IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Las Menosów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16
AutorWiadomość
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Pią 2 Paź 2009 - 9:51

Korin chciał oczywiście wykorzystać chwilę, gdy olbrzym klęczał zajęty kontemplacją wynikającego z otrzymanych obrażeń bólu i spróbował wydłużonym szponem przebić prawy łokieć rannego.

Bez względu na efekt tej akcji Yubi miał zamiar szybko przemieścić się w pobliże towarzysza.

-Potrzebujemy go żywego, jeśli się rozpadnie maska zniknie wraz z resztą...-mruknął uważając, by minotaur nie mógł usłyszeć jego słów.-Możesz udawać atak od frontu? Wiem jak go unieruchomić.

Gdyby Xazax odwrócił uwagę przeciwnika frontalnym atakiem Korin mógłby wreszcie przebić swym szponem kręgosłup potwora i na dobre zakończyć tą irytująco już długą potyczkę. Dobrze wiedział, iż zdobycie trzeciej maski zakończy jedynie jeden z etapów szkolenia, jakie miał odbyć przed ostateczną walką o prawo zostania Arrancar i ta świadomość wcale go nie pocieszała. Z natury tchórzliwy duch Yubiego drżał na samą myśl o tym, z jak silnym przeciwnikiem przyjdzie mu się mierzyć, lecz chora żądza ambicji sprawiała, iż strach ten z paraliżującego lęku przemieniał się w szczurzą determinację. Zdawał sobie poza tym sprawę, iż z obranej przez niego drogi nie ma już odwrotu...no nie licząc rozmaitych wariacji na temat samobójstwa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Pią 2 Paź 2009 - 17:10

Durna bestia łyknęła haczyk i zaraz leżał sparaliżowany. Zdjęcie maski było tylko formalnością. Xazax dziwnie nieco patrzył na to wszystko jakby nie do końca tolerując sam fakt całego precedensu, ale chyba za bardzo mu to nie przeszkadzało skoro nic nie mówił.

W końcu mieliście dwie maski, udaliście się do miejsca, zabraliście maskę, która posłusznie leżała, zostało się tylko udanie się Las Noches... tylko obaj nie bardzo wiedzieliście jak tam dotrzeć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Pią 2 Paź 2009 - 19:37

Korin raz jeszcze sprawdził wytrzymałość uprzęży przytrzymującej maski, po czym zerknął na swego towarzysza. Dziwne spojrzenia i niezbyt pozytywne nastawienia Xazax'a nie podobały mu się wcale, rodziły bowiem niepewność co do dalszych losów ich aliansu. W końcu Yubi stwierdził, iż nie zaszkodzi nieco rozładować sytuację poprzez np. udawanie miłego demona.

-Wybacz, że wciągnąłem Cię w całe to zrywanie masek, bracie.-Rzucił nieco strapionym tonem-Ale niestety nie mógłbym wrócić do Las Noches nie wykonawszy tego zadania, takie dostałem rozkazy.


Teraz należało wytoczyć mięciutkie armaty pochwał.

-Jesteś naprawdę mocny jak na kogoś, komu dopiero co udało się przemienić w adjuchas, wiesz?-Tym razem ton jego głosu wyrażał ostrożne, ale całkowicie szczere uznanie-Jestem pewien, iż szybko udowodnisz swą wartość i zostaniesz dostrzeżony.

Hmmm...no może dodamy jeszcze szczyptę prawdopodobnie szczerych zapewnień...

-Wiedz też, że jeżeli ma przyszłość przybierze taki kształt, nad jakim obecnie pracuję, to będę mógł Cię wspomóc...ale do rzeczy...


Korin przystanął i wyciągnął przed siebie łapę w umyśle tworząc wizję wielkiego czerwonego guzika (nie wiedzieć czemu one zawsze muszą być czerwone) oraz utworzonego z reiatsu palca, którego zadaniem był ów przycisk nacisnąć. Chciał, by garganta prowadziła do głębi jakiegoś lasu w świecie żywych.

-Ta garganta przeniesie nas w, miejmy nadzieję, ustronne miejsce w świecie żywych istot.-Wyjaśnił Xazax'owi-Tam będę mógł otworzyć kolejną prowadzącą do Las Noches. Mam nadzieję, iż taki plan Ci się podoba.

Spokojnie czekał na odpowiedź towarzysza. Zależało mu, by modliszkowaty czuł, że stanowią drużynę, a samego Yubiego uważał za opłacalnego i wartego zaufania sprzymierzeńca.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Pią 2 Paź 2009 - 20:40

Xazax spokojnie słuchał twoich wypowiedzi, ostatecznie jednak skwitował to dość szorstko:
- Jesteś trochę dziwny, ale w sumie to coś ciekawego. Może dzięki tobie stanę się czymś więcej niż istotą idącą za instynktem, więcej niż bestią. Kieruj.

Wyszliście do świata ludzi, który przywitał was kurtyną nocy. W sumie obaj nie jedliście swoich przeciwników, walki was wyczerpały i mimo, że nie zamieniliście słowa obaj zrozumieliście co wam chodzi po głowie...
- Moglibyśmy zjeść jakieś dusze, stąd wyczuwam kilka na południe.

Ty natomiast nie wyczuwałeś żadnej energii, świat żywych był ubogi w duchowe cząsteczki, w przeciwieństwie do świata pustych nie składał się z nich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Sob 3 Paź 2009 - 21:14

Korin potarł brodę pazurem wskazującym prawej łapy. Z jednej strony chciał jak najszybciej dotrzeć do Las Noches i mieć już to wszystko za sobą, z drugiej jednak był hollowem i głód wciąż stanowił najważniejsze z doświadczanych przez niego uczuć. Miał bardzo złe przeczucia, co do eskapady po prowiant, jednak zawsze mógł zwiać do garganty, nieprawdaż?

-Widzę, że jesteś całkiem niezły w wykrywaniu energii-Rzucił tonem serdecznej pochwały.-Prowadź więc.

Celowo nie wspominał, iż sam nic nie wyczuł...bo i po co Xazax miał o tym wiedzieć? Yubi dobrze wiedział, iż ani na chwilę nie stali się przyjaciółmi, byli jedynie...towarzyszami broni chcącymi dotrzeć do Las Noches w jednym kawałku. Dręczyły go niedobre myśli, jednak chwilowo wolał nie wywoływać ich nawet na bardziej jasną stronę swojego umysłu, wystarczyło, że po prostu gdzieś tam były i wzmagały czujność. Czujność była dobra i nigdy, ale to nigdy nikomu nie zaszkodziła, więc Korin pielęgnował ją nieustannie dbając, by ani jeden z jej zielonych i dorodnych pędów nie zaczął wysychać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Nie 4 Paź 2009 - 10:58

Udałeś się za Xazaxem, który od razu pognał w konkretnym kierunku: http://bleach.iowoi.org/obrzea-miasta-f58/wzgorza-obok-karakury-t839.htm
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Nie 17 Paź 2010 - 14:40

CHIIKO


Wyszłaś z ciemności. W okolicy czuć mogłaś sporo źródeł reiatsu, które mogłaś rozpoznać jako należące do Gilianów. O dziwo mogłaś również wyczuć w gdzieś w oddali swego niedawnego towarzysza. Najwidoczniej jego również przeniosło gdzieś w pobliże, choć póki co nie widziałaś go wokół. Czułaś za to spory głód, który pragnęłaś zaspokoić. I czułaś, że teraz możesz sobie na to pozwolić.


[Siła +2, Szybkość, Zręczność +1, Wytrzymałość +2, Kontrola Reiatsu +4, Cero. Jesteś w pełni zdrowa, witaj wśród Gilianów.]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Nie 17 Paź 2010 - 15:11

Co. Się. Sta. Ło.
Nowo powstała gillian spojrzała na swoje nowe ciało. Poruszyła jedną ręką, drugą nogą... Aha. Gillian. Czarno-biały hollow o wielkości sporego bloku mieszkalnego. Aha. Ciekawe, jak to się stało? Uniosła dłoń do czoła. Jakoś ciężko jej się myślało, nawet na poziomie jeszcze do niedawna całkiem normalnym.
Dopiero teraz, kiedy zaspokoiła swoją ciekawość, głód dał o sobie znać. Przydałoby się więc coś zjeść... Chwileczkę. Jest gillianem. Czy gilliany nie są przypadkiem mniej więcej tak silne jak... gilliany? Czyli żeby zjeść równego sobie mogą zjeść... hm... gilliana? O. Reiatsu. Silne? W miarę. Gilliana? Możliwe.
Postąpiła krok naprzód. Trochę dziwnie poruszało się takim cielskiem, ale jakimś cudem się nie przewróciła. Prawie, jakby kierownicą od roweru próbować kierować rakietą. W obu przypadkach da się przyzwyczaić. Może by tak zrobić drugi krok? No, już lepiej. A teraz na podbój świata! Tylko wolniej, bo się przewróci.
To teraz tylko znaleźć inne gilliany. Jak się znajdą to spożyć. A jak zostaną spożyci to... Iść szukać następnych?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Nie 17 Paź 2010 - 15:32

Kołysząc się majestatycznie podążałaś przez nieznany sobie teren, w poszukiwaniu pożywienia. W końcu ujrzałaś kilkanaście gilianów w grupie. Wszystkie jak i ty kołysały się z boku na bok. Podeszłaś do najbliższego i po prostu ugryzłaś go i posiliłaś się. Tamten nie zareagował zbyt inteligentnie, mówiąc prościej tylko ryknął zaskoczony zanim rozsypał się po paru twoich ugryzieniach, które wyszarpały spore kawałki jego ciała. Reszta nie zareagowała wogóle na śmierć innego. Dalej szwędały się po okolicy.

[Jakie ręce ? Rozpisz dłuższy okres czasu. ]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Sro 20 Paź 2010 - 5:05

Gillian nie smakował jakoś nieprzeciętnie. Właściwie miał smak “coś koło mnie”. Niby jak miał smakować gillianowi inny gillian? To chyba dość oczywiste.
Grupki gillianów były dość mnogie, acz w rzeczywistości nie były prawdziwymi watahami. Nikt nikim się nie przejmował, po prostu chodzili sobie razem. Można było spokojnie włączyć się do jakiejś grupy, zjeść jakiegoś, a inne za bardzo się tym nie zainteresowały.
No, od czasu do czasu pojawiał się tu jakiś nie-gillian. Zwykle to po prostu zagubione hollowy niższej klasy, których losem było zostać zdeptanymi lub zniszczonymi w dowolny inny sposób. Raz trafił się adjuchas, który z kolei niezbyt się gillianami zainteresował. Znalazł się jednak jeden idiota, który z krzykiem ruszył w jego stronę. I wtedy ta, która kiedyś nosiła imię Chiiko a podążała za grupą, w której był ów śmiałek, ujrzała coś dziwnego. Kojarzyła to, ale nie pamiętała, skąd. Uniesiona ręka adjuchasa, to dziwne uczucie, światło wokół jego palców. Kula, coraz większa, promienie wyrastające z niej, aż w końcu zmieniała się w promień zmiatający wszystko na swojej drodze z powierzchni ziemi.
Wielka czarno-biała istota wielce się tym zainteresowała. To znaczy wielce jak na swoją odmianę gatunku, co oznaczało tak naprawdę, że w ogóle to zauważyła. Kiedy odłączyła się od grupy gillianów, w której właśnie wędrowała, próbowała sama stworzyć coś takiego. Odruch, którego pochodzenia nie zna i chyba nie pozna nikt, kazał jej otwierać w tym celu usta. Początkowo nie wychodziło zbyt dobrze, pojawiał się czerwony błysk i na tym koniec. Z drugiej strony to już całkiem praktyczne, można na przykład... Nie. Właściwie nic nie można.
Wkrótce oswoiła się trochę z nowym ciałem. Nie kiwała się aż tak przy chodzeniu, choć kroki nadal były ciężkie, chociaż trudno, żeby było inaczej przy ich ciężarze. Szybko bardzo się to przydało, kiedy jeden z pobratymców znalazł się stanowczo zbyt blisko niej i bezsprzecznie szykował się do zjedzenia jej. Ponieważ żadne z nich nie dysponowało promieniem energii, skończyło się na zmęczeniu obu stron i nieoficjalnym zawieszeniu broni do czasu, kiedy któreś z nich zacznie górować nad drugim.
I tak sobie chodziła to w jedną to w drugą stronę jedząc co się da i depcząc wszystko inne. No, może oprócz drzew, służyły tu przecie za podpory sklepienia. Nie, był jeszcze jeden wyjątek. Jakiś irytujący, latający hollow, który się tam zabłąkał. Nie było jak go zdeptać i choć nie stanowił żadnego zagrożenia, był bardzo irytujący. Cóż pozostawało? Otworzenie ust i próba zestrzelenia go. Jedna, druga, trzecia. Wszystkie nieudane, reiatsu po prostu się rozpraszało czy to od razu czy po przeleceniu paru metrów, nieistotne. Aż za czwartym razem, kiedy włożyła w to dostatecznie dużo, a nawet trochę więcej energii, promień jako tako wyszedł. To znaczy był bardzo wąski i słaby jak na gilliana, ale jak na pierwszy udany było nieźle. I co najważniejsze spełnił swoje zadanie: zwęglenie skrzydeł hollowa spowodowało, że spadł na ziemię, gdzie został po prostu zdeptany.
Nadszedł wreszcie ten słodki czas, kiedy po raz kolejny spróbował ją zaatakować inny z jej rodzaju. Czy to ten sam, co wcześniej, czy nie, to nie miało absolutnie żadnego znaczenia. Znaczenie miało to, że teraz trzeba było czegoś więcej niż tylko nie-aż-tak-głupi-jak-reszta, żeby jej zagrozić. I żyła sobie dalej raczej nudnym życiem polegającym tym razem na zjadaniu wszystkiego, co jest gillianem, strzelaniu z Cero do wszystkiego, co niebezpieczne lub irytujące a nie da się zdeptać oraz deptaniu wszystkiego, co irytujące a da się zdeptać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Sro 20 Paź 2010 - 18:23

Posilanie się na gilianiach, niszczenie przeszkód na twej drodze. Kolejne wygrane i zdobywanie mocy miało jeden skutek, do którego dążyłaś a który musiał w końcu nastąpić. Po kolejnym pożartym gilianie twoja świadomość nagle doznała jakby przebudzenia czy też olśnienia. Twe ciało zaczęło zmieniać kształt, kurczyć się i formować.
Znów mogłaś spoglądać na swe dłonie, teraz zakończone krótkimi i ostrymi szponami. Wiatr rozwiewał twe długie, ciemne włosy, na plecach czułaś obecność skrzydeł, trochę większych niż te, co posiadałaś. Bo i sama byłaś trochę wyższa niż poprzednio i mierzyłaś dobre 2 metry wzrostuSpoglądając w dół, twój wzrok napotykał dwie, większe niż poprzednio półkule piersi, między którymi schowana była twoja śmiercionośna broń. Twój ogon, był teraz dłuższy i grubszy. Twa skóra ciemniała i zmieniała barwę, z białej jaką miałaś niegdyś na ciemniejszą jej odmianę. Maska na twej twarzy również przeszła metamorfozę. Zakrywała obecnie tylko czoło, część policzków oraz twarz poniżej oczu w dół, ze szczęka w miejscu, gdzie powinny być usta.
Stałaś się adjuchasem, osiągnęłaś nowy poziom ewolucji, co doskonale rozumiałaś. Ale to nie było to. Nie byłaś podobna do swego dawnego pana, nie miałaś broni, nie potrafiłaś przemieniać się jak on. Czy mogło być coś jeszcze wyżej ? Zapewne, nie wiedziałaś jednak jak to osiągnąć. Ktoś musiał ci w tym pomóc, ale kto ?


[Na stałe jako Adjuchas: +2 wytrzymałość, szybkość, siła, zręczność, reiatsu oraz kontrola reiatsu, +3 inteligencja.]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Czw 21 Paź 2010 - 5:31

To było jakby przeciwieństwo bycia walniętym młotem między oczy. Jakby nagle zdjęto z niej potężną barierę. W jednej chwili niewidzialne kajdany, które więżą większą część myślenia gillianów opadły. Chiiko sama zdziwiła się, jak łatwo jej teraz przychodzą myśli, które kiedyś stanowiły maksimum jej możliwości.
Oglądaniu nowego ciała nie było końca. Przede wszystkim jakby ją ktoś przemalował na ciemniejszy odcień szarości. Dłonie właściwie jej pasowały, wyglądały na całkiem dobre, właściwie niewiele różniły się od tych poprzednich. Spoglądając dalej w dół ujrzała, że ma większe okolice ust. Przez chwilę zastanawiała się, czy może tylko jej się nie zdaje przez to, że jako gillian była w tym miejscu idealnie płaska, ale szybko stwierdziła, że jednak nie. Nie były co prawda kompletnie innej kategorii, ale to mniej więcej taka różnica, jak dojrzewającej dziewczynki a już dojrzałej młodej kobiety o niezbyt dużym rozmiarze tej części ciała.
Położyła dłoń na jednej z piersi, wolno wodząc po niej palcami i starając się przyswoić sobie nowy kształt. Czuła, że zmienił się i jej umysł, kiedyś pewnie nie miałaby pojęcia, dlaczego to robi. Teraz wiedziała: chciała znać siebie, swoje ciało, była to w tej chwili najciekawsza część świata, bo jeszcze nieznana, a przecież tak ważna.
Ogon. Jako gillian go nie miała, dopiero teraz, kiedy myślenia nic nie blokowało, uświadomiła sobie, jak za nim tęskniła. Uniosła go przed siebie. Nieco zaskoczyła ją jego długość, był też chyba nieco grubszy, choć to nie rzucało się aż tak w oczy. Wydawało jej się, że kształt ostrza na końcu również trochę się zmienił, ale wcale by się nie zdziwiła, gdyby okazało się, że to tylko zmiana proporcji.
Dawna Chiiko byłaby zbyt szczęśliwa powrotem, no, prawie, do starego kształtu, żeby sobie to uświadomić, a ta nowa to wiedziała. W lekkim politowaniem pomyślała, że kiedyś była taka głupiutka. Nie była jak Pan. Nie miała broni i nic jej nie było wiadomo o tym, aby mogła teraz zmieniać formę. Coś czuła, że tym razem nie będzie tak łatwo, że samej będzie ciężko to zrobić, jeśli to w ogóle możliwe. Ale teraz nie czas na martwienie się tym.
W jej oczach pojawiła się jakaś dziwna iskra. Zwinnym ruchem rozłożyła skrzydła, aż ciemne włosy zafalowały od prądu powietrza. Odepchnęła się od ziemi i zaczęła lecieć. Tego także jej brakowało, jak wszystkiego, co utraciła, a przed chwilą odzyskała. Musiała się tym nacieszyć. Chciała wielu rzeczy, ale ta teraz była najbardziej nagląca, a najprostsza do zrealizowania.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Sob 23 Paź 2010 - 13:26

Leciałaś podziemnymi korytarzami przez dłuższy czas, zanim udało ci się wydostać na powierzchnię. Po drodze nie minęłaś nikogo, ani niczego. Z tamtej grupki, którą podjadałaś nie został żaden. Wchłonęłaś ich wszystkich. W tej chwili to wydawało się proste, bardzo proste.
Unoszenie się w powietrzu, manewrowanie o ileż łatwiej i przyjemniej niż poprzednio. Napawało cię to radością i dawało chwilę relaksu. Nigdzie ci się nie spieszyło, a z góry miałaś na wszystko spory widok, więc przed twym wzrokiem nie mogło się nic ukryć. Tak ci się przynajmniej wydawało.

- Czas mija i ty jak widzę szybko się uczysz. Rozwinęłaś się. - usłyszałaś głos nagle tuż za sobą. Przeleciałaś kawałek zanim obejrzałaś się i obróciłaś gwałtownie. To był twój pan, stał w powietrzu, spoglądając na ciebie z zaciekawieniem. Mierząc cię od stóp po głowę.
- Nie sądziłaś chyba, że o tobie zapomniałem przez ten okres czasu ? Poza tym przydasz mi się.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Sob 23 Paź 2010 - 14:31

Chiiko omalże zapomniała poruszać skrzydłami, uratował ją tylko odruch. Najpierw odwróciła się rozpoznając mowę, ale kiedy skojarzyła głos i to, co zobaczyła... Stał w powietrzu. Pan.
Nie utkwiła wzroku w ziemi. Tym razem patrzyła na niego, obserwując, co właściwie robi. Stoi w powietrzu, ale jak? Kolejna jego sztuczka, teraz jednak poznała ich pochodzenie po tym, jak sama nauczyła się jednej z nich. Reiatsu, to ono wszystko załatwia.
Zmarszczyła lekko brwi. Przychodził teraz? A gdzie był kiedy ona stawała się gillianem? Gdzie był kiedy ona wystrzeliła pierwsze cero? Przychodzi teraz, kiedy ona już sama została adjuchasem? Z drugiej strony to silni ustalają zasady. Co z tego, że jest silniejsza niż kiedyś, nadal nie dorastała mu do pięt.
W oczach Pustej pojawiło się pytanie. Właściwie czego chciał? Wcześniej jedyne, na co mu się przydała to walka z pupilkiem tamtej kobiety. A co tym razem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Sob 23 Paź 2010 - 15:01

Skierował się w twoją stronę, idąc wolnym krokiem. Nawet nie zauważyłaś, gdy pojawił się tuż przed tobą. Jego prawa dłoń uniosła się ku twojemu podbródkowi, który podniósł ku górze, by spojrzeć ci w oczy.
- Choć ze mną moja piękna. - rzekł cicho głosem, który zdawał się przeszywać cię na wskroś - Pokażę ci, co możesz osiągnąć jako moja pierwsza przyboczna. Jak również wiele cię nauczę.
To jedno pamiętałaś - jego imię, Dhar Khosis. Choć to dziwne, jako że większość czasu, jaki z nim spędziłaś był niczym za mgłą lub wyleciały z głowy. Jednak teraz czułaś się dziwnie, jakby lepiej ? Puścił twój podbródek i przyglądał ci się wyczekująco.



Tutaj pisz=> http://bleach.iowoi.org/pustkowia-f32/pustnia-przed-lasem-menosow-t445-30.htm


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Sro 6 Sty 2016 - 15:44

Yuzuru Tanaka

Jak okiem sięgnąć otaczały ich olbrzymie drzewa. Kwarcowe wierzchołki podtrzymywały zawieszone kilkadziesiąt metrów wyżej, ciemne sklepienie, w którym znajdowało się sporo większych i mniejszych dziur. Bez nich prawdopodobnie nic by nie widzieli, bowiem przez otwory wpływało światło księżyca.
- No... przynajmniej jesteśmy w lesie. - Usłyszał za sobą Felicię.
Wyglądało na to, że nie ma ona pojęcia, jak daleko od kryjówki Victora wyrzuciła ich garganta. Tanaka nawet nie musiał wyczulać szóstego zmysłu, bowiem i bez tego czuł silną woń pustych. Niewątpliwie las kwarcowych olbrzymów zamieszkiwały silne bestie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Sro 6 Sty 2016 - 15:55

Rozejrzał się wokół, Felicia chyba w tej chwili przerosła samą siebie. W tak wielkim lesie to jeszcze nie miał okazji sobie spacerować. Wiedział, jednak że las zamieszkują silne istoty, dlatego też ręka instynktownie powędrowała mu na tsukę.
No to się popisałaś.
Powiedział do niej z drwiną. Jeszcze musiał dezaktywować shikai, tyle energii się zmarnowało. Był wręcz przekonany, że spacer zdecydowanie nie będzie przyjemny i zostaną zaatakowani. Ale to też może być dobra okazja do sabotowania... Jeszcze nie wszystko stracone. Po chwili sięgnął do torby i wypił jedną miksturę uzdrawiającą. Z pewnością będzie lepiej jak trochę się zregeneruje...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Sro 6 Sty 2016 - 16:12

- Wcześniej jakoś nie narzekałeś - odcięła się Felicia.
Tanaka wyciągnął korek z butelki czemu towarzyszył charakterystyczny odgłos. Kilkoma długimi łykami opróżnił zawartość naczynia. Mikstura miała słodkawy, owocowy smak i już po kilku chwilach Yuzuru poczuł, że w jego ciele rodzą się nowe siły.
Zmęczenie ustąpiło, a odniesione rany przestały niemalże całkowicie boleć. Chociaż wciąż miał lekki problem z nogą przeszytą byakurai'em. Każdy krok nią wykonany powodował ból.
Felicia rozglądała się po okolicy próbując określić ich pozycję. Raczej słabo jej to szło sądząc po minie.
Rozległ się potężny ryk pustego. Tanaka spojrzał w tym kierunku i odniósł wrażenie, że jedno z drzew w oddali porusza się.
- Nie ma czego się bać - mruknęła Felicia. - Tutejsi puści mają arrancarów za bogów.



[+57 PŻ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Sro 6 Sty 2016 - 16:26

Bo chciałem być miły.
Powiedział oschle, wyraźnie dając jej do zrozumienia, że więcej taki nie będzie. Bardzo posmakował mu specyfik babci Josei, że też dopiero teraz dane mu było go spróbować, następnym razem koniecznie zakupi tego więcej, w końcu została mu już tylko jedna butelka. Po opróżnieniu fiolki, zużytą wyrzucił na ziemię. Po chwili czuł jak siły witalne wracają do niego w mgnieniu oka. To była naprawdę, cholernie dobra mikstura.
Usłyszał ryk pustego. Był tak głośny, że zdawało mu się, iż jest bardzo blisko nich. Ponadto, coś wielkiego poruszyło się w oddali, lub tylko mu się zdawało... Wyglądało jak drzewo, albo chciał żeby tak było.
To mają bardzo małe wymagania, żeby nazywać was bogami.
Tanaka odgryzł się kolejny raz, i pewnie będzie to robił przy każdej możliwej okazji. Nie miał zamiaru już zabiegać o dobre relacje. Po zrobieniu kilku kroków, czuł jeszcze ból w udzie, dlatego też z torby wyciągnął maść zabliźniającą i posmarował ranę specyfikiem, resztę schował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Sro 6 Sty 2016 - 16:40

- Słuchaj no! - Felicie w gniewie odwróciła się w stronę Tanaki. - Przestań zachowywać się, jak obrażona panienka! To nie jest przyjęcie herbaciane, a ja nie jestem dobrą księżniczką tylko arra...
Zamazany kształt pojawił się za Felicią. Runęła ku ziemi, ale przed spotkaniem z piaskiem ochronił ją Karas obejmując nieprzytomną arrancarkę za brzuch.
- No no. - Srebrnowłosy mężczyzna zacmokał. - Mam teraz do ciebie żal, że nie przedstawiłeś mnie swojej pięknej koleżance wcześniej.
Tanaka zaś stał z nieotwartym jeszcze bambusowym pojemnikiem z maścią próbując poskładać do kupy błyskawiczny rozwój wypadków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Sro 6 Sty 2016 - 17:04

Obrażona panienka? Nie, raczej jak rozdrażniony pies, który będzie gryźć za każdym razem jak coś mu się nie spodoba. Nie będzie powściągliwy, jeżeli nie może jej zranić fizycznie, to będzie starał się to robić psychicznie, a co! Chciał znowu się jej odgryźć już układając w głowie jakąś wiązankę, aczkolwiek nie było mu to dane, gdyż zaskoczony zobaczył jak dziewczyna nagle straciła przytomność, trzymana przez Karasa. Zamrugał kilka razy w geście niedowierzania. To było bardzo szybkie. Po chwili dotarła do niego świadomość, że to Gin. Na szczęście do samego końca nie tracił nadziei, myśląc w jaki sposób się wyrwać Felici. Chciał nawet zwabić te kreatury, które wyczuł, poprzez założenie maski. Sprawdziłby czy faktycznie uważają arrancarów za bogów. Uśmiechnął się serdecznie do srebrnowłosego.  
Cóż, nie miałem nawet okazji. Gdy tylko wspomniałem o swoich zamiarach, to wciągnęła mnie do garganty. Niemniej jednak, jak Ci tak zależy to ma na imię Felicia
Kto by się spodziewał, że był tak potężny. Felicia, która przeciwstawiała się użytkownikowi bankai, załatwiona niczym dziecko. Można by rzecz, że poziom jaki dzielił ją, a Gin'a był podobny do przepaści pomiędzy dziewczyną, a Yuzuru.
Cieszę się, że przybyłeś Karas - sama, do końca wierzyłem, że będziecie chcieli chronić zagrożony gatunek
Zaśmiał się krótko, obnażając ostre zęby.
Ale jakim cudem znalazłeś się dokładnie tutaj, gdzie nas ona przeniosła?
Zapytał, będąc bardzo ciekawy odpowiedzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Sro 6 Sty 2016 - 17:23

- Cóż, ja nie opierałbym się gdyby taka dama zechciała mnie wciągnąć ze sobą do garganty. - Karas mrugnął do Tanaki, po czym bezceremonialnie uniósł Felicię za pachy i zaczął się jej przyglądać. - Puści są jak pudełko czekoladek. Nigdy nie wiesz co kryje się za ich maską, tak jak nie wiesz jakie nadzienie ma czekoladka... Chyba że zerkniesz na opakowanie, ale tajemnicy pustych już tak łatwo nie odkryjesz.
Kolejne potężne ryknięcie przeszyło przestrzeń. Tanaka miał wrażenie, że wielka postać zbliża się do nich.
- Belle jest zabawna z tym gadaniem o elfach, co nie? - Karas przestał przyglądać się Felicii i wrzucił ją sobie na ramię. - Może cię rozczaruję, ale widziałem już parę osób z podobnymi uszami. Jak tu za wami trafiłem? Cóż, pomiędzy wymiarami chwyciłem się nitki waszej energii, chociaż brzmi to prościej niż jest w istocie. No ale nie traćmy czasu, bo mam jeszcze dzisiaj trochę pracy. Mam rozumieć, że nie rozmyśliłeś się w kwestii zaprowadzenia ciebie do mojej znajomej?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yuzuru Tanaka




Oddział : Bellato
Mistrz Gry : Najlepszy na świecie Kuchiki-sama

Karta Postaci
Punkty Życia:
100/230  (100/230)
Punkty Reiatsu:
450/693  (450/693)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Sro 6 Sty 2016 - 17:46

Gin mimo tak szlachetnej (to chyba dobre określenie) aparycji, było kobieciarzem. Albo po prostu się tak teraz zgrywał. Chłopak nie zna go praktycznie, więc niczego nie może być pewien.
W innym celu, niż odprowadzenie mnie do Victora, to i ja bym się dał porwać bez oporów.
Pomrugał do niego porozumiewawczo.
Biorąc pod uwagę fakt, że arrancarzy to puści, którzy zerwali swoją maskę to w słowach Gina kryło się sporo racji.
Wiesz, może gdzie jesteśmy?
Postanowił się spytać, może dowie się czegoś ciekawego o tamtym miejscu i o istotach w nim mieszkających.
O, chętnie spotkałbym moich pobratymców.
Zażartował, słysząc o innych jemu podobnych elfach. Mężczyzna w bardzo prosty sposób, wytłumaczył mu jak tu się znalazł. Ale to znaczy, że potrafił otworzyć gargantę, a więc musiał być również arrancarem. No chyba, że są inne istoty potrafiące przenosić się pomiędzy wymiarami.
Oczywiście, że się nie rozmyśliłem. Możesz mnie zaprowadzić do niej choćby i teraz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Las Menosów   Sro 6 Sty 2016 - 18:47

- To urocze miejsce zwie się lasem menosów. - Wyjaśnił Karas. - Puści przychodzą tutaj, gdy poczują zew. Dlatego też tak wielu jest tutaj gillianów, a i wielu adjuchasów upodobały sobie to miejsce na kryjówkę.
Podrapał się po brodzie, gdy Tanaka wspomniał o pobratymcach.
- Hmm, z tym może być problem. Ostatnią osobę ze spiczastymi uszami, to była słodka dziewczyna nawiasem mówiąc, spotkałem jakieś sto lat temu w Soul society. Kto wie? Może to była twoja prababka.
Tanaka nie przypominał sobie żeby rodzice wspominali kiedykolwiek, żeby w ich rodzinie ktoś jeszcze miał elfie uszy.
Karas ucieszył się na gotowość Tanaki.
- To świetnie! Tylko, hmm. - Podszedł do jednego z drzew i uderzeniem pięści wydarł w pniu dziurę, w którą włożył Felicię. - Szkoda byłoby żeby pożarł ją jakiś przygodny gillian - rzekł wskazując w kierunku zbliżającego się z wolna olbrzyma.
Akurat wszedł w snop księżycowego światła dzięki czemu Tanaka dostrzegł, że w istocie był to pusty. Nigdy nie widział podobnego. Kolos mógł liczyć nawet dziesięć metrów. Oprócz posiadającej długi i wąski nos maski, oraz dłoni cały pokryty był czarną materią, która wyglądała jakby stanowiła ubiór pustego. Ogółem pusty przypominał nieco potworną lalkę z teatru kukiełkowego.
- Przerażające, co? - Głos Karasa wyrwał Tanakę z obserwacji olbrzyma. Przy arrancarze pojawiła się już garganta. - W gruncie rzeczy jednak są całkiem łagodne, ale teraz raczej nie chcesz się z nim zapoznawać. - Uśmiechnął się i wskoczył do Garganty.

http://bleach.iowoi.org/t693p180-sklep-u-katriny
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Las Menosów   Today at 9:49

Powrót do góry Go down
 
Las Menosów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 16 z 16Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Podziemia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs