IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sala nr 1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Next
AutorWiadomość
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Czw 17 Sty 2013 - 21:11

- Łee tam. Bez przesady, lepsze to niż siedzenie nad książkami. - odpowiedział Midori, natomiast Bena postanowił zignorować. Przyjrzał się pięknej koleżance gdy ta zamknęła swe oczy. Jednak długo nie podziwiał tego widoku bo ktoś zdaje się chciał mu nieświadomie w tym przeszkodzić. Okazał się nim brat Sorami.
- Nie bój się, nie zapomnę - po powiedzeniu tego 'puścił oczko' do Hono. Wizja pojedynku była kusząca. Najchętniej podjąłby się jej jeszcze dzisiaj, lecz musiał zrobić zapasy na najbliższe dni. W końcu przydałoby się mieć coś do jedzenia. Musiałby się jeszcze podpytać gdzie chciałby odbyć ten pojedynek. Gdyby nie to, że dołączył teraz do kilku szlachciców Kaz podszedłby do niego, ale tak wolał poczekać na inny moment.
Słowa Benjirou nie zdziwiły chłopaka. Wiedział już co nieco na co stać Sorami, a po jej bracie spodziewał się czegoś podobnego. Mógł mieć nadzieję na dobry pojedynek.
- Ben pozwól, że spytam Cię o coś. Dlaczego gadasz jakbyś czytał jakiś podręcznik? Książkę masz czy co? - zapytał zaciekawiony. Wizja pisania jej przez Ben'a była daleka od tego co myślał sobie szarowłosy chłopak. Raczej spodziewał się, że był w posiadaniu czegoś w rodzaju archiwum na temat klasy, ale czy coś takiego w ogóle istnieje?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Czw 17 Sty 2013 - 21:57

Ben poprawił okulary na nosie i uśmiechnął się przebiegle.
- Po prostu lubię dużo wiedzieć o osobach mnie otaczających, a tak po za tym lubię dzielić się z innymi informacjami. - Brzmiał całkiem szczerze. - Zresztą dobrze wiedzieć dużo o naszych kolegach, o ich słabościach i mocnych stronach. Przydaje się to czasem tutaj na zajęciach. - Zapewne miał na myśli wczorajszą hakudę.
Tymczasem podeszła do nich Mana. Dziewczynka skłoniła się przed każdym po kolei, a Kazuego pozdrowiła wdzięcznym:
-Dzień dobry, Kazue-kun.
- Och... Mana-chan, prawda? - ucieszył się Benjirou widząc, że pojawiła się kolejna ofiara, o której mógł wyłuskać jakieś ciekawe informacje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Czw 17 Sty 2013 - 22:17

Ben zaczął w pewien sposób przerażać Kaz'a. Jednak nie przerażał go pod względem tego jak walczy bądź jakie ma umiejętności. Chodziło o jego wiedzę. Zachowywał się w pewien sposób niczym narrator tego świata, w dodatku taki wszechwiedzący. Wskażesz wzgórze w oddali, to od razu dowiesz się od niego, że jest to Wzgórze Sokyoku, gdzie mają miejsce kary dla shinigamich. Gdy spytasz się o dowolną osobę przechodzącą korytarzami akademii to on zapewne będzie wiedział o niej wszystko. W myślach Kazuego widnieje nawet obraz Ben'a który stoi za oknem w jego domu, ze strasznym uśmiechem trzymając w ręku jakiś notatnik, a po chwili następuje uderzenie pioruna które rozświetla wszystko, po czym chłopaka już nie ma. Naprawdę upiorny widok.
Jednak w trakcie tych paranoicznych myśli Kaz'a , Ben zaczął coś mówić.
- Widać, że lubisz. Naprawdę widać... - odpowiedział po raz kolejny chłodnym głosem. Kolejna informacja która potwierdza to, że ten typ jest jakiś podejrzany. Wiadomość warta odnotowania w swoim wyimaginowanym notatniku zawierającym wiadomości o klasie. Swoją drogą ciekawe co Benjirou sądzi o Inugamim. Choć tak naprawdę on ma to gdzieś, nieważne czy traktują go jako osobę broniącą słabszych, czy po prostu jako biedotę z rukonu. Nie przyszedł w końcu do akademii żeby wysłuchiwać co inni mają mu do powiedzenia o sobie, tylko jest tu by stać się silniejszym.
- Witaj Mana - odpowiedział bez emocji. Ben znów się popisał informacjami które posiada. Wzrok chłopaka padł teraz właśnie na niego, a wyglądało to niemal jakby chciał go zgładzić samym spojrzeniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Pią 18 Sty 2013 - 10:56

Benjirou istotnie mógł być podejrzewany o to, że jest postacią z horroru. Tacy z pozoru mili okularnicy często skrywali jakieś mroczne tajemnice, o których ich ofiary dowiadywały się niestety za późno.
Teraz na przykład obskakiwał biedną Manę, którą ta natarczywość chyba nie co przerażała.
- Ponoć bardzo z ciebie obiecujący student Mana-chan, może wyjawisz nam tajemnicę swojej wyjątkowości? - Zadając pytanie Benjirou poprawił okulary, w których zaigrał demoniczny błysk.
Przestraszona dziewczynka cofnęła się o pół kroku.
-Yhh... wyjątkowa? Jestem taka, jak wszyscy inni.
-Ohh... doprawdy? - Benjirou ujął podbródek w dwa palce i schylił się zbliżając swoje oblicze do twarz Many.
- Na prawdę! - zapewniła dziewczynka potakując przy tym żarliwie głową.
I, gdy zdawało się, że Mna jest w poważnych opałach za jej plecami wyrosła nagle Sorami.
- Dokuczasz jej? - zapytała groźnie, sztyletując Benjirou wzrokiem.
Okularnik cofnął się szybko.
- Gdzież tam, Sorami-san. Szczerze brzydzę się głupią przemocą. A tak przy okazji... to prawda, że wraz z bratem macie zaklepane miejsce w jednej z dywizji?
-Nieprawda - odparła czerwonowłosa ze chłodnym spokojem.
Midori tymczasem zdawała się być tym wszystkich na poły rozbawiona i przestraszona.
-Ciekawą mamy klasę - szepnęła, uśmiechając się niepewnie, jakby nie do końca była przekonana, że tak jest dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Pią 18 Sty 2013 - 11:08

Czyny Benjirou zirytowały dość mocno Kaz'a. Zaczynał zbyt bardzo interesować się tym co dla niego nie powinno być istotne. Może czas mu przemówić do rozsądku póki jest na to czas.
- Ben, może przestał byś tak dopytywać wszystkich o wszystko. Nie każdemu to odpowiada - pokazał palcem na Manę która wyglądała na zaniepokojoną tym wszystkim. Może ta teoria z pisaniem książki wcale nie jest taka niemożliwa?
Na przyjście Sorami w duchu się ucieszył. Jednak można było się tego spodziewać, w końcu mówiła, że będzie miała oko na tą małą. Szarowłosego przecież też o to prosiła, więc także mógł zainterweniować, lecz wolał poczekać na rozwinięcie się sytuacji z Hono. Postawa dziewczyny znów się spodobała Kazue'mu, bo stawała wszystko otwarcie i bez problemów mówiła to co myśli. Przy okazji chłopak miał wrażenie, że przynajmniej jej słowa działają w jakiś sposób na Ben'a.
- W twoim rozumieniu dokuczanie to tylko przemoc? - zapytał Inugami. Słowa o posiadaniu już miejsc w dywizjonie trochę zadziwiły chłopaka, jednak czego w tej klasie nie można było się spodziewać. Wszystkie takie nowości starał się przyjmować ze stoickim spokojem, tak też było w tym wypadku.
- Trzeba Ci przyznać rację Midori-chan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Sob 19 Sty 2013 - 20:02

Ben tylko wzruszył ramionami. Wśród tych wszystkich nowo poznanych osób musiał czuć się, jak ryba w wodzie. Tyle sekretów do odkrycia! Zapewne brał to pod uwagę, gdy decydował na wstąpienie do akademii.
Jednak na razie "żniwa" Benjiro'u zostały przerwane przez dzwonek obwieszczający koniec przerwy. Ponoć te zmyślne urządzenie zostało stworzone przez oddział XII specjalnie na potrzeby akademii. Dzwonienie jeszcze nie przeminęło, a już przez drzwi wchodził profesor z naręczem kartek.
Trzeba przyznać, że chociaż pod względem punktualności klasa 1-1 się wyróżniała, bowiem obyło się bez spóźnień.
- Proszę niech każdy podejdzie i weźmie materiały. - Gdy już każdy otrzymał plik kilku kartek i wrócił na miejsce, sensei kontynuował. - Podczas naszych zajęć będziemy korzystać z gotowych notatek wydrukowanych przez maszynę powielającą pismo. Dzięki temu będziecie mogli skupić się na moich słowach zamiast co chwila zapisywać coś w zeszycie, co zwłaszcza w warunkach jakie teraz mamy mogłoby być kłopotliwe...
Kazue zerknął na notatki, na których widniało sporo wykresów i obrazków przedstawiających pozycję, jaką powinno się przyjąć rzucając dane kidou.
- Dobrze, większość z was zapewne miała styczność z kidou, ale nie zaszkodzi jeśli odświeżymy sobie podstawy...
I tak sensei uraczył ich wykładem na temat pojęć przez Kaz'a już znanych, takich, jak na przykład podział na hadou i bakudou.
Czasami zadawał pytanie klasie, a wtedy ręka Benjirou natychmiast wystrzeliwała w górę.

Dzwonek zaczął swą kanonadę hałasu kilka sekund, po tym, jak sensei ogłosił iż przerobili już materiał przeznaczony na dzisiaj.
W przerwie Benjirou intensywnie przemieszczał się między grupami studentów. Ciekawe, że nie miał przy sobie żadnego notesu, w którym zapisywałby fakty o studentach. Widać go nie potrzebował.
Kolejne zajęcia również dotykały problematyki kidou, ale tym razem zgłębiały jej praktyczną część.
Ku zawodowi niektórych okazało się, że nie wypróbują wytrzymałości tarczy stojących na zewnątrz. Zamiast tego nauczyciel zagonił kilku chłopców, aby rozłożyło materace lezące dotychczas na kupce w rogu sali.
- Na pierwszych zajęciach praktycznych z kidou będziecie mogli wybrać zaklęcie, którego chcecie się nauczyć. Wybieracie pomiędzy shou, a sai. Są to najprostsze kido z obu szkół, które shinigami może poznać. Nie lekceważcie ich jednak! W rękach wprawionego boga śmierci mogą okazać się bardziej pożyteczne niźli wskazuje na to ich numer. - Kilka osób patrzyło z niedowierzaniem na sensei'a, podczas, gdy inni kiwali twierdząco głową.
- Proszę dobieżcie się w pary, w których na zmianę będziecie próbować rzucić na siebie zaklęcie. Niech pary ćwiczącę shou wezmą sobie po materacu. - Sensei klasnął w dłonie i uśmiechem zachęcił ich do rozpoczęcia działań.
Uczniowie zaczęli się dobierać w pary, a niektórzy już od razu rzucili się po materac, jakby w obawie, że mogłoby ich dla nich zabraknąć. Kogo Kazue chciałby mieć za partnera? Należało szybko podjąć decyzję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Sob 19 Sty 2013 - 20:54

- Nareszcie! Dzwonek nas uratował przed tym pajacem - pomyślał sobie Kaz. Wyruszył od razu do klasy, bo nie chciał przez przypadek dostać jakimś zaklęciem przez spóźnienie. Wszedł spokojnie zajmując swoje miejsce. Zastanawiał go plik kartek które wniósł nauczyciel.
- Oby to nie był jakiś sprawdzian - to było raczej mało możliwe. Chyba, że sprawdzający wiedzę, lecz bez ocen. Jednak wkrótce okazało się, że to tylko zwykłe notatki więc szarowłosy odetchnął z ulgą. Oczywiście nie sprzeciwiał się poleceniu sensei'a i wyruszył wraz z innymi po materiały potrzebne do dzisiejszych zajęć.
Pomysł nauczyciela był bardzo dobry. W końcu w sali ławek nie było, więc pisanie było by utrudnione. Dzięki temu mogli też mieć już gotowe obrazy czy też wykresy.
- Przydatna rzecz z tej maszyny powielającej pismo. Pewnie to kolejny z wynalazków słynnego dywizjonu naukowców. Zaraz, który to był numer? Nie jestem pewny ale XI lub XII. - rozmyślał sobie podczas wyjaśniania podstaw przez sensei'a. O istnieniu samego reiatsu, podziale na hadou i bakodou wiedział, więc pierwszą godziną nie zawracał sobie zbytnio głowy. Postawa Benjirou trochę irytowała chłopaka, lecz było to spowodowane już samą niechęcią do niego jako osoby, niż przez to, że wykazywał się wiedzą.
Podczas przerwy stanął gdzieś spokojnie w kącie o ile taki był wolny i nie przejmował się niczym. Po prostu wodził wzrokiem tam, gdzie akurat się coś działo. Widać było, że dla Ben'a przebywanie w większym towarzystwie to rzecz niemal tak samo potrzebna jak człowiekowi tlen, a rybie woda.
Zajęcia praktyczne o wiele bardziej pasowały do natury adepta sztuki shinigami, niż zajęcia teoretyczne, których jednak starał się nie ignorować w żaden sposób. Informacja o braku ćwiczeń na tarczach nie wpłynęły na zapał chłopaka. Było mu to obojętne, a tak przynajmniej będzie miał jakiś kontakt z innymi. Na słowa sensei'a zaczął kiwać głową twierdząco jak część klasy. Doskonale zdawał sobie sprawę z jego przesłania. Był zdania, że osoba doskonale władająca bokkenem mogła bez przeszkód pokonać osobę która posiadała katanę, lecz nie była w stanie nią walczyć w sposób przynajmniej zadowalający. Z kidou było podobnie. Kazue z chęcią zaznajomiłby się z zaklęciem shou, jednak wpierw musiał znaleźć partnera, który byłby tego samego zdania. Zastanawiał się nad Sorami, jednak pewnie dziewczyna nie chciałaby z nim ćwiczyć, a już na pewno nie po tym co zaszło wczoraj. W takim razie trzeba było postawić na kogoś innego, lecz wolał kogoś kogo znałby chociaż z imienia. Wybrał Midori-chan, bo wolał trenować z nią niż z Ben'em.
- Midori, zgodzisz się ćwiczyć razem ze mną? - zapytał. Jeśli odpowiedź była twierdząca, posłał jej drobny uśmiech, po czym poszedł po materac.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 20 Sty 2013 - 14:09

Midori z ochotą przystała na jego propozycję.
- A więc shou? - zapytała widząc, jak Kaz sięga po materac. - Mi to pasuje, bo sai już znam - pochwaliła się, po czym podeszła i chwyciła za drugi koniec materacu, nie mając ochoty na bierne przyglądanie się, jak Kazue sam przygotowuje im miejsce do ćwiczenia.
Kątem oka chłopak zauważył, że większość osób wybrała ćwiczenie shou. Biedną Manę dorwał Benjirou, dla którego to ćwiczenie stanowiło doskonałą okazję do wyciśnięcia z dziewczynki jej tajemnic. Ta para zajęła miejsce za nimi. Benjirou stanął przed materacem.
- Tylko proszę mnie zbytnio nie uszkodzić - powiedział głośno z szelmowskim uśmiechem.
Po ich lewej stanęła "szczurza twarz" wraz z postawnym chłopakiem, który również uczestniczył wczoraj w dręczeniu Many.
Drobny, niewysoki szczurek miał podłużną, chytrą twarz. Spiczasty nos i małe ciemne oczka dosyć mocno upodabniały go do myszowatego gryzonia.
Jego partner był rosłym byczkiem o krótkich czarnych włosach. Wbrew pozorom nie miał twarzy przypominającej oblicza, któregoś z ssaków naczelnych. Wręcz był całkiem przystojny z tą swoją mocną szczęką i wydatnym, orlim nosem.
O tym, że specjalnie usadowili się obok Kazuego, chłopak mógł się już przekonać po chwili.
- Nie jestem pewien czy to dobry pomysł pozwalać rukończykom na rzucanie zaklęć już po pierwszym wykładzie - podjął głośno szczurek, uśmiechając się przy tym pod nosem.
- Słuszna uwaga. - Podchwycił jego partner szczerząc się do Kazuego. - Jeszcze ktoś może ucierpieć przez ich ignorancję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 20 Sty 2013 - 16:23

Decyzja poznanej dopiero niedawno Midori ucieszyła chłopaka. Przynajmniej nie będzie musiał zmagać się z Ben'em.
- Tak. Myślę, że shou będzie dobre. - odpowiedział. W końcu zaklęcie mocno przydatne, bo potrafi odrzucić od siebie przeciwnika, dzięki czemu może też zostać użyte do obrony.
- Skoro sai już umiesz to nie ma sensu się z tym zmagać znów. Jest to podstawowe zaklęcie także mogę je opanować później. Teraz zajmijmy się shou. - wszelkie materiały miał ze sobą, więc teoretycznie sai mógłby się nauczyć sam, we własnym zakresie. Przynajmniej miał taką nadzieję. A teraz czas na zaczęcie przygotowań do ćwiczeń.
Kaz nie lubił gdy pomaga mu dziewczyna. Choć 'nie lubił' to złe określenie. Uważał, że to nie przystoi by kobieta musiała mu pomagać przy takich pracach.
- Możesz to zostawić, poradzę sobie sam. - odparł gdy Midori chwyciła za materac. Gdy go targał, niezależnie od tego czy sam czy też nie, mimowolnie spoglądał kątem oka na innych uczniów. Widać perspektywa nauki zaklęcia ofensywnego była bardziej kusząca dla większości. Zresztą dla nich też, jednak zdaniem Kaz'a głupotą byłoby teraz ćwiczenie sai, podczas gdy jedno z nich już zna to bakudou.
Słowa Ben'a nie wywołały u szarowłosego żadnej reakcji. Może oprócz tego, że skłoniła go do refleksji na temat Many, która podobno była jakimś ukrytym talentem. Zobaczymy czy tutaj sobie też poradzi.
Towarzystwo które mieli z boku raczej nie napawało optymizmem Inugami'ego. Jeśli już wywoływało jakieś odczucia to było to obrzydzenie, nie tylko ze względu na zachowanie, ale także wygląd szczurka. Mógł się spodziewać uszczypliwych komentarzy, choć musiał przyznać, że oczekiwał czegoś gorszego. Jako, że z natury był dość zadziorny i nie lubił jak się mu dokucza, na poczekaniu starał się znaleźć jakiś sposób odgryzienia się im. Nie musiał długo czekać na jakiś pomysł. Do głowy wpadł mu pewien zamysł, mianowicie chciał zaklęciem trafić stojącego obok szczurka bądź jego partnera. To zależy kto stał naprzeciw. Zajęcia były pierwszymi, a skoro uważają, że rukończycy nie potrafią używać kidou to miał na to jakieś usprawiedliwienie.
- Może macie racje. - odparł chłodnym głosem. Postanowił przejść do wykonania swojego planu. Wystawił prawą rękę przed siebie i starał się skumulować tam potrzebną ilość reiatsu. Gdy ta była już gotowa strzelił, jednocześnie udając, że nie był w stanie kontrolować pocisku i starał się go 'przypadkiem' wymierzyć w stojącego obok szczurka lub jego partnera.
[-5PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 20 Sty 2013 - 18:52

Midori dała sobie spokój z pomocą najwyraźniej uznając, że nie ma co drażnić męskiej dumy Kaz'a.
Po chwili stanęła przed materacem w lekkim rozkroku.
- Gotowa! Tylko nie przesadź i nie wyślij mnie na ścianę - zażartowała nic nie robiąc sobie z zaczepek szlachciców.
U nich jako pierwszy zaklęcie próbował rzucić ten napakowany... z tego co Kazue pamiętał to chyba nazywał się Kosuke.
Oznaczało to, że Kaz miał dobry widok na szczurka, który stał przed materacem z lewej.
Kołysał głupkowato ramionami i uśmiechał się nieprzyjemnie.
- No, Kosuke... uważaj żebyś przypadkiem nie wpakował mnie w ścianę - zachichotał przedrzeźniając Midori.
Zielonowłosa nie dała po sobie poznać, że cokolwiek usłyszała. Podciągnęła rękawy mundurka i czekała, aż sensei da znak do rozpoczęcia ćwiczenia.
Nastąpiło to kilka sekund później.
- Zaczynajcie! - krzyknął, a w sali zabrzmiało kilkadziesiąt głosów recytujących inkantacje.
Nadszedł czas, aby dać tym ważniakom nauczkę.
Kazue przelał rei do wyciągniętej prawicy mamrocząc przy tym inkantację. Wtedy "przypadkowo" skierował palec nieco w lewo.
Skumulowana energia wystrzeliła i podcięła nogi szczurka. Kaz zdołał uchwycić wyraz zaskoczenia na jego twarzy zanim grzmotnął nią o podłogę.
Cóż, w teorii zaklęcie powinno posłać nieboraka do tyłu, ale zawsze jakiś efekt udało się osiągnąć.
Ogłupiały Kosuke z rozdziawionymi ustami spoglądał to na szczurka, to na swoją wyciągniętą prawicę.
- Ja... jeszcze nic nie zrobiłem - wydukał wreszcie.
Szczurek odkleił zaczerwienioną twarz od podłogi.
- To ty! - Warknął wściekle wskazując paluchem na Kaz'a. - Zapłacisz mi za to, ty...
-SHOU! - Piskliwy krzyk rozbrzmiał za Kazue, a sekundę później coś z wielką siłą grzmotnęło go w plecy i pociągnęło przed sobą prosto na Midori.
Kazue dostrzegł tylko rozszerzone oczy dziewczyny zanim uderzył w nią z mocą.
Zielonooka nie była dobrym oparciem bowiem runęła w tył, a tuż za nią Kazue i to coś co zaatakowało go znienacka.
Plecy bolały, a w oczach latały gwiazdki. Nagle świat stał się bardzo cichym miejscem, może ogłuchł? [-2hp]
Przynajmniej wylądował na miękkim, bo za takie można było uznać ciało Midori.
Czoło Kaz'a dotykało materacu, a jego policzek ocierał się o ciepłe lico dziewczyny.
Cóż, przynajmniej nie wylądował w jej... zresztą nieważne, grunt, że był w jednym kawałku... chyba.
"Coś" stoczyło się z jego pleców wydając przy tym głuchy jęk.
- Nic wam nie jest? - Gdzieś z góry dobiegł go zaniepokojony głos sensei'a.

[+1 do psychiki za kreatywność ;p]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 20 Sty 2013 - 20:42

[ Emm dzięki? xD]
Kazue również przybrał postawę z lekkim rozkrokiem szykując się do przedstawienia. Rodzaj kary która miał zaraz dać szczurkowi bardzo mu się spodobał. Próbował powstrzymywać się od tych wszystkich głupich uśmieszków i naprawdę się starał, jednak chyba nie do końca mu to wychodziło.
- Nie martw się... nic Ci nie będzie Midori-chan - odpowiedział na żart swej koleżanki. Na przedrzeźnianie zareagował tylko ironicznym uśmiechem, tym razem już celowym, w stronę myszowatego szlachcica. Bardzo był ciekawy jego reakcji gdy wszystko pójdzie zgodnie z wymyślonym planem zemsty na nim. Może to go jakoś opanuje. Jednak chyba nie ma się co oszukiwać, że drugą reakcją może być wściekłość i to raczej ją będzie można zobaczyć po tym wszystkim.
Na głos sensei'a przystąpił do akcji. Wydawało mu się, że wszystko zrobił poprawnie, więc kontynuował inkantacje i strzelił shou. Okazało się, że coś jednak nie wyszło, lecz jakiś efekt osiągnął. Ledwo co opanował się przed salwą śmiechu w kierunku dumnej szlachty. Jednak żeby uniknąć konsekwencji od sensei'a musiał się opanować, by nie ponieść żadnej kary. W swoich myślał miał niezły ubaw z tego co przed chwilą zaszło.
Na oskarżenia zareagował podniesieniem obu rąk do góry, co miało oznaczać, że to nie jego wina.
- Chyba jednak nie można pozwalać rukończykom na rzucanie zaklęć podczas pierwszych zajęć. - powiedział opanowanym i chłodnym głosem, w myślach cały czas się ciesząc. Lecz po chwili dopadł go ból w plecach i zaczął lecieć na Midori. Jeszcze w trakcie tego lotu dotarło do niego, że to pewnie ktoś nie wycelował zaklęcia. Może jednak zrobił to ktoś umyślnie, tak jak on sam przed chwilą?
W każdym razie gdy już leżał na swej towarzyszce, plecy bolały go jakby stąpał po nich słoń lub coś podobnie ciężkiego. Po chwili to uczucie odeszło, jednak nikły ból cały czas pozostawał. Ze słuchem też nie było wesoło. Miał w pewnym sensie wyrzuty sumienia, że wylądował na Midori mimo, że nie była to jego wina. Jednym z pozytywów było to, że zbliżył się do niej na taką odległość, jakiej by się nie spodziewał po kilku godzinach znajomości. Ale nie można się przecież tak wylegiwać na kimś. Wstał więc i podał rękę dziewczynie, by jej pomóc.
- Eee, myślę, że przeżyję. - skierował swe słowa do sensei'a. - Przepraszam Midori. Nic Ci nie jest?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 20 Sty 2013 - 21:21

-Uhh... - wyjęczała Midori, kryjąc twarz w dłoniach. Po chwili odsunęła je ukazując załzawione oblicze. - Przeżyję, ale następnym razem nie wpadaj na mnie tak bez uprzedzenia.
Chwyciła dłoń Kaz'a i pociągnęła się do góry.
- Przepraszam! Bardzo przepraszam! Ja nie chciałam! Przepraszam... - mówiła płaczliwym głosem stojąca obok Mana. Oczy miała pełne łez.
Sensei położył jej dłoń na ramieniu.
- Już dobrze, moje dziecko. Twoim kolegom nic nie dolega. Nie pierwszy raz kiedy na moich zajęciach dochodzi to takich wypadków, chociaż... jeszcze nikt wcześniej nie katapultował się z taką siłą.
Ktoś zaśmiał się wesoło, podczas, gdy inna osoba głośno wyraziła swoje przekonanie, że nie wszyscy powinni być dopuszczani na zajęcia z kidou.
Kaz kątem oka zobaczył szczurka, który wraz z kumplem uśmiechał się od ucha do ucha spoglądając na sponiewieranego chłopaka.
Cóż, nie dane było szarowłosemu cieszyć się długo swoją wiktorią. Ale kto mógł przypuszczać, że w plecy z siłą kuli armatniej uderzy w niego dziewczynka?
Przynajmniej udało mu się zbliżyć do Midori na intymny dystans. Chociaż z pewnością nie w taki sposób jakiego by sobie życzył.
-Proszę, koniec widowiska! Wracamy do ćwiczeń - zarządził sensei klaszcząc kilka razy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 20 Sty 2013 - 21:43

- Uwierz mi, że się postaram. - odpowiedział Midori z lekkim grymasem bólu na twarzy. Oboje byli już na nogach i nagle usłyszeli Manę. Chłopak nie miał jej tego za złe, choć przez to nie mógł się cieszyć w pełni z tego co zrobił myszowatemu. Wygląda na to, że szczęście mu nie sprzyja dzisiejszego dnia, dlatego podarował sobie tego rodzaju występki. Choć i tak pozostanie poczucie niedokonanej zemsty przez głupi przypadek. Choć i tego nie mógł być pewien w stu procentach. Mógł przynajmniej teraz przyznać, że mała dziewczyna potrafi nieźle uderzyć, choć nie bezpośrednio. Kaz skierował swe kroki do Many.
- Nic nie szkodzi. Tylko następnym razem uważaj. Chciałem się im odwdzięczyć i teraz będę musiał znaleźć inny sposób - ostatnie zdanie wypowiedział jej szeptem będąc tuż przy niej, tak by nikt inny nie mógł tego usłyszeć. Wzrokiem powiódł teraz w stronę Midori. Widok jej zapłakanej nie napawał go optymizmem, tym bardziej, że to on na nią wpadł.
Wyglądało na to, że los mu nie sprzyjał w pełni. Tak czy siak trzeba było kontynuować zajęcia. Tym razem podszedł do swej towarzyszki by upewnić się czy chce dalej ćwiczyć. W drodze do niej zauważył swych wrogów. Chyba można było już ich określić takowym słowem, wszak miłością do siebie nie pałali. Położył swą rękę na ramieniu Midori i mówił:
- Chcesz dalej kontynuować zajęcia? Rozumiem jeśli odmówisz. - odparł. Jeśli dziewczyna chciała kontynuować to ustawił się na swoim miejscu na końcu maty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 20 Sty 2013 - 22:09

Mana spojrzała to Kaz'a to na kolegów szlachciców.
-Ohh... tym bardziej mi przykro - odpowiedziała. Na jej twarzy wykwitł niespodziewanie wyraz ponurej determinacji. - Gdybyś potrzebował kiedyś pomocy Kazue-san, to pamiętaj o mnie! - rzuciła, po czym wróciła szybko na swoje miejsce.
Komu, jak komu, ale tej dziewczynce też musiało zależeć na wymierzeniu sprawiedliwości szczurkowi i jego miłym znajomym.
Kaz podszedł do Midori, na twarzy, której wciąż gościła boleść. Dziewczyna pocierała delikatnie skroń krzywiąc się przy tym lekko.
- Nie doceniasz mnie. - Mimo bólu uśmiechnęła się. - Ale tym razem to ty stajesz przy materacu...
I tak powrócili do zajęć. Podczas następnej godzinę na zmianę z Midori próbowali posłać siebie na materac.
Z początku z dosyć marnym skutkiem, jednak kwadrans przez zakończeniem zajęć Midori prawidłowo udało się zmusić Kaz'a do bliższego zapoznania się z materacem.
Kilka prób dalej to samo udało się chłopakowi z Midori i tak obaj dostali od sensei'a aprobujące skinięcie głową.
Na koniec zajęć doszło jeszcze do jednej "bomby". Mianowicie pokaz swych umiejętności ponownie dała Mana, która posłała Benjirou na ścianę...
Biedak przeleciał kilka dobrych metrów zanim w dosyć bolesny sposób nie zatrzymało go drewniana ściana.
-Przepraszam, przepraszam! - Mana gięła się w ukłonach, na co reszta klasy reagowała śmiechem.
Skoro pierwsze zajęcia z kidou dostarczyły takich wrażeń to strach było myśleć o tym co może wydarzyć się potem podczas treningu bardziej zaawansowanych zaklęć.
Dzwonek zgłosił koniec zajęć. Sensei podziękował klasie za lekcje i zaprosił na przerwę obiadową. Czy i tym razem Kaz zadowoli się zabranym z domu podwieczorkiem?

[dopisz sobie shou do znanych kidou]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 20 Sty 2013 - 22:53

- Nic o tym nie wiedziałaś więc nie powinno. - odrzekł. Uśmiechnął się tylko po jej stwierdzeniu iż chce pomóc. Na razie nie chciał im czegoś robić. Postanowił, że będzie tylko pilnował Many i siebie. A jeśli miałby coś zacząć działać, to nie widział miejsca na pomoc dziewczyny. Przynajmniej na razie. Choć jak widać po tych zajęciach to potrafi nieźle komuś przywalić używając kidou. Wygląda na to, że jednak coś niecoś ta mała osóbka umie.
- Dobrze, nie zapomnę. - powiedział całkiem poważnie i odszedł.
Kazue uważał, że Midori źle odebrała to co powiedział. Nie było to niedocenianie, po prostu troszczył się o nią i nie chciał by coś się jej stało.
- Wydaje mi się, że się mylisz. Ale skoro nie wymiękasz to bierzmy się do roboty. - powiedział pełen motywacji. Za każdym razem starał dawać z siebie wszystko, tak by zaklęcie wyszło mu dobrze, a nie tak gdy obalił szczura. Próbował koncentrować więcej lub mniej reiatsu oraz próbował innych rzeczy, tak by w końcu zrobić to tak jak należy. Wpierw udało sie to jego towarzyszce treningu, co zmotywowało go jeszcze bardziej. Na znak uznania dla dziewczyny pokazał jej uniesiony kciuk w górę. Okazało się, że po kilku próbach on także zrobił wszystko poprawnie, co napawało go optymizmem co do następnych zajęć. Nauka zaklęcia w końcu nie potrwała długo, co cieszyło go w pewnym stopniu.
Gdy kolejny błąd popełniła Mana także się śmiał pod nosem. Jednak nie z samego faktu, tylko dlatego, że Ben na tym ucierpiał. Widać Kaz lubił patrzeć jak ktoś nielubiany przez niego doznaje bólu, bądź jakichś porażek.
A więc nastał czas przerwy obiadowej. Tym razem postanowił iść na nią i zjeść ten obiad, bo kto wie co go może czekać na następnych zajęciach. Już ostatnio zdechłby z głodu gdyby nie kulki ryżowe które otrzymał od sensei'a Mito.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Pon 21 Sty 2013 - 20:42

Opuszczenie przerwy obiadowej tym razem nie niosłoby ze sobą tak dużych konsekwencji, jako to się miało w dniu wczorajszym.
Wszystko z powodu następnych zajęć, które były zwykłym wykładem, a nie ciężkimi ćwiczeniami fizycznymi. Jednak nie pozwalało to nazwać wizytą w stołówce stratą czasu.
Koledzy Kazuego mieliby z niego niezły ubaw, gdyby w pogrążonej w ciszy sali wykładowej rozległo się burczenie jego żołądka. Najlepszym sposobem, aby nie dopuścić do krępującej sytuacji było oczywiście udanie się do stołówki, gdzie też chłopak zaraz się skierował...

http://bleach.iowoi.org/t688p120-stoowka#50378
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Sro 3 Kwi 2013 - 9:40

= Saotome Satoshi =

Gdy dotarłeś na miejsce był już tutaj mały tłum. Jak się dowiedziałeś z plotek i rozmów mieliście mieć zajęcia z inną klasą, jednak ciągle nie było wiadome jakie to miały by być lekcje. Nim upłynął kwadrans pojawił się nauczyciel, natychmiast też nastała cisza, nikt nie chciał się narażać na jego gniew.
- Z dniem dzisiejszym rozpoczyna się tydzień ćwiczeń, które mają sprawdzić wasze umiejętności. - rzekł i zaczął się przechodzić między uczniami, którzy usuwali mu się natychmiast z drogi. - Kidou, szermierka, walka wręcz, współpraca, siła woli. To wszystko będzie testem. Lecz tym razem postanowiłem utrudnić trochę to zadanie. Zostaniecie podzieleni w pary, klasy zostaną tym samym wymieszane. - przeszedł znów na początek sali i wyjąwszy zwój zaczął kolejno wymieniać uczniów i wskazywać ich partnera.
Tobie trafiła się dziewczyna, Fumiko Mogami.
Fumiko
Zdawała się nie być zadowolona z tego przydziału, spojrzała na ciebie zmarszczywszy lekko czoło, po czym odezwała się krótko.
- Mam nadzieję, że będzie to owocna współpraca. - początek nie zapowiadał się jednak wesoło.

Gdy wszyscy już mieli swoje pary, a ty widziałeś, że kilka dziewczyn z twojej klasy żałowało, że nie mogło być z tobą w tym zadaniu, nauczyciel uciszył gwar jaki powstał znaczącym chrząknięciem.
- Zdążycie się jeszcze poznać, a teraz zasady, które będą ściśle przestrzegane. - i tutaj pojawiło się prawdziwe zaskoczenie. - Nie możecie zostawiać swojego towarzysza samego nawet na chwilę, jego zdrowie i problemy są waszymi wspólnymi problemami. Razem jadacie, śpicie w jednym pomieszczeniu, trenujecie i tak dalej. Teraz jest czas na pytania, zatem pytajcie póki macie okazję.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.


Ostatnio zmieniony przez Takagi Niizuki dnia Sro 3 Kwi 2013 - 14:24, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saotome Satoshi




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Sro 3 Kwi 2013 - 9:58

Z początku wyglądało na to, że będzie dobra zabawa. Testy sprawdzające zawsze wychodziły ludziom na dobre: Dzięki nim można się było dowiedzieć, jakie się ma umiejętności, a co jeszcze trzeba podszkolić. Współpraca z drugą drużyną również nie była jakimś bardzo upierdliwym pomysłem. Satoshi wszystkich traktował jednako, toteż inna klasa nie była dla niego jakaś wyjątkowa. Zarówno swoją, jak i drugą klasę traktował z dystansem. Zaraz jednak mina mu zrzedła.... Pary? I do tego losowane? To było... niemiłe. Zawsze wolał działać sam. Ewentualnie z kimś, kogo akceptował. A teraz nie dość, że nie mógł działać sam, to jeszcze towarzysz był losowany... Kiedy usłyszał, że jemu trafiła się niejaka Fumiko Mogami, westchnął. Dziewczyna najwyraźniej też była niezadowolona z tej pary.
- Również mam taką nadzieję. - Odpowiedział z przekąsem, po czym znowu skierował wzrok na profesora.
Podawał kolejne zalecenia i szczegóły. I tu pojawił się kolejna zasada, która niemal dosłownie ścięła go z nóg.
- Co?? Mam jej jeszcze towarzyszyć CAŁY CZAS?! To już nie wystarczy trening?! Chyba mu odbiło! -pomyślał. Nie był wściekły. Ale zdecydowanie jego humor został popsuty.
Średnio mu pasowało mieszkanie z dziewczyną pod jednym dachem. Nie był do tgo przyzwyczajony. Poza tym, trening z dziewczyną również był inny. Nie mógł ćwiczyć z całej siły... Bo po prostu nie mógł. Westchnął głęboko, po czym pokiwał głową. To będzie ciężkie zadanie.

//btw. Jak dziewczyna wygląda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 7 Kwi 2013 - 20:30

Nie byłeś jedynym, któremu takie pomysły się nie spodobały, kilku nawet głośno domagało się zmian partnerów. Wszystkie jednak takie marudzenia nauczyciel natychmiast ucinał. Nie mogło być mowy o zmianie zdania i pozostawało się jedynie dostosować.
Z kolei pytania dotyczące tegoż zadania padały różne. Od drobnych jak wspólne mieszkanie czy po osobiste jak kąpiel. Na wszystkie te pytania dostawaliście krótkie i rzeczowe odpowiedzi. Zasady pozostawały jasne, nie można było jednak przekraczać granicy intymności, o ile oczywiście druga strona nie miała nic przeciwko. To co robiliście prywatnie nie interesowało wykładowcy, o ile nie miało dużego wpływu na to, co się dzieje na lekcjach i ćwiczeniach.

- W porządku zatem, pora na pierwsze ćwiczenia. Test samych siebie i partnerów. - rzekł w końcu gdy sala się uspokoiła. - Wasze zadanie, na dziś to pojedynek z użyciem bokenów oraz kidou. Sprawdzimy jak sobie radzicie używając obu technik walki.

Przeszliście z sali do terenu treningowego za ścianą. Pole było spore zatem bez problemu wszyscy się na nim zmieściliście. Dla ogólnego bezpieczeństwa pojedynek mogło naraz toczyć tylko czworo uczniów naraz. Nie obyło się oczywiście bez paru siniaków, chybionych kidou, które trafiały w ścianę lub przypadkowego ucznia, ale wszystko to było, jak mówił sensei, pod kontrolą a zarazem nauką, którą musiał każdy wyciągnąć z własnych błędów.
Gdy doszła kolejka w końcu do was nie wiedziałeś czego możesz się spodziewać po dziewczynie. Fumiko stanęła w pozycji przypatrując ci się uważnie.



Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saotome Satoshi




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Pon 8 Kwi 2013 - 10:12

Chłopak na plac treningowy wszedł skonsternowany. Z jednej strony, wreszcie doczekał się normalnego treningu z kidou i bokenem. Z drugiej strony, jego oponentem była kobieta... I nie miało to znaczenia, czy jest silna czy też nie. W sumie, to on sam nie był najlepszym wojownikiem. I choć ćwiczy, żeby to zmienić, to wciąż dużo mu brakuje. Stanął przed dziewczyną w pozycji. Przyglądał się jej uważnie, starając się dostrzec cokolwiek, co mogłoby mu pomóc w tej walce. Naszły go również myśli, "czy" walczyć. Mimo wszystko to była kobieta... Gdyby się poddał, ucierpiałaby jego reputacja. Gdyby walczył z całych sił, ucierpiałaby dziewczyna. Gdyby walczył słabo, ucierpiałaby reputacja dziewczyny... A może...? Wpadł na pomysł, jak to rozegrać. Choć będzie to wymagało zdolności.
- Powodzenia.
Uśmiechnął się smutno, po czym ruszył na dziewczynę. Wykonał proste cięcie od góry do dołu, jednak prawą nogę zostawił odchyloną, by łatwiej uniknąć spodziewanej przez niego kontry.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Wto 16 Kwi 2013 - 15:37

Fumiko dość sprawnie zablokowały ten prosty cios nad swoją głową, po czym nie odrzuciła twego bokena w tył by przejść do kontry. Zamiast tego szybkim ruchem opuściła lewą rękę w dół z rękojeści i wskazując w twoim kierunku zaintonowała - Shou !
Fala uderzeniowa odrzuciła się gwałtownie w tył, przez co wylądowałeś na plecach parę metrów dalej, potłuczony i zaskoczony. No tak, przecież to walka z użyciem również kidou.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saotome Satoshi




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Sro 17 Kwi 2013 - 17:31

Chłopak odleciał do tyłu zaskoczony. Zaraz jednak się otrząsnął i podniósł znowu na nogi. Pamiętał, że to walka z użyciem Kidou. Jednak ta wiedza na nic mu się mogła zdać. Dopóki nie wybada jej zdolności, nie będzie mógł wiedzieć, czego ma się spodziewać. Chłopak ponownie stanął w pozycji do walki. Uważnie obserwował jej reakcje i ruchy. Następnie ruszył biegiem w jej kierunku. W biegu wykonał przewrót po ziemi, po czym wychodząc z niego, wykonał silne pchnięcie na poziomie jej brzucha. Oczywiście mial zamiar zatrzymać bokken, nim trafiłby w przeciwniczkę. Sam jednak ruch mógł być zaskakujący. A przynajmniej taką nadzieję miał Satoshi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Sob 20 Kwi 2013 - 21:22

Sprawnie wykonałeś to co zamierzałeś. Nie spotkałeś się z uderzeniem podczas przewrotu, jednak już pchnięcie zostało zbite w bok jej bronią. Zdołałeś jednak szybko zebrać się na nogi, nim nadeszło jej uderzenie z bok i zablokować cios bokkenem.
Znów staliście naprzeciw siebie, gotując się do kolejnego starcia.
- Dlaczego powstrzymujesz ciosy ? - odezwała się nagle Fumiko. Najwidoczniej nie uszło jej uwagi to, co robisz.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saotome Satoshi




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 21 Kwi 2013 - 9:47

// Jak wygląda dziewczyna? I w któej jestem klasie? Chyba że to nie jest ważne, to mniejsza xD

- Nie wiem, o co ci chodzi.
Odburknął, i szybko ruszył naprzód, wykonując serię pchnięć i cięć z różnych kierunków. Wszystko to oczywiście był kontrolowane, i kiedy broń miała się zanadto przybliżyć do ciała przeciwniczki, chłopak powstrzymywał się, i kontynuował natarcie. Na samym końcu kucnął i wykonał klasyczną "kosę", czyli planował podciąć nogi dziewczyny. Przez cały czas jego głowę zaprzątały myśli, by jednak nacierać na nią z pełną siłą i pokazać swoją przewagę. Jednak nie chciał się na to zgodzić. Nie mógł. Zdecydował, jak ma żyć i tak będzie żyć. Toteż nie mógł zranić ani uderzyć kobiety. Postanowił nacierać, i albo pokonać ją bez zranienia jej, albo się poddać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Sob 27 Kwi 2013 - 16:11

Fumiko
//powyżej jej fotka, klasa jest 1/c, wy jesteście 1/b - skoro tak mamy dzielić :)//

Twoja seria ataków spotykała się ze skutecznym parowaniem. Dziewczyna miała umiejętności, to trzeba było jej przyznać. Gdy jednak kucnąłeś i zacząłeś wyprowadzać kosę, poczułeś trafienie na barku i siadłeś z rozmachem.
- Koniec walki ! Następna para. - odezwał się wasz nauczyciel. Przegrałeś i najwidoczniej sensei zauważył twoje "starania" by nie zranić dziewczyny, bowiem uśmiechnął się znacząco. - Tu nie dajemy taryf ulgowych. Czy podobnie będziesz walczył, gdy twoim prawdziwym przeciwnikiem będzie dziewczyna ? Z drugiej strony rozumiem twoje podejście, ale nie zawsze ma się wybór.

Trening bojowy trwał jeszcze jakiś czas, z różnymi wynikami. Gdy wreszcie nadszedł koniec, wielu odetchnęło z ulgą. Zbliżała się pora posiłku, zatem wszyscy skierowali się ku jadalni na przerwę. Miałeś zatem też okazję do rozmowy z dziewczyną, która zgodnie z poleceniem nauczyciela była w pobliżu.



//Robota, brak weny, takie tam rzeczy starca.//


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saotome Satoshi




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 28 Kwi 2013 - 9:24

//Spoko staruszku. Jak nie będziesz wyrabiał z czasem i stwierdzisz, że nie masz czasu mnie prowadzić, to mi po prostu powiedz A tak, to mogę śmiało na ciebie czekać.

Chłopak rozmasował swój bok, po czym wstał, i tak jak wymaga kultura, ukłonił się przeciwnikowi. Uwaga sensei'a nie przeszła obok ucha. Chłopak odpowiedział mu.
- To, jak walczę jest moją sprawą. Jeśli będę chciał walczyć jedną ręką i z zasłoniętymi oczami, to tak będę walczyć.
Odburknął sensei'owi, po czym dołączył do szyku.

Kiedy nadeszła pora obiadu, chłopak ruszył ze wszystkimi w kierunku jadalni. Nie odzywał się w ogóle, gdyż nie czuł takiej potrzeby. Zresztą, nieczęsto czuł taką potrzebę. Rozmowy nie odmówi, ale jeśli nie musi, sam jej nie zainicjuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 5 Maj 2013 - 14:14

Posiłek przebiegł w ciszy. Najwidoczniej dziewczyna uważała, że ty powinieneś zacząć pierwszy całą rozmowę skoro już zostaliście tak połączeni na kolejne dni czy może tygodnie.
Niewiele jednak było takich par. Przeważały rozmowy, poznawanie nowych kolegów, śmiech i przechwalanie się. Duma i pewność siebie przebijały się w tym całym rozgardiaszu.
Kolejne lekcje były bardziej teoretyczne. W tej samej sali co ostatnio mieliście poznawać i zgłębiać tajniki kidou, jego użytkowania i wykorzystania w różnych sytuacjach.



//Tutaj liczę na twoją inwencję co chcesz poznać i w jakim stopniu z kidou. Ogólnie też biorąc u mnie liczy się też głównie inwencja gracza, co planuje, robi. Ciągnięcie go za język i wpychanie na siłę w różne sytuacje nie jest w moim stylu, a póki co tak się zapowiada.//


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Saotome Satoshi




Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
50/50  (50/50)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Czw 9 Maj 2013 - 20:42

// Mhm no ok. Zazwycaj spotykałem MG któzy wprowadzają do fabuły. Stąd też takie posty. Trochę to dla mnie nowe własną inwencję wprowadzać. Ale nie jest to przeszkoda nie do pokonania. Postaram się przystosować.

W sali, w któej mieli nauczyć się kidou, chłopak zastanawiał się, które zaklęcia zgłębić. Nigdy nie ciekawił się magią demoniczną, jednak jest to niezbędny element dla każdego shinigami. Postanowił się więc poduczyć w podstawowych zaklęciach. Spojrzał na Fumiko, która zapewne dalej mu towarzyszyła.
- Mam zamiar nauczyć się zaklęcia #2 - Shuuha (Fala Uderzenia). Mogłabyś mi pomóc? Zdaje się, że masz większe doświadczenie w kidou niż ja.
Powiedział to dość... sztywnym głosem, jednak cóż mu można zarzucić. Wreszcie się odezwał. I do tego prosił otwarcie o pomoc. Może jednak jakoś chłopaka szło zmienić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 19 Maj 2013 - 15:25

//Niestety z powodu zawalenia pracą, obowiązkami domowymi i ostatnimi czasu brakiem czasu - sezon się zaczął ogólnie - jestem zmuszony zrezygnować z prowadzenia ci gry. Wybacz że dałem ci nadzieję i długo czekać musiałeś. //


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Sro 19 Cze 2013 - 17:25

Czaras

Natsuo przesunął ściankę i ujrzał niemal całą klasę siedzącą na różnokolorowych matach. Na szczęście na horyzoncie nie było widać nauczyciela, więc chłopak mógł zająć jedną z ostatnich wolnych mat do siedzienia (pozostały dwie różowe, jedna krwistoczerwona i seledynowa w żółte groszki).
Ledwo jednak Natsuo zajął jakieś miejsce, do klasy zajrzał mężczyzna wyglądający na lekko zagubionego. Rozejrzał się po klasie, po czym wszedł niepewnie do środka.

Wysoki, na oko dobiegający do czterdziestki. Uśmiechnął się miło do wpatrzonych na niego studentów.
- Witam was wszystkich. Nazywam się Kuronomatsuki Ichiro i jestem waszym nauczycielem od kontroli reiatsu, jak również spotykać się będziemy na zajęciach z kidou. Liczę, że nasza współpraca będzie owocna i w tym samym gronie dotrwamy do końcowych egzaminów... Zanim zacznę omawiać czym będziemy się dziś zajmować, może ktoś ma do mnie pytania?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Today at 9:52

Powrót do góry Go down
 
Sala nr 1
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12, 13  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog