IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Obrzeża

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Horiuchi





Karta Postaci
Punkty Życia:
30/40  (30/40)
Punkty Reiatsu:
56/64  (56/64)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 30 Wrz 2009 - 7:31

W jedną rękę chwytam zanpaktou, a w drugiej zaczynam koncentrować reatsu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salvatore Hikai





Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 30 Wrz 2009 - 17:21

W każdym bądź razie, żaden pusty do Ciebie nie dotarł, byłeś nieco wystraszony, ale za to miałeś sporo adrenaliny. Jednak energia nie była Ci potrzebna. Niektórzy ucznie poradzili sobie, a nauczycielka zabiła ich najwięcej.
W każdym bądź razie, czułeś że coś się jeszcze zbliża.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Horiuchi





Karta Postaci
Punkty Życia:
30/40  (30/40)
Punkty Reiatsu:
56/64  (56/64)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 30 Wrz 2009 - 17:23

- Coś się chyba zbliża... - mówię. - To chyba nie wszyscy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salvatore Hikai





Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 30 Wrz 2009 - 17:26

-Dokładnie, Racja! Na pewno! Czuje to!- Słyszałeś odpowiedzi wszystkich uczniów na raz.
Jednak to było bardzo szybkie, znikła część uczniów po twojej prawej , a widziałeś jak zamykało się coś czarnego.
-Co cooooo się dzieje?!- Wszyscy zaskoczeni, nauczycielka także zaskoczona.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Horiuchi





Karta Postaci
Punkty Życia:
30/40  (30/40)
Punkty Reiatsu:
56/64  (56/64)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 30 Wrz 2009 - 17:27

KOncentruję się i prubuję namierzyć napastnika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salvatore Hikai





Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 30 Wrz 2009 - 17:34

Znów zniknęła część uczniów. Puls rei pojawia się, a potem znika i nie możesz go namierzyć, nawet nauczycielka jest bezradna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Horiuchi





Karta Postaci
Punkty Życia:
30/40  (30/40)
Punkty Reiatsu:
56/64  (56/64)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 30 Wrz 2009 - 17:39

Rozglądam się panicznie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salvatore Hikai





Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 30 Wrz 2009 - 17:43

Następnie ty zniknąłeś, jesteś w jakimś czarnym tunelu, i widzisz jasno błękitną ścieżkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Horiuchi





Karta Postaci
Punkty Życia:
30/40  (30/40)
Punkty Reiatsu:
56/64  (56/64)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 30 Wrz 2009 - 17:44

Rozgładam się dookoła i idę ścieżką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Salvatore Hikai





Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 30 Wrz 2009 - 17:45

Pisz teraz w Hueco Mundo-> Pustkowia-Północna Pustynia
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 12 Sty 2010 - 18:35

<Przygoda Diablo>

Pazury Diablo zaryły w miękką, soczystą trawę porastającą trawnik jakiegoś domu. Słońce świeciło na bezchmurnym niemal niebie, a jego ciepłe promienie przyjemnie grzały twarde łuski Pustego. Znalazł się na osiedlu schludnych domków jednorodzinnych urządzonych na typową dla nowoczesnej Japonii modłę. Ogródki pełne były sadzawek, bambusowych ozdóbek i niewielkich mostków a na samym środku asfaltowej jezdni bawiła się grupka dzieci. Ich wesołe krzyki wypełniały leniwą ciszę wczesnego południa nadając jej żywy i pokrzepiający ton. W oddali majaczyły zabudowania sporego miasta, na którego przedmieściach musiał wylądować Diablo. Ale jak to się stało? No tak...garganta! Ciemne czeluści jaskini musiały skrywać przejście pomiędzy światami!
Hollow nie zdążył się jeszcze dobrze przyjrzeć okolicy, a już wydarzyło się coś dziwnego. Otóż jego uszy wypełnił wysoki, rozdzierający bębenki wizg, który wydawał się nie mieć żadnego źródła. Hałas zdawał się wypełniać czaszkę a siła, z jaką w niej pulsował niemalże wysadzała oczy Diablo z orbit.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 12 Sty 2010 - 19:20

Hollow instynktownie zakrył jedno ucho swoją wielką łapą i zaczął się rozglądać w poszukiwaniu czegokolwiek, co by wyjaśniało tajemniczy wizgot. Próbował przeklinać w myślach rozrywający głowę hałas, jednak nie był w stanie usłyszeć nawet swoich przekleństw.
Jeżeli niczego nie znalazł, wybiegł poza ten obszar w nadziei, że to minie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 12 Sty 2010 - 19:26

Dźwięk zdawał się dobiegać od strony dzieci, które beztrosko bawiły się nieopodal Diablo. Biedne maleństwa nie mogły wiedzieć, że tuż obok nich znajduje się potencjalnie śmiertelnie niebezpieczny stwór i były w najlepsze zajęte mazanie ciemnego asfaltu kolorową kredą. Pustemu wydawało się, że te niewielkie istotki tylko udają niewiniątka, a tak naprawdę w jakiś dziwaczny sposób przesyłają potworny jazgot wprost do jego głowy. Ta myśl może wydawała się dziwaczna, ale co tak właściwie jej przeczyło? Logika? A czy logiczna była przemiana duszy w ogromną bestię? Czy logiczne były przejścia między światem duchowym a materialnym? Czy, wreszcie, ów cholerny hałas wewnątrz głowy Diablo był logiczny? Nie, ani trochę!


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 12 Sty 2010 - 19:44

Mogłoby się wydawać, że Diablo widząc swoją rodzimą planetę nieco ochłonie. Co więcej, zdaje się, że ten hałaśliwy incydent w jego głowie nieco ostudził jego krwiożercze zamiary. Wręcz przeciwnie!
Rozwścieczony, do granic, Pusty zimnym wzrokiem obarczył ''niewinne'' istoty, które zdają się być odpowiedzialne za niemiłe powitanie w tym miejscu. Zamotał w powietrzu ogonem.
Niespodziewanie, ruszył dzikim galopem w stronę bawiących się dzieci, wyszczerzył kły, po czym, gdy był parę metrów przed nimi wykonał wielki sus w ich stronę, wskakuje pomiędzy nie i porywa w swojej szczęce jedno -lub dwa jeżeli mu się uda- z bawiących się istot.

PS. Mam nadzieję, że nie przeszkadza Ci niezrównoważenie psychiczne mojej postaci. lol
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 12 Sty 2010 - 19:58

Porwana dwójka zapiszczała krótko, jednak ich krzyki zostały szybko uciszone przez ostre kły Diablo. Pusty poczuł jak ciepła posoka spływa do wnętrza jego gardła ogrzewając je. Krew była słodka, z lekko metalicznym posmakiem a miażdżone w pysku ciałka zdawały się kruche niczym najlepiej skruszałe steki. O dziwo Pusty miał wrażenie, że każda szkarłatna kropla, którą połykał i każdy strzępek delikatnego mięsa oddzielony od ciała ofiary nieco zmniejszały głośność piekielnego wizgu w jego czaszce. Pozbywanie się ów upiornego hałasu było wspaniałym uczuciem...Diablo nigdy jeszcze nie czuł takiej ulgi! To było jak pierwsze zrzucenie okowów po latach niewoli, jak pierwszy pocałunek, jak pierwszy oddech po długim wstrzymywaniu oddechu! Po chwili cierpienia Pustego należały już do historii a jedynym hałasem, jaki słyszał stały się zawodzenia innych dzieci, z których większość uciekała właśnie w stronę domów. Jedna jedyna dziewczynka leżała osłupiała na poplamionym krwią asfalcie nieruchome spojrzenie zeszklonych łzami oczu wbijając w odseparowaną od ciała dłoń jednej z ofiar Diablo. Wargi małej poruszały się bezgłośnie, jakby krzyk był zbyt potężny na jej malutkie gardziołko.

<Pożarcie tak słabych dusz nie daje Ci żadnych korzyści, są one po prostu niewiele warte. Proszę, offtopuj mi na pocztę, dobrze?>


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 12 Sty 2010 - 20:13

Głód. To z pewnością jedna z najpotworniejszych rzeczy, jaka może dotknąć Hollowa. On już raz tego doświadczył i nie miał zamiaru do tego wracać. Ale jak? Kosztem kolejnych niewinnych żyć?...
Chociaż na chwilę Manzo wygrał nad Diablo.
Przestał jeść. Spojrzał na wypatroszone zwłoki dzieci. Ujrzał też leżącą ze łzami w oczach dziewczynkę. Odsunął się, jakby nie mógł uwierzyć w to co się stało, a raczej co on uczynił.
Nie! To z pewnością nie było tego warte!... Dlaczego moje życie ma być bardziej wartościowe od tej dwójki?
Diablo poszedł spać. I obudzi się zapewne, gdy poczuje się głodny. Cholera...
Choć wiedział, że i tak nikt go nie widzi, Manzo musiał się gdzieś zaszyć. Nie oglądając się za zwłokami odbiegł w dal. Zrozumiał, że Ziemia nie jest już jego domem...

Śmierć lub życie... kosztem innych? Manzo stał, a promienie słońca biły w jego czerwone łuski. Wiedział, że musiał podjąć decyzję. Jak to, zwykle w jego życiu bywało, podjął decyzje słuszną i wybrał...

Czerwony Pusty wrócił do 'stołu'. Postanowił dokończyć posiłek. W końcu to nieładnie pozostawiać resztki.
Nie było już Manzo, był tylko Diablo. Ten Diablo, który oblizał się po pysku, z którego spływała czerwona posoka. Obejrzał się na wszystkie strony, po czym przybrał postać dwudziestoletniego mężczyzny o szkarłatnych włosach. Próbował wyczuć jakieś bardziej wartościowe Reiatsu. Polowanie dopiero się zaczęło.

<ok>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 13 Sty 2010 - 16:47

Bycie znowu człowiekiem było dziwnym uczuciem. Diablo przez chwilkę przyzwyczajał się do normalnego chodu, do skóry pozbawionej łusek i ust, w których nie było wielkich kłów. Jego chwilowe załamanie i wywołana nim ucieczka zawiodły go na parking niewielkiego marketu, w którym zabite niedawno dzieciaki musiały za życia kupować słodycze. Kilka samochodów stało na wyznaczonych białą farbą miejscach, a jakaś starsza kobieta mocowała się z wózkiem, który jak na złość nie chciał odczepić się od swych spiętych łańcuszkami braci. Przez poobklejane plakatami reklamującymi kolejne, coraz bardziej atrakcyjne promocje okna Pusty widział ludzi, którzy ze znużonymi minami przechadzali się pośród półek lub stali przy obsługiwanej przez młodą dziewczynę kasie. Młódka była całkiem ładna, co nie umknęło czułemu na kobiecie wdzięki potworowi. Przez chwilkę obserwował jej długie, ciemne włosy, szczupłe ramiona i całkiem ładną, gładką buzię. Po chwili jednak głód powrócił ze zdwojoną siłą obuchem uderzając w trzewia Hollowa...nie było czasu na podziwianie widoków! W najbliższej okolicy nie wyczuwał żadnego interesującego reiatsu i jedyną niezwykłą rzeczą było wycie syren dobiegające z okolicy, w której jeszcze niedawno dokonał masakry. Oczy Diablo niemal bez udziału woli padły na majaczące w tle zabudowania sporego miasta...może tam znajdzie coś smacznego na ząbek?


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 13 Sty 2010 - 17:01

Eh... Pusty westchnął oglądając się za oddalającą w szybie niewiastą, jednak musiał się najeść. Priorytety przede wszystkim. Zerknął po raz ostatni, obiecując sobie, że na pewno nie pominie tego punktu przy powrocie do... No właśnie. Powrocie do czego? Jak ma tam wrócić? Eh, nieważne. Później będzie zajmował się takimi błahostkami.
Ruszył, z szyderczym uśmieszkiem na obliczu, które spoglądało na zbliżające się zabudowania miasta. Ostrożnie spoglądał na każdego przechodzącego człowieka. 'Rozbierał' wzrokiem kobiety i straszył groźnym spojrzeniem mężczyzn. No, który do mnie zacznie?.. Ty nie.. Ty nie.. Eh.. Żadnego wyzwania. Jestem taki potężny... Hah.. Jego myśli zapewne przerwała jakaś interesująca, potencjalna zdobycz płci żeńskiej.
Kroczył dalej głęboko wciągając ziemskie powietrze. Przy okazji próbując wyczuć 'coś' interesującego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 13 Sty 2010 - 18:03

To zaczęło się zaraz po przekroczeniu granic właściwego miasta. Diablo poczuł coś, co najbardziej kojarzyło mu się z zapachem ulubionej potrawy, lub najwspanialszych perfum. Woń nie miała jakiś konkretnie scharakteryzowanych cech, była po prostu...piękna. Umysł Pustego z miejsca zakochał się w tym nowym, obiecującym niesamowitą przyjemność zapachu, który zdawał się trafiać nie w nozdrza, a prosto do jaźni Potwora. Trop wiódł do bram sporej szkoły położonej niecałe pół kilometra wgłąb zabudowań. Na bramie wisiała metalowa tabliczka, na której tłoczone litery układały się w napis:"Liceum nr.7 Karakura". Diablo rozejrzał się po opustoszałym boisku, jednak nie dostrzegł niczego ciekawego. Czując niemałą irytację obrzucił budynek spojrzeniem swych żółtych ślepiów. Szkoła była masywnym, trzypiętrowym budynkiem o ścianach składających się głownie z lśniących w słońcu okien. Za szybami widać było uczniów nudzących się podczas lekcji i zupełnie nieświadomych niebezpieczeństwa, które na nich czekało. Diablo powęszył kolejną chwilkę, po której uzyskał nieco dokładniejszy namiar na źródło niebiańskiej woni. W przedostatnim oknie na lewo siedział na oko szesnastoletni chłopak, który wpatrywał się w niego wielkimi jak spodki oczyma...czyżby był w stanie go dostrzec? Trzymany dotychczas w zębach długopis wypadł z ust młodzika i zniknął z pola widzenia Hollowa zapewne opadając na ławkę.
Piekielny wizg ponownie eksplodował w czaszce Pustego wypełniając ją swą pulsującą, wysadzającą oczy z orbit obecnością. Diablo prawie czuł, jak jego maska wibruje pod kolejnymi falami hałasu...czyżby miała zaraz pęknąć przynosząc mu zgubę?


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 13 Sty 2010 - 18:48

Cholera!... Znowu ten... Dźwięk.. Ból, który chciał rozerwać jego głowę, mieszał się z niesamowitym zapachem, który go ciągnął wprost do tego chłopaka. Obrzucił wzrokiem, dla pewności, okno, czy tam nadal jest. Będąc pewnym swojego celu, ruszył do biegu pozostawiając w miejscu, którym jeszcze przed chwilą stał, jedynie wzniesiony piach. Jeżeli jego zdobycz znajdowała się na wyższym piętrze, desperacko poszukiwał elementów wystających z pionowej ściany, po których mógłby się tam wspiąć.
Jeżeli sztuka dostania się pod okno, uda mu się, nie przebierając w środkach, po prostu, silnym machnięciem ogona przemienia gładką szybę, w chmarę unoszących się kawałków szkła. Jako, że najprawdopodobniej, chłopak pod wpływem jego widoku będzie sparaliżowany strachem, świdruje go wzrokiem, po czym grzecznie pyta:
- Cześć, czy mogę Cię zjeść?

Jego najeżona kolcami kula na ogonie, wędruje wprost na oblicze ofiary. Bez względu na odpowiedź, wypełnia swą Pustą powinność.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Czw 14 Sty 2010 - 17:33

Wspinaczka nie była dla Diablo większym problemem...okna stanowiły bądź co bądź znakomity punkt zaczepienia dla długich szponów poczwary. Trzask wybijanych szyb oraz okrzyki przerażonych uczniów i nauczycieli towarzyszył wędrówce Pustego, który już po chwili dotarł do właściwego okna. Hollow bez problemu wsunął pokryty białą tkanką pysk do wnętrza klasy chcąc wypowiedzieć zaplanowaną kwestię, jednak nie dane mu było choćby rozpocząć zdania. Jego niedoszła ofiara miast sterczeć niczym zając wystawiony na działanie świateł ciężarówki znajdowała się już bowiem w otwartych drzwiach pomieszczenia. Młody mężczyzna, który był zapewne nauczycielem stał pośród szklanych igieł powstałych po wybitym oknie i z szeroko rozwartymi ustami obserwował całą tą niedorzeczną scenę. Inne dzieciaki momentalnie zerwały się ze swych miejsc, po czym potykając się jeden o drugiego, ruszyły za swym smakowitszym kolegom. Drzwi, rzecz jasna, nie mogły pomieścić ich wszystkich i już po chwili zostały całkowicie zatkane młodymi ciałami. Chłopak, na którego Diablo tak bardzo ostrzył sobie zęby zdążył już odbiec poza zasięg wzroku potwora. Hałas pod czaszką Pustego wciąż narastał i teraz bestia czuła już niemalże, jak maska pęka a stróżki ciepłej posoki wypływają z powstałych przy tym szczelin.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Czw 14 Sty 2010 - 20:52

A niech to... Pusty zaklął w pękającej, od znienawidzonego już furkotu, głowie, patrząc się na spanikowanych uczniów, którzy omal się nie zabijali wybiegając z klasy. Nie mógł jednak poświęcać więcej czasu, tej wręcz komicznej scenie. Ten ból nie minie póki nie złapie chłopaka.
Machnął zamaszyście czerwonym ogonem, ryknął tak, by ofiara mogła go usłyszeć. Mogła usłyszeć, że jej czas dobiega końca. Ugiął kończyny, po czym wystrzelił niczym z procy w stronę obleganych drzwi. Jeżeli tłok nie mijał, ignorując wszelkie zasady dobrego wychowania, przecisnął się przez tłum ludzi odrzucając wszystkich na boki i raniąc łuskami. Nie zależało mu na tych bezwartościowych ścierwach. Tam na niego czekała zdobycz. Zdobycz jego życia. A raczej pierwsza w jego życiu.
Ruszył przed siebie - za jego zapachem - przeklinając w myślach matkę naturę, jak mogła obdarzyć go jedynie jedną parą kończyn. Pomagał sobie czasem grubym ogonem, a dwie łapy był potężne niczym cztery, ale to i tak nie to samo co cały komplet. Jego przemyślenia znów przerwał wizgot, więc skończył bezcelowe dywagacje i kontynuował pogoń za zdobyczą...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Czw 14 Sty 2010 - 21:10

Diablo przecisnął się przez tłum łamiąc kości, tnąc skórę i przyciskając uczniów do podłogi. Niczym kula armatnia wypadł na korytarz, rymnął bokiem w przeciwległą ścianę wybijając w niej spore wgniecenie, po czym popędził za ofiarą. Pusty nie mógł widzieć chłopaka, a wypełniający głowę jazgot pozbawił go słuchu, jednak uroczy zapach przepyszne duszy był wyraźny i ostry niczym woń dobrej wody kolońskiej. Długie pazury łap zostawiały głębokie bruzdy w wykładanej ciemnymi płytkami podłodze korytarza a rzucany pędem ogon uszkadzał ściany, uderzał w postronne osoby i wybijał okna. Po chwili oczom Diablo ukazał się but ofiary, potem cała reszta wynurzyła się zza załomu korytarza. Dzieciak wybiegł na boisko, po czym skręcił w stronę stojącej w jego rogu szopy woźnego. Młodzieniec może i chciał do niej dobiec, ale, dalibóg, nie zdążył, gdyż Hollowa rzucił się na niego całą swą masą. Chłopak w ostatniej chwili uskoczył przed śmiercionośną szarża, jednak nie udało mu się zmiarkować lądowania, w wyniku czego zarył mocno w piasek. Diablo wylądował miękko na ziemi jakieś pięć metrów od ofiary, jego ogon zrył piasek boiska a szpony pozostawiły w podłożu głębokie bruzdy. Chłopiec podniósł się z trudem na nogi, jego prawa ręka wisiała smętnie a pierś i brzuch unosiły się w urywanym z wysiłku oddechu.
-Kim...-wycharczał młodzieniec.-Kim Ty do cholery jesteś?!
Głos ucznia przeszedł w pełen pretensji wrzask.
-Czego ode mnie chcesz?!-Krzyknął.-Dlaczego mnie gonisz?!
Diablo nie mógł niestety słyszeć krzyków ofiary, gdyż piekielny hałas w jego głowie wciąż narastał i teraz zaczynał powoli rezonować także w piersi pustego. Potwór czuł, jak jego płuca drgają poruszany dmoniczym dźwiękiem...


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Czw 14 Sty 2010 - 21:20

Pusty kroczył ku ofierze świdrując go śmiercionośnymi ślepiami. Podobało mu się to. Nie, nie ten dźwięk rozrywający czaszkę, którego i tak miał zamiar zaraz się pozbyć. Choć to była jego pierwsza tak poważna ofiara, zaczynał lubić całą tą egzystencję Hollowa.
Nie zamierzał jednak, dłużej trwonić czasu. Bo mógłby uciec. A dłużej tego dźwięku nie zniesie. Kolejna ucieczka może potoczyć się inaczej.
Skoczył. Ostre i długie pazury powędrowały na klatkę piersiową ofiary powalając ją na ziemię. Wielkie kły i zębiska zanurzyły się w szyi chłopaka. Postanowił dokończyć swoje dzieło...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Czw 14 Sty 2010 - 21:36

Ciepła, słodka krew już miała obryzgać zębiska Diablo, gdy nagle smak posoki został zastąpiony przez zgoła inny, bardziej metaliczny. Przez czerwoną mgłę zabarwiającą widziany przez niego świat Pusty dostrzegł postać w czarnym kimonie, która stała nad leżącym na ziemi chłopakiem kataną blokując szczęki bestii.
-Uciekaj młody!-Wrzasnął mężczyzna w czerni napierając ostrzem na pysk Hollowa.-Ja zajmę się tą maszkarą!
O dziwo nieznajomy była na tyle silny by odepchnąć od siebie Diablo, który wylądował jakieś dwa metry dalej używając zwiniętego ogona jako amortyzacji. Pomimo strasznego bólu rozdzierającego coraz dalsze partie jego ciała Pusty widział swego przeciwnika czysto i wyraźnie. Mężczyzna był wysoki i barczysty a czarne kimono z trudem opinało twarde węzły jego mięśni. Krótkie, czarne włosy miał wygolone nad uszami, jego nos był duży a małe oczka pałały bitewnym zapałem. W wielkich jak bochny chleba łapach jegomościa spoczywała prosta katana o cienkim ostrzu. Dusza wojownika pachniała jeszcze lepiej...tak kusząco i pięknie, że żołądek Diablo aż jęknął z pożądania. Nieznajomy coś krzyczał, ale ogłuszony przez potworny, wciąż wzmagający się hałas Hollow nie mógł rozróżnić słów.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Czw 14 Sty 2010 - 22:01

Ten też mnie widzi... Gdyby nie maska, jego Puste oblicze byłoby blade ze wściekłości Ma miecz... I mnie odepchnął... I ten dziwaczny ubiór... Kim do cholery jest..?!.. Tak, to z pewnością było zaskoczenie dowiedzieć się, że może jeszcze istnieć jakiś silniejszy od niego człowiek. Hm, ale czy na pewno człowiek? Ból po raz kolejny przerwał jego przemyślenia. W każdym razie, robiło się niebezpiecznie.
Hollow, choć zaślepiony wizgotem i pysznym zapachem -jeśli można to tak ująć-, nie mógł dać się pociąć. Wojownik, jeżeli trzymał katanę to musiał się umieć nią posługiwać. Musiał go więc trzymać z dala od siebie. Tu do akcji wkroczył ogon.
Diablo ryknął, jak to na pustego przystało, skręcił się w miejscu, po czym ''rzucił'' swym odwłokiem w stronę uzbrojonego przybysza. Miejsce docelowe kuli na ogonie : Głowa.
Pomyśleć, że tak prymitywne uczucie, jak głód, popchnęło Hollowa do zmienienia swego światopoglądu i do walki z jakimś dziwacznie odzianym gościem. Wróćmy jednak do samej walki.
Plan był prosty. Jeżeli gość sparuje cios klingą, wtedy Diablo próbuje zakleszczyć ostrze pomiędzy kolcami wystającymi z 'jaja na ogonie'. Potem już wszystko powinno ułożyć się dobrze. Bestia trzymając nadal swój ogon tak, by nie dało się z niego wyciągnąć katany, podchodzi do przeciwnika i kończy sprawę pazurami.
Cóż, jeżeli zaś 'samuraj' uniknie 'zakleszczającego ciosu' miast wykonać paradę, wtedy.. Diablo, najprawdopodobniej, jest zdany na łaskę wojownika.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Pią 15 Sty 2010 - 7:49

Ogon Diablo był zdecydowanie potworną bronią, jednak sam Pusty nie należał ani do tytanów szybkości, ani zręczności, co skutkowało prostym unikiem wykonanym przez mężczyznę w kimonie, który zwyczajnie zrobił krok w bok. Ciężka kula wbiła się w piach boiska wzbijając fontannę pyłu, natomiast wojownik ugiął kolana, po czym ruszył biegiem w stronę Hollowa niemalże ocierając się o chropowate łuski poczwary. Rozwarte usta i błyskające białka oczu nieomylnie świadczyły o tym, iż biegnąc wrzeszczy w bojowym szale...to nie była zabawa. Ostrze katany przecięło powietrze i pomknęło w stronę obojczyka diablo celem zagłębienia się w wypełnionym fioletową posoką ciele poczwary. Bestia chciała jeszcze uniknąć ataku, jednak przeciwnik był zbyt szybki i jedynym efektem starań potwora było znaczne spłycenie rany, którą miecz wyrył w jej łuskowatym ramieniu. Końcówka ostrza przecięła bowiem łuski dostając się do wrażliwszych tkanek pod nią, po czym została szybko cofnięta. Diablo nie był zapewne w ciemię bity i kontratakował zamachując się szponiastą łapą, jednak mężczyzna w kimonie uskoczył w ostatniej chwili unikając ciosu, po czym jeszcze troszkę zwiększył dystans. Pusty poczuł ból w lewym ramieniu oraz ciepło spływającej na nie krwi, co jednak było niczym w porównaniu z ogarniającym całe ciało wizgiem, którego drgania niemalże je rozrywały.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Pią 15 Sty 2010 - 15:21

Jest szybszy... silniejszy... ma miecz... Potwór skrupulatnie wyliczał przewagi jakie posiadał przeciwnik. Wyszczerzył kły, po czym spojrzał na ranę zadaną przez oponenta. To nie ten ból, był jednak źródłem dziwnego grymasu na Pustym obliczu. Źródło te znajdowało się głębiej - w jego głowie, pod praktycznie pękającą maską. Teraz już całe cielsko było objęte bólem. Ta rana na boku wydawała się drobnym skaleczeniem.
Podejdę - zostanę pocięty... Zaatakuję z dystansu - nie trafię i też zostanę pocięty... Postoję tu jeszcze dłużej, to nie tylko zostanę pocięty, ale moja głowa pęknie od tego furkotu...
Z nerwów jego pazury zagłębiły się w ziemi.
Ucieczka nie wchodzi w grę...
Diablo nauczył się już, w jaki sposób ocenić siłę przeciwnika. Dzięki temu całemu reiatsu. Jeżeli to było możliwe - ze względu na ten ból pochodzący z głowy - próbował posłużyć się reiatsu do pozyskania informacji na temat tego z kim przyszło mu się zmierzyć. Wynik był oczywisty, ale i tak wolał sprawdzić zanim się rzuci na nieznajomego.

Bez względu na wynik analizy, rycząc i wydobywając białą pianę z pyska, wchodzi w dziką szarżę, której celem był 'Samuraj'.
Jest zaślepiony, nie tylko tym co jest przyczyną hałasu w jego głowie, ale i nienawiścią, z której powstał Diablo. Nienawiścią, która popchnęła go do wielu czynów, o których nie śmiałby pomyśleć wcześniej. Arr... A już zaczynała mi się podobać, ta cała egzystencja pustego. Mam nadzieję, że nie skończę żywotu wygłodniały.

Tym razem nie było planu. Były dwie opcje. Śmierć albo życie. Jeżeli wojownik będzie próbował unikać ciosu, najprawdopodobniej odskoczy w bok. Próbuje wtedy trafić go ogonem, który pozostawał z tyłu.
Jeżeli zaś, spróbuje tym razem zakończyć sprawę, a nie unikać. Pusty nie bacząc na lecące ostrze, pozwala się trafić w jakikolwiek punkt - prócz karku i głowy oczywiście, w takim wypadku zasłania się łapą. Kiedy miecz zagłębi się w jego cielsku, Diablo łapie za klingę, by nie pozwolić mu uciec i dobija pazurami lub kłami przeciwnika. Cel - Kark.

Być może wyglądało to na samobójstwo, ale tak czy tak, jeżeli nie pokona oponenta to zginie, a na ucieczkę jest za wolny - z resztą tego by nie zrobił.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Pią 15 Sty 2010 - 20:12

Odległość, w której znajdował się przeciwnik nie pozwalało Diablo na prawdziwą szarżę, jednak znakomicie pasowała do długiego susa naprzód. Bestia ruszyła na mężczyznę ryjąc podłoże ostrymi jak brzytwa szponami. Wojownik ledwie uskoczył przed nacierającym całą masą Pustym, wpadając prosto w zasięg masywnej buławy wieńczącej ogon potwora. Ciężki obuch trafił prosto w środek pleców mężczyzny w kimonie posyłając go kilka ładnych metrów do przodu. Gdyby Diablo zdecydował się odwrócić i spojrzeć na przeciwnika mógłby zobaczyć, jak "samuraj" powoli i chwiejnie dźwiga się na uginające się pod ciężarem jego własnego ciała nogi. Z rozchylonych ust wojownika sączyła się stróżka szkarłatnej krwi, jego pierś unosiła się w nieregularnym oddechu, a lewa powieka opadła zasłaniając oko. Posoka sączyła się też z licznych zadrapań na twarzy mięśniaka i skupiwszy się wcześniej w krople skapywała na podarte i zabrudzone pyłem kimono. Pomimo swego stanu mężczyzna nadal trzymał miecz kierując jego drgające ostrze w stronę Pustego...jakże wzruszające, nieprawdaż? Wargi wojownika poruszyły się, gdy ten zawołał coś wbijając gorejące nienawiścią spojrzenie prosto w ślepia Diablo. Skapująca z jego warg krew splamiła jasny piasek boiska, po czym zaczęła wysychać w pięknym słońcu wczesnego popołudnia.

<Ach, zapomniałem...odpisz sobie 10hp za otrzymany cios.>


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Angelus






Karta Postaci
Punkty Życia:
1/1  (1/1)
Punkty Reiatsu:
1/1  (1/1)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Pią 15 Sty 2010 - 20:30

Grymas bólu, na pysku Hollowa, na chwilę zastąpił nieco inny, bardziej przypominający szyderczy uśmiech w wykonaniu kościstego potwora.
Nie był jednak to moment, na zbytnie ekscytowanie się udanym ciosem. Diablo nie pozwalając 'Samurajowi' otrząsnąć się po pierwszym uderzeniu, ruszył do następnego.
Miecz trzymał niepewnie - można było się domyślić po dziwnych wibracjach, którym ulegał. Doskakuje w długim susie do przeciwnika, po czym wkłada całą siłę by uderzyć w ... katanę. Zamachuje się i nie zważając na to czy sam odniesie skaleczenia, z całym impetem - uderzając w płaską stronę klingi - pozbawia przeciwnika broni z jego niepewnych rąk.
Jeżeli ta sztuka mu wyjdzie, powala ''bezbronnego'' na ziemię i zatapia długie pazury w szyi oponenta. Po chwili do pazurów powinny dojść kły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Obrzeża   Today at 11:38

Powrót do góry Go down
 
Obrzeża
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 7 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog