IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 2785425!
Pomoc dla nowych graczy

Lista aktywnych Mistrzów Gry:
Kamys 5/3 | Izdurbal Tenshi - 3/4 | Kuchiki Kyosuke - 6/3
CZaras – 2/3 | Shadow - 1/1 | Kaz- 1/1 | Kovacs - 0/1 |
Watanabe no Tsuna
- 2/3* (możliwe dodatkowemiejsce o ile KP zainteresuje, zaś gracz będzie aktywny)


Share | 
 

 Samotnia Kitsune

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 19, 20, 21
AutorWiadomość
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Pon 24 Sty 2011 - 11:02


Takagi-san #01 #0037

Hasegawa odwrocil sie w Twoja strone i zmierzyl od stop do glow mruzac oczy w waskie szparki. Z trudem wytrzymales stalowe spojrzenie, ktore az nadto mowilo Ci kto tutaj wydaje rozkazy. Nie wygladal przy tym na zdenerwowanego. Lodowaty spokoj, ktory gorszy jest od najwiekszej awantury. Wscieklosc mimo wszystko jest bardziej przewidywalna i zazwyczaj szybciej mija.
- Nie prosilem o rady, czy opinie. Jesli taka prosta sprawa przekracza Twoje mozliwosci, nastepnym razem nie trudz sie z pomoca. Teraz zas znajdz te swoja wyprawe i sprowadz tutaj. Nie zmuszaj mnie, zebym sam sie tym zajal.

Kitsune-san #02 #0274

- Sadzisz Takaruma, ze tracilbym czas na zwyklych prostaczkow? Nie wydaje mi sie, zeby to byla na tyle potezna technologia, by byla nieodwracalna. Zeby zas proces odwrocic, wypadaloby najpierw dowiedziec sie, co go spowodowalo. Siedz zatem spokojnie. Jesli bedzie sie pogarszac, podejmiemy bardziej zdecydowane kroki.
Od momentu, w ktorym sanitariusz zajal sie innymi stan Twoj ani sie pogarszal, ani poprawial. Koibito usiadl obok i rozgladal sie bez zainteresowania po placu.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Sro 26 Sty 2011 - 21:24

Kitsune niczego nie dodawał, zresztą nie miał czego w sumie, spokojnie przyjął pomoc sanitariusza i czekał na poprawę. Nie interesowała go specjalnie zwiększona aktywność i to, że ktoś w Rukongai zaczął wzrastać w siłę "wobec Gotei i całego Seireitei nikt w Rukongai nie może stanąć im w opozycji... a nawet jeżeli to czy to tak źle?"

Zatapiając się w te rozmyślenia liczył, że może trochę ucieknie od męczącego go stanu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Takagi Niizuki





Oddział : Dywizjon 7
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
180/180  (180/180)
Punkty Reiatsu:
460/460  (460/460)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Nie 30 Sty 2011 - 12:59

Rozkazujący ton oficera skończył całą dyskusję. Choć w duchu mógł się nie zgadzać z tą decyzją, to jednak musiał być posłuszny. Skinąwszy głową na towarzyszącą mu dwójkę ruszył w drogę powrotną ku karawanie. Zostawił tutaj sanitariusza, który opiekował się rannym.
Po dotarciu na miejsce miał zamiar poprowadzić całość w kierunku placu, o ile oczywiście nie napotka pani oficer, która wszystkiemu zarządza. Ba, właśnie od niej miał zamiar zacząć i znaleźć ją, by przekazać jakże uprzejme słowa tamtego oficera z X-ej dywizji, odnośnie sprowadzenia karawany. Wątpił, aby ot tak zostawić mogła wozy tylko pod opieką asystenta. Poza tym on dowodził tylko eskortą a nie całą wyprawą.
Odnalezienie kobiety było zatem na pierwszym miejscu i przekazanie jej informacji. Potem dopiero skierowanie lub nie wozów na nową trasę. Zaczął więc od rozpytywania pośród shinigami-naukowców, czy widzieli panią oficer i gdzie ostatnio ją widzieli, nie omieszkał przy okazji przepytać pod tym względem jej pomocnika, oraz członków eskorty. No i oczywiście starał się wyśledzić jej reiatsu, jeśli to było możliwe. Choć na samym początku przed tym postarał się o wysłanie do niej motyla z wiadomością. Jako że sam chyba nie miał w tym jeszcze wprawy, poprosił o tą przysługę kogoś z naukowców.


Dziadek Szyderca
-----------------------
Co zrobisz w przypadku zła, którego nie możesz pokonać sprawiedliwością ?
Zwalczysz zło złem, czy też zaakceptujesz fakt, że sprawiedliwość z nim przegrała ?
Tak czy inaczej, zło pozostanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Pon 14 Lut 2011 - 15:18


Takagi-san #01 #0038

Wyprawa naukowa nie oddalila sie zbytnio. Wozy toczyly sie jednostajnym tempem odprowadzane wzrokiem przechodniow. Dosc szybko mozna zostalo ustalone, iz przelozona tej procesji od samego poczatku siedzi w jednym z pojazdow i z pewnoscia pracuje nad swoimi projektami. Zagladanie do srodka wiazalo sie z ryzykiem furii, jesli akurat rozproszylo sie w trakcie epokowego odkrycia, ale znacznie czesciej zagladajacy byl ignorowany. Tym razem bylo to przenikliwe spojrzenie, pozniej dluzsza chwila milczenia, zmarszczone brwi i krotkie - masz racje - cokolwiek by to mialo znaczyc. Wrocila zaraz do porownywania drobno zadrukowanej wstegi papieru z kolorowym modelem na monitorze. Obraz przypominal wulkan, ktory to wznosil sie, to opadal. Asystent znow skwitowal wszystko wzruszeniem ramion. Pozostalo zadecydowac samodzielnie. Dalsze kontynulowanie drogi oznaczalo pewne nieprzyjemnosci ze strony oficera dziesiatej dywizji. Mozna bylo zaryzykowac zmiane trasy liczac, ze jakos wyzsi ranga wyjasnia sobie sytuacje. Na miejscu Hasegawa Muraita sprawnie zagonil obstawe do utrzymywania tubylcow w bezpiecznej odleglosci. Ledwo skonczyl z wyskoczyla dowodzaca wyprawa z malujaca sie na twarzy irytacja. Zauwazywszy oficera wyrzucila z siebie potok slow.
- Mlody Hasegawa, huh? Co Ty tu robisz? Pelno szubrawcow w okolicy, a Ty sobie spacery urzadzasz? Jak Ty w ogole wygladasz? Gdyby Cie rodzina zobaczyla, zapadlaby sie ze wstydu pod ziemie. Brata chcesz nasladowac, tego obiboka? Zazdroscisz mu powodzenia u kobiet? Owszem na chultajow leca, ale przewaznie lafiryndy. I dlaczego stoimy w tej dziurze?
Asystent rozgladal sie z odrobina zaciekawienia, po czym podszedl do tej dwojki.
- Nana... - wtracil sie i ruchem glowy wskazal siedzacego Kitsune.
Kitsune-san #02 #0275

Kobieta wskazala palcem w strone asystenta, nie powiedziala jednak ani slowa. Po chwili cofnela reke i podeszla do Ciebie. Przykucnela i zaczela przypatrywac hipnotyzujaco, niczym waz myszy. Nie przerywajac tej czynosci wyciagnela z kieszeni fartucha plaski przedmiot z klawiaturka. Wystukala cos szybko pare razy. Wstala i ciagle stukajac w swoje urzadzonko wrocila do oficera. Wymienili powazne spojrzenia. Hasegawa wskazal na rudere.
- Zeroshi.
Poszli w tamta strone. Nie odwracajac sie kobieta pstryknela palcami i wskazala na lezacych przy budynku rannych. Weszli do srodka, a w tym czasie apatyczny do tej pory asystent zaczal dyrygowac shinigami z dwunastej dywizji. Przeniesli szostke shinigami do wozow, a pozniej wyladowali pare skrzyn na razie ich nie otwierajac. Gdy dowodzaca dwojka wylonila sie z budynku kobieta przywolala sanitariusza.
- Jak jestes dobry? Pacjent bedzie praktycznie martwy. Potrafisz sprowadzic takiego z powrotem? - zapytala bez cienia emocji w glosie.
- E... odebralem standardowe szkolenie... takie jak wszyscy... nie wiem...
- Ja sie tym zajme - przerwal mu Muraita - sam odpowiadam za swoich ludzi.
- Swietnie, to badz tu gdzies i powiem kiedy masz zrobic swoje.
Oficer odszedl na bok, usiadl i zamknal oczy pograzajac sie w medytacji. Tymczasem naukowcy pod okiem przelozonej zaczeli rozstawiac szybko sprzet.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Czw 17 Lut 2011 - 16:49

Słowo, które przykuło uwagę Liska, 'Zeroshi... to jakaś choroba? Nikt nie kwapi się mi powiedzieć co mną się dzieje, jak uroczo" mimo niezadowolenia siedzi cicho i czeka, przede wszystkim zależy mu na tym by stanąć na równe nogi i żeby to paskudne uczucie minęło. Z pewnym podziwem patrzył jak miejsce zamienia się w jakąś bazę naukową.

Spogląda na chłopaka, który medytował i z braku innego zajęcia zaczął się nad nim zastanawiać: ile może mieć lat, co lubi, czy dba o siebie i inne pierdoły.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Czw 17 Lut 2011 - 18:43


Kitsune-san #02 #0276

Szosty oficer byl z pewnoscia od Ciebie starszy, niemniej od podeszlego wieku dzielilo go jeszcze sporo. Moment, w ktory mezczyzna juz wyglada powaznie, ale jeszcze nie widac minionego czasu i doswiadczen. Z rozmowy wynikalo, iz ma rodzine, a co najmniej brata. Twoje dotychczasowye doswiadczenia sugerowaly, iz jest typem pedanta dbajacego o szczegoly i scisle stosujacego sie do regul. Dyrygowani przez przelozona naukowcy blyskawicznie rozstawili swoj sprzet. Osobiscie sprawdzila, czy wszystko jest, jak nalezy i podeszla do Ciebie.
- Wyglada na to, iz potraktowano Cie blizej niezidentyfikowana technologia. Nie wiem, czy to grozne i jaki moze miec dlugotrwaly efekt. Wlasnie... nie wiem, a zeby sie dowiedziec najlepsza jest obserwacja. Mozemy zatem zostawic wszystko, jak jest i obserwowac co sie bedzie dzialo. Nie tutaj, bo teraz mam wazniejsze sprawy. Musialbys sie zglosic w siedzibie dywizji. Z drugiej strony moge tez wyczyscic Twoje reiatsu i oddac do analizy, to co zbiore w trakcje tego procesu, ktory jest dosc drastyczny, ale skuteczny. Zazwyczaj. No, to bierzmy sie do roboty...
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Sob 19 Lut 2011 - 18:25

- Drastyczny czyli? Poza tym, że pewnie boleć przez moment to coś jeszcze?

Wyczyszczenie reiatsu brzmiało dość ponuro, jakby mieli mu zrobić reset i tylko ciekawe czy po tym resecie siły mu wrócą czy też zostanie zwykłą duszą, a nawet nie będzie się w stanie obronić, bo wytkną mu że przecież się zgodził:
- Jeszcze nie umieram, więc może jednak przeniosę się do dywizji... tylko chociaż jakieś kule dajcie żebym się nie wywrócił w chwili słabości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Sob 19 Lut 2011 - 22:18


Kitsune-san #02 #0277

Kobieta odwrocila sie unoszac brew i wyrzucajac z siebie kolejny potok slow.
- To trzeba bylo mowic od razu, ze chcesz sie oddac w rece nauki. Po co ja rozstawialam to wszystko? Mezczyzna powinien byc pewny siebie i zdecydowany, bo jak inaczej wezmie odpowiedzialnosc za rodzine? Drastycznosc w tym przypadku nie boli, a jedynie oznacza, iz mozna operacji nie przezyc. Nie zdarzylo mi sie jeszcze, ale byloby ignorancja z mojej strony, gdybym twierdzila, ze taka ewentualnosc nie istnieje. To dosc powszechne, iz szybkie metody bywaja drastyczne, ale bez tego nie ma postepu. I nie gwarantuje, ze w dywizji bedzie lepiej, czy latwiej. Inaczej i dluzej, to pewne. Ale, ale, znow czcze dysputy, a tu tyle do zrobienia. Nie mazgaj sie, a skup na tym, co jest do zrobienia. Albo rob co chcesz. Zbieramy sie, nie jestemy na pikniku!
Twoje "moze" uznane widac zostalo za decyzje udania sie do Seireitei zamiast zalatwiania sprawy na miejscu. Dywizja dwunasta zaczala pakowac swoj sprzet z powrotem.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Wto 22 Lut 2011 - 19:18

"Tego tylko brakowało, prawienia morałów... zresztą czego się spodziewać po kimś kto pewnie widział we mnie obiekt doświadczalny niż pacjenta, to nie czwórka".

podparł się już schowaną kataną starając wstać i ruszyć w kierunku Seireitei, nie mając już ochoty mieć do czynienie z tymi ludźmi od razu zwrócił się do swego towarzysza:
- Koibito, będziesz taki miły i znajdziesz coś do podparcie? Wracamy do Seireitei... chyba, że coś tu jeszcze trzyma.


Byłoby jeszcze lepiej gdyby tylko on wracał, a nie z bandą jajogłowych, na czele mądralińską.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Nie 27 Lut 2011 - 22:31


Kitsune-san #02 #0278

Naukowcy skladnie pakowali swoje zabawki. Zanim skonczyli pojawilo sie na widoku szesciu shinigami, ktorzy przybyli tu z Twoim oficerem. Wygladali ciagle na troche sfatygowanych, ale widac zaaplikowano im cos, co postawilo ich na nogi. Hasegawa skonczyl medytowac, wstal i skinal glowa poganiajacej swych ludzi kobiecie. Wydal kilka polecen szostce, ktora rozstawila sie w poblizu budynku. Zauwazyles osobnika w fartuchu, ktory od poczatku nie bral udzialu w zamieszaniu wokol wozow dwunastej dywizji, tylko sie wszystkiemu przygladal. Podszedl na pare metrow i odezwal sie troche w powietrze, a troche jakby do Ciebie.
- Szkoda, to moze byc ciekawa technologia. Trzeba sie bylo zdecydowac, mialbys za piec minut problem z glowy. Ale nie moja sprawa.
Odszedl potem do swoich, ktorzy byli juz prawie gotowi do drogi. Podszedl za to Muraita.
- Zostaniemy tu jeszcze troche. Przynajmniej do czasu, az przybedzie pare osob, ktore wezwalem. Jesli spieszy Ci sie na wizyte u specjalistow, droga wolna.
Hetare znalazl jakis drag, ktory nadawal sie na kostur do podparcia. Mogliscie wracac do Seireitei.

Takagi-san #01 #0039

Wyprawa spakowala sie rownie sprawnie, co wczesniej rozstawiala. Widac bylo zorganizowanie i wprawe, co sugerowalo, iz pracuja w tym skladzie dluzszy czas.
- Co tak stoisz Takagi? Zbieraj to stado do kupy i w droge. Stracilismy dwie godziny przez Twoje fanaberie, a efektow z tego zadnych.
Nie czekajac na Twoja reakcje pobiegla dalej. Asystent usadowil sie na swoim miejscu, zalozyl rece pod glowe i wpatrujac sie w niebo pograzyl w myslach. Zostawiliscie dywizje dziesiata z jej sprawami.
> http://bleach.iowoi.org/t1106p90-dom-takagi-niizukiego#45125
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Wto 1 Mar 2011 - 20:07

Nie widział sensu odpowiadać "dla nich 5 minut, dla mnie mogły być ostatnie, a oni pewnie tylko wzruszyliby rękoma i powiedzieliby, że to za moją zgodą", pomyślał:
- dzięki - po czym wziął kij od Hetare i udał się w drogę powrotną do Seireitei, a na samym miejscu do oddziału XII. Byłoby dobrze jakby ktoś był od IV oddziału, ale już na to wpływu nie miał:
- Ciekawe co mi jest, mam nadzieję, że mnie tam nie pokroją czy coś w ten deseń, ogólnie co sądzisz o tamtej sytuacji, Koibito?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Czw 3 Mar 2011 - 17:18


Kitsune-san #02 #0279

Lekki wiatr naganial coraz wiecej chmur, co uczynilo popoludnie chlodnym i pelnym cieni. Ruch na drogach byl coraz wiekszy. Mieszkancy zaczeli wracac do swoich domow. Czasem ktos sie przygladal, ale nikt nie zaczepial, a nawet schodzili z drogi.
- Bo ja wiem. Zapowiadal sie nudny dzien. Zalozylismy, ze ten caly Hasegawa dal nam jakies byle jakie zajecie, zeby sie nas pozbyc na jakis czas, ale chyba faktycznie kogos szukal. I znalazl akurat tutaj. Albo go utlukli, albo ten ktos uciekl. Pokomplikowalo sie chyba...
Dwa razy zdarzylo sie drobne zamieszanie, gdy zlodziejaszek obrobil kogos z sakiewki, ale w obecnej kondycji nie w glowie Ci bylo uganianie sie za takim po waskich uliczkach Rukongai. Droga ciagnela sie w nieskonczonosc, niemniej zanim zapadl zmrok dotarliscie do Seireitei. Pod brama dywizji dwunastej uslyszales ponownie pytanie o dane personalne i cel wizyty.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Czw 3 Mar 2011 - 18:54

Pogoda była niemal usypiająca, a do tego dochodził jeszcze męczący dzień, który tak jak Koibito stwierdził, zaskoczył:
- Masz rację, ale to chyba już nie nasza sprawa. Najwyżej wezwą ponownie...

Widok biednego Rukongai może nie był taki obcy, ale dla niego jako osoby, która spędziła raczej na boku od ludzi kilka też nie był to chleb powszedni. Być może kiedyś tu będzie lepiej... ale na razie miał ochotę tylko się wykurować. Nie chcąc dłużyć za bardzo całej sytuacji posłusznie podał swoje dane:
- Kitsune Takaruma, oddział X. Przyszedłem tu z polecenia oficera z waszego oddziału - dostałem w walce czymś czego nie można było określić i mam zostać poddany badaniom i rekonwalescencji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Sob 5 Mar 2011 - 22:11


Kitsune-san #02 #0280

- Takaruma? Ozesz Ty, pamietam Cie! Znowu przyszedles sobie zarciki stroic?! Czekaj no, zaraz Ci zafundujemy badania...
Glos, ktory Cie powital nie brzmial zbyt przyjaznie. Przerwal tyrade i przez chwile panowala cisza. Otepienie wzielo gore i tylko sie zastanawailes, czy za chwile nie wypadnie przez wrota stado rozjuszonych naukowcow. Nic takiego jednak sie nie stalo. Po przerwie inny glos spokojnie poinformowal, ze mozesz wejsc i za chwile zjawi sie ktos z dywizji. Szczeknal zamek i ciezki drzwi otworzyly sie ukazujac pusty, ciemny korytarz. W oddali zapalilo sie blade swiatlo i zaczelo zblizac. Echo przynioslo odglos krokow kilku osob. W sumie przybylo ich szesc. Dwoch przecietnej budowy i czterech roslych.
- Mial byc jeden... - zdziwil sie ten najbardziej z przodu.
- Phi... - wzruszyl ramionami drugi - ojcu nie zrobi to roznicy.
- Zaraz! - zaoponowal Koibito - Mnie nic nie dolega, tylko odprowadzam kolege.
- No no... - skwitowal basem jeden z osilkow i razem z drugim zlapali go pod rece, zeby sie nie wyrywal.
Zaprowadzili was do pomieszczenia, w ktorym siedzial starszy mezczyzna pochylony nad plansza Go. Zdali mu krotka relacje, iz przyporowadzili osobnika do przebadania, ale bylo dwoch, z czego jeden twierdzi, ze nic mu nie jest, ale przyprowadzili obu. Hetare w tym czasie perorowal, iz faktycznie nigdy nie czul sie lepiej.
- Wiec jestes zdrowy? - odezwal sie mezczyzna - To dobrze - wskazal palcem na prawo, a personel bez zbednych pytan udal sie ze swa ofiara w kierunku tamtych drzwi.
- A Ty nie jestes zdrowy? - odezwal sie znowu tym razem patrzac na Ciebie - To dobrze - i wskazal drzwi na prawo.
Nastepne pomieszczenie bylo niewielkich rozmiarow i nie liczac dwoch krzesel puste. Zostawiono Cie w nim samego. Przyszlo Ci na mysl, ze teraz beda podgladac przez dziurke co robisz i kiedy wpadniesz w szal w tej klitce. Po blizej nieokreslonym czasie zjawil sie ow starszy mezczyzna i opadl na krzeslo.
- Mowia na mnie Ojciec. Nie przepadam za tym, ale i tak tak mowia, wiec dla uproszczenia sam zaczalem tego uzywac. No... to w co sie wpakowales chlopcze, ze mamy Cie badac?
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Nie 6 Mar 2011 - 16:58

Domyślał się, że oddział złożony przede wszystkim z naukowców będzie dziwny... ale nie do tego stopnia. Do tego nie wie co z Koibito, mimo że jest zdrowy to przy tych dziwakach Kitsune obawiał się, że to wcale nie wystarczy. Nie miał specjalnie siły odpowiadać na głupie pytania czy nie jest zdrowy "jakby tego nie widać" skwitował w myślach.

Po czym jeszcze starszy jegomość, Ojciec. Jak w jakiejś sekcie:
- Dostałem kulą energii, która emanowała podobnym do hollowa reiatsu. Od tamtego czasu do teraz czuję się źle. Nikt konkretnie nie wie co mi dolega. Umiesz mi pomóc...?

Nazywanie obcego faceta Ojcem uważał za jakąś głupotę więc ucina zdanie w tym prostym pytaniu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Pią 11 Mar 2011 - 20:40


Kitsune-san #02 #0281

Mezczyzna siedzial przez chwile w milczeniu i zaczales nawet podejrzewac, ze zasnal.
- Juz skonczyles? No tak... pomoc to bardzo niekonkretne sformulowanie, pod ktorym moze kryc sie tyle znaczen, ile uzytkownikow i sytuacji. Tak, czy inaczej nalezy przeprowadzic serie badan, ktore byc moze powiedza cos wiecej o problemie. I mysle, ze wlasnie tym sie w pierwszej kolejnosci zajme.
Wstal, podszedl do sciany, w ktorej pojawila sie wneka z kilkoma polkami zastawionymi spora iloscia pojemnikow. Wzial pusta kolbe, pozniej nasypal i nalal do niej kilka specyfikow. Wymieszal, nalal do szklanki i podal Tobie.
- To ulatwi skanowanie i podglad funkcji organizmu. Wypij i odpocznij chwile, zeby sie dobrze rozprowadzilo. Wtedy bedziemy mogli zaczac badania.
Nie czekajac na reakcje skierowal sie w kierunku drzwi.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Pon 14 Mar 2011 - 11:34

Kitsu posłusznie wziął szklankę od mężczyzny stwierdzając, że jednak nie warto pytać co jest w składzie, bo jeszcze by się przeraził i nie chciał się wypić. Wzruszył jedynie ramionami i duszkiem wypił substancję starając nie zwracać uwagi na smak. Ciekaw był co teraz "pewnie wsadzą mnie do jakiegoś prześwietlającego urządzenia i zobaczą co mam w środku... chyba nie powinno być nic krępującego tam?".
Przy okazji gdy tylko wyszedł jego "lekarz" sam podszedł do pojemników starając się przypatrzeć co w nich i ewentualnie jeżeli jest opis to przeczytać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Sro 16 Mar 2011 - 17:07


Kitsune-san #02 #0282

Mikstura nie miala wlasciwie zadnego wyraznego smaku. Naukowiec ponoc zwany Ojcem wyszedl. Zaczales ogladac zbior specyfikow. Prezentowaly ogromna roznorodnosc kolorow i konsystencji. Niektore w szklanych kolbach, inne w matowych pudelkach. Wiekszosc posiadala etykiety z symbolami, czasem krotkie adnotacje niewiele mowiace nieobeznanemu w dziedzinie. Sprawialo to wrazenie systemu kodowania dla co najmniej przeszkolonych laborantow. W jednym sloju plywaly drobne zyjatka. W kazdym razie cos niewielkiego, poruszajacego sie chaotycznie. Nie pamietales, czy czasem Ojciec nie siegal do tego sloja. Trudno bylo mierzyc czas w pustym, bialym pomieszczeniu. Trudno bylo tez zachowac cierpliwosc. Zanim jednak ja straciles wrocil Ojciec w towarzystwie dwoch pomocnikow. Tych samych, ktorzy Cie tu przyprowadzili.
- Lab 14, dzisiejsza autoryzacja - klocuszki, 38, szkielet, 11, rybitwa, dzban, 99, 93, bryndza - wymamrotal naukowiec.
Gdzies w oddali rozleglo sie buczenie, podloga lekko zadrgala i zaczela obnizac. Zjechaliscie kilka metrow nizej. Zaprowadzono Cie do przestronnego pomieszczenia, w ktorego centrum znajdowal sie zespol pierscieni. Najmniejszy mogl miec okolo trzech metrow srednicy. Pod scianami mnostwo aparatury i kabli biegnacych we wszystkich kierunkach. Na scianach monitory.
- Zaczniemy od tego uzadzonka - odezwal sie znowu Ojciec.
Podszedl do pierwszej konsoli i cos na niej wystukal. Z pod sciany na prowadnicy wyjechalo cos, co okreslilbys jako lozko. Wskazano Ci, abys sie na nim polozyl, a chwile pozniej zamontowano klamry. Byc moze dla bezpieczenstwa, ale przyszlo Ci na mysl, ze mogli tu badac rozne rzeczy. W tym takie, ktore niechetne byly do wspolpracy. Trojka naukowcow zajela miesce, kazdy w innym kacie. Zazgrzytal mechanizm i pojechales dalej w kierunku pierscieni. Caly czas slyszales dzwieki wystukiwanych klawiszy. Pierscienie zaczely sie najpierw lekko jazyc, pozniej pozoli obracac. Powietrze zapachnialo ozonem, a Tobie wloski stanely deba. Wirujace coraz szybciej swiatlo, przesycona elektrycznoscia atmosfera, w pewnym momencie straciles orientacje, czy to Ty stoisz w miejscu i swiat wiruje wokol, czy moze na odwrot.

Obudziles sie w nieduzej klitce na twardej pryczy. Obok stal maly stolik z dzbankiem. Zawartosc wygladala na wode. Ostatecznie, czy ktos by zostawial tu cos, czym mialbys sie otruc?
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Sob 18 Cze 2011 - 21:30

Kitsune na początku miał nadzieję, że to sen i właśnie się wybudził: misja, dziwna kula energii, XII oddział, jakieś dziwne pomieszczenia, ale po kilku sekundach porzucił tą nadzieję widząc co jest dookoła jest tylko wytworem sennej fantazji.
Powoli wstał starając się dostrzec reakcje swojego ciała: czy coś go boli, uwiera, czy ma jakieś blizny, cokolwiek. Gdy tylko kończy obdukcję samego siebie sprawdza pomieszczenie, najchętniej wyszedłby z niego z chęcią, nie znosi takiego zamknięcia.
W końcu skupia uwagę na dzbanku:
- szklanek zabrakło? Chyba trzeba to wypić...

Nie krępując się wychyla z dzbana i stara się niespiesznie wypić całą zawartość.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Sro 6 Lip 2011 - 14:20


Kitsune-san #02 #0283

Ogledziny siebie samego nie wykazaly szczegolnych zmian. Odgniecione na skorze zalamania ubrania. Rzecz raczej zwyczajna. Zwiedzac nie bylo co. Drzwi nie mialy zadnej klamki i przypominajac sobie ostatnie zdarzenia doszedles do wniosku, ze moga otwierac sie na jakas komende glosowa. Po smaku sadzac dzbanek faktycznie zawieral wode. Przyjemnie bylo napic sie czegos chlodnego. Ledwo skonczyles, gdy drzwi otworzyly sie i pojawil sie w nich Ojciec.
- No to wstepne badania mamy za soba - powiedzial sprawiajac wrazenie, jakby mowil to do siebie - zlozylismy wstepny raport. Mamy tu do czynienia z nieznana nam technologia, dlatego dobrze bedzie skorzystac z okazji i postarac sie ja poznac. Reiatsu shinigami zostalo skazone obcym elementem, ktory nieusuniety z duzym prawdopodobienstwem z czasem dokona fuzji, wypierajac oryginalny wzor. Koncowy efekt moze byc rozny. Masz niesamowita okazje uczestniczyc w odkrywaniu nowych tajemnic mlodziencze - ostatnie slowa skierowane byly z pewnoscia do Ciebie.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Sro 6 Lip 2011 - 17:02

Kitsu skrzyżował wymownie ręce i tylko westchnął przeciągle:
- Mhmmm... to mogę wyjść? Trochę tu ponuro, źle to wpływa na samopoczucie jakże cennego obiektu badawczego jakim jestem.

Nie od razu dotarło do niego co znaczy, że jakiś obcy element dokona z nim fuzji i w zasadzie nie wiadomo co z tego wyjdzie. Coraz bardziej obawiał się, że zostanie tu już na zawsze, a Ojciec i jego czteroocy pomocnicy w fartuchach będą wykonywać jakieś badania, które nie będą przyjemnie. Póki co starał się nie okazywać paniki i domagać się wyjścia na zewnątrz.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Czw 7 Lip 2011 - 16:00


Kitsune-san #02 #0284

Ojciec popatrzyl na Ciebie unoszac brew o milimetr.
- A gdzie chcesz isc? Chyba rozumiesz sam, ze niezbyt jest prawdopodobnym, by efekty tej technologii mialy pozytywny wplyw na kondycje i mniemam , ze zostaly tak obliczone, by stanowic zagrozenie nie tylko dla bezposredniej ofiary, a w dalszej kolejnosci jej otoczeniu. Dokladnie poznanie zjawiska lezy w jak najbardziej w interesach Seireitei, by wiedziec, jak sie przed zagrozeniem bronic. Skoro pojawilo sie raz, na pewno bedzie kolejny. Sadze, ze w udoskonalonej formie. Obowiazkiem Gotei, czyli rowniez Twoim jest byc gotowym. Tak, obowiazkiem.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Kitsune





Oddział : Dywizjon 10
Mistrz Gry : Watanabe no Tsuna

Karta Postaci
Punkty Życia:
47/110  (47/110)
Punkty Reiatsu:
60/260  (60/260)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Pią 8 Lip 2011 - 16:52

- To znaczy... jestem bombą czy jak? Wiem, że nie ja jestem tutaj uczonym, ale czuję się jak szczur w klatce, nie moglibyście chociaż wsadzić mnie gdzieś na świeże powietrze?

Spędzić nie wiadomo ile czasu w tak ponurym miejscu wcale mu się nie uśmiechało, spędzając tu więcej niż kilka godzin wiedział, że zacznie to być bardzo męczące:
- Na pewno macie coś na zewnątrz, jakieś pole testowe albo inne coś. Nie zrobiłem nic złego, a trzymacie mnie jak przestępcę.


Miał nadzieję, że ów Ojciec da za wygraną, nie było aż tak tragicznie aby podejmować próby siłowej ucieczki, "kto wie, może to tylko kwestia najwyżej kilku dni, jakoś to zniosę".
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Watanabe no Tsuna





Mistrz Gry : Fairy

Karta Postaci
Punkty Życia:
4096/4096  (4096/4096)
Punkty Reiatsu:
83037/262144  (83037/262144)

PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Pią 8 Lip 2011 - 19:52


Kitsune-san #02 #0285

- Po pierwsze sam tu przyszedles, ale poniekad slusznie, po drugie gdybys byl przestepca nie mialoby wiekszego znaczenia, czy przezyjesz proces poznawczy. Z tonu wnioskuje, iz nie jestes szczegolnie zadowolony z tego pomieszczenia. Nie jest sprawa kluczowa, bys przebywal tu caly czas, ani nawet abys przebywal w tym konkretnym miejscu, wiec w wolnej chwili pomysle o tym. Musimy na poczatek zregenerowac sily, zeby zaobserwowac, jak ow proces bedzie przebiegal i w ktorym momencie najlepiej bedzie wyodrebnic nieporzadany element. Przysle laboranta z odpowiednio dobrana dieta. Mozesz przy okazji wyrazic wtedy swoje zastrzezenia, jesli masz taka potrzebe.
_______
by Tsuna
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Samotnia Kitsune   Today at 16:15

Powrót do góry Go down
 
Samotnia Kitsune
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 21 z 21Idź do strony : Previous  1 ... 12 ... 19, 20, 21

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Rukongai :: Tereny Mieszkalne-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Sosblogs.com