IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Główny Budynek

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Czw 27 Mar 2014 - 18:27

- Hmm, w akademiku też nie podawano pistacji, a jakoś dotrwałem. powiedział Natsuo uprzejmie z lekkością, która zdziwiła jego samego. Chyba spowodowane było to brakiem oficjalności w wypowiedziach jego najwyższych przełożonych. Nie było w nich rozkazów typu "BACZNOŚĆ! NAZWISKO! NA ZIEMIE I 50 POMPEK!". Choć to może było spowodowane tym, że Shihouin nie był jeszcze na służbie. Cóż... szlachcic miał nadzieje, że nawet jak założy na siebie czarne kimono i znajdzie się w baraku piątej dywizji to Ci nie zmienią swojego podejścia do niego. Wszystko malowało się zgoła optymistycznie, jednak arystokrata nie chciał popadać w euforie. Wszakże z jakiegoś powodu przypomniał sobie sytuacje z wyprawy do świata żywych gdzie to kapitan był w porządku, a jeden z niżej usytuowanych oficerów był surowy, nieprzyjemny i ostry. Wszakże go też mogła spotkać taka sytuacja, iż Ci najwyżsi dowodzący będą bardzo mili, ale ten bezpośredni przełożony będzie gnidą. Na dłuższe rozważania chłopak czasu, jednak nie miał, bowiem oto znalazł się w sytuacji konfliktu tragicznego niczym Edyp. Albo odmówi pani Porucznik i straci wielką przyjemność oraz urazi drugą najważniejszą osobę w jego oddziale albo nie odmówi i z kolei to Chinatsu się wkurzy. Sytuacja była przynajmniej dramatyczna gdy to wyrwał go z niej kapitan. Chłopak, jednak w tym wszystkim nie wiedział czy być mu wdzięcznym czy się na niego wkurzyć. W końcu mógł zatańczyć z kobietą, na którą cała sala spoglądała albo z zazdrością (część piękna) albo pożądaniem (część męska). Sam mógł się, jednak cieszyć faktem, iż żadne konsekwencje na niego nie spadną, bo żadnego wyboru nie dokona. Jako, że został sam to wrócił do swojego stolika i pierwsze co zrobił to zjadł polecaną przez ojca ośmiorniczkę. Co do dalszej części balu to Natsuo nie odczuwał potrzeby przebywania na nim do samego końca. W zasadzie załatwił już z spraw jego przyszłości to co chciał. Teraz jeszcze troche się pobawił z dwie godzinki, a potem siup odprowadzić Chinatsu do akademika, a samemu do domu i do wyra.

Przez ostatni tydzień przed przystąpieniem do obowiązków Shinigami Shihouin postanowił zregenerować swój organizm. Dlatego nie katował się ciężkimi treningami. Nie mógł, jednak się zależeć, aby nie pozwolić mięśniom sflaczeć. Dlatego przez owe 7 dni wykonywał brzuszki, pompki, przysiady, podciągnięcia, ćwiczenia w mostku oraz biegał, lecz w lekkim natężeniu, takim które nie drażniłoby zbytnio jego organizmu. Bardziej skupił się na treningu z reishukkaku, który nie był zbyt wyczerpujący, a poprawiał kontrolę reiatsu, która była dla arystokraty bardzo ważną sprawą z uwagi na to, iż ten nie odrzucił w swoim stylu walki użycia kidou. Do tego na egzaminie przekonał się, że czasem jest taka sytuacja, że trzeba ich użyć, bo rywala nie da się sięgnąć mieczem. Drugą sprawą, nad którą spędzał sporo czasu była medytacja wraz z asauchi i próba wejścia w jego wnętrze tak, aby przekuć je w zanpaktou. Chciał zrobić jakieś postępy, a że wiele go to nie kosztowało, bo medytacja była czymś dla niego przyjemnym to zdecydowanie korzystał. Poza tym chłopak lubił raz dziennie wyjść boso na trawnik przed rezydencją w lekkim kimono z mieczem w ręce i wykonywać kata czasem do niego dodając elementy hakudy opierając się na wiedzy, którą zbierał w czasie między ostatecznym egzaminem, a balem, po różnych bibliotekach. Prawda była taka, że Shihouinowi się nudziło, ponieważ nie mógł się doczekać założenia czarnego kimona. Był niezmiernie ciekawy jak będzie wyglądać praca Shinigami. Z tego powodu wszędzie go było pełno. Jeśli nie robił wyżej wymienionych rzeczy to ćwiczył kaligrafię, czytał jakąś lekką literaturę w swoim pokoju, siedział w bibliotece i czytał o stylu miecza i pięści (zrozumiał, bowiem że sam będzie musiał dokończyć jego naukę), w akademiku odwiedzając Chinatsu, Shuna lub swoich kolegów z byłej klasy tudzież w akademii po porady u sensei Sekine dotyczące oczywiście stylu miecza i pięści, raz przyszedł też do sensei od pedagogiki i wręczył jej swoje notatki z treningów jakie udzielał mówiąc, że mu się na pewno nie przydadzą, więc może jej, odwiedzał również swoich szlacheckich najbliższych znajomych, czyli Benjiro, Shiori i Ran, raz nudziło mu się tak bardzo, że przeszedł się aby obejrzeć z zewnątrz baraki V oddziału, zaś w inny dzień poszedł do sklepu Eksplozja i po raz kolejny wysupłał pieniądze z kieszeni na pigułki regenerujące reiatsu, tym razem jeszcze więcej, bo zakupił ich aż 5. Poza tym młodzian starał się spędzać czas z rodziną i zaznajomił ojca oraz matkę o wyborze zamieszkania w barakach oddziału. Z owej decyzji wynikała też jedna konsekwencja. W ostatni dzień musiał poświęcić kilka chwil na spakowanie wszystkie co potrzebne, by niczego mu nie brakowało w nowym miejscu zamieszkania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Pią 28 Mar 2014 - 12:30

Tydzień przed rozpoczęciem służby jako shinigami upłynął spokojnie.
Próby skontaktowania się z asauchi pozostawały bez odzewu. Natsuo wciąż słyszał tylko szmer wody. Nic poza tym.
Sensei Sekine nie spotkał w akademii, po podobno udała się na urlop do rukongai. Nauczycielki od pedagogiki również nie zastał, ale mimo tego jego wizyta w akademii nie była całkiem bezcelowa. Odebrał bowiem ostatnią ratę czesnego, które przysługiwało mu za dobre wyniki osiągnięte w poprzednim roku na egzaminach.
Podczas wizyty w akademiku czekała go niespodzianka, bowiem wszyscy z jego grupy ćwiczeniowej zebrali się, aby podziękować mu za poświęcony czas. Natsuo został wręczony bokken, na którym każdy wyrył swoje imię, aby podczas ratowania świata jako shinigami, nie zapomniał o swoich pierwszych uczniach.
Dwa dni przed rozpoczęciem nowej drogi boga śmierci, do domu zostało przysłany czarny uniform, który miał odtąd często towarzyszyć Natsuo.
I w końcu nadszedł ostatni poranek, który miał spędzić w swoim domu. Nawet ojciec był poważny przy śniadaniu. Spoglądał z dumą na ubranego w mundur shinigami syna.
- Na pewno wszystko zabrałeś? - Dopytywała się jeszcze matka. - Szczoteczkę do zębów? Bieliznę na zmianę?

[+620 ryo po odjęciu zakupów i wyposażenia narzeczonej. Dopisz sobie te pięć pigułek do eq]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Pią 28 Mar 2014 - 12:56

Pierwsze założenie nowego munduru było niezwykłą chwilą, którą Natsuo prawdopodobnie długo zapamięta. Oto teraz wchodził w poważne życie, poczynił ogromny krok do realizacji swoich marzeń. Teraz wreszcie będzie mógł aktywnie działać, by pchać do przodu kolejne elementy jego planu. Był głodny sukcesów, nawet tych najmniejszych. Była to też, jednak wielka ciekawość. Co dadzą do roboty najbardziej początkującemu człowiekowi w oddziale? Czy zostanie przydzielony, któremuś nauczycielowi na praktyki? Czy może będzie pomocnikiem w jakimś wydarzeniu podobnym do ich wyprawy do świata żywych, lecz na początku pewnie coś na mniejszą skalę, jak na przykład obozy w lesie grupy chodzącej na zajęcia dodatkowe z sztuki przetrwania? Albo może wyślą go na jakiś kurs, w którym starsi stażem douczają nowych co i jak się je w oddziale V? Pomysłów miał sporo i głęboko liczył, że nie zostanie zawiedziony. Z tego powodu młodzian jako jedyny o poranku na śniadaniu okazywał dobry humor.
- Mamo. powiedział z uśmiechem. Nie przeprowadzam się na drugi koniec Soul Society. Nadal będę mieszkał w Seiretei, więc jak się okażę, że czegoś zapomniałem to wrócę i wezmę to. Nie ma się co martwić. Najważniejszych rzeczy nie dało się zapomnieć. A był to oczywiście miecz i mundur. Poza tym brał ubrania na zmianę, za równo te ładniejsze, bardziej galowe jak i te robocze. Brał też drugi mundur na wszelki wypadek (jeśli takowy dostał oczywiście), przybory do pisania, apteczkę, bokkeny treningowe i ten pamiątkowy od jego podopiecznych, pieniądze, bieliznę, skarpety, wszystko co potrzebne do dbania o własną higienę, ręczniki, pieniądze, zakupione pigułki wzmacniające i teczkę z czystymi kartkami. Fachowym okiem uznał iż to powinno wystarczyć. Śniadanie zjadł stosunkowo szybko, aby zdążyć jeszcze upewnić się, że wszystko zabrał. Gdy wszystko było gotowe pożegnał się z domownikami i wyruszył w ostatnią drogę do podjęcia obowiązków Shinigami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sob 29 Mar 2014 - 14:38

Kaz

Sala, w której odbywała się uroczystość była dosyć pokaźnych rozmiarów. Po jednej stronie ustawiono stoły uginające się od rozmaitych potraw wyglądających o klasę lepiej od tego co serwowano w stołówce. Naprzeciw tego nęcącego widoku, przy przeciwległej ścianie, na niskim podwyższeniu rozłożyli się muzycy grający na tradycyjnych japońskich instrumentach.
U samego szczytu sali za stołem dla największym szych, klęczeli nauczyciele i shinigami. Z daleka Natsuo rozpoznał swoją być może przyszłą przełożoną.
Ludzi ściągało coraz to więcej. Pomiędzy absolwentami i zaproszonymi przez nich gośćmi przechadzali się shinigami. Nieopodal stała Midori rozmawiająca z wąsatym mężczyzną, którego prosty ubiór odcinał się wyraźnie od bogatych szat studentów wywodzących się ze stanu szlacheckiego.
Trochę dalej, przy stole z jedzeniem, dojrzał Manę przy której stał nie kto inny jak Hayate. Shinigami miał wyjątkowo (nawet jak na niego) kwaśny wyraz twarzy.
Tymczasem przy nauczycielskim stole, pochłonięty rozmową z siedzącym obok Mito dyrektorowi nie spieszno było do ogłoszenia wyników egzaminów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sob 29 Mar 2014 - 15:33

Kaz w sumie był w stanie zrozumieć ewentualne wątpliwości nowych panów Kamone, lecz z jego doświadczenia wynikało, że raczej nie sprawia kłopotów. Ba! Nawet troszczy się o niego chyba lepiej niż taka standardowa dusza powinna. Wiedział to jednak on, a nie inni, co było źródłem jego zmartwień. Pomyślał sobie, że może podarowałby ją Mito lub chociaż zapytał go, czy taka dusza nie przyda się jakoś w oddziale.
Instynktownie poczuł się dziwacznie gdy wychodził z domu. Zwykle żegnała go Kamone, a teraz jakby odstąpiła od tego zwyczaju. Po ostatnich dniach mógł się tylko domyślać, że chodzi jej o odejście do innego właściciela. Szarowłosy nawet gdyby bardzo chciał to niewiele może w tej sprawie zrobić.
Ruszając na bal nie spieszył się. Chciał powoli przejść się po okolicy ostatni raz. Prawdopodobnie nie pojawi się tutaj więcej, zresztą nie będzie miał nawet po co.  Teraz chciał powspominać wszystkie miłe chwile, których mógł tutaj doświadczyć.

~~~

W końcu udało mu się dojść do głównego budynku. Był odrobinę zaskoczony tym jak wszystko zostało zaaranżowane. Jego oczy od razu zwróciły uwagę na bogato zastawione stoły z jedzeniem. Niemal od razu chciało się podejść i spróbować wszystkiego co tam jest.
W akompaniamencie muzyki ruszył do środka. Wpierw chciał przywitać się z Midori, lecz gdy zauważył, że jest zajęta rozmową to zaniechał tego pomysłu. Wolał jej na razie nie przeszkadzać. Czuł się teraz odrobinę niezręcznie stojąc tak sam pośród tylu ludzi. Wnet jego oczom ukazał się Hayate, więc postanowił podejść do niego, przywitać się i zapytać jak się miewa.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sob 29 Mar 2014 - 15:59

Ludzi było sporo, a miało przyjść ich jeszcze więcej co sprawiało, że nawet duża sala w jakiej odbywała się uroczystość stawała się dosyć zatłoczona.
Prześlizgnął się między dwoma dyskutującymi między sobą grupkami gości i podszedł do Hayate i Many.
Ubrana w żółte kimono przepasane czerwonym obi Mana, nakładała pałeczkami na swój talerz kolejne kawałki sushi.
- Czemu oni każą nam tyle czekać, to jest nieludzkie. Och, hej Kaz. - Lico miała blade jakby zjadła tutaj coś nieświeżego.
Hayate swoje powitanie ograniczył tylko do kiwnięcia głową.
- Miewam się kiepsko - zaczął gderać. - A to wszystko przez tą tutaj, która złośliwie postanowiła mnie zaprosić na to zbiegowisko uczniaków i dumnych krewniaków.
- Możesz najeść się za darmo i jeszcze narzekasz - syknęła Mana. - Zresztą nikt inny nie przyszedł mi do głowy kogo mogłam zaprosić, a my przecież będziemy kolegami w dywizji.
- Jeśli nie będziesz musiała powtarzać rok - odciął się Hayate. - Spójrz zresztą na tego tu - wskazał głową na Kazuego. - On jak widzę nikogo na siłę tutaj nie spraszał.
- Blo chcial zaplosic Midoli, ale ona pslysla ze swoim wulkiem. - Mana zapchała usta sushi przez co trudno było ją zrozumieć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sob 29 Mar 2014 - 16:16

Przepychający się przez tłumy zapoconych ludzi Kaz musiał wyglądać trochę desperacko, podążając szybkim krokiem ku Manie i Hayate. Jednak jak to on, całkowicie nie dbał o to co sobie myślą o nim inni. Poza tym i tak pewnie ludzie mieli go za totalnego odludka, więc jego pojawienie się bez towarzystwa nie było zaskoczeniem.
W duszy trochę się ucieszył, że przynajmniej będzie miał z kimś porozmawiać, bo nie w smak mu było stać tutaj bóg wie ile, aż dyrektor oznajmi im wyniki egzaminów. A tak mógł się podpytać o to jak wygląda teraz życie jego byłego współlokatora.
- Mimo wszystko przyjąłeś jej zaproszenie... Czyli jakaś mała część ciebie chciała się tutaj pojawić. - wypomniał mu szarowłosy.
- Tsa... jak widać, nikogo nie zaprosiłem. - powiedział przez zęby, posyłając dziewczynce złowrogie spojrzenie.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sob 29 Mar 2014 - 17:07

- To ty chyba nie wiesz jaka ona potrafi być namolna. - Dźgnął Manę palcem na co ta spojrzała się na niego obrażona tak, że nie dostrzegła, iż stała się adresatem złowrogiego wejrzenia Kaz'a.
Tymczasem wśród zgromadzonych zapanowało poruszenie bowiem dyrektor w końcu wstał.
Rozłożył szeroko ręce i rozejrzał się po sali z uśmiechem.
- Moi mili! Nauczyciele, shinigami, rodzice, znajomi, a zwłaszcza wy, drodzy studenci. Witam was na uroczystej uroczystości gdzie trzydzieści osiem osób otrzyma wkrótce dyplomy świadczące o pozytywnym ukończeniu akademii Shino! Jesteście już tysiąc dwudziestą czwartą grupą od roku założenia akademii, która opuści jej mury i przywdzieje mundury bogów śmierci. Przez kilka ostatnich lat wylaliście strugi potu, a czasem nawet łez i krwi by tylko zadowolić naszych szanownych nauczycieli. - Dyrektor uśmiechnął się do siedzącego obok Zori'ego, na co ten odpowiedział skrzywieniem. - Spotkaliście tutaj przyjaciół i rywali. Nawiązaliście nowe znajomości, które mam nadzieję będziecie pielęgnować nawet jeśli nie będziecie już chodzić na te same wykłady i jeść przy tym samym stole. Dobrzy kompani są bowiem równie ważni co wiedza i umiejętności, które wynieśliście z zajęć. Przekonacie się o tym, kiedy przed szarżującym pustym uratuje was ta niepozorna osoba, z którą tak miło gawędziło się wam na przerwach... Nie będę się rozwodzić nad tym co was wkrótce czeka, bo doskonale zdajecie sobie sprawę z zagrożeń i trudu jaki niesie ze sobą funkcja shinigami. Pozostaje mi tylko wam życzyć, abyście stawali się silniejszy i aby omijały was pazury i zęby pustych. No ale... co ja będę wam moje ziomki o tym prawić. Zabamsujmy nieźle i sprawmy, aby usłyszało nas całe Seireitei! - Wydał z siebie nieartykułowany okrzyk, po czym usiadł.
W sali zapanowała głucha cisza i chyba dyrektor przypomniał sobie o czymś, po bo chwili wstał ponownie.
- Aj, tak. Zapomniałem jeszcze o czymś. Oczywiście wszyscy zdaliście egzaminy. Szczerze mówiąc byliście już shinigami przed nimi, a miały one tylko pokazać waszym przyszłym przełożonym w czym powinni razem z wami popracować. - Usiadł ponownie, ale szturchnięty przez Zori'ego wstał ponownie. - A no tak... przed zabawą musicie jeszcze odebrać asauchi. To wielka chwila! Wasze miecze staną się waszymi najwierniejszymi i najbliższymi towarzyszami. Dbajcie o nie, a pewnego dnia przebudzą się i obdarzą was mocą.
Zapanowało małe zamieszanie, bowiem sensei Kuronomatsuki zagrzmiał, aby wszyscy absolwenci ustawili się w rzędzie przed stołem, który został właśnie wniesiony przez dwójkę służących.
- Ja... zdałam i zostałam shinigami? - Mana była w lekkim szoku.
- No to lećcie, absolwenci. - W głosie Hayate pobrzmiewała nutka kpiny. - Ja zaś zaopiekuję się tym sushi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sob 29 Mar 2014 - 17:19

Kazue już nie odpowiadał Hayate. Skierował wzrok w stronę nauczycieli, gdzie do przemowy szykował się dyrektor. Jej samej słuchał tylko i wyłącznie, by nie wypaść na jakiegoś durnia, który gdzieś ma autorytety tak poważanych ludzi. W głębi duszy ciekawszym zajęciem była konsumpcja sushi lub innych przysmaków ze stołów. Wątpił bowiem, by to sam dyrcio po kolei odczytywał wyniki każdego egzaminu. Słuchał więc kolejnych życzeń oraz tego jakie nadzieje w nich pokładają. Tylko ostatnia część zaskoczyła chłopaka, ale w sumie... czego innego można było się spodziewać po tak ekscentrycznym gościu?
- Jak to? Zd... zdałem? Znaczy się... jakie mam wyniki do cholery?! Chciałbym wiedzieć na czym stoję, a nie tylko, że zdałem... - myślał sobie zawiedziony.
- Eee? Czyli, że gdzie się dostałem? - zapytał bardziej siebie niż Manę i Hayate. Swoje asauchi już miał, i nie wiedział czy też ma się skierować na środek, jednak jego wątpliwości rozwiał sensei Kuronomatsuki. Kaz wraz z Maną potulnie podszedł w stronę ustawianego stołu.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sob 29 Mar 2014 - 18:01

Kazue wraz z pozostałymi absolwentami ustawił się w rzędzie, kilka metrów przed stołem, na którym znajdowały się asauchi, a także wieża zbudowana z dyplomów oprawionych w drewniane ramki.
Kolejni studenci byli wywoływani przez dyrektora. Podchodzili do niego i odbierali asauchi oraz dyplom. Oczywiście niektórzy otrzymywali tylko to drugie i tak też było w przypadku Inugami'ego. Czuł na sobie spojrzenia zgromadzonych, gdy podszedł do dyrektora odzianego w kimono arbuzowego koloru. Staruszek wypowiedział słowa gratulacji i uścisnął mu rękę, a następnie Kaz wrócił do szeregu.Trzymał w dłoniach dyplom okraszony jego imieniem, który stwierdzał, że Inugami Kazue ukończył akademię Shino.
Gdy Shiro odebrał dyplom, dyrektor ze śmiechem wydał im ostatnie zalecenie, aby bawili się dobrze do białego rana. Zespół muzyczny zaczął energicznie brzdąkać na swoich instrumentach.
Dumni studenci ruszyli do swoich bliskich i wkrótce Kaz odkrył, że stoi samotnie pośród tłumu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sob 29 Mar 2014 - 18:35

Stanie w kolejce było odrobinę krępujące. Niemal było czuć wzrok wszystkich ludzi zgromadzonych w sali, a jak wiemy Inugami nie za bardzo przepadał za zbytnią uwagą. Wyczekiwał na swoją kolej spokojnie, nie okazując żadnego zdenerwowania czy stresu. Patrzył wkoło czy nie ma tutaj czasem kogoś mu znanego. Natomiast kiedy przyszedł w końcu czas na niego, poczuł się dumny. Oficjalnie ukończył akademię, co było jego celem przez ostatnie kilka długich lat. Nastał czas obierania nowego kierunku. Jaki teraz cel będzie przyświecał rukończykowi? Bardzo prawdopodobne, że skontaktowanie się z zanpakutou będzie jednym z głównych punktów na życiowym planie Kazuego.
Teraz podziękował dyrektorowi i odwzajemnił uścisk ręki. Przyjrzał się dokładnie dyplomowi który dostał, by zobaczyć czy jest tam napisane do której z dywizji został przydzielony.
Kiedy cała ceremonia się zakończyła stał w bezruchu nie wiedząc co czynić dalej. Jeśli dyplom nie oświadczał do którego z oddziałów się uda, to powiedzie wzrokiem w poszukiwaniu Mito, by przywitać się z nim i zapytać o zaistniałą sytuację. Jeśli takiego problemu nie będzie to poszuka Many i Hayate.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Nie 30 Mar 2014 - 14:54

Z początku tego nie zauważył, ale na dole dyplomu mniejszym drukiem zaznaczono, że Inugami Kazue dostał się w szeregi dywizji drugiej. Wszystko więc poszło po jego myśli. Władze nie zrobiły mu psikusa i przydzieliły go tam gdzie chciał się dostać.
Poszukiwanie Many i Hayate było dosyć problematyczne jako, że oboje olbrzymami nie byli. W końcu jednak jego czujne oko dostrzegło podpierającego ścianę Hayate.
- Wiesz czemu nie lubię takich zbiegowisk? - zapytał, gdy tylko Kaz podszedł. - Trzy rzeczy. Tłok, hałas i banda nieznanych ci ludzi, którzy lubią cię wciągać w pogawędki o trawie. Ale przynajmniej udało mi się zgubić tą małą. - Westchnął i przeczesał palcami włosy.
Przy pasie miał swoje zanpakuto. Do rzemyków sayi doczepiony był granatowy bratek.
- No proszę kogo tu widzę, geniusz we własnej osobie. - Zbliżył się do nich uśmiechnięty Sorata, którego Hayate przywitał ponurym spojrzeniem. - Hej, widzieliście może gdzieś moją cudną narzeczoną? Bo zdaję się, że gdzieś ją w tłumie zgubiłem.
- Raczej chciałeś ją zgubić - burknął Hayate na co czerwonowłosy wybuchnął śmiechem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Pon 31 Mar 2014 - 17:40

A więc jednak udało mu się. Mimo wszelkich trudności z nauką i nie tylko, przyjęli go do wymarzonej drugiej dywizji. Kto by jeszcze o tym pomyślał, gdy był w tej sali na rozpoczęciu nauki? Wtedy nawet nie wiedział gdzie chciałby trafić, a teraz proszę, oficjalnie jest członkiem jednego z 13 oddziałów obronnych. Żywił nadzieję, iż dzisiejszy dzień będzie tylko początkiem jego drogi do siły, by mógł pomagać innym w potrzebie.
Gdy już z radością przyjął tą wiadomość, mógł się w końcu zabrać za poszukiwania Hayate i Many. Ostatecznie udało się znaleźć tylko tego pierwszego, ale nie będzie przez to narzekał.
- Dobrze wiesz, że też nie przepadam za takimi zbiegowiskami. Gdyby nie te wyniki - podniósł dłoń z dyplomem. - to pewnie nawet bym się tutaj nie pojawił. - dopowiedział szarowłosy.
Gdy tylko zobaczył zbliżającego się Soratę to odruchowo kiwnął głową na znak przywitania. Razem z nim uśmiał się z wypowiedzi Hayate.
- I jak? Gdzie będziesz rozwijał dalej swój talent? - zapytał ze spokojem czerwonowłosego.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 1 Kwi 2014 - 12:38

- Ale już je masz, to mógłbyś stąd pójść - zauważył Hayate. - Zresztą to samo tyczy się mnie, ale chcę jeszcze spróbować ośmiorniczek. Podobno są niezłe.
Z ich trójki tylko Hayate nie wybuchnął śmiechem. Prawdę mówiąc Kazue nie miał jeszcze okazji słyszeć jego śmiechu (o ile w ogóle opanował ten sposób wyrażania emocji). Teraz założył ręce na piersi i zaczął przyglądać się ponuro co niektórych gościom.
- Huh? Przecież wspominałem, że zwojuję XIII dywizję - odrzekł beztrosko Sorata. - W sumie, kiedy stało się jasne, że to moja siostra stanie na czele naszej rodziny wszelkie wątpliwości mnie opuściły. No bo w końcu to na nią spadną wszystkie obowiązki głowy rodu, a ja będę mieć dużo czasu by zwiedzać sobie świat żywych.
- Huh, a więc jednak przegrałeś wyścig o koronę. - Hayate spojrzał na Soratę z ukosa.
- Aha, ale w sumie było to do przewidzenia. Sorami zawsze była ulubienicą dziadka i od dawna przypuszczałem, że tak sprawy się potoczą. No trudno, nie będę płakać nad rozlanym mlekiem. Zamiast tego skupię się na polowaniu na bounto w świecie żywych.
Podczas feralnej nocy czerwonowłosy nieomal nie stracił życia, jednak wydawało się, że nie zostawiło to na nim śladu.
- Może kiedyś się spotkamy w pracy, Kaz. - Wyszczerzył się do Inugami'ego. - Ludzie z dwójki czasami schodzą do świata żywych, bo mam rozumieć, że tam właśnie trafiłeś? Znaczy się do dwójki, nie do świata żywych - dodał szybko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 1 Kwi 2014 - 14:36

- Prawda. Pewnie za chwilę lub dwie i tak się stąd zmyję, więc nie będziesz skazany na moje wieczne towarzystwo. - odpowiedział uprzednio chwilę się zastanawiając. Chciał zostać jeszcze trochę ze względu na jedzenie które zostało zaserwowane oraz dlatego, iż miał nadzieję, że chociaż uda mu się porozmawiać z Midori.
Przy wypowiedzi Soraty, Inugami podrapał się w głowę.
-Aj, wybacz. Nie mam głowy do tego kto, co, gdzie i jak chce osiągnąć. Ale teraz sobie przypominam, że faktycznie wspominałeś coś o zawojowaniu świata żywych. - powiedział trochę zmieszany. - Szczerze powiedziawszy to nigdy nie wyglądałeś na takiego, któremu zależy na władaniu całym rodem. No... chyba, że się z tym dobrze ukrywasz. - rzekł jeszcze już spokojniej.
- Tak. Na całe szczęście dostałem się, choć ubolewam nad tym, że nie dane nam jest poznać naszych wyników. A co do świata żywych... ja kompletnie nie wiem co mi się trafi za robota. Nie mogę się już doczekać, by poznać swoje obowiązki. - powiedział gapiąc się na ludzi dokoła.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 1 Kwi 2014 - 16:49

Po ustach Soraty błąkał się uśmiech.
- Cóż... posiadanie władzy jest fajne.
Spojrzał na Kaz'a ze współczuciem, gdy ten wspomniał o drugiej dywizji.
- Żebyś się tylko nie rozczarował. Słyszałem, że twój nowy oddział ma strasznie biedne kwatery dla szeregowców. No i w dwójce stawiają ci największe wymagania spośród wszystkich dywizji. Nie dziwota, że tam mało ludzi decyduje się tam dołączyć. Ale ale, panowie wybaczą, bo zdaje mi się, że widzę moją drogą drugą połówkę. - Ukłonił się im niedbale, po czym ruszył w kierunku kruczowłosej dziewczyny wyglądającej na jakieś szesnaście lat. Patrząc na jej bladą piękną twarz można było pomyśleć, że Sorata ma szczęście. Jednak gdy patrzyła na gości w jej szarych oczach można było odnaleźć poczucie wyższości jakie występowało u większości szlachciców.
- A ty masz już narzeczoną? - Zaskoczył go znienacka Hayate. - Nie, tylko żartowałem. Nie musisz odpowiadać. Ehh, bo w końcu poco komu narzeczona czy żona? Z babami są tylko same problemy...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 1 Kwi 2014 - 17:03

- Heh, proszę Cię. Nie przystępuję do gotei by się opieprzać. Od początku akademii chciałem pracować i walczyć o to, bym ja sam mógł walczyć, ale dla innych. Na razie chyba nieźle nawet daję radę... Kapitan mówiła, że dobrze jest znać shunpo, a mnie niemal udał się je opanować, więc jestem już krok do przodu. Choć kto ich tam wie, pewnie od razu zaciągną mnie do katorżniczej pracy. Przynajmniej nie będę się nudził przy papierzyskach. A co do warunków... pochodzę z rukonu, nie potrzebuję luksusów. - odpowiedział płomiennowłosemu. - W takim razie nie będziemy przeszkadzać. - dodał jeszcze na pożegnanie.
- Co?! Ja... - zawahał się, zaskoczony pytaniem byłego współlokatora. - Och, już myślałem, że mówisz całkiem serio... - rzekł spokojnie. W międzyczasie rozglądał się po sali za zielonowłosą przyjaciółką. Jeśli ją zauważy to przeprosi Hayate by porozmawiać z Midori.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 1 Kwi 2014 - 17:42

Hayate skinął tylko głową słysząc jego wyjaśnienie. Kazue ruszył w poszukiwaniu Midori.
Miał ułatwioną sprawę, bo zielone włosy dziewczyny odcinały się wyraźnie od w większości ciemnowłosych gości.
W wyniku powyższego odnalazł ją stosunkowo szybko. Siedziała na macie przy jednym ze stolików. Obok niej z małżami rozprawiała się Tsukino.
- Och, cześć Kazue-san. - Tego wieczora Midori miała na sobie błękitne kimono przepasane białym obi. We włosy wplecioną miała jasnoniebieską wstążkę. - Jak ci się podoba bal? No i... czy trafiłeś tam gdzie chciałeś? Znaczy się do oddziału. - Zielonowłosa wydawała się całkiem zadowolona.
- Gdzie się trafi tam się trafi - wymamrotała Tsukino. Ubrana była w swoje ciemnozielone kimono odsłaniające nogi. Niegdyś ten ubiór stał się przyczyną zgorszenia u Hayate.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sro 2 Kwi 2014 - 15:22

Z prędkości znalezienia Midori mógł być zadowolony. Jej kolor włosów na całe szczęście dość mocno wyróżniał ją z tłumu, w dodatku dość nietypowo komponowały się z odzieniem dziewczyny. Mimo wszystko, Kazuemu bardzo się podobała.
- Dobry wieczór. - przywitał się z obiema dziewczynami.- Bal? Mógłby być lepszy. - powiedział nieco zmieszany. - Na całe szczęście udało mi się dostać do dwójki. Przede mną dużo pracy. - odparł z satysfakcją. - A jak poszło Tobie? Dostałaś się do wymarzonego oddziału? - zapytał.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Nie 6 Kwi 2014 - 17:41

- Gratuluje - odpowiedziała szczerze Midori. - Jestem pewna, że daleko tam zajdziesz. Ja też trafiłam gdzie chciałam, to znaczy do dziewiątki.
Tsukino skrzywiła się, kiedy na jej twarz siknęła kapka soku małży, którą właśnie otwarła.
- Mój wujek poszedł spróbować ośmiorniczek - podjęła Midori. - Zaraz powinien wrócić i chętnie by się z tobą poznał. Trochę opowiadałam mu o moich kolegach.
Przy stoliku były dwie wolne maty i Kazue mógł śmiało zająć jedną z nich.
Tymczasem na środku sali tańczyło kilka par. Kaz dostrzegł Natsuo śmigającego po parkiecie z ładną i krągłą we właściwych miejscach dziewczyną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Nie 6 Kwi 2014 - 17:53

- Czy ja wiem, w oddziale jest wiele ludzi utalentowanych i bardziej doświadczonych ode mnie. Mnie raczej zależy na pomocy innym niż na awansie w hierarchii oddziału. - wyznał całkiem szczerze. W sumie to na razie mało go obchodziło to czy będzie typowym pionkiem od wykonywania brudnej roboty czy kimś ważniejszym. Teraz tylko dążył do samorealizacji, doskonalenia siebie i nawiązania kontaktu z zanpakutou.
- Również gratuluję. Mam nadzieję, że świetnie się tam odnajdziesz.
- Emm, ja... właściwie to... Zresztą nieważne. Jasne, mogę się z nim zapoznać. - odpowiedział zmieszany Kaz. Nie wiedział co sądzić o tej sytuacji, bowiem raczej mu się nie uśmiechało poznawanie innych osób. Wolał nie ryzykować zapoznania się z jakimś nadętym bucem czy innym egoistycznym dupkiem. Choć sądząc po tym jak zachowuje się Midori to jej wujek powinien też być przyzwoitym człowiekiem.
Tak więc Inugami'emu nie pozostawało nic jak tylko zająć jedną z wolnych mat.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Pon 7 Kwi 2014 - 18:09

Poczekali jakieś dziesięć minut, gdy zjawił się wujek Midori. Był wesołym mężczyzną o ciemnych włosach przyprószonych siwizną. Energicznie uścisnął Kaz'owi dłoń, po czym wspomniał, że jego bratanica wypowiedziała na temat szarowłosego wiele ciepłych słów. Nieco zmieszało to Midori, ale prawdziwego buraka zapuściła, gdy wujek zaczął ją komplementować i mówić jak to cała rodzina jest z jej dumna.
- Niby taka cicha i niepozorna, ale jak już chwyciła bokken w dłoń to hoho. - Śmiał się wujek Midori zwany również Tetsuyą. - Ale ale, Kazue-san, ty również mieszkałeś w rukonie. Może znam twoich rodziców?
- Wujku, nie wypytuj go tak. - Midori miała wystraszoną minę. Najwyraźniej nie poinformowała mężczyzny, że Kaz nie miał już rodziców.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 8 Kwi 2014 - 9:04

Czekanie na wspomnianego wujka było bardzo krępujące dla szarowłosego. Kompletnie nie wiedział czego może się spodziewać i jak powinien się zachować. W końcu nie chciałby się skompromitować... a przynajmniej nie za bardzo.
Gdy tylko wuj przyszedł Kazue wstał i uścisnął mu lekko dłoń. Nie zwykł oceniać ludzi po wyglądzie, więc nie formował sobie żadnych hipotez o tym jaki charakter może mieć dopiero co przybyły człowiek. Jedyne na co sobie pozwolił to myśl o tym, że Tetsuya zapewne bardzo dobrze się bawi, bowiem wygląda na całkiem radosnego.
Teraz Inugami już rozluźnił się odrobinę i śmiał się w duchu z tego całego komplementowania Midori itd. Takie niepozorne zachowanie zrodziło u Kazuego myśl, iż całe to wychwalanie zielonowłosej ma jakiś ukryty cel. Może jednak to tylko mu się tak zdawało?
- Spokojnie Midori. Minęło już sporo czasu. - odpowiedział smutno. - Zgadza się, mieszkałem tam. Do czasu kiedy zostaliśmy zaatakowanie przez hollow. Moi rodzice... zostali zabici. Gdyby nie to prawdopodobnie nie spotkalibyśmy się tu dzisiaj.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 8 Kwi 2014 - 11:46

Wujek Midori szybko spoważniał.
- Ach, ta moja niewyparzona gęba. Przykro mi z powodu twojej straty, chłopcze. Do zbyt wielu tragedii dochodzi w Rukonie. Sam miałem przyjaciela, który stał się ofiarą pustego... Obyście uchronili od podobnego losu jak najwięcej ludzi.
Midori wyprostowała się.
- Takie będzie nasze zadanie wujku.

Podnioślejsza atmosfera nie udzieliła się Tsukino, która wysysała wnętrze kolejnych małż. Po swojej lewej miała talerzyk, na którym piętrzyła się wcale pokaźna sterta pustych skorup.
Zabawa trwała w najlepsze. Goście rozmawiali, śmiali się i kosztowali zgromadzonych pyszności. Za oknami panowała już ciemność, ale noc była jeszcze młoda i wiele butelek sake miało być jeszcze opróżnionych.

[W sumie to teraz oddaję ster w Twoje ręce. Gadaj z kim chcesz, jedz co chcesz, albo też pójdź do domu ;p]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 8 Kwi 2014 - 14:03

- Doprawdy, nie trzeba. Ja... ja sobie z tym poradziłem. Nie stanowi to już dla mnie problemu, nie tak jak kiedyś. - odparł niemal od razu. - Właśnie dlatego jestem tu gdzie jestem i zostałem shinigami. Nie mogę się godzić na taki stan rzeczy. Jeśli moja praca ocali chociaż jedno istnienie ludzkie to będę naprawdę szczęśliwy. - rozmarzył się odrobinę. Skoro rozmowa nie została już dalej poprowadzona to postanowił w końcu zdobyć się na odwagę i spytać zielonowłosej:
- Midori, chciałabyś może zatańczyć? - odezwał się dość nieśmiało. Jeśli odpowiedź będzie pozytywna to ruszy wraz z nią na środek sali. Gdy już pogrążą się w tańcu powie:
- Wiesz, właściwie to chciałem też porozmawiać. - odpowie spokojnie, jak na niego przystało.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 8 Kwi 2014 - 14:43

- Zatańczyć? - Midori zdawała się być zaskoczona tą propozycją. Cóż, Kaz nie wyglądał na typa, który zaprasza panie do tańca. - Och, oczywiście - dodała szybko, aby go nie urazić.
- Świetny pomysł! - Ucieszył się wujek Tetsuya. - Mogę prosić panienkę do tańca? - Zwrócił się z szelmowskim uśmiechem do Tsukino, która właśnie oblizywała palce z małżowego soku.
Dziewczyna popatrzyła na mężczyznę jakby po raz pierwszy go zobaczyła, po czym skinęła głową.
Tego co się działo dalej już nie widzieli bowiem ruszyli na parkiet. Midori wydawała się dosyć niepewna. Zapewne nie miała wielkiego doświadczenia w tańcu o czym zresztą poinformowała.
- Nie znam się na tym zbytnio, więc przygotuj się na ból stóp. - Obdarzyła Kaz'a tym swoim jasnym, nieśmiałym uśmiechem.
Kazue wziął Midori za rękę, a drugą dłoń położył na jej plecach, biorąc przykład z innych tańczących par. Zaczęli się powoli kręcił po parkiecie.
- Porozmawiać? O czym?
Otaczała ją delikatna mgiełka kwiatowego zapachu, którą Kazue czuł wyraźnie, gdy byli tak blisko siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 8 Kwi 2014 - 15:34

- No... jesteśmy na balu. Zawsze mi się to kojarzyło z tańcami. Tylko jeden raz, jeśli Ci się nie spodoba, to możemy usiąść i dalej delektować się jedzeniem. - powiedział odrobinę zmieszany, po tym gdy ujrzał totalne zaskoczenie przyjaciółki. Gdy już się zgodziła to ruszyli wspólnie na środek sali, wtapiając się w tłum. Był też trochę zdziwiony tym, że Tsukino dała się porwać, jednak uzasadnieniem tego faktu mogła być pora dnia - a właściwie to nocy.
Inugami'emu trzęsły się nogi. Nic na to nie mógł poradzić, był bardzo zdenerwowany.
- No to jest nas dwoje. Nigdy wcześniej nie tańczyłem. - uśmiechnął się lekko.
Będąc tak blisko zielonowłosej poczuł się bardzo podekscytowany.
- Porozmawiać o nas. - zaczął mówić drżącym głosem. - Muszę Ci się przyznać, że nie jesteś dla mnie tylko przyjaciółką. Spędziliśmy razem wiele chwil, były te przyjemne i te trochę mniej. Do tej pory nie... nie rozmawiałem o tym otwarcie, bo oboje mieliśmy sporo na głowie. Pomyślałem, że może teraz... ach, zresztą co ja będę mówił. Wiesz, że nie jestem najlepszym mówcą. Zapytam od razu. Co ty na to abyśmy zostali parą? - czekał ze strachem na odpowiedź


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 8 Kwi 2014 - 17:02

Taniec urwał się, gdy tylko Kaz zaczął mówić. Midori stanęła. W jej zielonych oczach widniało autentyczne zdumienie słowami, które z trudem opuszczały usta szarowłosego.
Gdy skończył mówić wciąż ściskali swoje dłonie, a Midori milczała. Na jej licu zagorzał rumieniec co przynajmniej dało Kazuemu znak, że dziewczyna dobrze go zrozumiała.
Jakaś para pogrążona w tańcu przemknęła obok nich co ocuciło dziewczynę.
- P... parą? My parą? - powiedziała równie drżącym głosem. - Ja... och, zaskoczyłeś mnie. - Spojrzała z zakłopotaniem na chłopaka i Kaz odniósł wrażenie, że zaraz usłyszy odmowę.
- C... cóż, t... to nie jest łatwa decyzja. To znaczy nie zrozum mnie źle... Ja też doceniam to co razem przeżyliśmy, ale... ja nigdy nie miałam takiego prawdziwego chłopaka. - Spuściła skromnie oczy, puściła dłoń Kaz'a i wygładziła kimono na brzuchu. - N... no, ale skoro ja lubię ciebie, a ty lubisz mnie, to może... moglibyśmy spróbować? - Uśmiechnęła się nieśmiało, ale szybko odwróciła wzrok rumieniąc się jeszcze bardziej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Wto 8 Kwi 2014 - 17:42

To nagłe osłupienie nie zapowiadało nic dobrego. Przynajmniej Kaz tak pomyślał. Szarowłosy spoglądał cały czas na dziewczynę próbując coś odczytać z jej zachowania. Było tak nerwowe i niespokojne, że nie miał optymistycznego podejścia. Przez chwilę na jego twarzy gościł wyraz rozczarowania.
- No i masz dzielenie się z innymi swoimi uczuciami. Cholera co mi odwa... Co?! - myślał sobie chłopak, gdy nagle Midori zgodziła się. Chłopak przeżył chyba jedną z największych emocjonalnych huśtawek w swoim krótkim życiu. I to w tak krótkim czasie!
Ciężko opisać co w tym momencie poczuł Inugami. Myślał, że tej nocy najważniejsze będą wyniki egzaminów. Ostatecznie, była tylko wiadomość o dostaniu się do wymarzonego oddziału, co i tak było jedną z lepszych chwil jego życia. Jednak ten moment chyba przebijał wszystko.
- Skoro już się tak przyznajemy, to ja też nie miałem żadnej prawdziwej dziewczyny. - odpowiedział, by Midori nie czuła się taka odosobniona.
- Twoja odpowiedź bardzo mnie uradowała. - odpowiedział z szerokim i szczerym uśmiechem na twarzy. Po wszystkim podszedł nieco bliżej, by nieśmiało pocałować zielonowłosą.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Sro 9 Kwi 2014 - 14:04

Midori była zarumieniona, uśmiechała się nieśmiało, spoglądała wszędzie tylko nie na Kaz'a. Trudno było określić co to oznacza, bo jak sam się Kazue przyznał niewielkie miał pojęcie na temat dziewczyn.
W końcu jednak musiała na niego spojrzeć, bo Inugami postanowił pójść za ciosem. Zielonowłosa wydawała się być nieco przestraszona tym co zaraz miało nadejść. Zamknęła oczy i delikatnie przechyliła się w stronę Kaz'a. Chłopak coraz wyraźniej czuł kwiatową woń perfum. Poczuł ciepło oddechu dziewczyny i...
- O, kurcze!
Midori odskoczyła od niego, jak oparzona. Kilka kroków od nich stała Mana. Przyglądała się parze z szeroko otwartymi oczami, a gdy ujrzała, że oto na nią spoglądają, zamachała nerwowo rękoma.
- Nie nie nie! Nie przeszkadzajcie sobie. Zachowujcie się jakby mnie tu nie było.
- Całkiem dobrze tańczysz moja droga!
- Wiem.

Podeszli Tetsuya i Tsukino.
- Coś nie tak? Jakoś niewyraźnie wyglądacie - rzekł spoglądając na Kaz'a i Midori.
- Miłość krąży w powietrzu - westchnęła Tsukino. - Krąży zresztą już nie od dziś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Główny Budynek   Today at 19:48

Powrót do góry Go down
 
Główny Budynek
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs