IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Główny Budynek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Czw 22 Lis 2012 - 14:36

Kazue Inugami

W sali panował gwar. Dziesiątki ściszonych głosów przeplatało się ze sobą tworząc szum, z którego można było wychwycić zaledwie pojedyncze słowa. Jakieś dwie panienki siedzące przez Kazue tłumiły chichot spoglądając na przeciwległy koniec sali, który zajmował stojący na podwyższeniu stół.
Chłopak mógł zgadywać, że siedzący przy nim ludzie są jego przyszłymi nauczycielami. Chociaż wygląd kilku z nich niezbyt wpisywał się w powszechne wyobrażenie szanownego pedagoga.
Przede wszystkim był starzec, który wywołał wesołość u dziewczyn. Siedział dokładnie pośrodku stołu i mógłby uchodzić za całkiem nobliwego staruszka, gdyby nie imponujących rozmiaru afro porastające jego głowę. Jak gdyby jeszcze mało cała ta kompozycja, wraz z brodą i wąsami, pofarbowana była na fioletowo ze średnim zresztą skutkiem, bowiem obok fioletu przemykało się sporo siwizny.

Wzrok chłopców przyciągało coś zgoła innego. Po prawicy dziwnego staruszka siedziała bowiem jasnowłosa kobieta. Miała na sobie uniform shinigami, który to dość mocno odsłaniał jej wdzięki. Głęboki dekolt ukazywał jędrny biust, a skrócone spodnie eksponowały zgrabne nogi.
Owa kobieta z uśmiechem rozmawiała z siedzącą obok towarzyszką o włosach koloru wiśni. Również i ta niewiasta miała głęboko wciętą bluzkę, dzięki czemu chłopcy nie mogli narzekać na monotonię. Zresztą nie tylko uczniowie wyrażali zainteresowanie tym niewątpliwie intrygującym widokiem. Mianowicie afro staruszek niby rozmawiał z tym potężnie zbudowanym mężczyzną, niemniej co chwila zerkał na kobiety z lubieżnym uśmiechem.

W końcu jednak dziadek chyba przypomniał sobie po co się tu wszyscy zgromadzili i wstał od stołu. Szmer osłabł trochę, kiedy przyszli studenci zaczęli obserwować staruszka zajmującego stanowisko przed mównicą umiejscowioną przed stołem.
Starzec omiótł wzrokiem młodą brać liczącą sobie około setki szczęśliwców, którym udało się zdać egzamin wstępny.
-Witam uczniów pierwszego roku akademii Shinō!- Uśmiechnął się szeroko. - Nazywam się Fugunaga Matsudaira i jestem dyrektorem przybytku, do którego od dzisiaj będziecie uczęszczać. Przez plus minus sześć lat każdy z was będziecie wylewać z siebie hektolitry potu, aby na końcu wstąpić w chwalebne szeregi Gotei 13 jako pełnoprawni shinigami. Lecz zważajcie bo droga do tej chwili jest długa i kręta. Jeśli chcecie ją pokonać i nie wypaść po drodze, będziecie musieli dać z siebie wszystko. Absolutnie wszystko! Ból i łzy staną się teraz waszymi najwierniejszymi przyjaciółmi. Nie raz i nie dwa zadacie sobie pytanie czy warto było przekraczać dzisiejszego ranka progi tego budynku. Odpowiedź na to... musicie znaleźć sami w swoich sercach. Żywię jednak nadzieję, że każdy z was dotrwa żywy do momentu otrzymania uniformu boga śmierci. A więc bierzcie się do roboty i do przodu! - Z bojowym okrzykiem uniósł zaciśniętą prawicę.
Kilku uczniów powtórzyło ten gest, większość jednak zaczęła niemrawo klaskać jakby ta przemowa niezbyt dobrze wpłynęła na ich motywację. Nauczyciele wyglądali na bardziej rozluźnionych. Klaskali delikatnie, a kilku z nich kręciło głową z pobłażliwymi uśmiechami.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Czw 22 Lis 2012 - 21:10

Tłum ludzi w sali kompletnie nie odpowiadał Kazuemu. Siedział na końcu pomieszczenia więc miał dobry widok na wszystkich znajdujących się tam kandydatów na shinigamich. Od razu było widać po nim, że nie jest nastawiony pozytywnie do nikogo. Jego twarz wyglądała jakby ktoś go niemiłosiernie zdenerwował, a na innych patrzył wzrokiem przenikliwym i zimnym. Był osamotniony, co nie przeszkadzało mu w żadnym stopniu. Od śmierci rodziców, niezbyt chętnie zawierał znajomości, a zdecydowaną większość osób uznawał za nędzne kreatury którym, jeśli zręcznie się to zrobi, można wcisnąć największą bzdurę. Oczywiście takie samo podejście miał do osób będących razem z nim w sali.
Nauczycieli będących na drugim końcu sali postrzegał inaczej, choć afro starca wywoływało lekki uśmiech na jego twarzy. W głowie rodziły się myśli tym czy wygląd nauczycieli ma cokolwiek wspólnego z tym jak prezentują się ich umiejętności, które przecież mają im przekazać. Jako młody chłopak, nie mógł sobie odmówić przyjemności spojrzenia na dwie kobiety usytuowane obok afro starca. Trzeba było przyznać, że naprawdę przyciągają wzrok, a i momentami wydawało mu się, że nie tylko chłopców ale i dziewczyn. Miał cichą nadzieję, że przynajmniej część zajęć będą prowadzić właśnie one. Dzięki temu mogłyby być o wiele ciekawsze.
Wysłuchał paplaniny za która uważał mowę dyrektora akademii, ale zaniepokoiła go jedna rzecz. Mianowicie czas o którym wypowiedział się. Sześć lat to jednak kupa czasu, a Kazue łudził się, że będzie go potrzebował zdecydowanie mniej. Jednak bardzo chciał zostać shinigamim, więc pogodził się z tym. Wysłuchał następnie gadania o wylewaniu z siebie potu, lecz Inugami myślał, że jest odpowiednio przygotowany by nie mieć większych problemów z treningami które miały nastąpić w najbliższym czasie. Był przekonany, że wszystko pójdzie szybko, łatwo i przyjemnie. Po zakończeniu przemowy zaczął klaskać lecz jego ruchy były powolne, wydawało się jakby miał za chwilę tam zasnąć. Jednak w nadziei możliwości opuszczenia sali, poczuł się odrobinę zmieszany gdyż nie mógł dostrzec czy ktokolwiek z pedagogów chciał się jeszcze wypowiedzieć, więc postanowił siedzieć dopóki inni nie zaczną wychodzić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sob 24 Lis 2012 - 17:26

Kazue przysłuchiwał się przemowie starca z ostatniego rzędu zarezerwowanego dla największych outsider'ów. Jednak nie był tam sam, bowiem towarzyszyło mu jeszcze dwoje osobników.
Kilka siedzisk na lewo od niego siedział chłopak, którego twarz przysłaniały poplątane czarne włosy. Zdawało się, że zamiast na przemawiającego staruszka patrzy na własne kolana.
Nie co dalej aż dwa siedzenia zajmował... w sumie trudno było określić Kazuemu dokładną tożsamość tego ucznia. Był potężnie zbudowany o ciemnej twarzy, którą okalały bokobrody łączące się z krótką brodą. Nadzwyczaj umięśnione ramiona miał mocno owłosione, co jeszcze bardziej upodabniało go do wielkiej małpy.
Zresztą kilka rzędów dalej kilka osób odwracało się i bez skrępowania gapiło się na goryla, który jednak nic sobie z tego nie robił i uważnie słuchał staruszka.
Tymczasem po męskiej części sali zapanowało małe poruszenie bo oto blond włosa shinigami zajęła miejsce przy mównicy.
- Skoro nasz pan dyrektor wygłosił swoją, jak zawsze inspirującą mowę powitalną. - Staruszek pokraśniał trochę i puścił oczko w kierunku kobiety. - Możemy przestać trzymać was w niepewności. Nad głowami uczniów rozległy się ciche pyknięcia, jakie doszły z białych obłoczków, które znikąd zmaterializowały się nad każdym ze studentów.
Jasny dym szybko zniknął ukazując koperty, które pospały na głowy i kolana zaskoczonych uczniów.
-W środku znajdziecie opinię na swój temat i plan lekcji, a co najważniejsze dowiecie się do jakiej grupy zostaliście przydzieleni.
Po sali rozeszły się odgłosy nerwowego darcia papieru. Koperta wraz z nazwiskiem i imieniem Kazu'ego, którą trzymał w dłoni skrywała więc bardzo istotne informacje. Obecnie w akademii były trzy grupy. Ze zasłyszanych rozmów chłopak dowiedział się, że pierwsza grupa złożona z najbardziej utalentowanych uczniów daje największe szanse na szybkie przyjęcie do którejś z dywizji. Lecz trafiali tam głównie arystokraci i jedynie najzdolniejsi rukończycy mogli wystarać się o miejsce w tym elitarnym gronie.
Druga grupa też nie była taka zła, trzecia natomiast składała się z biedaków, którzy ledwo zdali egzamin. Niewielu z niej udawało się dotrwać do końca nauki w akademii i zostać shinigami, a jeśli nawet to rzadko kto osiągał później rangę powyżej szeregowca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sob 24 Lis 2012 - 18:45

Widać było, że nie on sam nie lubi towarzystwa. Przynajmniej na to mu wyglądało gdy widział innych ludzi siedzących w ostatnich rzędach. Jak chłopak z poplątanymi włosami, też raczej nie zwracał uwagi na afro staruszka. Natomiast chłopak nieprzeciętnej postury nie wydawał mu się niczym nadzwyczajnym. Wiedział, że przecież ludzie są bardzo różni i jego wygląd nie wzbudził u niego żadnego poruszenia. Jeśli już z kimkolwiek rozmawiał wolał oceniać po tym jaki jest i jaki ma stosunek do innych a nie po tym jak się ubiera, czy jakiej jest postury.
Gdy zaczęła mówić shinigami o blond włosach trochę bardziej się tym zainteresował. Nie znał jej w ogóle, jednak po pierwszym zdaniu na temat mowy dyrektora wydawało mu się jakby kipiało sarkazmem. Dużo ciekawszą rzeczą były koperty które niewiadomym sposobem zmaterializowały się nad ich głowami, w dodatku dokładnie tam gdzie każdy siedział. Zapewne to był tylko zalążek umiejętności których można się tu wyuczyć.
- To będzie uciążliwe - powiedział cicho do siebie, komentując podział na grupy. Nie wiedział jakiego przydziału może się spodziewać, jednak szczerze wątpił w ten do grupy arystokracji i najlepszych kandydatów. Miał nadzieję, że uniknie grupy trzeciej. Miał większe ambicje niż posada szeregowca w którymś z oddziałów. Ciekawa mogła być też opinia na jego temat. Nigdy go to nie obchodziło, jednak tutaj w akademii zdanie grona pedagogicznego jest przecież najważniejsze, więc wypadałoby im nie podpaść. Jak najszybciej chciał ukończyć akademię ze względu na to iż chciałby zająć się obowiązkami shinigami. Akademia jest chyba najlepszą drogą by móc walczyć z Hollowami, czego szczerze pragnął.
Otworzył kopertę wnikliwie przyglądając się jego przydziałowi, opinii na temat jego osoby i planu lekcji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Nie 25 Lis 2012 - 11:22

Kazue wydobył zawartość koperty, która składała się na dwie kartki. U góry jednej z nich widniało jego nazwisko, pod którym znajdował się krótki opis.

Kandydat dysponuje dobrymi warunkami fizycznymi. Zna podstawy walki wręcz, lecz nie ma doświadczenia w korzystaniu z broni białej. Jest w miarę inteligentny i spostrzegawczy, nie wykryto żadnych zaburzeń mogących sprawiać problemy podczas pobytu w akademii. Należy odnotować jedynie silną niechęć kandydata do hollow.
Dysponuje przeciętnymi rezerwami reiatsu, które w zadowalającym stopniu potrafi kontrolować. Ponadto dysponuje umiejętnością maskowania swej energii.
Zna kilka jednocyfrowych kidou, których potrafi z odpowiednim skutkiem używać.


Trochę niżej zawarta została jeszcze notka.

Inugami Kazue zostaje przydzielony do grupy 1-1.

A więc jednak dostał miejsce w najlepszej grupie! Pytanie czy to on okazał się być tak dobry, czy może tegoroczny nabór taki słaby. Jednak jakby nie patrzeć miał powody do zadowolenia. Od teraz będzie uczył się wraz z najlepszymi, gdzie z pewnością nauczyciele będą bardziej wymagający, ale i więcej powinien z zajęć wynieść.

Druga kartka natomiast zawierała plan lekcji. W każdym dniu zajęcia zaczynały się o dziewiątej rano a kończyły o dziewiętnastej, z wyjątkiem piątku i soboty, gdzie wychodzili półtorej godziny wcześniej. Czekało go sporo nauki...

Spoiler:
 





Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Nie 25 Lis 2012 - 12:02

W duchu bardzo się ucieszył mimo, że jak zawsze nie okazywał tego innym. W głowie błąkały mu się myśli o tym, że jednak nie będzie musiał przebywać ze słabszymi grupami. Ta informacja go naprawdę zaskoczyła, gdyż nie uważał się za jednego z lepszych. Nie brał pod uwagę tego czy tak rzeczywiście jest, czy może arystokratycznym dzieciakom odechciało się ratowania Soul Society przed Hollowami. Dla Kazuego to i tak bez różnicy, przynajmniej będzie mógł się więcej nauczyć i mieć nadzieję na lepsze wyniki i to, że dalej zajdzie jako przyszły shinigami. O ile zda akademię.
Plan zajęć na początku wzbudził lekką grozę u młodego adepta sztuki shinigami. O ile sama liczba zajęć nie była zła, to ich czas trwania był odrobinę gorszy. Jednak tak naprawdę nie mając nic innego do roboty, a posiadając duży zapał do pracy i chęć do nauki nie powinno mu to sprawić większej trudności. Jedyny cel jaki przed sobą postawił to rosnąć w siłę i nabywać umiejętności, dzięki czemu będzie mógł bronić innych. Był ciekawy ile z osób będących z nim na sali ma takie same poglądy, czy jednak większość przyszła tu bo jest to możliwość spożytkowania swojej energii na walce nie tylko z Hollowami ale może także między sobą na treningach.
Podczas gdy na sali słychać było zadowolenie lub dezaprobatę co do podziału grup, Kazue odpłynął myślami w przyszłość. Widział siebie jako członka jednego z oddziałów, walczącego ze stworami które zabiły mu rodziców. Ten obraz napawał go dumą jednak była to daleka przyszłość która i tak może okazać się utopijnymi marzeniami, gdy nie będzie zajmował się treningiem.
Nie patrząc na innych uczniów i nauczycieli, zupełnie jakby był oderwany od rzeczywistości, wstał i kierował się ku wyjściu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Nie 25 Lis 2012 - 12:22

Ilość zajęć w istocie mogła co bardziej gnuśne osoby napawać lękiem. Ale przecież sam dyrektor przed kilkoma chwilami powiedział, że aby stać się shinigami trzeba wpierw pokonać wiele przeszkód.
Tymczasem blond shinigami wypowiedziała jeszcze kilka słów.
- Skoro każdy z was wie już jakie ma teraz zajęcia, to czas najwyższy brać się do pracy! Powodzenia! - zawołała z entuzjazmem.
Nauczyciele uznali to za moment, w którym powitanie nowych nabytków akademii dobiega końca, bo powoli zaczęli podnosić się z miejsc. Za ich przykładem poszli uczniowie, którzy teraz głośno dyskutowali o swoim przydziale do poszczególnych grup.
Kazuemu wpadła w oko drobna dziewczyna, która kilka rzędów dalej jawnie płakała na ramieniu koleżanki. Czyżby trafiła do trzeciej grupy? Ogółem można było wyróżnić parę reakcji studentów. Na twarzach części znich malowało się wyraźne zadowolenie, inni zachowywali chłodny spokój, a pozostali byli wyraźnie przygnębieni.
Lecz nie mieli wiele czasu, aby rozmyślać nad swoim losem, bo oto za niespełna pół godziny zaczynały się pierwsze zajęcia! Tak, nie było łatwo. Ledwo zostali przywitani a już musieli brać się do pracy.
Z planu wynikało, że Kazuego czeka teraz półtorej godziny historii Soul society w sali wykładowej. Niestety chłopak nie za bardzo orientował się w terenie. Obszar akademii był naprawdę duży i mieściło się w nim sporo budynków. Tymczasem nowo upieczeni studenci powoli gromadzili się przy wyjściu z budynku...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Nie 25 Lis 2012 - 14:32

W końcu dostał to na co tak bardzo czekał od długiego czasu. Czas brać się do pracy. Reakcje innych wydały mu się bardzo dziwne. Fakt, że sam nie chciał dostać się do trzeciej grupy, ale żeby od razu płakać z tego powodu?! To zdecydowanie nie podobało mu się. Uważał, że shinigami musi wstrzymywać się od okazywania emocji, a już na pewno w tak wydawało by się, błahym przypadku.
Po zakończeniu oficjalnego powitania w akademii, wszyscy ruszyli z miejsca a Kazue nie odstawał od nich. Jedynym problemem wydawała się być nieznajomość murów akademii. Ciężko było znaleźć cokolwiek będąc pierwszy raz w tym budynku, tym bardziej, że należał do jednych z większych. Widząc tyle osób które miały w niemal jednej chwili opuścić salę, postanowił jednak oprzeć się o jeden z pulpitów i poczekać aż stado rozpędzonych uczniów będzie w stanie wydostać się z pomieszczenia.
Dumał nad swoimi dzisiejszymi lekcjami. Był dość rozkojarzony cały czas i nie za bardzo przywiązywał wagę do tego który to akurat mamy dzień tygodnia, jednak z planu wynikało, że jest to poniedziałek lub czwartek. Historia Soul Society wydawała mu się przedmiotem bardzo ciekawym jednak uważał go za niezbyt przydatny. Przynajmniej nie będzie się nudził na następnych zajęciach, które będą traktowały o Hollowach. Zawsze warto poznać dogłębnie swojego wroga.
Znów odlatując powoli od rzeczywistości, dopadł go kolejny problem. Mianowicie musiał przecież dostać się jakoś na ten wykład, a drogi nie znał. Nie wiedział z kim jest w grupie, więc nie mógł liczyć na to, że pójdzie sobie za grupą uczniów. Postanowił spytać o drogę jednego z nauczycieli, którzy podnieśli się z miejsc. Zaczął iść powoli ku nim z zamiarem zadania prostego pytania. Dotarł do blond shinigami.
- Przepraszam, gdzie odbywają się zajęcia traktujące o historii Soul Society? - powiedział cichym i chłodnym jak zazwyczaj głosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Pon 26 Lis 2012 - 13:04

Kazue postanowił zasięgnął informacji u pewnej osoby. Wyminął więc paru uczniów i podszedł do jasnowłosej shinigami, która właśnie rozmawiała z afro dyrektorem. Zagadnięta odwróciła się i uśmiechnęła słysząc pytanie Kazuego.
- Widzisz tamtego staruszka? - Wskazała głową na niepozornego, całkiem łysego dziadka, który z prędkością żółwia zmierzał ku wyjściu. - To Fukurō Shuichi, prowadzi historię i jeśli udasz się zanim to dojdziesz na miejsce.
Ciekawe skąd wiedziała, że Kazue właśnie idzie na historię? Spoglądając na nią z bliska chłopak odkrył, że wygląda na młodszą od niego. Musiała więc bardzo wcześnie dostać się do akademii, zresztą Kazue wypatrzył na sali kilka osób, które miały góra dwanaście lat.
Chyba były bardzo zdolne, skoro zdały egzaminy w takim wieku. Pytanie tylko czy tak młode osoby wytrzymają rygor nauki.
Tymczasem Kazue zauważył, że dyrektor wykorzystał iż shinigami odwróciła twarz w stronę chłopaka i teraz bezwstydnie wybałuszał oczy na biust kobiety, wytykając przy tym koniec języka.
Ciekawe skąd wytrząsnęli tego staruszka?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Pon 26 Lis 2012 - 16:22

Na zapytanie o staruszka Kazue kiwnął głową porozumiewawczo.
- Tak widzę. - dał dokończyć kobiecie. - Mhm, dziękuję bardzo - powiedział Kazue tak, że niemal zawiało chłodem mimo, że nie miał żadnych uprzedzeń do jasnowłosej shinigami. Rozmawiał w taki sam sposób zarówno z nauczycielem lub jedną z osób w jego klasie. Odwracając się powiedział jeszcze - Do widzenia. Niech pani zwraca uwagę kiedy odwraca wzrok. - kierował tą uwagę z myślą o dyrektorze do którego 'puścił oczko' uśmiechając się przy tym lekko. Kiedy zwrócił się w kierunku wyjścia aby podążać za swoim nauczycielem, na pożegnanie podniósł jeszcze rękę jakby miał zaraz nią pomachać, czego jednak nie uczynił.
Ten afro dyrektor wydawał mu się odrobinę dziwny, jednak polubił go. Jeśli w ogóle można tak powiedzieć o kimś kogo się nie zna. Jednak zachowanie nauczycieli i ich zróżnicowanie zapowiadało brak nudy w akademii, a może i w klasie spotka osoby z jakimiś dziwnymi zachowaniami. Choć skoro klasa jest tą do której uczęszczają arystokraci, to spodziewał się tchórzy którzy non stop tęsknią za mamusią, lub nadętych dupków którzy wtrącają się we wszystko co mogą. Na to rady jednak nie było.
Przedzierając się przez zastępy uczniów starał się nie zgubić z oczu nauczyciela. W głowie powtarzał sobie jego imię -Fukurō Shuichi. Zmierzając przez kolejne zakątki budynków akademii starał się przyglądać wszystkim wokół, a także zapamiętać drogę do sali.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Pon 26 Lis 2012 - 19:51

Niestety dyrektor nie zauważył "oczka" Kazuego jako, że nie odrywał wzroku od biustu shinigami. Wręcz wydawało się, że nic nie zmusi go do przeniesienia wzroku na coś innego.
Jednak, gdy chłopak ruszył już za nauczycielem od historii, z tyłu dobiegł głośny jęk.
-Moja noga! - Gdyby Kazue się odwrócił, ujrzałby dyrektora stojącego na jednej nodze i masującego stopę. Nad nim zaś stała blond shinigami z dłoniami opartymi na biodrach. Machała powoli głową, jak nauczycielka rozczarowana wybrykiem swojego ucznia.
Póki co akademia wydawała się dosyć kolorowym miejscem. Ciekawe czy takie wrażenie utrzyma się długo?

Podążanie krokami Fukurō Shuichi'ego dawało może pewność dotarcia pod we właściwe miejsce, ale z całą pewnością było to bardzo powolne rozwiązanie. Nauczyciel historii poruszał się krokiem, starego, schorowanego człowieka. A może chciał się nacieszyć piękną pogodą?
Ledwo Kazue wyszedł z budynku, a jego oczy zostały zaatakowane przez jasne promienie górującego nad Seireitei słońca. Lato powoli chyliło się ku końcowi niemniej parę ostatnich dni było ciepłych i pogodnych.
Tak więc w przeciwieństwie do reszty uczniów, która szybko rozbiegła się we wszystkie strony, Kazue mógł w spokoju cieszyć się dobrą aurą.
Lecz nie tylko on podążał za nauczycielem. Mianowicie po chwili Kazuego minęła dziewczyna, która zaczęła iść kilka kroków za staruszkiem.

Spoiler:
 
Ubrana w standardowy mundurek akademii, miała całkiem miłą dla oka twarz, długie brązowe włosy i niebieskie oczy. Zdawała się być też trochę młodsza od Kazuego.
Możliwe, że i również jej zostało polecone aby podążała za nauczycielem, który zdawał się dziewczyny nie zauważać mimo iż szła za nim w stosunkowo bliskiej odległości.
Tymczasem staruszek obrał kurs na jeden z budynków. W jego wnętrzu znikała właśnie grupka złożona z kilku wyraźnie rozbawionych uczniów, wśród, których wyróżniał się wysoki, ciemnowłosy młodzian.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Pon 26 Lis 2012 - 22:02

Inugami nie zwrócił uwagi na dalszy bieg wydarzeń między dwojgiem pedagogów. Usatysfakcjonował go okrzyk dyrektora. Afro shinigami miał świetne widoki, ale Kazue nie mógł pozwolić na to, żeby był jedynym który sobie mógł na nie pozwolić. Zachichotał pod nosem.
Podążanie za Shuichim wcale nie było takie złe. Przynajmniej dla ucznia. Uwielbiał spacery, szczególnie w tak ładną pogodę. Mógł wtedy spokojnie rozmyślać i nikt mu w tym nie przeszkadzał. Momenty samotności były dla niego częste i bardzo je lubił. I tak rozmyślając i omal nie wpadając co jakiś czas na ścianę czy inne przedmioty, jego oczom ukazała się dziewczyna. Zapewne w tłumie by jej nie wypatrzył, jednak teraz mógł jej się przyjrzeć. Młoda adeptka wpadła mu w oko, a szczególnie jej długie włosy. Nie ustępując nauczycielowi i dziewczynie na krok, zamiast gapić się na to co go otacza jak to robił wcześniej, teraz odruchowo swój wzrok skupiał na uczennicy i jej powabnych kształtach.
Czas zleciał mu dość szybko, więc nawet nie zauważył kiedy weszli do sali. Miał nadzieję, że nie zauważyli jak wpatrywał się wnikliwie w dziewczynę. Chcąc upewnić się czy właściwie trafił spytał się nauczyciela
- Przepraszam, tu odbywają się zajęcia z historii Soul Society dla pierwszej grupy? - powiedział stonowanym głosem. Jeśli uzyskał odpowiedź twierdzącą, udał się w kierunku końca sali i zajął jedno z wolnych miejsc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sro 28 Lis 2012 - 22:06

Podczas wędrówki do właściwego budynku dziewczyna zerknęła przez ramię na Kazuego.
Zmarszczyła brwi widząc, że chłopak podąża za nią i nauczycielem, nic jednak nie powiedziała i zaraz odwróciła głowę.
Nie zwróciła uwagi na Kazuego aż do momentu kiedy weszli do sali gdzie miały się odbyć pierwsze zajęcia nowego rocznika w akademii.

Piszemy tutaj:http://bleach.iowoi.org/t1175p90-sala-wykadowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 19 Mar 2013 - 16:42

Wielka tablica z ogłoszeniami mieściła się tuż obok auli, w której Kazue witał rozpoczęcie roku i w której pisał egzaminy teoretyczne. Zgromadziło się przed nią spora grupka uczniów z ich roku. Kazue zauważył Bena, rodzeństwo Hono i małą Manę, która wspinała się na palce, aby w ogóle zobaczyć coś po za plecami wyższych kolegów.
- Ha! Zobacz siostro jakie piękne wyniki. A ty tak się o mój studencki byt zamartwiałaś! - Sorata przekrzyczał szmer podnieconych głosów.
Jeden z uczni odszedł na bok dzięki czemu Kaz mógł rzucić oko na tablicę. Po zamieszonych tam kartkach pięły się rzędy nazwisk. 100 pkt. tyle maksymalnie można było otrzymać za egzamin, aby zdać należało wypracować połowę tej wartości.
Kazue gorączkowo zaczął wyszukiwać swoje nazwisko...

Spoiler:
 

Uff, chyba nie poszło tak źle prawda? Zwłaszcza hakuda świetnie wyszła, w której był drugi w całej swojej klasie. O dwa punkty wyprzedził go tylko blondyn z rukonu, który również uczęszczał na dodatkowe zajęcia u Mito.
Obok Midori odetchnęła z ulgą.
- Przechodzę dalej... - wyszeptała niemal z niedowierzaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 19 Mar 2013 - 18:59

- Daj spokój, nie mogłem się odnaleźć w tym bałaganie przez moment. Weź się w garść, jak niby mogłabyś nie zdać? Wszystko szło Ci co najmniej dobrze. - rzekł z uśmiechem na ustach. On starał się okazywać pewność siebie, jednak w duszy był zaniepokojony i tak jak Midori chciał mieć to już z głowy. Podczas truchtu dziewczyny Kaz ociągał się, nie miał ochoty na bieg w kierunku akademii. A co jeśli nie zdał?
Wszedł do sali z drżącymi rękoma. Czuł, że teraz wyjaśni się jakie będzie prowadził dalsze życie. Czy wróci do rukonu, czy dane mu będzie zostać w seireitei, dalej uczęszczając do akademii. To drugie bardzo mu się spodobało mimo wysiłku który musiał włożyć w treningi oraz ćwiczenia na lekcjach. Jednak zdołał wypracować opinię, która mówiła, że na swoją przyszłość trzeba mocno zapracować.
- Jak wyniki Sorata? - zapytał czerwonowłosego. Zdążył go polubić i chciałby cały czas z nim chodzić do klasy. W sumie chyba nie miał o co się martwić bo szło mu dobrze. Tymczasem Kaz próbował się dopchać do tablicy z wynikami by dowiedzieć się co go teraz czeka. W końcu je zobaczył.
- Hisotria zdana, prawo i hollow także. Uff chyba najcięższe za mną. Hakuda poszła świetnie, ale przecież nie mogło być inaczej - zaśmiał się pod nosem -Zanjutsu i kidou też jakoś przeszły. Nie ma rewelacji, ale przechodzę dalej, tak trzymać! - motywował się dalej. Był umiarkowanie zadowolony z rezultatów. Drugie miejsce w hakudzie go trochę zasmuciło, jednak nie było przecież takie złe. Czas sprawdzić co u zielonowłosej.
- No i nie mówiłem, że przejdziesz? Jak wyniki?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 19 Mar 2013 - 19:27

- Oh, wszystko poszło zgodnie z moim planem - zaśmiał się Sorata. Stojąca obok Sorami prychnęła cicho. Czerwonowłosa wydawała się być zawsze w złym humorze, zupełnie jakby uznawała, że uśmiech nie jest dla niej.
- Na twoim miejscu nie cieszyłabym się tak... Z historii ledwo co zdałeś.
- Och, siostro - Sorata zaśmiał się wdzięcznie. - Nie patrz na złe strony, dostrzegaj pozytywy! Popatrz tylko! Drugie miejsce w zanjutsu, piąte w hakudzie... Przynajmniej w tym jestem lepszy, prymusko.
Kazue dostrzegł, że w zanjutsu i kidou pierwsze miejsce zajmowało to samo nazwisko - Hifikune Minoru... spadkobierca jednego z bardziej znaczących rodów w całym Soul society.
Geniusz, któremu wróżono wielką karierę. Kazue nie miał okazji się zmierzyć, bowiem Minoru walczył wyłącznie ze szlachcicami, jakby uznawał walkę z pospólstwem za niegodną jego arystokratycznych dłoni. Chłopak zresztą stronił trochę od reszty klasy. Co ranek przyjeżdżał do akademii lektyką i w ten sam sposób ten przybytek nauki opuszczał.
Ale po co sobie zawracać teraz głową jakimś zarozumiałym ważniakiem? Najważniejsze przecież, że Kazue oficjalnie został uczniem klasy 2-1!
Do Midori również musiało to dotrzeć, bowiem uśmiechnęła się całkiem swobodnie.
- Jest lepiej niż się spodziewałam... Ósme miejsce w teorii, jedenaste w kidou i siódme w zanjutsu, chyba nawet załapałam się na stypendium... Rodzice się ucieszą.
Przez ten rok Kazue z zaskoczeniem odkrył, że zielonowłosa nadspodziewanie umiejętnie posługuje się bokkenem. Twierdziła, że to zasługa jej wujka, który przyuczał ją w tej kwestii od małego.
Stypendium zaś otrzymywali uczniowie, których średnia z wszystkich egzaminów wynosi minimum 80 punktów. Kazue trochę do osiągnięcia tego pułapu zabrakło. Szkoda... kilka dodatkowych ryo by się przydało.
Tymczasem do chłopaka podszedł Kirahara Shiro, ów blondyn zajmujący pierwsze miejsce w hakudzie.
- Kazue - san? Wczoraj spotkałem chłopca podającego się za twojego brata - powiedział prosto z mostu.


Ostatnio zmieniony przez Kuchiki Kyosuke dnia Sro 20 Mar 2013 - 15:27, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 19 Mar 2013 - 20:19

- To tak jak u mnie - odwzajemnił śmiech. Tak jak się spodziewał, Soracie także udało się zdać pierwszą klasę z powodzeniem.
- Oh daj mu spokój, jest jednym z najlepszych w zajęciach praktycznych. I ma rację, warto patrzeć na pozytywy. - po wypowiedzeniu tych słów, zastanawiał się czy czasem zaraz tego nie pożałuje. Przez rok dostatecznie poznał siostrę swojego kumpla, by móc stwierdzić, że może skończyć się niemiło. Kaz trochę zazdrościł wyników Soracie, nie mówiąć już o dziedzicu Kasumi ouji. Nie mógł się z nim równać i w najbliższym czasie mu to nie grozi. Minoru otrzymał zapewne stosowne wykształcenie połączone z treningami, co dawało mu sporą przewagę. Jego niechęć do rukończyków nie była nowością, ale Kaz wolał nie przejmować się tym. To co miał do załatwienia, zrobił juz ze Szczurem. Miał dosyć załatwiania spraw na lini szlachta vs pospólstwo.
- Brawo! Zasłużyłaś sobie na to. - rzekł do swojej przyjaciółki. On sam był trochę zawiedziony, gdyż jemu także przydałoby się trochę ryo. A tak będzie musiał sobie radzić inaczej. Może w tym roku mu się uda, jednak by to zrobić będzie musiał się nieźle przyłożyć.
Zdziwił się gdy podszedł do niego Shiro. Zazwyczaj tego nie robił.
- Tak Shiro-san? Kenshina? Gdzie? Opowiedz mi jeśli możesz. - odparł z podekscytowaniem. Jednocześnie uświadomił sobie jak zaniedbał swoje stosunki z bratem po wstąpieniu do akademii. Może czas by to zmienić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sro 20 Mar 2013 - 15:26

- Aha, będzie trzeba jakoś to uczcić!- rzekł Sorata.
Sorami dalece było do entuzjazmu brata, ale wyjątkowo postanowiła już niczego nie komentować. Musiała uznać, że jej słowa i tak zagłuszyłyby śmiechy i rozmowy uczniów, szczęśliwych ze zdania do następnego roku.

Shiro przytaknął głową.
- Już mówię... Faktycznie przedstawił się jako Kenshin. Spotkałem go wczoraj, gdy odwiedzałem rodzinę. Kręcił się po ulicy... chyba szukał studenta, który mógłby przekazać ci wiadomość. - Shiro rozejrzał się na boki, po czym ściszył głos jednocześnie przybliżając się trochę do Kaz'a. - Kazał przekazać, że bardzo chciałby się z tobą spotkać... dzisiaj w południe, na placu leżącym we wschodnim pierwszym okręgu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sro 20 Mar 2013 - 15:47

- Możemy się później gdzieś wybrać. - przytaknął mu z lekkim uśmiechem. Brak wyrzutów, wyzwisk czy epitetów ze strony Sorami zaskoczył go, lecz nie było to coś nad czym miał ochotę się teraz rozwodzić. Widać i takie osoby jak ona mogą czasem odpuścić, co było korzyścią dla każdej ze stron.

Nie był tak do końca zadowolony z tej wiadomości. Skąd mógł wiedzieć, że ten uczeń - Shiro - akurat go zna?
- To trochę dziwne... zresztą nieważne. Dziękuję ci Shiro-san. - ukłonił się lekko. Jeśli to naprawdę Kenshin to miło będzie się z nim spotkać. Jednak nie mógł być tego w stu procentach pewny, więc wolał nie popadać w hurraoptymizm. Oczywiście na spotkanie się wybierze, nie mógłby odpuścić takiej okazji na spotkanie z bratem, nawet jeśli miał wątpliwości czy go tam spotka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Pią 22 Mar 2013 - 12:49

- Cóż, nie ma sprawy... To co miałem do przekazania, przekazałem - Shiro trochę się zmieszał, gdy Kaz złożył mu płytki ukłon. Ten chłopak dał się poznać jako skromny i spokojny młodzian, który chciał żyć z wszystkimi w zgodzie. Na lekcjach hakudy pokazywał na co go stać, więc szlachta nie gnębiła go zbytnio.
Shiro odszedł na bok do jednej z rukońskich dziewczyn, z którą zdążył się zaprzyjaźnić.
Tymczasem przyszedł Katsu, który bez większych problemów zaliczył wszystkie przedmioty.
Razem z Soratą padli sobie w ramiona nawzajem gratulując sukcesu, co wywołało u Sorami lekką konsternację. Dziewczyna odeszła szybko najwyraźniej nie mając ochoty na przebywaniu w pobliżu radosnego towarzystwa.
Chwilę potem Katsu ze śmiechem zauważył, że Kosuke nie zdał aż trzech egzaminów (wszystkie z teorii). Cóż, w klasie było czterdzieści osiem osób z czego dziewięć nie zaliczyło przynajmniej jednego egzaminu.
Całkiem spory procent, jak na najlepszą grupę. Przyczynę za taki stan rzeczy ponosiło raczej lenistwo niż brak umiejętności. Niektórzy szlachcice bowiem zdawali się żyć w przekonaniu, że sam ich rodowód wystarczy na zaliczenie akademii.
Być może te wyniki pokarzą im, że muszą też dać coś od siebie jeśli chcą kiedyś zostać shinigami.
Tymczasem Sorata oznajmił głośno, że organizuje wielki piknik w parku, na który każdy ma przynieść coś do jedzenia lub picia. Do południa zostały jeszcze dwie godziny czasu, choć możliwe, że Kenshin zjawi się na miejscu spotkania wcześniej.
Tyle czasu minęło od spotkania braci... Ciekawe co u niego? Jak sobie poradził po śmierci rodziców? Po odejściu Kazuego do Seireitei Kenshin został sam. Musiało być mu ciężko...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Pią 22 Mar 2013 - 15:42

Kaz zdążył się przez ten rok zorientować w podziałach klasowych oraz z kim konkretne osoby zadają się bardziej, a których unikają jak ognia. Wbrew pozorom w każdej większej grupie panują mniej więcej podobne podziały pod względem charakteru osób do niej należących. Dzięki temu często można spotkać osoby które na przykład starają się zdobyć uwagę reszty, bądź osoby które stają się pośmiewiskiem. Niestety tak to już w życiu bywa.
Niezaliczone egzaminy mogłyby być zdziwieniem, ale tylko na początku roku. Mając wiele czasu na zapoznanie się z ludźmi z klasy wiedział, że nie wszystkich interesuje nauka. Pewnie z domu wynieśli przekonanie o tym, że miejsce w którymkolwiek z oddziałów mają zapewnione, a więc nie musza zbytnio się przykładać do zajęć. Jednak tak chyba nie było, a taki pogląd zapewne wynikał z majętności rodzin szlacheckich i ich wywyższania się nad resztą. Jak to mówią biednemu zawsze wiatr w oczy, choć pewna część osób z rukonu dzięki temu miała większy zapał do pracy.
Oto nadarza się kolejna okazja do wzmocnienia relacji między ludźmi z klasy. O ile większą jej część miał kompletnie gdzieś, to okazja do spędzenia czasu z Midori lub Soratą była naprawdę miła. Będzie musiał skołować coś do jedzenia, może weźmie też jakieś sake. Jednak wpierw należałoby udać się na spotkanie z bratem. Ponad rok byli sami, bez kontaktu. Każdy z nich był zajęty swoimi problemami, choć Kaz miał wrażenie, że Kenshin miał ich znacznie więcej. W końcu przebywał w rukongai, a tam zawsze może się coś stać.
Pozostaje więc ruszyć do dawno nieodwiedzanego rukonu... do domu. Wracając wstąpi może na jakiś targ by zaopatrzyć się w coś na piknik czerwonowłosego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sob 23 Mar 2013 - 19:35

Kazue pożegnał się z kolegami i ruszył na spotkanie z dawno nie widzianym bratem. Rok
rozłąki to kupa czasu, zwłaszcza dla bliskiej rodziny. Do pokonania Kazue miał te mordercze schody akademii, na szczęście droga w dół była znacznie lżejsza od mozolnego wspinania się w górę. Dotarcie pod wschodnią bramę zajęło mu trochę czasu. Wszak Seireitei było olbrzymim miastem, a Kaz niestety nie posiadał na stanie lektyki. Kilka takich wynalazków po drodze zresztą wyminął.
Cztery bramy łączące białe miasto z rukongai były imponujących rozmiarów. Podobnie, jak
mury seireitei, bramy stworzone były z sekki. Kamienia pochłaniającego energię przeciwko
niemu skierowanemu. Posiadając taką obronę miasto wydawało się być nie do zdobycia, co
zresztą według wielu było prawdą. Przed bramą siedział shinigami imponującego wzrostu i postury. Gdyby stanął okazałoby się, że ma blisko dziesięć metrów, ale była to norma w przypadku bogów śmierci opiekujących się bramami.
Strażnik wschodniej niebieskiej bramy strumienia ze swoją pucułowatą twarzą i łysą
głową, przypominał dziecko olbrzyma. Od razu podniósł się na nogi, gdy spostrzegł zbliżającego się Kaz'a.
Ciężki był jego żywot. Za każdym razem, gdy shinigami wyruszali w rukon, bądź student
chciał odwiedzić rodzinę, musiał podnosić tą olbrzymią bramę.
Strażnik bez słowa skierował się przed bramę. Napluł w dłonie i rozpostarł po nich ślinę, po czym nachylił się i chwycił od dołu ciężką bramę.
Stękając i mamrocząc gniewnie pod nosem, strażnik uniósł wrota odsłaniając przed Kaz'em zabudowania rukonu.
- Dalej dzieciaku, żwawo! - pogonił Kaz'a, grubym i twardym głosem tak niepasującym do jego dziecięcej twarzy.
I tak po roku nieobecności, Kazue znów stanął na ziemiach rukonu...

http://bleach.iowoi.org/t443p30-wschodnia-dzielnica
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 14 Maj 2013 - 19:11

Natsuo Shihouin

Natsuo wraz z około dwustoma szczęśliwcami, którym udało się zdać egzaminy wstępne, czekał teraz na rozpoczęcie roku. Otaczał go gwar podnieconych rozmów, których głównym tematem były dywagacje do jakiej to grupy się trafi. Tych było trzy, klasa 1-1, 1-2 i 1-3. Do tej pierwszej dostawali się najzdolniejsi, chociaż złośliwi mówili, że wystarczy legitymować się szlacheckim pochodzeniem, aby tam trafić. Druga grupa była przeznaczona dla tych mniej utalentowanych, trzecia zaś... cóż, wystarczy powiedzieć, że tam nikt trafić nie chciał.
Po lewej stronie Natsuo siedział młodzian o iście posągowej urodzie. Jego twarz nie szpeciła najmniejsza choćby niedoskonałość, wydawała się wręcz perfekcyjna. Lśniące czarne włosy swobodnie opadały na ramiona. W tej chwili oczy miał zamknięte, a ręce skrzyżowane na piersi. Zdawał się próbować odciąć od panoszących się po sali szmerów. Co ciekawe na kolanach nieznajomego spoczywała najprawdziwsza katana w lśniącej fioletowej rękojeści. Nieodzowny znak, że młodzian musiał być szlachcicem i to ważnym szlachcicem.
Po prawej zaś dla odmiany siedziała niewiasta, o włosach tak jasnych, że niemalże białych.
Spoiler:
 
Dziewczę z delikatnym uśmiechem błąkającym się po ustach spoglądała na stół u dołu, który był zajmowany przez nauczycieli i shinigami.
Natsuo zauważył tam rozdekoltowaną i jasnowłosą shinigami na ramieniu, której zawieszona była odznaka porucznika. Bardziej osobliwie wygląd siedzący pośrodku staruszek mającego na głowie fioletowe afro. Ojciec wspominał chłopakowi o tym człowieku... dyrektor akademii, nie co dziwaczny, lecz ponoć bardzo miły człowiek. I oto, gdy Natsuo przyglądał się dziadkowi, ten wstał i omiótł zgromadzoną młodzież uważnym spojrzeniem.
-Witam uczniów pierwszego roku akademii Shinō!- Uśmiechnął się szeroko. - Nazywam się Fugunaga Matsudaira i jestem dyrektorem przybytku, do którego od dzisiaj będziecie uczęszczać. Przez plus minus sześć lat każdy z was będziecie wylewać z siebie hektolitry potu, aby na końcu wstąpić w chwalebne szeregi Gotei 13 jako pełnoprawni shinigami. Lecz zważajcie bo droga do tej chwili jest długa i kręta. Jeśli chcecie ją pokonać i nie wypaść po drodze, będziecie musieli dać z siebie wszystko. Absolutnie wszystko! Ból i łzy staną się teraz waszymi najwierniejszymi przyjaciółmi. Nie raz i nie dwa zadacie sobie pytanie czy warto było przekraczać dzisiejszego ranka progi tego budynku. Odpowiedź na to... musicie znaleźć sami w swoich sercach. Żywię jednak nadzieję, że każdy z was dotrwa żywy do momentu otrzymania uniformu boga śmierci. A więc bierzcie się do roboty i do przodu! - Dyrektor z bojowym okrzykiem uniósł prawicę. Kilku młodzianów powtórzyło ten gest, większość jednak ograniczyła się do dosyć niemrawych oklasków.
Tymczasem jasnowłosa sąsiadka jakby nigdy nic zaczęła nucić sobie pod nosem wesołą melodyjkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 14 Maj 2013 - 19:31

Chłopaka z kataną od razu Natsuo jakoś nie polubił. Od razu doszedł do wniosku, że arystokrata panoszy się swoim bogactwem, a czegoś takiego Shihouin nie lubił. Uważał, że to głupota i czysty nietakt. Od razu przypisywał mu arogancje, egoizm i rozpieszczenie. Ot w jak dziwny sposób działa nasz wzrok, a Natsuo jak większość mężczyzn był wzrokowcem. Znacznie lepsze pierwsze wrażenie zrobiła dziewczyna po prawicy chłopaka z Shihouin. Wyglądała na zamyśloną, pełną mieszanych uczuć. Od razy Natsuo przypisał jej podobieństwo do siebie. Przez głowę mu przeszło, że może ma dylematy takie jak on. Czy to jest w porządku, że chcemy wstąpić w szeregi ludzi, którzy w tak małym stopniu pomagają Rukongai. Zaś z drugiej strony nikt nie pomaga biednym nawet w tak małym stopniu jak Shinigami. Gdy dyrektor zakończył swoją mowę, a dziewczyna czy tak znudzona czy może tak zamyślona zaczęła sobie nucić młody Shihouin postanowił jej przerwać nie mogąc trzymać dalej swojej ciekawości na wodzy. Z uprzejmym, więc uśmiechem zrobił coś z czym z reguły nie miał problemu, czyli nawiązał kontakt:
- Psst. Wydał z siebie dźwięk przechylając się w stronę dziewczyny, bo móc mówić szeptem.
- Jestem Natsuo, z rodu Shihouin. Miło mi Cię poznać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 14 Maj 2013 - 19:50

Nie przestając nucić dziewczyna zwróciła lico w kierunku Natsuo. Spojrzała na niego dosyć nieobecnym wzrokiem i wykrzywiła usta w nieco szerszym uśmiechu.
- Tsukino z niczyjego rodu - przedstawiła się miękkim, odrobinę eterycznym głosem.
Nie dane im było jednak nawiązać dłuższej rozmowy, bo oto podniosła się jasnowłosa pani porucznik.
- Skoro nasz pan dyrektor wygłosił swoją, jak zawsze inspirującą mowę powitalną, możemy przestać trzymać was w niepewności.
Nad głowami uczniów rozległy się ciche pyknięcia, jakie doszły z białych obłoczków, które znikąd zmaterializowały się nad każdym ze studentów. Jasny dym szybko zniknął ukazując koperty, które pospały na głowy i kolana zaskoczonych uczniów.
-W środku znajdziecie opinię na swój temat i plan lekcji, a co najważniejsze dowiecie się do jakiej grupy zostaliście przydzieleni.
Szlachcic z lewej ze spokojem wziął się za otworzenie koperty. Tsukino przez moment spoglądała na swoją, po czym bez pośpiechu zaczęła dobierać się do jej zawartości.
Jeśli i Natsuo wziąłby się za odkrywanie wnętrzności koperty, odkryłby dwie kartki. Na szczycie pierwszej z nich eleganckimi literami zostało spisanego jego nazwisko, pod którym widniała krótka notka:

Kandydat dysponuje przyzwoitymi warunkami fizycznymi. Zna podstawy walki wręcz i miał do czynienia z bronią białą. Jest inteligenty i w miarę pojętny. Bardzo dobrze opanował zagadnienie anatomii człowieka. Nie stwierdzono zaburzeń psychicznych.
Dysponuje przeciętnymi rezerwami reiatsu, które w zadowalającym stopniu kontroluje.
Dobrze opanował kilka wysoko numerycznych kidou.


Niżej zawarta została notka:

Shihouin Natsuo zostaje przydzielony do grupy 1-1.

Obyło się bez niespodzianek. Z takim szanowanym nazwiskiem wylądowanie w innej grupie mogłoby się w akademii stać małą sensacją.

Druga kartka natomiast zawierała plan zajęć. Każdego dnia zajęcia zaczynały się o dziewiątej rano a kończyły o dziewiętnastej, z wyjątkiem piątku i soboty, gdzie wychodzili półtorej godziny wcześniej. Wyglądało na to, że w najbliższym czasie na nudę nie będzie mógł narzekać...

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sro 15 Maj 2013 - 6:42

Nim kartka zleciała na ręce Natsuo ten miał pewne wątpliwości. Ciekawe do jakiej grupy dołączę. Do 3 na pewno nie, aż takim słabiakiem nie jestem... chyba. Zastanawiam się nad pierwszą i drugą. Coś tam umiem, ale nie wiadomo co to umieją Ci "elitarni". Domyślam się, że ojciec stanął na rzęsach, żeby nie brali nazwiska pod uwagę w moim przydziale do grupy. No nic, zobaczy się. Chłopak z zafascynowaniem czytał jaki to nie jest dobry. Nauka ojca i Cheng Donga zaprocentowała i wylądował w 1 grupie. Dobra. Przynajmniej w pierwsze 10 minut nie zawiodłem ojcowskich wymagań. Widząc plan oczy Natsuo niemal wyszły z orbity. Kiedy trenował nawet naraz podstawy samoobrony, anatomie i kidou to wychodziło mu koło 6 godzin dziennie, a tutaj 10. Codziennie. Eee... to może dość głupie pytanie, ale... są tam jakieś przerwy? Pomyślał od razu. Przeglądając plan z mocnym dystansem podchodził do zajęc teoretycznych i wykładów. W końcu Shinigami to dość praktyczny zawód, w którym raczej nie będzie obliczało się łamigłówek matematycznych, żeby wykonać poprawnie misje. Zaciekawiła go, jednak w poniedziałek lekcja "Hollowy - teoria" i z pełnym zainteresowaniem przewertował czy nie ma w reszte dni coś takiego jak "Hollowy - praktyka". Niestety spotkał go zawód. Był ogromnie ciekawy jakby akademia przeprowadzała taką lekcje. Zajęcia praktyczne natomiast w większości go nie zaskoczyły. Był pewien, że będzie coś takiego jak sztuka walki mieczem, kidou czy hakuda. Zajęcia z ogólnorozwojówki i kontroli reiatsu trochę go zdziwiły. Po prostu nie pomyślał wcześniej, że coś takiego może być.
- Psst. Znowu zaczepił koleżankę z prawej.
- I jak poszło? Która grupa?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sro 15 Maj 2013 - 17:08

Istotnie plan lekcji co bardziej trwożliwe serca mógł przyprawić o szybsze bicie. Bogowie śmierci stanowili elitę tego świata i jeśli chciało się dostać w ich szeregi należało wpierw sobie na to zapracować potem i łzami.
Po raczej zbolałych minach co niektórych uczniów widać było, że nie tylko Natsuo gnębiły wątpliwości. Wszystkich czekało teraz kilka lat wytężonej pracy, która w przypadku niepowodzenia poszłaby na marne. Nie wszystkim na tej sali przyjdzie zostać shinigami...
Koleżanka spoglądała na swoją kartkę, chociaż myślami zdawała się być gdzieś daleko, ale przynajmniej przestała nucić. Na zaczepkę Natsuo pokazała mu swój wynik.
Chłopak zdążył zauważyć wytłuszczone na górze nazwisko Shinju Tsukino i zostaje przydzielona do grupy 1-1.
Nim młodzian zdążył wyłapać coś więcej, dziewczyna złożyła karteczkę i ułożyła ją na kolanach. Natsuo był pewien, że nie słyszał o rodzie Shinju. Czyżby więc koleżanka pochodziła z rukongai?
Tymczasem jasnowłosa porucznik wypowiedziała jeszcze kilka słów.
- Skoro każdy z was wie już jakie ma teraz zajęcia, to czas najwyższy brać się do pracy! Powodzenia! - zawołała entuzjastycznie. Nauczyciele zaczęli się zbierać, a w ich ślady zaraz poszli uczniowie. Na twarzach niektórych malowała się ulga, inni wyglądali tak jakby właśnie dowiedzieli się o śmierci kogoś bliskiego. Jakaś dziewczyna kilka rzędów z tyłu jawnie wypłakiwała się na ramieniu koleżanki. Selekcja została dokonała i naturalnie nie każdemu podobała się grupa, do której trafił.
Pomału nowo upieczeni studenci zaczęli wychodzić z sali, aby podążyć na pierwsze zajęcia, które miały odbyć się już za niespełna pół godziny. Wykład z historii soul society miały się rozpocząć w sali wykładowej. Na szczęście Natsuo zrobił zwiad przed rozpoczęciem roku, więc wiedział mniej więcej gdzie ma się udać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sro 15 Maj 2013 - 18:25

- O to jesteśmy w tej samej grupie. Co za szczęście mieć na sali jakąś twarz troche mniej nieznaną od reszty. Powiedział z szczerym uśmiechem pełnym entuzjazmu do Tsukino. Z reguły nie był aż tak wylewny. Teraz natomiast chciał przed swoja nową koleżanką ukryć mieszane uczucia, które się w nim burzyły. Czeka go 6 lat ciężkiej pracy, mało zabawy, godziny na wykładach, kolejne godziny na treningach, kolejne w domu na zakuwaniu, a do tego obolały, zmęczony, być może poraniony. Do tego ta "elitarna grupa"... Natsuo był pewien, że będą od nich wymagać znacznie więcej od innych, a z uwagi na podział według umiejętności za pewne nie będzie nikogo tak słabego, że Shihouin będzie mógł spokojnie podbudować na nim samoocenę. Do tego, aby zyskać wysokie wyniki, dostanie się do wymarzonego oddziału i przywdzianie czarnego kimono przepasanego białym obi będzie trzeba pełen zapał, bez patrzenia na jakiekolwiek zmęczenie utrzymać przez długie 6 lat, przecież to od cholery czasu. Z drugiej strony ranga tego wydarzenia była również imponująca. Porucznik, któregoś z oddziałów Gotei 13 to wysoka pozycja, bardzo znacząca. Ta kobieta musi być naprawdę silna i przychodzi oglądać jak świeże mięcho wchodzi do obrabiarki. Prawda jest taka, że ta cała akademia przygotowuje tylko uczniów do tego, a raczej zmniejsza szanse na to, że jako Shinigami padną jak muchy na pierwszej misji, a prawdziwych żołnierzy zrobi z nich tylko plac boju. Tak uważał przynajmniej Natsuo choć za te poglądy nie dałby sobie ręki uciąć, gdyż zdawał sobie sprawę z własnego nieobeznania się w temacie. Jeśli koleżanka po prawicy młodego Shihouin nie czmychnęła od razu w tabun ludzi wychodzących z sali zostawiając go samego chłopak powiedział ponownie z uprzejmym uśmiechem:
- Jeśli nie wiesz gdzie jest sala do wykładu z historii to ja już zrobiłem skromne rozeznanie i chętnie Cię zaprowadzę. Jeśli natomiast dziewczyna sobie już poszła to również ze spokojem ruszył w przepychankę do drzwi, a później udał się na wykład. Pierwsze zajęcia nie brzmią zbyt ciekawie, choć historia bywa ciekawa. Zachowam optymizm, a może wykładowca będzie opowiadał w sposób interesujący.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sro 15 Maj 2013 - 19:22

Z ust dziewczyny nie schodził blady uśmiech, ale wyglądało to bardziej jakby szczerzyła się sama do siebie niż do Natsuo. W ogóle młódka sprawiała wrażenie dosyć nieprzytomnej.
Gdy inni już wstali i zaczęli się przepychać w kierunku wyjścia, Tsukino wciąż siedziała i kołowała nieobecnym spojrzeniem po ludziach. Wstała dopiero, gdy młody Shihouin złożył swoją propozycję.
- Prowadź, więc - rzekła wgapiając się na sufit.
Trochę tłoku przy wyjściu było, więc kilka chwil musieli odstać. Natsuo miał trochę czasu, aby przyjrzeć się studentom z jego rocznika. Nad wszystkimi górował wielki i zarośnięty chłopak, który zamiast wykorzystać swoje rozmiary do przepychania się, zwyczajnie stał z boku i czekał. Gdzieś tam szlachcic wypatrzył ognistowłose czupryny, oraz drobną dziewczynkę, która z pewną obawą rozglądała się w koło. Natsuo dostrzegł również szarowłosego chłopaka rozmawiającego właśnie z panią porucznik. Cała masa najróżniejszych ludzi do poznania! Ciekawe, z którymi z nich Natsuo nawiąże bliższe relacje? Ale oto właśnie rozluźniło się trochę i razem z Tsukino mogli bez kłopotu wyjść z budynku.

Na zewnątrz słońce grzało przyjemnie. Niebo było czyste i nie zachęcało zbytnio do ślęczenia pod dachem na wykładach. Takie pokusy jednak nie mogły stanowić przeszkody w drodze do zostania shinigami.

http://bleach.iowoi.org/t1175p120-sala-wykadowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Czw 1 Sie 2013 - 19:13

Hayate Risutso

W głównej sali zlądowałeś Ty, Twoich 9 kolegów z nieoficjalnej organizacji, którą założyłeś oraz plus minus koło 200 innych uczniów. była to typowa sala wykładowa, której scena znajdowała się na dole i była przypisana prowadzącym natomiast ławki pięły się do góry rzędami jeden za drugim. Dzisiaj wyjątkowo na samym środku stał również stół, przy którym siedziało dwóch Shinigami oraz jeden specyficzny dziadyga z fioletowym afro na głowie. Z różnych plotek wiedziałeś kim on był. To dyrektor całej akademii Shino. Koło niego siedziała bogato obdarzona przez los blodynka, shinigami z głębokim dekoltem oraz odznaką porucznika zawieszoną na prawym ramieniu. Zdaje się, że ta śliczna dziewczyna była naprawdę wysoko postawionym bogiem śmierci. Podczas wchodzenia zostałeś odłączony niemal od wszystkich swoich towarzyszy. Szczęśliwie Kas'ez cały czas był przy Tobie i przy najmniej po lewicy miałeś kogoś znajomego. Po prawej natomiast siedział okrąglutki, niski chłopaczyna z pucołowatą głową. Miał wielkie poliki i okrągły nos, natomiast oczki małe, a podbródek podwójny. Jego czarne włosy były czyste i schludnie uczesane choć chyba z lekkim przesadyzmem, bo niektórzy stwierdziliby, że są ulizane. Jego mundur był czyściutki i dokładnie wyprasowany co by sugerowało, że jest on wysoko urodzony. Nim, jednak cokolwiek zrobiłeś dumny posiadasz fioletowego afro wstał z krzesła i zaczął mówić:
- Witam, was w akademii Shino, adepci pierwszego roku. Nazywam się Fugunaga Matsudaira, jestem dyrektorem tej szkoły i naprawdę miło mi Was poznać. Od dzisiaj przez koło 6 lat będziecie tutaj uczęszczać, wylewać krew i pot na zajęciach, zakuwać nocami na egzaminy, a wszystko po to, aby dołączyć do szlachetnego grona Gotei 13. Droga przed Wami długa i kręta przez góry i lasy, aby przetrwać musicie dać z siebie 100%, a czasem może nawet więcej. Nieraz pewnie zapytacie się czy warto, ale na tę odpowiedź możecie odpowiedzieć sobie tylko Wy sami. Mam nadzieje, że wszyscy z Was dotrwacie do momentu przywdziania czarnego kimono zbierając się po każdym ciosie zadanym przez trudne życie adepta. Ruszajcie, więc do boju i nie poddawajcie się! Krzyknął podnosząc prawą rękę w bojowym geście. Niektórzy studenci zawtórowali mu, ale było ich niewielu. W przypadku większości skończyło się na niezbyt energicznych oklaskach. Zdaje się, że po nich przyjdzie czas na wypowiedź pani porucznik, ponieważ dyrektor ukłonił się i usiadł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Today at 17:53

Powrót do góry Go down
 
Główny Budynek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com