IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Wschodnia dzielnica

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next
AutorWiadomość
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Wto 11 Lis 2014 - 15:15

Kazue chwycił się możliwości, że przeciwnik ukrywał się w domu buntowniczek. Zeskoczył z dachu i przebiegł ulicę. Nieopodal okien budynku leżeli shinigami, którzy mieli wypłoszyć kobiety, teraz zaś spali uwięzieni w koszmarze wykreowanym przez Kawakamasu. Tylko Kazue mógł ich z niego uwolnić.
Drzwi okazały się zamknięte, ale jedno kopnięcie wystarczyło, aby zasuwka dała za wygraną i shinigami wparował do środka.
Minęła chwila zanim przyzwyczaił się do mroku. Ujrzał niewyraźną postać stojącą do niej tyłem. Ubrana w podniszczony mundur shinigami. Miała jasne włosy, a w dłoni ściskała długi nóż. W żaden sposób nie zareagowała na gościa, który w dość stanowczy sposób wkroczył do środka.
Inugami zorientował się, że znajdują się tu jeszcze trzy dalsze osoby leżące na podłodze pod kocami. Wyglądało na to, że wszystkie są kobietami.
Usłyszał ciche pochlipywanie. To nożowniczka zaczęła płakać, lecz gdy obszedł ją od przodu, zauważył, że ma zamknięte oczy. Nóż drżał jej w dłoni. Uczyniła powolny krok w kierunku śpiących towarzyszek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sob 15 Lis 2014 - 15:11

Widok śpiących kompanów dobijał Kazuego zamiast motywować. Czuł, że ciąży na nim ogromna odpowiedzialność i z każdą sekundą miał wrażenie, że ona go tylko dobija. Chciał sobie powiedzieć, że wszystko będzie okej, w końcu to tylko jeden człowiek, ale wiedział, że nie jest to takie proste. Zbyt wiele istnień zależało teraz od niego, zdecydowanie zbyt wiele...
Wparował do środka, ale starł się zachować wszelkie środki ostrożności. Nie wiedział jak działa ta kontrola umysłu i nie wiedział czy czasem nie ma tam zastawionej pułapki. Dopadło go też kolejne pytanie, czy Kamakamasu wiedział w ogóle, że Kaz wyzwolił się spod działania jego umiejętności? Tego pewnie się przekona za jakiś czas.
Zaczął rozglądać się po domu i dostrzegł pierwszą postać, potem kolejne. Na widok noża mimowolnie położył jedną rękę na sai. Usłyszał jednak szlochanie, co skłoniło go do powstrzymania się od pochopnych wniosków. Okazuje się, że kobieta jest pod kontrolą przeciwnika ( bo w to, że mogła udawać, raczej nie wierzył). Powoli podszedł do niej i szybkim ruchem chciał wyrwać jej nóż. Nie mógł pozwolić na takie rzeczy. Z drugiej strony obawiał się skutków takiej nagłej ingerencji w jej zachowanie. Nie było jednak innego sposobu jak powstrzymanie tej kobiety.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Wto 18 Lis 2014 - 18:46

Poszło nadspodziewanie łatwo. Dziewczyna w żaden sposób nie broniła się przed odebraniem broni, a gdy ją już utraciła stanęła jakby nie wiedząc co ze sobą począć. Nawet przestała łkać. Stała chwilę nieruchomo, po czym osunęła się na ziemię niczym szmaciana lalka.
- Tego nie lubię. Nie lubię, gdy przeszkadza mi się w zabawie.
W drzwiach wejściowych stanął Kamakamasu. Lekko zgarbiony, trzymał ręce w kieszeniach płaszcza i spoglądał na Kaz'a przenikliwie. Usta wykrzywił w groźnym uśmiechu.
- Twoje przewinienie jest tym większe, że właśnie zbliżaliśmy się do finału. - Głos przesiąknięty był gniewem. - Idź więc z cholerę, bo nie mam zamiaru dopuścić do tego abyś zepsuł mi tak obiecujący spektakl.
Z Kamakamasu zaczęło wyciekać reiatsu. Purpurowe strzępy sunęły tuż nad podłogą we wszystkie strony. Ciałem Kazuego wstrząsnął poczuł zimny dreszcz, wnętrzności zaczęły mu się skręcać jakby nawiedziła go nagle choroba.
Kamakamasu wyjął dłoń w kieszeni. Dzierżył w niej długi nóż, którego ostrze lizały płomienie reiatsu.
A więc Inugami wcale nie musiał szukać przeciwnika, bo ten sam do niego przyszedł. Tylko czy aby na pewno powinien się z tego cieszyć?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Czw 27 Lis 2014 - 22:09

Kaz nie zamierzał odpowiadać czy rzucać wyzwiskami. Nic tym by nie zdziałał, więc wolał sobie oszczędzić słownych gier. Zresztą to nigdy nie było jego atutem. Wolał działać co też uczynił, dzięki temu mógł się spotkać z Kamakamasu już teraz. Nie był jednak pewny czy to właśnie w takiej sytuacji chciał go zastać. O wiele łatwiej byłoby, gdyby zastał go zajętego kontrolowaniem swoich niedoszłych ofiar. Nie mógł nic na to poradzić, wiec musiał radzić sobie z sytuacją jaka go teraz zastała.
Inugami miał spory orzech do zgryzienia. Aż korciło go doskoczyć do wroga i zadać mu serię ciosów. Nie wiedział jednak jak wprawnym wojownikiem może być przeciwnik. Gdyby nie ten nóż to pewnie bez zastanowienia by zaatakował. Drugim ważnym aspektem było to wyciekające reiatsu. Nie wiedział czy było to jakieś dziwne zaklęcie, czy tylko czysta energia. Czuł się osaczony i ucieczka wydawała mu się najlepszą opcją. Nie mógł jednak tego zrobić, przecież sobie coś obiecał.
Odskoczył więc do tyłu, wystawiając prawicę przed siebie. Rzucił shou w kierunku kolan Kamakamasu licząc na obalenie go. W głowie zaczęła mu świtać taktyka: może warto byłoby grać z nim na czas, aż wyczerpie to swoje reiatsu i się zmęczy. Nie wiedział jednak, czy będzie w stanie przetrzymać tyle czasu.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Wto 16 Gru 2014 - 18:12

Gdy Kaz odskoczył, szaleńczo wyszczerzony Kamakamasu pochylił się i ruszył biegiem. Wystarczyło tylko jedno proste zaklęcie, aby powstrzymać szarżę. Shou pozbawiło go kontaktu z podłożem czego efektem był dosyć komicznie wyglądający upadek.
- Ty... mały... - Sadystyczny spokój zbrodniarza w końcu został zakłócony.
Zaczął się zbierać z podłogi, a otaczająca go aura płonęła nienawiścią. Wtem machnął ręką i nóż pomknął w stronę Kaz'a, ten jednak dysponując niezgorszym refleksem zdołał się uchylić. Przeciwnik wykorzystał jednak tą chwilę i porywając się z ziemi ponownie zaszarżował. Dzieliło ich kilka metrów i tylko dzięki wspomnianemu refleksowi Inugami mógł spróbować powziąć próbę kontrdziałania. Wciąż miał w dłoni nóż, który wyrwał dziewczynie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Pon 12 Sty 2015 - 21:01

Chłopak ucieszył się w głębi duszy z rezultatu który uzyskał. Tak komiczny upadek dodał pewności siebie szarowłosemu, której zwykle mu brakuje. Dzięki tak prostemu zaklęciu zobaczył, że nie jest bez szans, a przy okazji udało mu się nieźle wkurzyć przeciwnika, co przy dobrych warunkach będzie mógł wykorzystać. W takim stanie Kawakamasu powinien łatwiej popełniać błędy, które Kazue z chęcią wykorzysta przeciw niemu.
Kolejna szarża nadciągała i należało jej jakoś przeciwdziałać. Z chęcią wykorzystał by shou po raz kolejny, jednak był pewny, że tym razem nie będzie tak łatwo. Nadal był zdania, że frontalny atak wszystkim co ma będzie błędem. Spodziewał się odparcia go, a nie mógł sobie pozwolić na szybkie opadnięcie z sił. Doskonale pamiętał gdy niemal przeszarżował z używaniem shunpo i zmęczył się niemiłosiernie. Postanowił więc kontynuować zaczepną strategię. Udał, że odpowiada na szarżę również ruszając na przeciwnika. W rzeczywistości jednak nie zaatakuje równo z wrogiem, a spróbuje uniknąć ciosu i jeśli sytuacja będzie sprzyjać to postara się zadać kopnięcie w nogi.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sro 14 Sty 2015 - 21:08

Wyprostowana dłoń Kamakamasu wystrzeliła ku gardłu Kaz'a, który odskoczył do tyłu ledwo unikając ataku. Przeciwnik wspomagany reiatsu zdawał się jeszcze szybszy od Inugami'ego. Ten jednak miał po swojej stronie jeden mocny atut - doświadczenie. Podczas setek zajęć z hakudy nabył umiejętności dzięki którym widział teraz, że Kamakamasu może jest szybki, ale o sztuce walki wręcz wiedział równie dużo, jak Kazue podczas swojego pierwszego dnia w akademii. Nie ta postawa, chaotyczne ruchy. Odsłonił się na kontrę, co zostało skwapliwie przez Inugami'ego wykorzystane. Kopnięcie dosięgło lewego uda. Kamakamasu zadrżał i cofnął się niepewnie. Role zdawały się odwracać. W realnym świecie pozbawionym okrutnych iluzji, to Kazue miał przewagę nad zbrodniarzem, który tak lubił oglądać ludzkie nieszczęście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Pon 19 Sty 2015 - 18:03

Z początku Inugami sądził, że przewaga prędkości będzie dużym problemem, jednak szybko okazało się, że braki w realnej walce są bardziej widoczne, aniżeli przewaga czysto fizyczna, nawet jeśli wspomagana reiatsu. Zdawał sobie sprawę, że jest to atut, który musi umieć wykorzystać, gdyż od tego zależą nie tylko jego losy, ale też innych osób.
Postanowił iść za ciosem i sprawdzić jeszcze bardziej swojego przeciwnika. Doładował się reiatsu (20 szybkość) i wyprowadził szybką serię ciosów w kierunku głowy przeciwnika.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sro 28 Sty 2015 - 19:01

Czas zwolnił dla Kaz'a, gdy reiatsu ożyło wewnątrz niego. Ramię zbrojne w nóż ruszyło w stronę twarzy Kamakamasu. Oczy przestępcy rozszerzyły się, a usta wykrzywiły się w grymas. Próbował się odchylić, ale nóż zbliżał się zbyt szybko. Kazue nawet nie poczuł oporu, gdy zdobyczne ostrze zagłębiło się w policzku Kamakamasu. Ten cofnął się gwałtownie posyłając na podłogę krople krwi o purpurowej barwie.
Jeszcze raz otoczyła aura fioletu, jednak tym razem nie wykorzystał energii do ataku. Cofnął się do samych drzwi przeskakując po drodze nad leżącą dziewczyną.
- Stałeś się silniejszy od ostatniego razu. - Otarł głęboką szramę na policzku. - Chyba nie mam wyboru.
Energia Kamakamasu wzmogła się po raz kolejny. Jego źrenice powędrowały do góry, otworzył szeroko usta i zaczął wydawać odgłosy krztuszenia. Palce skurczyły się na wzór szponów.
- Grhhh! Grhhhaaa. - Coś białego, ostro zakończonego zaczęło wychodzić z jego ust. Wyglądało... jak dziób. I wtedy Kamakamasu eksplodował. Krople krwi rozprysnęły się po całym pomieszczeniu. Kaz odruchowo zasłonił oczy czując wilgoć opadającą na odsłoniętą skórę.
Tam gdzie przed chwilą stał Kamakamasu roztaczała się teraz purpurowa mgiełka, która rozrzedziła się zaraz ukazując potworną postać. Chude, blisko dwu i półmetrowe stworzenie o ciemnobrązowej skórze i dziurze w klatce piersiowej. Twarz przykrywała biała maska do złudzenia przypominająca wronią głowę. W czarnych oczodołach lśniły fioletowe ogniki. Pusty uniósł wiotkie ramię porośnięte czarnymi piórami. Pomiędzy zakrzywionymi szponami rozbłysło purpurowe światło.
Inugami słyszał tylko bicie swego serca. Było coraz to szybsze. Paląca nienawiść zaczęła zalewać go od środka.
[-20PR]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sro 4 Lut 2015 - 21:01

Kaz był dość umiarkowanie zadowolony z uzyskanego efektu. Zastanawiał się nawet, czy czasem nie zmarnował właśnie sporej porcji reiatsu na atak, który miał dużą szansę powodzenia nawet bez doładowania. Widać, że Kamakamasu nie był tak dobry w walce wręcz jak w tych swoich psychologicznych sztuczkach i w tym młody bóg śmierci powinien upatrywać swojej szansy na zwycięstwo.
W momencie, w którym chłopak miał już iść za ciosem, jego wróg postanowił popełnić samobójstwo(a przynajmniej tak pomysłał Kaz) i w dziwny sposób eksplodował. Kompletnym zaskoczeniem było dla niego to co teraz widział, przeciwnik wcale nie zabił się - wręcz przeciwnie, w pewien sposób narodził się na nowo, lecz jako przebrzydła istota- pusty.
W oczach Inugamiego dostrzec można było podniecenie oraz szaleństwo. Mógł się w pełni wyładować na tak bardzo znienawidzonym stworzeniu. Jednak w głowie rozbrzmiewał mu cichutki głosik, który nakazywał mu rozsądek i rozwagę, w końcu stał twarzą w twarz z morderczą bestią, gotową rozszarpać go na strzępy w każdej chwili. Kazue był skłonny posłuchać rady, lecz dziki ryk tylko dodał oliwy do ognia i nienawiść wybuchła na nowo. W połączeniu z żądzą mordu na Kamakamasu szarowłosy nie miał nawet ochoty przeciwstawiać się swojemu instynktowi. Sądził, że tak duża istota będzie dośc wolna, więc czekał na odpowiedni moment, by wykonać unik, wyciągnąć katanę i dokonać frontalnego ataku skierowanego na maskę pustego.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sob 21 Lut 2015 - 14:55

Trudno było się opanować kiedy stał przed nim znienawidzony wróg. Ręce zaczęły drżeć mimowolnie jakby same, bez zgody mózgu, miały zamiar oderwać się od reszty ciała i zacisnąć żelazny uchwyt na gardle pustego.
Trudno było się opanować, ale dawał radę i wyczekiwał sposobności do ataku. Bestia jednak nie zaszarżowała, za to w przeciągu kilku sekund purpurowy błysk pomiędzy szponami przeistoczył się w kulę czystej energii.
- Żegnaj, shinigami. - Skrzekliwy niczym krzyk kruka głos Kamakamasu został częściowo zagłuszony przez łoskot cero, które wystrzeliło w kierunku Kaz'a. Promień przybliżał się zbyt szybko, Inugami nie miał szans na unik. Ogarnęła go światłość, a po chwili opadł w bezmiar mroku.

[-78PŻ]

***

"Jednak nie jesteś gotów" - owe słowa dźwięczały mu w głowie, kiedy się przebudził. Leżał na twardej ziemi. Nad nim świeciły gwiazdy, a wokół słyszał głosy swoich towarzyszy. Ktoś się nad nim pochylił, chyba kobieta. Trudno było powiedzieć, bo oczy zasnuła mu mgła, która utrzymywała się jeszcze kilka chwil.
- Obudził się. - Głos był zdecydowanie kobiecy.
- Dobrze. Możesz wstać? - Usłyszał głos swojego dowódcy.
Gdy Kaz próbował się poruszyć poczuł przenikliwy ból rozchodzący się po torsie. Gdy na niego zerknął okazało się, że był strasznie pokaleczony. Pamiętając o destrukcyjnej sile cero mógł jednak cieszyć się, że zachował się w jednym kawałku.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Pon 23 Lut 2015 - 12:24

Kaz po raz pierwszy miał okazję stanąć oko w oko z cero. Nie żeby się z tego powodu jakoś specjalnie cieszył, szczególnie, że nie dał rady go uniknąć. Ostatnie co pamiętał to ogromny błysk reiatsu, które zbliżało się z wielką prędkością. Stał jak wryty i w ułamku sekundy zrozumiał, że jego reakcje są zbyt wolne, a ciało nieprzystosowane do takiego wysiłku, który starczyłby na odskoczenie przed taką energią.

~~~~

Wreszcie się przebudził i ogarnęła go niepewność. Nie wiedział czy obudził się jeszcze wśród żywych, czy został kolejnym shinigami, który zginął na służbie. Kiedy jednak usłyszał głosy, a przede wszystkim poczuł ból, zrozumiał, że dane mu było przeżyć ten mocny atak. Czuł ogromną wściekłość z powodu wyższości hollow'a nad nim. Znów nie mógł nic zrobić.
Na pytanie dowódcy spróbował wstać.
- Co się stało? - zapytał zdezorientowany i ciekawy kolejnych zdarzeń zaraz po jego utracie przytomności.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Czw 26 Lut 2015 - 20:23

Udało mu się jedynie usiąść, co i tak było sukcesem zważywszy na to, że czuł się jak świeżo po zderzeniu z galopującym koniem. Próby powstania spełzły na niczym. Nogi zwyczajnie nie potrafiły udźwignąć reszty ciała. W dodatku z każdym wdechem pierś przebijał paraliżujący ból.
- Jeśli szef pozwoli. - Klęcząca przy Kazie kobieta wyciągnęła z podręcznej torby zwój bandaży i sprawnie zaczęła obwiązywać nim szarowłosego. - Są nasączone reiatsu. Pomogą.  
Kaori, bo tak nazywała się ich medyczka, była niewiele starsza od Inugami'ego. Miała piękne ciemnofioletowe oczy, ale Kaz nie wiedział czy posiadała jakieś powiązania z rodem Hikifune. Podczas, gdy był bandażowany dowódca streścił mu wydarzenia.
- Spełniliśmy swoje zadanie. - Wskazał głową na uwiązane i zakneblowane członkinie Cory siedzące nieopodal. Kawałek dalej stało dwóch shinigami, których Kaz nie znał. Zapewne byli to zakładnicy z VIII dywizji, których mieli uwolnić.
- Niestety Kamakamasu uciekł. - ciągnął dowódca. - Nie mogłem ruszyć w pogoń, bo budynek w każdej chwili mógł się zawalić, a miałem kilka osób do wyciągnięcia.
Faktycznie, dom po drugiej stronie ulicy był zawalony. Bogowie śmierci z II dywizji rozpędzali zbiegowisko, które utworzyło się z przestraszonych miejscowych.
- Należy ci się pochwała, Inugami. Dzięki temu, że zaabsorbowałeś uwagę Kamakamasu byłem wstanie wyrwać się spod działania jego mocy. Ciekawi mnie tylko w jaki sposób udało ci się tego dokonać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Pią 27 Lut 2015 - 18:06

Pozwolił się opatrzeć Kaori, ale wykrzywił twarz w wyrazie bólu i rozgoryczenia ogólną sytuacją. Porzucił pomysł podjęcia kolejnych prób powstania - po pierwszej już wiedział, że to bezcelowe. Posłuchał tylko dalej co mogą mu powiedzieć na temat dalszego przebiegu ich misji. Nie liczył na zbyt wiele, a szczerze mówiąc, oczekiwał swego rodzaju opierdzielenia za zawalenie takiej akcji. Zdziwił się więc, gdy dowiedział się, że samo zadanie zostało wykonane. Robiąc sobie krótkie przerwy między zdaniami postanowił opowiedzieć pokrótce co się wydarzyło.
- M-myślałem, że się nam nie uda. Cóż... Wiedziałem, że on tu jest, więc ruszyłem na poszukiwania. Nie znalazłem go nigdzie, więc ruszyłem do tego domu. Tam znalazłem dziewczynę pod jego wpływem. Wyrwałem jej nóż i wtedy on się pojawił. Był spowity jakimś fioletowym reiatsu zdaje się i przy próbie pierwszej szarży powaliłem go shou. Następnie zaatakowałem porwanym nożem, a przeciwnik wkurzył się. Wtedy...wtedy. Huh, właściwie nie wiem co powiedzieć, wyglądało jakby popełnił samobójstwo, ale okazało się, że zmienił się w hollow.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Wto 3 Mar 2015 - 22:23

- Chodziło mi o sposób w jaki wydostałeś się z iluzji - odezwał się dowódca zaraz po skończeniu wypowiedzi przez Kaz'a. - Czy może on sam cię uwolnił? Wiem z twoich akt, że spotkałeś się już z tym pustym. - Nie spuszczał wzroku z Inugami'ego.
Tymczasem Kaori skończyła opatrywanie. Bandaże promieniowały przyjemnym ciepłem, które zdawało się zagłuszać ból. Kazue poczuł się nieco lepiej, chociaż i tak wątpił, aby udało mu się zrobić więcej niż kilka kroków.
Ciało potraktowane potężną falą energii będzie prawdopodobnie potrzebowało trochę czasu, aby się zregenerować. Oprócz fizycznego bólu mógł mu towarzyszyć zawód. Miał okazję, aby zemścić się na Kamakamasu, ale temu udało się umknąć. Kto wie ilu jeszcze ludzi wciągnie do swoich chorych gierek zanim dopadnie go sprawiedliwość?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Wto 10 Mar 2015 - 18:39

- Nic nam nie umknie, co nie? - zapytał żartując sobie. Nie był pewien jak ma odpowiedzieć na to pytanie. Zwyczajnie bał się tego, że zostanie wyśmiany, jeśli powie prawdę. Jednak nie był w stanie wymyślić żadnego kłamstwa zdolnego ich przekonać, ani też nie uważał, by kłamstwo mogło tutaj wyjść na dobre. Musiał działać zgodnie z przeczuciem i wyjawić prawdę, nawet jeśli miałoby to kosztować go nabijanie się z niego wśród kompanów.
- No cóż... to zanpakutou. Mój miecz, a właściwie jego duchowa forma uwolniła mnie spod działania tej iluzji. - odpowiedział dowódcy. - Tylko... co teraz? Co dalej? Nie ukrywam, że chciałbym dorwać tego skurwiela.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Czw 19 Mar 2015 - 12:00

- Nie próbuj niczego ukrywać, Inugami. - w głosie dowódcy Juhi'ego zagrzmiała groźba.
Dywizja II bardzo nie lubiła, gdy któryś z ich członków miał przed nią tajemnice. Filozofia "zero sekretów" mocno utrudniała życie potencjalnym szpiegom chcącym wykraść dane z oddziału Kaz'a. Z drugiej strony jednak silna inwigilacja sprawiała, że czasem trudno było uchronić nawet własne myśli. Ewentualne mataczenie i próba zatajania informacji mogła skończyć się czymś znacznie gorszym od wyśmiania.
Gdy Kazue udzielił odpowiedzi na twarzy dowódcy srogość ustąpiła miejsca zamyśleniu.
- To zasługa twojego zanpakuto mówisz... powiedzmy, że ci wierzę - uznał, po czym wydał rozkaz do shinigami, aby szykowali się do drogi. Następnie jeszcze raz zwrócił się do Kaz'a. - Osiągnęliśmy cel misji. Odbiliśmy zakładników i ujęliśmy buntowników. Kamakamasu będzie musiał poczekać. Nie mamy teraz sił ani środków, aby ścigać kogoś dysponującego taką mocą. - Słowa zostały wypowiedziane z pewną niechęcią. Zapewne oficerowi ani trochę nie podobało się, że Kamakamasu jest na wolności. Istota mogąca uśpić cały oddział shinigami niewątpliwie stwarzała zagrożenie zarówno dla Seireitei, jak i prostych Rukończyków.
Przynajmniej iluzją okazała się współpraca Midori z buntowniczkami. Gdyby była to prawda Kazue znalazłby się pomiędzy bardzo ciężkim młotem i wyjątkowo twardym kowadłem.
Kaori pomogła mu wstać. Jej bandaże zrobiły wiele, był wstanie samodzielnie ustać, ale już wizja powrotu do Seireitei nie napawała optymizmem. A przynajmniej było tak dopóki nie okazało się, że jeden z towarzyszy Kaz'a załatwił od miejscowego wóz, na którym miano transportować rannych i buntowników. W tej sytuacji był to luksus, z którego nie można nie skorzystać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sro 25 Mar 2015 - 20:57

- Nie mam takiego zamiaru- mruknął tylko, odbierając to trochę jako zniewagę. Wiedział przecież jakie normy i zasady tu panują i choćby miał się z nimi nie zgadzać to starał się ich trzymać. Miał gdzieś czy po jego wypowiedzi dostanie w twarz salwę śmiechu, czy może otrzyma jakieś słowa otuchy czy gratulacje. Widać jednak, że musi sobie zapracować na opinię w oddziale jak i całej dywizji.
Kaz'owi nie pozostało nic więcej jak pogodzić się z decyzją Juhi'ego o porzuceniu pogoni. Samą decyzję rozumiał zresztą doskonale, opadnięci z sił, z zakładnikami nie byliby w stanie stawić czoła takiemu wyzwaniu jakie stanowił hollow z takimi umiejętnościami. Pójście za nim mogłoby się równać podjęciu się misji samobójczej. Inugami miał jednak dziwne przeczucie, że dzisiejsze spotkanie wcale nie było ostatnim z Kawakamasu. Miał też nadzieję, że uda mu się następnym razem pokonać sukinkota raz na zawsze, dzięki czemu odpłaciłby mu się za wszelkie krzywdy i przyłożył rękę do utrzymywania bezpieczeństwa soul society.
W zaistniałej sytuacji szarowłosy ruszył razem z kompanami w drogę powrotną, licząc na odpowiedni odpoczynek w siedzibie dywizji i przynajmniej odrobinkę więcej snu niż zazwyczaj. Musiał zregenerować siły, by móc podjąć się dalszych treningów i kto wie, może nawiązania w końcu odrobinę głębszego kontaktu z jego zanpakutou,


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sob 4 Kwi 2015 - 20:17

Kaz został usadowiony na wozie wraz z zakneblowanymi i związanymi zakładniczkami. Przez większość drogi jedna z nich łypała wściekle na szarowłosego chociaż jakby nie patrzeć gdyby nie zatrzymał Kamakamasu, to każda z rebeliantek straciłaby coś więcej niż wolność. Dziewczyna, której zabrał nóż spoglądała tępo na swoje kolana. Jeszcze chwila, a okaleczyłaby swoje towarzyszki i dołączyłaby do Kazuego i nie wiadomo ilu jeszcze ludzi, których Kamakamasu zmusił do popełnienia makabrycznego czynu.
Inugami czuł dojmujące zmęczenie, ale z jakiegoś powodu nie mógł zasnąć. Drzemał tylko płytko jedną nogą pozostając w rzeczywistości przez co sen mieszał się z jawą. Przez chwilę wydawało mu się, że jest w swoim dawnym domku studenckim, aby po chwili stwierdzić, iż wciąż jedzie na wozie.
Jakiś czas później dostrzegł, że zarówno w śnie jak i w rzeczywistości świeci słońce. Na chwilę na wóz wskoczyła Kaori, zapewne po to, aby ocenić stan Inugami'ego. Coś do niego powiedziała, ale nie zrozumiał tego zbyt dobrze i w odpowiedzi mruknął niezrozumiale.
Utrzymywał się jeszcze przez chwilę na powierzchni chwiejnej świadomości, po czym ponownie nawiedziły go zwidy. Wydawało mu się, że widzi cień swojego zanpakuto, które szeptało mu swoje imię. Po chwili jednak zrozumiał, iż to fikcja i mimowolnie poczuł zawód.
Ptaki zaczęły świergotać wokoło i poczuł, że czyjeś ramiona podnoszą go z wozu. Czy to była rzeczywistość? Trudno powiedzieć.

***

Gdy obudził się w szpitalnym łóżku nabrał cudownej pewności, że tym razem nie śni. Oprócz niego w sali leżało jeszcze paru pacjentów, którzy na sąsiednim łóżku grali w shougi. Znaczy się grała dwójka, a trzeci przyglądał się rozgrywce.
Sam Kazue również mógł rozegrać parę partyjek bowiem przez kolejne trzy dni pobytu w szpitalu nie miał ciekawszych rzeczy do robienia. Nikt nie złożył mu wizyty. Zapewne Midori nie wiedziała o jego wypadku bowiem w przeciwnym wypadku pojawiłaby się zatroskana przy jego łóżku.
Zanim opuścił szpital dowiedział się za to kilku ciekawych rzeczy słuchając rozmów toczonych pomiędzy pacjentami. Podczas gdy Kazue po raz pierwszy w życiu skosztował cero w Seireitei pojawili się niezidentyfikowani wrogowie, którzy wtargnęli do laboratoriów XII dywizji, zamordowali kilku shinigami, aby ostatecznie ulotnić się bez śladu zabierając ze sobą coś z przepastnych magazynów instytutu technologii.
Usłyszał również kilka plotek z czego tylko jedną z nich zapamiętał jako, że dotyczyła kogoś kogo znał. Ponoć bowiem Natsuo zaprosił do swojej kwatery w V dywizji dwie panie lekkich obyczajów, a gdy strażnicy nie chcieli ich wpuścić przyszedł Shihouin i zrobił aferę, po której wylądował na dywaniku u porucznik. Takie to szlachty nieznane zwyczaje.

[+ 1 do wytrzymałości, max PŻ i PR. ]


http://bleach.iowoi.org/t674p30-gowna-kwatera-dojo-sypialnie-anie


Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Czw 23 Kwi 2015 - 12:09

Jak to bywało w pierwszych okręgach ludzie gorliwie ustępowali z drogi i kłaniali się przechodzącym bogom śmierci. Ułatwiało to im życie jako, że na ulicy panował dość spory tłok. A to gromada dzieci przebiegała, a to kupiec drewna tarasował większość drogi wozem zawalonym pniami.
Rukongai jak zawsze promieniowało życiem. Oficer nie inicjowała rozmowy, szła obok pogrążona w myślach. Od czasu do czasu w jej torbie następowało chwilowe poruszenie jakby coś wewnątrz nie chciało, aby o nim zapomnieli.
Gdy dotarli do granicy dziesiątego okręgu, oficer stwierdziła, że muszą przyspieszyć jeśli chcą dotrzeć do celu przed zmrokiem. Kazue wydobrzał już po spotkaniu z cero, ale nawet będąc w niezłej formie nie był wstanie przejść na shunpo kolejnych dwudziestu okręgów. Wobec tego urządzili sobie przerwę na posiłek, na który składały się ryżowe kulki o dość dziwnym metalicznym smaku. Stali oparci o ścianę opuszczonego chyba budynku i podjadali. Po drugiej stronie ulicy na krzesełku siedział starzec o wyjątkowo krzaczastych brwiach tak że nie byli pewni czy im się przygląda czy może śpi.
- Jak już go spotkamy nie daj się sprowokować - odezwała się nagle oficer Azami.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sob 25 Kwi 2015 - 11:44

Kazue starał się nie zwracać uwagi na to, że torba Azami ożywa co jakiś czas. Ignorował ten fakt, wmawiając sobie, że przywidziało mu się coś, lub po prostu pakunek tak się rusza, ze względu na chód towarzyszki.
Szarowłosy nie zwracał większej uwagi na otoczenie. Nabrał trochę pokory i doświadczenia i już nie cieszył się tak, gdy wszyscy kłaniali mu się w pas. Poczucie spełnienia już go opuściło, miał kolejne cele. Szedł rozmyślając o starciu z Kamakamasu i zadawał sobie pytanie, czy tym razem podoła zadaniu. Czy tylko dwójka shinigami jest w stanie się mu postawić i ubić?
Inugami jadł kulki ze smakiem, wiedząc, że na misjach nie ma wielu okazji do jedzenia. Wolał napełnić brzuch, póki to jeszcze było możliwe. Poczuł się zakłopotany nakazem dziewczyny.
- Spróbuję dać z siebie wszystko. - odrzekł.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Pon 27 Kwi 2015 - 14:15

- Nie próbuj tylko daj z siebie wszystko. - Oficer skończyła jeść swoją kulkę i spojrzała na Kaz'a. W jej oczach czaiła się wątpliwość, jakby nie była pewna czy szarowłosy podoła. - Będzie chciał cię wyprowadzić z równowagi. Pokaże ci różne rzeczy, które dawno już pogrzebałeś. Może też spróbować zwrócić nas przeciw sobie.
Torba leząca obok oficer poruszyła się. Azami trąciła ją stopą i ruch ustał.
- Najlepiej jeśli uda nam się z nim zawalczyć z dala od ludzi. W przeciwnym razie może nie obyć się bez ofiar. Jeśli nawet pojawi się takie niebezpieczeństwo to pamiętaj, że zabicie Kamakamasu jest naszym priorytetem. A wy czego tu? - ostatnie słowa skierowane zostały do grupki dzieci, które zbliżyły się do shinigami. Trójka bosych smyków stała nieco z tyłu przyglądając się nieśmiało bogom śmierci i ich koledze, który podszedł do oficer i wyciągnął ku niej rękę.
- Da pani jakiś datek na biedne dzieci - poprosił uśmiechając się przy tym szeroko.
- Co za śmiałek. Nie wiesz, że nieładnie jest żebrać? - Mimo to rzuciła ku dzieciom garść monet, na co dzieciarnia poszła w krzyk i zaczęła zbierać z ubitej ziemi pieniądze przy czym popychali się i szturchali nawzajem, aby samemu zebrać jak najwięcej. Uczynili taki rwetes, że aż staruszek z naprzeciwka wzdrygnął się gwałtownie i teraz przecierał oczy pokazując, iż rzeczywiście wcześniej spał.
- No masz ci los. Ruszajmy, bo nie słyszę własnych myśli.- Oficer wstała przerzuciła torbę przez ramię i ruszyła.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Pią 1 Maj 2015 - 12:24

- Nie obawiaj się tak, zrobię co do mnie należy. - odpowiedział ze spokojem i pewnością siebie. - Nie boję się tego co ten świr może mi pokazać. - rzekł kończąc jeść już swoją kulę ryżową. Był świadom tego, co powiedziała następnie dziewczyna. Zawsze lepiej walczyć z dala od ludzi oraz zabudowań by nie spowodować żadnych szkód. Jeśli jednak będą zmuszeni walczyć w niekorzystnych warunkach - trudno, głównym celem było pozbycie się stwora zwanego Kamakamasu.
Nieco smutno zrobiło się Kaz'owi na widok dzieci zbierających pieniądze. Doskonale wiedział, że takie sytuacje są częste i przykre było to, że był do tego nijako zmuszone.
Ruszył za oficer i jednocześnie spytał:
- Co trzymasz w tej torbie? DO tej pory myślałem, że mam zwidy, ale ewidentnie widziałem, że coś się tam rusza.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Pią 1 Maj 2015 - 13:12

- W torbie? To tylko przyrząd wykrywający reiatsu. Jak zapewne wiesz z akt, Kamakamasu jest specjalistą w ukrywaniu rei, więc sami mielibyśmy problemy, aby go odnaleźć.
Znów ruszyli przy pomocy shunpo. Po zjedzeniu kulki ryżowej Kazue odzyskał zadziwiająco dużo sił dzięki czemu nie zmęczył się tak szybko i po kilku godzinach (przeciętych jeszcze paroma krótkimi przerwami) udało im się dotrzeć do osady, w której ponoć ostatnio widziano Kamakamasu.
Oficer Azami kazała Kazuemu zaczekać na ławeczce przed chatą, która jednocześnie pełniła funkcję karczmy, jak i domu starszego wioski. Siedząc Kaz czuł intensywne mrowienie nóg, które dodatkowo zdawały się być po dwakroć cięższe niż zazwyczaj. Był mocno zmęczony. Nie co dzień w końcu przebywało się tyle okręgów przy pomocy shunpo.
Wioska zdawała się być wyludniona. Na niewielkim rynku otoczonym przez domostwa o dachach pokrytych strzechą nikogo nie było widać. Po chwili co prawda pojawiła się przygarbiona starowinka, która przystanęła z wiadrem przy umiejscowionej na środku placu studni, ale po za nią nie pojawił się nikt więcej. Być może tutejsi w odróżnieniu do mieszkańców pierwszych okręgów żywili strach do shinigami.
Jesienne słońce czerwieniało podczas wędrówki na zachód. Jeszcze trochę i nastaną ciemności.
- Panie shnigami? Ma pan coś dobrego do jedzenia?
Niespodziewanie obok Kaz'a zawdzięczał dziecięcy głos. Blada dziewczyna wyglądająca na jakieś dwanaście, może trzynaście lat siedziała obok na ławce przyglądając się Kazuemu czerwonymi oczyma. Na głowie miała burzę niebieskich włosów upiętych w wysoką kitkę. Z tego ciemnego błękitu wystawało cztery kościste igły. Były to dosyć ekstrawaganckie ozdoby w porównaniu do reszty stroju, na który składało się nieco podarte szare kimono. Oczywiście w tym okręgu próżno już było szukać butów na stopach ludzi.
Inugami musiał na chwilę przysnąć, bo przecież nie widział ani nie słyszał zbliżającej się dziewczynki. Starowinka tymczasem męczyła się z wciągnięciem wiadra pełnego wody.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Wto 26 Maj 2015 - 5:58

-Przyrząd? Jeśli tak mówisz... - odpowiedział niezbyt dowierzając. Wątpił w to, by naprawdę był to jakiś przyrząd, bo w takim wypadku drgałby cały czas ze względu na ich reiatsu.
Po zjedzeniu kulki ryżowej dostał sporo nowej energii, dzięki czemu mógł dalej podążać śladem towarzyszki. Od razu się zorientował, że zwykłą kulą to to nie jest, gdyż zmęczenie zniknęło zbyt szybko. Niestety po kolejnych minutach podróży czuł się coraz gorzej i odczuł to szczególnie przed karczmą do której weszła Azami. Z misji na misję przekonywał się, że samo nauczenie się shunpo nie daje już tak wiele, gdyż należy też przygotować się do niego pod względem fizycznym, wytrzymałościowym.
Opustoszała wioska i cały plac zaniepokoiły Kazuego. Zmierzch sugerował, że ludzie będą jeszcze krzątać się po okolicy wykonując ostatnie prace lub odpoczywając. Tymczasem ani widu ani słychu żywej duszy.
Zaskoczony przez dziewczynkę Inugami odrobinę osłupiał. Chwilowo nie wiedział co odpowiedzieć, jednak zaraz powiedział:
- Nie mam zbyt wiele, ale masz tu 10ryo. - powiedział dając jej pieniądze, nijako głównie po to, by dziecko się od niego odczepiło.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sro 27 Maj 2015 - 18:07

Kazue wysypał na drobną dłoń garść złotych, owalnych monet. Dziewczynka przez chwilę przyglądała im się ze zmarszczonymi brwiami, po czym wzruszyła ramionami.
- Całkiem ładne. Chociaż za słodkie pewno nie są - rzekła z pewnym zawodem.
Było to zastanawiające, bo 10 ryo dla dziecka z rukongai powinno stanowić mały majątek. Kaz doskonale o tym wiedział. Wszakże niegdyś mógł tylko marzyć o dobrobycie jaki mógł nabyć za taką kwotę. Błękitnowłosa z kolei zdawała się gotowa bardziej ucieszyć z choćby jednego cukierka. Szybko jednak straciła zainteresowanie monetami i wbrew nadziei Inugami'ego nie odeszła i znowu zaczęła go wypytywać.
- Panie shinigami, a wy to przyszliście nagrodzić tych ludzi, co to wczoraj pustego za wioską usiekli, co? Hah, na takich zwyczajnych chłopów wyglądali, ale ciach ciach i pustego już nie było. - Dziewczynka zrobiła poważną minę, złączyła dłonie i machnęła nimi w tą i we w tę udając, że wymachuje kataną.  
Starowinka w końcu wyciągnęła wiadro pełne wody i teraz uginając się pod jego ciężarem ruszyła w drogę powrotną.

[-10 ryo]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sob 30 Maj 2015 - 17:14

Młodzian zdziwił się gdy usłyszał co dziewczynka powiedziała na temat pieniędzy, które jej dał. Faktycznie, Kaz doskonale wiedział jak ciężko bywało przeżyć w rukonie, więc nie bardzo rozumiał zaistniałą sytuację. Na jej miejscu zrobiłby niemal wszystko dla odrobiny monet, by móc wesprzeć rodzinę lub po prostu by zaspokoić własny głód.
Ważniejsza informacja została wypowiedziana jednak później i to właśnie ona bardziej zainteresowała Kazuego. Wygląda na to, że i on może uzyskać całkiem ciekawe informacje, choć wcale nie jest powiedziane, że będą związane z ich misją.
- Ktoś tutaj zabił pustego? Wiesz może kim oni byli, albo chociaż jak wyglądali? Ilu ich było? - zaczął wypytywać błękitnowłosą. Nie przypominał sobie, by spotkał się wcześniej z sytuacją, w której hollow zostaje zabity przez kogoś, kto nie był wykwalifikowanym bogiem śmierci.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sob 30 Maj 2015 - 21:26

- A takich tam pięciu obdartusów z widłami i kosami przyszło. - Dziewczynka beztrosko machała nogami. - Trochę dziwni. Posłyszałam jak mówili coś o wyzwoleniu tego tam króla dusz.
- Gospodarz mówi, że widział kogoś podobnego do Kamakamasu trzy dni temu. - Z gospody wyszła oficer Azami. - Podobno udał się wgłąb rukonu. Eh? A ty to kto? - Spostrzegła dziewczynkę.
- Wow, ale ma pan dziewczyński głos.
- Pan? - Brew oficer powędrowała do góry.
Dziewczynka spojrzała na pierś Azami i uśmiechnęła się szeroko.
- Pewno, że pan!
Oficer wyglądała jakby trzasnął w nią piorun. Stała jak słup soli, po czym zakryła twarz dłonią i zwiesiła głowę.
- To jest beznadziejne... Dlaczego to mnie musiało się trafić...
Błękitnowłosa przytknęła dłoń do ust i wyciągnęła się ku uchu Kaz'a.
- Twój kolega jest dziwny. Lepiej na niego uważaj. - Po czym odsunęła się i wstała z ławki otrzepując tył kimona. - Późno się robi, to będę lecieć. Do widzenia panowie shinigami!
Podśpiewując wesoło oddaliła się. Oficer z kolei stała struta i mruczała coś do siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sro 3 Cze 2015 - 18:36

Kazue przysłuchiwał się tylko dość zabawnej sytuacji z udziałem Azami oraz nieznanej dziewczynki. Nie dał po sobie jednak poznać, że cała scena go rozśmieszyła, miał w pamięci informację o tym, by nie nabijać się z tej oficer w pewnych kwestiach.
- Ekhem... Ta dziewczynka miała całkiem interesujące informacje. - poinformował Inugami i jeśli Azami była zaciekawiona to dalej przedstawił kolejne dane - Podobno jakichś pięciu chłopów przyszło tutaj wczoraj z kosami i ubiło hollow. Nie wiem czy ona zmyśla, ale myślę, że jest to warte zbadania. - uznał szarowłosy, mając jednak w głębi siebie wątpliwości, jeśli chodzi o prawdziwość tej historii. Pięciu słabo uzbrojonych ludzi miałoby sobie poradzić z pustym? Coś tutaj było nie tak.
- To co robimy dalej? - zapytał, czekając na dalsze rozkazy. Zaczął rozmyślać i wpadł na pomysl, iż za tym atakiem mógł stać sam Kamakamasu. Może to on objął kontrolę nad tymi ludźmi i zaatakował bestię?


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Czw 4 Cze 2015 - 12:52

- Co ty wygadujesz. Zwykła kosa nie może zranić pustego. - Oficer Azami uniosła głowę. Wyglądała jakby dopiero co otrzymała bardzo przykrą wiadomość. - Gówniara cię oszukała - stwierdziła i westchnęła boleśnie. - Co za życie. Tylko usiąść i płakać.
Być może się nie rozpłakała, ale miała tak zrezygnowaną i ponurą minę, że mimowolnie Kaz poczuł napływ współczucia i to mimo tego, iż powód jej zmartwienia był absurdalny. Chociaż z drugiej strony kobiety zdawały się być wyjątkowo przewrażliwione w niektórych punktach o czym nawet Kazue wiedział mimo tego, że jakiejś wyjątkowo dużej wiedzy o płci przeciwnej nie posiadał.
Oficer przeczesała dłonią włosy, wymamrotała coś i powiodła wzrokiem po opustoszałej wiosce.
- Nie ma sensu gonić za nim po ciemku. W dodatku musimy odpocząć. - Azami zdawała się powoli wychodzić z kryzysu. - Kiedy staniemy naprzeciw Kamakamasu musimy być w pełni sił. Gospodarz był tak miły, że zgodził się odstąpić nam swoją sypialnię, to nie będziemy musieli spać na siennikach.
Brak przybytków, w których podróżny mógłby liczyć na osobny pokój z łóżkiem był jednym z objawów biedy drążącej rukon. Karczmę z podobnymi wygodami musieliby szukać w pierwszych okręgach bądź przy głównych traktach Rukongai gdzie łatwo było o klientów.  
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Today at 7:51

Powrót do góry Go down
 
Wschodnia dzielnica
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog