IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Wschodnia dzielnica

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8
AutorWiadomość
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Wto 22 Wrz 2015 - 7:51

-Zabawy? O czym ty pleciesz dzieciaku? -zdziwił sie mocno ale i zdenerwował. - Mam tu robotę, i myślałem, że jesteś kimś kto mnie chce zaatakować. - bronił się, mówiąc kapkę oskarżycielskim tonem. Zirytowało go takie zachowanie małej. Kim ona była, że bał się jej jakiś tam służący?
- Pomóc, kolega? Jak mogła byś mi pomóc? - dopytał. - Nie byłem tu z żadnym kolegą. - dodał jeszcze. Miała na myśli tego służącego, czy też może w ogóle coś się jej ubzdurało? Nie był do końca pewny i chciał to jak najszybciej rozwiązać, aby móc szukać Kamakamasu.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Wto 22 Wrz 2015 - 20:50

Dziewczynka oderwała wzrok od żuka spacerującego po dłoni, aby spojrzeć na Kaz'a spode łba.
- Dramatyzujesz. To ja powinnam mieć pretensje, że wyskakujesz na mnie znienacka, jak jakiś zboczeniec. - Już nie pierwszy raz Kazue został nazwany zboczeńcem, widać niektórzy zbyt pochopnie interpretowali jego ruchy. Dziewczynka zaczęła się boczyć, ale najwyraźniej nie była z tych co długo trzymają urazę i zaraz zaśmiała się, gdy Kazue wspomniał o koledze.
- No jak nie byłeś, jak byłeś. - Spojrzała na Inugami'ego z mieszaniną rozbawienia i politowania. - A zresztą, teraz pewnie i tak Kapamakasu ma go w swojej mocy. - Odchrząknęła, wyprostowała się próbując nadać obliczu powagi, która nijak pasowała do dziecięcej w sumie twarzyczki. - No więc tak... pomóc to w sumie już pomogłam, bo gdybyś tam został, to jużże byłbyś w pułapce Kalumasu wraz z innymi duszami. No, a dzięki temu, że poprosiłam tego chłopaka, aby cię przyprowadził, to... no, jesteś tutaj i masz wolny umysł. - Wzruszyła ramionami jakby prościej tego wytłumaczyć się nie dało. Kazue zauważył żuka przedzierającego się przez dżunglę błękitnych włosów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sob 3 Paź 2015 - 18:15

Kaz'owi nie chciało się już odpierać zarzutów dotyczących jego osoby. Nie miał czasu na droczenie się z nią, szczególnie mając na uwagi dalsze informacje które przekazała mu dziewczynka.
- O czym ty pleciesz? Skąd wiesz, że Kamakamasu użył już swych zdolności? - pytał pospiesznie.- Wiesz gdzie on jest? - zapytał i sam się zastanawial gdzie teraz może podziewać się ten przeklęty Hollow. Już miał ochotę mu dowalić tak, że na zawsze go popamięta. No, a przynajmniej do momentu uśmiercenia tej bestii.
Spróbował przeszukać teren w poszukiwaniu rei tego pustego. Jeśli nie, to chciał ruszyć na rekonesans. Chyba, że dziewczynka powie mu o jakiejś kolejnej ważnej rzeczy.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Nie 4 Paź 2015 - 11:39

Tym razem spojrzenie dziewczynki zawierało już tylko politowanie.
- Tytanem pomyślunku nie jesteśmy, co? - Wyciągnęła ramię i wskazała palcem na dworek, z którego dopiero co Kazue wyszedł. - Jest TAM - powiedziała dobitnie - a to że użył już swoich zdolności jest łatwe do przewidzenia dla kogoś kto go trochę już zna. - Uśmiechnęła się niewinnie. - Lepiej nie trać czasu panie shinigami, bo twojemu koledze może stać się coś złego. Kalamasu zawsze lubił najpierw zajmować się tymi bardziej znacznymi. Tak na przystawkę, rozumiesz?
Kazue wytężył szósty zmysł i wychwycił delikatny powiew lepkiego rei Kamakamasu, który rzeczywiście dochodził z kierunku dworku.
Dziewczynka pociągnęła nosem.
- Czuć to, co nie? Trudno mu jednocześnie kryć się i uprawiać tą swoją magię. - Po jednej z kościanych igieł spinających włosy dziewczynki wspinał się czarny żuk.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Czw 22 Paź 2015 - 20:57

- Przystawkę...jasne, że rozumiem. - rzucił już tylko nie wykłócając się o obrażanie go, wiedział, że czasu jest mało.
W zasadzie to nie wiedział jak teraz ma zadziałać. Nie miał pojęcia czy wchodząc do dworu wróg go nie wykryje i czy będzie w stanie się szybko przedostać do niego. Uważał, że najlepiej będzie zaatakować go bezpośrednio, domyślał się jednak, że może się przy używaniu jego umiejętności dobrze ukrywać i obstawić jakąś ochroną. Miał ponure przeczucie, że jeśli zostanie wykryty to będzie musiał stawić czoła Azami.
- Pewnie, że czuć. Muszę tam lecieć. - rzucił tylko i próbował dokładniej odnaleźć położenie Kamakamasu przy pomocy reiatsu i odszukać wzrokiem jakąs dogodną drogę do niego. Jeśli nie będzie możliwe określenie dokładnej pozycji, to spróbuje po cichu dostać się znów do dworu i rozpocząć poszukiwania Kamakamasu i przy okazji oficer Azami. Ciężko było liczyć na to, że mogła się wybronić przed magią pustego, ale kto wie?


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Nie 25 Paź 2015 - 12:40

- Bye bye, panie shinigami. - Dziewczynka pomachała Kaz'owi, który niczym pies gończy ruszył za tropem reiatsu Kamakamasu.
Każda żywa istota w Soul society wydzielała rei, które odpowiednio wyostrzony szósty zmysł mógł wyczuć. W zależności od natężenia energii odczuwane bodźce miały różną intensywność. Słabe reiatsu mogło wywoływać zaledwie mrowienie skóry, podczas, gdy silne prowadziło do utraty przytomności lub nawet śmierci. Często odczuwanie reiatsu budziło również konkretne emocje bądź powodowało pewne odczucia. Szeregowy walczący z pustym nabierał pewności, gdy w okół unosiło się rei przełożonego. Aura zawziętego rywala powodowała rozdrażnienie, a ślad reiatsu ukochanej osoby sprawiało, że na sercu robiło się ciepło.
Do Kaz'a również dochodziły odczucia pobudzane przez lepkie rei Kamakamasu. Przede wszystkim był gniew zrodzony z samego dna duszy, jak i gorący, skręcający kiszki ból. Inugami'ego nawiedziło okropne wrażenie jakby dopiero co ujrzał oślepionego brata, miotającego się w cierpieniu i przerażeniu. Zagojone rany w psychice zaogniły się na nowo, a wspomnienia okropnej nocy na nowo stanęły przez oczami shinigami'ego. Czy to wszystko spowodowane zostało tylko przez wyczucie rei Kamakamasu? A może Kazue znalazł się już w zasięgu mocy pustego? Wszakże zbliżał się coraz bardziej do źródła zła. Dziewczynka bowiem nie kłamała i rzeczywiście wyglądało na to, iż Kamakamasu zagnieździł się w dworku.
Kaz przemknął pomiędzy leżącymi strażnikami bramy. Znalazł się na podwórzu gdzie ujrzał również nieprzytomnego służącego. Panowała upiorna cisza, a Kaz wbrew sobie zaczął odczuwać strach wypierający połowicznie gniew. Co też ujrzy gdy wejdzie do środka? Czy sam będzie musiał zmierzyć się z pustym? Ostatnio nie skończyło się to dla niego zbyt dobrze.
Zakradł się do dworku przez kuchenne drzwi. W powietrzu unosił się zapach spalenizny, bowiem na nogach nie ostał się nikt kto mógłby zdjąć garnki z palenisk. Reiatsu Kamakamasu było już bardzo wyczuwalne. Kazue przekroczył ponad ciałami kuchennej służby i zbliżył się do drzwi wychodzących na główną salę. Tam, pośrodku leżących gości ujrzał Kamakamasu. Siedział ze skrzyżowanymi nogami na jednym z niskich stołów. Miał zwieszoną głowę przez co wyglądał jakby spał.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kaz





Oddział : Dywizjon 2
Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
210/210  (210/210)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sro 11 Lis 2015 - 14:33

Nagle odczuwany gniew w połączeniu z obecną aurą Kamakamasu spowodował zagnieżdżenie się poczucia strachu w głowie Kazuego. Bardzo go to deprymowało i starał się odnaleźć spokój ducha i przemienić owe negatywne uczucia w pewność siebie. Wiedział bowiem, że ten pusty jest wielkim intrygantem i będzie chciał wykorzystać najmniejsze zawahanie i rozdrażnienie młodego shinigami.
Szarowłosy nie miał pojęcia co może zaznać w środku, nie miał też pojęcia jak może walczyć z tą znienawidzoną bestią. Wydawałoby się, że jeśli będzie zajęty kontrolą innych to zadanie będzie proste, jednak gdyby był w pełni skoncentrowany zadanie będzie się komplikować.
Ujrzawszy pustego spokojnie siedzącego w Inugamim znów coś pękło. Zalała go kolejna fala gniewu, miał wrażenie, że jego wkurzenie aż ulatywało w przestrzeń. CHwycił katanę i rzucił się na Kamakamasu chcąc wykonać pchnięcie prosto w głowę.


     
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sro 11 Lis 2015 - 15:48

Kazue miał problemy z opanowaniem emocji już wtedy, gdy w pobliżu czyhał zwykły pusty, a co dopiero Kamakamasu. Naprzeciw potwora Inugami mógł odczuwać tylko dwie emocje - niepohamowany gniew i palącą nienawiść.
Zastawienie pułapka kido? Zakradnięcie się i posłużenie shurikenami bądź bombami? Zmyślne manewry propagowane przez II dywizje nie mogły mieć teraz miejsca. Pozostawała tylko szaleńcza szarża.
Kaz pchnął drzwi i ruszył biegiem na Kamakamasu. Umysł przesłonił szał. Z gardła wydarł się ochrypły krzyk. Przeskoczył nad leżącym bez ruchu służącym. Jeszcze trochę, jeszcze kilka sekund. Oczami wyobraźni widział ostrze zagłębiające się w głowie pustego. Jeszcze dwa kroki. Uniósł katanę i opuścił ją ze świstem powietrza. Brzęk stali. Kazue zamrugał. Oficer Azami pojawiła się nagle przed nim i zablokowała atak własną bronią.
Teraz skrzyżowane klingi dwóch zanpakuto tarły się o siebie nawzajem, co tworzyło nieprzyjemny dla uszu zgrzyt.
- Co za brak kultury. - Siedzący za oficer Kamakakamasu uniósł głowę. - Dlaczego cię tu nie było? - rzekł z wyrzutem. - Dlaczego uciekłeś? Gdybyś tego nie zrobił uczestniczyłbyś wspólnie w naszej zabawie. Ale nie... ty lubisz zagarniać dla siebie szczególne role.
Oczy oficer Azami były puste, bezrozumne, ale mimo tego zacięcie blokowała Kazuemu dostęp do Kamakamasu.
- Dam ci szczególną rolę, ale wpierw opuść broń, albo zabiję szlachcica i dziecko.
Do pustego zbliżyły się trzy osoby. Jasnowłosa dziewczyna o mętnych zielonych oczach prowadziła wózek, na którym siedział ciemnoskóry szlachcic o fioletowych włosach. Obok szedł postawny mężczyzna z długim czarnym warkoczem. Przed sobą trzymał katanę, jakby pokazywał, że zaraz może jej użyć.
Inugami'ego wciąż zalewała fala gniewu, lecz w zakamarkach umysłu pojawiła się myśl, że nie jest przecież bezmyślnym siepaczem, lecz shinigami'm, którego obowiązkiem jest ochrona dusz. Czy zapanuje nad swą furią, czy pozwoli jej się pochłonąć. To już zależało tylko od niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Nie 13 Mar 2016 - 18:13

Rose Nevermore

Izumi prowadziła Rose w kierunku jednego z drewnianych domostw okalających niewielki placyk. Mijani ludzie w wyraźnie starych kimonach ustępowali shinigami z drogi kłaniając się przy tym z szacunkiem.
Wysoka, aczkolwiek i tak niższa od Rose, kobieta o sięgających linii brody brązowych włosach i jasnych, piwnych oczach, mówiła cały czas o bogach śmierci i akademii shino.
- Po wstępnych egzaminach odbędzie się oficjalne rozpoczęcie roku akademickiego, na którym dowiesz się do jakiej klasy trafisz. Pierwszą reprezentować będzie śmietanka naboru, aczkolwiek nie mówię tutaj o śmietance pod względem umiejętności, ale przede wszystkim pod względem urodzenia. Nawet niewyróżniający się niczym młodzieniec o szlacheckim rodowodzie dostanie się do pierwszej grupy. Do grupy drugiej trafiają osoby z Rukongai, które rokują pewne nadzieje na przyszłość, a do grupy ostatniej dostają się osoby, których jedynym atutem jest wyższa od przeciętnej moc duchowa. - Kobieta położyła dłoń na ramieniu Rose i uśmiechnęła się. - Ale widząc ciebie w akcji sądzę, że wylądujesz od drugiej grupy wzwyż.
Akademia czekała, ale wpierw Rose musiała dotrzeć do samej Seireitei. Białego miasta, pięknego i potężnego, stanowiącego dom dla shinigami i dumnych arystokratów. Izumi wytłumaczyła, że będą mogli wyruszyć jutro, a dokładniej jeden z bogów śmierci stacjonujący w trzydziestym czwartym okręgu wschodnim zostanie oddelegowany do eskorty dziewczyny pod bramę Seireitei.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Nie 13 Mar 2016 - 18:59

Rose podążała za kobietą i słuchała ze skupieniem. Zarumieniła się lekko, słysząc jak wysokie pokłada w niej nadzieje.

-Przepraszam, ale trafiłam tu całkowicie niedawno. Co masz na myśli mówiąc o Rukongai? Gdzie znajduje się Akademia?


Dziewczyna czuła się nieswojo. Posiadała jedynie urywki jakichś wspomnień. Wiedziała, że w tej sytuacji najrozsądniejszym wyjściem było zdobycie wiedzy o okolicy. Nadal była obolała po starciu z mężczyzną, co nie ułatwiało jej nabywania.

-Czy to, do jakiej dostanę się grupy, będzie jakoś oddziaływało na moją przyszłość, czy jest to czysto estetyczne oddzielenie lepszych od gorszych? Czego będę się uczyła w Akademii? Co to za...

Poczuła, że zadaje za dużo pytań. Nie chciała zbytnio naciskać swojej przewodniczki, aby przez przypadek nie zmieniła zdania, i nie porzuciła jej gdzieś tutaj. Zastanawiało ją, dlaczego tyle ludzi na ulicach ze sobą walczy. Gdziekolwiek się znajdowała, nie było to dobre miejsce do aklimatyzacji. Za każdym rogiem może czaić się nieprzyjazna postać. Starała się o tym nie myśleć, by nie popadać w paranoję.


"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sob 19 Mar 2016 - 17:39

- Ach tak, wybacz. Nie miałam jeszcze okazji rozmawiać z kimś kto dopiero pojawił się w tym świecie. - Uśmiech Izumi poszerzył się jeszcze. Sprawiała wrażenie naprawdę sympatycznej osoby, do której niezbyt pasowała katana wciśnięta za obi. - No więc Rukongai nas otacza. - Wykonała zamaszysty ruch ręką. - To olbrzymie miasto ciągnące się wiele dni drogi we wszystkie strony, a jego mieszkańcami są dusze takie jak ty... no, może nie do końca takie jak ty, ale chyba rozumiesz o co mi chodzi? Akademia zaś znajduje się w Seireitei, które zaś wznosi się w samym sercu Rukongai.
Minęły studnię stojącą na środku placu, o którą oparty był włóczęga w podartym ubraniu. Pochrapywał cicho nie przejmując się bożym światem.
- Cóż, zawsze lepiej trafić do wyższej grupy niż niższej. Nauczyciele więcej wymagają od studentów z lepszych klas, więc i nauczyć się będziesz mogła więcej. Poza tym poszczególne oddziały shinigami często patrzą w jakiej klasie był absolwent. - Podeszły do chatki o dachu ze strzechy. - No to wchodzimy. - Izumi przesunęła ściankę i gestem zaprosiła Rose do środka.
W całkiem wszechstronnej, acz skąpo wyposażonej izbie z paleniskiem na środku, znajdowało się dwóch kolejnych shinigami, a przynajmniej można było zgadywać, że to oni, po czarnych kimonach i katanach.
Czajniczka zawieszonego nad ogniem doglądał pulchny mężczyzna o jasnych, przylizanych włosach i nieco prosiakowatej twarzy. Przy ścianie, na bambusowej macie i z książką w dłoniach siedział niski i dość wątły zdawałoby się shinigami, o wyrazistych rysach twarzy i pochmurnych szarych oczach, które wbił właśnie w Rode. Jeden z kącików wąskich ust opadł wyraźnie.
- Tomio-san, Hayate-san, proszę poznajcie Rose. Przyszłą studentkę akademii shino.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sob 19 Mar 2016 - 18:01

Kobieta odpowiedziała na jej pytania, a jej odpowiedzi były póki co wystarczające. Z jednej strony chciała dostać się do najlepszej klasy, z drugiej wiedziała, że gdy jej się to uda, będzie musiała zadawać się ze szlachcicami, którzy nie do końca na to zasługiwali. Wiedziała, że nie będzie jej z nimi łatwo, są to przecież osoby przekonane o tym, że wszystko im się należy, a każde skrzywienie paluszka może się zakończyć nieprzyjemnie. Teraz jednak weszli do jakiegoś schronienia, w środku siedziała dwójka ludzi ubranych tak samo jak jej przewodniczka; uznała więc, że również są Shinigami. Trzeba przyznać, nie tego spodziewała. Ale pozory mogą mylić.
-Witam.
Pokłoniła się witając się i czekała na dalsze reakcje obecnych, pilnie ich obserwując, szczegóły mogą okazać się istotne.


"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sob 19 Mar 2016 - 19:08

Tęgi shinigami wstał. Uśmiechnął się pod jasnym meszkiem rosnącym nad górną wargą.
- Miałaś owocny patrol, Izumi-san. Witaj, nazywam się Hakuma Tomio i jestem shinigami z VII dywizji - rzekł spokojnie, wręcz nieco ospale.
Rose ponownie poczuła dłoń Izumi na ramieniu.
- Nasza, to jest VII dywizja, specjalizuje się w ochronie słabszych i potrzebujących. Można wręcz powiedzieć, że obok medycznej IV dywizji jesteśmy największymi altruistami spośród wszystkich bogów śmierci.
Shinigami siedzący po ścianą parsknął powracając wzrokiem na strony książki.
- Coś cię bawi Hayate san? - rzekła zaczepnie Izumi.
- Masz zabawny nos... na jego widok zawsze chce mi się śmiać.
Izumi pomacała nos. Zmarszczyła brwi, ale zaraz potem słodki uśmiech rozpogodził jej oblicze.
- Ojej, Hayate-san. Mam nadzieję, że nie będziesz prawić podobnym komplementów Rose... podczas waszej podróży do Seireitei.
Szare oczy rozszerzyły się niczym dwa wzrastające księżyce.
- Coś ty powiedziała?
- To co słyszałeś. - Splotła dłonie za plecami i pochyliła się do przodu. - Nie mogę puścić dziewczyny samej, a dobrze wiesz, że mamy obowiązek zaprowadzić osobę o dużym poziomie reiatsu pod same bramy akademii.
- Niech Tomio ją odprowadzi. - Machnął ręką jakby uważasz spór za rozstrzygnięty, lecz Izumi nie odpuszczała.
- Tomio jest nam potrzebny tutaj. Tylko on dysponuje wiedzą pomocną dla tego osiedla. Ty zaś sam narzekałeś niedawno jak tutaj jest nudno i nieciekawie.
- Nie jesteś moją matką żeby mi zajęcia wynajdywać. - Głos Hayate stawał się coraz to bardziej ponury i gderliwy. - Jak tak wielką wagę przykładasz do obowiązków to sama rusz swój tłusty tyłek i odprowadź dziewczynę.
Zapowiadało się na dłuższe przekomarzanie. Tomio podszedł do Rose. Ładnie pachniał. Rumianek i coś jeszcze... chyba jakieś inne zioło.
- Napijesz się może herbaty? - zapytał nie zwracając uwagi na kłótnie towarzyszy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sob 19 Mar 2016 - 19:24

Towarzysze zaczęli przyjacielską sprzeczkę, gdy do Rose podszedł jeden z obecnych w pomieszczeniu Shinigami. Uwagę Rose zwrócił jego zapach. Nie pachniał źle, jakby sugerował jego wygląd. Pachniał bardzo ładnie, do tego wydawał się być bardzo miłą osobą.
-Witaj, nazywam się Rose Nevermore- Uśmiechnęła się lekko - Bardzo chętnie, dziękuję za propozycję. Czyli wasza Dywizja zajmuje się ochroną?
Nie chciała od razu pytać o wiedzę dotyczącą obszaru, o której wspominała Izumi, postanowiła również nie reagować na kłótnię, jednak cały czas się jej przysłuchiwała. W końcu chodziło tam o jej dalszą podróż.
-Na misje zawsze wybieracie się grupami?


"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Nie 20 Mar 2016 - 16:57

- Tak można powiedzieć. -
Tomio wraz z Rose usiedli na klepisku, przy palenisku, podczas gdy Izumi i Hayate wciąż się wykłócali.
- Chronimy wiele rzeczy - kontynuował shinigami. - Ludzi, miejsca, a także idee oraz wartości. Chociaż niektórzy z poza naszej dywizji uważają nas za speców od brudnej roboty.
Z dzióbka czajnika trysnął pióropusz pary. Tomio sięgnął po leżące na deseczce czarki.
- Masz piękne imię, ale też niespotykane w tych stronach. Większość dusz po przybyciu do Soul society nie pamięta swych imion dlatego też wybierają sobie nowe. Myślę, że to dobre. Wspomnienia o dawnym życiu mogą być nam kamieniem u nogi. Czasem lepiej jest zapomnieć o drogich nam rzeczach, do których już nie możemy wrócić.
Zaczął nalewać napar do czarek, po czym podał jedną z nich Rose.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Nie 20 Mar 2016 - 18:21

-Bardzo podoba mi się idea, a to co mówią inni raczej mnie nie obchodzi. Najważniejsze jest bycie wiernemu sobie. Jeśli nie jesteś w stanie być wiernym sobie i nie wiesz do czego dążysz, to zatracasz swoją osobowość i stajesz się marionetką innych.

Rose czuła ciepło bijące od Tomio i Izumi, miała wrażenie, że oboje chcieli dla niej jak najlepiej, a nie traktowali tego jako przykry obowiązek jak ten zgred przy ścianie. Uniosła czarkę do ust i wzięła mały łyk herbaty. Od razu rozgrzała ją od środka. Nie miała pojęcia z jakich ziół została przygotowana, wiedziała jednak, że jest świetna.

-Dziękuję za herbatę, jest przepyszna. - pociągnęła kolejny łyk - W moim przypadku z mojego poprzedniego życia zostały mi tylko mgliste wspomnienia. Pamiętam jak się nazywam i pamiętam moją śmierć. Wydaje mi się, że umarłam w słusznej sprawie, chroniąc...

Przerwała próbując sobie przypomnieć, kim były figury w urywkach wspomnień, westchnęła ze smutkiem po nieudanej próbie. Czuła, że te osoby były w jakiś sposób ważne w jej poprzednim życiu. Ze słów Shinigami wynikało jednak, że on też pamięta niektóre momenty swojego życia przed śmiercią, jednak te były dla niego bolesne... tak jak dla Rose.

- Ten oddział wydaje się być miejscem do którego chciałabym należeć. Zachować swoje przekonania i nieść je dalej, mieć okazję ich bronić. Jednak wiem, że decyzja o wyborze oddziału nie należy do mnie.

Żałowała, że będzie musiała ich opuścić, by udać się do Akademii. Wiedziała jednak, że robi to, bo uważa to za słuszne. Potrzebuje siły, by bronić i walczyć o swoje. Wszystkie te emocje złożyły się na małą burzę w jej wnętrzu. Miała wielką nadzieję jeszcze spotkać tych shinigami w przyszłości.


"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Wto 22 Mar 2016 - 18:58

Herbata wcale taka przepyszna nie była. Raczej zwyczajna, trochę za gorzka w smaku. Widać nie mieli tu dobrego zaopatrzenia, albo Tomio nie potrafił zaparzyć dobrego naparu.
- Bardzo ciekawe słowa. Podążanie własnoręcznie obraną przez siebie drogą jest rzeczywiście istotnie ważne.
Gdy wspomniała o swym poprzednim życiu, Tomio zacmokał jakby tym sposobem chciał odwieść ją od ponurych rozmyślań.
- Nie zadręczaj się tym. Pozwól tym myślą odpłynąć i skieruj swą uwagę na swe obecne życie i świat w jakim się znajdujesz. Zwłaszcza, że na dobry początek otrzymałaś od losu wielki prezent. Możliwość przekroczenia wrót Seireitei i nauka na shinigami jest nieosiągalnym marzeniem dla wielu dusz.
- Dlatego też pracuj, aż głowa ci spuchnie żeby tej szansy nie zaprzepaścić.
Uśmiechnięte Izumi stanęła obok z dłońmi opartymi o biodra.
- Co powiesz na pierwszą lekcję? Przydałoby się mieć dodatkowy atut, gdy staniesz przed komisją egzaminacyjną. Myślałabym tutaj o kidou. Nauczę cię kilku formułek żebyś mogła trenować podczas podróży do Seireitei.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Wto 22 Mar 2016 - 20:08

Rose zatrzymała się w myślach nad słowami Tomio. Każde z nich było prawdziwe, ona jednak nie potrafiła wypuścić tych strzępków wspomnień. Miała wrażenie, że tracąc je, zatraci siebie, że zostanie niczym pusta kartka. Z zastanowień wyrwała ją propozycja Izumi, która bardzo ją zdziwiła. Myślała, że chce ona tylko zapewnić jej bezpieczną podróż do akademii. Jednak Rose nawet nie wiedziała czym jest Kidou. Dodatkowy atut przed komisją, do tego początek nauki i nabierania siły - na tym zdecydowanie jej zależało.

-Bardzo chętnie. Mogłabyś najpierw proszę wytłumaczyć, czym jest Kidou?


"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Pon 28 Mar 2016 - 11:32

- Wiesz co? Najlepiej jak wytłumaczę wszystko przez praktykę. Zaczniemy od czegoś łatwego co powinno pomóc przeżyć ci w tym świecie, a więc...
Praktycznie do końca dnia Izumi próbowała wpoić Rose dwa zaklęcia przynależące do obronnej szkoły wiązania - bakudo. Chociaż nim jeszcze zaczęły próby z gonshin i endo, dziewczyna poznała podstawy manipulacji reiatsu. Wzbudzanie swej wewnętrznej energii nie było nawet takie trudne, gorzej już szło z wykorzystaniem jej w konkretnym celu. Niemniej dzięki wyjaśnieniom Izumi i wskazówkom Tomio udało jej się zmaterializować swą aurę. Nauczyła się też na pamięć formułek potrzebnych do rzucenia dwóch wspomnianych wcześniej bakudo i Izumi stwierdziła, że posiadając tą wiedzę będzie mogła samotnie ćwiczyć w wolnych chwilach.
W międzyczasie Hayate wybył na patrol i powrócił dopiero na kolację, na którą złożyła się herbata i ryżowe placki. Potem zaś nadszedł czas na sen, a po wczesnej pobudce i szybkim śniadaniu Izumi położyła dłonie na ramionach Rose i spojrzała jej głęboko w oczy.
- Gonshin, endo i wykorzystanie reiatsu do wzmacniania własnego ciała. Jak nie będziesz się obijać to powinnaś to opanować w ciągu kilku dni, a... i pilnuj pana gbura żeby nie wpadł w kłopoty.
- Ja to słyszę - mruknął stojący nieopodal Hayate. Właśnie zakładał plecak mrucząc przy tym pod nosem.
Tomio podszedł z plecakiem przeznaczonym dla Rose.
- Koc, mata do spania, a także trochę prowiantu i herbata. Chyba o niczym nie zapomniałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Pon 28 Mar 2016 - 15:03

Rose nie mieściło się w głowie, jak ci ludzie byli w stanie tyle dla niej zrobić. Zabrali ją z ulicy, ugościli jakby była dla nich rodziną oraz zdecydowali się ją uczyć i przekazać dalej do Akademii; to było coś, do czego ona nie byłaby zdolna w tych samych okolicznościach. Całe szczęście udało jej się załapać podstawy manipulacji Reiatsu oraz dwóch ochronnych Bakudo: Goshin i Endo. Wiedziała że do perfekcji czeka ją jeszcze daleka droga i będzie musiała dużo ćwiczyć. Jednak to było coś, czego sama pragnęła.

Podczas gdy była już bliska wyruszenia do Akademii, zbliżył się do niej Tomio z plecakiem pełnym potrzebnych rzeczy. Oszołomiona na początku nie wiedziała co powiedzieć. Po chwili jednak ogarnęła myśli.

- Bardzo dziękuję za wszystko co dla mnie zrobiliście. Jestem dla was całkowicie nową osobą, a wy już potraktowaliście mnie jak swoją rodzinę. Mogę się za to jakoś odwdzięczyć? Nie posiadam niczego, ale jestem chętna do pomocy.

Wiedziała, że jej czas odejścia jest bliski, ale może uda się jeszcze w czymś pomóc tym dobrym ludziom. Nawet Hayate nie wydawał jej się taki zły. Świat nabierał nowych kolorów - Zaczynało się coś nowego.


"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Pon 28 Mar 2016 - 16:17

- Heh, musimy dbać o dobre imię VII dywizji. - Izumi wyszczerzyła się do Rose, podczas, gdy Tomio pomagał dziewczynie założyć plecak.
Do pogodnej atmosfery nie miał zamiaru przyłączać się Hayate, który chrząknął znacząco i ruszył ku wyjściu z chaty. Na progu zatrzymał się na chwilę spoglądając przez ramię.
- Powinnaś wiedzieć, dziewczyno, że dostajemy premię za przyprowadzenie osób do akademii, ale nawet w rodzinie trudno jest o bezinteresowność.
Wyszedł nic nie robiąc sobie z piorunującego spojrzenia Izumi.
- Hayate-san to dobry shinigami - stwierdził Tomio masując podbródek. - Jest tylko trochę niedostępny. A i oczywiście odwdzięczysz nam się najlepiej dobrymi wynikami w akademii.
- W rzeczy samej. - Izumi westchnęła klepiąc Rose po ramieniu. - No idź za nim, bo jeszcze ci czmychnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Pon 28 Mar 2016 - 17:09

Rose powinna była się tego spodziewać. Wszędzie, gdzie nie wiadomo o co chodzi, chodzi o pieniądze. No cóż, mimo to byli dla niej mili, a mogli tylko ją odesłać i tyle.

-Jeszcze raz dziękuję.

Po tych słowach Rose wyruszyła z Hayate. Może i nie był taki zły, ale nie dorastał do pięt pozostałej dwójce, a jej zdanie o nim pogarszało się z każdą chwilą. Postanowiła nic nie mówić, jeśli nie będzie trzeba, rozniecanie wewnętrznego ognia nie zawsze jest dobrym pomysłem. Podczas drogi postanowiła jeszcze troszkę poćwiczyć bakudo, konkretnie Goshin.


"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Pon 28 Mar 2016 - 17:43

Chociaż w Soul society zdawało się panować lato, to poranek oznaczał się bardziej jesienną aurą. Powała szarych chmur zakrywała szczelnie niebo odcinając ziemię od słońca, które mogło rozpogodzić i ocieplić pierwsze godziny dnia.
Rose szła za Hayate mrucząc pod nosem inkantację. Miała wrażenie, że pozostawanie w ruchu utrudnia pochwycenie i skoncentrowanie duchowej energii. Przynajmniej jakieś wytłumaczenie dlaczego nic jej nie wychodziło.
Mijali kolejne skromne domostwa. Każdy z nielicznych mieszkańców, których spotkali na ulicy, kłaniał się z szacunkiem Hayate, co spotykało się z kompletnym brakiem reakcji drobnego shinigami'ego.
- Hmpf, te zaklęcie jest dobre na komary - odezwał się w końcu. - Żadna cholera nie przebije się przez powłokę z reiatsu, co czyni to bakudo jednym z bardziej przydatnych. - Chwila przerwy. - Słuchaj,  bycie shinigami to nic fajnego. Owszem, płacą nieźle, ale najpewniej zginiesz zanim zdążysz zrobić użytek z pieniędzy. A i jeszcze najpierw czeka cię cztery lata akademii, które też miłe nie są. Wstajesz o nieprzyzwoicie wczesnej porze żeby potem skakać w tą i we wtą przez cały dzień, a obok ciebie skaczą imbecyle z twojej klasy. Zawsze są to imbecyle, bo nie możesz trafić na nikogo normalnego. Taki los... Więc jak chciałabyś zabłądzić gdzieś po drodze, to ja mam bardzo słaby wzrok i mogę tego nie zauważyć.
Przez całą swą wypowiedź szedł równym tempem nie oglądając się za siebie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rose Nevermore




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
30/30  (30/30)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Pon 28 Mar 2016 - 18:00

-O mnie się nie martw. Dam sobie radę.

Przeglądała plecak, by dowiedzieć się co konkretnie się w nim znajduje, jednocześnie uważając by nie zgubić shinigami. Jak sam uznał nie przejąłby się gdyby zniknęła. Śmiercią też jej nie przestraszył, nie ruszało jej to zbytnio, jeśli miałoby się to stać w słusznej sprawie. Mimo to, w tym wszystkim co mówił miał trochę racji. Nie wierzyła, że trafi do klasy z normalnymi ludźmi. A może to ona jest inna. Jest sobą, tyle jej potrzeba. Relacje z innymi nie są jej do życia niezbędne, rzadko przydatne, jeszcze rzadziej czerpie z nich prawdziwą przyjemność.


"Życie ponad Śmiercią, Siła ponad Słabością, Podróż ponad Celem" ~Pierwszy ideał Świetlistych, Archiwum Burzowego Światła - Brandon Sanderson.

Rose
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Sro 6 Kwi 2016 - 17:03

Koc, bambusowa mata do spania, a także trochę prowiantu, pudełeczko herbaty i kubek. Tomio w niczym nie skłamał.
- To się jeszcze okaże - Hayate krótko skomentował słowa Rose, po czym zamilkł.
Okazało się, że Rukongai wcale nie jest jednym wielkim miastem, bowiem wkrótce opuścili zabudowania i zostali otoczeni przez pola uprawne, aby po następnym kwadransie wędrówki przejść do rzadkiego lasu. Nie działo się nic niezwykłego, a atmosfera stała się dość urokliwa. Niebo przejaśniało i chmury wybieliły się, a w niektórych miejscach rozstąpiły się ukazując błękitne niebo. Ptaki najróżniejszych gatunków ćwierkały i śpiewały, a powietrze ociepliło się przyjmując idealną dla człowieka temperaturę.
Hayate przez cały ten czas nie odezwał się ponownie. Szedł równym tempem nie oglądając się za siebie. Rose natomiast pomału zaczynała odczuwać trudy podróży. Szli już dość długo wciąż otoczeni przez naturę, nie widząc większego śladu cywilizacji od kolein wyrytych na ścieżce przez koła wozów.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Czw 3 Lis 2016 - 16:43

*Epilog - Rose*


Hayate przeklinał głupią dziewczynę, która oddaliła się od obozowiska. Faktycznie, na poprawę humoru własnego wbił jej kilka słownych igieł, ale żeby od razu tak się obrażać?
Cholera! Powinien od razu zacząć jej szukać, a teraz przepadła jak kamień w wodę. Niby powinien się cieszyć, że będzie mógł dotrzeć do Seireitei w spokoju, ale wieści uzyskane w ostatniej wiosce nie napawały optymizmem. Banda trudniąca się wyłapywaniem co ładniejszych dziewczyn żeby potem było je można ze sporym zyskiem sprzedać jakimś obleśnym typom.
Hayate siedząc na przydrożnym kamieniu skrył twarz w dłoni mrucząc wiązankę przekleństw pod adresem swoim i dziewczyny. Niech to, że akurat jemu zlecono tą robotę!

Shinigami szukał jeszcze Rose przez kilka dni, ale nie natrafił na żaden ślad i w końcu musiał dać za wygraną. I tak tego roku Gotei utraciła jednego studenta zanim ten zdołał przekroczyć progi akademii...

*Epilog - Kaz*

Kamakamasu z satysfakcją spoglądał na rosnącą kałużę krwi wykwitającą spod ciała szarowłosego shinigami.
- Dostarczyłeś mi sporo zabawy. Jestem wdzięczny. - Posłał zwłokom uśmiech, po czym odwrócił się do zakrwawionej oficer Azami, która szklistym wzrokiem wpatrywała się w przestrzeń.
Podszedł do niej, pogładził po policzku.
- Z tobą wiąże jeszcze spore nadzieje.
W przypływie dobrego humoru postanowił darować jej na razie życie. Zresztą napędzani pragnieniem zemsty ludzie dostarczali przecież tyle rozrywki! Ale zaraz, zaraz. Nie powinien się tak rozczulać, bo za chwilę wyparuje mu posiłek.
Kamakamasu przybrał odrażającą formę pustego i wbił dziób w Kazuego, rozkoszując się każdym wyrwanym kęsem.

***

Gdy Azami doszła do siebie otaczały ją tylko zakrwawione ubrania. Kimona gości, służby, szlachcica na wózku i Inugami'ego. Łzy zaczęły płynąć po policzkach. Zagryzła zęby, ale nie powstrzymało to rozpaczliwego jęknięcia. Zacisnęła pięści, aż poczuła ciepło krwi. Zapłaci jej za to... Choćby miała poświęcić na to całe życie to znajdzie i wypatroszy tego potwora!

***

- Szkoda chłopaka - rzekł Sorata do siostry, gdy wspólnie podążali na obszar II dywizji gdzie miał odbyć się pogrzeb.
- Był dobrym shinigami - zgodziła się Sorami rozpamiętując chwile, gdy razem walczyli w świecie żywych z bounto.
- Chociaż trochę za bardzo sztywny, jak dla mnie. - Czerwonowłosy uśmiechnął się lekko.
Nigdy nie należał do sentymentalnych płaczków, ale gdy dowiedział się o śmierci Inugami'ego od razu poprosił o tymczasowe odwołanie z posterunku w Karakurze na czas pogrzebu.
Nie chciał mówić o tym siostrze, bo zaraz zgromiłaby go tym swoim strasznym wzrokiem, ale całkiem lubił pogrzeby. Można było przyjrzeć się reakcją tych wszystkich ludzi. Zobaczyć kogo śmierć nieboszczka obeszła najbardziej, a kto zjawił się tylko dlatego, bo nic ciekawszego nie miał do roboty.
Pogrzeb był krótki i rzeczowy, jak na II dywizję przystało. Wyszedł jakiś białowłosy ninja, zapewne przełożony, i wygłosił kilka słów. Sorata wyciągał głowę próbując dostrzec pana kap... o przepraszam, panią kapitan Shihouin, ale próżne były jego trudy. Zgadywał, że w siódemce na podobnej uroczystości stawiłaby się cała kadra oficerska.
Nieopodal z łzami nie kryła się Midori. Biedna dziewczyna, pomyślał Sorata. Nie dość, że na jej oczach zadźgano tego Shihouin'a, to jeszcze ześwirowany pusty załatwił jej chłopaka. W sumie tworzyli całkiem zgrabną parę. No nic, teraz dzieci już z tego nie będzie.
Zielonowłosa głośno pochlipując skryła głowę w piersi Kamone. Zmodyfikowana dusza objęła dziewczynę. Nie mogła nie przyjść na pogrzeb swojego drugiego pana, który był przecież dla niej całkiem miły.
Po drugiej stronie Midori stała Mana, blada i niewzruszona. Ostatnie łzy wylała zeszłej nocy i teraz chociaż bardzo tego chciała nie mogła już płakać, a przecież powinna! Po raz pierwszy zginął ktoś tak jej bliski. Kazue był trochę jak starszy brat, który nigdy na nią nie krzyczał chociaż tyle gaf przy nim palnęła. Zacisnęła piąstki, kotłowało się w niej reiatsu, gdy czuła wzmagające się w niej pragnienie wybiegnięcia z Seireitei w poszukiwaniu pustego winnego zbrodni.
Podobne odczucia miał Hayate. Ostatnio wszystko się pochrzaniło. Najpierw zgubił tą dziewczynę, a teraz musiał stać na pogrzebie tego nudnego współlokatora. Tssk, że też musiał dać się tak załatwić!
Zerknął w bok, bo oto nieopodal przystanął dziwak z irokezem i chłopak z chustą na oczach. Oboje w mundurach akademii
Jeszcze jakiś czas temu Kenshim uznałby, że brat otrzymał to na co zasługiwał. Przez naprawdę długi czas był naprawdę wściekły na to, że odebrał mu wzrok. Potem jednak sensei pomógł zrozumieć, że shinigami niekiedy muszą dokonywać trudnych wyborów i chociaż uraza wciąż pozostała, to teraz Kenshim głęboko żałował, że nie będzie mógł pokazać bratu, iż pomimo kalectwa był wstanie zostać świetnym shinigami. Puści zabrali mu rodziców, zabrali mu brata. Czy to kiedyś się skończy?
Zacisnął dłoń na trzymanej w ręce katanie. Dzięki interwencji sensei'a dostał asauchi Kazu'ego i będzie mógł je zatrzymać jeśli ukończy akademię. Tak, ukończy ją i przekuje broń brata we własne zanpakuto, którym będzie nieść zagładę pustym. Zobaczysz bracie, będziesz ze mnie dumny...

Pierwsze krople deszczu spadły na kamienną tablicę z imieniem Kazu'ego. Żałobnicy zaczęli się rozchodzić. Kamone wzięła wciąż łkającą Midori i wraz z Maną opuściły obszar. Sorata przez chwilę przyglądał oddalającemu się ślepemu studentowi i aż gwizdnął, gdy domyślił się jego tożsamości.
- Zachowuj się - skarciła go Sorami.
- Tak tak, wybacz... To co? Mały sparing po powrocie do domu? Bo prawie zapomniałem o tym cudownym uczuciu, jak kładę cię na deski, siostro.
Och nie, posłała to spojrzenie. Do dziś trochę go przerażało, a musiał przyznać, że stało się jeszcze twardsze od kiedy Sorami dołączyła do szóstki. Co oni tam robią z tymi biednymi, niewinnymi duszami... No cóż, sama sobie taki los wybrała.
Sorata spojrzał raz jeszcze na nagrobek Kaz'a.
- Oby poszczęściło ci się w następnym życiu - szepnął, po czym odwrócił się na pięcie i ruszył za siostrą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wschodnia dzielnica   Today at 9:56

Powrót do góry Go down
 
Wschodnia dzielnica
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 8 z 8Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5, 6, 7, 8

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com