IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Izdurbal Tenshi - 3/4 | Imperator Kuchiki - 4/3
Kovacs - 1/3 Ekkusu - 3/3
Watanabe no Tsuna - 4/4
Benorn - 1/2


Share | 
 

 Ikatsui Karite

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Gość
Gość



PisanieTemat: Ikatsui Karite   Sob 14 Lut 2009 - 19:45

Imię: Ikatsui
Nazwisko: Karite
Profesja: Hollow.
Płeć:
Mężczyzna otrzymuje: +1 Wytrzymałość, +1 Siła, -2 Zręczność.
Wiek: 35
Waga: 270 kg (giliany to jakoś tak dosyć spore są chyba :P)
Wzrost: 310 cm
Wygląd: http://fc85.deviantart.com/fs17/f/2007/208/2/5/Bleach__Hollow_Concept_by_Bebop_Angel.jpg
Charakter: Pomimo swej monstrualnej budowy, Ikatsuki wcale nie jest tak bezmyślną bestią na jaką wygląda. To prawda, jest arogancki, i jak najbardziej pewny swojej siły, nie można jednak powiedzieć o nim że jest głupi. Widząc znaczną przewagę przeciwnika, skłonny jest nawet wycofać się z pola bitwy. Prywatnie jest on raczej typem milczka, spowodowane jest to zapewne samotnym trybem życia jakim prowadzi, nie ma z kim nawiązywać rozmów to toteż ich nie nawiązuje. Prowadzi życie pustelnika-koczownika, to może być także powód jego wewnętrznej rozwagi, pomimo szarości jaka panuje w Hueco Mundo mózg rozwija się podziwiając różnorodności oferowane przez świat. W czasie wyrównanej i zaciętej walki Ikatsuki zmienia się nie do poznania, twarz aż sama mu się śmieje. Staje się on wtedy wybuchowy, nachalny, potrafi nie uniknąć ataku tylko po to by nie dać szansy na unik przeciwnikowi.
Ekwipunek: brak (?)
Historia: W 2001 roku, a dokładnie 11 września na ziemi miało miejsce straszliwe wydarzenie. Ludzie należący do terrorystycznej organizacji Jihad (nie jestem pewien czy dobrze napisałem :P) porwali pasażerski samolot i poświęcając życia swoje i wielu ludzi rozbili się o bliźniacze wierze, będące wtedy symbolem Ameryki. Cóż taka przynajmniej była oficjalna wersja jaka trafiła w obieg po mediach na całym świecie, bowiem organizatorem całego przedsięwzięcia był nie kto inny jak rząd amerykański który chciał stworzyć sobie idealny i niepodważalny powód do inwazji na Irak – kraj który był siedzibą terrorystów, a zarazem ojczyzną jakże drogocennej wtedy nafty. Oczywiście przy tak mocnym argumencie i fakcie że sam Jihad wcześniej prowadził ataki terrorystyczne na mniejszą skalę, reszta świata uległa pomagając nawet w ekspansji na Irak. W przeciągu kilku lat szeregi Jihadu zostały zdziesiątkowane, nawet pomimo faktu iż walczyli na swoim własnym terenie nie mogli oni sprostać przewadze liczebnej jaką posiadali amerykanie z sojusznikami. Iraccy Terroryści byli zmuszeni do życia w ukryciu i co ważniejsze zaprzestania ataków. I tak przez kilkaset lat żyli marzeniami i wspomnieniami o dawnej „potędze”. Wszystko się jednak odmieniło gdy do głosu doszedł Ikatsuki Karite wtedy jeszcze nastolatek, świeżo po studiach, przypadkiem dowiedział się o przeszłości własnego narodu.(pomińmy fakt że mam japońskie Imie i nazwisko.) Korzystając z własnego intelektu i młodzieńczego zapału postanowił przywrócić organizacji jej dawny blask. Zadanie to wcale nie było takie trudne na jakie wyglądało, świat dawno zapomniał już o problemie jakim był terroryzm, toteż z początku nie musieli się oni nawet zamartwiać zdemaskowaniem. Pierwszy atak był jak najbardziej udany, zginęły tysiące osób i oczy ziemian znów skierowane były na Irak. Rząd amerykański znając już odpowiedź na postawiony problem, bez większego zastanawiania wysłał wojska na terytoria ziemi Irackiej by usunąć problem „karaluchów”. Przy obecnej technologii zlokalizowanie ludzi odpowiedzialnych za zamach w tym Ikatsukiego nie było trudne. Kolejni członkowie Jihadu byli odnajdywani i zabijani. W końcu przyszła kolej na Ikatsukiego. Oddział jednostki specjalnej idealnie wykwalifikowanej do tego zadania wywarzył drzwi wielkiego magazynu, kilka cichych strzałów wystarczyło do zlikwidowania głośnych strażników. Na drugim piętrze budynku grupa komandosów usłyszała głos samego Ikatsui, dobiegający z rozmieszczonych tu megafonów:
- Panowie, witam w mojej siedzibie. Jak zapewne sami się tego domyślacie jesteście tutaj nieproszonymi gośćmi. Mimo wszystko z racji mojego dobrego wychowania przygotowałem dla was prezent. W masce (hełmie) jednego z was ukryta jest miniaturowa bomba, wybuchnie ona za 2 minuty zapewne zabijając was wszystkich. Oczywiście jak się już zapewne domyślacie, zdjęcie hełmów przez was wszystkich nie jest rozwiązaniem. Powietrze wypełnione jest gazem, który po dostaniu się do organizmu zabija człowieka. Musi dokonać szybkich i mądrych wyborów, bo w przeciwnym wypadku wszyscy zginiecie. – Ten podstęp miał pokazać światu jak bardzo miękcy się stali. Pokazać że cała ich siła opierała się na zaawansowanej technologii, która nie była popierana żadnym intelektem czy siłą mięśni. Oczywiście wszyscy żołnierze zginęli od wybuchu, nie mogli wpaść na to że to lider ich grupy miał bombę. Nawet gdyby, nie mogliby go zmusić do popełnienia samobójstwa. To wydarzenie dopiero teraz uświadomiło świat o problemie z jakim się borykają, nie walczyli z bezbronnym bydłem, lecz z organizacją która przewodzona była przez bezwzględnego stratega, będącego w posiadaniu śmiertelnej broni biologicznej.

Pomimo tego sukcesu Jihad wciąż był spychany do rogu, z każdym dniem pozostawiany z mniejszymi szeregami. Ikatsui dobrze wiedział co trzeba zrobić, był już także świadomy tego że tej wojny nie wygrają. On sam wraz z kilkoma towarzyszami, udali się do Ameryki z trudem omijając stworzone środki bezpieczeństwa. Ich celem był sam prezydent ameryki, który akurat w najbliższy piątek miał być gościem na koncercie w filharmonii, był to idealny moment do zabicia go. Oczywiście ciche załatwienie sprawy nie wchodziło w grę, Ikatsui i wspólnicy mieli wmontowane bomby we własne ciało. I tak oto w wielkiej ekspolzji zginął wielki przywódca Jihadu – Ikatsui Harite. Jego ścieżka jednak jeszcze się nie skończyła...

*Kim jestem ? Gdzie jestem ?* zapytał sam siebie w myślach patrząc na swoją przeraźliwie wielką dłoń. Znajdował się nigdzie indziej jak na pustyni Hueco Mundo, jego pierwsza myśl była bardzo typowa – piekło. W końcu zdawał sobie sprawę że na ziemi nie był dobrą istotą, nie zdawał sobie jednak sprawy że zasługiwał na to czym się stał. Co najdziwniejsze doskwierał mu głód, jednak na przestrzeni kilku kilometrów nie widział czegokolwiek co mogłoby przypominać żywność. Tak przeszedł wiele kilometrów w poszukiwaniu żywności, powoli dochodził wniosku że jego karą jest wieczny głód którego nigdy nie będzie w stanie zaspokoić. W końcu spotkał istotę podobną sobie, innego hollowa. Z początku starał się nawiązać kontakt, dowiedzieć się czegoś o tym miejscu w odpowiedzi dostał jednak potężne uderzenie w twarz. Chcąc tego czy nie wdał się w bójkę którą ledwo wygrał. Podświadomie pochłonął pokonanego hollowa, wtedy zaspokoił ten przenikający głód. Nie wiedząc zbytnio co powinien robić ruszył w dalszą wędrówkę, i tak podróżował i walczył przez najbliższe lata.

Wraz z czasem poznawał coraz więcej typów osobowości hollowów, wszystkie jednak łączyło jedno – chęć pożywienia. W końcu zrozumiał cel swego i ich egzystencji, nieustanna tułaczka i walka o pożywienie. W Hueco Mundo panowała tylko jedna zasada – zasada jungli, przetrwa najsilniejszy. Wiedząc już co ma robić starał się podporządkować pod panujące w tym świecie zasady, by nie stać się wyrzutkiem i by nie zginąć w tym świecie, bo tylko bóg jeden wie gdzie wtedy by skończył.
Pieniądze: ---

(wybaczcie troszkę taką ułomną historię no ale naprawdę trochę weny nie mam, a nie chce znów poświęcać kilku dni na pisanie historii)
STATYSTYKI
(Do rozdania na wszystko 10 pkt. Dodatkowo za każde 5 lat wieku postaci +1 punkt na statystyki. Początkowa wartość każdej statystyki = 5.)
Atrybuty:
Siła: 9 = 5 + 3(profesja) + 1(płeć)
Szybkość: 4 = -2(profesja) + 1 (wolne)
Zręczność: 4 = -2 (płeć) + 1(wolne)
Wytrzymałość: 11 = -1 (profesja) + 1 (płeć) + 6 (wolne)
Inteligencja: 10 = -4(profesja) + 9(wolne)
Psychika: 5
Reiatsu: 5
Kontrola Reiatsu: 5

OGÓLNE

Udźwig: 90 kg
Szybkość[km/h]: 4 hm/h
Prędkość(max.): 18 km/h

Umiejętności:

Dominator
Specjalne: Niektóre hollowy zaraz po powstaniu łączą się z innymi. Gdy tylko zdobędą trochę siły, przejmują nad nimi kontrolę.
Premie: Łatwiej Ci stać się Adjuchasem i Vasto Lorde(ułatwienia MG).
Wymagania: Inteligencja: 9, wrodzone.

Mózg
Specjalne: Jesteś hollowem, któremu inne mogą tylko pozazdrościć inteligencji. Nikt Ci nigdy raczej nie powie, iż nie masz mózgu.
Premie: Jesteś pustym geniuszem(ułatwienia - podpowiedzi MG).
Wymagania: Inteligencja: 10, wrodzone.

Mocna Kość
Specjalne: Hollow o mocnej kości jest mniej wrażliwy na obrażenia.
Premie: Częściowa redukcja obrażeń.
Wymagania: Wytrzymałość: 11.

Wady:

Rozdwojenie Jaźni
Specjalne: Twoje ciało raz kontrolujesz TY, a raz TY. Ty i ty różnicie się ze sobą. Często też prowadzisz kłótnie ze sobą, ponieważ wasze charaktery są całkiem przeciwne(utrudnienia MG). MG steruje drugim TY, a więc ty jesteś tylko połową siebie. W wypadku stania się vaizardem powstaje coś w rodzaju "trzech jaźni"(Ty, Ty i Vaizard w jednym).
Wymagania: Brak.
Powrót do góry Go down
Tasuki


avatar

Oddział : Dywizjon 8

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
170/170  (170/170)

PisanieTemat: Re: Ikatsui Karite   Nie 15 Lut 2009 - 10:47

Z mojej strony: akcept. Jedna uwaga: organizacja to Al-Khaida, Jihad to święta wojna między religiami zapisana w Koranie i Biblii.


All you hear in this country is: Children, help the children, what about a children, save the children. I say: f*ck the children -George Carlin
I think it was shakespear who said "The world is my scene". I say - You're all crap! - Colin Mochrie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.zielonawieza.pl
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Ikatsui Karite   Nie 15 Lut 2009 - 11:09

łah wybaczcie, ale naprawdę nie jestem specjalnie dobry w te klocki ^^
Powrót do góry Go down
Rakimaru Hitsugaya


avatar

Oddział : Dywizjon 7

Karta Postaci
Punkty Życia:
72/80  (72/80)
Punkty Reiatsu:
124/169  (124/169)

PisanieTemat: Re: Ikatsui Karite   Nie 15 Lut 2009 - 15:39

Historia dobra no i zgodna z prawda bo to prawda ze rzad amerykanski zniszczyl wieze sa na to dowody lecz dla ameryki nie wystarczajace
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Koryusai Karube


avatar

Mistrz Gry : Tsuna-sensei

Karta Postaci
Punkty Życia:
130/130  (130/130)
Punkty Reiatsu:
200/200  (200/200)

PisanieTemat: Re: Ikatsui Karite   Nie 15 Lut 2009 - 16:13

Jak ja nienawidzę organizacji spiskowych... Jak to mówią w mojej szkole: Nawet w Smerfach doszukasz się komunistycznej propagandy. Jednak rzeczywiście historyja dobra, ale błagam, lekki umiar z tymi politycznymi wątkami
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Tasuki


avatar

Oddział : Dywizjon 8

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
170/170  (170/170)

PisanieTemat: Re: Ikatsui Karite   Nie 15 Lut 2009 - 16:49

Możemy darować sobie spekulację polityczne? Równie dobrze można by wyskoczyć że to Niemcy czy Japońce. Pies wie kto to zrobił, wiadomo że był strasznym skurwy..ekhm, no właśnie.


All you hear in this country is: Children, help the children, what about a children, save the children. I say: f*ck the children -George Carlin
I think it was shakespear who said "The world is my scene". I say - You're all crap! - Colin Mochrie
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.zielonawieza.pl
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ikatsui Karite   

Powrót do góry Go down
 
Ikatsui Karite
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Strefa Gracza :: Gracze :: Stare-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create a free blog