IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Sala nr 1

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 11, 12, 13
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 19 Sty 2014 - 16:42

- No i od razu świat stał się piękniejszy. - Zaśmiał się Shu, kiedy Kaz pozwolił sobie na uśmiech, który tak rzadko rozpogadzał jego poważną twarz. - Daj znak, a kiedyś razem pójdziemy powyciskać trochę ciężarów.
Spotkanie się zakończyło i szarowłosy mógł wrócić do domu. Robiło się coraz to ciemniej, a dmący od północy zimny wiatr zachęcał do szybkiego kroku, aby jak najprędzej znaleźć się ciepłym domostwie. Tam już za pewne czekała na niego Kamone z gorącą kolacją, a trzeba było przyznać, że zmodyfikowana dusza gotowała wcale nie gorzej od Midori i o lata świetlne lepiej od Kaz'a.

http://bleach.iowoi.org/t1757p240-dom-kazuego-inugami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Czw 24 Kwi 2014 - 14:22

Shihouin Natsuo

Z sensei Sekine byli umówieni w klasie pół godziny przed rozpoczęciem zajęć. Na wstępie nauczycielka rzuciła wesoło, że mundur shinigami dobrze na nim leży, po czym wyjaśniła czym się będą zajmować.
Sekine wpierw chciała powiedzieć uczniom klasy 1-2 czym się będą zajmować w przeciągu roku, a potem uskutecznią odrobinę praktyki w postaci ćwiczeń kata.
- Pomożesz mi zapanować nad tymi świeżakami. Śmiało pomagaj im jeśli zobaczysz, że komuś nie idzie - zachęciła go sensei.
Do rozpoczęcia zajęć zostało jeszcze jakieś dziesięć minut, więc Natsuo mógł ewentualnie dopytać czegoś, aby rozwiać swoje wątpliwości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Pią 25 Kwi 2014 - 11:07

Natsuo nie za bardzo był zadowolony brakiem jakichkolwiek efektów jego treningu poza tym związanymi z lepszą kontrolą techniki. Zaczął się zastanawiać czy może to nie jest coś co w swojej charakterystyce ma jednorazowość użytku. Mimo tego szlachcic się nie zniechęcał i zamierzał trenować w ten sposób dalej chociażby, dlatego że ten sposób ćwiczeń wpływał progresywnie na wiele statystyk. Była to zręczność z uwagi na wykonywanie kata, reiatsu, na które stymulująco musi wpływać pozbawianie się jego ćwierci co drugi dzień oraz oczywiście kontrola reiatsu. Tymczasem okazało się, że wiele rzeczy szło tak jak Shihouin, by sobie tego zażyczył. Udało mu się jeszcze nie zabić wyhodowanej roślinki, a do tego sama Sensei Sekine chciała, aby to on jej asystował. Był też mankament, którym były zbyt rzadkie spotkania z Chinatsu. Arystokrata liczył, jednak że gdy będzie pracować w akademii to siłą rzeczy będzie częściej spotykać się z dziewczyną.

Wreszcie nadszedł pierwszy prawdziwy dzień pracy shinigami w życiu Natsuo. Chłopak przywykł już do czarnego munduru i niemałym zaskoczeniem dla niego była zmiana jaka zaszła w stosunku uczniów do jego osoby. Ledwie co tutaj jeszcze chodził na zajęcia i był zwykłym uczniem dla wyższych klas i "starszakiem" dla młodszych. Teraz zaś był o stopień w hierarchii wyżej, był shinigami. Skłamałbym jakbym powiedział, że Shihouin nie stresował się na pierwszy dzień w pracy. Niby miał jakieś doświadczenie w nauczaniu młodszych roczników, ale to była zupełnie inna sytuacja. Będzie musiał uważać, aby się za bardzo nie wtryniać Sensei w jej wypowiedzi. Do tego chłopak podejrzewał, że od dzisiejszego dnia zależy czy Sekine będzie częściej go brać jako swojego asystenta, również do klas bardziej zaawansowanych. Tutaj będą uczyli podstaw, czyli czegoś co każdy szermierz lubi najbardziej. Arystokrata uważał zawsze, że aby być dobrym w zanjutsu to trzeba przynajmniej bardzo dobrze wyszlifować swoje podstawy nim się w ogóle przejdzie do poważniejszych rzeczy. Przez ten pogląd szlachcic obawiał się czy nie będzie zbyt surowy i wymagający wobec młodziaków i że sensei będzie się na niego wkurzać, że ten czepia się takich detali. Kolejną rzeczą jaka zastanawiała młodego shinigami było to jaki stosunek wobec niego będzie miała sama pani profesor. Czy zmieni się coś z uwagi na jego awans czy też może nadal będzie dla niej uczniakiem. Chociaż na to ostatnie pytanie otrzymał szybką odpowiedź. Zmiana była i to diametralna. Z reguły surowa i raczej zimna sensei Sekine, której wielu się boi teraz wita go wesołym komplementem. Natsuo na krótki moment zbaraniał tak go to wryło w ziemie. Szybko się, jednak opamiętał i podziękował. Następnie słuchał co miała mu do powiedzenia, potakując co jakiś czas na znak, że wszystko rozumie. Na koniec gdy już się zakończyło ostatecznie potwierdził mówiąc:
- Postaram się tak zrobić. Dalej nastąpił czas na pytania. Generalnie to odnośnie pracy pytań nie miał. Wiedział, że będzie musiał działać raczej spontanicznie, ale w sumie nie bał się tego wyzwania. To było dla niego normalne, że stresował się na górkę tuż przed danym wydarzeniem, a gdy przychodziło co do czego zdenerwowanie go opuszczało i był w stanie z chłodną głową działać. Miał za to pytanie odnośnie techniki, nad którą pracował i stwierdził, że to jest odpowiedni moment na zadanie go.
- Mam pytanie takie trochę z innej beczki. Uczyła nas Sensei na zaawansowanym zanjutsu wprowadzania reiatsu w miecz tak aby zwiększyć siłę cięcia. Ostatnio się zastanawiałem czy można by w jakiś sposób użyć reiatsu, aby zamiast siły poprawiać szybkość ataku? Przy czym spojrzał na kobietę pytająco. W sumie trochę obawiał się, że dostanie ochrzan za to, że zamiast o pracy to wypytuje o prywatnym treningu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 27 Kwi 2014 - 14:59

Sensei wysłuchała Natsuo i nie wyglądała jakby miała zaraz zrobić mu mocną burę.
- Owszem, można tego dokonać - odpowiedziała bez zastanowienia. - Technika której szukasz nazywa się cienkie ostrze i nie pytaj mnie dlaczego jej stwórca tak ją nazwał. - Wzruszyła ramionami. - Powstała stosunkowo niedawno i nie jest wolna od wad, ale pozwala na znaczne przyspieszenie ataków.
Sekine wyciągnęła przed siebie zanpakuto trzymając je jedną ręką. Jej ramię otoczyła mgiełka reiatsu, która przeszła na broń i wspięła się po sam sztych.
Powietrze świsnęło gwałtownie, kiedy sensei zamarkowała kilka cięć. Zanpakuto przeobraziło się w błękitną smugę, za ruchem której oczy Natsuo wręcz nie nadążały.
Łagodny powiew zmierzwił włosy chłopaka, kiedy pokaz został zakończony zamaszystym ruchem katany.
- Wadą tej techniki jest to, że warstewka reiatsu na ostrzu tłumi siłę uderzeń co oczywiście wpływa na mniejsze obrażenia zadawane przeciwnikowi - dokończyła krótki wykład o cienkim ostrzu i szybkim ruchem schowała zanpakuto do sayi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 27 Kwi 2014 - 15:31

Odpowiedź sensei była dla Natsuo satysfakcjonująca, a do tego nie dostał bury. Pokaz był jeszcze bardziej przekonujący. Zrobił wrażenie na młodym shinigami choć to ostudziło się po chwili. Wszakże chłopak nie wiedział z jaką prędkością normalnie wywijałaby kataną Sekine, więc ciężko było stwierdzić o ile ową szybkość poprawiło reiatsu. Nie wiedział też ile energii należy użyć, a do tego po chwili kobieta wyjaśniła mu, że technika posiada istotną wadę. Shihouin i tak chciał ją posiąść. Nagłe przyspieszenie ostrza pozwoliłoby mu na zadanie zaskakującego ataku, a gdyby dołożył do tego zmianę kierunku zamachu to dałby rywalowi znacznie mniej czasu na reakcje. Doskonałe do punktowania przeciwnika, męcząc go i raniąc. Technika szczególnie przydatna zważywszy na to, że szlachcic był typem szermierza, który nie potrzebował potężnej mocy ataku, aby zadać rywalowi poważne obrażenia. Chodziło o precyzyjne trafienie. Nie musiał ukrajać przeciwnikowi ręki, lecz wystarczyło drasnąć żyłę, aby krew, a z nią życie szybko zaczęła uchodzić z oponenta, nie musiał ucinać głowy, a wystarczyło, uszkodzić kręgosłup, aby sprawić, by przeciwnik więcej się nie ruszył. Cienkie ostrze było czymś stworzonym dla takich jak on wojowników opierających się na rzadkich, szybkich kontratakach. Poza tym okazało się w kolejnej wypowiedzi pani profesor, że Natsuo miał trochę racji w swojej tezie tyczącej się okryciem ostrza przy pomocy reiatsu. Nie skupił się, jednak za bardzo aby warstewka była cienka i prawdopodobnie to było skutkiem jego niepowodzenia. No, a przynajmniej tak chłopak mniemał. Nie mniej Shihouin postanowił się jeszcze o parę kwestii spytać Sekine:
- A czy to... cienkie ostrze jest trudne w nauce? I czy pochłania dużo reiatsu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Pon 28 Kwi 2014 - 16:56

- Czy trudne? Zależy kogo spytasz, ale nawet początkujący szeregowiec taki jak ty powinien je opanować. Podstawą jest pokrycie ramiona dzierżącego broń i ją samą równomiernie rozłożoną cienką warstwą reiatsu. Hmm, jakby to powiedzieć... Chodzi o to, aby energia swobodnie przepływała od ciała do zanpakuto, jakby stanowiły jedność. Jeśli wszystko zrobisz dobrze, to szybkość ataków ulegnie podwojeniu i nie jest to zbyt reiżerne.
Sensei Sekine oparła dłoń o rękojeść swojego zanpakuto.
- W piątce mają kilku niezłych szermierzy znających tą technikę. Jak grzecznie poprosisz to pomogą ci załapać o co chodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Pon 28 Kwi 2014 - 17:39

- Umm dziękuje, za pomoc. powiedział uprzejmie po radach jakie dała mu Sekine. Okazało się, że sprawa była znacznie bardziej skomplikowana niż nałożenie reiatsu i jebut. Opanowanie tego może nie tylko poprawić jego kontrole nad mocą, ale też udoskonalić nauczoną wcześniej technikę dotyczącą poprawiania siły ataku. Natsuo już momentalnie zaczął myśleć nad połączeniem tych dwóch technik i efektem jaki by mogło spowodować naraz nałożenie reiatsu na ostrze oraz wypełnienie go nim. Szlachcic uznał, jednak że wie na tyle mało iż mógłby dumać nad opcjami z każdej skrajnej strony barykady. Za równo mogłoby to dać ogromną moc uderzenia, jak i dokładnie nic. Z uwagi, więc na ten brak konkretów postanowił przestać rozmyślać nad całą sprawą. Miał za to ogromny zapał do nauki owego cienkiego ostrza, lecz i go starał się ostudzić, gdyż teraz musiał skupić się na swojej pracy jako pedagog. Nie mógł dać ciała, to był jego pierwszy dzień jako prawdziwy, użyteczny Shinigami. Do tego uważał, że od tego dnia zależy czy dalej będzie kontynuował te właśnie robotę, a to byłoby na rękę. Starał się, więc mimo wszystko na tym skupić. Do przybycia uczniów już o nic nie spytał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Pon 28 Kwi 2014 - 20:21

Przez kilka minut pozostałych do rozpoczęcia zajęć, Sekine zadała kilka lekkich pytań w stylu jak minęły mu pierwsze dni jako shinigami.
Gdy rozbrzmiał dzwonek, kobieta otworzyła drzwi wpuszczają do środka grupę około czterdziestu młodzików (chodź wśród nich Natsuo wypatrzył kilka osobników, których aparycja wskazywała na to, że zbliżają się do trzydziestki).
Shihouin stał obok sensei, która rozpoczęła standardową przemowę do nowych uczniów, w której skupiła się na tym co będą w ogóle robić na zajęciach z zanjutsu.
Chłopak zaobserwował, że większość nowo opierzonych studentów chłonęła z uwagą słowa nauczyciel. Niektórzy mieli wystraszone miny jakby nie byli do końca pewni czy poradzą sobie z tym o czym mówiono. Kilku zdawało się słuchać jednym uchem, a zapominać drugim, a parę chłopaków z wyraźnym zainteresowaniem wlepiało oczy w dekolt sensei.
Na koniec przedstawiony został Natsuo jako "pomocnik nauczyciela", po czym zarządzono krótką rozgrzewkę. Ciekawie zaczęło się robić, gdy sensei pokazała jak poprawnie należy trzymać bokken co kilku osobom sprawiało trudności. Dla Shihouin'a praca rozpoczęła się, kiedy studenci indywidualnie zaczęli wykonywać ruchy kata. Mieli przyjąć pozycję i wyprowadzić proste cięcie z góry na ukos. Sensei monitorowała pracę osób po jednej stronie sali, a Natsuo po drugiej.
Szybko wychwycił gładko ogolonego mięśniaka, który z grymasem złości machał bokkenem jakby próbował zabić natrętną muchę. Kawałek dalej ciemnowłosa dziewczynka anemicznie cięła powietrze jakby nie do końca była pewna jak właściwie należy ruszać tym kawałkiem drewna. Inna dziewczyna o długich rudych włosach machała od niechcenia bokkenem nawet nie trudząc się, aby przyjąć przy tym odpowiednią pozycję.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Wto 29 Kwi 2014 - 11:01

Natsuo naturalnie odpowiadał na pytania Sekine w sposób mocno pośredni. Nie był zbyt wylewny, lecz jego wypowiedzi też nie zakańczały się jednym słowem. W końcu przyszli oni, przedmiot jego pracy, uczniowie z pierwszej klasy grupy pośredniej. Rzecz jasna, że szlachcic nie wtrącał się do przemowy początkowej sensei. Jedynie gdy ta przedstawiła go ukłonił się lekko w stronę studentów. Tak nakazywała, bowiem uprzejmość. Po chwili Shihouin zrozumiał o ile trudniejsza będzie praca tutaj od tej, którą wykonywał jako student ostatniego roku typowo ochotniczo. Tamtejsi jego uczniowie potrafili chociaż trochę, a gdy zobaczył, że niektórzy mają problem z odpowiednim chwyceniem broni nie dowierzał własnym oczom. A przecież była to grupa 2, a nie 3. Arystokrata zrozumiał jak gigantyczna jest rola V oddziału. Aby zrobić z takich analfabetów przyzwoitych shinigami z 12 dywizji, bo raczej nie widział ich w oddziale I. Drugi problem nadszedł gdy podzielili się z nauczycielką klasą po połowie. Oznaczało to, że dla Natsuo przypadało kole 20 osób co i tak znacznie przewyższało maksymalną liczebność studentów na jego zajęciach z ubiegłego roku. Nie mniej należało szybko wziąć dupę w troki i zacząć robotę. Oczywiście Shihouin postanowił od razu zacząć uprzejmym głosem korygować błędy i dawać rady tym, którym nie szło, choć podejrzewał, że niektórzy z nich będą traktowali to jako czepianie się czy trucie tyłka. Zaczął po kolei podchodząc na bezpieczną odległość do mięśniaka i powiedział spokojnie:
- Uspokój się. Powietrze to nie Twój wróg, a bokken to nie cep. Włóż, więcej techniki w swoje cięcia, na dodanie siły przyjdzie czas później. Następnie podszedł do anemicznej dziewczyny również w odległości bezpiecznej, aby nie oberwać w pierwszy dzień i rzekł:
- Przestań wymachiwać. Najpierw skup się, poobserwuj jak to robią inni, stań odpowiedni i wyprowadź cięcie bardziej zdecydowanie niż dotychczas. Ostatnią stacją na ten post była leniwa ruda, której szlachcic powiedział:
- Z takim nastawieniem przez następną dekadę zostaniesz w pierwszej klasie. Skup i postaraj się trochę, stań w porządnej pozycji oraz wyprowadź cięcie z większą energią. Następnie wrócił na miejsce, w którym stał na początku i obserwował dalej swoją część młodzieży. Patrzył komu idzie, a komu nie idzie oraz czy Ci, którym zwrócił uwagę poprawili się chociaż nieznacznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Czw 1 Maj 2014 - 15:24

Szybko okazało się, że uczniowie, którym zwrócił uwagę nie tylko niezbyt sobie radzili z bokken'em, ale również z radami dawanymi przez innych.
Łysy mięśniak spojrzał na Natsuo spode łba.
- Szczam na technikę. Jak przywalę mocno to nic nie zostanie - odburknął, po czym powrócił do młócenia powietrza.
Ciemnowłosa dziewczyna spojrzała na Shihouin'a obojętnie. Jej następne próby były jedynie nieco bardziej energiczne.
Większy sukces osiągnął przy pracy z rudowłosą. Zmarszczyła nos i brwi, gdy Natsuo zwrócił jej uwagę co upodobniło dziewczynę trochę do Sorami.
Wymamrotała parę słów o panoszących się shinigami i wróciła do pracy, gdzie pomimo pewnej niechęci starała zastosować się do wskazówek.
Natsuo mógł ruszyć dalej na obchód bądź zamienić kilka słów ze studentami, którym starał się pomóc.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Czw 1 Maj 2014 - 15:39

Sprawą oczywistą było, że Natsuo nie odpuścił sobie z mięśniakiem po pierwszej przegranej rundzie. Na jego odpowiedź spojrzał na tępą masę mięśni z zażenowaniem i pomyślał chwilę jakby tu do niego dojść, aby przekonać go do nauki techniki. Postanowił, więc że przekona go, iż nie posiadając zręczności nie przywali tak mocno jak przy posiadaniu jej.
- Powinieneś, więc wiedzieć, że nie znając techniki nie będziesz w stanie wykorzystać stu procent swoich możliwości. Innymi słowy ktoś o Twojej sile, szybkości, ale z większym kunsztem ciąłby mieczem silniej i szybciej niż Ty, a ponadto robiłby to precyzyjniej i jego ataki miałyby większy zasięg. Pomijam już fakt, że korzystając tylko z bezmyślnej siły nie masz szans zdać egzaminu z zanjutsu. Powiedział nadal uśmiechając się uprzejmie i ruszył dalej na obchód. Ruda i mięśniak przedstawiały stereotypowych mieszkańców rukongai i szlachty. Gość głupi i nieustępliwy jak tur, a dziewczyna butna i dumna jak paw. Shihouin był przekonany, że z czasem akademia będzie leczyć ich z tych wad typowych dla ich stanów pochodzenia, a jeśli nie to będą kolejnymi wrzodami na dupie dowódców gotei 13. Co do ciemnowłosej to Natsuo liczył, że ta zyska trochę na śmiałości i rzeczywiście przyjrzy się jak to robią lepsi, by stopniowo się poprawiać, a zaś gdy szlachcic skończy i tu wróci ta poczyni znaczne postępy. Młody shinigami nie miał co siedzieć przy nich więcej czasu. Powiedział im co miał do powiedzenia i nim napakowany głąb odpowiedział ten poszedł dalej w obchód starając się korygować tych, którzy popełniali błędy oraz chwalić tych, którym szło nad wyraz dobrze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Czw 22 Maj 2014 - 8:42

Łysol zamruczał buntowniczo pod nosem. Wyglądało na to, że nie wszyscy darzą shinigami takim szacunkiem, jak ci studenci, którzy ustępowali mu drogi na korytarzach. Cóż, Natsuo wyglądał młodo co mogło ośmielać niektórych pyskaczy mających problem z dyscypliną.
Ruszył dalej i nie spostrzegł już osoby, która miałaby większe problemy. Oczywiście niemalże każdemu mógł udzielić jedną czy dwie drobne rady, ale w końcu to były dopiero ich pierwsze zajęcia.
Z drugiej strony sali sensei poprawiała co niektóre osoby z czego żadna z nich nie ośmieliła się zapyskować. Zadaniem kolejnym, jakie Sekine postawiła przed uczniami, było wykonanie bardziej złożonej sekwencji ruchów. Kilka pozycji i ciosów mających odzwierciedlić kolejne fazy walki. Natsuo został poproszony, aby odtworzyć wraz z nauczycielką całą sekwencję. Doskonale ją znał. Najpierw przyjęcie pozycji defensywnej wraz z bokkenem przygotowanym do bloku, potem szybkie cofnięcie się do tyłu, a następnie gwałtowny wypad zakończony pchnięciem i sprawny powrót do pozycji początkowej. Podobnych szablonów znał dziesiątki i już dawno ich wykonanie przestało sprawiać szlachcicowi trudności. Oczywiście dostrzec można było różnicę pomiędzy nim a nauczycielką. Ruchy młodego shinigami nie były tak szybkie i płynne, ale wystarczyły by zrobić na studentach wrażenie. Niektórzy z nich spoglądali sceptycznie na prezentacje jakby niepewni czy będą w stanie to powtórzyć. Sensei Sekine nie dała im wyboru nie mieli innego wyjścia jak ppróbować.
Natsuo po raz kolejny zaczął krążyć pomiędzy młodzikami. Oczywiście większość z nich kolejne etapy ćwiczenia wykonywała bardzo powoli. Zastanawiali się nad wykonaniem następnego ruchu i wyraźnie brakło im automatyzmu, który miał nadejść wraz z kolejnymi setkami wykonania danej sekwencji. Parę osób widocznie chciało zaimponować i nie przejmując się dokładnością stawiali na szybkość. W rezultacie każdy z etapów ćwiczenia wypadł bardzo niedbale. Łysy chłopak, któremu Natsuo zwrócił wcześniej uwagę, pchnął bokkenem tak energicznie, że aż wyślizgnął mu się z ręki i nieomal nie uderzył w plecy trenującej przed nim dziewczyny.
Chłopak przeklął soczyście i ruszył po swój bokken. Jakiś niski chłopaczek zachichotał jak dziewczynka i łysy rzucić mu ostre spojrzenie, na co ten natychmiast umilkł.
W końcu rozległ się dzwonek, największy przyjaciel studenta. Podczas, gdy młodzież wybywała wartko z sali do Natsuo podeszła sensei Sekine.
- I co? Nie było tak źle, prawda? - Spojrzała na tłumek studentów kotłujących się pod drzwiami. - Powoli! Nigdzie się nie pali - krzyknęła, po czym ponownie zwróciła się do Natsuo. - Obserwowałam cię i wygląda na to, że nie narodzi nam się tutaj drugi Zori. - Uśmiechnęła się półgębkiem. - Myślę, że raz na tydzień będą korzystać z twojej pomocy. Zobaczymy czy inni nauczyciele postąpią tak samo, a na razie jesteś wolny
Niewątpliwie byłoby ciekawie gdyby Natsuo przyszłoby asystować wspomnianemu Zori'emu.
Na razie wyglądało na to, że nie ma żadnych obowiązków i mógł zająć się tym na co ma ochotę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Pią 23 Maj 2014 - 13:05

Natsuo puścił mimo uszu pomrukiwanie Łysola. Mięśniak ów coraz bardziej zaczął przypominać mu jego współlokatora z czasów studenckich o imieniu Ryuu. Białowłosego nie udało mu się przez lata zmienić, więc wątpił aby ten od razu ustąpił od swojej ciemnej ideologii potęgi prężenia muskułów. Dalej Shihouin starał się nie ingerować gdy problemy były u kogoś na tyle mały iż wynikały z nieobycia oraz niedoświadczenia, wszakże to były ich dopiero pierwsze zajęcia. Sam szlachcic na początkowych lekcjach u sensei Sekine nie wyglądał zbyt dobrze, lecz to zmotywowało go do pracy, która zaś pozwoliła mu osiągnąć poziom, na którym teraz się znajduje. Nie było dane arystokracie zobaczyć czy jego podejście do najbardziej niepokornego studenta w tej połowie sali przyniosło korzyści, gdyż prowadząca zajęcia zdecydowała się przejść do innego działania. Chłopak musiał pokazać coś co wiele razy ćwiczył. Nadal chciał zaprezentować się dobrze, lecz dbał o to, aby nie przedobrzyć i schrzanić układu. Wszystko wyszło dobrze, ale i tak rozbieżność między jego poziomem, a tym sensei było widoczne gołym okiem. Choć to nie zdziwiło za bardzo Shihouina, wszakże jeszcze niedawno był uczniem tej kobiety. W końcu przeszedł do dalszej części sprawdzania. Tym razem nie czynił żadnej reprymendy, a jedynie starał się schładzać zapędy tym, którzy przesadzali, krótkimi poradami typu "spokojniej", "nie tak energicznie", "najpierw naucz się sekwencji ruchów powoli, potem stopniowo przyspieszaj" itd. Tak czynił, aż nastąpił dzwonek.
- Nigdy nie myślałem, że będzie źle. powiedział z uprzejmym uśmiechem. Nie odpowiedział natomiast na wypowiedź Sekine o tym, iż nie tworzy się nowy Zori. To powinno być dla każdego oczywiste. Na koniec podziękował i pożegnał się ukłonem oraz tradycyjnym "do widzenia" po czym wyszedł z sali. Szedł przed siebie nie za bardzo gdzieś się kierując. Trochę go to zdziwiło, że został zwolniony po jednej lekcji. Sądził, że na cały dzień został przydzielony do pomocy Sensei, a nie na 2 godziny. Zastanawiał się czy już odpracował to co miał w dniu dzisiejszym i ma ostatecznie wolne czy powinien szukać oficer Himawary, by przyjąć kolejny przydział. Nie za bardzo wiedział, jednak gdzie i czy ma jej szukać, więc po prostu skierował się do swojego pokoju w kwaterach szeregowców. Uznał, że ten czas wykorzysta na odniesienie książki o ogrodnictwie, którą wypożyczy, a jak już to zrobi... to się zobaczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Sob 24 Maj 2014 - 18:16

Póki co Natsuo nie mógł skarżyć się na przemęczenie. Wręcz mógł stwierdzić, że miał mniej obowiązków niż podczas uczęszczania do akademii. W dodatku raczej nie musiał się martwić, że przyjdzie mu walczyć o życie z czym mierzyć musiałby się gdyby doszedł do dywizji o typowo bojowym usposobieniu.
Przemierzał korytarze akademii z zamiarem powrotu do kwater dywizji. Oczywiście bliskość obu obiektów była bardzo dogodna i już wkrótce znalazł się w pokoju skąd wziął książkę o ogrodnictwie. Przynajmniej nie mógł narzekać na brak ruchu, bo ponownie musiał udać się do akademickiej biblioteki. Jego podróż została przerwana przy bramie oddziału, kiedy dogoniła go oficer Himawara.
- Ahh, dobrze, że cię złapałam, Natsuo-san. Huh, dosyć ciepło dzisiaj nieprawdaż? - Przetarła czoło wierzchem dłoni. - Ale ale, nie o tym chciałam rozmawiać. Bo widzisz akademia organizuje specjalny obóz szkoleniowy dla zdolnych uczniów i potrzebuję kilku osób, które pomogłyby to ogarnąć. Wiesz... asystowanie wychowawcom podczas zajęć czy pilnowanie porządku na terenie obozu. Zaczynamy za tydzień i cały obóz potrwa dwa tygodnie, więc bądź gotów. A teraz lecę. - Odwróciła się na pięcie i ruszyła w kierunku kwater oficerskich. Zatrzymała się jednak w pół drogi i krzyknęła do Natsuo - Jeszcze jedno! Sensei Kuronomatsuki prosił o asystenta, więc przyjdź jutro pod salę nr.7, pół godziny przed pierwszą lekcją!
Wyglądało na to, powoli przybywało mu obowiązków. Chyba nadchodził czas, aby pożegnać się ze słodką swobodą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
CZaras





Oddział : Dywizjon 5
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosake

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
175/238  (175/238)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Nie 25 Maj 2014 - 15:10

W drodze, którą przebywał chłopakowi towarzyszyły wątpliwości. Czy nie powinien zgłosić się po kolejne zadania? Czy przylgnie do niego już w pierwszych dniach opinia obiboka? Choć jakby poszedł to czy nie uznano, by go za nadgorliwca i pracoholika? Natuso nie należał do ludzi, którzy nie przejmują się opinią innych na swój temat. Wprawdzie nie uważał, że każdy musi go lubić, ale były osoby, które chciał aby darzyły go sympatią. Poza tym chciałby, aby duża część ludzi otaczających go nie była jemu wroga, bo to oznaczałoby, że coś jest w nim nie tak. Natomiast z uwagi na dość radykalne poglądy musiał liczyć się z niechęcią, którą darzą go osoby nie podzielające jego stanowiska. Przywództwo oddziału należało do grona ludzi, na których sympatii arystokracie zależało. Z jednej strony dlatego, że dobre stosunki z przełożonymi zdecydowanie uprzyjemniały prace w oddziale, a z drugiej ułatwiały awans. Im zaś wyższa pozycja w dywizji tym większe wpływy, a te były Shihouinowi niezbędne do jego planu zmiany najpierw oblicza akademii, a potem całego Soul Society. Pomimo rozterek Natsuo po zabraniu wypożyczonej książki ponownie skierował się do akademii. Zatrzymała go oficer Himawara. Czyli, jednak miano obiboka? pomyślał od razu. Mimo to grzecznie się lekko ukłonił i przywitał słowami:
- Dzień dobry. Na pytanie czy się zgadza z opinią na temat warunków pogodowych jedynie przytaknął kiwnięciem głowy sądząc, iż oficer nie goniła go, by porozmawiać o temperaturze powietrza. W istocie okazało się, że miał racje. Z ciekawością wysłuchał informacji o obozie. Nie wtrącał się, jednak tylko na końcu gdy przyszło do pożegnania ponownie lekko się ukłonił jak nakazywał obyczaj i powiedział:
- Zrozumiałem, do widzenia. Praca z najbardziej uzdolnionymi studentami z akademii miała swoje plusy i minusy. Do pozytywów należało to, że grupa za pewnie będzie mniejsza niż na zwykłych zajęciach, a więc do każdego będzie można podejść indywidualnie. Poza tym zajmą się rzeczami bardziej skomplikowanymi co zawsze daje szersze pole do popisu nauczycielom, choć on pewnie nie będzie zajmował się kwestiami dydaktycznymi. Minusów też było kilka. Po pierwsze wybitnie uzdolnieni często są zadufanymi w sobie dupkami jak dzieciak od Nokogiri czy Hikifune Minoru. Poza tym przy geniuszach zakres obowiązków Shihouina za pewne będzie jeszcze mniejszy niż przy drugiej grupie młodzików. Z tym szlachcic musiał się pogodzić, że nie od razu Seiretei zbudowali i będzie musiał trochę poczekać, aż wykonywana praca przez niego zacznie spełniać jego ambicje. Poza tym wieść o takim obozie wprawiła arystokratę w lekkie rozgoryczenie. Uważał się, bowiem za zdolnego ucznia, a tymczasem nie był na takim obozie. Ostatnią informacje chłopak skwitował jedynie odkrzykując swojej przełożonej, aby wiedziała, że zrozumiał:
- Przyjdę! Pozostawało pytanie czy będzie asystował przy zajęciach z kontroli reiatsu czy też przy kidou. Jeśli to pierwsze to jego jutrzejsze zadania powinny być jeszcze łatwiejsze niż w dniu dzisiejszym, a w drugim wypadku to robiło się ambitniej. Shihouin nie był tak dobry z kidou jak z zanjutsu i dobrze o tym wiedział dlatego przekazywanie wiedzy w tej dziedzinie będzie dla niego trudniejsze. Nie mniej z pierwszych dni wynikało, że jego praca przede wszystkim skupiona będzie bardziej na funkcjach dydaktycznych aniżeli obronnych. W sumie to chłopakowi odpowiadało wszakże chciał zobaczyć jak akademia shino wygląda od środka pracowniczego, aby wiedzieć jak ją później zreformować. Z tymi myślami w głowie po krótkiej przerwie na rozmowę Natsuo wyruszył kontynuując swoją podróż do biblioteki akademii. Tam oddał książkę i pokonał te samą trasę po raz czwarty dzisiaj. Tym razem, jednak nie udał się do swojego pokoju, a do sąsiedniego, w którym mieszkała zabawna para kumpli, którzy odwiedzili go w pierwszym dniu pobytu w V oddziale. Ci zaproponowali mu, aby jak miał jakieś pytanie to szedł do nich, więc zdecydował się z tego skorzystać. Po pierwsze chciał zapytać czy któryś z nich zna się dobrze na zanjutsu, jeśli tak to czy zna technikę cienkiego ostrza i czy chciałby go tego nauczyć, a jeśli nie to czy znają kogoś takiego. W tym celu zapukał do drzwi prowadzących do pokoju, w którym oni mieszkali mając nadzieje, że prace skończyli tak szybko jak Natsuo.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Pon 26 Maj 2014 - 19:40

Kilkukrotne wchodzenie i schodzenie z akademickich schodów w tak krótkim odstępie czasu mogło być męczące nawet dla shinigami. Nie słynącego z wytrzymałości Natsuo nawiedziła na końcu lekka zadyszka. Na pocieszenie nie czekało go już więcej schodów tylko prosta droga do kwater V dywizji.


[ Tup tup tup: http://bleach.iowoi.org/t1947p30-kwatery-szeregowcow ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sala nr 1   Today at 0:07

Powrót do góry Go down
 
Sala nr 1
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 13 z 13Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 11, 12, 13

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com