IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Pokój lekarza

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next
AutorWiadomość
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Czw 17 Gru 2009 - 21:52

Katsuko spokojnie przebrała się w suchszy mundurek, wysuszyła na szybko włosy ręcznikiem po czym ruszyła szybkim krokiem w stronę jadalni. przed wyjściem została jeszcze krótko pożegnana przez pielęgniarkę.

Niemal biegiem wpadła na stołówkę, gdyz zdała sobie sprawę iż pozostało jej jedynie 15 minut na zjedzenie i dojście na zajęcia. Dobrą wiadomością był brak kolejki do okienka, w którym wydawano posiłki. Dzięki temu udało jej się bez dalszych opuźnień zjeśc obiad. Następnie już całkowicie biegiem ruszyła w stronę sali treningowej.

(piszemy w http://bleach.iowoi.org/akademia-shinigami-f8/sala-treningowa-t876-30.htm#30007 )
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Pon 4 Sty 2010 - 22:07

Tenshi,

Sala jak zwykle jest sterylna. Aktualnie nie znajdował się w niej żaden pacjent natomiast obecny był medyk, który zajmował się kontuzjowanymi kadetami. Trudno mówić żeby czymkolwiek się wyróżniał, mężczyzna miał na oko 30 lat:
- Cześć, w czym mogę pomóc, coś ci się stało? Skądś cię poznaje, czy przypadkiem dziś nie skończyłeś Akademii?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Wto 5 Sty 2010 - 23:22

- Ta, chyba tak. - Tenshi podrapał się spokojnie po potylicy po raz kolejny przyglądając się przede wszystkim podłodze. Ta zawsze wydawała się interesująca, a nawet jeśli nie, to gapienie się na nią pozwalała ona przyjęcie pozycji znudzonego życiem osobnika. Tak też chciał się Iz prezentować. - Słuchaj, znasz się na kidou leczącym? - Odezwał się swoim, jak zawsze, całkowicie znudzonym głosem. Nie lubił sam prosić o to by ktoś go czegoś nauczył. W ten sposób mógł zburzyć swoją opinię obiboka i lenia całkiem olewającego to co zrobić powinien dla siebie czy dla innych. - Szukam kogoś kto w dwa dni wyłoży idiocie podstawy. - Skwitował ostatecznie wypowiedź. W skwitowaniu zaś przebiła się nutka niskiej samooceny której Iz nie starał się nawet podreperować. Zresztą, zawsze twierdził ze komuś takiemu jak on i tak nie udało by się naprawić czegokolwiek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Sro 6 Sty 2010 - 11:34

Facet spogląda nieco podejrzliwie:
- Nie wyglądasz na zdecydowanego, ale chętnie postaram ci wyjaśnić podstawy, chodź ze mną.

Idziesz za nim i przechodzisz przez małe drzwiczki, za którymi znajdowało się coś w rodzaju magazynu. Twój instruktor zapala światło, dookoła nie ma żadnych okien co po chwili cię nie dziwi. Masa próbówek z różnymi substancjami zapewne mogłaby niekorzystnie reagować na światło słoneczne. Pod jedną ze ścian leży manekin, na tyle realistyczny, że wygląda jak obdarty ze skóry człowiek. To właśnie do niego podchodzicie:
- To jest treningowe gigai... trochę upiornie wygląda, ale bez obaw. Leczenie za pomocą kidou polega na przekazywanie reiatsu i uzupełnianie go w ten sposób u drugiej osoby, gdy siła duchowa pacjenta jest odbudowywana wpływa to tak samo na jego cielesny stan, zwłaszcza jeżeli chodzi o istoty duchowe jak ty czy ja. Trzeba to jednak robić ostrożnie, z pewną intencją pomocy. Lecznicze kidou nie wymaga inkantacji, ale jej działanie jest bardziej rozciągnięte w czasie.

Kładzie manekina pomiędzy was:
- Ten manekin sygnalizuje czy dobrze się stosuje kidou czy nie. Musisz po prostu przyłożyć blisko ręce do rany i obłożyć je swoim reiatsu. Pamiętaj, że niekoniecznie dając więcej reiatsu sprawisz, że osoba szybciej wyzdrowieje, możesz jej tak zaszkodzić. Popatrz.

Przykłada dłonie do okolic nerki, tak że trzyma je centymetr nad ciałem, jego ręce zaczynają emitować lekko zielone reiatsu. Minęła chwila nim się spostrzegłeś, że manekin wtedy się uśmiecha lekko:
- teraz już wiesz jak sygnalizuje to. Twoja kolej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Sro 6 Sty 2010 - 14:42

- Ta... nie za dużo, powoli... intencja leczenia czegoś co nie ma skóry... - Tenshi musiał przyznać że manekin mu się nie podobał i to bardzo. Chłopak nie należał do tych najmocniejszych, a pod względem psychicznym już na pewno nie. Obdarte ze skóry ciało, nagie mięśnie i ścięgna oplatające kości prześwitujące pomiędzy innymi tkankami o mało nie przyprawiły go o wymioty. Nie miał jednak innego wyjścia, skoro już się za to zabrał to musiał spróbować.

Tenshi zmrużył oczy, by łatwiej się skupić. W końcu im mniej manekina widział, tym łatwiej było się skoncentrować. Spróbował, tak jak polecono, obłożyć swoje dłonie energią a następnie zbliżyć je do "trupka" ćwiczebnego z intencją uleczenia go. Intencją zresztą całkiem szczerą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Sro 6 Sty 2010 - 16:16

Twoje reiatsu było bardziej koloru turkusowego, a grymas manekina wskazywał raczej na poważne niezadowolenie, twój instruktor widząc twoje obrzydzenie troszkę zaśmiał:
- spokojnie, to tylko manekin, nikogo tu nie obdzieramy ze skóry w ramach zajęć. Poza tym sytuacja w prawdziwej sytuacji jest nieraz trudniejsza. Tak w ogóle jestem Tsume.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Sro 6 Sty 2010 - 20:46

- Ta.. niby wiem, ale nie jest zbyt ładny. - Tenshi po raz kolejny przysunął dłonie w okolicy klatki piersiowej manekina i westchnął cicho starając sobie wmówić że to nie jest prawdziwy, obdarty ze skóry trup osoby zaszlachtowanej w niezbyt piękny ale bardzo poetycki i bolesny sposób. - Ja jestem Izdurbal, tak wiem głupie imię. Nie wiem co rodzicom strzeliło do głowy...


Tenshi spróbował po raz kolejny uspokoić się i skopić na chęci wyleczenia, oraz na otoczeniu swoich dłoni własnym reiatsu. Nie wiedział czy potrzebna jest do tego jakaś specjalna wiedza anatomiczna, ale taką podstawową wyniusł jeszcze ze szkoły. Poza tym najważniejsza w tym świecie była energia, wiec chyba wystarczy przejmować się tylko nią.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Czw 7 Sty 2010 - 21:42

Medyk chciał chyba coś powiedzieć, ale ostatecznie skupił się na rezultatach twoich starań. Ku twojemu niezadowoleniu manekin nadal ma niezbyt zadowoloną minę, czasami wydawało ci się, że jego kąciki ust nieco zelżały. W końcu Tsume zarządza koniec:
- Wystarczy, jest już późno nieco, a w domu na mnie czekają. Postaraj jutro przyjść tutaj, jakby był ktoś inny akurat na dyżurze to powołaj się na mnie, a teraz chodźmy.

Wychodzicie z z pakamery, na zewnątrz jest wieczór, a księżyc świeci wysoko. Gdzieniegdzie palą się światła za cienkich papierowych ścianek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Czw 7 Sty 2010 - 22:33

- Ta, dzięki - Tenshi pożegnał się w sposób prosty acz treściwy. Następnie ruszył powoli przez plac. Nie bardzo wiedział co mógł by ze sobą zrobić. Postanowił więc spokojnym krokiem wrócić do swojego mieszkanka, zjeść coś i ułożyć się do snu po uprzednim zadbaniu o higienę osobistą.

Iz czuł się jakoś dziwnie widząc teraz akademię. Wiedział że niedługo jego życie, czy raczej nieżycie, ulegnie sporej zmianie. Dostąpi zapewne jakiegoś awansu społecznego albo czegoś w ten deseń, jednakże jakoś nie bardzo miał ochotę na zmianę tego, do czego przywykł. Należał wszakże do osób które szybko zżywały się z otoczeniem, nie tylko zresztą martwym.

(jakoś odliczyć PR za próby leczenia? xP)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Pią 8 Sty 2010 - 23:11

Twoje rozmyślania i nostalgiczny nastrój towarzyszą ci aż sen nie bierze góry i odpływasz w odległą krainę swojego umysłu.

Widzisz swoje ręce, doskonale je poznajesz, a mimo to czujesz jakby nie należały do ciebie. Po chwili w końcu podnosisz wzrok. Widok zapiera ci dech w piersiach:

Spoiler:
 

Patrząc na krajobraz nagle przypominasz sobie o tamtym potworze, starasz się go wyszukać, ale nic takiego nie następuje. Po chwili słyszysz dźwięk, pewną melodią graną na jakimś instrumencie, zapewne dętym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Sob 9 Sty 2010 - 16:03

Instrumenty dęte? Cóż... Tenshi nie był pewny czy instrumenty dęte brzmiące wewnątrz głowy to dobry, czy też zły omen. Jednakże lepiej oglądać przepiękne krajobrazy i słuchać muzyki, niż stać na martwym pustkowiu, którego jedynym lokatorem jest wielka i przerażająca bestia. Tak... zdecydowanie teraz było tutaj o wiele przyjemniej.

Tenshi wstał powoli i zaczął się rozglądać. Próbował się zorientować z której strony dobiega dźwięk. Nie miał w sumie co robić, a poza tym... jeśli ktokolwiek, lub cokolwiek, gra na czymkolwiek wewnątrz jego umysłu, to lepiej było się dowiedzieć o co chodzi zanim coś w umyśle zostanie przypadkiem zepsute. Gdyby udało mu się stwierdzić z której strony dochodzi dźwięk, zamierzał ruszyć w takowym kierunku szybkim jak na siebie krokiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Sob 9 Sty 2010 - 19:02

Gdy tylko udaje ci się namierzyć dźwięk zmierzasz w jego kierunku, przebijasz się przez gęste zarośla. Po pewnym czasie trafiasz na polankę, po jej przeciwnej stronie, na dużym głazie siedzi ludzkich rozmiarów postać w czymś co przypomina habit, zakryta cieniem twarz zatrzymuje melodię wygrywaną na czymś co przypominało flet. Jedyny widoczny fragment ciała to dłonie, ale ze względu na odległość możesz stwierdzić, że są jasne i smukłe.

Tajemniczy osobnik podnosi głowę i zwraca w twoim kierunku:
- Podobało ci się?

Głos był ładny i czysty, nie głęboki ani też piskliwy. Zdawało się, że należał do kobiety, ale na dobrą sprawę też do dziecka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Sob 9 Sty 2010 - 21:49

Tenshi zwykle czuł się zaniepokojony osobami, których twarz była dla niego niewidoczna. Niewidoczne twarze oznaczały że ktoś nie umie ukrywać tego co chce schować poprzez kontrolę emocji. Takie zaś osoby zwykle były zabijakami (ci ukrywali blizny) albo świrami (ci ukrywali cokolwiek chcieli, choć pewnie sami nie byli pewni co i dla czego).W tym wypadku jednak nie martwił się jakoś specjalnie. W końcu był w swoim własnym umyśle... a to chyba znaczyło że był relatywnie bezpieczny. Dodatkowo Tenshiego uspokoił nieco głos osobnika. Nie, nie dla tego iż uważał kobiety, czy też dzieci za istoty niegroźne. Po prostu czystość dźwięku dochodzącego do jego uszu sprawiła, że zwykły dla, niego niepokój nieco zelżał.

Teraz z kolei Tenshi popadł w rozterkę. Fakt faktem, gra podobała mu się, jednakże poprzysiągł sobie że nie będzie miły. W końcu mógł by zburzyć sobie obraz leniwego marudy, jaki kreował przez całe życie oraz okres po nim. Nie widział przy tym powodu dla którego powinien z postanowienia zrezygnować wewnątrz swojego umysłu. - Nie jestem specjalistą... ale mi się podobało... A w ogóle, kim jesteś i dla czego grasz w moim mózgu?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Nie 10 Sty 2010 - 11:10

Zasłonięta postać skinęła się nieznacznie:
- Dziękuję za uznanie. Przepraszam, ale ciągle nie rozumiesz kim jesteś... jeszcze mało dostrzegasz, swój kaptur zrzucę gdy ty zrzucisz swój

Zauważasz, że od kiedy przestał grać jest bardzo cicho, żadnego ptaka, owada - nic nie słychać. Panuje niezręczna cisza, która wcale cię nie uspokaja. Rozmówca zastygł, zdaje ci się jakby w ogóle poszedł spać, ale szybko cię zbija z tropu:
- łap.

Rzut fujarki był dość szybki, a pierwszą reakcją było odchylenie się przez co instrument uderzył w drzewo za tobą. Nie omieszkało się to z komentarzem zakapturzonej:
- Widzę, że w ogóle nie dociera co do ciebie mówię. Weź go i spróbuj zagrać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Nie 10 Sty 2010 - 12:24

Tenshi wygiął swoje wargi jeszcze bardziej w dół w niemal komiksowej minie smutku. Nie lubił kompletnej ciszy. Była straszliwie podejrzana. - Nigdy nie nosiłem kaptura, zresztą, wydaje się że wiesz to przynajmniej równie dobrze jak ja. - Westchnął głośno. Udawanie kretyna zwykle w miarę mu wychodziło. Po chwili jednak zrozumiał, że właśnie o udawanie chodziło. - To co mam nagle zacząć się uśmiechać? - westchnął cicho, po czym podniósł instrument z ziemi przyglądając mu się niczym broni masowej zagłady. W jego rękach był to pewnie jednak przedmiot mocarnej kakofonii mogącej wzbudzać nienawiść widowni. - Pierwszy raz mam flet w dłoniach... przygotuj się na zniszczenie sztuki...

Tenshi przyłożył flet do ust. Zdawało mu się iż wybrał poprawną stronę i w ogóle, ale niestety pewności nie miał. Nigdy nie przyglądał się bowiem nawet komuś grającemu, może nie licząc osoby z którą teraz właśnie rozmawiał. Następnie spróbował zagrać, to znaczy dmuchnąć powietrzem do wnętrza instrumentu przy okazji zasłaniając niektóre z otworów znajdujących się na boku. Sam obawiał się efektu, jako że sam znajdował się najbliżej źródła dźwięku, którym najpewniej można by zabijać małe zwierzątka i maestrów czułych na kakofonię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Nie 10 Sty 2010 - 14:21

Postać nie reagowała, gdy zaczynasz swój "występ" ledwo słyszalny dźwięk da się usłyszeć, jakby instrument był zapchany. Próbujesz różnych kombinacji jeżeli chodzi o zatykane otwory. W końcu nieco poirytowany dmuchasz mocniej i okropny pisk kaleczy twoje uszy. Oddalasz piszczałkę od ust. Spoglądasz na swojego jedynego widza:
- jak sądzisz, czemu nie mogłeś nic zagrać, a pod koniec ci się udało?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi





Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Pon 11 Sty 2010 - 21:59

- Ehh... gniew tak? Niby takie proste, a jednak takie trudne. Ładniej będzie z radości co? - Tenshi spojrzał na osobę skrytą w cieniu ze swoją zwyczajną miną. Jego twarz przypominała więc nieco mordkę znudzonego baseta. Nie puścił fletu, spokojnie ważył instrument w dłoniach, przez co mogło by się wydawać iż ma zamiar nim rzucać. Tenshi najpewniej powinien właśnie przeżywać burzę mózgu, mimo to nie myślał zbyt intensywnie. Stanął bowiem przed murem z drzwiami, które nie wymagały nawet klucza do by je otworzyć. Bał się jednak użyć klamki, gdyż nie robił tego od bardzo dawna. Od dawna bowiem starał się skryć za obojętnością, od tak dawna, iż nawet nie wiedział czy jeszcze umie wykrzesać z siebie więcej uczuć. Pomimo stosunkowo młodego wieku na jego twarzy powstały już nawet zmarszczki od zwykłego dla Tenshiego grymasu znudzenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Pon 11 Sty 2010 - 22:44

Postać nadal tkwi nieruchomo, cisza trwa w najlepsze, a próżnia jaką tworzyła była nieznośna wręcz, czujesz w niej swoją własną obojętność, w końcu przerywa ją zakapturzony:
- widzisz jak to jest teraz, twa dusza milczy i póki twe uczucia nie ujawnią się twoja cisza trwać będzie nadal. Jest coś jeszcze...

Nagle wszystko zaczyna zapadać się w jasność, odruchowo krzyczysz chcąc wiedzieć o co chodzi, ale za późno. Budzisz się w swoim pokoju, słońce niemile wita cię przez cienki papier i cienką szparkę w drzwiach. Przez moment twoje ciało jest zdrętwiałe, naturalna reakcja gdy w śnie się ruszasz ciało musi się ustawić na senny paraliż. Świadom tego nie działasz na siłę i czekasz te kilka sekund aż się przestawi podczas gdy w głowie nadal głos nieznajomego rozbrzmiewa.

<piszemy w http://bleach.iowoi.org/tereny-mieszkalne-f54/kawalerka-izdurbala-tenshi-t899.htm >
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
K-roll





Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Wto 26 Sty 2010 - 19:20

Morion

Dojście do lekarza sprawiło mu trochę trudności, przez swoją głupotę nauczyciel rzucił nim i nie wiadomo co mu teraz jest, do tego większość ludzi nie wliczając w to jego przyjaciół dziwnie się na niego patrzyła, bo w końcu nie każdy potrafi zmieniać się w psa od tak ale chłopak nie przejmował się tym za bardzo.

Morion doszedł jakoś do lekarza jednakże żebro naprawdę go bolało, Lekarz spojrzał na niego i zapytał się co się stało Gdy ten zdjął swój strój i pokazał na żebro. - Żebro zapewne jest złamane, jednakże nie będziemy Cię tu zatrzymywać, Opowiedz jak to się stało??
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Wto 26 Sty 2010 - 21:43

Morion zastanawiał się ile może powiedzieć, by sobie kłopotów nie narobić. Zmrużył oczy jeszcze bardziej. Żałował, że to lekarz a nie lekarka. Ten dzień nie należał do niego.
-Nic wielkiego, sparing mieliśmy na zajęciach. Trochę mnie poniosło, nauczyciela coś ugryzło, i dosyć niezręcznie nam przerwał, zdarza się.
Zastanawiał się po co to wiedzieć lekarzowi. Sprawa banalna, nie warta rozzdmuchiwania, a to nie pierwsze połamane żebro w akademii.
Powrót do góry Go down
K-roll





Karta Postaci
Punkty Życia:
64/100  (64/100)
Punkty Reiatsu:
54/64  (54/64)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Sro 27 Sty 2010 - 11:59

Hmmm Niezręcznie tak?? zapewne nie dostosowałeś się do zasad profesora od Hakudy, no nic, musisz uważać na swoje żebro bo mogą z tego wyjść powikłania, a teraz zmiataj na zajęcia...
Lekarz zapewne był jedynie ciekaw tego jak to się stało, do wykładów Morionowi pozostało 15minut, musi się pospieszyć aby zdążył na zajęcia ponieważ wykładowca nie lubił spóźnialskich a młody uczeń zapewne miał dosyć bólu na dzisiaj.

piszemy w sali 13... (Efekt tymczasowy Złamane żebro)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.anime-no-sekai.pl
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Sob 6 Lut 2010 - 9:25

<Przygoda Niizukiego>

Pomieszczenie było stosunkowo nieduże, mieściło się w nim pięć prostych łóżek krytych białą pościelą, stół oraz kilka szafek, w których zapewne znajdowały się leki i opatrunki mające pomóc straceńcom, takim jak Niizuki. Powietrze było przesycone ziołowo-chemicznym zapachem gabinetu lekarskiego, a niepokojące wrażenie pogłębiała jeszcze absolutna czystość, którą charakteryzował się każdy kąt. Przy stole siedział blady mężczyzna wyglądający na około czterdzieści lat (pamiętajmy, że jeśli chodzi o dusze to pozory zwykle mylą), o łysej głowie i zmęczonej twarzy. Jegomość był szczupły, wręcz wychudzony, jego ubiór stanowiło zaś białe kimono, które wydawało się nieco na niego za szerokie. Nieznajomy był zajęty ucieraniem czegoś w porcelanowym moździerzu.
-Co się stało?-Zapytał spokojnym, pozbawionym entuzjazmu głosem. Nic nie wskazywało na to, by miał przerwać swą obecną czynność, lub chociaż zerknąć na nowo przybyłych.
Na łóżku położonym najdalej od drzwi leżał wysoki chłopak o pół-długich jasnych włosach odziany w typowy uniform ucznia akademii. Nad jego lewym okiem ciągnęła się cieniutka, poprzecinana malutkimi prostokącikami plastrów rana, prawy policzek był zaś zabarwiony gustownym fioletem siniaka. Młodzieniec chyba spał, powieki miał bowiem zaciśnięte, a jego oddech był głęboki i równomierny. Poza tym w gabinecie nie było innych pacjentów.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Sob 6 Lut 2010 - 10:15

Misako chyba lubiła być zawsze przewodzącą w rozmowie. Chwilami czuł się trochę osaczony i niepewny. A może mu się tylko zdawało. W każdym razie wchodząc popychany przez nią do gabinetu, miał nadzieję w przyszłości nie odwiedzać go za często. Wciągnął nosem delikatnie zapach pomieszczenia. Delikatnie, czy nie aromat i tak wwiercał się w głowę. A nos i tak bolał.
Spojrzał na lekarza, postąpił krok w jego stronę.
- Wypadek na treningu. Chyba mam złamany nos. - odpowiedział na zadane pytanie. Chyba nie był jedynym, który był poszkodowany w podobnym zdarzeniu. Ale tego mógł się tylko domyślać, spojrzawszy na śpiącego.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Nie 7 Lut 2010 - 16:16

Medyk przerwał rozcieranie i wstał odłożywszy wcześniej tłuczek moździerza, po czym niespiesznie podszedł do Niizukiego.
-Siadaj, jeśli łaska...-Mruknął popychając młodzieńca na jedno z łóżek z siłą wystarczającą, by ten klapnął na nie pozbawionym gracji ruchem.-A teraz zobaczmy...
Mężczyzna pochylił się nad Takagim zatrzymując twarz zaledwie minimetry od jego oblicza. Oddech lekarza pachniał jakąś nieprzyjemną ziołową mieszanką, a od bladej skóry biło delikatne ciepło. Zdecydowanie musieli teraz wyglądać jak para homoseksualnych kochanków na kilka sekund przed namiętnym pocałunkiem.
-Ładna opuchlizna.-Pochwalił bez entuzjazmu medyk.-Ktoś dobrze wiedział jak uderzyć...miałeś nieco szczęścia, wiesz?
Po tych słowach mężczyzna wyprostował się i spacerowym krokiem podążył ku jednej z szafek z lekami.
-Zobaczmy...-Mruknął przekładając buteleczki, słoiczki i flakoniki zawierające różne, niekiedy bardzo kolorowe mieszaniny. W końcu odwrócił się ku Niizukiemu dzierżąc w palcach spory słój.-Maść na opuchliznę to absolutna podstawa przy pracy z osobnikami waszego pokroju, wiesz?
Lekarz ponownie pochylił się nad chłopakiem, po czym zaczął energicznie wmasowywać pachnącą jak psia ślina maź w jego obolały nos. Takagi poczuł, jak niewielkie, wywołane rwącym bólem łezki zbierają mu się w kącikach oczu. Dlaczego, do licha wszyscy lekarze muszą być tak mało delikatni? Mimo wszystko po chwili opuchlizna zbladła i stała się chłodna niczym skóra kilkugodzinnego nieboszczyka. Niizuki zobaczył, jak jego wielki jak spory kartofel nos zaczyna się powoli kurczyć i wracać do swych zwyczajnych rozmiarów. Medyk tymczasem wciąż jeździł po nim palcami, z których opuszek biło lekko zielonkawe światło.
-I jak, lepiej?-Zapytał lekarz prostując się powoli.-Czasem jeszcze nie wstawaj, mam do Ciebie pytanie. Dobrze znosisz ból?


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Nie 7 Lut 2010 - 16:41

Siadłszy na łóżku, jeśli można to tak było nazwać, czekał na to co zrobi lekarz. Tego jednak się nie spodziewał. Oczy rozszerzyły mu się lekko ze zdziwienia i niepokoju, gdy tamten był o cale od jego twarzy. Myśli kłębiły się jak szalone w głowie: czy to na pewno lekarz ? Co on ma zamiar zrobić ? Jeśli zbliży się jeszcze bardziej...
Odetchnął lekko, gdy mężczyzna wyprostował się i ruszył do jakiejś szafki.
- Też tak sądzę proszę pana. - odparł na jego słowa dotyczące szczęścia, które wydawało się chyba go opuszczać.
Gdy medyk zaczął wcierać maść w jego nos czuł narastający coraz bardziej ból, tylko częściowo tłumiony przez dość dziwny zapach. Niizukiemu wydawało się, że ten facet czerpie przyjemność z tego powodu, choć z drugiej strony nie miał wiele doświadczenia z lekarzami i mogła to być zwyczajna czynność z takimi dolegliwościami. Jakby na to jednak nie spojrzeć w końcu zarówno ból jak i opuchlizna powoli znikały. Takagi dziwił się, że udało mu się jakoś wytrzymać tą próbę, ale był szczęśliwy, że nie wydał przy okazji żadnego dźwięku. Silny duchem, choć jeszcze nie do końca ciałem.
- Tak, dziękuje. - rzekł do lekarza. Wedle zaleceń nie miał zamiaru wstawać. Pytanie jednak zaskoczyło go.
- Czy dobrze znoszę ból ? Chyba tak, choć prawdę mówiąc do tej pory nie miałem wielu okazji by się do tego przekonać. Jeśli nie liczyć bólów mięśni przy pracy.
Zastanawiał się skąd nagle takie pytanie. I co za moc, która dawała taką zieloną aurę. Czyżby jakieś zaklęcie ?


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Korin




Oddział : Fraccion
Mistrz Gry : Kitsune

Karta Postaci
Punkty Życia:
220/220  (220/220)
Punkty Reiatsu:
692/692  (692/692)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Pon 8 Lut 2010 - 9:31

Ostatnie słowa Niizukiego zostały brutalnie przerwane na poziomie sylaby "pra", a sposób przerwania był jedną z rzeczy, którą chłopak zachowa zapewne w pamięci na długi czas. Otóż lekarz wykonał ruch szybki niczym atak grzechotnika i zacisnął obydwie dłonie na nosie Takagiego, po czym silnym, stanowczym ruchem szarpnął w prawo. Coś chrupnęło głośno, a ciałem ucznia wstrząsnął nagły, nieprzyjemny spazm, z oczu natomiast popłynęły mu niemożliwe do zatrzymania łzy. Niizuki nie wiedział zapewne, iż jego odporność na ból jest nieco większa niż u przeciętnego obywatela Soul Society, nie mógł więc też wiedzieć, że tylko ona uratowała go przed głośnym, piskliwym wrzaskiem. Ostatecznie chłopak wydał z siebie coś pomiędzy warkotem, a sapnięciem, wyprężył się, po czym zwiotczał.
-I co?-Spytał medyk odejmując ręce od zgnębionego nosa Takagiego.-Prawda, że nie było tak źle? Miałeś tylko jedno złamanie, żadnych odprysków...wystarczyło nastawić.
Sam Niizuki słyszał głos mężczyzny, jakby przez warstwę izolacji, a z jego oczu dopiero teraz przestały płynąc łzy. Chłopak miał wciąż mocno przyspieszony, urywany oddech, a na jego czole perliły się kropelki potu. Lekarz zaś ponownie nasmarował jego nos maścią i ponowił wcześniejszą procedurę.
-Zupełnie nie rozumiem, dlaczego wszyscy tak bardzo boją się nastawiania złamań...-Mruczał wodząc palcami po nosie pacjenta.


Moja postać:
W formie normalnej
W formie Resurrection
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Pon 8 Lut 2010 - 9:43

Obrót lekarza, ból a potem pęk gwiazd, które zawirowały mu przed oczami towarzyszące trzaskowi nosa. "A żeby... go... pokręciło..." - przemknęło mu przez myśli jakiś czas później. Tak bez ostrzeżenia, nagle. Pokój zdawał się przez chwilę wirować, współgrając z głuchym dźwiękiem wydawanym przez Takagiego. Oprawca zdawał się coś mówić z uśmiechem, ale niezbyt to do niego docierało. Z lekkim trudem "poukładał" obrazy na swoje miejsce, które nie wiedzieć czemu postanowiły sobie potańczyć po okolicy. Zamrugał kilka razy oczami, znów ta maść uśmierzająca ból wierciła jego obolały nos. Powoli jednak wszystko zdawało się wracać do normy. Podziękował w duchu za to. Będzie mógł w końcu opuścić ten gabinet. Czekał cierpliwie aż lekarz skończy swoją robotę.
- Dziękuję doktorze. - rzekł z lekkim trudem chyba, gdy tamten w końcu skończył. Dotknął powoli swojego nosa, który już wrócił do swojego rozmiaru.
- Doktorze, ta zielona poświata na palcach. Jakie to było zaklęcie Kidou ?- Ciekawość nowego przeważyła i spytał pod koniec.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Czw 11 Lut 2010 - 17:39

- Kidou lecznicze to zupełnie inna droga korzystania z reiatsu, nie zamkniesz jej w nazwach i numerkach. Kiedyś poznasz podstawy zapewne ,w końcu program akademii to przewiduje. A teraz zmykaj i uważaj na nos. - Medyk mówił łagodnym tonem, który miałby wskazywać na to, iż powinieneś się odprężyć, wszak jak ktoś jest po nastawieniu nosa raczej nie jest to dla niego powodem do relaksu, przynajmniej dla większości... Członek 4 oddziału udał się do biurka, aby wrócić do wypełniania papierkowej roboty, zaś Takagi został pozostawiony samemu sobie.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Czw 11 Lut 2010 - 17:53

Skinął tylko lekko głową i ruszył do wyjścia, zabierając ze sobą po drodze wciąż czekającą na niego i obserwującą całe zajście dziewczynę. Opuściwszy pokój mógł głębiej odetchnąć i trochę się zrelaksować.
- I po kłopocie. Wracamy na trening ? - zwrócił się do niej gdy zaczęli znów iść. Opuszczanie ćwiczeń nie było mądrym pomysłem a teraz, gdy już problem został rozwiązany mógł wrócić na zajęcia. Choć nie miał zbytniego zamiaru nadwyrężać twarzy i wystawiać ją na kolejne ciosy tego dnia.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Misza






Karta Postaci
Punkty Życia:
0/0  (0/0)
Punkty Reiatsu:
0/0  (0/0)

PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Czw 11 Lut 2010 - 19:34

- Ty zdecyduj, w końcu Ty jesteś poszkodowany. - odparła dziewczyna. Zapewne nie chciało jej się podejmować decyzji, wolała pozostawić ją innej osobie. Spoglądała na Ciebie wyczekująco, lecz z pewną dozą obojętności. Widać jej się absolutnie nie chciało iść na zajęcia, ale zapewne zdawała sobie sprawę, że to może przynieść różnorakie konsekwencje. Tak więc cała odpowiedzialność spoczęła na Niizuki'm i to on miał teraz pałeczkę przewodnictwa.


Wniosek to punkt, w którym nie masz już siły dalej myśleć <PRAWO MURPHY'EGO>
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój lekarza   Today at 19:46

Powrót do góry Go down
 
Pokój lekarza
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 7Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | www.sosblogs.com