IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Wschodnia pustynia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15, 16, 17  Next
AutorWiadomość
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Wto 28 Wrz 2010 - 8:51

Feste leniwie spojrzał na nią, po czym ruszył biegiem w stronę ukazaną przez nią, trochę bał się kolejnej kary od Pana, ale jeżeli bogini chciała iść coś zjeść to on też chciał, po za tym jedzenia nigdy za wiele. Choć co chwila przystawał na trochę, bieg i szybkość nie była jego atutem, wolał jak jedzenie same do niego przychodzi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Wto 28 Wrz 2010 - 13:17

Unosiłaś się w powietrzu, wypatrując swojej zdobyczy. Gdzieś w dole, z tyłu podążał twój towarzysz, w kierunku który wcześniej ustaliliście. Czas mijał, a wy ciągle nie mogliście znaleźć nic, co by się nadawało do zjedzenia. A głód zaczynał doskwierać.
W pewnym momencie gdzieś przed sobą, po lewej wyczuliście jedno po drugim dwa potężne źródła reiatsu. Ty Chiiko mogłaś ujrzeć w oddali kłęby piasku, dochodziły was ciche odgłosy eksplozji. Można było dojść do wniosku, że tam oto, toczy się zaciekły bój dwóch osobników. Po dłuższej dopiero chwili zdołaliście wyczuć znacznie słabsze źródło energii, które do tej pory było przytłumione przez dwa pierwsze. Zbliżało się od strony toczącej się walki, więc prawdopodobnie uciekało z miejsca zdarzenia.



[Statystyki wróciły do normy, nie macie już bonusów]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Wto 28 Wrz 2010 - 13:57

Chiiko zatrzymała się, zawisając w powietrzu. Walka? Wydawało jej się, że walczący są bardzo silni, z resztą w walce słabeuszy nie ma eksplozji. Nigdy. A cóż to za stworzenie poruszające się w ich stronę?
Pan? Niewykluczone. Ale z kim mógł walczyć? Chwileczkę... Chiiko nie pamiętała już dokładnie całego zajścia, ale utkwili jej w głowie hollow, z którym walczyła i jego pani. Wyglądała cokolwiek podobnie do pana, może więc była też podobnie silna? Pustą przeszły dreszcze. Starcie dwóch takich istot... W ogóle nie potrafiła sobie go wyobrazić.
Obniżyła lot, nie chcąc przegapić okazji na upolowanie czegoś. Przygotowała pazury starając się wypatrzeć je jak najwcześniej, by móc jak najbardziej rozpędzić się przed atakiem. I czekała. Oby tylko ofiara się nie rozmyśliła, bo wtedy będzie trzeba ją gonić, a na to jakoś nie miała wielkiej ochoty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Sro 29 Wrz 2010 - 8:01

Uciekające monstrum było trochę osobliwe. Zamiast dłoni posiadało zakrzywione ostrza, w masce zamiast dwojga oczu - jedno, na środku głowy. Hollow mierzył dobre dwa metry wzrostu i poruszał się dość zwinnie, na swych nogach, których kolana wyginały się w przeciwną niż normalnie stronę. Bliższe spojrzenie dało kolejne informacje: jego maska była pęknięta oraz krwawił z kilku ran.
Ranna ofiara, szczęście wydawało wam się sprzyjać. Pytaniem tylko pozostawało, czy te rany są poważne, czy tylko powierzchowne. Potwór ujrzał was i zatrzymał się nagle. Mierzył was wzrokiem przez krótką chwilę, po czym wydał z siebie ryk i ruszył do ataku. Chiiko była dla niego chwilowo poza zasięgiem, ale Feste jak najbardziej nadawał się na pierwszy cel.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Sro 29 Wrz 2010 - 11:52

Na twarzy samicy hollowa pojawił się dziwny grymas, który wśród ludzi oznacza tyle co "poczekaj, niech pomyślę nad odpowiednią reakcją". Po czym ogon dał dowód zadowolenia. Rzadko zdarzali się przeciwnicy z pękniętą maską, ale tym lepiej.
Z rannym łatwiej wygrać. W dodatku Chiiko chwilowo była poza zasięgiem jego ostrzy, toteż poleciała naprzód, zwiększając szybkość do maksimum. Następnie ostro zakręciła w dół, by w końcu lecieć równolegle do gruntu, w stronę przeciwnika. Plan był banalnie prosty: wbić się w niego, w dodatku pęd może go przewrócić.
Coś jeszcze? Tym razem Pusta wolała nie ryzykować i przytrzymać ofiarę ogonem, żeby utrudnić ucieczkę. Już pierwsze spotkanie z panem nauczyło ją, że szybkość nie załatwia wszystkiego.
Warto też zauważyć, że początkowo wygląd przeciwnika nieco rozbawił Chiiko, która jak najbardziej za śmieszne uznawała istoty o jednym oku. Może to dlatego, że instynkt mówił jej, że łatwo ich wykończyć szybkimi zmianami dystansu i wygrana wydawała się śmiesznie łatwa, a może zupełnie z innego powodu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Czw 30 Wrz 2010 - 13:03

Hollow wpadł na Feste, obdarzając go silnym uderzeniem, które zostawiło na pustym krwawiący ślad i odrzuciło kawałek w tył. Chwilę po tym uderzyłaś szablorękiego. Mimo rozpędu jaki nabrałaś i własnej masy nie udało ci się go przewrócić, był na to widać za silny. Oplątałaś go jednak w miarę ogonem, jeśli można oplątaniem nazwać owinięcie wokół jednej z nóg.
Jedna z łap opadła w dół, zostawiając na tobie krwawy ślad w rejonie barku [-17HP]. Widać znał się na walce w zwarciu, a ty właśnie weszłaś w zasięg jego ramion. I wyglądało na to, że tym razem nie masz co liczyć na pomoc swego towarzysza, który choć ruszał się jeszcze, to najwidoczniej został chwilowo oszołomiony.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Czw 30 Wrz 2010 - 14:18

Zdecydowanie przestał być zabawny. Choć taka rana jest niczym, to jednak każda rana była oznaką powagi przeciwnika. Jeśli chciał łatwo wygrać walką w zwarciu, to przeliczył się, Chiiko w końcu zawsze dążyła do ekstremalnie małego dystansu, a to co innego.
Właściwie miała nadzieję na łatwiejszy łup, ale mówi się trudno. W końcu z drugiej strony wywalczone jedzenie zawsze smakuje lepiej, więc czemu miałaby się martwić jego oporem? Byle nie był zbyt duży.
Co chciała zrobić? Ano wbić pazury w jego kończyny, a przynajmniej je chwycić. Następnie przekazać im tyle reiatsu, ile mogła, by zwiększyć siłę ramion. Chciała odsunąć je na boki i zbliżyć się do hollowa jak tylko mogła. Jednocześnie otworzy paszczę kiedy tylko odległość będzie wystarczająco mała by wbić w niego języki, które już od dość dawna nie miały w co się wbić. I przez cały czas wraz ze zmniejszaniem odległości coraz większa część ogona miała owijać się wokół nogi cyklopa, by nie mógł zbyt łatwo ponownie zwiększyć dystansu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Czw 30 Wrz 2010 - 14:52

Byłaś od niego szybsza, to już dało się zauważyć. Zapewne z powodu odniesionych już ran szabloręki nie mógł ci dorównać pod tym względem. Z niemały jednak trudem udało ci się przyssać do jego boku, wpuszczając w jego ciało pierwsze ilości swego jadu. Ryk bólu jaki słyszałaś był dla ciebie znakiem, że przeciwnik zaczyna cierpieć. Uniósłszy wzrok w górę ujrzałaś jak odchyla rękę w tył, odsłaniając jeszcze bardziej swój bok. Niejako dawał ci szansę na kolejne ataki, choć tylko z pozoru. Druga ręka, zakończona szablą spadła wzdłuż jego ciała wprost na ciebie. Czułaś reiatsu, które przy tym uwalniał. Sekundę później ostrze uderzyło w twoje ramię [-20HP], rozcinając ciało od barku przez bok po miednicę i udo, zostawiając długą i krwawą szramę na twym ciele.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Czw 30 Wrz 2010 - 15:45

Biała Pusta odruchowo przymrużyła nieco powieki w momencie otrzymywania ciosu. Skąd to przyzwyczajenie? Pewnie stąd, że spotkała już sporo hollowów, a umiejętności niektórych mogły przypadkiem lub celowo zaszkodzić oczom. Ale pewnie był to jeden z odruchów zachowanych z czasów, kiedy była człowiekiem. Przydatny, więc po co miała się go pozbywać?
Jasne, bycie ciętą nie należało do największych przyjemności, ale co miała zrobić? Przecież nie puści tylko dlatego, że ją ciął. Tym gorzej dla niego, w końcu to jemu szkodzi jej krwawienie, a ona sama, dopóki wytrzyma, oczywiście, może być raniona. Przecież to nie pierwszy raz, kiedy dawała się zranić by móc się posilić.
Co robić? To, co zwykle, czyli czekać aż kwas uniemożliwi przeciwnikowi dalszą walkę. Ale skoro odsłonił się unosząc rękę, jednocześnie miała zamiar wypełnić ją dużą dawką energii i uderzyć kończynę przeciwnika w stawie, by spowodować jeśli nie oderwanie jej całkowicie to przynajmniej mogłaby mu wybić bark. Energii tej jednak nie miała zamiaru przeznaczyć po prostu na zwiększenie siły uderzenia, nawet wtedy mogłoby być za słabe. Wyraźnie większą jego część chciała po prostu wystrzelić w cel w momencie uderzenia, wzmacniając ten pojedynczy atak.
Miała tylko nadzieję, że nie będzie więcej problemów z obroną i kontratakami przeciwnika. Nie była w nastroju do tego. Nie będzie jej to bardzo martwić, ale jednak wolałaby tego uniknąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Czw 30 Wrz 2010 - 16:40

Rana jaką ci zadał była obosieczną. Chwilę po tym jak cię uderzył na jego drugą nogę chlusnęła twoja krew. Twój cios i kolejna dawka kwasu bez problemu dosięgły celu. Rany przeżerane były, potęgując dodatkowo ból, jaki zadawałaś szablorekiemu. Jego ruchy, szamotanina była już coraz słabsza. Nawet kolejne cięcie które ci zadał [-10HP], nie było tak mocne jak poprzednie, a zaowocowało tylko dodatkowymi ranami na przeciwniku. Wynikiem tej ostatniej rany było przewrócenie się hollowa na piasek pustyni, gdy kwas przeżarł dokładnie jedną z nóg, oddzielając ją od reszty ciała. To już był koniec walki.


[-14PR]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 1 Paź 2010 - 6:51

Białe włosy drażniły jedyne oko cyklopa. Spojrzenie ich właścicielki nie było przepełnione nienawiścią, dlaczego miałaby nienawidzić kogoś, dzięki komu przeżyje? Było to raczej "przegrałeś, masz chwilę, żeby się z tym pogodzić".
Jad wżerał się coraz bardziej w ciało ofiary. Nieprzyjemne uczucie, szczególnie dla tych, którzy nie potrafią odtwarzać fragmentów ciała, wówczas propercepcja, kompletnie nieprzyzwyczajona do braku jakiejś kończyny, uparcie twierdzi, że ona nadal tam jest. Z drugiej strony coraz mniej czuł, a więc znikał ból. Kwas nie służył przecież zadawaniu bólu, a śmierci, nie musi umiejętnie obchodzić problemu wypalania nerwów.
Mówi się, że ból zaostrza apetyt. Na pewno sprawiał, że chwila przeciągała się w nieskończoność, dokładnie odwrotnie, niż pustynia Hueco Mundo. Ona sprawiała, że nie zauważało się, czy to jeszcze ta sama noc, czy już dzień. Może więc dlatego hollow smakował lepiej, niż by to sugerowały jego umiejętności walki? Pewnie przyczyniły się do tego również jego rany, ale o tym Chiiko jakoś zapomniała.
Wstała wolno. Jej wzrok powędrował ku czemuś, co miała na ręce, wyróżniało się, rany zwykle były nierówne, a to zawierało omalże kąt prosty. Ah, Pamiątka. Pamiętała już. Jak dobrze, że ma pamiątkę Pamiątki.
Otworzyła nieco szerzej oczy, zdziwiona, że zapomniała o czymś innym. Zerknęła za siebie, na towarzysza. W pierwszej chwili zrobiło jej się cokolwiek głupio, że o nim zapomniała, ale już w następnej uznała, że nie może dla niego robić wyjątku od fundamentalnej zasady Hueco Mundo: jesz to, co upolowałeś, ewentualnie to, do czego upolowania się przyczyniłeś.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 1 Paź 2010 - 9:24

Posiłek jak zawsze zaspokoił twój głód i napełnił cię nową energią. Chwilami mogłaś nawet poczuć coś więcej niż to, co do tej pory, ale były to tylko ulotne momenty. Jakbyś ciągle była gdzieś poza granicą osiągnięcia czegoś więcej niż to, co do tej pory. Może gdybyś zjadła więcej pustych, więcej silniejszych przeciwników. Tutaj spojrzenie spoczęło na twym towarzyszu. Był silniejszy, ale czy na tyle, by ci to odpowiadało ?
Gdzieś tam na horyzoncie walka powoli cichła. Jeden pokonał drugiego, śmierć dla przegranego. Tak to jest w Hueco Mundo: zjadasz, lub zostajesz zjedzony. Nieustanna walka o przetrwanie i bezlitosny dobór naturalny. Nie ma przed tym ucieczki.


[Na stałe +1 do Kontroli i Siły, tymczasowo +1 do Siły, +2 do Zręczności, Szybkości, Wytrzymałości, Reiatsu. Odzyskujesz pełnię zdrowia i energii.]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 1 Paź 2010 - 12:01

To było dziwne. Czuła coś nowego. Nie po prostu jedzenie, zaspokajanie głodu i odnawianie sił. To jakby... Sięgnęło ponad to. Czuła, jakby wyszła z tego starcia bogatsza o "coś". Pytanie tylko, co?
Dlaczego? Dlaczego wydawało jej się, że nie powinna już jeść słabych hollowów? Dlaczego czuła tę dziwną potrzebę mierzenia się z jak najsilniejszymi? Przemknęło jej przez głowę, że może to przez karę, jaką dostała za to, że nie podołała zadaniu, o którym już pamiętała tylko, że był tam władca ognia. Ale co to ma do rzeczy? Przecież od walki z silniejszymi nie robi się silniejszym...
Robi?
Odwróciła się nagle, powodując dźwięk jakby smagania biczem. Powietrza włosami, o dziwo. Walka. Nie jej, tamta. Zapomniała, przecież chciała ją zobaczyć...
Nie zastanawiając się długo Chiiko rozprostowała skrzydła i uderzając nimi mocno zerwała się do lotu, chcąc zdążyć jeszcze chociaż na końcówkę. A nóż zobaczy przynajmniej samą końcówkę starcia, zwieńczenie dzieła?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 1 Paź 2010 - 12:45

Pomknęłaś naprzód, gnana przez swe skrzydła. Odległość malała z każdą chwilą i w końcu, po pewnym czasie mogłaś ujrzeć pierwsze ślady bitwy. Zrujnowane słupy, ciała zabitych pustych, walczących ze sobą jeszcze żywych, giliana, który padał właśnie na piasek pod naporem czwórki przeciwników.
Kawałek dalej ujrzałaś tych, którzy zdawali się być źródłem takiej ilości reiatsu. Jeden, o biało-szarych skrzydłach, z ciałem zakrytym dziwnym ubraniem i z mieczem w dłoni. Był ranny, ale nie aż tak jak jego przeciwnik.


Drugi czy też druga, w resztkach ubrania i szkieletowatego pancerza na sobie, mieczem z poprzecznym ostrzem z trudem utrzymywał się na nogach. Krwawiąca z wielu ran zdawała się być na wykończeniu.


Widziałaś z oddali, jak znów ruszają na siebie. Jak podczas zderzenia następuje gwałtowny wybuch energii, zasłaniający walczącą dwójkę. Gdy się rozwiał twym oczom ukazał się ponury widok. Dziewczyna, unoszona w powietrzu przez swego wroga na mieczu, który przebił ją na wylot. Widziałaś jak ten zrzuca ją ze swej broni z dużą siłą, a ta pozostawiając za sobą smugę białego dymu i krwi uderza o piasek, by pozostać tam bez ruchu.
Walczące hollowy przerwały trwającą jeszcze między nimi walkę - prawdę mówiąc została już ich tylko garstka - i unieśli głowy, by spojrzeć na zwycięzcę, który dumnie unosił się nad nimi w powietrzu. Ten zaś skierował ostrze swej broni w miejsce, gdzie upadła jego przeciwniczka. Na końcu miecza zaczęła się kumulować dziwna kula energii, która po chwili pomknęła w dół trafiając leżącą. Czułaś moc, która została uwolniona podczas tego ataku i zrozumiałaś, że to właśnie była jedna z takich eksplozji, które widziałaś z oddali. Nie ma litości dla przegranych, takie jest prawo tej krainy.
Zwycięzcę otoczyły jego własne skrzydła, które po chwili rozwiały się ukazując... twego pana, już w normalnej postaci.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 1 Paź 2010 - 13:02

Wylądowała i od razu poczuła, jak ziemia drży pod naporem potężnych energii. Oczy Pustej z każdą chwilą otwierały się coraz szerzej. Cóż za majestatyczne skrzydlate stworzenie... I druga, prawie ludzka istota.
Nabicie na miecz. Tak. Dobrze jej się wydawało, że to już końcówka. Ale... Dlaczego nagle zwycięzca skierował miecz w stronę pokonanej? Przecież powinien po prostu ją zjeść, a nie grozić jej, żeby nie wstawała. I wtedy czubek ostrza zajaśniał. Reiatsu? Tak, czuła to. Skumulowana energia zebrała się w jednym miejscu po czym wystrzeliła naprzód w formie potężnego promienia. Nawet fala uderzeniowa rozchodząca się w powietrzu była silna, Chiiko musiała cofnąć jedną nogę, żeby się nie przewrócić, była bowiem całkiem blisko.
Oniemiała. Właściwie to zawsze była niema, ale gdyby nie była, to właśnie teraz by oniemiała. Pan? Przecież... Przecież tamten miał skrzydła... I... I... To przecież kto inny! Czy Pan jest aż tak potężny, że forma go nie dotyczy?
Tak. Jej myśl można odwzorować pisząc "Pan" wielką literą. Teraz to nie był po prostu jej władca, ani nawet ktoś, kto stanowił dla niej uosobienie siły. Teraz był... Jak bóstwo.
Wolno i jakoś dziwnie, jakby jej nogi same się poruszały, ruszyła w stronę Pana. Dopiero po chwili opamiętała się. Przecież patrzyła prosto na niego, wręcz się w niego wpatrywała, co mógł odebrać jako znak agresji. W każdym razie wielu tak by to odebrało.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 1 Paź 2010 - 14:27

Pan omiótł wzrokiem pobojowisko. Ciała ciągle pozostawały, nie licząc zmiecionego ciała dziewczyny. Żywych pozostawało nie licząc tego na górze ośmioro. Jedni mniej, drudzy bardziej poranieni, wszyscy wyczekujący co się teraz stanie. Ciał zaś, ponad dwadzieścia.
- Posilcie się, a potem chodźcie za mną. - wskazał na was, a potem na ciała poległych. A ty zrozumiałaś co on powiedział. Może dlatego, że był to przekaz bezpośrednio do twych myśli, obrazujący czego twój pan chciał. Inni też zrozumieli i rzucili się pożerać to, co zostało z innych, w wielkiej orgii ucztowania...


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 1 Paź 2010 - 14:48

Chiiko nie rozumiała, co się dzieje. Dlaczego inne hollowy słuchają poleceń Pana? Czyżby też mu służyły? Ale wobec tego dlaczego wcześniej walczyły między sobą? To przecież bez sensu, żeby dwóch podległych jednemu Panu nawzajem walczyło ze sobą...
Ale przekaz był zrozumiały. Nagle jakoś poczuła, że wcale nie jest najedzona. To dziwne, przecież dopiero co jadła, zwykle po posiłku czuła co prawda pewien niedosyt, ale nie aż tak duży.
Biała Pusta rozłożyła skrzydła i silnym machnięciem uniosła się w powietrze, by po chwili zjawić się przy górze martwych ciał. Sposób w jaki złożyła skrzydła był cokolwiek dziwny, ale za to wydawał głośne ni to "bum" ni to "zgrzyt". Jakoś nagle nie było jej za dużo takiego posiłku i nie pałała wielką chęcią podzielenia się. Co prawda nie ona to upolowała, ale skoro Pan pozwalał, a nawet rozkazał, to prawa krainy przestały grać tu jakąkolwiek rolę.
Chiiko bez zastanowienia otworzyła pysk i gwałtownym szarpnieciem wyrwała z jednego z ciał spory kawał mięsa, zmiękczając go nieco już w drodze do paszczy. Przy tylu głodnych nie było wiele czasu na rozpuszczanie posiłku, z resztą byli już martwi, więc jeden z celów używania kwasu, zabicie, był już zrealizowany.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 1 Paź 2010 - 15:06

Uczta trwała, ale przy takiej ilości jedzących szybko ilość ciał zniknęła. Doszło również na twych oczach do dziwnej przemiany. Jeden z pustych nagle zaryczał, ogarnęła go dziwna, ciemna energia a po chwili ujrzałaś stojącego w tym samym miejscu ogromnego giliana, który kiwał się z boku na bok lekko. A więc była możliwość osiągnięcia większej mocy. Wszystko zależy od ilości pożartych przeciwników. To była dobra wiadomość.
Wasz pan ruszył w drogę, a wasza ósemka, spoglądając po sobie wilczym wzrokiem, podążyła za nim. Kierunkiem zaś, był zachód.


[Na stałe: +2 do Kontroli, +2 do Wytrzymałości, +1 do Szybkości, Siły i Zręczności. ]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 1 Paź 2010 - 15:29

Chiiko powoli zaczynała rozumieć. W miarę jak pożerała coraz więcej i więcej czuła, jak... jakby było jej więcej, niecieleśnie. Dowód potwierdzający to przypuszczenie pojawił się wcale szybko. Oto obok niej jeden z hollowów zaczął ryczeć dziwnie.
Zasłabł? Czy tych, którzy zasłabli też można zjeść? Zanim zdążyła odpowiedzieć sobie na to pytanie energia hollowa zaczęła się materializować i... Światu ukazał się wielki i troszkę głupowaty gillian, kiwający się na boki jak idąca kaczka.
Rozejrzała się po gromadzie. Najwyraźniej to silni zawodnicy, skoro przeżyli taki bój. Trzeba uważać, żeby nie dać się zjeść, a przy okazji może i samemu posilić się jednym z nich. Chyba, że lepiej się poznają i zakumplują, ale nie liczyłaby bardzo na to, w ich oczach widać było żądzę pożerania wszystkiego, co się da.
Kiedy wszystko zostało już zjedzone, a obawa, że coś się zmarnuje całkowicie odeszła w niepamięć, Chiiko energicznie machnęła skrzydłami, jakby z nową mocą, chcąc znaleźć się jak najbliżej Pana. Chyba nigdy jeszcze nie uważała go za tak wspaniałego, jak teraz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 1 Paź 2010 - 16:14

Zbieranina niczego sobie. Z przodu wasz pan, a za nim kroczył kołysząc się lekko gilian, potem zaś wy: pająkopodobny hollow, sukkub w twojej osobie, centauropodobny, dwójka o pokracznych i groteskowych kształtach, które trudno jakoś zakwalifikować, hollow-ważka oraz osobnik o wyglądzie ludzkim, choć emanował reiatsu takim jak ty. To że przetrwał znaczyło, że potrafił walczyć, choć nie widziałaś jego zdolności.
Wędrując wasz pan zahaczył po drodze o swoją siedzibę, skąd zabrał nieduży pakunek. A przy okazji zagarnął Feste, który widać ocknął się po ostatnim ciosie.

Ty Feste widziałeś tą całą kawalkadę, która zbliżała się do zamku, wśród nich była ta, która ci się podobała. Lecz nie było ci dane się długo cieszyć, bo niemal bez postoju ruszyliście dalej, kierując się na zachód.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 1 Paź 2010 - 16:20

Nie podobało mu się to. Bał się, że któryś z nich postanowi odebrać mu jego bogini, lub co gorsza zjeść go. W jego głowie kłębiło się od wielu różnych dziwnych myśli, czekał tylko, aż któryś z nich postanowi tylko ją dotknąć, a jego los będzie przesądzony. Szedłszybko blisko towarzyszki, natomiast poza panem resztę zbiorowiska uważał za jedzenie, czekał tylko na sygnał pana. Interesował go bardzo natomiast ten wielki, bardzo wielki, pewnie był bardzo silny. Co chwila spoglądał w jej stronę, to w stronę pana. Nie czuł się pewnie w takim zbiorowisku. Co jeżeli on zostanie zjedzony?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 1 Paź 2010 - 17:02

Wędrowaliście przez pustynię za swym władcą. Godzina za godziną, dzień za dniem. Głód, który nie tak dawno zaspokajaliście powiększał się wraz z każdą przebytą milą. Spoglądanie na innych w grupie zaczęło być coraz lepszą rozrywką. Jednak chwilowo każdą próbę walki, w zarodku dławiła zaciśnięta na karku dłoń pana.
Nie wiecie ile dokładnie dni minęło, gdy na horyzoncie ukazała się inna grupka, prowadzona przez jakąś postać. Było jeszcze daleko, ale było pewne że do spotkania nieuchronnie dojdzie. I tak też się stało.
Drugiej grupie przewodził dziwny hollow, z mackami zamiast rąk i poruszający się również na kilku mackach. Za nim dało się zauważyć grupkę widocznie jego podwładnych. Na chwilę przystanęliście, podobnie jak tamci, gdy odległość spadła do rzutu kamieniem. Powietrzem wstrząsnął ryk pustych a potem... rzuciliście się sobie do gardeł.
Wasz pan zwarł się w walce z mackowatym, a na was rzuciła się dwunastka pustych. Szczęśliwie nie było wśród nich giliana, ale było za to troje latających.


[bonusy tymczasowe znikają]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 1 Paź 2010 - 17:23

Chiiko przystanęła. Inna grupa hollowów? Ciekawe... Też było ich sporo, nawet więcej. Ale co tam, oni mieli po swojej stronie Pana i gilliana, to nie byle kto. Z drugiej strony tamci mieli trzech latających, a oni sami tylko dwóch, w tym ją samą...
Bez dłuższego zastanawiania się rozprostowała skrzydła i odbiła się od ziemi, podnosząc poziom reiatsu, by zwiększyć prędkość. Prosto na najbliższego latacza. Co miała zamiar zrobić? Obrócić się w locie tak, by utworzyć coś na kształt wirującego ostrza, z jednej strony noga i ogon, z drugiej ręce.
Jeśli się zaczepi, to postara się wbić ogon w przeciwnika, a następnie pazury kolejnych kończyn, by nie dać mu uciec. Dalej już standardowo: wpić się w tułów, najlepiej w plecy. A co jeśli chybi? Wtedy wykorzysta ruch obrotowy by zawrócić i będzie próbowała dogonić latacza. A jeśli okaże się zbyt powolna, to spróbuje zmierzyć się z jakimś innym, miała przecież aż trzech do wyboru.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Sob 2 Paź 2010 - 12:12

Twoim przeciwnikiem było coś na kształt muchy lub też komara. Długie ssawki wystawały z rejonu ust, kilka par odnóży, ciemny odwłok i upierdliwe brzęczenie. Zdołał jakoś uniknąć twojego wirującego ruchu, a chwilę po tym zaczęliście się nawzajem próbować ściągnąć na ziemię czy też dosięgnąć swoją bronią.



[Rozpisz mi twoją taktykę na tą walkę z tym przeciwnikiem]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Sob 2 Paź 2010 - 12:22

Feste spojrzał po przeciwnikach. Użył kamuflażu i zaatakował przeciwnika, który był najbliżej zasięgu. Zakradł się od tyłu próbując się wgryźć w kark, jeżeli przeciwnik skontruje atak będzie starał się złapać go za rękę i przewrócić, następnie okładać po masce, jeżeli jednak przeciwnik będzie oszołomiony będzie próbował się wgryźć w niego.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Sob 2 Paź 2010 - 14:35

Twym przeciwnikiem Feste stał się pokraczny osobnik, którego trudno by było zakwalifikować do jakiegoś rodzaju. O ile kamuflaż byłby świetny w podchodach, to już w otwartej bitwie na niewiele się zdawał. Pozostawała zwykła walka na wyczerpanie przeciwnika. I nadzieję, że będzie się miało dość siły na kolejnych.
Cios wymieniany za cios, unik, trafienie, ból ran. Mimo wszystko zdołałeś jakoś pokonać swego przeciwnika, nad którym górowałeś znacznie swoją siłą fizyczną. Nie obeszło się przy tym bez ran [w sumie -32HP i 14PR], ale w walce to normalne.
Bitwa trwała w najlepsze, gilian używając swej dziwnej zdolności, ognistym promieniem zniszczył dwójkę pustych i sam został zaatakowany przez kolejnych dwóch.
Twoja towarzyszka gdzieś w powietrzu zmagała się ze swoim przeciwnikiem, zaś wasz pan walczył przeciw mackowatemu. Trup słał się po obu stronach, pytaniem było kto przetrwa.
Przeciw tobie zaś stanął kolejny, wysoki, chudy i z czterema odnóżami, które wydawały się być identyczne.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Sob 2 Paź 2010 - 14:47

Spojrzał jeszcze raz tylko na bogini, i zajął się swoim nowym przeciwnikiem. Zaczął biec w jego stronie, metr przed nim zamachnął się nogą i kopnął tak piach aby trafił przeciwnika i zdezorientował go. Natępnie wyskoczył wykonał zamach prawą nogą i kopnął go w brzuch. Jeżeli uda mu się to, nadal uważając na maski, wysuwa kolce(napisz czy się udało xP) i ciągle uważając na jego odnóża, stara się zaatakować go na wysokości maski, jeżeli natomiast przed ty zaliczy bliski kątak z którym z odnóż stara się je złapać po czym rzucić pustym.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Sob 2 Paź 2010 - 20:33

Plan białej Pustej był bardzo prosty. Zwiększyć swoją szybkość za pomocą reiatsu. Wtedy pozostają dwie możliwości. Albo będzie wolniejsza lub tylko równie szybka, albo go dogoni czy też nie będzie on unikał starcia. Zacznijmy od drugiego przypadku. Będzie wówczas starała się dosięgnąć go ogonem i chwycić lub lepiej, wbić się w niego, aby go nie zgubić. Wówczas wczepić się pazurami, by mieć już pewność, że nie odpadnie, a wtedy pozostawało już tylko wpić się w niego i czekać, aż zacznie spadać.
Była też inna możliwość, że on zdoła pierwszy zaatakować. Wówczas, wobec braku znajomości jego umiejętności, Chiiko postara się po prostu zsunąć z szpikulca, kończyny czy czym tam ją zaatakuje, jednocześnie wbijając w niego swój ogon i pazury, jeśli dosięgną. Zsunięcie się ma jeszcze inną zaletę. Wówczas tryśnie krew, tryśnie na komarowatego.
Gdyby przeciwnik okazał się za szybki, pokusi się o cokolwiek niecodzienny plan. Obniży lot, a kiedy i przeciwnik będzie blisko ziemi, ostro zakręci w górę i spróbuje użyć tego dziwnego ataku, który jakoś powstał jej przy starciu z władcą ognia. Grawitacja, skrzydła, zamach, ciśnienie krwi. Tylko, że komar raczej nie miał tarczy płomieni, która chroniłaby go przed wszelkimi atakami z jej strony.
Czego będzie się starała unikać niezależnie od tego, co się stanie? Kłujki hollowa, miała dość nieprzyjemne doświadczenia związane z otworami gębowymi różnej maści, toteż nie wymagało to od niej szczególnego myślenia. Przecież ona sama miała cokolwiek niebezpieczne usteczka, dlaczego kto inny miałby akurat nie mieć? Lepiej nie ryzykować.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Nie 3 Paź 2010 - 9:00

Twój przeciwnik okazał się wyjątkowo słabym, choć to nie znaczy że łatwym. Przewyższał cię pod względem manewrów, ale już gorzej mu szło z ugryzieniem ciebie. Jego przyssawka miotała się na wszystkie strony, trafiając cię lub mijają, gdy ty zadawałaś mu kolejne rany. W końcu widać rozwścieczony tą, sytuacją ostrzelał cię z dziwnych strzałek. Te trafiając zmieniały się w kwas, wbijając się w ciało. Na twoje szczęście byłaś uodporniona w dużym stopniu, więc nie wyrządziły ci one większej krzywdy. Ty zaś ostatecznie zakończyłaś walkę swym "pocałunkiem".
Wszędzie wokół toczyła się bezpardonowa bitwa. Gilian runął już na piasek, pociągając przy tym swych zwycięzców ku śmierci. Wasz pan najwidoczniej kończył swój pojedynek, bo zmuszał swego wroga do ciągłej obrony i cofania się. Inni walczący po waszej stronie wygrali lub pozabijali się nawzajem z przeciwnikami. To wszystko bardziej wyglądało na zwykłą masakrę a nie bitwę.

[-23HP, -14PR]

Feste, twój przeciwnik był upierdliwy i niebezpieczny jak się okazało. Szczęśliwie jednak tym razem pomogły ci w walce twoje własne kolce. Tylko dzięki nim zdołałeś jakimś cudem uniknąć śmierci i pokonać przeciwnika, który dzięki swym dziwnym odnóżom i chudemu ciało, przemieszczał się wokół ciebie jak chciał i owijał się atakując co rusz z innej strony. I choć nie uniknąłeś ran, to jednak zdołałeś wyjść z tej walki zwycięsko.

[-20HP, -14PR]

Walka się skończyła, tylko trupy pokonanych świadczyły o niegdyś stoczonej tutaj bitwie. Ocalała was trójka, spośród sług waszego pana, który spoglądał na was zniesmaczonych wzrokiem.
- Jesteście słabi, zbyt słabi. - zaczął coś mówić w waszym kierunku - Nie potrzebuję was. - ponownie zrozumienie jego słów dotarło do waszych umysłów. Wasz pan tuż po tym zniknął, a wy zostaliście sami. Porzuceni, zdani na własne siły. Ty Chiiko ujrzałaś jeszcze, że na ziemi, gdzie stał przed chwilą, była twoja zdobycz, którą ci kiedyś zabrał. Teraz jednak patrzyliście na siebie chcąc jakby zdecydować się na ostateczność. Sukkub, pięściarz i pająkopodobny. To chyba nie był jeszcze koniec.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Nie 3 Paź 2010 - 12:33

Feste w pierwszej chwili nie zrozumiał co się właśnie stało, po chwili dotarła do niego myśl, że pan zniknął i może robić co chce. Zostało jeszcze trochę towarzyszy w tym bogini, ale teraz był zmęczony i ranny, a tym bardziej obolały. Zadowolony z tego, że jest już wolny zacżął jeść jadł wszystko co mógł, co udało mu się dorwać, gdy skończy idze za towarzyszką.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Today at 19:46

Powrót do góry Go down
 
Wschodnia pustynia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 17Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15, 16, 17  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Pustkowia-
Skocz do:  
Forumotion.com | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog