IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Wschodnia Pustynia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sob 17 Mar 2012 - 21:11

Gryf ruszył z niedawno poznanymi towarzyszami, utrzymując tempo ich chodu. Wędrówka do siedziby kultu nie trwała zbyt długo. Tak jak wspomniał Punta dotarcie na miejsce zajęło, im niecałą godzinę. Gurifin już z daleko przyglądałem się formacją skalnym, która wyłoniły się zza wydm. Była to dla niego drobna odmiana krajobrazu, ponieważ jak do tej pory w Hueco Mundo widział tylko piasek i wydmy. Dlatego też przypominające stalaktyty szpikulce zrobiły na, nim spore wrażenie. Ponadto wysokość każdego z nich była całkiem pokaźnej wysokości. Uwagę pustego zwróciła najwyższy szpikulec, który na oko był dwa razy większy od pozostałych. Ze względu na swoje rozmiary zrobiła na, nim największe wrażenie. Po za tym hollow wyczuwał w pobliżu szpikulców grupę pustych, którzy musieli być członkami kultu.
Po zbliżeniu do miejsca, gryf mógł dokładniej przyjrzeć się siedzibie zgromadzenia. Udało mu się dostrzec jamy, znajdujące się na każdym szpikulcu, które musiały być schronieniami dla pustych. Widok ten mocno go zdziwił i zbudził duży podziw. Nie spodziewał się bowiem , że uda mu się zobaczyć widok tego typu. Przed dołączeniem do kultu nigdy, by nie pomyślał, że może istnieć społeczeństwo pustych, które mieszkało, by w tego typu osiedlu. Był zadowolony ze swojej decyzji dołączenia do tej grupy hollowów. Perspektywa zamieszkania w tym miejscu bardzo mu odpowiadała. Co prawda będzie musiał, za to zapłacić lojalnością, jednak ta cena mu odpowiadała.
- Nie spodziewałem się takiego widoku. Dobrze jestem gotowy na spotkanie- powiedział ze sporym jak na siebie zachwytem. Gryf spodziewał się, że prorokini znajduje się na najwyższym szpikulcu. W końcu był to najbardziej wyróżniający się budynek, więc Gurifin sądził, że ważne osobistości przebywają w tego typu miejscach. Co do partnera gryf miał mieszane uczucia. Wiadomo, że we dwójkę łatwiej wykonywać zadania, o ile współpraca będzie poprawnie funkcjonować. Właśnie o dogadywanie się Gurifin nieco się obawiał. Nie wiedział jak będzie to wyglądać, bowiem jak dotąd zawsze działał sam. Na razie musiał jednak odstawić na bok tą kwestię, gdyż najpierw czekało go spotkanie z Prorokinią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Wto 20 Mar 2012 - 14:02

Gurifin słusznie wywnioskował, że Prorokini znajduje się w centralnym, najwyższym "stalaktycie", jako że właśnie tam poprowadził go Punta. Natomiast Szczurek umknął gdzieś, najwyraźniej miał ciekawsze rzeczy do roboty niż obserwacja wyświęcenia gryfa na członka kultu.
Inne hollowy tu mieszkające również nie wydawały się szczególnie poruszone obecnością obcego. Niektóre wypoczywały na półkach skalnych wyrastających ze pomniejszych szpikulców, inni błąkali się po okolicy wyglądając przy tym jakby nic innego nie mieli do roboty.
W sumie życie tutaj zdawało się płynąć dość leniwie, a przynajmniej takie wnioski można było wyciągnąć na pierwszy rzut oka.

Ciekawiej zrobiło się gdy podeszli pod główny szpikulec. Do jego wnętrza dostali się przez spore łukowate przejście. Pierwsze co rzucało się w oczy to duże drzewo wyrastające pośrodku komnaty. Nagie i martwe nie różniło się zbytnio od swych kwarcowych braci rosnących na tych zapomnianych pustkowiach. Lecz setki łańcuchów dusz zwieszających się z jego gałęzi mogły już wywołać większe zainteresowanie.
Gdy już zapoznało się z tym dominującym elementem wystroju, można było zauważyć, że u korzeni drzewa siedziała niewielka postać opatulona w ciemny płaszcz. Po za nią nie było tutaj nikogo więcej, żadnego hollowa czy jeszcze innej istoty.
-Idź do niej, ja zaczekam przy wyjściu - dobiegł go szept Punty napełniony jakąś osobliwą bojaźnią. Zupełnie jakby bał się zakłócić spokój tego miejsca zbyt głośnym zachowaniem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Nie 25 Mar 2012 - 17:21

Gurifin nie pomylił się co do miejsca przebywania Prorokini. Tak jak się przypuszczał ważne osobistości najczęściej przebywają w wyróżniających się miejscach. Nie zauważył także momentu, w którym Tamborileo się od nich odłączył. O jego nieobecności zorientował się zapewne jakiś czas po tym jak umknął. Dla gryfa nie miało to większego znaczenia. Prawdopodobnie na jego miejscu zachowałby się tak samo, więc rozumiał decyzję szczura. W końcu na pewno miał lepsze rzeczy do roboty.
Pusty trzymał się blisko swojego przewodnika, a w czasie drogi obserwował wszystko dookoła. Starał się zapamiętać wszystko, co zobaczył, by nieco lepiej zapoznać się z miejscem, w którym zapewne przyjdzie mu teraz żyć. Wyglądało na to , że hollowy nie zwracają zbytniej uwagi na przybysza. Gryf odniósł wrażenie, że społeczność dość leniwie wykorzystuje swój czas. Duża część pustych szlajała się po okolicy, a inna grupa wylegiwała się na półkach skalnych. Wyglądało, więc na to , że znajdowali czas na odpoczynek, co Gurifinowi odpowiadało. Obraz ten nieco bardziej przypominał sielankowy tryb życia, który zobaczył podczas swojej wizyty na Ziemi. Zawsze przyda się odrobina relaksu po wykonaniu pracy. Tutaj taki wypoczynek nie wiązał się z ryzykiem takim jak na otwartej przestrzeni pustyni. Miejsce to wydawało się oazą bezpieczeństwa.
W końcu gryf znalazł się u wejścia do najwyższego szpikulca. Pusty wraz ze swoim towarzyszem wszedł do wnętrza przez łukowate przejście, któremu przez kilka sekund się przyglądał. Następnie Gurifin zwiedził wzrokiem pomieszczenie, do którego się dostał. Jego spojrzenie zatrzymało się na drzewie, rosnącym pośrodku komnaty. W sumie w widoku tej rośliny nie było, by nic niezwykłego, gdyby nie fakt, że jest udekorowane łańcuchami podobni do tego zdobytego przez niego. Widok takich ozdób wywołał u niego lekkie zdziwienie. Ich ilość także było dla niego oszałamiająca. Po za tym nie za bardzo rozumiał dlaczego są tak zawieszone. Po dość długiej obserwacji drzewa, przeniósł wzrok na jego korzenie, a dokładnie na postać przy nich siedzącą. Najwyraźniej to musiała być ta cała Prorokini. Gryf w odpowiedzi na słowa Punty kiwnął głową, podobnie jak on nie chcąc naruszyć spokoju tego miejsca. W sumie nie wiedział dokładnie dlaczego tak zrobił, jednak wolał się zachowywać tak jak jego towarzysz. Być może cisza i spokój pomagały jej utrzymywać kontakt z Panem Kultu, dlatego też nikt nie przebywał w tym miejscu.
Gurifin w końcu ruszył na przód zbliżając się ku siedzącej postaci. W sumie nie wiedział dokładnie w jaki sposób ma się zachować. Postanowił, więc po podejściu do celu, zaczekać na reakcję Prorokini.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pon 26 Mar 2012 - 12:35

Gurifin ruszył wgłąb komnaty. Czuł lekkie wibracje dobiegające z drzewa, którego kościste gałęzie były obwieszone łańcuchami.
Wyraźnie istniał w tym wszystkim jakiś cel, gryf nie wiedział tylko jaki.
Gdy zaś zbliżył się do Prorokini, ta siedziała dalej bez ruchu, jakby w ogóle nie zauważyła jego obecności.
Siedziała nieruchomo. Wydawało się, że jest pogrążona w jakimś transie.

Jednak po chwili drgnęła lekko. Gurifin zauważył parę, dużych bladych oczu, kryjących się dotąd w cieniu kaptura.
Prorokini wyciągnęła smukłe dłonie i dotknęła dziobu gryfa. Ciałem pustego wstrząsnął nagły dreszcz.
Czuł jak nieznana siła zagląda do jego umysłu. Czuł obecność czego wielkiego, starego i niezwykle potężnego. To coś przeczesywało zakamarki jego umysłu.
Przed jego oczami przewijało się dziesiątki obrazów, które musiały pochodzić jeszcze z poprzedniego życia. Obrazy ludzi i miejsc skąpanych w świetle słońca.
Głód dręczącego każdego pustego znikło niemal zupełnie, zastąpione przez uczucie melancholii i tęsknoty.
Ten błogi stan trwał zaledwie kilka chwil.
Gurifin znowu był w wydrążonej w skalnym szpikulcu komnacie. Znów miał cztery, uzbrojone w pazury łapy, skrzydła i dziób.
Prorokini siedziała przed nim, a on czuł, że może opuścić już to miejsce. Podświadomie wiedział, że zdał test. Należał teraz do Kultu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sob 31 Mar 2012 - 20:22

Gurifin wraz z wyruszeniem w głąb komnaty, zaczął wyczuwać lekkie wibracje dobiegające z tego dużego drzewa. Nie wiedział czy powodują je zawieszone na gałęziach łańcuchy i w ogóle z jakiego powodu się tu znajdują. Zapewne, musiało to mieć jakiś sens, lecz wiedza gryfa nie było na ten temat wystarczająca.
Pusty dotarł w końcu w pobliże drzewa i stanął przed obliczem Prorokini. Nie wiedząc jak w tej sytuacji się zachować, postanowił poczekać na jej reakcję. Ku jego zdziwieniu nie okazywała ona jednak żadnej reakcji. Zupełnie jakby wcale go nie zauważyła. Przy tym wydawało mu się, że znajduje się w transie. Zbiło to lekko hollowa z tropu i planował już zwrócić na siebie uwagę tej ważnej osobistości. Nim jednak rozpoczął zamierzone zadanie postać siedzące przy drzewie w końcu zareagowała. Gurifin zdołał dostrzec blade oczy Prorokini, których jak dotąd nie mógł dostrzec z powodu kaptura. Widząc zmierzającą ku jego dziobowi rękę, odruchowo wygiął ją lekko do tyłu. Był lekko zaskoczony ruchem Prorokini, lecz po tej pierwszej nagłej reakcji nie opierał się jej działaniom.
Gdy doszło do spotkania dzioba gryfa i dłoni wieszczki, pusty trafił w dziwny jak dla niego stan. Po małym dreszczu, który przeszył jego ciało, doznał odczuć, których się nie spodziewał. Czuł jak ktoś potężny przemierza zakamarki jego umysłu. Przed czymś tak starym i wielkim, żadna myśl najwyraźniej nie mogła się ukryć. Gryf ujrzał obrazy, które kryły się w najmroczniejszych zakamarkach jego pamięci. Wspomnienia z poprzedniego życia, które przywołane jego własnymi siłami nie były tak dokładne. Pokazywało to ogromną siłę istoty, która właśnie przeczesywała jego umysł. Było to jednak bardzo przyjemne odczucie. Męczący nieustanny głód przestał dręczyć, ustępując miejsca tęsknocie za tymi dawnymi obrazami. Wszystko to trwało jednak przez strasznie krótki czas. Już po kilku chwilach gryf wrócił do znanego mu świata. Ponownie posiadał znany mu wygląd i stał w miejscu, które rozpoznawał. Prorokini najwyraźniej musiała zakończyć swój rytuał. Chodź wieszczka nie dała mu słownej odpowiedzi, czuł, że przeszedł próbę. Udało mu się zostać członkiem Kultu, z czego był bardzo zadowolony. Gurifin ukłonił się wyrażając swoje podziękowanie i szacunek. Nie był pewien czy zrobić to słownie, więc ostatecznie postanowił okazać to gestem. Czując, że może opuścić to miejsce udał się z powrotem ku znanemu mu pustemu.
- Nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem. Coś potężnego przejrzało mnie na wylot- skomentował ze sporym podziwem swoje przeżycia, po znalezieniu się w pobliżu gargulca. Obecność potężnej istoty, którą odczuł w swoim umyśle, zrobiła na, nim spore wrażenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Nie 1 Kwi 2012 - 13:40

Punta czekał przy wyjściu. Odwrócił wzrok od ciemnego nieba, gdy Gurifin wyszedł z sanktuarium prorokini.
- Nasze umysły odczuwają dyskomfort, gdy zagłębia się w nich świadomość mistrza. To normalne - odpowiedział Punta, przyglądając się gryfowi z zadowoleniem. - Dobrze, żyjesz co oznacza, że twe zamiary są czyste, a teraz pozwól za mną.
Punta zaprowadził Gurifina pod stopy jednego ze szpikulców, okazało się, że po jego zboczu pięły się strome schody.
-To dla tych, którzy nie posiadają skrzydeł - wyjaśnił Punta zerkając na Gurifina, po czym skinął na skalną półkę wiszącą ponad nimi. - Możesz tam odpocząć, zregenerować siły. Ja w tym czasie poszukam ci partnera, takie mamy tu zasady, że poruszamy się w dwuosobowych zespołach. Czasem jest to uciążliwe, ale umiejętność współpracy pozwala na pokonanie przeszkód, którym pojedyńczo nie bylibyśmy w stanie sprostać. Zresztą sam wkrótce się o tym przekonasz - stwierdził wykrzywiając usta w groźnej parodii uśmiechu.
W istocie gryf, był trochę znużony po walce ze staruszkiem. Przydałoby się odpocząć przed czekającymi go tutaj wyzwaniami, zwłaszcza, że nadal miał lekki mętlik w głowie po kontakcie z Prorokinią i wolą za nią stojącą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sro 11 Kwi 2012 - 14:36

Gryf po podzieleniu się swoimi przeżyciami związanymi z rytuałem, miał pewność co do tego, kto dokładnie przejrzał jego umysł. W sumie można było od razu zakładać, że udział w tym miał mistrz Kultu. Sama prorokini na pewno nie była na tyle potężna, by wywołać takie odczucia u pustego. Był szczęśliwy z powodu udanego spotkania z wieszczką. Co prawda teoretycznie mógł podczas tego spotkania stracić swoje życie, jednak ze względu na swoje szczere zamiary, taki obrót wydarzeń nie miał prawa bytu. Gryf na znak gargulca ruszył za, nim w stronę jednego ze szpikulców. Pusty rzucił okiem na schodu prowadzące na jego szczyt. Punta swoją wypowiedzią na ich temat szybko rozwiał wszelkie wątpliwości Gurifina dotyczących tego, gdzie prowadzą.
- Skoro takie są zasady, to nie mam nic do gadania. Lecę się przespać- powiedział spokojnie do swojego rozmówcy. Co do dwuosobowych drużyn miał neutralne odczucia. Z jednej strony mogą wyniknąć jakieś nieporozumienia, czy też kłótnie. Z drugiej strony niektóre zadania rzeczywiście mogą być wykonane dużo łatwiej. Dużo zależy jednak od tego jaki będzie partner Gurifina.
W każdym bądź razie gryf nie myślał o tym długo. Walka ze staruszkiem wyczerpała spory zasób jego sił. Na dodatek nie mógł spokojnie zebrać żadnej myśli, po spotkaniu z Prorokinią. Dlatego też sen w tym momencie był mu bardzo potrzebny. Postanowił, więc dostać się na półkę skalną za pomocą swoich skrzydeł, by tam położyć się i wypocząć. Liczył na to , że po drzemce myśli w głowie ułożą się, a zmęczenie ustąpi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Czw 19 Kwi 2012 - 12:31

Kamienna półka nie była może najwygodniejszym miejscem do spoczynku, na szczęście gruba skóra Gurifina w pewnym stopniu niwelowała tą niedogodność.
Gryf nie wiedział ile zajął jego wypoczynek, ale gdy uniósł kościste powieki odkrył, że jego kondycja polepszyła się bardzo. Na ciele nie było widać śladów walki, a znużenie praktycznie ustąpiło. Szybka regeneracja sił - kolejna zaleta bycia hollowem. [max HP i PR]
Nie zdążył się nawet zastanowić nad pierwszym posunięciem po pobudce, kiedy w dole dostrzegł Puntę i koniopodobnego stwora.
Spoiler:
 
Punta dał znak gryfowi, aby ten zleciał na dół. Gdy już tak uczynił, kolczasty hollow przedstawił towarzysza.
- To jest Sable Cuer, twój nowy towarzysz.
Koń zgiął lekko pokryte białymi płytkami, przednią nogę, co musiało stanowić rodzaj przywitania.
Gurifin nie wyczuwał promieniujących od niego fal energii. Niemniej przypominające ostrze róg robił wrażenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Nie 22 Kwi 2012 - 20:27

Chodź miejsce odpoczynku gryfa nie było najwyższej jakości, ten nie zwracał na to najmniejszej uwagi. Odpoczynek był mu potrzebny, więc nie mógł wybrzydzać. Najważniejszym faktem było to , że w tym miejscu mógł spokojnie zregenerować swoje siły. W przeciwieństwie do odpoczynku na pustyni, podczas, którego trzeba było być przez cały czas czujnym. Po za tym skóra Gurifina lekko poprawiała komfort spania.
Gryf po bliżej nie określonym czasie otworzył swoje oczy. Po przebudzeniu się miał znacznie lepsze samopoczucie. Wszelkie odniesione rany zagoiły się, a także zyskał nowy zapas energii do działania. Po pobudce pusty nie zdążył podjąć żadnego działania, gdy ujrzał znajomą sylwetkę Punty. Na jego znak hollow zleciał w dół i stanął przy dwójce swoich pobratymców. Zmierzył wzrokiem przydzielonego mu towarzysza. Jego róg zrobił na, nim spore wrażenie. Oberwanie czymś takim na pewno nie byłoby zbyt przyjemne, więc w ewentualnej walce może być groźną bronią. Gryfa niepokoił nieco fakt, że jego energia była niewyczuwalna. Z jednej strony mogło to oznaczać, że nie jest zbyt silny. Z drugiej strony Punta potrafi ukrywać swoją, więc być może i ten osobnik to potrafi. To jest nawet bardziej prawdopodobne. Gryf skinął swoją głową na przywitanie.
- Gurifin- przedstawił się dla pewności gryf.
-Miejmy nadzieje, że jakoś uda nam się dogadać- powiedział spokojnie po chwili. Skoro miał już mieć towarzysza lepiej, by było, gdyby nie występowały żadne poważniejsze konflikty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pon 23 Kwi 2012 - 19:39

Koniowaty hollow nie odpowiedział. Albo więc nie umiał mówić, albo też nie należał do nazbyt rozmownych.
Zamiast niego przemówił Punta.
-Dobrze by było. Od umiejętności współpracy będzie zależeć wasze życie. No, ale jeśli mamy część zapoznawczą za sobą można już przejść do konkretów. - Punta zerknął na niebo, po czym jego wzrok zaczął przemieszczać się między dwójką hollowów. - W sumie póki co naszym najważniejszym celem jest zdobywanie nowych łańcuchów, które mają uwolnić naszego pana. Czym większy będzie wasz wkład w jego wyswobodzenie tym na większe względy możecie liczyć. Z kolei najlepszym i najbezpieczniejszym sposobem na wzmocnienie jest polowanie w okolicy. Często można natrafić na jakąś głupią bestię włóczącą się po naszym terenie. W razie niebezpieczeństwa można wezwać na pomoc inne zespoły polujące w okolicy.
Jeśli zaś natraficie na rozumnego, to zanim zdecydujecie się go pożreć, spróbujcie dojść z nim do porozumienia. Kult potrzebuje świeżej krwi. A teraz... wszystko zrozumiałe?

Nowy towarzysz Gurifina, Sable, kiwnął lekko podłużną głową.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Nie 29 Kwi 2012 - 20:01

Wyglądało na to , że nowy towarzysz gryfa nie jest zbytnio rozmowny. Gurifin przynajmniej tak myślał, bowiem nie przypuszczał, by koń nie potrafił się wypowiadać. W sumie taka postawa odpowiadała pustemu. Jeśli miałby wybierać między cichym a wylewnym typem z pewnością wybrałby pierwszą opcję. Taki typ raczej nie będzie skory do bezsensownych sprzeczek, więc gryf liczył na to , że współpraca powinna być całkiem przyzwoita. W takich zespołach jest to ważny element, który trzeba było jak najszybciej wypracować. Pusty co prawda wolał działać samemu, jednak, skoro sytuacja zmusiła go do czegoś takiego, będzie musiał się do tego przystosować.
Hollow przyglądał się Puncie, który właśnie przemawiał. Cel był prosty i zrozumiały. Gurifin zdobył już jeden z takich łańcuchów, więc wiedział czego dokładnie poszukuje Kult. Zarazem zrozumiał skąd na drzewie przy, którym zasiadała Prorokini znajdowało się tyle łańcuchów. Chodź ich ilość zrobiła na gryfie spore wrażenie, mimo wszystko ich liczba jest najwyraźniej zbyt mała, by uwolnić pana. Pusty wiedział, więc czego ma poszukiwać. Mimo wszystko na chwilę obecną wolał wzmocnić się podczas polowań w okolicy. Co prawda chętnie mógłby odwiedzić Ziemię, jednak preferowałby najpierw zdobycie większej siły. Wtedy polowania na łańcuchy byłyby znacznie bezpieczniejsze i łatwiejsze. Na ziemi Kultu w ostateczności mógł liczyć na pomoc innego zespołu, podczas gdy na Ziemi mogliby liczyć tylko na siebie. Ponadto lepiej byłoby przekonać się o zdolnościach bojowych konia i przetestować, jakby to ewentualnie wyglądało.
-Zrozumiano- powiedział spokojnie gryf kiwając lekko głową. Wszystkie informacje udzielone przez Puntę było przejrzyste dla hollowa. Podczas polowań trzeba było jedynie uważać na rozumnych pustych i postarać się przekonać ich do dołączenia do Kultu.
-Myślę, że na razie lepiej będzie wzmocnić się na pustyni- dodał po chwili przenosząc wzrok na swojego nowego towarzysza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pon 30 Kwi 2012 - 12:40

Jeśli Gurifin chciał się przysłużyć sprawie to w istocie potrzebował wzmocnienia. Świat żywych, mimo tych wszystkich kolorów i nieświadomych istotek wszędzie się plątających, wydawał się wcale nie tak bezpieczny, jak mogło by się na pierwszy rzut oka wydawać.
Ludzie z dziwnymi mocami i ci shinigami, o których wszyscy mówią z takim lękiem.
W dodatku wiedza Gurifina o tym dziwnym świecie była raczej skromna.

Koniowaty Sable kiwnął tylko głową. Plan Gurifina został zaakceptowany bez sprzeciwu.
-Wasza wola - stwierdził, Punta. - Jesteśmy już bliżej niż dalej. Wkrótce dojdzie do ciekawych wydarzeń, których miejmy nadzieję, wszyscy będziemy widzami. - Z tymi słowami kolczasty pusty odwrócił się i odszedł w stronę leżącego nie co dalej szpikulca.
Sable spoglądał na Gryfa wyczekująco. Widać nie był typem przywódcy, lubiącym narzucać wszystkim wokół swoją wolę. Całkiem wygodnie.
No, ale teraz czekało ich polowanie na tych mniej mądrych współbraci, którzy mieli nieszczęście wkroczyć na teren Kultu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pon 30 Kwi 2012 - 18:49

Gurifin zdawał sobie sprawę z konieczności wzmocnienia swoich umiejętności. Po treningu jego działania powinny przynieść znacznie lepsze efekty niż natychmiastowe wyruszenie na poszukiwanie łańcuchów. Chodź Ziemia na pierwszy rzut oka wygląda przyjaźnie to gryf przekonał się na własnej skórze jakie istoty można na niej spotkać. Występujące u niektórych moce są naprawdę kłopotliwe, a na dodatek kręcą się tam ci tajemniczy shinigami. Dlatego też pusty wolał nie pojawiać się w tamtym świecie, dopóki nie stanie się silniejszy.
Nowy towarzysz nie wyraził sprzeciwy co do planu gryfa co znacznie ułatwiało całą sytuację.
Hollow odprowadził wzrokiem odchodzącego Puntę, po czym przeniósł swój wzrok na kopytnego pobratymca. Wyglądało na to , że nie jest on typem dowódcy, więc ta rola spadła na barki gryfa. Dowodzenie miało swoje zalety, więc z takiego obrotu sprawy był bardzo zadowolony. Jak na razie cieszył się z takiego charakteru swojego towarzysza.
-Ruszajmy- oznajmił spokojnie kierując się na wschodnie tereny Kultu. Przemieszczał się w całkiem szybkim tempie, chcąc jak najszybciej odnaleźć potencjalną ofiarę. Skoro według Punty już niedługo dojdzie do jakiegoś przełomy, chciał być na to wydarzenie przygotowany i w dużym stopniu się do niego przyczynić. Gryf wytężył swoje zmysły, by rozpocząć wyszukiwanie potencjalnego celu.
-Myślę, że najpierw lepiej będzie zobaczyć nasze umiejętności, więc będziemy walczyć w pojedynkę- rzekł spokojnie gryf spoglądając na Sable. Nim dojdzie do ewentualnej walki drużynowej trzeba było przekonać się o zdolnościach towarzysza, a Gurifin preferował obserwację niż wypytywanie się o to. Zresztą taki typ prawdopodobnie lepiej było zobaczyć w akcji. Pozostało jedynie liczyć na to , że uda natknąć się na bezrozumnego pustego, który nadawałby się do pożarcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sro 2 Maj 2012 - 13:18

Sable posłusznie ruszył za gryfem. A w miarę, jak maszerowali, skupisko kamiennych szpil malało coraz bardziej, aż w końcu zniknęło całkowicie za pasem wydm.
Przez ten czas Gurifin nie wyczuł nikogo. Żadnej bestii nadającej się na posiłek, nic co swoim mięsem i krwią mogło wzmocnić dwójkę rekrutów kultu.
Sable od czasu do czasu zatrzymywał się na chwilę i węszył chrapami rozglądając się wokół, ale widać i on nie miał szczęścia.

Gdy zaś Gurifin zadał pytanie ten potrząsnął lekko głową i po raz pierwszy przemówił.
-Nie teraz... to męczące, zbyt męczące - mówił cicho i spokojnie, jak na obdarzonego intelektem pustego przystało.
Widocznie technika konia musiała mieć spory koszt. Na tyle duży, że nie warto było się nią tutaj chwalić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sro 9 Maj 2012 - 15:48

Gurifin chwilę po rozpoczęciu poszukiwań obejrzał się za siebie, by sprawdzić czy jego towarzysz na pewno idzie za, nim. Gdy co do tego się upewnił w pełni skupił się na poszukiwaniu odpowiedniego celu. Gryf narzucił dość szybkie tempo, wskutek czego kamienne szpile zniknęły z zasięgu wzroku pustych.
Hollow wytężył wszystkie swoje zmysły, chcąc odnaleźć cel nadający się do zjedzenia. Niestety, szczęście mu nie dopisywało, bowiem gryf nie wyczuwał nikogo. Gurifin spojrzał za siebie, by sprawdzić czy aby jego towarzysz niczego nie wyczuł. Ten jednak także nie odnalazł żadnego śladu godnego uwagi. Najwyraźniej znajdowali się jeszcze na terenach położonych zbyt głęboko. Więcej zwierzyny powinno się znajdować na obrzeżach ziem Kultu.
- Rozumiem. W takim razie ja pokaże co do tej pory opanowałem- odpowiedział spokojnie Gurifin. Nie było sensu zmuszać towarzysza do użycia techniki, skoro była aż tak dla niego kosztowna. Aby miało to jakiś sens, trzeba ujrzeć ją w pełnej okazałości, a, skoro w takich warunkach nie opłacało się jej używać, to nie było powodu, by to robić. W końcu na pewno nadarzy się jakaś okazja do jej zobaczenia. W końcu gryf także musiał zaprezentować i swoje umiejętności, więc nie było problemu z tym, że zrobi to jako pierwszy. Co prawda najpierw wolałby ujrzeć zdolności koniowatego, jednak nie robiło mu to aż tak wielkiej różnicy. Obawiał się jedynie o skuteczność swoich technik. Gryf nie pracował nad ich opanowaniem, lecz liczył na to , że tak jak w poprzednich walkach uda mu się jakoś ich użyć. Po powrocie z tego polowania pusty będzie musiał nad tym jednak trochę poćwiczyć. Przydałoby się, bowiem uzyskać pewność podczas używania swoich specjalnych umiejętności.
Aby jednak można było zaprezentować swoje zdolności, trzeba było odnaleźć odpowiedni cel. Gurifin szedł, więc dalej licząc, że gdzieś przed, nim kryję się odpowiednia zwierzyna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sro 9 Maj 2012 - 18:18

Praktyka czyni mistrza, jak mówiło pewne ludzkie przysłowie. A Gurifinowi z pewnością przydałoby się spędzić trochę czasu nad nauką nowej zdolności.
Niestety szczęście im nie sprzyjało. Wokół, jak patrzeć, sam piasek, z którego gdzieniegdzie wyrastały skarłowaciałe, martwe drzewka. Ta monotonia trwała jeszcze z jakąś godzinę. Wytrwałość jednak popłaciła. Gurifin wyczuł zapach. Woń czegoś dużego.
Sable potrząsnął głową. On też coś wyczuł.
Wkrótce, na horyzoncie wykwitła sylwetka tego czegoś... Czegoś tak ogromnego gryf jeszcze nigdy nie widział.
Był to pusty przypominający jeden z mieszkalnych szpikulców siedziby kultu. Biała maska połyskiwała dobre kilkanaście metrów nad ziemią. Pusty miał długi, prosty nos i małe czerwone oczka.
Wydawał się ubrany w długą czarną szatę, z pod której wystawały tylko białe dłonie.
A może to nie był ubiór tylko jego ciało?
Gurifinem wstrząsnął dreszcz. Powietrze stało się nagle bardzo ciężkie i rzadkie. Zaczerpnięcie każdego kolejnego wdechu przychodziło z trudem. Miał niejasne przeczucie, że za zmianą atmosfery stało to monstrum, powoli zmierzające w ich stronę. Ale chyba jeszcze ich nie zauważył. Chyba...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pią 11 Maj 2012 - 17:57

Gurifin obrał sobie za punkt honoru trening przy najbliższej okazji. Musiał w końcu uczynić pierwszy krok ku opanowaniu swoich zdolności. W tym jednak momencie skupiał się na poszukiwaniu potencjalnego celu. Dotychczas działania dwójki hollowów nie przynosiły żadnych efektów. Oprócz piasku czasami dało się dostrzec martwe drzewka, które przy ich odpowiedniczkach z Ziemi wyglądały tragicznie. Mogło, by się wydawać, że na tych terenach nie znajdzie się nic więcej, jednak w pewnym momencie nastąpił przełom. Gryf zdołał wyczuć woń dużej istoty. Sable także zdołał wyczuć zbliżające się stworzenie. Wytrwałość dwójki pustych opłaciła się, chodź jak się po chwili okazało te poszukiwania mogą się skończyć dla członków Kultu tragicznie. Zza horyzontu wyłaniała się powoli postać ogromnego pustego. Gryf z dużym zaniepokojeniem obserwował zbliżającą się istotę. Pusty obserwował przypominającego jeden ze szpikulców mieszkalnych Kultu. Stworzenie to było bez wątpienia największym jakie do tej pory spotkał na tych terenach. Jego ciało znacząco różniło się od tych posiadanych przez znanych mu pobratymców. W sumie nawet nie był pewien czy czarna powierzchnia jest jego ciałem, czy zwykłą szatą. Gurifin nigdy nie przypuszczał, że w tym miejscu może żyć coś tak olbrzymiego. Pewnie czego go jeszcze sporo tego typu zaskoczeń. W każdym bądź razie sam rozmiar tego stwora budził strach u drobnego hollowa. Przy, nim Gurifin wyglądał jak drobne pospolite hollowy, na które nie zwracał większej uwagi podczas swoich polowań. Gryfem nagle wstrząsnęły dreszcze. Powietrze znacznie zgęstniało, a zaczerpnięcie kolejnego oddechu stało się coraz trudniejsze. Pusty przypuszczał, że przyczyną tej anomalii jest właśnie zbliżające się monstrum. Jasnym było to , że stworzenie, to jest poza zasięgiem ataków gryfa. Tylko szaleniec próbował, by mierzyć się z takich stworzeniem. Panika nie była wskazana, gdyż mogłaby tylko zwrócić uwagę olbrzyma, co na pewno, by w obecnej sytuacji nie pomogło. Wyglądało na to , że stwór nie zauważył jeszcze dwójki karłów. W sumie nadzieją gryfa było to , że taki olbrzym nie zwróci uwagi na takie drobne istoty, podobnie jak to on robił z pomniejszymi istotami. Skoro Gurifinowi jedzenie ich się nie opłacało, być może taka zależność istniała w tej sytuacji. Pusty spojrzał na swojego koniowatego towarzysza, dając mu znak, by usunęli się z toru drogi potwora. Gryf starał się to robić na tyle dyskretnie, by nie zbudzić uwagi monstrum. Co prawda nie miał pewności czy ten już ich nie zauważył, lecz wolał przemieszczać się cicho. Chciał po prostu spokojnie zejść z drogi ogromnemu stworowi i oddalić się na jak największą odległość, jednocześnie trzymając się blisko swojego towarzysza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pon 14 Maj 2012 - 12:33

Sable nie zareagował na znak Gurifina. Wpatrywał się tylko w olbrzyma, jakby podziwiając jego ogrom.
Dopiero po chwili odwrócił od niego uwagę, ale to nie za sprawą gryfa.
Ktoś się do nich zbliżał... Po chwili zza wydmy wyleciał osowaty hollow. Przybysz złożył skrzydła i wylądował miękko na piasku.
Zaszczękał żuwaczkami nie odwracając wzroku od kroczącego majestatycznie kolosa.
-Menos... - powiedział niewyraźnie, po czym spojrzał za siebie.
Na scenę wkroczył kolejny pusty. Ten dla odmiany przypominał olbrzymią jaszczurkę poruszającą się na dwóch tylnych łapach. Najwyraźniej energia olbrzyma ściągnęła drugą drużynę łowczą kultu.
Osowaty skinął głową w kierunku Sable i Gurifina.
-Możemy wiele zyskać - zaszczękał. - To jest powolne. Jeśli będziemy szybko reagować mamy szanse...
Osowaty wyraźnie dążył do walki z tym, jak go nazwał, Menosem. Jaszczurka patrzyła na niego łakomie, podobnie Sable, który chyba podzielał zdanie nowo przybyłych.
A Gurifin? Nie zwykł atakować takich potężnych istot. Chociaż wtedy był sam. Może w grupie rzeczywiście mieli szanse...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sob 19 Maj 2012 - 18:18

Dla Gurifina fakt, że jego towarzysz nie reagował na jego znaki był nieco kłopotliwy. Nie chciał, bowiem zostawiać go na pastwę losu, lecz zarazem nie miał ochoty, by znajdować się na trasie nadciągającego olbrzyma. Nie rozumiał dlaczego nie podejmuje on żadnych działań, lecz ciągle przygląda się monstrum. Gryf odetchnął z ulgą w momencie, w którym ten się ożywił. Był jednak nieco zaskoczony tym co oderwało jego uwagę od olbrzyma. Nie spodziewał się bowiem , że w okolicy natkną się na kogoś jeszcze. Z początku był także nieco zaniepokojony, nie wiedząc, kto dokładnie się zbliża. Chodź byli na ziemiach Kultu, nie mógł mieć całkowitej pewności, że zbliżające się istoty należą do Kultu. Gryf obserwował, więc wydmy, zza, których po chwili wyłoniła się sowa. Gurifin obserwował nowo przybyłego pustego, który na szczęście nie miał wrogich zamiarów. Po chwili gryf przeniósł wzrok na kolejnego hollowa, który także wyłonił się zza wydm. Gurifin odetchnął z duża ulgą widząc, że najwyraźniej napotkali drugą drużynę Kultu.
Gurifin był mocno zaskoczony propozycją sowy co do ataku na giganta. Nawet, jeśli ten cały menos jest powolny, powalenie takiego olbrzyma będzie dużym wyzwaniem. Gryf sądził, że nawet mimo przewagi liczebnej zwycięstwo będzie trudno osiągnąć. Nie wiedział co prawda jaką siłą ognia dysponują jego pobratymcy, jednak z góry zakładał, że jest nie wystarczająca. Pewniakiem było, że nie można dać się trafić temu monstrum, gdyż oznaczało, by to koniec. Nie było wątpliwości co do tego, że na takim monstrum można wiele zyskać. Tylko nie był pewien co do tego, czy mimo wszystko warto ryzykować. Gurifin zawsze unikał takich starć, więc naturalnie skłaniał się do wycofania. Jego towarzysza byli jednak w bojowych nastrojach i chcieli zmierzyć się z tym kolosem. W grupie może i istniała jakaś szansa na pokonanie tego stwora.
-Jesteśmy w stanie zranić to coś?- zapytał Gurifin nie mogąc uwierzyć w szansę na pokonanie giganta. Sowa na pewno był bardziej doświadczonych hollowem od gryfa, więc możliwe, że rzeczywiście się nie mylił. Gryfowi trudno było jednak dać temu wiarę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Nie 20 Maj 2012 - 11:30

Osowaty spojrzał na Gurifina i zaszczękał żuwaczkami.
-Wystarczy unikać cero. My dwaj zajmiemy jego uwagę, a bezskrzydli - skinął na Salbe i jaszczura. - Zaatakują od dołu.
Osowaty wydawał się sporo wiedzieć na temat tego olbrzyma.
Sable wyglądał na przekonanego, podobnie Jaszczur, który wystawił rozdwojony język jakby smakując powietrze.
Czy oni byli odważni, czy po prostu głupi. Pewne było, że ten olbrzym krył w sobie wielkie pokłady energii. Nawet jeśli mieli podzielić je na czterech, to i tak szykowała się znaczna uczta.
Z drugiej strony czy warto było ryzykować życie, w walce z czymś tak potężnym?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sro 23 Maj 2012 - 16:29

Gurifin przyglądał się osowatemu pustemu z dużą niepewnością. W jego ustach walka z olbrzymem wydawała się całkiem prosta. Według niego wystarczyło unikać tylko ataku zwanego cero. Gryf nie miał jednak bladego pojęcia jak wygląda ów atak, po za tym trudno było mu uwierzyć w to , że taka potężna istota posiadała jedynie jedną umiejętność. Z drugiej strony wydawało się, że jego sojusznik posiada sporą wiedzę o istotach tego typu. Nie było, więc powodu, by wątpić w jego wypowiedz, tym bardziej, że, gdyby nie był tego pewien, zapewne nie miał, by ochoty na walkę z czymś takim.
Zresztą wszyscy oprócz gryfa byli najwyraźniej pewni swego. Naprawdę wierzyli w odniesie zwycięstwa nad tym potworem, podczas gdy on miał na ten temat duże wątpliwości. Starał się, jak najszybciej przeanalizować plusy i minusy starcia z tym kolosem. Niewątpliwą korzyścią z ewentualnej wygranej byłoby ogromna uczta. Minusem było ryzyko. W końcu otrzymanie celnego ciosu od tego kolosa skończy się śmiercią i tutaj leżało źródło wątpliwości Gurifina. Nie był do końca pewien czy będzie w stanie unikać tego całego cero. Według osowatego te ataki są powolne, lecz gryf po rozmiarach stwora sądził, że muszą obejmować całkiem spory obszar. Z drugiej strony, jeśli gryf nie podejmie walki już pierwszego dnia straci w oczach jednej z drużyn Kultu. To też byłoby niekorzystne dla młodego pustego. Musiał, więc wybrać między bezpieczeństwem, a większym zaufaniem członków Kultu.
- Więc wystarczy unikać tego ataku. Jak dokładnie wygląda, nigdy się z, nim nie spotkałem?- zapytał gryf dość niechętnie decydując się na udział w tej walce. Jego zdrowy rozsądek uważał tą decyzję za głupią. Gryf nie chciał jednak pokazać, że jest bezużyteczny dla Kultu. Poza tym osowaty pusty posiadał dużą wiedzę na temat przeciwnika. Gryfa martwił jeszcze jeden fakt dotyczący planu. Właściwie to nigdy nie przemieszczał się za pomocą swoich skrzydeł, więc nie miał pewności co do tego jak mu to wyjdzie.
- Na dodatek tak na prawdę jeszcze nigdy nie latałem- rzekł gryf zaraz po swojej poprzedniej wypowiedzi, chcąc zaznaczyć ten fakt. W końcu mogło to nieco zepsuć koncepcję planu sojusznika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pon 28 Maj 2012 - 12:50

-Cero to promień energii, który menos wystrzeliwuje z paszczy - zabrzyczała potworna osa. - Trafi cię - nie istniejesz. Ale zanim je załaduje i wystrzeli mija chwila czasu. Jeśli masz dość silne skrzydła, bez problemu je ominiesz.
Wszystko to brzmiało dosyć logicznie. Jednak unik to jedno, a zranienie takie monstrum drugie.
Może i mieli przewagę liczebną, niemniej różnica rozmiarów była wręcz porażająca.
Na dodatek Gurifin zepsuł swoją wypowiedzią pewność osowatego.
-Co?! Nie umiesz latać? - Osa szybko zaszczękała żuwaczkami. - Jak to możliwe? Mieć skrzydła i nie latać. Czyżbyś był takim tchórzem, że kłamiesz aby tylko nie stanąć przed menosem.
Towarzysz osy spojrzał na Gurifina krzywo. Sable z pewnym zaskoczeniem. A menos powoli zmierzał w ich stronę, od czasu do czasu porykując ogłuszająco.
Powietrze robiło się coraz bardziej ciężkie...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sro 30 Maj 2012 - 18:54

Gurifin dowiedział się, jak wygląda atak używany przez tego całego menosa. Skoro atak musiał się przez jakąś chwilę naładować, stwarzało to szansę na przygotowanie się do bezpiecznego uniku. Gryf wiedział teraz w czym dokładniej szansę widziała osa. Nie zmieniało to jednak faktu, że zranienie takiego monstrum na pewno jest rzeczą niezwykle trudną. Po za tym istniał drugi problem dotyczących umiejętności Gurifina. Jego wypowiedź dotycząca braku zdolności lotu, wyraźnie zniszczyła pewność siebie u skrzydlatego towarzysza.
- Po prostu nigdy tego nie próbowałem. Dopiero uczę się, jak używać swoich zdolności. A właściwie zaczynam się ich uczyć.- odpowiedział spokojnie na zarzut o tchórzostwo. Z drugiej strony w pełni rozumiał jego oskarżenie. W końcu skrzydła służą głównie do latania, więc brak tej umiejętności brzmiał nieco absurdalnie. Niestety, gryf zawsze przemieszczał się po twardym gruncie, o ile tak można określić ten wszechogarniający piasek i nigdy nie przejmował się kwestią podróżowania po przestworzach. W każdym bądź razie można się było spodziewać tego typu reakcji jego towarzyszy na tę wiadomość. Z drugiej strony pewna część gryfa rzeczywiście nie miała ochoty na starcie z tym gigantem. Obecna sytuacja pokazuje, że być może powinien na razie skupić się na opanowaniu swojego własnego ciała, niż poszukiwaniu większej siły przez pożeranie.
- Zresztą, jeśli nie miałbym zamiaru wam jakoś pomóc, nie traciłbym czasu na pogawędkę. Po za tym sugeruję, że musimy podjąć szybko jakąś decyzję.- dodał nie zmieniając swojego tonu głosu, lecz lekko mrużąc oczy i spoglądając w stronę zbliżającego się menosa. Zmniejszającą się odległość między grupą pustych a olbrzymem dało się wyczuć w samym powietrzu. Trzeba było szybko podjąć jakąś decyzję. Gryf czekał, więc na to , co powie bardziej doświadczony hollow.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Nie 3 Cze 2012 - 11:42

-Tak? - zapytała osa, wciąż nieufnie zerkając na Gurifina. - A więc mamy tu nowicjusza! Źle się dzieje, że do Kultu przyjmujemy byle kogo. - Osa zabzyczała, co gryfowi przywiodło na myśl kpiący śmiech.
-Ale masz rację, jeśli chcemy się najeść musimy działać. Nasze skrzydła różnią się więc nie najlepszy pomysł żebym to ja uczył cię lotu, ale zobaczmy... - Osa przetarła głowę swoją chudą, chitynową kończyną. - Proponowałbym wziąć rozbieg, zamachnąć się mocno skrzydłami jednocześnie odbijając się nogami od ziemi. Bzzz... ma skrzydła a nie umie latać! Dobre sobie!
Jeśli Gurifina nie zniechęciła kpina Osy, mógł spróbować się dostosować się do jej rad.
Trochę niepokojące było, że mimo takich wieści, Osowaty nadal spoglądał porządliwie na zbliżającego się majestatycznie olbrzyma.
To, że Gurifin nie umiał latać powinno nie co ostudzić jej zapał, a mimo tego nadal wydawała się być pewna swego. Czy nie była zbyt mądra, czy może żarłoczność zasłaniała jej właściwą ocenę sytuacji. Ale przecież Sable, który wydawał się dość rozsądny, również przystawał na ten plan.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sro 6 Cze 2012 - 19:19

Gryf nie przejął się bzyczeniem osy, które nadawało jej wypowiedzi kpiący wyraz. Nie miał on, bowiem w zwyczaju przejmować się tego typu uwagi. Sam zresztą zdawał sobie sprawę z tego, że jest kompletnym nowicjuszem. Gurifin przemilczał, więc wypowiedź owada. Po za tym dyskusja na ten temat była kompletnie nie na miejscu w obecnej sytuacji. Rozmowa na ten temat była, więc bardzo złym pomysłem. Trzeba było rozpocząć jakieś działanie, z czym zgodziła się także osa.
Gryf wysłuchał jej lekcji dotyczącej latania. Tak jak wspomniała jej skrzydła mogą działać, inaczej, lecz lepszego nauczyciela w okolicy nie było. Jako, iż czas nie działał po naszej stronie trzeba było szybko działać. Co prawda nauka lotu w pobliżu takiego olbrzyma nie wydawała się bezpiecznym pomysłem, to trzeba było spróbować, jeżeli gryf nie chciałby wyjść na tchórza. To, by mu zapewne nie pomogło, więc postanowił zaryzykować.
Gurifin był co prawda nieco zdziwiony pewnością siebie owadziego towarzysza. W końcu fakt braku możliwości latania u gryfa powinien nieco nią zachwiać. Możliwe, że sojusznik wierzył w swoje zdolności dydaktyczne i w powodzenie tego przyspieszonego treningu lotu. Z drugiej strony żarłoczność mogła przeszkodzić jej w prawidłowej ocenie sytuacji. Sable rzeczywiście sprawiał wrażenie rozsądnego typa, jednak kto wie jak to tak naprawdę z, nim jest. W końcu gryf zna go od niedawna, a pierwsze wrażenie czasami może być mylne. W każdym bądź razie każde rozwiązanie wydawało się złe. Walka z menosem nie zapowiadała się na łatwą i wiązała się z ryzykiem. Z drugiej strony wycofanie się mogło, by zburzyć jego i tak słabą pozycję w Kulcie.
Gurifin wybrał, więc próbę podjęcia walki. Pozostało, więc zastosować się do instrukcji podanych przez osę. Wykonał rozbieg, kierując się w przeciwną stronę od menosa. Gdy osiągnął odpowiednią prędkość zamachnął mocno swoimi skrzydłami i odbił się swoimi nogami od podłoża. Następnie starał się utrzymać w powietrzu za pomocą swoich skrzydeł.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Czw 7 Cze 2012 - 16:22

Czas było zacząć pierwszą próbę latania. Pośpiech był, jak najbardziej wskazany, jako że kolos zbliżał się coraz bardziej. Musiał ich już dostrzec, ale w żaden sposób tego nie zareagował.
Dla niego musieli być tylko mrówkami, a przecież człowiek pełzającymi pod jego stopami insektami się nie przejmuje. Bo co też mogą mu zrobić?

Gurifin podążając za wskazówkami osy wziął rozbieg, przyspieszył i odepchnął się od ziemi.
Skrzydła łupnęły żłobiąc płytkie wgłębienia w piasku. Pazury gryfa oderwały się od ziemi.
Uniósł się na jakieś dwa metry. Z każdym uderzeniem skrzydeł to opadał, to się wznosił.
Po chwili znalazł już właściwy rytm. Było to zadziwiające łatwe, każdy ruch podczas lotu dyktował mu instynkt. Kątem oka zobaczył, jak osa unosi się w powietrze.
-Dobrze, teraz atakujmy! - zabrzyczała. - Nowicjusz za mną, bezskrzydli zaatakują kiedy odwrócimy uwagę menosa.
Osa poleciała w stronę kolosa, jakby uznała już, że Gurifin jest już gotów do przeprowadzenia akcji.
Sam gryf mógł czuć się niepewnie w końcu to był jego pierwszy raz ponad powierzchnią ziemi.
Czy Gurifin był zbyt ostrożny, a może to inni pchali się na głupią śmierć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Czw 7 Cze 2012 - 18:27

Gryf w błyskawicznym tempie rozpoczął swoją próbę wzbicia się w przestworza. Z każdą chwilą miał coraz mniej czasu, gdyż gigant przez cały czas się zbliżał. Gurifina zdziwił nieco fakt, że z jego strony nie było żadnej reakcji. W końcu musiał już ich dostrzec. Być może dzięki takiej dysproporcji rozmiarów nie uznawał ich za jakiekolwiek zagrożenie. Pewnie na stole z przekąskami nie znalazło, by się miejsce dla takich mikrusów. W każdym bądź razie gryf mógł bez komplikacji wykonać polecenia osy.
Wykonanie ich nie sprawiło mu większych problemów i po chwili znalazł się w powietrzu. Pierwsze chwile lotu były dla niego nieco kłopotliwe. Nie potrafił, bowiem utrzymać stałej wysokości, co powodowało, że lot był strasznie niestabilny. Gurifin za wszelką cenę próbował złapać właściwy rytm ruchów. Wszystko jednak poszło po jego myśli. Najwyraźniej przebudziły się jego zdolności do latania i dzięki podpowiedzią swojego instynktu zdołał z dużą łatwością znaleźć odpowiedni rytm. Instrukcje osy na szczęście okazały się prawidłowe, dzięki czemu Gurifin mógł utrzymać się w powietrzu.
Gryf nie miał jednak czasu na świętowanie, gdyż owad rozpoczął atak na menos. Dla młodego pustego ta decyzja była trochę zbyt szybka. Chodź potrafił utrzymać się w górze, to nie był jeszcze przyzwyczajony do braku kontaktu z podłożem. Nie wiedział także, na co stać jego skrzydła. Cóż najwyraźniej będzie się musiał przekonać o tym w trakcie pojedynku. W tym momencie nie można już było wycofać się. Gryf ruszył, więc za swoim towarzyszem. Pomysł ten wydawał mu się szalony, jednak wiedział, że możliwość spokojnego wycofania się stracił kilka chwil temu. Teraz musiał dołączyć do skrzydlatego pobratymca i jak najszybciej nabrać pewności podczas manewrów w powietrzu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pon 11 Cze 2012 - 13:37

Gurifin ruszył za niecierpliwą osą. Widział, jak Sable i jaszczurka biegną pod nim. Z tej perspektywy wydawali się śmiesznie mali.
Ogółem pierwsze minuty w powietrzu były bardzo przyjemne. Prądy wiatru lizały jego skrzydła. Uszy wypełniały szum powietrza. Najlepszy był jednak widok. Olbrzymia pustynia rozcierająca się pod nim. Co to było za uczucie! Mógł polecieć gdziekolwiek. Teraz lepiej rozumiało się przysłowie "wolny, jak ptak".
Niestety nie było mu dane długo cieszyć się dziewiczym lotem.
Zbliżyli się do olbrzyma na odległość kilkudziesięciu metrów. Gurifin czuł ciężką energię promieniującą z menosa. Ten jednak wciąż zdawał się ich nie zauważył.
Osa popędziła do góry, ponad kolosa. Zawisła w powietrzu i skierowała w jego stronę odwłok zwieńczony połyskującym żądłem, którego koniec nagle zajaśniał.
Gurifin był trochę dalej i niżej. Owadzi towarzysz wyraźnie szykował się do ataku, a menos wreszcie go zauważył. Uniósł twarz, spojrzał na osę i zaryczał głucho, jakby w ten sposób chciał przepędzić natręta.
Żądło osy rozbłysło. Wystrzeliło z niego kilka czerwonych pocisków, które rozbiły się na policzku menosa.
Bestia ryknęła ogłuszająco. Otworzyła paszczę, w której zaczęło się formować czerwone światło. Powietrze stało się jeszcze cięższe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pią 15 Cze 2012 - 18:13

Gryf podążał za osą, jednocześnie starając się zyskać pewność siebie podczas lotu. Od ziemi dzieliła go spora odległość, a dwójka bezskrzydłych towarzyszy wyglądała z tej perspektywy jak jakieś skrzaty. Gurifin na własne oczy doświadczył jak menos mógł ich postrzegać z wysokości swojej głowy. Teraz w pełni zrozumiałe było to, dlaczego przez długi czas nie zwracał na nich żadnej uwagi.
Odczucia związane z lotem były bardzo pozytywne. Szczególne wrażenie zrobił na, nim rozciągająca się praktycznie w nieskończoność pustynia znajdująca się pod, nim. Gryf przez chwilę rozkoszował się tym widokiem i uczuciem prawdziwej wolności. Towarzyszące temu widokowi prądy wiatru i szum powietrza wzmacniały tylko cały efekt. Niestety, nie można było przeżywać tej wspaniałej chwili przez cały czas. Okolica miała się za chwilę zamienić w pole walki, więc nie było już więcej czasu na podziwianie krajobrazu. W każdym bądź razie pierwsze chwile lotu na pewno zapadną pustemu w pamięci. Trzeba było po tym przyjemnym przerywniku powrócić do nadchodzącej potyczki z menosem.
Potwór znajdował się już w dość małej odległości. Gurifin nigdy jeszcze nie czuł tak ciężkiej energii pochodzącej od żywej istoty. Mimo tego, że gryf czuł potężną moc olbrzyma ten w dalszym ciągu ich nie zauważał. Osa pierwsza ruszyła do ataku, podczas gdy gryf obserwował jej poczynania. Gigant w końcu zareagował na ich poczynania. Uszy Gurifina z lekkim trudem zniosły ryk pochodzący od menosa, podczas gdy owad wykonał swój atak. Tak jak można się było spodziewać nie zrobił on zbyt dużego wrażenia na przeciwniku. Gryf nie był tym ani trochę zaskoczony. Nikt nie spodziewał się, że jeden atak zakończy sprawę. W każdym bądź razie trzeba było zachować teraz niezwykłą ostrożność. Menos zaczął, bowiem formować swój atak. Pasował on do opisu osy, więc nie było wątpliwości, że to jest to całe cero. Atmosfera stała się jeszcze cięższa.
Gurifin, by uniknąć ewentualnego trafienia postarał się przenieść się na tyły olbrzyma. Chciał tam zyskać bezpieczną pozycję do ataku, który przydałoby się przeprowadzić. Ataki wręcz nie miały żadnego sensu, więc trzeba było spróbować użyć dysku powietrza z walki ze staruszkiem. Pusty wykonał zapamiętany przez siebie manewr, licząc na to , że tym i tym razem uda mu się użyć tej umiejętności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sro 20 Cze 2012 - 10:03

Cero wypaliło. Strumień wrzącej energii zmierzał prosto w Osę. Ta w ostatniej chwili zrobiła unik, tak że wyszła z tego jedynie z lekko przypalonym skrzydłem.
Gurifin tymczasem postanowił zajść bestię od tyłu. Zajął dogodną pozycję do ataku i rozpoczął natarcie. Zebrał energię w skrzydłach i... ale cóż to? Energia rozpłynęła się za nim udało mu się uformować ją na kształt tnącego dysku. Że też w takim momencie!
Tymczasem Jaszczurka i Sable byli już pod olbrzymem. Gad po prostu skoczył i uczepił się szaty menosa. Zaczął wspinać się do góry. Partner gryfa natomiast stanął i pochylił łeb, jego róg zaczął promieniować delikatnym światłem.
Natomiast w powietrzu Osa oddała drugą serię w stronę menosa. Atak zdawał się jedynie tylko jeszcze bardziej zirytować kolosa. Zaczął przygotowywać się do wystrzelenia drugiego cero. Osa nie pozostawała w miejscu, krążyła w powietrzu starając się zwiększyć szansę na unik.
Gurifin wciąż pozostawał nie zauważony, albo bo prostu menos stwierdził, że nie stanowi żadnego zagrożenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Today at 17:55

Powrót do góry Go down
 
Wschodnia Pustynia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... 9, 10, 11, 12  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog