IndeksFAQSzukajUżytkownicyGrupyRejestracjaZaloguj
Nabór na stanowiska Mistrzów Gry! Rekrutacja na GG: 3594960!
Pomoc dla nowych graczy

Share | 
 

 Biblioteka

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4
AutorWiadomość
Reikashi


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pią 2 Lip 2010 - 10:00

[Kocham tą sztuczkę :P]
-No naprawdę !-powiedział Reikashi wstając, jego wesoły cały czas głos pozwalał na ogłupianie przeciwnika z każdą chwilą. Musiał jednak kontynuować w odpowiedni sposób i dać sobie okazje do dalszego życia.- W dodatku wciągnęli swoimi koneksjami w tą walkę całe Seiretei. - kiedy używał słowa koneksje chciał wytrącić giganta z jakichkolwiek torów myślenia agresywnego i odciągnąć go od próby mszczenia się na Kuroseishim, w sumie chłopak nie chciał zostać zabity przez giganta z piekła rodem. Czekał teraz na odpowiedź pana ucznia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob 3 Lip 2010 - 15:24

- Ta, mocno żeś się pierdyknął... - Gigant uniósł brwi jeszcze wyżej i najwyraźniej sądząc iż chłopak przynajmniej miał wstrząs mózgu, choć nie był pewny w jaki sposób mogło by się to stać podczas uderzenia mięśniem gluteus maksimus o posadzkę. Niemniej postanowił najzwyczajniej w świecie odepchnąć Reikashiego i ruszyć dalej. Co prawda chłopak ledwie utrzymał się na nogach, jednakże udało mu się jakoś utrzymać. Następnie zaś gigant mamrocząc pod nosem coś o głupkach wszedł spokojnie do środka biblioteki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Reikashi


avatar

Mistrz Gry : Izdurbal Tenshi

Karta Postaci
Punkty Życia:
70/70  (70/70)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie 4 Lip 2010 - 13:18

Reikashi pomyślał tylko, że ten chłopaczyna to dureń, z wielu powodów. Nie miał już nic do roboty tu, więc udał się w stronę wyjścia po raz kolejny, mając nadzieję, że już nic go nie zatrzyma. W między czasie myślał o tym gdzie by tu pójść i na sam koniec strzelił mu do głowy jeden pomysł - po prostu do domu. Jak pomyślał tak spróbował zrobić.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Izdurbal Tenshi



avatar

Oddział : Dywizjon 12 (technologiczny)
Mistrz Gry : Kamys

Karta Postaci
Punkty Życia:
89/100  (89/100)
Punkty Reiatsu:
161/168  (161/168)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sro 7 Lip 2010 - 20:07

Dureń lub nie, w każdym razie chłopak musiał przyznać iż wolał by nie musieć z nim walczyć. Najpewniej bowiem oberwał by porządnie. Upiekło mu się jednak a to właśnie się liczyło. W końcu dzięki temu na jutrzejszych zajęciach nie będzie musiał nosić na twarzy opatrunków ani siniaków, a pierwsze wrażenie zawsze było bardzo ważne. Poza tym bójka pierwszego dnia w akademii, kiedy nawet nie było jeszcze zajęć, zapewne została by dziwacznie odebrana przez nauczycieli. Chłopak mógł więc z czystym sercem wrócić do domu.

<piszemy w http://bleach.iowoi.org/tereny-mieszkalne-f54/dom-reikashiego-t1288.htm >
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie 18 Cze 2017 - 22:39

Toshi ~1~

Wystarczyło przesunąć jedną połowę drzwi, żeby zajrzeć do środka. Wewnątrz panował swego rodzaju pół mrok. W końcu nadchodził wieczór i uczniowie woleli spędzać ostatnie chwile wewnątrz swoich pokoi. Poza tym mogłeś poczuć zapach starego papieru oraz tuszu. Właściwie było tutaj cieplej niż na podwórku, więc ktoś życzliwy uchylił lekko okno. Oczywiście zaraz obok drzwi dostrzegłeś biurko, jak również siedzącą za nim starszą kobietę. Najwyraźniej pełniła funkcję bibliotekarki oraz pilnowała ogólnego porządku. No cóż... Wokoło stało mnóstwo regałów, które kryły pokaźną kolekcję najróżniejszego rodzaju literatury. Obecnie potrzebowałeś odszukać tytuły, które ciebie interesowały. Należało jednak pamiętać o godzinach ciszy nocnej, bo inaczej za przebywanie poza pokojem dostaniesz szlaban...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Wto 20 Cze 2017 - 11:55

Kiedy tylko zdołał uchylić jedną połówki drzwi i wszedł do środka zaparło mu dech w piersi na krótką chwilę. Musiał przyznać, że klimat jak tam zastał zrobił na nim ogromne wrażenie. Przez parę chwil szedł jak najciszej z szeroko otwartymi oczami rozglądając się po wnętrzu. Nic dziwnego, że dopiero po paru minutach przypomniał sobie, po co właściwie tutaj przyszedł i z niemałym trudem udało mu się powrócić do rzeczywistości. Po uważniejszym rozejrzeniu się zauważył starszą kobietę zapewne pełniącą funkcję bibliotekarki. Od razu swe kroki skierował w tamtą stronę.
- Przepraszam bardzo, czy biblioteka jest jeszcze otwarta? Jestem studentem pierwszego roku i to moja pierwsza wizyta w tym miejscu. Muszę przyznać, że widok, jaki tu zastałem nieco mnie onieśmielił. Musi być Pani kimś niesamowitym skoro potrafi połapać się w tym wszystkim.
Paplał jak najęty ponownie zapominając celu swej wizyty. W jego oczach bez problemu dało zauważyć się zachwyt, onieśmielenia, a także uznanie i podziw dla kobiety.
- Och przepraszam najmocniej. Rozgadałem się jak najęty, a nie wspomniałem o najważniejszym. Poszukuję literatury odnoszącej się do obecnej sytuacji społecznej i politycznej panującej w Akademii. Szukam czegoś, co mogłoby mi przybliżyć panujące tutaj zasady i normy. Chciałbym nieco lepiej zrozumieć, czemu co poniektórzy zachowują się tak jak się zachowują.
Wreszcie udało mu się składnie przedstawić, po co tu w ogóle znalazł się.
- Och, jeśli to możliwe to potrzebowałbym też pomocy w znalezieniu książek mówiących o walce dwoma broniami naraz. Zechciałaby Pani mi coś polecić w tej materii dla początkującego, dopiero zaczynającego i poznającego ten styl walki i związane z tym techniki? Mam też pytania odnośnie samej biblioteki. Czy z lekturą można zapoznawać się tylko tutaj na miejscu czy też można brać ją ze sobą, aby poczytać np. w swoim pokoju? Jeśli tak to na jak długi czas można wypożyczać takie książki? Och i przepraszam za moje pytanie, ale czy nie wie Pani przypadkiem, która jest godzina? Nie chciałbym spóźnić się i nie zdążyć powrócić do pokoju zanim nastanie cisza nocna.
Znowu chłopak rozgadał się na dobre. Wypowiadając ostatnie kwestie lekko zarumienił się, a rękoma wykrzywiał swe palce gdyż nie wiedział jak ma się zachować. Od razu dało się poznać, że jest mu wstyd i głupio za zadawanie tak bezmyślnych pytań. Jednak robiło się już całkiem ciemno, co oznaczało, że jest całkiem późna pora. Dobrze, że przynajmniej teraz sobie przypomniał tę kwestie. W przyszłości będzie musiał lepiej rozplanowywać sobie dzień, aby nie spóźnić się i nie wpakować w jakieś niepotrzebne kłopoty.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sro 28 Cze 2017 - 21:21

Trzeba przyznać, że kobieta spojrzała na ciebie mniej przychylnym okiem. Przede wszystkim rozpiska na temat działania biblioteki wisiała obok drewnianych drzwi. Wystarczyło trochę poszukać i przeczytać informacje, a mógłbyś uniknąć zbędnych pytań. Poza tym wewnątrz pomieszczenia obowiązywała cisza, a wszelkie rozmowy prowadzono szeptem. Dzięki temu uczniowie nie przeszkadzali sobie nawzajem. Wreszcie pani bibliotekarka łaskawie udzieliła tobie potrzebnych odpowiedzi…
-Młody paniczu… Radziłabym znacznie ściszyć ton swojej wypowiedzi. Nie jesteśmy na korytarzu. Obowiązują tutaj pewne zasady... Poza tym biblioteka będzie czynna jeszcze przez 2 godziny. Aktualnie dochodzi równo godzina 20. Oczywiście o ile mam dobry słuch. Podobną tematykę książek znajdziesz pomiędzy tamtymi regałami...- Pracownica ze stoickim spokojem wskazała dłonią najbliżej stojący regał. Wystarczyło tam podejść i wybrać odpowiednie tytuły. Oczywiście tak też uczyniłeś. Ostatecznie zgarnąłeś cztery najważniejsze książki. Następnie zasiadłeś przy wolnym stoliku. Pierwsze tomiszcze opisywało historię Soul Society. Nad wszystkim sprawował władze tak zwany „Król Dusz”. Jego wierna świta była złożona z czterech najsilniejszych wojowników. Niestety ich tożsamość czy miejsce przebywania zostało skrzętnie ukryte. Następne co przykuło twoją uwagę, to drabinka poszczególnych odziałów. Kolejny rozdział poświęcono obecnym rodom szlacheckim. Widniały tam ich herby, historia, poszczególni członkowie rodzin, opisy dokonań oraz zakres wpływów. Odnośnie statusu społecznego: im bliższy okręg mieszkalny, tym lepsze warunki panowały. Bardziej wynikało to z faktu kto, gdzie, jak spędził życie ziemskie. Owszem delikwenci zabijający, mordujący, gwałcący trafiali do piekła.
Wyłącznie „niewinne” dusze przemienione wbrew własnej woli w hollowy otrzymywały drugą szansę. Także jeśli ktoś kradł, żył w ubóstwie albo cokolwiek innego, to pozostawał tutaj w podobnym stanie. Przynajmniej tak sądzili uczeni… Druga książka traktowała o zasadach panujących wewnątrz akademii. Główne przekazania dotyczyły przestrzegania ciszy nocnej, szanowania wszelakich rzeczy, sprzętów, przedmiotów, pomaganie młodszym uczniom, informowanie nauczyciela o wykroczeniach itp. Istniały także zakazy np. posiadania zwierząt czy nielegalnych substancji, kradzieży, podawania fałszywego świadectwa, dręczenia kogokolwiek, bójek. Dostrzegłeś również nakazy, jak również obowiązki: uczniowie sprzątali po sobie, utrzymywali ogólny porządek, uczestniczyli w zajęciach pozalekcyjnych, opuszczali mury wyłącznie podczas czasu wolnego, informowali opiekunów o dłuższych nieobecnościach itp. Praktycznie tomiszcze zawierało podstawowe definicje dobra i zła. Trzeci tytuł traktował o walce bronią białą. Przede wszystkim jej wstęp jasno określał co następuje: wyłącznie mistrzowie, po wielu latach pracy oraz samodoskonalenia, korzystali z podwójnego oręża. Główną przyczyną była trudność operowania obiema rękami tak samo sprawnie. Druga dotyczyła samego wyboru broni, poznania jej technik, opracowania własnych itp. Wreszcie spotkałeś rozdziały opisujące parę technik: Tameshigiri; Battodo; Kenjutsu; Iaido; Aikido;
Kobudo. Oczywiście musiałeś zachować w pamięci, że szkoła przede wszystkim nauczała podstaw. Dodatkowo korzystała z zupełnie innych technik. Toteż każdy prawdziwy mistrz opracowywał indywidualny cios albo styl walki. Mogło to trwać miesiące, lata, a nawet stulecia. Czasami dopiero podopieczni mistrza szlifowali jego sekretne ruchy. No mniejsza… Ostatnia lektura poruszała tematykę ogólnikowej podstawy walki mieczem. Cokolwiek pragnąłeś zapamiętać, to mogłeś zapisać na małych karteczkach. Koniec końców siedziałeś w bibliotece znacznie dłużej niż początkowo zamierzałeś. Poza tym pani bibliotekarka dawno opuściła swoje miejsce pracy. Owszem zostawiła uchylone drzwi, ale raczej nie zamierzała tobie przeszkadzać. Jako uczeń powinieneś sam pilnować czasu czy panujących reguł. Mogłeś spokojnie wrócić do pokoju, ale musiałeś uważać. Jeśli ktokolwiek by ciebie przyłapał...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob 1 Lip 2017 - 17:06

No w końcu dotarł do właściwego miejsca. Musiał przyznać, że robiło ono wrażenie, było wręcz imponujące. Za to postawa jak słusznie mniemał bibliotekarki byłą taka sobie. Chyba podświadomie wyczuł jej niechęć i wyższość nad studentem. Po pierwsze od niedawna jest studentem, więc ma prawo nie wiedzieć gdzie znajdują się potrzebne informacje. Po drugie jak na ironię losu był tutaj obecnie jedynym gościem oprócz samej kobiety wiec raczej nikomu w niczym nie przeszkadzał. A po trzecie po to właśnie tutaj była, po to by udzielać niezbędnych informacje odnośnie tego miejsca każdemu, kto zwrócił się do niej z zapytaniem. No dajcie spokój za to jej przecież płacą, za bycie w tym miejscu i służenie pomocą tym, którzy tego wymagają. Te wszystkie dywagacje zachował tylko dla siebie gdyż zaraz zostały mu udzielone wszelkie informacje, jakie potrzebował.
- Bardzo dziękuję za te wszystkie informacje. Pod\staram się już więcej nie przeszkadzaj nikomu.
Grzecznie podziękował i przeprosił kobietę za swoje zachowanie tonem dużo cichszym niż to zrobił na samym początku rozmowy. Następnie skierował swe kroki do wskazanego regału. Ponieważ lektury było całkiem sporo musiał to zrobić na dwa powroty. Dopiero wtedy, kiedy upewnił się, że ma przy sobie wszystkie wymagane książki, usiadł przy wolnym stoliku. Lektura pochłonęła go doszczętnie, kompletnie się w niej zatracił, jednocześnie tracąc poczucie czasu. Nie tylko czytanie sprawiło, że zabawił tam dłużej niż zamierzał. Zapoznawszy się z podstawowymi ćwiczeniami oraz postawami nie mógł odmówić sobie nie przetestowania tego w praktyce. Po uporaniu z teorią przyszedł czas na praktykę. Kilkukrotnie przerabiał postawy i ćwiczenia umieszczone w tomach korzystając z umieszczonych tam wskazówek. Dopiero jak przerobił wszystkie zamieszczone tam ćwiczenia uznał, że to najwyższa pora zabierać się do siebie. Ku jego zdziwieniu na Sali pozostał sam a drzwi były ledwo uchylone. Wyglądało na to, że zasiedział się, przez co mogą być nie lada kłopoty. Jednak w tym momencie nie przejmował się tym, gdyż był bogatszy o interesującą wiedzę. Pozbierał swoje rzeczy i odniósł niepotrzebne mu tomiszcza na regał. Następnie udał się do wyjścia. Tam przy drewnianych drzwiach zapoznał się z regulaminem panującym w tym miejscu, a następnie, jeśli na to pozwalano zabrał ze sobą jedną lub dwie książki omawiające styl walki mieczem oraz dwoma broniami i ruszył w drogę powrotną do wspólnego pokoju dzielonego wraz z siostrą. Ewentualnymi nieprzyjemnościami zamierzał zająć się w momencie, kiedy to nastąpi, gdyż póki, co był zbyt szczęśliwy i ukontentowany, aby o tym myśleć na poważnie.

z/t.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Czw 6 Lip 2017 - 22:58

Bez większych problemów opuściłeś pomieszczenie biblioteczne. Przynajmniej zyskałeś jakieś podstawy do dalszych ćwiczeń. Trzeba przyznać, że takie zakończenie dnia było całkiem owocne. Od jutra wiedziałeś co powinieneś ćwiczyć i jak dana sekwencja ruchów wygląda. Zawsze mogłeś poprosić opiekunkę roku albo rówieśnika o pomoc podczas szlifowania umiejętności. Międzyczasie odnalazłeś wzrokiem notatkę dotyczącą funkcjonowania tutejszej czytelni. Właściwie pomieszczenie otwierano równo z czasem rozpoczęcia zajęć. Natomiast zamykano przed ustaloną ciszą nocną. Każdy uczeń miał prawo wypożyczyć dwie książki, jednak musiał wypełnić odpowiedni kwestionariusz. To takie zabezpieczenie przed zniszczeniem bądź zgubieniem konkretnych egzemplarzy. No trudno... Mleko zostało rozlane, a panią bibliotekarkę spotkasz dopiero rankiem. Koniec końców zacząłeś maszerować do pokoju wspólnego. Niespodziewanie w jednym z korytarzy usłyszałeś zdenerwowany kobiecy głos oraz nieco spłoszony męski.
-Daj mi święty spokój... Mówiłam już, że nie chcę twoich prezentów...- Dziewczyna wyraźnie dawała do zrozumienia, że raczej woli samotność niż jakiekolwiek amory.
-Ginko... Przecież to tylko kwiaty. Poza tym widziałem jak sama zrywałaś kilka gałązek...- Chłopak próbował wybrnąć z tej dziwnej sytuacji, jednocześnie zachowując swój honor.
Właściwie skądś już kojarzyłeś ten głos i bardzo prawdopodobne, że spotkałeś tę osobę wcześniej. Mogłeś spokojnie zerknąć zza rogu. Akurat pozostałeś niezauważony przez kłócącą się dwójkę. Pierwsze co przyciągało uwagę, to uroda nieznajomej. Fakt... Może była trochę blada, ale jej nietypowy kolor oczu hipnotyzował każdego. Dodatkowo imitacje kwiatów dodawały dziewczynie bajkowego uroku. Chłopaka spotkałeś podczas spaceru z Kyo. Ten sam jegomość, który wcześniej bezcześcił krzaczek, teraz wręczał owoc swojej pracy "ukochanej". Niestety z miernym rezultatem...
-Proszę przestań... To męczące. Nie mam ochoty tłumaczyć tego setny raz. Szczególnie tobie Kuro. Kiepski żart...- Ginko westchnęła ciężko i próbowała opuścić miejsce "zbrodni". Aczkolwiek brunet nie dawał za wygraną.
Stanąłeś przed trudną decyzją... Mogłeś pomóc damie w opresji, równocześnie ujawniając swą obecność. Ewentualnie zyskać sympatię kolegi poprzez wsparcie jego działań. W końcu widziałeś jak narażał publicznie swą osobę na karę (oczywiście niszcząc akademicką zieleń). Pozostawała trzecia opcja: zignorować "zakochanych" i znaleźć inną drogę prowadzącą do pokoju...

Spoiler:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pią 14 Lip 2017 - 22:52

Wychodząc z pomieszczenia biblioteki obładowany w dwie książki zerknął na wspomniane drzwi. Niestety to, co tam zobaczył nieco skwasiło mu humor. No trudno, będzie musiał jutro przeprosić panią bibliotekarkę za swój niegodny czyn oraz wypełnić odpowiednie papiery na te tomiska, które obecnie miał przy sobie. Po krótkiej chwili stania przed drzwiami w końcu ruszył do pokoju. Najwyższy to był czas, a tak szczerze mówiąc to już od dawna nie miał go. Nic, więc dziwnego, że starał się jak najmniej hałasować i czym prędzej dostać się na miejsce. No niestety na tyle to już szczęścia nie miał. Idąc korytarzem usłyszał glosy. No to teraz dopiero wpadł. Po kilku krokach zrozumiał, że ktoś się z kimś kłóci. Ba na dodatek jeden z tych głosów wydawał mu się znajomy. Skoro jeszcze nie został zauważony postanowił dyskretnie spojrzeć za róg żeby sprawdził, z kim ma do czynienia. Widok, który ujrzał nie przyprawił go o zachwyt. Po chwili rozpoznał chłopaka. Była to ostatnia osobą, jaką chciałby ponownie spotkać kiedykolwiek, a co dopiero teraz i to jeszcze w takim momencie.
- Psia mać. Lepiej to być już nie mogło. I co ja teraz mam zrobić? Ryzykować złapanie poszukując innej trasy, czy też pokazać się nie wiedząc, na jaką reakcje mam liczyć ze strony tej dwójki. Też se wybrał miejsce na swe amory Casanova zabidzony. Przecież to gołym okiem widać, że ona jest zmęczona jego osobą, już by se dał siana z tym i nie robił z siebie większego głupka. No to teraz to mam dylemat.
Stał tak ukryty i myślał nad dalszym postępowaniem, a czas nieubłaganie leciał. Mijały kolejne cenne sekundy, a on nie ruszył się z miejsca i nadal stał jak ten kołek. Myślał nad swym kolejnym krokiem, ale nic to mu nie dało. Jak był w punkcie wyjścia tak też nic się nie zmieniło od tamtego momentu. Jak wtedy nie wiedział, co mu trzeba czynić tak też i teraz też nie wiedział.
- A pies ich rąbał. Stojąc tutaj nie przybliżę się do celu.
Niestety nie zanosiło się na to żeby szybko mieli skończyć. Nawet przez myśl przeszło mu żeby cicho stać i przeczekać kłótnię tej parki jednak ostatecznie doszedł do wniosku, że to jeszcze mogłoby mu czkawką odbić się. W takim wypadku powoli i cicho ruszył przed siebie. Zanim wyłonił się zza rogu otworzył sobie książkę i szedł gapiąc się w nią przy okazji udając, że jest tak zaczytany, że nie widzi, co się wokół niego dzieje. Miał nadzieję, że kiedy zauważą go to się spłoszą i czym prędzej znikną a on będzie mógł kontynuować swą niebezpieczną wędrówkę. Pewnie Ayumi już mocno denerwuje się tam i zastanawia gdzie też podział się na tak długo, a przecież chciał się jej wypytać o tyle rzeczy. No trudno jak pech to pech na całego, oby tylko jeszcze gorzej nie było gdyż i tak już wystarczająco długo zabalował poza swoim pokojem podczas ciszy nocnej.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie 16 Lip 2017 - 21:52

No cóż... Postanowiłeś zbytnio nie ingerować w sprzeczkę "zakochanej" dwójki. W końcu końskie zaloty dawno wyszły z mody. Co prawda dziewczyna wyraźne sugerowała, że ma dość towarzystwa kolegi. Aczkolwiek brunet miał swoje ukryte motywy. Tymczasem wyciągnąłeś pierwszą lepszą książkę i opuściłeś bezpieczną kryjówkę. Przejście obok towarzystwa okazało się łatwiejsze niż początkowo sądziłeś. Płeć piękna natychmiast wykorzystała okazję do błyskawicznej ewakuacji. Minęła twoją osobę bez słowa, żeby koniec końców pobiec w bliżej nieokreślonym kierunku. Natomiast Kuro popatrzył na bukiet kwiatów ze smętną miną. Następnie zaczął powoli maszerować ku pokojom wspólnym. Wreszcie zostałeś zupełnie sam. Wystarczyło skręcić parę razy, wejść po schodach i już prawie osiągnąłeś wyznaczony cel. Zupełnie jakby ktoś nad tobą czuwał, ponieważ usłyszałeś głos opiekunki twojego roku. Najwyraźniej przyłapała "kolegę" podczas jego odważnej eskapady. No mniejsza... To już ciebie zbytnio nie dotyczyło...

z/t
Pokój
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Czw 20 Lip 2017 - 12:13

Z lekko bijącym sercem i niepokojem wymalowanym na twarzy wyszedł zza rogu. Całe szczęście, że jego twarz zasłaniała książka. Ku jego uldze dziewczyna wyminęła jego postać bez zbędnego słowa. Zaraz potem kolega także zniknął w tylko sobie znanym kierunku. Odetchnąwszy z ulgą ruszył przed siebie w kierunku pokoi wspólnych. Nim udało mu się osiągnąć cel jego wędrówki przeżyj jeszcze raz chwilę grozy. Otóż okazało się, że jedne dobrze mu już znany student nie miał tyle fartu, co on. Został przyłapany przez ich opiekunkę. Głosy nie kłamały, wyraźnie byłą niezadowolona z tego spotkania z kimś, kogo już dawna nie powinno być w tym miejscu. Ponownie z sercem podeszłym do gardła stał nieruchomo dopóki głosy nie oddaliły się od jego kryjówki. Minęła jeszcze chwil nim postanowił ruszyć się z miejsca po tym jak już na korytarzu zapanowała kompletna chwila. To nie było tak, że odczekał jeszcze chwile tak profilaktycznie. Zwyczajnie był tak przerażony, że nie tylko miał problemy z przełknięciem śliny a co dopiero mówić o dalszej wędrówce. Zresztą same nogi mu to uniemożliwiały, trzęsły mu się tak, że niejedna galareta pozazdrościłaby tych ruchów. Minęła jeszcze kolejna chwila nim na tyle uspokoił się i opanował swe ciało, aby móc kroki stawiać. Jeszcze kilkanaście minut i już był bezpieczny. W końcu dotarł doi swojego pokoju, czym prędzej znikając w jego przyjemnych czeluściach. Tam był już bezpieczny, przetrwał to, zdołał uratować się i to w tej chwili było najważniejsze.

[z/t]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob 23 Wrz 2017 - 21:45

~Toshi 2~

Minęła dłuższa chwila zanim Toshi dotarł do upragnionego celu. Całe szczęście po drodze nie spotkał nikogo znajomego. Właściwie czego mógłby się spodziewać? Siostra, jak również Kyo odwiedzili skrzydło szpitalne. Tymczasem Asta lawirowała gdzieś własnymi ścieżkami. Koniec końców młodzieniec ostrożnie przekroczył próg pomieszczenia zwanego czytelnią. Wewnątrz było znacznie widniej niż poprzedniego wieczoru. Właściwie stanowiska blisko okien wręcz kusiły nagrzanymi krzesłami. Paru uczniów oraz ze dwie uczennice szukało odpowiednich tytułów pomiędzy regałami. Nastolatek nawet dostrzegł pojedyncze przypadki, które studiowały opasłe tomy w całkowitej ciszy. Najwyraźniej tutaj istniał całkowicie odmienny świat. Wreszcie bibliotekarka łaskawie zainteresowała się jego osobą. Jednakże powitała go inna twarz. Ta pani sprawiała wrażenie wymagającej oraz surowej niczym najgorsza nauczycielka.
-W czym mogę pomóc?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Wto 26 Wrz 2017 - 13:17

Nawet nie przypuszczał aż tyle czasu zajmie mu dotarcie na miejsce. Z drugiej strony szczęście jeszcze nie zamierzało go opuszczać dzisiejszego dnia. W końcu przez całą tę drogę nie spotkał nikogo ze swoich znajomych. W gruncie rzeczy to był rozdarty pomiędzy ulgą a niepokojem. To, że na nikogo nie natknął się napawało optymizmem pozwalało na odłożenie na późniejszy termin tej niewygodnej i nieprzyjemnej rozmowy. Z drugiej jednak strony martwił się o nich. Zajęty swoim pojedynkiem nie miał okazji sprawdzić jak inni sobie radzą. W dodatku musieli odwiedzić skrzydło szpitalne a on nawet nie zdążył zobaczyć, w jakim zdrowiu opuszczali tamto miejsce. W tym momencie mógł tylko westchnąć, co też zrobił przy okazji kilkukrotnie zamykając oczy dla szybszego odzyskania równowagi i wewnętrznego spokoju. Poza tym tak dłużąca się droga do biblioteki dała mu możliwość i czas na przemyślenia. Oczywiście myślał o słowach ich opiekunki. Mieli zostać z siostrą wysłani na jakiś turniej, co go nieco niepokoiło i podniecało jednocześnie. Prawdą było też, że są duże oczekiwania wobec nich. To normalne, że wszyscy uważnie będą im się przyglądać. Jednak większość jego uwagi pochłonęło rozmyślanie o całej tej sytuacji i starciu, jakie z tego wyniknęło. Nie mógł się z tym pogodzić, że tak łatwo dał się sprowokować i wciągnąć w to. Dodatkowo jeszcze swoich przyjaciół wplątał w to.
Źle zrobiłem. Nie powinienem atakować w ten sposób i zaczynać od zwarcia. Lepszym rozwiązaniem byłoby potraktowanie ich trującą chmurą. Dzięki temu mógłbym osłabić nie jednego a wszystkich przeciwników. Chyba trzeba było ustalić jakiś plan działania, taki, który umożliwiałby naszej trójce współpracę. Walcząc zespołowo może mielibyśmy większe szanse na danie im nauczki. Ech wkurza mnie to, że dzisiaj tak nieudolnie wychodziła mi walka. Zdecydowanie muszę poprawić ten aspekt i to tak szybko jak jest to możliwe.
Pochłonięty tymi i tym podobnymi rozmyślaniami w końcu dotarł na miejsce. Musiał przyznać, że prezentowało się to całkowicie odmiennie od tego, kiedy był tu ostatnim razem. Z lekkim zdziwieniem rozglądał się po wnętrzu. Kompletnie nie spodziewał się spotkać tu tylu osób. Nim się zdołał z tym oswoić został zauważony przez bibliotekarkę. Niestety ku jego rozpaczy nie byłą to ta sama osoba, którą spotkał tamtego wieczora.
A niech to ja wiedźma na pewno mnie zje teraz. Nawet najmniejsza kosteczka po mnie nie zostanie. Nawet nie ma, co długo się nad tym zastanawiać gdyż wystarczy spojrzeć na nią. Teraz to mi się nie upiecze, na pewno dostanę ochrzan za to.
Westchnąwszy zrezygnowany udał się wprost na stracenie.
- Przepraszam najmocniej, ale czy mógłbym prosić o formularze wypożyczenia książek. Tak się składa, że ostatnim razem jak tu byłem to kilka z nich wziąłem do swego pokoju w celu dalszej lektury niestety tak mnie one wciągnęły, że kiedy wróciłem do rzeczywistości to po pełniącej tutaj dyżur osobie nie było już śladu. Dlatego postanowiłem jak najszybciej naprawić do niedopatrzenie. Jest mi naprawdę przykro, że postąpiłem tak w ten sposób nieco omijając regulamin.
Kiedy wreszcie wypowiedział wszystko, co powinno być wypowiedziane stał z lekko spuszczoną głową czekając na reprymendę za swoje nieodpowiednie zachowanie, kolejną już tego dnia. W duchu dziękował i prosiło to żeby więcej osób nie pojawiło się, aby nie oglądało tego niecodziennego widowiska. Nie łatwo po tym przyjdzie mu zejść z języków innych osób. Cóż sam sobie był winien, zawsze mógł odłożyć je z powrozem na miejsce i wypożyczyć na drugi dzień. Jednak z obawy, że ktoś mógłby go wyprzedzić i wypożyczyć je przed nim postanowił wziąć je ze sobą a teraz przyjdzie ponieść za to słuszne konsekwencje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sob 30 Wrz 2017 - 23:27

Właściwie nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem. Toshi mógł na spokojnie wyciągnąć odpowiednie wnioski z całego zajścia. Dzięki temu kiedyś przynajmniej przezwycięży swoje słabości. Ostatecznie druga bójka nadwyrężyłaby reputację rodu Tanaka... Międzyczasie młodzian wyjaśnił kobiecie problem z wypożyczonymi książkami. Bibliotekarka wywróciła teatralnie oczami, jednocześnie sięgając potrzebną kartkę. Najwyraźniej mnóstwo osób robiło podobnie i bardzo często zapominali oddać poszczególne egzemplarze...
-Poproszę imię, nazwisko, klasę, tytuły książek, a następnie podpis przy każdej pozycji. Czy masz jakieś ewentualne pytania chłopcze?- Całe szczęście obyło się bez jakiejkolwiek awantury. Właściwie kobieta unikała problemów jak ognia. Prawdopodobnie pełniła zastępstwo albo kochała swoją pracę. Międzyczasie chłopak poczuł na sobie czyjś wzrok. Pewna złotowłosa osóbka spoglądała w jego kierunku z pełną dozą zaciekawienia. Dziewczyna miała zielone, duże oczy, szlacheckie rysy twarzy, jak również odpowiednie maniery. Istniała duża szansa, że także chodziła do klasy młodziana...

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie 1 Paź 2017 - 21:22

No cóż początek nie zapowiadał tego, co miało nastąpić. Zachowanie kobiety wskazywało, że zaraz mu się dostanie. Nic bardziej mylnego. Po chwili dostał odpowiedni formularz do wypełnieniu. Po uzupełnieniu niezbędnych informacji już miał zamiar zbierać się, kiedy zadano mu pytanie. Przez krótką chwilę trwałą cisza. Wyglądało na to, że zamyślił się, co było widoczne poprzez ściągnięte brwi do góry. W końcu był gotowy i odparł.
- Dziękuję bardzo. Na obecną chwilę wszystko wydaje mi się zrozumiałe. Na pewno, jeśli zajdzie taka potrzeba to będę zadawał dużo pytań aż do znudzenia.
Skończywszy swą wypowiedzi lekko uśmiechnął się do kobiety. Wtedy nastąpiło coś dziwnego. Jakby poczuł na sobie czyiś wzrok. Uczucie to było mu obce toteż nic dziwnego, że poczuł się niekomfortowo i aż ciarki go przeszyły. Nie wiedząc, czego się spodziewać zaczął ukradkiem rozglądać się po sali. Dopiero po dłuższej chwili zlokalizował źródło niepokoju. Dla pewności kątem oka spojrzał się w tym kierunku jeszcze kilka razy. Upewniwszy się, że to właśnie ta osoba bacznie mu się przygląda, obrzucił ją badawczym aczkolwiek nie natarczywym spojrzeniem. Ujrzawszy blond piękność ponownie lekko zmarszczył brwi nie wiedząc, co ma o tym myśleć. Po jej zachowaniu wywnioskował, że musi także należeć do jakiegoś rodu. To mu przypomniało, że musi być bardzo ostrożny. Początkowo miał zamiar to zignorować jednak jak wiadomo los lubi płatać różne figle. Postać ta tak go zaintrygował, że zanim się spostrzegł dochodził do miejsca, w którym się znajdowała. Będąc zdenerwowanym przestępował z nogi na nogę.
- Witaj. Przepraszam, że przeszkadzam, ale czy aby przypadkiem skądś się nie znamy? Twoja twarz wydaje mi się znajoma, jakbym już kiedyś miał przyjemność oglądać. Och wybacz moje maniery. Jestem Toshi Tanaka.
Niemrawo rozpoczął konwersację robiąc to w swoim stylu. Cały czas starał się zachować dobre maniery i nie zrazić nieznajomej.
- To niezwykłe spotkać kogoś Twojego pokroju. Nie zbyt często mam okazję do rozmowy z kimś z wyższych sfer. Mam nadzieję, że wybaczysz mi moje ewentualne grubiaństwa.
Starał się dzielnie podtrzymać rozmowę, zamiast czym prędzej zawinąć się jak struś pędzi wiatr. Z drugiej strony sam nie mógł uwierzyć jak mógł być tak głupi. Był tak zdenerwowany, że aż ręce zaczęły mu się lekko pocić i ledwo mógł ustać w jednym miejscu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Sro 4 Paź 2017 - 21:46

Toshi bez większych problemów załatwił sobie kartę biblioteczną. Od tej pory mógł wypożyczać książki o tematyce dostosowanej do jego codziennych zajęć. Przynajmniej poprzednie egzemplarze chwilowo nie wymagały zwrotu. Całe szczęście, że pani bibliotekarka była ugodową kobietą. Przecież zawsze mogła poprosić o zapłacenie kary czy coś podobnego. Tymczasem uwagę chłopaka przyciągnęła złotowłosa dziewczyna. Bezceremonialnie podszedł do niej i zaczął konwersację. Pannica stała przez dłuższą chwilę w milczeniu. Następnie obdarzyła kolegę dość sympatycznym uśmiechem. Najwyraźniej przywykła do takiego traktowania albo lubiła komplementy…
-Naprawdę nic dziwnego czy nadzwyczajnego. Po prostu chodzimy razem na zajęcia. Jestem Aoi Takahashi. Widziałam ciebie w towarzystwie siostry oraz współtowarzyszy. Trochę nietypowy wybór z twojej strony, ale ocenianie pozostawiam innym osobom. Co ciekawego ciebie sprowadza? Czyżbyś podzielał moje zainteresowania?- Aoi mówiła pół żartem, pół serio. Na pierwszy rzut oka wydawał się dość pewna siebie. Poza tym zachowywała dobry nastrój co stanowiło wyraźny kontrast pomiędzy nią, a wilczą damą. Toshi zauważył kątem oka trzymaną przez rozmówczynię książkę. Niewielki tomik zawierał opisy najpospolitszych ziół, kwiatów, roślin, które posiadały nietypowe zastosowanie. Właściwie płeć piękna stała w dziale „medycyny naturalnej”. Prawdopodobnie aspirowała do dywizjonu medycznego albo technicznego. Mimo wszystko wypadało coś odpowiedzieć…
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Czw 5 Paź 2017 - 15:11

Jak się okazało uporanie się z bibliotekarką było niczym w porównaniu do tego, co go czekało później, a raczej do tego, co sobie sam zgotował. Przez tą chwilę, w której zapanowała niezręczna cisza przez jego ciało przeszło tyle uczuć, że nawet tęcza ze swoją ilością barw nie mogłaby z tym konkurować. Najmocniejszym z nich było zdenerwowanie i coraz bardziej ogarniająca go panika. Ręce starał się trzymać za plecami gdyż nie chciał żeby zobaczyła jak bardzo mu się pocą z przerażenia. Jeszcze chwila i na jego czole pojawiłyby się kropelki potu a on nic nie mógłby na to poradzić. Na całe szczęście w końcu odezwała się do niego a nawet uśmiechnęła. Będąc nadal spiętym postanowił obdarzyć ją dokładniejszym spojrzeniem aczkolwiek nie nachalnym. Jej słowa nie tylko go zaskoczyły, ale także nieco wybiły z rytmu. Przez krótką chwilę przyglądał się jej badawczym spojrzeniem lekko marszcząc brwi. Wziąwszy głęboki oddech postanowił kontynuować zaczętą konwersację. W końcu bardzo niegrzecznie było z jego strony gdyby teraz uciekł, na co miał ogromna ochotę i czego pragnęły i krzyczały mu o tym do ucha wszystkie jego zmysły.
- Z której strony by nie patrzeć nie dałoby rady nie zauważyć tak zjawiskowej dziewczyny. Nie mowa tutaj tylko o wyglądzie zewnętrznym, składa się na to także twa inteligencja, doskonałe maniery oraz ta niesamowita aura, którą roztaczasz wokół Siebie. Wobec kogoś takiego nie można tak po prostu przejść obojętnie nie zauważywszy jego istnienia.
W tym momencie zrobił krótką przerwę. Uśmiechnął się do nie starając się jednocześnie ukryć zdenerwowanie oraz wstyd. Dopiero w drugiej części swej wypowiedzi odniósł się do tych bardziej intrygujących informacji.
- Och wybacz moje maniery. Tak w ogóle jestem Toshi Tanaka. Miło mi Cię poznać Aoi. To naturalne, że mając przed sobą taką piękność człowiek nie potrafi skupić się i w odpowiedni sposób zachowywać. Wracając do Twych słów. Jestem tu, aby wyjaśnić pewne kwestie odnośnie wypożyczenia książek. Zapewne będę tu częstym gościem w poszukiwaniu niezbędnych informacji. Choć wiedząc, że i Ty często przebywałabyś tu nie potrzebowałbym żadnego dodatkowego powodu żeby tu przychodzić. Ten aż nadto by wystarczył. Rzeczywiście, jeśli mowa o pociągu do wiedzy, o samodoskonalenie to rzeczywiście podzielamy te same zainteresowania. Choć z drugiej strony ja bardziej preferuję ochronę innych w bardziej prymitywny, bezpośredniejszy sposób, czyli poprzez walkę, oczyszczanie dusz pustych. Jeżeli nie miałabyś nic przeciwko nie tylko ten jeden raz chciałby wymienić się z Tobą poglądami. Byłbym niezmiernie zaszczycony gdybyś zechciała mi towarzyszyć w drodze na nasze następne zajęcia.  
W międzyczasie nawet nie zauważył, kiedy aż tak bardzo się zbliżył do niej. Wręcz stanął w taki sposób jakby chciał ukryć ją przed oczami innych chłopaków, jakby chciał mieć ją tylko na wyłączność nie dzieląc się z nikim. Wreszcie zorientował się, że chyba jak na pierwszy raz posunął się zbyt daleko, ale na to było już za późno. Jedynie teraz mógł wyczekiwać jej reakcji mając nadzieję, że nie oberwie plaskacza w twarz. Z drugiej strony nie ma mu się, co dziwić. W końcu nie często staje się obiektem obserwacji tal ślicznej dziewczyny. Coś musiał sobie przypomnieć, bo ponownie zagadał do pannicy.
- Musisz mi wybaczyć, że nie jestem lepszym rozmówcą, ale to oczywiste skoro się denerwuję wiedząc, że Taka piękność obserwuje mnie. Z jednej strony jestem, niezmiernie z tego powodu bardzo szczęśliwy, że mnie zauważyłaś z drugiej jednak strony czuję pewien niepokój no, bo niby, czemu, z jakiej racji ktoś tak słodki i uroczy miałby zwrócić na mnie uwagę.
W tym momencie wypowiedź skończyła się. Nastąpiło to z tego powodu, że w końcu dotarł do niego sens jego słów oraz fakt, że wypowiedział to na głos. Na całe szczęście ogarnęła go ogromna fala paniki. Dzięki temu nie uciekł z krzykiem, jednak nie uchroniło go to o fali gorąca zalewającej jego twarz, dzięki czemu bardziej przypominał teraz dorodnego buraczka.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pią 6 Paź 2017 - 22:18

Dziewczyna obserwowała Toshiego z coraz bardziej rosnącym rozbawieniem. Oczywiście komplementy bardzo jej schlebiały. Jednak zbyt duża ich ilość mogła świadczyć o nieszczerości rozmówcy. Koniec końców złotowłosa odetchnęła głębiej, jednocześnie przeciskając się obok Tanaki. Najwyraźniej młodzieniec spłoszył nieco swoją zdobycz. Ewentualnie przyszła ofiara była tak naprawdę drapieżnikiem...
-Tak, to rzeczywiście normalne i już udzieliłeś mi podobnych informacji. Generalnie nic dziwnego, że wolisz walkę od nauki. Myślenie jakoś zbytnio ci nie wychodzi. Przecież spojrzałabym na każdego, kto przekroczył próg biblioteki akurat w tym czasie. Przykro mi, ale nie jesteś wyjątkowym okazem jakiegoś motyla. Oprócz oczywistego podrywania mojej osoby i próby umówienia się, to całkiem nieźle szło. Popracuj nad prostotą słów, bo dziewczyna to także rodzaj człowieka. Czasami lepiej oznacza mniej... No i zdecydowanie muszę odmówić. Granie na dwa fronty to niezbyt rozsądny pomysł Toshi Tanako. Widziałam jak zerkasz w kierunku Wilczej Damy. Radziłabym ostudzić nieco zapały, jeżeli nie chcesz potem wybierać pomiędzy nami. Udanej lektury miły panie...- Aoi cały czas zachowywała pogodny, nieco żartobliwy ton. Po prostu chciała uniknąć nieporozumień. Ostatecznie kolega mógł pomyśleć sobie same negatywne rzeczy. Wreszcie niewiasta oddała książki w ręce bibliotekarki, a później zniknęła niczym zawodowiec. Toshi stał samotnie pomiędzy regałami. Jeszcze trochę czasu mu zostało. Jednak to od niego zależało gdzie pójdzie i co zrobi... Fakt, że złotowłosa całkowicie go nie skreśliła wyglądał na pocieszający. Po ćwiczeniach z mieczem należało szykować głowy pod magię demoniczną. Skoro chłopak już siedział wewnątrz biblioteki to łatwo skorzystać z okazji i przeczytać parę przydatnych spraw, prawda? Zawsze mógł zmienić zdanie, żeby iść gdziekolwiek...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Toshi Tanaka


avatar

Mistrz Gry : Haruaki Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
60/60  (60/60)
Punkty Reiatsu:
42/42  (42/42)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Nie 19 Lis 2017 - 13:57

Na początku wyglądało, że całkiem nieźle mu idzie. Nawet całkiem sprawnie mu to poszło. Niestety takie myślenie było błędne. Złotowłosa od razu wyłożyła mu to na patelni nie pozostawiając żadnych złudzeń w tej kwestii. Nim mógł cokolwiek zrobić, w jakikolwiek sposób zareagować już jej nie było w pomieszczeniu. Jej słowa nieco wybiły go z rytmu. Niby były logiczne jednak coś się w tym mu nie zgadzało, jakby nie były do końca spójne.
W sumie miała rację. Z jej miejsca łatwo było obserwować, kto wchodzi i wychodzi. Zaraz, jedną małą chwilkę. Skąd wiedziała o Astcie? Skąd to uczucie na moich plecach intensywnego wpatrywania się? Dokładnie widziałem, że nikt inny oprócz niej nie gapił się na mnie. Skoro nie jestem takim niezwykłym okazem to skąd tak dużo wie?
Te myśli właśnie nie dawały mu spokoju. To jednak miało także pozytywny skutek. Dzięki temu zdołał sobie coś uświadomić. Nie chodziło tylko to, że obie dziewczyny były super na swój sposób. Przecież to była płeć piękna i on od jakiegoś czasu przymila się do jednej z jej przedstawicielek. Naraz wszystko wróciła. Wszystko miał przed oczami jakby to było wczoraj. Zimny pot wraz z falami gorąca oblewały jego twarz. Proces myśleniowy zatrzymał się w jednej chwili, natychmiast ogarnęło go uczucie paniki na tyle silne, że nawet nie miał poczucia pustki ją niewątpliwie posiadał w swym umyśle w tej chwili. Musiał uciec i to natychmiast, jak najdalej stąd. Na efekty nie długo trzeba było czekać. Szybko opuścił pomieszczenie na nikogo się nie oglądając. Nie tylko z biblioteki wyszedł, on opuścił budynek i zaczął biec przed siebie jak najszybciej się dało. Jak tylko poczuł, że brakuje mu tchu to zwalniał, ale nie przestawał przeć naprzód przed siebie bez celu z zupełną pustką w głowie. Wiatr mu do reszty potargał fryz a on nadal biegł. W końcu, choć nadal chciał jego ciało nie wytrzymało. Runął przed siebie twarzą na trawę. Ciężko oddychał przez kilka minut. Ten wzmożony wysiłek nie pomógł. Wiedział teraz tylko jedno nie potrafi spojrzeć Astcie ani innej przedstawicielce płci przeciwnej w oczy. Po chwili odpoczynku szybko udał się do siebie. Tam szybko wziął prysznic i skierował się na następne zajęcia. Doskonale wiedział, że będąc w takim stanie nic nie zdziała, ale nie mógł tak po prostu odpuścić sobie. Kierował się na następne lekcje unikając spojrzeń a w szczególności unikał swoich nowych przyjaciół. Nie tylko nie wiedział, co miałby im powiedzieć on nawet nie wiedział jak w tej sytuacji się zachowywać w ich obecności. Zamknął się w sobie za wielkim murem nie dopuszczając nikogo z zewnątrz. A jego ponura mina skutecznie odstraszała potencjalnych rozmówców jak dotychczas. W takim to nastroju i takim nastawieniem przekroczył próg sali, w której to miałby odbyć się ich kolejne zajęcia.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Haruaki



avatar

Mistrz Gry : Imperator Kuchiki

Karta Postaci
Punkty Życia:
83/90  (83/90)
Punkty Reiatsu:
33/56  (33/56)

PisanieTemat: Re: Biblioteka   Pon 20 Lis 2017 - 21:34

Właściwie Toshi mógł wyciągnąć wiele wniosków z tej rozmowy. Choćby i taki, że pochodzenie ze znanej rodziny posiadało pewnego rodzaju minusy. Przede wszystkim ich historia nie stanowiła wielkiej tajemnicy. Owszem szlachetny ród Tanaka stracił wielu ludzi podczas ataku pustego. Jednak jakaś "gałąź" przetrwała. Dlatego wewnątrz akademii szybko pojawiły się najróżniejszego rodzaju (mniej bądź bardziej prawdziwe) informacje. Poza tym chłopak chyba nie do końca wiedział jaką rolę odgrywają z siostrą. Międzyczasie blondyn opuścił pospiesznie bibliotekę. Całe szczęście pani pełniąca dyżur jedynie podążyła za nim wzrokiem. Kolejne zajęcia stanowiły magię obronną, prawda...

Sala Wykładowa
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Biblioteka   

Powrót do góry Go down
 
Biblioteka
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 4 z 4Idź do strony : Previous  1, 2, 3, 4

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 :: Świat :: Soul Society :: Seireitei :: Akademia Shinigami-
Skocz do:  
Free forum | © phpBB | Free forum support | Kontakt z | Report an abuse | Create your own blog