IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom rodziny Karube

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 11 ... 16  Next
AutorWiadomość
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Wto 9 Mar 2010 - 14:06


Koryusai-san filler #0000 #0010

Na korytarzu pustka. Nikt nie patrzy, albo dobrze sie schowal. Pierwsze, co sie rzucilo w oczy to jakis kolorowy prospekt. Co to? Playboy?! Nie, to tylko katalog damskiej bielizny. Pobazgrane na wszelkie sposoby nutki juz widziales. Nie ma tam nic, co by Cie zainteresowalo. Odreczne notatki dotyczace gry, tempa, ornamentyki. Dalej jest troche bez notatek. Wygladaja na niedawno kserowane. Nawet lekki zapach tonera jeszcze sie z nich unosi. Jest tez zeszyt z tymi samymi nutami - z niego na pewno pochodza te odbitki. I masz jakis trop. Pieczatka biblioteki. O ile sie orientujesz znajduje sie niedaleko miejsca calego zdarzenia. W Twojej glowie uklada sie scenariusz. Dziewczyna wypozyczyla nuty, poszla je skopiowac i wlasnie wracala, gdy wpadl na nia uciekajacy wagarowicz. Tak wlasnie musialo byc. Na koniec trafiles na artykul dotyczacy przemian spolecznych. Teraz telefon. Otworzyles klapke i coz to? Pytanie o kod.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Wto 9 Mar 2010 - 14:29

-...
Zamykam klapę, nieco rozczarowany. ~Ech... Nie ma szans, żebym znał kod... Ostrożna dziewczyna, blokuje swój telefon. Chociaż ostatnio rzadko się takie zdarzają.~ Oprócz tego reszta rzeczy mnie mniej zainteresowała. Na pewno nie katalog damskiej bielizny... Gdyby to jednak była szkoła, to by to było pierwsze do konfiskaty. Na odręcznych notatkach nic ciekawego nie ma... Jedyna rzecz, która ma jakąkolwiek wartość, to są nuty z biblioteki. I odbitki ich. Dało mi to zarys sytuacji, ale nic więcej. ~Ale naprawdę, musi profesjonalnie uczyć się grania.~ Rzadko kto robi takie notatki... No cóż, nic z tego i tak mi nie przyszło. To jest najgorsze. ~Nic z tym teraz nie zrobię... Pora powrócić.~ W końcu postanawiam, trochę niechętnie, że zajrzę tutaj wieczorem. Chociaż sam nie wiem, dlaczego miałbym się jeszcze tym przejmować. ~Ale sprawa musi zostać doprowadzona do końca!~ Idę więc do recepcji, po czym postawiam rzeczy dziewczyny na ladę.
- To są ważne przedmioty osobiste Vayu z sali nr 13. Ufam, że będą w dobrych rękach.
Mówię, chociaż z mojego tonu można wywnioskować, że nie mam za grosz zaufania, po czym odwracam się i kieruję się w stronę swojego domu. ~Ech... Jedynie straciłem czas.~ Wzdycham ciężko.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Wto 9 Mar 2010 - 14:49


Koryusai-san filler #0000 #0011

Odniosles wszystko na recepcje. Pielegniarka tak samo zmeczona, jak dziesiec minut temu.
- Przedmioty Vayu z sali nr 13 - powtorzyla tym samym bezbarwnym glosem. Twoj ton chyba nie zostal zauwazony. Co za swiat. Starasz sie budowac odpowiedni wizerunek, a pozniej wszyscy to ignoruja. Droga do domu przebiegla bez niespodzianek. Ot stoisz pod drzwiami i nie zanotowales nic godnego uwagi. W kuchni zastales kartke na lodowce informujaca Cie, iz Twoja rodzina pojechala na zakupy. Ostatecznie jutro wolne, wiec najlepszy czas na szal robienia cotygodniowych zapasow. No i bardzo dobrze. Mozna w spokoju zajac sie wlasnymi sprawami, albo po prostu spedzic popoludnie na lenistwie. Chociaz wtedy na pewno cos sie wydarzy. Zlosliwosc losu nie zna granic.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sro 10 Mar 2010 - 12:47

~Ufff, nareszcie koniec... Przynajmniej na ten weekend nie trzeba się przejmować się robotą Komitetu...~ Wzdycham, na chwilę kładąc się na swoim łóżku, po czym patrzę w sufit. ~Teraz przynajmniej nikt nie będzie się rzucał, że nic nie zrobiłem... Jeśli ta dziewczyna się obudzi, to zapytam ją, gdzie chodzi do szkoły...~ Ale w sumie... Czy była w naszej szkole klasa muzyczna? Rzadko się tym przejmuję, jaki jest profil, ważniejsza jest litera. ~Ach... Teraz to jest nieważne.~ Jeszcze kilka minut tak leżę, oczyszczając swój umysł z niepotrzebnych myśli, po czym wstaję sprężynką na grunt. ~No ale i tak trzeba trochę popracować.~ W końcu daję radę sobie praktycznie ze wszystkimi zwykłymi uczniami, ale jeśli znów trafiłbym na takiego fana cosplay'u, wielkiego robala lub, co gorsze, Arisę, mogłoby być gorąco. ~W takim razie pora na trening!~ Uderzam pięścią w pięść. Na początku przebieram się w jakieś sportowe ciuchy, po czym robię kilka ćwiczeń rozciągających. ~Najlepszy teraz będzie... Maraton dookoła Karakury!~ Postanawiam, lecz wcześniej na wszelki wypadek piszę na kartce, gdzie jestem i co robię, daję ją na stół kuchenny i dopiero po tym wybiegam z domu truchtem, kierując się na obrzeża miasta.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sro 10 Mar 2010 - 13:34


Koryusai-san filler #0000 #0012

Jak stare przyslowie mowi, kto nie idzie naprzod, ten sie cofa. Bez stalego treningu nawet zwykly uczen stalby sie za jakis czas wyzwaniem. Raz pozwolisz sobie na gnusnosc i ani sie obejrzysz, a z formy nie zostanie nic. Zupelnie nic. Moze tylko tyle, zeby kojot mial nad czym wyc. Szybka rozgrzewka. To tez bardzo wazne, zeby wszystko robic porzadnie. Juz niejeden kozak marnie skonczyl, bo mu sie wydawalo, ze cialo ma ze stali i po wsze czasy bedzie mu sluzyc, nie wazne jak bardzo bedzie je maltretowal. Rozgrzany i rozciagniety biegniesz przed siebie. Rowny rytm, rowny oddech. Wiekszosc laikow zaczyna oddychac szybciej, gdy sie nieco zmecza, ale jednoczesnie bardzo plytko. Efet przez to zaden, moze poza psychologicznym. Ot wydaje sie, ze to cos pomaga. Ale Ty nie musisz przejmowac sie takimi drobiazgami. Wiesz, jak efektywnie cwiczyc i na co Cie stac. Kilometr mija za kilometrem, minuta za minuta. Wreszcie przyjemnie zmeczony i spocony wracasz pod drzwi swojego domu. Koniecznie prysznic i jakas kolacja. Pozniej moze sprawdzic stan tej Vayu. Rodzina najwyrazniej juz wrocila z polowania w markecie.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sro 10 Mar 2010 - 14:05

- Haaa... Haaa... Haaa!
Staję przed domem na chwilę, starając się oddychać głęboko i regularnie na uspokojenie nerwów. ~Nie ma to... jak trening od czasu do czasu... Zwłaszcza kiedy... doszły nowe wyzwania...~ Zamykam oczy, przecierając pot z czoła. No cóż, zrobiłem dłuższą trasę niż zwykle, ale czuję się w miarę dobrze. ~W sumie... nie miałem takiego spokojnego biegu.~ Normalnie to prawie niemożliwe, że na drodze nie natrafiłem na żadnego fana cosplay'u, potwora, zabójcę, wampira lub po prostu jakiś gang, któremu się wydaje, że atakując mnie z zasadzki ma jakiekolwiek szanse. ~Zresztą nieważne... Chyba pora się trochę wykąpać.~ Kiedy mój oddech się uspokaja, to wchodzę do domu nonszalancko, jak gdyby nigdy nic.
- Wróciłem!- Jeszcze wołam, po czym kieruję się w stronę łazienki i o ile nie jest zajęta, to wchodzę do środka i przemywam twarz chłodną wodą, a następnie zdejmuję przepoconą koszulę, dając ją do kosza z praniem. Po tym idę do swojego pokoju, chwytam jakikolwiek podkoszulek, wkładam go i schodzę na dół do jadalni. - Rozumiem, że powrót z zakupów, hmmm?
Pytam się, jeśli zastaję tam swoją rodzinę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sro 10 Mar 2010 - 14:22


Koryusai-san filler #0000 #0013

W odpowiedzi na Twoje wrocilem uslyszales niesprecyzowane "aha". Lazienka okazala sie wolna. Przemyles twarz, zmieniles koszulke i zszedles do jadalni. Twoja siostra obejrzala sie na Ciebie z fotela i pociagnela nosem.
- Ta, dobrze rozumiesz, ale umyc to moglbys sie caly, a nie tylko paszcze, ktora jakby nie patrzec chyba najmniej brala udzialu w Twoim wysilku...
- Kolacja za pol godziny - rzekl przechodzacy ojciec.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sro 10 Mar 2010 - 17:26

- Hmp!- Nagle się nadąsam. - Gdyby się okazało, że czegoś zapomnieliście, to ja jak zwykle musiałbym latać. A wtedy musiałbym myć się dwa razy, co jest niepotrzebną stratą czasu i pieniędzy, o czym powinnaś wiedzieć, Nee-san.
Robię niezadowoloną minę, lecz odwracam się i idę do łazienki. ~Kolacja za pół godziny? Masa czasu... Nawet zdążę poczytać jeden rozdział książki... No i przy odrobinie szczęścia zdążę sprawdzić, co z tą Vayu... Swoją drogą strasznie dziwne imię. Chińskie czy coś w tym rodzaju... Ech.~ Wzruszam ramionami, po czym ściągam tym razem wszystkie ubrania, zamykam drzwi i wchodzę pod prysznic, gdzie szybko się namydlam i zmywam brud. Staram się, żeby te czynności nie zajęły więcej niż 5 min. Po tym, jeśli mam odrobinę czasu, idę do swojego pokoju i otwieram "Piąty Żywioł", trochę zagięty, ale już nie mam siły się gniewać. Po prostu kontynuuję czytanie, aż do kolacji, na którą schodzę oczywiście.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sro 10 Mar 2010 - 21:51


Koryusai-san filler #0000 #0014

- Nawet koza Cie nie zechce, jak bedziesz wzgledami ekonomicznymi tlumaczyl zapaszki z pod paszki, a co dopiero mowic o ladnej dziewczynie... - odparowala Nee-san.
Wrociles do lazienki i wziales szybki prysznic. Kusi troche, zeby dluzej posiedziec pod goraca woda, ale oparles sie i spedziles tylko tyle, ile zamierzales. Piec minut pozniej jestes w swoim pokoju i zabierasz sie za ksiazke. Jedna strona, druga, przy trzeciej zauwazasz, ze nie pamietasz co bylo na pierwszej. Wracasz do niej, ale za chwile znowu to samo. Jakos umysl robi Ci maly zarcik i nie rejestruje tekstu. Kolejna proba i znow nie pamietasz, co przeczytales. Parszywy swiat. Zostawiasz ostatecznie podle tomiszcze i schodzisz na kolacje.
- Moze by jutro wybrac sie gdzies? - zagail ojciec - Kino, park, jakies propozycje?
- Sa dwie wystawy, rzezby i malarstwa, ktore koncza sie za dwa dni - zaproponowala druga siostra.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Czw 11 Mar 2010 - 16:28

~Tch, a na co mi dziewczyna? Żartujesz sobie, Nee-san?~ Pytam się w myślach jeszcze pod prysznicem. Najgorsze było jednak potem, z jakiegoś powodu nie mogłem się skupić na mojej książce, przez to prawdopodobnie będę musiał czytać drugi raz. ~To jest naprawdę irytujące.~ Zaciskam pięść. ~To musi być kwestia tego stresu, ech...~ Wzdycham bardzo ciężko. Słysząc propozycję taty zastanawiam się przez chwilę, po czym z chytrym uśmieszkiem spoglądam na nich.
- Na wystawach nie ma nic ciekawego, w kinie lecą same nieprzyzwoite filmy, parki są nudne...- Wymieniam... Co prawda, w parkach jest ryzyko zostania napadniętym, ale jest tak niskie, że nie warto się nudzić przez kilka godzin. W dodatku wiedza, że w okolicy grasuje przewodniczący KD z pewnością odpędziłaby wielu delikwentów. - Lepiej wybierzmy się w... góry! Na piekielny trening!
Przedstawiam swoją propozycję z dużym uśmiechem i błyskiem w oczach. Tak, tego mi trzeba. Wyciszenia od ludzi, samotności i, co najważniejsze, w krótki czas można zwiększyć swoje możliwości bojowe. A tego potrzebuje jak wody, mając na względzie ostatnio napotkane zagrożenia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Czw 11 Mar 2010 - 18:32


Koryusai-san filler #0000 #0015

- Jak masz ochote zostac pustelnikiem, to smialo, ale nie musisz w to wszystkich wciagac - ripostuje siostra - Ja tam zamierzam miec normalna rodzine i co najwyzej moje dzieci beda wytykac palcami wojka odludka.
- Gory to calkiem niezly pomysl - zaczal ojciec - ale jego podstawowa wada jest ilosc czasu, ktorym przydaloby sie dysponowac na taka wycieczke. W koncu trzeba gdzies dojechac i wrocic, a poltorej dnia to niewiele.
Dyskutujecie sobie coraz to dziwniejsze pomysly. Moze lot balonem, albo po prostu zostac w domu i gnic przed telewizorem. Aqua park? Wesole miasteczko? ZOO? Malpy tez beda mialy rozrywke, jak przyprowadzi im sie kolege. Hahaha. Tak uplywa posilek, a co z jutrem nie wiadomo. Zadecyduje sie rano.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Czw 11 Mar 2010 - 20:21

- Tch! No i do niczego nie doszliśmy... Przez to na pewno nie zdążę, geez... Mi tam to jest obojętne, gdzie jadę. Więc wybierajcie co chcecie, ja mam ciekawsze rzeczy do roboty!
Zamykam dyskusję, po długiej rozmowie i sprzeczkach z siostrą, jak zwykle. Poza tym w końcu zdałem sobie sprawę, że trochę zbyt długo gadamy tutaj. ~A miałem zajrzeć do szpitala... Z pewnością jest już zamknięty... No cóż, Vayu nie zając, nie ucieknie na pewno.~ Postanawiam przełożyć to na jutro rano, a niech rodzina zadecyduje, gdzie w końcu chce się wybrać. ~Tak... to jest dobry plan.~ Mimo wszystko wstaję z niezadowoloną miną.
- W takim razie idę w kimono! 'Branoc!
Mówię na wychodnym, po czym wracam do swojego pokoju, przebieram się tam w pidżamę, a następnie wskakuję do łóżka i chwytam znów "Piąty Żywioł", licząc na to, że tym razem będzie lepiej. Jeśli nie... No to cóż, nastawiam budzik na wcześnie rano i od razu zamykam oczy, po czym koncentruję się na oddychaniu. Pomaga mi to zawsze zasnąć.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Czw 11 Mar 2010 - 21:47


Koryusai-san filler #0000 #0016

Jak nieprzytomna, to i pewnie nie ucieknie. Chociaz z drugiej strony dziwniejsze rzeczy w zyciu juz widziales. W kazdym razie nawet jak stamtad zwieje, to poki nie zapuka do Twoich drzwi, nie ma problemu. Podle tomiszcze troche popuscilo i udalo Ci sie zmeczyc kilka kartek. Nastawiasz budzik i skupiajac na oddechu zasypiasz.

Do rownomiernego oddechu dolacza inny dzwiek. Spadajaca w ciemnosci kropla. Kap, chlup, kap, chlup. Przechadzasz sie wieczorem zaulkami szukajac okazji do potrenowania. Jak na zlosc zloczyncy albo wzieli sobie wolne, albo zmadrzeli i wola z Toba nie zaczynac. Rynna jednostajnie bombarduje kaluze swoja zawartoscia. Trudno, trzeba wracac do domu. Nie bedziesz tu nocowal. Wracasz w bardziej cywilizowane strony. Zawial lekki wietrzyk, az przeszedl Cie dreszcz. Cos sie swieci. Deptakiem mijasz przechodniow, ale zaden nie wyglada jakos szczegolnie. Chociaz nie. Ten wyglada, jakby szedl za trzema uczennicami z Twojej szkoly. W dodatku nikt na niego nie zwraca uwagi. Typ przyczaja sie jakby do skoku. Ruszasz w jego kierunku. Przysiadl jeszcze bardziej i... przemienia sie w jakas maszkare. Skacze i Ty rowniez. Przy dzwieku tluczonego szkla posylasz kreature na wystawe, ktora ogladaly wlasnie te uczennice. Patrza na Ciebie zdziwione. Maszkara znowu morfuje. Wyrastaja jej z grzbietu skrzydla, ktorymi zaczyna monotonnie brzeczec. Czekasz na atak, ale stwor tylko brzeczy. Po chwili zaczynasz rozumiec. Z okolicy odpowiadaja podobne dzwieki. Zza budynkow wylatuje kilka podobnych, kilkanascie, kilkadziesiat? To chyba jakies zarty. Widzisz katem oka przytulone do siebie dziewczeta, ktore nawet nie wiedza, co sie tu dzieje. Stwor z glebi wystawy rzuca sie wreszcie na Ciebie. Robisz unik i dwoma kopniakami posylasz go dalej. Przelecial na druga strone ulicy i tam zostal, chociaz nie masz pojecia, czy na stale, czy tylko udaje. Jednak jest ich duzo wiecej, zdecydowanie za duzo. Patrzysz w ciemniejace niebo starajac sie obliczyc szanse. Ktos chwyta Cie za reke. Vayu?! Skad? Co? Dlaczego?
- Pilnuj ich - mowi niemal szeptem wskazujac glowa trzy uczennice.
Jednoczesnie wlozyla Ci do reki kawalek szkla z rozbitej wystawy. Zanim zdarzyles zapytac szarpnela mocno w swoja strone rozcinajac dlon. Druga reka przyciagnela dziewczyny do Ciebie. Przylgnely i skulily wyraznie przestraszone. Dziesiatki kreatur jest juz bardzo blisko. Vayu wyciaga rozcieta dlon i obchodzac was rysuje krwia okrag.
- Krew moja tarcza, krew twoja zguba, idz precz, nim krew wywze swa zemste!
Wraz z ostatnim slowem okrag zaczyna lekko dymic, coraz mocniej. Po chwili pojawia sie plomien, ale nie zolty, a czarny. W gestniejacym mroku polyskuja juz tylko biale maski potworkow. Zaczynaja pikowac w wasza strone.
- Shukketsushi!
Krzyk Vayu sprawia, ze czarny ogien strzela wysoko w gore. Ona sama rowniez wyglada, jakby plonela. W promieniu dwudziestu metrow maszkary z glosnym skrzekiem deformuja sie, by za moment rozplynac sie.
- Omega saa!
Ogien jeszcze sie wzmaga. Czujesz ogromna energie. Pozostale stwory, ktorych mimo wszystko sporo jeszcze zostalo zaczynaja panicznie uciekac.


Z sennych wizji wyrywa Cie dzwiek budzika.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pią 12 Mar 2010 - 17:19

- ...Huh?
Jak zwykle nieco nieprzytomnie uderzam w budzik pięścią (pancerny, oczywiście, inaczej dawno byłby zniszczony), po czym powoli wstaję. ~Uaaaw, dobra... drzemka?~ Od dawna nie miałem normalnego snu... I ten chyba też nie jest zwyczajny. ~Geeez, co to w ogóle znaczyło?~ Normalny dzień, zwykła praca nad jakiś delikwent, który okazał się potworem, tamta Vayu, jakaś dziwna eksplozja oraz słownictwo... ~Ach! Najlepiej w ogóle o tym nie myśleć!~ Postanawiam, po czym rozprostowuję się, a następnie wykonuję kilka ćwiczeń rozciągających, ot tak, na dzień dobry, jak zwykle. Dzisiaj jest wolne, co oznacza, że mam przerwę od szkoły, od Tsukasy oraz od wrednych, niewdzięcznych uczniów. ~Tak... Tego mi było trzeba. Przerwy...~ Nawet nieustępliwy przewodniczący Komitetu Dyscyplinarnego potrzebuje przerwy, to w końcu też jest człowiek (mimo że 90% uczniów zaprzeczyłoby temu). ~Ach... czas na śniadanie!~ Przebieram się w tym razem normalne ciuchy, opaskę wkładam do kieszeni, po czym zwarty i gotowy na dzień schodzę na dół sprawdzając, czy wszyscy się już obudzili oraz czy śniadanie gotowe.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pią 12 Mar 2010 - 20:19


Koryusai-san filler #0000 #0017

Mimo dziwnych snow byles w miare wypoczety. Dzien wolny, wiec nikt sie nie kwapil, by zrywac sie tak wczesnie jak Ty. W zwiazku z czym sniadania nie ma. Dobre jest to, ze jest za to calkiem sporo zapasow, z ktorych mozna je zrobic. W koncu wczoraj je uzupelniono. Do wyboru jest czekac, az wszyscy wstana, ale to moze dlugo potrwac, albo tez obsluzyc sie samodzielnie. Wymaga troche wysilku, niemniej masz dokladnie to, co chcesz. Pogoda za oknami zapowiada bardzo przyjemny dzien. Ciekawe czy postanowili cos wczoraj z ta rodzinna wyprawa. Zawsze mozesz po sniadaniu zajac sie swoimi sprawami i olac zycie rodzinne.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sob 13 Mar 2010 - 10:29

~Tch! Co za lenie! Cały dzień tracić, na wylegiwaniu się w łóżku. Geez.~ Wzdycham ciężko, nie napotykając członków rodziny. ~No, ale przynajmniej nie muszę słuchać ich narzekań oraz mam chwilę czasu dla siebie...~ Mimo wszystko ta sytuacja jest dość rzadka. Tak, poranki i noce to są jedyne pory, w których mogę na chwilę odetchnąć. ~Yosh! Z pustym żołądkiem nie da rady przetrwać dnia.~ W moich oczach pojawia się niebezpieczny błysk. Podwijam ramiona koszuli, po czym wyciągam jajka, mleko, mąkę, cukier, napełniam szklankę wodą, po czym biorę się za robienie naleśników na słodko. To jest jedna z moich ulubionych potraw na śniadanie i gdyby Tsukasa albo ta nowa... Kurumi się o tym dowiedziały, to pewnie wykorzystałyby to przeciwko mnie. Dlatego dom to jest jedyne miejsce, gdzie mogę pokazać swoje umiejętności kucharskie, jeden z moich większych sekretów. Oczywiście, robię porcję dla całej rodziny. Inaczej będą jęczeć, że jestem samolub, hańba rodziny, idiota i inne nieprzyjemne określenia... A nie chcę mieć już z samego rana bólu głowy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sob 13 Mar 2010 - 16:39


Koryusai-san filler #0000 #0018

Moze i lenie. Jak wiekszosc spoleczenstwa, ktore w wolny dzien nie wstaje bladym switem. W spokoju zabierasz sie za nalesniki. Zadnych swiadkow, nikt Cie nie wyda. Mieszasz ciasto, az nabiera pieknej kremowej konsystencji. Troche oliwy na patelnie i produkcje cieplych krazkow mozna zaczac. Pietnascie minut pozniej wszystko gotowe. Naczynia do zmywarki i mozna delektowac sie sniadaniem. Bloga cisza i nalesniki. Bez pospiechu zjadles ile chciales, a rodzina nadal nie raczyla wstac. Mozesz zatem realizowac wlasne plany i niech nie maja pretensji, ze nie uczestniczysz w zyciu rodzinnym.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Nie 14 Mar 2010 - 10:08

- Haaa... To było dobre!
Klepię się kilka razy po brzuchu, dziękując w duchu, że nikt mi nie przeszkadzał. Całe szczęście rodzina w soboty DŁUUGO śpi, przez to nie muszę się martwić przez najbliższe kilka godzin o robotę i narzekania. Mnie i tak często nie ma, więc to, że na chwilę znikam, nie zrobi jakiejś różnicy. ~Właśnie, ta Vayu! Miałem to zrobić wczoraj, ale nie starczyło czasu... W dodatku ten sen... Ach, tego ostatniego lepiej nie mieszać! Mniejsza o to, czas w drogę.~ Najedzony, ubrany już zamierzam wyjść... Gdy zatrzymuje się przed samymi drzwiami. ~Właśnie, trzeba umyć zęby!~ No tak, prawie bym o tym zapomniał, słyszałem, że ludzie z czystymi zębami są znacznie bardziej przerażający niż z żółtymi. Kiedy to zrobię, to dopiero wtedy wychodzę, spokojny, szybkim krokiem kierując się do szpitala.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Nie 14 Mar 2010 - 11:17


Koryusai-san filler #0000 #0019

Co prawda na amerykanskich horrorach zli maja zawsze zepsute zeby, ale to dziwny narod. Coz dobrego moze wymyslec zlepek barbarzyncow z calego swiata. Zdecydowanie lepiej groznie blysnac bialymi klami, niz zabic smierdzacym oddechem. Zostawiasz rodzinie sniadanie i udajesz sie do szpitala. Dzien faktycznie ladny. Ulice jeszcze w miare puste. Tabuny wiecznie spoznionych salarymenow dawno juz popedzily do swych zajec, a czas specerowiczow dopiero nadejdzie. Po drodze nikt Cie zatem nie niepokoi. Chociaz nie. Minales trzy dziewczyny przy wystawie. Troche brew Ci przy nich drgnela, ale nikt sie za nimi nie skrada, nic nie wyglada podejrzanie i poza faktem, ze stoja we trzy przy wystawie nie ma zadnych innych odniesien. Bzdura jakas. Szpital. Recepcja. Inna pielegniarka. Tamta albo skonczyla zmiane, albo padla ze zmeczenia, wiec i tak musieli posadzic kogos nowego. Zajeta jakas praca. Juz z daleka slyszysz furkot klawiszy przerywany czasem, by przerzucic kolejna kartke ze stosu. I tak wiesz, gdzie isc, wiec po co zawracac glowe sobie i jej. Trzecie piertro, sala 13. Korytarze puste. Mozna by odniesc wrazenie, ze "biuro dzisiaj zamkniete". Zapukac, nie zapukac? W kazdym razie trzeba wejsc. Uchyliles drzwi. Zwyczajny widok szpitalnej sali. Wszechobecna biel. Vayu jest. Sama. To bardzo dobrze. Swiadkowie zawsze sa niewygodni. Lezy na brzuchu podlaczona do aparatury i kroplowki. Oczy zamkniete. Ciezko zatem powiedziec, czy jest juz przytomna.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Nie 14 Mar 2010 - 21:10

~Ech, naprawdę... tamten sen musi być skutkiem mojej paranoi. Która napędza kolejną paranoję, ech... To chyba mnie doprowadzi do niepotrzebnego stresu.~ Myślę sobie po minięciu dziewczyn. ~Ach, głupoty! Od teraz nie będę się przejmował jakimiś snami czy innymi, idiotycznymi proroctwami. Takie rzeczy to tylko przydarzają się w fantastyce, a nie w prawdziwym życiu.~ No... Chociaż ostatnio moje życie jest jakby żywo wyjęte z jakiejś książki fantasy, ale cóż na to można poradzić? Ot, kolejny problem, który utrudnia utrzymanie porządku w szkole... Ach, najlepiej o tym nie myśleć. Bo widzę, że dziewczyna, którą przyszedłem odwiedzić, wciąż chyba jest nieprzytomna.
- Geeez, bez opieki zostawiać kogoś tak rannego... Co oni sobie w ogóle wyobrażają?
Komentuję na głos, kręcąc głową. Korytarz pusty, lekarza żadnego. Albo jest w 100% zdrowa albo nie ma nadziei na najbliższe wybudzenie. Mimo wszystko... ~Dziwne... Wczoraj mówili, że mają taki tłok, że tylko jedna sala jest wolna... Dlaczego więc ten korytarz wygląda na wymarły? Powinno być więcej lekarzy, ech! Chyba pójdę zawiadomić... Albo i nie. Co mnie to w ogóle obchodzi?~ Jeszcze tylko spoglądam na twarz dziewczyny, po czym wychodzę, lekko narzekając pod nosem na stracony cenny czas.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Nie 14 Mar 2010 - 21:38


Koryusai-san filler #0000 #0020

Stojac w drzwiach i pomstujac na wszystko po kolei uslyszales westchniecie. Najpierw pojawil sie delikatny usmiech, dopiero potem wolno otworzyla oczy. Twarz ze snu nalozyla sie na twarz na poduszce. Tylko wtedy sie nie usmiechala, raczej wygladala na nieco smutna. Westchnela jeszcze raz, uniosla nieco dlon i pomachala Ci. Pozniej krzywiac sie uniosla na dloniach i probowala sie podniesc. Raz sie zachwiala i opadla na lokiec, ale ostatecznie udalo jej sie usiasc po japonsku. Odwrocila sie w Twoja strone i uklonila sie bardzo plytko.
- Au... - uslyszales na powitanie.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pon 15 Mar 2010 - 8:03

Widząc wstającą dziewczynę jestem nieco zaskoczony. ~Idealny... czas!~ Normalnie, kiedy już straciłem nadzieję, kiedy wychodzę, to ona akurat się budzi. ~Ech... Moje życie coraz bardziej przypomina fantastykę.~ Wzdycham lekko, kiedy już odzyskuję równowagę i szok mija. Spoglądam przy tym krytycznie na dziewczynę.
- Geeez... Mogłabyś wyjaśnić mi, co ty, do cholery, robisz?- Kręcę głową, po czym podchodzę do dziewczyny i mało delikatnym ruchem kładę ją z powrotem na łóżko. - Kiedy jesteś w takim stanie, to leż! Ech, jeśli teraz coś ci się stanie, to najprawdopodobniej na mnie spadnie cała wina. Jakbyś już mało mi sprawiła problemów... W ogóle jak się czujesz? Czy jesteś w stanie odpowiadać na pytania?
Oczywiście, nie w moim stylu jest dawanie specjalnych przerw i ulg dla rannych. Przesłuchanie musi się odbyć, chociażby mogła poruszać jedynie własną szczęką. Inaczej porządek zostanie zachwiany na wieki...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pon 15 Mar 2010 - 8:50


Koryusai-san filler #0000 #0021

- Dokladnie to, co widzisz - witam sie z Toba - odpowiedziala.
Podszedles i chciales ja polozyc, ale Twoj malo delikatny ruch zawodzi. Dziewczyna lagodnie zbija Twoje dlonie, a sposob w jaki to robi uswiadamia Ci, ze musi byc niezle przeszkolona. Ruchy plynne, automatyczne, oszczedne i bez wysilku. Szuja stawia Ci opor. Co za tupet. Niestety wyglada na to, ze aby ja polozyc musialbys chyba zarzucic przescieradlo i przygniesc calym cialem. Przygniesc? Po wczorajszym zdarzeniu to nawet dla Ciebie byloby zbyt brutalne. Trzeba opracowac jakis lepszy plan.
- Czuje sie fatalnie, ale dziekuje, ze pytasz i dziekuje za odwiedziny.
Rzucila przelotne spojrzenie na krzeslo.
- Tak jest mi wygodniej. Chetnie z Toba porozmawiam, choc nie obiecuje, ze na pierwszej randce odpowiem na wszystkie pytania.
Znowu idzie nie tak. Bezczelna baba ignoruje Twoj autorytet, drazni sie z Toba i jeszcze sprawia wrazenie, jakby chciala przejac inicjatywe.
- Przepraszam, nie powinnam sobie zartowac - zrobila skruszona minke i usmiechnela sie - Mam do Ciebie dwie prosby. W tamtej szafce - wskazala reka - powinno znajdowac sie moje ubranie. W kieszeni jest odtwarzajka i sluchawki. Moge nie jest, nie pic, nie oddychac, ale bez muzyki zyc nie umiem.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pon 15 Mar 2010 - 13:25

~Garh!~ Nagle uderza mnie znajomy ból, który zazwyczaj pojawia się, gdy pojawia się jakiś diabeł w ludzkiej skórze. Co tu dużo mówić, jeśli miałbym wskazać, w jakiej dziedzinie na pewno nie mam szczęścia, to na pewno do kobiet. A ta... na moje pchnięcie zareagowała idealnym blokiem, aż byłem zaskoczony, że nie mogłem nic zrobić lepiej... A rzucać się na nią nie chciałem, w końcu nie był mój to cel. Ale jej słowa... Te cięte riposty sprawiły, że lekko aż się cofnąłem, po czym przetarłem oczy, żeby się upewnić, że to nie Tsukasa. Ale to była wciąż Vayu, kolejna przeklęta kobieta, z którą mam do czynienia i jestem prawie pewien, że przyniesie mi kłopoty, które zniszczą mi resztki autorytetu. ~Cholera!~ Już zaczynam tego żałować, gdy słyszę przeprosiny. To sprawia, że niemalże wróciłem do swojej postaci bezlitosnego członka Komitetu Dyscyplinarnego, ponieważ kiedy ktoś przeprasza, to oznacza, że przewinił. I należy mu wymierzyć karę. Jednak szybko zdaję sobie sprawę, że jestem w szpitalu i za wręczenie Judgementa prawdopodobnie wsadzili by mnie za kratki. Tak więc ciężko wzdycham i spoglądam na Vayu morderczym wzrokiem.
- Skoro tak dobrze się czujesz, to może sama byś to wzięła, a nie wykorzystywała mnie?- Pytam się, mimo że idę w kierunku owej szafy, otwieram ją, wyciągam przeklęty odtwarzacz i słuchawki, po czym podchodzę do owej rannej. - Ale odpowiesz na moje pytania, tak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pon 15 Mar 2010 - 13:48


Koryusai-san filler #0000 #0022

- Dziekuje- przestala sie usmiechac - Andy McKee - wskazala odtwarzacz - Chcialabym pozyc dostatecznie dlugo, zeby grac tak dobrze, jak on. Chcesz posluchac?
Zamknela na chwile oczy zapewne porazona Twym stalowym spojrzeniem. Odetchnela i otworzyla je znowu. Z tylu czaszki ktos pukal. Jakis fakt, ktory domagal sie wyartykulowania, wyniesienia na swiatlo dzienne. Coz to za natretna mysl, ktora nie chce poczekac, az skonczysz prace. Vayu obserwuje Cie. Mine ma spokojna i nieodgadniona. Wreszcie mysl przeskakuje przez barierki i dociera do swiadomosci. Zauwazyles, ze glos ma taki sam, mimo iz dopiero w tym szpitalu uslyszales go po raz pierwszy?
- Tak, odpowiem. O co zatem chcesz mnie zapytac?

Spoiler:
 
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pon 15 Mar 2010 - 14:13

Na początku nie rozumiem, o co chodzi... Coś nie pasuje, ale nie za bardzo wiem, co... Czy to wpływ owej muzyki, czy to może jest moja nadmierna podejrzliwość... albo po prostu paranoja? W każdym razie kiedy dochodzę do siebie to zdaję sobie sprawę, że nic się nie zmieniło, więc lekko szczypię się w rękę. ~W sumie ciekawe... co to znaczyło "wystarczająco długo"... nieważne".~ Myślę, po czym spoglądam ze ściągniętymi brwiami na ową Vayu.
- Moje pytania są czystą formalnością. Niestety, to, co się przydarzyło wczoraj, zdarzyło się w czasie mojej... "roboty". Gdyby ta neonówa akurat MI spadła na głowę, to nie byłoby problemu, ale tak w czasie akcji została poszkodowana osoba postronna. Jako przewodniczący Komitetu Dyscyplinarnego muszę się dowiedzieć, czy nie należała do naszej szkoły i ewentualnie umieścić ją w raporcie. Tak więc moje pierwsze pytanie brzmi: Jak dokładnie się nazywasz i czy chodzisz do liceum X w Karakurze?
Pytam się poważnie, uderzając dwoma palcami w ścianę.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pon 15 Mar 2010 - 14:30


Koryusai-san filler #0000 #0023

- Mniejsze zlo... tak to sie zazwyczaj nazywa. Wiedzialam, ze to zaraz spadnie, a nie bylo czasu na ostrzezenia. Nazywam sie Vayu, a przynajmniej tak do mnie mowi dziewiedziesiat dziewiec procent ludzi, z ktorymi sie spotykam. Chyba, ze naprawde bardzo Ci zalezy na moim nazwisku do tego raportu. Do Waszego liceum nie chodze. Jestem od Ciebie pare lat starsza. Zajmuje sie komunikacja spoleczna, kulturoznastwem i brzdakaniem. Glownie na gitarze, ale nie tylko. Co jeszcze chcialbys wiedziec?
I znow Twoj analityczny umysl przewodniczacego zauwazyl pewna ciekawostke. Powiedziala "wIEdzialam", nie "wIdzialam".

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pon 15 Mar 2010 - 18:13

- Hmp! Skoro nie jesteś uczennicą mojego liceum, to oznacza, że straciłem jedynie czas...
Wzdycham głęboko. Naprawdę, spotkały mnie tylko problemy, a i tak się okazało, że wszystko na daremno. Przez to jestem nieco... zdenerwowany? Normalnie bym w takiej sytuacji zignorował, ale coś mi nie daje spokoju...
- Mniejsze zło?- Wykrzykuję, rozjuszony. -Co ty sobie wyobrażasz? Nie takie rzeczy spadały mi na głowę, byle neonówa by mnie nawet poważnie nie zraniła! Nie może być gorsza od uderzenia z bejsbolu w kark! Geeez, skoro mnie i tą neonówkę wiedziałaś, to powinnaś przynajmniej wraz z inst-
Nagle przerywam, gdy orientuję się, że coś mi się tutaj nie zgadza. Właśnie, nie powiedziała, "widziałam", ale "wiedziałam"... Co? Jak to możliwe! Może to przeliterowanie? Nie... Jest zbyt przytomna na to i posługuje się skomplikowanym językiem. Coś takiego...
- Co miałaś na myśli, mówiąc "wiedziałaś"? Reakcja nie jest możliwa przed akcją, takie rzeczy to tylko w fantastyce...
Spoglądam na nią podejrzliwie. Cóż, mój poziom paranoi na pewno wzrósł, mimo że tego nie chciałem.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pon 15 Mar 2010 - 20:17


Koryusai-san filler #0000 #0024

Slucha Cie spokojnie, chociaz wraz ze wzrostem Twojej furii lekko zmarszczyla brwi. Po ostatnim pytaniu przesunela nogi za krawedz lozka i krzywiac sie nieco wstala. Jest troche nizsza od Ciebie. Podniosla lekko glowe, zeby spojrzec Ci w oczy.
- Bardzo dziekuje za odwiedziny. Bylo niezwykle mile i uprzejme z Twojej strony, ze zechciales sprawdzic stan mego zdrowia. Jest mi tez niezmiernie przykro, iz zmarnowalam tyle Twego cennego czasu. Najmocniej przepraszam. Czuje sie w tym momencie zobowiazana zauwazyc, ze dalsze wyjasnienia co wiedzialam i skad, dlaczego jestem, jaka jestem zmarnuje go jeszcze wiecej. Z pewnoscia nie chcesz roztrwonic ze mna reszty tego pieknego dnia, nie zatrzymuje zatem i jeszcze raz prosze o wybaczenie.
Mowi lagodnym i uprzejmym tonem, ale zauwazasz, ze gdy skonczyla lekko zadrgala jej szczeka.

_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Wto 16 Mar 2010 - 12:57

- ...Hę?
Tym razem ja marszczę brwi, kiedy słucham tego, co dziewczyna mówi... Tak, piękne słówka. Naprawdę, retoryka pierwszej klasy. W idealnej oprawie powiedzenie "odwal się ode mnie i spadaj!".... O nie! Co to to nie! Ja tutaj się specjalnie fatyguję, mimo że mogłem to zlecić komukolwiek innego, przynoszę jej rzeczy, ba, nawet, okazując wielką łaskę, podałem jej odtwarzacz, mimo że mogła zamiatać po niego sama, to teraz... Sprawia to, że nagle wokół mnie pojawia się aura, która zawsze oznacza, że jestem hiper zdenerwowany. Aura mordu... Co racja, ostatnio się pojawia aż tak często, że prawdopodobnie mam kilka lat mniej życia... Gdybym już nie zginął. Ale to nieważne! Spoglądam na dziewczynę oczami pełnymi żądzy krwi.
- Słuchaj mnie, ty diablico!- Nagle wykrzykuję... Znaczy się, mówię słowa głośniej niż wcześniej, mocno uderzając o ścianę pięścią, po czym wskazuję Vayu palcem. Wciąż zachowuję przy tym odpowiedni dystans, bo doświadczenie mnie nauczyło, że kobieta jest nieprzewidywalna. - Nie po to tutaj przyszedłem, aby zostać odprawiony z kwitkiem! Nie obchodzi mnie twoje zdanie, to JA tutaj decyduję, kiedy odjeść! Nie odpowiedziałaś na moje wcześniejsze pytanie! ŻĄDAM odpowiedzi!
Kładę nacisk szczególnie na słowa "ja" i "żądam". Moja wściekłość, która została nagromadzona w ciągu tych wszystkich dni... Znów wychodzi na powierzchnię.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Today at 15:20

Powrót do góry Go down
 
Dom rodziny Karube
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 6 z 16Idź do strony : Previous  1 ... 5, 6, 7 ... 11 ... 16  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | Roleplay forums | Bleach RPG | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a blog