IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Obrzeża

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Czw 30 Lip 2009 - 17:07

Pluma całkowicie przestał interesować się shinigami, skoro Cabra chciał się nim zając jego wybór, dla Plumy to nawet lepiej, nie będzie musiał się babrać we krwi, za wiele. Wskoczył przez okno do pokoju i skupił swój wzrok na dwójce dzieci. Jego skrzydła załopotały niespokojnie.
-Jakie śliczne- wyciągnął prawą dłoń w kierunku dziewczynki. Wierzchem palców przeciągnął po jej gładziutkiej skórze. Rozkoszował się tym uczuciem, koniuszkiem języka dotknął dolnej wargi, a jego dłoń zacisnęła się na szyi dziewczynki, zaciskał ją coraz mocniej miażdżąc jej delikatną szyjkę
-Poezja- wymamrotał, gdy szyja dziewczynki pękła. Drugą dłonią chwycił jej duszę, nie miał zamiaru pozwolić jej zrozumieć co się właśnie dzieje. Wgryzł się w nią i oderwał ogromny kawał jej ciała. Drugą dłonią zakrył jej usta, nie chciał słyszeć żadnych krzyków. Pożarł swoją pierwszą ofiarę. Jego dłoń mimowolnie skierowała się w kierunku chłopczyka, zatrzymała się tuż przed jego twarzą
-Jak powinienem go uśmiercić?- Ale on już wiedział. Cofnął dłoń z siebie, uginając ją w łokciu, wyprostował palce i skierował dłoń w kierunku dziecka. Pchnął je prosto w ognisko duszy. Gdy jego dłoń wbiła się w ciało chwycił za łańcuch i wyciągnął duszę na zewnątrz. Również i jemu zasłonił usta, a następnie pożarł.
Wyszedł przez to samo okno, przez które wszedł. Sięgnął dłonią po swój instrument, zacisnął ją na nim bardzo mocno
-Po jedzeniu, zawsze warto posłuchać pięknej melodii- położył pierwszy palec na drugiej dziurce i zagrał pierwszą nutę. Jego pokarm skończył się, zapewne mógłby zjeść kogoś jeszcze i wymigać się, ale nie oto mu chodziło, oni potrzebowali jego, on potrzebował ich. A teraz miał ważniejszą rzecz na głowie. Zatracił się kompletnie w grze, grał szybką pieśń i skoczną pieśń, całkiem nie pasującą do panującej sytuacji oczekiwania, ale to go nie obchodziło.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Pią 31 Lip 2009 - 10:31

Cały domek został szybko ogołocony z żywych ludzi, na miejscu pozostały zaś jedynie ciała. Cała grupa, nie licząc Rey'a Cabry, który najwyraźniej robił za lidera, pożywiła się i zyskała przy tym nieco energii. Jak miało się okazać, dusze ludzi były o wiele smaczniejsze niż puści, dzięki czemu samo pożywianie się było czystą przyjemnością.

Pluma zbyt był zajęty grą by zwracać uwagę na otoczenie. Sam nie wiedział czemu, ale pożarcie tej dwójki dzieci napełniło go niezwykłą radością i pogodą serca, o ile takowe jeszcze miał. W głowie szumiały mu cicho dziecięce piosenki w nieznanym mu obecnie języku. Nie rozumiał niemal żadnego słowa, może kilku się domyślał. Całość niemniej brzmiała jak typowa, wesoła przyśpiewka, zwykle towarzysząca jakiejś grze bądź służąca do przedrzeźniania i wyśmiewania.

Tym czasem minotaur podszedł powoli do Kozłogłowego i powiedział do niego coś cicho. Cabra skinął jedynie głową. Po Niedługiej chwili z tyłu podwórza ukazały się 4 sylwetki ludzi ubranych, jakby w stroje zupełnie nie pasujące do epoki. Nosili się oni bowiem w czarnych kimonach z białymi pasami. W dłoniach trzymali miecze i patrzyli z wrogimi minami na waszą grupę. Rey zaś zaczął cicho się śmiać patrząc na ową grupkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 4 Sie 2009 - 17:37

Pluma przerwał swą grę zaraz po tym jak do jego uszu dotarł śmiech swego zwierzchnika. Nie otwierając oczu schował flet do rękawa, i podniósł się z ziemi.
-Zaczyna się- westchnął pod nosem i otworzył oczy. Spoglądał wprost w kierunku nadchodzących samurajów. Podniósł lewą dłoń i skierował palec wskazujący w kierunku shinigami.
-Czterech- wymamrotał jedynie do swych towarzyszy i zmarszczył brwi. Nie podobało mu się to ani trochę, wszystko wskazywało na to, że będzie zmuszony do walki.
-Jare, jare- odezwał się zdawkowym tonem, lewą dłonią zasłonił usta, prawą zaczął machać w górę i w dół by zwrócić na siebie uwagę
-Chyba nie będę musiał walczyć prawda? Wyglądają groźnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 4 Sie 2009 - 22:31

- Nie chcesz walczyć co? - Tuż obok Plumy stanął wielki, wężo-podobny potwór. Wyszczerzył się szeroko ukazując pełną gamę zębów. Po twojej drugiej stronie ustawił się jaszczurzy kompan. Obaj wyglądali na raczej chętnych do walki - Tym lepiej, więcej zabawy dla nas - parka zaczęła chichotać cicho i ruszyła powoli w stronę przeciwników. Ci zaś stali póki co blisko siebie.

Cała zabawa miała zacząć się wyraźnie za niezbyt długą chwilę. Zarówno puści, jak i Shinigami zdawali się być gotowi do walki, zaś atmosfera stała się wyraźnie niezwykle ciężka. Przed Plumą pozostał dość prosty wybór, albo ustawić się z resztą swoich kompanów i pomóc im w walce, albo też przeczekać całą bitwę najspokojniej w świecie czekając na rozwój wypadków. W końcu on jako jedyny mógł zwiać z tego wymiaru w razie niepowodzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Nie 9 Sie 2009 - 14:25

Pluma uśmiechnął się pod nosem
-Taakk, to nie moja walka- odpowiedział spokojnie na stwierdzenie wężowego.
-Życzę powodzenia- uniósł dłoń na wysokość twarzy w pożegnalnym geście, następnie złożył ręce za plecami.
-Nie będę walczył, czterech na czterech to dobra walka, poza tym, nie jestem głodny- bronił swej decyzji przed samym sobą. Rozłożył skrzydła na boki i skoczył do tyłu, opadł najspokojniej w świecie na brzegu dachu. Jego twarz zmieniła wyraz, uśmiech zniknął, a na jego miejscu pojawiło się skupienie.
-Ile to już lat minęło od czasu, gdy walczyłem z moim pierwszym i ostatnim shinigami?- chwycił mocniej za swój instrument i wszystko jakby do niego wróciło, zaciętość shinigami, jego umiejętność walki mieczem, a jednak, przegrał. Powrócił do rzeczywistości, kilka razy pokręcił głową
-Nie pora na to, zobaczmy lepiej, co oni mają mi do zaprezentowania- zrobił krok do przodu. Wysuniętą nogę oparł o jakiś wyższy punkt, tak by była zgięta, następnie oparł swoje przedramię na kolanie wysuniętej nogi. Tak podparty obserwował co się wydarzy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Nie 9 Sie 2009 - 23:11

Trójka bogów śmierci ruszyła na pustych szykując się do ataku. Biegli dość szybko i pewnie trzymając miecze w pozycji bojowej. Ostatni natomiast szeptał coś pod nosem, cichutko, niemal niesłyszalnie. Niemniej i puści nie mieli zamiaru stać bezczynnie.

Ogon jaszczurowatego wystrzelił błyskawicznie w stronę jednego z Shinigami, który to ledwie zdołał zablokować atak swoim mieczem. Został przy okazji przesunięty nieco na bok. Kilka chwil później bóg śmierci został owinięty przy czym boczne kolce ogona wbiły się w jego brzuch i plecy. Meżczyzna jęknął głośno wypuszczając z rąk katanę.

Kolejny atak boga śmierci zmusił minotaura do zblokowania, ten jednak nie wyglądał w cale na przejętego,. Zdawało się iż cios kataną z wyskoku w cale nie zrobił na nim wrażenia. Zwyczajnie odepchnął przeciwnika na bok używając czystej siły. Shinigami opadł na ziemię kawałek dalej. Minotaur doskoczył zaś do niego, nadepnął mu na klatkę piersiowa ciężkim kopytem, po czym najprościej w świecie uderzył pięścią w twarz. Ogłuszony shinigami nie zdołał zareagować, gdy Minotaur wymierzył cios swoim ostrzem prosto w jego szyję.

W tym właśnie momencie Rey Cabra ruszył niezwykle szybko pomiędzy bogami śmierci, i nim ktokolwiek zdołał zareagować, jego szpony przebiły na wylot klatkę piersiową oponenta który został z tyłu. Najwyraźniej Rey dobrze zdawał sobie sprawę z tego co ów osobnik knuje, oraz z możliwych konsekwencji jeśli to knucie by się udało. Shinigami nawet nie krzyknął, choć Pluma podświadomie wiedział iż jeszcze nie umarł. Konał powoli, czym najpewniej napawał się Kozłogłowy.

Węzopodobny pusty poruszył się natomiast jedynie minimalnie, by odbić lekkim ruchem swojej dodatkowej, modliszkowatej kończyny szybki cios miecza skierowany na bok swojego tułowia. Shinigami z ledwością zdołał odskoczyć przed atakiem kolejną szablowatą kończyną uderzającą z góry. Po krótkiej wymianie ciosów został jednak uderzony głową pustego. Cios przewrócił Boga śmierci, który szybko został pchnięty kilka razy potężnymi ostrzami zwieńczającymi łapy hollowa.

Tak oto grupka 4 shinigami została wyrżnięta w pień przez pustych. Niewdzięczna robota - być shinigami.. prawda?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 11 Sie 2009 - 14:27

Wszystko działo się tak szybko. Plumie zaparło wdech w piersiach, gdy shinigami wystrzelili jak z procy w kierunku Hollow’ow. Był gotowy na obserwację zaciętej walki, toteż nie ukrywał zdziwienia widząc jak jego towarzysze rozprawiają się z shinigami, niemalże się nie męcząc. Podziwiał niczym małe dziecko, z otwartymi ustami, prędkość Cola Espady, siłę Acuario Tauro, a także precyzję Serpiente Armadura. Lecz jego wzrok najdłużej zatrzymał się na Rey’u Cabra, oczy zwęziły mu się w małe szparki starał się podążać za każdym jego ruchem. Gdy dłoń Cabry przebiła ciało shinigami’ego Pluma aż podskoczył w miejscu, jego ciało przeszył dziwny dreszcz.
-Co też on jeszcze ukrywa??- podniósł dłoń do ust i koniuszkiem palca przeciągnął po palcu wskazującym, zupełnie jakby zlizywał krew swych niedoszłych ofiar.

Walka skończyła się, wszystko poszło o niebo łatwiej niż wyobrażał sobie to Pluma, czuł jak jego stosunek do towarzyszy zmienił się. Wyprostował się i zaczął klaskać w swoje dłonie, robił to tak długo, aż jego towarzysze skupili na nim wzrok, on jednak patrzył głównie na Reya.
-Bravo, bravo- nadał sobie włoski akcent- Piękny pokaz umiejętności, naprawdę jestem pod wrażeniem… nie, jestem szczęśliwy, że mogę przebywać w tak znamienitym towarzystwie- i była to prawda, czuł się jakby złapał pana Boga za nogi. Zeskoczył z dachu zatrzymując się przed wszystkimi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 11 Sie 2009 - 20:11

Oklaski niemal od razu zwróciły uwagę wszystkich pustych. Oczywiście pierwszy odwrócił się Cola Espada najwyraźniej gotów by zadać kolejny atak. Przez kilka sekund jego mina zwiastowała światu iż mógłby walczyć z dowolna ilością przeciwników, i chętnie ich wszystkich rozerwie na strzępy. Następnie w stronę Plumy spojrzała wężowa głowa Armadury. Pusty nawet nie musiał odwracać całego cielska, wystarczyło wykorzystać długie, giętkie ciało. Acuario Tauro zerknął przelotnie na skrzydlatego, nim zajął się rozglądaniem na wszystkie strony i czujnym nasłuchiwaniem. W końcu zabicie 4 shinigami zwiastować mogło w najbliższym czasie kłopoty.

Ostatni odwrócił się Rey, musiał bowiem uprzednio zdjąć konającego boga smierci ze swoich szponów. Skłonił się nisko niczym aktor w teatrze, wykonując wszystkie możliwe dystyngowane ruchy na jakie pozwalała mu nietypowa budowa dłoni. - Dziękujemy za twe słowa uznania przyjacielu. Jak jednakże mówiłem już, bogowie smierci nie stanowią trudności dla wesołej naszej trupy. - Rey ruszył powolnym krokiem w stronę Plumy prostując się z ukłonu - Wybaczcie pośpiech przyjaciele, jednakże powinniśmy postarać się pochłonąć tyle dusz ile to możliwe przed kolejnym zgromadzeniem. Rozdzielmy się w zasięgu 40 3 domów od siebie i zacznijmy pożywiać. Mamy około godziny nim pojawią się zaniepokojeni o los dawnych przyjaciół Shinigami

Rey przerwał przemowę, sam jednak póki co nie ruszył na żer. Najpewniej oczekiwał aż cała trupa się rozejdzie. Jego dokładny plan zwiastował jednak jedno dla Plumy - ten pusty doskonale wie do czego dąży i w jaka grę gra. Zdawał się przewidywać sporą cześć tego co ma się stać w przyszłości. Drużyna natomiast zaczęła rozchodzić się, bądź rozpełzać na okoliczne domy. Wyraźnie rozumieli iż za godzinę muszą już zebrać się razem i przygotować do walki, albo wspólnej ucieczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 12 Sie 2009 - 15:35

(Hmmm, dawno, dawno temu mały Pluma dostał dodatkowe pkt jako Hollow, czy te pkt wciąż posiada, czy może już przeminęły niczym jesienny wiatr?).

Pluma przyglądał się bacznie Reyowi, gdy ten zbliżał się do niego, czuł jak w jego ciele narasta fascynacja tym osobnikiem, a także coś jeszcze, czuł przed nim strach. Jednak nie dał tego po sobie poznać, przynajmniej starał się.
-Jestem dumnym Hollowem, nie mogę pokazać, że się przecież boję- Przełknął ślinę i westchnął.
-Czyli za około godzinę w tym miejscu, tak?- nie czekał na odpowiedź, obrócił się na pięcie i ruszył między budynki. Czasu było niewiele, ale w niczym mu to nie przeszkadzało, przeszkadzało, wszak wokół niego znajdowało się mnóstwo domostw, każdy miał szansę się najeść.

Dopadł pierwszy z brzegu budynek, zajrzał przez okna w poszukiwaniu możliwych ofiar. Szukał małych dzieci, to było jego głównym celem, chciał pozostawić dorosłych przy życiu, a może dla innych. Lecz coś zadźwięczało mu w głowie. Były to słowa Reya mówiące, że muszą pożreć jak najwięcej dusz. Pluma westchnął i wywalił okno. Niemalże jednocześnie złapał się na tym, że myśli o Reyu jak o swoim liderze. Potrząsnął zniesmaczony głową
-Nie, ja nie mam nikogo ponad sobą- wszedł do mieszkania by pożreć dusze. Jeśli nic mu nie przeszkodzi skierował się do kolejnego budynku.

Podczas pożerania, którejś z kolei ofiary przyszła mu do głowy jeszcze jedna myśl
-Spóźnię się, tak żebyśmy napewno natrafili na shinigami, chcę jeszcze raz zobaczyć jak walczą, chcę się przekonać, czy rzeczywiście są tacy silni- Zadowolony ze swego perfidnego planu powrócił w o wiele lepszym humorze do swego posiłku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 12 Sie 2009 - 21:29

Udałeś się do najbliższego domostwa, zaś polowanie okazało się być nadzwyczaj proste. Ludzie zwyczajnie nie widzieli Plumy co znacznie ułatwiało całkowite oczyszczenie domostwa. Przeniósł się szybko do następnego by zająć się o raz kolejny posiłkiem. Ostatecznie udało mu się pochłonąć 4 dusze osób dorosłych i 3 dusze dzieci. Godzina niemal minęła, zaś skrzydlaty pusty mógł dostrzec zbierającą się "trupę" do której od niedawna należał.

W całej grupce brakowało jedynie jednej osoby - Reya Cabry. Ten ostatni dziwacznym trafem znalazł się tuż za pluma, o czym Fuerte dowiedział się dopiero gdy ogromne pazury spoczęły delikatnie na jego ramieniu. - Czas na nas drogi przyjacielu, chodźmy do reszty naszej komitywy - odezwał się spokojnym głosem koźli czerep.

(ja liczę tydzień jako tydzień - dla postaci w grze. Dopałki w związku z tym jeszcze masz. Dopisz sobie na tydzień +5 w dowolnej kombinacji do statystyk)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Czw 13 Sie 2009 - 14:19

Wpatrywał się z zadowoleniem w swych towarzyszy
-Jeszcze tylko chwila, a pojawią się shinigami. Jest nawet lepiej niż mogłem sobie wymarzyć- potarł palcami swój podbródek, czując nieczęste uczucie euforii, które pojawiało się zwykle w momentach gdy czuł pewność, że wszystko idzie tak jak sobie założył.
-Rey również się spóźnia, doskonale, więc nie będą mieli do mnie żalu, że tylko ja się nie poja...- w tym momencie poczuł na swoim ramieniu szponiastą dłoń Reya. Pluma zamarł w miejscu z wyrazem przerażenia
-A...a, ale jak?, kiedy?- nie mógł uwierzyć, wszystko szło po jego myśli, aż do teraz. Z jego planu nie pozostało nic, ale nie pora na to, nie może po sobie niczego pokazać. Wpuścił na swoją twarz spokój i spojrzał na Reya, chciał coś powiedzieć, gdy ten stwierdził, że muszą iść.
-Tak, tak, oczywiście, chodźmy- ukłonił się lekko i gestem dłoni przepuścił go pierwszego. Gdy Pluma mógł zobaczyć jego plecy, zmienił wyraz twarzy na lekką wściekłość. Zwiesił ramiona i ruszył za koźlim czerepem.

Byli już blisko reszty towarzyszy. Pluma odpędził ze swej twarzy wyraz złości, który zastąpił niewinnym wyrazem twarzy. Uniósł dłoń do góry, w geście powitania
-Ohayo, i jak poszło polowanie?- poklepał się po brzuchu.
-Może i Rey domyślił się czegoś, ale oni nie mają szans, zresztą, oni nie muszą o niczym wiedzieć- pokiwał głową odganiając od siebie czarne myśli. Klasnął w dłonie
-Zatem, co robiym? Spadamy? czy czekamy?- złożył palce, gotowy pstryknąć nimi i otworzyć przejście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Pią 14 Sie 2009 - 9:27

Rey natomiast zaśmiał się cicho rozglądając dookoła. Po chwili spojrzał na minotaura, ten zaś skinął lekko głową i wskazał w stronę, z której widoczne było w oddali spore miasto. - Ilu? - zapytał spokojnie Rey, Pluma zaś szybko zrozumiał co chodzi. Przewidywali przyjście posiłków, i być może nawet nie zamierzali uciekać... wyglądało to tak,.. jak by planem Rey'a było pożarcie jeszcze kilku mocnych dusz... kilku mocnych dusz należących do shinigami!

- Pięciu... jeden dość silny. - odparł rogaty kompan patrząc się bez przerwy w stronę, z której nadejść mieli bogowie śmierci. Rey natomiast zrobił krok do przodu występując przed swoją, w połowie podekscytowaną możliwością walki, drużynę. - Każdy bierze co zabije, czyli kto zabije najwięcej stanie się najsilniejszy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Pią 14 Sie 2009 - 19:25

Pluma przyglądał się temu wszystkiemu z kamienną twarzą, a raczej maską. Wciąż w głowie huczały mu myśli pełne obaw o to, czego domyślił się ten przeklęty Rey. Jego dłoń wisiała w powietrzu jeszcze chwilę, czuł nawet jak lekko zdrętwiały mu palce. Wolałby zwiać, walka nigdy nie była jego ulubioną rozrywką, ale jak mus, to mus.
Opuścił bezradnie dłoń i spojrzał w kierunku, z którego mieli nadejść shinigami
-Pięciu- wyszeptał pod nosem i rozejrzał się po współtowarzyszach. Zaśmiał się w duchu, rozbawiony ilością przeciwników
-Po jednym dla każdego, cóż za zrządzenie losu. Najsilniejszym zapewne zajmie się Rey- wyciągnął z rękawa swoją dłoń i przyjrzał jej się. Musiał zaatakować szybko i mocno, przebić nią przeciwnika na wylot, tak jak zwykł robić. Chciał szybko wykończyć przeciwnika z dwóch powodów, nie chciał zostać zbyt ciężko rannym i musiał zobaczyć walkę z najsilniejszym shinigami.

Rozłożył swe skrzydła i uskoczył do tyłu na dach jednego z budynku, w tym miejscu wyczekiwał nadejścia przeciwników. Wszak, wpierw trzeba zlustrować przeciwników, by wiedzieć z kim ma się do czynienia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sob 15 Sie 2009 - 14:49

Czekanie dłużyło się niemiłosiernie, i, choć całość trwała nie więcej niż 3 minuty, zdawało się nie kończyć w cale. Jedyna różnicą jaka dla Plumy była wyczuwalna przez cały ten czas była rosnąca obecność energii shinigami. W końcu jednak nadszedł czas, na który cała grupa Pustych czekała.

Na dachu sąsiedniego domu ukazała się grupa pięciu bogów śmierci. Każdy z nich miał na sobie czarny mundur, każdy miał przy sobie miecz, i każdy trzymał dłoń blisko rękojeści. Na tym jednak kończyły się podobieństwa.

Przy samym brzegu kucał dość wysoki mężczyzna, którego ciemne, długie włosy powiewały lekko na wietrze. Swoją kataną przewieszoną miał przez plecy, zaś prawa dłoń obejmowała już rękojeść. Spojrzenie stanowczych oczu podróżowało dookoła zbierając informacje o terenie i przeciwnikach.

Nieco wyżej stała dziewczyna wyglądająca na jakieś 14-15 lat. Czarne włosy związane w kuc spływały po jej plecach. Była raczej niska i wyraźnie szczupła, zaś prawa, drobna ręka ułożona została na katanie przytroczonej do paska. W jej minie widać było zaciętość, zaś pomimo odległości Plumie udało się wyczuć także niepewność...

W tym samym "rzędzie" co dziewczyna stał również mężczyzna znacząco różniący się od niej wyglądem. Miał pewnie koło 2 metrów wzrostu, zaś jego potężna budowa sugerowała ogromną siłę fizyczną. Na ramieniu opierał miecz, który był stanowczo zbyt szeroki by nazwać go katanom. Kosmata broda połączona z wąsami sprawiała iż przywodził na myśl wikinga, do pełni obrazu brakowało jedynie hełmu z rogami. To właśnie ten osobnik emanował największa ilością energii duchowej.

Na samym szczycie dachu mężczyzna wyglądający na oko na 25 lat. Wydawał się być nieco chuderlawy, a do tego był raczej podłego wzrostu. Przy pasku nosił najzwyczajniejsza w świecie katanę, która wyglądała by zapewne w jego rękach na oburęczną. Pewne, analityczne spojrzenie jego oczu na moment przeszyło Plume, ten zaś zrozumiał iż niski człowieczek najpewniej jest bardzo inteligentny. W jego wyglądzie wyróżniał się również pewien szczegół, na prawym ramieniu nosił przewiązaną szarfę z znaczkiem wyrytym na miedzianej tabliczce.

Ostatnia osoba w zespole przeciwnika ustawiła się tak, jak by chciała schować się za niskim shinigami. Była to kobieta, której wzrost nijako uniemożliwiał ukrycie się za kompanem niższym o przynajmniej półtorej głowy. Miała jasne, niemal białe włosy i zapewne można by ją uznać za całkiem ładną dziewczynę. Na plecach nosiła zieloną torbę przeczepioną do ciała paskiem o tej samej barwie.

(uzupełnij sobie HP i Rai za jedzonko ^^"" zapomniałem wcześniej napisać wybacz.)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 19 Sie 2009 - 14:36

Pluma niecierpliwil sie z kazda chwila. Ciagle oczekiwanie bez nawet slowa ze strony towarzyszy po chwili zaczynalo go draznic.
-Mogli by sie juz pospieszyc- jego stopa mimowolnie zaczynala podnosic sie i opadac, w stalym rytmie. W koncu jednak stalo sie, przybyli. Byli tak odmienni od siebie jak cala druzyna Plumy, to bylo jego pierwsze spostrzezenie.

Nie przygladal im sie az tak bardzo jak chcial na poczatku, powierzchowne informacje, ktore wychwycil w ciagu tych paru chwil wystarczyly mu. Najwieksza uwage przykula dziewczynka, ktora wydawala sie najprostszym celem, lecz odezwala sie jego Hollowia natura.
-Musisz zjesc kogos silniejszego- zacisnal piesci i ugial kolana. Rozpuscil wokol siebie czastki reiatsu, ktore mialy mu zapewnic lepsza precyzje ataku (+3 szybkosc, +4 zrecznosc).

Rzucil sie do przodu, zaraz po tym jak do ataku ruszyli jego towarzysze, po drodze rozlozyl skrzydla na boki i runal na dlugo wlosego shinigami, ktory upodobal sobie brzeg dachu. Chcial to zakonczyc szybko, zabic jednym ciosem. Wyprostowal palce lewej dloni, a gdy byl w bliskiej odleglosci od boga smierci uderzyl nia miedzy jego piersi, chcac wbic dlon jak najglebiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 19 Sie 2009 - 20:34

Walka rozgorzała na dobre. Wielkolud w czarnym stroju zeskoczył z dachu atakując coś, co wyglądało na przeciwnika odpowiedniego do jego rozmiarów - węzopodobnego Serpetnie Armadurę. Uderzenie zza głowy i z rozpędu związanego z upadkiem musiało być naprawdę potężne. Pomimo tego iż pusty użył obu swoich modliszkowatych łap by je sparować, miecz zagłębił się w jednym z jego ramion. Być może nie na tyle mocno by powodować wielkie trudności... jednakże.. wciaż siła musiała być imponująca.

Tuż przed przerażona dziewczynkę wskoczył Cola Espada i niemal natychmiast wykonał dźgniecie szpikulcem, umieszczonym na ogonie. Zapewne zabił by dziewczynkę tym atakiem, gdyby nie fakt iż na drodze ciosu pokazała się tarcza zbudowana jakoby z lodu. Tuż za tarczą pokazał się również niski człowieczek z opaską na ramieniu. W jednej z dłoni trzymał swoją katanę, drugą zaś opierał jakoby na tarczy.

Chwilę później na dach wskoczył Rey Cabra. Bezpośrednio po wylądowaniu na dachu rozpoczął szarżę w stronę niskiego shinigami z opaską na ramieniu. Z rozbiegu zaatakował wielkimi szponami wieńczącymi prawa dłoń. Shinigami zblokował atak ustawiając miecz pomiędzy wielkimi pazurami, jednakże siła ciosu odrzuciła go nieco do tyłu.

Acuario Tauro znikł z pola widzenia Plumy, jednakże nie próżnował, jak szybko się okazało. Wskoczył na dach przy lądowaniu wyprowadzając dźgniecie swym ostrzem. Atak miał trafić kiobiete stojącą najbardziej tyłu, ta jednak zdołała całkiem zwinnie odskoczyć, pomimo zaskoczenia.

Przeciwnik Plumy próbował się wyprostować i jednocześnie wyszarpnąć swój miecz z pochwy. Błyskawiczny atak "piórka" nie zezwolił mu jednak na wykonanie wszystkich tych czynności. Pięść pustego uderzyła w klatkę piersiową Shinigami, który potoczył wylądował leżąc na dachu kilka kroków dalej. Dłoń nie zagłębiła się w ciele, jednak zdawało się iż zrobiła spore wrażenie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Czw 20 Sie 2009 - 12:01

Pluma wyladowal na lewej nodze, prawa trzymal zgieta, dlonie rozlozone na boki, tak samo skrzydla. W jego glowie powstal obraz samego siebie, jako drapieznika. Kaciki jego ust uniosly sie same, tworzac szeroki usmiech. Rozejrzal sie wokol, by zorientowac sie w sytuacji. Najbardziej zainteresowala go sytuacja podczas ktorej, mezczyzna stworzyl lodowa tarcze. Byl pierwszy raz w zyciu swiadkiem takich mozliwosci shinigami.
Lecz mial teraz na glowie inna sprawe, bardzo ruchoma i uzbrojona sprawe, ktora zapewne juz byla gotowa do ataku. Pluma zwrocil glowe w kierunku swego przeciwnika, jego usmiech juz dawno zniknal, zastapiony przez wyraz zawzietosci.
Opuscil druga noge i stanal twardo na ziemi, dal swemu przeciwnikowi czas by ten mogl wstac
-Walczmy honorowo- rzucil w jego kierunku, lecz w jego glowie zaswitala troszke inna mysl
-Przynajmniej dopoki ja bede wygrywal- ugial nogi w kolanach, chcial sobie dzieki temu ulatwic unik przed atakiem przeciwnika. Gdy ten zaatakuje mial odskoczyc na bok, a nastepnie podskoczyc na wysokosc dwoch metrow, a nastepnie uderzyc na shinigamiego kopniakiem. W glowie zaswitala mu jeszcze jedna mysl
-A jesli on tez potrafi przywolywac lodowe tarcze- lecz po chwili skarcil sie za ten pomysl, przeciez tamten musial byc calkiem wyjatkowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Pią 21 Sie 2009 - 17:50

Shinigami wstawał o dziwo dość wolno. Wyraźnie uważał iż pozycja niska ma swoje zalety przy obronie, i to większe zalety niż pozycja siedząca. Gdy tylko się wyprostował wydobył swój, nieco zbyt długi niż normalnie, miecz i złapał go oburącz. Uśmiechnął sie lekko patrząc na Plumę.

Niedługo później zaszarżował wybijając się szybko z prawej nogi ustawionej z tyłu. Próba uniku nie udała się pustemu tak jak zamierzał. Jak miało się okazać bóg śmierci był raczej szybki, a jego miecz opadł na pustego nim ten zdołał zareagować odpowiednio. Ostrze uderzyło lewe ramię "piórka" zagłębiając się w nim na dobre kilka centymetrów.

(-12PZ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Pią 28 Sie 2009 - 19:28

Pluma zasyczał czując przeszywający jego ciało ból, nie lubił tego, wręcz nienawidził. Właśnie z tego powodu częściej unikał walki, niż się do niej włączał. Ale teraz musiał walczyć i musiał reagować bardzo szybko. Uwolnił kolejną dawkę reiatsu (+3 zręczność, +2 szybkość, +5 siła), jeszcze nim przeciwnik wyciągnął ostrze z jego ramienia, wyciągnął drugą dłoń w kierunku Shinigami i złapał go za twarz, jednocześnie odbijając się od dach prawą noga przed siebie.
-hmmm- mruknął tylko spokojnie, po czym zgiął rękę w łokciu, a następnie wyprostował ją gwałtownie wyrzucając Shinigamiego w pobliski budynek, gdy ten uderzył w niego natychmiast ruszył w jego kierunku chcąc ponownie przebić go swoją pięścią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sob 29 Sie 2009 - 23:02

Shinigami złapany za twarz nie miał jednak zamiaru stać całkiem nieruchomo i czekać na dalszy obrót spraw. Na oślep wymierzył dźgnięcie jednorącz mieczem prosto w maskę Plumy, który z ledwością zdołał przesunąć głowę na bok. Wyrzucony bóg śmierci uderzył plecami o ścianę i opadł na ziemię pod nią najwyraźniej nieco ogłuszony.

Piórko zaszarżował w stronę przeciwnika, jednakże nim trafił w jego plecy swoja pięścią został zmuszony by się zatrzymać. Tuż przed nim śmignęła bowiem czerwona, ognista kula która ostatecznie trafiła w czyjś ogródek zamieniając perfekcyjnie przystrzyżony trawnik w spalony krater. Najwyraźniej któryś z walczących shinigami nie trafił w swój cel, przez co zbłąkany pocisk niemal trafił w Plumę.

Przeciwnik uskrzydlonego pustego zdołał dzięki tej chwili wstać i złapać pewniej swój miecz. Co prawda nie wyglądał najlepiej, ale pewnie mógł, a na pewno chciał, jeszcze walczyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Nie 30 Sie 2009 - 12:12

Pluma zatrzymał się poważnie zaskoczony, tym co się właśnie przed chwilą stało. Obejrzał się w kierunku, z którego nadleciał pocisk, był to ruch niezwykle nierozważny podczas walki, ale ciekawość Plumy była o wiele większa.
-Jak oni to robią?- Przeleciało mu przez myśl, był naprawdę tego ciekaw.
Potrząsnął głową, gdy zdał sobie sprawę, że ma teraz ważniejsze zmartwienie na głowie. Jego wzrok wylądował na mężczyźnie, z którym walczył. Był zadowolony, nawet bardzo, choć czuł mały niedosyt, który odmalował się na jego twarzy, a także zaczął narastać w jego umyśle.
-I to ma być ten potężny shinigami? Mam nadzieję, że nie trafiłem na najsłabszego- w tym momencie zwrócił swój łeb w kierunku innych walczących.

Ukłonił się swojemu przeciwnikowi nisko
-Pluma Fuerte, a tobie jak na imię dzielny wojowniku?- wyprostował się oczekując odpowiedzi.

Gdy takową uzyskał uśmiechnął się pod nosem
-Zapamiętam sobie- Pluma miał zamiar zakończyć całą tą farsę. Rzucił się w kierunku shinigamiego, nie zajmował sobie w tym momencie głowy jakimiś niesamowitymi sztuczkami, czy zachodzeniem wroga z flanki. Wszak, na co to komu, gdy przeciwnik był już w kiepskim stanie, tak przynajmniej uważał Pluma. Gdy znalazł się blisko swego przeciwnika prawą dłonią starał się chwycić prawą dłoń przeciwnika, by uniemożliwić mu atak, lub zmniejszyć możliwości ataku boga śmierci, jeśli ten przeżuci ostrze do drugiej dłoni
-Oby nie był leworęczny
Następnie wbił swoje kolano w jego brzuch
-To już koniec- Nachylił się nad swym przeciwnikiem i wgryzł swe zęby w jego lewy bark.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Pon 31 Sie 2009 - 9:51

Shinigami najwyraźniej nie miał tyle kultury osobistej co Pluma. Pusty bowiem z trudem zdołał uskoczyć niemalże w trakcie swojego ukłonu. Bóg śmierci zaszarżował bowiem na przeciwnika najwyraźniej bez chęci przedstawiania się. Pluma odskoczył do tyłu ratując swoją maską przed uderzeniem ostrza katany, jak się jednak miało okazać to nie był koniec. Bóg śmierci wyciągnął w stronę Piórka palec wskazujący i wypowiedział cicho słowo - Buyakurai - zaś niewielki strumień białej energii uderzył w lewe skrzydło pustego przebijając je.

(-4 PŻ)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Benorn






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 2 Wrz 2009 - 13:32

Pluma odskoczył do tyłu, hamując mocno nogami kilka metrów dalej. Gdy zatrzymał się podniósł głowę by spojrzeć wściekłym spojrzeniem w kierunku shinigami, po jego głowie kłębiło się wiele myśli.
-Jak on mógł!? Tak z zaskoczenia!?- jego pięść samoczynnie zacisnęła się w pięść. W tedy do jego uszu dotarł dźwięk wypowiadanego zaklęcia, a następnie lecący w jego kierunku zaklęcie. Cała złość zniknęła zastąpiona przez niepewność i strach.
Zaklęcie ugodziło go w skrzydło. Przez pierwszą chwilę Pluma nawet nie wiedział co się stało, doszło to do niego dopiero po chwili. Jego pięść zacisnęła się samoczynnie, wzrok powędrował do rannego skrzydła, a następnie do shinigamiego
-Rozumiem- odparł w jego kierunku spokojnym głosem -Ja Hollow, ty Shinigami, stara, dobrze wszystkim znana zasada- uwolnił wokół siebie kolejną ilość reiatsu (+3 szybkość, +2 zręczność, +5 siła)
-A więc...- pokręcił głową przecząco, nie było co się rozwodzić, teraz trzeba było walczyć. Rzucił się w kierunku shinigamiego z największą prędkością jaką mógł osiągnąć wyprostowanymi palcami (jak to zwykle robił) zaatakował w twarz shinigamiego, celował w oczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 8 Wrz 2009 - 10:12

Pluma zaatakował boga śmierci z wielką siłą i szybkością, i jak się miało okazać wycelował całkiem trafnie prosto w oczy przeciwnika. Jego palce wbiły się głęboko uszkadzając tkankę, zaś sam Bóg śmierci odskoczył najwyraźniej poniewczasie. Z pod obu jego, kurczowo zaciśniętych, powiek wyciekały stróżki krwi. Oddychał ciężko, jednakże wciąż zwrócony był w stronę Pustego. Zapewne dla tego iż po odskoku nie odwrócił się w żadną stronę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Horiuchi





Karta Postaci
Punkty Życia:
30/40  (30/40)
Punkty Reiatsu:
56/64  (56/64)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 29 Wrz 2009 - 12:14

Wychodzę z bramy senkai, rozglądam się dookoła i mówię: - To tak jest tutaj. Jeżcze nikgdy nie byłem w realnym świecie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salvatore Hikai





Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 29 Wrz 2009 - 16:49

Wszyscy obok Ciebie byli równie zaskoczeni jak ty, po raz pierwszy są tutaj w realnym świecie, i po raz pierwszy walczyć będą z pustymi.
Nauczycielka kazała wam czekać i nie rozdzielać się, a co za tym idzie, nie odchodzić od tego miejsca.
-Prosiłabym was o to abyście zachowali spokój, trzymajmy się razem i nie podejmujcie żadnych decyzji bez pozwolenia opiekuna- Teraz mówiła już poważnie, nie jak na lekcjach z uśmiechem, tu go nie było.
-Zrozumiano?- Wszyscy byli spięci, a uśmiech nauczycielki który nie dawno się pojawił, rozluźnił ich.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Horiuchi





Karta Postaci
Punkty Życia:
30/40  (30/40)
Punkty Reiatsu:
56/64  (56/64)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 29 Wrz 2009 - 17:16

- Tak jest! - odpowiedziałem z entuzjazmem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salvatore Hikai





Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 29 Wrz 2009 - 18:30

Pani nauczycielka sprawdziła obecność przed bramą senkai, teraz sprawdziła ponownie.
Brakowało 3 uczni
-Ktoś wie co się z nimi stało?- zapytała pełna spokoju
-Widziałam, jak poszli w tamtą stronę- Odpowiedziała dziewczyna Shinigami, wskazując w stronę miasta.

Nagle zaczęliście słyszeć masę krzyków, wrzasków i tym podobnym. A po chwili pojawiają się puści, a raczej masa pustych.

-MNIAM! Ile tu shinigami!- Powiedział z podekscytowaniem pusty idący w waszą stronę, wraz z chmarą innych.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Horiuchi





Karta Postaci
Punkty Życia:
30/40  (30/40)
Punkty Reiatsu:
56/64  (56/64)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 29 Wrz 2009 - 18:49

- Robi się ciekawie... - powiedziałem pod nosem i spojżałem pytającym wzrokiem na nauczycielkę. - Co mamy robić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salvatore Hikai





Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 30 Wrz 2009 - 6:47

-za dużo ich tutaj- Stwierdziła nauczycielka-Aaa, to proste, musimy je wybić- Po czym wyciągnęła zanpaktou.
Każdy z klasy nie mal poszedł w jej ślad, jednak nikt jeszcze na nich nie ruszył, tylko czekali aż puści się zbliżą.
Kilka shinigami nie wyciągnęło swojego zanpkatou tylko przygotowują się do użycia podstawowych kidou.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Obrzeża   Today at 8:28

Powrót do góry Go down
 
Obrzeża
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs