IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Moje opowiadanka :D

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Mai





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
100/100  (100/100)

PisanieTemat: Moje opowiadanka :D   Sro 4 Mar 2009 - 20:11

Jako żeby nasz Kolega (Saito) nie był jedynym który zamieszcza opowiadania postanowiłam umieścić tu bardzo stare opowiadanko (jest stare więc jest też dziwnie napisane bo wtedy się dopiero uczyłam pisać), które powstało za czasów mody na fora Shaman King oczywiście żeby je zrozumieć trzeba co nieco wiedzieć o tym anime i od razu mowie że jest to pojedyncze opowiadanko więc kolejne które tu umieszczę po małej korekcie ( jedno albo dwa) nie będą miały z tym nic wspólnego. A po za tym informuję że nie nadaje tytułów moim pracą

[Bez Tytułu]
Pewnego słonecznego dnia siedziałem w barze "Pod Psem" po jakieś godzinie wyszedłem z lokalu i miąłem zamiar wrócić do domu, ale w tym czasie obok mnie jacyś zbóje dręczyli starszą panią, więc nie wahając się podbiegłem i rozprawiłem się z nimi po czym miałem zamiar od razu odejść wtedy tez babunia powiedziała do mnie:
- dziękuje ci za pomoc młodzieńcze jesteś bardzo silny
- niema, za co i tak nie miałem nic do roboty - odpowiedziałem po czym poszedłem dalej.
Nagle usłyszałem, że ktoś za mną krzyczy, więc się obróciłem a to znowu ta babunia krzyczała do mnie:
-czekaj! czekaj!
Zaczekałem i grzecznie się zapytałem
-Co pani chce ode mnie??
-Powiedziałeś, że nie masz, co robić to mam prośbę: mógł być odnaleźć dziewczynkę o imieniu Jeoline, która wyruszyła do wsi, Roat położonej w środku wielkiego lasu- babcia odpowiedziała a ja po chwili zastanowienia odpowiedziałem
-Dobrze tak z braku czegoś do robienia poszukam jej, ale jak mam ją rozpoznać
-Jeoline ma trzynaście lat jest średniego wzrostu, ma krótkie niebieskie włosy i charakterystyczną spirale na policzku- odrzekła bez zająknienia
-Więc jutro wyruszam w podróż- zadeklarowałem i poszedłem do domu aby się zdrzemnąć.
Wczesnym rankiem wstałem i wyruszyłem... tylko gdzie? Nie wiedząc gdzie jest ta wioska postanowiłem pochodzić po mieście i pozbierać informacje. Po godzinie chodzenia niedużo się dowiedziałem poza tym, że ta wioska znajduje się na południu od miasta, więc tylko tyle wiedząc wyruszyłem. Gdy doszedłem do lasu od razu przez głowę mi przeleciało *gdzie mam teraz iść wiem tylko że wioska znajduje się w środku. Za bardzo mi to nie pomoże.* Po chwili zastanowienia poszedłem przed siebie nie przejmując się niczym. Nagle usłyszałem szelest krzaków jakieś dwa metry ode mnie, więc użyłem kontroli ducha i pobiegłem w stronę szelestów aby sprawdzić co tam jest, ale ktoś też był czujny i najwyraźniej się mnie spodziewał gdyż po chwili już miałem przyłożony nóż do gardła ale po chwili spuścił on broń mówiąc spokojnie:
- Nie jesteś zły tylko się wystraszyłeś. Gdzie podążasz wędrowcze??
- Idę do wioski Roat która ponoć znajduję się w środku tego lasu- odrzekłem taka samo spokojnie jak i po chwili zapytałem grzecznie:
- a gdzie ty zmierzasz??
-Masz szczęście też idę do tej wioski tylko ja wiem gdzie ona jest a po za tym mów mi Hedoi... Szamanie- odrzekł z uśmiechem na twarzy,
-fajnie, więc mam przewodnika- stwierdziłem i dopiero po chwili zastanowienia powiedziałem
-a skąd wiesz, że jestem szamanem czyżbyś ty też nim był... o i mów mi Xeon-
Mój nowy kolega wytłumaczył mi, że nie jest szamanem a po prostu się domyślił, że ja nim jestem gdyż ludzie bojom się tego lasu.
Po godzinie drogi dotarliśmy do wioski i niestety się rozstaliśmy, ale zanim poszliśmy w różne strony Hedoi zapewnił mnie:
-jeszcze się spotkamy szamanie jestem tego pewien
Zdziwiło mnie to, ale pomyślałem, że teraz to będzie łatwe po chodzę po wsi i popytam się o tą dziewczynę, lecz gdy podszedłem do pierwszej osoby, którą spotkałem zorientowałem się, że oni nie mówią i pomyślałem sobie *Czemu mi nikt o tym nie powiedział!!* Lecz na moje szczęście po jakiejś godzinie czasu spotkałem starca, który umiał mówić i pierwsze, o co spytałem to o tą dziewczynę, ale on odrzekła
-Niestety w tej kwestii ci nie pomogę bo nie wiem gdzie ona jest ale pewnie mieszkańcy wiedzą coś o niej
po chwili namysłu zapytałem - jak to przecież oni nie mówią to jak mam się z nimi dogadać??? Dziadek uśmiechał się i powiedział -może i nie mówią w ludzki sposób, ale skoro jesteś szamanem, więc pewnie wiesz, co to jest więź astralna-
- wiem, co to jest więź astralna, ale mam jedno pytanko skąd wszyscy wiedzą, że jestem szamanem!!!!- szybko odpowiedziałem z wyraźnym zdziwieniem w głosie
Dziadek roześmiał się i zaczął mówić - potem ci to wytłumaczę teraz ważniejsze sprawy. Skoro wiesz, co to jest więź astralna to między całą wioską panuje coś podobnego tylko można to nazwać mową astralną porozumiewanie się za pomocą myśli mogę cię tego na uczyć, ale to nie jest nauka z dnia na dzień chcesz się tego podjąć??
-z chęcią!!- Wykrzyknąłem.
Dziadek od razu zabrał mnie do dziwnego pokoju, który wyglądał jak bryła geometryczna ułożona z kilkuset płytek w kształcie ośmiokąta potem kazał mi się położyć na stole. Skoro kazał to się położyłem wtedy on nagle opuścił pokój i usłyszałem jak zamyka drzwi, na co najmniej pięć kłódek, ale to nie wszystko z pode mnie zaczął wydobywać się czerwony dym.
Już po kilku sekundach była tylko ciemność i zacząłem słyszeć miliony, myśli które przelatywały przez moją głowę to było okropne, ale w końcu nauczyłem się wyodrębniać poszczególne myśli i zrozumiałem, że to jest ta mowa astralna. Po przebudzeniu czułem jak by nic się nie stało.
Po godzinie samotności w pokoju i gdy cały dym opad dziadek otworzył drzwi i zapytał:
-jak się czujesz? Wyspałeś się??
– na początku był horror, ale potem dało się żyć. Ile straciłem czasu na tą naukę??- odrzekłem z uśmiechem na twarzy
- tylko tydzień... to i tak dobrze widziałem szamanów, którzy budzili się po miesiącu- stwierdził patrząc na mnie
- aha tylko tydzień…, co!? Tydzień!! O muszę iść zbierać informacje na temat tej dziewczyny, dziękuję za pomoc kiedyś ci się odwdzięczę- rzekłem i wybiegłem z pokoju i domu.
Po trzech godzinach zdobyłem informacje a dokładniej dowiedziałem się, że zabrali ją do świątyni Banda-Umbata na północ od wioski i przetrzymują już ją tam z dobre dwa tygodnie.
Wiedząc o tym wyruszyłem w kolejną podróż i na szczęście nic mnie nie za atakowało ani nic się nie stało dlatego mogłem spokojnie dojść do świątyni, ale w świątyni już nie było tak spokojnie i już mare metrów od wejścia do nie usłyszałem:
-dobra nadszedł czas by otworzyć pierwszą bramę do księgi demonów- po kilku sekundach osoba kontynuowała
-mała otwórz tą bramę wiemy, że potrafisz chyba, że chcesz pożegnać się z życiem-
Słuchając co mówili podszedłem do drzwi tak by widzieć co się dzieje w środku. Dziewczyna podeszła do ogromnego posągu smoka i powiedziała coś w bardzo dziwnym języku:
- drakoni drako drakonis
po czym wielki posąg zaczął się odsuwać a mężczyźni weszli do środka zabierając ze sobą dziewczynę. Oczywiście szedłem za nimi tak aby wszystko widzieć i słyszeć a przy tym nie zostać zauważonym. Już po chwili usłyszałem krzyk:
- Kurcze tu jest smok!!
Gdy to usłyszałem od razu zobaczyłem do środka i rzeczywiście był tam smok ale nie wydawał się agresywny i stanowczo powiedział ale był bardzo stanowczy
-odejdźcie stąd księga demonów jest strzeżona prze rud Drakonów od wieków jedynie prawowity strażnik może ją wziąć-
wtedy obok mnie ktoś przebieg od razu rozpoznałem, że był to Hedoi, więc podszedłem jeszcze bliżej i usłyszałem
- zostawcie moją siostrę to oddam wam tą księgę
- dobra, ale najpierw księga - rozkazał jeden z osiłków
- nie najpierw oddajcie mi moją siostrę. pamiętajcie mogę na was nasłać tego ładnego smoka - stwierdził ze spokojem w głosie chłopak a mężczyźni jakoś dłużej się nie zastanawiając oddali mu siostrę, która od razu wybiegła ze świątyni i ukryła się w krzakach po czym usłyszałem znowu coś w bardzo
Dziwnym języku
- Drakoni e Hedoi draksu drakarti - nie wiem czemu ale po chwili zacząłem rozumieć ten język może przez tą mowę astralną i wiedziałem że słowa chłopaka brzmiały:
- Ja jestem Hedoi jeden z ostatnich żywych z rodu Drakonów tym samym jestem strażnikiem tajemnic -
smok po tych słowach od razu się odsunął i przepuścił wszystkich. Bandyci wzięli księgę i otworzyli ją wtedy nagle z niej wyleciały dwa demony i zaatakowały Hedoi'ego który już po chwili leżał na ziemi i miały go już wykończyć, ale nie mogąc na to patrzeć wkroczyłem i w ostatniej chwili powstrzymałem ich atak, lecz otrzymałem potężne cięcie w klatkę piersiową co mi bardzo utrudniło walkę, mimo to walczyłem do końca.
Demony zostały zniszczone i księga zamknięta, ale nie prze zemnie. Ocaliły nas wyrzutki i zabrały mojego arcyducha, ponieważ nie zwróciłem im go, gdy od nich odchodziłem, ale X-Laws o jednym nie wiedzieli. Przed zamknięciem księgi uciekło większość demonów.
Wyrzutki zaniosły mnie do medyka. Gdy wstałem dziadek który okazał się medykiem powiedział:
-straciłeś ducha stróża już drugiego w swojej karierze szamana, ale pamiętaj wspomnienia nigdy nie umierają
-co mam przez to rozumieć?? - Zapytałem zdziwiony
-to, że wspomnienie jest częściom ciebie a przez mowę astralna doznałeś przejścia wspomnień a tak po szamańsku to przez twoją głowę przechodziły wspomnienia innych, czyli jeśli wyodrębnisz swoje wspomnienia o duchach i pójdziesz do komnaty dusz to może ci się uda od zyskać ducha odpowiednika twoich straconych duchów.
Jako że dziewczyna jeszcze spała spytałem się dziadka gdzie jest ta komnata dusz i wybrałem się na mały spacerek.
Doszedłem tam dosyć szybko gdyż był to duży budynek który był nie mal w centrum wioski po za tym od razu ujrzałem kapłana, który nie poruszając ustami powiedział do mnie
-widzisz ten ogień, jeśli zależy ci na wspomnieniach tak mocno to wskocz tam
Ze śmiechem odrzekłem
- pan żartuje, nie chce się usmażyć - choć głęboko w sercu wiedziałem, że on nie żartuje, więc podszedłem do ognia wsunąłem tylko rękę i rzecz jasna się poparzyłem. Wiedziałem, że będzie boleć, ale czego się nie robi dla wspomnień - przyjaciół, więc się rozpędziłem i skoczyłem do ognia i ku mojemu zdziwieniu nic nie czułem tylko widziałem wokół białe kulki. Wirowały one a po kilku sekundach zaczęły się łączyć i przybierać postać człowieka, lecz i tak nie miałem pojęcia co się dzieje a do tego doszedł dziwny ból jak by miliony igiełek przebijały moje ciało więcej nie pamiętam gdyż zemdlałem i znowu obudziłem się u dziadka. Nade mną stała piękna Jeoline i dziadek, który coś mówił, ale nic nie rozumiałem ale po chwili się otrząsłem i zapytałem
-co się stało??
-udało ci się, jesteś pierwszym, któremu udało się utworzyć dusze ze samych wspomnień i trosk udało ci się-odpowiedział ale i tak nic z tego nie rozumiem więc znowu zadałem jedyne pytanie które nasuwało mi się na myśl
-co??
Nagle zobaczyłem ducha, który stał, koło mnie i nie wiem czemu czułem, że go znam wtedy on się przedstawił
-Jestem Urdur powstałem ze wspomnień o Razielu i Izualu przybrałem formę Łowcy Demonów Ponieważ w twoim sercu była nienawiść do tych istot.
Ucieszyłem się z nowego ducha stróża a w pewnym sensie ucieszyłem się z tego że jest w nim cząstka moich dawnych stróżów, ale musiałem odprowadzić jeszcze Jeoline do domu, więc podziękowałem dziadkowi i wyruszyliśmy w drogę do domu. Po kilku godzinach marszu dodarliśmy do miasta. Po drodze wiele się dowiedziałem o rasie Drakonów oraz o pięknej Jeoline. -Tak oto przeżyłem kolejną niezwykłą przygodę i uratowałem dziewczynę z rodu Drakonów, ale w domu ja Xeon postanowiłem zmienić osobowość. Zostałem łowcą demonów, który ukrywa się pod czarnym płaszczem i imieniem Dark Hunter.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.skfight.yoyo.pl
Mai





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
100/100  (100/100)

PisanieTemat: Re: Moje opowiadanka :D   Wto 17 Mar 2009 - 11:03

Drugie opowiadanko też z tym samych czasów i niemal identyczne błędy ale mam nadzieje że przeczytacie i przynajmniej je ocenicie

[Bez Tytułu]
DAWNO TEMU BÓG ZAGŁADY ZBUDOWAŁ DLA SIEBIE ZAMEK Z LUDZKICH KOŚCI.... WOKÓŁ NIEGO POWSTAŁO MIASTO ZE SZCZEREGO ZŁOTA GDZIE UWIĘZIŁ TYCH KTÓRZY WINNI SKŁADAĆ MU CZEŚĆ...
CO DNIA KAZAŁA SKŁADAĆ SOBIE OFIARY Z MŁODYCH KOBIET KTÓRE NASTĘPNIE POŻERAŁ ŻYWCEM A ICH DUSZE ZMUSZAŁ DO POZOSTANIA W JEGO ZAMKU I TAŃCZENIA DLA NIEGO PRZEZ CAŁE WIEKI.......
PEWNEGO DNIA JEDNAK ŚLEPY LOS SPRAWIŁ ZE MIASTO I ZAMEK PRZESTAŁY ISTNIEĆ...
WYBUCH POBLISKIEGO WULKANU POGRZEBAŁ JE NA ZAWSZE W POPIOŁACH A ZŁEGO BOGA SPŁYWAJĄCA LAWA ZMIENIŁA W POSĄG, KTÓRY Z BIEGIEM LAT ROZPADŁ SIĘ...
I TAK JAKIKOLWIEK ŚLAD PO NIM ZAGINĄŁ...
A MIEJSCE TO DZIŚ ZWIE SIĘ ZAKAZANYM MIASTEM....
Historię tą usłyszałem od jednego z X-Laws. Opowiadał on ją każdemu napotkanemu człowiekowi gdyż miał on się wkrótce wybrać do tego zamku i chciał aby każdy wiedział jaki to on odważny.
Gdy usłyszałem tą opowieść postanowiłem się zabrać z nimi, więc od razu pobiegłem, do Marco.
Xeon -"Mogę iść z wami"
Marco- "Przykro mi jesteś jeszcze za słaby by udać się w tą podróż. Podczas naszej nie obecności kontynuuj swój trening a kiedyś i ty wyruszysz z nami na jakaś misje"
Xeon-, „Ale Marco ja już skończyłem swój trening i to by było idealne sprawdzenie moich umiejętności, Proszę.”
Niestety Marco mi odmówił, ale mimo to nie zrezygnowałem i aby się udać na tą wyprawę użyłem podstępu. Poszedłem do jednego z X-Laws'ów, który był w grupie wybierające się do zamku i powiedziałem mu, że Marco pozwolił mi się zabrać z nimi tylko zapomniał mi powiedzieć gdzie i kiedy się spotykamy. Wyrzutek był podejrzliwy i pytał o wiele rzeczy, ale w końcu powiedział mi że spotykamy się o czwartej trzydzieści rano przy zachodnim wejściu do Nitrilskiego Lasu, gdy dowiedziałem się wszystkiego odnośnie wyprawy ucieszony pobiegłem do domu aby się przygotować i przespać.
Na drugi dzień obudziłem się, o 4:10 gdy spojrzałem na zegarek omal nie dostałem zawału, gdyż wiedziałem, że się spóźni. Dłużej nie myśląc chwyciłem broń i wcześniej naszykowany plecak, w którym były najpotrzebniejsze rzeczy. Od razu po opuszczeniu domu ruszyłem w stronę miejsca zbiórki lecz po piętnastu minutach drogi byłem dopiero w połowie a po za tym zobaczyłem szamana na koniu, więc podszedłem i poprosiłem by mnie podwiózł zgodził się, więc od razu ruszyliśmy w drogę. W podróży przedstawiłem się on mi też (Michael) i spytał się mnie
Dokąd zmierzam na początku wykręcałem się od odpowiedzi, ale po czasie powiedziałem
Xeon- Zmierzam w stronę Zakazanego Miasta z misją uwolnienia dusz poświęconych kobiet
Michael- Ja też tam zmierzam
Xeon- A w jakim celu chcesz tam dojść
Michael- Z przyczyn czysto naukowych i chce trochę potrenować
Xeon- Aha jak tam jedziesz to będę mógł się z tobą zabrać??
Michael- Jasne, więc pośpieszmy się
Xeon-A czemu mamy się spieszyć??
Michael- By przebyć jak najwięcej drogi przed zmierzchem, więc w drogę.
Po godzinie drogi minęliśmy się z X-Laws'ami, ale nikt nie poznał mnie, bo siedziałem za Michael'em szybko ich wyprzedziliśmy.
Na noc zatrzymaliśmy się w jakiejś skalnej grocie, rozpalił on ogień i poszliśmy spać. Około godziny 24 mój duch obudził mnie, bo zauważył jakieś dziwne zwierze, które zbliżało się w naszą stronę z dużą prędkością, gdy już było dosłownie za ostatnim krzakiem przed jaskinią zrobiłem kontrole ducha i byłem przygotowany nagle zobaczyłem wielkiego węża , który wystrzelił niczym strzała za krzaków natychmiast odskoczyłem lecz on nie polował na mnie tylko na Michael'a więc pobiegłem szybko zanim i złapałem go za ogon i wyrzuciłem go z jaskini, ale za wszelką cenę próbował wrócić do jaskini więc zacząłem atakować.
Mój pierwszy atak był słaby by sprawdzić moc tego węża na moje nieszczęście nawet go nie drasnęło, więc użyłem 100% kontroli ducha i krzyknąłem "mistyczne cięcie" po czym za atakowałem. Wąż padł na ziemie a ja do niego podszedłem i obejrzałem czy na pewno nie żyje, gdy obchodziłem go do o koła zobaczyłem na głowie symbol światła
i przypomniałem sobie historie o mitycznym wężu, który atakuje tylko wysłanników Hao wiec wszedłem do jaskini i zastanawiałem się czy na pewno mogę mu ufać, ale postanowiłem dalej z nim podróżować i być trochę bardziej ostrożny.
Po około 4 godzinach drogi doszliśmy jako pierwsi do zakazanego miasta tam rozeszliśmy się ja w poszukiwanie dusz zabitych dziewczyn a on poszedł badać różne budynki i inne naukowe rzeczy. Po godzinie szukania zobaczyłem X-laws'ów, więc przyłączyłem się i opowiedziałem im wszystko. Po przekąsce zaczęliśmy szukać. dosyć szybko je znaleźliśmy, ale nie odnaleźliśmy tej z wielka mocom, więc zaczęliśmy pytać duchy dziewczyn czy wiedzą gdzie jest Alina (kobieta z mocom) nikt nic nie wiedział, ale jedna z kobiet dosyć szubko zaczęła tak jakby uciekać w stronę niewielkiego klifu, więc nikomu nie mówiąc pobiegłem za nią po pięciu minutach drogi ona znikła przy podłożu klifu nie wiedziałem jak tam wejść, więc zacząłem szukać wejścia no i znalazłem, ale był potrzebny jakiś okrągły symbol by włożyć w identyczny odcisk na ścianie, więc zacząłem szukać wskazówek dotyczących owego symbolu. Po jakiejś godzinie Marco zwołał narada i pokazał nam jakieś tabliczki z dziwnym pismem i powiedział "znalazłem to niedaleko klifu może wie ktoś co tu pisze" podszedłem i wziąłem tabliczkę nagle poczułem dziwną moc i tak znikąd przed oczami widziałem te symbole co była na tabliczkach ku mojemu zdziwieniu wszystko rozumiałem.
Powiedziałem Marco, że widziałem wrota, które są w klifie, ale potrzebny jest medalion odwagi, którego strzeże Minotaur
Marco zdziwił się, że tyle wiem i powiedział "skoro tyle wiesz to może powiedz gdzie jest ten Minotaur"
"Minotaur znajduje się w świątyni kości na szczycie klifu
"Dobra, więc idziemy"
Po ty słowach poszliśmy na szczyt klifu do świątyni kości od razu weszliśmy do środka nie było widać bestii, ale amulet był na widoku, więc szybko pobiegłem i go, wziąłem gdy chciałem uciec wyskoczył Minotaur i za atakował. na szczęście
Marco był przygotowany i w ostatniej chwili ogłuszył przeciwnika po czym szybko wybiegliśmy ze świątyni i po biegliśmy do wrót. Włożyłem medalion w otwór a wrota otworzyły się i naszym oczom ukazał się wielki posąg z dosyć długim korytarzem
a za niego nagle wybiegł Michael (niby kolega z podróży) podbiegł do posągu i powiedział "Przysyła mnie mój pan Hao Asakura kazał mi cię uwolnić", ale nic się nie stało więc on odwrócił się w naszą stronę i zaczął znowu mówić "powiedz, powiedz!! Co robię źle powiedz! bo inaczej was zniszczę" wiedziałem że jest od nas silniejszy i nie mamy szans *dyskretnie spojrzałem na amulet w drzwiach*. Nagle Michael wystrzeli w naszą stronę odsunęliśmy się, ale domyśliłem się, że zauważył jak patrzyłem na medalion, więc stanąłem mu na drodze i postanowiłem go zablokować, ale się nie udało, bo domyślił się, że tak postąpię, więc odbił się od kolumny i zabrał medalion. Wiedziałem, że z nim przegram, ale i tak go za atakowałem on z łatwością mnie zablokował, ale wypuścił medalion to mnie ucieszyło, ale szybko przeciwnik potężnym ciosem skwasił mi minę.
Gdy wstałem z podłogi zamiast atakować zacząłem unikać potężnych ciosów przeciwnika. Biegłem w stronę medalionu, ale dostałem potężnym cięciem i już myślałem, że nie wstanę, ale nagle zobaczyłem przed oczami światło i wszystkie najlepsze chwile z życia szamana. Michael chciał już zadać ostatni cios, lecz postanowiłem, że przeżyje i zniszczę
Zika, więc wstałem podniosłem medalion wycelowałem go w posąg i krzyknąłem "Ja jestem twoim wybawcą użycz mi swojej mocy bym mógł ci pomóc" po tych słowach dostałem ogromną dawkę mocy, lecz nie całą, bo rozsadziłoby moje ciało resztę mocy za moim pośrednictwem dostała żelazna dama. Po ogromnej zastrzyku mocy przyjmowałem wszystkie ataki bezpośrednio na siebie i nic mi nie było zadziwiło mnie to, więc postanowiłem za atakować i krzyknąłem
"giń ku chwale X-Laws mistyczne cięcie" po tych słowach wielki promień przeciął przeciwnika na pół a jego duch został zniszczony. Moja moc została zamknięta w głębi ciała, więc gdy potrzebuje pomocy ona się uaktywnia i jest jak tarcz. Po tym zdarzeniu X-Laws'i zniszczyli zakazane miasto oraz zamknęli wrota do posągu pięknej pani. Dwa dni później doszliśmy do naszej świątyni i po kilku dniach wszyscy o tym zdarzeniu zapomnieli.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.skfight.yoyo.pl
Yuuki Morimoto




Oddział : Dywizjon 13

Karta Postaci
Punkty Życia:
80/80  (80/80)
Punkty Reiatsu:
240/240  (240/240)

PisanieTemat: Re: Moje opowiadanka :D   Wto 17 Mar 2009 - 11:29

No... no... moim zdaniem to śa bardzo ciekawe opowiadania... bardzo wciągające^^ fajnie napisane i w ogóle mi się bardzo podobają...^^
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://chomikuj.pl/Chomik.aspx?id=Yuuki_Cross
Mai





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
100/100  (100/100)

PisanieTemat: Re: Moje opowiadanka :D   Wto 17 Mar 2009 - 11:33

dziękuje za komentarz przynajmniej jedna osoba poświęciła te kilka minuta dla tych opowiadanek
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.skfight.yoyo.pl
Gość
Gość



PisanieTemat: Re: Moje opowiadanka :D   Czw 19 Mar 2009 - 16:14

Też przeczytałem ,ale oceniać nie będę bo sam nie umiem pisać ,lecz mi wydają się ciekawe.
Powrót do góry Go down
Mai





Karta Postaci
Punkty Życia:
50/60  (50/60)
Punkty Reiatsu:
100/100  (100/100)

PisanieTemat: Re: Moje opowiadanka :D   Czw 19 Mar 2009 - 16:24

To skomentuj po prostu jak ci się podoba a nie że tu i tu nie ma przecinka itd
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://www.skfight.yoyo.pl
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Moje opowiadanka :D   Pon 9 Lis 2009 - 4:56

Nieco uproszczen i dziwnych przeskokow, ale uwzgledniajac wiek pisania rzekne, iz nawet sympatyczne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Moje opowiadanka :D   Today at 21:51

Powrót do góry Go down
 
Moje opowiadanka :D
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Offtop :: Wasza Twórczość-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Free blog