IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Baseny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Baseny   Sro 31 Gru 2008 - 18:41

Miejsce w którym są baseny z wodą. Jeden - brodzik dla dzieci z małą zjeżdżalnią, drugi - rekreacyjny z większą zjeżdżalnią i ostatni - tradycyjny do pływania z 8 torami.
___________________________________
Roten przylazł na basen, na miejscu kupił czepek i slipy, a następnie zapłacił za wejście. Przebrał się i umył. Następnie wchodząc do wody na basenie tradycyjnym do pływania zanurkował, popłynął na basen 6 i zaczął pływać. Na początek - by poćwiczyć płuca płynie żabką pod wodą i co 3 machnięcia rękami - wynurza się by nabrać powietrza. Tak wykonuje 4 baseny. Potem chwilkę odpoczywa biorąc głębokie wdechy i przepływa kraulem całe 8 basenów, wzmacnia się reiatsu by przepłynąć je jak najszybciej. Potem jeszcze 2 spokojnie na plecach i najprawdopodobniej czas się kończy(bo tylko 30 minut wykupuje, na więcej pewnie go nie stać), a po takim 'treningu' ubiera się i opuszcza ten lokal, wraca do domu z myślą, by wyłudzić od starych trochę kasy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Mai





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
100/100  (100/100)

PisanieTemat: Re: Baseny   Sro 31 Gru 2008 - 23:25

- 20 Ryo
+1 do siły
_________________________________________
Popływałeś i się lekko zmęczyłeś po czym postanowiłeś wrócić do domu. A droga ci szybko zleciała a w domu nie zastałeś nikogo jednak usłyszałeś głosy z ogrody
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.skfight.yoyo.pl
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Baseny   Nie 17 Maj 2009 - 21:23

Taavetti po opuszczeniu kościoła chwilę szedł przed siebie, nie wiedząc nawet gdzie idzie.
Rozmyślał. Ale nie o organizacji, a o tym co z nim teraz będzie. Co robić dalej, jakie podjąć kroki, jaki tok działania... Wiele nie wymyślił, acz do łba przyszło mu parę nowych pomysłów.
Po pierwsze chciał się rozluźnić i raz zapomnieć o tej sprawie. Chciał pójść na basen, popływać... O tak, tego było mu trzeba. Zatem udał się w stronę miejskiego basenu.

Dawno nie pływał. Ze zdziwieniem stwierdził, że od chwili zamieszkania w Karakura strasznie się zaniedbał. Nawet nie ćwiczył... Czas sobie przypomnieć na czym polega wysiłek fizyczny.
Na miejscu zapłacił za wypożyczenie czepka oraz slipów, a także za godzinę pływania. Dobrze, że miał przy sobie gumkę do włosów, bo musiał je odpowiednio upiąć, aby nałożyć czepek na głowę i nie przeszkadzały podczas pływania. Przed wejściem do wody rozciągnął mięśnie.
Rzecz jasna mężczyzna wybrał się na basen tradycyjny, gdzie wybrał tor, na którym było najmniej osób lub w ogóle ich nie było. Pływał prawą stroną, czyli tak jak powinien, aby nikomu nie wejść w drogę...
Na start i jako rozgrzewkę, przepłynął dwa razy stylem zmiennym - motylkowym, grzbietowym, żabką i kraulem - łącznie osiem długości basenu. Po krótkim odpoczynku, postanowił płynąć na wytrzymałość, czyli do chwili, aż się zmęczy. Chciał sprawdzić stan swojej kondycji i czy może dalej tyle samo przepłynąć, co w rodzinnej Finlandii.
Podczas próby wytrzymałościowej płynął kraulem.
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Baseny   Czw 21 Maj 2009 - 17:15

Pobliski basen był dosyć sporym centrum rekreacyjnym, w skład którego wchodziły trzy osobne baseny. Gdy podszedłeś do okienka by wykupić godzinę na pływalni, ujrzałeś po drugiej stronie okienka młodą blondynkę. Ta uśmiechnęła się w twoim kierunku zalotnie.
-Czym mogę służyć??- z jej ust nie schodził uśmiech. Gdy odpowiedziałeś jej poprosiła Cię o 30 Ryo. Następnie podała czepek i opaskę na nadgarstek z czymś co przypominało zegarek. Pokazywał on moment, w którym skończy Ci się czas.
-Życzę miłej zabawy- odpowiedziała, gdy odchodziłeś.
Na basenie było dosyć pusto. Dostrzegłeś ledwie kilka osób. Jakieś nastolatki, chichoczące pod nosem i pewnego mężczyznę, który próbował na siebie zwrócić uwagę ów dziewcząt, prężąc swe muskuły.

Wskoczyłeś do basenu. Przez chwilę było Ci zimno, lecz po chwili stwierdziłeś. Że woda jest doskonała. Zacząłeś pływać, po chwili czułeś lekkie zmęczenie, lecz po przepłynięciu 6 długości basenu twe mięśnie przyzwyczaiły się całkiem i zmęczenie znikło bez śladu. Pływanie na wytrzymałość było średnim pomysłem. Nie popływałeś wcale tak długo. Gdy spojrzałeś na wielki zegar umieszczony tuż obok stanowiska ratownika, ujrzałeś, że zaraz minie wykupiona przez Ciebie godzina. Gdy wyszedłeś z basenu poczułeś jak twoje mięśnie automatycznie napinają się jeszcze przez jakiś czas.
(siła +1, wytrzymałość +2)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Baseny   Nie 24 Maj 2009 - 22:14

Odchodząc od kasy mężczyzna parsknął tłumiąc chichot. Nie spodziewał się tego, ale w końcu lepiej, żeby to zrobiła kobieta, a nie facet. Zaśmiał się pod nosem i wszedł do przebieralni, a z niej prosto na pływalnię.
Tam od razu wziął się do roboty i pierwszy raz od paru dni mógł naprawdę się zrelaksować. Odświeżyć ciało, pozwolić umysłowi odpocząć. Wyłączyć go, nie potrzebny mu jest do pływania. Myśli nie pomagają mu płynąć dłużej i szybciej, a tylko go opóźniają...
Po przepłynięciu dłuższego dystansu bez postoju wprowadził się w swojego typu trans, gdzie jedyne co czuł, to ruch jego rąk i nóg, niewielka potrzeba zaczerpnięcia większego oddechu, a umysł gdzieś zasnął...
Pięć minut przed końcem jego tury, zatrzymał się. Dopiero teraz odczuł jak bardzo potrzebował powietrza. Na jego twarzy wystąpiły wypieki, lekko zakręciło mu się w głowie. Odczekał chwilkę, uspokoił swój organizm, po czym dopiero wyszedł z wody. Był niezmiernie zadowolony z tego wysiłku, czuł się lepiej. Rozruszał się, rozbudził na dobre...

Poszedł do przebieralni, gdzie wcześniej wziął prysznic, a dopiero później się przebrał. Wychodząc oddał zapożyczony sprzęt.

Dopiero zaczynał się dzień... Wykorzysta go dla siebie. Co dalej? Kupi sobie jakiś elektroniczny gadżet, pójdzie się napić czegoś z wyższej półki czy może w kinie znajdzie jakiś ciekawy film? Chwilkę się zastanawiał, ale tylko chwilkę. Relaksacji ciąg dalszy, pójdzie sobie pograć. Taavetti postanowił się przejść do najbliższego salonu gier. Pogra sobie, może nawet z kimś, gdy będzie taka opcja.

(Robić nową lokację czy cu kombinujem? xO)
Powrót do góry Go down
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Baseny   Pon 25 Maj 2009 - 12:07

Centrum->ulica
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Baseny   Sro 24 Lut 2010 - 22:46

<Przygoda Anzai>


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kranek




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
84/90  (84/90)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Baseny   Sro 24 Lut 2010 - 23:05

Zamknij się. - Odkrzyczał.
Pusty podążał śladem dziewczynki, tylko do ciężkiej cholery, czemu nie mogła biec prosto przed siebie, a pędzić przez miasto slalomami? Na to pytanie raczej odpowiedzi nie odnajdzie, faktem jest że trop zaprowadził go przed ten paskudny budynek, który pamiętał jeszcze za życia. Głównym znakiem rozpoznawczym nie był nawet chlor, lecz kaleczące oczy prowizoryczne graffiti, które nijak się miało do prawdziwej sztuki. Może Terada nie był artystą, ale tego czegoś nie można było nawet porównać do jego rysunków za czasów dzieciństwa, gdzie czarne kreski wyglądały lepiej niż ta cała kompozycja. Zaraz na wejściu pojawił się problem, Anzai jest trzy razy większy niż był za życia, co w dość konkretny sposób utrudniało jako takie "normalne" wejście. Mógł zwyczajnie "przejść" przez ścianę, lub spróbować cudem przecisnąć się przez drzwi. Wybór był trudny jednak po przemyśleniu wybrał odpowiedź A, pusty najzwyczajniej w świecie starał się przebić przez mur. Gdyby nie udało się to normalnie, najprawdopodobniej spróbowałby przejść przez szklaną taflę drzwi. Może i jest duży, w każdym razie łatwiej rozwalić szybę z mniejszą ilością betonu niż sam beton, bo przeciskanie się miał zamiar zostawić na koniec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Baseny   Czw 25 Lut 2010 - 20:08

"Przejście" przez ścianę było raczej niemożliwe, wymagałoby to żmudnego wybijania sobie przejścia w betonie, który mógł być w końcu wzmocniony zbrojeniami. Przeźroczyste pleksi, z którego wykonane były automatyczne drzwi było już rzecz jasna zupełnie inną sprawą i mięśnie Pustego mogły bez trudu wygenerować siłę odpowiednią do rozbicia ich w kawałki. Anzai stanął więc przed "wrotami", które spróbowały otworzyć się ustępując mu drogi, nie były jednak dość szybkie i już po chwili ich marne szczątki z trzaskiem opadły na wyłożoną błękitnymi płytkami podłogę szatni. W chwilę później rozpętało się istne piekło-ludzie wrzeszcząc biegali dookoła próbując dostać się do wyjścia, lub wręcz przeciwnie-oddalić się od źródła latającego pleksi. Ktoś przewrócił automat z wodą, który uderzył w twarde podłoże rozlewając swą orzeźwiającą zawartość. Grupa osób próbowała uciec drzwiami, które blokowało niewidzialne dla nich ciało Terady, reszta biegała dookoła nawołując, płacząc lub wrzeszcząc bez sensu, a do całej tej symfonii dołączył się jeszcze jęk alarmu. Widać ktoś z recepcji wziął całe zdarzenie za atak terrorystyczny i postanowił sprowadzić pomoc.
Otoczony przez chaos, którego był sprawcą Anzai mógł wyraźnie wyczuć zapach duszyczki, którą ścigał...była gdzieś w tym budynku.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kranek




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
84/90  (84/90)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Baseny   Pią 26 Lut 2010 - 17:23

Anzai nie zwracał uwagę na ludzi, do momentu w którym zaczęli się przeciskać do wyjścia, kiedy on sam blokował przejście. Zaczął się zastanawiać czy rozwalenie głupich drzwi jest naprawdę warte takiej histerii. Wtem odezwał się alarm, który wcale nie był piękną melodią, a wiertarką udarową przewiercającą się przez mózg Pustego. Terada lekko zmrużył świecące ślepia wodząc jednocześnie po budynku w poszukiwaniu źródła tego przeklętego dźwięku, lub duszyczki. Jeżeli znalazł to pierwsze to najpewniej bez wahania rozdeptałby przeklęte ustrojstwo, lub rozwalił uderzeniem ręki (Pod warunkiem, że to wykonalne rzecz jasna.). Gdyby jednak dostrzegł dziewczynkę najpewniej rzuciłby się do pogoni. W przypadku, którym nie było by ani jednego, ani drugiego, (Albo zniszczenie generatora dźwięku było niewykonalnym zadaniem.) Hollow kierowałby się spokojnie zapachem duszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Baseny   Pon 1 Mar 2010 - 18:49

Dźwięk alarmu zdawał się wydobywać nie z jednego, a z wielu bardziej lub mniej oddalonych źródeł, jedynym osiągnięciem Anzai było więc zbicie migającej czerwonej lampki na suficie. Większość ludzi zdołała skorzystać z tego, iż niewidzialna przeszkoda blokująca drzwi zniknęła i wybiegła na wolność pozostawiając po sobie masę walających się po ziemi gratów. Zapach duszyczki zdawał się wydobywać z wąskich, jak dla Pustego korytarzy prowadzących do damskich przebieralni. Terada, który i tak musiał się garbić stanął więc przed dylematem związanym ze zmieszczeniem swych szerokich ramion i przerośniętych łap w nie przeznaczonej dla kogoś jego gabarytów przestrzeni. Wycie alarmu nadal rozrywało powietrze niczym siekiera dzierżona przez spragnionego rzezi psychopatę, lecz tym razem dołączyły do niego nowe dźwięki...tupot ciężkich butów i nawoływania? Tak, to chyba było to...czyżby dzielna ochrona budynku zmierzała ku źródłu dziwacznych hałasów?


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kranek




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
84/90  (84/90)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Baseny   Wto 2 Mar 2010 - 16:15

Anzai niepocieszony faktem, iż nie udało mu się powstrzymać alarmu podszedł bliżej wąskiego korytarza z którego wyczuwał zapach. No tak, architekt za pewne nie przewidział tego, że jakiś przerośnięty potwór będzie musiał tędy przejść, toteż Terada miał poważny dylemat. Wtem jego rozważania przerwał odgłos licznego tupania, cóż to mogło być? Czyżby ochrona zamierzała go powstrzymać? Pusty zastanawiał się jak niby miała by to zrobić nie będąc w stanie go dostrzec. W każdym razie Hollow zdecydował, że spokojnie zaczeka sobie na brygadę i zwyczajnie ich pozabija, coby nie przypadkiem nie przeszkodzili w czymś. A nóż może przysłużą się mu po śmierci.... po za tym czekając miał okazję do dokładnego przeglądnięcia budynku od środka, może w poszukiwaniu jakiejś drogi prowadzącej nad przebieralnie, lub pod? Może tam się zmieści i tym samym wykluczy ryzyko zaklinowania się.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Baseny   Wto 2 Mar 2010 - 17:59

Budynek nie był niestety zbudowany z myślą o ponad pięciometrowych, pożerających ludzkie dusze klientach. Wyglądało wiec na to, iż jeśli Anzai będzie chciał dostać się do miejsca, w którym najpewniej znajdowała się ofiara, będzie musiał się czołgać. Tupot ciężkich butów rozlegał się coraz głośniej, aż wreszcie zza rogu pomieszczenia wybiegł pięcioro rosłych mężczyzn w czarnych uniformach zdobionych złotymi literami układającymi się w słowo "ochrona". Jeden z nich stanął jak wryty, pozostała czwórka pobiegła jednak do przodu i z rozpędem wyrżnęła w Pustego tracąc przez to równowagę i upadając na jasne płytki wyścielające podłogę.
-T...tam coś jest!-Zawył ten, który zdołał się w porę zatrzymać.-Cholera, coś tam jest!
Reszta ekipy ochroniarskiej patrzyła na Teradę przygłupimi, nie rozumiejącymi nic oczyma. Żaden z nich nie mógł go najpewniej dostrzec, niedawna kolizja z czymś twardym oraz okrzyki kolegi musiały więc być dla nich szokującym przeżyciem. Dwoje z nich poczęło się niezdarnie odsuwać pomagając sobie przy tym rękoma, zaś mniej bystra para nadal siedziała z niedowierzaniem wpatrując się w brzuch Hollowa.
-Uciekajcie!-Wrzasnął ten, który najprawdopodobniej był w jakimś topniu zdolny dostrzec Anzai. W jego ręce pojawił się pojemnik z gazem pieprzowym.-Wiejcie!


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kranek




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
84/90  (84/90)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Baseny   Wto 2 Mar 2010 - 19:30

Pusty był lekko zdziwiony, że jeden z ochroniarzy był w stanie stwierdzić jego obecność, najprawdopodobniej nie mógł go zobaczyć w pełni jednak sam fakt, że widział chociażby zarys świadczył o podaniu przystawki przed głównym daniem. Potwór nie spuszczając z mężczyzny wzroku, najzwyczajniej podszedł bliżej starając się zdeptać tych osłupionych i zmieść z drogi czy też zrobić ser szwajcarski z tych czołgających się. Gdyby był już wystarczająco blisko, starałby się złapać człowieka i przytrzymać mocno, ażeby nie bawił się gazem i nie zrobił sobie kuku. Następnie przybliżyłby delikwenta do maski i pożarł bez zbędnych ceregieli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Baseny   Sro 3 Mar 2010 - 20:42

Zwykli ludzie nie stanowili dla Terady żadnej przeszkody. Pusty kroczył przed siebie gruchocząc kości, miażdżąc tkanki i wyciskając oddechy z płuc nie widzących go śmiertelników. Jedyny człowiek zdolny dostrzec Anzai był zbyt przerażony widokiem masakrowanych przez utworzoną z drgającego powietrza zjawę kumpli aby zrobić cokolwiek, co miałoby jakieś większe znaczenie dla jego losu (No, może poza zsikaniem się w spodnie. Tak, to zrobił całkiem umiejętnie!). Reiatsu pożeranego biedaka było bez smaku, niczym rosół bez włoszczyzny albo tabasco bez papryczek...cóż za podły posiłek! Energii było zresztą niewiele i nawet przy bardzo dokładnym pochłanianiu nie starczyło go na nic poza zabiciem ssącego trzewia Hollowa głodu. Posilający się Terada mógł już usłyszeć jęk nadjeżdżających radiowozów i karetek, który mieszał się harmonijnie z zawodzeniem ludzi, którzy sami siedząc na zewnątrz mogli zobaczyć tryskającą na resztki automatycznych drzwi krew.
Bycie w centrum uwagi to całkiem ciekawe uczucie, jednak mózg Anzai przypisał temu stanowi także minus- robiąc dookoła siebie tyle szumu łatwo napatoczyć się na jakiegoś naprawdę silnego przeciwnika, co może mieć nader niewesołe konsekwencje. Póki co nic się jednak nie działo.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kranek




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
84/90  (84/90)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Baseny   Sro 3 Mar 2010 - 21:46

Blehhh... zjadając tego tchórzliwego ochroniarza Anzai czuł się jakby ktoś mu siłą wlał do ust znienawidzoną zupę pomidorową, która w dodatku smakiem bardziej przypominała wodę, a jej też nie znosił. Wyrzucając z siebie resztki ciała skierował wzrok na rozwalone drzwi. Z pewnością po raz kolejny narobił niezłego sajgonu i znając jego szczęście, to pewnie zaraz będzie musiał użerać się z kolejnym przeciwnikiem. W takim razie należało by się pośpieszyć z drugim obiadem... Nie mając specjalnie innego wyjścia, Pusty starał się wgramolić w przejście do damskiej przebieralni, aby wreszcie znaleźć tego małego bachora.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Baseny   Czw 4 Mar 2010 - 19:31

Anzai był zapewne bardzo dumny ze swoich kolców...w końcu stanowiły wspaniałą broń i nadawały mu groźny wygląd tak w końcu potrzebny Pustym. Tym razem szpikulce nie były jednak specjalnie pomocne, ich długość dokładała się bowiem do ogólnych rozmiarów Hollowa zmuszając go pełznięcia tak nisko, jak tylko mógł z masywnymi łapami wyciągniętymi przed siebie i nogami szurającymi z tyłu. Zimne, śliskie płytki ocierały się nieprzyjemnie o jego brzuch a sam Terada poczuł się nieco idiotycznie, jednak zapach ofiary zdawał się być wyraźniejszy z każdym krokiem. Ślina napłynęła do paszczy Anzai, który bez trudu wyważył drzwi damskiej przebieralni i dostał się do środka.
Pomieszczenie było stosunkowo niewielkim prostokątem, pod którego ścianami stały rzędy metalowych szafek zdobionych jedynie srebrnymi krążkami zamków. Po środku znajdowały się kabiny stojące w dwóch złączonych tyłem rzędach po trzy. Ściany i szafki były pomarańczowe, zdobione motywami bąbelków, podłoga zaś biała jak śnieg. Syntetyczne światło żarówek oświetlało porozrzucane po podłodze przedmioty...ręczniki, klapki i inne, niekiedy bardziej wstydliwe części garderoby leżały nieruchomo zupełnie nie przejęte obecnością potwora. Wszędzie było czuć smakowity zapach naładowanej energią duszy. Z zewnątrz dochodziły przytłumione ryki mężczyzny, który wrzeszczał coś przez megafon.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kranek




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
84/90  (84/90)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Baseny   Pią 5 Mar 2010 - 17:05

Powiedźmy sobie szczerze, Hollow nie podniecał się jakoś szczególnie z faktu, że ów kolce posiadał, jednak przyznać musiał że w czasie walki są cholernie użyteczne. Niestety na tym kończy się ich pożyteczność, bo w obecnej chwili dodatkowo przez nie, musiał szorować po tych mokrych i paskudnych płytkach, a kto wie jakie grzyby się w nich czają? Nie specjalnie zadowolony z obecnego obrotu sprawy, Anzai dotarł wreszcie do przebieralni i dokładnie się rozejrzał. Był pewien na 200 % że dzieciak gdzieś się tu chowa, tylko gdzie? Pierwsze co rzuciło się mu w oczy były oczywiście kabiny, nie czekając długo Terada zaatakował starająć się zniszczyć potencjalną kryjówkę posiłku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Baseny   Sob 6 Mar 2010 - 12:11

Sufit był zbyt nisko, by pozwolić Teradzie na wykorzystanie swojego pełnego potencjału destrukcyjnego. Mimo to pierwsze dwie kabiny rozleciały się w drzazgi z głośnym trzaskiem rozrywanego metalu zasypując i tak już zagracone płytki powyginanymi odłamkami. Nikt nie kulił się niestety pomiędzy ich resztkami, co było niezawodnym znakiem, iż należy szukać dalej i dalej. Kolejne kabiny padły ofiarą brutalnego ataku Pustego jednak i ich wnętrza nie kryły w sobie nic ciekawego. Dało się jednak słyszeć cichutkie, jakby stłumione piśnięcie, które wydobyło się z jednej z metalowych szafek stojących po prawej od potwora. Po przyjrzeniu się drzwiczkom Anzai odkrył, iż pomimo czyiś usilnych starań, by ukryć ten fakt były one otwarte.
-Bingo...-Zasyczał demon w duszy Hollowa.
Od strony korytarza dało się słyszeć ciężkie kroki, które wydawały się jednak bardziej zgrane niż tupot butów zmasakrowanej niedawno drużyny ochroniarskiej. Ktoś nadchodził, jednak podkute podeszwy raczej wykluczały nadejście kolejnego wojownika w czarnym kimonie. Najbardziej prawdopodobnym scenariuszem był ten zakładający, iż właśnie nadbiegają członkowie jakiegoś oddziału policyjnego wysłanego by złapać złoczyńcę niszczącego basen lub ewentualnie sprawdzić, czy w budynku są jeszcze jakieś ładunki wybuchowe.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kranek




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
84/90  (84/90)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Baseny   Sob 6 Mar 2010 - 15:07

Potwór momentalnie odwrócił głowę w stronę piśnięcia, które wydobyło się z jednej z szafek po prawej zastygając przy tym w bezruchu. Więc tam się chowa smarkula, no no... szkoda dla niej, że maskowała swoje położenie w dość nieudolny sposób. Kiedy pusty już miał zamiar otworzyć szafkę, do jego uszu (czy coś) dobiegł hałas spowodowany uderzaniem butów o podłogę. Pewnie znowu jakaś banda kretynów próbuje nadziać się na widelec, albo kolec...któż to może wiedzieć? Chwilę po przeanalizowaniu dźwięku i możliwego przyszłego ciągu wydarzeń, Anzai otworzył szafkę i zaatakował szczękami to co w nich było. Gdyby żarełko okazało się tamtą duszą, to po skończonym posiłku Terada otworzyłby sobie Gargante i umknął do HM, gdyby jednak jakimś cudem nie było by tam nic interesującego, czy też nie to czego się spodziewał, kontynuowałby poszukiwania w tym pomieszczeniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Baseny   Nie 7 Mar 2010 - 21:11

W szafce kryła się, rzecz jasne poszukiwana ofiara, która kuliła się pod metalową ścianką tak mocno, jakby chciała zniknąć. Duszyczka drżała spazmatycznie i zanosiła się bezgłośnym szlochem, który wstrząsał chudymi ramionkami. Dusza dziewczynki kwiknęła, gdy szczęki Pustego zacisnęły się na jej "ciele" (zakładając, że dusze mają "ciała") a jej ciepła, buzująca energią posoka zalała gardziel potwora pyszną, rozgrzewającą falą. Z każdą zabitą ofiarą Anzai coraz lepiej rozumiał powód, dla którego Hollowy tak pragną pożerać jak najwartościowsze dusze. To nie zastąpione uczucie, ten niezwykły, niemożliwy do opisania smak, ten wzmacniający efekt...coś wspanialszego niż najmocniejsze ziemskie narkotyki, tym bardziej, iż nie ma żadnych negatywnych efektów.
Pochłonięta istotka nie była może specjalnie wartościowa, jednak jej energii wystarczyło na dokonanie kilku czasowych usprawnień w organizmie lub uzupełnienia własnego reiatsu do pełna. Wybór tego, w jaki sposób zdobycz zostanie wykorzystana należał już tylko i wyłącznie do Terady. Garganta rozwarła się bez żadnych problemów umożliwiając Pustemu powrót do świata, w którym narodził się niegdyś na nowo.

<Jeśli Twoja postać przejdzie przez Gargantę to proszę pisać w: http://bleach.iowoi.org/pustkowia-f32/pustynia-najdalej-od-las-noches-t293-330.htm#30846 >


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Baseny   Today at 11:36

Powrót do góry Go down
 
Baseny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs