IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Reikashi


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pią 2 Lip 2010 - 10:00

[Kocham tą sztuczkę :P]
-No naprawdę !-powiedział Reikashi wstając, jego wesoły cały czas głos pozwalał na ogłupianie przeciwnika z każdą chwilą. Musiał jednak kontynuować w odpowiedni sposób i dać sobie okazje do dalszego życia.- W dodatku wciągnęli swoimi koneksjami w tą walkę całe Seiretei. - kiedy używał słowa koneksje chciał wytrącić giganta z jakichkolwiek torów myślenia agresywnego i odciągnąć go od próby mszczenia się na Kuroseishim, w sumie chłopak nie chciał zostać zabity przez giganta z piekła rodem. Czekał teraz na odpowiedź pana ucznia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob 3 Lip 2010 - 15:24

- Ta, mocno żeś się pierdyknął... - Gigant uniósł brwi jeszcze wyżej i najwyraźniej sądząc iż chłopak przynajmniej miał wstrząs mózgu, choć nie był pewny w jaki sposób mogło by się to stać podczas uderzenia mięśniem gluteus maksimus o posadzkę. Niemniej postanowił najzwyczajniej w świecie odepchnąć Reikashiego i ruszyć dalej. Co prawda chłopak ledwie utrzymał się na nogach, jednakże udało mu się jakoś utrzymać. Następnie zaś gigant mamrocząc pod nosem coś o głupkach wszedł spokojnie do środka biblioteki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reikashi


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie 4 Lip 2010 - 13:18

Reikashi pomyślał tylko, że ten chłopaczyna to dureń, z wielu powodów. Nie miał już nic do roboty tu, więc udał się w stronę wyjścia po raz kolejny, mając nadzieję, że już nic go nie zatrzyma. W między czasie myślał o tym gdzie by tu pójść i na sam koniec strzelił mu do głowy jeden pomysł - po prostu do domu. Jak pomyślał tak spróbował zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sro 7 Lip 2010 - 20:07

Dureń lub nie, w każdym razie chłopak musiał przyznać iż wolał by nie musieć z nim walczyć. Najpewniej bowiem oberwał by porządnie. Upiekło mu się jednak a to właśnie się liczyło. W końcu dzięki temu na jutrzejszych zajęciach nie będzie musiał nosić na twarzy opatrunków ani siniaków, a pierwsze wrażenie zawsze było bardzo ważne. Poza tym bójka pierwszego dnia w akademii, kiedy nawet nie było jeszcze zajęć, zapewne została by dziwacznie odebrana przez nauczycieli. Chłopak mógł więc z czystym sercem wrócić do domu.

<piszemy w http://bleach.iowoi.org/tereny-mieszkalne-f54/dom-reikashiego-t1288.htm >
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie 18 Cze 2017 - 22:39

Toshi ~1~

Wystarczyło przesunąć jedną połowę drzwi, żeby zajrzeć do środka. Wewnątrz panował swego rodzaju pół mrok. W końcu nadchodził wieczór i uczniowie woleli spędzać ostatnie chwile wewnątrz swoich pokoi. Poza tym mogłeś poczuć zapach starego papieru oraz tuszu. Właściwie było tutaj cieplej niż na podwórku, więc ktoś życzliwy uchylił lekko okno. Oczywiście zaraz obok drzwi dostrzegłeś biurko, jak również siedzącą za nim starszą kobietę. Najwyraźniej pełniła funkcję bibliotekarki oraz pilnowała ogólnego porządku. No cóż... Wokoło stało mnóstwo regałów, które kryły pokaźną kolekcję najróżniejszego rodzaju literatury. Obecnie potrzebowałeś odszukać tytuły, które ciebie interesowały. Należało jednak pamiętać o godzinach ciszy nocnej, bo inaczej za przebywanie poza pokojem dostaniesz szlaban...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Wto 20 Cze 2017 - 11:55

Kiedy tylko zdołał uchylić jedną połówki drzwi i wszedł do środka zaparło mu dech w piersi na krótką chwilę. Musiał przyznać, że klimat jak tam zastał zrobił na nim ogromne wrażenie. Przez parę chwil szedł jak najciszej z szeroko otwartymi oczami rozglądając się po wnętrzu. Nic dziwnego, że dopiero po paru minutach przypomniał sobie, po co właściwie tutaj przyszedł i z niemałym trudem udało mu się powrócić do rzeczywistości. Po uważniejszym rozejrzeniu się zauważył starszą kobietę zapewne pełniącą funkcję bibliotekarki. Od razu swe kroki skierował w tamtą stronę.
- Przepraszam bardzo, czy biblioteka jest jeszcze otwarta? Jestem studentem pierwszego roku i to moja pierwsza wizyta w tym miejscu. Muszę przyznać, że widok, jaki tu zastałem nieco mnie onieśmielił. Musi być Pani kimś niesamowitym skoro potrafi połapać się w tym wszystkim.
Paplał jak najęty ponownie zapominając celu swej wizyty. W jego oczach bez problemu dało zauważyć się zachwyt, onieśmielenia, a także uznanie i podziw dla kobiety.
- Och przepraszam najmocniej. Rozgadałem się jak najęty, a nie wspomniałem o najważniejszym. Poszukuję literatury odnoszącej się do obecnej sytuacji społecznej i politycznej panującej w Akademii. Szukam czegoś, co mogłoby mi przybliżyć panujące tutaj zasady i normy. Chciałbym nieco lepiej zrozumieć, czemu co poniektórzy zachowują się tak jak się zachowują.
Wreszcie udało mu się składnie przedstawić, po co tu w ogóle znalazł się.
- Och, jeśli to możliwe to potrzebowałbym też pomocy w znalezieniu książek mówiących o walce dwoma broniami naraz. Zechciałaby Pani mi coś polecić w tej materii dla początkującego, dopiero zaczynającego i poznającego ten styl walki i związane z tym techniki? Mam też pytania odnośnie samej biblioteki. Czy z lekturą można zapoznawać się tylko tutaj na miejscu czy też można brać ją ze sobą, aby poczytać np. w swoim pokoju? Jeśli tak to na jak długi czas można wypożyczać takie książki? Och i przepraszam za moje pytanie, ale czy nie wie Pani przypadkiem, która jest godzina? Nie chciałbym spóźnić się i nie zdążyć powrócić do pokoju zanim nastanie cisza nocna.
Znowu chłopak rozgadał się na dobre. Wypowiadając ostatnie kwestie lekko zarumienił się, a rękoma wykrzywiał swe palce gdyż nie wiedział jak ma się zachować. Od razu dało się poznać, że jest mu wstyd i głupio za zadawanie tak bezmyślnych pytań. Jednak robiło się już całkiem ciemno, co oznaczało, że jest całkiem późna pora. Dobrze, że przynajmniej teraz sobie przypomniał tę kwestie. W przyszłości będzie musiał lepiej rozplanowywać sobie dzień, aby nie spóźnić się i nie wpakować w jakieś niepotrzebne kłopoty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sro 28 Cze 2017 - 21:21

Trzeba przyznać, że kobieta spojrzała na ciebie mniej przychylnym okiem. Przede wszystkim rozpiska na temat działania biblioteki wisiała obok drewnianych drzwi. Wystarczyło trochę poszukać i przeczytać informacje, a mógłbyś uniknąć zbędnych pytań. Poza tym wewnątrz pomieszczenia obowiązywała cisza, a wszelkie rozmowy prowadzono szeptem. Dzięki temu uczniowie nie przeszkadzali sobie nawzajem. Wreszcie pani bibliotekarka łaskawie udzieliła tobie potrzebnych odpowiedzi…
-Młody paniczu… Radziłabym znacznie ściszyć ton swojej wypowiedzi. Nie jesteśmy na korytarzu. Obowiązują tutaj pewne zasady... Poza tym biblioteka będzie czynna jeszcze przez 2 godziny. Aktualnie dochodzi równo godzina 20. Oczywiście o ile mam dobry słuch. Podobną tematykę książek znajdziesz pomiędzy tamtymi regałami...- Pracownica ze stoickim spokojem wskazała dłonią najbliżej stojący regał. Wystarczyło tam podejść i wybrać odpowiednie tytuły. Oczywiście tak też uczyniłeś. Ostatecznie zgarnąłeś cztery najważniejsze książki. Następnie zasiadłeś przy wolnym stoliku. Pierwsze tomiszcze opisywało historię Soul Society. Nad wszystkim sprawował władze tak zwany „Król Dusz”. Jego wierna świta była złożona z czterech najsilniejszych wojowników. Niestety ich tożsamość czy miejsce przebywania zostało skrzętnie ukryte. Następne co przykuło twoją uwagę, to drabinka poszczególnych odziałów. Kolejny rozdział poświęcono obecnym rodom szlacheckim. Widniały tam ich herby, historia, poszczególni członkowie rodzin, opisy dokonań oraz zakres wpływów. Odnośnie statusu społecznego: im bliższy okręg mieszkalny, tym lepsze warunki panowały. Bardziej wynikało to z faktu kto, gdzie, jak spędził życie ziemskie. Owszem delikwenci zabijający, mordujący, gwałcący trafiali do piekła.
Wyłącznie „niewinne” dusze przemienione wbrew własnej woli w hollowy otrzymywały drugą szansę. Także jeśli ktoś kradł, żył w ubóstwie albo cokolwiek innego, to pozostawał tutaj w podobnym stanie. Przynajmniej tak sądzili uczeni… Druga książka traktowała o zasadach panujących wewnątrz akademii. Główne przekazania dotyczyły przestrzegania ciszy nocnej, szanowania wszelakich rzeczy, sprzętów, przedmiotów, pomaganie młodszym uczniom, informowanie nauczyciela o wykroczeniach itp. Istniały także zakazy np. posiadania zwierząt czy nielegalnych substancji, kradzieży, podawania fałszywego świadectwa, dręczenia kogokolwiek, bójek. Dostrzegłeś również nakazy, jak również obowiązki: uczniowie sprzątali po sobie, utrzymywali ogólny porządek, uczestniczyli w zajęciach pozalekcyjnych, opuszczali mury wyłącznie podczas czasu wolnego, informowali opiekunów o dłuższych nieobecnościach itp. Praktycznie tomiszcze zawierało podstawowe definicje dobra i zła. Trzeci tytuł traktował o walce bronią białą. Przede wszystkim jej wstęp jasno określał co następuje: wyłącznie mistrzowie, po wielu latach pracy oraz samodoskonalenia, korzystali z podwójnego oręża. Główną przyczyną była trudność operowania obiema rękami tak samo sprawnie. Druga dotyczyła samego wyboru broni, poznania jej technik, opracowania własnych itp. Wreszcie spotkałeś rozdziały opisujące parę technik: Tameshigiri; Battodo; Kenjutsu; Iaido; Aikido;
Kobudo. Oczywiście musiałeś zachować w pamięci, że szkoła przede wszystkim nauczała podstaw. Dodatkowo korzystała z zupełnie innych technik. Toteż każdy prawdziwy mistrz opracowywał indywidualny cios albo styl walki. Mogło to trwać miesiące, lata, a nawet stulecia. Czasami dopiero podopieczni mistrza szlifowali jego sekretne ruchy. No mniejsza… Ostatnia lektura poruszała tematykę ogólnikowej podstawy walki mieczem. Cokolwiek pragnąłeś zapamiętać, to mogłeś zapisać na małych karteczkach. Koniec końców siedziałeś w bibliotece znacznie dłużej niż początkowo zamierzałeś. Poza tym pani bibliotekarka dawno opuściła swoje miejsce pracy. Owszem zostawiła uchylone drzwi, ale raczej nie zamierzała tobie przeszkadzać. Jako uczeń powinieneś sam pilnować czasu czy panujących reguł. Mogłeś spokojnie wrócić do pokoju, ale musiałeś uważać. Jeśli ktokolwiek by ciebie przyłapał...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob 1 Lip 2017 - 17:06

No w końcu dotarł do właściwego miejsca. Musiał przyznać, że robiło ono wrażenie, było wręcz imponujące. Za to postawa jak słusznie mniemał bibliotekarki byłą taka sobie. Chyba podświadomie wyczuł jej niechęć i wyższość nad studentem. Po pierwsze od niedawna jest studentem, więc ma prawo nie wiedzieć gdzie znajdują się potrzebne informacje. Po drugie jak na ironię losu był tutaj obecnie jedynym gościem oprócz samej kobiety wiec raczej nikomu w niczym nie przeszkadzał. A po trzecie po to właśnie tutaj była, po to by udzielać niezbędnych informacje odnośnie tego miejsca każdemu, kto zwrócił się do niej z zapytaniem. No dajcie spokój za to jej przecież płacą, za bycie w tym miejscu i służenie pomocą tym, którzy tego wymagają. Te wszystkie dywagacje zachował tylko dla siebie gdyż zaraz zostały mu udzielone wszelkie informacje, jakie potrzebował.
- Bardzo dziękuję za te wszystkie informacje. Pod\staram się już więcej nie przeszkadzaj nikomu.
Grzecznie podziękował i przeprosił kobietę za swoje zachowanie tonem dużo cichszym niż to zrobił na samym początku rozmowy. Następnie skierował swe kroki do wskazanego regału. Ponieważ lektury było całkiem sporo musiał to zrobić na dwa powroty. Dopiero wtedy, kiedy upewnił się, że ma przy sobie wszystkie wymagane książki, usiadł przy wolnym stoliku. Lektura pochłonęła go doszczętnie, kompletnie się w niej zatracił, jednocześnie tracąc poczucie czasu. Nie tylko czytanie sprawiło, że zabawił tam dłużej niż zamierzał. Zapoznawszy się z podstawowymi ćwiczeniami oraz postawami nie mógł odmówić sobie nie przetestowania tego w praktyce. Po uporaniu z teorią przyszedł czas na praktykę. Kilkukrotnie przerabiał postawy i ćwiczenia umieszczone w tomach korzystając z umieszczonych tam wskazówek. Dopiero jak przerobił wszystkie zamieszczone tam ćwiczenia uznał, że to najwyższa pora zabierać się do siebie. Ku jego zdziwieniu na Sali pozostał sam a drzwi były ledwo uchylone. Wyglądało na to, że zasiedział się, przez co mogą być nie lada kłopoty. Jednak w tym momencie nie przejmował się tym, gdyż był bogatszy o interesującą wiedzę. Pozbierał swoje rzeczy i odniósł niepotrzebne mu tomiszcza na regał. Następnie udał się do wyjścia. Tam przy drewnianych drzwiach zapoznał się z regulaminem panującym w tym miejscu, a następnie, jeśli na to pozwalano zabrał ze sobą jedną lub dwie książki omawiające styl walki mieczem oraz dwoma broniami i ruszył w drogę powrotną do wspólnego pokoju dzielonego wraz z siostrą. Ewentualnymi nieprzyjemnościami zamierzał zająć się w momencie, kiedy to nastąpi, gdyż póki, co był zbyt szczęśliwy i ukontentowany, aby o tym myśleć na poważnie.

z/t.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Czw 6 Lip 2017 - 22:58

Bez większych problemów opuściłeś pomieszczenie biblioteczne. Przynajmniej zyskałeś jakieś podstawy do dalszych ćwiczeń. Trzeba przyznać, że takie zakończenie dnia było całkiem owocne. Od jutra wiedziałeś co powinieneś ćwiczyć i jak dana sekwencja ruchów wygląda. Zawsze mogłeś poprosić opiekunkę roku albo rówieśnika o pomoc podczas szlifowania umiejętności. Międzyczasie odnalazłeś wzrokiem notatkę dotyczącą funkcjonowania tutejszej czytelni. Właściwie pomieszczenie otwierano równo z czasem rozpoczęcia zajęć. Natomiast zamykano przed ustaloną ciszą nocną. Każdy uczeń miał prawo wypożyczyć dwie książki, jednak musiał wypełnić odpowiedni kwestionariusz. To takie zabezpieczenie przed zniszczeniem bądź zgubieniem konkretnych egzemplarzy. No trudno... Mleko zostało rozlane, a panią bibliotekarkę spotkasz dopiero rankiem. Koniec końców zacząłeś maszerować do pokoju wspólnego. Niespodziewanie w jednym z korytarzy usłyszałeś zdenerwowany kobiecy głos oraz nieco spłoszony męski.
-Daj mi święty spokój... Mówiłam już, że nie chcę twoich prezentów...- Dziewczyna wyraźnie dawała do zrozumienia, że raczej woli samotność niż jakiekolwiek amory.
-Ginko... Przecież to tylko kwiaty. Poza tym widziałem jak sama zrywałaś kilka gałązek...- Chłopak próbował wybrnąć z tej dziwnej sytuacji, jednocześnie zachowując swój honor.
Właściwie skądś już kojarzyłeś ten głos i bardzo prawdopodobne, że spotkałeś tę osobę wcześniej. Mogłeś spokojnie zerknąć zza rogu. Akurat pozostałeś niezauważony przez kłócącą się dwójkę. Pierwsze co przyciągało uwagę, to uroda nieznajomej. Fakt... Może była trochę blada, ale jej nietypowy kolor oczu hipnotyzował każdego. Dodatkowo imitacje kwiatów dodawały dziewczynie bajkowego uroku. Chłopaka spotkałeś podczas spaceru z Kyo. Ten sam jegomość, który wcześniej bezcześcił krzaczek, teraz wręczał owoc swojej pracy "ukochanej". Niestety z miernym rezultatem...
-Proszę przestań... To męczące. Nie mam ochoty tłumaczyć tego setny raz. Szczególnie tobie Kuro. Kiepski żart...- Ginko westchnęła ciężko i próbowała opuścić miejsce "zbrodni". Aczkolwiek brunet nie dawał za wygraną.
Stanąłeś przed trudną decyzją... Mogłeś pomóc damie w opresji, równocześnie ujawniając swą obecność. Ewentualnie zyskać sympatię kolegi poprzez wsparcie jego działań. W końcu widziałeś jak narażał publicznie swą osobę na karę (oczywiście niszcząc akademicką zieleń). Pozostawała trzecia opcja: zignorować "zakochanych" i znaleźć inną drogę prowadzącą do pokoju...

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pią 14 Lip 2017 - 22:52

Wychodząc z pomieszczenia biblioteki obładowany w dwie książki zerknął na wspomniane drzwi. Niestety to, co tam zobaczył nieco skwasiło mu humor. No trudno, będzie musiał jutro przeprosić panią bibliotekarkę za swój niegodny czyn oraz wypełnić odpowiednie papiery na te tomiska, które obecnie miał przy sobie. Po krótkiej chwili stania przed drzwiami w końcu ruszył do pokoju. Najwyższy to był czas, a tak szczerze mówiąc to już od dawna nie miał go. Nic, więc dziwnego, że starał się jak najmniej hałasować i czym prędzej dostać się na miejsce. No niestety na tyle to już szczęścia nie miał. Idąc korytarzem usłyszał glosy. No to teraz dopiero wpadł. Po kilku krokach zrozumiał, że ktoś się z kimś kłóci. Ba na dodatek jeden z tych głosów wydawał mu się znajomy. Skoro jeszcze nie został zauważony postanowił dyskretnie spojrzeć za róg żeby sprawdził, z kim ma do czynienia. Widok, który ujrzał nie przyprawił go o zachwyt. Po chwili rozpoznał chłopaka. Była to ostatnia osobą, jaką chciałby ponownie spotkać kiedykolwiek, a co dopiero teraz i to jeszcze w takim momencie.
- Psia mać. Lepiej to być już nie mogło. I co ja teraz mam zrobić? Ryzykować złapanie poszukując innej trasy, czy też pokazać się nie wiedząc, na jaką reakcje mam liczyć ze strony tej dwójki. Też se wybrał miejsce na swe amory Casanova zabidzony. Przecież to gołym okiem widać, że ona jest zmęczona jego osobą, już by se dał siana z tym i nie robił z siebie większego głupka. No to teraz to mam dylemat.
Stał tak ukryty i myślał nad dalszym postępowaniem, a czas nieubłaganie leciał. Mijały kolejne cenne sekundy, a on nie ruszył się z miejsca i nadal stał jak ten kołek. Myślał nad swym kolejnym krokiem, ale nic to mu nie dało. Jak był w punkcie wyjścia tak też nic się nie zmieniło od tamtego momentu. Jak wtedy nie wiedział, co mu trzeba czynić tak też i teraz też nie wiedział.
- A pies ich rąbał. Stojąc tutaj nie przybliżę się do celu.
Niestety nie zanosiło się na to żeby szybko mieli skończyć. Nawet przez myśl przeszło mu żeby cicho stać i przeczekać kłótnię tej parki jednak ostatecznie doszedł do wniosku, że to jeszcze mogłoby mu czkawką odbić się. W takim wypadku powoli i cicho ruszył przed siebie. Zanim wyłonił się zza rogu otworzył sobie książkę i szedł gapiąc się w nią przy okazji udając, że jest tak zaczytany, że nie widzi, co się wokół niego dzieje. Miał nadzieję, że kiedy zauważą go to się spłoszą i czym prędzej znikną a on będzie mógł kontynuować swą niebezpieczną wędrówkę. Pewnie Ayumi już mocno denerwuje się tam i zastanawia gdzie też podział się na tak długo, a przecież chciał się jej wypytać o tyle rzeczy. No trudno jak pech to pech na całego, oby tylko jeszcze gorzej nie było gdyż i tak już wystarczająco długo zabalował poza swoim pokojem podczas ciszy nocnej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki Kuchiki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
90/90  (90/90)
Punkty Reiatsu:
48/48  (48/48)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie 16 Lip 2017 - 21:52

No cóż... Postanowiłeś zbytnio nie ingerować w sprzeczkę "zakochanej" dwójki. W końcu końskie zaloty dawno wyszły z mody. Co prawda dziewczyna wyraźne sugerowała, że ma dość towarzystwa kolegi. Aczkolwiek brunet miał swoje ukryte motywy. Tymczasem wyciągnąłeś pierwszą lepszą książkę i opuściłeś bezpieczną kryjówkę. Przejście obok towarzystwa okazało się łatwiejsze niż początkowo sądziłeś. Płeć piękna natychmiast wykorzystała okazję do błyskawicznej ewakuacji. Minęła twoją osobę bez słowa, żeby koniec końców pobiec w bliżej nieokreślonym kierunku. Natomiast Kuro popatrzył na bukiet kwiatów ze smętną miną. Następnie zaczął powoli maszerować ku pokojom wspólnym. Wreszcie zostałeś zupełnie sam. Wystarczyło skręcić parę razy, wejść po schodach i już prawie osiągnąłeś wyznaczony cel. Zupełnie jakby ktoś nad tobą czuwał, ponieważ usłyszałeś głos opiekunki twojego roku. Najwyraźniej przyłapała "kolegę" podczas jego odważnej eskapady. No mniejsza... To już ciebie zbytnio nie dotyczyło...

z/t
Pokój
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Czw 20 Lip 2017 - 12:13

Z lekko bijącym sercem i niepokojem wymalowanym na twarzy wyszedł zza rogu. Całe szczęście, że jego twarz zasłaniała książka. Ku jego uldze dziewczyna wyminęła jego postać bez zbędnego słowa. Zaraz potem kolega także zniknął w tylko sobie znanym kierunku. Odetchnąwszy z ulgą ruszył przed siebie w kierunku pokoi wspólnych. Nim udało mu się osiągnąć cel jego wędrówki przeżyj jeszcze raz chwilę grozy. Otóż okazało się, że jedne dobrze mu już znany student nie miał tyle fartu, co on. Został przyłapany przez ich opiekunkę. Głosy nie kłamały, wyraźnie byłą niezadowolona z tego spotkania z kimś, kogo już dawna nie powinno być w tym miejscu. Ponownie z sercem podeszłym do gardła stał nieruchomo dopóki głosy nie oddaliły się od jego kryjówki. Minęła jeszcze chwil nim postanowił ruszyć się z miejsca po tym jak już na korytarzu zapanowała kompletna chwila. To nie było tak, że odczekał jeszcze chwile tak profilaktycznie. Zwyczajnie był tak przerażony, że nie tylko miał problemy z przełknięciem śliny a co dopiero mówić o dalszej wędrówce. Zresztą same nogi mu to uniemożliwiały, trzęsły mu się tak, że niejedna galareta pozazdrościłaby tych ruchów. Minęła jeszcze kolejna chwila nim na tyle uspokoił się i opanował swe ciało, aby móc kroki stawiać. Jeszcze kilkanaście minut i już był bezpieczny. W końcu dotarł doi swojego pokoju, czym prędzej znikając w jego przyjemnych czeluściach. Tam był już bezpieczny, przetrwał to, zdołał uratować się i to w tej chwili było najważniejsze.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biblioteka   

Powrót do góry Go down
 
Biblioteka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog