IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Wschodnia pustynia

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16, 17  Next
AutorWiadomość
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Nie 3 Paź 2010 - 12:44

Chiiko miękko wylądowała na piasku, ściskając bezwładnego już przeciwnika za gardło. Nie po to, żeby mu zadać ból, po prostu tak było najwygodniej. Spojrzała po polu bitwy. Nie, nie bitwy. Rzezi. Po chwili jednak skończyła się. Skończyła się w sposób nieoczekiwany, pozostała tylko trójka hollowów, nawet gillian się nie uchował.
I wtedy nastąpiła ta straszna chwila. Słowa rozbrzmiewały w jej głowie jeszcze chwilę po tym, jak Pan zniknął. Zniknął? Nie potrzebuje? Jak to?... Dlaczego jej już nie chciał? Czym mu zawiniła? Dlaczego odszedł?
Z oczu momentalnie znieruchomiałej Pustej spłynęły czerwone łzy. Stała tak przez chwilę, a lekki wiatr wzmocnił nastrój tej chwili, targając białe włosy. Pochyliła się. Powietrze przeciął świst unoszonej broni. Odwróciła głowę. Nie wiedziała, dlaczego, ale teraz czuła się odpowiedzialna za tamtą dwójkę. Pamiątka... Nie wiedziała, dlaczego, ale nagle wydała jej się jakby symbolem Pana, a on przecież symbolizował siłę. Teraz będzie więc przypominać o trzech rzeczach.
Nie pozostawało wiele do myślenia, po prostu zabiorą się za spożywanie tego, co pozostało. Nie warto się zamartwiać tym, co i tak jest nieodwracalne. Po prostu trzeba żyć dalej, a szkoda, żeby jedzenie się zmarnowało. A było go sporo, starczy dla wszystkich. Trzeba się jednak trochę pospieszyć, żeby się nie "zepsuło", bo wtedy za bardzo się nie poje. Miała więc zamiar zastosować tę metodę, co i wcześniej, czyli zmiękczanie już w drodze do ust.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Nie 3 Paź 2010 - 13:54

Rzuciliście się do trupów, by pożerać i posilić się. Odzyskać utracone siły. Kęs za kęsem pochłanialiście pokonanych, którzy niknęli w oczach. Gdy skończyliście nie było już nic, żadnego śladu niedawnej walki.
Pająkopodobny zwrócił się w waszą stronę, jego oczy przymrużyły się gdy spoglądał na was. Zdawać by się mogło, że zaraz zaatakuje ale nie. Zaczął się powoli wycofywać, idąc tyłem, by mieć was ciągle na oku.



[Odzyskane PŻ i PR.
Chiiko, na stałe +1 do Zręczności i Kontroli.
Feste, na stałe +1 do Szybkości, +2 do Zręczności, +1 do Reiatsu.
Tymczasowo +1 do Siły, Zręczności, Szybkości, Wytrzymałości, Reiatsu]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Nie 3 Paź 2010 - 14:19

Chiiko przez chwilę patrzyła prosto w oczy pająkowatego. Tak, zwykle tego nie robiła, bo to zaczepka, próba pokazania swojej pozycji i siły, ale... Jakoś teraz czuła, że jest to uzasadnione. Że jest dość silna by mierzyć się z nim wzrokiem.
Wyciągnęła rękę w geście lekkiego zdziwienia, ale i przyzwolenia. Co prawda wydawało jej się, że w jakiś sposób jest odpowiedzialna tak za niego, jak i za drugiego towarzysza, ale z tym niewiele ją łączyło. Uważała, że jeśli ktoś chce odejść, to proszę bardzo, niech to robi. Ale jednocześnie w jej oczach widać było, że jeśli pająkowaty odejdzie, to nie będzie traktować go inaczej niż większości hollowów, czyli jak zwierzynę.
Cóż dalej? Jeśli zechce odejść okaże mu te minimum łaski i da chwilę na rozpoczęcie ucieczki bądź powzięcie decyzji o ataku. Oczywiście po upłynięciu tej chwili zacznie go ścigać, bo niby dlaczego nie, skoro będzie wtedy zwierzyną?
Znowu czuła się inaczej. Dlaczego ostatnio wszystko się zmienia? Dlaczego tak gwałtownie? Jednego dnia jest pokonaną, tydzień później posłanką, służącą, podwładną, przyboczną, aż w końcu... przywódczynią? Tego ostatniego nie była pewna, tym bardziej, że odbiegało od dotychczasowego wzorca, odrywało się od relacji z Panem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Nie 3 Paź 2010 - 14:39

Pająkopodobny nie dał się sprowokować, lecz dalej się cofał. Ty uznając za to za oznakę słabości zaatakowałaś. Odpowiedź była nader niespodziewana. Z pyska przeciwnika wystrzeliła nagle biaława smuga, której nie udało ci się uniknąć do końca. Lepka i wytrzymała maź oplotła twoje skrzydła, unieruchomiła je powodując tym samym twój nagły upadek na piasek. Latanie chwilowo mogłaś sobie darować, póki nie pozbędziesz się tego czegoś z siebie. Jedyne co ci pozostawało to reszta kończyn i manewry na podłożu. A to było ci potrzebne, bowiem wzbijając małe obłoczki kurzu nadciągał przeciwnik.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Nie 3 Paź 2010 - 15:20

Miała dość. Jeśli daje się komuś czas na ucieczkę, to bardzo nieuprzejmie jest nadal się cofać. To brak zaufania wobec kogoś, kto jest tak miły, że pozwala ci się oddalić. Cóż więc miała zrobić, jak nie pokazać mu, co o tym myśli? Jakże głupio jednak z jej strony było dać się sprowokować taką błahostką.
Maź była lepka i nieprzyjemna w dotyku. Nie trzeba było dużo czasu, żeby Chiiko zorientowała się, że właśnie chwilowo straciła przewagę latania. Bardzo istotną przewagę. Trudno. Nie czuła z mazi reiatsu, najwyraźniej była to zwykła wydzielina, przeciw której energia wiele nie zrobi. Właśnie dlatego pobiegła w bok, by na chwilę uniknąć starcia z pająkowatym, a tymczasem próbować poruszać skrzydłami, może maź da się rozerwać.
Co dalej? Jeśli samo szarpanie się nic nie da, zrani lewą rękę i spróbuje usunąć maź z użyciem krwi. Oczywiście przez cały czas starając się zachować dystans. Gdyby strzelał będzie się starała odskoczyć w bok, zmieniając reaitsu w skok prędkości.
Walka bez skrzydeł byłaby trudna, przede wszystkim przez to, że bardzo nienaturalna. Poza tym jakże wiele od nich zależało. Dopiero gdyby krew nic nie zdziałała przeciw wydzielinie, wtedy biała Pusta mogłaby się pogodzić z tym, że w tej walce ze skrzydeł użytku nie będzie. Spróbuje zygzakiem podbiec do przeciwnika, starając się jednocześnie zajść go od tyłu. Gdyby strzelał... No cóż... Nawet, gdyby krew nie potrafiła przeżreć się przez tę maź, to zawsze może ją opóźnić, toteż spróbuje wówczas właśnie "rzucenia" w pocisk krwi. Jakoś inaczej podchodziła teraz do ran. Rany czasami bywają przydatne, czasami nawet warto się o nie postarać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Nie 3 Paź 2010 - 15:42

Feste ponownie używa kamuflażu, czas znowu zabłysnąć. Spojrzał w stronę hollowa, który nie atakował jego towarzyszki, jeżeli nie atakował. Okrążył napastnika tak aby być do niego bokiem, wzmocnił swoje nogi reiatsu, po czym zaczął biec w jego stronę, gdy był już przednim wyprowadził potężne kopnięcie w okolice maski. Jeżeli nie uda się mu to, będzie próbował, uniknąć ataku przeciwnika, pomagając sobie dłońmi. Jeżeli kopniak nie wypali będzie próbował wskoczyć na niego, i starać się przydusić go ewentualnie będzie wprowadzał ciosy w okolicę głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Nie 3 Paź 2010 - 16:16

Maź w obliczu twej krwi [-4HP] okazała się wyjątkowo odporna i baaardzo pomału szło jej przegryzanie się przez dziwną substancję. Odskoki [-22PR] przed kolejnymi strumieniami mazi były udane, przez co tylko powierzchnia piasku a nie ty sama, pokryte były plamami wydzieliny.
Atak bezpośredni na pająkopodobnego był ryzykowny. Przeciwnik był szybki i nagle zmieniał swoje miejsca co rusz strzelając swoją bronią. Zajście go zatem od tyłu było bardzo utrudnione, jednak dzięki pojawieniu się szarżującego Feste udało ci się tego dokonać. A nawet zranić pazurami przeciwnika.
Feste twoje maskowanie było świetne, dopóki nie biegłeś. Gdy już to zacząłeś robić z miejsca zostałeś zauważony przez pająka, który również w twoją stronę wypuścił kilka mazi. Szczęśliwie udało ci się uniknąć kilku pierwszych po czym, gdy byłeś już blisko oberwałeś niemal bezpośrednim strzałem. Wydzielina trafiła cię z lewej strony, przyklejając lewą rękę do ciała i skutecznie ją unieruchamiając. Wybiło cię to przy okazji z rytmu i choć uderzyłeś, to jednak słabiej nie tak jak chciałeś. Odpowiedź dostałeś za to odpowiednią, gdy jedna z kończyn pająka poznaczona haczykowatymi wypustkami przejechała ci po korpusie [-14HP], zostawiając krwawy ślad na twym ciele i rosząc piasek przy okazji.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Nie 3 Paź 2010 - 16:23

Feste był na pewno zdziwiony, nie potrafił pojąć czym jest ta maź, i czemu jest taka klejąca. Zdenerwowany wzmocnił lewą rękę reiatsu, tak aby łatwiej mógł oswobodzić rękę, będzie ja wzmacniał póki nie uda mu się jej uwolnić w między czasie, odskakuje od przeciwnika, zasłaniając się prawą ręką gotową na ewentualne złapanie pająka czy zaatakowanie. Kiedy uwolni w końcu rękę, uwalnia kolce. Wzmacnia nogi za pomocą reiatsu i biegnie w stronę przeciwnika. Gdy będzie wystarczająco blisko, kopie w piasek tak, aby wzbić go wykonując prowizoryczną zasłonę dymną. Następie próbuje znowu na niego wskoczyć, lecz tym razem będzie starał wgryźć się w jego głowę. Jeżeli plan się nie powiedzie będzie starał się uniknąć kolejnych wystrzałów mazi, lub łapie go za głowę i miażdży ją.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Nie 3 Paź 2010 - 16:33

Gdyby Chiiko miała usta, to pewnie by się uśmiechnęła. W końcu udało jej się go zranić. Teraz pozostawało jeszcze tylko zrealizować tę cześć planu, która następowała po "zajść go od tyłu".
Udało jej się go zranić, ale to przecież nie to, o co chodziło. Napełniła kończyny reiatsu zwiększającym siłę, chciała się jak najmocniej wbić w przeciwnika. Skoro była z tyłu, to zakładała, że aż tak głowy nie odwróci, a w końcu mazią pluł z ust.
Tym razem oprócz zwykłego wstrzykiwania jadu, co oczywiście też miała zamiar zrobić, chciała spróbować zrobić coś z tym jego wrednym pyskiem. Napełniła energią i ogon, chcąc wbić go w szyję, gardło, czy cokolwiek ma ten stwór. Jeśli nie ma, to w każdym razie tam, gdzie mu się kończy głowa. Zakładała bowiem, że gdzieś tam jest przewód wydzieliny, a jeśli wbije w niego ogon, powinna go tym zablokować. Dalej przebić się na wylot i zawiązać.
Można mieć wątpliwości, bo w końcu może ją zrzucić. Co wtedy? Proste. Odetnie ogon. Zablokowanie gruczołów mazi było teraz ważniejsze niż ogon, który przecież i tak odrośnie. A co wtedy zyskuje? Dużą przewagę, bo w końcu ta cała maź była, przynajmniej póki co, najlepszym, co pająkowaty zaprezentował.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Nie 3 Paź 2010 - 16:51

Feste próba uwolnienia ręki spełzła na niczym. Maź jednak okazała się być również wyjątkowo wytrzymała i choć wydawać by się mogło, że zaraz puści to jednak brakowało ci siły, zwłaszcza teraz, gdy nie byłeś do końca sprawy [-10PR]. Wskoczyć na niego już ci się nie udało, pająk zbyt dobrze manewrował jak dla ciebie.
Chiiko pomysł był dobry jak dla ciebie. Udało ci się nawet wskoczyć na jego odwłok korzystając z reiatsu [-11PR]. Lecz w chwili gdy to zrobiłaś, cały świat nagle wykonał gigantycznego młyńca. Pająk wybił się z nóg i zwalił ciężko plecami na piasek, tym samym cię przygniatając [-25HP]. Tuż po tym znów znalazł się z powrotem na odnóżach, czuć było uwalniane reiatsu. Stał nad tobą i dopiero teraz zauważyłaś kolec, jaki wysunął się z jego odwłoka, skierowany ostrzem w dół.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Nie 3 Paź 2010 - 18:12

O nie! Nie przy nim! Feste uwolnił swoje reiatsu wzmacniając ręce i nogi maksymalnie. Ze wściekłością szarżował na pająkowatego, nic nie mogło powstrzymać go nadbiegał z tyłu, kiedy znalazł się przy nim wybił się, po czym wykonał potężny zamach wolną ręką uderzając go z całej siły, w okolicach głowy lub odwłoku. Jeżeli któraś z akcji się nie uda Feste będzie próbował oderwać mu jedną z odnóży, będzie starał się chaotycznie go powstrzymać, tylko żeby nie zadał ciosu, martwa towarzyszka nie przyda mu się, nie będzie na kim zawiesić oka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pon 4 Paź 2010 - 6:17

Hę? Jak to się stało? Zawsze przyczepieni się do przeciwnika kończyło walkę, a przynajmniej sprowadzało ją do ostatniego starcia. A teraz co? No właśnie... Właściwie nie można powiedzieć, że ją zrzucił, raczej po prostu wgniótł w piasek. Err... Taak... Tylko pytanie, co teraz zrobić?
I wtedy zobaczyła kolec. Nie trzeba jej było mówić "O, popatrz, kolec". Czując energię przeciwnika sama podniosła poziom swojej, ogonem starała się owinąć kolec by ograniczyć jego mobilność, a jedną z nóg kopnęła w górę, celując co prawda w podstawę kolca, ale różnie może być, może trafi po prostu w odwłok. Jakże komicznie byłoby, gdyby w wyniku uderzenia wbił je sobie w oko... Ale na to jakoś nie liczyła. Chciała oddalić od siebie żądło, albo jeszcze lepiej, złamać je. Następnie zgiąć drugą nogę w kolanie i wysunąć się spod hollowa, stanąć na nogi. To najważniejsze.
Co jeśli nie? Wtedy pozostawało jeszcze przebicie jednej z dłoni i chwycenie kolca oburącz, modląc się do niezidentyfikowanej siły wyższej, żeby udało jej się go utrzymać zanim ją przebije.
Dalej byłoby jej bardzo miło, gdyby udało się bez większych problemów wydostać, ale jeszcze lepiej, gdyby do tego mogła pokazać pajączkowi, co sądzi o przygniataniu jej w taki sposób. Konkretniej jeśli by już stała, to albo chwyciłaby żądło, gdyby nadal tam było, albo wbiła pazury w odwłok, gdyby żądła już nie było, po czym wbiłaby swoje własne "żądła". Bo przecie kto jadem wojuje ten od jadu ginie, a praktycznie nie ma żądeł bez jadu. Jednocześnie pomiędzy nią a miotającymi lepką mazią szczękami byłby jeszcze właśnie odwłok, dzięki któremu jakoś nie obawiała się, że zostanie ponownie trafiona. Chyba, że przeciwnik będzie próbował zmienić ułożenie ciała, wówczas najpierw spróbuje jeszcze bardziej się schować, a jeśli okaże się, że to nic nie da to... Będzie uciekać spod hollowa ile sił w nogach, bo co ma innego zrobić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pon 4 Paź 2010 - 7:45

Planowanie ma to do siebie, że często się sypie z nieprzewidzianych okoliczności. W chwili gdy owinęłaś kolec swym ogonem [-11PR], jakaś spora siła trafiła odwłok pająka, przyspieszając jego uderzenie a dodatkowo utrudniając ci unik. Żądło wbiło się w z ogromną wręcz siłą [-27hp] na wysokości miednicy, aplikując ci przy okazji dawkę jadu. Tuż po tym pająk odskoczył dziwnie skrzecząc i zwracając się w waszym kierunku przodem.
Feste trafiłeś niemal idealnie jak chciałeś. Może nie w głowę bo była ciut za daleko, ale odwłok stanowił spory i dość nieruchomy cel, w który uderzyłeś [-5PR]. Pająk tuż po tym ciosie odskoczył szybko od ciebie, a ty ujrzałeś Chiiko, ze sporą raną. Najwidoczniej trafił ją, zanim ty trafiłeś i przegoniłeś jego.
Chiiko, czujesz dziwne ciepło ogarniające twoje ciało, oraz jak twoje członki powoli zaczynają sztywnieć. Nie było to jeszcze coś poważnego, ale kwestią czasu mogło być zanim cię całkowicie sparaliżuje.
[tymczasowe -2 do Siły, Zręczności i Szybkości]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Wto 5 Paź 2010 - 5:32

Powieki białej Pustej opadły wolno. Zniknęło napięcie, które powstało podczas ukłucia, Chiiko rozluźniła się jak jeszcze nigdy dotąd. A po całym ciele rozeszło się to cudowne ciepło. Jakże przyjemnie... Jakże słodko...
I wtedy tę piękną chwilę zepsuło nagłe zesztywnienie ciała, które dopiero co się rozluźniło. Zmarszczyła brwi. Nie była zła. Była wściekła. Jakoś nie wpadła na to, że to pierwsze też było efektem jadu, ubocznym, a więc przerwanie go nie było wcale jej na złość. Jednak gdyby kiedyś miała zginąć to właśnie tak, jak mogłaby przed chwilą.
Właśnie zdała sobie sprawę z tego, co się stało. Usłyszała "pum", po czym odwłok pająka nagle zwalił się na nią razem z żądłem. Hę? Ktoś go uderzył czy jak? Miała jakie takie doświadczenie i pająk nie wyglądał, jakby sam się ruszył. Wyglądało to zbyt nienaturalnie, jak wymuszone uderzeniem. Zgięła palce. Jakoś nie miała nawyku zaciskania palców w pięść, pewnie słusznie przy takich szponach.
Jakby wyskoczyła z poprzedniej pozycji do pionu, jednocześnie zaczynając podnosić poziom reiatsu. Odbiła się od ziemi w bok, mimo złości pamiętając o lepkiej wydzielinie stwora. Tym razem jednak chciała go zajść z boku całą siłą i prędkością, jaką osiągnie do tego czasu wbić się w jego... Wszystko jedno jak to nazwać, w każdym razie odpowiednik biodra. Wtedy nawet, jeśli uda mu się użyć mazi, to ona raczej już zdąży się do niego przyczepić, z resztą nie może użyć jej jednocześnie przeciw niej i jej towarzyszowi, który z resztą przed chwilą mocno jej podpadł. Ale działajmy rozsądnie, łatwiej walczyć dwóch na jednego niż każdy sam.
Kiedy już wczepi się pazurami w bok przeciwnika znowu aż nadto prosił się o atak odpowiednik gardła, w którym, jak jej się wydawało, powinien być przewód lepkiej cieczy. Jednocześnie przydałoby się też wpić się w niego trochę, toteż jeśli wcześniej strzeli, to Chiiko spróbuje odskoczyć w taki sposób, żeby jednocześnie zbliżyć się do swojego celu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 8 Paź 2010 - 13:43

Wczepienie się w przeciwnika nie było już tak łatwe. Poczułaś to w chwili, gdy udało ci się do niego doskoczyć [-11PR]. Na jego ciele poruszały się niewielkie włoski, ciągle zmieniające kierunek ruchu. Póki co o ataku na gardło nie mogło być mowy, ale zwykły atak już mogłaś jak najbardziej wykonać. Twój przeciwnik miotał się niczym oszalały, próbując cię zrzucić z siebie i tylko z trudem udawało ci się na nim utrzymać.
Im bardziej się ruszałaś, im więcej walczyłaś, tym jad szybciej działał na twoje ciało. Zaczynałaś to powoli czuć, że jeśli wkrótce ta walka się nie zakończy, to ty staniesz się tutaj daniem głównym. Słabłaś z każdą chwilą.

[Kolejne -2 do Siły, Szybkości i Zręczności]


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 8 Paź 2010 - 17:01

Feste, wzmocnił swoje kończyny za pomocą reiatsu, to będzie koniec walki. Pająk nie zrani już więcej bogini. Skoczył w szale w stronę przeciwnika, starał biec się w jego stronę tak, aby zajść go od tyłu, gdy będzie już blisko niego wybija się i wyprowadza potężne kopnięcie mające na celu powalić przeciwnika. Jeżeli pająk będzie starał się skontrować jego atak, Feste zatrzymuje się i odskakuje od niego uważając, żeby nie zostać trafionym. Następnie czy zostanie pająk powalony czy nie znowu wypełnia kończyny reiatsu wzmacniając je maksymalnie i rzuca się w jego kierunku zasypując go gradem ciosów, dodatkowo uwalnia kolce dla większej mocy ataku. Był coraz bardziej zdenerwowany, póki nie było pana, mógł przypodobać się bogini, ale ten czas zabiera mu pająkowaty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Sob 9 Paź 2010 - 12:18

Feste, jeden z twych ataków był celny [-5PR]. Pająkowaty musiał go boleśnie odczuć, bowiem gwałtownie odskoczył, tym samym znów zwalając z siebie Chiiko, która kurczowo się go trzymała. Z pewnością nie natchnęło ją to zadowoleniem, ale tego nie wiedziałeś. Wiedziałeś za to, że zadałeś wrogowi kolejną ranę, co przybliżyło cię do zwycięstwa.
Hollow jednak zamiast znów ruszyć do ataku, wykonał gwałtowny zwrot i zaczął uciekać. Szybko przebierając swymi nogami zyskiwał na prędkości. Zwłaszcza że miał ich sześć, zaś wy tylko po dwie.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Nie 10 Paź 2010 - 16:44

Nie wiadomo dokładnie, jak to się dzieje, że z twarzy Chiiko da się odczytywać nie tylko emocje, ale wręcz to, co by powiedziała, gdybym umiała mówić. A w tej chwili jednoznacznie wyrażała skrót "WTF?!". A był powód. Nie spodziewała się, że pająk dostanie takiego przyspieszenia, a ona z niego spadnie. Kolejna irytująca "okoliczność". Jakby było mało, że tak ciężko się na tym gościu utrzymać i że nie ma jak dosięgnąć szyi.
Ale zaraz, chwileczkę... Czy ten pająk to czasem właśnie nie ucieka? Gonić go! Pusta mimo coraz większego osłabienia przelała reiatsu do kończyn zwiększając ich szybkość jak tylko mogła najbardziej i bez namysłu ruszyła w pogoń. Przecie nie po to się walczy, żeby przeciwnik po prostu zwiał. W tym momencie jakoś wypadło jej z głowy, że sama nie tak dawno tak zrobiła, ale pewnie i tak by się tym nie przejęła. W końcu tamten "uraził ją posługiwaniem się ogniem", a ona pająka nijak urazić nie mogła. A dziwak taki jak Chiiko zawsze ma swoją wersję.
O ile by go dogoniła, teraz miałaby przewagę. Chociaż trafniej by było powiedzieć, że tak jej się wydawało. Co prawda znała już jego umiejętności i z grubsza miała pojęcie, czego może się spodziewać, z drugiej jednak strony trudno nie zauważyć, że działanie jadu postępowało. W związku z tym o ile wzrost reiatsu nic mu nie zrobi, pewnie wkrótce zakończy pościg. Szybciej, niż się spodziewa.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pon 11 Paź 2010 - 18:42

Pogoń za pająkopodobnym choć z użyciem reiatsu nie przyniósł jednak sukcesu. Zwłaszcza że ciągle byłaś pod wpływem tego jadu. Unoszący się za pająkiem pył znaczył ścieżkę, którą uciekał, by wkrótce zniknąć ci z oczu. Walka się skończyła, przeciwników już nie było... nie licząc was nawzajem. Teraz zaś, nie będąc już pod w łańcuchach pana, mogliście robić co wam się żywnie podoba. A moc i siła czekały na chętnego. Wystarczyło tylko wyciągnąć po nie ręce.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Wto 12 Paź 2010 - 13:01

Biegła szybko. Biegła może nawet wystarczająco szybko. Szkoda tylko, że za krótko. Czuła, że długo tak sobie nie pobiega, z resztą ciało też zwalniało. Dlaczego? Dlaczego nie może go dopaść? Tak powinno być, pokonany powinien zostać zjedzony, a nie uciekać...
Opadła na jedno kolano. Uniosła dłoń do piersi, która unosiła się rytmicznie. Przeciętny człowiek uznałby, że po prostu dostała nieco większej zadyszki. Głupki. To chyba oczywiste, że był to odpowiednik burczenia w brzuchu, czy może raczej ślinienia się. Chiiko patrzyła jak pająkowaty znika jej z oczu. Zacisnęła powieki i zgięła palce powodując tym cichy odgłos uderzających o siebie pazurów.
Nigdy więcej! Nigdy więcej nie może dać przeciwnikowi po prostu uciec. Mimo, że dopiero co jadła, to walka dostatecznie zaostrzyła jej apetyt, żeby czuła kłucie w piersi. Ręka wyciągnięta w stronę uciekającego nic jednak dać nie mogła. Ot, próba wzbudzenia litości w losie, próba, którą podejmują tylko ci, którzy na niego liczą, a nie nim władają.
Trzeba więc poczekać. Poczekać, aż jad pająka przestanie działać i biała Pusta powróci do stanu używalności. Zwykle nie miała problemów z toksynami, ale jeśli nawet, to zwykle ustąpienie objawów było tylko kwestią czasu. Skoro jednak ma nic nie robić, to równie dobrze może schować pazury, nie będą jej potrzene.
Ciężko opadła również i na drugie kolano. Po chwili opadła naprzód, przechodząc do pozycji leżącej. Przewróciła się na plecy. Zapomniała o ranie zadanej żądłem hollowa. Lepiej nie kłaść się raną na piasku, to bolesne, a więc pewnie i niezdrowe. Musnęła ją opuszką palca starając się jak najdokładniej przypomnieć sobie, co się wtedy stało. Na jej szczęście najlepiej zapamiętywała odczucia, takie, jak na przykład ból. Tamto było jakby jego przeciwieństwem. Zabawne. Nagle jakoś przestało ją to aż tak boleć, że dała przeciwnikowi uciec. Zdawało jej się, że pewnie zapomni pająka, zapomni, że służyli jednemu panu, ale nie zapomni tego nowego doświadczenia.
Pamiętać. Pamiątka. Właśnie. Kiedy działanie jadu ustąpi będzie trzeba się po nią wrócić. Nie biegła długo, więc daleko nie jest. Pamiątka również była bardzo ważna.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pią 15 Paź 2010 - 17:11

Pamiątka leżała, tam gdzie ją zostawiłaś. Póki co była to jednak niewiele znacząca a przy okazji obciążająca rzecz, którą nie potrafiłaś się obsługiwać. Może kiedy indziej, w innym czasie i miejscu.
W powietrzu tymczasem dało się odczuć dla ciebie delikatny, powiem. Jakby coś przyciągało cię do siebie. Co dziwne, nie widziałaś, aby podobne odczucie miał twój towarzysz, który kręcił się w kółko nieopodal. To coś wołało cię, kusiło i wzbudzało zainteresowanie. Kierunek zaś był jeden - zachód. Gdzieś tam, dokąd niegdyś podążaliście śladem swego pana.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Chiiko




Mistrz Gry : Takagi Niizuki

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
380/380  (380/380)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Sob 16 Paź 2010 - 9:17

Jest Pamiątka. Bardzo dobrze. Teraz można się zastanowić, co robić dalej. Co prawda Pamiątka nie jest zbyt funkcjonalna, właściwie raczej przeszkadza, ale w końcu jest pamiątką, a nie narzędziem.
Pusta odwróciła głowę. Coś jakby... Właśnie, co? Czy to zapach? Reiatsu? Nie potrafiła jakoś rozróżnić. Czuła tylko, że to coś jakby ją wołało, ciągnęło czy co... Tym lepiej, ma już jedno z głowy mniej: w którą stronę iść. Co to mogło być?
Chwileczkę... Czy to nie w tamtą stronę szli razem z Panem? Właściwie nie była tego pewna, ale wcześniej nie miała tego dziwnego odczucia. Spojrzała na swojego towarzysza. Nie czuł tego? Dziwne.
Poczyniła krok w tamtą stronę. Zawahała się, pewnie przypomniała sobie, że często rzeczy wzbudzające zainteresowanie okazują się pułapkami. Drugi krok. Trzeci. Nie, pułapki są bardzo oczywiste, widać, czym kuszą. Wodą, łatwym łupem, czy czym tam. Tu nie wiadomo było, czym, więc przecie nie może być to pułapka. Kontynuowała więc stawianie kolejnych kroków, tym razem już bardziej naturalnie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Sob 16 Paź 2010 - 15:46



Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Wto 17 Maj 2011 - 16:40

Przygoda Soecredo
Już około cztery dni nie miałeś okazji zjeść czegokolwiek. Ostatni posiłek był taki głupi i dał się bardzo szybko zabić. Byłeś głodny i znudzony. Powoli przemierzając bezkresne pustkowia Hueco Mundo. Postanowiłeś, że czas coś zjeść. Minął "na oko" dzień od twojego ostatniego snu, gdy nagle z naprzeciwka zaczął wyłaniać się jakiś kształt, bardzo niewyraźny i mały. Może to kolejny posiłek. Nagle uświadomiłeś sobie, że zbliża się do Ciebie z ogromną prędkością. Po chwili mogłeś dostrzec pustego, który wyglądał jak lis, najprawdziwszy normalny lis z szczegółami takimi jak to, że poruszał się na dwóch łapach i mierzył około dwa metry wysokości oraz do tego biała maska. Nie trudno było zauważyć, że był lekko poturbowany. Za nim pędził pusty przypominający ogromną pszczołę w nie lepszym stanie. Pytanie nasuwało się same, co robić?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Soecredo




Mistrz Gry : Pan Człowiek

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Wto 17 Maj 2011 - 16:47

Soecredo zamaskował szybko swoje reiatsu. Wbił kilka pazurów w odpowiednie miejsca, przysypał piaskiem, przygotowując się do ich odpalenia - w taki sposób, jakby były minami. Idealnie, pomyślał. Dwa piękne posiłeczki... Będzie co jeść po ich pokonaniu. Na pewno.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Pan Oz





Karta Postaci
Punkty Życia:
100/120  (100/120)
Punkty Reiatsu:
120/120  (120/120)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Czw 26 Maj 2011 - 20:26

Wszystko prawie się udało, gdyby nie to, że gdy zasypywałeś kolce lis i pszczoła już do Ciebie dotarli. Mimo tego, w strachu ledwo odskakując wystrzeliłeś kolce z ziemi, po czym lis upadł ciężko na ziemię. Zadowolony z siebie nie zauważyłeś, że pszczoła wystrzeliła w Ciebie kolcem i unieruchomiła twoją prawą rękę. Zdrętwiała, nie mogłeś nią ruszać.(-1 siła). Zdezorientowany nie uniknąłeś kolejnego ataku, wymierzonego prosto w klatkę piersiową z głowy. Przewróciłeś się na plecy i zabrakło Ci tchu.
(-10 hp)
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pon 13 Sty 2014 - 18:53

Ishifone

Żelazny uścisk ciągnął ją w głąb wszechobecnej ciemności. Nie było nieba, ziemi, niczego. Tylko mrok, w którym nie wyczuwała śladu życia. W końcu jednak się skończył i ujrzała nad sobą olbrzymi sierp księżyca pyszniący się na bezgwiezdnym niebie. Upadła na piasek żłobiąc w nim niewielkie zagłębienie.
Łańcuch ściskający jej gardło wycofał się szybko. Bolało. Z pewnością szyję znaczyła czerwona pręga, ale mogła przynajmniej zaczerpnąć oddechu.
- Porzućcie wszelką nadzieję, wy, którzy tu wkroczyliście - usłyszała za sobą wysoki, rezonujący głos.
Na niskiej wydmie białego piasku stała niewielka postać otulona czarnym płaszczem. Postrzępiony kaptur krył jej twarz. Oprócz tej istoty jak okiem sięgnąć nie było niczego. Wszędzie piasek i górujące nad nim niebo nie usiane żadną gwiazdą.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pon 13 Sty 2014 - 19:18

Po złowrogiej gadce zaczął się drzeć z rozmachem. A nawet wymachem. Ishifone jednak nie wyczuwała od niego niczego, to też w pierwszej chwili zastanawiała się o co chodzi. W drugiej natomiast została pochwycone przez coś metalicznego. Zacharczała mimowolnie. Przez chwilę się opierała, ale drugie szarpnięcie bezceremonialnie ją oderwało od ziemi i wciągnęło w coś, co najpewniej nazwała by nicością.
Trwało to dłuższą chwilę. Zaciskała rękę mocno na torbie, niewiele też przy tym myśląc. Nie śmiała się nawet wyrywać, nie będąc pewną co mogłoby się stać gdyby to ją puściło. Ostatecznie jednak gdzieś wylądowała. Niebo rozświetlił księżyc. Upadła na biały piach. Zaczęła ciężko oddychać. Ale poza tym... ciemność. I głos. Obróciła się. Coś stało na wydmie. Czyżby to ją wciągnęło? Gdzie się znalazła?
Opis teoretycznie się zgadzał. Dla pewności sprawdziła jak kumuluje się energię. Najpewniej ciężej. Szlag. Szlag. Masa przekleństw. Miała szczęście do pustych. Ale tym razem to przeszło wszystko.
Przede wszystkim... spokojnie. Musiała być ostrożna. Ukrywanie energii. Musiała to ukryć, bo inaczej ściągnie tutaj mnóstwo zarazy... tylko teraz... podnieść się. Podniosła się. Musiała nabrać tchu.
-To Ty... mnie ściągnąłeś, zgadza się?-Rzekła... bądź zawołała, w zależności od odległości.
-Jesteś w tamtym w zmowie czy co? Oczekuję wyjaśnień-...po prawdzie to najbardziej spodziewała się ataku. Tylko co ona zrobi? Reiatsu tu na lekarstwo, a odpocząć też nigdzie. Jeśli ma wyjść z tego żywa, musi uważać. Na wszystko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kuchiki Kyosuke





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
102/120  (102/120)
Punkty Reiatsu:
85/110  (85/110)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pon 13 Sty 2014 - 20:19

Nie pomyliła się. Cząsteczki rei napływały do niej opornie, znacznie wolniej niż w świecie żywych. Suche powietrze drapało w gardło, a do nozdrzy nie dolatywał choćby cień jakiegokolwiek zapachu.
W leżącej na piachu torbie coś zaczęło się szamotać. Tak intensywnie i z taką siłą, że zamek błyskawiczny eksplodował, a z nowo powstałej dziury wyskoczył Teddy. Misiek zaczął błądzić dzikim wzrokiem po okolicy, aż ujrzał zakapturzoną postać. Znieruchomiał wbijając w nią paciorkowate ślepka.
- Żadnych wyjaśnień - zagrzmiała kostucha. Wyciągnęła ramię w kierunku Ishifone. Szata była jednak za duża, tak, że przydługi rękaw złamał się zasłaniając dłoń stworzenia. - Grzesznicy przybyli na miejsce swej kaźni. Będziecie tutaj cierpieć przed tysiąclecia, pożerani i zwracali przez bestie z koszmarów. Będziecie cierpieć głód i pragnienie, którego nic nie złagodzi, bo nie ma tu ani wody ani jedzenia. Wreszcie wasze umysły będą rozrywane przez macki rozpaczy i to tak, że uchowają się w was jedynie zwierzęce instynkty.
Ishifone usłyszała szept Teddy'ego nie skierowany do nikogo innego jak do niego samego.
- Wolałbym już zostać zabawką rozkapryszonego czterolatka niż przechodzić przez to...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ishifone




Mistrz Gry : Kuchiki Kyosuke

Karta Postaci
Punkty Życia:
110/110  (110/110)
Punkty Reiatsu:
672/836  (672/836)

PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Pon 13 Sty 2014 - 21:02

Jego brak wyjaśnień był dość... obszerny. Jakiś szaleniec, bardzo prawdopodobne iż pusty z poczuciem misji. To się dobrali, nie ma co. Pewnie to jakiś dziwny układ, ba... chwila. Coś wspominał o wysyłaniu dusz. Czyżby... świetnie. Prawdopodobnie wysyłał wszystkie plusy prosto w szczęki hollowów. Będzie mu musiała pogratulować całkowitego spartolenia sprawy. O ile wróci...
...musi wrócić. Ewentualnie to jakaś strefa iluzji zrobiona na modłę Hueco Mundo. Wtedy się to komplikuje. Pozostanie jednak przy pierwszej opcji. Dawała przynajmniej jakiś punkt zaczepienia.
-Może będziesz miał okazję-Szepnęła Ishifone. Znajdowali się w bardzo kiepskiej sytuacji. Nie traciła mimo wszystko zimnej krwi. W każdym razie bardzo się starała. Dobrze wiedziała, jak wiele od tego zależy. Zacznie panikować, straci kontrolę nad swoim reiatsu i od razu coś przyciągnie. I musieli działać szybko, bo faktycznie nie spodziewała się, by cokolwiek było tu do spożycia. Teddy nie miał tego problemu, ale ona...
-Rozumiem, że w zamyśle mają mnie zeżreć puści bym stała się jednym z nich. Jeszcze zobaczymy-Dziewczę rozejrzało się. Brak jakichkolwiek punktów obserwacyjnych. Nie mogła nawet przypuszczać, co mogło się kryć za jedną albo drugą wydmą. Obmyślała wstępny plan.
-Musimy znaleźć jakiegoś bystrzejszego pustego, który otworzy nam bramę na ziemię. Nie ma innego wyjścia. Miej oczy szeroko otwarte-To będzie trudne. Bardzo. Spodziewała się, że ten będzie ich obserwował i maksymalnie utrudniał jej plan. Sadysta? Możliwe. Na razie musiała obserwować jego zachowanie.
-To wszystko? Mogę już iść, czy jeszcze masz jakąś sprawę?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Wschodnia pustynia   Today at 13:32

Powrót do góry Go down
 
Wschodnia pustynia
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 15 z 17Idź do strony : Previous  1 ... 9 ... 14, 15, 16, 17  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Hueco Mundo :: Pustkowia-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Have a free blog with Sosblogs