrożnie wypowiadał się o swoich wyczynach na testach kończących rok. Pytanie o zwady z Nokogiri'm zdawał się potraktować całkiem poważnie, acz odrzekł, że ostatnio nie doszło między nimi do rękoczynów. Na odchodne pogratulował swojemu sensei'owi odbycia ostatnich egzaminów.
Co zaś się tyczy kolegów współlokatorów, to każdy z nich dorobił się pamiątki po ostatnim egzaminie. Ryuu nosił rękę na temblaku. Noga Shiro została zagipsowana i musiał chodzić o kulach, a Saburo został przykuty do szpitalnego łóżka na trzy dni. Każdemu z nich udało się jednak przejść obu pustych, co według ich opowiadań przysporzyło im jednak nie lada trudności.
Natsuo mógł też pożegnać się ze pokojem, w którym spędził tyle czasu w ostatnich czterech latach.
Ostatnie położenie się na twardawym łóżku. Rzut oka na napisy wystrugane na szafce przez mieszkających tu wcześniej studentów. Zresztą cały akademik mógł pożegnać. Stołówkę gdzie wyrabiał sobie posiłki z trudem niosące te dumne miano i łazienkę gdzie napatrzył się na męskie tyłki.
Mógł nawet wycałować dozorczynię tak niestrudzenie patrolującą korytarze. Zawsze jednak pozostawało pocieszenie, że być może wpadnie tu jeszcze kiedyś. W końcu shinigami z V dywizji często kręcili się na terenie akademii.

Tadei nie omieszkał okazać zdziwienia, że Natsuo nie zrobił sobie wakacji do czasu balu, tylko od razu zabrał się do nauki nowych rzeczy. W teorii opanowanie hado nr. 6 nie powinno przysporzyć chłopakowi większych trudności. Wszakże w swoim repertuarze dysponował znacznie bardziej skomplikowanymi zaklęciami. Praktyka okazała się bliska teorii. Dwa tygodnie wystarczyły mu do opanowania na przyzwoitym poziomie niskopoziomowego kidou, chociaż mógł czuć pewien zawód. Mianowicie w przeciwieństwie do Soraty nie wydmuchiwał pióropusza płomienia, lecz jedynie strumień rozedrganego, gorącego powietrza. Według autora książki, do której się dorwał, taki właśnie skutek przynosiło dobrze rzucone zaklęcie i dopiero osoby dysponujące ponadprzeciętnym poziomem rei mogły ziać płomieniem niczym smok. Było to zastanawiające bowiem Sorata owszem, zdawał się mieć trochę więcej reiatsu od Natsuo, jednak nie wyjaśniało to różnicy w hado nr. 6 jaka się pomiędzy nimi malowała.
Tak czy siak nie poprzestał na nauce kidou i trenował również ciało co rzecz jasna w tak krótkim okresie czasu nie mogło przynieść jakichś wymiernych efektów.

[+ 1 kontrola reiatsu, hadou nr. 6]

***

Nadchodził wieczór, a wraz z nim godzina rozpoczęcia balu. Od rana matka poganiała Natsuo, aby porządnie wyszorował się w wannie (najlepiej dwa razy dla pewności). W końcu była to ważna uroczystość, a miała się ona odbyć w największej sali budynku głównego akademii. Powinna tam czekać na niego Chinatsu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 13 Mar 2014 - 19:48

Natsuo skorzystał z rady matki i wyszorował się dokładniej niż zwykle (mimo, że raczej był człowiekiem dbającym o swoją higienę). Była to spora impreza, więc wypadało na niej wyglądać jak najbardziej reprezentatywnie. Chłopak obawiał się, jednak że uroczystość będzie wyglądała raczej komicznie. Niektórzy pewno nadal będą nosili na sobie skutki walki podczas ostatniego egzaminu, a inni nie będą potrafili znaleźć luzu z uwagi na stres związany z wynikami egzaminu. Shihouina nie dotyczyła ani jedna z tych kwestii. Rany choć wydawały się dotkliwe to nie było złamań, który wymagałyby od niego nakładaniu gipsów czy coś przez co zaleczyły się stosunkowo szybko. Zdecydowanie szlachcic powinien jeszcze raz podziękować za to medykom. Możliwość stawiania kroków bez poczucia potwornego bólu była czymś kompletnie niedocenionym przez normalnych ludzi, których nie spotkało to co arystokratę. Natomiast co do wyników to nie przeczę, że lekki stres młodzian odczuwał, lecz to nie było coś co przeszkadzałoby mu w dobrej zabawie. Stan tego spokoju duchowego zawdzięczał wnioskowi, do którego doszedł po egzaminach. Mówił on, że na 100% Natsuo zdał każdy z przedmiotów, choć z różnymi wynikami. Najniższy z wyników Shihouin przewidywał z kidou natomiast najwyższy z któregoś z teorii lub zaawansowanego zanjutsu. Powstawało, jednak pytanie czy tak zdane egzaminy wystarczą do dostania się do V. Tutaj szlachcic wnioskował, że na jakieś 95% tak. Pozostałe 5%, które młodzian tłumaczył irracjonalnym zamartwianiem się produkowało ów mały stres. Na uroczystość chłopak się tak przygotował, aby został mu czas na dotarcie tam + 15 minut w razie jakiegoś nieprzyjemnego zwrotu wypadków. Gdy już był gotowy niezwłocznie wyruszył chcąc przyjść i już zacząć uroczystość. Spóźnienie w takiej sytuacji byłoby, bowiem wielką gafą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Pon 17 Mar 2014 - 17:23

Czysty jak niemowlę po pierwszej kąpieli, Natsuo udał się na uroczystość wieńczącą czteroletni pobyt w akademii. Kto wie? Może jeszcze kiedyś na podobne wydarzenie zawita, lecz już nie w pozycji studenta, lecz nauczyciela.
Słońce powoli zaczynało wędrówkę ku zachodowi, lecz wciąż było jasno i ciepło. Wspinając się po wielkich schodach akademii zauważył kilka znajomych, choć tylko z widzenia, twarzy. Byli to studenci z innych grup, którzy pięli się w górę w towarzystwie zaproszonych przez nich osób.
Dotarł na szczyt schodów i tam też powitała go Chinatsu. Prezentowała się więcej niż ładnie. Odziana była w białe kimono, po którym pięły się gałęzie sakury. Strój uzupełniało bladoróżowe obi ściskające talię.
Lśniące i dokładnie wyczesane włosy miała upięty w kok, z którego opadało kilka wolnych kosmyków brązowych włosów. Policzki, powieki i usta miała muśnięte odrobiną różu. Te ostatnie wykrzywiły się w promiennym uśmiechu, gdy dziewczyna zbliżyła się szybko do Natsuo.
- Pięknie wyglądasz, mój panie. - Schyliła skromnie głowę przed szlachcicem. - Mam nadzieję, że nie prezentuję się gorzej - dodała figlarnym tonem.
- Prezencję miałabyś ładniejszą bez tych ciuszków. - Gburowate słowa wypowiedział przechodzący akurat obok Ryuu. Białowłosy był sam, ubrany w noszące ślady zużycia kimono.
Nie zatrzymał się na dłuższą pogawędkę, lecz minął ich szybko kierując się w stronę głównego budynku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Pon 17 Mar 2014 - 18:10

Natsuo na widok Chinatsu, również uśmiechnął się, acz pewnie nie tak promiennie. Nie mniej gdy już chciał odpowiedzieć na komplement uprzedził go Ryuu. Ten, więc złapał się za czoło i powiedział:
- Taa... też nam miło Cię widzieć Ryuu-san. Następnie odciągnął dłoń po to, aby podrapać się po tyle głowy i rzekł przepraszającym tonem gdy już białowłosy sobie poszedł:
- Wybacz mu, jest trochę... nieokrzesany. Przed ostatnim słowem szlachcic zrobił krótką pauzę, podczas której szukał słowa, które delikatnie określi gburowatość jego kolegi z pokoju. Następnie odchrząknął i powiedział:
- No, ale na czym to skończyliśmy? Aaa... Właśnie miałem Ci powiedzieć, że dzisiaj wszystko wkoło jest tylko dla Ciebie oprawą, bo Twoje piękno świeci mocniej niż słońce. Cóż, skłamałbym jakbym powiedział, że ten komplement nie był wyuczony. Shihouin wszystko planował, więc i parę miłych słów o urodzie swojej partnerki przy pierwszym zobaczeniu się też musiał mieć wymyślonych. Zdecydował się na ten wariant. Wejście Ryuu już złamało jego plan, lecz dalej szlachcic chciał, aby wszystko szło już zgodnie z nim. Powiedział, więc do Chinatsu:
- Chodźmy już, nie chcę się spóźnić. Uprzejmym głosem, a następnie złapał ją za rękę i niespiesznym krokiem udał się ku sali, w której miała się odbyć owa uroczystość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Wto 18 Mar 2014 - 17:47

- Och, nic się nie stało - odparła lekko, chociaż posłała za Ryuu gniewne spojrzenie. Uścisnęła dłoń Natsuo i razem udali się do głównego budynku wraz z innymi podążającymi tam parami.

http://bleach.iowoi.org/t302p150-gowny-budynek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 14 Sie 2014 - 8:42

Ahito

Po drodze Hoshino miał czas na to by odpowiedzieć na pytanie Ahita.
-Kwiaty? Ach, to jakiś olejek do kąpieli. Przyzwyczaiłem się do tego i nawet ładnie pachnie.
Starszy kolega zaprowadził go za akademię, gdzie było sporo wolnej przestrzeni. W dużej mierze była porośnięta trawą, lecz znalazło się też miejsce na kilka większych drzew i krzewów. Wabanaki dostrzegł też kilka ławek na których można było odpocząć. Na samym środku znajdowało się kilka piaskowych kręgów, a w tej chwili tylko dwa z nich były zajęte. W środku prowadzone były dwie walki. Czterech chłopaków walczyło na całego. Widać było, że są starsi nawet od towarzysza dwunastolatka. Ale były to jedyne szczegóły jakie mógł dostrzec. Ruszali się tak szybko i zwinnie, że wzrok Ahita ledwie nadążał za ich ruchami. Wkrótce jeden z nich został obalony na ziemię, a drugi został znokautowany łokciem. Zostało tylko dwóch zwycięzców. Pomogli wstać przegranym i w tej samej chwili podszedł do nich wysoki i umięśniony mężczyzna. Ciemnowłosy rozpoznawał w nim jednego z nauczycieli.
Spoiler:
 
- No no, widzę, że w czasie przerwy podszkoliliście się nieco. Tak trzymać!- pochwalił ich. - Na dzisiaj to koniec, teraz czas nauczyć czegoś pierwszaków.
- To była dopiero walka co nie? - powiedział podekscytowany Ryuu.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Czw 14 Sie 2014 - 20:55

Biorąc pod uwagę poziom przeciwników, Ahito uznał, że musieli oni spędzić w akademii przynajmniej 5 lat. Wabanaki był rzeczywiście zainteresowany przebiegiem sparingu, co Hoshino na pewno zauważył, bo odpowiedział na jego pytanie dopiero po jakimś czasie.
-No... ciekawe, czy któremuś z nas uda się kiedyś im dorównać...- Kiedy walka się skończyła, nareszcie mógł obejrzeć cały teren. Ilość przeznaczonych do treningów pól dawała mu nadzieję. Było tak, ponieważ bał się, że cała klasa zobaczy jego niewątpliwą porażkę i przez stanie się pośmiewiskiem. Na szczęście Hoshino nie wyglądał na osobę, która przestałaby przez to się z nim zadawać, więc 12-latek nie bał się o ich znajomość.
Jeżeli Ryuu miał rację ów nauczyciel nazywał się Inahara-sensei. Mężczyzna sprawiał wrażenie całkowicie innego nauczyciela, niż Zori-sensei. Wydawał się być miły i energiczny. Było to w jakiś sposób obiecujące, bo młody uczeń obawiał się, że każdy nauczyciel będzie podobny do teorytyka. Pomimo przypuszczalnego charakteru prowadzącego hakudę i zajęcia ogólnorozwojowe, Ahito bał się tych lekcji. W końcu jego budowa nie ułatwiała mu walk wręcz, a w połączeni z wiekiem, mogła skończyć się całkiem poważnym urazem.
-Może tam usiądziemy?- powiedział wskazując zacieniowane miejsce-Mówiłeś, że w przyszłoście nie będziesz musiał zajmować się władzą. To znaczy, że nie jesteś dziedzicem, tak?-Tutaj miał nadzieję, że rozmówca opowie trochę więcej o swoim rodzie i pozycji względem przywódcy rodziny, w której się znajduje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Pią 15 Sie 2014 - 11:08

W istocie, walczący musieli spędzić na nauce już wiele czasu. Gdy odchodzili Ahito zauważył, że jeden z nich ma przy pasie prawdziwe asauchi. Musiał się wykazać czymś naprawdę wyjątkowym, bowiem była to jedna z rzadszych nagród, które otrzymywało się od akademii.
- Nie wiem jak Tobie, ale mi walka idzie już całkiem nieźle. Dwa lata nauki nie poszły w las. - rzekł zadowolony z siebie. Czas, który spędził Wabanaki na treningu walki nawet nie umywał się do tego Ryuu. Mógł się spodziewać, że jego towarzysz poradzi sobie na tych zajęciach całkiem nieźle.
- Lepiej nie, zajęcia powinny się zaraz zacząć. - odpowiedział na propozycję. Gdy szli w kierunku nauczyciela udzielił mu kolejnej odpowiedzi. - Zgadza się, jestem trzeci w kolejce do objęcia władzy i o ile moi starsi bracia się nie pozabijają to mam spokój do końca życia. Nie będę musiał przejmować się tymi wszystkimi dworskimi intrygami i takie tam. - na wieść o zabójstwach chłopakowi przypomniała się Etsuke. Minie wiele czasu nim zdąży się oswoić z tym co stało się kilka tygodni temu.
Niemal zaraz po skończonej wypowiedzi Hoshino sensei wezwał wszystkich do siebie. Z uśmiechem na ustach zagroził, że jeżeli się nie pospieszą to ominie ich przerwa obiadowa.
- Jestem Inahara Mito i mam was nauczyć hakudy i zadbać o waszą kondycję. Dziś zaczniemy od rozgrzewki! - rzucił zachęcająco, lecz jego uczniowie nie mieli chyba tyle zapału co on. Zaczęli od piętnastominutowych ćwiczeń rozciągających, po czym Inahara zarządził bieg wokół placu. Pierwsze kilkanaście minut Ahito przebiegł dość gładko, lecz z każdym następnym krokiem robiło mu się coraz ciężej. Nie był sam, gdyż kilka osób również już nie dawało rady. Mito biegał razem z uczniami, lecz nikt nie dotrzymywał mu kroku. Przebiegł około dwukrotnie dłuższy dystans niż najszybsi, a do końca lekcji zostało jeszcze trochę czasu. Wabanaki w końcu opadł z sił, a jego nogi odmówiły posłuszeństwa. Był jednym z pierwszych którzy odpadli. Usadowił się pod drzewem, by w cieniu mógł się odrobinę zregenerować.
Po dziesięciu minutach sensei zarządził przerwę. Większość osób skierowała się do stołówki, Ahito jednak nie miał sił by tam dotrzeć. Na szczęście miał przy sobie posiłek przygotowany przez Hizume. Mógł zjeść go z samotności lub przysiąść się do Ryuu, który również postanowił zostać na świeżym powietrzu.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Pią 15 Sie 2014 - 17:48

Mimo zmęczenia, Ahito czuł się dziwnie szczęśliwy i pobudzony psychicznie. Chociaż musiął przyznać, że dawno nie był tak wdzięczny Hizume za przygotowanie mu posiłku. Nie wyobrażał sobie przejścia błądzenia po budynku akademii w takim stanie. Jednak ból mięśni nie przeszkodził Wabanakiemu w zdecydowaniu o podejściu do Hoshino. W końcu był on jedyną (nie licząc brata, który z oczywistych powodów nie był wymarzonym towarzyszem 12-latka) osobą w klasie, z którą chłopak rozmawiał. Chwilę później okazało się, że przemieszczenie się było trudniejsze niż młodzian się spodziewał. Stało się to w momencie wstawania. Kiedy już stał na dwóch nogach poczuł zwiotczenie w kończynach i prawie się przewrócił. Mimo tego udało mu się dotrzeć do znajomego.
-Mam nadzieję, że od teraz będzie tylko prościej.- powiedział siadając obok Ryuu-Myślałeś kiedyś, jak jest w świecie żywch? W sensie, to musi być trudne życie. Takie bez możliwości ułatwienia go sobie kidou, czy z ograniczoną pomocą ze strony 13 dywizji... wolę żyć tutaj, a co Ty o tym myślisz, Hoshino-san?-
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 17 Sie 2014 - 16:39

Niemal przewracając się Ahito zdołał podejść do ławki na której usadowił się jego kolega. Cały czas włóczył nogami jednak czuł, że powoli wraca mu część jego sił. Zajął miejsce obok Ryuu i rozpoczął kolejną salwę pytań. Chłopak słuchał z zaciekawieniem.
- Nie liczyłbym na to, że będzie prościej. Wprost przeciwnie. - powiedział z uśmiechem na ustach. Pociągnął łyk wody z butelki, którą miał ze sobą. Poczęstował nią nawet swojego kompana. - Ha, jesteś z tych gadatliwych i ciekawskich co? Cóż, ja nie muszę się nad tym zastanawiać, bo słyszałem już wiele o świecie żywych. A jak Tobie życie ułatwia kidou i gotei? Przecież zaklęcia nie są w życiu zupełnie potrzebne.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Wto 19 Sie 2014 - 16:25

Ahito powoli zmienił pozycję do półleżącej. Pomimo tego powiedzenie, że cokolwiek obserwował może być ryzykowne. Młodzian raczej patrzył w nicość myśląc nad odpowiedzią na pytanie Ryuu.
-W sumie nijak... ale wyobraź sobie korzystanie z niego na poziomie oficera... albo porucznika!-Wabanaki powiedział to tak podekscytowany, że nie zdziwiłby się, gdyby rozmówca zauważył małe"płomyki" w oczach 12-latka- A co do Gotei... bez 13 oddziałów nie wyobrażam sobie porządku w Soul Society. -Po tym zdaniu chłopak wyłączył się i zaczął sobie wyobrażać życie w Społeczności bez nadzoru Shinigamich. Chociaż nie był on doskonały, o czym przekonała się jego rodzina, był niezbędny do pilnowania dusz, które nie dolączyły do Bogów Śmierci.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 24 Sie 2014 - 18:33

Ryuu wyglądał na bardzo rozbawionego wypowiedzią Ahita. Przyglądał mu się jak małemu dziecku, które jeszcze niezbyt wie jak ten świat funkcjonuje.
- Ty to masz ładne wyobrażenia. Ledwo dajesz radę pierwszego dnia, a już Ci się marzy ciepły stołek oficera. - chłopak zaśmiał się głośno. Wziął kolejny kęs i po przełknięciu kontynuował. - Niewielu osobom udaje się w ogóle wyzwolić swoje zanpakutou czy też zostać oficerem. To garstka w porównaniu do ludzi, którzy wiecznie będą szeregowcami. Także nie napalaj się tak, bo nie wiadomo do której grupy będziesz się zaliczał Ty. - mówił już spokojnie, bez żartów. - A porządek w Soul Society... hmm, jest to bardzo chwiejny porządek i korzystny dla niewielu. Myślisz, że shinigami to zawsze mili, pomocni i szlachetni ludzie? - zapytał go skierowawszy uprzednio pałeczkę w jego kierunku.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 24 Sie 2014 - 19:52

Pytanie Ryuu znów wprowadziło Ahita w zadumę. Jednak odpowiedź przyszła mu do głowy dość szybko.-Jasne, że nie. Są jeszcze podobni do mojego brata...- Młody Wabanaki nie sądził, żeby Fumiaki nie został Shinigamim. Pomimo niewątpliwych braków w inteligencji starszego brata, jego możliwości fizyczne na pewno pozwolą mu przejść przez egzaminy w akademii.-Mam tylko nadzieję, że takich, którzy mają jakiś szlachetny cel. A właśnie, ty dołączyłeś do akademii, bo rodzina kazała, czy miałeś jakiś wyższy cel?- Ahito miał nadzieję, że jego rozmówca miał inny cel, niż tylko zadowolenie rodziców. Jednak młodzian szybko zaczął żałować pytania. A co jeśli Hoshino-san zada mi to samo pytanie? Co mu odpowiem? Że chciałem uciec od brata, który i tak przyszedł tu za mną? Że chcę zemsty na rodzinie? Mimo wcześniejszych pytań młodzian przypomniał sobie, że jego starszy kolega wie o Wabanakich więcej niż Ahito o Hoshinich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Nie 24 Sie 2014 - 20:26

Chłopak nie skomentował jego wypowiedzi o bracie. Czarnowłosy widocznie uznał, że nie jest to temat, który powinien poruszać. Nic nie mówiąc kontynuował jedzenie. Chwilę siedzieli w ciszy i Wabanaki mógł stwierdzić, że już bez większego bólu może się ruszać. Nie mógł jednak przewidzieć ile czasu taka sytuacja będzie się utrzymywać.
- Przyszedłem do akademii by zająć się czymś w życiu. A rodzice kazaliby mi tu iść tak czy siak. W końcu jaki jest pożytek z trzeciego syna? A tak mogę przynieść chwałę mojemu rodowi jako wzorowy shinigami. No, a przynajmniej tak twierdzi mój ojciec. - okazało się, że Ryuu pozbawiony jest szlachetnych pobudek. A przynajmniej nic nie wskazywało na to, że wstąpił tu by chronić niewinnych czy dla innych równie ważnych powodów.
Ku niepocieszeniu swego rozmówcy, Hoshino chcąc podtrzymać rozmowę spytał Ahita o to samo. Wydawało mu się, że jego starszy kolega wcześniej mówił prawdę, więc rozsądnie byłoby odwdzięczyć mu się tym samym.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ahito




Mistrz Gry : Kenjiro Sakurai

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
30/56  (30/56)

PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Pon 25 Sie 2014 - 6:32

-Chciałem uciec od brata i ojca.- Usłyszał swój głos. -A przy okazji zemścić się na ludziach, którzy zabili moją siostrę. - Na myśl o Etsuke, chłopak odruchowo złapał znajdującą się w kieszeni lalkę. -Wiesz ile jeszcze mamy przerwy?- Uśmiechnął się, by jak najbardziej zmienić klimat rozmowy. W końcu, kto chciałby słuchać o tak mrocznych sprawach, jak te? Wtedy też zdał sobie sprawę z tego, że ma jeszcze dwie godziny podobnych do ostatniej lekcji męczarni. To, co poczuł było dalekie od szczęścia, lecz postarał sie tego nie pokazać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Teren Otwarty za akademią   Today at 14:15

Powrót do góry Go down
 
Teren Otwarty za akademią
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 24 z 26Idź do strony : Previous  1 ... 13 ... 23, 24, 25, 26  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com