IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next
AutorWiadomość
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Wto 18 Sie 2009 - 18:23

Tak blisko... za blisko. Odwróciła twarz gdzieś w bok, i sama przestała go trzymać za ramię. To był zły pomysł... za bardzo sie przywiązuje. Tak właściwie to co ona wyprawia? Łasi się, przytula, wiesza się... co z nią jest nie tak?! To jej druga osobowość daje o sobie znać? Chyba nie... bo by słyszała jakieś głosy, myśli, a w najgorszym wypadku straciłaby na chwilę świadomość. Więc... co ma robić?
-...no...wtedy bym nie dała...-Zauważyła, mając na myśli ostatnie jej spotkanie z Hollowem. Miała zdecydowanie za mało siły. Kiedyś dbała o swoją kondycję fizyczną, teraz, niby z uwagi na swoje zdrowie, nie zajmuje się tym. I teraz to wyłazi. Szlag. Jak tak patrzyła, to wydawało jej się, że nie powinna się raczej obawiać Heia w czasie pobytu w jego domu, a raczej samej siebie. Znowu czuła się strasznie głupio.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Wto 18 Sie 2009 - 18:31

- Ja tam w Ciebie wierzę - powiedział cicho - chcesz jeszcze pospacerować czy wracamy?
-Przejdźmy się jeszcze troche
- przymknęła oczy. Choć się delikatnie od niego odsunęła, wciąż czuła jego zapach, tak kuszący, tak nęcący.
Poszli więc. Spacerowali jeszcze około godziny po czym wrócili do samochodu i Hei odwiózł ją do domu, tak jak ostatnio odprowadził aż pod drzwi.
-Dobranoc Piękna, do zobaczenia w poniedziałek - nachylił się i pocalował ją w policzek! po czym pomachał na dowidzenia i ruszył w stronę samochodu

wracamy do domu sayuri
Powrót do góry Go down
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Sro 19 Sie 2009 - 8:09

Hagimiesław nie mógł uwierzyć, że znalazł się w świecie żywych. Jednak nie chciał tracić czasu na zrozumienie tego co się dzieje. Natychmiastowo wzniósł się w powietrze aby ujrzeć ukochany świat. Spotkało go wielkie zdziwienie gdy nie rozpoznał miejsca, w którym się znajduje. Każdy by zrozumiał, że znajduje się po prostu w innym mieście. Lecz gołąb nigdy by takiego czegoś nie pojął. W tym momencie poczuł się strasznie oszukany - w jego oczach, trafił do zupełnie innego świata. Do miejsca, gdzie nic nie jest takie same jak było w światach, które już poznał. Teraz nie wiedział co ma pomyśleć ... "Zostałem oszukany? A może wszystko się zmieniło?" W pierwszą myśl było mu uwierzyć łatwiej. Zdawało mu się wręcz niemożliwe, aby w tak krótkim czasie cały świat zmienił się, dosłownie, nie do poznania. Pomimo wszystko, postanowił zwiedzić świat, do którego trafił.


Pofrunął prosto przed siebie. Szczęśliwym trafem, ulica była na tyle szeroka aby mogła pomieścić rozpięte skrzydła metrowego gołębia.
Powrót do góry Go down
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Sro 19 Sie 2009 - 9:16

W locie rozglądałeś się po mieście. Było inne niż te, w którym tobie było dane żyć, chociaż momentami je przypominało. Na przykład tu również były... drzewa... ławki... no i ludzie, choć inni. Nic jednak nie zwracało na Ciebie uwagi, byłeś totalnie ignorowany, wtedy ktoś jednak się tobą zainteresował - oprócz trójki pustych, którzy wyszli z czarnej dziury przed tobą. Była to dziewczyna stojąca przed jakimś domem 500 metrów od Ciebie, (w przeciwnym kierunku od pustych) ale ty jednakowoż poświęciłeś więcej uwagi trójce potworów, niż jej, bowiem Ci zaczęli pędzić na Ciebie wydając dziwne dźwięki i nie wyglądali przyjaźnie. Widząc szarżującą bandę wręcz niekontrolowanie począłeś uciekać (po uprzednim rozluźnieniu zwieraczy i postawieniu klocka), chociaż gdybyś miał podjąć decyzję, co najlepiej zrobić w tym wypadku - pewnie byłaby taka sama. Pusty przypominający kota w pogoni za tobą zaczął skakać po dachach budynków, był szybki, prawie tak jak ty. Latający był wolniejszy od niego, ale miał skrzydła, z kolei ostatni - "troll" wlókł się powoli za nimi.

1 pusty - koto-podobny, czarny potwór
2 pusty - uskrzydlony pusty o szarej barwie skóry
3 pusty - wielki, humanoidalny, którego łapy były masywniejsze od samego ciała

[Pisz TUTAJ]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Czw 8 Paź 2009 - 19:35

Na miejscu przed pizzerią czekało 2 chłopaków i 2 dziewczyny, wszyscy byli z twojej klasy, rozmawiając poszliście do pobliskiej pizzerii, każdy coś dla siebie zamówił, jedna z dziewczyn zapytała się Ciebie:
- Hej, co porabiasz w wakacje? Pracujesz jakoś? Shinji często nie mógł się do ciebie dodzwonić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Pią 9 Paź 2009 - 18:23

Roten również zamówił sobie "coś", a dokładniej pizzę lub coś innego za mniej niż 36 Ryo.

*Zabijam pustych, walczę z Accretią, takie tam.* pomyślał Roten i w tej chwili mimowolnie na jego twarzy pojawił się uśmiech. Zaraz jednak spoważniał i odpowiedział.
- Eto... Tak pracuję.
Zaraz po tym dorzucił, zastanawiając się nad tym, gdzie może pracować. Sklep Katriny odpadał, bo gdyby miał im go pokazać - nie mógłby, a ciągłe wymyślanie wymówek to problem.
- I mam oprócz tego nowe hobby, zapisałem się do dojo.
Rzekł mając nadzieję, że to wyjaśni im, dlaczego ostatnio ma dla nich mniej czasu i jest bardziej zabiegany. Teraz pozostało mu wymyślić szybko, gdzie może pracować, tak na wszelki wypadek, jakby się dopytywali...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Pią 9 Paź 2009 - 20:28

Powiedzenie o treningu dojo doskonale wyszło jeżeli chodzi o nieporuszanie tematu związanego z pracą, szybko opowiedziałeś(rzecz jasna co to mogłeś), potem rozmowa poszła w inną stronę, do pizzy dołożyli się wszyscy i tak dobrze zjadłeś. Nagle zadzwonił telefon... służbowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Sob 10 Paź 2009 - 5:58

Roten nie ma wyboru, musi odebrać, bo to może być coś ważnego. Na chwilę przerywa ucztę i powstaje od grupy, po czym sprawdza, co też się dzieje. Najprawdopodobniej to pusty lub Katrina. Podczas tego zastanawia się, co im powiedzieć, aby się zwinąć i uciec.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Sob 10 Paź 2009 - 12:38

Otworzyłeś telefon i pokazał się znajomy ci radar ukazujący pozycję Pustego co zdecydowanie nie można było odwlec bez narażania potencjalnych ofiar.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Sob 10 Paź 2009 - 14:30

*Niech no... Albo szybko załatwię tego pustego, albo będę musiał jeść zimną pizzę... Albo co gorsza zastępcza dusza zrobi coś głupiego.* Roten miał potężną motywację, aby uwinąć się z tym w trymiga.
- Idę do toalety.
Rzekł i udał się tam, gdzie szybko zażył pigułkę, zaraz po tym swojemu ciału poleca posiedzieć tu parę minut, a potem wrócić do grupy i zachowywać się naturalnie. Sam w tym czasie niepostrzeżenie wymyka się z budynku, a jako że nikt nie powinien go widzieć, to raczej nie będzie kłopotliwe. Opuściwszy go szybko kieruje się w stronę pustego po dachach. Nie wyzwala Hoshinagiego, by reiatsu nie zwabiło przypadkiem kolejnych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Nie 11 Paź 2009 - 9:52

Twój zastępca udał się do twoich kolegów, Ty natomiast udałeś się za śladem Pustego, telefon został widocznie udoskonalony, bo kropka była parę metrów od ciebie, ale obok niej opis, że przeciwnik jest z 40 metrów nad Tobą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Nie 11 Paź 2009 - 12:43

*Ooo... Fajna sprawa, teraz będę wiedział, czy jest pode mną, nade mną czy gdzie.* uśmiechnął się spoglądając w górę. Dobył już Hoshinagiego i patrzył w stronę stwora. Szybko zaczął też kumulować trochę reiatsu w nogach, a przede wszystkim stopach przygotowując się do wyskoku. Skoro ten pusty lata, Roten musi do niego doskoczyć. Spieszy się i nie ma zamiaru czekać, aż ten się nim zainteresuje i zniży lot. Wciąż ma nadzieję, że załapie się jeszcze na wejście do ciała, nim wszystkie kawałki pizzy zostaną zjedzone. Gdy tylko będzie gotów. Wyskakuje do niego i wykonuje jedno szybkie pionowe cięcie w jego maskę, przeciągając je tak, jakby chciał go całego rozciąć w pół.


+14 Szybkość
+12 Siła
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Nie 11 Paź 2009 - 18:34

Wyleciałeś na dach, lecz ku twojemu zdziwieniu nie był na niebie, lecz pełzał - przypominał wielką kobrę. Gdy już szykował się ataku nagle pojawiła się inna postać, która ścięła mu gładko głowę. Pusty rozproszył się, a na jego miejscu pojawił się shinigami:
- Yo, shinigami. Jestem tu po żeby wybadać Cię. Jesteś mocny, a chodzisz samopas. Seireitei kazało nam się tobą zająć, czyli albo do nas dołączysz albo zostanie wydany rozkaz zlikwidowania Cię. Jaka jest twoja decyzja?

Nigdy wcześniej nie widziałeś tego shinigami, ale zdawało się, że nie żartuje. Do tego zdawał się dość pewny siebie, zwłaszcza, że nie używał mocnych słów tylko od razu postawił sprawę jasno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Nie 11 Paź 2009 - 18:57

*No to chyba nie załapię się na pizzę...* pomyślał i zasmucił się. Podczas rozmowy z nim mimo wszystko ma dobyty zanpakutou, na wszelki wypadek, gdyby ten na przykład chciał go sprawdzić.
- Nie możemy tego przełożyć na za jakąś godzinę? Tak się składa, że spieszy mi się...
Poprosił uprzejmie. Spodziewał się jednak, że nic z tego, w końcu to byłby cud, gdyby facet się zgodził. W takim też - najprawdopodobniejszym wypadku, stwierdza.
- Jestem z wami. Mogę już iść?
Wciąż jednak łudzi się, że uda mu się skończyć tę rozmowę maksymalnie szybko. *Nie zjem pizzy, na którą wydałem prawie całą resztę mojej kasy.* ubolewał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Wto 13 Paź 2009 - 18:19

Oczywiście mężczyzna odmówił, po stwierdzeniu, że przyłączasz się do Seireitei dodał:
- wieczorem przyjdzie ktoś po ciebie, musisz się wstawić w jednym z oddziałów, z tego co wiem jedyny na jakie masz szanse to oddział XI, wpierw jednak jego kapitan musi to potwierdzić. To tyle.

Wyjął miecz i pchnął w powietrze tym samym otwierając drzwi, od których biło światło. Gdy przez nie przeszedł zniknęły. Zostałeś sam z nowym kłopotem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Sro 14 Paź 2009 - 1:16

*Jedenasty oddział? Wisi mi to.* pomyślał, gdyż zupełnie nic nie mówiła mu ta nazwa. Czy to był czwarty, jedenasty czy nieistniejący w ogóle - piętnasty, Roten każdy potraktowałby tak samo, ponieważ aż tak dobrze Soul Society nie zna, miał tam okazję być tylko raz.
- Dobrze, to na razie!
Rzekł Roten i szybko zerwał się do biegu, a raczej skoków, by po dachach wrócić z powrotem do budynku, w którym odbywało się spotkanie z jego znajomymi ze szkoły. *Choć jeden kawałek...* marzył, aby załapać się na jakiś kęs. W trakcie drogi martwił się też, czy aby dusza nie zrobiła nic głupiego, ale to była oczywiście już drugorzędna sprawa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Sro 14 Paź 2009 - 20:05

Zszedłeś na dół, niestety po pizzy ani śladu. Widziałeś jak ty sam przy kolegach z klasy głupkowato się uśmiechasz. Udało ci się wślizgnąć w ciało, głodu nie było, bo widocznie zastępca coś zjadł, ale bez smaku to nie to samo. Reszta się rozeszła w swoją stronę wkrótce, ty natomiast byłeś w drodze do domu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Czw 15 Paź 2009 - 20:18

*Ech, no i uciekło mi żarcie oraz kilka groszy... Następnym razem chyba zignoruję taki alarm.* Roten zrozumiał swój błąd. Oczywiście wiedział, że mimo wszystko postąpił słusznie. Niestety to była prawda z tym przysłowiem "nadzieja matką głupich". Łudził się, że nawet jak wyruszy szybko by załatwić tę sprawę, to zdąży na jedzenie, ale się przeliczył. Pożegnawszy się ze znajomymi trochę smutny zaczął wracać do domu. *Ciekawe, jak bardzo ucierpiała moja reputacja.* zastanawiał się, czy aby ta dusza na pewno nie zrobiła nic głupiego lub "nie w jego stylu". Nie dobrze byłoby otrzymać następnego dnia telefon, że jest gdzieś umówiony.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Pią 16 Paź 2009 - 18:17

Wróciłeś do domu, nadal rodzice nie wrócili. Do wieczora starałeś sobie zorganizować jakoś czas. Gdy nastała 20 znów pojawiły się drzwi i shinigami w słomkowym kapeluszu:
- Jesteś gotów? Idziemy do Seireitei.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Roten Yaiba





Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
210/220  (210/220)
Punkty Reiatsu:
2225/2250  (2225/2250)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Pią 16 Paź 2009 - 21:42

- Ech...
Roten westchnął i podrapał się w tył głowy, następnie łykając pigułkę i opuszczając ciało, które pozostawia same sobie.
- No dobra, chodźmy.
Zwraca się do niego i po przeczesaniu włosów palcami rusza do drzwi by przejść do innego świata. Zastanawia się, co też go będzie tam teraz czekać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://bleach.iowoi.org
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Sob 17 Paź 2009 - 12:36

Przeszedłeś przez drzwi, pojawił się ponury korytarz, którym prowadził Cię shinigami. W końcu dotarliście do wyjścia i pojawiliście się w Soul Society:
- Witamy w Seireitei, a konkretniej w XI oddziale
http://bleach.iowoi.org/kwatera-dywizjonu-11-f29/plac-t804.htm
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Nie 21 Mar 2010 - 11:25

Po kilku minutach jazdy niezbyt zatłoczonym autobusem dotarliście na miejsce którym okazało się całkiem spore centrum handlowe wyposażone w restauracje, bary, sklepy, a nawet kino. Był to jedyny w mieście wklei market, a więc było tu sporo ludzi... Ruszyliście do środka, chłopak zdawał się być nie zrażony tłumem i spokojnie prowadził Cie po labiryncie tego molocha.
Po niecałych 5 minutach dotarliście do niewielkiej kawiarenki urządzonej w starym stylu, przypominała nieco herbaciarnie, jednak było tu znacznie jaśniej, i powietrze było wolne od tylu aromatów. Dziwne było to iż w środku nie było zbyt wielu osób, szybko jednak okazało się dla czego... Otóż gdy podeszliście do kasy wyszło na to że lody są bardzo drogie, wiele osób wolało iść do niewielkiej lodziarni kawałek dalej.
Młodzian odezwał się do do młodej ekspedientki, która zresztą była całkiem ładną kobieta, miała rude loczki, i zielone oczy, uśmiechała się lekko pod zgrabnym noskiem. Wyraźnie nie pochodziła z okolicy, wskazywał na to "egzotyczny" wygląd.
- Dwa cesarskie poproszę - chłopak chyba znał dziewczynę, a przynajmniej na tyle aby się do niej uśmiechnąć, cóż się dziwić zapewne była tu dosyć często.
Ruda machnęła tylko głową, przyjęła zapłatę w wysokości 54 ryo, po czym to ruszyła na zaplecze.
Chłopak zaś w tym czasie zaprosił Cie do jednego ze stolików, odsunął Ci nawet krzesło - Strasznie lubię tu jeść lody, robią naprawdę niesamowitą mieszankę... byłaś tu kiedyś ?



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Nie 21 Mar 2010 - 11:40

Spore centra handlowe nie są miejscami za którymi Misaki by przepadała. Były głośne, zatłoczone, i zbyt nastawione na masowość. Brak względu na indywidualną osobowość człowieka była jedną z rzeczy przez które dziewczyna niezbyt lubiła media... chociaż może to przez wzgląd na jej osobiste przeżycia. Oczywiście dużą zaletą takich marketów jest to że można tutaj znaleźć praktycznie wszystko w jednym miejscu, ale... mimo to na jej prywatne potrzeby wystarczyłyby niewielkie delikatesy na rogu. Chociaż teraz spotkało ja miłe zaskoczenie - niewielka kawiarenka która trochę przypominało jej ulubioną herbaciarnie. Gdyby tylko było tutaj trochę ciemniej... i ceny były mniejsze. Prawdę powiedziawszy niewiele brakowało by Misaki się sprzeciwiła takiemu wydatkowi, ale pamiętając przestrogę chłopaka siedziała cicho... przecież 54 Ryo to naprawdę spora kwota! Ale co zrobić... pozostało jej tylko iść do stolika wskazanego przez Kenichi'ego, zarumienić się trochę gdy odsunął jej krzesło, i usiąść.
-...prawdę mówiąc... nie miałam jeszcze okazji... przyjechałam tutaj z Tokyo... dzień przed rozpoczęciem szkoły... no i... jak to powiedzieć... niezbyt lubię takie... głośne miejsca... ale tu jest całkiem miło...-Wyjaśniła po odstawieniu torby na bok. Oczywiście musiała odruchowo skrzyżować ręce, jakże by inaczej. Ah... prawie by zapomniała o dawaniu znać pani Akimoto co godzinę. Jeżeli takowa minęła - wyciągnęła telefon i zadzwoniła. Jeżeli nie... to popatrzyła ile zostało do niej i mając to w pamięci schowa go ponownie.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Pią 26 Mar 2010 - 18:59

- Tokyo... Byłem tam całkiem sporo razy z moim ojcem, ale dla mnie, dla wychowanej osoby w karakurze jest tam tłok... Niesamowite miejsce ale tłoczne - Chłopak zerknął w stronę kelnerki która wróciła z zaplecza w dwoma całkiem sporymi półmiskami lodów w których mieściło się po cztery spore gałki - truskawkowe, czekoladowe, waniliowe i malinowe. Na to nałożony był słodki banan w panierce, oblany gargantuiczną ilością bitej śmietany i czekolady... Oczywiście na to wszytko poszła wisienka. Takie też lody podano wam wraz z łyżeczkami... Chłopak rozsiadł się wygodnie na krześle po czym to spojrzał na Ciebie - Mam nadzieje że dużo jesz - Zażartował, sam był wyraźnie zadowolony, uwielbiał te lody - Pozwolisz że wpadnę po Ciebie jutro szybciej przed koncertem... Myślę że dam radę.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Sob 27 Mar 2010 - 10:05

Żeby ją tylko od tego wszystkiego nie zemdliło... przynajmniej teraz wie że to za co zapłaciła to... w sumie biorąc pod uwagę drożyznę ogólnie panującą w marketach przy takich punktach to jak jak najbardziej uzasadniona. Jednak to nie było teraz najważniejsze. Teraz przydało by się zorientować która jest godzina... jeżeli minęła godzina - to najprawdopodobniej przeprosi na chwilę Kenichiego i zadzwoni do pani Akimoto. Jeżeli nie, to po prostu sprawdzi ile do tej pełnej godziny zostało, i jeżeli będzie to mniej niż 10 minut to i tak wybierze numer do swojej opiekunki. Jak więcej, to schowa telefon spowrotem.
Gdy uporała się w problemem meldowania się w ściśle określonych odstępach czasu, to prawdę mówiąc poczuła się trochę głupio. Pomijając fakt że musiało to wyglądać dziwnie gdy tak w środku rozmowy wyciągnęła komórkę, to... dlaczego on tyle dla niej robi? Zaprasza ją do różnych miejsc, przeprasza że nie ma dla niej czasu, funduje jej drogie rzeczy, a teraz jeszcze deklaruje że przed koncertem po nią podejdzie...czy on naprawdę... ah, trzeba odpowiedzieć!
-P-przepraszam, zamyśliłam się! J-j-jeżeli masz masz... i chęci... to będę zaszczycona... ż-życzę smacznego-Odpowiedziała czerwona i sama wzięła się za jedzenie. Musiała trochę ochłonąć po tym powrocie o rzeczywistości. Chociaż nie było to łatwe, gdyż ciągle po jej głowie chodziło pytanie - dlaczego on to robi? Czy powinna o to zapytać? Czy to będzie właściwe? Co on wtedy sobie o niej pomyśli? A może się speszy? Albo nawet... da sobie spokój? Ale jeżeli tego nie zrobi, to będzie ją to męczyć... tak jak przez poprzednie dwa tygodnie. Trzeba być odważną, chociaż raz! Przecież on chyba nie jest taki... odpowie jej, może nie do końca zgodnie z prawdą, ale chyba przez to jej nie znielubi... ona tylko zapyta...
-Prz-przepraszam... czy mogę... Cię o coś zapytać?-Zaczęła, a gdy otrzymała pozytywną odpowiedź (Jest na to całkiem spora szansa, jeżeli jednak nie to przeprosi i będzie siedzieć cicho) to kontynuowała-...dlaczego... poświęcasz mi tyle czasu... uwagi... zapraszasz mnie w różne miejsca... m-myślisz o mnie... n-n-nie wiem...-Teraz najchętniej zaczęłaby się wypierać tego pytania i w towarzystwie panicznych ruchów rękami zaklinała się że "Nie było pytania, zapomnij że cokolwiek mówiłam!". Jednak nie miała na to już dostatecznej siły woli. Nie pogarszać sytuacji, siedzieć ze skrzyżowanymi rękoma, patrzyć się w dół i zwiększyć ciśnienie krwi. Ot, reakcja jej organizmu.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Czw 1 Kwi 2010 - 16:45

Nie minęło wiele czasu od twojego wyjścia, ledwie 40 minut... Postanowiłaś jednak zadzwonić w końcu do pełnej godziny nie brakowało zbyt wiele czasu, tak oto wyjęłaś telefon, wybrałaś numer swojej opiekunki i zadzwoniłaś. Co prawda palce trochę plątały ci się z roztargnienia po klawiaturze (cholerne zabawki elektroniczne !), jednak dałaś radę. Szybko powiedziałaś co u Ciebie, potwierdziłaś że w porządku, opiekunka na sam koniec życzyła ci dobrej zabawy, ale również znów przestrzegła abyś na siebie uważała. Po rozmowie schowałaś telefon. - Oj tam nie ma za co każdemu się zdarza, no i smacznego - Chłopak uśmiechnął się lekko po czym to sięgnął po łyżeczkę, zaś tą zgrabnie wykopał wisienkę i zjadł ją.
Milczał przez czas kiedy myślałaś delektując się swoim specjałem, wtedy też padło pytanie, chłopak chyba zaskoczmy przytaknął lekko, jak by sugerując że odpowie na każde pytanie jakie zadasz. - Umm... Czemu ? Bo Cie lubię, jesteś całkiem miłą dziewczyną... No wiesz, w naszej szkole jest całkiem sporo osób które niby są miłe - podrapał się po głowie jak by lekko zakłopotany, patrzył Ci jednak w oczy i wydawało się że mówi szczerze - Ale dużo osób jest miłych tylko na pozór, na sam przykład jedna osoba z twojej klasy rozmawiała ze mną tylko po to aby pogadać z "rudzielcem"... Ale Sumi już to zapewne załatwiła... Zresztą mniejsza, chodzi mi tylko o to że lubię z tobą siedzieć, jeśli Ci to przeszkadza, albo coś ci przeszkadza to tylko powiedź - Gdy skończył a kwestie zamknął oczy i uśmiechnął się chyba zakłopotany.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Czw 1 Kwi 2010 - 17:36

-N-nie, ależ skąd, dlaczego miałoby mi cokolwiek przeszkadzać! Jestem bardzo szczęśliwa ,że ktoś chce ze mną spędzać czas...-Wyjaśniło szybko dziewczę zastanawiając się nad tym co powiedziała. Wielokrotnie spotkała się z takim dwulicowym zachowaniem u ludzi. Jednak dużym problemem było u niej to że nie potrafiła rozszyfrować intencji innych osób. Nie wiedziała kto jest "dobry" a kto "zły". Spowodowało to że na swój sposób zaczęła się izolować... ale może... może powinna się otworzyć przed tym człowiekiem?
-A to co czym mówisz... znam z autopsji. Słyszałam o tym że Kyoji ma bogatych rodziców... jednak chce przebywać w jego towarzystwie dlatego że jest dla mnie bardzo miły i wyrozumiały... gdyby zależało mi na pieniądzach albo pozycji zostałabym w domu. Chciałabym mieć przyjaciół... ale takich którzy mnie lubią za to kim jestem, a nie kim jest moja mama...-Przy wypowiadaniu każdego słowa Misaki walczyła z sobą by w środku się nie zaciąć na amen. I trzeba powiedzieć że z każdym z nim było jej coraz trudniej.
-...przepraszam, brzmię pewnie jak jakaś desperatka... chociaż może faktycznie taką jestem... nie spotkałam w moim życiu zbyt wiele... życzliwych osób... chyba powinnam przestać... dziwnie się czuje-I nawet znała przyczyny. Po pierwsze, powiedziała teraz więcej niż zazwyczaj by w takiej sytuacji powiedziała. Po drugie, obawiała się że tym co powiedziała zniechęciła do siebie Kenichiego, a tego by bardzo nie chciała. Ale... tego już sie nie odwróci. Niestety... albo i stety.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Nie 4 Kwi 2010 - 9:30

- Ja znam Kyojiego od dzieciaka... Fakt że jak byłem mały to lubiłem do niego łazić bo miał niesamowite zabawki, ale teraz chyba ważniejsze jest to że jest dobrym człowiekiem i kumplem - Uśmiechnął się lekko młodzian najpewniej wspominając przez chwile stare lata, później popatrzył spokojnie na Ciebie, grymas zadowolenia wciąż widoczny był na jego twarzy - No tak twoja mama... Ty pewnie też tak miałaś co ? Kyoji miał przynajmniej ten plus że zawsze obok niego była Sumi, od dzieciaka... A ona w zasadzie nigdy nie patrzyła na to co ma. - Widać znał ich całkiem nieźle.
- Ojjj tam nie marudź, każdy ma jakieś problemy no nie ? Zresztą żadna z Ciebie desperatka... - Przerwał na chwile, podrapał się po brodzie - Ja w zasadzie też mam problem, ale to w domu, moja Mama ostatnio jest straszliwe słaba i lekarze nie bardzo potrafią jej pomóc.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Nie 4 Kwi 2010 - 10:05

No to teraz Misaki ma zagwozdkę. Z jednej strony cieszyła się że pomimo jej uzewnętrznienia Kenichi wydawał się być dalej zainteresowany rozmową z nią. To dobrze wróżyło na przyszłość, chociaż... to co dalej powiedział trochę ją zaniepokoiło. "No tak, twoja mama..." z tego co powiedziała mogło wynikać że jest ona jest kimś ważnym. Ale sposób w jaki to powiedział mógł wskazywać na to że on wiedział kim ona jest... a o ile dobrze pamiętała nikomu o tym nie mówiła. No chyba że... jest pewne wyjaśnienie. Kyoji skojarzył jej nazwisko kiedy się przedstawiła. Później podzielił się tym z Kenichim, i w pewnym momencie, czy to przed czy po tym, któryś z nich sprawdził czy faktycznie jest spokrewniona ze znaną piosenkarką, czy to w internecie czy jakiś czasopismach których nie kupowała od momentu przyjazdu do Tokyo... a w sumie powinna. Kiedy będzie wracać to może skoczy do kiosku i coś kupi... ale kiedy tak nad tym myślała pojawił się kolejny problem. Zrobiło jej się strasznie smutno gdy usłyszała o mamie Kenichi'ego. Sama była mocno związana ze swoją rodziną, i nawet nie mogła sobie wyobrazić bólu po utracie kogokolwiek z niej. Dlatego tez zapałała do chłopaka jeszcze większą sympatią. Musi być naprawdę silny skoro pomimo możliwości utraty ukochanej osoby dalej potrafi się śmiać... a przynajmniej na zewnątrz. A ona tak roztrząsała odejście przyjaciółki.
-P-przykro mi... to musi być dla Ciebie trudne... mam jednak nadzieję że wszystko będzie dobrze...-Misaki wydawała się być tym trochę przybita. Chociaż... wpadł jej do głowy pewien pomysł. Kenichi mówił że jest strasznie słaba... a przecież ona posiada moc wzmacniającą innych! Była ona bardzo ciekawa czy poza tymczasowym zwiększaniem możliwości innych ludzi może zrobić coś więcej... na przykład pomóc mamie Kenichi'ego wrócić do zdrowia. Koniecznie będzie musiała się o to zapytać pana Umeki'ego.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Pon 5 Kwi 2010 - 9:36

- Oczywiście że będzie, nawet nie śmiem myśleć inaczej - młodzian opuścił wzrok, chrząknął cicho - Nooo jedź bo Ci się lody roztopią ! - Czyżby chciał zmienić temat ? Całkiem możliwe. Sam wziął się za pałaszowane tej istnej góry kalorii, odezwał się dopiero po chwili. - Jestem jeśli będziesz chciała to jutro mój tata będzie na koncercie, będziesz chciała ze mną do niego podejść po wszytskim ? - Zerknął na ciebie znów uśmiechając się lekko. - Może nie jest tak miły jak moja mama, ale da się z nim pogadać



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.   Today at 2:54

Powrót do góry Go down
 
Centrum: markety, deptaki i publiczne ubikacje.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 9Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog