IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Pustnia przed Lasem Menosów

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5
AutorWiadomość
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Pon 10 Sty 2011 - 16:18

Wędrowałaś poprzez piaski, dzień za dniem. A jedyne co podczas tego marszu widziałaś to pusta przestrzeń i czasami jakiś samotny hollow, który nie stanowił dla ciebie większego wyzwania. Przynajmniej tak się mogło wydawać. Lecz twoje poszukiwania zostały nagrodzone. Z powietrza mogłaś go ujrzeć. Wędrującego przez pustynię, poszukującego łupów i żeru. Zupełnie jak ty.

http://th00.deviantart.net/fs40/PRE/f/2009/047/5/4/mr_crab_by_AlexPascenko.jpg

Spoiler:
 


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Wto 11 Sty 2011 - 14:59

Chiiko już jakiś czas wędrowała w zmienionej formie. Zdążyła zauważyć i poubolewać nad tym, że nie może już jeść tak, jak kiedyś. Teraz po pierwsze usta miała mniejsze, a po drugie nie mogła przetrawić pożywienia na zewnątrz ciała. Co prawda mogłaby wpuścić do ciała ofiary krew, ale nie było to na tyle wygodne, żeby jej się chciało.
Los nagrodził ją za wytrwałe poszukiwania, jak zawsze, przeciwnikiem, o którego jej chodziło. Już na początku, z daleka, dostrzegła, że adjuchas jest asymetryczny. Z jednej strony miał rękę, z drugiej zaś duże kleszcze, a właściwie rozdwojone kolce, które kształtem kleszcze przypominały.
Pomysł miała dość prosty, wystrzelić cero w celu zorientowania się, czy różnica sił pomiędzy nimi jest duża. Efektem było oczywiście wielkie ka-ka-bum i niczego nie było widać. Usłyszała coś. Uleciała w bok. Słusznie, bo obok niej właśnie pojawiła się sycząca tafla energii. Wyglądała trochę jak... płaskie cero? Dopiero po chwili, kiedy poprawiła się widoczność, zauważyła, że przeciwnik trzyma rękę przy kleszczach. Odsunął ją jednak i po chwili rozpędu po prostu skoczył. Wyglądało to ciekawie, z pleców porośniętych wypustkami zaczęły się wydobywać strużki dymu pod dużym ciśnieniem. Odrzutowiec, czy jakoś tak.
Pusta ledwie zdążyła się zorientować kiedy znalazł się obok i zamachnął się nowo utworzoną taflą energii. Teraz mogła zobaczyć dokładniej: wytworzone na ręce słabe cero umieszczał je pomiędzy kolcami, a ono po prostu zmieniało się w duże, płaskie ostrze bliżej nieznanej jej długości. No tak, płaskie, więc mniejsza objętość, mniej energii przy tej samej sile. Domyślała się, że nie można tego zablokować jak pazurów, reszta energii pójdzie dalej i się oberwie. Runęła w dół, ostrym łukiem. Płaskie cero nie było jednak wolne, wręcz przeciwnie, mimo normalnego czasu ładowania poruszało się bardzo szybko, toteż oberwała w bok. Następnie krabik znowu pokazał, że nie jest ślimakiem i nagle popędził w dół, i z dużą siłą uderzył ją w grzbiet.
Krzyknęła. Jeszcze nie zdążyła się do tego przyzwyczaić. Z ledwością zdążyła zmienić spadanie w lot poziomy, była bardzo nisko, grunt był tak blisko, że pod wpływem uderzeń skrzydeł piasek unosił się daleko nad nią. Słyszała za sobą przeciwnika, jego środek transportu był raczej głośny. To była jej szansa, której nie wolno jej było zmarnować. Trzeba zaatakować tak, by nie zdążył się zorientować. Uniosła dłonie i zaczęła ładować cero, jednocześnie bardzo ostro skręcając w górę i obracając ciało w drugą stronę. Akurat tak, by być przodem do przeciwnika w momencie wystrzału. I w odpowiednim momencie, by uniknąć jego własnego ataku.
Nie zdążył załadować swojego, zamiast tego uniósł kolce w stronę promienia. Kiedy ich dotknął, krabowaty po prostu otworzył kleszcze rozbijając je tak skutecznie, że prawie nie odniósł ran.
Chiiko uznała, że skoro zdolność krabika opiera się na zdolnościach typu cero i anty-cero, to woli on walkę na dystans. Powinna wygrać, jeśli dojdzie do zwarcia. Ponieważ zakręcił w górę, ona po raz drugi zmieniła kierunek lotu, pędząc teraz prosto na adjuchasa. Próbował znowu strzelać, ale zdążyła w porę wybić w jego kończyny swoje ostrza i pazury oraz oddalić je od siebie. Czując, że tamten jest silny, wzmocniła kończyny za pomocą reiatsu. Jednocześnie jednak starała się uzyskać przewagę położenia, ale szybko zrozumiała, że jej skrzydła i jego napęd mają zbyt podobną siłę by któreś przeważyło przy maksymalnej sile. Właśnie, maksymalnej, toteż nagle je podkurczyła i błyskawicznie polecieli łukiem, który dostosowała do swoich potrzeb uderzeniami skrzydeł ciągnącymi ją w wybraną przez nią stronę. W ten sposób krabowaty zarył w piach. Z drugiej jednak strony wstrząs temu towarzyszący spowodował, że jego kleszcze mocno uderzyły ją w bok.
Dopiero wtedy zdała sobie sprawę z tego, że ma nieco więcej reiatsu niż przedtem, jednocześnie rozumiejąc nagle, skąd się ono wzięło. Czyżby za to ceną była utrata tamtych ust?
Adjuchas najwyraźniej też się zorientował, że coś jest nie tak, bo nagle przestał oszczędzać energię, a przynajmniej wpakował sporą jej ilość rękę zakończoną dłonią, w dodatku zaczął ładować cero o normalnej sile. Wydawało jej się, że przy maksymalnym wzmocnieniu powinien być silniejszy, ale może jednak nie. Pusta co prawda wiedziała, że te usta działają inaczej, ale jeszcze nie pozbyła się nawyku kąsania kiedy sytuacja robi się niebezpieczna. A najwygodniej kąsać na wprost.
Czuła już łaskotanie iskier ładowanego cera na biodrze, kiedy mięśnie adjuchasa zwyczajnie się rozluźniły. Zwiększył się przepływ reiatsu pomiędzy tą dwójką, która jeszcze przed chwilą walczyła. Dotarło do niej, że tylko jej się wydawało, że poziomy ich reiatsu są bardzo podobne, jego był jednak wychwytywalnie wyższy. Nie wyczuła tego teraz, ale wiedziała, że pomyliła się przy ocenie ich poziomów, pewnie nieświadomie wywnioskowała to z ilości energii jaką mu odebrała. Teraz jednak ta różnica nie miała większego znaczenia, teraz, kiedy żywiła się jego energią, a on po prostu leżał oddychając szybko. Czuła jego przerażenie. Nic dziwnego, znacznie gorsze od śmierci jest niezrozumienie, w jaki sposób się dokonuje. Uspokajał się jednak, jego serce zwalniało, powieki opadały...
Samica adjuchasa spokojnie podniosła się z piasku i spojrzała gdzieś w dal. Ostatni. Teraz wiedziała cokolwiek dokładniej, kogo szukać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Wto 11 Sty 2011 - 16:18

Dokonałaś tego, pokonałaś wrogów, których wskazał ci twój pan. Mogłaś zatem ruszyć w drogę powrotną, oswajając się z nową sobą. Maska zasłaniała ci teraz tylko górną część twarzy, odkrywając usta o dziwnej otoczce, którą widziałaś podobną u swego pana. Wargi, których nie posiadała twoja poprzednia paszcza. Euforia i radość, jaka cię przepełniała, gdy pochłaniałaś i pożywiałaś się na przeciwniku, uczucie zdobywanej mocy. A to mógł być dopiero początek.
Dwa długie tygodnie zajął ci powrót w miejsce, z którego wyruszyłaś. Dhar Khosis czekał na ciebie w jednym z budynków. Zmierzył cię wzrokiem od stóp po głowę.
- No proszę, nauczyłaś się czegoś nowego. - odezwał się do ciebie. - Jesteś wyjątkowo zdolną uczennicą. Gdy cię znalazłem byłaś mała, słabowita, kusiło mnie by cię pożreć. A teraz stałaś się kimś przydatnym, utalentowanym, moją ozdobą. Nie podziękujesz mi za okazaną łaskę, dobroć i dary ? W należyty sposób ?


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Wto 11 Sty 2011 - 17:14

Nie widziała go już kawał czasu. Mówił inaczej. Nie po prostu "zrób to i to". Właściwie w ogóle nie mówił o tym, co teraz miałaby zrobić. Po prostu ją chwalił. Od początku wydawało jej się to dziwne, ale w końcu powiedział wprost, po co był ten wstęp. Podziękować? Pewnie. Tylko pytanie, jak. Nie znała odpowiedniej formy dziękowania na takie okazje. Dotychczas wydawało jej się, że odpłaci mu wiernością i posłuszeństwem, ale najwyraźniej nie tego oczekiwał albo przynajmniej nie tylko tego.
Odruch mówił by odpowiedzieć ruchem głowy, ale hej, nie od tego ma nowe usta. Otworzyła je, starając się ułożyć jakieś w miarę eleganckie zdanie, a przy tym oddające to, co chciała przekazać. Jakże przezorna była ćwicząc mówienie po tym, jak odkryła, że jest do niego zdolna. Chociaż może to była raczej ciekawość. Nieważne.
Czego tylko sobie życzysz.
Nie było to może powalająco mądre, ale po odrzuceniu dosłownego sensu słów, końcówkę wypowiedzi Dhara zrozumiała jako wstęp do "To jak chcesz podziękować to mam dla ciebie następujące zadanie...", "W takim razie podziękuj mi przez..." czy czegoś takiego. No bo niby jak? Skoro dosłownie nie brzmiało to zbyt sensownie, to widać to inna forma powiedzenia czegoś prostszego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Wto 11 Sty 2011 - 18:08

- Nie tylko mówić zaczęłaś, ale nawet z sensem. - uśmiechnął się i podszedł do ciebie. Obszedł cię raz, potem drugi, by stanąć za twoimi plecami. - Będziesz mi służyć aż po wieczność, póki nie zginę lub nie stanę się nowym władcą Hueco Mundo. Będziesz na każde moje zawołanie i spełnisz każdy rozkaz. Służyć mi będziesz w każdy możliwy sposób, siłą, słowem, ciałem. - jego głos dziwnie dość brzmiał, gdy mówił ci nad ramieniem. Po chwili poczułaś jak coś zatrzaskuje się na twej szyi, dość luźno na szczęście. Odruchowo chwyciłaś za to. Obroża żelazna, średniej szerokości, z dwoma ogniwami łańcucha.
- A to byś pamiętała. I do czasu aż zasłużysz na jej zdjęcie, będziesz ją nosiła. A teraz choć za mną.
Odwrócił się i ruszył do wyjścia z budynku. Nie spoglądając na ciebie, nie czekając na twe słowa.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Wto 11 Sty 2011 - 18:19

Te słowa były tym, czego się spodziewała. Wierność i posłuszeństwo, dokładnie to, co sama dotąd uznawała za stosowną podziekę. Nie bardzo tylko rozumiała warunki zakończenia tej służby. Czy to nie jej śmierć powinna wyznaczać koniec służby? Co to ma do rzeczy, czy Dhar zostanie władcą czy nie? Ale ok, jak woli. Dziwnie też brzmiało jej "siłą, słowem, ciałem", podejrzanie, bo pierwsze i ostatnie uznałaby w takim kontekście za synonim.
Obroża. Czuła się dziwnie, niewygodnie. Nie przywykła do noszenia czegoś na szyi. Właściwie wyjaśnienie, po co to za bardzo do niej nie przemawiało, bo i bez tego przecie pamiętała, kto tu jest panem. Nie rozumiała też co ma niby oznaczać "zasłużysz". Nie da się wykonywać poleceń lepiej niż w stu procentach poprawnie, a to, z tego, co rozumiała, minimum, jakie powinna spełnić. "Zasłużyć" zaś kojarzyło jej się z czymś nadobowiązkowym.
No cóż, nie pasowało jej, że musi nosić takie coś, ale przecie tego nie powie. Trzeba się będzie przyzwyczaić i mieć nadzieję, że w końcu coś zostanie zdjęty. Do tego czasu musi to jakoś znieść.
Nie czekając ani chwili ruszyła za Panem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Sro 12 Sty 2011 - 16:28

Wędrowaliście kilka dni w milczeniu. Gdy w końcu się zatrzymaliście twój pan otworzył gargantę i przeszliście nią do Świata Żywych. Okolica była zdecydowanie inna niż do tej pory. W zapadających powoli ciemnościach nocy mogłaś się zorientować, że znajdujecie się na zboczu większej góry. Na równinie przed wami rozpościerały się pola uprawne, upstrzone kreskami dróg oraz grupami niedużych domów. Z lewej i prawej wyrastał spory las, którego drzewa porastały również część górskich zboczy. Jedynie daleko przed wami była w miarę otwarta przestrzeń.
- Oto twoje kolejne zadanie. - odezwał się Dhar wskazując dłonią wioskę przed wami. - Ta dolina jest twoim posiłkiem. Odbierz dusze wszystkim bez wyjątku. Cicho i dyskretnie podczas nocy. Jeden warunek, rób to stopniowo, nie więcej niż trzy w ciągu jednego ataku.
Dhar obrócił głowę w twoją stronę, spoglądając na ciebie wyczekująco.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Sro 12 Sty 2011 - 17:41

Dziwne. Po co tyle szli, skoro teraz i tak przechodzili przez gargantę? Nie można było otworzyć jej wcześniej? Ale nie jej oceniać, może Pan zmienił zdanie. Albo nie, pewnie to coś zmieniało, tylko ona nie wiedziała, co.
Rozejrzała się uważnie. Ładna okolica. Pola. Las. I te domki. Kiedyś widziała domki, chociaż trochę inne, stąd też wiedziała, że w domkach można znaleźć ludzi. Dużo domków to dużo ludzi, a dużo ludzi to dużo jedzonka. Jeszcze bardziej spodobało jej się, że Pan wyznaczył jej łowy w tym miejscu. Skoro zaś mówił, że obowiązuje ją limit ilości na atak, to widać trochę tego było.
Dziękuję – powiedziała z oczami w stylu "pełnia szczęścia".
No, może przesadziła aż tak się ciesząc i uznając to za tak świetną rzecz, ale coś w tym było. Ładna okolica, dużo osób, a przy tym zadanie, a więc krok naprzód. Wiele do szczęścia już chyba nie trzeba.
Chiiko oczywiście nie myślała nad tym, że zadanie może być trudne, bo np. mieszkańcy mogą uciec po tym, jak paru z nich zniknie w tajemniczych okolicznościach czy coś w ten deseń. Nie, teraz się cieszyła i gotowała do roboty. Wątpliwości kiedy indziej, jeśli w ogóle.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Sro 12 Sty 2011 - 17:45



Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Sro 26 Sty 2011 - 10:30

http://bleach.iowoi.org/t316p90-nieznana-wioska#44936 <=

Powróciłaś do Hueco MUndo, miejsca skąd wyruszyłaś spory okres czasu temu. Wiele się przez ten czas nie zmieniło w otoczeniu. Ale to cię nie obchodziło, interesował cię tylko powrót do twego pana. Podążając wśród piasków czułaś się coraz lepiej z każdym krokiem. Świat, z którego się wywodziłaś sprzyjał powrotowi do zdrowia. I choć minął dłuższy czas zanim powróciłaś do ruin, to przed swym panem stanęłaś już w pełni zdrowia.
- Widzę wróciłaś. I pozbyłaś się miłej ozdoby, w postaci obroży. - usłyszałaś głos z lewej. Arrancar siedział na szczycie jednego z murów, przyglądając ci się z zaciekawieniem. - I jak twoje zadanie Chiiko ?


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Sro 26 Sty 2011 - 11:01

/// Tygodniowe premie też znikają? ///

Dobrze, że w końcu wróciła, o ile to możliwe, trochę stęskniła się za Panem. Trochę zeszło zanim znalazła się w końcu na miejscu, ale z drugiej strony to dobrze, bo była w pełni sił. Trochę głupio, że nie pomyślała o tym, jaki zdać raport.
Ciekawe, że Pan tym razem siedział na murze i pytał o to, czy zadanie jest wypełnione. Poprzednio tego nie zrobił, czy to zakładając, że musi tak być, czy to po prostu wiedząc. I właśnie wtedy stwierdziła, że przydałoby się wcześniej pomyśleć o tym, co mu powie. Ale gdzie by się spodziewała, że zapyta?
Przez moment spoglądała gdzieś w bok, ale zaraz spojrzenie wróciło do Dhara.
Wszyscy oprócz ostatniego tuzina – powiedziała, o dziwo, wcale się nie zacinając, mimo obaw. – Ostatnich za jednym razem. Przepraszam – dodała nieco ciszej, spoglądając w bok.
Dopiero teraz zdała sobie sprawę z tego, co się stało. Zbyt zajęta przejmowaniem się, że nie do końca spełniła polecenie, dopiero teraz wychwyciła, że Pan nazwał ją tym samym imieniem, które kiedyś sama sobie nadała. Nie miała odruchu dreszczy przechodzących po całym ciele, mimo, że potrafiła go naśladować, toteż zamiast tego zadrżał naprężony ogon, jak to miał w zwyczaju robić kiedy się bała.
Czy Pan czytał w jej umyśle? Może obserwował ją kiedy wykonywała powierzone zadania? Tak czy siak poczuła się, jakby przez cały ten czas była obserwowana. Miała ogromną nadzieję, że Dhar to wyjaśni i okaże się, że to tylko przypadek albo coś takiego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Sob 29 Sty 2011 - 16:02

Arrancar wysłuchał twojej odpowiedzi. Nie skomentował jednak twego zachowania ani decyzji. Zamiast tego pojawił się obok ciebie i przesunął krawędzią dłoni po boku twojej szyi.
- Zaskoczyłaś mnie pozbywając się w tak krótkim czasie blokady. A może to ja dałem ją za słabą. - minął cię i skierował się znów na pustynie. - Chodź, pora na twoją ostatnią lekcję. A po drodze opowiedz mi co robiłaś w wiosce.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Nie 30 Sty 2011 - 13:28

Chiiko była skrajnie zdziwiona tym, że Pan jakby w ogóle nie usłyszał odpowiedzi. Tym lepiej, może to nie było istotne. Zwrócił za to powtórnie uwagę na brak obroży. Ale o jaką blokadę mu chodziło? Właściwie jaka, nie poczuła żadnej.
"Ostatnia lekcja", to brzmiało... Aż trudno powiedzieć, jak. W pewien sposób pociągająco. Czy nie oznaczało to, że jest już blisko tego, na co tak czekała? Mm... Niekoniecznie. Może ta lekcja będzie jeszcze dłuższa niż ta ostatnia, a trochę sobie trwała.
Nie bardzo wiedząc, od czego zacząć, opowiedziała o swojej pierwszej nocy. Rozkręciła się i w pewnym momencie otworzyła się na tyle, że prawie zapomniała, komu o tym wszystkim mówi. Wspominała swoje odczucia związane z tym wszystkim, jak choćby zafascynowanie narodzinami. Wspomniała też coś, raczej ogólnikowo, o kolejnej ofierze, ponieważ był to pierwszy człowiek, który, jak jej się wydawało, zdawał sobie sprawę z jej obecności.
Nie było sensu opowiadać o każdym przypadku z osobna, tym bardziej, że wpadła w fazę opowieści o przeżyciach ciekawych. Opowiedziała na przykład o pojawieniu się amuletów i mnicha oraz jak obroża się rozpadła, a ona sama uzyskała zdolność zmiany formy w ludzką. O tym, jak zrobiła sobie miejsce wśród ludzi i jak stało się to jedynym sposobem dalszego uzyskiwania pokarmu. Wyczajenie okazji, udanie omdlenia i tym sposobem wrobienie "ciemnych mocy", czyli w gruncie rzeczy samej siebie, w wykorzystanie okazji, co było zresztą prawdą. Choroba, a wraz z jej końcem zdemaskowanie. Wówczas walka z mnichem, ją opisała dość szczegółowo, jako, że za ciekawe uznała zdolności przeciwnika. Tylko jedna rzecz wyszła inaczej, niż było na prawdę, bo też teraz myślała o tym inaczej. To nie była ta dziewczyna, do której ona coś czuła, to towarzyszka mnicha. W dodatku nie przekręciła tego specjalnie.
Głód, zdanie sobie sprawy z pożarcia reszty duszyczek. Wyczucie raczej niebłahego zagrożenia, wycofanie się. Koniec opowieści. Dopiero przy tej końcówce wróciła do rzeczywistości i zorientowała się, ile o sobie powiedziała. Co prawda to Pan, ale... No właśnie, Pan, Panu nie powinno się chyba zwierzać tylko składać raport. Przynajmniej tak jej się wydawało, pewnie dlatego, że wcześniej, kiedy już potrafiła mówić, nie prosił o opowieść.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Nie 6 Lut 2011 - 15:55

Dhar Khosis słuchał cię uważnie, a może po prostu ci się zdawało że tak jest. Gdy skończyłaś odezwał się jednak do ciebie.
- Zatem poznałaś tego, który mógł skutecznie z tobą walczyć. Chyba miałaś szczęście podczas starcia z nim. Ale twoje przetrwanie można uznać za sukces twoich zdolności. Lub brak doświadczenia twego przeciwnika. - stwierdził, jakby podsumowując twoją opowieść. Nie rzekł nawet słowa odnośnie tego w jaki sposób zakończyłaś to zadanie.
Po pewnym czasie stanęliście przed większym głazem, pod którym mogłaś zauważyć niedużą dziurę.
- Gdzieś tam umieściłem pewien przedmiot. Przynieś mi go. - rzekł do ciebie - Użyj swych wszystkich zdolności jakie posiadasz, by osiągnąć sukces. Przedmiot rozpoznasz, gdy go ujrzysz. Ale uważaj, bowiem masz na to ograniczoną ilość czasu. - tutaj wyciągnął przedmiot, który składał się z dwóch połączonych ze sobą kul. W jednej z nich znajdował się piasek. - Jeśli nie wykonasz zadania przed tym jak przesypie się ostanie ziarno wyjście zniknie a ty zostaniesz tam uwięziona. A to będzie znaczyło, że nie nadajesz się na moją towarzyszkę.
Obrócił przedmiot i położył go na głazie. Całość powiększyła się do twoich rozmiarów i ziarna zaczęły się leniwie, powoli przesypywać. Mogłaś ocenić, że masz jakieś dwa, góra trzy dni czasu. Ruszyłaś bez namysłu do dziury. Była nieduża i ciasna, przez co musiałaś się przez nią przeczołgać krótkim tunelem, który doprowadził się do sali, skąd biegły trzy odnogi. Pomieszczenie miało rozmiary trzy na trzy metry, tunele zaś dwa na dwa.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Pon 7 Lut 2011 - 7:05

Chiiko zrozumiała, że trzeba liczyć się tak ze skutecznością, jak i czasem. I tym razem nie było to zalecenie, tym razem nie spełnienie tego warunku równało się niepowodzeniu misji. Nie wnikała, co było obiektem misji, bo też nie było na to czasu.
Po wczołganiu się do sali stanęła przed pierwszym problemem. Są trzy drogi, zapewne tylko jedna jest prawidłowa. No cóż, stanie i zastanawianie się na tym, która, pewnie wiele nie da. Na chwilę zamknęła oczy, starając się wyczuć okoliczne źródła energii. Lepiej założyć, że ów przedmiot takim jest, jeśli nie, to trudno, najwyżej będzie próbować na chybił-trafił, za to jeśli ma rację, powinna oszczędzić sporo czasu.
Stwierdziła, że odnogi są dosyć małe. Żeby iść musiałaby się pochylić, lecieć raczej w ogóle by się nie dało. No cóż, iść pochylając się przez całą drogę to raczej powolny sposób poruszania się. Bez długiego namysłu przybrała formę ludzką, niższą od oryginalnej, powinna umożliwić swobodne, szybkie poruszanie się w tunelu. Starała się zachować czujność, w końcu nie wiadomo, czy się tu co nie czai. Byłoby wręcz dziwne, gdyby nie. No, chyba, że trudność zadania polega na tym, że trzeba tu dużo myśleć, a zdolności bojowe na nic się zdadzą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Czw 10 Lut 2011 - 15:50

Z każdej z odnóg czuć reiatsu i nie ma pośród nich żadnej różnicy. Ta sama intensywność i rodzaj bliski twojemu. Gdzieś tam może być ktoś podobny tobie, lub po prostu może jakiś przedmiot tą mocą emanować. Korytarze nie były aż tak tutaj jakby się mogło wydawać, oczywiście nie licząc te dziury, którą tutaj przypełzłaś. Mogłaś wyprostowana iść zarówno w formie pustego jak i człowieka. Pozostała ciągle decyzja, który z kierunków wybrać.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Czw 10 Lut 2011 - 16:54

Chiiko nerwowo rozglądała się po korytarzach. Trzeba któryś wybrać, im szybciej, tym lepiej. Ale czym się kierować kiedy są takie same? Cóż, pewnie jakąś drobnostką.
Skoro ze wszystkich czuć było energię Pustopodobną, to znaczy, że gdzieś tam jest istota lub przedmiot ją emitujący. Jeśli istota, to może będzie trzeba ją usunąć. A skoro tak, to trzeba się zastanowić, w którym korytarzu będzie łatwiej walczyć. Pozornie wszystkie był takie same, ale... Zwykła podczas ładowania cera wyciągać konkretną rękę do przodu, toteż, jak się wydaje, powinna minimalnie lepiej radzić sobie w prawym korytarzu. Oczywiście przy założeniu, że gdzieś tam skręcają w podobną stronę, w przeciwnym razie to wszystko jedno. A skoro wszystko jedno, to równie dobrze może się kierować tamtą ewentualnością.
Ponieważ korytarze nie były aż tak małe, jak jej się początkowo wydawało, porzuciła zamiar przybierania formy ludzkiej, bo właściwie po co? W tej miała większe zdolności bojowe w postaci skrzydeł, ogona i pazurów.
Jedna rzecz, o której pomyślała się jeszcze nie wyjaśniła: czy tam coś czasem na nią nie czyha? Ponieważ nadal nie wiedziała, była, przynajmniej psychicznie, przygotowana na starcie. Pytanie, czy tam, dalej, nie będzie zbyt ciemno, by móc zrobić użytek ze wzroku. Jeśli będzie, to pozostaje wytężać słuch jak się tylko da.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pustnia przed Lasem Menosów   Today at 16:12

Powrót do góry Go down
 
Pustnia przed Lasem Menosów
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 5 z 5Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4, 5

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Pustkowia-
Skocz do:  
Forumotion.com | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog