IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Dom rodziny Karube

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15, 16  Next
AutorWiadomość
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pią 15 Paź 2010 - 16:20


Koryusai-san #01 #097

- Interesy? Karube Koryusai, Ty w dalszym ciagu nie masz zielonego pojecia, co sie wokol Ciebie dzieje, ale probujesz dyktowac warunki. Ja Ci nie musze mowic nic. Pojdziesz sobie do domu, bedziesz wiodl spokojne zycie, jak dotychczas, a pewnego dnia przeszlosc sie o Ciebie upomni. Bedziesz musial sie z nia zmierzyc, ale czasu na przygotowanie bedzie mniej. Wlasciwie to pewnie wcale go nie bedzie.
Popatrzyla na Ciebie z usmiechem, jak na dziecko, ktore upiera sie, ze nie zje kaszki, jak nie dostanie zabawki. Prosze bardzo. Nie jedz. Bedziesz glodny. Sam poniesiesz konsekwencje i jeszcze o te kaszke poprosisz, chocby byla zimna.
- Kim jest Vayu? Trzeba bylo zapytac, kiedy miales okazje. Ona zawsze bardzo chetnie rozmawiala. Co Ty niby wiesz o cholernej magii, zeby oceniac, co nia dokonac mozna, a czego nie? Vayu nie jest przecietnym zjadaczem chleba - zawsze wybierala bulki. Ja jestem dosc mila i rozumiem, ze ludzie mowia duzo niepotrzebnych rzeczy i jeza sie profilaktycznie, gdy nie czuja sie zbyt pewnie, ale miej swiadomosc, ze przewaznie bedziesz pewnie spotykal sie z osobami o innym usposobieniu. Nie przyzwyczajaj sie zatem.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pon 18 Paź 2010 - 21:31

- ... Ech, Ariel-san, mam wrażenie, że się ze mną bawisz. - Wzdycham głęboko, kręcąc głową. - Nie... Jestem tego na sto procent przekonany. Zapomnijmy o tym, co powiedziałem. Skoro nie chcesz mi powiedzieć nic o Vayu-san, niech i tak będzie. Nie domagam się odpowiedzi, tylko o nie proszę. W końcu, co ja wiem o cholernej magii. W takim razie proszę o odpowiedzi. Bo im bardziej się w to wszystko zagłębiam, tym więcej pojawia się niewyjaśnionych pytań i coraz mniej odpowiedzi... Nie, póki co ich nie znalazłem. Dlatego więc - podnoszę głowę, spoglądając na twarz Ariel-san - chciałbym się jednego dowiedzieć: Czy źle szukam owych odpowiedzi?
Pytam się poważnie. Oczywiście, nie wygarniam w twarz dziewczyny jednej myśli. Mianowicie, że gdyby chciała mnie odesłać do domu, to by nigdy nie wysyłała Emi-san do mnie i nie odkrywała tych rzeczy przede mną. A może to jakiś test? Cholera, nienawidzę takich gierek słownych. Czy ludzie po prostu nie mogą mówić prosto z mostu, czego potrzebują? Zaraz, przecież ja to ostatnio robiłem przez ostatnie kilka miesięcy! Więc jak ja mogę oceniać innych! ~Ech... Może to jest problem ze mną.~ Wzdycham w myślach.... W sumie, co Ariel-san chciała ode mnie? Nagle coś mi przychodzi do głowy.
- A co do tego, co chcę osiągnąć... Już to mówiłem. Siłę, ale nie do niszczenia, jak to kiedyś miałem, a do ochrony. Jednak to jest trudniejsze niż się spodziewałem. Czyżbym ścieżka, którą podążam, była zła? Czy po prostu sposób podążania jest zły? Ech...
Co jak co, ale owym "przeczytaniem myśli" zniszczyłem sobie reputację zarówno u tej trójki. I nic nie osiągnąłem, znowu. ~Deja vu?~


Porządek musi być!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pią 22 Paź 2010 - 15:05


Koryusai-san #01 #0098

- Jestes pewny zaskakujaco wielu rzeczy. Zwlaszcza tych, o ktorych za wiele pojecia nie masz. Ludzie z czasem zatracili instynkt. Efektem tego bladza czesto. Jest wiele rzeczy, ktorych slowami nie opiszesz. Albo zrozumiesz, albo nie, chocby godzinami o tym madrosci wykladac. Ale niewazne. Mam za duzo innych zajec, by siedziec tu caly dzien i uczyc Cie percepcji.
- Vayu byla bardziej zwyczajna, niz Ci sie wydaje. Nie zrobiles tez jej duzej krzywdy. Trafiles za to na moment najgorszy z mozliwych. Potrzebowala byc silna, a byla oslabiona. Swoim zachowaniem wbiles ostatni gwozd do trumny, czego efekt juz znasz. Dopadla ja kiedys pewna przypadlosc. Nie musisz wiedziec jak. Okresowo objawialo sie to, powiedzmy atakami migreny. Nie wiedzialysmy dlaczego znikla, do momentu, w ktorym Misukasu nie zobaczyla waszego spotkania. Poszla zbadac ruine, dowiedziec sie czegos wiecej. Znalazlam ja tam w nieciekawym stanie. Ogien, ktory nieswiadomie pomogles uwolnic nie wypalil sie. To jest jak plonace torfowisko. Na powierzchni nic nie widzisz, ale nie jest bezpiecznie. Juz teraz to miejsce wzbudza zainteresowanie. Tyle wlasciwie mialam Ci do przekazania. Teraz zas musze zajac sie swoimi sprawami, wiec sie pozegnamy.
Odprowadzila Cie do drzwi, sama tez sie ubrala. Zamknela dom i zza rogu wyprowadzila rower. Z kieszeni plaszcza wyciagnela jakis przedmiot i podala Ci.
- Na pamiatke. Dorosnij szybko, jesli chcesz sie na cos przydac.
Zamknela furtke i odjechala. Zostales z malym oddtwarzaczem mp3 w dloni.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pią 22 Paź 2010 - 21:03

-...
Chwilę jeszcze stoję bez ruchu odprowadzając Ariel-san wzrokiem i zaciskając rękę na odtwarzaczu muzycznym. ~A więc nie wszystko jeszcze rozstrzygnięte, ech? Nie wiedziałem, że Vayu-san ma takie problemy. No cóż, to musi być mój talent, z całkiem niezłej sytuacji robienie tragicznie złej. Najgorsze jest to, że niewiele tak naprawdę się dowiedziałem.~ Wzdycham, chociaż informacje o Vayu-san i Misukasu-san są przydatne. A szczególnie o szpitalu. ~Skoro to miała mi przekazać Ariel-san, to znaczy, że to naprawdę jest ważne... Zaraz... MIAŁA mi przekazać?~ Wprawia mnie to w niejaką konsternację. Co prawda, sądziłem, że to jakaś luźna grupa, ale może... ~Może polecenia wydaje Misukasu-san albo ktoś inny? Na pewno nie Emi-san... Albo po prostu za dużo myślę o tych rzeczach... w każdym wypadku na razie nie dowiem się tego, póki są do mnie tak nastawione... Chyba, że, jeśli spotkam Emi-san, to może będzie miała jakieś informacje... O ile będzie chciała się z takim jak ja podzielić.... Zostawmy jednak tą kwestię... Najważniejsze jest ta informacja o szpitalu.~ Czyli coś jest tam dziwnego. Nie wiem, co Misukasu-san udało się tam znaleźć, ale chyba nie wyszło jej to na zdrowie. Ale to raczej normalne, szczególnie że dość emocjonalnie podchodzi do tego wszystkiego. ~Jednak... skoro ona coś tam znalazła... To dlaczego nie ja?~ Być może, kiedy tam coś szukałem, to przegapiłem? Skoro to jest taka ważna sprawa, to nie powinienem podchodzić do tego po macoszemu? ~Zapewne... Trzeba się rozglądnąć po tych ruinach... Tylko kiedy?~ Priorytet jest wysoki, ale będę miał problem, jeśli przegapię swoje zajęcia. W dodatku, za dnia może to wzbudzić podejrzenia... Z drugiej jednak strony, nocą mogę nic nie znaleźć... A może źle szukam? ~Próbuję fizycznie wyszukać rzeczy, które mają duchowe pochodzenie... No to może spróbuję inaczej?~ Pamiętam, jak ostatnio próbowałem przywołać tam nici... Coś na pewno się wydarzyło. Spróbować ponownie? Nie wiem, ale to zawsze lepsze niż nic... Albo skończy się to jeszcze gorzej. ~A może... spróbować poprosić o pomoc kogoś, kto się na tym zna?~ Nie Ariel-san i Misukasu-san, ale... Zagryzam wargę. Ci mnisi... Pomimo tego, że mam problemy z dogadaniem się z nimi, na pewno coś potrafią, w dodatku nie powinni odmówić prośby w oczyszczeniu miejsca albo czegoś w tym rodzaju... Dlatego na razie przełknę uprzedzenia oraz własną dumę i...
- Geeez...
Wzdychając chowam odtwarzacz do kieszeni, po czym kieruję się w stronę świątyni. Kiedy tam dojdę, to, mając nadzieję, że kogoś zastanę.
- Dzień dobry... Wybaczcie za kłopot, że wciąż tutaj przychodzę. Wybaczcie również za słowa, które wcześniej powiedziałem w gniewie, już więcej tego nie zrobię... Potrzebuję pomocy, a naprawdę nie wiem, kto w tej sprawie może mi pomóc. Wolę zwrócić się do kogoś doświadczonego, zamiast pakować się w jaskinię lwa. Dlatego proszę was o wysłuchanie mojej prośby!
Skłaniam głowę nisko. Cóż... Tak naprawdę nie spodziewam się, że coś osiągnę, prawdopodobnie będę musiał próbować sam, ale zapytać się nie zaszkodzi.


Porządek musi być!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sob 23 Paź 2010 - 10:58


Koryusai-san #01 #0099

Rozmyslajac nad nowymi informacjami zmierzasz w kierunku swiatyni. Swiat wokol toczyl sie normalnym torem. Nic nie zwiastowalo zadnej apokalipsy. Moze tylko Cie strasza? Z drugiej strony skoro Misukasu byla medium, to moze faktycznie cos jest na rzeczy? Od kiedy to ataki migreny burza budynki. Chyba, ze to jakas przenosnia. Schody swiatyni zamiatal wlasnie Czcigodny. Ze spokojem wysluchal Twego wstepu.
- Krecisz sie tu chlopcze od jakiegos czas. Wygladasz na takiego, co gardzi tym, co robimy, ale jednak masz problemy, z ktorymi sam nie potrafisz sobie poradzic. Wszystkie leza tak naprawde w Twoim sercu. Sam musisz odnalesc droge. Ja moge jedynie wskazac kierunek.
Zaprowadzil Cie na tyly swiatyni i usiadl na laweczce.
- Pewnie ucieszy Cie fakt, iz Twoja znajoma odnalazla droge. Czegoz zatem od nas potrzebujesz?
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pon 25 Paź 2010 - 9:56

- Uch... Aż tak bardzo nie gardzę wami, jak można było sobie pomyśleć. Gardzę jedynie przestępcami oraz zbrodniarzami. A normalnie... To jestem dość sceptyczny, jeśli chodzi o sprawy religijne. I, przyznam szczerze, czasami brak mi jest cierpliwości, przez to denerwuje się, kiedy trzeba czekać. I wdzięczny byłbym za cokolwiek, bylebym mógł coś zrobić, a nie tylko chodzić w kółko.
Na drugą jednak wiadomość uśmiecham się promiennie.
- A zatem Nakagawa-san jest bezpieczna! Yokata... - Wzdycham z ulgą, chwytając się za pierś, po czym kłaniam się Czcigodnemu. - Bardzo dziękuję za opiekę nad dziewczyną i zapewnienie jej względnego bezpieczeństwa! Jestem... Naprawdę wdzięczny! Jedno zmartwienie mniej...
Kiedyś bym się odwrócił i odszedł, jako że zajmowałem się dotychczas tylko dziewczyną. Teraz jednak powiększył się zakres spraw, które mnie interesują. Moja twarz wraca do dawnej, poważnej. Bo sprawa jest ciężka.
- Co do mojej prośby... Chodzi o miejsce, gdzie znalazłem Nakagawę-san. Było o nim kiedyś głośno. To ten szpital, który się zawalił... Chociaż można raczej powiedzieć, że został zniszczony. - Poprawiam, a w moich oczach można dostrzec błysk smutku, ale szybko znika, jak powracam do spraw teraźniejszych. - Nieco mnie niepokoi... Z tego co Nakagawa-san powiedziała wynika, że nie zbliżają się do tych ruin żadne Hollowy, dlatego tam uciekła. Próbując zaś przywołać wstęgi coś się niepokojącego wydarzyło, więc drugi raz nie próbowałem, po czym przyprowadziłem dziewczynę tutaj. Nie spodziewałem się, szczerze, że możecie widzieć duchy... To jednak nie wszystko. Niedawno to miejsce odwiedziła medium, chyba dość silna, z tego co wiem i nie za dobrze się dla niej to skończyło. Nie podoba mi się to miejsce... Nie tylko boję się o innych ludzi, którzy mają styczność z ruinami, ale może się okazać, że to wszystko jest jak tykająca bomba. A kiedy będzie chciała wybuchnąć, byłoby już za późno na to wszystko... I to jest moja prośba: jako że na pewno macie więcej doświadczenia w takich sprawach, to czy pomoglibyście mi w badaniu tych ruin?
Pytam się grzecznie, starając się nie okazywać żadnych uprzedzeń, jako że moja reputacja i tak jest nadszarpnięta. Mogą być mnichami i kierować się innymi dla mnie wartościami, ale to nie jest teraz istotne. Istotne jest zagrożenie życia ludzkiego, jeśli tak dalej pójdzie. A na to nie mogę pozwolić, cokolwiek by się ze mną stało.


Porządek musi być!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Wto 26 Paź 2010 - 16:21


Koryusai-san #01 #0100

Mnich wysluchal Cie do konca nie przerywajac.
- Ludzie bardzo slabo radza sobie z obiektywna ocena rzeczywistosci. Zwykli fakty, wydarzenia, innych niedoceniac, badz przeceniac. Mam wrazenie, ze podobnie chlopcze jest z Toba. Na poczatku uznales nas za bezuzytecznych, pozniej nawet za przeszkode, a teraz zupelnie na odwrot. Mam racje? Tylko Ikkyuu, z ktorym miales okazje rozmawiac wczesniej, otrzymal dar dostrzegania zmarlych. Ja go nie posiadam, nie mam tez zadnej mocy, by zmienic stan takiej osoby. Pomoglem jedynie temu dziecku zrozumiec, co zatrzymuje ja na drodze. Gdy zrozumiala, ze przeszkody nie istnieja, sama poszla dalej. Musisz tez wiedziec, ze to dosc szczesliwy przypadek. Wiekszosc zmarlych skupionych bedzie na wlasnym cierpieniu i beda go bronic duzo dluzej.
- Nie wiem co zlego moze czaic sie w miejscu, o ktorym mowisz i czy bedziemy w stanie cokolwiek na to poradzic. Mozesz wiec poczuc sie w tej chwili rozczarowany naszymi mozliwosciami. Jak teraz oceniasz przydatnosc mnicha w Twojej sprawie?
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sro 27 Paź 2010 - 12:31

-...
Nie cieszą mnie bardzo wiadomości, o których się dowiedziałem. Czy tak mnie ludzie postrzegają? Jest aż tak źle?... No cóż, z tymi mnichami to rzeczywiście trochę za szybko wyciągnąłem wnioski, ale ogólnie? ~Potrzebuję jeszcze wiele pracy nad sobą!~ Wzdycham w duchu. Może dla mnie nie jest najważniejsze, jak oceniają moje wysiłki, tak długo jak wszyscy są bezpieczni, ale ja dobrze wiem, że sam sobie ze całym złem tego świata nie poradzę... Dlatego potrzebni są inni ludzie, do pomocy. A na razie nie są zbyt mi chętni. ~Właściwie nic się nie zmieniło, ale kiedyś to mnie przynajmniej słuchali.~ Myślę ironicznie. Zdobycie zaufania ludzi jest znacznie trudniejsze niż ich przerażenie oraz zmuszenie do posłuszeństwa. ~Pożyjemy, zobaczymy!~ Na razie popełniłem kilka błędów, ale najważniejsze jest, żeby ich nie popełniać drugi raz.
- Nie jestem nieomylny - przyznaję w końcu - i jeszcze dużo mi brakuje do doskonałości, nie przeczę. Nie zawsze również podejmuję prawidłowe decyzję. Jednak zdecydowałem się iść tą ścieżką, jaką postanowiłem, nie zważając na przeszkody. Nie oznacza to jednak, że wszystko mogę zrobić sam... Co do ciebie, Czcigodny, skoro nie masz zdolności widzenia duchów ani żadnych umiejętności, to wolałbym, abyś nie ryzykował. Nie wiem, czy możesz w czymś pomóc, ale na pewno będą problemy, jeśli zaatakuje cię niewidoczne zagrożenie. Nawet jeśli ktoś nie ma umiejętności, ale potrafi widzieć, to przynajmniej wie, gdzie uciekać, a tak... Jednak Ikkyuu-san mógłby się przydać, dlatego chciałbym go poprosić o pomoc. Co prawda, to może być niebezpieczne, ale obiecuję, że postaram się zrobić wszystko, aby nikomu nie stała się krzywda!
Kończę wywód, zniżając głowę. Nie wiem, czy Czcigodny zgodzi się, ale potrzebuję każdej pomocy. Szczególnie ludzi bardziej doświadczonych ode mnie... ~Gdyby nie to, że Misukasu-san choruje, to bym poprosił ją... Chociaż nie wiem, czy by się zgodziła...~


Porządek musi być!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pią 29 Paź 2010 - 20:27


Koryusai-san #01 #0101

Czcigodny usmiechnal sie.
- Nie musisz sie o mnie obawiac chlopcze. Nie jestem jakos specjalnie przywiazany do tej konkretnej formy, jaka obecnie prezentuje. Jesli pisany mi koniec w najblizszym czasie, to i tak nastapi. Poza tym, jak rozumiem takich przecietnych i nieuzdolnionych, jak ja nic tam ostatnimi czasy nie spotyka. Zgaduje, iz to medium, to osoba bardziej doswiadczona od Ciebie. Skoro zatem jej cos zaszkodzilo, co Ty spodziewasz sie tam znalesc? A jesli znajdziesz, to co zamierzasz zrobic? Pytam, bo wygladasz na dosc zagubionego. Ikkyuu zalatwia w tej chwili sprawy poza swiatynia. Powinien wrocic wieczorem.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Nie 31 Paź 2010 - 20:48

-... Mimo wszystko nie ryzykowałbym, Czcigodny, utraty życia niewinnej osoby. Końca wcale nie lubię przyspieszać... A co chciałbym tam znaleźć... Nie wiem. Medium, o którym mówiłem, było dość silne, na pewno silniejsze ode mnie. Może w czasie badania zwróciło na siebie uwagę czegoś, jakiegoś mechanizmu obronnego albo coś w tym stylu, które zaatakowało? Albo wyjątkowa wrażliwość sprawiła, że skutki były dość... Nieprzyjemne. W końcu Hollowy się do tego miejsca nie zbliżają. Ale sądzę, że kilka słabszych osób, z niewielkimi nadprzyrodzonymi zdolnościami, nie powinna wywołać większych konsekwencji. W końcu, Nakagawa-san potrafiła tam wejść, podobnie jak ja. I póki zachowywałem się spokojnie, to było cicho... Może moje pobudki są oparte po części na szczęściu, ale nie mogę zostawić tej sprawy samej sobie! W końcu, coś musi być z tym miejscem. Dlatego, Czcigodny, przyjdę tutaj wieczorem, a potem skieruję się do ruin, żeby tym razem porządnie je przeszukać. A teraz do widzenia, muszę zawiadomić rodzinę, że wrócę później!
Po tych słowach kłaniam się czcigodnemu i wychodzę ze świątyni, kierując się w stronę mojego ciepłego mieszkanka. Pewnie, w czasie zimnej nocy, będę tęsknił za ciepłym łóżkiem, ale pierwsze... muszę wypić to, co naważyłem. ~Ja w końcu spowodowałem to wyburzenie szpitala... Może migreny także w jakiś sposób zawiniły, ale gdyby nie ja, to by nic takiego się nie wydarzyło... Heh, ciekawe, co by się stało, gdybym zachował się milej... Czy wszystkie wydarzenia potoczyłby się inaczej? Czy byłbym tą osobą, którą w tej chwili jestem?... Zresztą, nie pora na gdybanie, to co było, nie może być zmienione.~ Po powrocie do domu od razu, po zdjęciu butów, kieruję się w stronę rodziny. I od razu oznajmiam, że wychodzę na noc i prawdopodobnie długo mnie nie będzie.
- Mam kilka niedokończonych spraw... Nie, to nie są dawne porachunki. Raczej sprawy nieformalne, niezwiązane z Komitetem.
Odpowiadam tak, jeśli pytają się o powód, ale aż tak nie powinni drążyć w tematu. W końcu jestem pełnoletni i mogę chodzić sobie, gdzie chcę, nawet po zmroku. Najczęściej dla studenta oznacza to balowanie, ale nie dla mnie.... Trzeba zakończyć to śledztwo! Jeszcze, kiedy uzyskam zgodę, to zjadam obiad, chwilę rozmawiam z rodziną o dzisiejszym dniu, pomijając oczywiście epizod z Ariel-san, po czym wracam do domu... Z ciekawości wyciągam odtwarzacz MP3 i sprawdzam, czy w ogóle ma jeszcze jakiś ładunek w baterii. Jeśli tak, to wyjmuję słuchawki, nakładam je i sprawdzam, co jest tam w ogóle nagrane. A jeśli nie... Cóż, zawsze można kupić jutro jakieś baterie. Nieważne jednak, co tam jest, gdzieś o 21, po kolacji, wychodzę z domu, nakładając na siebie płaszcz, po czym kieruje się w stronę świątyni.


Porządek musi być!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Wto 2 Lis 2010 - 17:38


Koryusai-san #01 #0102

- Skoro tak malo wiesz o naturze tego, czego sie obawiasz, to czy nie ryzykujesz bardziej ode mnie? Traktujesz to bardzo osobiscie, a to jedna z najprostszych drog do kleski.
Pozegnales sie z mnichem i udales do domu rozmyslajac po drodze nad mozliwymi wersjami rzeczywistosci. Istnieja hipotezy, wedle ktorych kazde dzialanie powoduje nieskonczone rozwidlanie sie wszechswiata na wszechswiaty rownolegle. W ten sposob wszystko, co mogloby sie wydarzyc istnialoby gdzies obok. Rowniez taki swiat, w ktorym byles wtedy milszy. Moze zostaliscie z Vayu przyjaciolmi. Albo swiat, w ktorym zalozyliscie rodzine. Miliardy swiatow, w ktorych nigdy sie nie spotkaliscie. Cokolwiek zrobisz w jakiejs wersji wszystko Ci sie uda, a w innej nie uda sie nic. Dla Ciebie jednak istotne to, czego dokonasz w zasiegu swej obecnej percepcji. Z rodzina nie poszlo tak prosto, jak zakladales.
- Co to znaczy dlugo nie bedzie? - zapytal ojciec ze zdziwiona mina.
Maly rogaty Koryusai podpowiadal Ci, ze jestes pelnoletni i mozesz robic co chcesz. Drugi rogaty Koryusai potakiwal rechoczac glosno. Co tylko chcesz. Rowniez wynajac sobie mieszkanie i samodzielnie placic rachunki. Hahaha...
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Czw 4 Lis 2010 - 15:44

Słowa mnich akurat mnie nie zdziwiły, ale właśnie to, że traktuję to osobiście, oznacza to, że się do tego przyłożę, a nie pozostawię samemu sobie... Cóż, może odrobina ryzyka jest, ale w razie potrzeby po prostu dam nogi za pas... No i oczywiście, gdyby wszystko szło zgodnie z planem... To nic by nie szło zgodnie z planem. Pierwsza przeszkoda się pojawiła... W dodatku coś mi mówi, żeby lepiej zbytnio nie ryzykować i nie prowokować jakiejś konfrontacji z ojcem.
- Nie na tydzień... Do rana na pewno będę, bo trzeba iść na zajęcia. Z tego co wiem mam pierwsze ćwiczenia.
Odpowiadam spokojnie, z lekkim uśmiechem. Mam nadzieję, że to wystarczy... ~Hmmm... Rzadko się pytają, gdzie idę... Chociaż się niepokoją o mnie, to zrozumiałe. Ale pójść to pójdę, chociażby mnie związali!~


Porządek musi być!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Czw 11 Lis 2010 - 17:59


Koryusai-san #01 #0103

- Mlody czlowieku, ja rozumiem, ze jestes juz duzy, ale w zwiazku z tym Ty takze powinienes wiedziec, ze dom i rodzina to nie hotel, gdzie wchodzisz, wychodzisz, a portierowi nic do tego gdzie i na jak dlugo. Nikt Ci spowiadac sie nie kaze, ale tez nie otaczaja Cie tu szpiedzy.
Wywiazala sie ogolnorodzinna dyskusja o relacjach w podstawowej komorce spolecznej. Rika zasugerowala, ze umowiles sie na randke, ale wstydzisz sie przyznac, ze zdajesz sie z wrogiem. Co wiecej, pewnie jej rodzice gdzies wyjechali i bedziesz u niej nocowal. Bedziecie hahaha do pozna ogladac filmy i recytowac haiku. Przeciez to takie romantyczne w ciszy nocy poznawac sie doglebnie, dodala Minako. O tak, bardzo doglebnie... haha. Przebrnales w koncu przez moraly, krytyke, oraz szyderstwo i wymknales sie z domu. Ten sam kot skomentowal Twa ucieczke looser. Po drodze wyciagnales sluchawki i wlaczyles otrzymany od Ariel odtwarzacz. Muzyka gitarowa. Raz w zyciu juz chyba cos takiego slyszales. Odwiedziles swiatynie i zabrales mnichow na wieczorny spacer. Na miejscu czekala Cie jednak kolejna niespodzianka. Ruiny zostaly ogrodzone wysokim plotem, na ktorym co pare metrow widniala tabliczka informujaca, iz teren jest wlasnoscia prywatna i jest monitorowany.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sro 1 Gru 2010 - 15:48

-... Damn!
Zaciskam zęby i, mimo mnichów wokoło, uderzam w najbliższy murek. Dzisiaj normalnie... Pierwsze musiałem tłumaczyć się rodzicom, gdzie wychodzę z niemałymi problemami, zostawiłem ich w podejrzeniu, że odwiedzam dziewczynę. Ta muzyka, którą słyszę, wzbudziła we mnie wspomnienia co do tamtego pamiętnego dnia w szpitalu, kot zaczął mnie denerwować, a teraz to... ~No i figa z makiem, i cały misterny plan... Ech, co za życie.~ Wzdycham. Teraz NA PEWNO nie uda mi się tego zbadać, nieważne co do moich chęci i zdolności. ~Uspokój się, Karube, i pomyśl, co teraz...~ Biorę trzy głębokie oddechy... Za często tracę panowanie nad emocjami, i przez to mój osąd nad sytuacją jest błędny. Mało tego, niektórzy ludzie mogą mieć... Dość kiepskie zdanie o mnie. Z pewnością Ikkyuu-san ma jeszcze gorsze, skoro widział moje wybuchy. Dlatego, po uspokojeniu szalejących uczuć, odwracam się, nieco zrezygnowany, do mnichów, którzy pewnie bacznie mnie obserwują.
- Wybaczcie, że wyrwałem was w środku nocy, ale okazuje się, że nadaremno... Nie ma szans, abyśmy zbadali, co się stało ze szpitalem, póki jest monitoring. Jeszcze raz przepraszam za to, że to wszystko nie wyszło!
Kłaniam się w wyrazie skruchy. Naprawdę, zawaliłem sprawę... Nie spodziewałem się, że teren może zostać akurat teraz zamknięty, ale nie umniejsza jednak to mojej winy.


Porządek musi być!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sro 8 Gru 2010 - 16:16


Koryusai-san #01 #0104

Moze miejsce przestalo straszyc, ktos to kupil i wybuduje nowy szpital, czy biurowiec. Albo to cos tylko sie czai i obudzi sie, gdy bedzie tu znowu pelno ludzi. Brzmi jak scenariusz Poltergeista, ale czy zycie nie zaskakiwalo scenarzystow i pisarzy jeszcze bardziej pokreconymi historiami, niz te, ktore powstaja w ludzkich glowach. Fantastycznych wizji snuc mozna dowolna ilosc. Faktem jest, ze wlasciciel odgrodzil teren, a co z nim zrobi, czas dopiero pokaze. Mnisi obserwowali ogrodzenie w milczeniu. Wymienili potem kilka slow.
- Czuc tu wiele gniewu, choc jego pochodzenie jest niejasne - oznajmil Ikkyuu.
- Pojdziemy rozwazyc to w spokoju - dokonczyl Czcigodny.
Zyczyli Ci przyjemnego odpoczynku i oddalili sie w strone swiatyni. Metalowe ogrodzenie polyskiwalo niegroznie w swietle latarnii. Nic szczegolnego. Plot, za ktorym pewnie przyszly teren budowy.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sro 29 Gru 2010 - 10:46

-... Hai. Do widzenia.
Kiwam mnichom głową, po czym znów odwracam się do ściany, myśląc, co teraz zrobić... Z pewnością teraz zbadanie przyczyn katastrofy nie będzie łatwe, chociaż ten "gniew", o którym mówili mnisi, może być jakąś wskazówką. Nawet jeśli tak jest, to niewielką. Nic mi to nie mówi... Może rozpatrzmy to od początku. ~Pomyślmy... Ten budynek zawalił się wtedy, po tym, kiedy wydarzyła się z ta sytuacja z Vayu-san.~ Tym razem nie pozwalam, aby wyrzuty sumienia przysłoniły mi obrazu rzeczywistości. ~... Wtedy nie mogłem nawet zbliżyć się do szpitala. Jak to Ariel-san powiedziała, "płonące torfowisko"?... Hmmm...~ Przez chwilę analizuję kilka rzeczy. ~Potem przyszła Misukasu-san, aby to zbadać. I nie skończyła zbyt dobrze... Więc co ja mógłbym zrobić?~ Nagle zdaję sobie sprawę, że tak mało wiem o sprawach nadnaturalnych, że... Nawet, gdybym miał niewiarygodne szczęście i coś odkrył, to co bym z tym zrobił? Tutaj pojawia się magiczne pytanie... Nie mam pojęcia. ~Ktoś taki jak Misukasu-san nie dał rady, a ona potrafiła mnie jedną pięścią posłać na ścianę. Uch...~ Nieprzyjemnie mi się robi, kiedy o tym pomyślę. Tak... Ona z pewnością jest wielokrotnie silniejsza ode mnie. ~... Więc byłbym jedynie obciążeniem? I naraziłbym niewinne życie?~ Ci mnisi w większości nawet nie potrafią niczego wyczuć. A gdyby okazało się, że nawet te niewielkie zdolności przyciągnęłyby ogień?... Przeze mnie mogło zginąć wielu ludzi, w tym ja. ~Muszę zacząć myśleć racjonalnie... Spokojnie, Karube... Pomyśl nad możliwościami. Nie pozwól, aby emocje kontrolowały tobą.~ Nawet kiedy działałem impulsywnie wcześniej, to przy poważniejszych sytuacjach myślałem nad wieloma rzeczami. Pytanie jest jedno: czego chcę? Niby odpowiedź jest jasna: rozwiązania zagadki szpitala i Vayu-san. Ale mam zbyt mało zarówno informacji, jak i mocy do jej zbadania. ~... Więc pozostaje mi je jakoś zdobyć... Raczej Tsukasa się do tego nie nada... Ech, wygląda na to, że już wiem, czego potrzebuję konkretniej od Misukasu-san.~ Nie wiem, na jakim poziomie stoi Ariel-san, ale z pewnością Misukasu-san jest najbardziej doświadczona i najwięcej wie, jako że to ona przyszła tutaj, nikt inny. ~Tak więc na dzisiaj porzucę plan zbadania szpitala... Jako że teren jest zamknięty, to na razie nikt nie powinien ucierpieć. A poszlaki nie wskazują na to, aby ten ogień miał wyjść za jego obszar... Tak więc czas spać.~ Z nowym zupełnie konceptem wracam do domu... Od razu po powrocie zapewne będą się pytali "co tak wcześniej, dziewczyna cię rzuciła czy coś". Milczenie jest najlepszą odpowiedzą w tym wypadku... Prawdopodobnie nie będę wychodził przez najbliższy czas z domu, więc nie powinno być problemu.


Porządek musi być!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sro 29 Gru 2010 - 14:20


Koryusai-san #01 #0105

W domu, jak sie spodziewales nie obylo sie bez szyderstwa ze strony starszej siostry. Roztoczyla wizje, w ktorej rodzice nieszczesnego dziewczecia wrocili do domu wczesniej i potkneli sie w progu o jej majteczki, a Ty musiales ratowac sie ucieczka przez okno, by nie zostac zdemaskowanym. Panna pewnie sie teraz gesto tlumaczy, dlaczego jej bielizna wala sie po domu i przeciez nie tak ja wychowywali. Zaszyles sie w pokoju, ale i tak jeszcze przez jakis czas slychac bylo hihot i przytlumione docinki. W koncu wszystko ucichlo i zapadla noc.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pią 31 Gru 2010 - 15:24

-...
Jakby mnie to cokolwiek obchodziło, co oni mówią. Niech se myślą, co chcą, sprawa niekomentowana szybko ucicha... Jakbym miał coś mówić moim siostrą. ~Chociaż naprawdę, ich wyobraźnia jest... I kto powiedział, że mężczyźni są zboczeni?~ W myślach odgryzam się, po czym zamykam oczy. Nie czas roztrząsać takie głupoty... Są ważniejsze sprawy do zrobienia.... Ale trzeba poczekać do jutra. Tak więc nastawiam jeszcze budzik, po czym idę spać... Następnego dnia idę zjeść śniadanie, ignorując docinki, jeśli jakiekolwiek by się pojawiały. Zapewne niedługo im się to znudzi. Następnie, po porannych czynnościach typu umycie się oraz przebranie, idę na studia... Jednak po zajęciach decyduję się nieco zmienić plany. Dotychczas chodziłem na siłownię albo na basen, aby utrzymać formę. Teraz jednak kieruję swoje kroki do domu Ariel-san... Nawet nie o nią samą mi chodzi, a o Misukasu-san. Co prawda, ktoś inny mógłby mnie posądzać o szaleństwo, iść do kobiet po zranieniu ich najlepszej przyjaciółki. Ale to mnie mało obchodzi. Bo kiedy przemyślę swoje zachowanie... To jakbym pozjadał wszelkie rozumy. W dodatku sam nie wiedziałem, czego chcę. Teraz dokładnie wiem. I tylko tamte dziewczyny mogą mi pomóc w tym. O ile zechcą.


Porządek musi być!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pią 31 Gru 2010 - 17:48


Koryusai-san #01 #0106

Zajecia minely i skupiony na swych przemysleniach moze w polowie byles w stanie powiedziec czego dotyczyly. Trudno. Zawsze mozna bedzie douczyc sie z notatek. Jeden dzien to jeszcze nie zaleglosc, chyba ze zrobi sie z tego nawyk. Dzien byl ani szczegolnie cieply, ani chlodny. Lekki wietrzyk przeganial po niebie nieliczne chmury. Troche czasu zajelo Ci odtworzenie drogi. Poprzednio zawiozla Cie szalona Emi w tempie bardzo utrudniajacym obserwowanie trasy. Wracales sam, wiec miales w ogole pojecie w jakiej czesci miasta ten dom stoi. Na zewnatrz nie bylo zadnych oznak, po ktorych mozna by bylo stwierdzic, czy ktos jest w srodku. Nikt nie zareagowal na pukanie. Za to zwrocila na Ciebie uwage przechodzaca staruszka.
- Nie masz co pukac chlopcze. Panstwo dawno juz wyjechali za granice. Czasem tylko zaglada tu mloda panienka posprzatac. Wczesniej to nawet jedna mieszkala, ale tez gdzies wyjechala.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pią 7 Sty 2011 - 14:53

- Huh? Więc tutaj nikogo nie zastanę?
Pytam się, nieco zaskoczony. Z pewnością, jeśli się nie myliłem, to tutaj mieszkała Arie... Jednak nie. Nigdy nie powiedziała, że tu mieszka. Nawet Hayate-san powiedziała, że mnie zabierze do Ariel-san, a nie do jej mieszkania. ~Więc to utrudnia sprawę... W sumie, niewiele.~ Wzdycham, drapiąc się po głowie, po czym jeszcze myślę, gdzie mógłbym pójść. Kawiarenka odpada, jest zbyt nieprawdopodobne, aby tam trafić... Nie, jest jeszcze jedno miejsce, gdzie jestem pewien, że na coś trafię. ~Tam, gdzie przyjmuje Misukasu-san.~ Z tego co wiem nawet jeśli jej nie zastanę tam, to jest dość sławna i z pewnością inni ludzie by wiedzieli, gdzie się obecnie znajduje... Co prawda, nie mam pojęcia, czy jest jeszcze na mnie zła, ale i tak pierwotny plan polegał akurat na zwróceniu się do niej. Początkowo myślałem, że jest tam, gdzie miałaby mieszkać Ariel-san, ale... Nie, chwila, ten dom nawet nie należy do Ariel-san, ale do Vayu-san... No jasne, przecież Ariel-san sama mi to powiedziała... No to rozwiązuje sprawę, dlaczego tutaj nikogo nie znalazłem. ~Może tak naprawdę opiekuje się nią w domu?~ Zastanawiam się... W każdym razie lepszy taki trop niż żaden... Jeszcze tylko jedno chcę się zapytać staruszki:
- A kim jest ta panienka, która przychodzi tutaj sprzątać, i gdzie mieszka?
Pytam się grzecznie. Jeśli mi zdradza, to dziękuję i odchodzę. Jeśli nie... To wzdycham i również oddalami się. W każdym razie następnie kieruję się w stronę domu, w którym przyjęła mnie Misukasu-san. Mam nadzieję, że tam ktoś będzie...


Porządek musi być!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pią 7 Sty 2011 - 15:37


Koryusai-san #01 #0107

- Ladna i dobrze wychowana. Przyjezdza rowerem raz, albo dwa w tygodniu. Moze jakas dalsza rodzina, albo firma takie uslugi swiadczy. Gdzie mieszka to nie wiem. Mlodzi ludzie zawsze zabiegani sa i czasu maja niewiele. Najpierw nauka, pozniej praca. Trzeba zarabiac, rodzine utrzymac, dzieci wychowac. Dopiero, jak ma sie tyle lat, co ja mozna sobie i caly dzien przegadac o niczym.
Wszystko wskazywalo na to, iz Ariel tylko doglada tego miejsca, zeby rosliny nie uslchy, czy koty mialy co jesc. Udales sie w strone domu Misukasu. Nie bez napiecia majac w pamieci ostatnia tam wizyte. Nie porazil Cie zaden piorun, gdy przechodziles przez bramke, kolatka nie odgryzla Ci dloni. Przez dluzsza chwile nikt nie reagowal na twoje pukanie. W koncu otworzyla Ci ta sama dziewczyna, co za pierwszym razem. Uniosla lekko brew zaskoczona Twoim widokiem. Wziela tablice i pisak. Po chwili odwrocila ja w Twoja strone. Misukasu nie przyjmuje klientow. Najlepiej umowic sie telefonicznie na termin spotkania. Poczekala, az przeczytasz. Objela ja pozniej ramionami patrzac, czy bedziesz chcial cos dodac, czy odejdziesz i bedzie mogla zamknac drzwi.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Wto 8 Mar 2011 - 16:05

~Sigh... Szkoda, że się nie dowiedziałem, gdzie dokładniej mieszka Ariel-san.~ Wzdycham lekko, kiedy odchodzę od staruszki na bezpieczną odległość tak, aby tego nie zobaczyła. Chociaż i tak dowiedziałem się więcej, niż trzeba. ~No cóż, przynajmniej, jeśli ona znów się tu zjawi... Albo i nie, raczej wątpię, czy by odpowiadała, jeśli ktoś dzwoni, a czatować tutaj cały dzień nie będę. Są skuteczniejsze sposoby.~ Na razie to miejsce nie jest warte tyle zachodu. Już prędzej natknę się na Hayate-san, stojąc niedaleko autostrady bądź drogi ekspresowej... ~Hmmm, może u Misukasu-san będzie więcej szczęścia.~ Niestety, tam również nieco zabrakło mi szczęścia. W sumie, Ariel-san mówiła, że coś z nią jest... ~Więc jeszcze nie wróciła do pełni zdrowia, ech?~ Spoglądam na dziewczynę... Pokojówkę, chyba tym się zajmuje. Trochę mnie dziwi, że się nie odzywa, jednak nie zwracam na to uwagi. Nie mój to interes... ~Więc, cóż, chyba nic z tym nie można zrobić.~ Co tu dużo mówić - Misukasu-san jest chyba najbardziej charakterystyczną z osób, które spotkałem i jedyną, której znam adres. Mimo, że nasze spotkania ostatnio nie przebiegły w dobrej atmosferze, ale... ~Nie można tracić nadziei.~ Tak więc poważnie kiwam głową dziewczynie, która była uprzejma mnie poinformować.
- ... Zrozumiałem. Dziękuję bardzo za informację! Do widzenia i przekaż pozdrowienia Misukasu-san!
Po tych słowach odwracam się i tym razem kieruje się do domu. Nie ma co już zwlekać tutaj. Skoro ona wciąż jest w niezbyt dobrym stanie, to kawiarenka pewnie zamknięta. A nawet jeśli nie, to dzisiaj to jest odrobinę już późno. ~Trzeba się jeszcze odrobinę pouczyć na jutro.~ Postanawiam. Ale nie tylko. Najważniejsze jest umówić się na to spotkanie. Tak więc, od razu kiedy wchodzę do domu, to chwytam za telefon i wykręcam numer ten, który dostałem od Ariel-san do Misukasu-san, po czym czekam na połączenie. Mam przynajmniej nadzieję, że słysząc mój głos nie trzaśnie od razu słuchawką.


Porządek musi być!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sob 19 Mar 2011 - 11:45


Koryusai-san #01 #0108

Dziewczyna uklonila sie i zamknela drzwi. Byc moze otrzymala instrukcje, iz nie jestes tu mile widziany. Z drugiej strony, czy pisalaby o umawianiu sie telefonicznym w takim przypadku? Wrociles do domu, odnalazles wizytowke i zadzwoniles do Misukasu. Monotonnie powtarzajacy sie sygnal. Nikt nie odebral, ani nie zglosila sie zadna automatyczna sekretarka. Wyobraziles sobie medium wpatrujace sie z przymruzonymi oczami w telefon i planujaca jaka tu klatwe na Ciebie rzucic. Przeciez na pewno doskonale wie, kto dzwoni. Trudno, nie ma co byc zbyt nachalnym i najwyzej sprobujesz za jakis czas. Zabrales sie do nauki. Wieczorem zadzwonil Twoj telefon.
- Tu Ariel. Misukasu za Toba nie przepada, wiec poki co pewnie nie bedzie Ci latwo z nia porozmawiac bezposrednio. Po co dzwoniles? Namysliles sie? Wyciagnales jakies wnioski?
_______
by Tsuna


Ostatnio zmieniony przez Watanabe no Tsuna dnia Sro 23 Mar 2011 - 15:09, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Wto 22 Mar 2011 - 12:17

Cóż... z pewnością nie spodziewałem się tak szybkiej odpowiedzi na telefon. Lecz to, że dzwoni Ariel-san, mnie już tak nie dziwi. ~Należało się tego spodziewać.~ Po tym, jak wyglądała Misukasu-san... ~No, ale do kogo miałem innego się zwrócić?~ Nie widziałem, gdzie mieszka Ariel-san, Hayate-san... W ogóle zastać ją w jednym miejscu to byłby cud. Tsukasa nie pomogłaby mi na odległość, zresztą już bardzo dużo mi pomogła. WIęc pozostaje tylko nieszczęsne medium. Poza tym, jestem pewien, że ona ma dość... silne zdolności, więc mogłaby mi pomóc w mej sprawie... ~Prawdopodobieństwo niskie, ale nie zerowe.~ A innych możliwości za bardzo nie miałem. Jednak cel osiągnąłem: zwróciłem ich uwagę, przez to się ze mną skontaktowali. To, skąd Ariel-san zna mój numer, to jest nieważne. Więc, drapiąc się po głowie, zaczynam:
- Właściwie to bardziej spojrzałem na to wszystko z innej perspektywy. - Mówię poważnie, nie czując się jednak zbyt dobrze. W sumie, nie ma tu nic odkrywczego, tylko wreszcie chyba sobie to przyznałem. - Jestem jedynie dzieckiem, które w przeszłości nabroiło, przez to wiele ludzi do dzisiaj ponosi konsekwencje moich decyzji... Dlatego chciałbym to zmienić! Skoro jest płonące torfowisko, to należy je ugasić, zanim pochłonie resztę... Jednak nie mam wiedzy i siły, żeby tego dokonać. I w ich poszukiwaniu udałem się do Misukasu-san... Sam narobiłem problemów, więc ja powinienem to naprawić. Chcę to naprawić!
Ściskam słuchawkę przy tych słowach. Poczucie mojej własnej bezsilności jest okrutne, szczególnie, że kolejni ludzie, z mojej winy, zostają ranni... Przez potężne siły, a ja nawet z terenem prywatnym nie mogę sobie poradzić!


Porządek musi być!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sro 23 Mar 2011 - 14:56


Koryusai-san #01 #0109

- A tak, uzmyslowienie sobie, czego nam brakuje, to spory postep. Misukasu moglaby Cie z pewnoscia nauczyc wiele o sprawach, ktorych liznales, ale masz o nich blade pojecie, niestety jest malo pradwopodobne, by w najblizszym czasie nabrala na to ochoty. Osobiste animozje juz nie raz decydowaly nawet o losach narodow - w koncu nie jestesmy robotami zaprogarmowanymi na efektywnosc. Chcialbys sie zatem czegos nauczyc, tak? Dobrze, zastanowie sie nad tym.
Zwrociles na siebie czyjas uwage. Ciezko powiedziec czyja wlasciwie i czy Ci to wyjdzie na zdrowie, ale tkwienie w miejscu z pewnoscia do niczego nie doprowadzi. Skoro jednak nie Misukasu, to kto i czego Cie bedzie uczyl?
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Wto 10 Maj 2011 - 12:20

-... Domo, Ariel-san!
Odpowiadam mimo braku jakichkolwiek zapewnień. Jak się spodziewałem, Misukasu-san wie dużo, ale z powodu właśnie owej śmierdzącej sprawy się do mnie nie będzie odzywać przez pewnie dłuższy okres czasu. A nawet jeśli, to nie będzie to z pewnością miłe spotkanie. Ale cóż zrobić, sam naważyłem tego piwa, i teraz muszę to wszystko wypić...
- Może za późno na te słowa i są one bezużyteczne...- Dodaję jeszcze. - Gomen nasai. Naprawdę żałuję swoich czynów i chciałbym się poprawić. Jeśli możesz, to przekaż Misukasu-san moje słowa skruchy...
Cóż, nie pozostaje mi nic innego jak poczekać, aż dziewczyna się rozłączy. Pewnie i tak nic innego mi nie powie, jak zapowiedziała. Możliwe, że już nigdy się do mnie nie odezwie. Możliwe, że po prostu umrę, zanim doczekam się jakichkolwiek wieści... Ale póki jest chociażby iskierka nadziei... Nie przestanę wierzyć. ~To jest mój krzyż i moja pokuta.~ Tak więc, już nieco z lżejszym sercem, po rozmowie wracam do nauki i do mojego zwyczajnego, szarego życia z niekończącym się poczuciem winy.


Porządek musi być!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Wto 10 Maj 2011 - 18:30


Koryusai-san #01 #0110

Dom, szkola, normalne zajecia, normalne zycie. Przez pare nastepnych dni nie wydarzylo sie nic szczegolnego, nikt nie zadzwonil. Nie miales zreszta pojecia, czy w ogole zadzwoni. Ostatecznie uslyszales "zastanowie sie", co wcale nie musialo oznaczac, ze wynik tego zastanawiania bedzie mial dla Ciebie jakikolwiek efekt. Skonczyles powiesc. Norman do samego konca tomu nie pojawil sie. Pare innych postaci przejelo glowny ciezar wydarzen. Zmiana pokoleniowa, albo chytry zabieg narratora. Kto wie, czy za dziesiec tomow nie wyciagnie starego wygi z powrotem. Byc moze nawet okaze sie zdrajca i szpiegiem. Wychodzac z zajec uslyszales przeciagly gwizd. W Twoim kierunku podskakujac niczym podlotek zblizala sie Kawasaki Emi. Pomachala Ci, a pare osob, z ktorymi szedles usmiechnelo sie wymownie, pozegnalo sie z Toba i poszlo w swoja strone. Hayate okrazyla Cie rysujac na plycie dziedzinca okrag o srednicy kilku metrow. Na koniec szturchnela Cie.
- Berek.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Sro 11 Maj 2011 - 14:36

To, że nikt ze mną się nie skontaktował, nie było dla mnie aż takie zaskakujące. Mimo, że Ariel-san powiedziała, że "zastanowi się", to może to równie dobrze oznaczać łagodne powiedzenie "spadaj". Jednak to nie była pewność, więc byłem dosłownie rozrywany z jednej strony przez nadzieję, a z drugiej strony przed szarą rzeczywistością mówiącą, że nie ma sensu czekać... Książka, którą przeczytałem, niewiele pomogła. ~Norman...~ Enigmatyczna postać. Tak jak ta czwórka kobiet. Co je łączy? Skąd wiedzą tyle rzeczy? Dlaczego są tak silne? Te pytania na razie pozostają bez odpowiedzi... Ten dzień miał być normalny jak reszta. Zamyślony, jak zwykle, wychodziłem z uczelni, gdy nagle, ni z gruszki, ni z pietruszki pojawiła się Hayate-san, w dodatku zaczęła mi machać ręką. ~Hmmm?~ Spoglądam na nią i na kolegów, którzy uśmiechają się pod nosem... Ja tylko im posyłam obojętne spojrzenie, odwzajemniam pożegnanie i podchodzę do dziewczyny. Już mam mówić dzień dobry, gdy ona mnie dotyka. Na początku staję nieco wryty, nie rozumiejąc, o co chodzi... W końcu zdałem sobie sprawę, że to Hayate-san i nie ma się co dziwić. ~Cóż...~ Niby w tym wieku to już nieco zawstydzające, ale czym niby to się różni od gonienia za wagarowiczami. Na mojej twarzy pojawia się niebezpieczny uśmiech.
- Popełniłaś błąd... Kawaii-san.... Nie doceniasz moich umiejętności ścigania.
Wypowiadam złowieszczo, po czym błyskawicznie rzucam się za dziewczyną. Jest to prostsze od gonienia, ponieważ wystarczy dotknąć osobę, a nie złapać, unieszkodliwić, zapakować oraz wysłać do obróbki. ~Wystarczy, że zobaczę, gdzie się kieruję, sprowokuję ją do udania się tam i zablokuje jej drogę... Proste jak konstrukcja cepa.~


Porządek musi być!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Czw 12 Maj 2011 - 13:39


Koryusai-san #01 #0111

Wydawalo sie proste. Przez kilka pierwszych sekund. Hayate nawet nie wygladala, jakby miala zamiar uciekac. Juz prawie ja miales, ale blyskawicznie wykonala unik i nie wiadomo kiedy znalazla za Twoimi plecami. I tak przez dobry kwadrans. W dodatku ani razu nie przekroczyla linii, ktora narysowala na samym poczatku. Biegales w kolko coraz bardziej poirytowany. Wreszcie zmeczony przypomniales sobie wspolna przejazdzke jej motocyklem. Przy takim refleksie przewidywanie Twoich ruchow musialo byc dziecinnie proste.
- Musze leciec - rzucila, gdy zadzwonil telefon i pobiegla w strone swojego pojazdu.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube




Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Pon 16 Maj 2011 - 5:59

- Woah! Nieźle!
Rzucam z podziwem, kiedy dziewczyna raz po raz unika mojej ręki raz po raz. Mimo mojego wieloletniego doświadczenia w łapaniu wagarowiczów i innych łamiących regulamin szkoły. A tutaj ta dziewczyna bez problemu, w ostatniej chwili wyrywa się z mojego uścisku. Próbowałem każdego triku, jakiego się nauczyłem w Komitecie Porządkowym. I nic, wszelkie moje zasadzki zostały rozbrojone, zanim weszły w życie... ~Jakbym próbował chwycić powietrze.~ Myślę ironicznie... Nie doceniłem refleksu motorzysty.... I pomyśleć, że lepiej ona unika niż doświadczony kieszonkowiec. Najbardziej jednak irytujące jest to, że nie przekroczyła ani razy tego "koła". Cholera... Nawet jeśli moje umiejętności nieco zardzewiały, to nie mogę dotknąć dziewczyny na ograniczonym obszarze?... Niestety, wygląda na to, że tak. Bo dziewczyna zakończyła ową "zabawę" z powodu owego telefonu. Jednak, zanim odejdzie, to podnoszę rękę.
- Czekaj... Eeeeto....- Przełykam ślinę, po czym szybko się pytam: - Podasz mi swój numer telefonu?


Porządek musi być!!
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Dom rodziny Karube   Today at 0:08

Powrót do góry Go down
 
Dom rodziny Karube
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 14 z 16Idź do strony : Previous  1 ... 8 ... 13, 14, 15, 16  Next

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Ziemia :: Karakura :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog