IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Obrzeża

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
AutorWiadomość
Kranek




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
84/90  (84/90)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sro 11 Sie 2010 - 9:32

Prawdą jest, że Pusty wcale nie zamierzał prowokować jakiegokolwiek ataku, bo w końcu co jakaś dziewuszka mogła mu zrobić? Uderzyć? Kopnąć? Ugryźć? Zadrapać? Akt desperacji tylko przyśpieszyłby jej koniec. Nie trzeba się więc specjalnie wysilać by wyobrazić sobie zaskoczenie Anzaia gdy cios śmignął mu obok maski.
- Co jest grane? - Przemknęło gdzieś w momencie robienia uniku.
- Cholera, gorąco...Ona jest człowiekiem, więc co to ma być?...
Terada zaczął przyglądać się dziwnemu uzbrojeniu.
- Jeszcze przed chwilą wyglądała jakby miała co najmniej zemdleć...a teraz? - Tutaj zatrzymał wzrok na buźce, na której nie było ani śladu wcześniejszego strachu.
- Dobrze udaje przerażoną...to prawdopodobnie nie pierwszy raz i nie drugi kiedy spotyka kogoś takiego jak ja...mimo wszystko znów byłem zbyt nieostrożny... - Gdy skończył rozważania zacisnął mocniej pięści i stanął bardziej pewnie. Szykuje się następna bitka na którą nie miał ochoty, do tego jeszcze oponentka sprawiała wrażenie silnej dzięki swojemu Reiatsu, kiepsko...naprawdę kiepsko. Pierwsze co należało zrobić to na szybkiego ocenić sytuację i wymyślić jakiś plan działania. Pierwszym krokiem było zdecydowane zwiększenie dystansu poprzez kilka odskoków (Bynajmniej nie w środek uliczki). Później nie spuszczając wzroku z dziewczyny zaczął analizę.
- Prawdopodobnie nie potrafi atakować na dystans, inaczej zamiast ryzykować i atakować bezpośrednio, wystrzeliłaby czymś... hmmm... - Przerwał na chwilę kiedy przewinął mu się obraz tamtej Shinigami, a w szczególności jej zaklęć.
- Potrafi dość wysoko skoczyć, w końcu chciała mnie wykończyć tym jednym atakiem... co oznacza że przynajmniej nie jest szybsza, nie na tyle bym nie był w stanie się odsunąć. W takim razie jak powinienem walczyć? - Ostatnie pytanie naprawdę brzmiało jakby liczył na czyjąś odpowiedź.
- W każdym razie nie można pozwolić jej trafić... odczułem żar mimo że nie dostałem... muszę unikać normalnej walki, zwyczajna szarża odpada. W takim wypadku... trzeba ją zachęcić do ponownego skoku.
Anzai miał nadzieję, że przeciwniczka usilnie będzie chciała zniszczyć białe oblicze i w tym celu wykona podobny ruch jak poprzednio. Tym razem Hollow miał zamiar czekać i odsunąć się w lewo przed uderzeniem, ale na tym nie poprzestając. Miał zamiar wykorzystać fakt, iż dziewczyna jest w powietrzu i z teoretycznego punktu widzenia nie jest w stanie się bronić. Wtedy Pusty wyprowadziłby cios lewą ręką tak, że kolce wbiją się w plecy kobiety i ostatecznie przyszpilą ją do ziemi. Gdyby mimo wszystko kobieta nie zechciała uraczyć Terady swoim uderzeniem to on sam zacząłby szukać w pobliżu czegoś co bezproblemowo pozwoli się cisnąć w jej stronę, w taki oto sposób starałby się ją zachęcić do działania. Jeżeli nastąpiłby atak bez wcześniejszego wyskoku Anzai próbowałby się odsuwać i unikać ciosów. Przy dogodnej sytuacji w której dziewoja byłaby tuż po chybionym uderzeniu, starałby się wyprowadzić kontratak w postaci zamachnięcia się ręką/trzaśnięcia ogonem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sob 14 Sie 2010 - 1:09

- Pysznie... - Anzai usłyszał w swojej głowie cichy, sykliwy komentarz demonika w sobie. Niemal widział wynurzająca się z mroku maskę, o dziwo wykrzywioną w krzywym uśmiechu. Jak się zdawało kilka kropli śliny spływało po jego pysku... Cóż jej energia już wcześniej "pachniała" pysznie.
Młódka sama odskoczyła w tył, ugięła lekko nogi w kolanach, delikatnie obniżając środek ciężkości. Lewicę wyciągnęła w przód, prawice trzymała z tyłu, gotową do zadania ciosu. Kobieta chyba nie była głupia, widziała że jej pierwszy atak nie wyszedł, a wiec nie próbowała kolejnego. Stała i czekała na twój ruch. Hollow przynajmniej mógł być pewien że nie wykona ataku zasięgowego... A przynajmniej tak mogło się zdawać.
Potwór szybko zerknął po otoczeniu, tuż nieopodal stał niewielki blaszany kontener na śmieci, spojrzał jeszcze raz na kobietę, upewniając się że stoi w miejscu. Chwile później sięgnął po "pocisk" i cisnął nim w rudą. Dziewczyna bez większej trudności zdołała jednak uniknąć. Zeszłą na bok po czym to zaszarżowała na Ciebie. Tym razem jednak nie wyskoczyła, podbiegła do Ciebie i uderzyła prawicą w twój korpus. Znów udało Ci się uniknąć ciosu, a przynajmniej jego gorszej części... Pięść przeleciała obok, jednak łańcuch popieścił Cie lekko po boku powodując obrażenie. [-2 hp ]



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kranek




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
84/90  (84/90)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sob 14 Sie 2010 - 9:08

- Znowu ty? - Pomyślał zdegustowany, kiedy to mimowolnie wyobraził sobie maskę.
- Jeżeli już nie chcesz iść w cholerę, to przynajmniej przydaj się na coś... - Dodał po chwili.
Tylko co teraz wypadałoby Pustemu czynić? Śmieciowy pojemnik nie trafił, tak naprawdę to Anzai nie rozważał scenariusza w którym kontener ląduje na głowie swojego celu, więc tutaj nie było specjalnych reakcji z tego powodu. Zawiedziony był dopiero w chwili kiedy potwierdziła się obawa w której to dziewczyna nie miała zamiaru powtarzać poprzedniego ataku, niedobrze. Mało tego, zaatakowała i kiedy już potwór myślał, że zrobił unik, musiał go trafić ten przeklęty łańcuch. Terada w odpowiedzi syknął i nie czekając na zaproszenie zaczął działać. Uchylając się przed ciosem, ustawiłby się tak by dziewucha była usytuowana do niego bokiem, następnie wykonał największy zamach ręką jaki mógł w tej chwili osiągnąć i trzasnął z całej siły mierząc w plecy. Nie spodziewał się większych rezultatów toteż gdyby przeciwniczka umknęła przed uderzeniem biegnąc przed siebie, wykonałby obrót w przeciwną stronę. Wynikiem tego ostatniego był oczywiście atak ogonem, według planu oponentka miała zwyczajnie wbiec w lecący w jej stronę ogon najeżony szpikulcami. To powinno ją wykończyć, a przynajmniej poważnie raniąc, ostudzić jej zapał bojowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 17 Sie 2010 - 12:26

Anzai może i nie przyłożył się specjalnie do ataku łapą, gdyż spodziewał się że dziewczyna spokojnie go uniknie, jednak o dziwo cios jej sięgnął. Hollow uderzył ją, jak na swoje standardy lekko, na tyle jednak silnie aby dziewczyna wylądowała pod ścianą obok. Oczywiście nie było sensu czkać na jej ruch, Terada wyprowadził uderzanie ogonem, z nadzieję że przygrzmoci jej na tyle porządnie że dziewczyna nie będzie już w stanie walczyć... Ta jednak nie zamierzała czkać bezczynie na śmierć. Odsunęła się nieco i odskoczyła dosyć daleko, unikając kolców z ogona i niechybnej śmierci... Znów sytuacja patowa, odległość miedzy wami była całkiem spora. - Chłopczyku... Jest metoda, prosta metoda... - odezwał się sywkilwy głos w głowie. Demon wewnątrz Ciebie wyglądał ie niezwykle uradowanego. - Przybiegła tu pewnie dla tego aby chronić marnych ludzi...



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kranek




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
84/90  (84/90)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Wto 17 Sie 2010 - 15:57

Pusty nie tak sobie wyobrażał obrót spraw, nie brał bowiem pod uwagę opcji, w której to pierwszy atak trafił, nie o to chodziło. Z pewnością skończyła by martwa gdyby tylko pierwszy cios był chybiony, od razu widać po czyjej stronie szczęście stoi. Mimo, że nie poszło jak chciał, to wykonywał kolejne kroki dalej, bezskutecznie skoro następne uderzenie nie sięgnęło dziewczyny. Zostało tylko spokojnie patrzeć jak zwiększa odległość skokiem, oraz wysłuchiwać tego drugiego.
- Myślisz, że się nie zorientowałem? - Odrzekł na błyskotliwe spostrzeżenie Demona.
- Jeżeli byłbym tu tylko na tą chwilę to wszczynanie paniki i używanie kilku ludzi jako zakładników to niegłupie posunięcie. Ale weź pod uwagę to, że zostaję tu na jakiś czas, a nie potrzebuję alarmować nieodpowiednich osób. - Dopowiedział, a następnie zrobił krótką pauzę.
- ...Chyba, że ktoś...nie, to za mało. Jakaś samotna parka znajdzie się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie... - Dosłownie sekundę po pomyśleniu doznał nieprzyjemnych skutków wypowiedzi w postaci dość brutalnego przypomnienia o swojej przeszłości. Nieznośna fala bólu i gorąca ponownie zalała Terade. Chciał oprzeć się o ścianę i przeczekać, niestety w obecnej sytuacji nie mógł...zaraz, chwila, moment, wróć. To przecież doskonała okazja by po raz kolejny "zachęcać" dziewuszkę, by wykonała swój sus. Nie czekając długo, Terada złapał się za tors lewym łapskiem i lekko opuszczając głowę wydał z siebie dość klasyczny syk, którym zakomunikował wcześniej, iż ślad po łańcuchu boli. Tym samym nie powinno być żadnych wątpliwości co do znaczenia odgłosu, prawda? Poprzedni plan zakładający atak kiedy to kobita była w powietrzu wciąż był aktualny.
- ...No i co zrobisz?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sob 21 Sie 2010 - 12:32

W momencie kiedy pusty myślał o "samotnej parce" i odczuł konsekwencje własnych słów, gdzieś tam w ciemności dojrzał skulonego człowieka, siebie samego z kiedyś... Być może było to tylko złudzie wzrokowe i nieprzyjrzenie się jednak jak się wydawało człek był chudy i brudny.
Dziewczyna widząc co się dzieje zmarszczyła lekko brwi, zgarbiła się lekko i uniosła swoje pieści do gardy... Wtedy odczułeś od niej lekkie uderzanie rei. Na dłoniach pojawił się płomień, dziewczyna zacisnęła go w pieści. Chwile później zaszarżowała na Ciebie. Wiedziałeś jedno... Bardzo nie chciałeś teraz oberwać, a przynajmniej właśnie tak podpowiadał Ci instynkt.
Dziewczyna nie wyskoczyła chciała chyba znów uderzyć Cie w korpus... Powietrze wokoło niej było cieplejsze. Uderzyła, jednak tobie udało się odskoczyć w tył... Poczułeś jak fala gorąca uderza w Ciebie. Byłeś teraz w przewadze, kobieta stała przed tobą z wyciągnięta pięścią.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kranek




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
84/90  (84/90)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Pon 23 Sie 2010 - 14:06

- Kto to? - Zapytał sam siebie, gdy dotarł do niego obraz.
- Czy to...ja? - Zadudniło kolejne zdanie po chwili.
Na więcej nie było czasu, gdyż w tym momencie Anzai wrócił do rzeczywistości, w której to oponentka biegła z płonącymi łapkami prosto w jego stronę. Mogło się to skończyć dużo bardziej tragicznie, jednak Terada w porę się cofnął unikając gorących konsekwencji. Ruch jakże genialny w swej prostocie, pozwolił nie dość uniknąć obrażeń, to jeszcze dziewoja była w pozycji prawdopodobnie uniemożliwiającej wyprowadzenie ataku od strony wyciągniętej ręki. Tu była tz. "luka" w którą wystarczyło tylko wymierzyć i trafić, co Hollow starał się niezwłocznie uczynić. Nie zamierzał bynajmniej tak zwyczajnie wyprowadzić "prawy prosty", o nie. Miast tego postanowił liczyć na kolce wystające z jego przedramienia. Gdy był już dostatecznie blisko, przy użyciu hmmm...tej samej ręki co człowiek wykonałby zamach od siebie licząc na to, iż szpikulce nie będą możliwe do zatrzymania w żaden sposób. Oczywiście to nie był koniec przedstawienia, gdyż po tym ciosie Pusty wykorzystałby wykonywany właśnie obrót ciała i trzasnął używając drugiego ramienia, tym razem już standardowo, pięścią. Cios miał nadejść od góry, prosto w głowę dziewuszki. Było to swego rodzaju zabezpieczenie, przed ewentualnym unikiem przeciwniczki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Sob 28 Sie 2010 - 17:11

Terada miał plan i należało go wprowadzić w życie, najpierw postanowił uderzyć przy pomocy kolcy na przedramieniu, oczywiście było to banalnie proste zadanie. Machnął łapą, jak się jednak mógł spodziewać dziewczyna postanowiła się bronić. Co szokujące tym razem nie unikała, uniosła rękę ze strony w którą miała oberwać, ta szybko wystrzeliła w kierunku atakującej łapy. Czy ona była szalona i zamierzała blokować twoją rękę pełną kolcy tą śmieszną rękawiczką? Tak... I to właśnie zrobiła. Twoja naturalna broń zdołała przebić się przez rękawice, ba ciepło zaczęło Cie irytować. Nie zamierzałeś jednak czekać jak ostatni idiota na to co się stanie, machnąłeś z góry pięścią drugiej łapy, rudowłosa zamierzała znów zblokować tym razem druga ręką. Uniosła dłoń I... Tym razem się przeliczyła, pięść przeszła przez gardę i przywaliła w głowę dziewczyny, później prz miażdżyła ją do ziemi... Młódka żyła jeszcze jednak jęczała cicho z bólu.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kranek




Mistrz Gry : Kamys Tsuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
84/90  (84/90)
Punkty Reiatsu:
36/36  (36/36)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Nie 29 Sie 2010 - 9:39

Hollow dał się zaskoczyć przeciwniczce, on w życiu nie próbowałby zablokować takiego ciosu "maczugi", a ona najzwyczajniej świecie właśnie to usiłowała zrobić. Przez te parę chwil Pusty wpadł w takie osłupienie, że kompletnie nie wiedział co zrobić. Jaki będzie wynik tego zderzenia? To jej rękawica odpuści, czy też jego szpikulce się poddadzą? Zderzenie nastąpiło szybciej niż podejrzewał, co dostrzegł? Tak, kosteczki były nietknięte i z gracją podziurawiły broń, pewnie i dłoń dziewuchy. Trzeźwość i opanowanie wróciły z chwilą uczucia drażniącego ciepła przy przedramieniu, cios chyba nie był wystarczający, by pozbawić rękawic ich termicznych właściwości. Terada postanowił jednak nie tracić czasu na podziwianie swojego artystycznego dzieła i zgodnie z planem walnął drugą ręką. Efekty spełniły oczekiwania Anzaia w stopniu zadowalającym... na razie. Ocena nie była ostateczna i mogła ulec jeszcze drobnej korekcie, wszystko zależy od stanu ofiary. Pusty nie chciał dać za dużo czasu rudowłosej na jej pojękiwania, ostatecznie zawsze po dłuższym/krótszym czasie mogła spokojnie wstać i kontynuować walkę, a tego byśmy nie chcieli. W tym celu złapał ją obiema rękami z siłą, miał nadzieję, nie pozwalającą na zbytnie wiercenie się, bo oswobodzenia nawet nie bierzemy pod uwagę. Gdy już wszystko zostałoby wykonane w jak najlepszym porządku, zacząłby podnosić oponentkę bliżej maski w wiadomym chyba celu. Pożarcie... czynność wprawiająca w obrzydzenie, konieczna by zaspokoić głód i osiągnąć chwilowy efekt zbliżony do upojenia alkoholowego, bądź uczucia towarzyszącego upalenia się jakimś świństwem. Widać w tym przypadku, coś za coś. Gdy posiłek znajdzie się w zasięgu rażenia zębisk, nastąpi konsumpcja.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kamys





Oddział : Dywizjon 11
Mistrz Gry : Izdurbal

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/290  (102/290)
Punkty Reiatsu:
41/156  (41/156)

PisanieTemat: Re: Obrzeża   Czw 9 Wrz 2010 - 20:15

Dziewczyna nie była chyba w stanie dalej walczyć... Hollow podniósł ją, widział jej spojrzenie. Puste, spojrzenie osoby która nie czuła strachu, było ono silne i dumne. Gdy była już prawie na odległość ugryzienia skrzywiła się paskudnie, chyba nie zamierzała odchodzić nie pozostawiając jeszcze jednej pamiątki... Poczułeś z jej strony uderzenie Rei, potem ciepła. Z rękawic wydzieliła się naprawdę ogromna temperatura, aura ciepła była tak silna że poparzyła twoje ręce [ - 4 hp ] . Nim jednak zdołała wyrządzić poważniejszą krzywdę postanowiłeś zadziałać, bez ogródek odgryzłeś jej głowę, wyrwałeś ją wraz z duszą.

Doznanie było niesamowite, podczas spożywania przyjemny dreszcz rozszedł się po twoim ciele jak błyskawica, to było coś lepszego niż najlepsze jezdnie. To było przyjemniejsze niż niemal wszytko co w życiu i nie życiu zrobiłeś. To była silna dusza. [ dodaj sobie na stałe + 1 rei oraz + 1 siła. Tymczasowe + 2 wyt ]

Gdzieś w głębi Ciebie coś zawyło, owe brzmiało jednak tak straszliwe żałośnie... To była chyba twoja dawna niszczejąca ludzka forma. Jęk szybko został zagłuszony przez śmiech demona.



***
kamys01
kamys02
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Obrzeża   Today at 15:24

Powrót do góry Go down
 
Obrzeża
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog