IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Ulica

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14
AutorWiadomość
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Ulica   Nie 10 Sty 2016 - 19:40

-Skoro tak uważacie-Nie miała powodu, by im nie wierzyć, to i żadnych emocjonalnych ekscesów nie było. Nic tez nie nadchodziło. Może jeszcze tutaj dobiegały. Może jeszcze się coś innego działo. Dobry moment na chwilę wytchnienia. I oddech wreszcie zrobił się u niej stabilny pod koniec ich opowieści.
-Czyli w końcu Adam Schmitt wyzionął ducha. Przynajmniej na to wygląda-Westchnęła cicho. Jedyne co po nim pozostało to wspomnienie które buszowało w jej duszy, ale z jakiegoś powodu się od dłuższego czasu nie odzywało.
-Ważne, że wam nic się nie stało i udało się uratować Vormunda. A... kto wie co by sie stało, gdyby ten cały Unmei go wtedy ode mnie nie odciągnął-Powiedziała już o wiele głośniej. Zaczęła się zastanawiać nad tym wszystkim... i nie podobało jej się to. Jak Adamowi udało się tutaj dostać i przyjąć tą formę? Czy szukał jej? Czy zostając tutaj ściągnęła niebezpieczeństwo na ziemię?
Cóż... jeśli tak, to mógł się jeszcze pojawić tam. Jakby tam została. Czym by sie to mogło skończyć, nie miała pojęcia. A może i tak by się tu pojawił i żerował na ludziach, trudno powiedzieć.
Cóż. Trzeba się było skupić na tym, co mogło nadejść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Ulica   Nie 10 Sty 2016 - 20:36

- Co za Schmitt? - Usłyszała Sonię. - Znałaś to coś?
- Zachowaj czujność! - Skarcił dziewczynę Aleksander, bo oto pokazały się stwory.
Wyłoniły się z przejść między kamienicami. Trzech, pięciu, ośmiu, dwunastu. Z każdą chwilą ich przybywało, a wraz z nimi chór głosów rozbrzmiewający w umyśle Ishifone wzbierał na sile.
- Chodź do nas... Pomóż nam... Uwolnij... od cierpienia.
- Niech to będzie pokuta za twoje grzechy.
Osobny szept. Jakby ktoś sączył słowa bezpośrednio do ucha Ishifone. Czy tylko jej się wydawało czy rzeczywiście zniekształcone stwory rzucały w pełni ludzkie cienie?
Stwory znalazły się w zasięgu. Sonia i Aleksander zaczęli szyć z łuków. Co trzech quincy to nie jeden, ale czy byli wstanie uporać się z taką ilością wrogów?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Ulica   Nie 10 Sty 2016 - 20:55

-To...-Nie skończyła bo i Aleksander jej przerwał. I miał racje. Zaczynało się robnić tłoczno, i ich cała trójka musiała się zmobilizować. Wywołała łuk i przycelowała. Oddała pierwszy strzał.
Tak jak wcześniej, planowała oddawać po jednym strzale na najbliższy cel, a potem zmienić cel mając nadzieje, że trucizna zrobi swoje. Chyba, że bardzo się któryś zbliży to dobije. Jeden, porządny strzał. Jak będzie mniej porządny to poprawi.
Gorzej, że głosy przybierały na sile. Skrzywiła się, pot wstąpił jej na czoło, i trudno było się jej skoncentrować. I jeszcze...
-Cholera, przestają działać...-Miała na myśli swoje leki. Powinna była chyba wziąć następną dawkę, ale jak w tym zamieszaniu miała o tym pamiętać czy nawet mieć okazje?
Jej podświadomość mówiła jej to, co jej chodziło po głowie od dłuższego czasu. To były umęczone dusze ludzi. Ale puści tez takowymi byli. Nie znała się na tej całej ideologii, ale chyba nie było innego wyjścia?
To dlaczego shinigami... moment...
...coś jej tu nie pasowało...
Nie miała czasu się nad tym zastanawiać. Musiała walczyć o swoje życie. I innych też. Musiała wytrzymać. Znaleźć jakieś cząstki determinacji, złożyć ją w całość, i skierować ją przeciw temu wszystkiego.
"Zamknąć się... wam nic już nie pomoże. STAĆ SPOKOJNIE BYM MOGŁA TRAFIĆ!"
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Ulica   Pon 11 Sty 2016 - 20:08

Sytuacja w głowie Ishifone zaczęła się pogarszać. Musiała uporać się z całym bałaganem nim napór głosów pozbawi ją zdolności do walki.
Zaczęła strzelać. Stwory miała podane na tacy. Poruszali się w grupkach więc nawet jeśli nie trafiła tego, w którego chciała to prawdopodobnie oberwie kolega obok. Pierwsza strzała przyniosła śmierć, druga raniła, trzecia zabiła, czwarta podobnie. Piąty stwór przed śmiercią wydał z siebie przerażony, dziecięcy krzyk.
- Pomóż nam... Zjednocz się z nami... Nie chcemy być już dłużej sami...
Cienie wtórowały temu szepcząc o możliwości odkupienia grzechów. Pogarszało jej się, bo mogła dać sobie głowę uciąć, że jeden z cieni przemawiał głosem Charlotte. Tylko jeden głos brzmiał inaczej niż pozostałe. Głos Ishifone.
- Cóż za żałosne stworzenia, co? Dalej! Zabij je wszystkie!
Sobowtórka stała obok i z szerokim uśmiechem patrzyła na kłębiące się pod budynkiem stwory. Zaczynały się pomału wspinać.
- Mamy rozkaz żeby się stąd nie ruszać! - krzyknął Aleksander. - Mamy zwabić wszystkie potwory w okolice tego budynku!
Ktokolwiek wydał rozkaz musiał mieć dużo optymizmu zważywszy na to, że liczba stworów przekroczyła już pewno setkę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Ulica   Pon 11 Sty 2016 - 20:32

Wyglądało to fatalnie. Pomimo ich starań coraz więcej ich przybywało. Próbowała ciąć ile mogła, ale nie mogła się wyrobić z ostrzałem. Co z tego, że praktycznie cały czas trafiała. Było ich za dużo, a oni mieli za słabą siłę ognia. Jedna, druga, trzecia, siódma... przeszył ją dreszcz gdy usłyszała krzyk dziecka.
Nie miał absolutnie żadnych skrupułów. Ale czy ona by miała bez świadomości, że mogłaby skończyć tak jak on?
Pamiętała co mówiła Schmittowi, gdy ten zapytał ją czy ona coś czuje. Pamiętała aż za dobrze.
I z jakiegoś powodu czuła się z tym bardzo źle.
Słyszała szepty. Słyszała głosy. Cienie, stworzenia. Aż zaczęła się zastanawiać, czy aby na pewno to co robiła było tym, co powinna.
Nie. Jedyne, co by się stało, to narodziny nowego potwora. Żądnego dusz. Poszukującego nowych ofiar. I do tego...
Zastygła na moment, słysząc swój własny głos. Obróciła się i zobaczyła siebie. Zadowoloną. Patrzącą z tym pożałowaniem na wpinające się cholera strzelać! Moment...
CO ON POWIEDZIAŁ?!
-Widzisz ile tego jest?!-Krzyknęła wściekła-Ja już dłużej nie wytrzymam, za dużo tego... za dużo... wwiercają mi się w głowę...-Jęknęła prawie, usiłując odsunąć nieuniknione.
-Będziemy musieli chociaż zawisnąć w górze!-Zaproponowała w przebłysku przytomności-Ale ja się nie utrzymam. Nie z tyloma... musi mi ktoś pomóc
Im było ich więcej, tym słabiej sobie radziła, a panika i strach były coraz bardziej widoczne. Rozbiegany wzrok, bladość. Musieli coś zrobić. Pożrą ją! Albo coś jeszcze gorszego...
W najgorszym przypadku, sama spróbuje unieść się w górę i stanąć na powietrzu. Jak już będą za blisko...
...może za blisko nawet na to. W przedostatnim przebłysku sił...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Ulica   Wto 12 Sty 2016 - 19:59

- Taki mamy rozkaz! - odkrzyknął Aleksander. - Chcą unieszkodliwić wszystkie potwory naraz.
Sonia podbiegła do Ishifone i chwyciła ją za ramię. Mruczała pod nosem nieprzyjemnie brzmiące słowa w ojczystym języku.
- Peperuda kraka, lecimy w górę.
Wzbiły się w powietrze. Aleksander poszedł za ich przykładem i po kilku chwilach mogli podziwiać dach wypełniony po brzegi stworami. Dla kogoś mogło to wyglądać nawet zabawnie. Widok podskakujących i wyciągających łapy w górę potworków. Nie wydały się teraz groźne, ale Ishifone patrzyła na nie w zupełnie inny sposób.
W fabryce zabawek głosy chciały rozerwać jej świadomość. Zniszczyć psychikę zalewem złych emocji. Teraz jednak było zupełnie inaczej. Teraz błagały ją o pomoc. Czuła ich ból, czuła ich samotność. Nawet przestała postrzegać ich jako potwory. Widziała ludzi. Ludzi, dla których była jedyną nadzieją. Dziewczynka przypominała jej siebie samą z lat dziecięcych. Łkała roniąc wielkie łzy. Obok niej stał mężczyzna łudząco przypominający ojca. Spoglądał na Ishifone wilgotnymi oczyma. Dalej miała matkę. Zdawało się, że szepcze modlitwy. Na twarzy Vormunda gościł dojmujący smutek. Pomalowane czerwienią bezgłośnie powtarzały jej imię, aż strzała wypuszczona przez Aleksandra przemieniła wypudrowaną twarz w strzęp mięsa i kości.
- To nasi! - Głos Sonii zdawał się dobiegać z bardzo daleka. Podobnie jak warkot samochodowych silników.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Ulica   Wto 12 Sty 2016 - 20:24

Tego to i ona się domyśliła. Ale w takiej pozycji to prędzej ich... nie wiedziała już, co chciały zrobić. Najpewniej nawet zignorowałyby towarzyszącą jej dwójkę, tylko poszły od razu do niej.
Może i do tego samego wniosku doszła Sonia, może zareagowała na jej rozpaczliwą sugestię. Chwila moment i znaleźli się w górze. Ona, trzymana, sama próbowała jakoś utrzymać się w powietrzu. Ale czy jej stan na to pozwoli? To było już sprawą dyskusyjną.
Pod nimi stał legion. Kłąb czerwonych, zdeformowanych dusz, w których tylko ona była w stanie dostrzec ludzi. W przenośni i dosłownie. Ledwo zdawała sobie sprawę, że ten efekt mógł być jeszcze bardziej wzmocniony przez jej własną chorobę. Ledwo. Bo nie odbiegało to wiele od prawdy.
Jedyne, czego oni zawinili, to obecność w nieodpowiednim miejscu w nieodpowiednim czasie. I czekała ich śmierć. Nie... kompletne pozbawienie egzystencji, tych resztek świadomości. Chciały tylko przestać czuć strach i samotność. Czuła to.
Po policzkach popłynęły jej łzy. To było zbyt przejmujące i zbyt bliskie. Czuła to całą sobą, a ciało samo reagowało. Próbowała się bronić, ale nie wychodziło to najlepiej. Może faktycznie mogłaby... odkupić swoje winy...
...i co dalej? Sama zamieniłaby się w potwora, który zostałby zniszczony. Nic by nie osiągnęła poza swoją własną zgubą. Jedyne, co można było dla nich zrobić, to oszczędzić dalszych cierpień.
Patrzyła z szeroko otwartymi oczami. Szeptała słowa przeprosin. Raz po razie, raz za razem. Jedyną ostoją rzeczywistości było teraz ramię Sonii, które ściskała jak mogła. Łzy płynęły jej po policzkach.
Niech długo nie cierpią. Niech to się szybko skończy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Ulica   Wto 12 Sty 2016 - 20:51

Usłyszała specyficzny dźwięk. Ni to szum, ni to warkot maszyny. Sonia szarpnęło ją za ramię i wskazała w górę. Nad nimi unosił się przypominający kosmiczny spodek dron.
Aleksander przyłożył palec wskazujący do ucha i ze zmarszczonymi brwiami nasłuchiwał.
- Tak przyjąłem. Zabieramy się stąd! - krzyknął do Sonii. Dziewczyna powiodła Ishifone na dach budynku znajdującego się na przeciwległej stronie podwórza. Stwory, nie... ludzie obrócili się w kierunku Kumagae. Chcieli podążyć za nią, ale wtedy w niebo wystrzeliły cztery oszczepy ciągnące za sobą kable. Złączyły się z dronem i oto kamienica, na której jeszcze przed chwilą stali została otoczona przez półprzezroczystą, błękitną barierę w kształcie piramidy.
Spojrzała w dół. Oszczepy zostały wystrzelone z urządzeń przypominających miotacz harpunów, aczkolwiek naszpikowanych elektroniką. Miotacze ustawiono na czarnych półciężarówkach wokół których kręcili się tajniacy jakby żywcem wyjęci z filmów szpiegowskich ze swoimi garniturami i czarnymi okularami.
- Możesz mnie już puścić - rzuciła zdenerwowana Sonia.
Ludzie na dachu zaczęli unosić się w powietrze. Bledli, zamieniali się w światło, które wciągał zawieszony nad nimi dron. Głosy powoli zanikały, a przynajmniej niektóre.
- Straciłaś swoją szansę...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Ulica   Wto 12 Sty 2016 - 21:39

Coś było nad nimi. Jakieś urządzenie. Kosmici czy jak? Tyle siedzi w tym gównie i cały czas coś nowego.
Była jak bezwolna lalka. Dlatego też nie stawiała oporu, gdy została pociągnięta przez Sonię na bok. Przyglądała się całej operacji przeprowadzanej przez, mogła się domyślić, innych Quincy z tej organizacji? Jakiej? Nie pamiętała nazwy na ten moment, chociaż powtarzała ją jeszcze parędziesiąt minut temu.
Widziała, jak ten tłum się za nią obrócił. Złapany w pułapkę, następnie wciągany przez ten dziwny konstrukt. Jak patrzyła, to faktycznie przypominało jej to te durne filmy. Ale tu nie było dobrego zakończenia. Głosy znikały. Za to inne wzbierały na sile.
Mogła odpowiedzieć, ale nie miała siły i ochoty. Puściła Sonię, ale bardziej z odruchu. Drżała.
Chciała coś powiedzieć, ale głos jej gdzieś grzązł w gardle. Straciła szansę? Jaka to szansa, gdy byłoby to jedynie zesłanie na nią piekła na ziemi!? Jakie byłoby odkupienie, gdyby jej dusza zostałaby nieodwracalnie zmieniona!?
To była szansa, ale jedynie dla jej pokrętnego umysłu by dopiął swego. Znowu. Nie zmieniało to jednak zbyt wiele.
-Ja...-Szepnęła do siebie. Nie miała siły ani ochoty iść. Chciała usiąść. Tutaj, po prostu przestać myśleć. Ale...
...to nie był sposób do cholery. Musiała być silna, chociaż próbować! Na początek... otrzeć ten zasmarkany ryj...
-...możemy wracać?-Zapytała. Jak sama będzie musiała wracać, to wróci. Trudno. Musiała wziąć chociaż leki i...
...zakopać się i przeczekać, aż jej przejdzie. Cokolwiek to było teraz co przeżywała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Ulica   Czw 14 Sty 2016 - 17:46

Kolejne umęczone dusze znikały wciągnięte przez maszynę. Mogło przypominać to filmy s-f, gdzie przypadkowi ludzie zostali porywani promieniami ściągającymi przez statki obcych. Lecz tylko Ishifone tak do widziała. W oczach reszty usuwany był właśnie problem pożerających dusze stworów.
- Hej hej, a tobie co znowu? - Sonia położyła dłoń na ramieniu Ishifone. - To już koniec. Zaraz odwiedzimy Vormunda. Na pewno chce wiedzieć czy wszystko z nami w porządku.
- To nie koniec. - Aleksander podbiegł do nich. Pociągnął Ishifone za ramię.- Szybko! Nim skończą zajmować się tymi stworami.
- A ciebie co ugryzło? - Sonia pchnęła Aleksandra. - Ona ma już dosyć.
- Za dużo im powiedziała - wycedził mężczyzna przez zęby  - powiedzieli, że chcą abyśmy oddali ją w ich ręce, a ja wiem co to oznacza.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Ulica   Czw 14 Sty 2016 - 18:19

Przyglądała się temu jeszcze przez moment. Poczuła ramię Sonii, usłyszała co mówiła, ale skąd mogła wiedzieć to co sama czuła i widziała? Łatwo jej było tak gadać.
Nastepny kontakt jej ramienia z czyjąś dłonią nie był tak delikatny. Zrobiło się zamieszanie które z początku dość trudno było jej zrozumieć. O co mu chodziło? O czym on gadał? Jak za dużo, co za dużo? Fakt, że trudno jej było sobie przypomnieć co właściwie mówiła dużo mówił o jej stanie. Ale i tak nie trwało to aż tak długo. Zbladła, poczerwieniała, zbladła, a to wszystko w przeciągu paru chwil.
-Ja to, głupia, lubię sobie skomplikować życie...-Chciała mieć wolności, to sobie ją właśnie odebrała. W ten czy inny sposób. Dlaczego właściwie się tak wygadała? Bo tak bardzo chciała pomocy. Bo nie chciała wyjść na wariatkę. Bo, jak zwykle, nie pomyślała jak powinna. Zawsze brakowało jej wyobraźni.
Nie zmieniało to faktu, że mieszankę emocji na jej twarzy trudno było jednoznacznie zinterpretować. Na pewno brakowało w niej zadowolenia i pewności siebie.
-Więc co zamierzasz?-Zapytała. Wiedziała, czego ona nie planowała robić. Opierać się.
...znowu na łasce. Wspomnienia zaczęły napływać.
...w taki sposób. Znowu w tak durny sposób.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Ulica   Czw 14 Sty 2016 - 18:49

Jeśli spodziewała się ujrzeć na twarzy Aleksandra twarde zdecydowanie, to gorzko się rozczarowała. Quincy spoglądał na nią nie tylko z niepewnością, ale i... strachem?
- Wpierw musimy znaleźć jakieś neutralne miejsce, aby zyskać trochę czasu na obmyślenie dalszego planu.
- Nie wiem o co ta heca - Sonia nie wydała się zbyt przejęta. - Cokolwiek zrobiła, to jest przecież Vormund.
- Który nie wiadomo kiedy dojdzie do siebie - uciął szybko Aleksander. - Ty zostajesz tutaj. Nie będę cię w to mieszać. - Nim Sonia zdążyła zaprotestować Aleksander zwrócił się do Ishifone. - Żyjesz tu od urodzenia. Znasz jakieś dobre miejsce na przeczekanie?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Ulica   Czw 14 Sty 2016 - 19:31

...szczerze mówiąc... tak też myślała. Przynajmniej zdawał sobie sprawę co się z nim stanie jak się dowie, że świadomie nie wykonał rozkazu. Albo co się stanie z nią, gdy wpadnie w ich ręce. Przepadnie.
I nie było planu. Cóż, byłoby naiwnym sądzić, że będzie. Musiałą się skupić. Tyle łaziła po tym mieście, że powinna znać jakieś kąty, w których mogłaby się schronić. Ale nigdy nie ukrywała się przed zorganizowaną organizacją łowców, którzy mogą wyczuć jej obecność w powietrzu.
To było pewnego rodzaju utrudnienie.
Obrzeża są o tyle niebezpieczne, że jest stara świątynia którą opiekowała się jej matka. Mogą szukać po okolicy. Również jest wiele różnych...
...to było trochę ryzykowne, bo znali to miejsce. Z drugiej strony, jak mogliby ją powiązać?
Gadał o tym swobodnie, więc musiał wyłączyć komunikacje.
-Na obrzeżach jest ta grota po tym pustym, co wykorzystywał ludzi do przynoszenia mu dusz. Albo... mam inny pomysł, ale to trzy godziny pieszo za miastem. Też jaskinia, ale bardziej neutralna-Rzuciła pierwszymi z brzegu pomysłami. To pierwsze było trochę niepewne, czy ktoś nie skojarzy, a to drugie za daleko. Ale w centrum ją wyśledzą.
Cóż. Jej wiedza co do takich miejsc była... cóż. Jak są miejsca dobre do krycia, to z założenia są dobrze ukryte.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Ulica   Czw 14 Sty 2016 - 20:44

Aleksander szybko zanalizował propozycje Ishifone. Kiwnął głową.
- Tak, trzy godziny drogi będą dobre.
Bez ostrzeżenia porwał Ishifone z ziemi chwytając ją w ramiona.
- Nie myślcie sobie, że pozwo...
- Nie idziesz z nami! - Warknął Aleksander i w oczach Ishifone cały świat stał zbiorem kolorowych plam.
Pęd powietrza chlastał kobietę po twarzy. Aleksander wykonywał kolejne kroki kilkanaście metrów nad ziemią. Otaczało go reiatsu, zapewne wzmacniał swoją wytrzymałość. Pod nimi przemykała szarość i biel skąpanego w śniegu miasta. Po kilku minutach szarość ustąpiła miejsca skąpej zieleni, ale Aleksander dyszał już otwarcie. Zniżyli lot. Wylądowali pomiędzy świerkami. Aleksander odstawił Ishifone, po czym oparł się ramieniem o drzewo.
- Hah, potrzebuję chwili odpoczynku. Ale oddaliliśmy się, hah, wystarczająco. Przynajmniej na razie.
Istotnie. Nawet sztafeta złożona z kilku Ishifone miałaby problem, aby pokonać podobną odległość.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Ulica   Czw 14 Sty 2016 - 21:25

Przynajmniej jeden dobry pomysł z jej strony dzisiaj. Tylko czy WAH!
...ta perspektywa była dziwna, ale nawet nie zdążyła za bardzo o tym pomyśleć. Musiała przecież mu pokazać w którą stronę do tego miejsca! Szybko się rozejrzała, zorientowała w strukturze miasta, i pokazała w którą stronę powinni się kierować. Głównie po punktach charakterystycznych, które mogła ujrzeć z tego miejsca.
Dobrze chociaż, że była przyzwyczajona do tego. Pęd powietrza tylko ją smagał po twarzy, ale mogło być o wiele gorzej. Mógł ją faktycznie odstawić tam.
Zastanawiało ją to właśnie. Jak i parę innych rzeczy. Dopiero jak przystanęli (Ishifone była pod sporym wrażeniem jego umiejętności i kondycji) miała okazje to zrobić. Jak i poinformować go o paru rzeczach.
-W napływie paniki powiedziałam, że słyszę co te stwory mówią, że ciągną do mnie, oraz że wiem czym był ten słup energii. Nie chciałam, by mnie odstawili z kwitkiem. Bałam się co by się stało, gdyby...-Popatrzyła na niego. Mówić, nie mówić? Już raz za dużo napaplała.
-...dlaczego właściwie to robisz? Jak się zamierzasz z tego wytłumaczyć?-Jak czekała na to, by złapał oddech, to równie dobrze mogła zadać mu parę pytań.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Ulica   Sob 16 Sty 2016 - 14:42

Aleksander przymknął oczy.
- Tak... za dużo powiedziałaś. - Uniósł powieki. Odkleił się od pnia i wyprostował plecy. - Trudno, już tego nie da się zmienić. Masz może kontakt do Baldrika? Myślę, że w jego towarzystwie będziesz najbezpieczniejsza.
Gdy zapytała o powody, Aleksander uśmiechnął się. Potrząsnął głową.
- Bo to przeze mnie znalazłaś się w tym wszystkim. Pamiętasz nasze pierwsze spotkanie? Gdybym po prostu odszedł nie odzywając się, to teraz twoi rodzice prawdopodobnie mieliby się dobrze, a ty nie musiałabyś uciekać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Ulica   Sob 16 Sty 2016 - 17:29

Skrzywiła się. Cholera jasna... chcąc nie chcąc, zaczęła żałować swojej decyzji. Prawda, możliwe, że biegałaby tu ta bestia i zabijała. Ale równie dobrze mogła za nią tutaj dotrzeć. A gdyby tam została... mieli racje.
Pokręciła głową. On też miał racje. Nie da się tego zmienić, a powody dalej były w mocy. Ale był problem.
-Nie mam z nim kontaktu. Wątpię, by się mną interesował-Podsumowała niechętnie. A nawet jeśli, to w niezbyt dobrym świetle. Powrót tam też nie byłby pewnie zbyt mile widziany.
Jak tak dalej pójdzie, to najbardziej przyjaznym jej środowiskiem będzie Hueco Mundo. Gdzie się podziała jej umiejętność ustawienia w życiu?
Zdaje się, że w momencie posłuchania Aleksandra. Na co zwrócił uwagę.
-Ostrzegałeś, a ja zrobiłam swoje. Zawsze robiłam swoje, i ponosiłam tego konsekwencje. Nie masz sobie tu do zarzucenia-Westchnęła ciężko, i równie przytłoczona popatrzyła na niego-Za to jak Tobie się coś stanie, to ja będę mieć. No i Sonia mnie zabije, zanim ta banda będzie mieć okazje zrobić cokolwiek planują ze mną zrobić...
...
...
już chyba wolałaby, by to ona oberwała niż on. Z jakiegoś powodu.
-...jak się niby z tego wytłumaczysz? Co, że Ci uciekłam i mnie szukałeś przez ten czas?-Zapytała, niby rzucając propozycją, która... no. Jednak była słaba.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Ulica   Sob 16 Sty 2016 - 21:01

Aleksander zmarszczył brwi na wieść o Baldriku.
- To niedobrze. Liczyłem, że po waszych podróżach macie do siebie bliżej. - Potarł usta. - Hmm, a czy jest ktoś jeszcze kto mógłby udzielić ci pomocy w trudnej sytuacji? Mną nie musisz się przejmować. Coś wymyślę - powiedział lekko, jakby niewykonanie rozkazu było błahostką.
Bardziej prawdopodobne, że nie chciał dodatkowo zamartwiać Ishifone. Znalazła się w sporych opałach. Wiedziała to ona, wiedział Aleksander, a także wiedziała to...
- Tak się wygadać. Jaka lekkomyślność - Głos fałszywej Ishifone szeptał do ucha.
Przydałoby się wziąć leki. Przydałoby się też coś zjeść, bo zaczynała czuć nieprzyjemne ssanie w żołądku. Przeciwko odpoczynkowi w ciepłym łóżku też nic by nie miała. Nogi ciążyły po ostrym korzystaniu z hirenkyaku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Ulica   Sob 16 Sty 2016 - 21:30

-Niezbyt. Nigdy nie byłam kontaktowa-Zacisnęła wargi. Kto jej niby pomoże, ten dzieciak z miasta? Trzy godziny pieszo, dobre sobie. I jeszcze przedzieranie się przez haszcze. Miała problem. Bardzo duży problem. Była zmęczona i głodna, i pewnie brakowało jej żywności. Ale jakoś będzie musiała sobie poradzić.
Ciekawe tylko jak. Myślała i myślała, ale było z tym ciężko. Nigdy nie zabiegała specjalnie o jakieś kontakty międzyludzkie, i się to trochę teraz mściło.
W kieszeni ukradkiem wyłączyła komórkę. Na wszelki wypadek.
-...nie wygląda to dobrze-Wyraz twarzy wyrażający zupełnie nic-Co konkretnie mi zrobią jak mnie złapią?
Jak sie dowie... to chyba będzie czas, by w końcu się ruszyć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Ulica   Pon 18 Sty 2016 - 20:56

- Naprawdę chcesz wiedzieć? - Nie czekając na odpowiedz zaczął mówić. - Prawdopodobnie stałabyś się laboratoryjnym szczurem trzymanym w podziemnym laboratorium. Klatka o szklanych ścianach. Częste badania. Czasem nieprzyjemne. Oni... trzymają tam kilka osób, którą jedyną przewiną jest ich niezwykłość. - Westchnął. - Jak się trzymasz? Możesz ruszyć sama? Bo ja już nie dam rady nieść cię na dłuższy dystans. W każdym razie będziemy mogli robić sobie krótkie przerwy. Tymczasowo jesteśmy poza ich zasięgiem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Ulica   Wto 19 Sty 2016 - 13:41

Posłuchała. Brzmiało uroczo. Bardzo. Z jej potrzebami i dolegliwościami włącznie. Zachwycona nie była, ale z drugiej strony wielki szok też jej minął
-Znowu to samo...-Mruknęła do siebie gderliwie. Przekrzywiła głową na bok, kładąc dłoń na karku-Jeszcze jak mi powiesz, że głodzą, to będę mieć deja vu... chyba nienajlepiej to o mnie świadczy, skoro znowu mi coś takiego grozi...-Mówiąc to głośno pomruczała trochę głośniej. Brak porządnego posiłku od rana dawał o sobie znać. Dobrze, że z dwojga złego tylko to.
-Postaram się-Zadeklarowała, będąc gotową i do marszu, i do skoków Hirenkyaku jeżeli na takie coś się zdecyduje. Wtedy się będzie wzmacniać, tak, jak wcześniej (5 wytrzymałości). Mogła przynajmniej nakierowywać. Rozejrzała się, przypominając sobie okolice i ścieżki. Jak się zorientowała, to wskazała kierunek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Ulica   Sro 20 Sty 2016 - 17:59

- Nie rozumiem. Chcesz powiedzieć, że ci puści, którzy cię porwali robili na tobie badania? - Aleksander wydawał się skonfundowany, ale nie wpadał się w dyskusję, jako że już dość czasu zmarnotrawili na gadaninę.
Mężczyzna wziął głęboki oddech, po czym odbił się od ziemi hirenkyaku, a Ishifone za nim. Dość szybko musiała skorzystać z reiatsu. Zdecydowanie nie była supermanem, który podczas porannego biegania potrafił kilkakrotnie okrążyć ziemię. Na całe szczęście zostało jej jednak dość sporo energii duchowej, którą na bieżąco mogła wspomagać strudzone ciało.

http://bleach.iowoi.org/t1010-jaskinia-akamu
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ulica   Today at 7:43

Powrót do góry Go down
 
Ulica
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 14Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 12, 13, 14

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Centrum-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog