IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next
AutorWiadomość
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 25 Lut 2010 - 13:18

*Super... I to są te SŁABE hollowy? To ja nie chce spotkać silniejszych...*
Sytuacja nie przedstawiała się zbyt kolorowo, i tak dobrze że mogli uciec. Jeśli wierzyć instrukcjom powinni sobie poradzić... Gorzej że w pouczeniach nie było nic o walce z grupami tych stworów. Nie chciała niepotrzebnie narażać pozostałej dwójki. Ale mając naprzeciw siebie cokolwiek co wygląda na bardzo szybkie i dodatkowo ma skrzydła szanse na ucieczkę miała tylko ona, w dodatku przy dużym szczęściu i wzmocnionej kociej postaci. Trzeba zostać i choćby uszkodzić je na tyle, żeby miały problemu z ruchem.
*Ta skrzydlata jaszczurka... Miejmy nadzieję że jest najsłabsza fizycznie... Nie podobają mi się te długie, ostre odnóża u tego owada, tak samo zresztą jak skorupa tej dziwnej krzyżówki... W ogóle nic mi się tu nie podoba! Trzeba je trzymać daleko, jak się zbliżą to będę myśleć dalej...*
Wykonała ruch jakby zamierzała użyć jednego z zaklęć patrząc na Kinjiego i na Shanę, licząc że zrozumieją zamysł potraktowania oponentów czarami. Sama musiała czekać i liczyć że Puści rozdzielą się, dając okazję do wykończenia ich pojedynczo. Z poprzedniej walki wywnioskowała że najlepszym do celowania punktem jest maska, choć raczej nie myślała że potwory grzecznie nadstawią ją pod miecz czy pociski.
Wykonała dwa kroki do przodu i kiwnęła głową, dając sygnał do ataku. Sama czekała na szarżę hollowów, licząc że nie ruszą wszystkie naraz. Szczególną uwagę zwracała na skrzydlatego wroga.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 25 Lut 2010 - 18:11

Kinji akurat nie potrzebował tak jak poprzednio żanego polecenie - od razu zaczął szykować się do wykonania jakiegoś zaklęcia. Natomiast Shana... cóż, ona nigdy nie była w tym dobra, ale poczekała chwilę, uspokoiła się, i zaczęła recytować. Jednak nieszczęśliwie sie złożyło że tamte hollowy były trochę bardziej rozgarnięte od poprzedniego. Pierwsza zgodnie z przewidywaniami ruszyła wiwerna, z tyłu biegła modliszka, natomiast żółwio-pająk stał sobie spokojnie jakby na coś czekał. Jednak pierwsze zaskoczenie nadeszło dosyć szybko - otóż zaklęcie które przygotowywał chłopak zwało się "Geki" i unieruchomiło latającego stwora, podsuwając ją prosto pod nogi Fuu. Ciężko było nie skorzystać z okazji... a modliszka... dodarła najszybciej do Shany. Pewnie sobie przekalkulowała to wszystko w ten sposób, że skoro tamten skończył zaklęcie to należy powstrzymać przynajmniej tamtą dziewkę. Ale ta wyjątkowo popisała się inteligencją (Albo i zwykłym szczęściem, gdyż chyba rozminęła się z zamiarami Fuu), gdyż jej zaklęciem było Buke Katachi, co było widać po czerwonej aurze ją otaczającą. Dwukrotnie zwiększone obrażenia + wzmocniona Reiatsu siła były wystarczające do złamania ostrych szponów modliszki... oraz jej maski. Wydawałoby się że został już tylko pajęczy pusty... ale wtedy stało się coś, czego młodzi woleliby nie doświadczyć. Co to było? 5 (słownie: pięć) pustych którzy właśnie przechodziły przez bramy. Co gorsza, wychodzili dookoła nich. Jeszcze, że robiły to o wiele sprawniej niż ich poprzednicy A spod maski pajęczaka dało się usłyszeć śmiech. Szyderczy, syczący śmiech.
-Kur** mać, gdzie te belfry?!-Krzyknęła Shana łapiąc się za ramie. Zaklęcie to musiało ją trochę zmęczyć, nie tylko duchowo ale i "fizycznie". Tak czy siak, sytuacja niezbyt ciekawa. Marne szanse na ucieczkę, na walkę tym bardziej... nawet jeżeli to są słabe hollowy, to coś ewidentnie było tutaj nie tak. Chociaż... zdawało im się że słyszały czyjś krzyk. Mężczyzny, coś w rodzaju "Już id...". Ale tylko przez chwilę. Później, ni z ego ni z owego sytuacja obróciła się o 180 stopni. Powodem były znaki pojawiające się pod pustymi, i słupy ognia których żar dosięgał nawet stojących w środku tego piekła uczniów. Pot wstępował na ich czoła, ale mogło być o wiele gorzej - przynajmniej mieli z głowy tych wszystkich pustych. Ale... pojawił się ktoś inny. Z drzew powoli wyłoniła się pewna postać... nic jednak nie mówiła. Tak samo jak zaszokowani towarzysze Fuu. Nawet Kinji nie mógł tego wszystkiego ogarnąć.
http://i805.photobucket.com/albums/yy339/roxsnow25/007755c90b1a822ee7d9a4e5ef905d704e5.jpg?t=1267120851


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 25 Lut 2010 - 20:46

*Odwołuję to co wcześniej... To teraz jest nieciekawie...*
Dziewczyna zastanawiała się co byłoby gorsze- walka z tysiącami Pustych czy podpadnięcie tej oto wyłaniającej się spomiędzy drzew dziewce. Widać że nie bardzo interesowały ją skutki swoich mały fajerwerków, skoro uszkodziła też kilku uczniów. Ale Fuu wiedziała jedno- celem nowo przybyłej nie byli oni bo wyraźnie celowała w hollowy... Nie zmienia to faktu że może chcieć wytępić obie strony osobno.
W innej sytuacji pogratulowała by Shanie i Kinjiemu za mądre działania, pewnie jeszcze oberwało by się jej że praktycznie nic nie zrobiła i tylko dyrygowała. Teraz zastanawiało ją jak się zachować żeby nie skończyć jako pieczeń. Przede wszystkim nie znała intencji dziewczyny. Równie dobrze mogła przyjść im pomóc jak i , przykładowo, chronić las. Od razu przypomniała sobie bajki o wróżkach, które zaciekle chroniły drzewa przed zniszczeniem. No ale ona do wróżki jest raczej mało podobna.
*Ucieczka? Nie udało by nam się przy tych pustych, a co dopiero przy kimś takim... Walka?
Bez sensu, nawet nie zdążymy kiwnąć palcem...*
Pozostało jakoś dogadać się z nieznajomą. Uznała że niebezpiecznie będzie dawać pozwolenie na negocjacje Shanie. Każdy kto znał ją trochę i będąc w takiej sytuacji mógłby z pewnością powiedzieć że to są ich ostatnie chwile gdyby dać jej możliwość mówienia. Do Kinjiego miała trochę większe zaufanie, ale nie wiedziała jak zachowa się dziewczyna gdy postawi się przed nią kogoś przeciwnej płci. Teraz tylko "niewielki" problem werbalny Fuu... Postanowiła porozumiewać się jedynie gestami, wyciąganie czegoś zza kimona mogło by zostać różnie odebrane.
Wystąpiła krok do przodu, schowała miecz do pochwy, odwiązała się i powoli odłożyła na ziemię. Do pozostałej dwójki ostrzegawczo pokazała otwartą dłoń i pokręciła głową. Gdy upewniła się że obydwoje będą stali spokojnie zrobiła kolejny krok w stronę nieznajomej. Spojrzała jej w oczy, usiłując cokolwiek z nich wyczytać i powoli wykonała ukłon, starając się żeby nie wyszło to zbyt sztywno. Równie powoli wróciła do pozycji wyprostowanej i ponownie utkwiła swój wzrok w dziewczynie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 26 Lut 2010 - 9:44

Cała dwójka bezwzględnie posłuchała dziewczyny, gdyż prawdopodobnie zauważyli dwie rzeczy - to Fuu jest tutaj najbardziej spokojną i przyjazną osobą, no i jakikolwiek błąd z ich strony mógłby się skończyć tragicznie. Zwłaszcza że dziewczyna pomimo posiadania niewątpliwie dużej siły wyglądała na troche zdezorientowaną. Tylko nie wiadomo było czym. Może to była obecna sytuacja w której było zdecydowanie za dużo pustych, może to było zachowanie Fuu która w obliczu zagrożenia odłożyła broń i powoli się ukłoniła. Nie mając innego wyjścia przybyszka zrobiła to samo, chociaż było widać że takie powolne wykonywanie ukłonu sprawiało jej sporo wysiłku. Fuu nie mogła się oprzeć wrażeniu że w tym obszernym ubraniu przypominającym piżamę bądź inne odzienie nocne ona po prostu tonie. Gdy już powitanie miały za sobą przez chwilę panowała nieznośna cisza przerywana od czasu do czasu odgłosami walki rozlegającymi się paręset metrów dalej. Co ciekawe najwidoczniej wprowadzała to dziewczynę w stan zdenerwowania, gdyż z każdym takim dźwiękiem jej znudzony, spokojny wzrok stawał się coraz bardziej zaniepokojony. Dlaczego więc tak stała? Prawdopodobnie analizowała całą tą sytuację... tylko dlaczego ciągle patrzyła się na Fuu, oglądając ją od góry do dołu, jakby... gdzieś ją kiedyś widziała?
-Chodźcie za mną... jeżeli jeszcze kiedyś chcecie ujrzeć wschód słońca...-Mruknęła i wróciła tam skąd przybyła. Podążanie za nią może być nieco utrudnione... słońce jakiś czas temu zaszło i zrobiło się trochę ciemno.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 26 Lut 2010 - 12:09

*Brzmiało jak groźba... Ale chyba będzie bezpieczniej jej posłuchać...*
Mimo niezbyt wielkiego przekonania Fuu zdecydowała podążyć krokami nieznajomej. Brała pod uwagę że może to być jakiś podstęp, w końcu chyba nie wszyscy Puści są głupimi, łaknącymi jedynie krwi stworami. Choć ona nie przypominała hollowa. Na Fuu początkowo zrobiła wrażenie drugiej Shany po sławetnej imprezie. Tak samo zagubiona i w dość oryginalnym ubiorze.
Wróciła po swój miecz i kompanów. Po omacku wygrzebała notes i z pewnymi trudnościami zaczęła pisać.
"Nie musicie iść, ale wydaje mi się że będzie bezpieczniej. Wasz wybór."
Zostawiła im kartkę i powoli ruszyła za nieznajomą dziewczyną. Gdy była pewna że Shana z Kinjim zdecydowali się co zamierzają teraz zrobić przyspieszyła kroku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 26 Lut 2010 - 13:57

Pierwszą osobą która przechwyciła kartkę była Shana. Musiała ją sobie przystawić niemalże pod nos, ale udało jej się przeczytać zawartość... jaka była pierwsza rzecz jaką zrobiła? Podała kartkę Kinjiemu, podbiegła do Fuu, i strzeliła jej w łeb. Lekko bo lekko, ale zawsze.
-Zostawić Cię samą na pastwę losu? Jak Ci mogła choćby przemknąć przez myśl taka rzecz?! Chyba jesteś w szoku, idziemy!-Opieprzyła ją, po czym sama pobiegła. Chłopak natomiast zaśmiał się lekko z jej zbyt żywiołowej reakcji, i sam zaczął iść, a potem widząc że i sama Fuu przyspieszyła zrobił to samo.
Ogólnie droga przebiegała stosunkowo spokojnie. Tylko raz jeden pusty najwidoczniej zabłąkany w lesie został potraktowany przez dziewczynę... zaklęciem. Tak, demonicznym zaklęciem zwącym się Byakurai (#4) o zgrozo jednak pomimo iż zostało użyte bez jakiejkolwiek inkantacji, natychmiastowo usuwając niebezpieczną przeszkodę z ich drogi. Ale co się dziwić, w końcu ten promień miał co najmniej z pół metra średnicy... jeszcze jeden powód by nie sprzeciwiać się temu co ona mówi.
Nagle "wybawczyni" grupki zatrzymała się, przez co Shana nieopatrznie wpadła jej na plecy i spowodowała jej wywrotkę oraz wydanie z siebie dźwięku "mukyu~!". Może w innej sytuacji byłoby to zabawne, w końcu niby taka silna a została bez problemu powalona przez ucznia akademii Shinigami, ale teraz...
-wwwww...wwww... WON ROBAKU!-Krzyknęła na nią, nie mogą samej się wydostać spod dziewczyny. Ta przestraszona zwlokła się z niej najszybciej jak tylko mogła chowając się ukradkiem za Kinjim. Nie wyglądało to najlepiej... znowu, acz i tym razem coś ich uratowało. Głos... znowu, tym razem bardziej kobiecy, i dochodzący zza "purpurki". Był bardzo rozbawiony.
-Oh, Panienko Patchouli... trzeba było się zgodzić na te zajęcia korekcyjne gdy Ci je proponowałam...
-Z...zamknij się Meiling i otwieraj bramę!-Krzyknęła podnosząc się z ziemi i ostentacyjnie otrzepując się z kurzu, piasku, błota, i cholera wie jeszcze czego. Na jej nieszczęście niedawno padało... w sumie to była jedyna przyczyna niezapalenia się lasu od jej płomieni.
-M...mam przekichane, prawda?-Zapytała się Shana chłopaka gdy tamte dwie kobiety ze sobą rozmawiały.
-Nie będzie aż tak źle... zawsze możesz odpłacić w naturze...-Chłopak ponownie się zaśmiał, aczkolwiek o wiele ciszej by nie prowokować nikogo w pobliżu. I tak atmosfera była ciągle dość napięta i nietypowa... ale to jeszcze nic. Najdziwniejsze było dopiero przed nimi. Ni z tego ni z owego drzewa przed nimi zaczęły się rozpływać niczym fatamorgana, odsłaniając zadbaną rezydencję. Brama otwierała się powoli, a obok niej stała kobieta trzymając ręce za plecami. Uśmiechała się lekko.
-Zapraszam do Rezydencji sióstr Scarlet. Panienka Remilia już na was oczekuje w holu głównym
http://img.photobucket.com/albums/v130/crapitalism/Stuff/meiling26.jpg
http://images1.wikia.nocookie.net/touhou/images/0/0d/PMiSS_sdm.jpg


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 26 Lut 2010 - 15:56

*Pałac w środku lasu... A mogliśmy sobie darować te ćwiczenia terenowe, mielibyśmy o wiele mniej wrażeń...*
Trochę wzruszyło ją to uderzenie gdy dała im wybór i mogli zostać. Jak wszyscy to wszyscy. Rzucanie kidou to domena shinigami. Fuu zastanawiało czy w takim razie ona jest Bogiem Śmierci. Jej ubiór raczej na to nie wskazywał, poza tym nigdzie nie widziała zanpakutou... Chociaż pod taką przestrzenią ukrycie miecza pod ubraniem nie musiało być wielkim problemem. W dodatku najwyraźniej jest jakąś arystokratką. Teraz dziewczynie było trochę głupio że tak jakoś mało oficjalnie się przywitała. No, ale skąd mogła to wiedzieć? Przy okazji Shanie mogła się stać znacznie większa krzywda, gdyby nie ta, prawdopodobnie, służba. Tak swoją drogą jakim cudem ktoś może oczekiwać trójki uczniaków podczas ich ćwiczeń. No ale nie bardzo mieli wybór.
Trochę niepewnie Fuu ruszyła do przodu. Po drodze lekko skinęła głową kobiecie nazwanej Meiling i dalej brnęła ku wejściu.
*Będzie co będzie...*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Las   Wto 16 Mar 2010 - 19:29

*Czemu ze wszystkich shinigami z Seiretei musieliśmy trafić właśnie na niego!?*
Fuu podjęła jedną próbę podźwignięcia się z ziemi ale skończyło się na niemrawym uniesieniu tułowia i podparciu się z tyłu łokciami. Wszystko niemiłosiernie bolało ją i najchętniej położyła by się w ciepłym łóżku i zasnęła. Teraz trzeba było wymyślić jakąś mrożącą krew w żyłach opowieść o walce z Pustymi... No dobrze, ta "mrożąca krew w żyłach" to przesada, ale raczej głupio będzie brzmieć "zaatakował nas jeden hollow i tak skończyliśmy". Teraz wpadło jej do głowy że przed wyjście mogli uzgodnić jedną, wspólną wersję wydarzeń, żeby ich zeznania pokrywały się. Pozostał jeszcze jeden problem, który jednak póki nie będą musieli podwijać rękawów nie jest problemem. Bo nagłe pojawienie się ozdób o dość oryginalnych wzorach na ramionach może być znacznie trudniejsze do wytłumaczenia i wyłgania się.
Na razie dziewczyna leżała oczekując na wezwanych medyków.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Sro 17 Mar 2010 - 15:13

Dalszy przebieg wydarzeń był już dosyć łatwy do przewidzenia - podbiegło do nich kilku Shinigami z IV oddziału by sprawdzić co z nimi jest. Po chwili została wydana opinia - ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo, chociaż na pewno są wyczerpani i stracili sporo krwi. Po tym krótkim wyjaśnieniu podszedł do tej całej grupki Shinigami którego wcześniej poznali - koordynator. Nakazał wszystkim udać się do wcześniej wyznaczonego punktu, by przenieść ich do Seireitei. Wszystko to na oczach Fuu, która zdawała się coraz bardziej tracić siły. Ostatecznie straciła ona świadomość, najprawdopodobniej na skutek zmęczenia...

(Zaraz napisze w "Domu Fuu")


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Wto 1 Cze 2010 - 18:52

Sesja Kesima

Podróż przez tunel łączący świat dusz i żywych nie trwała zbyt długo. Fuu, Kinji oraz Marisa trafili do lasu, co chyba stanie się ich chlubną tradycją. Czy wszystkie większe organizacje muszą się kisić w lasach? Możliwe, że tu tutaj znajdują chociaż odrobinę spokoju, z dala od zwykłych zjadaczy chleba, ale nie to teraz było najważniejsze. Nieco ważniejszą rzeczą był bilans pór dnia, który wynosił 2:1 z przewagą nocy, gdyż dzisiaj przyszło im zacząć prace w tych ciemniejszych warunkach. No cóż, trudno...
-...no to od czego zaczynamy?-Zapytał się Kinji. Marisa musiała to uznać za całkiem rozsądne pytanie, gdyż ani go nie ochrzaniła, ani nie wydawała się być skonfundowana tą kwestią.
-Znamy mniej więcej położenie ich mieszkanka, jest w promieniu dwóch-trzech kilometrów... jest to opuszczona rezydencja chroniona dość typowym zabezpieczeniem - by do niej wejść, musimy mieć kawałek energii duchowej którejś z sióstr. Sądzę jednak, że być może uda nam się z nimi jakoś skontaktować i bez tego-Teraz Fuu zauważyła, że Marisa ma na ramieniu torbę, w której pewnie trzyma całkiem sporą ilość rzeczy. W tym przypadku był to... pistolet na race.
-Wystrzelę to w niebo oznaczając naszą pozycję. Ktoś powinien się tym zainteresować... i wysłać kogoś na zwiady. Energia emitowana przez ta race jest na tyle nietypową mieszanką, że Hollowy uznają ją za niezbyt interesującą... no chyba, że już któryś miał z nią do czynienia i skojarzy ją z posiłkiem w postaci grupki Shinigami... ale spoko, spoko, to raczej mało prawdopodobne... to co, zaczynamy?-Zapytała, i nie czekając na jakikolwiek sprzeciw strzeliła racą w powietrze. Na niebie rozbłysnęło światło... a Fuu poczuła dziwną energię duchową. Poczuła przy okazji zapach... mięty...
-No, to teraz pozostaje nam chwile poczekać...-Mruknęła Marisa i usiadła sobie na trawce, bawiąc się pistolecikiem.
Nie czekali aż tak długo jakby się mogli spodziewać. Już po pięciu minutach dało się usłyszeć pewne szelesty i odgłosy przebijania się przez gęstwiny lasu. Niedługo póxniej ich oczom ukazała się... dziewczyna. Miała na sobie dość dziwny, obszerny skórzany strój z kapturem.
http://img39.imageshack.us/img39/1303/animewinter.jpg
-S-shinigami... prawda? Czego chcecie? Nie wiecie... że nie lubią tutaj takich jak wy?-Zapytało dziewczę. Wyglądało na trochę przestraszoną, jednak to co powiedziała wskazywało, że była od sióstr Minawa. A z jej oczu natomiast było widać, że jest mocno przestraszona... i czegoś się obawia. Można było nawet się pokusić o stwierdzenie, że bała się o ICH bezpieczeństwo... aczkolwiek i jej było sprawą dość ważną.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Las   Sro 2 Cze 2010 - 4:57

*To chyba czas na moją część...*
Gdy Marisa wystrzeliła racę Fuu również usiadła na ziemi, głównie oglądając otrzymany sprzęt. Poza tym zastanawiała się jak uwolnić się na jakiś czas od Seiretei. w końcu ma ze sobą ten lokalizator, który prawdopodobnie określa pozycję nie tylko hollowów ale ich własną. Zawsze można powiedzieć że zboczenie z kursu było w ramach misji. Albo po prostu oznajmić kapitanowi prawdę- poszukuje własnej przeszłości.
Z zamyślenia wyrwał ją odgłos przebijającej się przez las postaci. Wstała w oczekiwaniu kto wynurzy się gęstwiny. Mrok nocy wcale nie ułatwiał całego zadania. Gdy w końcu zobaczyła kto wyszedł spomiędzy krzaków i wygłosił swoja krótką przemowę zrobiła mały krok do przodu. Trochę obawiała się wyciągnąć od razu notatnik i ołówek, żeby nie zostało to potraktowane za próbę dobycia ukrytej broni i atak. Poza tym ciemności wcale nie ułatwiały zadania, choć wystrzelona flara dawała nieco światła.
W końcu powolnym ruchem sięgnęła po przyrządy kontaktowe.
"Jesteśmy tutaj aby nawiązać kontakt z rodziną Minawa i organizacją która się tworzy za ich pośrednictwem. Zdaje mi się że ma Pani jakiś związek z nimi. Czy byłaby Pani tak miła wskazać nam drogę do miejsca spotkania?"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Sro 2 Cze 2010 - 14:38

Przekazanie kartki obyło się bez większych incydentów. Faktycznie, dziewczę trochę się skuliło gdy Fuu wyciągała swoje przyrządy, obawiając się zapewne jakiegoś niespodziewanego ataku. Jednak gdy przekonała się, że nic jej nie grozi, trochę się uspokoiła...
-...nawiązać kontakt? Przepraszam... ale czy przypadkiem coś się wam nie pomyliło? Panienka Minawa darzy Shinigami szczerą nienawiścią... mogę was tam zaprowadzić, ale na waszą odpowiedzialność...-Dziewczyna mówiła szczerze, i Fuu doskonale to widziała...
-...no to zapowiada się ciekawie, nie? Pewnie, że idziemy...-Zakomunikowała Marisa za całą resztę. Kinji natomiast uśmiechnął się pod nosem i pokręcił głową.
-Chyba nie mamy większego wyboru... byłaby pani taka miła i nas zaprowadziła do panienek Minawa?-Zapytał chłopak. A tamta dziewczyna... chyba się lekko wzdrygnęła na tą wieść. No cóż... Fuu chyba nie miała nic do gadania. Nikt tutaj nie miał wiele do powiedzenia w tej sprawie. Taka praca...
Okazało się jednak, że miejsce zamieszkania tych panien było nieco dalej niż parę minut stąd, co było nieco dziwne. No cóż... wszystko co dobre kiedyś się kończy.
Gdy tak szli lasem dziewczę wydawało się być mocno poddenerwowane. Szli tak i szli... i szli... i szli... i ciągle szli...
-...zgubiłam się? Nie... to dlaczego...-Zapytała, gdy nagle stanęła. Wkrótce Fuu dowiedziała się dlaczego. Wszyscy znaleźli się na kwiecistej polanie. Lekki wiatr muskał ich twarze... a w ich kierunku szły drzewa. Tak... drzewa. Zasuwały w ich stronę na korzeniach, i zgrzytały zębami zbudowanymi z kory. Co do...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Las   Sro 2 Cze 2010 - 14:54

"Co do" chyba źle opisywało to, co działo się dookoła. Bo w którym normalnym miejscu drzewa w najlepsze spacerują sobie i są raczej bojowo nastawione do ludzi. Aczkolwiek wiaterek należał do przyjemnych. Tylko co im po miłym powiewie jeśli mogą zaraz skończyć w drewnianych łapach okolicznego materiału na opał. Nie była to sytuacja do pozazdroszczenia, ale Fuu mimo to coś nie pasowało. Wiadomo było że nie są to Puści, nie mają masek, poza tym nie było żadnego powiadomienia na ich temat. Shinigami też raczej nie mieli kontroli nad roślinnością, chyba że istnieje jakieś shikai to umożliwiające bo kidou odpadało. Ale obecność jakiegokolwiek Boga Śmierci była mało prawdopodobna skoro ich partnerzy do negocjacji nienawidzą takowych. Więc co... Iluzja czy jakaś inna anomalia?
Przede wszystkim zwróciła się do ich przewodniczki z szybko machniętą wiadomością "czy wie Pani co to jest?". Ponoć oczy potrzebują 30 minut do przywyknięcia do mroku, potem widzi się jak w dzień. Będzie teraz okazja do sprawdzenia tego poglądu. W razie czego można poprosić Kinjiego o trochę światła z kidou. Na drugiej kartce poleciła Marisie żeby na razie nie atakowała, ale w razie czego trzymała chodzące próchno na odpowiednią odległość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 3 Cze 2010 - 11:47

-...jeszcze jakieś mądre pytania?-Zapytało dziewczę gdy otrząsnęło się z podobnego do Fuu zdziwienia. Kinji był nieco bardziej przytomny - w międzyczasie przygotował zaklęcie i posłać czerwoną kulę Reiatsu w stronę tych drzewek. Całkiem sporą - należałoby dodać. Na tyle, że udało mu się trafić i zapalić wszystkie cztery drzewka, bo tyle właśnie ich było. Parę chwil później zamiast nich jakieś 10 metrów przed całą grupą leżały zwęglone kawałki drewna.
-...to jakieś wasze sztuczki?-Zapytała Marisa stojącą obok niej dziewczynę. Ta wyglądała na mocno zakłopotaną, w przeciwieństwie do blondynki która wyglądała na niezbyt zachwyconą tym, że nawet tutejszy las niezbyt przepada za obecnością Shinigami.
-Nie wiem... ale coś się dzieje... nie mogę znaleźć posiadłości...
-...więc chyba mamy problem, prawda?-Zapytał Kinji, acz później podzielił się swoją dokładniejsza opinią na ten temat-Ale może być to sprawka twoich znajomych, tak?
-...chyba tak... ale... chyba by mnie nie atakowali... tak myślę...-Im dłużej to dziewczę rozmawiało, tym bardziej wyglądało na zaniepokojoną i poddenerwowaną ta sytuacją. Chyba naprawdę się tym przejęło.
-...no nic, może przynajmniej uda nam sie dowiedzieć gdzie jesteśmy. Flara powinna... gdzie jest to światło?-Zapytała Marisa. Faktycznie, na niebie nie było już niczego nienaturalnego, co było dość dziwne. Niby powinno się utrzymać maksymalnie 30 minut, ale powinno się wypalać stopniowo, a nie być - i nagle zniknąć. Co dziwniejsze, gdy blondynka wyciągnęła kompas, wskazówka kręciła się w kółko.
-C-co jest...-Dezorientacja... taaak... to słowo najbardziej chyba oddawało to, co w tej chwili czuła panna Kirisame.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 3 Cze 2010 - 12:39

*Pięknie...*
Problem opałowy został rozwiązany, gorzej że wyglądało na to że ich własny przewodnik właśnie się zgubił. Czyli wygląda na to że cała czwórka utknęła w środku lasu. Bez światła, bez wiedzy gdzie iść dalej, natomiast ze zbędnym balastem. Najwyraźniej umiejętności ich przewodniczki ograniczały się do tego że widzi dusze. No chyba że bardzo dobrze potrafi się maskować, choć dla Fuu sprawiała wrażenie dziewczęcia dość... fajtłapowatego. Mimo to stanie i oglądanie gwiazd, ewentualnie okolicznej flory nie zbliżało ich do celu. Zwłaszcza że ta flora jest dość bojowa.
Pierwsze co jej wpadło do głowy to poszukiwanie rzeczonego domu, a dokładniej jego mieszkanek z pomocą reiatsu. Ale od razu został on zniszczony- było więcej niż pewne że będą ukrywać swoją energię. Drugim wyjściem było błądzenie po omacku aż znajdą właściwą drogę. Tyle że w ten sposób narażają się na atak kolejnych drzewek lub, co mogło by być znacznie gorsze, zabłąkanych Pustych. Poza tym nie było wiadomo jak wielki jest ten las. Rozsądne było przeczekanie do rana, może wtedy ich przewodniczce przypomni się droga, zwłaszcza że będzie widać znacznie więcej. Gorzej że prawdopodobieństwa bycia zaatakowanym jest jeszcze większe niż przy błądzeniu bo przykładowo drzewka, pod warunkiem że jest ich więcej, już znają pozycję celu swojego wcześniejszego ataku.
Zdecydowała się wpierw zasięgnąć języka u poznanej niedawno dziewczyny.
" Nie ma Pani mapy, nie może Pani wyczuć energii Pań Minawa? Cokolwiek co by nam pomogło w tej sytuacji. Ewentualnie czy jakbyśmy przeczekali do rana dałaby Pani radę znaleźć drogę?"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Czw 3 Cze 2010 - 18:06

-Ja... ja nie wie w ogóle co się dzieje... wcześniej nie miałam takich problemów... to tak jakby... domu Minawa w ogóle tutaj nie było!-Stwierdziło dziewczę dosyć dramatycznie. Czyżby faktycznie tak było?
-Słuchajcie... chyba... coś mi zaczęło świtać w głowie...-Zakomunikowała Marisa chowając komóreczkę do torby. Kiedy ona ją wyjęła?
-Dobra... musimy skupić swoje energie duchowe w jednym miejscu, a następnie uwolnić je. Nie pytajcie mnie dlaczego, po prostu to zróbmy... jeżeli mam racje, to wszystko się wyjaśni...-I oszczędzając całej rupie dalszych wyjaśnień, dziewczę wyciągnęło rękę i wytworzyło przed sobą kulę duchowej energii. Nastepną osobą która to zrobiła był Kinji, który trochę podejrzliwie, ale jednak to zrobił. Wyciągnął rękę... i kula się powiększyła. Następna była nieznajoma dziewczyna, kula miała już promień o wartości ok. metra... więc cóż, i Fuu dołożyła swoje trzy grosze... wtedy też kula zaczęła drgać, i... eksplodowała. Nic się nikomu jednak nie stało, chociaż całe otoczenie zaczęło się zachowywać... dziwnie. Tam, gdzie poleciały wiązki energii, zaczęły się pojawiać fale... trochę tak jak po trafieniu czegoś o wodę. Zaczęły być one coraz większe i większe... aż w końcu całe otoczenie się zmieniło. I trzeba powiedzieć... nie przypominało to Fuu niczego innego co wcześniej widziała. Wyglądało to tak, jakby sama teraz trafiła do jakiegoś dziwnego... wymiaru. Wszędzie nic tylko fiolet, granat, i ciemna czerwień... w różnych położeniach. Strasznie dziwne...
-Hohoho... kto by się spodziewał! Skąd wiedziałaś?-Zapytał kobiecy głos dochodzący z każdej strony. Fuu go znała... taaaak...
-Kompas zaczął wariować... poza tym telefon nie mógł się połapać gdzie jesteśmy. Było parę możliwości... ale tak jakoś pomyślałam, że to twoja sprawka. Wyłaź!-Krzyknęła Marisa... i o dziwo jej prośba została spełniona. Jakieś 20 metrów przed nimi pojawiła się tamta kobieta sprzed roku, która zresztą poinformowała ją o ich "deadline"
-T-to pułapka?!-Zapytało tamto dziewczę, które wyglądało teraz na mocno zdenerwowane. Zaczęło się cofać... i odwracając się natrafiło na coś dziwnego. Na grupę małych, czarnych ludzików z jednym dużym, czerwonym okiem
-A więc to tak... chcieliście mnie tutaj zwabić, tak?-Zapytała... i jakoś jej się głos zmienił na bardziej ostry. Nie wróżyło to nic dobrego... zwłaszcza że tamta blond włosa kobieta zaczęła się po cichu śmiać.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 4 Cze 2010 - 7:08

Fuu niezbyt zadowoliło to spotkanie. Już ostatnim razem demonica była wystarczająco irytująca żeby nie chcieć trafić na nią kolejny raz. Ale najwyraźniej ta lubi męczenie innych, ku niechęci dziewczyny. Dodatkowo trafili chyba do jej świata i każdy głupi może powiedzieć że błędem jest walka na terenie przeciwnika bo zawsze będzie miał przewagę. Zresztą te małe stworzonka były tego niezbitym dowodem. Dziewczynie nie spodobała się też nagła zmiana zachowania spotkanego w lesie dziewczęcia. Wcześniej była jakaś taka przestraszona, cicha, a teraz nagle przechodzi w ostry ton. Choć to można zwalić na sytuację stresową, w końcu często w takich momentach ludzie zachowują się irracjonalnie.
Zastanawiające było po której stronie jest skrzydlata blondynka. Wcześniej im pomogła, teraz najwyraźniej nie ma tak pokojowych zamiarów, zaraz się okaże że przed czymś ich ochroni, a potem wbije nóż w plecy. Fuu niezbyt podobało się że nie jest pokazała jasno czy jest och sprzymierzeńcem czy wrogiem.
Postanowiła poczekać aż blondynka się do woli wygada, może to choć trochę wyjaśni sytuację. Mimo tego oczekiwania jej ręka jakby od niechcenia powędrowała do pasa gdzie umieściła oba miecze.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 4 Cze 2010 - 10:02

-No cóż... masz rację moja droga! Wygrałaś bilet w jedną stronę do Szkarłatnej Rezydencji! Nagrodę wręczą moi ukochani asystenci... ale na razie...-Kobieta podniosła rękę do góry... i zaczęły się dziać dziwne rzeczy. Po pierwsze, ziemia pod stopami Fuu, Marisy i Kinji'ego zaczęła się dość szybko rozstępować. Na tyle, że po jakiś 5 sekundach byli podzieleni na dwie grupy - pierwszą tworzyła sama Marisa, druga Kinji i Fuu. Przy czym Marisa była bliżej tamtej kobiety... która aktualnie siedziała sobie na tronie, z założoną noga na nogę. Wokół niej pojawiła się cała chmara stworków, takich samych jak te, które stały przed tamtą dziewczyną z lasu.
-Więc... zacznijmy naszą zabawę!-No i się zaczęło... ciekawie. Zarówno jedne kurduple, jak i drugie kurduple rzuciły się na swoje ofiary. Chyba jednak nie były zbyt silne, gdyż Marisa po zadaniu paru ciosów zaczęła sobie zwyczajnie olewać sprawę. Machnęła, raz, drugi trzeci... nie wyglądała na specjalnie zaangażowaną w przerabianiu czarnych dzieciaczków na chmurę ciemnego dymu. Natomiast tamto dziewczę dostało jakiejś furii. Wyciągnęło zza pazuchy... opancerzoną, pełną ostrych pazurów rękawice oraz nóż wojskowy, i zaczęła nimi wywijać z mordem w oczach. Kinji oraz Fuu nawet nie musieli ruszać się z miejsca...
Wkrótce pole bitwy było już oczyszczone z nieprzyjemnych gości. Za to było całkiem sporo czarnego dymu... który zaczął się zbierać wokół dziewczęcia.
-Całkiem nieźle... ale to jeszcze nie koniec. Runda druga...-A co było przewidziane w rundzie drugiej? Coś ciekawego... cały ten dym zaczął się w coś formować. W coś na kształt pustego mającego tak na oko... 8 metrów wysokości, duże ręce, duży tułów, i niewielkie nogi. Nie miało tylko dziury w klatce piersiowej oraz maski. Zamiast niego było duuuże oko...
-Miłej zabawy...-I kobieta zniknęła... ale Fuu i Kinji mieli inne problemy. Na przykład tamto dziewczę, które po uporaniu się ze skrzatami zaczęło się na nich dziwnie patrzeć... i uśmiechać. Z wyraźną chęcią mordu w oczach.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 4 Cze 2010 - 11:35

*No to ładnie... Chyba trzeba będzie odłożyć misję właściwą na potem bo nie podoba mi się że Remilia najwyraźniej ma ochotę wcześniej nas zabić...*
Kolejny klocek dołączył do stosiku tych, dzięki którym (dawnej) PANI Scarlet straciła szacunek u Fuu. Nie zmieniając już faktu że pomysł zamieszkania w Rezydencji porzuciła jeszcze podczas pobytu w Soul Society. Teraz Remilia była już tylko zwykłą znajomą, która mogła pomóc w zrealizowaniu celu albionoski. Nie miała zamiaru robić krzywdy jej ani żadnemu z mieszkańców Rezydencji, ale o współpracę z nimi może być dość ciężko, zwłaszcza teraz, gdy nasłali na nią jakąś demonicę.
Teraz miała na głowie dwa problemy- kolosa z raczej mało przyjaznymi zamiarami oraz obłąkaną dziewczynę. I Fuu nie bardzo wiedziała co gorsze. Wielki twór prawdopodobnie należy do twardych zawodników i niełatwo go będzie pokonać. Natomiast ich przewodniczka prawdopodobnie mogła by być dość łatwym przeciwnikiem na dwie osoby, ale była im potrzebna. A sądząc po oszalałym spojrzeniu to trzeba będzie przynajmniej doprowadzić ją do nieprzytomności.
Tak czy inaczej bronić się trzeba. Przy okazji okaże się czy cały trening poszedł w las czy w nią. Wpierw wyciągnęła boken, który od razu wylądował w lewej ręce. Potem wysunęła zanpakutou, przy okazji robiąc lekki wykrok. Obie bronie trzymała na tej samej wysokości.
Jako że nie miała intencji uszkadzania wrogo nastawionej dziewczyny postanowiła pozostać w pozycji obronnej. Mimo wcześniejszych planów zdecydowała jednak skorzystać z metalu do obrony, zwłaszcza że miała przeciw sobie nieprzyjemnie wyglądającą rękawicę. Dodatkowo łatwiej było zadać mniejsze szkody bokenem niż regularną kataną.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 4 Cze 2010 - 18:05

Kolosem jednak zaczęła się na razie Marisa - była ona zmuszona uwolnić swoje Zanpaktou słowami "Rozbłyśnij, Kyohaku!". Zresztą, i tak Kinji oraz Fuu nie poradzili by sobie w tej sytuacji... mieli inne problemy. Dziewczę rzuciło się akurat na nią... ale zatrzymało się w półkroku. Wyglądało na szczerze zdziwione.
-Co jest... dlaczego...-Zapytała się samej siebie. W tym momencie na jej ręce zostało nałożone pierwsze Bakudou
-Fuu, teraz!-Powiedział Kinji, który zapewne był sprawdzą tego czynu. Natomiast Marisa... jakoś sobie radziła. Sytuacja jednak chyba nie była aż tak beznadziejna.

Nie było za bardzo czasu na kombinowanie nad wymyślnymi strategiami bo zaklęcie mogło w każdej chwili zejść z celu. W takim wypadku dziewczyna może zostać mocno pokiereszowana przez obie bronie przeciwniczki. Choć perspektywa oberwania nożem wydawała się dużo mniej bolesna niż oberwanie tą niewinnie wyglądającą rękawicą.
Fuu wykorzystała reiatsu na przyspieszenie (po 6 szybkość i zręczność) i ruszyła do przodu. Przy okazji zmieniła miejscami oba miecze- boken wylądował w prawej, katana w lewej. Wyminęła ją i natychmiast gdy dziewczyna znalazła się za nią uderzyła drewnianym mieczem na wysokości kolan. Zaraz po tym poprawiła podcięciem nogą i odskoczyła. Przy okazji uważała żeby nagle nie oberwać kontrą w razie gdyby zaklęcie przestało działać wcześniej niż powinno. W takim wypadku od razu przeszła do defensywy zasłaniając się zanpakutou.

Skutek? Dziewczę się wywaliło, podniosło, i ponownie rzuciło. Tym razem Kinji jednak nie zdążył przygotować zaklęcia. Dlatego też Fuu przyjęłaby na siebie cały impet uderzenia dziewczyny... gdyby nie odskoczyła w bok. Dzięki temu musiała "tylko" się zasłonić przed nożem, który gdyby był wycelowany troche lepiej zapewne wbiłby jej się w brzuch. No cóż... następne zaklęcie było lepiej przygotowane. Było to Geki, dlatego też dziewczę było unieruchomione. Tym razem chłopak postanowił wziąść sprawy w swoje ręcę. I jak z tego wyszedł?Z całym ofensywnym ekwipunkiem dziewczyny.
-Przytrzymaj ją... co sie dzieje?-Zapytał chłopak patrząc na przebieg tamtej walki. Jak to wyglądało? Otóż Marisa używała swojej popisowej techniki, którą użyła rok temu by sprzątnąć cały garnizon z powierzchni ziemi. Skutek? Wielki potwór spadł w przepaść, i na samym placu boju pozostała tamta kobieta. Wokół niej ponownie zaczął się zbierać dym
-Tak sobie... jesteście nuuuuuudniiiiiiii! Zatem czas na...huh?-Urwała szybko, przy czym wyglądała na dosć zdziwioną. Całe otoczenie zaczęło się jakby... zakrzywiać. Kolory zmieniały się coraz szybciej, tak samo z szybkością ich przesuwania. W końcu na chwilę zrobiło się ciemno... i wszyscy ponownie znaleźli się w lesie. A przed nimi, w odległości jakiś 5 metrów stała tamta kobieta.
-Ekhem... Paranoia, czy mogę się dowiedzieć, co ty do licha sobie wyobrażasz?-Zapytał się ktoś stojący za nimi. Nie trzeba było nawet się odwracać by dowiedzieć się kto to... była to włascicielka pewnej posiadłości, którą Fuu całkiem dobrze znała. A przynajmniej tak jej sie wydawało.
-No cóż... ehehehehe... chciałam się trochę pobawić... pani rozumie...-I pewność siebie dziewczyny nazwanej przez Remilię "Paranoia" uleciała jak z przekłutego balonu...
-Co my tutaj mamy... i czego nie mamy. Mamy moją stara znajomą Marisę Kirisame, która powszechnie była uznana za przemienioną w pustego. Nie mamy za to niejakiej Shany, chociaż nie mam pojęcia dlaczego by jej miało nie być. Mamy też kogoś z domu Minawa, chociaż nie zlecałam porwania... wyczuwam tutaj... potencjalną zdradę...
-Nie nie nie nie, to nie to!-Zaczęła wyjaśniać demonica, na jej twarzy zaczęła się pojawiać panika
-Czyżby? Fuu, jako moja bezpośrednia protegowana... może masz jakąś propozycję na ukaranie na tej oto blondyneczki? Tak po starej znajomości...-Remilia uśmiechnęła się złowrogo, ukazując swoje kły. Nie była w zbyt dobrym humorze...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Las   Pią 4 Cze 2010 - 18:26

Mimo wszystko dziewczyna nie spodziewała się że spotka Remilię tak szybko. Ale akurat tego że będzie niezbyt zadowolona się domyślała. Ale spodziewała się że będzie to raczej odkrycie że Fuu wie więcej niż powinna. A chyba jest bardziej przejęta blondwłosym demonkiem i ich przewodniczką. Zlecanie porwania odnosząc się do całej rodziny może oznaczać że Remilia niezbyt się z nimi trawi.
" Sama zadecyduj, bo z mojej strony, choć teraz zaatakowała nas to rok temu bardzo nam pomogła. I nie przypominam sobie żeby was to w ogóle zainteresowało. A, co do Shany- zginęła, ale pewnie tym też nie jesteście przejęci. Mam też pewną sprawę do przedyskutowania z Tobą, Sakuyą i Meiling. Prywatnie, z daleka od kogokolwiek innego, włącznie z tymi z którymi tu przybyłam. I nie ukrywam że znajduje się tam kilka próśb. Pani Marisa ma ochotę spotkać się z Patchouli, a skoro Kinji jest z nami to mógłby się spotkać z Twoją siostrą. A, i z łaski swojej nie zabijaj obecnej tu dziewczyny, jest nam potrzebna w zleconej misji."
Wręczyła kartkę Remilii z neutralną, wręcz urzędniczą miną. Wiedziała że po przeczytaniu kilku pierwszych słów mogła zostać zrównana z ziemią, ale nie obchodziło jej to. Skoro ona okazała rok temu obojętność, to teraz Fuu zamierza omówić z nią jedynie sprawy związane z interesami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Sob 5 Cze 2010 - 8:09

Remilia po przeczytaniu w całości wiadomości najwidoczniej była na tyle zdziwiona, że zapomniała o trzymaniu tzw. psychicznej gardy. Dzięki temu Fuu, która w czasie swojego pobytu na terenie IX oddziału mogła bez większych problemów zobaczyć jej głębsze emocje. I cóż, była zdziwiona i wyraźnie zdenerwowana, acz ten gniew kumulował się bardziej na Paranoi.
-...chodźcie za mną... musicie być BARDZO zmęczeni... a ty blondyneczko po drodze zdasz mi raport. Tym razem prawdziwy jeśli łaska...-Po tych słowach wszyscy ruszyli w drogę. Paranoia szeptała coś do Remilii, a Kinji trzymał spotkaną w lesie dziewczynę, która co prawda już się uspokoiła, ale możliwe, że jeszcze coś jej odbije. Ostrożności nigdy nie za wiele.
W końcu dotarli na teren Rezydencji. Jak zwykle wyłoniła się ona z mgły... aczkolwiek było w niej coś dziwnego. Po pierwsze, przez "dach frontowy" był przewieszony transparent z napisem "Welcome!" Po drugie, w wielu różnych miejscach były porozmieszczane kolorowe punkciki. Po bliższych oględzinach okazało się, że to różnokolorowe balony. Ponadto Hong Meiling wymachiwała niewielką flagą Chińskiej Republiki Ludowej. Ale Remilia była zbyt zdenerwowana by na to zwracać jakąkolwiek uwagę. Chyba szczegółowy raport jej się nie spodobał.
W środku było całkiem podobnie. Sztab pokojówek stał przed wejściem oczekując swojej pani... acz nie było nigdzie Sakuyi. Za to była Koakuma, która gdy zobaczyła... Marisę, zrobiła wielkie oczy...
-Cz-czy to...-Przerwała, gdy nad jej ramieniem przeleciała Flandre, która z szerokim uśmiechem rzuciła się na... Marisę. Na szczęście nie po to by ją rozerwać na strzępy, tylko po to by ją zaściskać, wycałować, i ogólnie obdarzyć dziecięca miłością. Ciekawe...
-Fuu, chodź do mojego pokoju. Musimy sobie coś wyjaśnić... reszta niech robi co chce. Byleby tutaj...-No i Remilia szybkim krokiem oddaliła się od tej całej zgrai.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Las   Sob 5 Cze 2010 - 8:25

Nie spodziewała się aż takiego powitania. Aż szkoda jej było że jej wizyta prawdopodobnie nieco popsuje innym nastrój. Chociaż nie chciała tego robić i jeśli koniecznie już miała kogoś denerwować była to Remilia. Niezbyt był jej też na rękę brak Skuyi, chociaż wcale nie było powiedziane w będzie w stanie pomóc. Nim ruszyła za Remilią przekazała Koakumie wiadomość.
"Mogę prosić o dostarczenie mi książki? Tej którą przeglądałam podczas swojej ostatniej wizyty. I gdy tutaj trochę się uspokoi spróbuj też sprowadzić do mnie Meiling. A, i jeszcze jedno- jakbyś mogła przekazać w miarę delikatnie swojej Pani że Shana... No, powiedzmy że już nie będzie miała okazji spotkać się z Patchouli. Nie chcę psuć innym humoru, bo widzę że macie jakąś uroczystość więc przekazuję to tylko Tobie. A, Pani Marisa też bardzo chciała się zobaczyć z Twoją Panią."
Gdy notatka dotarła kiwnęła głową do Marisy i Kinjiego, pomachała reszcie zbiegowiska i udała się wgłąb korytarza, w którym zniknęła Remilia.
*Mam nadzieję że się nie zgubię...*
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Sob 5 Cze 2010 - 8:53

Koakuma wyglądała na jeszcze bardziej zdziwioną gdy otrzymała wiadomość od Fuu. Ale cóż... skończyło się to na tym, że po "delikatnym" odklejeniu Flandre od twarzy Marisy cała czwórka poszła razem, prawdopodobnie do biblioteki Patchouli. A Paranoia z tamtą dziewczyną tez sobie gdzieś poszły.
Swoją drogą... wystrój się zmienił. Całość przypominała coś na kształt katedry, masywnej, przytłaczającej ręcz swoim ogromem. Korytarze co prawda były łagodniejsze, jednak... trochę sie zmieniło. Ale przynajmniej co jakiś czas Fuu napotykała się na mapy, więc przynajmniej taka modernizacja była obecna.
Dzięki temu dogoniła Remilię, i po 10 minutach znalazła się w jej pokoju. Nie było zielono, nie było już zwierzaczków - było za to ciemno, całość przypominała mieszkanie arystokracji z końca XVIII wieku... czy tam kogoś bogatego. Było też dość wąskie, ale wysokie okno, przed którym stanęła Remilia. Tyłem do Fuu.
-...jest mi bardzo przykro... naprawdę... czekałam na was z niecierpliwością przez cały rok... myślałam, że się przyjaźnimy... ale jak widzę najchętniej byś się na mnie odegrała...-Zaczęła Remilia. Głos miała nieco inny niż wcześniej. Był trochę bardziej... ludzki i mniej wyniosły?


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Las   Sob 5 Cze 2010 - 9:12

"Odegrała? Niekoniecznie, ale nie będę ukrywać że był moment gdy chciałam zrobić Ci krzywdę. Było - minęło. Nie zmieni to faktu że po części dzięki Tobie Shana zginęła a ja i Kinji mało do niej nie dołączyliśmy. Nie będę dochodzić do tego czy to Ty wysłałaś tą kobietę, czy działała jak dziś "dla zabawy". Zresztą nie jestem tu żeby pozostać na dłużej. Przynajmniej dziś. Nie wiem czy wrócę do Seiretei, czy pozostanę na Ziemi. Aktualnie jestem tutaj bo dostałam misję z Soul Society, ale mam też powody osobiste. Pamiętasz jak podczas naszego pierwszego spotkania powiedziałaś że mnie znasz? A co powiesz na to że po części znam tą historię? I to ta sprawa jest moim głównym celem wizyty. Kinji i Marisa być może myślą że to porzuciłam albo darowałam sobie i wolę żeby tak pozostało.
Będę szczera, nie zamierzam nic ukrywać. W zamian oczekuję tego samego. Teoretycznie poprosiłam Koakumę o dostarczenie mi właściwej książki oraz sprowadzenie Meiling, ale wcześniej chcę usłyszeć Twoją wersję zdarzeń. Kilka lat temu, za mojego życia zaatakowałam Rezydencję co skończyło się waszymi przenosinami. Możesz powiedzieć coś na ten temat? I wolę usłyszeć jedynie środek historii, początek i koniec widziałam."

Gdy skończyła pisać wolnym krokiem zbliżyła się do Remilii i stanęła obok. Chwilę również popatrzyła w okno i z lekko smutną twarzą wręczyła jej wiadomość. Właściwie to nie była pewna czemu ogarnęło ją przygnębienie. Czy powodem była zmiana tonu Remilii czy powrót do miejsca które, mimo że kiedyś wrogie, początkowo zdawało się domem? Fuu nie była pewna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Sob 5 Cze 2010 - 9:34

Remilia nawet nie popatrzyła się na Fuu. W sumie może to i lepiej - wyglądała na dość przygnębioną... kto wie, może nawet sie obwinia? Tym razem jednak jej psychiczna garda nasunięta była dość dobrze. Fuu nie miała większych szans dostrzec, co też tam się dzieje w jej główce.
-Więcej niż ja Ci powiem tutaj nie znajdziesz. Jest to dość świeża sprawa... bądź co bądź, niemalże zniszczyłaś naszą szansę na powrót do normalnego życia...-Westchnęła ciężko i przerwała na dłuższą chwilę. Księżyc był niemalże w pełni, i świecił on na tyle, że z powodzeniem można było dostrzec większość rzeczy w pokoju. Okrągły stół z czterema krzesłami wokół niego, parę szafek, szafa na ubrania, i duże łóżko.
-Ale dobrze, będę szczera... nie wiem gdzie zaczął się twój początek. Wiedz jednak, że wdarłaś się do środka rezydencji, niszcząc wszystko i wszystkich na swojej drodze. Meiling niemalże przypłaciła życiem spotkanie z tobą, Koakuma również... natomiast Sakuya niemalże się z tobą uporała. Jednak z jakiś powodów pokonałaś i tą trudność... i dotarłaś na miejsce rytuału. Po krótkiej walce udało mi się Ciebie sprowadzić do parteru, w końcu w pobliżu była moja siostra i Patchouli... jednak mimo to wszystko zepsułaś. Uciekłaś z artefaktem, i wyzwoliłaś energię, która prawie nas wszystkich zabiła... a to wszystko dla zemsty... ehhhh, jacy wy ludzie jesteście głupi. Najpierw pchacie się w nasze ręce, a potem inni chcą pomścić wasze imię-Tutaj dziewczyna trochę się zdenerwowała, jednak trwało to tylko chwilę.
-To cała historia naszego spotkania. Oczywiście motywy są materiałem na inną historię... jednak zanim do tego przejdziemy, muszę Ci coś powiedzieć...-Ponownie nastała chwila ciszy. Remilia tak jakby miała opory by wypowiedzieć pewne słowa... jednak w końcu się przełamała.
-...Shana nie umarła... pakt z nią nie został przerwany, co oznacza, że musi istnieć w którymś ze światów...


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160


Ostatnio zmieniony przez Ekkusu dnia Sob 5 Cze 2010 - 10:11, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Las   Sob 5 Cze 2010 - 10:02

Cóż, Fuu cofnęła się trochę, a natrafiwszy na krzesło opadł na nie całym ciężarem. Niby była przygotowane że musiała spowodować spore szkody, ale nie spodziewała się takiego rozrzutu. A to że Shana być może "żyje" wystarczyło żeby wytrącić Fuu ze stoickiego spokoju. Jakiś czas siedziała nie wiedząc gdzie patrzeć, co zrobić. W końcu uporządkowała jako-tako myśli i zabrała się za pisanie. Aczkolwiek ręka nadal lekko jej drżała. Teraz uświadomiła sobie że autentycznie powinna zostać zabita gdy tylko przekroczyła próg tego domu.
"Motywy też są dla mnie ważne... Szczególnie właśnie motywy. Po co w ogóle was zaatakowałam? Dobrze, zemsta, ale jakieś szczegóły. Nie wiem, Rezydencja podpadła mi jakoś czy co? Poza tym mówisz o "pomszczeniu przez innych". Masz na myśli ogół ludzi czy kogoś konkretnego? Poza tym do czego służyła ta układanka?
Wiesz dobrze że każda dusza trafiająca do Soul Society traci pamięć, ale pierwszy raz zdarzyło mi się spotkać z tym żeby ona wracała. Dlatego chcę wiedzieć wszystko. A właśnie, co do mieszkańców Rezydencji- gdzie znajduje się Sakuya? Chciałam zapytać ją o coś oraz ewentualnie poprosić o pomoc w czymś więcej niż tylko same słowa... Zresztą Ciebie też, ale to później. Teraz chcę się jednak dowiedzieć jak najwięcej o tym co było."

Nie chciała wracać do sprawy Shany. Gdy wstała i podała wiadomość Remilii uderzyła ją jedna rzecz- powinna chociaż napisać głupie, nic nie warte "przepraszam". Szczególnie że już wiedziała jakie szkody spowodowała. Szybko wzięła kolejną karteczkę i machnęła kilka kresek układających się w znaki oznaczające "przepraszam za zniszczenia!". Wiedziała że prawdopodobnie wygląda komicznie przy raczej mało skoordynowanych ruchach i lekko rozwianymi włosami, ale nie była w stanie się powstrzymać przed choćby takim "naprawieniem" zniszczeń.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Sob 5 Cze 2010 - 10:37

-Powoli... spokojnie...-Zaczęła szeptać Remilia. Starała się najwidoczniej uspokoić Fuu, chociaż może i przy okazji siebie-Motyw był prosty... zemsta za swoich pobratymców. Od blisko 400 lat siedzą mi na karku, tak samo jak każdemu pustemu, silniejszemu bounto, czy też vaizardowi który wymknął się spod kontroli. I średnio co jedno pokolenie robią sobie na mnie wyprawę, średnio gdzieś tak w dwadzieścia osób.-Tutaj Remilia przerwała na chwilę, prawdopodobnie po to by zaczerpnąć tchu... i przemyśleć następne słowa które wypowie
-Jest to dość zamknięty krąg... o ile dobrze pamiętam do tego klanu należy jakieś piętnaście rodzin. Wielodzietnych rodzin... dziesięć z nich służą pozostałym pięciu - "założycielom"... a ty należałaś do ich ostatniego pokolenia. Przed twoim natarciem zorganizowali polowanie na moją skromną osobę... nie wiem jak oni to robią, ale zawsze mnie znajdą. ZAWSZE... i zawsze przegrywają. Chociaż tym razem sprawili mi nieco więcej problemów... potem procedura była taka jak zwykle - zamykam w lochu, i czekam na kontakt z ich strony. Czasami się odzywali, czasami nie... zależy od ludzi którzy byli na tej wyprawie. Jednak... wtedy zdarzył się pewien wypadek. Flandre wyszła na spacer. Muszę coś jeszcze dodawać?-Zapytała nieco ironiczni Remilia, odwracając się do Fuu. Ciągle jednak miała ten wyraz twarzy... jakby coś ją męczyło.
-Może to był powód, nie wiem... tak czy siak, po tych wydarzeniach większość energii poświęcałam na poszukiwanie tej "kostki". Kostki, która otworzyła by nam drogę do normalności... względnej normalności. Bo widzisz... każdy Bounto ma lalkę. A naszym szczytowym osiągnięciem jest zdolność łączenia się z nią. Niestety... coś poszło nie tak, i nie możemy się z nimi rozdzielić. Ba, nie możemy ich nawet ukryć... przez ponad czterysta lat mury tej posiadłości były naszym więzieniem... jednak to nie było najgorsze. Najgorsze... spotkało moją siostrę. Moc która została jej dana była zbyt duża by mogła ją kontrolować. Popadła w obłęd... teraz rozumiesz? Nigdy nie naprzykrzałyśmy się ludziom. Niewielu zginęło z powodu naszego głodu... lecz mimo to ciągle jesteśmy prześladowane. Przez shinigami, przez ludzi, przez pustych, nawet przez naszych braci i nasze siostry!-Remilia wyraźnie odbiegła od tematu, po raz pierwszy w czasie ich znajomości aż tak bardzo jej się wyżalając. Czy to była ciągle ona? Wzrok, zachowanie i bezpośredniość z jaką się do niej zwracała na to nie wskazywały. Aktualnie stała przy Fuu i lekko drżała.
-...myślałam... po tym co się stało zanim odeszłaś rok temu... że możemy być przyjaciółkami. Ale chyba się myliłam... otrzymasz ode mnie wszelką pomoc. Chcę jednak wiedzieć jeżeli przypomnisz sobie coś, co pomogło by mi odnaleźć ten artefakt... to wszystko, możesz odejść...-Remilia odwróciła się i podeszła do okna. Coś było jednak widać w jej oczach... były to łzy.
-Potwory nie mają przyjaciół...-Westchnęła przez zaciśnięte gardło tak, że Fuu ledwo to usłyszała.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kesim




Oddział : Dywizjon 9
Mistrz Gry : Ekkusu

Karta Postaci
Punkty Życia:
85/120  (85/120)
Punkty Reiatsu:
419/484  (419/484)

PisanieTemat: Re: Las   Sob 5 Cze 2010 - 11:24

No dobra, dziewczyna była wcześniej zła na Remilie, ale teraz wszelkie zdenerwowanie uleciało z niej niczym dym. Nie tylko z powodu jej historii, ale przede wszystkim dlatego, że ta oto wiekowa bounto pokazała ludzką twarz. Bardzo ludzką, zmęczoną wszystkim dookoła, przygnębioną tym, że przez nienawiść jej siostra straciła normalność. Teraz Fuu zrozumiała że zmęczenie podczas wcześniejszej wizyty nie było tylko spowodowane użyciem, jak sama to nazwała, "Karty Zaklęć". Była po prostu wyczerpana wszystkim co się dzieję dookoła. I tak jak wtedy dziewczyna ponownie wykonała ten symboliczny gest- objęła Remilię na tyle żeby wyczuła, że nie już u Fuu żadnej wrogości. Chwilę potrzymała ją w ramionach, nie wiedziała czy zamierza jeszcze płakać czy coś innego, dlatego wypuściła natychmiast, gdy wyczuła że już wystarczy.
"Postaram się, ale do tego jest mi potrzebne pomoc Twoja i Sakuyi... Pod warunkiem że jej zdolność może wykorzystać nie tylko na sobie. Potrzebuję kogoś na tyle silnego, żeby był w stanie poradzić sobie z dużą liczbą hollowów. Sama wiesz że z moich dawnych umiejętności niewiele zostało. Nawet nie jestem w stanie wywołać shikai, ba, nawet nie mogę skontaktować się z duszą tego miecza. Przepraszam że Cię tak dręczę ale chciałam jeszcze o kilka rzeczy zapytać, bardziej technicznych. Z tego co widziałam to pierwszą osobą z którą walczyłam była Meiling... Chyba że ktoś inny tutaj nosi jeszcze chińskie sukienki. Musiałam wtedy być w pełni sił czyli móc korzystać w pełni z moich możliwości. Dlatego chciałam zapytać ją o jakieś moje szczególne cechy wtedy. Wiem że potrafiłam ściągnąć barierę ale czy coś jeszcze poza tym? Czysta ciekawość, ale wiesz dobrze że chcę wiedzieć wszystko. Ale do czego zmierzam... Rok temu przyjaciel Marisy, który zginął był w posiadaniu shikai wyglądającym zupełnie jak moje dwa miecze które wtedy miałam. Wiesz coś na ten temat?
No i teraz moja pierwsza prośba- byłabyś w stanie zdobyć dla mnie takie samo ubranie jak wtedy? Włącznie z czarną wstążką na głowę?"

Ostatnie dwa zdania przyszły jej do głowy dopiero przed kilkoma minutami. Jakoś całkowita czerń nie podobała jej się zbytnio, a szat ucznia Akademii z powietrza nie da rady wyczarować. Więc zostaje rozwiązanie kompromisowe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ekkusu





Mistrz Gry : Chaos

Karta Postaci
Punkty Życia:
36/40  (36/40)
Punkty Reiatsu:
34/72  (34/72)

PisanieTemat: Re: Las   Sob 5 Cze 2010 - 14:38

Gdyby Fuu nie zrobiła tego co zrobiła, albo co gorsza po prostu by odeszła, prawdopodobnie Remilia zwyczajnie by się rozryczała. A tak skończyło się tylko na paru łzach, które zresztą zostały zaraz otarte chusteczką. Dobrze, że jej wiadomość nie posłużyła za otarcie nosa... albo czegokolwiek innego.
-Rozumiem...-Jej głos też najwyraźniej wrócił do normy-Przecież nie zabraniam Ci rozmowy... no i czy my wszyscy wyglądamy Ci na kury domowe? Meiling przeważnie siedzi przy bramie i pilnuje terenu. Od czasu do czasu zajmuje się ogrodem. Sakuya... aktualnie zajmuje się innym gościem, który pomoże uporać się z pewnymi problemami. Ostatnio byli w jadalni... ubranie postaram Ci się załatwić. Jednak może to trochę potrać... a co do tego Shi-Kai - nie mam zielonego pojęcia. Wiem jednak, że członkowie głównego rodu tego twojego klanu posługiwali się czymś co nazwali "duchem przodków". Takie latające światła... jeżeli wiesz o co mi chodzi, to może znaczyć... że byliście spokrewnieni. Albo w jakiś dziwny sposób posiadł tą moc... chyba za dużo informacji na raz, nie sądzisz? Odpocznij trochę... i radze się przestawić na nocny tryb pracy. Która mam nadzieje... będzie przebiegać owocnie-Remilia uśmiechnęła się przyjaźnie do Fuu, jednak zaraz potem dodała-I powstrzymaj się przed rozpowiadaniem tego, co tutaj widziałaś, dobrze? To... prośba-Dodała trochę zakłopotana.


Imię i nazwisko: Mizuki Saruwatari
Wiek: 18 lat
Wzrost i waga: 1.60m 52 kg
Ekwipunek: Standard (6600 円)
Statystyki:
Siła: 5 Zręczność: 5 Zwinność: 5 Wytrzymałość: 5
Inteligencja: 16 Psychika: 11 Reiatsu: 16 K. Reiatsu: 10
Umiejętności: Fot. Pamięć, Lider, Retoryka, Uroda, Pojętność, Wiedza
Wady: Słaby wzrok, klaustrofobia
PŻ: 50/50
PR: 160/160
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Las   Today at 9:50

Powrót do góry Go down
 
Las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs