IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Las

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Las   Sob 19 Paź 2013 - 20:16

Biedny Teddy istotnie wciąż był przyklejony do drzewa przez ropuszą wydzielinę. Ishifone starała się oswobodzić biedaka. Chwyciła go za nóżkę i zaczęła ciągnąć. Miś jęknął słabo. Flegma trzymała mocno. Zdołała odciągnąć swojego ochroniarza od drzewa, ale wciąż łączyły go z nim nicie flegmy.
Na pomoc przybył shinigami. Machnął mieczem przecinając skrawki wydzieliny co ostatecznie uwolniło Teddy'ego. Teoretycznie, bo teraz kleił się do dłoni Ishifone.
- Taak... - Bóg śmierci podrapał się po karku. - Czy ten pluszowy miś na mnie patrzy? Nieważne. Mój pierwszy patrol, a tutaj spotykam taką dziewczynę... Na wykładach wspominano mi, że ludzie potrafią być interesujący... - Kaszlnął. Rumieniąc się lekko spojrzał na ranę znaczącą pierś dziewczyny. - Pomogę ci. Znam się trochę na medycznym ki... na uzdrawiającej magii. Aaa, i tak nawiasem mówiąc nazywam się Takeshi i jestem shinigami... Znaczy się jestem istotą, która chroni ludzi przed demonami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Las   Sob 19 Paź 2013 - 20:41

Czy on traktuje ją jak idiotkę? Czy może sam jest takowym i nawet nie próbuje tego ukrywać? Jednego była pewna, sama sobie z tym wszystkim nie poradzi bez pomocy. Jeszcze bardziej ją to irytowało. Tamten, pożal się braciszek Vormunda tez jej nie dosłyszał, ewentualnie takie zabawy go znudziły i poszedł się zalać w trupa. A chuj go trącał. Żyje. Ale jak tak dalej pójdzie to niedługo...
Nie miała nawet siły odciągnąć tego pluszaka od drzewa. Kolejna pomoc tego chłopaczka. Odciął nitki śluzu, dzięki czemu w końcu był wolny. Powiedzmy, bo teraz doczepił się do jej ręki. Świetnie. I ten bystrzak nawet to zauważył. I to, że się na niego gapi.
-Zgadza się-Potwierdziła niewzruszona. Następnie skupiła swoją uwagę na miśku.
-Będzie boleć-Zaznaczyła. Przystawiła rękę z Teddym do ziemi. Następnie położyła na nim nogę...i zaczęła ciągnąć ręką. Choćby po to by wyczuć, czy będzie w stanie się od niego odkleić. Nie zamierzała biegać przez całe miasto z pluszakiem przyczepionym do ręki. Jak i z tymi ranami...
...no nic, jak się jej uda rozdzielić z tym mało przydatnym narzędziem (Albo okaże się, że sama sobie nie da rady), w końcu będzie mogła się skupić na tym chłopaczku. Pierwszy patrol? Więc to nowicjusz... a i tak poradził sobie lepiej. Gdyby nie to, że była na lekach, pewnie by się zirytowała. To w sumie dziwne... w czasie walki emocje wręcz z niej kipiały. Oczywiście do wewnątrz, bo nie przywykła do zbyt obfitego dzielenia się nimi na zewnątrz. Niby nie był brzydki. I strasznie się krępował. Tłumaczył jej rzeczy, a nie wie co to Quincy. No nic. Może grać na jego regułach. Usiadła na trawie. Popatrzyła się ponownie na młodego.
-Ishifone. Zdjąć górę z siebie?-Zapytała bez ogródek. Tak czy owak, rozpięła suwak jej bluzy, odsłaniając koszulkę. Niech się tym zajmie szybko by mogła wrócić. Może nawet uda się jej wyjść z tego bez żadnych konsekwencji...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Las   Nie 20 Paź 2013 - 12:40

- Co za hańba... - usłyszała słaby głosik Teddy'ego.
Ishifone wprowadziła w życie plan wyzwolenia się. Trzeba oddać misiowi, że nie jęczał i nie narzekał mimo, iż quincy musiała przydepnąć go mocno i włożyć trochę siły, aby uwolnić swoje dłonie.
Cel jednak osiągnęła... to znaczy połowicznie, bo teraz Teddy przykleił się do jej buta.
- Emm... tak. Tak będzie łatwiej - odrzekł shinigami i chyba bał się, że weźmie go jeszcze za jakiegoś zboczeńca, a wszakże chciał jej tylko pomóc.
Schował katanę do sayi i zbliżył się do siedzącej. Już nachylał się nad nią, kiedy nagle wzdrygnął się. Spojrzał w bok, aby dostrzec strzałę zmierzającą wprost ku niemu. Przebiła jego głowę na wylot. Martwe już ciało zwaliło się na ziemię przed Ishifone. Na młodej twarzy zamarł wyraz zdziwienia. Z dziury w czole ulatniała się stróżka dymu.
- A niechże hollow ich rżnie! - Usłyszała wściekły krzyk Baldrika. - Nawet potrenować w spokoju nie można bo ci tchórzliwi mordercy zaraz się zlatują. 
Mężczyzna odwołał swój łuk i szybkim krokiem ruszył ku Ishifone. Jego dzika twarz była zaczerwieniona od kotłującego się w nim gniewu. Ciało shinigami'ego podobnie, jak martwe hollowy zaczęło powoli znikać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Las   Nie 20 Paź 2013 - 12:54

...no świetnie. Teraz ma bo pod butem. Jak upierdliwą gumę albo jeszcze coś bardziej śmierdzącego, czego raczej wolałaby nie mieć w ustach. Zirytowała się. No trudno, niech to trafi szlag. Zdjęła buta. Wpadła na kolejny pomysł.
-Oderwij się od tego sam. Tak będzie najprościej. Tylko oddaj potem but.-Innymi słowy, po krótkiej chwili cierpień zostawiła niewdzięczną robotę jej ochroniarzowi. Miał wystarczająco dużo siły, by się z tego uwolnić samemu. A przynajmniej powinien.
No cóż. Zdjęła z siebie bluzę. Czekała, aż tamten się nią zajmie gdy... tak. Wiedziała, że gdzieś tu jest. Mimo to wzdrygnęła się lekko gdy ujrzała świetlistą strzałę mknącą w stronę shinigami. Bez szans. Padł na ziemię z jeszcze parującą dziurą w czole. A Ishifone... przyglądała mu się przez chwilę.
-Też mi bóg-Bez większego entuzjazmu stwierdziła. Było jej trochę słabo. Sprawdziła stan swoich ran. I przeniosła swój wzrok na rozsierdzonego olbrzyma.
-Rozumiem Twoje oburzenie i gniew, nawet je podzielam...-Zaczęła spokojnie-...ale skoro już taki się nawinął to mógł się przynajmniej do czegokolwiek przydać. Chociaż to ja jestem tą mniej doświadczoną-Zerknęła na miśka, który albo sobie poradził, albo nie. Jeśli tak, założyła but. Jeśli nie... pójdzie boso? Pomyśli. Może mieć zawsze poduszeczkę z miśka.
-Więc co teraz? Wracamy?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Las   Nie 20 Paź 2013 - 14:11

- Chyba bogowie wężów, albo i pędraków. - Baldrik zdążył jeszcze namaścić ciało shinigami soczystą plwociną nim znikło zupełnie. - Ehh... a tak dobrze ci szło... To znaczy dobrze szło zanim zasnąłem. - Podrapał się po policzku. - Obserwowałem cię moim trzecim okiem, a ten sposób patrzenia na świat wprawia mnie w dojmującą senność, no ale... - Zerknął na ranę kobiety. - Pewnikiem byś sobie sama poradziła, dzieweczko. 
Zaczął grzebać za pazuchą płaszcza. Minęła dłuższa chwila zanim wyciągnął zieloną buteleczkę o silnie świecącej zawartości. Wyciągnął korek przy pomocy zębów i uklęknął przy niej.
- Cud myśli naszego klanu - rzekł wylewając płyn, przypominający zawartość srebrnych rurek, na ranę Ishifone.
Najpierw zapiekło, potem czuła już tylko przyjemne ciepło łagodzące ból. Substancja przestała się świecić, zaschła zakrywając ranę kobiety srebrnym nalotem, jakby ktoś chlusnął na nią farbą.
Baldrik obszedł ją i wlał trochę płynu na skaleczenie zadane dziobek kolibra.
- Oj, dzieweczko. Będzie trzeba cię nauczyć odpowiednich technik, bo tak to długo nie pożyjesz. 
Ponownie stanął przed Ishifone. Oparł dłonie na bokach i przez moment przyglądał się wynikowi swojej pracy. Musiał być zadowolony bo zamruczał z aprobatą.
Ishifone rzeczywiście czuła się dużo lepiej [+15PŻ].
- Aaa, tak. Przydałoby się wrócić, bo ten bałwan mój brat może się pokapować... Chociaż... niech się goni. Powinniśmy jakoś uczcić twój pierwszy prawdziwy trening. - Uśmiechnął się szeroko, całkowicie zapominając o złości wywołanej przez ingerencje shinigami. - Może masz jakiś pomysł? Ja funduję. 
Teddy oddzielił się buta Ishifone. Biedak, jego futerko pokryte było ropuszą flegmą. Gdzie nie gdzie wychodziła mu wata.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Las   Nie 20 Paź 2013 - 14:35

Mogła się z tym zgodzić, aczkolwiek nie miała specjalnie z nimi wcześniej do czynienia. Jeśli jednak większość z nich reprezentuje sobą taki poziom inteligencji... to nic dziwnego, że Quincy są potrzebni. Inaczej ten świat by się zawalił albo został opanowany przez te wszystkie pokraki. Tak się dać zaskoczyć i zaufać nieznajomej kobiecie... oczywiście, ona była w innej sytuacji. Musiała to zrobić inaczej by się wykrwawiła. Nie miała zatem zbyt wielkiego wyboru. On miał.
Ale to co potem usłyszała zaskoczyło ją. Baldrik wydawał się być... zadowolony z tego jak jej poszło. Inna sprawa, że w trakcie obserwacji treningu zasnął, ale mimo to... czyżby była wobec siebie zbyt surowa? Może. Nie miało to zbyt wielkiego sensu i znaczenia. Dalej była mocno poniżej swoich oczekiwań. Musiała prześcignąć Sonię, to był jej pierwszy cel. A do tego musiała ćwiczyć. Dużo ćwiczyć. Tak się nad tym zamyśliła, że dopiero w momencie gdy tamten wylewał na nią zawartość fiolki zwróciła uwagę, że wygląda jak radioaktywny smark. Zapiekło... ale potem było nawet przyjemne.
-Ciekawa jestem, jak by sobie poradziła reszta-Podzieliła się swoją myślą. Jak silni byli puści z którymi walczyli? Teoretycznie była najsłabsza. Teoretycznie, najsłabiej jej szły treningi. Ale czas który na to poświęciła... trochę ponad pół roku. Albo rok. Straciła już rachubę czasu. Dzień za dniem... dalej była lekko przytępiała. Zerknęła na Teddyego. A na propozycję Baldrika pokręciła nieznacznie głową.
-Może to nieistotne, ale moje rozdarte, pokrwawione ubranie oraz oblepiony flegmą misiek mógłby zrobić niezłą furorę, nieważne gdzie byśmy się nie znaleźli. Chociaż mi to obojętne. Chyba lubisz zjeść i wypić. Możemy więc iść do pubu-Luźno zaproponowała... następnie założyła na nogę but i obtarła podeszwę o ziemię. Wstała wreszcie. Lepiej. Dużo lepiej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Las   Pon 21 Paź 2013 - 17:09

- Pewno pieruńsko lepiej - palnął Baldrik. Szczery facet, przynajmniej nie owijał w bawełnę, a Vormund na jego miejscu zapewne zaraz zacząłby ją pocieszać mówiąc, że przecież reszta sierotek trenuje znacznie dłużej. 
- Och, haha. Wy dziewuchy to zawsze wyglądem się przejmujecie. - Rozbawiony mężczyzna zachichotał pod nosem. - Ale... racja, że nie jesteś teraz w stanie wyjściowym. Hmpf, chyba jednak poświętujemy, jak najdzie bardziej dogodna chwila. - Poklepał się po brzuchu. - No nic, teraz wracamy do domu i odpoczniemy sobie trochę po dobrze wykonanej pracy. Ty sobie odsapniesz, a ja pójdę zarzucić coś na ząb, bo istotnie godziwym posiłkiem nie pogardzę.
Nie czekał. Sięgnął po Ishifone i przerzucił sobie ją przez ramię jakby była workiem kartofli.
- No to lecimy. - Baldrik ugiął kolana, a Teddy w ostatniej chwili rzucił się i chwycił skrawek płaszcza mężczyzny. Szaleńczy lot czas było zacząć.

http://bleach.iowoi.org/t1735p330-november-eleven
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora Online
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Las   Today at 13:47

Powrót do góry Go down
 
Las
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 10 z 10Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8, 9, 10

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Obrzeża Miasta-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog