IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Wschodnia Pustynia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Next
AutorWiadomość
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sob 23 Cze 2012 - 19:30

Cero menosa nie stanowiło żadnego zagrożenia dla Gurifina, gdyż atak był wymierzony w sowę. Gryf w pewnym momencie myślał, że jego sojusznik nie zdoła uniknąć tego ataku, lecz na szczęście się tak nie stało. Co prawda owad odniósł obrażenia, jednak mogło się to skończyć znacznie gorzej. Pusty postanowił wykorzystać to , że olbrzym skupiony jest na sprzymierzeńcu i wykonać swój atak. Po zajęciu odpowiedniej pozycji rozpoczął przygotowywanie swojego ataku. Wykonał zapamiętane przez siebie czynności mając nadzieje, że wszystko się powiedzie. Niestety, po raz kolejny dało o sobie znać niewytrenowanie posiadanych umiejętności. Miał trochę pretensji do siebie, że nie postanowił doskonalić swoich zdolności, lecz od razu ruszyć na polowanie. Było to dla niego strasznie uciążliwe, co musiał jak najszybciej zmienić. Poleganie na nieopanowanych zdolnościach było z jego strony lekko naiwne, jednak nie chciał ryzykować walki wręcz. Po za tym był przekonany, że takie ataki nie przyniosą żadnego efektu, wolał, więc liczyć na uśmiech losu i poprawne wykonanie swojego ataku. Z drugiej strony nie mógł w nieskończoność próbować i w jakiś sposób musiał w końcu zaatakować. W końcu jego sojusznicy wyprowadzali swoje ciosy. Osa wystrzeliła już drugą serię w stronę giganta, jednak i ten atak nie odniósł poważniejszego skutku. Sable także aktywował swoją zdolność, której gryf przez chwilę się przyglądał. Jaszczur najwyraźniej próbował walki w zwarciu, gdyż wspinał się po szacie menosa. Każdy próbował przeprowadzić atak na swój sposób, lecz jak na razie próby gryfa wydawały mu się najbardziej mizerne. Gurifin starał się, jak najmocniej skupić na swoim kolejnych ataku. Pusty chciał, choć w małym stopniu pomóc swoich towarzyszom, skoro zaangażował się już w ten pojedynek. Nie chcąc jeszcze podejmować walki wręcz z największym skupieniem starał się zebrać energię w swoich skrzydłach. Miał dużo czasu na wykonanie tego manewru, bowiem menos skupiał swoją uwagę na osie. Postarał się utrzymać ją, by nie rozpłynęła się tak jak przy poprzedniej próbie. Tym razem chciał jednak nadać jej kształt wiru, którego kiedyś udało mu się użyć. W sumie, gdy ostatnio udało mu się uformować dysk, tak naprawdę chciał użyć właśnie powietrznego wiru. Miał, więc nadzieje, że i tym razem uda mu się wykonać którąś z tych zdolności. Jeśli i ta próba nie odniesie skutku zmuszony będzie przejść do walki wręcz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pon 25 Cze 2012 - 12:29

Osa śmigała nad menosem, który śledził ją czujnym okiem, niczym kot irytującą muchę.
Całkowicie zajęty insektem nie zwracał uwagi na pozostałych członków Kultu.
Gurifin więc mógł w spokoju zebrać energię i powtórzyć atak. Coś było nie tak z tą techniką. Wszystko szło dobrze aż do ostatniego kroku, czyli wystrzelenia dysku.
Pozostało mieć nadzieję, że tym razem wszystko pójdzie po myśli gryfa.
Skoncentrował się, skupił moc i udało się! Zawirowanie powietrza wystrzeliło w stronę menosa[-10pr].
Atak nie zdążył trafić w cel kiedy stało się coś zgoła niedobrego.
Menos w końcu uwolnił cero, sekundę później szkarłatny promień przysłonił sylwetkę osy.
Gurifin, jak w zwolnionym tempie, zobaczył, jak osa rozpada się pochłonięta przez pocisk olbrzyma.
Menos zawył. Z tego wszystkiego nawet nie zauważył dysku powietrza, który uderzył go w tył głowy.
Tymczasem jaszczurka zdążyła się wdrapać na jego ramię. Kolos machnął ramieniem próbując strącić natręta, ale gad trzymał się mocno.
Sytuacja nie wyglądała najlepiej. Stracili osę i póki nie zdołali nawet drasnąć menosa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sob 7 Lip 2012 - 19:18

Menos obrał sobie za cel osę i to na nią cały czas polował. Gurifin mógł spokojnie przygotować swój następny atak. Podobnie reszta członków Kultu mogła spokojnie przeprowadzać swoje działania. Gryf próbował rozgryźć swoją umiejętność. Wszystko zawsze było dobrze aż do ostatniego kroku. Niedopracowanie techniki ciągle dawało o sobie znać, jednak pusty wierzył w powodzenie kolejnej próby. Tym razem nie rozczarował się i posłał powietrzy dysk w stronę kolosa. Chodź ten manewr zakończył się sukcesem, gryf miał powody do dużego niepokoju. Osa, bowiem nie zdołała uniknąć potężnego promienia kolosa. Widok owada zmieniającego się w popiół na pewno zniszczył morale Gurifina, który i tak nie palił się zbytnio do tej walki. Był to pierwszy widok śmierci, po, którym czuł się smutny. Zawsze cieszył się ze śmierci innego pustego, gdyż oznaczało to kolejną porcję pożywienia. Tym razem stracił jednak towarzysza broni. Wraz z jego śmiercią prawdopodobieństwo zwycięstwa zmniejszyło się. Na dodatek atak dyskiem gryfa nie odniósł żadnego efektu. Twarda skóra giganta zatrzymała ten atak. Najwyraźniej ataki w takie miejsca nie będą miały żadnego efekty przy takiej sile uderzeniowej. Gurifin zastanawiał się nad tym, czy jaszczur będzie w stanie zadać jakiekolwiek obrażenia olbrzymowi. Na razie musiał jednak starać się o to, by nie spaść z ciała menosa. Gryf podleciał od tyłu bliżej ramienia menosa.
-Dasz radę go jakoś zranić?- zapytał towarzysza nie będąc pewnym czy dalsze ataki mają jakikolwiek sens. Stracili już, bowiem jednego wojownika, a nawet nie zdołali zadać żadnego skutecznego ciosu. Wola walki została, więc mocno podburzona. Gryf był także lekko zdezorientowany po śmierci osy i po zerowej efektywności dotychczasowych ataków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sro 18 Lip 2012 - 16:58

Kiedy Gurifin próbował zbliżyć się do jaszczura, od góry zaatakowała go łapa menosa. Udało mu się jednak ją wyminąć, chociaż już czuł, jak olbrzymia dłoń uderza w jego ogon.
Kolos ryknął, gdy gryf zdołał uniknąć zmiażdżenia. Zaraz potem wydarł się jeszcze głośniej, ale nie stała za tym irytacja. Na jego policzku znikąd pojawiło się podłużne pęknięcie. A zaraz drugie, w poprzek pierwszego.
Przez moment Gurifin nie wiedział co się dzieje. Kto atakował? Wtem kątem oka zauważył, promieniujący światłem róg Sable. Boki hollowa wznosiły się i opadały. Dyszał ciężko, jakby właśnie przebiegł długi odcinek drogi. Lecz wyglądało na to, że właśnie on jest sprawcą obrażeń menosa.
Gurifin musiał po raz kolejny uniknąć łapy kolosa. Sable uskoczył przed stopą olbrzyma, który zaczął teraz wymachiwać ramionami niczym wiatrak.
Wszczepiony w niego jaszczur trzymał się kurczowo.
Pęknięcie maski musiało sprawiać wiele bólu. Jednak najważniejsze, że mogli go zranić.
Uszkodzone miejsce było teraz znacznie bardziej podatne na atak.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pią 27 Lip 2012 - 14:20

Próba zbliżenia się do jaszczura okazała się być nieco lekkomyślnym działanie. Gryf naraził się przez to na ataki menosa. Na szczęście udało mu się uniknąć otrzymania bezpośredniego ciosu i ucierpiał jedynie jego ogon. Pusty odetchnął ze sporą ulgą, bowiem wiedział, że mogło się to skończyć znacznie gorzej. Gurifin wiedział co oznaczał pierwszy ryk olbrzyma, lecz podczas drugiego spojrzał na niego z lekkim zdziwieniem. Ku jego zaskoczeniu okazało się, że ktoś zdołał naruszyć twardą konstrukcję maski przeciwnika. Po chwili zorientował się, kto stał za tym drobnym sukcesem. Był pod sporym wrażeniem siły rażenia umiejętności partnera z drużyny. Sable wspominał już wcześniej, że jego zdolność jest męcząca, czego gryf znalazł obecnie potwierdzenie. W każdym bądź razie towarzysz wykonał kawał dobrej roboty. Pusty nie miał jednak czasu na obserwowanie starań sojusznika, bowiem musiał unikać chaotycznych ataków olbrzyma. Rana którą otrzymał musiała na niego mocno podziałać. Gryf spróbował, więc się wydostać poza zasięg giganta, by spokojnie przygotować swój atak. Teraz, jeżeli uda mu się wycelować w uszkodzony punkt powinno to odnieść jakikolwiek skutek. Latający stwór spróbował odnaleźć dogodne miejsce, z którego mógłby spokojnie wycelować i przygotować uderzenie. Następnie skupił się na prawidłowym wykonaniu powietrznego dysku. Spróbował po raz kolejny wykonać odpowiednie czynności potrzebne do jego wytworzenia. Skupił energię w swoich skrzydłach, starając się za wszelką cenę tam ją utrzymać. Następnie z dużą dokładnością zabrał się za wytworzenie pocisku, który wycelowany był wprost w pękniecie na masce rywala. Pozostało liczyć na to , że uda mu się posłać atak z odpowiednią precyzją, a menos odniesie jakieś obrażenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sob 4 Sie 2012 - 14:41

Gurifin odleciał kawałek po za zasięg łap menosa. Zajął pozycję i zaczął swoją magię. Energia, jak zwykle próbowała wyrwać się spod jego panowania, ale ostatecznie udało mu się ją przekształcić w dysk, który wystrzelił w stronę kolosa [-6pr]. Atak nie trafił w sam środek pęknięcia, ale tuż obok co i tak poskutkowało głośnym rykiem menosa.
W jego paszczy zaczęła się formować szkarłatna kula. Olbrzym wystrzelił w gryfa śmiercionośnym promieniem. Gurifin zatrzepotał skrzydłami próbując uniknąć uderzenia. Niestety za wolno. Promień pochłonął skrzydło zamieniając je w proch [-30hp]. Oszołomiony bólem gryf wirując wokół własnej osi spadał na spotkanie z ziemią. Poczuł uderzenie, nowa fala bólu odezwała się w smagniętym przez cero boku. Poczuł mocny zapach spalonego mięsa.
Gdzieś wyżej menos zaryczał straszliwie. Jednym okiem dostrzegł kopyto stojące obok niego i jasny błysk, po którym menos ryknął po raz ostatni.

- Żżżyjee. -Syk, gdzieś nad jego głową.
-Tak - powiedział Sable.
Gurifin otworzył powieki. Zobaczył nad sobą wpatrzone w niego dwie głowy członków kultu.
-Zzassłabł, tylko na chwilę - powiedziała Jaszczurka.
Chyba musiał stracić na chwilę przytomność. Odruchowo spojrzał na promieniujący bólem bok. Zamiast skrzydła i sierści, widział tylko sczerniałe mięso.
-Chodź, musisz zjeść - rzekł z trudem Sable. Gurifin widział, że ten z trudem utrzymuje się na nogach. Nie co dalej dostrzegł olbrzymie truchło menosa.

[przepraszam, że tak późno. Nie zauważyłem Twojego postu]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pon 6 Sie 2012 - 13:21

Mimo tego, że energia potrzebna do utworzenie dysku starała się wyrwać spod panowania gryfa, udało mu się z powodzeniem uformować swoją umiejętność. W starciu z takim monstrum nie można sobie pozwolić na nieudaną próbę użycia zdolności. Gurifin był, więc zadowolony z faktu, że po raz drugi z rzędu udało mu się uformować pocisk. Najwyraźniej zaczynał coraz lepiej rozumieć sposób jego wytwarzania, lecz nie zmieniało to faktu, że należało nad tym popracować. Niestety, skrzydlaty pusty nie zdołał idealnie wycelować w środek rany rywala. Mimo tego atak najwyraźniej musiał zaboleć giganta, przynajmniej takie wrażenie odniósł gryf po usłyszeniu jego ryku. Zauważył także, że nie ma czasu na świętowanie udanego ataku, z powodu formującej się kuli w paszczy oponenta. Młody hollow miał w pamięci widok śmierci osowatego towarzysza po przyjęciu na siebie tego ataku. Jasnym było to , że za wszelką cenę trzeba będzie uniknąć tego promienia. Gryf spróbował uniknąć śmiercionośnego ciosu jednak na jego nieszczęście reakcja była zbyt powolna i nie zdołał w całości wyeliminować obrażeń. Pewnym jest jednak to , że przeprowadzony przez niego manewr uratował mu życie. Gdyby bezpośrednio przyjął ten cios zapewne skończył, by tak samo, jak martwy członek Kultu. W każdym bądź razie pusty myślał już, że to koniec jego przygody.
Udało mu się jednak przeżyć w głównej mierze dzięki jego towarzyszom, którym udało się wykończyć menosa. Gryf cieszył się z zachowania swojego życia, lecz był tym nieco zaskoczony. Po odzyskaniu przytomności minęła chwila czasu, zanim Gurifin skojarzył co się z, nim stało. Widok znajomych twarzy pozwolił mu nieco odetchnąć. Zaniepokoił się jednak stanem swojego ciała. Zdawał sobie jednak sprawę z tego, że mogło to się skończyć znacznie gorzej. Najważniejsze było dla niego to , że mimo wszystko udało mu się jakoś przeżyć.
-Świetnie udało wam się. Uratowaliście mi tyłek- powiedział gryf z dużym grymasem na twarzy. Następnie postarał się wstać na własne nogi, by wraz z towarzyszami dotrzeć do ciała giganta. Cały pojedynek kosztował ich bardzo dużo a on sam miał wątpliwości co do tego, czy było warto. W końcu stracili jednego ze swoich towarzyszy a Gurifin stracił swoje skrzydła, z którego dopiero co nauczył się korzystać. Pozostało mieć nadzieje, że to truchło, chociaż trochę zrekompensuje te straty i pozwoli, im odzyskać siły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Czw 9 Sie 2012 - 18:36

Gurifin miał pewne trudności z dotarciem do truchła menosa. Ból nasilał się przy każdym ruchu.
Pieczący, uciążliwy dyskomfort zmuszający umysł aby ten zwracał uwagę tylko na cierpienie.
Ale było coś jeszcze.... Uczucie straty. Ledwo zasmakował wolności, którą dawały skrzydła, a już został jej pozbawiony. Osa zapłaciła najwyższą cenę, ale zapłata gryfa za pokonanie kolosa również była wielka.
W dodatku czy może jeszcze posługiwać się swoją techniką? Czy wystarczy mu do tego jedne skrzydło?
Miał wiele zmartwień, które choć na moment mógł zagłuszyć posiłek. Sable i jaszczur postanowili nie czekać aż Gurifin się doczłapie i zaczęli pałaszować. Odrywali mięso kawałkami i przeżuwali pospiesznie, jakby bali się, że zaraz ktoś odbierze im jadło.
Nie było po nich widać żalu po śmierci Osy. Ale przecież nie byli ludźmi, aby odczuwać smutek po śmierci towarzysza. Nawet lepiej, bo mieli więcej dla siebie.
W końcu gryf dotarł do ścierwa i zaczął jeść. Było całkiem smaczne, ale najważniejsze, że już po kilku kęsach ból osłabł. Z każdym przełkniętym kawałkiem Gurifin czuł się coraz lepiej.
Nieprawdopodobna moc menosa krążyła teraz w jego żyłach wzmacniając strudzone i okaleczone ciało [+3 wolne punkty do rozdania , max hp i pr].

Zjedzenie olbrzyma zajęło im zaskakująco mało czasu. Po poważnych obrażeniach gryfa nie było już śladów.
Odczuwał ledwie niezbyt przyjemne swędzenie, ale po za tym (nie licząc braku lewego skrzydła) był w świetnej formie. Jego bok pokrywała teraz zaschnięta krew. Był teraz strasznie asymetryczny z tylko jednym skrzydłem.
Sable popatrzył na niego wyczekująco, jakby pytał się co dalej. Jaszczurka wysunęła rozwidlony język i poklepała się po brzuchu. Wydawała się bardzo ukontentowana.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pon 13 Sie 2012 - 19:45

Chodź od truchła menosa, gryfa nie dzieliła zbyt dużo odległość to dotarcie do niego dłużyło mu się z powodu bólu. Starał się w jak najmniejszym stopniu nadwyrężać swoje ciało, jednak mimo tego znosił dość duże męki. Najbardziej martwił go brak jednego z jego skrzydeł. Żal mu było umiejętności lotu, poza tym szczerze wątpił w to , że uda mu się w takim stanie wykonać resztę umiejętności. Nawet z parą skrzydeł nie opanował ich do perfekcji, a co dopiero, teraz gdy został pozbawiony jednego z nich. Pocieszał się jednak faktem, że mógł skończyć tak jak osa. Było mu nieco szkoda pokonanego towarzysza, lecz nie okazywał tego. Miał w końcu większe zmartwienia, dotyczące jego własnych obrażeń, a biegu wydarzeń nic już nie odmieni. Gurifin w końcu dołączył do ucztujących sprzymierzeńców, co przyniosło pierwsze pozytywne odczucia od pokonania giganta. Chodź posiłek był smaczny, pusty nie zwracał na to większej uwagi. Najważniejsze było to , że dzięki mięsu olbrzyma jego ciało czuło się znacznie lepiej. Niesamowite uczucie ulgi przyniosło kres bólowi, co pozwoliło mu na odzyskania dobrej formy. Moc uzyskana od menosa była naprawdę wspaniała mimo tego, że została podzielona na trzy części. Po ogromnych cierpieniach zostało jedynie lekkie swędzenie, co było dla niego istnym zbawieniem.
- Powinniśmy wracać do siedziby Kultu. Starczy mi wrażeń na dzisiaj- powiedział spokojnie, zauważając wyczekujące spojrzenie Sable. Gdyby nie stracił swojego skrzydła, być może zdecydowałby się na dalsze polowanie, w tym jednak przypadku wolał zadowolić się jedną pokaźną zdobyczą. Nie chciał polegać jedynie na umiejętnościach koniowatego przypuszczając, że nie uda mu się użyć jego własnych zdolności. Mimo tego przekonania planował upewnić się co do swoich przypuszczeń, próbując ich użyć. Nie mógł jednak ryzykować tego eksperymentu podczas walki, dlatego też chciał wrócić do bazy wypadowej, by tam w spokoju poćwiczyć.
- Wracasz z nami?- skierował pytanie do jaszczurki, która wyglądała na bardzo zadowoloną z posiłku.


[PKT: Po 1 do Wytrzymałość, Kontrola Reiatsu, Szybkość]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Wto 14 Sie 2012 - 17:47

Sable skinął głową akceptując pomysł Gurifina. Cóż innego mogli zrobić? Faktycznie ta walka wiele ich kosztowała. Rozsądek podpowiadał, że lepiej nie kusić już losu i powrócić do bezpiecznej siedziby kultu.
-Tsssaa - zasyczała Jaszczurka. - Pójdę z wami. Musszę dosstać nowego pomocnika. Słowa te wypowiedziała z całkowitą beztroską. Najwyraźniej nie obchodziło jej zbytnio kogo będzie mieć za następnego partnera.
Na szczęście Gurifin nie musiał się tym kłopotać. Jego towarzysz był cały i zdrów.
Wszyscy byli więc zgodni co do następnego kroku. Ruszyli do domu...

Gdy Gurifin miał oba skrzydła z całą znacznie szybciej zameldowałby się w siedzibie kultu.
Tak jednak musiał się bardziej natrudzić. Na szczęście posiłek z menosa dodał im wszystkim nowym sił, które uczyniły drogę łatwiejszą. No i na ich drodze nie stanął już żaden olbrzymi pusty.
Po dotarciu do skupiska szpikulców, Jaszczurka oddaliła się bez słowa. Sable natomiast parsknął cicho, wyraźnie zadowolony, że wrócili do tej bezpiecznej przystani w pełnym niebezpieczeństw świecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Wto 14 Sie 2012 - 19:04

Propozycja Gurifina została jednogłośnie zaakceptowana, co go raczej nie zaskoczyło. Pojedynek z menosem był bardzo wymagający i jedynie szaleniec dalej próbowałby swojego szczęścia, w poszukiwaniu kolejnych potyczek. Jaszczurka ani trochę nie przejmowała się stratą swojego dotychczasowego towarzysza, co mogłoby się wydawać jest nieco okrutne. Z drugiej jednak strony brak tego typu więzi jest jednym z przystosowań pustych do tego trybu życia. W tym świecie śmierć spotykało się na każdym kroku, nie było więc miejsca na rozpacz po każdej z nich.
Teraz gdy gryf odkrył możliwość lotu, poruszanie się na własnych nogach wydawało się powolnym środkiem transportu. Tym razem jednak był na to skazany. Zapewne gdyby nie siły odzyskane dzięki mięsu olbrzyma, jego podróż zakończyłaby się po kilkunastu krokach, lecz dzięki niemu szło mu się stosunkowo łatwo. Gurifin obawiał się o ewentualny atak na ich małą grupkę, lecz z każdym krokiem uspokajał się. Kierowali się bowiem w głąb terenów Kultu, gdzie teren był wyczyszczony ze zwierzyny. Zresztą we trójkę pewnie poradziliby sobie jakoś, w razie ataku wroga. Na szczęście pusty nie musiał się o tym przekonywać, bowiem cała podróż przebiegła w bezpieczny sposób. Przyjemnie było mieć dokąd wrócić, wiedząc, że nie będzie trzeba bać się o swój los. Szczególnie po tego typu pojedynkach taka przystań jest niezwykle ważna. Sable najwyraźniej także cieszył się z powrotu do domu. Gryf jednak nie miał zamiaru próżnować. Posiłek dodał mu wystarczająco dużo sił na to , by mógł chwilę poćwiczyć. Tym razem postanowił poważnie wziąć się za swoje techniki. Priorytetem było upewnienie się co do tego, czy może ich używać w takim stanie. Szczerze w to wątpił, lecz miał cichą nadzieję, że w jakiś sposób uda mu się je wytworzyć.
-Jest tu jakieś miejsce treningowe, czy muszę iść kawałek na pustynię?- zapytał ze spokojem Gurifin, spoglądając w stronę koniowatego. Przypuszczał, że żyje on tu nieco dłużej od niego, związku z czym lepiej znał okolicę. Pustynia była całkiem dobrą opcją do przeprowadzenia ćwiczeń, więc nawet jeśli nie będzie miejscówki przeznaczonej do takiego celu, będzie mógł sprawdzić możliwość używania swoich umiejętności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sro 15 Sie 2012 - 15:46

Jednorogi towarzysz Gurifina potrząsnął grzywą.
- Cały ten świat... jest naszym polem... do rozwoju - parsknął Sable.
Gryf mógł więc udać się nie co dalej, po za granice kręgu szpikulców aby w spokoju potrenować.
Sable położył się kawałek dalej, aby móc obserwować poczynania kamrata.
Niestety Gurifin szybko musiał skonfrontować się z brutalną prawdą. Energia zbierająca się tylko w jednym skrzydle nie tylko była mniejsza, ale również nie sposób było ją kontrolować.
Zaczątek dysku pojawiał się przed skrzydłem, zaraz jednak gryf tracił kontrolę i jego niepełny wietrzny pocisk wylatywał nagle w bok, tnąc wydmy. Raz nieomal nie trafił Sable, który zdołał jednak podnieść się wystarczająco szybko.
-Może... Punta będzie mógł pomóc.
- Zaproponował widząc niedolę towarzysza.
Kolczasty hollow z pewnością był bardziej doświadczony od nich obydwu. Ale czy będzie mógł coś zaradzić?
W każdym razie Gurifin czuł się nie co osłabiony nieudanymi próbami [-6 pr]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sro 15 Sie 2012 - 16:41

Sable miał rację. Wyznaczanie specjalnego miejsca treningowego mijało się nieco z celem, podczas gdy w okolicy miało się tyle pustej przestrzeni. Gryf nie chcąc tracić czasu skierował się poza granicę szpikulców, gdzie rozpoczął swój trening. Nie spodziewał się co prawda, że koniowaty uda się tam wraz z nim, jednak jego towarzystwo mu nie przeszkadzało. W każdym bądź razie próba wykonania dysku zakończyła się porażką. Jak można się było tego spodziewać, utworzenie odpowiedniego kształtu jednym skrzydłem było niewykonalne, przynajmniej z obecnym poziomem pustego. Gurifin był na to psychicznie przygotowany, bowiem od samego początku zakładał taki scenariusz. Pomylił się co do jednej rzeczy. Zakładał bowiem , że nie uda mu się utworzyć nawet zalążka pocisku. Nie zmieniało to jednak faktu, że atak ten w takiej postaci jest kompletnie bezużyteczny, ze względu na brak możliwości dokładnego wycelowania. Najgorsze jednak było to , że hollow nie miał jakiegoś szczególnego planu na poprawę całej sytuacji.
-Można spróbować i tak na razie nie widzę lepszego rozwiązania- powiedział z lekkim westchnięciem, kierując wzrok ku towarzyszowi. Punta na pewno przerastał go swoim doświadczeniem, co mogłoby mu pomóc rozwikłać ten problem. Jakby nie patrzeć strata skrzydła i możliwości wykonywania wszelkich technik to poważna sprawa. Ciężko będzie zregenerować stracony element ciała, a wręcz może okazać się to niemożliwe. W takim wypadku będzie trzeba opracować zastępczy sposób wykonywania umiejętności. W każdym bądź razie nie zaszkodziło spytać się go o jakąś radę.
- Wiesz gdzie można go zazwyczaj znaleźć?- dodał gryf, planując przystać na propozycję jednorogiego. Gurifin pamiętał co prawda jak kolczasty pusty kierował się w stronę jednego ze szpikulców, jednak nie był pewien czy zwykł tam dłużej przebywać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sro 15 Sie 2012 - 17:18

Sable był wyraźnie lepiej zorientowany, bo szybko obrał kurs na jeden ze szpikulców.
Ten znajdował się blisko centralnej części całego skupiska. Po drodze mijali hollowy różnych kształtów i wielkości. Mieszkały tu olbrzymy kilkakrotnie przewyższającego Gurifina wzrostem, jak i całkiem malutkie, niewiele większe od zwykłego psa.
Wszyscy oni tak samo zajęci własnymi sprawami iż gryfa obdarzali co najwyżej przelotnym spojrzeniem.
Gdy dotarli pod szpikulec będący ich celem, nie musieli długo czekać. Z góry zleciał jakiś kształt, który okazał się być Puntą. Hollow zgrabnie wylądował na piasku jakby właśnie skoczył z niskiego murka, a nie z kilkunastometrowego kawałka skały.
-Widziałem, jak nadciągacie - powiedział, po czym spojrzał na ranę Gurifina. - Słyszałem plotki iż walczyliście z menosem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sro 15 Sie 2012 - 18:05

W takich sytuacjach dobrze było mieć dość dobrze zorientowanego przewodnika, a Sable jak na razie tym się wykazywał. Gryf ruszył więc za swoim towarzyszem, nie obawiając się o błądzenie w poszukiwaniu Punty. W trakcie drogi mógł on obserwować różnorodność pustych mieszkających w tym miejscu. Siedziba Kultu pod pewnymi względami przypominała ludzkie miasta. Wszyscy byli zajęci swoimi własnymi sprawami i nie zwracali większej uwagi na pozostałych mieszkańców.
Gryf po dotarciu do celu nie musiał długo oczekiwać na pojawienie się poszukiwanego przez niego pustego. Nie spodziewał się jednak takiego sposobu jego przybycia. Zeskok z tak dużej wysokości był godny podziwu szczególnie ze względu na lądowanie. W wykonaniu Gurifina wypadłoby to znacznie gorzej, a najpewniej po prostu połamałby się podczas takiej próby.
-Widzę, że wieści szybko się roznoszą- skomentował ze spokojem wypowiedź gargulca. W rzeczywistości był nieco zaskoczony prędkością z jaką rozchodziły się wiadomości. Chociaż jakby się nad tym głębiej zastanowić walka z takim olbrzymem nie mogła zostać pominięta wśród miejscowych plotek.
-Jak widzisz trochę mi się oberwało- zaczął z lekkim westchnięciem, nie będąc zadowolonym ze swojego stanu.
-W każdym bądź razie właśnie z tego powodu tu przyszliśmy. Przez stratę swojego skrzydła nie mogę używać swoich umiejętności. Znasz może jakiś sposób na jego regenerację, czy też będę musiał znaleźć inny sposób ich wykonywania?- zakończył z lekkim grymasem na twarzy. Chciał jak najszybciej dowiedzieć się, czy istnieje szansa na odrośnięcie jego skrzydła. Szkoda by było, gdyby bezpowrotnie je stracił, w momencie gdy odkrył ich prawdziwy potencjał. Pozostało liczyć na to , że wiedza kolczastego pustego da mu nadzieję na ich odzyskanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Czw 16 Sie 2012 - 13:34

-I tak mieliście szczęście. Menos... nie wielu hollowom na waszym poziomie dane było zakosztować mięsa menosa. - Punta podrapał się po kolczastej brodzie. - Całkiem imponujący wyczyn, chociaż ocierający się o głupotę... Rozumiem jednak, że mieliście wyraźne przesłanki iż uda wam się wygrać.
Kolczasty pusty wydawał się być zaintrygowany. W istocie niewielu rozumnych przed nimi decydowało się na walkę z takim kolosem. Na szczęście ta śmiałość nie kosztowała życia Gurifina. Stracił skrzydło, ale wciąż oddychał. To było najważniejsze.
Gdy gryf poruszył temat swojej rany Punta spojrzał na szpikulec, we wnętrzu którego rosło drzewo obwieszone łańcuchami.
-Ci, którzy sami nie potrafią uleczyć swych ran idą do prorokini. Ona przywraca nam siły abyśmy dalej mogli wykonywać misję - rzekł, zamiatając ogonem po piasku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Czw 16 Sie 2012 - 17:49

Gryf zdołał się już przekonać o tym, że menos nie jest przeciwnikiem na jego poziom i tylko dzięki przewadze liczebnej udało im się go pokonać. Nie zaskoczył, więc go fakt, że tylko nieliczni na tym etapie doświadczyli jego mięsa. Gurifin chciałby, by było tak jak mówił kolczasty pusty. Za ich zwycięstwem z początku mogła przemawiać jedynie przewaga liczebna i słowa pewnej siebie osy. Wiadomo jak to się dla niej skończyło, a mało brakowało, by i gryf do niej dołączył. Z pewnością można było zaliczyć to posunięcie do głupich, lecz los czasami sprzyja tego typu śmiałkom. Szkoda, że szczęścia wystarczyło tylko dla trójki z czteroosobowej grupy. W każdym bądź razie Gurifin w najbliższym czasie będzie starał się unikać tak nierozważnych czynów.
Wypowiedź Punty dotycząca leczenie ran dała gryfowi nadzieję na odzyskanie swego skrzydła. Hollow był szczęśliwy z usłyszenia tego typu wiadomości. Mocno obawiał się o to, że już nigdy może nie odzyskać spopielonej części ciała, lecz teraz mógł odetchnąć z ulgą.
-Naprawdę będzie potrafiła coś z tym zrobić?- zapytał z lekkim niedowierzaniem, z początku nie mogąc w to uwierzyć. Czuł, że Prorokini posiada wielką moc, lecz nie spodziewał się, że może potrafić tego typu rzeczy. W każdym bądź razie innego wyjścia na horyzoncie nie było. Pozostało mu wierzyć w zdolności Prorokini, w końcu spróbować nigdy nie zaszkodziło.
-W takim razie natychmiast tam idę. Dzięki za pomoc Punta- dodał po chwili, kierując swoje kroki ku odpowiedniemu szpikulcowi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sob 18 Sie 2012 - 16:15

- Prorokini potrafi wiele rzeczy... Nie zapominajmy, że jest przepełniona mocą naszego pana. Z pewnością ci pomoże - odrzekł Punta, po czym zaczął się wspinać na szpikulec, z którego przed chwilą skoczył. Trzeba przyznać, że szło mu to całkiem sprawnie. Długie palce łatwo wczepiały się w skałę, zapewniając solidne podparcie. Zresztą wydawało się, że nawet upadek nie wiele mógłby zrobić temu pustemu.
Teraz jednak Gurifin miał ważniejsze rzeczy do robienia niż podziwianie hollowa-alpinisty.
Mianowicie dano mu nadzieję... Nadzieję iż jego kalectwo nie będzie trwałe i że jeszcze nie raz wzbije się w przestworza.
Udał się więc do centralnego szpikulca, a Sable odprowadził go aż do łukowatego wejścia do siedziby prorokini.
Drzewo obwieszone łańcuchami było oświetlone przez bladą poświatę padającą z otworów mieszczących się w wyższej części szpikulca.
Prorokini siedziała tam, pod białym konarem, tak jak podczas pierwszej wizyty Gurifina.
Gryf ruszył wgłąb sanktuarium, a gdy zbliżył się do Prorokini, ta uniosła dłoń zapraszając go aby podszedł bliżej. Gdy też to uczynił zakapturzona wstała i obeszła go. Stanęła przy ranie i położyła na niej dłoń. Gurifin poczuł, jak kojące ciepło rozchodzi się po boku. Chwilę potem uczucie przerodziło się w nieprzyjemne swędzenie, które trwało z minutę. A potem skorupa zakrzepłej krwi pękła i wyłoniło się z pod niej zdrowe, silne skrzydło.
Prorokini powróciła na swoje miejsce i zamarła, jakby nagle stała się posągiem. Ale najważniejsze, że oddała gryfowi skrzydło. Teraz znów był kompletny.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pon 20 Sie 2012 - 11:35

Gryf zdołał zapoznać się z częścią tej mocy, podczas gdy przemierzała ona jego umysł. Nie mógł zaprzeczyć, że była bardzo potężna, więc właściwie nie było powodu, by poddawać w wątpliwości zdolności Prorokini. Po słowach Punty gryf uwierzył w umiejętności wieszczki. W końcu nie miał na horyzoncie żadnego innego wyjścia, które dawałoby mu tak wielką nadzieję na odzyskanie skrzydła. Gurifin nie podziwiał sprawnej wspinaczki swojego bardziej doświadczonego znajomego. Chcąc jak najszybciej odzyskać utraconą część ciała, skierował swoje kroki ku centralnemu szpikulcowi, nadając dość szybkie tempo chodu. Pusty rozstał się ze swoim koniowatym towarzyszem przy wejściu, po czym skierował się wgłąb siedziby Prorokini. Na znak wieszczki zbliżył się do niej, by ta mogła rozpocząć proces leczenia. Gryf rozkoszował się przyjemnym uczuciem ciepła, które niestety już po chwili przerodziło się w swędzenie. Gurifin cierpliwie wytrzymywał to uczucie, a po jego ustaniu stało się to, na co liczył. Dzięki mocy Prorokini pojawiło się nowe skrzydło, z czego gryf był bardzo szczęśliwy. Pusty poruszył nim jakby nie będąc pewnym czy jest prawdziwe, jednak nie mogło być co do tego żadnych wątpliwości. Następnym razem będzie już wiedział, gdzie kierować się z tak poważnymi ranami.
- Dziękuje Prorokini- powiedział z dużą nutką wdzięczności, ostatecznie nie był pewien czy te słowa dotarły do jego zbawicielki, bowiem ta zamarła w bezruchu. Gdyby nie należał do Kultu zapewne nie mógłby wyleczyć tego typu obrażeń, co utwierdziło go w przekonaniu, że dobrze zrobił dołączając do niego. Gurifin wolał unikać w przyszłości tak dużych uszczerbków na zdrowiu, jednak takie zabezpieczenie z pewnością działało na niego uspokajająco. Jako iż proces leczenie zakończył się sukcesem, skierował swoje kroki ku wyjściu, przy którym zostawił swojego towarzysza.
-Udało się.- oznajmił jednorogiemu, z dużym jak na niego zadowoleniem.
-Przydałoby się je wypróbować. Wracam na pustynię- dodał po chwili, od razu kierując się w stronę pustyni. Chciał upewnić się co do sprawności nowego skrzydła, a przede wszystkim sprawdzić, czy bez większych problemów potrafi wytwarzać powietrzy dysk. Podczas walki z menosem wychodziło mu to już całkiem nieźle, lecz chciał to jeszcze dopracować. Na kolejne polowanie chciał wyruszyć mając pełne zaufanie do swoich umiejętności.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pon 20 Sie 2012 - 14:13

Prorokini nie zareagowała w żaden sposób. Nie było słów, czy choćby prostego skinięcia potwierdzającego, że usłyszała podziękowanie Gurifina.
Tak czy siak gryf odzyskał to co cero menosa mu odebrało. Miał szczęście, że został członkiem kultu. W innym wypadku pozostałby kaleką, co nie wróżyło mu w dobrze w tym okrutnym świecie. Z drugiej strony gdyby nie hollowy z tego ugrupowania, to nigdy nie zdecydowałby się na porywanie się z dziobem na takiego kolosa.
Wyszedł na zewnątrz, gdzie czekał na niego Sable. Pusty przekrzywił głowę i spojrzał na zregenerowane skrzydło Gurifina. Wydawał się być trochę zaskoczony, że poszło to tak sprawnie.
- Ja odpocznę... Tam. - Wskazał rogiem na jeden ze szpikulców. Wyglądało więc, że gryf będzie musiał trenować samotnie.
Pusty zaszedł po za osadę kultu, gdzie mógł swobodnie doskonalić swoją technikę.

Na początek odkrył, że odnowione skrzydło pracowało równie dobrze, jak drugie.
Szybując w powietrzu mógł więc tworzyć dyski. Rzeczywiście szło mu już z tym lepiej, chociaż kilka razy energia zaczęła mu się wymykać, jednak zawsze udawało mu się nad nią zapanować.
Trening nie co go wyczerpał [-18pr], lecz udało mu się w pełni zapanować nad techniką [+1 kontrola]. Komfort iż jego ataki nie rozpłyną się nagle w powietrzu był dużym pocieszeniem.

[możesz teraz dodawać PR do ataku dyskiem zwiększając jego siłę. Max PR do zużycia = kontroli rei]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pon 20 Sie 2012 - 19:48

Gryf nie przejmował się brakiem reakcji na swoje podziękowanie. Liczył się dla niego jedynie fakt, że jego ciało znowu jest w całości. Z jednej strony dołączenie do Kultu zapewniło mu możliwość leczenia ran. Z drugiej strony nie można było zaprzeczyć, że unikałby tak niebezpiecznych starć, gdyby działał na własną rękę. Tymczasem prawdopodobnie będzie musiał przyzwyczaić się do tego typu poświęceń dla ugrupowania, o ile nie będzie chciał być uznany za zdrajcę, czy kogoś w tym stylu. W ostatecznym rozrachunku wyszedł na plus. Zyskał na silę spożywając mięso menosa oraz udało mu się odzyskać utraconą część ciała.
Gryf podobnie jak Sable mógłby być zaskoczony tym jak sprawnie przebiegł proces leczenie, gdyby nie fakt, że skupił się na radości z jego odzyskania. Gurifin skinął głową na pożegnanie swojemu towarzyszowi, po czym skierował się na pustynię.
Po dotarciu na miejsce gryf po raz kolejny chciał poczuć przyjemne uczucia, jakie dawała mu możliwość loty. Wzbił się w powietrze, chcąc sprawdzić jak radzi sobie nowe skrzydło. Hollow był zadowolony z faktu, że spisywało się równie dobrze jak to oryginalne. Nie odczuwał żadnego dyskomfortu, a nawet czuł się znacznie lepiej, chodź to być może przez zdobycie większego doświadczenia. Jako iż nie było żadnych przeciwwskazań, rozpoczął tworzenie swoich dysków. Skupił swoją energię w skrzydłach, po czym starał uformować ją w odpowiedni kształt. Niezmiernie cieszył go fakt, że wychodziło mu to już znacznie efektywniej. Były drobne potknięcia w postaci wymykanie się reiatsu, jednak ostatecznie udało mu się za każdym razem utrzymać nad nią kontrolę. Gurifin powtórzył swoje ćwiczenie kilka razy, zyskując pewność co do opanowania swojej zdolności. Teraz nie mogło być mowy o nieudanej próbie użycia tej umiejętności. Pusty na swój trening zużył nieco energii, lecz warto było na to ją poświęcić. Dzięki temu jego zdolności bojowe powiększyły się, co zapewne będzie użyteczne w kolejnych pojedynkach. Gryf z dużym zadowoleniem mógł pójść w ślady koniowatego i udać się na odpoczynek. Nie zużył całej swojej energii, jednak do dalszej pracy wolał wziąć się z pełnych bakiem. Z całą pewnością na to zasłużył, więc skierował swoje kroki z powrotem do osady Kultu. Tam ruszył w kierunku szpikulca, na którym przespał się po pierwszej wizycie u Prorokini. Liczył, że po raz kolejny znajdzie tam miejsce do odpoczynku, który pozwoliłby mu odzyskać utracone siły po przeprowadzonym treningu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Wto 21 Sie 2012 - 15:29

Trening i owszem, był męczący. Ale miał zaprocentować w przyszłości. Teraz, gdy Gurifin panował już nad swoją techniką stawał się znacznie bardziej wymagającym przeciwnikiem.
Gryf udał się na półkę skalną, wysoko wiszącą nad ziemią. Tam mógł zwinąć skrzydła i udać się na zasłużony odpoczynek. Dzisiejszy dzień był bogaty w emocje, ciekawe cóż czego go jutro? Zmęczony hollow szybko zasnął.

Kolejny plus bycia członkiem kultu: Można było spać bez obaw, że budząc się stwierdzisz iż nad tobą stoi hollow z rozdziawioną paszczą pełną ostrych zębisk.
Gurifin nie wiedział ile spał, czuł się jednak w miarę wypoczęty [+16pr]
Na ziemi pod szpikulcem widział przesuwające się powoli hollowy. Życie w kręgu kultu toczyło się swoim tępem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sro 22 Sie 2012 - 16:06

Gryf znalazł swoje miejsce na odpoczynek i ułożył się w jak najwygodniejszej pozycji na półce skalnej. Dołączenie do Kultu znacznie poprawiło mu komfort wypoczynku, co zapewne znajdowało odbicie w regeneracji jego sił. Spanie na pustyni było niemałym ryzykiem, lecz na szczęście nie musiał już się tym przejmować. W osadzie Kultu mógł zasnąć bez żadnych obaw o swoje życie, co też przyczyniło się do szybkiego zaśnięcia pustego. Po pełnym wrażeń dniu możliwość spokojnego wypoczynku była dla niego bardzo ważna i cieszył się z uzyskania dostępu do tego przywileju.
Hollow obudził się po bliżej nie określonym czasie snu. Najważniejsze było to , że przez ten czas zregenerował się na tyle, by czuć się w miarę wypoczętym. Uznał więc, że w takim stanie może wziąć się za dalsze działania. Przydałoby się w pierwszej kolejności odnaleźć Sable, by wyruszyć na kolejne poszukiwanie zwierzyny, w końcu jak na razie jego priorytetem było urośnięcie w siłę. W każdym bądź razie jedynym punktem oparcia w poszukiwaniach towarzysza, jest miejsce które jednorogi obrał sobie na sen, więc wypadałoby tam go wypatrywać. Gurifin wstał ze swojego miejsca, po czym spojrzał w dół szpikulca, starając się wypatrzyć członka swojej drużyny. Rozciągnął się na przebudzenie, by po chwili zlecieć w dół. Postanowił udać się w stronę szpikulca, na którym wypoczywać miał koniowaty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Czw 23 Sie 2012 - 15:54

Nowy dzień to nowa szansa na wzrośnięcie w siłę, która była tutaj najbardziej ceniona. Chociaż trzeba było przyznać, że w Kulcie inteligencja odgrywała jeszcze większą rolę.
Tak więc pozostawało tylko odnaleźć towarzysza i już można było ruszać na łowy.
Gryf przeskanował wzrokiem pobliski teren. Dosyć szybko udało mu się wyhaczyć kompana. Był na dole i właśnie rozmawiał z jakimś hollow, tak małym, że trudno było z tej wysokości dostrzec jakieś szczegóły jego wyglądu.
Gdy gryf zdecydował się zlecieć na dół, Sable właśnie żegnał się z niewielkim pustym, który okazał się przypominać przerośniętą mrówkę.
Jednorożec spojrzał na Gurifina i skinął łbem na powitanie.
-Długo spałeś - odpowiedział, potrząsając grzywą. - Wypocząłeś?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sob 25 Sie 2012 - 20:09

Z odnalezieniem koniowatego nie było żadnego kłopotu. Szczęśliwym trafem znajdował się w pobliżu szpikulca, na którym gryf postanowił wypocząć. Oszczędziło mu to zbędnych poszukiwań, z czego był bardzo zadowolony. Gurifin nie chcąc zbyt długo zwlekać zleciał na dół, na spotkanie ze swoim partnerem. Przez chwilę przyglądał się mrówce, która jeszcze przed chwilą rozmawiała z jednorogim. Nie wyglądała ona na zbyt groźną istotę, jednak nie można było zapominać, że w Kulcie nie liczyła się jedynie brutalna siła. Poza tym nie należało oceniać książki po okładce, nigdy nie można było mieć pewności jakie zdolności może skrywać. Nieszczególnie interesowały go prywatne relacje towarzysza z innymi pustymi, także nie miał zamiaru wypytywać się o temat przeprowadzonej konwersacji.
-Nie jest to może szczyt formy, ale jestem gotowy do działania. A jak u ciebie?- odpowiedział spokojnie gryf, także skinąwszy głową na powitanie. Wyglądało na to , że trening wykończył go nieco bardziej niż sądził. Gryf nie był świadomy tego ile przespał, lecz najwyraźniej musiał to być dość długi czas, skoro Sable zwrócił na to uwagę. Gurifin przez ten okres zdołał zregenerować większość swoich sił.
- Powinniśmy ruszać na kolejne polowanie. Wzmocnimy się jeszcze trochę i będziemy mogli ruszyć na poszukiwanie jakiegoś łańcucha- powiedział po chwili. Co prawda miał tu głównie na myśli swoje umiejętności, bowiem był pod dużym wrażeniem zdolności Cuera. Sam od wczorajszego treningu miał praktycznie pełne zaufanie do swoich technik, jednak wolał zapobiegawczo zwiększyć swoje zdolności, nim wyruszą na poszukiwania łańcucha.
-Co ty na to?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Wto 28 Sie 2012 - 16:14

-Czuję się dobrze - odparł cicho Sable. Nad odpowiedzią na drugie pytanie gryfa również nie namyślał się za długo. - Tak... to dobry... pomysł. Musimy być silni... przed wejściem do świata żywych.
Jak zwykłe jednorożec przytaknął we wszystkim Gurifinowi. Może rzeczywiście zgadzał się z planami gryfa, które były przecież całkiem rozsądne. Jeśli tak w istocie było, to mieli spore szczęście, że trafili na siebie. Hollowy należały do takiego gatunku, że jakiekolwiek niesnaski między nimi kończyły się często niezbyt przyjemnie. Rozkruszone maski, oderwane kończyny były częstym podsumowaniem kłótni pustych.
Teraz jednak i Gurifin i Sable w pełnej zgodzie udali się na łowy. Wychodząc spoza kręgu szpikulców zauważyli inną parę, która właśnie powracała do siedziby kultu. Przerośnięty motyl i żółw uzbrojony w ogon zakończony kolczastą kulą. Jedno ze skrzydeł motyla było mocno postrzępione, jakby coś zahaczyło o nie wielkimi szponami. W normalnych warunkach takie obrażenia byłyby zaproszeniem na ucztę dla innych drapieżników, jednak tutaj sprawy miały się inaczej.
Cienkie kończyny motyla były uczepione skorupy żółwia, który bez pośpiechu transportował towarzysza do sanktuarium. Tam bez zbędnych słów Prorokini mogła uleczyć rany każdego wiernego kultysty.
Samotny pusty musiał się obejść bez tych luksusów. Tak... świadomość iż nie trzeba było żegnać się na zawsze z urwaną kończyną mogła pocieszać.
Teraz jednak gryf i jednorożec oddalali się powoli od bezpiecznej przystani stojącej pośrodku wzburzonego morza.
Sable nie odzywał się, czasami tylko przystawał na chwilę wypatrując zwierzyny. Było bardzo spokojnie, nie wyczuwali zapachu wrogich pożeraczy.
Nawet z powietrza Gurifin nie wyłowił wzrokiem niczego interesującego. A przynajmniej do czasu aż spory kawałek przed nim, na ziemi wypatrzył niewielki punkcik. Ten w miarę przybliżania się zaczął rosnąć, aż gryf stwierdził, że widzi czworonożnego hollowa o łepetynie okolonej przez gęstą grzywę. Chyba był zajęty posiłkiem, bo stał pochylony nad czymś długim i nieruchomym. W pobliżu nie było innego hollowa więc można było przypuszczać, że to jakiś dziki pusty. Gurifin póki co nie został zauważony, szybował wysoko i w pewnym oddaleniu od "lwa". Sable natomiast był kawałek z tyłu, oddzielany od ucztującego w dole hollowa przez masywne wydmy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Wto 4 Wrz 2012 - 19:20

Skoro i Sable czuł się na siłach zanosiło się na udane polowanie. Gurifin cieszył się z faktu, że jak na razie nie doszło między nimi do żadnych sprzeczek. Znacznie ułatwiało to podejmowanie kolejnych kroków, co wiązało się z zaoszczędzeniem sporej ilości czasu. Poza tym kłótnie zawsze źle wpływają na drużynę, co zdecydowanie nie było im potrzebne. Obaj zgadzali się co do tego, że muszą wzmocnić swoje siły i tego należało się trzymać. Gryf wraz ze swoim towarzyszem udał się na poszukiwanie zwierzyny. W trakcie drogi przyjrzał się parze pustych, która najwyraźniej wracała ze swoich łowów. Chodź motyl odniósł obrażenia, gryf doskonale wiedział, że nie trzeba się było martwić jego losem. Sam jeszcze wczoraj przeżył podobną, a nawet poważniejszą sytuację i wiedział, że dla Prorokini takie rany nie stanowią problemu. Posiadanie możliwości uleczenia uszkodzonego ciała była bardzo pocieszająca w tym świecie pełnym ciągłym potyczek na śmierć i życie.
Gurifin chcąc jak najszybciej wypatrzeć jakiś cel godny uwagi, postanowił skorzystać z umiejętności, której nauczyła go osa. Wzniósł się, więc w powietrze, by stamtąd mieć widok na najbliższą okolicę. Z początku nawet ta forma wypatrywania zwierzyny nie przynosiła żadnych efektów, lecz gryf cierpliwie skanował teren swoim wzrokiem. Jego starania opłaciły się, bowiem w oddali udało mu się dostrzec mały punkcik, który okazał się być jakimś hollowem. Gdyby nie obserwacja prowadzona z pewnej wysokości cel został, by dostrzeżony znacznie później, a być może udali by się w zupełnie innym kierunku. W każdym bądź razie gryf był bardzo zadowolony z tego sposobu poszukiwania zwierzyny. Cel wyglądał na zajętego spożywaniem pokonanego wcześniej pustego. Możliwe, więc, że może być osłabiony poprzednią walką, chyba że posiłek doda mu wystarczająco dużo sił. W każdym bądź razie wyglądało na to , że ten osobnik nie należy do Kultu. W okolicy nigdzie nie było widać jego towarzysza. Z drugiej strony, gdy spotkał Tamborileo miała miejsce podobna sytuacja, a Punta siedział ukryty. W tym przypadku mogło być tak samo, jednak nie zaszkodziło spróbować. Gurifin zniżył lot i skierował się w kierunku towarzysza, starając się nie zostać zauważonym.
-Znalazłem potencjalny cel za tymi wydmami. Zajmę go do twojego przybycia- powiedział spokojnie do koniowatego jednocześnie wskazując kierunek, którym miał się udać, po czym poleciał w kierunku napotkanego pustego. Równie dobrze mogliby zaatakować go razem, lecz gryf obawiał się, że nim jednorogi pokona napotkane wydmy minie nieco czasu, a napotkany cel zdąży się oddalić. Dlatego postanowił stawić mu czoła samotnie, by Sable mógł dotrzeć. Przeciwnik nie posiadał skrzydeł, więc Gurifin mógł przeprowadzać ataki z dystansu, co powinno dawać mu drobną przewagę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sro 5 Wrz 2012 - 10:41

Zajęty posiłkiem pusty nie zauważył Gurifina. Gryf mógł się trochę zbliżyć aby przyjrzeć się stanowi w jakim był lwi hollow. Zawsze jednak istniało ryzyko, że ten go przez to zauważy.
Lepiej było o wszystkim poinformować Sable.
Gryf poszybował więc za wydmy, gdzie powoli przemieszczał się jego towarzysz.
Gdy tylko został poinformowany o bliskości zwierzyny, kiwnął końskim łbem i przyspieszył kroku.
Tymczasem chcąc mieć pewność, że ofiara w międzyczasie im nie ucieknie, Gurifin ruszył na nią. Wydawało się iż pozbawiony skrzydeł pusty nie będzie stanowić dla niego zagrożenia.
Zbliżył się do lwa, który w końcu dostrzegł jego obecność. Podniósł łeb i odsłonił rząd ostrych kłów. Cofnął się na dwa kroki od w połowie zjedzonego truchła i zaczął bacznie przyglądać się kołującego nad nim Gurifinowi.
Bestia była spora, ze trzy razy większa od gryfa. W dodatku mocarne przednie kończyny wydawały się wprost stworzone do miażdżenia mniejszych.
Gurifin zauważył też kilka starych szram znaczących kark i boki stworzenia. Niestety nie było śladu po świeżych ranach, które mogłyby ułatwić walkę członkom kultu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Gurifin




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
38/56  (38/56)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Pią 14 Wrz 2012 - 20:52

Gryfowi udało się dotrzeć do swojego towarzysza i poinformować go o potencjalnym celu. Gurifin zdecydowanie chciał, by dotarł on na miejsce w jak najszybszym tempie, co z pewnością uczyniłoby walkę łatwiejszą. Tymczasem sam ruszył przodem, by dopilnować znalezionej zwierzyny. Chodź Sable przyspieszył swoje tempo, nieco czasu zajmie mu dotarcie na miejsce, a, żeby do tego czasu pusty nie uciekł, należało go czymś zająć, by przypadkiem nie przyszło mu to do głowy.
Gryf po zbliżeniu się do wypatrzonego celu był nieco zaskoczony. Z bliska lew był znacznie większy niż można się było z początku spodziewać. Rozmiarami definitywnie przewyższał Gurifina, szczególnie imponujące były jego przednie kończyny. Jasnym było, że walka na lądzie byłaby bardzo niekorzystna dla gryfa. Można nawet stwierdzić, że byłby tam skazany na porażkę. Dzięki możliwości lotu miał jednak jakieś szanse na utrzymanie się do czasu przybycia towarzysza. W każdym bądź razie po szramach na ciele lwa można było stwierdzić, że z pewnością ma większe doświadczenie od Gurifina. Niestety, gryf nie odnalazł żadnych świeżych ran, które mogły, by nieco ułatwić sprawę.
-Widzę, że udało ci się coś upolować-powiedział Gurifin przez chwilę spoglądając na truchło. W ten sposób chciał sprawdzić, czy napotkany pusty należy do inteligentnych. Gryf nie miał zamiaru ignorować zalecenia Punty, dotyczącego tego typu hollowów. Poza tym pusty wyglądał na twardego rywala, więc może w ten sposób uda się też zyskać nieco czasu. Gryf utrzymywał bezpieczną odległość, by mieć czas na reakcję na wypadek nagłego ataku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Sob 15 Wrz 2012 - 18:38

Lew nawet na chwilę nie spuścił wzroku z latającego nad nim Gurifina. Gdy gryf przemówił, pusty odsłonił długie białe kły i warknął cicho. Wydawało się, że nie odpowie, kiedy nagle rozbrzmiał jego silny, twardy głos.
- Choć tu skrzydlaty... zniż się, to zaraz dołączysz do tego ścierwa. - A więc był inteligenty, chociaż równocześnie nie wydawał się pałać serdecznością do gryfa.
W takim przypadku, jeśli nie udałoby się z nim dogadać mieliby jeszcze większy problem.
Lew nie dość, że wyglądał na mocnego to i jeszcze dysponował inteligencją, która w połączeniu z siłą tworzyła realne niebezpieczeństwo.
Sable jeszcze nie było widać. Zapewne się spieszył, ale potrzebował chwili, aby dojść na do nich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wschodnia Pustynia   Today at 12:28

Powrót do góry Go down
 
Wschodnia Pustynia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 11 z 12Idź do strony : Previous  1, 2, 3 ... , 10, 11, 12  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog